Mój ex odszedł 5mcy temu a nadal boli tak samoo!! Byliśmy razem 6 lat, mam córkę z poprzedniego związku, którą wychowywał ze mną przez 6 lat. Odszedł w czerwcu, a rozstał się przez tel. mówiąc, że co mieliśmy przeżyć to przeżyliśmy. Nie mamy ze sobą kontaktu, a najgorzej boli, że z moją córka tez go nie ma, ona tęskni pyta o niego. Rok temu daliśmy sobie szansę, bo poznał jakąś przez internet, ale stwierdził, że to ze mną chce być.Po co wracał?? Mam taki żal do niego, myśli nachodza mnie rożne, ale to nie wszystko dowiedziałam się, że ma dziewczynę która jest od niego 13 lat młodsza on ma 34 ona 21 jakiś koszmar!! Ciągle myślę, że on teraz jej bajki opowiada o dzieciach, rodzinie i miłości. Co on sobie wyobraża tak nas skrzywdził...;(
Podobne tematy
Czy ktoś wesprze ;((
Witaj.Nie napisalas co bylo niet tak w twoim zwiazku czyzby on tak sobie odszedl???Nierozumie ????Moze chce zalozyc sobie cieple gniazdko od poczadku i chce miec swoje dzieci?Moze chce romansu kogos mlodszego naiwnego ??Napisz cos wiecej o was o tobie i o nim>>>>Pozdrowienia
Już opisuje. Razem wyjechaliśmy z jednego miasteczka do dużego miasta ja dostałam tu pracę on mieszkał ze mną. Przez rok nie miał pracy kolega zaproponował mu wyjazd za granicę i tutaj zaczęły się schody. Ja zostałam tutaj sama jak palec z córką bez rodziny i znajomych on na początku bywał w PL co 2mce potem co 2 tyg samolotem, przez odległość doszły kłótnie, czułam się samotna i zaniedbana przez niego jak chciałam z nim porozmawiaą- dzwoniłam on ciagle był zajęty i mówił, żebym zajęcie sobie znalazła. Oddalaliśmy się od siebie, ja chciałam ślubu, on kupił mieszkanie chciałam, abyśmy razem tam zamieszkali on nie chciał. Potem zaczął romansować na portalach randkowych, rok temu zauroczył się jakąs dziewczyną i napisal mi smsa, że w jego życiu jest inna kobieta. Myślałam, że zwariuje tak bardzo go kochałam starałam się. Potem mu coś tam nie wyszło i zaczął wkradać się w moje łaski po kilku miesiacach daliśmy sobie szanse, było dobrze, nie było kłótni dogadywaliśmy się, aż nagle przed wspólnie planowanym wylotem na urlop oznajmił mi przez tel, że mnie nie kocha chce układać sobie życie inaczej. Mój świat runął w gruzach, teraz grucha sobie z 13 lat młodszą a ja nie mogę się pozbierać
Nie umiem się pogodzić z jego decyzją!! Mówił, że mojje córki nigdy nie skrzywdzi a on nawet z dzieckiem nie chce kontaktu, byliśmy rodziną...
Frania231 - cóż powiedzieć..
wiem, ze boli, ze świat się zawalił, że nie tylko Ty ale i dziecko ale...
nie łudź się kochana i nie czekaj na niego..
wcale nie jest mi łatwo mówić,
wiem co czujesz ale patrze z boku choć prawie na swój problem i nie masz na co czekać..
piszesz "daliśmy sobie szanse, było dobrze, nie było kłótni dogadywaliśmy się" - nie kochana - Ty tak to chciałaś widzieć. Czekałaś na niego a on łaskawie przyszedł jak gdzie indziej mu nie wyszło, Ty go przyjęłaś, chwilę było ok bo był powrót ale zaraz weszło "stare" życie i historia się powtórzyła i będzie się powtarzać jeśli będziesz pozwalała mu wracać, uwierz...
wiem, ze Ci ciężko, ale musisz definitywnie od niego się odciąć, będziesz wyła nie płakała ale przejdzie - ciesz się, że masz dziecko, wtedy jest łatwiej,
nie pozwól aby wracał bo będzie odchodził a Ty tak będziesz cierpiała latami
życzę wytrwałości i światełka w tunelu ![]()
Facet nie jest wart tych uczuc. Wiem, ze latwiej napisac niz poczuc... Jesli forum jest dobrym miejscem... Mysle, ze powinnas sie skupic na corce, ktora tez to przezywa i sprobujcie znalezc sobie zajecie, ale takie, ktore nie bedzie kojarzylo sie z ex. Byc moze basen, kregle, cokolwiek co bedzie znakiem tego, ze zaczynasz NOWE zycie. Wspolny wyjazd na wakacje. Nie szukaj na sile zastepstwa ojca dla malej. Moze kiedys trafi sie ktos wart ulokowania uczuc. Zacznij zyc przyszloscia, ktfora moze byc wspaniala zamiast wciaz lizac rany. Uszy do gory i miej sie na bacznosci, bo wielu dupkow chodzi po tym swiecie.
Ja czegoś nie rozumiem. Czy on jest ojcem Twojej córki? Czy ktoś inny?
witaj.z tego co przeczytalam to jest mi Ciebie szkoda/Ty chcialas miec wkoncu rodzine i wydawaloby sie ze ze wszystko sie jakos ulozy,fakt rozstania nie zblizaja ale tak czasem jest w zyciu .Jezeli by mu zalezalo na was to by byl dazyl wzial za jakis czas slub,czhcial z toba marzyc ........Wiem ze latwo jest powiedziec zapomnij o nim i poszukaj sobie kogos innego.Bedzie ci ciezko ale wiesz pryjdzie czas kiedy wstaniesz i zapragniesz inaczej i to co ci w brzuchu wiercilo odejdzie,zapragniesz nowej znajomosci....ale wtedy rozejrzyj sie za kims odpowiednim i moze na przekur temu kogos starszego opiekunczego bo to ci jest potrzebne/Mezczyzni po 40 sce..terz sa atrakcyjni....napisz pozdrawiam
Ja czegoś nie rozumiem. Czy on jest ojcem Twojej córki? Czy ktoś inny?
Witaj, nie on nie jest ojcem mojej córki, ale wychowywał ją ze mną od 6 lat a córka ma 9
Ty tak to chciałaś widzieć.
teraz oczka trzeba otworzyć i na spokojnie się ogarnąć.
wytłumaczyć dziecku że tego pana już blisko nie będzie.
dużo siły!
To nie jest takie proste wszystko, jak ktoś zostawia bez słowa wyjaśnienia, jak to boli i niszczy w środku.Nie daje rady
witaj.z tego co przeczytalam to jest mi Ciebie szkoda/Ty chcialas miec wkoncu rodzine i wydawaloby sie ze ze wszystko sie jakos ulozy,fakt rozstania nie zblizaja ale tak czasem jest w zyciu .Jezeli by mu zalezalo na was to by byl dazyl wzial za jakis czas slub,czhcial z toba marzyc ........Wiem ze latwo jest powiedziec zapomnij o nim i poszukaj sobie kogos innego.Bedzie ci ciezko ale wiesz pryjdzie czas kiedy wstaniesz i zapragniesz inaczej i to co ci w brzuchu wiercilo odejdzie,zapragniesz nowej znajomosci....ale wtedy rozejrzyj sie za kims odpowiednim i moze na przekur temu kogos starszego opiekunczego bo to ci jest potrzebne/Mezczyzni po 40 sce..terz sa atrakcyjni....napisz pozdrawiam
Ten ex miał 34 lata i też wydawać by sie mogło, że ma swój wiek do tego, aby być odpowiedzialnym i dojrzałym, tutaj akurat wiek nie gra roli czy będzie po 40 czy po 50 facet oni tez mogą być niedojrzali, to zależy wyłącznie od człowieka czego chce. A jak on przez 6 lat zwodził nas a teraz ma kobietę 21 letnią to co świadczy o nim?
myslę, że zwodził przez rok.. a przez poprzednie 5 mówił prawdę;)
frania - niestety dużo tu pisaliśmy o demonach południa, facetach z niecierpliwym penisem, o pateflonach i suczach.
pewnie, że ci ciężko i czujesz się odtrącona
ale to złe podejście
to ON PRZEZ NIEGO Z JEGO POWODU
a nie twojego
biedna twoja córka...
'trzymam kciuki
pora, żebys małej pokazała silną kobietę, którą jesteś - po to, żeby wiedziałą, żeby na facetach świat się jej nie kończył..
To czemu ja czuje się niedowartościowana przez niego? Dlaczego on wyrządził nam krzywdę a sam się teraz bawi i jest szczęśliwy, nie ma żadnych wyrzutów sumienia a w dodatku dowiedziałam się, że całą wine zwalił na mnie, że ze mną skończył- naopowiadał swojej rodzinie, i nowej dziewczynie, że leczyłam się w psychiatryku, że jestem chora psychicznie i biorę leki dlatego ze mną nie jest- to bzdura i nieprawda, czuję sie fatalnie z tym. On udaje dobrego człowieka, i teraz miesza młodej dziewczynie w głowie.
Przestan sie czuc ze jestes niedowartosciowana,Jestes?Pewnie nie.Dajesz sobie pewnie z innymi problemami rade bo o ninnych rzeczach nie piszesz...I nie tlumacz sobie wkolko dlaczego?????Bedzie tak sobie gadal bo szuka wsparcia w tym.....On was nie chce a to ze skrzywdzil twoja corke to nie mniej do niego pretensji,Prawdziwi ojcowie zostawiaja swoje dzieci i ida w swiat a on moze zastepowal jakis czas porozmawiaj z corka ona ma juz 9 lat to juz nie jest takie male dziecko,badz teraz dla niej bo niedlugo wejdzie w trudny wiek a swoje sprawy zostaw za soba zapomnij o nim ty jestes tu nie najwazniejsza warzna jest twoja corka,dzieci szybko mozna stracic i nie mysl ze wystarczy im dac zjesc i je ubrac.To jest twoja podpora ona cie nie skrzywdzi,,,,,A twoje zycie widze ze jest ci trudno byc samej ale pomysl fajnie jest byc z kims i obawiac sie przez cale zycie ze moze w kazdej chwili odejsc??nie,,,,,Zapomnij o draniu i niech sie bawi i sobie gada co chce a ty pokarz ze on jest ciebie niewart i dlatego sie rozstaliscie.....Ciezko jest wszystko w kukpe zlozyc,glowa do gory dabaj o siebie i o swoje zycie,,,,powodzenia pa...
Przestan sie czuc ze jestes niedowartosciowana,Jestes?Pewnie nie.Dajesz sobie pewnie z innymi problemami rade bo o ninnych rzeczach nie piszesz...I nie tlumacz sobie wkolko dlaczego?????Bedzie tak sobie gadal bo szuka wsparcia w tym.....On was nie chce a to ze skrzywdzil twoja corke to nie mniej do niego pretensji,Prawdziwi ojcowie zostawiaja swoje dzieci i ida w swiat a on moze zastepowal jakis czas porozmawiaj z corka ona ma juz 9 lat to juz nie jest takie male dziecko,badz teraz dla niej bo niedlugo wejdzie w trudny wiek a swoje sprawy zostaw za soba zapomnij o nim ty jestes tu nie najwazniejsza warzna jest twoja corka,dzieci szybko mozna stracic i nie mysl ze wystarczy im dac zjesc i je ubrac.To jest twoja podpora ona cie nie skrzywdzi,,,,,A twoje zycie widze ze jest ci trudno byc samej ale pomysl fajnie jest byc z kims i obawiac sie przez cale zycie ze moze w kazdej chwili odejsc??nie,,,,,Zapomnij o draniu i niech sie bawi i sobie gada co chce a ty pokarz ze on jest ciebie niewart i dlatego sie rozstaliscie.....Ciezko jest wszystko w kukpe zlozyc,glowa do gory dabaj o siebie i o swoje zycie,,,,powodzenia pa...
Nie daje sobie rady z niczym, jestem sama tylko z córką mam pracę a za chwile mogę je nie mieć mieszkam w mieszkaniu służbowym nie mam swojego, nie mam tutaj gdzie mieszkam znajomych miałyśmy tylko jego. Wszystko mi się zawaliło wszystko!!!
Wbrew wszystkiemu, najbardziej teraz cierpi Twoja córeczka. Miała trzy lata kiedy się pojawił, więc był w sumie przy niej od początku, jak prawdziwy tata, teraz jest dużą dziewczynką i na pewno też jej się świat zawalił.. Musisz jej tłumaczyć na spokojnie, że jego już nie będzie. Skoro piszesz, że jesteś sama w mieście/miejscowości, zapisz córkę na jakieś zajęcia, do klubu, basen, a i Ty sobie tego nie odmawiaj. A może poznasz matki innych dzieci, będziesz miała nowych znajomych, zbliżysz się z córką i zajmiesz sobie wolny czas.
Kochanie,napisze tobie cos o sobie moze zeby ci powiedziec ze nie jestes sama....Ja ojca swojego dziecka poznalam w mlodych latach bylo super zaszlam w ciaze rodzina mojego meza nie uwazala mie za doskonala partie dlaczego ? niewiem moze fakt ze jestem z pochodzenia zydowskiego????kiedy mala miala troszeczke niz rok poklucilismy sie no wlasnie o to ze mie nikt nie docenia w jego rodzinie wsiadl w samochod i juz nigdy nie wrocil zginal w wypadku samochodowym,nawet nie wierz zycie mi sie zawalilo.Nie moge powiedziec ze szybko sie otrzasnelam ,Potem problemy co i jak z dzieckiem bo przecierz trzeb pracowac byla gonitwa od rana do wieczora i jeszcze ten bol w sercu dlaczego.......Niemyslalam o kims nowym choc czasem chcialam bardzo zeby ktos byl ze mna bo terz bylam sama ....Po jakims czasie kogos zapoznalam jakis czas bylismy razem lecz to nie bylo to wiec znow bylam sama.Mojego meza i ojca moich nastepnych dzieci spotkalam kiedy moja corka miala 9 lat terz nie bylo latwo ja z takim duzym dzieckiem potem rzyszly jeszcze dwie coreczki na swiat,Czasami sobie siedze i tak mysle co i ile przeszlam w zyciu i wkonce nadszedl moze niet happy end bo zycie jest trudne ,ale jest dobrze i ciesze sie z kazdego dnia .Ten bol w sercu odszedl tak jakby nic sie nie wydarzylo no bo minelo juz 15 lat.Zycze tobie duzo usmiechow....Tak jak napisala anne.marie wyjdz z domu zapoznaj nowych ludzi cos razem z coreczka zrobcie wiem ze samemu jest nie latwo i finansowo ale jak narazie nie marw sie bo masz gdzie mieszkac .pomysl o tym jak zapomiec i musisz zapomiec o nim wtedy bedziesz silniejsza...powodzenia
Bardzo dziękuję z całego serca z słowa otuchy i wsparcia dla mojej osoby. Tłumaczę sobie, że ludzie maja gorzej, żę na nim świat się nie skończył, człowiek musi tyle przejść w życiu to straszne. Chciałabym mieć tylko ta drugą połowę, wsparcie i w końcu uśmiech na twarzy. Kiedyś dla niego byłyśmy rodziną a teraz on ma nową, starałam się jak mogłam go wspierać a on teraz się wypiął.
Kochanie,napisze tobie cos o sobie moze zeby ci powiedziec ze nie jestes sama....Ja ojca swojego dziecka poznalam w mlodych latach bylo super zaszlam w ciaze rodzina mojego meza nie uwazala mie za doskonala partie dlaczego ? niewiem moze fakt ze jestem z pochodzenia zydowskiego????kiedy mala miala troszeczke niz rok poklucilismy sie no wlasnie o to ze mie nikt nie docenia w jego rodzinie wsiadl w samochod i juz nigdy nie wrocil zginal w wypadku samochodowym,nawet nie wierz zycie mi sie zawalilo.Nie moge powiedziec ze szybko sie otrzasnelam ,Potem problemy co i jak z dzieckiem bo przecierz trzeb pracowac byla gonitwa od rana do wieczora i jeszcze ten bol w sercu dlaczego.......Niemyslalam o kims nowym choc czasem chcialam bardzo zeby ktos byl ze mna bo terz bylam sama ....Po jakims czasie kogos zapoznalam jakis czas bylismy razem lecz to nie bylo to wiec znow bylam sama.Mojego meza i ojca moich nastepnych dzieci spotkalam kiedy moja corka miala 9 lat terz nie bylo latwo ja z takim duzym dzieckiem potem rzyszly jeszcze dwie coreczki na swiat,Czasami sobie siedze i tak mysle co i ile przeszlam w zyciu i wkonce nadszedl moze niet happy end bo zycie jest trudne ,ale jest dobrze i ciesze sie z kazdego dnia .Ten bol w sercu odszedl tak jakby nic sie nie wydarzylo no bo minelo juz 15 lat.Zycze tobie duzo usmiechow....Tak jak napisala anne.marie wyjdz z domu zapoznaj nowych ludzi cos razem z coreczka zrobcie wiem ze samemu jest nie latwo i finansowo ale jak narazie nie marw sie bo masz gdzie mieszkac .pomysl o tym jak zapomiec i musisz zapomiec o nim wtedy bedziesz silniejsza...powodzenia
Smutne to co napisałaś o swoim życiu- podziwiam Cię za to, że dałaś radę- pozdrawiam
Najgorsze to to, że ja ciągle, ale to ciagle mam go w głowie, myślę, że to sen i zaraz się obudzę i on będzie zobaczę go. Pamiętam tylko te dobre chwile a jak pomyślę, że on ma nową tyle młodszą o ze mnie zrobił chorą psychicznie przed ludźmi boli Bony jak boliii
Franiu , wiem co czujesz , i wiem jak ten ból potrafi wysysać wszystkie soki z człowieka , i niestety żadne słowa ulgi Ci nie przyniosą , bo nie ma nic gorszego niż odrzucenie ze strony najbliższej osoby. Wiem coś o tym bo mój pierwszy mąż zostawił mnie w siódmym miesiącu ciąży i do dziś swojego syna nie widział na oczy ( syn ma 23 lata). Niestety jedynym lekarstwem banalnie jest czas , nie chcę Ci pisać żebyś była silna , nie poddawała się , że on nie jest tego wart , bo to i tak nie da Ci otuchy . Musisz przejść przez te wszystkie etapy bólu : będziesz czuła się gorsza - niepełnowartościowa , potem będziesz doszukiwać się winy w sobie , a potem przyjdzie gniew , smutek , apatia . I pozwól sobie przejść przez te wszystkie etapy , bo tylko wtedy odzyskasz spokój. Nie będzie łatwo , ale kto powiedział że życie jest łatwe , miłe i przyjemne. A jak będziesz miała dołek do pisz do netkobietek.
Franiu , wiem co czujesz , i wiem jak ten ból potrafi wysysać wszystkie soki z człowieka , i niestety żadne słowa ulgi Ci nie przyniosą , bo nie ma nic gorszego niż odrzucenie ze strony najbliższej osoby. Wiem coś o tym bo mój pierwszy mąż zostawił mnie w siódmym miesiącu ciąży i do dziś swojego syna nie widział na oczy ( syn ma 23 lata). Niestety jedynym lekarstwem banalnie jest czas , nie chcę Ci pisać żebyś była silna , nie poddawała się , że on nie jest tego wart , bo to i tak nie da Ci otuchy . Musisz przejść przez te wszystkie etapy bólu : będziesz czuła się gorsza - niepełnowartościowa , potem będziesz doszukiwać się winy w sobie , a potem przyjdzie gniew , smutek , apatia . I pozwól sobie przejść przez te wszystkie etapy , bo tylko wtedy odzyskasz spokój. Nie będzie łatwo , ale kto powiedział że życie jest łatwe , miłe i przyjemne. A jak będziesz miała dołek do pisz do netkobietek.
Te etapy już przeszłam wszystkie a raczej nadal w nich siedzę
rozdziera mnie w środku, najchetnie spałabym cały dzień mam córkę, która widzi mnie taką niezadowoloną z życia, przygaszoną on był moim światem a teraz go nie ma
Witaj z czasem minie ból , zapomniec nie zapomnisz bo tego nie da sie zapomnieć ale teraz masz szanse zacząć wszystko od nowa i uwierz warto dla siebie dla córki dla was,jeszcze bedzisz szczęsliwa zobaczysz .Przechodze przez to wiem co czujesz , tylko juz inaczej na to patrzę tak z boku i widzę ze nie wart był ani jednego dnia ani minuty a juz nie wspomnę o łzach które wylałam .Na jednym gościu swiat sie nie kończy.....głowa do góry dasz radę.
Witaj z czasem minie ból , zapomniec nie zapomnisz bo tego nie da sie zapomnieć ale teraz masz szanse zacząć wszystko od nowa i uwierz warto dla siebie dla córki dla was,jeszcze bedzisz szczęsliwa zobaczysz .Przechodze przez to wiem co czujesz , tylko juz inaczej na to patrzę tak z boku i widzę ze nie wart był ani jednego dnia ani minuty a juz nie wspomnę o łzach które wylałam .Na jednym gościu swiat sie nie kończy.....głowa do góry dasz radę.
Muszę dać radę to wiem, tylko, że to kosztuje mnie tyle zdrowia ta cała sytuacja mnie wykończa i ta myśl, że on się teraz dobrze bawi naszym kosztem- kosztem naszych łez i bólu. Jak tak można? Mógłby chociaż z dzieckiem się widywać, mówił, że jej nie skrzywdzi a tu coo
Kochana,
nie spotykaj się z nim nawet pod kątem dziecka. to będzie tylko rozdrapywanie, ciągłe rozdrapywanie ran a skoro on sam nie widzi jak powinien się zachować w stosunku do Ciebie, dziecka to ozn., że jej nic nie wartym człowiekiem. Przykro mi, że tak piszę o "całym Twoim Świecie" a le to niestety prawda i im szybciej przyjmiesz to do wiadomości tym lepiej będzie dla Was, mocno trzymam kciuki, a uwierz - wiem o czym mówię.
Kochana,
nie spotykaj się z nim nawet pod kątem dziecka. to będzie tylko rozdrapywanie, ciągłe rozdrapywanie ran a skoro on sam nie widzi jak powinien się zachować w stosunku do Ciebie, dziecka to ozn., że jej nic nie wartym człowiekiem. Przykro mi, że tak piszę o "całym Twoim Świecie" a le to niestety prawda i im szybciej przyjmiesz to do wiadomości tym lepiej będzie dla Was, mocno trzymam kciuki, a uwierz - wiem o czym mówię.
Masz rację! Jest nic nie wartym człowiekiem dla mnie dla mojej rodziny. A ona - jego nowa młoda 21 letnia miłość widzi teraz w nim wartościowego człowieka dlaczego?? Boli i mam żal do siebie, że może coś źle robiłam w tym związku, skoro on jest szczęsliwy, podobno chce z nią zamieszkać, miec dziecko a moje skrzywdził, znają się 2mce a on mówi jej, że jest miłością jego życia to jest chore!!!Ja cierpię, gdzie jest sprawiedliwość gdzie
Kiedy to minie, ten ból żal smutek....mam dosyć
Nie minie,póki sama coś z tym nie zrobisz.Myśl o córce,bo ona powinna być Twoim całym światem,a nie jakiś facet!!Myśl o nim jak najgorzej,zajmij się dzieckiem i sobą.Ból przejdzie,pod warunkiem,że będziesz starała się go pokonać,a nie w nim trwać.Nie Ty jedna i nie ostatnia zostałaś porzucona.
Tak jak powiedziala tu inna kolezanka nie probuj sie spotykac pod katem dziecka.Boli i bedzie jakis czas bolalo,Znajdz sobie jakies zajecie,Niezapominaj ze masz jeszcze corke,badz dla niej silna .Nie powtarzaj sobie wkolko dlaczego??Tak sie stalo no i moze z perspektywy czasu sama dojdziesz do wniosku ze dobrze ze tak sie stalo.Bylo moze kiedys super ale jak sama widzisz juz nie jest,on znalazl sobie kogos innego i moze dobrze dla ciebie bo byc z kims i zyc w niepewnosci terz jest zle.Kochana duzo osob cie tu wspiera poczytaj jeszcze raz posty kobietki dobrze ci radza.Glowa do gory wybierz sie dzis na dlugi spacer z corka,moze kino lub lody.Milej niedzieli.Pozdrawiam
Teoretycznie wiem wszystko, że nie mam za kim płakać , tęsknić, że nie jest mnie wart. Tylko, że ja nie potrafię, boli mnie to, że ma inna i to w dodatku młodszą
Nie poszedl do niej bo jest mlodsza
i nie wmawiaj sobie tylko ze ona moze jest lepsza i ladniejsza bo jest mlodsza.Ty jestes fakt starsza i moze boli jak facet odchodzi do mlodszej.Daj sobie spokoj z draniem glowa do gory dbaj o siebie a po jakims czasie moze i wokol ciebie zakreci sie jakis facet moze lepszy moze uszanuje cie i to co chcesz dopiac w zyciu
Nie poszedl do niej bo jest mlodsza
To czemu odszedł? Z nami 6 lat bylismy jak rodzina, a teraz bawi się ma motylki w brzuszku jej obiecuje rodzinę wspolne mieszkanie i dziecko a My????
Nie potrafię myśleć o przyszłości,o tym ,że będę szczęśliwa ciagle mam pretensje do siebie, że odszedł ja chyba zwariuje...pomocy
Nie wiem powiedziec ci ze daj sobie spokoj nie wystarcza....Sprobuj pomyslec o przyszlosci bez niego,nie wiem jedz gdzies do lasu i wykrzycz na caly glos co cie boli.....I nie miej pretensji do siebie wina jest zawsze po srodku.Widzialas sie wtedy szczesliwa wkoncu super rodzinka mam kogos ,pomysl on napewno nie byl taki wspanialy jak go sobie wspominasz,napewno bylo cos terz niet tak nie ma idealow .Wez sie za siebie zycie nie konczy sie na nim.Jestes mloda i dasz sobie rade ......
Moja bratowa odeszla od mojego brata po 11 latach i mieli dziecko ,odeszla bo myslala ze sobie zycie poprawi,,,Pomylila sie .....Usmiechnij sie pomysl o corce i o kolejnych dniach razem
motylki w brzuszku mijaja .Dzien staje sie normalnym zaczynaja sie codzienne problemy a ona za jakis czas sobie pomysli po co mi ten stary fant w domu,,,,i nie mysl ze ulozy sobie tak wszystko szybko i bedzie szczesliwszy od ciebie
Moja bratowa odeszla od mojego brata po 11 latach i mieli dziecko ,odeszla bo myslala ze sobie zycie poprawi,,,Pomylila sie .....Usmiechnij sie pomysl o corce i o kolejnych dniach razem
Dzięki za słowa wsparcia! Są chwile, że myslę jest ok musi być ok, ale weekendy w samotności to koszmar. On nie był ideałem to prawda, często mu mówiłam, że nie nadaje się do związku w rodzinie, ale boję się, że jak mu uda się założyć rodzinę z tą młoda to że to moja wina
Siedzicie dzis z corka w domu?Zrobcie nalesniki wlaczcie sobie jakis film slodkie dobrze robi na stres i usmiechnij sie do malej bo ona pewnie terz widzi ze cierpi niechcesz zeby ona terz cierpiala,,,,,
Siedzicie dzis z corka w domu?Zrobcie nalesniki wlaczcie sobie jakis film slodkie dobrze robi na stres i usmiechnij sie do malej bo ona pewnie terz widzi ze cierpi niechcesz zeby ona terz cierpiala,,,,,
Zaraz wychodzimy na spacer, mamy blisko morze i słynne molo, chodź to też na chwile obecną nie pociesza. Wiem, że córka widzi, ostatnio mo powiedziała, że jje marzeniem jest to, abym ja była szczęśliwa i uśmiechnieta jak kiedyś...
zanim on sobie zycie ulozy bedziesz daleko po.....zrobcie cos razem z corka ona terz widzi ze cierpisz.on juz nie istnieje i niech sobie dobrze zyje .a twoje zycie z jego powodu nie musi sie zakonczyc
milego spaceru.no widzisz usmiechnij sie dla niej ,,,Szcescie jest jak zlodziej nie wiadomo kiedy cie spotka......
Moze gdzies nad molo siedzi szczescie -]
milego spaceru.no widzisz usmiechnij sie dla niej ,,,Szcescie jest jak zlodziej nie wiadomo kiedy cie spotka......
Wydaje mi się, że jestem dobrym człowiekiem w życiu staram się jak mogę, chodź samotnej matce nie jest łatwo. Nie wiem dlaczego życie daje mi tak w kość.
Ja rownierz dostalam w kosc.I wiesz mam meza dzieci z nim mimo ze minelo tak duzo czasu terz borykamy sie z pewnymi problemami.Jakos nie wiem od kiedy ale nie potrafimy ze soba rozmawiac tak jak kiedys ,czasami wydaje mi sie ze mie nie docenia,wymyslam takie to tam rzeczy,Ale nie siedzi mi to jeszcze widocznie w gardle bo nie marudze tu tobie he he.........Jakbys mieszkala blizej wpadla bym do ciebie bysmy poszly na spacer na molo ktore uwielbiam,,,Ale bym ci nagadala ,,,,
...
Nie daje sobie rady z niczym, jestem sama tylko z córką mam pracę a za chwile mogę je nie mieć mieszkam w mieszkaniu służbowym nie mam swojego, nie mam tutaj gdzie mieszkam znajomych miałyśmy tylko jego. Wszystko mi się zawaliło wszystko!!!
I DLATEGO nie można - nie wolno być tak BARDZO oddanym TYLKO jednemu "sensowi" życia.
I nie kuś licha kobieto... Dziecko zdrowe? Ty zdrowa? Na wyniki badań żadnych nie czekasz mających ci orzec czy wóz czy przewóz? Mieszkasz ponad rok sama i z czym niby nie dajesz sobie rady - skoro dotąd WSZYSTKIM zajmowałaś się sama? Inni i służbowego nie mają... (wystarczy drugiej strony medalu?
)
Kazia mądrze pisze:
Nie minie,póki sama coś z tym nie zrobisz.Myśl o córce,bo ona powinna być Twoim całym światem,a nie jakiś facet!!Myśl o nim jak najgorzej,zajmij się dzieckiem i sobą.Ból przejdzie,pod warunkiem,że będziesz starała się go pokonać,a nie w nim trwać.Nie Ty jedna i nie ostatnia zostałaś porzucona.
Może czas skończyć z tym zamknięciem na świat, chorym zafiksowaniem uwagi na facecie, który okazał się tego NIE WART i powrót do żywych? Czemu nikogo nie znasz? Może czas zacząć poznawać sąsiadów? rodziców koleżanek ze szkoły córki? Twoje dziecko już 5 miesięcy żyje z zachwianym poczuciem bezpieczeństwa (być może) - nie dokładaj jej więcej.
...chodź samotnej matce nie jest łatwo. Nie wiem dlaczego życie daje mi tak w kość.
Bo życie to nie telenowela... Samotnych matek wkoło mnóstwo, rozejrzyj się uważnie... myślisz, że im łatwiej?
No wlasnie kolezanka ma racje skoncz z tym i otworz dzrzwi dla innych....
Tak to już jest na tym świecie, że po dupie dostaje ten z dobrym sercem. Miękkie serce, twarda dupa. Niestety mało jest osób na tym świecie, którzy doceniają oddanie, szczerość drugiej osoby. Myślą - skoro ona mnie tak kocha, to może następna będzie jeszcze lepiej i bardziej... ja chętnie przejdę się na słynne molo...mam blisko ![]()
Tak to już jest na tym świecie, że po dupie dostaje ten z dobrym sercem. Miękkie serce, twarda dupa. Niestety mało jest osób na tym świecie, którzy doceniają oddanie, szczerość drugiej osoby. Myślą - skoro ona mnie tak kocha, to może następna będzie jeszcze lepiej i bardziej... ja chętnie przejdę się na słynne molo...mam blisko
Hej, mieszkasz gdzieś może w pobliżu mnie?
Gdy, nie poczuł smaku pieniędzy było ok. Pochodzi z rozbitej rodziny, nie miał wzorca, gdy nie miał pracy wspierałam go a gdy kolega znalazł mu prace z agranicą zaczął dobrze zarabiać kupił mieszkanko i wtedy się zaczeło ja mu już nie pasowałam, nie chodze na fitness mam pracę jaką mam, a gdybym miała inną on by był wtedy ze mną, gdybym chodziła na solarium itp tańce jakoś do tamtej pory mu nie przeszkadzało. Ta nowa chodzi na tańce fitness nie ma dziecka, za które trzeba być odpowiedzialnym- to mu pasuje a mnie wcisnął w kont bo nie stać mnie na takie pasje ;(
Jeżeli mówimy o słynnym molo w 3city to tak ![]()
Jeżeli mówimy o słynnym molo w 3city to tak
Napisałam do Ciebie meila, może jakoś się poznamy jeśli masz ochotę?
Znajdziesz jeszcze sobie kogos komu te pasje nie beda potrzebne ale tylko Ty.....Nie zameczaj sie tymi glupotami jestesmy jakie jestesmy i mamy na co jest nas stac a kochac nas trzeba za to kim jestesmy.A panienki z solarium czy wiotkie powabne czy mlode terz sie wymienia na nastepne.....
Hej cytryna...Wez nasza Franie na spacer bo masz blisko i wybij jej z glowy tego drania,,,Pozdrawiam was dziewczyny
Oj jakbym chciała, żeby mi ktoś wybił z głowy tego drania, jeśli ktoś taki się znajdzie będę wdzięczna ![]()
Trzymaj sie i sprobuj sie skontaktowac z cytryna maze to fajna babka,mieszkacie kolo siebie dlaczego nie,,,,Fajnie pogadac z kims wygadac sie i posluchac...Trzymam kciuki daj znac pa...
Trzymaj sie i sprobuj sie skontaktowac z cytryna maze to fajna babka,mieszkacie kolo siebie dlaczego nie,,,,Fajnie pogadac z kims wygadac sie i posluchac...Trzymam kciuki daj znac pa...
Napisałam wiadomość do cytrynki, narazie cisza fajnie byłoby ją poznać, ![]()
Cytrynko, wysłałam do Ciebie wiadomośc na meila, nie wiem czy dostałaś jeśli tak i masz ochotę bliżej sie poznac pogadać daj prosze znać pozdrawiam
...wtedy się zaczeło ja mu już nie pasowałam, nie chodze na fitness mam pracę jaką mam, a gdybym miała inną on by był wtedy ze mną, gdybym chodziła na solarium itp tańce...pasje
Bzdury - "jak człowiek psa chce uderzyć to zawsze kij znajdzie"
Przestań sobie zaprzątać głowę draniem - NIE MYŚL czego jemu w Tobie brak - ZAJMIJ się sobą i córką.
On już temat pozamiatany - sam się zamiótł... nie żyj przeszłością "do przodu żyj..."
I najpierw naucz się kochać i szanować siebie zanim wejdziesz w następny związek - bo weźmiesz "byleco" na otarcie łez... i znów będziesz płakać...
Frania231 napisał/a:...wtedy się zaczeło ja mu już nie pasowałam, nie chodze na fitness mam pracę jaką mam, a gdybym miała inną on by był wtedy ze mną, gdybym chodziła na solarium itp tańce...pasje
Bzdury - "jak człowiek psa chce uderzyć to zawsze kij znajdzie"
Przestań sobie zaprzątać głowę draniem - NIE MYŚL czego jemu w Tobie brak - ZAJMIJ się sobą i córką.
On już temat pozamiatany - sam się zamiótł... nie żyj przeszłością "do przodu żyj..."
I najpierw naucz się kochać i szanować siebie zanim wejdziesz w następny związek - bo weźmiesz "byleco" na otarcie łez... i znów będziesz płakać...
Masz racje,
Oj jakbym chciała, żeby mi ktoś wybił z głowy tego drania, jeśli ktoś taki się znajdzie będę wdzięczna
Ty wybijesz mi, a ja wybije Tobie, co Ty na to Kochana??? ;-))))
Frania231 napisał/a:Oj jakbym chciała, żeby mi ktoś wybił z głowy tego drania, jeśli ktoś taki się znajdzie będę wdzięczna
Ty wybijesz mi, a ja wybije Tobie, co Ty na to Kochana??? ;-))))
Dobrze kochaniutka musimy razem sie trzymać ![]()
Witaj..I co u ciebie?Widze po twojej nieobecnosci tu na forum co sie zmienilo?Mysle ze wszystko zaczyna sie jakos ukladac?powodzenia i duzo szczescia zycze,trzymaj sie pa...