Kobiety na zakręcie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Strony Poprzednia 1 … 44 45 46 47 48 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,926 do 2,990 z 29,007 ]

2,926

Odp: Kobiety na zakręcie
natalia88111 napisał/a:

Wiecie co nie rozumiem jednego, przed chwilą do mnie napisał i poinformował mnie kiedy się spotkamy, bo dosyć już ma oglądania mnie na kamerce, chce mnie zobaczyć w realu i co ja mam teraz zrobić?! na razie nic mu nie odpowiedziałam.olac go czy co?

Ile Ty masz lat? 15? To moze wez mame na to spotkanie.

Zobacz podobne tematy :

2,927

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

To jakas inna Belgia, niz ta, jaka ja znam:)) Jakas katolicka prowincja moze?;)

Pisalam kiedys, ze firma wyslala mnie na zeslanie, na poludnie:) Katolicka chyba nie, bo tutaj w kosciolach pustki i duzo konkubinatow smile Ale tak, mieszkam i kisze sie w strasznie malomiasteczkowym towarzystwie choc mam tez znajomych z Brukseli i z polnocy , wiele bym dala, zeby tam mieszkac choc ludzie tam sa mentalnie zimniejsi.

2,928

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

wiele bym dala, zeby tam mieszkac choc ludzie tam sa mentalnie zimniejsi.

no wiesz, cos za cos. W wielkim miescie jestes malym pionkiem wiec mozesz czuc sie anonimowo ale i samotnie. W malych miasteczkach i wsiach sasiadka zza firanki podejrzy kazdego chetnie ale tez i czesciej o zdrowie zapyta. A zlotego srodka to chyba nie ma.

2,929 Ostatnio edytowany przez Teo (2012-07-26 12:06:24)

Odp: Kobiety na zakręcie

A ja, to odkryłam jeszcze inną stronę medalu na własnym przykładzie. Nie wiem, może ja mam zapędy materialistyczne, albo spaczone pojęcie, ale u mnie twardość i pewność siebie urosła wraz z przypływem gotówki... Nie mówię, że nigdy poczucia własnej wartości i pewności nie miałam, bo miałam i mam nardzo duże, ale z kasą nastąpiło takie przesilenie na plus. Nagle zaczęłam traktować partnera jako "dodatek", ale w tym dobrym znaczeniu. Mogę sobie iść gdzie chce, jechać gdzie chce i robić co chce, a on jak nie nadąża to jego problem smile Czuję, że mogę na chwilę przystopować i poczekać, ale nie będę czekać wiecznie. Od razu mówię, że nie byłam uzależniona finansowo od mojego i zawsze miałam swoje pieniądze jednak "bezpieczeńswto ekonomiczne" dało mi taką pewność, że jak coś mi się nie spodoba to odwracam się na pięcie i już mnie nie ma. Wydaje mi się, że u nas tutaj tkiw problem wielki, że poza uczuciem niepewności, miłości, żalu dochodzi mocne, choć podświadome, uczucie bezradności bo "gdzie ja pójdę, co ja z sobą zrobię". Kobieta mimo wszystko jest samicą, a samica potrzebuje stabilnego gniazda i pewności o jutro. Jak się wszystko sypie to stara się to utrzymać mimo bezsensu. Dlatego niezależnym kobietom dużo łatwiej odejśc i podjąć jakąś decyzję niż tym "uwieszonym". Nawet wydanie ciężkich pieniędzy na jakieś dzikie SPA, bo facet wkurzył, daje więcej energii i pewności siebie, bo wydałam na to SWOJE własne pieniądze, a co za tym idzie świadomość, że mam/posiadam coś swojego i nienaruszalnego i nikt mi tu nie będzie podskakiwał, nawet ten najukochańszy. Gdzie zawsze uciekałyśmy jak nam było źle? Do domu, do swojego. Schody zaczynają się jak nie ma "swojego", a w domu wróg.

Mussuka mieszkasz w Finlandii ? Myślałam, ze w Szwecji. Uwielbiam Finlandię! *.* Nigdy tam nie byłam tongue ale uwielbiam i się kiedyś wybiorę big_smile

2,930

Odp: Kobiety na zakręcie

Otóż to Teo!

I tu jest pies pogrzebany! Jak myślice dlaczego Malwina się tak boi? ze względu na kase przede wszystkim!!
Niestety takie są realia!
U mnie jest podobnie..stąd ten strach o niepewną przyszłość...
Tylko nie piszcie że mam wziąc sprawe w swoje ręce, zmienić pracę, wyjechać itp itd
Wiadomo, ze sie szuka różnych rozwiązań....
Nie leże i nie płaczę....kombinuję.......ale to jest cholernie trudne.........

2,931

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
Kawencja napisał/a:

wiele bym dala, zeby tam mieszkac choc ludzie tam sa mentalnie zimniejsi.

no wiesz, cos za cos. W wielkim miescie jestes malym pionkiem wiec mozesz czuc sie anonimowo ale i samotnie. W malych miasteczkach i wsiach sasiadka zza firanki podejrzy kazdego chetnie ale tez i czesciej o zdrowie zapyta. A zlotego srodka to chyba nie ma.

Co do sasiadow - hmm, raczej kazdy ceni sobie intymnosc. Jak mnie zagaduja, to pytaja o jakas dobra i tania pania sprzatajaca z Polski, co mnie wkurza niezmiennie od 6 lat bo Belgijki przeciez tez sprzataja, praca jak praca.
W Polsce mieszkajac w duzym miescie doceniam jego zalety i fakt, ze moge isc na spacer gdzie chce. Ze sa takie przyziemne rzeczy, jak place zabaw. Natomiast tutaj w calym kraju place zabaw to towar wystepujacy rzadko, dodatkowo nie mozesz sie poszwendac, chyba ze po parkach w Brukseli. Na prowincji sa pola i prywatne tereny, gdzie nie mozna wejsc.

2,932 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2012-07-26 12:21:19)

Odp: Kobiety na zakręcie
Teo napisał/a:

A ja, to odkryłam jeszcze inną stronę medalu na własnym przykładzie. Nie wiem, może ja mam zapędy materialistyczne, albo spaczone pojęcie, ale u mnie twardość i pewność siebie urosła wraz z przypływem gotówki... Nie mówię, że nigdy poczucia własnej wartości i pewności nie miałam, bo miałam i mam nardzo duże, ale z kasą nastąpiło takie przesilenie na plus. Nagle zaczęłam traktować partnera jako "dodatek", ale w tym dobrym znaczeniu. Mogę sobie iść gdzie chce, jechać gdzie chce i robić co chce, a on jak nie nadąża to jego problem smile Czuję, że mogę na chwilę przystopować i poczekać, ale nie będę czekać wiecznie. Od razu mówię, że nie byłam uzależniona finansowo od mojego i zawsze miałam swoje pieniądze jednak "bezpieczeńswto ekonomiczne" dało mi taką pewność, że jak coś mi się nie spodoba to odwracam się na pięcie i już mnie nie ma. Wydaje mi się, że u nas tutaj tkiw problem wielki, że poza uczuciem niepewności, miłości, żalu dochodzi mocne, choć podświadome, uczucie bezradności bo "gdzie ja pójdę, co ja z sobą zrobię". Kobieta mimo wszystko jest samicą, a samica potrzebuje stabilnego gniazda i pewności o jutro. Jak się wszystko sypie to stara się to utrzymać mimo bezsensu. Dlatego niezależnym kobietom dużo łatwiej odejśc i podjąć jakąś decyzję niż tym "uwieszonym". Nawet wydanie ciężkich pieniędzy na jakieś dzikie SPA, bo facet wkurzył, daje więcej energii i pewności siebie, bo wydałam na to SWOJE własne pieniądze, a co za tym idzie świadomość, że mam/posiadam coś swojego i nienaruszalnego i nikt mi tu nie będzie podskakiwał, nawet ten najukochańszy. Gdzie zawsze uciekałyśmy jak nam było źle? Do domu, do swojego. Schody zaczynają się jak nie ma "swojego", a w domu wróg.

Rekami, nogami i nosem podpisuje sie pod tym. Zreszta tluklam juz na ten temat na niejednym watku. Moje motto zyciowe to Jak umiesz liczyc to licz na siebie.
Nie wiem kto robi taka wode z mozgu kobietom czy dziewczynom w Polsce, ze jak 25 lat i bez portek w szafie to juz panna stracona? Kosciol, babki, matki, sasiadki? No bo chyba nie media, tam coraz wiecej pokazuje sie jak kobieta powinna o siebie i swoje dobro (w tym materialne) zadbac. A jak ma sie dziewczyna zyciowo ustawic i przygotowac na wszelkie ewentualnosci jak ona juz po maturze jedynie za mezem sie rozglada, ges glupia? A potem smyk do lozka, bobasek w drodze, szybki slub i edukacje oraz wlasna kase diabli wzieli.

Teo napisał/a:

Mussuka mieszkasz w Finlandii ? Myślałam, ze w Szwecji. Uwielbiam Finlandię! *.* Nigdy tam nie byłam tongue ale uwielbiam i się kiedyś wybiorę big_smile

Uwielbiaj ja sobie ile wlezie ale turystycznie:) Nie wiem czy na dluzsza mete chcialabys tu zamieszkac (klimat, jezyk, ludzie nieco cisi...). Chociaz znam wielu zadowolonych:) Ja mam dusze slowianska wiec pomimo wszelkich urokow Finlandii ciagnie wilka do lasu;)

2,933

Odp: Kobiety na zakręcie
Teo napisał/a:

A ja, to odkryłam jeszcze inną stronę medalu na własnym przykładzie. Nie wiem, może ja mam zapędy materialistyczne, albo spaczone pojęcie, ale u mnie twardość i pewność siebie urosła wraz z przypływem gotówki... Nie mówię, że nigdy poczucia własnej wartości i pewności nie miałam, bo miałam i mam nardzo duże, ale z kasą nastąpiło takie przesilenie na plus. Nagle zaczęłam traktować partnera jako "dodatek", ale w tym dobrym znaczeniu. Mogę sobie iść gdzie chce, jechać gdzie chce i robić co chce, a on jak nie nadąża to jego problem smile Czuję, że mogę na chwilę przystopować i poczekać, ale nie będę czekać wiecznie. Od razu mówię, że nie byłam uzależniona finansowo od mojego i zawsze miałam swoje pieniądze jednak "bezpieczeńswto ekonomiczne" dało mi taką pewność, że jak coś mi się nie spodoba to odwracam się na pięcie i już mnie nie ma. Wydaje mi się, że u nas tutaj tkiw problem wielki, że poza uczuciem niepewności, miłości, żalu dochodzi mocne, choć podświadome, uczucie bezradności bo "gdzie ja pójdę, co ja z sobą zrobię". Kobieta mimo wszystko jest samicą, a samica potrzebuje stabilnego gniazda i pewności o jutro. Jak się wszystko sypie to stara się to utrzymać mimo bezsensu. Dlatego niezależnym kobietom dużo łatwiej odejśc i podjąć jakąś decyzję niż tym "uwieszonym". Nawet wydanie ciężkich pieniędzy na jakieś dzikie SPA, bo facet wkurzył, daje więcej energii i pewności siebie, bo wydałam na to SWOJE własne pieniądze, a co za tym idzie świadomość, że mam/posiadam coś swojego i nienaruszalnego i nikt mi tu nie będzie podskakiwał, nawet ten najukochańszy. Gdzie zawsze uciekałyśmy jak nam było źle? Do domu, do swojego. Schody zaczynają się jak nie ma "swojego", a w domu wróg.

Mussuka mieszkasz w Finlandii ? Myślałam, ze w Szwecji. Uwielbiam Finlandię! *.* Nigdy tam nie byłam tongue ale uwielbiam i się kiedyś wybiorę big_smile

Jeszcze dodam, ze kobieta czesto nie zdaje sobie sprawy ze swojej sily. Bo siedzi w domu i nie musi myslec. Od myslenia jest on. I to przeraza. Wiem po sobie, jak odeszlam nauczylam sie na przyklad wiercic dziury wiertara itp. Byl stres, ale jaka satysfakcja, jak dziecku powiesilam baldachim w sypialni. Okazalo sie tez, ze bez mojego esk nie jestem zatruwana i zaczynam wierzyc w siebie, w to, ze jestem dobra w swoim zawodzie. I wiecie, wciaz sie jeszcze lapie na mysleniu, czy na pewno. Taki facet, ktory ciagle soba absorbuje, robi problemy bardzo wysysa energie i poczucie pewnosci.

2,934

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

Taki facet, ktory ciagle soba absorbuje, robi problemy bardzo wysysa energie i poczucie pewnosci.

Taka emocjonalna pijawka albo wampir:) Takie okreslenie juz od dawna istnieja i zostalo to udowodnione, ze sa ludzie wysysajacy nawet sama swa obecnoscia energie z innych. I niekoniecznie musi to byc ktos bliski. Ja mialam taka kolezanke od marketingu..jak tylko przeczytalam jakikolwiek mail od niej to sily mnie opuszczaly..i wiara w ludzka inteligencje. I wszelka chec do roboty z miejsca tracilam.

2,935

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
Teo napisał/a:

Mussuka mieszkasz w Finlandii ? Myślałam, ze w Szwecji. Uwielbiam Finlandię! *.* Nigdy tam nie byłam tongue ale uwielbiam i się kiedyś wybiorę big_smile

Uwielbiaj ja sobie ile wlezie ale turystycznie:) Nie wiem czy na dluzsza mete chcialabys tu zamieszkac (klimat, jezyk, ludzie nieco cisi...). Chociaz znam wielu zadowolonych:) Ja mam dusze slowianska wiec pomimo wszelkich urokow Finlandii ciagnie wilka do lasu;)

No właśnie nie wiem czy turystycznie bym ją lubiła, bo właśnie klimat uważam, że jest idealny, bo jak mieć zimę to konkretną big_smile Język - poezja dla mych uszu, to właśnie od języka zaczęła się moja fascynacja. Ludzie hmm... no nie można mieć wszystkiego, ale wydaje mi się, że aż tacy cisi to nie są big_smile Także uwielbiam ten kraj całościowo big_smile Co nie znaczy, że chciałabym się tam przeprowadzić. To raczej platoniczna miłość ^^

Kawencja napisał/a:

Jeszcze dodam, ze kobieta czesto nie zdaje sobie sprawy ze swojej sily. Bo siedzi w domu i nie musi myslec. Od myslenia jest on. I to przeraza. Wiem po sobie, jak odeszlam nauczylam sie na przyklad wiercic dziury wiertara itp. Byl stres, ale jaka satysfakcja, jak dziecku powiesilam baldachim w sypialni. Okazalo sie tez, ze bez mojego esk nie jestem zatruwana i zaczynam wierzyc w siebie, w to, ze jestem dobra w swoim zawodzie. I wiecie, wciaz sie jeszcze lapie na mysleniu, czy na pewno. Taki facet, ktory ciagle soba absorbuje, robi problemy bardzo wysysa energie i poczucie pewnosci.

A To i ja odkryłam. Niby taki błahy temat jak komputer, ale zawsze było "weź zrób bo mi się  coś popsulo" i ewidentny strach, że jak go nie będzie to umrę bo komp mi się zepsuje! No i pojechał, wyprowadził się. Pierwszy problem komputerowy- panika, ale zaraz po chwili dałam sobie po buzi i stwierdziłam, że spróbuje sama i voila! Teraz stwierdzam, że sobie radzę, a jak się zupełnie popsuje to kupie sobie nowy big_smile Ot! I cala filozofia. Trzeba się uniezależnić, koniecznie, nawet w takich nieistotnych sprawach. Złudny komfor wyłączonego myslenia to cichy i niebezpieczny zabójca...

2,936

Odp: Kobiety na zakręcie
Teo napisał/a:

właśnie klimat uważam, że jest idealny, bo jak mieć zimę to konkretną big_smile Język - poezja dla mych uszu, to właśnie od języka zaczęła się moja fascynacja.

Teo, jestes dzis na srodkach odurzajacych???
Moge Cie zacytowac na moim FB, rowniez po angielsku i finsku?? Paru moich znajomych przezyloby niezly szok po tym cytacie:)

2,937 Ostatnio edytowany przez Kawencja (2012-07-26 13:02:46)

Odp: Kobiety na zakręcie
Teo napisał/a:

Język - poezja dla mych uszu, to właśnie od języka zaczęła się moja fascynacja.

smile Ja Cie Teo rozumiem w 100 %. Ja kocham brzmienie niderlandzkiego. Nikt mnie nie rozumie. A na mnie ten jezyk dziala wrecz erotycznie smile

2,938

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
Teo napisał/a:

właśnie klimat uważam, że jest idealny, bo jak mieć zimę to konkretną big_smile Język - poezja dla mych uszu, to właśnie od języka zaczęła się moja fascynacja.

Teo, jestes dzis na srodkach odurzajacych???
Moge Cie zacytowac na moim FB, rowniez po angielsku i finsku?? Paru moich znajomych przezyloby niezly szok po tym cytacie:)

A proszę!! Na żadnych środkach nie jestem,a Finlandię kocham miłością szczerą i czystą big_smile A Ty jeszcze po Fińsku umiesz mówić *.* Jakbyś była facetem kazałabym Ci się ze mną ożenić big_smile big_smile
Są takie języki, które są cudowne, których brzmienie jest niepowtarzalne.

2,939

Odp: Kobiety na zakręcie
Teo napisał/a:
Mussuka napisał/a:
Teo napisał/a:

właśnie klimat uważam, że jest idealny, bo jak mieć zimę to konkretną big_smile Język - poezja dla mych uszu, to właśnie od języka zaczęła się moja fascynacja.

Teo, jestes dzis na srodkach odurzajacych???
Moge Cie zacytowac na moim FB, rowniez po angielsku i finsku?? Paru moich znajomych przezyloby niezly szok po tym cytacie:)

A proszę!! Na żadnych środkach nie jestem,a Finlandię kocham miłością szczerą i czystą big_smile A Ty jeszcze po Fińsku umiesz mówić *.* Jakbyś była facetem kazałabym Ci się ze mną ożenić big_smile big_smile
Są takie języki, które są cudowne, których brzmienie jest niepowtarzalne.

Ja z takich co, jak sie im kaze to zrobia dokladnie przeciwpoloznie. Musi to na Rusi..:) Dlatego moze ta Finlandia tak do konca mi nie pasi, za duzo rules  regulations a w dodatku Finowie to bardzo porzadny i praworzadny narod, jak szybkosc na drodze z zero czlowieka w promieniu 10km wynosi 60km/h to ani centymetra szybciej nie pojada:) Albo jak im kaza wszystkim kaski na rowery nosic to jedynie ja bujna swa grzywa powiewam, reszta jezdzi w skwar opancerzona.

A ze jezyk jest niepowtarzalny to sie z Toba calkowicie zgodze, malo kto jest w stanie powtorzyc np. to:epäjärjestelmällistyttämättömyydelläänsäkäänköhän albo to suurtehokolmivaihekilowattituntimittari ew. wymowic to: hääyöaieuutinen.

Mam dla Ciebie w prezencie cos o temperamencie skandynawskim, tu akurat chodzi o Norwegie:):

http://www.youtube.com/watch?v=car7vXe4Lfc

2,940

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

A na mnie ten jezyk dziala wrecz erotycznie smile

chyba najbardziej wyrafinowana Viagra na swiecie:))

2,941 Ostatnio edytowany przez Kawencja (2012-07-26 13:33:17)

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
Kawencja napisał/a:

A na mnie ten jezyk dziala wrecz erotycznie smile

chyba najbardziej wyrafinowana Viagra na swiecie:))

Ogladalas moze film 'Rybka zwana Wanda'? Tam glowna bohaterka miala podobnie smile

Robie dzisiaj strasznie duzo bledow. Przepraszam, ciagle musze edytowac swoje posty. Jestem bardzo rozkojarzona, za dwa dni uciekam na urlop i doslownie na niczym nie moge sie skupic, do tego upal wyjatkowy jak na Belgie.

2,942

Odp: Kobiety na zakręcie

A co to znaczy? Ja z wymową nigdy nie miałam problemów o ile najpierw mi ktoś to powiedział ^^ linka odpale wieczorem jak do domu zawitam ^^

2,943

Odp: Kobiety na zakręcie

Ja byłam niezależna. Umiałam sobie poradzić z wieloma tematami.. czy to technicznie, czy inaczej.. dawałam rade..Poradziłam sobie i po rozwodzie.. z domem, samochodem, dziećmi.. znalazlam prace> BYŁAM.. a gdy nastał On.. sprawy poszły w kierunku podziału majątku, była to oczywista oczywistość..żeby to załatwic. Więc kredyt hipoteczny.. którego rata to moja pensja.. a jego była na reszte.. i jest.. jeszcze.. Jak sobie wyobrażacie? z dnia na dzień tego nie rozwiążę.. będe obciążeniem dla dzieci??? z jakiej racji.. zaufałam komuś komu nie powinnam.. i rypło sie.. oczywiście, licze w gębi serca,że to sie może wszystko jeszcze wyprostuje.. ale coraz mniej, i mniej na to licze..

2,944

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Ja byłam niezależna. Umiałam sobie poradzić z wieloma tematami.. czy to technicznie, czy inaczej.. dawałam rade..Poradziłam sobie i po rozwodzie.. z domem, samochodem, dziećmi.. znalazlam prace> BYŁAM.. a gdy nastał On.. sprawy poszły w kierunku podziału majątku, była to oczywista oczywistość..żeby to załatwic. Więc kredyt hipoteczny.. którego rata to moja pensja.. a jego była na reszte.. i jest.. jeszcze.. Jak sobie wyobrażacie? z dnia na dzień tego nie rozwiążę.. będe obciążeniem dla dzieci??? z jakiej racji.. zaufałam komuś komu nie powinnam.. i rypło sie.. oczywiście, licze w gębi serca,że to sie może wszystko jeszcze wyprostuje.. ale coraz mniej, i mniej na to licze..

Malwina , dom mozna sprzedac .
I mieszkac w malym mieszkanku. Bez ogrodu. Wedlug mnie to mniejsza strata i bol , niz ta /ten, ktora teraz ponosisz.

2,945

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
Mussuka napisał/a:
Kawencja napisał/a:

A na mnie ten jezyk dziala wrecz erotycznie smile

chyba najbardziej wyrafinowana Viagra na swiecie:))

Ogladalas moze film 'Rybka zwana Wanda'? Tam glowna bohaterka miala podobnie smile

Robie dzisiaj strasznie duzo bledow. Przepraszam, ciagle musze edytowac swoje posty. Jestem bardzo rozkojarzona, za dwa dni uciekam na urlop i doslownie na niczym nie moge sie skupic, do tego upal wyjatkowy jak na Belgie.

Ogladalam, pamietam:) ale tam byl chyba wloski a to zupelnie inna poezja:) Dla mnie jezyki skandynawskie to jeden wielki hurgot, w finskim dodam jeszcze jeki zza grobu (jak te wszystkie dyftongi i umlauty do kupy wymowic).

Urlopu zazdroszcze, upalu nie, bo u nas tez ciepelko i slonce jak patelnia.

2,946

Odp: Kobiety na zakręcie

Mam jedną, jedyną, uwagę. Do tego zdania:

Malwina69 napisał/a:

(...) licze w gębi serca,że to sie może wszystko jeszcze wyprostuje.. (...)

Samo się nic nie wyprostuje.
Możecie wyprostować to we dwójkę: Ty z nim, on z Tobą. Inaczej będzie to czas stracony.

2,947

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
Kawencja napisał/a:
Mussuka napisał/a:

chyba najbardziej wyrafinowana Viagra na swiecie:))

Ogladalas moze film 'Rybka zwana Wanda'? Tam glowna bohaterka miala podobnie smile

Robie dzisiaj strasznie duzo bledow. Przepraszam, ciagle musze edytowac swoje posty. Jestem bardzo rozkojarzona, za dwa dni uciekam na urlop i doslownie na niczym nie moge sie skupic, do tego upal wyjatkowy jak na Belgie.

Ogladalam, pamietam:) ale tam byl chyba wloski a to zupelnie inna poezja:) Dla mnie jezyki skandynawskie to jeden wielki hurgot, w finskim dodam jeszcze jeki zza grobu (jak te wszystkie dyftongi i umlauty do kupy wymowic).

Urlopu zazdroszcze, upalu nie, bo u nas tez ciepelko i slonce jak patelnia.

Rozbierajacy sie John Clease, recytujacy Puszkina w orginale ze strasznym akcentem angielskim - tego nie da sie zapomniec:)
Ja lubie niemiecki i niderlandzki. Dla mnie kara jest jak czasami slysze Niemca mowiacego po angielsku, mam wrazenie ze dostanie wylewu albo na mnie zwymiotuje smile
Z Finami nie mam stycznosci, ale mam Szwedow i Norwegow - brzmia calkiem niderlandzko. Domyslam sie, ze finski jest podobnie przepiekny smile

2,948

Odp: Kobiety na zakręcie

Dla mojego ucha milszy francuski, włoski....
Sama je parle un peu de francais...
Dla odmiany trochę niemieckiego szwargotu i jest cool!

2,949

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:

Dla mojego ucha milszy francuski, włoski....
Sama je parle un peu de francais...
Dla odmiany trochę niemieckiego szwargotu i jest cool!

Francuskiego nie cierpie, jakies grzechotanie i robienie usteczek w ciup - bardzo niemeskie. Wloski jest boski! Inne latynoskie takoz. Ale i tak najbardziej bawi mnie czeski;) szczegolnie jak jem u nich cerstvy chleb z pomazanka, brambory ze slepica, siedze na podprdelniku i bavimy sie o poruchanym aucie. Normalnie cyrk na kolkach:)

Jak mala wypalila w gronie rodzinnym Krecika, ze "zobacz Honza, jaki ten piesek wesoly, i jak merda ogonkiem" to Krecik omal sie knedliczkiem nie udlawil z wrazenia. A jego rodzina ze smiechu:)

2,950 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-07-26 14:12:16)

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Dla mojego ucha milszy francuski, włoski....
Sama je parle un peu de francais...
Dla odmiany trochę niemieckiego szwargotu i jest cool!

Francuskiego nie cierpie, jakies grzechotanie i robienie usteczek w ciup - bardzo niemeskie. Wloski jest boski! Inne latynoskie takoz. Ale i tak najbardziej bawi mnie czeski;) szczegolnie jak jem u nich cerstvy chleb z pomazanka, brambory ze slepica, siedze na podprdelniku i bavimy sie o poruchanym aucie. Normalnie cyrk na kolkach:)

Jak mala wypalila w gronie rodzinnym Krecika, ze "zobacz Honza, jaki ten piesek wesoly, i jak merda ogonkiem" to Krecik omal sie knedliczkiem nie udlawil z wrazenia. A jego rodzina ze smiechu:)

A to coś obraźliwego w czeskim języku?
Ja tylko zakodowałam co to znaczy szukać po czesku......
Oj wesoło tam macie! Biedna mała fińsko-polsko-czeski cyrk...

2,951

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Dla mojego ucha milszy francuski, włoski....
Sama je parle un peu de francais...
Dla odmiany trochę niemieckiego szwargotu i jest cool!

Francuskiego nie cierpie, jakies grzechotanie i robienie usteczek w ciup - bardzo niemeskie. Wloski jest boski! Inne latynoskie takoz. Ale i tak najbardziej bawi mnie czeski;) szczegolnie jak jem u nich cerstvy chleb z pomazanka, brambory ze slepica, siedze na podprdelniku i bavimy sie o poruchanym aucie. Normalnie cyrk na kolkach:)

Jak mala wypalila w gronie rodzinnym Krecika, ze "zobacz Honza, jaki ten piesek wesoly, i jak merda ogonkiem" to Krecik omal sie knedliczkiem nie udlawil z wrazenia. A jego rodzina ze smiechu:)

:-)))
a mnie sie podoba Kompielka , w zachodku i jak ogladaja  pohatki ! ( mam znajomego Lubosza )
a pomazanki to robi z drozdzy , takie na chleb i wlasnie czerstwy to swiezy, zupelnie naabarok

2,952

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Mussuka napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Dla mojego ucha milszy francuski, włoski....
Sama je parle un peu de francais...
Dla odmiany trochę niemieckiego szwargotu i jest cool!

Francuskiego nie cierpie, jakies grzechotanie i robienie usteczek w ciup - bardzo niemeskie. Wloski jest boski! Inne latynoskie takoz. Ale i tak najbardziej bawi mnie czeski;) szczegolnie jak jem u nich cerstvy chleb z pomazanka, brambory ze slepica, siedze na podprdelniku i bavimy sie o poruchanym aucie. Normalnie cyrk na kolkach:)

Jak mala wypalila w gronie rodzinnym Krecika, ze "zobacz Honza, jaki ten piesek wesoly, i jak merda ogonkiem" to Krecik omal sie knedliczkiem nie udlawil z wrazenia. A jego rodzina ze smiechu:)

A to coś obraźliwego w czeskim języku?
Ja tylko zakodowałam co to znaczy szukać po czesku......
Oj wesoło tam macie! Biedna mała fińsko-polsko-czeski cyrk...

powiedzmy Monia, ze mrdanie to bardziej podworkowa wersja od szukania:) malo uzywana na salonach. szczegolnie w polaczeniu z ogonkiem:)

2,953

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:

a mnie sie podoba Kompielka , w zachodku i jak ogladaja  pohatki ! ( mam znajomego Lubosza )
a pomazanki to robi z drozdzy , takie na chleb i wlasnie czerstwy to swiezy, zupelnie naabarok

tylko Boze bron nie mow, ze idziesz na kibel. Bo pomysla, ze zalatwiasz sie do wiadra:)
A, i jak wezmiesz portfel idac do sklepu to tez sie zdziwia, nie mniej jak po ziemniaki albo puste sloiki skoczysz do piwnicy:)))

2,954

Odp: Kobiety na zakręcie

aaa... napady tez ma Twoj Honza ? i bydlisko ???
:-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

2,955

Odp: Kobiety na zakręcie

Jezu!
Tłumaczcie na ludzki!!!!!!
Jakie napady? Jakie bydlisko?

2,956 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-07-26 14:21:22)

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:

Jezu!
Tłumaczcie na ludzki!!!!!!
Jakie napady? Jakie bydlisko?

pomysl i miejsce zamieszkania

Ale pomazanki -NAJLEPSZE!
:-)))))))))))))))))))))))

jak przychodzi na grilla, to zawsze je przynosi takie pyszne w malych miseczkach, jedna rozowa, jedna zolta, jedna biala...mmmhmmmm... wszyscy juz tylko czekaja :-)

2,957

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:

Jezu!
Tłumaczcie na ludzki!!!!!!
Jakie napady? Jakie bydlisko?

Napad to pomysl z tego co pamietam. A poruhany to popsuty, czy jak?

2,958

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:

Jezu!
Tłumaczcie na ludzki!!!!!!
Jakie napady? Jakie bydlisko?

juz sie robi: napad to pomysl a bydlisko to miejsce zamieszkania, w przypadku domu wolnostojacego to sie u nich malowniczo okresla jako "barak" a na mieszkanie w bloku czyli "panelaku" mowi sie "byt".

Jak Cie Czech zapyta czy bydlisz w baraku i czy ta krasna dziwka to twoja corka to nie praskaj go wnet po hlavie. On tylko grzecznie czyni tzw. small talk:)

2,959

Odp: Kobiety na zakręcie

Uwielbiam już ten język!
Rechotu co niemiara!
Jak wy się dogadujecie z Krecikiem? Pojęcia nie mam!

2,960

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Jezu!
Tłumaczcie na ludzki!!!!!!
Jakie napady? Jakie bydlisko?

juz sie robi: napad to pomysl a bydlisko to miejsce zamieszkania, w przypadku domu wolnostojacego to sie u nich malowniczo okresla jako "barak" a na mieszkanie w bloku czyli "panelaku" mowi sie "byt".

Jak Cie Czech zapyta czy bydlisz w baraku i czy ta krasna dziwka to twoja corka to nie praskaj go wnet po hlavie. On tylko grzecznie czyni tzw. small talk:)

oj nie praskaj nie praskaj !
:-))))))) jak bym zyla z Czechem :-))) umarlabym ze smiechu!
:-))))))))))))))

2,961

Odp: Kobiety na zakręcie

Ze wspanialych języków to jeszcze Walijski, baaardzo mi się podoba smile

2,962 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-07-26 14:28:12)

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:

Uwielbiam już ten język!
Rechotu co niemiara!
Jak wy się dogadujecie z Krecikiem? Pojęcia nie mam!

u nas Lubosz z Ilona (Polka ) zyje. I wspaniale sie dogaduja.I tak juz dziesiec lat chyba...
ale co sie zawsze nasmieje , to sie nasmieje :-)))
wesolo z nimi.
Bo jego to WCALE nie bawi :-)))
I TO jest zabawne

2,963

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:

Uwielbiam już ten język!
Rechotu co niemiara!
Jak wy się dogadujecie z Krecikiem? Pojęcia nie mam!

Oj kochana, na wiele jezykow i sposobow:) ale o tym sza, bo znow sie off topic erotyczny utworzy.

Jego najbardziej cieszy to, ze ja juz sobie swietnie radze jak jestem w Czechach i mowie coraz wiecej po czesku, nawet jak to w moich wlasnych uszach brzmi komicznie. Za to jego finszczyzna, o Boze..!

2,964

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Uwielbiam już ten język!
Rechotu co niemiara!
Jak wy się dogadujecie z Krecikiem? Pojęcia nie mam!

u nas Lubosz z Ilona (Polka ) zyje. I wspaniale sie dogaduja.I tak juz dziesiec lat chyba...
ale co sie zawsze nasmieje , to sie nasmieje :-)))
wesolo z nimi. Bo jego to WCALE nie bawi :-)))

Bo to dla niego norma, a Ty sie rechoczesz!!!! smile

2,965

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Uwielbiam już ten język!
Rechotu co niemiara!
Jak wy się dogadujecie z Krecikiem? Pojęcia nie mam!

Oj kochana, na wiele jezykow i sposobow:) ale o tym sza, bo znow sie off topic erotyczny utworzy.

Jego najbardziej cieszy to, ze ja juz sobie swietnie radze jak jestem w Czechach i mowie coraz wiecej po czesku, nawet jak to w moich wlasnych uszach brzmi komicznie. Za to jego finszczyzna, o Boze..!

A on po naszemu umie coś?

2,966

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:

Bo jego to WCALE nie bawi :-)))
I TO jest zabawne

A Honze owszem,bawi:) Tylko troche byl poruszony, jak go pierwszy raz nazwalam Pepiczek. Biorac pod uwage bliskosc tego slowa do innego, mniej eleganckiego, to mu sie pozniej nie dziwilam.

Ale rechocze jak slyszy w naszej TV, ze cos jest jak czeski film.

Poza tym zawsze mu powtarzam, ze to oni zle skopiowali polszczyzne i poprzestawiali znaczenie. On na to: a skad wiesz, ze to my kopiowalismy? Na to ja: bo nas jest wiecej:).
.

2,967

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Mussuka napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Uwielbiam już ten język!
Rechotu co niemiara!
Jak wy się dogadujecie z Krecikiem? Pojęcia nie mam!

Oj kochana, na wiele jezykow i sposobow:) ale o tym sza, bo znow sie off topic erotyczny utworzy.

Jego najbardziej cieszy to, ze ja juz sobie swietnie radze jak jestem w Czechach i mowie coraz wiecej po czesku, nawet jak to w moich wlasnych uszach brzmi komicznie. Za to jego finszczyzna, o Boze..!

A on po naszemu umie coś?

On prawie plynna polszczyzna mowi, bo to rdzenny Hanys, do Katowic maja jakies 150km a do granicy z PL moze ze 30? My mowimy w domu tylko po polsku a on czasem cos swojego dla rozrywki wtraci.

2,968

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Oj kochana, na wiele jezykow i sposobow:) ale o tym sza, bo znow sie off topic erotyczny utworzy.

Jego najbardziej cieszy to, ze ja juz sobie swietnie radze jak jestem w Czechach i mowie coraz wiecej po czesku, nawet jak to w moich wlasnych uszach brzmi komicznie. Za to jego finszczyzna, o Boze..!

A on po naszemu umie coś?

On prawie plynna polszczyzna mowi, bo to rdzenny Hanys, do Katowic maja jakies 150km a do granicy z PL moze ze 30? My mowimy w domu tylko po polsku a on czasem cos swojego dla rozrywki wtraci.

normalnie internationalna familia!
:-)))
dzieciom sie szybciej i lepiej mozg rozwija !

2,969

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:

normalnie internationalna familia!
:-)))
dzieciom sie szybciej i lepiej mozg rozwija !

Mam taka nadzieje:) a teraz juz zmykam do tej swojej domowej Unii i mama dzis na obiad co? Knedliki z gulaszem:)) Knedlik przywieziony, sama takiego cuda nie zrobie.
A zatim, ahoj i nashle!

2,970

Odp: Kobiety na zakręcie

Czasami wolę być zupełnie sam
Niezdarnie tańczyć na granicy zła
I nawet stoczyć się na samo dno
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk
Posiadam wiarę w niemożliwą moc
Potrafię jeśli chcę rozświetlić mrok
Mogę poruszyć was na kilka chwil
Tylko zrozumcie kiedy zechcę znowu z sobą być

Na pewno czułeś kiedyś wielki strach
Że oto mija twój najlepszy czas
Bezradność zniosła cię na drugi plan
Czekanie sprawia że gorzknieje cała słodycz w nas
Ogromny zgrzyt znieczula nas na szept
Tak trudno znaleźć drogę w ciepły sen
Słowa zlewają się w fałszywy ton
Gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę stąd
Okłamali mnie z nadzieją że
Uwierzyłem i przestanę chcieć
Muszę leczyć się na ból i strach
Gdzie jest człowiek który z siebie sam pokaże mi jak
Kto pokaże mi jak?

Czasami wolę być zupełnie sam
Niezdarnie tańczyć na granicy zła
I nawet stoczyć się na samo dno
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk
Posiadam wiarę w niemożliwą moc
Potrafię jeśli chcę rozświetlić mrok
Mogę poruszyć was na kilka chwil
Tylko zrozumcie kiedy zechcę znowu z sobą być
Znowu z sobą być...

Na pewno czułeś kiedyś wielki strach
Że oto mija twój najlepszy czas
Bezradność zniosła cię na drugi plan
Czekanie sprawia że gorzknieje cała słodycz w nas
Ogromny zgrzyt znieczula nas na szept
Tak trudno znaleźć drogę w ciepły sen
Słowa zlewają się w fałszywy ton
Gdy nadwrażliwość jest jak bilet
W jedną stronę stąd

Niczego nie będzie żal...

Okłamali mnie z nadzieją że
Uwierzyłem i przestanę chcieć
Muszę leczyć się na ból i strach
Gdzie jest człowiek który...

...niczego nie będzie żal

2,971 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-07-26 15:58:29)

Odp: Kobiety na zakręcie

to moja odpowiedz , Malwina:

Jadą czterej jeźdźcy, jadą
Jadą czterej jeźdźcy, jadą czterej
Jeźdźcy jadą, jadą czterej
Jadą czterej jeźdźcy, jadą, czterej, jadą...

Pierwszy niesie ci głód
Tak, pierwszy niesie ci głód
Pierwszy niesie ci głód
Pierwszy niesie ci głód
Niesie ci głód i pragnienie
Pierwszy niesie ci głód
Nie będziesz już nigdy syty
Nigdy nie będziesz już
Pierwszy niesie ci głód
Głód w każdym miejscu twego ciała
Niesie ci głód, którego nie chcesz, a który dostaniesz i tak

Jadą czterej jeźdźcy, jadą
Jadą czterej jeźdźcy, jadą czterej
Jeźdźcy jadą, jadą czterej
Jadą czterej jeźdźcy, jadą, czterej, jadą...

Drugi niesie ci wojnę
Tak, drugi niesie ci wojnę
Drugi niesie ci wojnę
Drugi niesie ci wojnę
Niesie ci wojnę na wschodzie
Na zachodzie niesie ci
Nie zaznasz już spokoju
Huk armat budzić cię będzie
Drugi niesie ci wojnę
Wojnę wokół całego ciebie
Niesie ci wojnę, której nie chcesz, a którą dostaniesz i tak

Jadą czterej jeźdźcy, jadą
Jadą czterej jeźdźcy, jadą czterej
Jeźdźcy jadą, jadą czterej
Jadą czterej jeźdźcy, jadą, czterej, jadą...

Trzeci niesie ci śmierć
Tak, trzeci niesie ci śmierć
Niesie śmierć twoim bliskim
Nieznajomym twym niesie ją
Trzeci niesie ci śmierć
Śmierć duszy twej i twego ciała
Niesie ci śmierć której nie chcesz, a którą dostaniesz i tak
Lecz nie trać nadziei, nadziei nie trać
Nadziei nie trać
Tracić nie wolno
Czwarty jedzie z nimi
On potężniejszy jest od tamtych trzech
On niesie ci miłość i wiarę
I miłość i wiarę, nadzieję dla ciebie ma
Niesie ci słońce i gwiazdy

On potężniejszy jest od tamtych trzech...

2,972

Odp: Kobiety na zakręcie

2,973

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Czasami wolę być zupełnie sam
Niezdarnie tańczyć na granicy zła
I nawet stoczyć się na samo dno
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk
Posiadam wiarę w niemożliwą moc
Potrafię jeśli chcę rozświetlić mrok
Mogę poruszyć was na kilka chwil
Tylko zrozumcie kiedy zechcę znowu z sobą być

Na pewno czułeś kiedyś wielki strach
Że oto mija twój najlepszy czas
Bezradność zniosła cię na drugi plan
Czekanie sprawia że gorzknieje cała słodycz w nas
Ogromny zgrzyt znieczula nas na szept
Tak trudno znaleźć drogę w ciepły sen
Słowa zlewają się w fałszywy ton
Gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę stąd
Okłamali mnie z nadzieją że
Uwierzyłem i przestanę chcieć
Muszę leczyć się na ból i strach
Gdzie jest człowiek który z siebie sam pokaże mi jak
Kto pokaże mi jak?

Czasami wolę być zupełnie sam
Niezdarnie tańczyć na granicy zła
I nawet stoczyć się na samo dno
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk
Posiadam wiarę w niemożliwą moc
Potrafię jeśli chcę rozświetlić mrok
Mogę poruszyć was na kilka chwil
Tylko zrozumcie kiedy zechcę znowu z sobą być
Znowu z sobą być...

Na pewno czułeś kiedyś wielki strach
Że oto mija twój najlepszy czas
Bezradność zniosła cię na drugi plan
Czekanie sprawia że gorzknieje cała słodycz w nas
Ogromny zgrzyt znieczula nas na szept
Tak trudno znaleźć drogę w ciepły sen
Słowa zlewają się w fałszywy ton
Gdy nadwrażliwość jest jak bilet
W jedną stronę stąd

Niczego nie będzie żal...

Okłamali mnie z nadzieją że
Uwierzyłem i przestanę chcieć
Muszę leczyć się na ból i strach
Gdzie jest człowiek który...

...niczego nie będzie żal

Ech...Coma. Akurat tej piosenki często słucham. sama nie wiem dlaczego.

2,974

Odp: Kobiety na zakręcie

Omatkokochana przestańcie smędzić ! -.- Cieszyć się trzeba każdym dniem! Pomyśleć, że wszystko mija, WSZYSTKO i te bóle Wasze znikną i udręki też. Postarajcie się jedynie by nie skończyły się one razem z Waszym życiem, bo tak też można.

2,975

Odp: Kobiety na zakręcie

http://img713.imageshack.us/img713/683/ksiazeu.jpg
moze, zeby troche rozladowac smutek. mam nadzieje, ze Pani Moderatorka mi wybaczy

2,976 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2012-07-27 09:09:28)

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
End_aluzja napisał/a:

DZIEWCZYNY - ZA TYDZIEN MAM URODZINY.  39..
oznacza to... że zaraz za moment stanę się ryczącą czterdziestką.. sama się siebie boję;)

teraz to Ty w dupe dostaniesz, za te ryczaca czterdziestke! Ja rycze juz od paru lat i jakos na brak tego czy owego nie narzekam. Wrecz przeciwnie, jest lepiej zanim te swoja paszcze rozwarlam:))

ale rycząca czterdziestka oznacza, że
będe jeszcze fajniejsza
mądrzejsza
atrakcyjniejsza
pewna swego
i potrafiąca walczyć o swoje;)


ja chyba od dawna jestem ryczącą czterdziestką;)

2,977

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
Kawencja napisał/a:

Taki facet, ktory ciagle soba absorbuje, robi problemy bardzo wysysa energie i poczucie pewnosci.

Taka emocjonalna pijawka albo wampir:) Takie okreslenie juz od dawna istnieja i zostalo to udowodnione, ze sa ludzie wysysajacy nawet sama swa obecnoscia energie z innych. I niekoniecznie musi to byc ktos bliski. Ja mialam taka kolezanke od marketingu..jak tylko przeczytalam jakikolwiek mail od niej to sily mnie opuszczaly..i wiara w ludzka inteligencje. I wszelka chec do roboty z miejsca tracilam.

a ja moje drogie mam tak, że takie wampiry energetyczne ze mnie wysysają... ale tylko raz
jak sie po spotkaniu orientuję, że wampir - to unikam...

2,978

Odp: Kobiety na zakręcie
End_aluzja napisał/a:

ale rycząca czterdziestka oznacza, że
będe jeszcze fajniejsza
mądrzejsza
atrakcyjniejsza
pewna swego
i potrafiąca walczyć o swoje;)


ja chyba od dawna jestem ryczącą czterdziestką;)

Jak to mowila Malgosia z domu nad rozlewiskiem:jeszcze nie szpetna a juz nie glupia:))

2,979

Odp: Kobiety na zakręcie
End_aluzja napisał/a:

a ja moje drogie mam tak, że takie wampiry energetyczne ze mnie wysysają... ale tylko raz
jak sie po spotkaniu orientuję, że wampir - to unikam...

Taaa, tylko wez i uniknij cholery jak to baba z tej samej firmy i lubi swoje piec groszy czy centow wszedzie wetknac:) Juz myslalam, zeby jej maile przekierowywac automatycznie na spam ale obawiam sie, ze zaczelaby dzwonic a to jeszcze gorsze!:)

2,980

Odp: Kobiety na zakręcie

Nie wiem kto robi taka wode z mozgu kobietom czy dziewczynom w Polsce, ze jak 25 lat i bez portek w szafie to juz panna stracona? Kosciol, babki, matki, sasiadki? No bo chyba nie media, tam coraz wiecej pokazuje sie jak kobieta powinna o siebie i swoje dobro (w tym materialne) zadbac. A jak ma sie dziewczyna zyciowo ustawic i przygotowac na wszelkie ewentualnosci jak ona juz po maturze jedynie za mezem sie rozglada, ges glupia? A potem smyk do lozka, bobasek w drodze, szybki slub i edukacje oraz wlasna kase diabli wzieli.

O czym Ty kobieto mówisz?Skąd takie wyobrażenie o młodych polkach? W jakiej epoce działy się takie rzeczy, bądź z jak głębokiej prowincji pochodzisz że utkwiły Ci w głowie takie bzdury.Polska młodzież tudzież polskie dziewczyny,kształcą się uczą języków,dążą do obranego celu.To mądrzy,inteligentni młodzi ludzie,a już małżeństw tuż po liceum to z przysłowiową świeczką trzeba szukać.Pewnie że i takie przypadki się zdarzają ale to chyba tak jak wszędzie.W Twojej Finlandii również

2,981

Odp: Kobiety na zakręcie
dalekiktos napisał/a:

Nie wiem kto robi taka wode z mozgu kobietom czy dziewczynom w Polsce, ze jak 25 lat i bez portek w szafie to juz panna stracona? Kosciol, babki, matki, sasiadki? No bo chyba nie media, tam coraz wiecej pokazuje sie jak kobieta powinna o siebie i swoje dobro (w tym materialne) zadbac. A jak ma sie dziewczyna zyciowo ustawic i przygotowac na wszelkie ewentualnosci jak ona juz po maturze jedynie za mezem sie rozglada, ges glupia? A potem smyk do lozka, bobasek w drodze, szybki slub i edukacje oraz wlasna kase diabli wzieli.

O czym Ty kobieto mówisz?Skąd takie wyobrażenie o młodych polkach? W jakiej epoce działy się takie rzeczy, bądź z jak głębokiej prowincji pochodzisz że utkwiły Ci w głowie takie bzdury.Polska młodzież tudzież polskie dziewczyny,kształcą się uczą języków,dążą do obranego celu.To mądrzy,inteligentni młodzi ludzie,a już małżeństw tuż po liceum to z przysłowiową świeczką trzeba szukać.Pewnie że i takie przypadki się zdarzają ale to chyba tak jak wszędzie.W Twojej Finlandii również

Hmm, ale my nie mowimy o wszystkich dziewczynach przeciez. Tylko wlasnie o przypadkach.
Co do tych ksztalcacych sie Polek - jestem szczesliwa posiadaczka dzialki na wsi polskiej i moge zaobserwowac, ze dziewczyny lat dwadziescia kilka sa zrozpaczone brakiem posiadania meza.
Mowisz o duzych miastach, o aglomeracjach i czesci polskiego spoleczenstwa. Mentalnosc reszty jest naprawde dosc tradycyjna.

Natomiast ja znam wiele przypadkow  matek Polek, ktorych maz pracuje ze mna i zarabia dobra kase, a ona siedzi w domu z dzieciakami, pracuje na pelnym etacie sprzatajac, prasujac i gotujac i jest upokarzana, ale sie nie rozwiedzie, bo dokad pojdzie.  Czesc z tych dziewczyn jest po studiach, ale nigdy nie pracowala w zawodzie.

2,982

Odp: Kobiety na zakręcie
dalekiktos napisał/a:

O czym Ty kobieto mówisz?Skąd takie wyobrażenie o młodych polkach? W jakiej epoce działy się takie rzeczy, bądź z jak głębokiej prowincji pochodzisz że utkwiły Ci w głowie takie bzdury.Polska młodzież tudzież polskie dziewczyny,kształcą się uczą języków,dążą do obranego celu.To mądrzy,inteligentni młodzi ludzie,a już małżeństw tuż po liceum to z przysłowiową świeczką trzeba szukać.Pewnie że i takie przypadki się zdarzają ale to chyba tak jak wszędzie.W Twojej Finlandii również

o masz Ci los, patriotka sie odezwala. Poczytaj troszke na tym forum szczegolnie tam gdzie pisza mlode (19+ ) mezatki i wtedy podyskutujemy. Niestety zasciankowosc naszej kochanej ojczyzny pozostaje bz. w wielu jeszcze kregach spolecznyh, szczegolnie na wsiach i w malych miastach. A o Finlandii to Ty pewnie tyle wiesz co zjesz wiec sie nie wypowiadaj jak slepy o kolorach.

2,983

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

Mowisz o duzych miastach, o aglomeracjach i czesci polskiego spoleczenstwa.

Kawencja, ja siedem lat pracowalam w centrum naszej stolicy, w wielkiej instytucji finansowej (wiecej nie napisze, bo sie domyslicie:). Wokol mnie kobiety wyksztalcone, inteligentne, samodzielne. I co? Te, ktore dobiegaly 30 a nie mialy jeszcze komu leciec obiadku pichcic byly po kolezensku "obsmarowywane" za plecami i z zyczliwymi, wspolczujacymi usmieszkami na twarzach tych szczesliwych, zaobraczkowanych. Wielkie miasto czy male - w PL kobieta meza MUSI miec i juz.

2,984

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
Kawencja napisał/a:

Mowisz o duzych miastach, o aglomeracjach i czesci polskiego spoleczenstwa.

Kawencja, ja siedem lat pracowalam w centrum naszej stolicy, w wielkiej instytucji finansowej (wiecej nie napisze, bo sie domyslicie:). Wokol mnie kobiety wyksztalcone, inteligentne, samodzielne. I co? Te, ktore dobiegaly 30 a nie mialy jeszcze komu leciec obiadku pichcic byly po kolezensku "obsmarowywane" za plecami i z zyczliwymi, wspolczujacymi usmieszkami na twarzach tych szczesliwych, zaobraczkowanych. Wielkie miasto czy male - w PL kobieta meza MUSI miec i juz.

Wiem, ja jestem z dziada pradziada z tej alomeracji, i tez zaczynalam w wielkiej finansowej instytucji, wiem o czym mowisz. Maz oznacza w ich oczach zmiane statusu spolecznego na wyzszy. A jak juz zajdziesz w ciaze to jestes swieta krowa. Cala zabawa z przyjechaniem tutaj zaczyna sie od planu na zlapanie meza, bo przeciez wtedy mozna kupic razem mieszkanie, a nie wynajmowac pokoj z innymi tego typu desperatkami.
Natomiast tutaj, w polskim srodowisku po rozwodzie zaczelam byc ignorowana, no bo jak mnie mozna zaprosic?:) Panie wyrazaja chec odwiedzenia mnie, ale tylko jesli maz nie ma czasu sie nimi zajmowac.

2,985 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-07-27 10:19:29)

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
Kawencja napisał/a:

Mowisz o duzych miastach, o aglomeracjach i czesci polskiego spoleczenstwa.

Kawencja, ja siedem lat pracowalam w centrum naszej stolicy, w wielkiej instytucji finansowej (wiecej nie napisze, bo sie domyslicie:). Wokol mnie kobiety wyksztalcone, inteligentne, samodzielne. I co? Te, ktore dobiegaly 30 a nie mialy jeszcze komu leciec obiadku pichcic byly po kolezensku "obsmarowywane" za plecami i z zyczliwymi, wspolczujacymi usmieszkami na twarzach tych szczesliwych, zaobraczkowanych. Wielkie miasto czy male - w PL kobieta meza MUSI miec i juz.

Ja mysle, ze to da sie zauwazyc dopiero, jak mieszkasz dlugi czas POZA granicami kraju.
Opowiem wam jak raz bedac na urlopie poznalam jedna mila babke , a ze tez byla z Polski, to tak sobie gadalysmy.Siedzac po brode w basenie ( 45 °C ) opowiadala mi o swojej corce, ktora dobiegala trzydziestki i wyrazlila sie tak : " tak mi jej zal, bo nie ma jeszcze meza"
Pamietam, ze zapomnialam jezyka w gebie. ZAL???
Jak jej mowilam , ze obraczka przeciez niepotrzebna, bo mozna zyc szczesliwie BEZ slubu , albo jak kto woli tez BEZ faceta, to bardzo dziwnie na mnie patrzyla. Dodam, ze nie pochodzila ani ze wsi , ani z Warszawy, i do trzech tez wysmienicie zliczyc umiala.

Wiec chyba to taka "cecha narodowa " czy cos.

Tez jestem Polka i zawsze nia bede. Ale zaprzeczac temu , to byloby skrzywienie rzeczywistosci.Istnieje cos takiego w polskim narodzie, ze maz byc musi, egal jaki , byleby byl.
P.S.Wszystkie panie, ktorych to niedotyczy, prosze o nieczucie sie urazona :-))

I zeby ktos nie pomyslal...jest mnostwo cech Polek, tych dobrych, pozytywnych ,ktore wyrozniaja je tutaj na obczyznie. Nieraz to widzialam i slyszalam z ust Niemcow, Holendrow, Austriakow, Francuzow.

2,986

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
dalekiktos napisał/a:

O czym Ty kobieto mówisz?Skąd takie wyobrażenie o młodych polkach? W jakiej epoce działy się takie rzeczy, bądź z jak głębokiej prowincji pochodzisz że utkwiły Ci w głowie takie bzdury.Polska młodzież tudzież polskie dziewczyny,kształcą się uczą języków,dążą do obranego celu.To mądrzy,inteligentni młodzi ludzie,a już małżeństw tuż po liceum to z przysłowiową świeczką trzeba szukać.Pewnie że i takie przypadki się zdarzają ale to chyba tak jak wszędzie.W Twojej Finlandii również

o masz Ci los, patriotka sie odezwala. Poczytaj troszke na tym forum szczegolnie tam gdzie pisza mlode (19+ ) mezatki i wtedy podyskutujemy. Niestety zasciankowosc naszej kochanej ojczyzny pozostaje bz. w wielu jeszcze kregach spolecznyh, szczegolnie na wsiach i w malych miastach. A o Finlandii to Ty pewnie tyle wiesz co zjesz wiec sie nie wypowiadaj jak slepy o kolorach.

No i nie bardzo chcę wiedzieć cokolwiek o tej Twojej "ojczyźnie"Patriotka nie patriotka ale na swoim i o swoich rodakach się wypowiadam.Żyję tu,tu wychowuję swoje dzieci,i jedno wiem na pewno będą miały  może mniej tego dobra materialnego ale są u SIEBIE,nikt nie będzie zaczepiał ich na ulicy i pytał z pogardą w głosie czy znają jakąś polską tanią siłę roboczą. Jakie to dla Ciebie dziwne że kobiety piszące tutaj martwią się o swój byt kiedy zostaną same ojojoj no jak tak można? A można widzisz bo takie są u nas realia,zarabiają niewiele więc się martwią o swoją przyszłość a zwłaszcza o przyszłość swoich dzieci.Ale one mają swoją godność tu u SIEBIE zawsze są piękne,zadbane i mimo wszystko uśmiechnięte.

2,987

Odp: Kobiety na zakręcie
dalekiktos napisał/a:
Mussuka napisał/a:
dalekiktos napisał/a:

O czym Ty kobieto mówisz?Skąd takie wyobrażenie o młodych polkach? W jakiej epoce działy się takie rzeczy, bądź z jak głębokiej prowincji pochodzisz że utkwiły Ci w głowie takie bzdury.Polska młodzież tudzież polskie dziewczyny,kształcą się uczą języków,dążą do obranego celu.To mądrzy,inteligentni młodzi ludzie,a już małżeństw tuż po liceum to z przysłowiową świeczką trzeba szukać.Pewnie że i takie przypadki się zdarzają ale to chyba tak jak wszędzie.W Twojej Finlandii również

o masz Ci los, patriotka sie odezwala. Poczytaj troszke na tym forum szczegolnie tam gdzie pisza mlode (19+ ) mezatki i wtedy podyskutujemy. Niestety zasciankowosc naszej kochanej ojczyzny pozostaje bz. w wielu jeszcze kregach spolecznyh, szczegolnie na wsiach i w malych miastach. A o Finlandii to Ty pewnie tyle wiesz co zjesz wiec sie nie wypowiadaj jak slepy o kolorach.

No i nie bardzo chcę wiedzieć cokolwiek o tej Twojej "ojczyźnie"Patriotka nie patriotka ale na swoim i o swoich rodakach się wypowiadam.Żyję tu,tu wychowuję swoje dzieci,i jedno wiem na pewno będą miały  może mniej tego dobra materialnego ale są u SIEBIE,nikt nie będzie zaczepiał ich na ulicy i pytał z pogardą w głosie czy znają jakąś polską tanią siłę roboczą. Jakie to dla Ciebie dziwne że kobiety piszące tutaj martwią się o swój byt kiedy zostaną same ojojoj no jak tak można? A można widzisz bo takie są u nas realia,zarabiają niewiele więc się martwią o swoją przyszłość a zwłaszcza o przyszłość swoich dzieci.Ale one mają swoją godność tu u SIEBIE zawsze są piękne,zadbane i mimo wszystko uśmiechnięte.

Ale nie pisalysmy o godnosci u siebie ani o wygladzie, tylko o mentalnosci kobiet, ktorym pali sie do malzenstwa.

2,988

Odp: Kobiety na zakręcie
dalekiktos napisał/a:

No i nie bardzo chcę wiedzieć cokolwiek o tej Twojej "ojczyźnie"Patriotka nie patriotka ale na swoim i o swoich rodakach się wypowiadam.Żyję tu,tu wychowuję swoje dzieci,i jedno wiem na pewno będą miały  może mniej tego dobra materialnego ale są u SIEBIE,nikt nie będzie zaczepiał ich na ulicy i pytał z pogardą w głosie czy znają jakąś polską tanią siłę roboczą. Jakie to dla Ciebie dziwne że kobiety piszące tutaj martwią się o swój byt kiedy zostaną same ojojoj no jak tak można? A można widzisz bo takie są u nas realia,zarabiają niewiele więc się martwią o swoją przyszłość a zwłaszcza o przyszłość swoich dzieci.Ale one mają swoją godność tu u SIEBIE zawsze są piękne,zadbane i mimo wszystko uśmiechnięte.

Nie wiem, jaki giez narodowy dzis Cie ukasil ale daj sobie kobieto na luz, bo my tu nikogo nie ponizamy i nie umniejszamy zaslug kobiet i matek Polek ani nie przechwalamy sie swoim statusem finansowym. Jak Cie tak to bardzo drazni, ze mieszkam za granica i mam na tyle, ze mi taki tradycyjny maz na papierku jest potrzebny jak broszka do kozucha to Ci napisze, ze wlasnie ja nie wychwalam swojej "nowej ojczyzny" pod niebiosa jak to czynia Polacy i Polki za granica, za co mnie niektore wyemigrowane forumowiczki opieprzyly nie raz, tylko planuje za lat pare powrot do kraju. A o byt swoj i dzieci martwi sie KAZDA kobieta, tu czy tam. Tylko TU nie biadoli a bierze tylek w troki i cos z tym robi. I palcem jej tez nikt nie wytyka jako tej, ktora rozbila rodzine, bo o rozwod wystapila. Panstwo kobietom pomaga ale one same o to tez zadbaly. Jak troche o tej mojej Finlandii poczytasz to sie dowiesz jak kobiety o swoj status tu walczyly i z tego teraz czerpia korzysci.

A to o czym pisze, ped do malzenstwa w PL to swieta prawda i prosze mi tu z mozgu wody nie robic i nie wmawiac, zesmy sie nagle takim tolerancyjnym i postepowym narodem stali. Bo za duzy i czesty mam kontakt z kobietami i dziewczynami w PL, zebym nogla lykac te patriotyczne bzdety jak pelikan.

2,989

Odp: Kobiety na zakręcie

"Ale nie pisalysmy o godnosci u siebie ani o wygladzie, tylko o mentalnosci kobiet, ktorym pali sie do malzenstwa"


Ale uwłaczacie polskim kobietom,wiadomo że realia tu a tam gdzie przebywacie(gdzie by to nie było)są zupełnie inne.Tutaj nawet prowincja już się zmienia.Właśnie mentalności kobiet KTÓRYM pali się do małżeństwa,są ludzie i są ludziska nie można tak uogólniać a mussaka zrobiła z polek co? Jeden wielki motłoch,zacofany uzależniony od facetów,ludzie nie tędy droga

2,990 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2012-07-27 10:29:24)

Odp: Kobiety na zakręcie
dalekiktos napisał/a:

"Ale nie pisalysmy o godnosci u siebie ani o wygladzie, tylko o mentalnosci kobiet, ktorym pali sie do malzenstwa"


Ale uwłaczacie polskim kobietom,wiadomo że realia tu a tam gdzie przebywacie(gdzie by to nie było)są zupełnie inne.Tutaj nawet prowincja już się zmienia.Właśnie mentalności kobiet KTÓRYM pali się do małżeństwa,są ludzie i są ludziska nie można tak uogólniać a mussaka zrobiła z polek co? Jeden wielki motłoch,zacofany uzależniony od facetów,ludzie nie tędy droga

Mussuka, nie mussaka nie robi z Polek, a nie polek - troszke szacunku droga Pani Zacietrzewiona, niczego i nikogo. One to same robia. Polecam lekture watku o KKZB. Zjawisko rzadko spotykane w moich obecnych kregach i ogolnie na Dzikim Zachodzie.
Fuj, ale zacofana antyklerykalna kapitalistyczna swinia ze mnie.

Posty [ 2,926 do 2,990 z 29,007 ]

Strony Poprzednia 1 … 44 45 46 47 48 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024