netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Muszę się wygadać ;(

327 odpowiedzi59 038 wyświetleńzałożony przez kretka, 18.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Muszę się wygadać ;(

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 328 z 328 ]

326

Odp: Muszę się wygadać ;(

czesc,ja nie zostałam z moim mężem dla dzieci-chociaż je mamy,nie zostałam z nim też dla nadzieji że jakoś to będzie...Zbyt mocno stąpam po ziemi żeby okłamywać samą siebie,chciał abym dała mu szanse,stwierdził że w pewnym momencie gdzieś za daleko zaszedł i nie miał ,albo nie wiedział jak wybrnąć z całej sytuacji,kiedy miał romans przyznał mi się do niego,podobno jak twierdził szukał w ten sposób pomocy u mnie,niestety nie uwierzyłam mu bo bardzo mu ufałam ,chociaż wszystko mi mówiło że ma kogoś,(jestem typem  obserwatora)zbyt wiele rzeczy się nakładało ale broniłam sie od tego jak mogłam,aż pewnego wieczoru powiedziałam dość!!,tej szopki ,telefon sprawdziłam zeby miec pewność i ją uzyskałam i nie mogłam się już dłużej łudzić...rozmawialiśmy przysiegał że nie powtórzy tego nigdy więcej,itd,...dałam mu szanse bo ludzie popełniają błędy a miłość to nie tyko dobre chwile to jak bardzo ludzie sie kochają sprawdzić można kiedy dotyka nas jakaś krzywda....przez te wszystkie lata nigdy nie przestałam go kochać-jestem praktyczną osobą nie powtarzam zbyt często że kocham-może to błąd,ale kiedy wypowiadam te słowa to mowie je szczerze....mam nadzieję że nam sie uda jak na razie jest ok,jak długo tak bedzie -będzie zależało tylko i wyłącznie od nas samych,jak sie nie uda trudno-jak nie ten to inny swiat nie kończy sie na jednym mężu lub żonie...nie wiem jak bedzie dalej ale mam jedno życie i nie chce zmarnowac go na nienawiści i żalu do niego za co mi zrobił,pewnie ze nie jest łatwo,czasem mam cieżkie chwile,ale taką decyzje podjęłam i jakoś sie trzymam,nie mam złudzeń żyje zyciem codziennym,wiem że jestem kochana smile (tak przynajmniej czuję),sama kocham a to co bedzie pozniej to sie zobaczy.... smile

..bo miłość jest jak słodkie ciastko ,im bardziej ci smakuje tym częściej po nie sięgasz....  smile

327

Odp: Muszę się wygadać ;(

cześć,ostatnio rzadko tutaj zaglądam,moje zycie jakoś się posklejało jesteśmy razem chyba wszystko jest ok chociaż  są momenty właśnie takie jak teraz kiedy patrze na date i dociera do mnie ze ten miniony rok był najgorszym rokiem w moim życiu że osoba którą tak mocno kochałam i ufałam zawiodła mnie,kiedy wybiła data 17.07 poczułam taką panikę jakbym sie topiła (a pływać nie umiem),chciałam za wszelką cenę wydostać się jakby z mojego ciała,żeby mieć ten komfort psychiczny ze ten problem mnie nie dotyczy bo nigdy nie dotknęło mnie zdrada partnera-niestety pomarzyć fajna rzecz Obawiam się że jeszcze przez dłuższy czas ten okres ich żałosnego romansu będzie mnie bolał....najbardziej doskwiera mi to ze zdradził mnie z laską która szła z każdym kto ją chciał,takim frajerem okazał się mój mąż,niestety dowiedziałam sie o jej osobie dużo rzeczy,bardzo nie fajnych szkoda że o nich nie wiedziałam jak z nią rozmawiałam ciekawe co by mi powiedziała,a tak szkoda informacje wypłyneły po rozmowie informacje mam tak kompletne że moja wiedza na jej temat momentami mnie przeraża...Ciekawi mnie czasami czy w trakcie ich długich rozmów o ich wspołnym życiu napomknęła mu że omal nie wyleciała z pracy za romans w swoim wczesniejszym miejscu pracy,raczej wątpie,zaraz po moim męzu znalazła kolejnego frajera i oczywiscie zgadnijcie czy jest kawalerem czy żonaty?-no właśnie jest żonaty,momentami żałuje że nie narobiłam syfu i nie doprowadziłam do zwolnienia jej bo ona niszczy kolejną rodzinę,żałosna suk*,czasami mam wrażenie ze takie osoby los nam specjalnie rzuca pod nogi jak śmieci które albo zignorujemy albo podniesiemy bo bedzie nam sie wydawało ze to fajna błyskotka a to tylko gów**......pozdrawiam chciałam tylko wyrzucić to co mnie gryzło od dawna już

życzę wszystkim dużo słońca i cudownych wakacji wink

Posty [ 326 do 328 z 328 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Muszę się wygadać ;(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026