Dziewczyny, a może każda z nas pokaże swoje włosy? ![]()
Podobne tematy
Dobry pomysł
Busiu juz ma fotkę
A reszta- robimy i jutro widzę piękne kłaczki na forum ![]()
hej mam do was pytanie czy kiedyś któraś z was piła drożdże?? słyszałam ze to dobry sposób na porost włosów ale podobno okropnie smakuje
Jennifer, ja piję
Od kwietnia piłam do konca czerwca
Teraz mam miesięczną przerwę
Z mlekiem i cukrem nie są takie złe
Ja sie przyzwyczaiłam szybko ^^ A efekty są super- pokrzywa mi wzmocniła włosy, a drozdze wygładzuiły buzię, wzmocniły paznokcie.. w pierwszym miesiacu picia włosy urosły mi ok 2 cm, po 3 miesiacu picia mialam włosy + 5 cm
Żeby nie być gołosłowną, wrzucę jutro zdjecia z kwietnia i teraz ![]()
Saligia - hehe źle mnie zrozumiałaś , nie po 24h;) Chodziło o to,że jak np. wieczorem myjesz włosy i stosujesz płukanke,to rano już niczego nie czuć
Tyle chyba będę w stanie wytrzymać
Dzięuję ![]()
Jennifer, ja piję Od kwietnia piłam do konca czerwca Teraz mam miesięczną przerwę Z mlekiem i cukrem nie są takie złe Ja sie przyzwyczaiłam szybko ^^
Mogłabyś napisać w jakich proporcjach robisz drożdżową miksturę? ![]()
Wiecie co dziewczyny, nie mogę sobie poradzić z Imageshock,bo już wczoraj zdjęcie bym wrzuciła...;(
Poproszę również o proporcję napoju z drożdży. Kiedyś,kiedyś też to piłam i naprawdę pomaga, bo za to tabletki drożdżowe ( niby to samo, ale plus tam coś jeszcze było ) i tragedia....Syfy wielkie na twarzy,bolące jak cholera.....
Teraz moje wnioski odkąd pielęgnuję włosy naturalnie - już jakiś miesiąc...
Widoczne efekty, nie picu picu ,tylko naprawdę widzę znaczną poprawę... Gęstsze, miększe, lśniące i coraz ich więcej - tych baby hair także !
Co najważniejsze coraz mniej się przetłuszczają. Kiedys na wieczór już miałam oklapniętą fruzyrę, później na drugi dzień nie było opcji żeby nie związać jak już nie chciałam myc,a teraz na drugi dzień śmiało mogę je zostawić rozpuszczone...Jest super ![]()
Paula, wrzucasz na imageshack, a potem kopiujesz Link Bezpośredni. Pisze Direct.
I potem w stawiasz na forum między [img][/img] i gotowe.
Jak będziesz mieć problem, to wyślij mi to zdj. na pw czy jakoś tak, to Ci pomogę.
Ja dziś zrobiłam tą maseczkę z żółtka, oliwy, olejku rycynowego.
Wzięłam 2 żółtka, ale tak jakoś mało mi się wydawało. Następnym razem muszę dodać więcej oleju.
I czekam teraz na olejek kokosowy. Ma przyjść dzisiaj.
Poza tym, jak zmyję maseczkę to dam znać jak podziałało.
Rebel, ja właśnie mam problem z załadowaniem tego zdjęcia na Image,bo ładuje sie,ładuje i nagle bład. To ja rzeczywiście może Ci prześlę i spróbujesz?
Maseczka świetna, Już dwa razy zdążyłam ją zrobić, ja dodaję jeszcze soku z cytryny ![]()
Na olejek ten właśnie też czekam ;D
Prześlij, chętnie pomogę.;)
Olejek przyszedł.
A słuchajcie, a jakiej folii używacie? Aluminiowej czy zwykłej, spożywczej?
Rebel-- teraz mam kolejny problem ; jak dodać moje zdjęcia do emaila, którego chcę Ci wysłać?
Ja osobiście nie używam folii, stawiam na delikatny ręcznikk .
Wyślij na e-mail piekna2606@tlen.pl
Dzięki ;*
witam was kobietki spróbuję napić się tych drożdży zobaczymy jak na mnie to zadziała. Powiem wam że ja tą maseczkę z rycytyny i żółtka stosuję już bardzo długo i jestem z niej bardzo zadowolona mi ona bardzo pomogła i wciąż pomaga teraz zaczęłam stosować również maseczki z nafty PAULLA777 dziękuję za przepis ta maseczka jest super.
Pozdrawiam
:)
79 2012-07-17 09:14:50 Ostatnio edytowany przez rebel (2012-07-17 09:15:13)
Włosy Pauli:

Dziękuję Rebel ;*
Kurcze wielkie te zdjęcia.
Na temat moich włosów - nienawidzę już tego koloru! Za wszelką cenę pragnę się o pozbyć. Dążę d czekoladki ;D Najgorsze jest to,że kiedyś rozjaśniałam włosy i takowe miałam , kupowała farbę ciemny brąz i wychodziły ciemneee, czarne, pod światło,fakt sa prześwity itp. Na razie stosuję smiesznie wyglądająca metodę ( na zdj. tego nie widac ) - odrosty farbuję dosyć jasnym brązem, tak więc pod światło, na słońcu ciekawie/dziwnie/zabawnie to wygląda, ale to dobry sposob po to żeby później jak najmniej razy rozjaśniac ![]()
Dziękuję Rebel ;*
Kurcze wielkie te zdjęcia.
Na temat moich włosów - nienawidzę już tego koloru! Za wszelką cenę pragnę się o pozbyć. Dążę d czekoladki ;D Najgorsze jest to,że kiedyś rozjaśniałam włosy i takowe miałam , kupowała farbę ciemny brąz i wychodziły ciemneee, czarne, pod światło,fakt sa prześwity itp. Na razie stosuję smiesznie wyglądająca metodę ( na zdj. tego nie widac ) - odrosty farbuję dosyć jasnym brązem, tak więc pod światło, na słońcu ciekawie/dziwnie/zabawnie to wygląda, ale to dobry sposob po to żeby później jak najmniej razy rozjaśniac
Polecam skontaktować się z autorką bloga http://kokardka-mysi.blogspot.com/
Dziewczyna przez internet potrafi idealnie doradzić jaką koloryzajcę zrobić, żeby osiągnąć wymarzony efekt.
Ja po tej odżywce mam mięciutkie i lśniące włosy. Czuję, że są bardzo nawilżone.
Myślę, że raz w tyg. taka maseczka jest okej. Częściej nie, bo włosy przetłuszcza.
Saligia - dzięki , na pewno zajrzę.
Rebel- raz w tyg. jest bezpiecznie
jak i ze wszystkim ![]()
A Twój kolor, cóż... według mnie o wiele lepiej byłoby Ci w ciemnym brązie.
Ten kolor jakoś do mnie nie przemawia. Może też dlatego, że 14 latki jak farbują włosy, to właśnie na taki zboczony czarny.;)
Ja przed ślubem będę musiała odświeżyc kolor (normalnie nie maluję włosów).
Nie wiecie czy są takie farby, oprócz szamponetek, które się zmywają po iluś tam myciach?
A Twój kolor, cóż... według mnie o wiele lepiej byłoby Ci w ciemnym brązie.
Ten kolor jakoś do mnie nie przemawia. Może też dlatego, że 14 latki jak farbują włosy, to właśnie na taki zboczony czarny.;)Ja przed ślubem będę musiała odświeżyc kolor (normalnie nie maluję włosów).
Nie wiecie czy są takie farby, oprócz szamponetek, które się zmywają po iluś tam myciach?
Dokładnie Rebel. Jak miałam 14 lat, to mogłam sobie pozwolić na taki kolorek,ale bardziej od 14tek wkurza mnie to, że co druga na ulicy - czarnulka...
Ciemny brąz jest piekny, juz taki mialam, ale jest tez druga opcja - wisnia
Też go uwielbiam .
Z tego co sie orientuje i widywałam w Schleckerze np,to prócz szamponetek sa też kremy koloryzujace, do 24myć. Musisz popatrzeć ;0
O właśnie coś takiego może kupię.
Ale mam jeszcze czas.;)
Hej! ![]()
Paulo- naprawdę nie mogę się doczekać ciemnego brązu! Czuję, że to będzie pięknie wyglądało przy Twojej cerze. Zazdroszczę Ci tego, w jaki sposób Ci się włosy układają- ja zawsze wkurzałam się na moje kręcone i marzyłam o takich gładkich falach, miękko spływających na ramiona. Zazdrość!
Wypróbowałam w końcu olejek z awokado- zostawiłam na całą noc, rano wymyłam włosy, nałożyłam biovaxa z kilkoma kroplami keratyny na 30 minut... i uau. Piękny skręt, włosy mięsiste, dobrze odżywione i nawilżone. Bardzo polecam pana awokado!
Ale to nie koniec przygody z olejami. Ostatnio odkryłam zapomniany olejek do masażu, który jak się okazało, był mieszanką bardzo przyjemnych olejków. Dodałam go do kąpieli, i efekt- zabójczo gładka i przyjemna w dotyku skóra. Na pewno powtórzę to znowu!
Ostatnio wróciłam też do smarowania się oliwką dla dzieci- używam Hippa, który ma w składzie olejek z słodkich migdałów, bardzo przyjemnie się wchłania (można go też użyć do olejowania włosów!). Nie polecam oliwek z Johnsona! Właściwie nie mają żadnego prawdziwego, pielęgnującego olejku, jest tylko 'paraffinum liquidum', która zatrzymuje wodę w skórze po kąpieli, ale nie ma żadnych właściwości pielęgnacyjnych.
Busiu - alez dziękuję za te komplementy
Milo, bo mnie natomiast bardzo często wkurzają te fale, ktore sie robia niedługo po tym jak dokładnie je wyprostuje ;/
A może wałki sprobujesz żeby uzyskac taki efekt? Słyszalam, że dzialaja ...
O awokado tez duzo slyszalam, narazie jednak zamowilam olejek arganoowy .
no i darmowe probki z Johnson.... ech... ale zobaczymy
89 2012-07-23 21:51:55 Ostatnio edytowany przez McMiodek (2012-07-23 21:53:36)
Mogłabyś napisać w jakich proporcjach robisz drożdżową miksturę?
Jasne, 1/3 kostki drożdży "babuni" (takie zwykłe, do pieczenia, z Biedrony) rozpuszczam w gorącym mleku (tyle tego mleka, zeby tylko te drozdze przykryło- łatwiej się łyka). Czekam 10 minut, żeby te drożdże zabić, żeby przypadkiem mnie nie pogoniło do łazienki i żeby brzuch nie bolał. Po 10 minutach dodaję cukru i piję na raz.
Dziewczyny, nie polecam też oliwki Bambino na włosy, jest beznadziejna. Sama "parafinum likłidum"
Wiecie, na co mam szał jeśli chodzi o olejowanie? Mieszam "Oliwiera" z olejkiem kokosowym w porporcji "5:2" i normalnie.. padam z, włosy miękkie, odżywione.. laski z reklamy się przy nich chowają
A powiedzcie mi, czy któraś z was ma może "Orgazmotron"? Bo jestem ciekawa,, czy oprócz przyjemności coś ten masażer daje konkretnego (wbrew pozorom, to nie wibrator
). To taki masażer skóry głowy:

Ha ha ha...nawet nie wiedziałam, że to się tak nazywa. Kiedyś chciałam zakupić, to cacko, ale jakoś wyszlo, że nie mam do teraz. Z tego co slyszałam - świetna sprawa ! Ja uwielbiam masaż głowy, więc może się skuszę .
Zazwyczaj myję włosy co dwa dni, jeśli sytuacja wymaga to nawet codziennie, ale to bardzo rzadko
Zawsze myję dwa razy szamponem, a następnie nakładam odżywkę i wcieram kreatynę, żeby lepiej mi się je prostowało i żeby się tak nie niszczyły używam sprayu chroniącego z loreal ![]()
92 2012-07-26 12:38:53 Ostatnio edytowany przez paulla777 (2012-07-26 12:44:12)
Co do kolorku jaki chcę sobie zrobić to taki, taki mój wymarzony , przepiękny wręcz brąz :

co do drożdży ... to piłam swego czasu ... smak okropny
ale powiem wam że skutki było widać bardzo szybko
niestety zaczęło mnie ciągnąć na wymioty po ok 2tyg i juz nie pije
ale za to polecam OLEJEK RYCYNOWY ... na noc nakładać na włosy i rano umyć ... położyć jakiś ręcznik lub poszewkę która nie jest zakładana już na łóżko ![]()
Busiu, ja mam bardzo podobny odcień.;)
Myć głowę powinnaś 2 góra 3 razy w tygodniu.
Im częściej je myjesz tym bardziej się przetłuszczają.
Pomyśl o tym bo może od tego cIO SIE PRZETŁUSZCZAJĄ.
A co do odżywki to jeśli masz dobrą to raz na dwa tygodnie powinnaś używać. ![]()
Pora trochę odświeżyć wątek. ![]()
Jako że u mnie kosmetyków do włosów NIGDY dość- ostatnio szukałam intensywnie produktów z aloesem, ale niewiele z oferowanych mnie zadowalało. Ale! Dzięki wytrwałości odkryłam mój kolejny hit.
To maska do włosów firmy BH Herb Club. Kupiłam ją na Allegro za 10 zł, a skład jest naprawdę pozytywny: na drugim miejscu aloes, później gliceryna, olej jojoba, hydrolizat pszenicy, ekstrat z rumianku, oleje kokosowe, z oliwek, z drzewa sandałowego i lotosa.
Do tego mamy obłędny zapach (drzewo sandałowe!), który naprawdę utrzymuje się na włosach. Polecam, szczególnie że cena jest naprawdę nieadekwatna do takiej jakości!
Sporo tych składnikow w jednym produkcie;) Na pewno skorzystam !
ja nie dlugo wyprobuje popularne ostatnio laminowanie wlosow- zelatynka! Na kilka sposobow. Opisze pozniej efekty kazdego z nich !
Busiu- jak czesto uzywasz masek do wlosow? Jak czesto zwyklej odzywki ?
98 2012-08-19 01:59:35 Ostatnio edytowany przez McMiodek (2012-08-19 02:02:32)
busiu, właśnie włażę na allegro ![]()
A laski, laski! Która z was LAMINUJE włosy????
Ja jestem załamana dzisiaj... zgodziłam sie na głęboką grzywkę.. bo mam gęste włosy.. i to był błąd stulecia. Wyglądam..jak nie przymierzając- GRZYB!
Czekam aż przód odrośnie ![]()
wyskoczyłam jak pajac z laminowaniem ![]()
Ja juz jestem "po" zabiegu. Wielkiej różnicy nie zauważyłam tak szczerze. wymieszałam łyżkę żelatyny z trzema łyżkami wody i pół łyżki odżywki.. nałożyłam na włosy, trzymałam 45 minut pod folią i ręcznikiem, spłukałam. No i tyle tylko, że miałam je prostsze. Ale szału nie było, d*py mi nie urwało
Ale wytrwale szukam swojego sposobu na skuteczne laminowanie dalej ![]()
Powiem Wam tak- te kosmetyki z BH Herb Club sprzedaje tylko jeden gość na Allegro- sinba69. I żeby ją znaleźć wpiszcie w wyszukiwarkę "maseczka włosów rumianek aloes". Będzie kosztował 10 zł, jest biały, w tubce.
I tylko ostrzegę, żeby nie było- maseczka ma bardzo intensywny zapach, który zostaje na włosach! Jak jest napisane na opakowaniu- zapach drzewa sandałowego. Większości moich znajomych się spodobał, ale mojemu chłopakowi nie! Ale za tę cenę chyba warto zaryzykować, bo mnie efekt na włosach się spodobał.
Co do laminowania- słyszałam, ale jeszcze nie próbowałam. Akurat wpadłam na "włosomaniaczkę" na grillu u znajomych, która korzystała z "laminowania" i była wręcz zachwycona efektem. Poczekam aż Wy wypróbujecie i opiszecie swoje wrażenia. ![]()
Odżywki używam po każdym myciu włosów- czasami nawet myję włosy odżywką Mrs Potters, czasami stosuję metodę OMO. Odżywka jest zawsze obecna. Maski stosuję 1-2 razy w tygodniu, najczęściej po olejowaniu. Daje to mega efekt. ![]()
McMiodek- właśnie po weekendzie zamierzam zrobić laminowanie
Widzę, że u Ciebie bez efektu WOW. Zobaczymy jak u mnie.
Ech...drzewo sandalowe- jakoś zniosę .
Co do szamnpów - niedlugo ( po wykończeniu Alterry ) przerzucę się na popularny i polecany balsam do kąpieli Babydream fur mama. Ma znakomite recenzje, nadaje sie do mycia wlosow ( nie ma wiekszych problemow ze zmywaniem chocby olei ), a jest lagodniejszy - nie zawiera SLS/SLES i SCS jak Alterra. Niedawno dowiedziałam się, że SCS w zasadzie niczym sie rozni sie od SLS.
Używałyście tego balsamu moze ? Jak Wam przypadł do gustu ?
Natomiast "Łagodny płyn do mycia ciała i wlosów 3w1" z Jonhson'a na włosach sie nie sprawdzil- szybciej sie przetłuszczały, du py też nie urwalo , ale swietnie nadaje sie jako nie podrazniajacy i nie naruszajacy mojej flory bakteryjnej plyn do oczyszczania ciala czy twarzy, okolic intymnych ![]()
moja jest bardzo prosta:
szampon (nie ważne jaki)
odzywka (np. ziaja z olejem rycynowym, albo isana)
olej kokosowy i rycynowy (raz na jakiś czas)
płukanka z octem (1 w tygodniu)
brak suszarki i prostownicy
farbowanie farba do 28 myć
tyle
paulla777 jak laminowanie???? ![]()
Ja dziś testuję inny sposób..:D
Ja cały czas robię tą maseczkę z olejkiem ryzynowym.
Laminowanie w przyszłym tyg.
McMiodek - bez bicia sie przyznam, ze do tej pory jeszcze tego nie wyprobowalam...totalny brak czasu.
Za to zakochalam sie z balsamie do kapieli dla kobiet w ciazy - Baby dream fur mama.... Jest genialny. Wlosy po nim, bez odzywek sa mieciutkie, super w dotyku, puszyste nawet do trzech dni!! a przy tym wygladaja zdrowo.... Polecam rowniez czasami do szamponu dodac miodku...efekt jeszcze lepszy!
105 2012-09-16 17:56:51 Ostatnio edytowany przez feno (2012-09-16 17:57:17)
Po przeczytaniu wszystkich postów stwierdziłam, że muszę poprawić kondycję moich włosów. Zawsze dbałam o nie ale nie stosowałam zbyt dużo odżywek czy innych specyfików. Szczególnie zainteresował mnie olejek rycynowy i kuracja drożdżami
Postaram się jak najszybciej zakupić je i wypróbować.
Dzięki za przydatne rady ![]()
Po przeczytaniu wszystkich postów stwierdziłam, że muszę poprawić kondycję moich włosów. Zawsze dbałam o nie ale nie stosowałam zbyt dużo odżywek czy innych specyfików. Szczególnie zainteresował mnie olejek rycynowy i kuracja drożdżami
![]()
Postaram się jak najszybciej zakupić je i wypróbować.Dzięki za przydatne rady
Nie ma za co. Do uslug, a jezeli bedziesz jeszcze czegos niepewna, a my bedziemy w stanie Ci pomoc, to zapraszam ![]()
feno napisał/a:Po przeczytaniu wszystkich postów stwierdziłam, że muszę poprawić kondycję moich włosów. Zawsze dbałam o nie ale nie stosowałam zbyt dużo odżywek czy innych specyfików. Szczególnie zainteresował mnie olejek rycynowy i kuracja drożdżami
![]()
Postaram się jak najszybciej zakupić je i wypróbować.Dzięki za przydatne rady
Nie ma za co. Do uslug, a jezeli bedziesz jeszcze czegos niepewna, a my bedziemy w stanie Ci pomoc, to zapraszam
Z pomocy na pewno jeszcze skorzystam.
Oprócz tego co wyżej wymieniłam dołączę jeszcze picie pokrzywy. Czytałam, że również jest bardzo dobra.
To fakt, pokrzywa ma właściwości wzmacniające, a wzmacniać sie od srodka, to podstawą. Jednak do mnie nie przemawia jej smak, wiec z pokrzywy robię tylko sobie Plukanki do wlosow, natomiast od srodka- siemie lniane:)
To fakt, pokrzywa ma właściwości wzmacniające, a wzmacniać sie od srodka, to podstawą. Jednak do mnie nie przemawia jej smak, wiec z pokrzywy robię tylko sobie Plukanki do wlosow, natomiast od srodka- siemie lniane:)
coś o jej smaku już słyszałam ale i tak spróbuję może mi posmakuje:)
co do olejku to masz może już jakąś sprawdzoną firmę? czy to bez znaczenia z jakiej wybiorę?
Stosowałam te płukanki z pokrzyw przez jakiś czas, ale nie zauważyłam poprawy i szybko zrezygnowałam.
Podstawa to mycie
Potem wiadomo odżywka lub maska, zdarza się, że na to jedwab lub jakaś odżywka w sprayu. Pianek, lakierów i wszelkich utrwalaczy staram się unikać, o ile nie mam większego wyjścia. Dodatkowo suplementy diety - aktualnie Vitapil. I o ile to możliwe stronie od prostownic, lokówek i suszarek, ale to niestety nie jest takie proste ![]()
paulla777 napisał/a:To fakt, pokrzywa ma właściwości wzmacniające, a wzmacniać sie od srodka, to podstawą. Jednak do mnie nie przemawia jej smak, wiec z pokrzywy robię tylko sobie Plukanki do wlosow, natomiast od srodka- siemie lniane:)
coś o jej smaku już słyszałam ale i tak spróbuję może mi posmakuje:)
co do olejku to masz może już jakąś sprawdzoną firmę? czy to bez znaczenia z jakiej wybiorę?
Raczej, to bez znaczenia. Ja kupuje w aptece...
Plukanki z ziolek na moje wlosy dzialaja wygladzajaco i nadaja im zycia
U mnie sie sprawdzaja...
Witam.
Od jakiegoś czasu szukam sposobu na poprawę stanu moich włosów.
Kiedyś myłam włosy codziennie, szamponami zawierającymi sls i inne dziabongi, używałam ton odżywek, farbowałam chemią na hebanową czerń, używałam jedwabiu biosilk, prostowałam, suszyłam gorącym powietrzem, katowałam i... włosy wyglądały dobrze.
No ale... musiałam pokusić się i tak o poprawę ich wyglądu...
Szukałam po blogach, słuchałam porad fryzjerek. Naoglądałam się zdjęć i pochwał zbawiennego działania olejowania etc etc. Starałam się zrezygnować z sls'ów, olejowałam, piłam pokrzywę, wpitalałam humavit, wykupiłam pół zasobów biochemii urody i moje włosy miały się coraz gorzej. Poradziły mi też fryzjerki "głowy nie myj tak często bo to złe, włosy niszczę i szatan". No to zaczęłam myć co 2 dni (na głowie brud czułam i swędziało mnie, że łomatko).
Pobiegłam do fryzjerki "pani, coś się dzieje nie tak" - mówię, a ona żeby trwać przy naturze i naturalnych środków używać. No to używałam, używałam i włosy obciąć musiałam bo tak to na mnie ta naturalność podziałała...
I teraz:
Większość osób zachwala produkty o naturalnym składzie etc a mnie niestety pół włosów wypadło, połamało się, końcówki się rozdwajają po wszystkich naturalnych środkach.
"Powiedzta co radzita" - wrócić do mojej chemii czy może macie radę jak poprawić wygląd włosów jakimś cudownym, kosmicznym sposobem? Jedynie laminowanie dało efekt na jakiś 2-3 dni.
Nie wiem, może ja coś nie tak robię, może jestem ciemnogród totalny ale porównując stan włosów sprzed roku a obecnie to teraz mam wypirz na głowie.
Co robić?
Eh nie mogę umieścić zdjęć porównawczych bom nowy użytkownik.
To i ja się wypowiem ![]()
Włosy myję co ok.3dni, mam włosy suche, kręcone.
Myję je metodą OMO, czyli po zwilżeniu włosów wodą nakładam na ich całą długość odżywkę (teraz tanią z Isany, którą polecam), potem myję skórę głowy szamponem bez silikonów (teraz tesuje Syoss, ale średnio mi lerzy, a wcześniej rzepa chyba była do Farmona) , a później delikatnie myję również włosy (wcześniej nałożona odżywka chroni przed wysuszającymi składnikami szamponu), spłukuje wszystko dokładnie i po raz kolejny nakładam odżywkę, bądź maskę (w tym wypadku zawijam potem ręcznik na głowie, podgrzewam suszarką i siedzę co najmniej 20min, a potem spłukuje. Mycie kończę spłukaniem włosów zimną wodą. Potem wcieram jeszcze w końcówki trochę odżywki żeby je zabezpieczyć przed uszkodzeniami i obciążyć nieco. Włosów nigdy nie suszę, chyba, że raz na rok, kiedy zdarza mi się je prostować (kiedyś prostowałam przez ponad 2 lata i to mi je bardzo zniszczyło
)
Jak mi się przypomni olejuje włosy oliwą z oliwek, trzymam jakieś 1-2h przed myciem.
Nie farbuje.
Używam również serum przeciw puszeniu z Loreala, ale jakoś mniej mi służy ostatnio.
Tu na forum wyczytałam o kremie do rąk jako odżywce na sucho i ostatnio tak robię kiedy końcówki mi się puszą ![]()
Ja w mojej pielęgnacji stawiam na naturalnośc produktów, czyli jak najmniej chemii. O olejowaniu pisałam już w innym temacie, ale powtórzę się - raz w tygodniu, na całą noc, olej kokosowy lub lniany. oprócz tego co jakiś czas maseczka z żółtka jajka, cytryny i oleju rycynowego. Na zakończenie mycia włosy płukam octem jabłkowym rozcieńczonym z wodą. Dzięki temu moje włosy w końcu zaczęły zdrowo wyglądac ![]()
To chyba nie jest najodpowiedniejszy topic ale może bardziej doświadczone użytkowniczki mi pomogą mimo nie do końca trafionego tematu.
Otóż ... mam w planach nieco zapuścić włosy ( lub przynajmniej zobaczyć jak bym wyglądał i czuł się w nieco dłuższych niż te które mam obecnie ) i nie wiem jak się za to właściwie zabrać, problem który powoli zaczyna być widoczny to to że na głowie w jak na razie dwóch, trzech miejscach pojawiają się włosy które rano stoją sobie w zupełnie innym kierunku do reszty. I nie, nie chodzi mi o to być 'ulizanym' na jedną stronę czy coś w tym guście ale co można zrobić ( poza oczywistym myciem ) by włosy zachowywały się jak reszta i dało się je normalnie zapuszczać? Wszelkie inne ewentualne rady bardzo chętnie przyjmę. ![]()
Ciemnooki, obawiam się, że to naturalna kolej rzeczy przy zapuszczaniu włosów- przychodzi taki moment, że włosy wyglądają jak kozia dupa, już nie krótkie, ale jeszcze nie długie.
Poradziłabym Ci wziąć jakiś środek do stylizacji. Bazując na moim doświadczeniu poradziłabym Ci żel bądź krem do stylizacji włosów. Wiem, że słowo "żel" źle się kojarzy, bo pewnie z mokrą skorupą na głowie, ale jeśli dobierzesz właściwy i nałożysz go rozsądnie (najlepiej na wilgotne włosy) to nie będzie go widać. Ja używam żelu Isany (dostępny w Rossmannie), ale w Naturze można dostać też Artiste za 3 zł dosłownie. Kremów obecnie nie używam, bo przerzuciłam się całkiem na żel, ale swego czasu używałam Got2Be Smooth&Chick (tylko jest drogi), bądź Artiste.
Ewentualnie- może fryzjer by Ci coś doradził?
118 2012-10-24 17:57:16 Ostatnio edytowany przez Ciemnooki (2012-10-24 17:57:36)
Ciemnooki, obawiam się, że to naturalna kolej rzeczy przy zapuszczaniu włosów- przychodzi taki moment, że włosy wyglądają jak kozia dupa, już nie krótkie, ale jeszcze nie długie
Hm...a to normalne że takie małe cyrki zaczynają się jak włosy mają średnio chyba jakieś 2 no góra 2,5 cm długości ( w moim odczuciu )? W sumie to ostatni raz jak miałem dłuższe włosy to było wczeeesne dzieciństwo, teraz mnie właśnie zastanawia jak bym wyglądał z nieco dłuższymi, jak je sobie uformować i zapuścić by normalnie wyglądać i tak dalej. Tak myślę że maksymalnie chciałbym dojść do mniej więcej czegoś takiego jak tu -> http://fryzurymeskie.files.wordpress.com/2009/12/fryzury13.jpg No chyba że po drodze coś lub ktoś mnie 'natchnie' i wymyśli się nowy ymydż. ![]()
A typ włosów czy coś podobnego ma jakieś szczególne znaczenie przy zapuszczaniu? Jakieś inne kroki można przedsięwziąć by włosy rosły tak jak chcemy i by nie było z nimi problemów? Oprócz tych preparatów ze skrzypu lub czegoś podobnego i zwykłego czekania. ![]()
Żeby przyspieszyc proces zapuszczania możesz zacząć pić herbatę z pokrzywy (codziennie), albo 1/3 kostki drożdży rozpuścić we wrzątku i też wypić (też raz dziennie, najlepiej przez co najmniej miesiąc). Takie naturalne sposoby przyspieszają porost włosów.
A jaki macie pomysł na coraz dłuższe i dziwnie się układające włosy z przodu przy czole?
A jak z tym olejkiem rycynowym przy myciu, tyle osób zachwala, a na czym to polega. Normalnie macie spieniony szampon na głowie i dolewacie kilka kropel olejku i rozprowadzacie razem z szmponem po głowie? Przecież olejek jest strasznie gęsty... nie przetłuszcza włosów?
no wlasnie dziewczyny a ma ktoras z was krecone wlosy, co stosujecie zeby te loki sie dlugo utrzymywaly bo czesto jest tak ze sa ciezkie i sie prostuja?
123 2012-11-21 02:34:04 Ostatnio edytowany przez McMiodek (2012-11-21 02:37:42)
Ja w mojej pielęgnacji stawiam na naturalnośc produktów, czyli jak najmniej chemii. O olejowaniu pisałam już w innym temacie, ale powtórzę się - raz w tygodniu, na całą noc, olej kokosowy lub lniany. oprócz tego co jakiś czas maseczka z żółtka jajka, cytryny i oleju rycynowego. Na zakończenie mycia włosy płukam octem jabłkowym rozcieńczonym z wodą. Dzięki temu moje włosy w końcu zaczęły zdrowo wyglądac
Raz w tygodniu? Ja olejowanie stosuje na przemian z maskami 4 razyw tygodniu. 2 razy olej, 2 razy maska. I dlaczego wymieniłaś tylko dwa, skoro olejow mamy istne bogactwo???
Oliwę z oliwek, olej jojoba, arganowy, z pestek śliwki, kukurydziany, z migadłów, z awokado, z pestek winogron, z orzechów makadamia, z arachidowych, sezamowy, ryżowy, różany, z włoskich orzechów, z wiesiołka, slonecznikowy, z kiełków pszenicy, bawelniany, babassu. .. i nie wiem, co tam jeszcze mi się może przypomnieć..z pestek brzoskwini.. Do tego masło shea.. Multum olejów, każdy moze sobie dopasować taki, jaki każdemu odpowiada
W cxzęstotliwości, jaka dla jego wlosów jest akurat.
A włosy płukam octem jabłkowym, albo wodą z miodem i cytryną ![]()
twentyfouryears co za dużo, to niezdrowo
Wydaje mi się, ze skoro było tak, jak piszesz... Twoja skóra, Twój organizm też musi się przyzwyczaić do innego traktowania. Za mocno uderzyłaś. Zacznij od początku- zmiany wprowadzaj powoli, systematycznie. Głowę myj wtedy, kiedy potrzebujesz. Masuj dobrze skalp, myj go dwa razy. W reszte włosów wgnieć delikatnie szampon, umyj je delikatnie, koncówki sobie daruj. One i tak się oczyszczą przy spłukiwaniu.
Wewnętrzna suplementacja i pielęgnacja wcale nie pomaga doraźnie. Tak naprawdę pierwsze prawdziwe efekty widzimy po miesiącach.
To też nie jest tak, ze cała chemia jest be. Ja szamponu z SLSem używam raz w tygodniu, zeby dobrze oczyścić skórę głowy i zmyć silikony. Bo owszem, używam czasem odżywki z silikonem- szczególnie teraz, jesienią. Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba używać tegoz głową. Do wypadania włosów polecam Ci jakąś wcierkę do skóry głowy. Poznaj swoje wlosy stopniowo, a będziesz wiedziała, co jest dla nich najlepsze. Niektórym służy olej zostawiony na całą noc na głowie, inni stosują go tylko na włosy, inni trzymają go tylko 15 minut przed myciem. Nie ma zadnej reguły. To twój organizm, Twoje włosy i to Ty musisz się z nimi dobrze poznać
Powodzenia
chocosweet żeby pokrzywa zadziałała faktycznie, trzeba ja brać dłużej niż 2- 3 miesiace. Zaletowada naturalnej pielegnacji- idzie długo, powoli, ale skutecznie. I co najfajniejsze, efekt się utrwala
Ciemnooki zacznij masować sobie skalp. Poszukaj wcierki do włosów, która wspomaga ich porost, ja polecam Ci "Jantar". Ja z moim mężczyzną to stosujemy regularnie, codziennie. Ma fajny, taki trochę męski zapach. Masaż pobudza pracę cebulek włosów, odżywka je ..odżywia (eureka
) i w ten oto sposób mamy na głowie nie dośc, ze nowe włoski (baby hair) to jeszcze wzrost ogólny może być przyspieszony. I oczywiście, jak pisała Lily, odpowiednia pielęgnacja od zewnątrz. Tylko pamietaj- jak masz zamiar wypic drożdże, to najpierw zalewasz gorącym czymś (polecam wrzące mleko), czekasz 10 minut aż zabijesz drożdże i pijesz. 3 tygodnie picia, 1 tydzień przerwy.
A nieujarzmione włosy mojego faceta ratowało mycie wlosów z rana, odżywka bez spłukiwania i żel w wilgotne włosy. Oczywiście wszystko ja mu aplikowałam, bo on by tego nie zrobił, bo by nie wiedzial,a nawet gdyby wiedział, to by mu się nie chciało.:D
brzanka ja nie mam, ale mój facet (zaś o nim xD) ma. Ma długie i wją mu się w piękne loki. Jak sobie pozwoli pomaglować przy głowie, to żeby mu poprawić skręt, robię to tak:
1. Wgrabiam elikatnie we włosy odżywkę bez spłukiwania. Ugniatam rękami loki w strone skóry głowy.
2. W wilgotne włosy wgniatam żel do włosów, albo żelz siemienia lnianego. Trzymam chwilkę włosy w garści, zwiniete w naturalną spiralę i puszczam.
3. Suszę mu włosy suszarką z dyfuzorem. Biorę włosy i ugniatam je w stronę czaszki.
Trzyma sie cały dzień. Umieram z zazdrości o te włosy ;D
No i mycie też wyglada u niego specyficznie. Skalp myje szamponem, a resztę włosów odżywką. Bo szybko mu się przetluszczają u nasady, ale wlosy z racji swej natury ma suche ![]()
o Boze, jaki elaborat...
Ja sobie z innymi bloggerkami urządziłam listopad miesiącem SPA dla włosów, czyli dużo naturalnych składników. Bardzo miły pomysł, ale juz sie nie mogę doczekać, kiedy w grudniu postawię na bardziej ochronną wersję pielęgnacji włosów ![]()
Aha, kiedyś na włosach mialam masło Bielendy, Granat. Laski, ja używałam tego zamiast maski, efekt był wspaniały! Wlosy miałam miękkie, mięsiste, gładkie jak lustro i pięknie pachniały
Chocaż teraz też są bardzo fajne, lubię moje włosy,a one lubią mnie ;D
124 2012-11-28 21:24:02 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-11-28 21:36:12)
Ja mam ochotę wypróbować nowy szampon fructis. ogólnie uwielbiam ich zapach. używam ten do włosów przetłuszczających się i myślę nad takim samym z tej nowej
spam
Podstawa to mycie
Potem wiadomo odżywka lub maska, zdarza się, że na to jedwab lub jakaś odżywka w sprayu. Pianek, lakierów i wszelkich utrwalaczy staram się unikać, o ile nie mam większego wyjścia. Dodatkowo suplementy diety - aktualnie Vitapil. I o ile to możliwe stronie od prostownic, lokówek i suszarek, ale to niestety nie jest takie proste
Działam podobnie, ale wiesz co ostatnio zaczęłam używać lakieru do włosów Toni&Guy i co ważne ten lakier nie obciąża włosów, nie skleja ich, całkiem przyjemnie pachnie i jak dla mnie zachowuje się jak taka mgiełka do włosów. Wcześniej nie używałam lakierów ze względu na to że zamiast utrwalać sklejały mi włosy.
A co do suszarek to wystarczy suszyć włosy z większej odległości, to pomaga;) Przynajmniej ja należę do osób, które szybko działają i nie mam czasu na czekanie aż wyschną pomijam już to że zazwyczaj jak nie wysuszę ich to zaczynam chorować...
126 2012-12-05 20:28:36 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-05 20:29:45)
Moja obecna pielęgnacja z racji, że za dużo włosów mi wypadało i były dosłownie wszędzie, jak dotknęłam, to był cały pęk ich. Z tego powodu na razie mam taką pielęgnację:
- od jakiegoś miesiąca używałam odżywki Radical, do tego używałam żadnych wymyślnych szamponów np Garnier itp, ale i tak pomogło, mniej wypada, choć wiadomo takie szampony to nie rewelacja i wiem o tym, że obciążają włosy
-ostatnio kupiłam szampon Joanna Czarnej Rzepy i strasznie wysuszyły mi się po nim włosy, dlatego od dziś stosuję szampon Radical, z odżywki jestem zadowolona szampon też powinien być OK, choć trochę plącze włosy.
-mam też ampułki Radical od dzisiaj, jedna na każdy dzień, już użyłam, jest napisane, by używać na suchą lub wytartą skórę głowy, to ja umyłam włosy, lekko wzięłam ręcznikiem i wtarłam.. potem je wysuszyłam, bo moje włosy zazwyczaj są oklapnięte jak nie wysuszę. Oczywiście tych ampułek się nie spłukuje, ale sądzę, że wysuszenie włosów nie osłabiło działania ampułek (przy odżywce Radical robiłam tak samo, z tym, że suszę tak po pół godziny, trochę odczekuję)
- ampułki są do stosowania codziennie, więc nie będę raczej stosować ich zawsze po myciu, bo włosy myję raczej co 2 dni, codziennie raczej nie widzę potrzeby, zazwyczaj na następny dzień są nadal miękkie i wiadomo, że nie takie jak od razu po myciu, ale są w porządku moim zdaniem. No, ale można to w suchą skórę głowy wcierać, więc nie musi być po myciu włosów.
No i to na razie tyle, po odżywce mam fajne efekty, więc liczę, że będzie jeszcze lepiej. Teraz znajduję pojedyncze włosy w wannie po myciu i pojedyncze przy czesaniu, gdy dotykam włosów to nie wypadają lub wypadają nieliczne, więc na razie jest w normie i oby tak dalej ![]()
Codziennie myję włosy, zazwyczaj na wieczór szampon Joanna ( apteczka babuni ) - uważam za dobry. Odżywka elseve. Suszę lub nie
( włosy myję na wieczór ), spryskuję preparatem nadającym objętości a końcówki smaruję olejkiem z Oriflame z serii swedish spa, zresztą i do ciala i na końcówki włosów go stosuję. Gdy wychodzę to prostuję włosy, i staram siępamiętać o stosowaniu jedwabiu, ale nie zawsze go używam, mam wrazenie ze po nim mi się włosy szybciej przetłuszczają..
Ptasznica napisał/a:Podstawa to mycie
Potem wiadomo odżywka lub maska, zdarza się, że na to jedwab lub jakaś odżywka w sprayu. Pianek, lakierów i wszelkich utrwalaczy staram się unikać, o ile nie mam większego wyjścia. Dodatkowo suplementy diety - aktualnie Vitapil. I o ile to możliwe stronie od prostownic, lokówek i suszarek, ale to niestety nie jest takie proste
Działam podobnie, ale wiesz co ostatnio zaczęłam używać lakieru do włosów Toni&Guy i co ważne ten lakier nie obciąża włosów, nie skleja ich, całkiem przyjemnie pachnie i jak dla mnie zachowuje się jak taka mgiełka do włosów. Wcześniej nie używałam lakierów ze względu na to że zamiast utrwalać sklejały mi włosy.
A co do suszarek to wystarczy suszyć włosy z większej odległości, to pomaga;) Przynajmniej ja należę do osób, które szybko działają i nie mam czasu na czekanie aż wyschną pomijam już to że zazwyczaj jak nie wysuszę ich to zaczynam chorować...
zupełnie jakbym widziała siebie:)
mam już szampon z Toni, może czas pomyśleć o lakierze, skoro naprawdę nie obciąża włosów...
też mam toni&guy
szampon i odżywkę do włosów suchych i zniszczonych... chociaz muszę przyznać, że po tyle zabiegach, które w ostatnim roku przeszły moje włosy to i tak są one w niezłym stanie ![]()
taaa, farbowanie, prostowanie, suszenie, lakierowanie...
Jesteśmy bezlitosne dla nich:) Dobrze, że chociaż można iść do rossmana i kupić sobie odżywkę czy coś;p