zeeebra napisał/a:Z grą wstępną jest różnie, a z pozycjami cały czas "eksperymentujemy";) niestety ostatnio rzadko to pomaga... Mój chłopak miał kilka dziewczyn, z którymi było podobno inaczej niż ze mną i dlatego ma porównanie (jak mówi), dla mnie jest natomiast pierwszym. Defekt jest raczej po mojej stronie;/
Strasznie mnie denerwują faceci, którzy kiedy nie sprawdzą się w łóżku zwalają winę na partnerkę mówiąc, że wcześniej nie mieli takiego problemu. Z wcześniejszymi było lepiej, namiętniej, goręcej. Mój pierwszy partner zawsze mnie obwiniał jak coś nam nie wyszło: a to byłam za wilgotna, za wysoka, źle się wygięłam, źle trzymałam nogi, za wolno dochodziłam
Po prostu nie dorastałam jego wcześniejszej partnerce do pięt.
Był moim pierwszym mężczyzną i liczyłam,że raczej mną pokieruje, nauczy a słyszałam tylko krytykę. Po rozstaniu długo bałam się iść z kimś do łóżka, bo skoro taka beznadziejna jestem to tylko się ośmieszę. Jak się odważyłam to okazało się, że wcale nie jest ze mną tak źle:) Teraz ja mogę porównywać i wcale bym mu oceny celującej nie wystawiła!
Moja rada: rzuć buraka i poszukaj prawdziwego faceta 