Radości, spokoju, szczęścia, pomyślności, dużo zdrówka, pociechy z Dzieciaczków, bezproblemowych ciąż i szczęśliwych rozwiązań :* Tego życzymy Wam razem z Michałkiem ![]()
18 526 2013-12-24 15:33:03
Podobne tematy
18 527 2013-12-27 01:09:15
oj dziewczyny wykanczam sie. Mala budzi sie co chwile w dzien i w nocy. Uspalam ja przed 20 i juz do niej wstawalam 5 razy. Poloze ja do lozka i sie budzi bo np. smoczek wypadl z buzi
18 528 2013-12-27 01:13:43
Dziewczyny jak tam Wasze maluszki po świętach? Moja płakała wszędzie nawet u mamy posiedzieć nie mogłam
w domu też jak goście byli to się darła coś w nią wstąpiło
18 529 2013-12-27 14:21:49
oj dziewczyny wykanczam sie. Mala budzi sie co chwile w dzien i w nocy. Uspalam ja przed 20 i juz do niej wstawalam 5 razy. Poloze ja do lozka i sie budzi bo np. smoczek wypadl z buzi
U nas tak jest od ponad 2 miesięcy. Może to zęby?
U nas jeszcze się nie przebił żaden.
Agatko, nasz ogólnie ma problemy ze spaniem z powodu ząbkowania, ale daję mu troszkę syropku przed snem i o dziwo, jakoś śpi, chociaż parę pobudek 1-4 z reguły nam robi...
18 530 2013-12-27 14:58:54
Cyniczna nie wiem doslownie koszmar jakis wcina paluchy, slini sie alr nic poza tym Kupilam dzis mm i dam jej na noc, zobaczymy jak bedzie po nim spala. A swoja droga ladnie drogie jest takie mleko jedynie co sie opkaca to w tesco bebilon 1,2kg za 65zl ![]()
18 531 2013-12-27 15:23:39
Asia a opłaca Ci się aż taką ilość kupować jeśli chcesz nadal karmić piersią? Takie mleko od otwarciam może stać maksymalnie miesiąc.
U nas na szczęście ja byłam stanowcza i nie zgodziłam się do nikogo jeździć na Wigilię czy Boże Narodzenie i to u nas było miejsce spotkań
Dzięki temu Teo miał swoje otoczenie, zabawki, pokój itd. więc nie było z nim absolutnie żadnego problemu. Podczas Wigilii siedział normalnie ze wszystkimi przy stole, dostał marchewkę pokrojoną w słupki i cały dumny dziamgał ją sobie
Oprócz tego przypadkiem odkryłam przedziwną zależność. Ostatnio Teo dużo gorzej mi sypiał i zmieniając mu prześcieradło 2 dni temu zorientowałam się, że przy poprzedniej zmianie musiałam położyć materac na złą stronę tzn. na bardziej miękką. Przełożyłam mu spowrotem na tę twardszą i znowu śpi wyśmienicie
Taka rada, może u którejś z was też będzie to miało znaczenie ![]()
18 532 2013-12-27 16:16:41
Peny ja kupilam maly karton na probe ale tak zobaczylam ze jak ktos kupuje mm to najlepiej brac yen najwiekszy a ja u nikogo tez nie lazilam w swieta. Wszyscy fo mamy sie zlezli, siostre wypisali w wigilie wiec prawie bylismy w komplecie.
18 533 2013-12-27 16:31:18
Asia i jak tam siostra? Mam nadzieję, że z dzieckiem ok.
18 534 2013-12-27 17:49:35 Ostatnio edytowany przez asia549 (2013-12-27 17:51:09)
No dzidzia zyje ciaza zagrozona od poczatku. Siostra bardzo to przezywa zwlaszcza ze trafila w szpitalu na glupiego lekarza ktory jej powiedzial ze mogla soboe poczekac do rana i isc do swojego gin bo w niektorych krajach nie ratuje sie ciazy przed 13tyg. Ja o tym wiem ale po co takie komentarze skoro w Polsce tak nie jest. Musi zmienic swoje przyzwyczajenia i zwolnic tryb zycia a bedzie jej ciezko to zrobic. Ja i mama tluczemy jej do lba no ale zobaczymy co z tego bedzie oby bylo ok. Poczatkiem stycznia idzie na 4d
18 535 2013-12-28 10:25:14
hej ![]()
Pisze do was już z Pl, żeby nie było, ze o was nie pamiętam
.
Napisze w skrócie co u nas, a resztę opowiem wam po powrocie. Jak przewidziała lena - Ola podroż zniosła lepiej niż ja
. Całą przespała zarówno w samochodzie jak i w samolocie
. Jako jedyna z dzieci nie płakała podczas lotu. Na starcie dałam jej cycka i obudziła sie już w Polsce
.
Mieszkamy u teściów, jest tez siostra mojego męża z facetem i dziećmi (4.5, 2 lata) tak wiec jest ciągły hałas, dzieciaki bywają nieznośne. Np ten starszy raz bez powodu uderzył Olę. Od rodziców nie dostał za to nawet upomnienia. Nazywają to chyba bezstresowym wychowaniem, czy jakoś tak
, przez co dzieciaki robią co chcą i nie liczą się z niczym. Poza tym ciągle kaszlą i kichają więc nie wiem jakim cudem ale Ola jest jeszcze zdrowa. Staram się by miała jak najrzadszy kontakt z dziećmi, ale nie jestem w stanie ją całkiem ochronić skoro mieszkamy pod jednym dachem. Nawet mój mąż już sie od nich zaraził. No ale skupiam sie na pozytywach
. A wiec spotykam się ze znajomymi, Ola jest bardzo grzeczna, więc zabieram ją prawie wszędzie ze sobą. W święta był cały dom ludzi, potem my byliśmy u mojej rodziny gdzie też był cały dom ludzi a Ona nawet nie zapłakała ani razu - przeciwnie, miała radochę, ze każdy się z nią bawi
. Jestem w szoku skąd to dziecko ma tyle energii, wcale nie płacze i nawet nie marudzi, gdzie ciągle zmieniamy otoczenie i ma masę wrażeń każdego dnia
. Zdobyła serca wszystkich
. Moje koleżanki stały w kolejce by się nią trochę pozajmować - taka jest pocieszna
. Za to o 20 już pada zmęczona, nawet nie trzeba jej usypiać
. W sylwestra idziemy na bal ze znajomymi i już nie mogę się doczekać ![]()
Reszte opowiem Wam po powrocie
. Nie czytałam Was, ale wszystko nadrobię
.
18 536 2013-12-28 10:29:55
Kobra to świetnie że pobyt udany
życzę Ci więc świetnej zabawy na balu ![]()
18 537 2013-12-28 10:41:04
Lena, no niestety nie tak do końca udany, bo już mam dość tych dzieci i teść pobija rekordy swojej bezczelności
. Przykład: W święta pojechaliśmy do mojej rodziny, gdzie nie widziałam braci od 1.5 roku. Pojechaliśmy NASZYM samochodem, a teść miał do nas pretensje, bo przez to On nie miał samochodu i nie mógł pojechać do kościoła gdzie ma 15 minut drogi pieszo. Na starość religijny się zrobił i zbawienia w kościele szuka, a na codzien ludzi traktuje jak śmieci. Następnym razem tu nawet nie przyjeżdżam, tylko przyjedziemy jak będzie moja mama i u niej będziemy. Poza tym jest chamski i wredny i każdy ma go dosyć. Dużo wymaga a nic nie daje od siebie. Staram się jednak jak najmniej tu być, jeździmy do znajomych, mamy też sporo załatwień i w końcu byłam u ginekologa. Okazało się, że powodem moich problemów był ten pozostawiony gazik przez położną podczas szycia. Zrobiła mi się jakaś odleżynka przez to czy jakoś tak. Dostałam już na to jakieś specyfiki i po tym ma być już wszystko ok
.
18 538 2013-12-28 10:56:10
no tak ja większej ilości małych dzieci nie lubię,w zasadzie nie przepadam za obcymi dziecmi powyzej 2 lat
na 2 godziny tak ale potem to już telepie mnie w środku ![]()
a teściu,no mój też jest najmądrzejszy,najwięcej ma do powiedzenia,najlepiej rządziłby każdym dlatego ja z nim nie gadam,tylko służbowo jak muszę
no a Twój teściu WASZ samochód traktuje może już jako swój?
18 539 2013-12-28 11:52:52
Kobra fajnie ze chociaz lot sie udal. Moj tesc nawet nie widzial Lenki ma wszystkich w .....
u nas dzis slonecznie wiec pojdziemy na dlugi spacer choc noc byla kiepska. Cyniczna a jak u was????
18 540 2013-12-28 12:06:00
Kobra no to najważniejsze, że Ola się super czuje ![]()
Teo w komitywie z nią - dla niego najfajniej jak jest dużo ludzi a w ogóle najbardziej to lubi siedzieć z całą rodziną przy stole i dostawać do rąk marchewkę albo plasterek szynki ![]()
18 541 2013-12-28 12:40:50
Kobra! to masz grzeczniutką córeczkę! super, ze podróż tak świetnie zniosła i że dobrze sie czuję w nowym otoczeniu ![]()
dla reszty :*
18 542 2013-12-28 13:17:01
Kobra uściski dla Oleńki
dzielne z Was kobietki ![]()
18 543 2013-12-28 17:03:30
kobra buziaki dla dzielnej Olci ![]()
Nie daj sobie zepsuc tego wyjazdu humorami tescia
Fajnie macie z tym Sylwestrem... My w domu z dziecmi i z babcia ale to nic
I tak bedzie fajnie ![]()
Penny gdzies czytalam wlasnie ze dajesz Teo ugotowana marchewke i chcialam zgabic i albo trafilam na odporna na gotowanie marchew albo kij wie co-bynajmniej gotowlam ja chyba ze 40 min i ukroilam w paseczki ale odwagi mi zabraklo zeby Bartuniowi tak dac mimo ze memla ladnie ... Jak Teo wcina ta marchewke?? Nieboisz sie ze ugryzie za duzy kawalek i sie zadlawi?
Panikara sie normalnie zrobilam na stare lata;p
Buziaki laseczki ![]()
18 544 2013-12-28 17:47:06
Farmazonik poczytaj o metodzie BLW
Jeśli dziecko dobrze siedzi (w krzesełku albo na kolanach) to nie ma w zasadzie szansy zeby sie zadławiło. Może sie zakrztusić a wtedy automatycznie wypluje kawałek jedzenia jesli się okaże za duży.
Ja kupuję eko marchew na bio bazarze i ona mi się gotuje 15-20 min i jest w sam raz, nie za miękka, nie za twarda. Aha, gotuję już pokrojoną bo to zawsze szybciej
I potem takie długie słupki daje mu do ręki albo jeszcze lepiej kładę przed nim i on już dalej sam sobie radzi.
Oprócz tego jadł też jabłko i szynkę z indyka ![]()
18 545 2013-12-28 19:53:45
kobra buziaki dla dzielnej Olci
Nie daj sobie zepsuc tego wyjazdu humorami tescia
Fajnie macie z tym Sylwestrem... My w domu z dziecmi i z babcia ale to nic
I tak bedzie fajnie
Penny gdzies czytalam wlasnie ze dajesz Teo ugotowana marchewke i chcialam zgabic i albo trafilam na odporna na gotowanie marchew albo kij wie co-bynajmniej gotowlam ja chyba ze 40 min i ukroilam w paseczki ale odwagi mi zabraklo zeby Bartuniowi tak dac mimo ze memla ladnie ... Jak Teo wcina ta marchewke?? Nieboisz sie ze ugryzie za duzy kawalek i sie zadlawi?
Panikara sie normalnie zrobilam na stare lata;p
Buziaki laseczki
heh farmazoniku też tak miałam... nasze pierwsze jedzonko było gotowaną przeze mnie marchewką. W ogóle miałam sama gotować dla małej, ale jak gotowałam tą marchewkę grubo ponad h
masakra, mała ją dostała wprawdzie ale ja stanełam na słoiczkach. Przeraziła mnie ta długość gotowania.
18 546 2013-12-29 10:49:26
Kobra jak ja Ci zazdroszczę takiego grzecznego bobasa, z moja mam problem wyjść na spacer nawet bo płacze jak szalona ludzie się oglądają za mną dziwnie się czuje, my już przywykliśmy że ona cały czas płacze ale jak ktoś do nas przyjdzie to zaraz ucieka bo wytrzymać nie może ![]()
18 547 2013-12-29 16:16:24
Agata ja mialam akcje jak Martyna miala 2-3 latka w sklepie najczesciej robila mi zadymy jak nie chcialam jej jakiejs dupereli kupic. Wpadala w histerie wszyscy sie na mnie gapili a ja uparcie trzymalam sie swojego zdania. Moze mala nie lubi obecnosci "obcych"
Ewelina i jak tam z ta krwia???? Robilas badania???
18 548 2013-12-29 17:47:58
agata - a ile już Karolinka ma?
Teo tak wył do końca 3 miesiąca. A potem dziecko podmienione. Teraz jest najcudowniejszy na świecie, nie sprawia w ogóle problemów.
18 549 2013-12-29 17:52:12
Widzę, że mamy żywieniowe problemy
W sumie sporo o tym czytałam, i różne fora już przejrzałam. Moja ulubiona wypowiedź to "tylko wyrodna matka podaje dziecku gotowy produkt" cóż pewnie za jakiś czas będę jedną z nich.
Chyba najwięcej zastanawiam się nad karmieniem piersią, czy są kobiety które z własnej wygodny z tego zrezygnowały? Nie wyobrażam sobie co przy piersi jest możliwe żeby karmić co godzinę, bo przecież kiedyś człowiek musi się umyć i coś zjeść, nie żeby się najeść, ale z czegoś ten pokarm zrobić trzeba. Czytam wypowiedzi pseudo dietetyczek o cukrze (to mój ulubiony dział
) że w tym mleku jest tyle cukru, że dziecko się do słodkiego przyzwyczaja. Ja od dziecka jadłam słodycze, ale do dnia dzisiejszego za nimi nie przepadam, (po za lodami). I teraz jakim cudem jeśli niemowlę jest karmione mm które ma cukier, bo wszystko ma cukier ma przyzwyczaić się do słodyczy???
40 lat temu dzieciom po 3 miesiącu dawno jabłko, i jakoś żyją, a stopień otyłości był znikomy wśród dzieci. Jak rozmawiam z moją mamą i mówię jej, że teraz to dziecku po 6 miesiącu skończonym można coś podać, to się strasznie zdziwiła, bo przecież jak tu funkcjonować, jak dziecko zje takie mleczko i po 2 czy 3h jest głodne, a kiedy coś człowiek ma w domu zrobić. Ostatnio to już nawet doszła do wniosku, że takie te kobiety nowoczesne, ale jak któraś ma małe dziecko to tylko kula u nogi, bo taka nagonka jak uwiązać kobietę a jak któraś coś robi inaczej to co za zła matka.
Zosia się urodzi pewnie za miesiąc i mam nadzieję że nic wcześniej, mimo że doczekać się nie mogę, ale wyszło jak wyszło. I tak myślę jak ja dam radę ją karmić, jak mi z piersi siara nie leci a przecież nagonka na karmienie mm jakby to zbrodnia była
18 550 2013-12-29 18:12:23
Martyna wyolbrzymiasz troche ten problem z karmieniem.
18 551 2013-12-29 18:14:55
Penny moja kończy jutro 2 miesiące, mam nadzieję że będzie tak jak z Teo bo wysiade chyba
moje dziecko niczym nie przypomina slodkiego bobasa no chyba że wyglądem jak śpi
18 552 2013-12-29 18:23:43
Martyna - owszem, dzieci przyzwyczajają się do słodkiego ale z tego co wiem to niewiele mlek ma w sobie cukier (zazwyczaj w składzie pod nazwą maltodekstryny) za to już kaszki, kleiki nie mówiąc o herbatkach w granulacie (to jest sam cukier) jak najbardziej i to w sporych ilościach.
Poza tym to nie prawda, że wszystko ma cukier
Co do pokarmów stałych - do 6 miesiąca dziecko nie potrzebuje niczego więcej. Możesz jednak podawać już po 4 miesiącu. Wcześniej narażasz dziecko na rewolucje żołądkowe. Pomyśl o tym tak - ono będąc w brzuchu w ogóle nie używało układu pokarmowego do trawienia, nagle pojawia sie na świecie, brzuszke musi zacząć pracować poprawnie, ledwo się przyzwyczai do mleka a ty od razu dajesz mu marchewkę czy jabłko... Nie wiem której mamie chciałoby się ryzykowac i dawać np. 2 miesięcznemu dziecku marchewkę
A nawet jeśli to po co
6 miesięczne dzieci zaś wykazują już zainteresowanie tym co znajduje się na talerzach rodziców. Chca próbować bo w ten sposób tez poznają świat.
Poza tym po pierwszych 3 miesiącach jak dziecko je co 3 godziny a w między czasie nie płacze tylko np. się bawi to uwierz mi, że bez problemu znajdujesz czas na wszystko. Poza tym nakarmienie takiego 4 czy 5 miesięcznego szkraba to 10 min jak nie mniej, potem możesz spokojnie oddać się swoim obowiązkom (chociaż ja akurat wolę spędzić ten czas z Teo np. bawiąc się z nim czy ćwicząc przewracanki ale co kto lubi
)
Co do karmienia piersią - ja zrezygnowałam poniekąd dla własnej wygody - tzn. Teo mi się darł non stop, zaczęłam dawać mm bo liczyłam, że to coś pomoże - nie pomogło. Potem myślałam, że to od karmienia mieszanego więc na próbę swoje odciągałam i mroziłam a dawałam mu samo mm - też nie pomogło. W końcu byłam juz tak zestresowana całą sytuacją, że pokarmu było coraz mniej a ja nie miałam siły ani chęci o niego walczyć. Zaczęłam palić i tak skończyła się moja przygoda z karmieniem piersią.
Na tym forum akurat żadnej nagonki nie ma więc jesli ma Cię to męczyć to na inne fora po prostu nie wchodź, dla własnego komfortu psychicznego
PS. Siara mi zaczęła lecieć dopiero po porodzie a miałam pokarmu mega dużo.
18 553 2013-12-29 18:24:00
Martyna777 przyjdzie czas, będzie rada. Znowu czuję w Twojej wypowiedzi taką maluteńką prowokację tudzież chęć stworzenia problemu tam gdzie go nie ma.
Mi siara z piersi poleciała raz, a pokarmu miałam jak dla pułku po urodzeniu, po to by w ostatecznym rozrachunku karmić mm.
Urodzisz, będziesz podejmować decyzję.
Na początku to możesz piersią karmić nawet co godzinę, to się tak co 2-3h od razu nie stabilizuje....
18 554 2013-12-29 18:36:26
To moja lena jest inna do 3 miesiecy grzeczna a teraz maruda spiaca po 20 minut. Peny moja juz zaglada na to co jemy i uwaznie obraca glowe jak moje jedzonko trafia mi do buzi. Czasem dla zartu przysune jej cos pod buzie i ona otwiera swoja mala paszczke tak jakby chciala to zjesc.
Martyna ja karmie piersia 3miesiace i dla mnie taki sposob jest wygoda bo nie musze zaspana w nocy wstawac i gotowac wode, wyparzac butelke itp. Wyciagam cyca i spimy nadal.
Uwierz ze jest sie w stanie wykapac- moze nie siedziec godzinami we wannie. A po drugie masz faceta to niech Ci pilnuje malej jak musisz cos zrobic bardziej czasochlonnego. Ciesz sie ze nie ma mrozow itp bo dopiero bys marudzila jak to bedzie....
Kazdy karmi jak uwaza zeby nikt nie pomyslal ze ktoras matke skreslam, wazne ze bobas jest zadowolony
18 555 2013-12-29 18:44:35
Boję się że nie będę miała czym jej nakarmić, a od każdego słyszę no jaki wstyd karmić butelką. Pewnie dlatego jestem taka przewrażliwiona.
Oczywiście zgadzam się z Penny że herbata w granulacie to sam cukier, sama bym tego nie wypiła bo za słodkie. Jednak bez przesady że sztuczne mleko to sam cukier
Asia co do mrozów to jakoś mi nie przeszkadza. Nie muszę w palić w piecu, wiec tu mam nieocenioną wygodę ![]()
18 556 2013-12-29 19:02:18
Penny ociupinke poczytalam o tej metodzie i powiedz mi Tobie na początki Teo tez mial taki odruch wymiotny?? Doprowadza mnie to do palpitacji serca-strasznie sie boje ze sie udusi... Ciekawe jest to ze jak tesciowa mu daje cokolwiek to ladnie wcina,przy W tez tylko mi tak sie dusi ;/
Malinowy Elfiku przyjdzie nam czekac z ta marchewka chyba do wiosny az z wslasnej uprawy bedziemy mialy heheh Myślalam zeby dac mu banana do lapki ale narazie pekam
Musze nasatwic sie psychicznie;p
Co do karmienia-mnie mama karmila krowim mlekiem z kaszka manna od urodzenia,palila cala ciaze bo lekarz zabronil rzucic,normalne jedzenie dawala jak uwazala za sluszne bez zadnej piramidy zywieniowej i zyje-kiedys tak sie nie przywiazywalo uwagi do tego wszystkiego a teraz az przesadnie. Tak samo to bezstresowe wychowanie to jakas masakra...dziwne czasy naszly ![]()
I wgl mam dola,nerwa i glupawke naraz. Te hormony mnie wykoncza. W jednej chwili wszystko mnie wkur*** ,za chwile mam przyplyw dobrego humoru ale wystarczy ze cos pojdzie nie po mojej mysli,ktos krzywo spojrzy i juz mnie trzesie...Niezrownowazenie psychiczne?? ![]()
Dzisiaj mamy ksiedza i zas trza czekac w gotowosci az wielmozny przyczlapie ;/
18 557 2013-12-29 19:05:30 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-12-29 19:07:16)
Ja nie karmilam piersia tak własnie z wygody,opinie tych co raczyli sie wypowiedziec w tym temacie mam głęboko w du*ie,a od wielu sie nasluchalam jaka to wredna matka ze mnie bo mi sie karmic nie chce mimo to wsparcie w tej kwestii dostalam o dziwo od tesciowej i macochy
przy dziecku da sie zrobic wszystko nie wiem tak mi die wydaje zwlaszcza ze juz przy 2 dalam rade
Sluchalam tez co do spacerow bo jak to tygodniowe dziecko na dwor w srodku zimy wyciagac? Dodam ze to mrozy byly,jakos krzywdy nie zrobilam spacerami a wręcz uwazam ze zahartowalam tak ze choroby moje dzieci prawie omijaja
najlepiej robic po swojemu w/g własnego instynktu
18 558 2013-12-29 19:11:06
Farmazonik, a ksiądz przychodzi odpowiedzieć czy po pieniądze? Bo u moich rodziców to wizyta trwa 2 min, bierze kasę i ucieka
Popieram o tym karmieniu, często jak czytam to mam wrażenie, że ktoś tu przesadza.
Mój chłopak też był krowim mlekiem karmiony od 3 miesiąca i nic mu nie było. Ja nie mówię zeby dać mięso czy cytrusy, ale kaszę manną to dzieci 3 miesięczne jadły i nic nikomu nie było. Urlop mamy teraz roczny wcześniej był krotki przy zakładzie żłobek i było super.
Kiedyś właśnie w tym programie Wiem co jem, ta pani prof. zdrówko się wypowiadała, że jak w 83 roku szukała dziecka z nadwagą to w całej Warszawie w przedszkolach znalazła 2. Teraz pewnie by miała 2 w grupie
18 559 2013-12-29 19:16:05
Martyna a od kogo tak słyszysz?
Farmazonik - no jasne, że czasem miał odruch wymiotny
Ale to częściej przy łyżeczce - dostaje swoją jak go karmię obiadem. Czasem wsadza ją sobie na maksa głęboko do gardła ale jeszcze nigdy nie zwymiotował ![]()
Oprócz tego z jedzeniem super sobie radzi, marchewke czy szynkę dziamga i póki co tylko czasem się krztusi ale ja wiem po lekturze książek o BLW, że to zupełnie normalne - dziecko bada jak głęboko może włożyćsobie jedzenie, jak jeść, jak gryźć i jak przełykać. To bardzo ważne etapy rozwoju ![]()
18 560 2013-12-29 19:45:28
Moja cudowna kuzynka karmi piersią, ciotka
dlatego trochę ciężko w mojej rodzinie powiedzieć nie będę karmić bo nie
18 561 2013-12-29 19:49:33
Po kasiore a jak
I do slubu pozachecac coby mial dodatkowy zarobek... Pare lat temu nieparcowalam wiec i finansowo za dobrze nie stalam...przyszedl ksaidz po koledzie,zobaczyl ze nie ma koperty to jego rozmowa skupila sie jedynie na tym ze choc 10 zl na koscioł dać i tak długo namawial az wymusil to na mnie...
hmm wiec musze sie uodpornic na te jego odruchy... Za stara juz jestem na dziecko ;p
18 562 2013-12-29 19:59:05
Malinowy Elfiku przyjdzie nam czekac z ta marchewka chyba do wiosny az z wslasnej uprawy bedziemy mialy heheh Myślalam zeby dac mu banana do lapki ale narazie pekam :P Musze nasatwic sie psychicznie;p
Co do karmienia-mnie mama karmila krowim mlekiem z kaszka manna od urodzenia,palila cala ciaze bo lekarz zabronil rzucic,normalne jedzenie dawala jak uwazala za sluszne bez zadnej piramidy zywieniowej i zyje-kiedys tak sie nie przywiazywalo uwagi do tego wszystkiego a teraz az przesadnie. Tak samo to bezstresowe wychowanie to jakas masakra...dziwne czasy naszly :P
Ja mieszkam w bloku i nie mam działki :( więc z własnej uprawy nie będę mieć, ale na wiosnę młoda marchewka będzie lepsza...widocznie trafiła mi się jakaś "stara, przerośnięta".
A co do karmienia...hmm... Farmazoniku, moja Mamusia [`] też paliła w ciąży, chyba też mnie nie karmiła piersią (nawet jeśli to pewnie nie trwało to długo), i nie bawiła się w stosowanie książkowych diet, tak samo robiła moja siostra (poza paleniem bo ona akurat nie pali) i ani ja ani dwójka synów mojej siostry nie mamy na nic uczulenia.
No ja się stosuję do tych etykietek po 4 m-cu, po 5 m-cu, teraz już po 6-m-cu tylko dlatego, że moja Lenka ma ten refluks. Gdyby nie to to pewnie znałaby już więcej smaków. Niekoniecznie z gotowych słoiczków. Tylko że muszę się spowiadać u lekarza z jedzenia :/
A młodszy syn mojej siostry jak skończyła go karmić piersią (chyba w wieku 6 m-cy) nie chciał nawet tknąć żadnego mleka z proszku, no i leciał na krowim. Bo przecież coś musiał mlecznego pić. Dziś ma 9 lat i jest okazem zdrowia :D
Tyle tylko że jak my byłyśmy małe to może faktycznie nie bylo tyle chemii np w marchewkach ze sklepu itd i w tym może tkwi problem.
18 563 2013-12-29 20:02:41 Ostatnio edytowany przez Malinowy_Elf (2013-12-29 20:05:37)
Moja cudowna kuzynka karmi piersią, ciotka
dlatego trochę ciężko w mojej rodzinie powiedzieć nie będę karmić bo nie
Martyna co za problem...rodzina Ci cycków nie sprawdzi...
Ja np bardzo chciałam karmić a nie mogłam, bo Lenka ma refluks i potrzebowała mleka zagęszczonego.
Jeśli nie nabierzesz odwagi żeby powiedzieć stanowczo nie chcę i już to nie wasza brocha to zawsze możesz powiedzieć, że masz/miałaś mało mleka, i zanikło.
A nikt z rodzinki znać prawdy nie musi.
Przepraszam ze posta pod postem
18 564 2013-12-29 21:12:57
Wnerwia mnie takie podejście jak nawet rozmawiałam z mamą i mówię jej jak krowie na rowie, że pani doktor powiedziała że prze hiperprolamktemię będę miała albo za dużo mleka co nie jest problemem, bo można odciągnąć i zamrozić albo do zlewu wylać, albo za mało, że na 100% nie będzie tyle ile ma być bo tak już jest przy tym zaburzeniu a ciężko przewidzieć jak się skończy. Na co ona z jej mądrym tekstem no Anka 1,5 roczne dziecko karmi. To myślałam że wyjdę z siebie, a co ona mnie obchodzi, niech nawet sojowe daje jak chce
18 565 2013-12-29 21:18:23
Martyna kolejną chorobę masz? ...
18 566 2013-12-29 21:23:49
Martyna, ale jaki w tym problem? Twoje dziecko, Twoje cycki, będziesz karmić tak, jak Ci będzie wygodniej. Nikomu nic do tego.
Ja Adasiowi daję już do jedzenia praktycznie wszystko. Chlebek sobie dziobie, jajko dostaje, mięcho, ryby, nawet twarożek. I mnie wali, co inni o tym myślą, bo mały czuje się dobrze, brzuszek ok, kupki też, a do jedzenia się aż trzęsie. OBY TAK DALEJ.
Martyna, jeszcze napisz, że masz AIDS.
18 567 2013-12-29 21:23:51
pennylane lov ju :*
Ewidentny nawrót.
Martyna Ty nie możesz być prawdziwa.
18 568 2013-12-29 21:54:53 Ostatnio edytowany przez Malinowy_Elf (2013-12-29 22:01:39)
![]()
eh Martyna....masz takie problemy, że naprawdę. Jakby wszyscy takie mieli to świat składałby się ze "szczęśliwych pesymistów". Mogę się z Tobą zamienić. Serio.
Cyniczna gdyby posty były punktowane przez użytkowników przyznałabym Ci maksymalną możliwą ilość punktów ![]()
Edit:
A tak na marginesie Martyna...to że może tak być, nie znaczy że będzie. Moja koleżanka też ma za wysoki poziom prolaktyny, leczyła się już przed ciążą. I aktualnie nie narzeka, ani mleka nie wylewa ani mała nie jest głodna. Więc sorry.
18 569 2013-12-29 22:04:16 Ostatnio edytowany przez asia549 (2013-12-29 22:23:12)
Dziewczyny bądźcie wyrozumiałe terapeuta ma przerwę świąteczną dlatego Martyna zaś zaczyna jęczeć :-)
Dodam tyle jeszcze problem się nie pojawił a Ty już go stwarzasz. Czasem się zastanawiam jak ten Twój tyle z Tobą wytrzymuje ja bym dawno zwariowała.
Z moja babcia jest co raz gorzej wlasnie pogotowie przyjechalo kur....
18 570 2013-12-29 22:42:11
Asiu co się stało?
przykro mi bardzo...mam nadzieję, że pomogą Twojej babci i wszystko będzie dobrze. Trzymaj się kochana.
18 571 2013-12-29 22:50:03 Ostatnio edytowany przez asia549 (2013-12-29 22:54:25)
dali jej zastrzyk uspokajający, tu już raczej nic nie pomoże i nikt dokładnie nam nie powie kiedy mamy się spodziewać...... mama dziś na kolędzie gadała z księdzem o ostatnim namaszczeniu. W wigilię jeszcze kontaktowała a z dnia na dzień co raz gorzej
18 572 2013-12-29 22:53:49
Asiu trzymaj się...
18 573 2013-12-30 09:27:22
Asiu i jak z babcią?
18 574 2013-12-30 09:41:41
Asiu trzymaj się, a jak Twoja mała śpi lepiej? Selene co u Ciebie jak tam Igorek grzeczny? Ewelina jak samopoczucie?
18 575 2013-12-30 10:49:27 Ostatnio edytowany przez Selene1 (2013-12-30 10:54:16)
Martyna, niech każdy patrzy się na swoją dupę i nikomu nic do tego jak będziesz karmić dziecko. Nie ma co przejmowac się komentarzami innych, trzeba to olać albo powiedzieć wprost, że to Twoja sprawa, jak będzie Twoja córka karmiona. I nie wybiegaj też za bardzo w przyszłośc, bo niewiadomo czy będziesz miała pokarm, czy choroba jakoś wpłynie na laktacje. Wszystko okaże się w swoim czasie wiec nie nastawiaj się od razu negatywnie do tego wszystkiego.
Ja chciałam karmić piersią ale niestety leki, które przyjmuje narobiły mi problemów hormonalych i zamiast mleka leci mi krew przez co nie moge karmić małego piersią. Nie płacze z tego powodu ale byłam nastawiona na taką ewentualnośc.
Asia, przykro mi z powodu babci. Mam nadzieje, że już lepiej się czuje.
agata, mały dziś w nocy dał nam popalić. Średnio co pół godziny do niego wstawaliśmy także dziś wyglądam jak zombie
ogólnie jest jęczącym i marudnym dzieckiem ale mam nadzieje, że to minie. Najgorsze jest to, że przyzwyczaił się do bycia na rękach i to tylko moich więc nie ma bata, żeby ktoś inny go uśpił
nie zje naraz np 90ml tylko tak co 30-60 minut je na raty
a jak Twoja mała?
Muszę iść do ginekologa na kontrole poporodową trochę szybciej, bo w miejscu gdzie pękła mi pochwa i miałam założone szwy zrobiła mi się wielka sina gula, która boli
blizna się powiększyła i nie wiem o co biega. Podmywałam krocze szarym mydłem, pryskałam octeniseptem jak kazali ale nie widze poprawy. Boli mnie czy siedze, czy chodze, czy sikam ![]()
18 576 2013-12-30 11:22:26
Oj, Selene, nie brzmi to najlepiej ![]()
Pędź do ginekologa jak najszybciej żeby Ci się tam jakaś infekcja nie wdała bo po tym mogą przecież się szwy rozejść i zostaje paskudna blizna.
Co do zachowania Igora - na pewno minie
Każdemu dziecku wszystko mija, prędzej czy później ![]()
18 577 2013-12-30 11:26:56
Dzięki dziewczyny za troskę.
Lenka wcale lepiej nie śpi i jeszcze babcia w nocy jęczy chodzę nie przytomna.
Wcale ten zastrzyk jej nie pomógł i nic już nie pomoże. Cały czas woła mamo mamo (tak mówi do swojej córki), czasem ma jakieś przebłyski. To jest taka bezsilność bo my nic nie możemy zrobić a ona żyje teraz w jakimś swoim świecie. Pamiętam jak mówiła że choruje na serce to czeka ją szybka bezbolesna śmierć. A tu od ponad 15 lat ma tętniaka na aorcie i teraz jeszcze nie może chodzić i w ogóle .......... szkoda gadać.
18 578 2013-12-30 12:05:00
penny, szwy mi już ściągneli prawie 2tyg temu. Powrastały mi się ale lekarz powiedział, że po ich zdjęciu nie powinno mnie już nic boleć a tu dupa, boli cały czas i do tego zsiniało. No nic, mam nadzieje, że to nic poważnego.
asia, przykro mi
tak jak piszesz, Wy już nic nie możecie zrobić. Jedynie być przy niej, wspierać ją, teraz to jest dla Twojej babci pewnie najważniejsze. Trzymaj sie!
18 579 2013-12-30 13:19:24
hej dziewczyny.dzięki że pytacie co u mnie.
Incydent z kwia powtórzył się jeszcze raz,po nowym roku idę do lekarza.co do miesiączki to nie wiem czy to była miesiączka bo miałam takie lekkie różowe plamienia trwające tydzień,
dzieci są kochane,mała jak tylko mnie zobaczy to już się śmieje,nie muszę się nawet odzywać,mały trochę rozrabia jak to dziecko:-)
na święta dostałam sokowirówkę i namiętnie tłocze soki z owoców,marchwi i buraków.
Sylwestra spedze z dziećmi.mam zaproszenie do znajomych ale będzie tam M no i nie mam sumienia zostawić dzieci na głowie rodziców,i tak dużo mi pomagają.
Selene miałam tak samo z blizną,mi się rozeszła i teraz już drugi raz od porodu miałam infekcje dróg rodnych przez to że wejście do pochwy się poszeżyło.
Pozdrawiam was:-)
18 580 2013-12-30 14:09:47
Selene moja też jest taka marudna, no może troszkę mniej niż na początku, też pasują jej tylko moje ręce, na szczęście od 2 tygodni nauczyła się spać w nocy, po kapaniu jest jedzenie i spanie czyli już zna rytm
niech tylko jeszcze nie płacze tyle w dzień
18 581 2013-12-30 14:43:13
Asiu, przykro mi z powodu Twojej babci. na pewno trudno na takie cierpienie patrzec nie będąc w stanie pomóc ![]()
Malinowy, jak sie czujesz? patrzysz bardziej optymistycznie w nowy rok?
Selene, Agata, po 3 mies. jest trochę lepiej, a po 6 jak dla mnie ogromna ulga. będzie łatwiej z dnia na dzień ![]()
Jakie plany na sylwestra macie? może podzielicie się jakimiś hitami w menu?
Do nas przychodzi kuzynka z mężem i córką. Zastanawiam się, co orzygotować do jedzenia. muszę dziś zakupy zrobić.
nadal jesteśmy we włocławku, ale dziś już moja mama wylatuje do paryża i nie wiem kiedy się zobaczymy
może dopiero w wakacje...
w ciąży leci mi już 16ty tydzien, a nadal na wadze wskazowka stoi. to juz w poprzedniej ciazy bylam okraglejsza
dziś mam mega migrene i mdłości. buuu
dobrze, że sylwester dopiero jutro.
18 582 2013-12-30 16:16:09
Azizja już 16 tydz.?zleciało:-)
18 583 2013-12-30 16:28:07
Azizja mi tez leci 16 tydzień
i migreny mam okropne.. od jakiegoś tygodnia.. zastanawiałam się czy mogłabym sobie kupić te plastry chłodzące apap na czoło.. nie chcę się faszerować tabletkami.. ale nie wiem też czy te plastry można stosować w ciąży na ból głowy..
a co do wagi.. ja nadal chudnę
... ale mam z czego więc spoko ![]()
18 584 2013-12-30 17:09:39
Ja robię koreczki, kurczaka w cieście naleśnikowym (też smakuje na zimno), zamawiam też sushi ![]()
Oprócz tego kabanosy, pomidorki i ogólnie taca sera, jakiejś wędlinki. Biała rano ![]()
Plus przekąski, orzeszki, paluszki, chipsy, napoje, coś słodkiego.
18 585 2013-12-30 17:30:03
Ewelina, bardzo szybko leci. tylko zupełnie nie mam ochoty na chodzenie z brzuchem. chciałabym z tą figurą urodzić
Tak myślałam jeszcze o krwi w stolcu i powiem Ci, że kiedyś o tym sporo czytałam i z tego, co pamiętam, to krew wynikająca z jakiś zaburzeń wewnętrznych (np. nowotwór, choroby jelit, żołądka itd.) ma kolor czarny i wykrywa ją się takimi plasterkami bibułkami z apteki. Krew w kolorze czwrwonym w kupie wskazuje na uszkodzenia okolic odbytu np. pęknięte naczynko, wewnetrzne wrzody odbytu itd. Nie jestem lekarzem i na pewno warto to sprawdzic, ale mam nadzieje, ze to nic powaznego.
Domku, dziekuje za Twoje menu
niestety ja nie tykam kurczaka w ciazy. sushi bym zjadla, ale moi goscie nie jadają (nie lubią) i w mojej miejscości rodzinnej nie mam sprawdzonej restauracji, wiec w ciazy nie testuje.
jak na razie w moim menu:
- makaronowe muszle ze szpinakiem (zapiekanka)
- babeczki z ciasta francuskiego z miesem i grzybami (na ciepło)
- barszcz czerwony (z torebki
)
- chlebek z twarożkiem, łososiem i oliwką
- domowy pasztet, wędliny i sery
- domowy chleb ![]()
- ogórki kiszone produkcji teściowej
- kupne warzywa marynowane
- sałatka owocowa
- paluszki, chipsy i cukierki
siostra robi mielone i sałatkę grecką
18 586 2013-12-30 18:22:08
minia23 - 14/11/2010 URODZIŁA DOMINIKA (2550g, 52cm)
małgosia1989 - 23/10/2009 URODZIŁA DOMINIKĘ
04/04/2012 URODZIŁA KACPRA
lena812 ? 27/06/2001 URODZIŁA MARCELA (3650g, 57cm)
13/01/2011 URODZIŁA BARTKA (3555g, 57cm)
Ona9019 ? 25/06/2012 URODZIŁA AMELIĘ
natalia24 ? 15/12/2012 URODZIŁA KAROLINĘ (3810g, .. )
Azizja ? 23/03/2013 URODZIŁA ANTOSIA (3400g 51cm)
Edyta ? 25/03/2013 URODZIŁA KORNELIĘ (3750g, 58cm)
Desire ? 06/04/2013 URODZIŁA HANIĘ (2670g, 51cm)
Fragola ? 12/03/2013 URODZIŁA OLIVIERKA (2560g, 51cm, 36tc i 2d)
mm83 ? 16/04/2013 URODZIŁA MAJKĘ (2960g, 57cm)
Cynicznahipo ? 22/05/2013 URODZIŁA ADASIA (4500g, 56cm)
Farmazonik ? 19/06/2013 URODZIŁA BARTKA (3970g, 59cm)
Malinowy Elf ? 27/06/2013 URODZIŁA LENĘ (3170g, 55cm)
Kobra ? 12/07/2013 URODZIŁA ALEKSANDRĘ (2865g, 50cm)
Pennylane ? 13/07/2013 URODZIŁA TEO (3440g, 55cm)
Agatka ? 24/07/2013 URODZIŁA JASIA (4310g, 57cm)
alewin89 ? 29/07/2013 URODZIŁA OLIVIERA (2910g, 50cm)
Zielony Domek ? 07/08/2013 URODZIŁA ANTONIEGO (2700g, 53cm)
sandra ? 13/08/2013 URODZIŁA SAMUELA (3540g, 51cm)
Joasia_ana ? 22/08/2013 URODZIŁA AMANDĘ (3490g, 54cm)
d25 ? 23/08/2013 URODZIŁA DAWIDA (3600g, 50cm)
ewelina ? 08/09/2013 URODZIŁA LILIANĘ (2700g, 56cm)
asia549 ? 11/09/2013 URODZIŁA LENĘ (4260g, 57cm )
Karola28 ? 03/10/2013 URODZIŁA KAMILKĘ (3610g, 51cm)
Ania90 (troche inna ja) ? 04/10/2013 URODZIŁA MICHASIA (3600g, 60cm)
cebulka - 09/10/2013 URODZIŁA NIKODEMA (3440g, 56cm)
agata24 - 30/10/2013 URODZIŁA KAROLINKĘ (3300g, 56cm)
Julia UK - 20/09/2013 URODZIŁA LILĘ (3150g, 53cm)
Selene ? 08/12/2013 URODZIŁA IGORA (3400g, 54cm)
Martyna777 - 36 tc (dziewczynka)
Polsza - 35 tc (chłopiec)
Szczęściara19 ? 33 tc (dziewczynka)
LeeBee - 30 tc (chłopiec)
dorota29 - 26 tc
natalia24 - 17 tc
Azizja - 16 tc
minia23 - 15 tc
Gee ? 13 tc
justyna1234 - 12 tc
iziaaak ? 11 tc
slonce180 ? 11 tc
julia UK - ? tc
18 587 2013-12-30 18:29:52
Malinowy, jak sie czujesz? patrzysz bardziej optymistycznie w nowy rok?
Dziękuję, że pytasz. Staram się wykrzesać z siebie choć odrobinę optymizmu, ale ciężko mi to idzie. Chciałam posprzątać pokój Taty przed nowym rokiem, żeby w jakiś sposób "zamknąć" pewien rozdział w moim życiu. Ale nadal nie potrafię tam wejść. Jutro pewnie też nic nie zrobię.
Czuję się coraz gorzej. Częściej płaczę, nie przynosi to ulgi, tylko pytania czy gdybym wcześniej zadzwoniła po tą cholerną karetkę nie stałoby się to co się stało.
Nowy Rok = nowe nadzieje. Niby tak, ja chciałabym się poprostu uporać z bólem i tą pustką.
A jak Twój brzuszkowy maluszek? I ten już hasający
- pewnie czeka na rodzeństwo ![]()
18 588 2013-12-30 18:53:40
Azizja, jak wiesz, u mnie Sylwester w dresie przed telewizorem ![]()
Tymon miał grać w Wawie ale ostatecznie nie gra więc stwierdziliśmy, że odpalamy jakiś film i tyle. Mi to pasuje ![]()
18 589 2013-12-30 19:23:37
Cześć dziewczyny,
Dziś byłam zmuszona być w domu cały dzień, bo mąż jest chory
. Powiem jedno: Nigdy więcej nie dopuszczę do sytuacji, żeby mieszkać z rodziną męża pod jednym dachem. Kończymy swój dom. Ależ Oni mnie denerwują
. Mogłabym długo opisywać. Dziś np teść mnie obraził, bo nie wyszłam do klechy. Ja tam nie wnikam kto w co wierzy i co praktykuje i tego samego oczekuję od innych - by uszanowali moje stanowisko. A moje stanowisko jest takie, że ja tych pasożytów utrzymywać nie będę - już wolę oddać te pieniądze rodzicom chorych dzieci. Nawet mogłabym sobie z księdzem pogawędzić o sprawach duchowych bo akurat na tematy biblijne mam sporą wiedzę. Jednak On przyszedł, był 5 minut, wziął kasę i poszedł dalej zbierać na mercedesa pierwszej klasy
. Jak wiecie potrafię sobie sporo rzeczy olać, ale już jestem tak zmęczona przebywaniem tutaj, ze chyba spakuję Olę i siebie i pojadę do braci, bo w końcu przyjechałam tu się relaksować a nie wkurzać.
Dziś Was trochę nadrobiłam.
Julia - jeżeli będziesz chciała pogadać to pisz na maila, mogę też podać Ci swoje gg. Trzymaj się.
Dziewczyny, udanego sylwestra
. Ja zamierzam się jutro świetnie bawić i nawet rodzina męża nie popsuje mi tych planów. A na odległość myślałam, że ich lubię
. Dopiero teściowa wkurzyła mnie po raz 1055, a zaraz za nią poprawiła siostra. To był pierwszy i ostatni dzień, który spędziłam cały w tym domu.
18 590 2013-12-30 21:56:44
Kobra ty biedaczko, współczuję takiego "relaksu"
ja na sylwka idę do NOTU he he zresztą jak co roku :-(