Witajcie moja historia jest pewnie podobna do wielku historii z forum, bylam z chlopakiem 4 lata bardzo go kochalam on niby mnie tez, ale ukladalo nam sie srednio od jakiegos roku bo powiedzal mi, ze chcial mnie zdradzic. Od tego sie zaczelo zaczelam byc chorobliwie zazdrosna sprawdzalam wszytsko co tylko moglam telefon itp klucilismy sie czesto nie pozwalalam mu wychodzic bo sie poprostu balam ze mnie zdradzi jednym slowem chory zwiazek. 5 miesiecy temu mnie zostawil powiedzial, ze juz nie kocha, ze sie wypalil ale widzialam, ze pisal z inna i wlasnie dla niej mnie zostawil. Ja nie potrafie sie z tym pogodzic dalej go kocham i jak widze ich wspolne zdjecia to nic tylko pozniej placze cala noc. On zachowuje sie dziwnie jak mnie widzi wogule nie patrzy na mnie jak jestesmy na jakiejs wspolnej imprezie, ale wiem ze znajomych wypytuje czy kogos mam czy jestem szczesliwa. Ostatnio rozmawial z pewna osoba pisal jej ze marwti sie o mnie ze zerwal bo juz nic miedzy nami nie bylo, ze nie jestem mu obojetna itp. Wogule nie rozumiem takiego zachowania czlowieka i jak mozna po 4 latach zwiazku byc z kims odrazu skoro twwierdzilo sie ze ciezko sie przezylo to rozstanie. Minelo 5 miesiecy spotykalam sie z kilkoma facetami ale nie potrafie przestac myslec o ex i jak jakis inny facet mnie dotyka to robi mi sie niedobrze. Czy wogule mi to przejdzie kiedys bo trace nadzieje :-(
Podobne tematy
Czas leczy rany ... musisz dać sobie więcej czasu
Skoro on nie chce - nic na siłę - pamiętaj "do miłości nie zmusisz"
I nie szukaj kogoś na siłę, widać nie jesteś jeszcze gotowa na nowy związek. Spędzaj jak najwięcej czasu z rodziną, z przyjaciółmi, koleżankami; jak trzeba odnów stare znajomości, korzystaj z życia i nie zadręczaj się, nie myśl o nim (staraj się przynajmniej), bo tylko tracisz czas.
Trzymam za Ciebie kciukaski
Pozdrawiam
kretka
3 2012-07-18 22:58:40 Ostatnio edytowany przez kropeczka89 (2012-07-18 23:02:48)
Kretka dzieki wielkie, mam nadzieje, ze to minie szybciutko bo zmeczylo mnie to tak, ze zamiast lepiej z uplywem czasu jest gorzej. Jak sie spotykamy to zadne z nas nie moze do siebie powiedziec nawet slowa i nawet nie potrafimy na siebie patrzec. Jakby chcial to wrocilabym do niego tylko, zeby sie juz tak nie meczyc ahhhh :-/ Nie dociera wogule do mnie to, ze juz mnie nie kocha masakra jakas...
Nie ma sensu tego roztrząsać. To był etap w Twoim życiu, doświadczenie, coś, dzięki czemu czegoś się nauczyłaś i nie ma sensu również tych chwil żałować. Tylko wyciągnąć wnioski i iść dalej ![]()