Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 110 z 114 ]

56

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Nie każdy musi dzieci lubić, nie każdy musi je mieć, ale czytając ten temat zaczęłam się zastanawiać, jak można tak bardzo nienawidzić dzieci, podczas gdy samo było się kiedyś takim szkrabem? Płaczącym, wrzeszczącym, z kupą w pieluszce i gilem pod nosem... Jednym słowem, zapomniał wół jak cielęciem był.

Zobacz podobne tematy :

57

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Kruszyzna napisał/a:

Nie każdy musi dzieci lubić, nie każdy musi je mieć, ale czytając ten temat zaczęłam się zastanawiać, jak można tak bardzo nienawidzić dzieci, podczas gdy samo było się kiedyś takim szkrabem? Płaczącym, wrzeszczącym, z kupą w pieluszce i gilem pod nosem... Jednym słowem, zapomniał wół jak cielęciem był.

Tylko ze ja jako dziecko nie bylam taka jak ona.Z tego co wiem od rodziny ;]

58

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Czarna2020 napisał/a:
alfaalfa napisał/a:

W jakich godzinach pracujesz?
Masz własne dzieci?

Siedze z nimi od rana,7-8 i wlazi mi do pokoju nawet do 23 .dlatego tak dziala mi na nerwy.zero czasu dla siebie

Powtórzę: w jakich godzinach pracujesz?

bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

59

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Czarna2020 napisał/a:
Kruszyzna napisał/a:

Nie każdy musi dzieci lubić, nie każdy musi je mieć, ale czytając ten temat zaczęłam się zastanawiać, jak można tak bardzo nienawidzić dzieci, podczas gdy samo było się kiedyś takim szkrabem? Płaczącym, wrzeszczącym, z kupą w pieluszce i gilem pod nosem... Jednym słowem, zapomniał wół jak cielęciem był.

Tylko ze ja jako dziecko nie bylam taka jak ona.Z tego co wiem od rodziny ;]

Każdy w tym wieku miał coś za uszami. Gdyby dziecko miało być wzorowo grzeczne, nie poznałoby świata.

60

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
alfaalfa napisał/a:
Czarna2020 napisał/a:
alfaalfa napisał/a:

W jakich godzinach pracujesz?
Masz własne dzieci?

Siedze z nimi od rana,7-8 i wlazi mi do pokoju nawet do 23 .dlatego tak dziala mi na nerwy.zero czasu dla siebie

Powtórzę: w jakich godzinach pracujesz?

Raczej w jakich godzinach powinnam pracowac.Umawialysmy sie ze od 8 do 16.reszta dnia jest dla mnie.W tym czasie powinnam uczyc sie angielskiego w swoim pokoju.Ale gdy tylko zaczne,mala przychodzi i kaze mi albo robic mleko,albo siedzi u mnie i bawi sie zabawkami halasujac niemilosiernie,wyrywa mi ksiazki z reki,gada do mnie
To nie sa warunki do nauki.Gdy zwroce jej uwage idzie do matki i mowi ze wyrzucilam ja z pokoju.Spojrzenie matki-bezcenne.Ja nie jestem na tyle asertywna zeby to zalatwic.tak wiec moj czas pracy to od rana do nocy.tyle.

61

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Kruszyzna napisał/a:

Nie każdy musi dzieci lubić, nie każdy musi je mieć, ale czytając ten temat zaczęłam się zastanawiać, jak można tak bardzo nienawidzić dzieci, podczas gdy samo było się kiedyś takim szkrabem? Płaczącym, wrzeszczącym, z kupą w pieluszce i gilem pod nosem... Jednym słowem, zapomniał wół jak cielęciem był.

Kazdy byl, ale nie kazdy jest fanem. Mnie dzieci niesamowicie na nerwy dzialaja.

Do Autorki- jedyne rozwiazanie to zmienic prace. Nie ma sensu sie meczyc. Rozumiem znakomicie jak irytujace sa takie warunki. Z tego co napisalas, to rodzice wcale sie tym dzieckiem nie zajmuja i licza, ze Ty bedziesz 24/7 na zawolanie.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

62

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Tak, najlepiej zmień pracę - na taką od 8 do 16:00.

Sama też popracuj nad konsekwencją swojego postępowania : bo z tego co piszesz mam wrażenie, że sama jesteś sobie winna. Nie lubisz tego co robisz (choć sama znalazłaś taką pracę), nie uczysz się (przecież możesz o 16 wychodzić do czytelni, czy poszukać jakiejś herbaciarni, koleżanki), nie masz życia prywatnego - a wszystko na własne życzenie czyt. brak konsekwencji.

Jeśli chodzi o małą. Dobrze, że zauważasz że to co do niej czujesz / co o niej myślisz - wynika z zazdrości bo sama kiedyś też byłaś "oczkiem w głowie" rodziców ..
Pamiętaj proszę jednak że ona ma tylko 3 latka, dopiero uczy się mówić, rysować .. nawet jeśli uczy się i próbuje manipulacji to wynika to z powtarzania za dorosłymi ich zachowań i sytuacji jakie zaobserwowała - jest to zapewne jej sposób na zwrócenie na siebie uwagi czy uczucia rodziców, którzy niedostatecznie się nią zajmują. Jesteś dla niej bardzo bliską osobą i choć jej nie lubisz, nie zmienia to faktu, że jest od Ciebie zupełnie zależna bo jest tylko dzieckiem.
eh

bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

63

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Czarna2020 napisał/a:

...
Ha ha ha tylko ze moje "wyobrazenie" polega na tym,ze mowie sobie w myslach "zaraz walne cie klockiem bachorku" i na tym koniec,pani madralinska ! Myslalas, ze co ? Ze tracilabym czas zeby wymyslac historie o tym potworze ?

Wolę być mądralińska i chuchać na zimne (czego mnie uczą na studiach) NIŻ zazdrościć 3-latce, że rodzice ją kochają "dojrzałymi" niewątpliwie słowami:

Czarna2020 napisał/a:

...Cala rodzina codziennie jej powtarza " jaka ty jestes inteligentna,a jaka piekna!" rzygac mi sie chce jak tego slucham.

pani........................ wpisz dowolne hymny pochwalne na swą cześć.

Czarna2020 napisał/a:

... jak mam sobie "radzic" skoro nawet matke wytresowala? Ja jestem osoba,ktora nie lubi jak sie nia dyryguje,a tutaj robi to 3-letnia gowniara !

I w odpowiedzi na tytuł wątku (który sama roztropnie nadałaś): "Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI" - TO jeszcze mało powiedziane... Dwudziestoparoletnia pannica kontra 3-latek. Brawo

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

64

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Jeżeli nie nauczysz się rozmawiać z mamą swojej podopiecznej, to nawet nie będziesz potrafiła się zwolnić.

65

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
mortisha napisał/a:

Tamta kobieta tez przyszla po pomoc, a nie zostawilas na niej suchej nitki, lecz porównują zachowanie tamtej mamy do synka, kiedy nie wahalas sie z niej zrobic tyrana,i nie wiem ,gdzie ty dopatrzylas sie elementy znecania sie,

Jak się nauczysz czytać ze zrozumieniem i podstaw kultury, możemy pogadać. Wcześniej nie ma o czym. Jeśli nie zauważyłaś w którym miejscu tamta matka się znęca, nie wytłumaczę, bo i tak nie zrozumiesz. Nie jestem chwiejna w poglądach. Tylko umiem czytać i wyciągać wnioski.

"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

66

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Czarna2020 napisał/a:
Remi napisał/a:

Czarna - kozetka u terapeuty wita. Z przykrością muszę stwierdzić, że nie lubić dziecka za płeć jest okropne.

Dzizas,a skad Tobie sie wzielo, ze za plec ? ... -_-

Odniosłem się do zdania - CZESTO WYOBRAZAM SOBIE ZE OKŁADAM MALĄ KLOCKIEM PO BUZI"
Mała - czyli dziewczynka, okładanie klockiem dziecka za to?
Cóż, przepraszam, jeśli źle zrozumiałem.

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

67

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Po raz drugi bardzo proszę o zachowanie poziomu dyskusji - bez epitetów w stylu ,,pani mądralińska", a tym razem również o trzymanie się głównego tematu wątku. Jeśli łamanie regulaminu nadal będzie się powtarzać, będę zmuszona podjąć bardziej radykalne działania. Pozdrawiam, Mod. Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

68 Ostatnio edytowany przez Czarna2020 (2012-11-04 11:25:40)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Remi napisał/a:
Czarna2020 napisał/a:
Remi napisał/a:

Czarna - kozetka u terapeuty wita. Z przykrością muszę stwierdzić, że nie lubić dziecka za płeć jest okropne.

Dzizas,a skad Tobie sie wzielo, ze za plec ? ... -_-

Odniosłem się do zdania - CZESTO WYOBRAZAM SOBIE ZE OKŁADAM MALĄ KLOCKIEM PO BUZI"
Mała - czyli dziewczynka, okładanie klockiem dziecka za to?
Cóż, przepraszam, jeśli źle zrozumiałem.

bardzo zle zrozumialesxD jesli nie umiesz czytac ze zrozumieniem,to nawet nie probuj...Nigdzie nie napisalam, ze nie lubie dzieci o plci zenskiej
A to,ze ona akurat jest dziewczynka,to nie moja wina.

69 Ostatnio edytowany przez Czarna2020 (2012-11-04 00:37:32)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
alfaalfa napisał/a:

Tak, najlepiej zmień pracę - na taką od 8 do 16:00.

Sama też popracuj nad konsekwencją swojego postępowania : bo z tego co piszesz mam wrażenie, że sama jesteś sobie winna. Nie lubisz tego co robisz (choć sama znalazłaś taką pracę), nie uczysz się (przecież możesz o 16 wychodzić do czytelni, czy poszukać jakiejś herbaciarni, koleżanki), nie masz życia prywatnego - a wszystko na własne życzenie czyt. brak konsekwencji.

Jeśli chodzi o małą. Dobrze, że zauważasz że to co do niej czujesz / co o niej myślisz - wynika z zazdrości bo sama kiedyś też byłaś "oczkiem w głowie" rodziców ..
Pamiętaj proszę jednak że ona ma tylko 3 latka, dopiero uczy się mówić, rysować .. nawet jeśli uczy się i próbuje manipulacji to wynika to z powtarzania za dorosłymi ich zachowań i sytuacji jakie zaobserwowała - jest to zapewne jej sposób na zwrócenie na siebie uwagi czy uczucia rodziców, którzy niedostatecznie się nią zajmują. Jesteś dla niej bardzo bliską osobą i choć jej nie lubisz, nie zmienia to faktu, że jest od Ciebie zupełnie zależna bo jest tylko dzieckiem.
eh

Herbaciarni badz czytelni.Chyba nie wiesz o czym mowisz
czy codziennie mam wychodzic do biblioteki badz herbaciarni tylko dlatego ze moj WOLNY CZAS zajmuje jakas smarkula?
To moj wolny czas,wiec wszyscy powinni zachowywac sie tak jakby mnie w domu w ogole nie bylo.Ja mam placone tylko i wylacznie za opieke nad dziecmi.Jedzenie i POKOJ mam za darmo tylko dlatego ze dostaje za ta opieke malo kasy
Nie wiem czy wiesz na czym polega Au Pair ale nie bede rezygnowala z pokoju ( w tym z jedzenia ,bo w tym czasie kiedy jestem poza domem musze kupowac jedzenie na wlasna kieszen) tylko dlatego bo mala jest nienauczona pewnych zachowan.
Ja rozumiem ze powinnam ja nauczyc tych zachowan
ale jesli matka sama nie potrafi mnie wspierac to ja sama nic nie zdzialam !
Wiec to co napisalas bylo po prostu zalosne.Nie ucze sie,bo co? To ze wolny czas chce spedzic w domu to zle ? Mam do tego prawo i bede z tego korzystac.Pomysl zanim cos napiszesz.

70

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Przeczytałam cały wątek i według mnie te słuszne rady to zmiana pracy i trzymanie się z daleka od małych dzieci.
Ok , rozumiem ,że ktoś może nie lubi dzieci. Ale nie rozumiem, za co można je nienawidziec.
Dzieci to małe, bezbronne , nieświadome jeszcze wszystkiego istoty.
Nie potrafię zrozumiec ,że komuś aż tak przeszkadza ich gwar ,śmiech , ich postrzeganie świata.
Dzieci nie rodzą się złe.

I nie pojmuję tego,że dorosła osoba może tłumaczyc swoje myślenie względem dziecka tym,że jest DDA , czy ma jakąś traumę. Dla mnie to nie jest usprawiedliwienie . Żadne.

Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko...

71

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
strzała napisał/a:

Przeczytałam cały wątek i według mnie te słuszne rady to zmiana pracy i trzymanie się z daleka od małych dzieci.
Ok , rozumiem ,że ktoś może nie lubi dzieci. Ale nie rozumiem, za co można je nienawidziec.
Dzieci to małe, bezbronne , nieświadome jeszcze wszystkiego istoty.
Nie potrafię zrozumiec ,że komuś aż tak przeszkadza ich gwar ,śmiech , ich postrzeganie świata.
Dzieci nie rodzą się złe.

I nie pojmuję tego,że dorosła osoba może tłumaczyc swoje myślenie względem dziecka tym,że jest DDA , czy ma jakąś traumę. Dla mnie to nie jest usprawiedliwienie . Żadne.

No to juz wiem..na pewno zmienie zajecie , po co mam tracic nerwy przez bachora,jeszcze do tego cudzego.

72

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Czarna2020 napisał/a:

...
Herbaciarni badz czytelni.Chyba nie wiesz o czym mowisz
czy codziennie mam wychodzic do biblioteki badz herbaciarni tylko dlatego ze moj WOLNY CZAS zajmuje jakas smarkula?
To moj wolny czas,wiec wszyscy powinni zachowywac sie tak jakby mnie w domu w ogole nie bylo.Ja mam placone tylko i wylacznie za opieke nad dziecmi.Jedzenie i POKOJ mam za darmo tylko dlatego ze dostaje za ta opieke malo kasy
Nie wiem czy wiesz na czym polega Au Pair ale nie bede rezygnowala z pokoju ( w tym z jedzenia ,bo w tym czasie kiedy jestem poza domem musze kupowac jedzenie na wlasna kieszen) tylko dlatego bo mala jest nienauczona pewnych zachowan.
Ja rozumiem ze powinnam ja nauczyc tych zachowan

TY jesteś w pracy - twoja sprawa co robisz w wolnym czasie. ALE nikomu łaski nie robisz.
Dziecko jest u siebie w domu. JEST TAK małe, że nie rozumie twoich ROSZCZEŃ. A one brzmią tak: TERAZ JESTEM W PRACY - ding-dong A TERAZ JESTEM WOLNA. Dziecko NIE ROZRÓżNIA... może nie zna się na zegarku? W końcu ma 3 lata...
WYJAŚNIŁAŚ to komuś? Klucz w drzwiach jest? Komunikat - zamykam się, bo się uczę (grzecznościowy) a robisz co chcesz. Takie trudne? Z dorosłymi powinnaś o tym pomówić a nie skupiać swoich frustracji na złych emocjach w stosunku do dziecka
Nie nadajesz się do Au Pair, proste.
NIE ma takiego co by się do wszystkiego nadawał...

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

73

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Remi napisał/a:

Cóż, przepraszam, jeśli źle zrozumiałem.

Remi! Jesteś wielki!

"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

74

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Anhedonia napisał/a:
Czarna2020 napisał/a:

...
Herbaciarni badz czytelni.Chyba nie wiesz o czym mowisz
czy codziennie mam wychodzic do biblioteki badz herbaciarni tylko dlatego ze moj WOLNY CZAS zajmuje jakas smarkula?
To moj wolny czas,wiec wszyscy powinni zachowywac sie tak jakby mnie w domu w ogole nie bylo.Ja mam placone tylko i wylacznie za opieke nad dziecmi.Jedzenie i POKOJ mam za darmo tylko dlatego ze dostaje za ta opieke malo kasy
Nie wiem czy wiesz na czym polega Au Pair ale nie bede rezygnowala z pokoju ( w tym z jedzenia ,bo w tym czasie kiedy jestem poza domem musze kupowac jedzenie na wlasna kieszen) tylko dlatego bo mala jest nienauczona pewnych zachowan.
Ja rozumiem ze powinnam ja nauczyc tych zachowan

TY jesteś w pracy - twoja sprawa co robisz w wolnym czasie. ALE nikomu łaski nie robisz.
Dziecko jest u siebie w domu. JEST TAK małe, że nie rozumie twoich ROSZCZEŃ. A one brzmią tak: TERAZ JESTEM W PRACY - ding-dong A TERAZ JESTEM WOLNA. Dziecko NIE ROZRÓżNIA... może nie zna się na zegarku? W końcu ma 3 lata...
WYJAŚNIŁAŚ to komuś? Klucz w drzwiach jest? Komunikat - zamykam się, bo się uczę (grzecznościowy) a robisz co chcesz. Takie trudne? Z dorosłymi powinnaś o tym pomówić a nie skupiać swoich frustracji na złych emocjach w stosunku do dziecka
Nie nadajesz się do Au Pair, proste.
NIE ma takiego co by się do wszystkiego nadawał...

oczywiscie,ze nie .Ale to ,ze jestem u nich juz 5 au pair chyba cos znaczy.Z reszta nie bede z Toba dyskutowac,bo czuje jakbym do sciany pisala.

75

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Czarna, nie byłam nigdy au pair, ale mogę sobie to i owo wyobrazić. Ci, co Cię odsądzają od czci i wiary nie mają ani doświadczeń, ani wyobraźni, żeby pojąć co przeżywasz. Ich ocena jest więc bezużyteczna - ma się nijak do Twojej sytuacji. Polemika nie ma zatem żadnego sensu - mówicie różnymi językami.

DODATEK
Chcę wprowadzić zmianę do swojego poprzedniego postu w tym wątku - nie chodzi o wymagania stosowne do wieku, lecz do etapu rozwoju tego konkretnego dziecka.

Wszyscy tu radzą Ci zmienić pracę. A może wystarczy zmienić pracodawcę? Moje dziecko było au pair. Od jednej rodziny dostało (po roku) super referencje, w innej wytrzymało 2 tygodnie... Nie każdy wszędzie pasuje. Ja np. zupełnie nie pasuję do chamów.

"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

76

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Czarna, po co Ty założyłaś ten wątek?

Bo żaden post Ci się nie podoba, wszystkie punkty widzenia krytykujesz.
Może pora się przymknąć i wrócić do swojego życia, zamiast zawracać ludziom dupę marudzeniem, gdy nawet się nie chce pomocy?

A na koniec tylko jedno.

Ty się nie nadajesz do bycia Maitre au pair, nie znasz się na tym, a sama zatrzymałaś się na poziomie mentalnym rozwydrzonej nastolatki, więc nie ma o czym z Tobą dyskutować. Wymagasz od malutkiego dziecka zrozumienia, którego na bank Ci nie da - nie podobają się warunki pracy, to pogadaj z pracodawcą. Wyładowywanie złości na trzylatce jest nieodpowiedzialne i chore.

Nadal utrzymuję, że powinnaś udać się do terapeuty.

Żegnam.

77

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Cynicznahipo napisał/a:

Czarna, po co Ty założyłaś ten wątek?

Bo żaden post Ci się nie podoba, wszystkie punkty widzenia krytykujesz.
Może pora się przymknąć i wrócić do swojego życia, zamiast zawracać ludziom dupę marudzeniem, gdy nawet się nie chce pomocy?

A na koniec tylko jedno.

Ty się nie nadajesz do bycia Maitre au pair, nie znasz się na tym, a sama zatrzymałaś się na poziomie mentalnym rozwydrzonej nastolatki, więc nie ma o czym z Tobą dyskutować. Wymagasz od malutkiego dziecka zrozumienia, którego na bank Ci nie da - nie podobają się warunki pracy, to pogadaj z pracodawcą. Wyładowywanie złości na trzylatce jest nieodpowiedzialne i chore.

Nadal utrzymuję, że powinnaś udać się do terapeuty.

Żegnam.

Haha dzieki,moze sie udam ;D bo tutaj na pomoc i tak liczyc nie mozna,skoro juz o tym wspomnialas.pzdr.

78

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Czarna2020 napisał/a:

Temat moze dziwny dla niektorych,ale cale sedno jest w nim zawarte...
Obawiam sie, ze cos ze mna jest nie tak...
Od poczatku...Jestem DDA,w wieku 18 lat wyjechalam do pracy do Anglii,mieszkam z jedna polska rodzina i pracuje u nich jako opiekunka dwojki dzieci.Nie wiem czemu wybralam akurat to,moze dlatego, ze sie natrafilo...
Nigdy nie lubilam malych dzieci,wrecz nienawidzilam,nie mam pojecia czemu.Opiekuje sie 3-letnia dziewczynka i 11-letnim chlopcem.Chlopca uwielbiam,jestesmy podobni,duzo gadamy itp.Mam brata w podobnym wieku wiec to pewnie dlatego.
Za to dziewczynki nie znosze.Nawet jak jest grzeczna,to nienawidze jej za to,ze po prostu jest... Wkurza mnie jak sie podlizuje swoim rodzicom,jak ciagle czegos od nich chce
Wtedy mowie sobie w myslach " ty maly szczurze,sama sobie przynies ta butelke"...
Nie pokazuje tego,ona czesto powtarza ,ze mnie kocha,mowi do mnie czasem "mamusiu".Nie powiem,czasami mi to przechodzi ale niestety tylko na chwile.

Drugi problem,ktory u siebie zauwazylam,to zazdrosc.Nie mogenzniesc faktu, ze te dzieci sa w tym domu najwazniejsze.Wiem,ze to normalne ale mam takie odczucie,ze nie tak dawno to ja bylam takim dzieckiem i to ja bylam w domu najwazniejsza,najbardziej kochana itp.Mysle sobie, ze moze jeszcze nie doroslam do tego zeby sama mieszkac ?

Tak wgl patrzac na ta rodzinke to moja niechec do dzieci wzrosla o 200 %...
Ta matka minuty nie ma dla siebie,mimo tego ze ma mnie do pomocy.Mala dreczy ja jak tylko wroci z pracy.A spac chodzi nawet o 23 czasami.Mysli ze jest najpiekniejsza i najmadrzejsza.Najgorsze ze jak jest matka w domu to musze sie z tym zgadzac !
Jak jestem sama z mala to nie ma mowy zeby sie wywyzszala.

Do tego prawie zawsze jak jest jej mama w domu,malej zaczynaja rogi wyrastac.Krzyczy na mnie,stroi fochy,zdarzylo sie nawet ze mnie kopnela.Dobrze wie ze przy matce moze sobie pozwolic bo nie bede reagowac.Za to jak mamy nie ma,to jest potulna jak baranek.Za to nienawidze jej najbardziej.Wtedy sie mszcze,zabierajac jej zabawki albo wylaczajac telewizor.

Bozee..co ze mna nie tak..? ;( przeciez kobieta nie powinna az tak malych dzieci nienawidzic..bede wdzieczna za wszystkie rady.

Piszesz, że byłas jako dziecko byłaś najważniejsza i najbardziej kochana- sorry ale ja tego nie kupuje, coś musiało być "nie tak" z twoim dzieciństwem dlatego tak mocno zazdroscisz tej małej i robisz z rozpuszczonej 3-latki demona w skórze dziecka a chłopca uważasz za ideał- troche utożsamiasz sie z tą małą, porówniujesz jej życie do swojego- stąd ta nienawisć, zastanwiasz sie, dlaczego  ta mała zasłużyła na taką bezwarunkową akceptacje rodziców- przecież to 3-letnia "manipulantka", dlaczego wszyscy ją kochaja, mówią jej , ze jest piekna i mądra - przeciez to 3-letnia "Jezabel".
Jak powiedziała Marylin Monroe "Małym dziewczynkom często powinno sie mówić że są ladne" (czyli, ze sie je kocha, ze sa najważniejsze).
Skad w tobie takie pokłady agresji- nawet na tym forum dobitnie krytykujesz każdą wypowiedź- po co tu przszyłaś- sądzisz ze powiemy ci, ze snucie marzeń o biciu 3-latki jest ok- nie jest, że to jej wina- nie dla mnie, bo ma tylko 3 lata wiec absolutnie nie odpowiada za to co robi i nie wie , co jest dobre a co złe ( w przeciwieństwie do ciebie- przynajmniej tak myśle).
Podobnie jak nie wierze w fakt ze chłopiec to chodzący ideał- w tym wieku umieja sie nieźle odszczekiwać i "foszyc" ale ty małym chłopcem nie byłaś, wiec on cie tak naprawde nie obchodzi.
Nie powiedziałaś rodzicom małej, ze po godzinach pracy włazi ci do pokoju -wiec skad oni mogą wiedziec, że ci to przeszkadza?????? Sądze, ze szukasz powodów by ja mocniej nienaiwdzieć.

Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez trwogi.
E.M. Remarque

79

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
NiobeXXX napisał/a:
Czarna2020 napisał/a:

Temat moze dziwny dla niektorych,ale cale sedno jest w nim zawarte...
Obawiam sie, ze cos ze mna jest nie tak...
Od poczatku...Jestem DDA,w wieku 18 lat wyjechalam do pracy do Anglii,mieszkam z jedna polska rodzina i pracuje u nich jako opiekunka dwojki dzieci.Nie wiem czemu wybralam akurat to,moze dlatego, ze sie natrafilo...
Nigdy nie lubilam malych dzieci,wrecz nienawidzilam,nie mam pojecia czemu.Opiekuje sie 3-letnia dziewczynka i 11-letnim chlopcem.Chlopca uwielbiam,jestesmy podobni,duzo gadamy itp.Mam brata w podobnym wieku wiec to pewnie dlatego.
Za to dziewczynki nie znosze.Nawet jak jest grzeczna,to nienawidze jej za to,ze po prostu jest... Wkurza mnie jak sie podlizuje swoim rodzicom,jak ciagle czegos od nich chce
Wtedy mowie sobie w myslach " ty maly szczurze,sama sobie przynies ta butelke"...
Nie pokazuje tego,ona czesto powtarza ,ze mnie kocha,mowi do mnie czasem "mamusiu".Nie powiem,czasami mi to przechodzi ale niestety tylko na chwile.

Drugi problem,ktory u siebie zauwazylam,to zazdrosc.Nie mogenzniesc faktu, ze te dzieci sa w tym domu najwazniejsze.Wiem,ze to normalne ale mam takie odczucie,ze nie tak dawno to ja bylam takim dzieckiem i to ja bylam w domu najwazniejsza,najbardziej kochana itp.Mysle sobie, ze moze jeszcze nie doroslam do tego zeby sama mieszkac ?

Tak wgl patrzac na ta rodzinke to moja niechec do dzieci wzrosla o 200 %...
Ta matka minuty nie ma dla siebie,mimo tego ze ma mnie do pomocy.Mala dreczy ja jak tylko wroci z pracy.A spac chodzi nawet o 23 czasami.Mysli ze jest najpiekniejsza i najmadrzejsza.Najgorsze ze jak jest matka w domu to musze sie z tym zgadzac !
Jak jestem sama z mala to nie ma mowy zeby sie wywyzszala.

Do tego prawie zawsze jak jest jej mama w domu,malej zaczynaja rogi wyrastac.Krzyczy na mnie,stroi fochy,zdarzylo sie nawet ze mnie kopnela.Dobrze wie ze przy matce moze sobie pozwolic bo nie bede reagowac.Za to jak mamy nie ma,to jest potulna jak baranek.Za to nienawidze jej najbardziej.Wtedy sie mszcze,zabierajac jej zabawki albo wylaczajac telewizor.

Bozee..co ze mna nie tak..? ;( przeciez kobieta nie powinna az tak malych dzieci nienawidzic..bede wdzieczna za wszystkie rady.

Piszesz, że byłas jako dziecko byłaś najważniejsza i najbardziej kochana- sorry ale ja tego nie kupuje, coś musiało być "nie tak" z twoim dzieciństwem dlatego tak mocno zazdroscisz tej małej i robisz z rozpuszczonej 3-latki demona w skórze dziecka a chłopca uważasz za ideał- troche utożsamiasz sie z tą małą, porówniujesz jej życie do swojego- stąd ta nienawisć, zastanwiasz sie, dlaczego  ta mała zasłużyła na taką bezwarunkową akceptacje rodziców- przecież to 3-letnia "manipulantka", dlaczego wszyscy ją kochaja, mówią jej , ze jest piekna i mądra - przeciez to 3-letnia "Jezabel".
Jak powiedziała Marylin Monroe "Małym dziewczynkom często powinno sie mówić że są ladne" (czyli, ze sie je kocha, ze sa najważniejsze).
Skad w tobie takie pokłady agresji- nawet na tym forum dobitnie krytykujesz każdą wypowiedź- po co tu przszyłaś- sądzisz ze powiemy ci, ze snucie marzeń o biciu 3-latki jest ok- nie jest, że to jej wina- nie dla mnie, bo ma tylko 3 lata wiec absolutnie nie odpowiada za to co robi i nie wie , co jest dobre a co złe ( w przeciwieństwie do ciebie- przynajmniej tak myśle).
Podobnie jak nie wierze w fakt ze chłopiec to chodzący ideał- w tym wieku umieja sie nieźle odszczekiwać i "foszyc" ale ty małym chłopcem nie byłaś, wiec on cie tak naprawde nie obchodzi.
Nie powiedziałaś rodzicom małej, ze po godzinach pracy włazi ci do pokoju -wiec skad oni mogą wiedziec, że ci to przeszkadza?????? Sądze, ze szukasz powodów by ja mocniej nienaiwdzieć.

mozliwe , ze tak jest
Na szczescie niedlugo konczy mi sie umowa,poszukam innej pracy
Na pewno nie jako opiekunka.chyba,ze tak jak wczesniej wspomnialam ze starszymi dziecmi,i chyba lepiej dla mnie z chlopcami,nie wiem czemu ale mam wrazenie ze dziewczynki moglyby mi dzialac na nerwy tak jak mala w tym momencie.Terapia to dobry pomysl,ale jaka? Dla DDA ?

80

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Czarna2020 napisał/a:
NiobeXXX napisał/a:
Czarna2020 napisał/a:

Temat moze dziwny dla niektorych,ale cale sedno jest w nim zawarte...
Obawiam sie, ze cos ze mna jest nie tak...
Od poczatku...Jestem DDA,w wieku 18 lat wyjechalam do pracy do Anglii,mieszkam z jedna polska rodzina i pracuje u nich jako opiekunka dwojki dzieci.Nie wiem czemu wybralam akurat to,moze dlatego, ze sie natrafilo...
Nigdy nie lubilam malych dzieci,wrecz nienawidzilam,nie mam pojecia czemu.Opiekuje sie 3-letnia dziewczynka i 11-letnim chlopcem.Chlopca uwielbiam,jestesmy podobni,duzo gadamy itp.Mam brata w podobnym wieku wiec to pewnie dlatego.
Za to dziewczynki nie znosze.Nawet jak jest grzeczna,to nienawidze jej za to,ze po prostu jest... Wkurza mnie jak sie podlizuje swoim rodzicom,jak ciagle czegos od nich chce
Wtedy mowie sobie w myslach " ty maly szczurze,sama sobie przynies ta butelke"...
Nie pokazuje tego,ona czesto powtarza ,ze mnie kocha,mowi do mnie czasem "mamusiu".Nie powiem,czasami mi to przechodzi ale niestety tylko na chwile.

Drugi problem,ktory u siebie zauwazylam,to zazdrosc.Nie mogenzniesc faktu, ze te dzieci sa w tym domu najwazniejsze.Wiem,ze to normalne ale mam takie odczucie,ze nie tak dawno to ja bylam takim dzieckiem i to ja bylam w domu najwazniejsza,najbardziej kochana itp.Mysle sobie, ze moze jeszcze nie doroslam do tego zeby sama mieszkac ?

Tak wgl patrzac na ta rodzinke to moja niechec do dzieci wzrosla o 200 %...
Ta matka minuty nie ma dla siebie,mimo tego ze ma mnie do pomocy.Mala dreczy ja jak tylko wroci z pracy.A spac chodzi nawet o 23 czasami.Mysli ze jest najpiekniejsza i najmadrzejsza.Najgorsze ze jak jest matka w domu to musze sie z tym zgadzac !
Jak jestem sama z mala to nie ma mowy zeby sie wywyzszala.

Do tego prawie zawsze jak jest jej mama w domu,malej zaczynaja rogi wyrastac.Krzyczy na mnie,stroi fochy,zdarzylo sie nawet ze mnie kopnela.Dobrze wie ze przy matce moze sobie pozwolic bo nie bede reagowac.Za to jak mamy nie ma,to jest potulna jak baranek.Za to nienawidze jej najbardziej.Wtedy sie mszcze,zabierajac jej zabawki albo wylaczajac telewizor.

Bozee..co ze mna nie tak..? ;( przeciez kobieta nie powinna az tak malych dzieci nienawidzic..bede wdzieczna za wszystkie rady.

Piszesz, że byłas jako dziecko byłaś najważniejsza i najbardziej kochana- sorry ale ja tego nie kupuje, coś musiało być "nie tak" z twoim dzieciństwem dlatego tak mocno zazdroscisz tej małej i robisz z rozpuszczonej 3-latki demona w skórze dziecka a chłopca uważasz za ideał- troche utożsamiasz sie z tą małą, porówniujesz jej życie do swojego- stąd ta nienawisć, zastanwiasz sie, dlaczego  ta mała zasłużyła na taką bezwarunkową akceptacje rodziców- przecież to 3-letnia "manipulantka", dlaczego wszyscy ją kochaja, mówią jej , ze jest piekna i mądra - przeciez to 3-letnia "Jezabel".
Jak powiedziała Marylin Monroe "Małym dziewczynkom często powinno sie mówić że są ladne" (czyli, ze sie je kocha, ze sa najważniejsze).
Skad w tobie takie pokłady agresji- nawet na tym forum dobitnie krytykujesz każdą wypowiedź- po co tu przszyłaś- sądzisz ze powiemy ci, ze snucie marzeń o biciu 3-latki jest ok- nie jest, że to jej wina- nie dla mnie, bo ma tylko 3 lata wiec absolutnie nie odpowiada za to co robi i nie wie , co jest dobre a co złe ( w przeciwieństwie do ciebie- przynajmniej tak myśle).
Podobnie jak nie wierze w fakt ze chłopiec to chodzący ideał- w tym wieku umieja sie nieźle odszczekiwać i "foszyc" ale ty małym chłopcem nie byłaś, wiec on cie tak naprawde nie obchodzi.
Nie powiedziałaś rodzicom małej, ze po godzinach pracy włazi ci do pokoju -wiec skad oni mogą wiedziec, że ci to przeszkadza?????? Sądze, ze szukasz powodów by ja mocniej nienaiwdzieć.

mozliwe , ze tak jest
Na szczescie niedlugo konczy mi sie umowa,poszukam innej pracy
Na pewno nie jako opiekunka.chyba,ze tak jak wczesniej wspomnialam ze starszymi dziecmi,i chyba lepiej dla mnie z chlopcami,nie wiem czemu ale mam wrazenie ze dziewczynki moglyby mi dzialac na nerwy tak jak mala w tym momencie.Terapia to dobry pomysl,ale jaka? Dla DDA ?

Polecam Ci (naprawdę szczerze) wizytę u psychologa, który oceni, czy takiej terapii wymagasz, a myślę, że tak.
Da Ci namiary, etc.
Mnie naprawdę pomogła taka terapia. Zawsze możesz spróbować, może to akurat to?

81

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Czarna2020 napisał/a:

...
oczywiscie,ze nie .Ale to ,ze jestem u nich juz 5 au pair chyba cos znaczy.Z reszta nie bede z Toba dyskutowac,bo czuje jakbym do sciany pisala.

Nie ja zaczęłam ten wątek.
Forum jest publiczne a ja to publika... Niestety ściana mało milcząca... więc do MNIE nie pisz.
Powodzenia w szukaniu innego zajęcia i w (ewentualnych) refleksjach smile

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

82 Ostatnio edytowany przez Czarna2020 (2012-11-04 14:06:51)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Cynicznahipo napisał/a:
Czarna2020 napisał/a:
NiobeXXX napisał/a:

Piszesz, że byłas jako dziecko byłaś najważniejsza i najbardziej kochana- sorry ale ja tego nie kupuje, coś musiało być "nie tak" z twoim dzieciństwem dlatego tak mocno zazdroscisz tej małej i robisz z rozpuszczonej 3-latki demona w skórze dziecka a chłopca uważasz za ideał- troche utożsamiasz sie z tą małą, porówniujesz jej życie do swojego- stąd ta nienawisć, zastanwiasz sie, dlaczego  ta mała zasłużyła na taką bezwarunkową akceptacje rodziców- przecież to 3-letnia "manipulantka", dlaczego wszyscy ją kochaja, mówią jej , ze jest piekna i mądra - przeciez to 3-letnia "Jezabel".
Jak powiedziała Marylin Monroe "Małym dziewczynkom często powinno sie mówić że są ladne" (czyli, ze sie je kocha, ze sa najważniejsze).
Skad w tobie takie pokłady agresji- nawet na tym forum dobitnie krytykujesz każdą wypowiedź- po co tu przszyłaś- sądzisz ze powiemy ci, ze snucie marzeń o biciu 3-latki jest ok- nie jest, że to jej wina- nie dla mnie, bo ma tylko 3 lata wiec absolutnie nie odpowiada za to co robi i nie wie , co jest dobre a co złe ( w przeciwieństwie do ciebie- przynajmniej tak myśle).
Podobnie jak nie wierze w fakt ze chłopiec to chodzący ideał- w tym wieku umieja sie nieźle odszczekiwać i "foszyc" ale ty małym chłopcem nie byłaś, wiec on cie tak naprawde nie obchodzi.
Nie powiedziałaś rodzicom małej, ze po godzinach pracy włazi ci do pokoju -wiec skad oni mogą wiedziec, że ci to przeszkadza?????? Sądze, ze szukasz powodów by ja mocniej nienaiwdzieć.

mozliwe , ze tak jest
Na szczescie niedlugo konczy mi sie umowa,poszukam innej pracy
Na pewno nie jako opiekunka.chyba,ze tak jak wczesniej wspomnialam ze starszymi dziecmi,i chyba lepiej dla mnie z chlopcami,nie wiem czemu ale mam wrazenie ze dziewczynki moglyby mi dzialac na nerwy tak jak mala w tym momencie.Terapia to dobry pomysl,ale jaka? Dla DDA ?

Polecam Ci (naprawdę szczerze) wizytę u psychologa, który oceni, czy takiej terapii wymagasz, a myślę, że tak.
Da Ci namiary, etc.
Mnie naprawdę pomogła taka terapia. Zawsze możesz spróbować, może to akurat to?

A jak dlugo chodzilas na ta terapie dla DDA? Ile ona kosztuje wgl?

83

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Czarna2020 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Czarna2020 napisał/a:

mozliwe , ze tak jest
Na szczescie niedlugo konczy mi sie umowa,poszukam innej pracy
Na pewno nie jako opiekunka.chyba,ze tak jak wczesniej wspomnialam ze starszymi dziecmi,i chyba lepiej dla mnie z chlopcami,nie wiem czemu ale mam wrazenie ze dziewczynki moglyby mi dzialac na nerwy tak jak mala w tym momencie.Terapia to dobry pomysl,ale jaka? Dla DDA ?

Polecam Ci (naprawdę szczerze) wizytę u psychologa, który oceni, czy takiej terapii wymagasz, a myślę, że tak.
Da Ci namiary, etc.
Mnie naprawdę pomogła taka terapia. Zawsze możesz spróbować, może to akurat to?

A jak dlugo chodzilas na ta terapie dla DDA? Ile ona kosztuje wgl?

Ja nie płaciłam za terapię nic, ponieważ mieszkałam wtedy we Francji, a tam rzeczy tego typu są refundowane.
Chodziłam jako dziecko do psychologa przez 8 lat. Jako już dorosła osoba 4 lata.

84 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-11-04 16:48:35)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Artemida napisał/a:

Czarna, nie byłam nigdy au pair, ale mogę sobie to i owo wyobrazić.wszystki Ci, co Cię odsądzają od czci i wiary nie mają ani doświadczeń, ani wyobraźni, żeby pojąć co przeżywasz. Ich ocena jest więc bezużyteczna - ma się nijak do Twojej sytuacji. Polemika nie ma zatem żadnego sensu - mówicie różnymi językami.

Artemido- Twoje wypowiedzi świadczą o tym,że jesteś przekonana o omylności wszystkich prócz Ciebie:)To nawet jest słodkie ale u czterolatki.
Ty mimo,że nie byłaś au pair potrafisz sobie to i owo wyobrazić- inni nie mają absolutnie wyobraźni ani nawet doświadczeń.Co innego Twoja ocena- ona jest superużyteczna a przede wszystkim obiektywna,oparta na doświadczeniu/bujnej wyobraźni.Najważniejsze,że Ty to wiesz.Reszta nie musi:)


Sorry ale posty takie jak ten- deprecjonujące każdego interlokutora tylko dlatego,że ma inne niż Twoje- jedynie słuszne- zdanie- a tu akurat nie jest poruszany temat tak jednoznaczny jak np heliocentryzm- nie mogą pozostać bez odpowiedzi.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

85

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Z tym calym posylaniem na terapie to przegiecie. Normalny czlowiek moze zrozumiec, ze ciagle przeszkadzanie po godzinach pracy jest denerwujace, i powinno byc rozwiazane przez rodzicow dziecka.

Trzylatka nie rozumie, ale jej matka i ociec rozumieja-powinni kontrolowac sytuacje.

To, ze Autorka nie lubi dzieci jest tylko wskaznikiem, ze powinna miec inne zajecie, a nie, ze jakies niesamowite abberacje w jej psyche sa.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

86

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Obudź się gojko. Mam prawie 49 lat. I wiele doświadczeń. Jeśli coś wiem, to wiem. Jeśli czegoś nie przeżyłam, ale przeżyłam coś podobnego, to mogę zrozumieć. Jeśli z wypowiedzi niektórych wynika, że bezsensownie atakują i przy tym bredzą, bo nie znają tematu nawet teoretycznie (o doświadczeniach nie wspominając), mówię, żeby się ich opiniami nie przejmować.

Jeśli do tej pory nie zrozumiałaś, wyjaśnię.

Przypuśćmy, że ugotowałam zupę pomidorową. Stoi w garnku. Wchodzą do kuchni 3 osoby, siadają przy stole i rozważają: czy w garnku jest kasza manna na mleku, czy zupa ogórkowa, czy rosół. Ja nie muszę się zastanawiać, bo ja WIEM. Albowiem droga gojko DOŚWIADCZYŁAM.
I druga sytuacja. Nie ugotowałam tej zupy i nawet nie próbowałam ale jadłam kiedyś właśnie taką. Identycznie pachniała, miała identyczny kolor. Zanim spróbuję, wiem czego się spodziewać. Wiem, czy przyprawiona ją zgodnie z kanonem czy nie. Inaczej niż ludzie, którzy NIE SPRÓBOWALI.

Dzieci są różne. Opieka nad jednym czy dwójką własnych to mniej niż opieka nad własnymi + innymi + samodzielne studiowanie tematu przez dziesięciolecia. Więc ja mam więcej podstaw do wnioskowania. A nawet najlepiej działający komputer (mózg) jeśli ma luki w danych, obliczyć może zupełnie zły wynik.

Wiem, że Autorka nie potrzebowała żeby nią potrząsać ani jej chamsko złośliwić. Potrzebowała zrozumienia i propozycji rozwiązania niekomfortowej sytuacji. To dostała ode mnie. A co dobrego wynikło z ataków? Tylko niepotrzebne napięcie.

Twoje ataki są bardzo złośliwe. Próbujesz się przedstawić jako uosobienie łagodności (zwłaszcza dla dzieci), ale atakujesz wyjątkowo paskudnie. I tym się różnimy. Bo ja wiem, że mam kontrowersyjne poglądy i walę prawdę między oczy. Moją prawdę. Jak każdy.

"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

87

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Artemido- co z tego,że masz 49 lat?Mój teść ma 75 a nigdy nie był za granicą,nie przeczytał żadnej książki prócz książeczki do nabożeństwa,nie zna żadnego obcego języka prócz paru początków modlitw po łacinie.Nigdy nie ugotował sobie niczego,nawet wody na herbatę.
Więc jaki związek ma to wszystko z wiekiem?

To taki oklepany stereotyp jak to,że absolwent studiów potrafi lepiej się wypowiadać,nie robi błędów,jest bardziej oczytany niż absolwent zawodówki.Też w to wierzysz?

Doświadczyłaś czegoś podobnego jak bycie au pair czy tylko domyślasz się jak to jest?

Pozwól,że Cię zacytuję:
   

    "Jessss..... Artemido mam wrażenie,że masz rozdwojenie osobowości.

Nie, nie mam. Rozdwojenie osobowości to coś zupełnie innego niż myślisz."
Skąd w Tobie ta pewność,że nie wiem czym jest osobowość mnoga?


Coś jeszcze:
"Trzylatka to może być kawał cholery a może być czarująca towarzyszka.
I należy jej wyznaczyć granice, a nie spędzać czas na zachwycaniu się i utwierdzaniu, że może zachowywać się obrzydliwie. Podpowiadam jak to można zrobić."

Zaczynasz kreować rzeczywistość- czy ja albo ktoś inny kazał się autorce zachowywać się podopieczną i przekonywać,że kopanie jest super?


Ty oczywiście możesz mieć własne zdanie(zarzuciłaś mi,że uważam Cię za chorą bo właśnie je masz) ale przede wszystkim dopuść do siebie taką możliwość,że nie jesteś najmądrzejszą jednostką na świecie,że są ludzie,którzy wiedzą czym jest motoryka duża i mała- nie musisz tego objaśniać i wiedzą jak ją rozwijać i mało tego- być może są lepsi od Ciebie w Twoim zawodzie.To taki zdrowy dystans,który warto mieć w stosunku do siebie.
Pozdrawiam:)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

88

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
adlernewman napisał/a:

Z tym calym posylaniem na terapie to przegiecie. Normalny czlowiek moze zrozumiec, ze ciagle przeszkadzanie po godzinach pracy jest denerwujace, i powinno byc rozwiazane przez rodzicow dziecka.

Trzylatka nie rozumie, ale jej matka i ociec rozumieja-powinni kontrolowac sytuacje.

To, ze Autorka nie lubi dzieci jest tylko wskaznikiem, ze powinna miec inne zajecie, a nie, ze jakies niesamowite abberacje w jej psyche sa.

Autorka jest DDA, stąd moje przypuszczenie, że ma w głowie wiele spraw, z którymi nie potrafi sobie poradzić.
Stąd, według mnie, brak cierpliwości do trzyletniej dziewczynki, zazdrość o nią, etc.

Na pewno jej wizyta u psychologa nie zaszkodzi.

89

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
adlernewman napisał/a:

Z tym calym posylaniem na terapie to przegiecie. Normalny czlowiek moze zrozumiec, ze ciagle przeszkadzanie po godzinach pracy jest denerwujace, i powinno byc rozwiazane przez rodzicow dziecka.

Trzylatka nie rozumie, ale jej matka i ociec rozumieja-powinni kontrolowac sytuacje.

To, ze Autorka nie lubi dzieci jest tylko wskaznikiem, ze powinna miec inne zajecie, a nie, ze jakies niesamowite abberacje w jej psyche sa.

Zgadzam sie bo tez nie lubie rozpuszczonych bachorów ale autorka nie powiedziała rodzicom, że mała zabiera jej czas , po godzinach pracy, nie powiedziała, ze ją kopie- wiec jak rodzice mają reagowac skoro o niczym nie wiedzą??? To jest szukanie powodów do nienawisci. A czy tej małej powiedziała : nie wchodz do mojego pokoju, bo ci nie wolno ( ma prawo do prywatnosci ) lub ; nie kop mnie , bo mnie to boli (prosty komuniakt, 3 latka powinna zrozumiec)-ja tego nie doczytałam.

Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez trwogi.
E.M. Remarque

90

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
gojka102 napisał/a:

Artemido- co z tego,że masz 49 lat?

Naucz się czytać ze zrozumieniem. Napisałam, że mam 49 lat i wiele doświadczeń.

gojka102 napisał/a:

Doświadczyłaś czegoś podobnego jak bycie au pair czy tylko domyślasz się jak to jest?

Ostatnio moja córka, a wcześniej przyjaciółka, córka innej przyjaciółki i córka przyjaciela były au pair. Ponieważ bardzo mnie to interesowało, pytałam. Osobiście opiekowałam się młodszymi dziećmi od wielu lat - zaczęłam sama będąc dzieckiem. Zajmowałam się braćmi i siostrami ciotecznymi. I jest to dość podobne - mieszka się razem, tylko mamą dzieci jest ciocia.

Gdy się to robi tygodniami i miesiącami, sytuacja jest nieco podobna.
Gdy się dorabia opiekując się całkiem obcymi dziećmi, też jest nieco podobnie (opiekowałam się - jako studentka i później)

gojka102 napisał/a:

Skąd w Tobie ta pewność,że nie wiem czym jest osobowość mnoga?

Ponieważ diagnozujesz ją u mnie bezpodstawnie.

gojka102 napisał/a:

Zaczynasz kreować rzeczywistość- czy ja albo ktoś inny kazał się autorce zachowywać się podopieczną i przekonywać,że kopanie jest super?

A czy ja mówię, że kazałyście? Sugerujesz, że mała jest cacana i to z mądrości robi wredne numery. Autorkę pouczasz protekcjonalnym tonem, a przecież tam nie byłaś.

gojka102 napisał/a:

Ty oczywiście możesz mieć własne zdanie(zarzuciłaś mi,że uważam Cię za chorą bo właśnie je masz) ale przede wszystkim dopuść do siebie taką możliwość,że nie jesteś najmądrzejszą jednostką na świecie,

Nigdzie nie twierdzę, że jestem najmądrzejszą jednostką na świecie. Ale jeśli coś wiem, to nie będę udawała, że nie wiem.

gojka102 napisał/a:

że są ludzie,którzy wiedzą czym jest motoryka duża i mała- nie musisz tego objaśniać

Uważam,  że nie wszystkie osoby wchodzące na to Forum wiedzą - i dla nich było to objaśnienie.

gojka102 napisał/a:

być może są lepsi od Ciebie w Twoim zawodzie.

Tu trafiłaś kulą w płot. Bo ja sobie sama wymyśliłam zawód, pracę, stworzyłam firmę i pracuję programem autorskim. Nie ma lepszych ode mnie w moim zawodzie. Nie ma też gorszych. Bo jestem jedyna.

gojka102 napisał/a:

To taki zdrowy dystans,który warto mieć w stosunku do siebie.

Najpierw zachowałaś się niegrzecznie, potem stosowałaś chwyty erystyczne. Po co? Żeby paść własne ego? Ja nie muszę. Wchodzę tu żeby pomóc. Ale nikt nie musi mnie słuchać.

"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

91

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Artemido- po tekście,że ja protekcjonalnym tonem pouczam autorkę- chyba nie mam już pytań,zastrzeżeń- ja już niczego nie mam w Twojej kwestii:).
Ani jednego swojego posta nie skierowałam do autorki.Pouczasz wszystkich dookoła w kwestii czytania ze zrozumieniem.
Pozostaje mi tylko uśmiech- cóż,że nieco sardoniczny:))))

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

92

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Może trochę nie na temat, ale nie jestem w stanie powstrzymać swoich emocji.
Artemido postrzegasz siebie, jako osobę, która na forum jest, aby dzielić się doświadczeniami (choć w tym temacie wcale ich nie masz).
Twoje słowa: "Wiem, że Autorka nie potrzebowała żeby nią potrząsać ani jej chamsko złośliwić. Potrzebowała zrozumienia i propozycji rozwiązania niekomfortowej sytuacji. To dostała ode mnie. A co dobrego wynikło z ataków? Tylko niepotrzebne napięcie."

Niestety we mnie właśnie Twoja wypowiedź spowodowała nieprzyjemne wrzenie.
Jak można rozwiązując problem młodej opiekunki do dzieci, przemycać w odpowiedzi tyle epitetów względem małej, 3 letniej dziewczynki???
Oto kilka jakże uroczych, rozładowujących napięcie epitecików:
- Obrzydliwy, rozwydrzony bachor
- Potwór
- Mala jędza
- Smarkata
- Gnom
- Potwora
Pewno nie są to wszystkie miluśkie słowa, ale zabrakło mi weny na resztę ( a te pochodzą z JEDNEJ wypowiedzi, chyba 23).

Jak można ziać jadem do nieznanej sobie malutkiej osóbki? Jakoś w głowie mi się nie mieści...
W dodatku jeszcze podkreślając, że pracowało się z dziećmi. I co do tych sowich podopiecznych też wołałaś per gnomie, jak były niegrzeczne?

Aby móc wychowywać, powinno się być samym wychowanym - taką mam refleksję.

Czarna, pewno się już powtórzę, ale zdecydowanie rzucaj pracę, bo absolutnie się do nie nie nadajesz!
Pracowałam jako Au Piar, zajmowałam się 3 dzieci. Również mieszkałam z rodzinką i wiem, jakie to trudne. To praca właściwie non stop 24h.
Różnica była jednak taka, że ja pracę i dzieciaki bardzo kochałam. Spełniałam się absolutnie i miałam wielki fun.
Jak po całym dniu pracy wpełzałam na górę do swojego pokoju, miałam ochotę na totalny reset. Dzieci jednak nie bardzo rozumiały i za chwilę już waliły do moich drzwi. Ja jednak nigdy się na nie nie złościłam, bo cieszyłam się, że mają ochotę na dalszy ze mną kontakt.
Czasami więc zajmowałam się nimi dalej, a czasami sprowadzałam do rodziców, mówiąc, że potrzebuję odpoczynku.

Wiesz mi, te dzieci były bardzo żywe, wiele razy niegrzeczne. Dużo na początku straciłam nerwów. Nigdy jednak nie miałam pomysłu, żeby wyżyć się na nich. Miałam pretensję do siebie, do ich rodziców. Bo to ich i moja była wina, jak nie dało się nad nimi zapanować.

Dzieci są impulsywne. Najstarszy chłopiec w przypływie desperacji, rzucił się raz na mnie z łapami i popchnął na ścianę. Owszem zagotowało się we mnie, ale nic nie zrobiłam. Wiedziałam, że poniosły go emocje i nie uniósł sytuacji.
Po powrocie rodziców, wszyscy przedyskutowaliśmy sytuację. Niestety ojciec postanowił dać mu nauczkę, ja protestowałam, ale to on był rodzicem.

Powiedz to sobie jasno i wyraźnie: mam prawo nie lubić dzieci, mam prawo sobie z nimi nie radzić. Muszę zmienić pracę, bo obecna sytuacja nie służy mojemu samopoczuciu. Nie służy też zapewne dziewczynce, którą oszukujesz, że kochasz.

15.08 - Olek

93

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Czarna2020 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Jessss..... Artemido (...)
Piszesz,że dziecko jest obrzydliwym rozwydrzonym bachorem.To z pewnością nie jest jej wina- ona obserwuje i wyciaga wnioski.Skoro widzi,że opiekunka zachowuje się o wiele bardziej pobłażliwie gdy w pobliżu jest mama to próbuje to wykorzystać.Tak jak dziecko w supermarkecie próbuje wykorzystać to,że gdy zacznie histerię przy ludziach jego mama będzie się wstydzić i kupi mu to co zechce dla świętego spokoju.To tylko wina rodziców i opiekunów a nie dziecka!
(...)
Dziecko nie jest potworem tylko opiekunka nie umie z nim postępować,brak jej konsekwencji a do tego notorycznie ją wkurza niezależnie od zachowania.Tak autorka napisała więc skąd wysnuwasz wniosek,że dziecko jest gnomem,potworem?

Bo kopie opiekunkę gdy w pobliżu jest mama? Dziecko nie jest głupie i widzi,że ta przy mamie zachowuje się inaczej,że wiecej jej wolno.Próbuje więc sprawdzać ile jej wolno w takiej sytuacji.
(...)

Wypraszam sobie,nie jestem osoba niezrownowazona.Czy nikt nigdy nie pomyslal w chwili zlosci " chetnie bym ja/jego zabila" ? Na pewno kazdy.Tylko nie kazdy sie do tego przyznaje.Czy napisalam,ze o malej mysle w ten sposob CALY CZAS ? nie. Mysle tak tylko gdy naprawde mnie zdenerwuje swoim zachowaniem.Ja opisalam to wszystko, bo chce to zmienkc i spotykaja mnie oskarzeniela o jakies sadystyczne zapedy,o chorobe psychiczna.A prawda jest taka, ze cos takiego ma miejsce w zyciu kazdego czlowieka.Tylko ja obralam to w za mocne slowa,gdybym tego nje zrobila prawdopodobnie uznalibyscie, ze czym tu sie przejmowac.
Fakt,kazdy ma prawo dzieci nie lubic,tak samo jak kazdy ma prawo nie lubic swoich bylych partnerow i ktorym prawie kazda kobieta zyczy wszystkiego najgorszego.Ale czy sa chore psychicznie ;/? ludzie,blagam was...
Widze ze najwiecej glosu zabraly tu matki,walczace niczym lwice o dobro kazdego dzieciaka.Spoko,piszcie sobie ale nie zapominajcie, ze psychiatrami nie jestescie i obrzuxanie mnie wyzwiskami i jakimis chorobami jest zalosne.Bo gdybym miala jakies "sadystyczne zapedy" moj psychiata ,ktory pomagal mi w depresji przez 4 lata,na pewno by cos zauwazyl...

Jak widać Autorka wątku wzięła do siebie to, co pisałaś. Bo zachowałaś się tak, jakbyś w towarzystwie nie mówiła do Niej, lecz patrzyła przez Nią - jakby była przezroczysta - i wypowiadała się na Jej temat. Ponad Nią, ale do Niej, ex cathedra.

Trudno uwierzyć, że zrobiłaś to nieświadomie.

Jeśli musisz mieć ostatnie słowo... Baw się dobrze.

"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

94

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
gojka102 napisał/a:

Czarna- ani jedno słowo z mojego posta nie było skierowane do Ciebie ani przeciw Tobie.Sorry za offa- ale mój post skierowałm do Artemidy

Trzeba było jeszcze to zacytować Artemido.I nie udawać głupszej....

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

95

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Gojko, Artemido, naprawdę nie chce nam się już czytać Waszych słownych przepychanek i wzajemnych ataków, w ten sposób na pewno nie pomagacie Autorce, która przyszła tutaj przecież po pomoc. W związku z tym, że nie zastosowałyście się do moich dwukrotnych próśb każda z Was otrzymuje oficjalne ostrzeżenie. Mod. Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

96 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2012-12-26 13:45:49)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Ach, że pozwolę sobie odgrzebać ten wątek - rozumiem uczucia autorki, nie rozumiem tylko dlaczego nie mogła zrezygnować z tej pracy...
Dla pewności -ja żadną au pair nie jestem i nigdy nie zamierzałam być. Nie mam też własnych dzieci i nigdy nie zamierzałam mieć. Tak mnie naszło dziś na refleksje bo moi landlordzi mają gości z małymi dziećmi i rana słyszę tylko ryk... moje życie to jedna wielka porażka, wszystko poszło nie tak, ale jednego na pewno nie żałuję -nieposiadania dzieci!

Jestem bardzo nieśmiała i nieporadna zyciowo i zawsze martwiłam się jak sobie poradzę w życiu. Na co moja mama udzielała mi złotych porad: no to musisz znaleźć męża, urodzisz mu dzieci, będziesz mu prowadzić dom... Trochę takich złotych rad i niestety, rodzice tracą autorytet w twoich oczach. Zresztą, to niebywałe jak 2 klony takie jak moja mama i ja mogą nie móc się porozumieć. Ona też nie lubi dzieci.Tzn jest bardzo 'poprawna politycznie' i nie mówi rzeczy które są społecznie (i religijnie) nieakceptowalne i jakbyście ją zapytali to by odpowiedziała że bardzo lubi dzieci. Zawsze tak odpowiada. No owszem, pod warunkiem że nie płaczą, same się sobą zajmują,jedzą wszystko co im się poda i zachowują się co najmniej tak dorośle jak dorośli. tzn bawią się lalkami i klockami, ale jeśli chodzi o postrzeganie świata, zachowania społeczne itp to powinny być odpowiedzialne od razu jak tylko zaczną mówić...

Jak ja nienawidzę życia!

97

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Dopiszę się, bo nie chcę zakładać nowego tematu na forum.

Ja też NIE ZNOSZĘ dzieci. Pracuję w bibliotece w wojskowym obiekcie, i niestety dwa razy do roku jestem na te dzieci skazana - w 2 tygodnie w czasie ferii zimowych oraz 2 tygodnie latem, wtedy mamy u siebie takie jakby półkolonie. Boże, jak ja tego nienawidzę.... Wtedy naprawdę mam ochotę rzucić tę pracę, chociaż to "tylko" cztery tygodnie w roku. W czasie takich ferii dzieciaki przyłażą od samego rana do biblioteki, drą się, siedzą mi na głowie, i tak od siódmej do piętnastej. Ze dwa razy jeszcze muszę z nimi jechać autobusem jako opiekunka, szczerze zastanawiając się wtedy, po cholerę jestem wtedy w tym autobusie potrzebna, skoro siedzę z przodu i w ogóle się nimi nie interesuję (jedzie jeszcze dwóch opiekunów oprócz mnie). Po prostu nie potrafię się zmusić do tego, żeby je polubić, a nawet tolerować! Wielokrotnie podkreślałam w pracy żartobliwie - chyba niestety zbyt słabo - że nie nadaję się do zabawiania tych hałaśliwych dzieciaków i jakoś nikt nie bierze tego na poważnie. Gdybym chciała to robić w życiu, poszłabym na studia pedagogiczne, ale tego nie zrobiłam, więc oczywiste jest, że się do tego nie nadaję! Denerwują mnie, wyzwalają we mnie agresję, mam tyle swojej papierkowej roboty, a muszę zap**** z nimi autobusem na jakieś wycieczki. NIENAWIDZĘ tego. Za tydzień ferie, chyba będę musiała iść do lekarza po jakieś środki uspokajające, bo się wykończę... Za to jak coś się stanie, to będą do mnie wielkie pretensje, mimo że wiele razy dawałam do zrozumienia, że nie mam predyspozycji do pracy z dziećmi, co niby jest wymagane (ale tylko na papierze).

Co robić? Z pracy się nie zwolnię, bo ją lubię i dużo zachodu kosztowało jej zdobycie, ale te kilka dni w roku szlag mnie po prostu trafia, bo zwyczajnie się męczę z tą zgrają 20-30 dzieciaków.... W zasadzie jak już pisałam, nie udzielam się kompletnie, jest jeszcze dwóch opiekunów, oni ich przeliczają, pilnują, a ja stoję z tyłu i modlę się, żeby czas szybciej płynął...

98

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Boże litościwy- nie wiem od czego zacząć,to nie mieści się w normalnej głowie człowieka -kobiety Jak można nie lubić tak małej nie winnej osóbki. DZIECKO to  najcudowniejsza i najlepsza w świecie osóbka, nie robiąca nikomu krzywdy. KOBIETO-GRZESZYSZ. Obyś w życiu nie płakała nad losem swoich dzieci. Za to co mówisz. Bóg nie rychliwy  ale sprawiedliwy. W naszym mieście jest taka jedna -nie lubiła dzieci i mówiła że swoich nie chce -otóż ma i to dwoje karzełków.  I nie wyobrażam sobie jak taka mała dziewczynka może cię tak drażnić.Dziecko 3 latka to mała, nie winna istota,a daje tyle ciepła i radości. Moje dziewczynki są już dorosłe i żałowałam często że za mało przytulałam że coś bym poprawiła i wszystko bym dała na cofnięcie się chociaż na chwilę czasu aby je poprzytulać- ale na szczęście mam wnuczulkie właśnie 3 latka  w maju będzie miała i kocham ją nad życie. Jak można nie lubić małej kobietki jak tańczy, całuje po rękach, i śmiesznie mówi. Zaraz serce mi pęknie. Nigdy  zycu nie zatrudniłabym ciebie. Biedni ludzie- nie wiedzą kogo pod dach wpuścili. Ja wiem jakie są dzieci  tam Byłam 4 lata w Irlandii i wiem że są to dzieci z ADHD. wychowanie bezstresowe. Ale nie w wieku 3 latek?  I przeważnie chłopcy w wieku od 5 lat bywają nawet agresywni a szczególnie do obcokrajowców. ale nie malutkie dzieciaczki.To nie ma za co się obrażać na inne netkobiety. Moja rada przejść się do psychologa bo twoje dziecko będzie kiedyś bardzo nie szczęśliwe jak nie będziesz je kochać. A MOŻE WŁAŚNIE CIĘ ULECZY Z TEJ NIECHĘCI DO NICH. CO SWOJE TO SWOJE. trzymam kciuki za ciebie.

Co cię nie zabiło-to cię wzmocni.

99

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
ewtula napisał/a:

Boże litościwy- nie wiem od czego zacząć,to nie mieści się w normalnej głowie człowieka -kobiety .

a) Nie wzywaj imienia Pana Boga swego na daremno.
b) Jest dużo rzecz na świecie, które Ci się jeszcze w głowie nie pomieszczą, ponoć normalna kobieto. I musisz z tym żyć.

ewtula napisał/a:

Jak można nie lubić tak małej nie winnej osóbki.

Normalnie, na takiej samej zasadzie, jak inni nie lubią mięsa, kotów, seksu analnego, pomidorów, jazdy autobusem, PISu, PO, Papieża... Nie ma nakazu, aby wszyscy i wszędzie lubili to samo.

ewtula napisał/a:

Obyś w życiu nie płakała nad losem swoich dzieci. Za to co mówisz. Bóg nie rychliwy  ale sprawiedliwy. W naszym mieście jest taka jedna -nie lubiła dzieci i mówiła że swoich nie chce -otóż ma i to dwoje karzełków.

Sugerujesz, że Bóg nie ma nic innego do roboty, tylko karanie niewinnych chorobą, bo ich matka nie lubi macierzyństwa??? Ciekawe jakie, Twoim zdaniem grzechy popełnili rodzice np. dzieci chorych na białaczkę? Stosowali antykoncepcję?

A propos karłowatości, poczytaj sobie co jest jej przyczyną: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kar%C5%82owato%C5%9B%C4%87

Twoja mentalność przypomina mi sposób myślenia ludzi w okresie procesów czarownic: krowa przestała dawać mleko = sąsiadka jest czarownicą. Na tortury i spalić.

"Szanuję, że jest zajęty - aczkolwiek, czasami czuję, że chciałby ze mną coś więcej, albo tylko seksu (nie istotne) a potem odpycha mnie, zmienia o 180 stopni temat rozmowy, albo zaczyna mówić o swojej dziewczynie (jakieś błahostki które nie wnoszą nic do rozmowy, np że mu zrobiła obiad)."
COPYRIGHTS BY ANAKINKA

100 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2014-01-28 16:38:09)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Treść posta została usunięta, ponieważ była obraźliwa i agresywna, a na takie wypowiedzi nie ma miejsca na naszym forum. Na przyszłość staraj się wyrażać swoją opinię w kulturalny sposób.
Moderatorka Anemonne

Co cię nie zabiło-to cię wzmocni.

101

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
ewtula napisał/a:

Myślę sobie że potrzebna tobie terapia ale nie psychologa,bo już pewnie za daleko zaszła twoja nienawiść, wrogość, egoizm I głupota. Tacy jak ty nie powinny się odzywać jak mają w głowie nasrane,i nic mądrego do powiedzenia. Ale na świecie muszą żyć i takie świry i idioci. Kto nie lubi dzieci i w ten sposób się wyraża to taki człowiek jest po prostu nic nie warty  a szczególnie  BATSZEBA -nie lubisz ty słuchać o Panu BOGU? -TO WIDAĆ  I SŁYCHAĆ.

Lubię o Nim słuchać, nawet na mszę co niedziela chodzę i wyobraź sobie, że przekraczam próg świątyni i jakoś piorun kulisty mnie nie trafia, ani trąd nie obsypuje smile


BTW: ta histeryczna reakcja to na wzmiankę o seksie analnym, antykoncepcji, przyczynach karłowatości czy białaczce dzieci? A może o procesach czarownic???

"Szanuję, że jest zajęty - aczkolwiek, czasami czuję, że chciałby ze mną coś więcej, albo tylko seksu (nie istotne) a potem odpycha mnie, zmienia o 180 stopni temat rozmowy, albo zaczyna mówić o swojej dziewczynie (jakieś błahostki które nie wnoszą nic do rozmowy, np że mu zrobiła obiad)."
COPYRIGHTS BY ANAKINKA

102

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

NIC Z TYCH RZECZY -ALE SĄDZĘ SIEBIE-WEDŁUG CIEBIE. OKROPNE DZIECIŃSTWO MIAŁAŚ KOCHANA I ŻAL MI CIEBIE.

Co cię nie zabiło-to cię wzmocni.

103

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Ewtulo to wszystko są pobożne życzenia, niektórzy po prostu nie rodzą się z instynktem macierzyńskim i nikt na to nie ma wpływu, poza tym nie każdy wierzy w Boga.

Są mężczyźni, faceci no i jest marioosh666

104

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Ja to rozumiem i napisałam swoją opinię odnośnie autorki i nie sądzę aby byłam zrobiła to wulgarnie. Sama autorka nie odezwała się ale kogoś to mocniej zabolało . Jak widać żyją na świecie jeszcze bardziej potrzebujący pomocy pod każdą postacią. Bo widocznie sama poprzedniczka miała w domu piekło  i tak teraz reaguje niby bez wulgaryzmu ale bardziej bezczelnie i zajadle. JA ZAWSZE BĘDĘ OBSTAWAŁA ZA DZIEĆMI BO SĄ BEZBRONNE I POTRZEBUJĄ POMOCY STARSZYCH -ale nie wszyscy im dają poczucie bezpieczeństwa,-szkoda.

Co cię nie zabiło-to cię wzmocni.

105

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Jenka napisał/a:

Ewtulo to wszystko są pobożne życzenia, niektórzy po prostu nie rodzą się z instynktem macierzyńskim i nikt na to nie ma wpływu, poza tym nie każdy wierzy w Boga.

Czy Ty jenka w ogóle przeczytałaś łaskawie mojego posta? A posta ewtuli? Odkąd to zgodnie z doktryną KK Bóg zsyła choroby na dzieci w ramach karania rodziców?

Możę zanim zaczniecie wywody teologiczne to trochę poczytacie?

Co ma wiara w Boga do lubienia czegokolwiek: dzieci, seksu, mężczyzn?

Owszem, wierzę w Boga, do kościoła chodzę, a dzieci nie lubię.

"Szanuję, że jest zajęty - aczkolwiek, czasami czuję, że chciałby ze mną coś więcej, albo tylko seksu (nie istotne) a potem odpycha mnie, zmienia o 180 stopni temat rozmowy, albo zaczyna mówić o swojej dziewczynie (jakieś błahostki które nie wnoszą nic do rozmowy, np że mu zrobiła obiad)."
COPYRIGHTS BY ANAKINKA

106

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
ewtula napisał/a:

Ja to rozumiem i napisałam swoją opinię odnośnie autorki i nie sądzę aby byłam zrobiła to wulgarnie. Sama autorka nie odezwała się ale kogoś to mocniej zabolało . Jak widać żyją na świecie jeszcze bardziej potrzebujący pomocy pod każdą postacią. Bo widocznie sama poprzedniczka miała w domu piekło  i tak teraz reaguje niby bez wulgaryzmu ale bardziej bezczelnie i zajadle. JA ZAWSZE BĘDĘ OBSTAWAŁA ZA DZIEĆMI BO SĄ BEZBRONNE I POTRZEBUJĄ POMOCY STARSZYCH -ale nie wszyscy im dają poczucie bezpieczeństwa,-szkoda.

Owszem, napisałaś posta chamskiego, wulgarnego a do tego głupiego, bo się kupy nie trzymał.

"Szanuję, że jest zajęty - aczkolwiek, czasami czuję, że chciałby ze mną coś więcej, albo tylko seksu (nie istotne) a potem odpycha mnie, zmienia o 180 stopni temat rozmowy, albo zaczyna mówić o swojej dziewczynie (jakieś błahostki które nie wnoszą nic do rozmowy, np że mu zrobiła obiad)."
COPYRIGHTS BY ANAKINKA

107

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Czy nit nie widzi co ta kobieta wyrabia? od samego początku wykłuca się ze wszystkimi, każdego obraża i do tego czego wprost nie lubię kopiuje wypowiedzi - co z nią ?  nie będzie żadnej reakcji przecież człowiekowi dzięki niej wcale się  nie chce korzystać z tego forum? Jest agresywna i bardzo odrażająca.

Co cię nie zabiło-to cię wzmocni.

108

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Zazdroscisz dziewczynce normalnego domu. Bardzo proste.

109

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
ewtula napisał/a:

Czy nit nie widzi co ta kobieta wyrabia? od samego początku wykłuca się ze wszystkimi, każdego obraża i do tego czego wprost nie lubię kopiuje wypowiedzi - co z nią ?  nie będzie żadnej reakcji przecież człowiekowi dzięki niej wcale się  nie chce korzystać z tego forum? Jest agresywna i bardzo odrażająca.

Pytam poważnie: czy w chwili pisania tego posta byłaś pod wpływem jakichkolwiek substancji? Odnoszę wrażenie, że tak..

"Szanuję, że jest zajęty - aczkolwiek, czasami czuję, że chciałby ze mną coś więcej, albo tylko seksu (nie istotne) a potem odpycha mnie, zmienia o 180 stopni temat rozmowy, albo zaczyna mówić o swojej dziewczynie (jakieś błahostki które nie wnoszą nic do rozmowy, np że mu zrobiła obiad)."
COPYRIGHTS BY ANAKINKA

110

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Bardzo proszę o powrót do tematu wątku, merytoryczną dyskusję bez wzajemnego obrażania i wycieczek personalnych

Posty [ 56 do 110 z 114 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018