goomis napisał/a:syla135 napisał/a:mysle o tej sprawie od dawna i dochodze do takich wnioskow:
to ze radze sobie ja i inne kobiety to fakt, taka ma natura nie znaczy ze twoja pani tez tak ma i sobei poradzi
to ze ona tak ma to po czesci twoja wina bo to tolerujesz, dlaczego nie wymagasz zmian? jak widac rozmowy nic nie daje
to ze taka jej natura, dla mnie ciezka i niezrozumiala i czy nazwiemy to lenistwem czy trudnoscia sytulacji to ona tak ma!
taka jej natura, wiec jesli ja kochasz to tak na 100% a nie czesc ktora ci odpowiada.
ja bym nie mogla kochac kogos takiego, ty ja kochasz, wiec taka jaka jest.
zastanow sie
To jest tok rozumowania na równi z sytuacją z alkoholikiem. Kocham go, ale nie tę część co pije. Ale on tak ma, wiec jak kochać to na 100%. Zastanów się.
zupelnie o czyms innym myslalam, nie zrozumielismy sie.
-ja bym na faceta lenia lub jak kto woli kogos jak twoja kobieta nie spojzalabym nawet, a jesli okazalby sie taki podczas bycia razem to bym odeszla, nie widzialabym rozwoju
-co do twego przykladu, na alkoholika tez bym nawet nie popatrzyla i tak jak wyzej, jakby okazalo sie ze nim jest to bym odeszla, ja uwazam ze kocha sie cala osobe i wiadomo ze kazdy ma wady tylko wydaje mi sie ze trzeba poznac te wady i sprawdzic czy da sie z nimi zyc. np moj maz wszedzie rozwala swoje rzeczy zawodowe, nienawidze tego! wiec znalezlismy sposob, w kazdym pokoju ma maz swoja szafke na te rzeczy i nie walaja sie juz.
aby twoja sprawa zmienila sie mysle ze trzeba spytac twoja kobiete jakie widzi rozwiazanie na to ze tobie nie pasuje jej zachwoanie(wymienic konkretnie co) ciekawa jestem co powie, bo jesli ona nie ma zamiaru sie zmienic to sytulacja jest jasna, a jesli powie ze chcialaby tylko nie ma sil lub nie ma pomyslu jak to zrobic zeby byc bardziej samodzielna i wiecej szukacie wspolnie rozwiazania, takiego ktore i jej i tobie bedzie odpowiadac.
a teraz co do temtu "frajer?" wedlug mnie po prostu ona sie dobrze ustawila, owszem dzieci urodzic rok po roku ciezko, ale przeciez pomalu, malymi krokami coraz wiecej sie umie, coraz bardziej sie usamodzielnia czlowiek....
a jeszcze jedno mnie ciekawi, a JAK BYLO JAK DZIECI JESZCZE NIE MIELISCIE??