natalia, ja lecę British Airways i tyle co mi wiadomo to wózek do samego pokładu samolotu można mieć ze sobą . Na własne oczy widziałam jak jedna mama z córeczką około roczną pchała wózek do samego samolotu a jakiś facet (pracownik lotniska) przed samymi schodami pomógł jej złożyć i sam wniósł na pokład !
Ja będę z Lilą sama wracała i będę miała stelaż wózka z fotelikiem samochodowym i mam nadzieję , że ten stelaż zabiorą mi przed wejściem do samolotu a Lilka w foteliku powędruje ze mną do środka
Ewentualnie w chuście ja będę miała na lotnisku .
Kobra , Twoja Ola będzie podróżowała w foteliku czy będziesz ją miała na rękach przez cały lot ?
18 136 2013-12-11 15:15:00
Podobne tematy
18 137 2013-12-11 16:13:19
Jak ja latam do domu to jest niestety tak jak opisuje to Natalia:(
A tak w ogóle to hej, można sie przyłączyć?
18 138 2013-12-11 16:39:42
Witaj Gee. Napisz coś o sobie ![]()
18 139 2013-12-11 17:06:41
Hej Gee! Jasne, że można.
18 140 2013-12-11 17:15:48
Witamy Gee.
18 141 2013-12-11 17:24:19
To pomaganie na lotniskach może niestety zależeć od ludzi na jakich się trafi. Jet personel pokładowy przyjazny, którzy pomoże, przytrzyma itd, a jak się trafi na gburów oburzonych, że pracują z ludźmi, to nie pomogą w niczym. Ja leciałam kiedyś ze stewardessą, która kazała pasażerce posprzątać po sobie, choć kobiecie po prostu poleciały okruszki - nigdy wcześniej nie widziałam takich zwyczajów w samolocie. A jeśli chodzi o dzieci, to pewnie ludzie są podwójnie źle nastawieni, bo po prostu nie lubią z nimi latać. Przyznam, że ja sama jeśli miałabym do wyboru cichy lot, albo lot z krzyczącym dzieckiem, wybrałabym to pierwsze, ale rozumiem, że nie mam na to wpływu i że jak ktoś wchodzi do samolotu z dzieckiem, to sam nie wiem czego się spodziewać i nie można wymagać od rodzica uspokojenia np. półrocznego malucha. Przyznam, że zazwyczaj mi po prostu szkoda tych rodziców, którzy sami są tym wrzaskiem zmęczeni, a w dodatku czują się fatalnie, bo pół samolotu ma ochotę ich zabić. Ludziom brak zrozumienia i wyobraźni i tyle. Przykro mi, Natalia, że musiałaś trafić na samych "sympatycznych" ludzi.
A jak już przy braku wyobraźni, to niestety działa to też w drugą stronę. Wczoraj w Smyku wjechała we mnie jakaś pani z wózkiem. Wjechała tak, jakbym zupełnie nie stała jej na drodze, ja niestety jej nie widziałam, bo byłam odwrócona tyłem. Jak już mnie tym wózkiem porządnie uderzyła w nogi, że mało się nie wywaliłam, wywarczała jedynie, że mogłabym jej zejść z drogi jak jedzie. Oczywiście mogłabym, gdybym miała oczy na plecach, a w te niestety nie jestem wyposażona. To tak na pocieszenie, że na chamów można trafić pod każdą szerokością geograficzną, niestety ![]()
18 142 2013-12-11 18:03:45
Dzięki za przywitanie! Jestem w 9tyg ciąży, mieszkam w Anglii, mój narzeczony pochodzi z tegoż kraju. Mam 20lat. Pracowałam, ale jestem na zwolnieniu bo złe znoszę objawy... Miło mi do Was dołączyć:)
18 143 2013-12-11 18:16:37
Hej Gee
Kobra, miałam jeszcze Ci napisać w sprawie Twojego męża - czasem trzeba dość dobitnie facetowi wytłumaczyć jakie to uczucie gdy ktoś robi coś co jest niefajne. I tak na przykład w Twoim wypadku - daj np. Oli słoik a jak się będzie czepiał, że nie gotowane to powiedz mu, że jesteś matką i wiesz lepiej bo o nią dbasz a on jest nadwrażliwy w kwestii jedzenia i uznałaś, że sama lepiej zdecydujesz co Ola ma jeść bez konsultacji z nim.
Ciekawe jak się poczuje - i może na zawsze zapamięta, żeby mieć na uwadze Twoje zdanie.
Co do przeprowadzki - jutro o 7 rano jadę z moim kumplem ruskim, oldschoolowym wozem przeprowadzkowym do Gdańska z meblami i gratami
A potem od razu wracam i pojutrze po audycji mojego męża jedziemy we trójkę do Gdańska z Teo.
Uhhhh... przeprowadzka sama to luz ale pakowanie tego wszystkiego to jakaś masakra jest ![]()
18 144 2013-12-11 18:38:38
Jestem wściekła dzis bylam poraz 15 w urzędzie miasta i nadal nie zalatwilam tego co potrzebuje. ..3 panie juz 15 razy maja zly chumor nie wiem dlaczego ale traktuja mnie z góry i nie chcą wydać jednego papierka mimo ze jiz jeden wystawily z błędem zastanawiam się czy nie specjalnie. ..
Czy wy tez spotkalyscie się z takimi urzędniczkami w waszym mieście czy jak zwykle tylko ja trafiam na takie. ..?
18 145 2013-12-11 18:48:29
hey Gee ![]()
Sandra praktycznie w każdym urzędzie są takie babsztyle niestety trzeba być dla nich miłym ale czasem mini awantura też pomaga zwłaszcza gdy popełniono błąd nie z Twojej winy. Ja zawsze staram się być zawsze miła ale i zarazem stanowcza i na szczęście zawsze udawało mi się szybko załatwić sprawy.
pennylane zazdroszczę Ci przeprowadzki ja dopiero z mężem wykańczam dom i o wprowadzeniu mogę pomyśleć sobie że za jakieś 2 lata będziemy sami bez wzglądu mojej mamusi ![]()
18 146 2013-12-11 19:09:04
Hej Gee
Witamy nową koleżankę ![]()
Natalio, wydaje mi się, że to od linii zależy. Raczej w tanich liniach nie ma na co liczyć, bo już mamy taką a nie inną opinię. Jak to Polak za 20 zł chce lecieć do Londynu i ma wielkie oczekiwania.
Penny, to już tak całkiem na super stałe do Gd się przenosicie czy na razie na jakiś czas a później powrót do stolicy?
18 147 2013-12-11 20:26:34
Jestem wściekła dzis bylam poraz 15 w urzędzie miasta i nadal nie zalatwilam tego co potrzebuje. ..3 panie juz 15 razy maja zly chumor nie wiem dlaczego ale traktuja mnie z góry i nie chcą wydać jednego papierka mimo ze jiz jeden wystawily z błędem zastanawiam się czy nie specjalnie. ..
Czy wy tez spotkalyscie się z takimi urzędniczkami w waszym mieście czy jak zwykle tylko ja trafiam na takie. ..?
Jak to traktują Cię z góry... To jest ich praca i muszą zapieprzać . Z resztą wiadomo jak to jest.. Siedzą z dupami, które tylko im rosną za ciasteczka z podatkowej kasy.
Trzeba się przełamać i trochę z nimi pocisnąć - bo tak to nic nie załatwisz. I chyba wszędzie można znaleźć takie przykłady... Jak Ci na tym zależy to załatw sprawę raz, a dobrze.
18 148 2013-12-11 20:26:45
Póki co na co najmniej 2-3 lata, tak to wygląda
A co potem - zobaczymy.
Ja to najchętniej jak najdłużej w tym jednym mieszkaniu bo przysięgam, jeśli w ciągu najbliższego czasu będę musiała to całe pakowanie odwalić od nowa (a przypominam, że ledwo w kwietniu przeprowadzałam się do tego mieszkania!) to chyba kogoś uduszę...
Poza tym za każdym razem jak się przeprowadzam przypominam sobie dlaczego ludzie nie czytają książek... A przede wszystkim dlaczego mają ich tak niewiele w domu ![]()
18 149 2013-12-11 20:38:30
Uhhhh... przeprowadzka sama to luz ale pakowanie tego wszystkiego to jakaś masakra jest
Oj a dla mnie dopiero rozpakowywanie byłoby katorgą.
Sandra do załatwiania spraw urzędowych trzeba podejść z anielską cierpliwością. Ostatnio z mężem jedną załatwialiśmy i przy okazji trzeba było 5 różnych miejsc odwiedzić
Oby jak najrzadziej...
Siedzą z dupami, które tylko im rosną za ciasteczka z podatkowej kasy.
Ejjj poczułam się urażona, sama pracuję (a raczej pracowałam) na państwówce, ale nam ciasteczek nie dawali
(oczywiście żartuje z tym urażeniem
). Sama się śmieje, że mój mąż tyle składek już popłacił, że jak ta trochę wyciągnę od państwa to będzie sprawiedliwie ![]()
A mnie od kilku dni do szału doprowadza zgaga. I nic nie działa, dosłownie NIC!!!! Ani cola, ani migdały, ani nie przejadanie, ani nie jedzenie na noc. Jedyne co to mięta przynosi trochę ulgi (póki ją piję). Nie próbowałam tylko aptecznych specyfików, ale chyba będę musiała. Co można w ciąży? Cyniczna pisała o Renie (ale ponoć g.wno pomaga).
18 150 2013-12-11 20:44:12
Mi Rennie baaaardzo pomagało.
Co do urzędów to ja akurat nie mam z tym problemu, mam jakiegoś farta, że zazwyczaj trafiam na miłe urzędniczki a że sama zawsze na dzień dobry się do nich uśmiecham to chyba są tym tak zszokowane, że od razu są uprzejme i pomocne ![]()
18 151 2013-12-11 20:45:39 Ostatnio edytowany przez Szczesciara19 (2013-12-11 20:47:12)
No ale taki jest ogólny stereotyp
Moja Babcia zawsze tak "psioczy"
LeeBee, ale na pewno często spotykałaś się z niemiłymi sytuacjami dotyczących chociażby Twoich koleżanek ?
Chyba zaraz za "kanarami" to jest najbardziej nielubiany zawód ;D
18 152 2013-12-11 20:53:20
Co do urzędników. Ja mam porównanie z dwóch różnych miast w Polsce i powiem Wam, że różnica była kolosalna. W moim rodzinnym mieście (na Mazowszu) wszędzie były właśnie takie stereotypowe urzędniczki. Jak przyjechałam na śląsk to przeżyłam szok, bo tu raczej wszędzie spotykam miłych urzędników (no może poza urzędem skarbowym), co oczywiście nie zmienia faktu, że nieraz trzeba się nalatać, bo każdy zajmuje się wąskim zakresem obowiązków.
Ale ja będę trochę bronić urzędników. To też ludzie, którzy przez cały dzień przyjmują interesantów, który też potrafią być różni. A jak ktoś nie do końca lubi z ludźmi pracować to efekt jest tego taki a nie inny.
Penny masz rację, że nasza postawa też wiele robi. A co do Renie, to spróbuje. Cóż mi pozostało ![]()
Szczęściara mój mąż też psioczy ![]()
18 153 2013-12-11 20:57:25
Tylko za od 3 miesięcy nie mogę załatwić jednej sprawy w pokoju sa 3panie zawsze i ani to ze jestem miła czy stanowcza, kawa i czekoladki tez nie pomogły generalnie brak mi już pomysłów chyba poprostu zgłosze się do przełożonej tych pań.
18 154 2013-12-11 20:59:47 Ostatnio edytowany przez Szczesciara19 (2013-12-11 21:03:46)
LeeBee no tak. Każdy jest tylko człowiekiem i wszędzie można znaleźć różne defekty i na wszystko ponarzekać ![]()
Co jak co. Po prostu trzeba mieć cierpliwość w roli urzędnika i tej drugiej osoby.
No to miło ze strony Twojego Męża
![]()
Sandro, a czego tak nie możesz załatwić ?
18 155 2013-12-11 21:15:13
Chcę uzyskać orginal niemieckiego aktu urodzenia dziecka plus uzupełnić polski akt gdyż Panie zapomnialy wpisać nazwisko ojca jest tylko samo imię. (Dziecko ma podwójne obywatelstwo dlatego potrzebuje niemiecki orginal do zalatwienia dokumentów dla dziecka i innych świadczeń)
18 156 2013-12-11 21:43:37
Gee witaj
fajnie ze dolaczylas
Maz sie odezwal o 9 rano, przeniesli go i nie ma tam zasiegu bedzie dzwonil o 9 w przerwie sniadaniowej. Kurcze ani zasiegu ani neta co to za zadupie.
My po szczepieniu poryczalam sie, malutka sttasznie plakala ale teraz ok jest nawet na razie nie przypomina jej sie odpukac
byla taka dzielna lekarka w szoku ze ma 64 cm juz
mowi ze wyglada na to ze bedzie wysoka
Ewelina mysle ze jesli po dotyku rozklada nie masz czym sie przejomowac
kobra ja uwazam ze w ogole jestes bardzo odwozna tak wcale nie szczepic ja bym sie bala
ale ja cykor jestem
w styczniu zapisane jestesmy jednak na pneumokoki
18 157 2013-12-11 21:55:37 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-12-11 22:48:58)
LeeBee, Rennie pomagało. Tzn. z reguły. Czasem musiałam wziąć drugą pastylkę.
Penny, koniecznie pozdrów ode mnie morze! Zazdroszczę Wam, tyle będziecie mieć jodu... Przyślesz w słoiku ;ppp
Aktualizacja listy:
minia23 - 14/11/2010 URODZIŁA DOMINIKA (2550g, 52cm)
małgosia1989 - 23/10/2009 URODZIŁA DOMINIKĘ
04/04/2012 URODZIŁA KACPRA
lena812 ? 27/06/2001 URODZIŁA MARCELA (3650g, 57cm)
13/01/2011 URODZIŁA BARTKA (3555g, 57cm)
Ona9019 ? 25/06/2012 URODZIŁA AMELIĘ
natalia24 ? 15/12/2012 URODZIŁA KAROLINĘ (3810g, .. )
Azizja ? 23/03/2013 URODZIŁA ANTOSIA (3400g 51cm)
Edyta ? 25/03/2013 URODZIŁA KORNELIĘ (3750g, 58cm)
Desire ? 06/04/2013 URODZIŁA HANIĘ (2670g, 51cm)
Fragola ? 12/03/2013 URODZIŁA OLIVIERKA (2560g, 51cm, 36tc i 2d)
mm83 ? 16/04/2013 URODZIŁA MAJKĘ (2960g, 57cm)
Cynicznahipo ? 22/05/2013 URODZIŁA ADASIA (4500g, 56cm)
Farmazonik ? 19/06/2013 URODZIŁA BARTKA (3970g, 59cm)
Malinowy Elf ? 27/06/2013 URODZIŁA LENĘ (3170g, 55cm)
Kobra ? 12/07/2013 URODZIŁA ALEKSANDRĘ (2865g, 50cm)
Pennylane ? 13/07/2013 URODZIŁA TEO (3440g, 55cm)
Agatka ? 24/07/2013 URODZIŁA JASIA (4310g, 57cm)
alewin89 ? 29/07/2013 URODZIŁA OLIVIERA (2910g, 50cm)
Zielony Domek ? 07/08/2013 URODZIŁA ANTONIEGO (2700g, 53cm)
sandra ? 13/08/2013 URODZIŁA SAMUELA (3540g, 51cm)
Joasia_ana ? 22/08/2013 URODZIŁA AMANDĘ (3490g, 54cm)
d25 ? 23/08/2013 URODZIŁA DAWIDA (3600g, 50cm)
ewelina ? 08/09/2013 URODZIŁA LILIANĘ (2700g, 56cm)
asia549 ? 11/09/2013 URODZIŁA LENĘ (4260g, 57cm )
Karola28 ? 03/10/2013 URODZIŁA KAMILKĘ (3610g, 51cm)
Ania90 (troche inna ja) ? 04/10/2013 URODZIŁA MICHASIA (3600g, 60cm)
cebulka - 09/10/2013 URODZIŁA NIKODEMA (3440g, 56cm)
agata24 - 30/10/2013 URODZIŁA KAROLINKĘ (3300g, 56cm)
Julia UK - 20/09/2013 URODZIŁA LILĘ (3150g, 53cm)
Selene ? URODZIŁA IGORA
Martyna777 - 32 tc (dziewczynka)
Polsza - 31 tc (chłopiec)
Szczęściara19 ? 29 tc (dziewczynka)
LeeBee - 26 tc (chłopiec)
dorota29 - 21 tc
natalia24 - 13 tc
Azizja - 13 tc
minia23 - 11 tc
Gee ? 9 tc
justyna1234 - 8 tc
18 158 2013-12-11 21:59:53
LeeBee nie pij mięty na chwilę może pomóc długotrwale zaszkodzi, mięta zwiększa produkcję kwasu żołądkowego a to on powoduje zgagę. Pij kefiry, maślanki i absolutnie nie jedz nic słodkiego i ostrego.
18 159 2013-12-11 22:10:46
LeeBee, też chyba już to pisałam o mięcie, co Małpa - mięta to zabójstwo na zgage, za chwilę jest tylko gorzej. I mi się zdaje serio, że ta zgaga ciążowa jakaś niezależna od jedzenia jest. Ja np. mam ją po jogurtach, po których nigdy mi nic nie było, a jem na potęgę cytrusy, których normalnie ze zgagą bym nie tknęła.
Mój lekarz też mówi, żeby ratować się Rennie. Wszystkie moje koleżanki miały zgagę w ciąży (podejrzewam, że to jednak najpowszechniejszy i podzielany chyba przez wszystkich objaw) i chyba wszystkie brały rennie. Spróbuj LeeBee, jak już nic Ci nie pomaga, to warto spróbować.
18 160 2013-12-11 22:12:25
LeeBee zgadzam się z małpa69 produkty mleczne i samo mleko najlepiej zimne jest dobre na zgagę sama miałam zgagę w pierwszej ciąży i tak sobie radziłam i zwracałam uwagę po czym najczęściej miałam zgagę żeby pózniej unikać tych produktów
18 161 2013-12-11 22:14:46
Cyniczna u mnie 29 tc ![]()
18 162 2013-12-11 22:29:17
Cyniczna, u mnie 13 tydzien trwa.
Ja nie miałam zbyt wiele zgagi w ciąży. Nawet nic na nią nie brałam.
18 163 2013-12-11 22:29:59
LeeBee zgadzam się z małpa69 produkty mleczne i samo mleko najlepiej zimne jest dobre na zgagę sama miałam zgagę w pierwszej ciąży i tak sobie radziłam i zwracałam uwagę po czym najczęściej miałam zgagę żeby pózniej unikać tych produktów
Na mnie mleko kompletnie nie działa. Moglabym wypić caly litr i i tak zgaga nie przechodzi.
Wiem że mieta to nie najlepszy pomysl ale przynajmniej zlagodzila mi ja trochę. Obserwowanie po czym mam zgage też nie pomoże bo pojawia co wieczor nawet jak nic nie zjem wiec.
Jedyne co to mogę jeszcze spróbować małpy posłuchać i slodyczy nie jeść, ale raczej wydaje mi się to awykonalne.
nie wytrwam ![]()
No nic. Musze jakoś z nią walczyć
18 164 2013-12-11 22:37:52
Hej kochane ,jestem padnięta ale tęsknie za wami to coś napiszę:)
cofnełam sie tylko na dwie strony ale Selena już a bank ma urodzone mam nadzieje że poszło jej szybko i mało boleśnie no i mega wielkie gratulację:)
Pelaska ja miałam dwie cc różnie może byc pierwsza przeżyłam super wiadomo nie miałam czucia od pasa w dół ale tak to sie ruszałam tylko głowy nie można podnosić bo to grozi mega wielkim bólem głowy ale ja lekko unosiłam przy drugej było troche gorzej bo szybko odzyskałam czucie a nie mogłam za bardzo sie ruszać ale nie zamartwiaj się na zapas będzie dobrze:)
Cyniczna współczuje ci że Adaś tak daje ci popalić ja na szczęśie nie miałam takich problemów z moimi pociechami spali ładnie w nocy ,dzięki za wciągnięcie mnie na listę:)
Kobra twój facet to w łeb powinnien zarobić ,ja jak wiecie tez nie raz miałam taką sytuację a jak sie sprzeciwiam to mój mężuś mówi że sie buntuję
Natalia kurcze co za znieczulica żeby w niczym nie pomóc ale też się z tym spotkałam jak pamiętacie mężuś zostawił mnie z dziećmi i siostrą nad morzem i musiliśmy zapierdzielać z 20 lub więcj km na pieszo z dzieśmi na rękach i tylko dwie osoby nas podwieżli kawałek
Gee witaj:)
u nas tak w miarę jest mi ciężko bo opiekuję sie dziećmi domem no i tak czy inaczej przyszło mi się zajmowac teściową ona nie porusza się juz tylko najwyżej siada na siku to tzreba podnieść przetrzymać nieraz to denerwujące bo muszę dzieci zostawić a wiadomoi jak dziecmi milion pomysłów na minutę
i zaczynam sie martwic bo Kacperek nic nie mówi ma już przeszło półtora roku a najwyżej co powie to mam tata i am ja mu tłumacze dużo do niego mówię a to nic tylko się śmieje czytałam w necie że jeszcze nie ma co panikowac bo najwazniejsze jest to żeby dziecko w ogóle rozumiało co sie do niego mówi boje sie że może będzie jakiś opózniony przez to niedotlenienie wcześniactwo zakżenie no ale zobaczymy
18 165 2013-12-11 22:46:38
Małgosia nie martw się że syn mało mówi. Możesz wybrać się do logopedy. Moja bratanica ma ponad 3 lata i w ogóle nie chce mówić- najlepsze jest to że ona nie ma mamy-taty tylko mówi mama-mama. Brat był z nią u logopedy ale nic im konkretnego nie doradził, powiedział im że czasem dzieci później zaczynają mówić ,że ona chce dużo i szybko na raz powiedzieć i mówi swoim slangiem. Teraz zaczęła chodzić do przedszkola i mamy nadzieję że się jej puści gadka. U bratanicy np. moja Martynka to cinka, a samolot to szimo he he i tyle rozumiem od niej.
Moja Martuśka akurat szybko zaczęła gadać pełnymi zdaniami ale to też dlatego że dużo do niej nawijałam bo wiecznie byłyśmy same w domu. :-)
18 166 2013-12-11 22:47:41
Julia, bierzemy fotelik.
18 167 2013-12-11 23:10:48
LeeBee nie którym kobietą pomaga też jabłko
Cyniczna ja 22t
18 168 2013-12-11 23:17:47
pennylane napisał/a:Uhhhh... przeprowadzka sama to luz ale pakowanie tego wszystkiego to jakaś masakra jest
Oj a dla mnie dopiero rozpakowywanie byłoby katorgą.
Dla mnie tak samo, najgorsze co może być to wypakować to wszystko. Raz pobiłam swój rekord i przez 3 dni nie rozpakowałam walizki, szukając wytłumaczenia dlaczego tego nie zrobiłam
Jak chodziłam do 5 klasy to doszedł do nas taki nowy kolega, myślałam wtedy, że to fajnie jest się tak przeprowadzić. 4 lata później ja się przeprowadziłam i już nie było tak fajnie ![]()
18 169 2013-12-11 23:57:37
Małgosia jak dla mnie nie masz się czym jeszcze martwić. Córa mojej kuzynki jest młodsza od twojego syna o 2 miesiace i do mowienia to jej daleko. A dodaktowo zawsze się mówiło, że chłopcy później zaczynają mówić niż dziewczynki.
18 170 2013-12-12 01:51:29 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-12-12 02:41:52)
Dziewczyny, czy któraś z Was ma może Thermomixa? Moja znajoma sobie kupiła i teraz słucham jakie to pyszności z tego są. Normalnie zacznę się czuć gorsza, że ja nic zrobić nie umiem. Lubię gotować, ale mam problem że przy tym tak strasznie długo schodzi
Średnio mam zamiar rozwijać się w tym kierunku, bo wolę być na bieżąco kwestiami z mam nadzieję z moim przyszłym zawodem, ale kurcze musimy coś jeść, a jedzenie stale fileta z kurczaka z hormonami, to za chwilę mi trzeci cycek urośnie ![]()
Jak Wy mając dzieci radzicie sobie z gotowaniem żeby nie siedzieć cały dzień w kuchni?
Tylko czy przy 3 osobach (licząc Zosię) warto to kupić?
18 171 2013-12-12 04:43:24
Martyna, da się zrobić dobry/szybki obiad przy dziecku, prosperującej firmie i całym bajzlu domowym na głowie.
Mojej teściowej nie ma od poniedziałku i przejęłam sprzątanie, pranie, gotowanie oraz zajmowanie się sprawami firmy, co równa się odbieraniu telefonu co parę minut i wydawaniu towaru ludziom parę razy dziennie.
Wydawało mi się, że w życiu nie dam rady - a jednak daję.
Na obiad raz był smażony kurczak (ale bez hormonów, bo kupiony u sprawdzonego Pana rolnika), a raz zapiekanka z makaronu (praktyczne, bo wrzuciłam do niej wszystkie warzywa, jakie miałam, kiełbaskę i trochę szynki). Zrobienie obiadu - max 20 minut, potem samo się robi, albo dusi na patelni, albo w piekarniku piecze ;p Ogólnie jest cała kupa szybkich obiadów, trzeba tylko pogłówkować.
Na pozostałe dwa dni - raz ciocia męża przyniosła bigos i naleśniki, a dzisiaj zobowiązała się przynieść mielone ;p Więc obiad mam z głowy.
W sumie Adaś trochę cierpi, bo mam dla niego mniej czasu - nagle okazuje się, że ślicznie potrafi zająć się sobą - więc może z drugiej strony nie jest tak źle.
Martwi mnie jednak to jego niespanie. Dzisiaj ponad 6 pobudek i koniec spania po 3. Nie mam już pomysłów. Zostaje chyba przeczekać. Może powinnam mu zrobić badanie moczu na własną rękę? Bo w buzi bez zmian. Biała plama na dziąśle i tyle.
18 172 2013-12-12 08:15:18
Asiu dzięki no moja córcia też szybko zaczeła nawijać a tera to już w ogóle gaduła ,narazie to staram sie tym nie przejmować mojego kuzyna synek dwa latka też nic nie mówi więc to że chłopcy pózniej zaczyanją to prawda:)
Cyniczna ja bym poszła a może już byłaś z tym u lekarza (sorki może już byłaś i o tym pisałaś) lekarze różnie mówią a może taki jest Adaś ale dla własnego spokoju może warto pójść czy do lekarza czy na badania o których pisałaś.
18 173 2013-12-12 08:29:03
Ja tam od wielu lat rozwijam się w interesującej mnie dziedzinie i daję radę rozwijać się też w gotowaniu. Moja mama miała tak samo i ponoć jeszcze na studiach umiała zrobić coś z niczego (a za komuny jednak "nic" potrafiło być dosłownie). Są naprawdę szybkie potrawy, do których nie trzeba urządzenia za 3500 zł. Np. makarony wszelkiego rodzaju, a z makaronu i dobrego parmezanu można wyczarować mnóstwo potraw.
Cyniczna, ja dziś zaczęłam 10 tydzień ![]()
18 174 2013-12-12 08:35:18
Cyniczna, ja dziś spalam 1.5 h, bo mala cala noc się budziła, a o 4.30 juz wstałyśmy. Współczuję, ze musisz to przechodzić noc w noc....Jedyny plus to to, ze jest 7.30, a ja już posprzątałam dom i rosołek się gotuje
. Mala chyba od rana świętuje, bo kończy 5 miesięcy
, ale ten czas leci przy dziecku, szybko się zestarzeje ![]()
18 175 2013-12-12 10:07:14
Kobra, już 5 miesięcy o.O ? Ale ten czas zasuwa ! Całuski dla Oli.
Moja Liluś tez będzie podróżować w foteliku - może pomyśli , ze jest w aucie i prześpi cały lot ![]()
Czytałam o Twoim konflikcie z mężem i mam nadzieję, że chociaż on zrozumiał , ze takim postępowaniem krzywdzi Ciebie . Bo do mojego nic nie dochodzi...:( Wyobrażam sobie jak się czułaś bo ja z T przeżywam podobnie
Narzeczony też jest bardzo dobrym ojcem i partnerem i chwała mu za to ale przesadza ze swoja opieką
.Wcześniej męczył tylko mnie i miałam nadzieję, że jak się mu córka urodzi to przerzuci te swoje troski tylko na nią . A on te troski podwoił i objął nimi nas dwie ! I teraz jest jeszcze gorzej ...I tu nie chodzi mi jedynie o szczepienia ...
Ale do Polski jedziesz, prawda ? Już sobie wyobrażam jak rodzina czeka na Olę więc nie odbieram im tego przez jakieś nieporozumienia ![]()
18 176 2013-12-12 10:29:22 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2013-12-12 10:29:59)
Tak to już z tymi facetami jest. Wy narzekacie na przesadną troskę, a ja z kolei mam wrażenie, że mojego męża nic nie interesuje. O wszystkim myślę tylko ja. A chciałabym poczuć, że mogę czasem się wyłączyć a on zadba o wszystko.
18 177 2013-12-12 10:40:58
Cyniczna no szczerze już bym sama się załamała z takim spaniem u dziecka,może i zrób to badanie
Martyna ja mam 2 dzieci,nie wiem w moim przypadku wystarczyło jakoś sobie tak zorganizować czas i wszystko poukładać ,że mam kiedy obiad ugotować,posprzatać w necie posiedzieć,zająć się dziecmi itp,a zrobienie obiadu ,to naprawdę dużo nie zajmuje co z tego że kupisz sobie Thermomix, jak i tak marchewkę,ziemniaki wszystko musisz najpierw obrać,mięso też w jakiś tam sposób najpierw musisz przygotować,ale jak ci kasy nie szkoda to kup
18 178 2013-12-12 11:02:19
Ciężaróweczki, możemy się umówić, że z każdym poniedziałkiem będę Wam dodawać 1 tydzień ciąży?
Bo nie chce mi się aktualizować listy codziennie, a nawet gdyby, to by nam zawaliła wątek.
18 179 2013-12-12 11:12:04
No pewnie, to mi w najblizszy pn prosze wpisac 14
ten tydzień bede zaczynac.
18 180 2013-12-12 12:01:55
Hej dziewczyny! Zasnelam wczoraj przy filmie i obudzilam sie dzisiaj rano o.O ale nie narzekam bo łapie tyle snu ile sie da, póki czas. Jade dzisiaj wybrać choinkę i cieszę sie jak dziecko.
Cyninczna, może badanie moczu nie jest złym pomysłem? Podczytywalam was trochę zanim sie odważyłam odezwać i widziałam, ze okropnie sie męczysz...
Mam pytanie - znacie jakieś tytuły książek o macierzynstwie itp wartych polecenia? Ciąża mnie jednak zaskoczyła i chce wykorzystać te 9 miesięcy na zapoznanie sie z teoria zamiast siedzieć i histeryzowac:).
18 181 2013-12-12 12:16:20
No pewnie, to mi w najblizszy pn prosze wpisac 14
ten tydzień bede zaczynac.
A mi w poniedziałek będzie leciał 28 t.c. ![]()
18 182 2013-12-12 12:29:55
Cześć
Normalnie zasnęłam o 5 rano
Spać nie mogłam ![]()
Szczerze się Wam przyznam, że ta znajoma i mój chłopak wpędzili mnie w kompleksy. Tylko że to cudo, kosztuje 4 tysie i no ok wyrabia ciasto, ale czy jak najmniejsza porcja jest jakieś 12 bułeczek, to przecież one będą dobre w tym dniu max w następnym, ja nie zjem za dużo. W takim systemie mój facet będzie ważył 150 kg za rok. Ona nie gotuje na codzień bo jej mąż nie je mięsa, więc zrobi mu zupę raz na 3 dni i tak sobie je do tego ziemniaki z jajem sadzonym. Dzieci jedzą w szkole, a ona dbając o linię mało je. Fakt, że te starsze dzieci chcą zjeść jakieś ciacho, młodsza zresztą też, więc mnie to nie dziwi, że robi.Nie chce się usprawiedliwiać, ale czy jedzenie częste takich bułeczek z wiadomo białej mąki, jest zdrowe?
Ja gotuję dużo makaronów, chociaż ostatnio staram się robić więcej ryżu i kaszy, bo wiecie ciąża zaparcia, ja sporo przytyłam, mój też nie urąga. Fakt poza rosołem nie jemy nigdy 2 razy tego samego, codziennie obiad, czasem jedno danie czasem dwa. Gotuję dość dobrze, ale kurcze na dwie osoby to ciężko coś zrobić żeby nie wyrzucić połowy, a mnie w domu uczyli, że jedzenie nie może się marnować. Z kolei mój luby nie będzie jadł mrożonego kotleta z zeszłego tygodnia.
I zrobiło mi się przykro, z tego zachwalania bułeczek no ale halo czy jak ktoś nie piecze codziennie to jest gorszy? Nie lubię zbyt idealnych kobiet bo czuję się gorsza ![]()
18 183 2013-12-12 12:55:30
Cześć Dziewczyny
wtrącę się na chwilkę.. powiedzcie mi ile Wasze (rodziny,przyjaciół) pociechy ważą??
bo moja córa kończy za tydz 3 latka i waży coś ponad 10 kg ![]()
18 184 2013-12-12 13:01:17
Mam pytanie - znacie jakieś tytuły książek o macierzynstwie itp wartych polecenia? Ciąża mnie jednak zaskoczyła i chce wykorzystać te 9 miesięcy na zapoznanie sie z teoria zamiast siedzieć i histeryzowac:).
Z doświadczenia powiem tak, czytaj jak najmniej, od tego naprawdę można dostać kociokwiku, najlepsza według mnie jest intuicja i instynkt.
Ale mam jedną pozycję, przeczytałam ją do połowy, potem dziecko i jego indywidualna osobowość dopisała resztę historii.
"Język niemowląt".
18 185 2013-12-12 13:10:00
Cześć Dziewczyny
wtrącę się na chwilkę.. powiedzcie mi ile Wasze (rodziny,przyjaciół) pociechy ważą??
bo moja córa kończy za tydz 3 latka i waży coś ponad 10 kg
mój syn za miesiąc kończy 3 latka i waży 14,5 kg
faktycznie 10 kg to chyba za mało jak na 3 latkę,a lekarz co na to?
koleżanka ma 4,5 latkę która waży 12 kg i jest niska,dostała skierowanie do endokrynologa,ma zrobić jakieś badania i w styczniu będzie wiadomo czy coś jest nie tak
Martyna to nie jest tak że chcesz się dowartościować drogimi gadżetami? najpierw łóżeczko za 6 tys,potem wózek za 5 tyś,teraz jakiś sprzęt do kuchni za 4 tysiące,naprawdę nie staniesz się idealna mając takie drogie rzeczy ![]()
18 186 2013-12-12 13:16:25
dziś mam mega okrutny dzień prawie zaspałam na badania pokłóciłam się z bratem o to że ciągle przyprowadzają mi swojego synka a mnie już męczy to ciągłe niańczenie dzieci mam swoją córkę i synuś w brzuszku no i mężuś
i to mi w zupełności wystarcza, oni chyba myślą że jak siedzę na zwolnieniu to mogę robić za niańkę ale od dziś basta powiedziałam stanowczo co mi się nie podoba ( oczywiście poryczałam się bo mój brat uważa inaczej )
ogólnie dzień mam taki że jestem zła i plakać mi sie chce ![]()
a jeśli chodzi o gotowanie to sporo robię takich rzeczy które można zamrozić np. pierogi kapusta kotlety miel. pyzy itp. i jak są takie dni kiedy nie mam ochoty stać przy kuchni to wyciągam magiczną paczkę z zamrażalki
18 187 2013-12-12 13:23:27
U lekarza nie byłam już dosyć dawno z Nią bo nie było takiej potrzeby. Myślałam żeby zrobić Jej jakieś badania (mocz.krew),ogólnie rozwija się bardzo dobrze,ma dużo energii,ładnie mówi,pomysłów tysiąc na minutę
tylko ta waga mnie troszkę niepokoi
z jedzeniem posiłków jest trudno,muszę Ja czymś przekupić albo że pójdzie na plac zabaw żeby zjadła. A czy mogło by to być na podłożu genetycznym?? ja w Jej wieku ważyłam prawie tyle samo..
18 188 2013-12-12 13:30:13 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-12-12 13:32:25)
Lenko ja gadżetami nigdy, bo z natury jestem atechniczna i nie umiem tego wykorzystać, więc nie kupuję, wtedy mam spokój
nikt mi nie powie że nie umiem tylko no nie mam, nie stać mnie to mój ulubiony argument. ![]()
Kiedy ma się dzieci to docenia się te kobiety dla których kuchnia jest pasją, o jaka wspaniała matka, bo dzieciom to zrobi. A to że dzieci z tego powodu grube to inna sprawa, ale kto by na to patrzył.
Ja nie jestem, nie byłam, i nie będę idealna, niestety nie jestem w stanie robić kilku faktultetów pracować zajmować się domem dzieckiem i gotować 3 daniowego obiadu. Może kobiety w mojej rodzinie są jakieś dziwne, ale żadna tyle nie robi. Szczerze też nie znam takiej która aż tyle by robiła.
Może przychodzi to z wiekiem, że później człowiek więcej jest w stanie "ogarnąć" jednak nie sądzę. Dla mnie to, że kobieta albo zajmuje się domem i dziećmi do tego ma jeszcze kilka minut dla siebie to już dużo. Wiadomo, że dzieci mające lat 10 są w szkole, więc czasu jest więcej. Kobieta która pracuje zawodowo, ma małe dzieci i jeszcze ogarnia dom jest dla mnie już kimś godnym podziwu. A taka która jeszcze się rozwija, dorabia jakieś studia, kursy (nie takie gdzie płacę i mam papier, ale np certyfikaty językowe) jest dla mnie fenomenem.
Niestety coraz częściej wiedzę jak wiele się od kobiet wymaga
a jeśli chodzi o gotowanie to sporo robię takich rzeczy które można zamrozić np. pierogi kapusta kotlety miel. pyzy itp. i jak są takie dni kiedy nie mam ochoty stać przy kuchni to wyciągam magiczną paczkę z zamrażalki
Są tacy którzy nie jedzą z takich paczek ![]()
18 189 2013-12-12 14:37:59 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2013-12-12 14:42:34)
Julia, jedziemy
. Co do nadopiekuńczości to wiem, ze lepiej, ze się troszczy, niż gdyby miał olewać....Ale ja od najmłodszych lat radziłam sobie sama i dusze się, kiedy ktoś mnie tak osacza. Nie można by było tego jakoś wypośrodkować? Zanim zaszłam w ciążę było ok, jak trzeba było to się troszczył, ale teraz z ta jego nadopiekuńczością czuje się jak nieporadna dziewczynka
a taka nie jestem, nigdy nie byłam....Widze, ze nasi faceci są podobni...... A to, co zrobił w sprawie szczepionek to nie opiekuńczość - to nieuczciwość. Choćby jego intencje były jak najlepsze. I takiego zachowania nie mogę tak zostawić. Jeżeli coś podobnego się powtórzy to niestety będę musiala podjąć bardziej radykalne kroki. Jednak póki co mam nadzieje, ze nie będę musiala.
Gee, ja w ciąży czytałam "W oczekiwaniu na dziecko" - Heidi Murkoff, a strony internetowe to baby.online i fajna mama.pl ![]()
Martwię się o Farmazonika, coś długo się nie odzywa.
18 190 2013-12-12 14:49:55
Kiedy ma się dzieci to docenia się te kobiety dla których kuchnia jest pasją, o jaka wspaniała matka, bo dzieciom to zrobi. A to że dzieci z tego powodu grube to inna sprawa, ale kto by na to patrzył.
No nie wiem... Jak narazie to zauważyłam totalnie odwrotna tendencje.
Dzięki za tytuły:) sięgne na pewno.
18 191 2013-12-12 15:18:15
Są tacy którzy nie jedzą z takich paczek
[/
ja nie widze w tym nic zlego to jedzenie sama zrobiłam nie kupuje gotowych dań
18 192 2013-12-12 15:18:58 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-12-12 15:20:00)
Gee, ja w ciąży czytałam "W oczekiwaniu na dziecko" - Heidi Murkoff, a strony internetowe to baby.online i fajna mama.pl
Też mam tą książkę, coś ok 70 zł kosztowała
Dorotko, jasne że nie widzę w tym nic złego, ale mój luby widzi, bo cytat "kapusta pod wpływem zimna kwaśnieje"
18 193 2013-12-12 15:25:47
Martyna777 napisał/a:Kiedy ma się dzieci to docenia się te kobiety dla których kuchnia jest pasją, o jaka wspaniała matka, bo dzieciom to zrobi. A to że dzieci z tego powodu grube to inna sprawa, ale kto by na to patrzył.
No nie wiem... Jak narazie to zauważyłam totalnie odwrotna tendencje.
Mi się też zdaje, że jest odwrotnie. Mam wrażenie, że w moim otoczeniu jest coraz więcej grubych dzieci i coraz mniej gotujących rodziców i że jest między tymi zmianami zależność. Kobiety, dla których kuchnia jest pasją zazwyczaj są świadome tego co jedzą i co podają innym, dlatego niezbyt często się zdarza, że ich dzieci są grube. Natomiast ludzie zajmujący się kupowaniem gotowców zazwyczaj mają problem ze swoją wagą i z wagą dzieciaków.
A jeśli chodzi o rzeczy mrożone, to co jest z nimi nie tak? Przecież są produkty, które wprost powinno się mrozić, np. dziczyzna. No i co jest złego w gotowaniu obiadu na dwa dni? Przy dwóch osobach to mi się wydaje w ogóle bardzo sensowne, bo faktycznie gotować na jeden raz może się nie chcieć.
18 194 2013-12-12 15:51:31
Cyniczna ja też myślałam o tym badaniu, moja mała w dzień nie chce spać rozgląda się i chce żeby ja nosić parę drzemek po 5-15 min ale poczekamy jeszcze może jej to minie
18 195 2013-12-12 16:33:31
Julia, jedziemy
. Co do nadopiekuńczości to wiem, ze lepiej, ze się troszczy, niż gdyby miał olewać....Ale ja od najmłodszych lat radziłam sobie sama i dusze się, kiedy ktoś mnie tak osacza. Nie można by było tego jakoś wypośrodkować? Zanim zaszłam w ciążę było ok, jak trzeba było to się troszczył, ale teraz z ta jego nadopiekuńczością czuje się jak nieporadna dziewczynka
a taka nie jestem, nigdy nie byłam....Widze, ze nasi faceci są podobni...... A to, co zrobił w sprawie szczepionek to nie opiekuńczość - to nieuczciwość. Choćby jego intencje były jak najlepsze. I takiego zachowania nie mogę tak zostawić. Jeżeli coś podobnego się powtórzy to niestety będę musiala podjąć bardziej radykalne kroki. Jednak póki co mam nadzieje, ze nie będę musiala.
Gee, ja w ciąży czytałam "W oczekiwaniu na dziecko" - Heidi Murkoff, a strony internetowe to baby.online i fajna mama.pl
Martwię się o Farmazonika, coś długo się nie odzywa.
To dobrze
My też
No chyba , że znowu z czymś przesadzi to zostanie w domu a my sobie same pojedziemy ![]()
Jak bym o sobie czytała...Witaj w klubie ;/ Bo ja również czuje się jak mała dziewczynka a T to nie mój przyszły mąż a ojciec
Wczoraj mu powiedziałam , ze jak się nie zmieni to ślubu nie będzie . A przecież z tego też powodu lecimy do Polski... Ty możesz zagrozić rozwodem
Jakoś musimy sobie radzić przecież
18 196 2013-12-12 17:08:25
Wiecie, naprawdę zaczęłabym się martwić, gdyby Adaś też w dzień miał problemy ze spaniem - ale on bardzo ładnie śpi w dzień. Prawie nie płacze i ogólnie jest wesołym bobasem. A przecież gdyby u coś dolegało, to objawy miałby też w ciągu dnia.
Na razie umówiłam go do pediatry na początek stycznia - zobaczymy.
18 197 2013-12-12 17:12:06
Wiecie, naprawdę zaczęłabym się martwić, gdyby Adaś też w dzień miał problemy ze spaniem - ale on bardzo ładnie śpi w dzień. Prawie nie płacze i ogólnie jest wesołym bobasem. A przecież gdyby u coś dolegało, to objawy miałby też w ciągu dnia.
Na razie umówiłam go do pediatry na początek stycznia - zobaczymy.
A może mu się coś śni w nocy, nie słyszy nikogo krzątającego się i się boi. Może to głupie, ale jak śpi w dzień, to trochę dziwne
18 198 2013-12-12 17:18:45
Moja znów w nocy ładnie śpi, a w dzień nie może zasnąć a powinna coś spać, pediatra wczoraj mi powiedziała że to może być skok albo tak ma i może to minie, jak nie ma innych objawów i nie marudzi zbytnio to znaczy że jest ok.
18 199 2013-12-12 17:19:19
Nie mam pojęcia. On się potrafi 8 razy budzić. Więc nie wiem, czy to sny.
Próbowałam zostawić mu lampkę, a nawet włączone TV. Nic to nie dało.
18 200 2013-12-12 17:45:07
Dziewczyny, czy któraś z Was ma może Thermomixa? Moja znajoma sobie kupiła i teraz słucham jakie to pyszności z tego są. Normalnie zacznę się czuć gorsza, że ja nic zrobić nie umiem. Lubię gotować, ale mam problem że przy tym tak strasznie długo schodzi
Średnio mam zamiar rozwijać się w tym kierunku, bo wolę być na bieżąco kwestiami z mam nadzieję z moim przyszłym zawodem, ale kurcze musimy coś jeść, a jedzenie stale fileta z kurczaka z hormonami, to za chwilę mi trzeci cycek urośnie
Jak Wy mając dzieci radzicie sobie z gotowaniem żeby nie siedzieć cały dzień w kuchni?
Tylko czy przy 3 osobach (licząc Zosię) warto to kupić?
A co to takiego ten Thermomix ? Ja nie umiem gotować i nie przesiaduję w kuchni godzinami
A i tak dla narzeczonego jestem najlepsza na świecie
I nie interesuje mnie co inne kobiety pichcą i ile im to zajmuje czasu
Wiadomo-jeść trzeba a przecież ugotowanie obiadku nie zajmuje aż tak dużo czasu .
Cyniczna, a może Adaś ma za dużo wrażeń przed nocnym spaniem i stąd te jego pobudki ?!