*Frania*
Facet z wątku sprzed 3 lat i ten o którym ten wątek to ten sam człowiek?
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mimo upływu czasu nadal boli...
Strony Poprzednia 1 2 3
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
*Frania*
Facet z wątku sprzed 3 lat i ten o którym ten wątek to ten sam człowiek?
Podobne tematy
Frania231 napisał/a:Dawno tu nie pisalam. Zalozylam watek i tyle nerw mnie to kosztuje. Weszlam w opinie o tym forum i duzo ludzi napisalo o tym forum ze zamiast pomagac zlosliwe kobiety dogryzaja tutaj bardzo wiele osob usowa tu konto i pisza ze nie nalezy pisac tutaj o swoich pribkemach bo Cie wydziobia zgadzam sie z tym. ....... Podobno nawet w gazecie pisano o tym forum ze digryzaja ludzie tu. Watek zalozylam na prawnym a zbesztano mnie i cytaty ze zlo wraca itp
Oj Franiu... Franiu... Nie ma to jak uderzać poniżej pasa, co? Nie mając żadnych argumentów uciekać się do takich złośliwości. Pamiętaj jedynie, że Ty też wespół ze swoimi wypowiedziami tworzysz atmosferę tego forum... Skoro miałaś świadomość jakie jest forum, dlaczego tutaj wróciłaś? Po co się pchasz pomiędzy futrynę a drzwi?
Nie zauważyłaś pewnej analogii w swoim postępowaniu Franiu? Wracasz tutaj mimo, że ktoś ostrzegał Ciebie przed forum. Ze swoim małżonkiem nie było tak samo? Bo w 2012 roku pisałaś...
Frania231 napisał/a:Mój ex odszedł 5mcy temu a nadal boli tak samoo!! Byliśmy razem 6 lat, mam córkę z poprzedniego związku, którą wychowywał ze mną przez 6 lat. Odszedł w czerwcu, a rozstał się przez tel. mówiąc, że co mieliśmy przeżyć to przeżyliśmy. Nie mamy ze sobą kontaktu, a najgorzej boli, że z moją córka tez go nie ma, ona tęskni pyta o niego. Rok temu daliśmy sobie szansę, bo poznał jakąś przez internet, ale stwierdził, że to ze mną chce być.Po co wracał?? Mam taki żal do niego, myśli nachodza mnie rożne, ale to nie wszystko dowiedziałam się, że ma dziewczynę która jest od niego 13 lat młodsza on ma 34 ona 21 jakiś koszmar!! Ciągle myślę, że on teraz jej bajki opowiada o dzieciach, rodzinie i miłości. Co on sobie wyobraża tak nas skrzywdził...;(
I zaserwowałaś sobie powtórkę z rozrywki teraz...
Frania231 napisał/a:Witam. Maz porzucil rodzine, zona mieszka ze swoja corka w jego wlasnosciowym.mieszkaniu. Zona sama wychowuje corke od lat z obecnym.mezem znaja sie 10 lat. Maz wychowywal z nia jej corke. Od roku sa malzenstwem. Maz odszedl bez slowa zlozyl pozew o rozwod. Wczoraj zona dostala pismo od jego adwokata ze w ciagu 2tyg ma opuscic jego wlasnosc i uregulowac 3mczny czynsz na co jej nie stac bo maz zawsze oplacal. Maz zarabia sporo w Norwegii jest czlowiekiem.bez skrupulow i bezwzglednym. Co w takim.przypadku ma zrobic zona ktora nie ma gdzie pojsc nie stac ja na wynajem? A nie ma meldunku w tym.jego mieszkaniu.(
Czyli nie było tak, że odszedł bez słowa. Z historii sprzed 2,5 roku jasno wynika, że nie było dobrze. Miałaś na stole wyłożone argumenty, by z nim nie być.
Frania231 napisał/a:Razem wyjechaliśmy z jednego miasteczka do dużego miasta ja dostałam tu pracę on mieszkał ze mną. Przez rok nie miał pracy kolega zaproponował mu wyjazd za granicę i tutaj zaczęły się schody. Ja zostałam tutaj sama jak palec z córką bez rodziny i znajomych on na początku bywał w PL co 2mce potem co 2 tyg samolotem, przez odległość doszły kłótnie, czułam się samotna i zaniedbana przez niego jak chciałam z nim porozmawiaą- dzwoniłam on ciagle był zajęty i mówił, żebym zajęcie sobie znalazła. Oddalaliśmy się od siebie, ja chciałam ślubu, on kupił mieszkanie chciałam, abyśmy razem tam zamieszkali on nie chciał. Potem zaczął romansować na portalach randkowych, rok temu zauroczył się jakąs dziewczyną i napisal mi smsa, że w jego życiu jest inna kobieta. Myślałam, że zwariuje tak bardzo go kochałam starałam się. Potem mu coś tam nie wyszło i zaczął wkradać się w moje łaski po kilku miesiacach daliśmy sobie szanse, było dobrze, nie było kłótni dogadywaliśmy się, aż nagle przed wspólnie planowanym wylotem na urlop oznajmił mi przez tel, że mnie nie kocha chce układać sobie życie inaczej. Mój świat runął w gruzach, teraz grucha sobie z 13 lat młodszą a ja nie mogę się pozbierać(
Do tego Twoje częste komunikaty głośno jemu mówione:
Frania231 napisał/a:On nie był ideałem to prawda, często mu mówiłam, że nie nadaje się do związku w rodzinie...
Co miał chłop myśleć?
Franiu... Spójrz na swoje dotychczasowe życie z nim. Czy naprawdę nie odnajdujesz w nim jakichś wskazówek dla siebie? Czy nie widzisz, że to nie miało najmniejszego sensu? I na boga... Przyznaj się. Ty szukasz ojca dla swojego dziecka. Kiedy Ty coś zrobisz dla córki? Ty... Nie on...
Zauważ, że cokolwiek się wydarzyło a były powroty, to też Twoje decyzje? Nie sądzisz, ze błędne? Dlaczego? Nie bałaś się samotni. Ty nieustannie podkreślasz, że nie stać Ciebie na to to... Na tamto.
Pamiętaj, że on nic nie jest winien Twojej córce. A na pewno nie ojcowanie. Ty jesteś jej matką i Twoją rolą jest o nią zadbać. I nie w ten sposób. Nie mścij się na kimś tylko dlatego, że nie zaopiekował się Tobą. Twoim bytem...
Zajmuje sie swoim dzieckiem wtchowuje ja 12 lat kocham i daje wszystko co potrafie nie potrzebuje od meza darowizny ani dla corki ani dla siebie!!! Liczy sie dla mnie czlowiek ktory nie ma uczuc a dla mnie to ze moja corka go kochala jak ojca to tyle w temacie ktory zmienil sie w wyciaganie historii mego zycia. Wroc do tematu. Apropo forum to dopiero potem wyczytalam ze tutaj ludzie nie pomagaja w temacie a besztaja z blotem. Pozdrawiam....
nie wypowiadałam sie ale sledziłam ten watek .
Kazdy ma prawo do swojego zdania i do swoich wypowiedzi .
Piszac na forum , musisz sie liczyc z takimi wypowiedziami .
I powinnas to Franiu zaakceptowac .
a widac , ze trudno Ci przyjac krytyke .
Widac , ze wina jest po Twojej stronie , skoro tak wypowiadasz sie tutaj to tez tak samo traktowałas meza .
A nikt niechce byc w taki sposob traktowany .
A corka ma ojca i to ON powinien jej zapewnic wszystko co powinien OJCIEC
A ty zadasz od obcego faceta aby kochał twoja corke , Nie jest jego i , ze myslał , ze zaakceptuje to a moze nie dał rady .
Ty nie dałas mu dziecka aby był ojcem .
Kazda z nas ma tu cos przezytw i jakis szmat problemow .
Zycie...ludzie potrafia zbesztac a na siebie nie patrza ....ojj
To zajmij sie swoimi problemami kobieto. A nie ojcem.mego dziecko bo nie wiesz co sie z nim dzieje. A to ze z moim.mezem nie mamy dziecka to tez nasza sprawa!!! I to co bylo miedzy nami tez nasze zycie nie ludzi stad. To jak kto traktowal kogo w moim malzenstwie to tez nasza sprawa i nasze zycie nie Twoje.
Franiu zadajesz pytanie a gdy ludzie odpisują nie tak jakbys chciała przeczytać zaczynasz się oburzać.
Frania231 napisał/a:To zajmij sie swoimi problemami kobieto. A nie ojcem.mego dziecko bo nie wiesz co sie z nim dzieje. A to ze z moim.mezem nie mamy dziecka to tez nasza sprawa!!! I to co bylo miedzy nami tez nasze zycie nie ludzi stad. To jak kto traktowal kogo w moim malzenstwie to tez nasza sprawa i nasze zycie nie Twoje.
Franiu zadajesz pytanie a gdy ludzie odpisują nie tak jakbys chciała przeczytać zaczynasz się oburzać.
Watek kochana brzmi - wyrzucenie zony z mieszkania ? Tak? I o czynszu tak ? To bylo pytanie. A ja tu czytam np. to Twoja wina ze maz odszedl...super nie wiedzialam ze lepiej wiecie ja nawet nie wiem dlaczego...szybki sad tu mam. Dwa zd dla meza nie dalam dziecka! Czy wogole pytalam o opinie na temat naszego dziecka? Nie pytalam. O ojcu mojego dziecka tez nie pytalam o niego. Czy ja komus tu z Was napisalam o Waszym zyciu osobistym niee dlatego to moja sprawa. Podziekowalam za odp w temacie a zlosliwi ludzie ciagna dalej wnikaja w moje zycie. Oczerniajac ojca mego dziecka meza nie bo nie mogl maz moze nie mogl.miec dzieci moze nie chcial...jedna kobieta az tak byla zlosliwa jak to kobieta wyciagnela moj watek sprzed 3lat i prowokuje dalej temat oj nudza sie niektorzy. Ja juz dziekuje naprawde wszystko
w temacie nie tutaj sie dowiedzialam gdzie indziej. Oby mi sie udalo usunac tu swoj profil bo wstyd ze tu weszlam po 3latach i taki cyrk.
nie wypowiadałam sie ale sledziłam ten watek .
Kazdy ma prawo do swojego zdania i do swoich wypowiedzi .
Piszac na forum , musisz sie liczyc z takimi wypowiedziami .
I powinnas to Franiu zaakceptowac .
a widac , ze trudno Ci przyjac krytyke .
Widac , ze wina jest po Twojej stronie , skoro tak wypowiadasz sie tutaj to tez tak samo traktowałas meza .
A nikt niechce byc w taki sposob traktowany .
A corka ma ojca i to ON powinien jej zapewnic wszystko co powinien OJCIEC
A ty zadasz od obcego faceta aby kochał twoja corke , Nie jest jego i , ze myslał , ze zaakceptuje to a moze nie dał rady .
Ty nie dałas mu dziecka aby był ojcem .
Kazda z nas ma tu cos przezytw i jakis szmat problemow .
Nie zadalam pytania dlaczego nie dalam dziecka dla meza prawda ? Czy moze czemu maz mi nie dal ? Czy takie pyt tkwi w temacie? Czy pytalam o ojca Twojego dziecka? Itp. W temacie inne pytanie...moj maz moje zycie nasze. Moja corka ktora kocham. Odp moj maz nie dal rady- skad wiesz? Znasz go? I nie zadalam od faceta niczego !!!! Odczepcie sie od mojego zycia!!! Weszlam na forum po pomoc z zakresu prawa. Az sie poplakalam jak czytalam np ze nie dalam dziecka dla meza wiesz co droga sporo z mezem przeszlismy w tym temacie i to nasza sprawa.
Jesli kazdy ma prawo do zdania i wypowiedzi. To niech nikt sie nie wypowiada poza tematem skoro to forum i sa tematy. I to nie sa wyzej wypowiedzi tylko sad a nie wam sadzic.
Wcale sie nie dziwie ze ludzie chca usuwac stad swoje konta itp duzo tu pyt o usuniecie konta ze wzgledu na zlosliwe kobiety. Te ktora wypowiadaja sie na ws yskuch watkach sa nadlyzej tu jak wy...bo docinacie ludziom i dlatego. Nie oczekiwalam glaskania ale tez sadu bo to moje sprawy pyt o porade prawna weszlam po 3latach o kobieta mi pisze ze nie dalam dzuecka dla meza? Skad wiesz ze nie bylam z nim w ciazy? Zyjesz z nami!!"? Co za ludzie wredni
Wcale sie nie dziwie ze ludzie chca usuwac stad swoje konta itp duzo tu pyt o usuniecie konta ze wzgledu na zlosliwe kobiety
Franiu, to nie złośliwość. To rozkładanie na części pierwsze Twojego problemu. A on jest dosyć złożony. Kiedy pójdziesz do sądu tylko adwokat zachowa zimną krew. Ty tego nie będziesz potrafiła. Nie stać Ciebie na to, bo emocjonalnie jesteś może nie w rozsypce, co nie końca ustabilizowane są Twoje myśli. I to idzie zrozumieć.
Na forum wypowiadają się różni ludzie. I każdy z nas w jakimś sensie jest "ułomny", inny. Ze swoimi odczuciami, przeżyciami. Intencje są przeważnie jednak dobre. Sprawić by wypowiadający się zerknął na siebie z każdej strony.
Nie oczekiwalam glaskania ale tez sadu bo to moje sprawy pyt o porade prawna weszlam po 3latach o kobieta mi pisze ze nie dalam dzuecka dla meza?
Skad wiesz ze nie bylam z nim w ciazy? Zyjesz z nami!!"? i
Franiu, kiedy się uspokoisz i na zimno przeczytasz co piszesz, sama dojdziesz do wniosku, że wciąż zasłaniasz się córką. Do tego czujesz wściekłość, że on sobie kogoś znalazł. Czujesz się wykorzystana, prawda? Wiem, że to może boleć. Gdy facet odchodzi do innej. On układa sobie życie a Ty stoisz w miejscu i tak naprawdę nie wiesz jak to wszystko ugryźć. Tyle, że nie tędy droga. Nie poczujesz zadośćuczynienia swoim krzywdom mszcząc sie na nim... To nic Tobie nie da. Jeśli już to tylko chwilową satysfakcję.
Co za ludzie wredni
Nie zgadzam się z tą wypowiedzią. Przynajmniej jeśli chodzi o osoby wypowiadające się w tym wątku.
My nie jesteśmy fachowcami w zakresie prawa. Ale wielu z nas ma doświadczenia życiowe. Zna te zagadnienia po części z pracy. Twój adwokat powinien zrobić Tobie prawdziwą "ścieżkę zdrowia" zanim dojdzie do pierwszej rozprawy, bo na sali sadowej możesz być zaatakowana ze wszech stron i tak naprawdę nic nie może Ciebie zaskoczyć. Bo inaczej polegniesz... Byłoby dobrze, gdybyś jednak test, który Tobie niechcący zrobiliśmy, wykorzystała w najbliższej przyszłości. Z dobrym skutkiem.
Gwoli porad stricte prawnych....
Ja to widzę tak (i taką wersję miej na uwadze):
Masz zawartą z mężem intercyzę. Kiedy zapadnie wyrok o rozwodzie sąd może nakazać Tobie opuszczenie lokalu. Ale zdaje się powód musi taki wniosek zawrzeć w pozwie o rozwód. Jeśli tego nie zrobisz czyli mieszkania nie opuścisz, procedurę eksmisyjną zacznie mąż.
Zauważ, że wystąpił już do Ciebie jego adwokat z wezwaniem do zapłaty za czynsz. Osobiście uważam, że to wezwanie ma wady prawne. Ale ja mogę się mylić. Papierka na znajomość prawa nie mam. Jeśli jednak dostaniesz pismo, w którym powód (mąż) poinformuje Ciebie o wysokości opłat i wskaże konto na które winnaś przelewać swoje zobowiązania za zajmowany przez Ciebie lokal, zacznie się... Potem, gdy płacić nie będziesz wezwaniem do zapłaty ostrzeże Ciebie, że może skończyć się to skierowaniem sprawy na drogę postępowania sądowego w celu eksmitowania Ciebie.
Zastanów się Franiu czy jest sens przedłużać sprawę rozwodową. Czy warto narażać siebie i na pewno córkę na miesiące życia w zawieszeniu. Nieprzespane noce. Mętlik w głowie co rano. Czy nie lepiej mieć to wszystko poza sobą... Zwyczajnie czy warto. I mówię o Twojej stabilizacji emocjonalnej. Reszta to doopa...
Watek kochana brzmi - wyrzucenie zony z mieszkania ? Tak? I o czynszu tak ? To bylo pytanie. A ja tu czytam np. to Twoja wina ze maz odszedl...super nie wiedzialam ze lepiej wiecie ja nawet nie wiem dlaczego...szybki sad tu mam. Dwa zd dla meza nie dalam dziecka! Czy wogole pytalam o opinie na temat naszego dziecka? Nie pytalam. O ojcu mojego dziecka tez nie pytalam o niego. Czy ja komus tu z Was napisalam o Waszym zyciu osobistym niee dlatego to moja sprawa/
A czy Ty babo (inaczej się chyba) rozumiesz. że to będzie miało znacznie w sprawie rozwodowej i ewentualnej eksmisji? Jak Ci prawnicy powiedzieli, że nie to zmień prawników, bo biorą kasę a nie znają się na tym co robią. Z taką postawą jak Twoja w tym wątku to on jeszcze dostanie rozwód z orzekaniem o winie... Twojej! Jak ja bym był adwokatem męża, to bym spokojnie do takiego wyroku doprowadził. Dajesz dziesiątki powodów do tego. Otrząśnij się, zacznij myśleć.
Ale odpowiadam na wątek pytania. Tak może Ciebie wyrzucić z JEGO mieszkania. Nie może tego zrobić siłą, ale może to zrobić wyrokiem eksmisyjnym. Co do lokalu socjalnego to nie jest do końca tak, że będzie on Tobie przysługiwał. Na to składa się wiele czynników. I właśnie bez znajomości szczegółów nie da się tego określić. A Ty plujesz jadem. Pluj dalej, najlepiej w sądzie. To sprawa się zakończy bardzo szybko. Na korzyść twojego jeszcze męża.
Frania231 napisał/a:Wcale sie nie dziwie ze ludzie chca usuwac stad swoje konta itp duzo tu pyt o usuniecie konta ze wzgledu na zlosliwe kobiety
Franiu, to nie złośliwość. To rozkładanie na części pierwsze Twojego problemu. A on jest dosyć złożony. Kiedy pójdziesz do sądu tylko adwokat zachowa zimną krew. Ty tego nie będziesz potrafiła. Nie stać Ciebie na to, bo emocjonalnie jesteś może nie w rozsypce, co nie końca ustabilizowane są Twoje myśli. I to idzie zrozumieć.
Na forum wypowiadają się różni ludzie. I każdy z nas w jakimś sensie jest "ułomny", inny. Ze swoimi odczuciami, przeżyciami. Intencje są przeważnie jednak dobre. Sprawić by wypowiadający się zerknął na siebie z każdej strony.Frania231 napisał/a:Nie oczekiwalam glaskania ale tez sadu bo to moje sprawy pyt o porade prawna weszlam po 3latach o kobieta mi pisze ze nie dalam dzuecka dla meza?
Skad wiesz ze nie bylam z nim w ciazy? Zyjesz z nami!!"? iFraniu, kiedy się uspokoisz i na zimno przeczytasz co piszesz, sama dojdziesz do wniosku, że wciąż zasłaniasz się córką. Do tego czujesz wściekłość, że on sobie kogoś znalazł. Czujesz się wykorzystana, prawda? Wiem, że to może boleć. Gdy facet odchodzi do innej. On układa sobie życie a Ty stoisz w miejscu i tak naprawdę nie wiesz jak to wszystko ugryźć. Tyle, że nie tędy droga. Nie poczujesz zadośćuczynienia swoim krzywdom mszcząc sie na nim... To nic Tobie nie da. Jeśli już to tylko chwilową satysfakcję.
Frania231 napisał/a:Co za ludzie wredni
Nie zgadzam się z tą wypowiedzią. Przynajmniej jeśli chodzi o osoby wypowiadające się w tym wątku.
My nie jesteśmy fachowcami w zakresie prawa. Ale wielu z nas ma doświadczenia życiowe. Zna te zagadnienia po części z pracy. Twój adwokat powinien zrobić Tobie prawdziwą "ścieżkę zdrowia" zanim dojdzie do pierwszej rozprawy, bo na sali sadowej możesz być zaatakowana ze wszech stron i tak naprawdę nic nie może Ciebie zaskoczyć. Bo inaczej polegniesz... Byłoby dobrze, gdybyś jednak test, który Tobie niechcący zrobiliśmy, wykorzystała w najbliższej przyszłości. Z dobrym skutkiem.
Gwoli porad stricte prawnych....
Ja to widzę tak (i taką wersję miej na uwadze):
Masz zawartą z mężem intercyzę. Kiedy zapadnie wyrok o rozwodzie sąd może nakazać Tobie opuszczenie lokalu. Ale zdaje się powód musi taki wniosek zawrzeć w pozwie o rozwód. Jeśli tego nie zrobisz czyli mieszkania nie opuścisz, procedurę eksmisyjną zacznie mąż.
Zauważ, że wystąpił już do Ciebie jego adwokat z wezwaniem do zapłaty za czynsz. Osobiście uważam, że to wezwanie ma wady prawne. Ale ja mogę się mylić. Papierka na znajomość prawa nie mam. Jeśli jednak dostaniesz pismo, w którym powód (mąż) poinformuje Ciebie o wysokości opłat i wskaże konto na które winnaś przelewać swoje zobowiązania za zajmowany przez Ciebie lokal, zacznie się... Potem, gdy płacić nie będziesz wezwaniem do zapłaty ostrzeże Ciebie, że może skończyć się to skierowaniem sprawy na drogę postępowania sądowego w celu eksmitowania Ciebie.
Zastanów się Franiu czy jest sens przedłużać sprawę rozwodową. Czy warto narażać siebie i na pewno córkę na miesiące życia w zawieszeniu. Nieprzespane noce. Mętlik w głowie co rano. Czy nie lepiej mieć to wszystko poza sobą... Zwyczajnie czy warto. I mówię o Twojej stabilizacji emocjonalnej. Reszta to doopa...
Dziekuje za wszelkie odpowiedzi. Czynsz oplacilam wszelkie oplaty takze ciagle oplacam. Sprawy rozwodowej nie mam zamiaru przedluzac ona sama w sobie potrwa bo dopiero za kilka mcy jest pierwsza rozprawa. Moj adwokat zajmuje sie moja sprawa i jest ok pozdrawiam
Watek kochana brzmi - wyrzucenie zony z mieszkania ? Tak? I o czynszu tak ? To bylo pytanie. A ja tu czytam np. to Twoja wina ze maz odszedl...super nie wiedzialam ze lepiej wiecie ja nawet nie wiem dlaczego...szybki sad tu mam. Dwa zd dla meza nie dalam dziecka! Czy wogole pytalam o opinie na temat naszego dziecka? Nie pytalam. O ojcu mojego dziecka tez nie pytalam o niego. Czy ja komus tu z Was napisalam o Waszym zyciu osobistym niee dlatego to moja sprawa/
A czy Ty babo (inaczej się chyba) rozumiesz. że to będzie miało znacznie w sprawie rozwodowej i ewentualnej eksmisji? Jak Ci prawnicy powiedzieli, że nie to zmień prawników, bo biorą kasę a nie znają się na tym co robią. Z taką postawą jak Twoja w tym wątku to on jeszcze dostanie rozwód z orzekaniem o winie... Twojej! Jak ja bym był adwokatem męża, to bym spokojnie do takiego wyroku doprowadził. Dajesz dziesiątki powodów do tego. Otrząśnij się, zacznij myśleć.
Ale odpowiadam na wątek pytania. Tak może Ciebie wyrzucić z JEGO mieszkania. Nie może tego zrobić siłą, ale może to zrobić wyrokiem eksmisyjnym. Co do lokalu socjalnego to nie jest do końca tak, że będzie on Tobie przysługiwał. Na to składa się wiele czynników. I właśnie bez znajomości szczegółów nie da się tego określić. A Ty plujesz jadem. Pluj dalej, najlepiej w sądzie. To sprawa się zakończy bardzo szybko. Na korzyść twojego jeszcze męża.
To ze nie moglismy miec dziecka bedzie mialo znaczenie w eksmisji? I sprawie rozwodowej yhyy. Dziekuje za odp. Bylam pewna ze skoro to watek prawny to prawny. Jesli maz ma dowody na mnie to ok to bedzie z mojej winy nie martwi mnie to. Jesli chodzi o eksmisje to mozliwa jest po rozwodzie. Wczoraj jego adwokat odpisal mi pismo i wg art 28 k.r.o mam prawo tu mieszkac do czasu rozwodu. To tyle. W temacie watku pozdrawiam
To sad orzeknie rozwod z wina czy bez winy.
Być może będziesz mogła mieszkać dłużej niż do dnia w którym sąd orzeknie rozwód.
Żaden sąd nie nakaże kobiecie z dzieckiem natychmiast opuścić lokal tylko dostaniesz czas na znalezienie innego miejsca pobytu dla siebie i córki.
Możesz też się odwoływać od wyroku eksmisji i to też jakiś czas potrwa.
Tak jest to wątek prawny, a ja uczestniczyłem w dziesiątkach rozpraw w sądzie i wiem jakei zapadają wyroki i jakie ciężkie działa są wytaczane przez małżonków. Dlatego więcej pokory i ogłady, bo z taką postawą marnie skończysz. Tylko dziecka szkoda.
Naprawde dziekuje za odpowiedzi na moim.watku ale w temacie. Zdenerwowalo mnie to ze obcy ludzie wymierzaja sprawiedliwosc dla mojego malzenstwa czy ojca dziecka bo tylko ja wiem jak bylo.
witam, wyszłam za maż rok temu w maju.. znalismy się kilka lat, były rozstania powroty- toksyczne to wszystko jednak pobralismy się ślub cywilny. I co jesteśmy w trakcie rozowdu juz pierwsza rozprawa była- od odszedł bez słowa był despotyczny, zawsze musiało być jka on chce, nie pomagał mi finansowo. Ja się przezciwstawiłam i teraz mam rozwód z orzekaniem o winie hmm. Nie potrafię zapomniec o tym co się stało tak bardzo chciałam mieć z nim dziecko a on na rozprawie powiedział, że nie chciałam- sam ukrył swoje wyniki badań, brakuje mi go już jest lepiej ale nie wiem jak sobie poradzę
były rozstania powroty- toksyczne to wszystko(...)
był despotyczny,
zawsze musiało być jak on chce,
nie pomagał mi finansowo.
tak bardzo chciałam mieć z nim dziecko(...)
brakuje mi go
Przyznaj się, iloma dobrymi chłopakami wzgardziłaś?
Frania231 napisał/a:były rozstania powroty- toksyczne to wszystko(...)
był despotyczny,
zawsze musiało być jak on chce,
nie pomagał mi finansowo.Frania231 napisał/a:tak bardzo chciałam mieć z nim dziecko(...)
brakuje mi goPrzyznaj się, iloma dobrymi chłopakami wzgardziłaś?
nie rozumiem pytania?
Oh boy, oh boy...
Oh boy, oh boy...
??
Chorwat napisał/a:Oh boy, oh boy...
??
Nie wiem iloma dobrymi chłopakami przed nim wzgardziłaś, ale wiem dlaczego mężuś cię rzucił.
Frania231 napisał/a:Chorwat napisał/a:Oh boy, oh boy...
??
Nie wiem iloma dobrymi chłopakami przed nim wzgardziłaś, ale wiem dlaczego mężuś cię rzucił.
Żadnym nie wzgardziłam bo on był jednym, ja też wime dlaczgeo mnie zostawił... bo lubiał szukać na boku wrażeń i pisać na portalach
Chorwat napisał/a:Frania231 napisał/a:??
Nie wiem iloma dobrymi chłopakami przed nim wzgardziłaś, ale wiem dlaczego mężuś cię rzucił.
Żadnym nie wzgardziłam bo on był jednym, ja też wime dlaczgeo mnie zostawił... bo lubiał szukać na boku wrażeń i pisać na portalach
30 lat masz i tylko 1 miałaś?
Chodzi o to, że skoro masz 30 lat, to znaczy, że miałaś wcześniej, zanim poznałaś to cudo, innych facetów, prawda? Przypomnij sobie więc jacy to byli faceci- czy wszyscy oni byli tacy cudowni, jak ten, za którego wyszłaś? Czy nie było przypadkiem wśród twoich wczesniejszych adoratorów jakiegoś fajnego chłopaka, z ktorym dałoby się załozyć zdrową i normalną rodzinę? Założę się, ze przynajmniej jeden na pewno by się znalazł. To dlaczego w takim razie wzgardziłaś porządnym i dobrym człowiekiem, a wyszłaś za beznadzieję?
Za złe wybory płaci się w życiu. Zanim za niego wyszłaś wiedziałaś przecież, że tkwisz w chorym układzie- to ja się ciebie pytam- po jaka cholerę wyszłaś za dziwoląga? Co chciałaś przez to osiągnąć?
Nie piszę tego wszystkiego, by sprawic ci przykrosć albo cię dobić, lecz po to, byś zamiast wypłakiwać oczy za byle kim usiadła raczej i pokombinowała, co mogłabyś zrobić, żeby w przyszłości znowu nie związać się z beznadziejnym facetem. Zmień po prostu swoje standardy, priorytety i przede wszystkim korzystaj z szarych komórek, które zapewne masz w głowie.
Związałaś się z nienadającym się do zycia na co dzień facetem, to trudno, żebyś dzisiaj budowała z takim normalną rodzinę.
Jesli wpuszczę do swojego domu złodzieja, to logiczne jest chyba, że moge spodziewać się tego, iż taki gość mnie okradnie. Czy dobrze myslę? a może powinnam zaryzykować i nie bać się złodziei?
Skacz dziewczyno z radości, ze byle co polazło sobie od ciebie w swoja stronę- zazwyczaj tacy faceci trzymaja się kobiety rekami i nogami, że o pogrzebaczem ich od siebie nie mozna odgonić. Na boku mają gwiazdy, a wdomu kobitkę do posług- ten twój polazł. Daj raczej na mszę, bo mialaś jednak troszkę szczęścia.
Chodzi o to, że skoro masz 30 lat, to znaczy, że miałaś wcześniej, zanim poznałaś to cudo, innych facetów, prawda? Przypomnij sobie więc jacy to byli faceci- czy wszyscy oni byli tacy cudowni, jak ten, za którego wyszłaś? Czy nie było przypadkiem wśród twoich wczesniejszych adoratorów jakiegoś fajnego chłopaka, z ktorym dałoby się załozyć zdrową i normalną rodzinę? Założę się, ze przynajmniej jeden na pewno by się znalazł. To dlaczego w takim razie wzgardziłaś porządnym i dobrym człowiekiem, a wyszłaś za beznadzieję?
Za złe wybory płaci się w życiu. Zanim za niego wyszłaś wiedziałaś przecież, że tkwisz w chorym układzie- to ja się ciebie pytam- po jaka cholerę wyszłaś za dziwoląga? Co chciałaś przez to osiągnąć?
Nie piszę tego wszystkiego, by sprawic ci przykrosć albo cię dobić, lecz po to, byś zamiast wypłakiwać oczy za byle kim usiadła raczej i pokombinowała, co mogłabyś zrobić, żeby w przyszłości znowu nie związać się z beznadziejnym facetem. Zmień po prostu swoje standardy, priorytety i przede wszystkim korzystaj z szarych komórek, które zapewne masz w głowie.
Związałaś się z nienadającym się do zycia na co dzień facetem, to trudno, żebyś dzisiaj budowała z takim normalną rodzinę.
Jesli wpuszczę do swojego domu złodzieja, to logiczne jest chyba, że moge spodziewać się tego, iż taki gość mnie okradnie. Czy dobrze myslę? a może powinnam zaryzykować i nie bać się złodziei?
Skacz dziewczyno z radości, ze byle co polazło sobie od ciebie w swoja stronę- zazwyczaj tacy faceci trzymaja się kobiety rekami i nogami, że o pogrzebaczem ich od siebie nie mozna odgonić. Na boku mają gwiazdy, a wdomu kobitkę do posług- ten twój polazł. Daj raczej na mszę, bo mialaś jednak troszkę szczęścia.
miałam przezd nim jednego chłopaka to było w wieku 19 lat wtedy nie myslałam o rodzinie, tego poznałam jak z tamtym sie rozstałam. Na początku było super ale on pochodzi z destrukcyjnej rodziny, rodzice po rozwodzie dziwne miał stosunki z siostrami ja znimi nigdy nie miałam kontaktu. Zakochałam sie poprostu potem dawałam mu szansę za szanśą a, nie dawał mi na zycie a pracuje w Norwegii, zataił wyniki badań a ja bardzo chciałam dziecko w poziwe zrobił z emnie psychopatkę, wywlukł smmsy w ktorych go wyzywałam. To chyba w każdymz wiązku jak ludzie się kłóćą i poniosą ich emocje wyzywają drugą osobę. Potem go przeprosiłam jednak on nie odbierał tel i nie odpisywał na smsy stwierdził, że odejdzie i zrobił to bez słowa. Poniżałam się prosiłam go. Pracuje dbam o dom jego kochałam dbałam ahh. On sam nie wie czego chce od zycia... ma 38 lat a zachowanie małego dziecka nigdy nie umial rozmawiać o problemach zamykał drzwi wtedy i wychodzil zostawial mnie z tym samą.
oliwia9195 napisał/a:Chodzi o to, że skoro masz 30 lat, to znaczy, że miałaś wcześniej, zanim poznałaś to cudo, innych facetów, prawda? Przypomnij sobie więc jacy to byli faceci- czy wszyscy oni byli tacy cudowni, jak ten, za którego wyszłaś? Czy nie było przypadkiem wśród twoich wczesniejszych adoratorów jakiegoś fajnego chłopaka, z ktorym dałoby się załozyć zdrową i normalną rodzinę? Założę się, ze przynajmniej jeden na pewno by się znalazł. To dlaczego w takim razie wzgardziłaś porządnym i dobrym człowiekiem, a wyszłaś za beznadzieję?
Za złe wybory płaci się w życiu. Zanim za niego wyszłaś wiedziałaś przecież, że tkwisz w chorym układzie- to ja się ciebie pytam- po jaka cholerę wyszłaś za dziwoląga? Co chciałaś przez to osiągnąć?
Nie piszę tego wszystkiego, by sprawic ci przykrosć albo cię dobić, lecz po to, byś zamiast wypłakiwać oczy za byle kim usiadła raczej i pokombinowała, co mogłabyś zrobić, żeby w przyszłości znowu nie związać się z beznadziejnym facetem. Zmień po prostu swoje standardy, priorytety i przede wszystkim korzystaj z szarych komórek, które zapewne masz w głowie.
Związałaś się z nienadającym się do zycia na co dzień facetem, to trudno, żebyś dzisiaj budowała z takim normalną rodzinę.
Jesli wpuszczę do swojego domu złodzieja, to logiczne jest chyba, że moge spodziewać się tego, iż taki gość mnie okradnie. Czy dobrze myslę? a może powinnam zaryzykować i nie bać się złodziei?
Skacz dziewczyno z radości, ze byle co polazło sobie od ciebie w swoja stronę- zazwyczaj tacy faceci trzymaja się kobiety rekami i nogami, że o pogrzebaczem ich od siebie nie mozna odgonić. Na boku mają gwiazdy, a wdomu kobitkę do posług- ten twój polazł. Daj raczej na mszę, bo mialaś jednak troszkę szczęścia.miałam przezd nim jednego chłopaka to było w wieku 19 lat wtedy nie myslałam o rodzinie, tego poznałam jak z tamtym sie rozstałam. Na początku było super ale on pochodzi z destrukcyjnej rodziny, rodzice po rozwodzie dziwne miał stosunki z siostrami ja znimi nigdy nie miałam kontaktu. Zakochałam sie poprostu potem dawałam mu szansę za szanśą a, nie dawał mi na zycie a pracuje w Norwegii, zataił wyniki badań a ja bardzo chciałam dziecko w poziwe zrobił z emnie psychopatkę, wywlukł smmsy w ktorych go wyzywałam. To chyba w każdymz wiązku jak ludzie się kłóćą i poniosą ich emocje wyzywają drugą osobę. Potem go przeprosiłam jednak on nie odbierał tel i nie odpisywał na smsy stwierdził, że odejdzie i zrobił to bez słowa. Poniżałam się prosiłam go. Pracuje dbam o dom jego kochałam dbałam ahh. On sam nie wie czego chce od zycia... ma 38 lat a zachowanie małego dziecka nigdy nie umial rozmawiać o problemach zamykał drzwi wtedy i wychodzil zostawial mnie z tym samą.
ni erobię z siebie ofiary, wiem co robiłam żle smao to, że po wcześniejsyzm porzuceniu przez niego znowu do niego wrocilam to moj blad zaufalam a on zmanipulowla mna a ze tesknil kochal ze teraz chce dziecko i slub to jzu mysle aha z mzmienil sie gowno prawda
Frania231 napisał/a:były rozstania powroty- toksyczne to wszystko(...)
był despotyczny,
zawsze musiało być jak on chce,
nie pomagał mi finansowo.Frania231 napisał/a:tak bardzo chciałam mieć z nim dziecko(...)
brakuje mi goPrzyznaj się, iloma dobrymi chłopakami wzgardziłaś?
A co? Adwokatem tych wzgardzonych jesteś? ... Co to za pytanie z kosmosu?
Autorko ty się nie tłumacz z kim, gdzie i jak ....to zamierzchłe czasy. A wracając do sprawy to dlaczego masz nie dać sobie rady? A z despotą byś dała rozumiem? ... Dziewczyno przebolejesz swoje i ci przejdzie bo z tego co napisałaś z takiego małżeństwa to każda normalna kobieta by wiała. Przejżyj na oczy dobrnij do końca rozwodu i naucz się być sama ze sobą szczęśliwa.
Chorwat napisał/a:Frania231 napisał/a:były rozstania powroty- toksyczne to wszystko(...)
był despotyczny,
zawsze musiało być jak on chce,
nie pomagał mi finansowo.Frania231 napisał/a:tak bardzo chciałam mieć z nim dziecko(...)
brakuje mi goPrzyznaj się, iloma dobrymi chłopakami wzgardziłaś?
A co? Adwokatem tych wzgardzonych jesteś? ... Co to za pytanie z kosmosu?
Autorko ty się nie tłumacz z kim, gdzie i jak ....to zamierzchłe czasy. A wracając do sprawy to dlaczego masz nie dać sobie rady? A z despotą byś dała rozumiem? ... Dziewczyno przebolejesz swoje i ci przejdzie bo z tego co napisałaś z takiego małżeństwa to każda normalna kobieta by wiała. Przejżyj na oczy dobrnij do końca rozwodu i naucz się być sama ze sobą szczęśliwa.
staram się jak mogę zapomnieć zyć itp. on tyle mi rzeczy wmówił, że nie nadaje sie do nieczego, że z emną to tylko przez tel mozna rozmawiać, że nie mam pasji, że nie dałam mu dziecka , i na koniec, że to moja wina, że ond odszedł!!! Ciągle mysle o tej mojej winie... druga rozprawa to będą świadkowie będzie ta jego znajoma co mi napisała na f, że miała z nim romans- teraz ona będzie odkręcała w sądzie, że to był żart, że do mnie tak napisała a ja wtedy włosy z głowy wyrywałam wydzwaniałam do męża co to ma znaczyć co to z roomans wyzywałam go i teraz te moje smsy pod wpływem takiego zdarzenia mają być użyte wobec mnie...
Popełniłaś więc błąd i teraz po prostu płacisz za głupotę. Nie ma czegoś takiego, że ludzie się zmieniają- od tej pory nigdy więcej nie wierz juz w takie bzdury.
Ludzie zmieniają się dopiero pod wpływem jakiegos naprawdę wielkiego wstrząsu psychicznego- to może być nagła ciężka choroba, niespodziewana utrata rodziny, majątku, wyjście z wypadku, kalectwo- tego typu ciężki kaliber. Pod wpływem byle gofna ludzie się natomiast nie zmieniają, a już na pewno nie zmieniają się, jeśli za chamstwo dostają nagrodę. Skoro ty wcześniej dostawałaś wycisk od tego człowieka, a mimo to ciągle go nagradzałaś swoimi do niego powrotami, to pokazywałaś temu chłopu, że ty należysz do tych kobiet, których jesli się nie bije, to wątroba im gnije. No, nie mam racji? Normalnie myśląca kobieta, zdrowo myśląca kobieta, skoro zostanie skrzywdzona przez faceta, to raczej ucieka przed takim i na samą mysl, że miałaby wrócić do krzywdziciela zbiera jej się na wymioty i taka kobieta oczywiście nie wraca. Ty natomiast, nie dość że wracałaś do kogos, kto źle cię traktował, to jakby tego było mało, jeszcze nagroziłaś go dobitniej, bo wyszłaś za niego.Nic dziwnego, że dzisiaj jesteś w takim, a nie innym położeniu.
Nie żałuj tego, że byle co sobie polazło. Po co ci chłop, który siedzi na portalach randkowych i łowi jakieś kobiety? Po co ci chłop, który kłamie i z którym nie jesteś blisko, bo trudno mówić o bliskości między wami, skoro on niczego ci o sobie nie mówił i ukrywał różne fakty, których ukrywać nie miał prawa? I nie myl bliskości z czułością, bo to zupełnie dwie różne sprawy. On może i potrafił byc czasem czuły dla ciebie, ale bliskości między wami nie było- to co to za małżeństwo?
Masz niezla ze mna zgodnosc wartosci, rozumienia rzeczywistosci i wnioskow ina przyszlosc Oliwia.
Chorwat napisał/a:Frania231 napisał/a:były rozstania powroty- toksyczne to wszystko(...)
był despotyczny,
zawsze musiało być jak on chce,
nie pomagał mi finansowo.Frania231 napisał/a:tak bardzo chciałam mieć z nim dziecko(...)
brakuje mi goPrzyznaj się, iloma dobrymi chłopakami wzgardziłaś?
A co? Adwokatem tych wzgardzonych jesteś? ... Co to za pytanie z kosmosu?
Autorko ty się nie tłumacz z kim, gdzie i jak ....to zamierzchłe czasy. A wracając do sprawy to dlaczego masz nie dać sobie rady? A z despotą byś dała rozumiem? ... Dziewczyno przebolejesz swoje i ci przejdzie bo z tego co napisałaś z takiego małżeństwa to każda normalna kobieta by wiała. Przejżyj na oczy dobrnij do końca rozwodu i naucz się być sama ze sobą szczęśliwa.
Retrospekcja dlaczego sie jest w tym miejscu i sytuacji gdzie sie jest - jest zawsze bardzo pomocna.
Popełniłaś więc błąd i teraz po prostu płacisz za głupotę. Nie ma czegoś takiego, że ludzie się zmieniają- od tej pory nigdy więcej nie wierz juz w takie bzdury.
Ludzie zmieniają się dopiero pod wpływem jakiegos naprawdę wielkiego wstrząsu psychicznego- to może być nagła ciężka choroba, niespodziewana utrata rodziny, majątku, wyjście z wypadku, kalectwo- tego typu ciężki kaliber. Pod wpływem byle gofna ludzie się natomiast nie zmieniają, a już na pewno nie zmieniają się, jeśli za chamstwo dostają nagrodę. Skoro ty wcześniej dostawałaś wycisk od tego człowieka, a mimo to ciągle go nagradzałaś swoimi do niego powrotami, to pokazywałaś temu chłopu, że ty należysz do tych kobiet, których jesli się nie bije, to wątroba im gnije. No, nie mam racji? Normalnie myśląca kobieta, zdrowo myśląca kobieta, skoro zostanie skrzywdzona przez faceta, to raczej ucieka przed takim i na samą mysl, że miałaby wrócić do krzywdziciela zbiera jej się na wymioty i taka kobieta oczywiście nie wraca. Ty natomiast, nie dość że wracałaś do kogos, kto źle cię traktował, to jakby tego było mało, jeszcze nagroziłaś go dobitniej, bo wyszłaś za niego.Nic dziwnego, że dzisiaj jesteś w takim, a nie innym położeniu.
Nie żałuj tego, że byle co sobie polazło. Po co ci chłop, który siedzi na portalach randkowych i łowi jakieś kobiety? Po co ci chłop, który kłamie i z którym nie jesteś blisko, bo trudno mówić o bliskości między wami, skoro on niczego ci o sobie nie mówił i ukrywał różne fakty, których ukrywać nie miał prawa? I nie myl bliskości z czułością, bo to zupełnie dwie różne sprawy. On może i potrafił byc czasem czuły dla ciebie, ale bliskości między wami nie było- to co to za małżeństwo?
Masz rację kochana 100 % rację, naiwna byłam poprostu, głupia ahh teraz płace za to mega cenę, to był jakiś koszmar i jest nadal!!! moje zdrowie tak podupadło ahh
Franiu, skoro tak, to weź się do roboty. Chwyć w rękę porządną miotłe i pozamiataj po tym chłopie, niech się aż zakurzy od twoich energicznych ruchów i porządków. To żaden horror, że beznadziejny facet polazł sobie- to wielkie szczęście dla ciebie. Horrorem byłoby to, gdyby ten internetowy łowca naiwnych kobiet wpadł na pomysł, by dalej sobie ciebie mieć za żonę, a na boku łajdaczyć się z tymi, które namierzałby na portalach randkowych- to dopiero byłby horror. A tak on polazł sobie i wnet jakąś inna będzie sobą "uszcześliwiał"- współczuj tej drugiej, bo zazdrościć jej naprawdę nie masz ani kogo, ani czego. On się nie zmieni- bądź otym przekonana. Zacznij nowe zycie, ale najpierw pozamiataj po tym wspaniałym malżeństwie. Wszystkiego dobrego.
on uważał, że skoro ja pracuje zarabiam grosze a on pracuje i dobrze zarabia wnorwegi jako zona gdy mi brakowało na zycie mogłam go prosić o pieniądze? bo już sama zgłupiała.. on twierzdi, że mam swoje i mam sobie radzić więc co to za mąż? a sam sie wybiela teraz te smsy w ktorcy go obrazalam zlozyl do pozwu uznajac mnie za psychopatke bo dreczylam go spychicznie a prosilam tylko o pieniadze od meza on zero dpisu zero odzewu wylaczony tel to chyba on mnie dreczyl..
Franiu, skoro tak, to weź się do roboty. Chwyć w rękę porządną miotłe i pozamiataj po tym chłopie, niech się aż zakurzy od twoich energicznych ruchów i porządków. To żaden horror, że beznadziejny facet polazł sobie- to wielkie szczęście dla ciebie. Horrorem byłoby to, gdyby ten internetowy łowca naiwnych kobiet wpadł na pomysł, by dalej sobie ciebie mieć za żonę, a na boku łajdaczyć się z tymi, które namierzałby na portalach randkowych- to dopiero byłby horror. A tak on polazł sobie i wnet jakąś inna będzie sobą "uszcześliwiał"- współczuj tej drugiej, bo zazdrościć jej naprawdę nie masz ani kogo, ani czego. On się nie zmieni- bądź otym przekonana. Zacznij nowe zycie, ale najpierw pozamiataj po tym wspaniałym malżeństwie. Wszystkiego dobrego.
Dziekuję za odpowiedzi, on twierdzil, ze on nie zdradzal nie szukal to ciekawe czemu widzialam w jego komputerze tyle histori portali arndkowych... on byl przykladnym mezem dal mi dach nad glowa naklonil do podpisania intercyzy a teraz twierdzi ze na jego kasie mi zalezalo skoro podpisalam intercyze na kasie mi nie zalezalo..
On widocznie wychodził z założenia, że w małżeństwie jest tak, że każdy sobie rzepkę skrobie. Ty miałabyś utrzymywać wszystko za swoje ciężko zarobione pieniądze, a on tymczasem zarabiałby kasę i miał na własne wydatki lub po prostu składałby sobie pieniądze do skarpety- fajny mąż, nie ma co. Łaczyła was taka bliskość, że aż szkoda słów- dla jego dobra usuń się więc z jego zycia, skoro jesteś psychopatką- smiej się z tego matoła. Przyganiał kocioł garnkowi- Franiu, weź porządną miotłe i pozamiataj po tym małżeństwei, bo to małżeństwo nie miało przed sobą szczęśliwej przyszłości. Niech bierze sobie to cudo jakaś inna.
On widocznie wychodził z założenia, że w małżeństwie jest tak, że każdy sobie rzepkę skrobie. Ty miałabyś utrzymywać wszystko za swoje ciężko zarobione pieniądze, a on tymczasem zarabiałby kasę i miał na własne wydatki lub po prostu składałby sobie pieniądze do skarpety- fajny mąż, nie ma co. Łaczyła was taka bliskość, że aż szkoda słów- dla jego dobra usuń się więc z jego zycia, skoro jesteś psychopatką- smiej się z tego matoła. Przyganiał kocioł garnkowi- Franiu, weź porządną miotłe i pozamiataj po tym małżeństwei, bo to małżeństwo nie miało przed sobą szczęśliwej przyszłości. Niech bierze sobie to cudo jakaś inna.
wiem, że nie miało przyszłości czułam to już jak poprosiłam raz o pieniądze o glupie 100 zl bo mi brakowalo do życia on n ato radz sobie sama wtedy zapalila mi sie lampka. moje znajome mowily mi dziewczyno jak wy zyjecie on zarabia ponad 10 tys ty ledwo ci starcza i mowi abys sobie radzila kupil auto niby dla mnie zabral je potem i kazal kupic sobie swoje... przykre to ma byc maz ja uzylam kilku wulgaryzmow pod jego adresem i w sadzie przedstawil ze go spychicznie meczylam i odszedl.. po co sie żenil..
Piękne porady Oliwia, ale wiesz, że gdyby mąż powiedział dzisiaj Frani: "nie zmienię się, ale chcę byś do mnie wróciła" - Frania zrobi to w podskokach natychmiast zapominając co tu usłyszała i co sama powiedziała. Wielbicielki badboyów tak już mają.
Chorwat, ja też tak myślę. Jeśli ten facet tylko by na nią gwizdnął, to ona poleciałaby do niego gubiąc buty w pośpiechu. On nawet palcem o palec nie musiałby kiwnąć, a ona leciałaby cała w skowronkach. Frania, na ten moment, jest w dość patowej sytuacji, bo cudowny jej mąż nie dość, że nie ma zamiaru gwizdnąć na żonę, by ona do niego przybiegła, to jeszcze rozwodzi się z nią nazywając ja psychopatką. Ten to dopiero potrafi się szanowac- dlatego właśnie najwieksze miernoty mają tak dobrze, a ci, ktorzy się starają mają tak źle.
Franiu, wiesz ja myślę, że z wami to jest tak, że ty rzeczywiście troszkę za wysoko podskoczyłaś temu facetowi- on wkurzył się więc na ciebie i wystąpił o rozwód. Facet poluje na portalach, więc tym bardziej jest bardzo siebie pewny. On doskonale wie, że do niego juz ustawiła się kolejka chętnych. To cudo rozejdzie się więc na rynku niczym świeże bułeczki, a porządni faceci będą płakać w czterech ścianach z tej wielkiej samotności- taka głupota nastała bowiem w dzisiejszych czasach.
Chorwat, to walka z wiatrakami.
Chorwat, ja też tak myślę. Jeśli ten facet tylko by na nią gwizdnął, to ona poleciałaby do niego gubiąc buty w pośpiechu. On nawet palcem o palec nie musiałby kiwnąć, a ona leciałaby cała w skowronkach. Frania, na ten moment, jest w dość patowej sytuacji, bo cudowny jej mąż nie dość, że nie ma zamiaru gwizdnąć na żonę, by ona do niego przybiegła, to jeszcze rozwodzi się z nią nazywając ja psychopatką. Ten to dopiero potrafi się szanowac- dlatego właśnie najwieksze miernoty mają tak dobrze, a ci, ktorzy się starają mają tak źle.
Franiu, wiesz ja myślę, że z wami to jest tak, że ty rzeczywiście troszkę za wysoko podskoczyłaś temu facetowi- on wkurzył się więc na ciebie i wystąpił o rozwód. Facet poluje na portalach, więc tym bardziej jest bardzo siebie pewny. On doskonale wie, że do niego juz ustawiła się kolejka chętnych. To cudo rozejdzie się więc na rynku niczym świeże bułeczki, a porządni faceci będą płakać w czterech ścianach z tej wielkiej samotności- taka głupota nastała bowiem w dzisiejszych czasach.
Chorwat, to walka z wiatrakami.
Jest nadzieja: mądry mężczyna (czyli inteligentny+dobry) i mądra kobieta (inteligentna+dobra) namnażający mądre dzieci.
No i oczywiście: bez Boga ani do proga.
Chorwat, ja też tak myślę. Jeśli ten facet tylko by na nią gwizdnął, to ona poleciałaby do niego gubiąc buty w pośpiechu. On nawet palcem o palec nie musiałby kiwnąć, a ona leciałaby cała w skowronkach. Frania, na ten moment, jest w dość patowej sytuacji, bo cudowny jej mąż nie dość, że nie ma zamiaru gwizdnąć na żonę, by ona do niego przybiegła, to jeszcze rozwodzi się z nią nazywając ja psychopatką. Ten to dopiero potrafi się szanowac- dlatego właśnie najwieksze miernoty mają tak dobrze, a ci, ktorzy się starają mają tak źle.
Franiu, wiesz ja myślę, że z wami to jest tak, że ty rzeczywiście troszkę za wysoko podskoczyłaś temu facetowi- on wkurzył się więc na ciebie i wystąpił o rozwód. Facet poluje na portalach, więc tym bardziej jest bardzo siebie pewny. On doskonale wie, że do niego juz ustawiła się kolejka chętnych. To cudo rozejdzie się więc na rynku niczym świeże bułeczki, a porządni faceci będą płakać w czterech ścianach z tej wielkiej samotności- taka głupota nastała bowiem w dzisiejszych czasach.
Chorwat, to walka z wiatrakami.
Tu sie mylicie 10 lat mu oddalam i wuecej nie zamierzam zreszta nie gwiznie na mnie bo ma nowa. A ja go nie potrzbuje bo do czego pokazal po slubie na co go stac i jak szanuje kobiete inne beda tez plskaly. Ja mam corke ktora kocham i ja tez zranil nie pokaze jej swojej slabosci. Wiem jedno nie kocham go juz kocham wyobrazenie o nim o zal mi tego co planowalam w glowie jego tez mi zal. Niech zyje jak chce jest duzym dzueckiem to on nie dal mi dziecka dolaczyl wyniki swoich badan do pozwu bal sie ze bede wywlekac ta sprawe i co wynik mowi ma malo zywych i ruchliwych plemnikow ciezko mu zaplidnic kobiete. Bylabym tolerancyjna do tego wyniku gdyz go kochalam to on ma probkem a zastanawialam sie czemu tyle lat nie bylo wpadki bo nie mogl. Ja mam corke ma 13 lat i niby ja kochal to tyle...
Franiu, w takim razie trzymam za ciebie kciuki i zyczę ci, byś naprawdę uwolniła się z tego cudownego malżeństwa dla własnego dobra i dla dobra swojej córki. Daj tego mena tej drugiej i niczym się nie przejmuj- za jakis czas i ta druga zapłacze, no chyba że akurat jej nie bedzie przeszkadzało w tym chłopie to, co przeszkadzało tobie. Kobiety bywają różne. Ty jednak patrz na swoje dobro i tylko nim się kieruj. Powodzenia.
Franiu, w takim razie trzymam za ciebie kciuki i zyczę ci, byś naprawdę uwolniła się z tego cudownego malżeństwa dla własnego dobra i dla dobra swojej córki. Daj tego mena tej drugiej i niczym się nie przejmuj- za jakis czas i ta druga zapłacze, no chyba że akurat jej nie bedzie przeszkadzało w tym chłopie to, co przeszkadzało tobie. Kobiety bywają różne. Ty jednak patrz na swoje dobro i tylko nim się kieruj. Powodzenia.
Teraz to wiem dopiero lepiej pozno niz wcale sama na wlasne zyczenie...az musialam wyjsc za maz aby zrozumiec jakim jest podlym czlowiekiem klamca. Moja corke zranil. Brak slow To prawda ja mu pokazalam ze sie nie szanuje przyjmowalam go ciagle nie powinnam sie dziwic ze zaczal tak ze mna postepowac. Nie pozwole mu juz na to aby nami manipulowal.
Scaliłam Twoje wątki dotyczące problemów z tym samym facetem. Przestań zaśmiecać forum, ponieważ obowiązuje u nas zasada "1 związek = 1 temat". Zapoznaj się z regulaminem.
Strony Poprzednia 1 2 3
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mimo upływu czasu nadal boli...
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026