Mam naturalnie mocno kręcone włosy. Kiedy umyję je, rozczeszę, zostawię mokre to po wyschnięciu super się układają i wyglądają. Głowę myję jednak wieczorem, przez spanie rano wyglądają fatalnie- zwijają się w "dredy", plączą i muszę czesać je na sucho... po czym wyglądają tragicznie, szczotka wyrywa włosy a skóra głowy boli. Czy jedynym rozwiązaniem jest mycie głowy rano? Kiedy Wy czeszecie swoje kręcone włosy?
Podobne tematy
ja pamiętam gdy miałam tak mocne kręcone ,gęste długie włosy to czesałam je raz w tyg w sobotę np
nie myłam często bo nie było potrzeby,nie przetłuszczały się ,raz w tyg wystarczyło.Ładnie się układały same nic z nimi więcej nie robiłam ,każdy na ulicy chwalił mnie za te włosy ,teraz niestety po róznych zabiegach nie są już takie eh...
Ja osobiście nie mam kręconych włosów, tylko falowane
Ale moja koleżanka ma właśnie takie bardzo mocno kręcone włosy, to ona czesze je tylko po myciu
i je zostawia, ewentualnie daje piankę do włosów kręconych jak sa wilgotne i koniec
Potem do nastepnego mycia ich nie czesze i ma takie śliczne sprężynki
Ale żeby takie były, to chyba lepiej je myć rano, a jak wieczorem, to jakoś wcześniej żeby wyschły przed spaniem ![]()
Jak miałam długie włosy, to rano jak nie mialam czasu myc lekko je zwilżałam a potem wgniatałam pianke do włosów, nie za duzo, zeby nie były poklejone. Jakoś to wyglądało.
Kręcone włosy to włosy "specjalnej troski". A to dlatego, że są najdelikatniejszym ich gatunkiem.
Przede wszystkim, niestety, nie powinnaś myć włosów na noc. Rozumiem, że kładziesz się spać z mokrymi? To błąd. Włosy mokre szybciej się łąmią... . A przygniecione - tym bardziej.
A teraz o czesaniu: generalnie powinno się czesać kręcone włosy jeden raz, przed myciem.
Po umyciu i osuszeniu ich ręcznikiem, mokre włosy możesz rozczesać grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach.
Unikaj suszenia suszarką, nawet jeśli suszarka jest z dyfuzorem. Suszarka bardzo niszczy i wysusza włosy. No, ale jeśli będziesz myła rano, to niestety pewnie będziesz zmuszona je szybko wysuszyć... . Wtedy nie nastawiaj suszarki na bardzo gorący "dmuch".
To tyle teorii... . Ja mam kręcone włosy, podobnie jak Ty. Codziennie rano i wieczorem je szczotkuję we wszystkie możliwe strony. Potem zraszam je odżywką natychmiastową (ja używam Gliss Kur) i ugniatam palcami loki. Fryzura gotowa.
A szczotkowanie jest bardzo ważne, ale o tym, może innym razem... .
Pozdrawiam.
ja gdy miałam takie ładne długie kręcone włosy to nic z nimi nie robiłam prawie, zwilżyłam wodą ,nałożyłam piankę i gotowe:) miałam straszny problem z szopą na głowie ,wiecznie dużo ich było i nawet pianka nie pomagała.to chodziłam skrapiałam je wodą co chwile ,ciężka sprawa z nimi była.pózniej nawet wypróbowałam oliwki do ciała ,i powiem Ci że fajne efekty ,łsniły włosy bardzo i ładnie się skręcały ,super kosmetykiem był też taki balsamik zielony z sunsilk chyba już jego nie produkują,cudnie pachniał i podkreślał loczki,
Moje włosy rozczesuję tuż po myciu (bo są trochę wymiętoszone), po czym osuszam ręcznikiem. Następnie jako suszarki używam... klimatyzacji w samochodzie, bo w domu na wysuszenie nie ma czasu, poza tym nie podoba mi się efekt suszenia - jakieś taki uładzone te loki. Oczywiście myję rano, bo mycie wieczorem to tylko dodatkowy kłopot nazajutrz rano - trzeba rozczesać "kołtun" i cały egekt naturalnych loków szlag trafia.
Ja zawsze czeszę włosy po myciu i nakładam różne odżywki wtedy całkiem dobrze to wszystko wychodzi ![]()
Jak używam suszarki to najpierw wycieram ręcznikiem włosy potem czeszę, czekam aż przeschną troszkę nakładam balsam do loków z Nivea.Odczekuję chwilkę nakładam piankę i suszę normalnie włosy z głową w dół. Loki same się robią i trzymają około 3 dni, potem nie są już takie ładne.
Dla trwalszego efektu używam jeszcze lakieru Ultra Strong z Nivea.
Chociaż stanowczo lepsza jest opcja suszenie naturalne.
Poza tym przeważnie włosy myję i układam rano.
Możesz myć rano.
A powinnaś suszyć głowę, głową w duł i na lekko wilgotne włosy nałożyć odżywkę.
ja zauważyłam, że im rzadziej czeszę kręcone włosy tym lepiej się kręcą. Nie czesze ich nawet po każdym myciu tylko po co którymś
Pierwsza podstawowa zasada- kręconych włosów NIGDY nie czeszemy na sucho! Nic to nie daje oprócz tego, że szarpiemy, wyrywamy sobie włosy i tworzymy na głowie siano. Włosy kręcone czesze się albo zwilżone wodą albo tuż po myciu.
Mam naturalnie kręcone włosy, długie prawie do pasa, farbowane. Myję je i suszę codziennie wieczorem. Codziennie myje przy samej skórze głowy a na całej długości raz w tygodniu. Wtedy też nie nakładam na nie po myciu żadnej odżywki, daję im odpocząć. W pozostałe dni do oczyszczenia włosów wystarczy spływająca piana.
Po myciu osuszam je ręcznikiem, lekko rozplątuję palcami pochylając się do przodu i nakładam odżywkę bez spłukiwania. Suszę z głową w dół, ugniatając. W suche wgniatam odrobinę kremu do rąk.
Włosy rozczesuję szczotką raz na dwa tygodnie i to w zupełności im wystarcza.
U mnie jest calkiem inaczej, mam wloski krecone, nie robie z nimi nic oprocz tego ze wklepuje w nie odzywke, wlasnie ze myje je na noc, rozczesuje je palcami rano wstaje i mam piekne loczki, takich wlosow nie powinno sie w ogole rozczesywac:)
Po umyciu, płucz letnią wodą. Rozczesuj grubym grzebieniem, a następnie ugniataj włosy w dłoniach, wtedy skręt powróci :-)
Hej!
Mam grube kręcone włosy. po ich umyciu może i na początku są ładne loczki ale niestety tylko na chwilę potem robi się puch na następny dzień wygladaja jak dredy. nie wiem co mam z nimi robic . nie wiem czy codziennie mam je rozczesywać jak je ścieniować czy najlepiej żeby były krótkie czy dłuższe żeby ładnie się kręciły. chciała bym żeby się fajnie kręciły od samego czubka głowy. BŁAGAM POMÓŻCIE!!! ![]()
15 2014-01-29 17:37:56 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-01-29 17:39:19)
Moje drogie Panie
próbowałam tak wielu kosmetyków do pielęgnacji kręconych włosów że niedługo stanę się specjalistką w tej kwestii. Zacznę od podstawowych błędów jakie większość z nas popełnia :
- kręcone włosy powinno się myć raz w tyg. Taki rodzaj włosów nie ma tendencji do przetłuszczania się a wręcz przeciwnie z reguły są suche, tak więc zbyt częste mycie przesusza je jeszcze bardziej.
- włosy nie lubią gorącej wody, więc szampon należy spłukiwać letnią a dla bardziej odważnych nawet zimną wodą.
- kręcone włosy potrzebują dużo nawilżenia więc proponuje stosować 2/3 razy w tyg maseczkę, którą pozostawiamy na ok 10-15 min. Następnie spłukujemy
- nie powinno się rozczesywać kręconych włosów szczotką. Jeżeli macie bardzo kręcone włosy, świetnie się sprawdzi drewniany grzebień z szerokimi zębami. A ja macie lekko kręcone włosy to po nałożeniu maseczki albo odzywki po prostu użyjcie swoich paluszków do rozczesania
- lok lokowi nierówny więc u jednych sprawdzi się odżywka bez spłukiwania u innych olejek. Ale jeden z tych 2 kosmetyków powinien na stałe zagościć w waszych domach. Takie kosmetyki moża używać codziennie, bez obawy na obciążenie
- dobre są też niektóre żele do włosów kręconych np. Curl Boosting Jelly ze slepu spam zwracajcie uwagę na to czy żel się za bardzo nie lepi, ponieważ to samo zrobi z waszymi loczkami
Na noc 2/3 razy w tygodniu po regeneracji maseczką, polecam po prostu zapleść włosy w warkocz albo w małe koczki, nałożyć "czepek prysznicowy" i rano obudzicie sie z pięknymi niepoplątanymi loczkami
Kosmetyki stricte do kręconych włosów znajdziecie w sklepie online spam
Mam nadzieje ze choc troche pomogłam ![]()
Ja co prawda nie mam kręconych ale czytam bloga Anwen - włosowego guru
włosów kręconych nie czesze się na sucho bo robi się puch zamiast ładnych fal i pukli.
Jeżeli nie chcesz mieć kręconych , a musisz myć wieczorem (przypuszczam , że ze względu na czas ) to polecam wilgotne włosy zapleść w warkocz ;]
Suszarka z dyfuzorem robi naprawdę cuda! Zaopatrz się w nią, jeśli nie masz czasu myć włosów rano i czesać ich na mokro.
Po prostu "łapiesz" włosy na dyfuzor i przyciskasz go do głowy ( beznadziejne wyjaśnienie, przepraszam). Tu masz zdjęcie:

Kręcone włosy to włosy "specjalnej troski". A to dlatego, że są najdelikatniejszym ich gatunkiem.
Przede wszystkim, niestety, nie powinnaś myć włosów na noc. Rozumiem, że kładziesz się spać z mokrymi? To błąd. Włosy mokre szybciej się łąmią... . A przygniecione - tym bardziej.
A teraz o czesaniu: generalnie powinno się czesać kręcone włosy jeden raz, przed myciem.
Po umyciu i osuszeniu ich ręcznikiem, mokre włosy możesz rozczesać grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach.
Unikaj suszenia suszarką, nawet jeśli suszarka jest z dyfuzorem. Suszarka bardzo niszczy i wysusza włosy. No, ale jeśli będziesz myła rano, to niestety pewnie będziesz zmuszona je szybko wysuszyć... . Wtedy nie nastawiaj suszarki na bardzo gorący "dmuch".
To tyle teorii... . Ja mam kręcone włosy, podobnie jak Ty. Codziennie rano i wieczorem je szczotkuję we wszystkie możliwe strony. Potem zraszam je odżywką natychmiastową (ja używam Gliss Kur) i ugniatam palcami loki. Fryzura gotowa.
A szczotkowanie jest bardzo ważne, ale o tym, może innym razem... .
Pozdrawiam.
większych bzdur nigdy nie czytałam. Szczotkowanie kręconych włosów? Oszuszanie ręcznikiem?
Kręcone włosy czeszemy po umyciu szamponem i nałożeniu odzywki/maski do spłukiwania grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach. Taka maska daje nam poślizg i ułatwia rozczesywanie. Po umyciu staramy się wygnieć większość wody rękoma a jak nie to pozbywamy się wody ugniatając włosy jakąś bawełniana ściereczką czy koszulka. Za nic w życiu szorskim materiałem!
Można iśc spać z mokrymi włosami, ale należy je odpowiednio zabezpieczyć np. spiąć na czubku głowy lub owinąć właśnie czymś bawełnianym.
Podstawa pielęgnacji to:
delikatny szampon (najlepiej na bazie betainy a nie SLS/SLES/ALS)
odżywka do spłukiwania (bez sylikonów)
odżywka bez spłukiwania (bez sylikonów)
stylizator (np. żel lniany, który każdy może sobie sam upichcić).
NIE WOLNO CZESAĆ KRĘCONYCH WŁOSÓW NA SUCHO.
Hej dziewczyny też mam kręcone włosy które ostatnio nie chcą się układać i strasznie wypadają są wszędzie.Rozjaśniam włosy u fryzjera dokładnie robię sobie pasemka.Odrost mam duży po miesiącu a na długości nie widać żeby coś urosły tak się łamią.Macie jakiś pomysł na te końcówki ?dodam że co jestem u fryzjera na farbowaniu podcina mi końcówki.Pozdrawiam:)
Mam bardzo geste, krecone wlosy. Ta pani na zdjeciu z dyfuzorem w porownaniu ze mna jest lysa.
Myje raz na tydzien - inaczej sie nie da, wlosy schna kilkanascie godzin. Po suszarce robi sie siano. Najlepiej gdy schna same, ale w zimie to ryzykowne.
Dobrze jest splukac kamien kotlowy czyms kwasnym - najlepiej roztworem kwasku cytrynowego.
Waosy najlepiej reaguja na olej rycynowy, ale trzeba go splukiwac. Rewelacyjny jest olej norkowy. Stosuje sie u psow dlugowlosych, ktore powinny miec wlosy do ziemi. Np, yorki. Ale psie preparaty niezbyt ladnie pachna, i sa chyba drozsze niz ludzkie. W Polsce stosowalam krem Mustella (do skory, mam nadzieje ze nie pomylilam nazwy) z olejem norkowym. Po podsuszeniu wlosow rozprowadzalam na dloniach i wgniatalam we wlosy. Byly blyszczace, nielamliwe i calkiem nieprzemakalne. Zawsze mialam krotkie, nie wyobrazam sobie suszenia i rozczesywania dlugich
Hej Femte ten krem jest na rozstępy?bo tak mi wyskakuje, proszę sprawdź jaka jest poprawna nazwa.Chcę zacząć coś działać z moimi włosami bo są okropne.Jedno wielkie siano.Ja suszę włosy suszarką bo jakbym miała czekać aż same wyschną nie mogłabym cały dzień z domu wyjść.
Nie byl kilka lat temu, to byl tlusty krem do twarzy. Skaldnikiem dzialajacym byl olej norkowy.
Nie mieszkam w Polsce, wiec tego kremu teraz nie stosuje. Probowalam z olejem arganowym, ale niewiele daje.
Wlos to martwa struktura, mozna porownac do torebki ze skory. Witaminy i substancje odzywcze nic nie daja, tak jak nie dadza martwej skorze na torebce. Moze wit. C bo zakwasza, ale taniej i lepiej zrobi to kwasek cytrynowy. Slaby roztwor kwasu splukuje kamien kotlowy (glownie weglan wapnia) i nadaje polysk. Reszta pielegnacji to odpowiednie natluszczenie, zwlaszcza gdy naturalne jest za slabe. I zapobieganie lamaniu.
Odzywki nie dzialaja prawie wcale na skore glowy - wchlanianie substancji, zwlaszcza wysokoczasteczkowych przez skore jest minimalne. Odzywke mozna brac doustnie, oczywiscie efekt przyjdzie z czasem - wlos rosnie ok, 1 cm miesiecznie.
Teoretycznie idealnym tluszczem jest olej rycynowy. Ale ma nieprzyjemny zapach, ktory pewnie bylby lepszy gdyby zrobic z niego jakis peparat z substancjami zapobiegajacymi jelczeniu i zapachowymi.
Jednym z najlepszych jest olej norkowy, rewelacyjnie dziala na wlosy. Ale nie znam preparatu dla ludzi. Znajoma kosmetyczka kupowala z fermy i robila z tego kremy. Czysty, naturalny olej norkowy raczej tez smierdzi. W kremie byl jakos utrwalony, mozna bylo zostawic na wlosach i nie bylo czuc.
Musisz zobaczyc sklad - wlasciwie w kremie wazna jest baza, powinna byc naturalna -euceryna, lanolina i wlasnie olej norkowy. Ew. baza jest np, euceryna plus dodatek oleju norkowego.
Wszystkie substancje typu wyciag z czegos tam, cudowne ziola itp to tylko reklama. Co da krem (do skory) z dodatkiem wyciagu z ziol, gdy baza jest syntetyczny weglowodor? Wiele kremow modnych, "naturalnych" marek przyciaga dodatkiem wyciagu z jakiegos zielska, a baza jest sztuczna.
Ja mam paradoksalne dosyc tlusta skore glowy, ale tak duzo wlosow ze wystarczy na natluszczenie tylko kilku milimetrow. Nawet sie zastanawialam czy watek dla mnie, bo zdjecie sugerowalo znacznie mniejsza ilos wlosow.