Kobiety na zakręcie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Strony Poprzednia 1 … 437 438 439 440 441 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28,471 do 28,535 z 29,007 ]

28,471

Odp: Kobiety na zakręcie

fiu fiu
same specjalistki ;-)
koniec końców ja idę ze swoimi na gela dzisiaj
a mój kolor to albo bezbarwny, albo krwista czerwień

a widziałyście jakiego stwora wczoraj w mieście widziałam! Link na FB
Kawencja, Ninka - Wy jesteście na FB? Ja się reaktywowałam i nadrabiam hehe. Za chwil parę nowe ciacho - dla mamy robię w prezencie dla jej szefa na urodziny - tort z pralinkami ferrero rocher :-D
co ja się naoblizywałam.... mniam.... krem z nutelli.... beza z mielonymi orzechami laskowymi....

Zobacz podobne tematy :

28,472

Odp: Kobiety na zakręcie
silkytouch napisał/a:

fiu fiu
same specjalistki ;-)
koniec końców ja idę ze swoimi na gela dzisiaj
a mój kolor to albo bezbarwny, albo krwista czerwień

a widziałyście jakiego stwora wczoraj w mieście widziałam! Link na FB
Kawencja, Ninka - Wy jesteście na FB? Ja się reaktywowałam i nadrabiam hehe. Za chwil parę nowe ciacho - dla mamy robię w prezencie dla jej szefa na urodziny - tort z pralinkami ferrero rocher :-D
co ja się naoblizywałam.... mniam.... krem z nutelli.... beza z mielonymi orzechami laskowymi....

Hej smile
Kurcze no widziałam, że u Was żubry hasają smile z lekka bym sie zdziwiła smile

Miesiąc temu jak wracaliśmy w nocy z wesela kuzynki, jadąc przez las mieliśmy okazję w ciągu 10 minut zobaczyć dziki, sarny i zające. Myślałam, że padnę, bo o ile dzika i sarny mam okazję czasem widywać, tak kicające szaraki mnie zaskoczyły smile
Uprzedzam pytanie.....trzeźwa byłam, bo robiłam tego dnia za kierowcę big_smile

Silky mnie dziś ten tort tez się w oczy rzucił smile
Ale jak przeczytałam ile z nim zachodu, to odpuściłam smile

28,473

Odp: Kobiety na zakręcie

Hej, nie ma mnie na FB, ale moge sie nad tym zastanowic. Po prostu usunelam, bo mnie ludzie zaczeli wkurzac.
Pomysle, bo warto by bylo te torty poogladac wink

28,474

Odp: Kobiety na zakręcie

Kawka, primer daje się po to by lakier lepiej się trzymał plytki. Hard może służyć do przedłużenia paznokci,sklejenia pęknietego paznokcia lub pogrubienia cienkich paznokci. Moje często się wyginały i wtedy pękała hybryda. Jak daję hard mam mocniejsze i grubsze paznokcie ,dzięki temu mogę mieć długie ale bez przesady. Jeżeli macie mocne paznokcie to wystarczy primer .   Jak mi pęknie paznokieć a nie chcę robić na nowo paznokci to hardem smaruję na wierzch i utwardzam . Hard jest bezbarwny za 29 zł oraz mleczny i bialy za 37 zł. 

Silky nie mam FB i nie chcę mieć, dlatego zdjęcia ogladam na poczcie.

28,475

Odp: Kobiety na zakręcie

Czesc Zakretki, jak weekend?
Bo moj byl OK, ale nie wiedziec czemu, zlapalam dola. Latorosl wrocila od ojca (miala ferie jesienne) i chyba widok tego czlowieka tak na mnie dziala. Choc od rozwodu minelo 8 lat, ja poczulam taka wszechogarniajaca niechec i dostalam sraczki myslowej pt. gdzie ja mialam oczy, przeciez ja tego goscia nawet nie tolerowalabym jako znajomego. I jakim cudem, takie fajne mam dziecko. Nie wiem, co mi odbilo, moze hormony. Bo jak wiecie, odstawilam krazek w zwiazku ze staraniami o dziecko. I nie wiem, czy juz jestem w ciazy, co wydaje mi sie niemozliwe, czy to objawy detoksu po hormonach. Mam wielki biust, boli mnie jak cholera, az budze sie w nocy, zmiany nastrojow, brak okresu (spozniony, ale tylko 3 dni) i jeden test ciazowa pozytywny (bardzo blada kreska), ale drugi negatywny, zrobiony nastepnego dnia. Klade zatem moje jazdy na karb jesiennej chandry. I braku sztucznych hormonow.

Nina, trzymalam dluzej paznokcie, zrobilam 3 warstwy cieniutkie lakieru. Nie mam jeszcze primera ani hardera, bo chce zobaczyc, czy bedzie lepiej. Dzieki za wszystkie rady.

Silky, sernik wyszedl super, kolezanka zachwycona. Zmotywowana jest maksymalnie, ma juz 10 kg mniej, sernika nie robila wczesniej, wiec nawet jej dalam do domu. Dziekuje za przepis!

28,476

Odp: Kobiety na zakręcie

Hej poniedziałkowo smile

Kawciu i mnie dopadł dół w związku z eksem poteflonem. Chujek jeden sad
Prozaiczna sprawa jak zabranie młodej do ortopedy na kontrolę.
Ostatnio ja jechałam, musiałam się zwolnić pare godzin, no bo akurat tak, a nie inaczej lekarz przyjmuje.
Prosiłam poteflona, jedź teraz ty. Bo ja już dość mam fochów w pracy odkąd młoda nogę zwichnęła.
szkoda gadać, mówię wam ;( Ile to wymówek się nasłuchałam. szkoda gadać sad

A pamietam jego słowa sprzed kilku lat... pamiętaj zawsze możesz na mnie liczyć, młoda jest dla mnie najważniejsza na świecie.
No niestety, stała się dzieckiem gorszego sortu sad

Kawciu może jednak ciąża? trzymam kciuki smile

28,477 Ostatnio edytowany przez silkytouch (2016-10-24 10:14:35)

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

Silky, sernik wyszedl super, kolezanka zachwycona. Zmotywowana jest maksymalnie, ma juz 10 kg mniej, sernika nie robila wczesniej, wiec nawet jej dalam do domu. Dziekuje za przepis!

cieszę się bardzo :-D
zabłysnęłaś hehe. A Tobie też ten sernik smakował? Czuć, że jest inny, ale daje się zjeść.
10kg to ładnie, ale niech na siebie uważa - rozsądek, badania, dużo wody do picia krwi itd.
to jest dieta potencjalnie niebezpieczna, trzeba być świadomym zagrożeń.
Mi się w 2013 udało zejść z 82 do 59. Ostatecznie utrzymuję stan 62-65. Już 3,5 roku więc jest całkiem nieźle

a doła prywatnego łapałam w piątek
wątpliwości, że po co, kim dla niego jestem, że wciąż krecę się w kólko, czuje się jak powietrze, nic nie znaczę dla niego, tylko obsługa domu, a tak bardzo bym chciała żeby przyszedł, przytulił i powiedział "cieszę się, że jesteś"... i że przytulam się a on nic. Że dotyka tylko wtedy gdy sam chce, że to on rozdaje wszystkie karty, a ja jak jego marionetka. Okazało się jeszcze że miałam jechać z nim do pracy w niedzielę o 7:30. Już byłam bliska rezygnacji z imprezy, schowania się pod poduszkę i poryczenia się. Udało mi się pozbierać, nie odpuściłam tego co miałam zaplanowane, powiedziałam że ok, pojadę z nim do pracy, ale na imprezę też jadę i po prostu wrócę w nocy lub nad ranem.

Ostatecznie byłam na tej swoje imprezie z okazji 25lecia okręgowej izby zawodowej. Wybawiłam się fantastycznie, potańczyłam, pośmiałam się. Zrobiłam hihi piorunujące wrażenie na byłym szefie mojego męża! Na przerwie kawowej, podczas części oficjalnej stał on w towarzystwie prezesa krajowego, kilku innych prezesów okręgowych, ja stałam sama jakieś 1,5 od nich. W pewnym momencie mnie zauważył, i na cały głos: "Silky, o .... nie poznałem Cię! Jak Ty to robisz czy jakoś tak -  mina BEZCENNA (efekt łał, z rozdziawioną buzią). Fakt, nie widział mnie nigdy w sukience, czerwonych szpilkach i profesjonalnym makijażu :-) drugie łał było jak przyszłam na część wieczorną w sukience wieczorowej :-)
ogólnie to się z koleżanką świetni bawiłyśmy, podczepiając się pod stolik z naszą panią prezes i innymi vipami - z naszego stolika musiałyśmy się ewakuować bo przykleił się jeden pijany kolega, który bardzo nachalnie i prostacko próbował nas podrywać. Do stolika z vipami nie miał na szczęście śmiałości podejść i nam odpuścił - znalazł sobie inną ofiarę
do domu wróciłam grzecznie, po 03:00 nad ranem (uwzględniając 1,5h drogi autem) potwierdzając tezę, że nie pijąc alkoholu można się świetnie bawić

w domu znów jakby bardziej powiało chłodem :-/
staram się nie ulegać temu nastrojowi - mam swoją pracę, nią się zajmuję

28,478

Odp: Kobiety na zakręcie

Witajcie deszczowo i pochmurnie dzisiaj. Niestety jesien w swojej najgorszej odslonie dotarla juz do nas. Jest tak ciemno rano, ze moje wstawanie z lozka przypomina zwlekanie sie obloznie chorego.

Co do lakierow, to ja jesienia i zima preferuje mocniejsze barwy, bo w nude czy pastelach wygladam, jakbym pazurow nie miala:) Pastele zostawiam na lato, kiedy mam opalone dlonie i fajnie to kontrastuje:)

A te mazidla to niue takie esy floresy tylko delikatny decor, np. ostatnio mialam takie biale motywy na dwoch paznokciach, na lewej dloni bialy kwiatuszek i diamencik obok, na prawej motylek i diamencik. teraz tylko ta mgielka brokatowa na pol paznokcia i tylko na 4-ch palcach. Nie podobaja mi sie takie potwornie popackane czy ozdobione pazury. Szczegolnie te o dlugosci i ksztalcie szpon.

Widzialyscie silky w akcji?:) I ona sie meza w ogole jeszcze slucha, ha ha:)) Nasz zakretkowy Bruce Lee:)

28,479

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

I nie wiem, czy juz jestem w ciazy, co wydaje mi sie niemozliwe, czy to objawy detoksu po hormonach. Mam wielki biust, boli mnie jak cholera, az budze sie w nocy, zmiany nastrojow, brak okresu (spozniony, ale tylko 3 dni) i jeden test ciazowa pozytywny (bardzo blada kreska), ale drugi negatywny, zrobiony nastepnego dnia. Klade zatem moje jazdy na karb jesiennej chandry.

skocz po pracy do laboratorium, zrób sobie test z krwi - prosto, szybko, tanio i na 100%
wtedy będziesz wiedziała czy umawiać się już na wizytę
a jeśli tak to.... GRATULACJE

28,480 Ostatnio edytowany przez silkytouch (2016-10-24 10:12:54)

Odp: Kobiety na zakręcie

dubel

28,481

Odp: Kobiety na zakręcie

Silky,
skoczylabym na taki test, ale czasu nie mam, bo terminarz u mnie napiery jak gumka w matkach. Dzisiaj na przyklad z mloda na rehabilitacje dzisiaj musze pojechac. I codziennie cos. Mam plan, ze robie nastepny test w weekend I jak ujemny, a ja nadal mam samopoczucie ciezarnej, ide do gina.

Monia,
u mnie w takich sytuacjach, kiedy prosilam o pomoc, czesto szlo na noze. Wlasciwie zawsze szlo na noze. Teraz mam pozamiatane,bo mieszkamy na szczescie daleko od tego pawiana. Wiec czasem to Helmut z Mloda chodzi do lekarza. Natomiast eks maz ma wymagania I uwagi do mojego sposobu wychowania. I uroczyscie mu zawsze mowie, ze mnie moze w tej kwestii pocalowac w d.... Poza tym mloda wracala chora, to on mial w dupie, ze ja musze wolne brac, albo placic 50 EUR za dzien za opiekunke. Ale teraz sie to zmieni, bo ide do sadu I bede to wszystko miala na pismie. A niemieckie prawo nie jest takie lajtowe jak polskie albo belgijskie.
Wiesz Monia, ja czuje totalne, obezwladniajace zniechecenie do niego. I nie nienawisc, ale jakis smutek. trudno to opisac. Ale jak go widze, to mam gorzej .

Mloda ma psychoterapeutke, bo po Swietach w zeszlym roku z tatusiem I jego nowa flama poplakiwala, czula sie zagubiona. I psychoterapeutka uwaza, ze jedynym problemem jaki Mloda ma jest tatus i jego pancia, ktora jest o Mloda zazdrosna jak kobieta o kobiete. I to rzutuje na jej samopoczucie.  Modle sie, zebysmy wyladowali w tej Bawarii, jeszcze dalej od tego siurka.

28,482 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2016-10-24 10:33:59)

Odp: Kobiety na zakręcie

ja nie wiem co z tymi chłopami sie dzieje. mój poteflon...tfu...nie mój w sumie...żale jakieś mi wylewa, jak to mu ciężko, jakie to on ma problemy itp itd.
Coś tam nie idzie po jego myśli a ja mam tego wysłuchiwać? Ucięłam rozmowę, bo swoich problemów mam dość, niepotrzebne mi jego na dokładkę.
Motylek pukał się w głowę, co z niego za palant, żeby byłej żonie się żalić.

Motylek pomaga mi też w razie jakiś awaryjnych sytuacji, no ale teraz wyjątkowo nie da rady. No i kurna w końcu młoda ma ojca.
Podobno sad

szok, żeby być o dziecko zazdrosnym. Nieźle szurnięta ta baba Twojego eksa Kawciu sad

28,483 Ostatnio edytowany przez Kawencja (2016-10-24 10:43:47)

Odp: Kobiety na zakręcie

No moj eks mi sie nie zali , ale czasem usiluje flirtowac. To juz chyba bym wolala, zeby mi sie zalil Monia, wiesz? wink))
Moj eks to czlowiek sukcesu, powiedzial, ze jak go zostawie, to szczezne, wiec o problemach gadal nie bedzie. natomiast jak mu nowego dziecka pogratulowalam, to sie zaczerwienil I powiedzial, ze to zupelnie nieplanowane... Poziom, co? wink))))))))))))))

Bardzo dobrze, ze ucielas rozmowe. Jedyny temat jaki macie wspolny, to Mloda. Z reszta niech spada.

Kurcze, dzwonilam do laboratorium. W Reichu takie testy tylko u gina. Wiec musze sie I tak umowic. AAAAAAAAle jestem zla wink

28,484

Odp: Kobiety na zakręcie

Co jeden egzemplarz to lepszy sad

Kawciu ze spokojem, jak ma być ciąża, to wyjdzie prędzej czy później smile

28,485

Odp: Kobiety na zakręcie

Och Moniu, cierpliwosc nigdy nie byla moja mocna strona  wink

28,486

Odp: Kobiety na zakręcie

Oj, nie widzialam tych Waszych postow, bo mialam otworzone na okienku, w ktorym pisalam i dlatego sie nie odnioslam.

To teraz po kolei:

silky - masz dupka nie meza, tak krotko i tresciwie to skomentuje. Na tej imprezie wygladalas bosko i kazdy normalny maz balby sie puscic taka kobiete sama. A juz jak musialby, to by ja wycalowal i wysciskal przed i po, zeby jej glupoty z glowy wybic:) Mnie tam daleko do Twojej urody ale jak przymierzylam kiecke w sobote i pokazalam Kretowi, to wlasnie tak zareagowal - nie wiem, czy Cie powinienem tam puscic. W zartach rzecz jasna, bo nie jest chorobliwie zazdrosny i zaborczy. Ale to milo uslyszec cos takiego a nie trafic na tafle lodu. Ciekawe ile czasu jeszcze uplynie zanim ktos sie Toba porzadnie zajmie:)

Kawcia - cycki i hormony to tez chyba taki PMS troche? Ale byloby git, gdybys juz zaszla, wiec informuj ciotki Zakretki na biezaco:)

A co do eksow, to chyba sie podswiadomie umowilysmy jakos, bo ja tez w miniony czwartek mialam watpliwa "przyjemnosc" spotkac mojego eksa w takim urzedzie ds. praw dziecka czy jakos tak. Chodzilo o ustalenie alimentow od panstwa na kolejny rok, bo eks od 4 lat jest bezrobotny i od 2-ch dostaje juz tylko zasilek z czego placic mi nie moze, wiec placi panstwo. Pani urzedniczka jest nowa i chciala nas zobaczyc i ustalic co i jak zanim taka decyzje wyda. Wiec przy okazji wyszly takie kwestie jak spotkania tatusia z corka. Ustalone byly w trakcie rozwodu co drugi weekend i czesc wakacji. W praktyce w tym roku ostatnio spotkala sie z nim na jego urodziny, czyli koniec marca. Pozniej zero kontaktu z jego strony. Ani dnia w wakacje. Wszystko powiedzialam, a babka zdziewiona. Linia obrony eksa - bo my mu nie przywozimy malej na spotkania. No zesz! Ma auto, odleglosc 10km, jest ojcem, widuja sie (powinni) 2 x na miesiac i on nie ma kasy na paliwo! A nie placi zlamanego Euro na mala, ani prezentu ani kartki ani wyjsc dokadkolwiek - totalne zero. Drugi powod - mala do niego nie dzwoni i nie prosi o spotkanie! Bliska bylam siarczystego zaklecia po polsku albo finsku.
A wisienka na torcie to to, ze on dostaje do tego zasilku dodatkowe jakies 100€ miesiecznie wlasnie z tego wzgledu, ze ma gdzies wpisane te spotkania 2 na miesiac z corka, czyli dostaje kase na dziecko. Co mu urzedniczka przypomniala.
U nas tez byly teraz ferie jesienne od srody. Wiec zapytalam go: a czemu nie wezmiesz corki choc na dzien do siebie skoro i tak siedzisz w domu? Cisza.

Ja juz na niego nie licze, mam go generalnie gdzies i mala juz tez. Niemalze zmusilam ja, zeby poszla w piatek na jedna noc do niego, zeby jakos odnowic ich kontakty. Ale uczciwie mu zapowiedzialam, ze to ostatni raz, kiedy ja namawiam, on ma sie postarac zeby chciala tam bywac. No to sie postaral: poszli w piatek po poludniu podobno obejrzec swiatelka, dekoracje w takim wielkim lunaparku, mala jak pisala to zadowolona. Na miejscu eksowi nie spodobalo sie, ze duzo ludzi wiec w tyl zwrot. Mala myslala, ze pojda dokads indziej ale tatus skierowal sie do domu. Reszte wieczoru przesiedzieli przed telewizorem. Na moje pytanie jak bylo odpowiedziala - tak sobie. Na nastepna wizyte jej nie bede namawiac.

I zeby bylo weselej jeszcze okazalo sie, ze od 2004 roku mam podobno wylaczna opieke nad nia, jakis blad urzednikow w poprzednim miejscu, o ktorym dowiedzialam sie przypadkowo wyrabiajac malej paszport latem i co zostalo potwierdzone teraz przez te urzedniczke:))) Tak wiec nie potrzebuje juz nawet podpisow jasnie pana na zadnym papierku dot. spraw malej:)

Dla mnie i dla niej jej wlasciwym oppiekunem jestem ja i Kret, a tatus sobie gdzies tam za gorami, za lasami mieszka. Dla mnie wegetuje bardziej.

I tez nie moglam sie sobie nadziwic: co ja w nim kiedys widzialam.

28,487

Odp: Kobiety na zakręcie

No wlasnie Mussu, co ja widzialam? I to mnie jakos okrutnie zdolowalo. Bo przeciez czlowiek AZ TAK sie zmienic nie moze. ja po prostu tego , jaki on jest wczesniej widziec nie chcialam I pozwalalam mu skakac na swojej glowie przez tyle czasu. A trzeba sie bylo wyprowadzic, jak tylko zaszlam w ciaze, bo potem bylo juz tylko gorzej. Powiedzial moim rodzicom, ze nic nie robie, w domu z dzieckiem chodze I jestem centrum powstawania kosztow. A ja wzielam macierzynski, pojechalam do niego, zeby rodzina byla razem. No zesz jak sobie to przypomne, to mnie trzesie. Tlumacze sobie, ze bez tej wyboistej sciezki, nie poznalabym Helmuta...... ale I tak mnie juz nie napisze co, strzela.

28,488

Odp: Kobiety na zakręcie

CPK - fajne:) Nie chcial sie zamienic rolami? Moj eks kiedy sie stad wyprowadzal, to oczekiwal, wrecz namawial i niemalze zadal, zebym sprzedala ten dom i tez sie wyprowadzila. Ze niby to nasz wspolny byl i pol mu sie nalezy. A ja powiedzialam stanowcze veto, bo tu dzieci mialy szkoly i dosc juz mialam przeprowadzania ich z miejsca na miejsce. No i biedaczek zapomnial, ze to nie dom byl nasz wspolny, tylko kredyt w banku, ktory wzielismy pol roku wczesniej. Wiec po sprzedazy domu, minus podatek i zwrot pozyczki do banku zostaloby zero do podzialu:)) Ale dalam mu opcje: ja biore auto (tez wspolnie splacane i wtedy juz splacone), wyprowadze sie i bede mu placiuc alimenty a on zostaje na wlosciach i opiekuje sie dzieciakami. Oraz splaca kredyt. Zamilknal. Ale nie na wieki, bo nadal uwaza, ze go oszukalam w jakis tam sposob:)

Takie facety to pasozyty i wampiry energetyczne. Dlatego ja sie ciesze, ze mam taki nikly z eksem kontakt. I Ty tez im dalej bedziesz tym lepiej sie poczujesz.

28,489

Odp: Kobiety na zakręcie

Az nóż się w kieszeni czasem otwiera.
Nie chce mi sie wierzyć, że istnieją faceci, którzy po rozwodzie mają ochotę i im zależy na spotkaniach z dzieckiem. I do tego jeszcze nie każą się rozliczać z każdego wydanego grosza. Ja to między wierszami słyszę co drugie zdanie, ze taaaakie to on mi płaci alimenty i on teraz z niunią i bliźniakami biedę klepie.
Generalnie Motylek częściej widuje swoje dzieci, które ma koło 100 km od siebie, niż gamoń swoje dziecko, a jest dupek na miejscu.

28,490

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć
Widzę, że same problemy z tymi eks.
Ja wczoraj dostałam od męża dwie sukienki, bluzkę i wisiorek. 
Pogoda deszczowa, ale dobrze, że na drzewach wiszą jeszcze kolorowe liście. 
Kawka trzymam kciuki żeby to była ciąża

28,491 Ostatnio edytowany przez Kawencja (2016-10-24 14:28:40)

Odp: Kobiety na zakręcie
nina1234 napisał/a:

Cześć
Widzę, że same problemy z tymi eks.
Ja wczoraj dostałam od męża dwie sukienki, bluzkę i wisiorek. 
Pogoda deszczowa, ale dobrze, że na drzewach wiszą jeszcze kolorowe liście. 
Kawka trzymam kciuki żeby to była ciąża

Dziekuje Ninka!
Maz jak skarb! wink Takie prezenty, bez okazji, sam z siebie?;)

silkytouch napisał/a:

A Tobie też ten sernik smakował? Czuć, że jest inny, ale daje się zjeść.

Silky,
smakowal, bo dawno nie jadlam sernika i dla mnie byl pyszny, do kawy latte idealny:)
Helmut kwekal, ze dziwnie smakuje, ale on to okropnie wybredny jest. Mlodej natomiast nie dalam, bo slodzik. Kolezanka wcinala tak, ze zaczelam sie bac, czy dieta wytrzyma wink

28,492

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
nina1234 napisał/a:

Cześć
Widzę, że same problemy z tymi eks.
Ja wczoraj dostałam od męża dwie sukienki, bluzkę i wisiorek. 
Pogoda deszczowa, ale dobrze, że na drzewach wiszą jeszcze kolorowe liście. 
Kawka trzymam kciuki żeby to była ciąża

Dziekuje Ninka!
Maz jak skarb! wink Takie prezenty, bez okazji, sam z siebie?;)

silkytouch napisał/a:

A Tobie też ten sernik smakował? Czuć, że jest inny, ale daje się zjeść.

Silky,
smakowal, bo dawno nie jadlam sernika i dla mnie byl pyszny, do kawy latte idealny:)
Helmut kwekal, ze dziwnie smakuje, ale on to okropnie wybredny jest. Mlodej natomiast nie dalam, bo slodzik. Kolezanka wcinala tak, ze zaczelam sie bac, czy dieta wytrzyma wink

Prezenty bez okazji,  może zadośćuczynienie za rocznicę.

28,493

Odp: Kobiety na zakręcie
nina1234 napisał/a:

Prezenty bez okazji,  może zadośćuczynienie za rocznicę.

Jak to, zapomnialo mu sie?

28,494

Odp: Kobiety na zakręcie

Czesc wszystkim Zakretkom:)

U nas dzisiaj popruszylo z lekka, tzn. padal deszcz ze sniegiem. Idzie zima i to wczesniej w tym roku zajrzy, w pierwszej polowie listopada ma juz byc 5 cm sniegu.Fajnie, bo nie bedzie tak ciemno i ponuro. Pierwsze lampki swiateczne juz widzielismy:)

Jutro ruszamy z mala do Warszawy, prezenty pokupowane, kiecka jest, inne gadzety wyjsciowe tez, uff. Oby to juz bylo za mna. Bardzo stresujace sa takie wyjazdy, nigdy nie wiem co komu a najgorsze, ze niestety mam ograniczenie bagazowe wiec np. jakies porcelanowe drobiazgi odpadaja. Wiecie jak ja "lubie" zakupy ciuchowe wiec dla mnie wybrac cos dla 3-ch osob, plus sobie tez co nieco nowego, to gorzej jak odwalic dniowke w kamieniolomach. Ciesze sie tez, ze z rodzicami bede tylko w zasadzie jutro rano, ew. w czwartek wieczorem i w sobote pare godzin. Unikne bla bla bla oraz ciagania mnie po wszelkich Teskach i galeriach. Czego serdecznie nienawidze.

Pazury mam juz ponad tydzien i poki co zero problemow, nawet pomimo generalnych porzadkow weekendowych:)

28,495

Odp: Kobiety na zakręcie

Hej,
u nas dzis mgla i pada. Ale czasem lubie taka jesienna pogode. Najchetniej zalozylabym kalosze i poszla na spacer do lasu kolo domu.

Mussu,
Najlepsze paznokcie jakie mialam robione byly w Zlotych Tarasach w Warszawie. Nawet gwarancje daja. Siedza babeczki na chyba drugim pietrze. Nawet nie w boxie, tylko przy schodach maja taki openspace, a tam  lakiery OPI. I jak mi babeczka zrobila, to trzeciego tygodnia musialam je zdjac, bo mialam wielki odrost. Ale wygladaly jak nowe. Cos niesamowitego. Dlatego wlasnie po tych przejsciach z lakierem Semilac kupilam OPI. tak spektakularnych efektow nie mam, ale trzymaja sie pieknie dwa tygodnie pomimo sprzatania i innych prac domowych.  Wiec jak juz Cie wyciagna na te spacery do sklepu, a bedziesz miala odprysk, to pedz tam i oddaj sie w ich rece wink
Moi rodzice na szczescie na zakupy mnie nie wyciagaja. Zabieraja za to Babla do Lazienek, a i ja sie czesto dolaczam, bo jako dziewczyna z Mokotowa mam do tego parku wiele sentymentu. Pierwsze spacery ze starymi, potem randki....

A tak poza tym to mam wizyte u gina jutro. Zrobilam test bardzo czuly, wyszedl negatywny, wiec cos sie ze mna dzieje. Pewnie hormony szaleja po odstawieniu antykoncepcji, ale czuje sie tak podle, ze musze cos z tym zrobic. Tak mnie biust boli, ze budze sie w nocy, sikam ciagle i nie moge spac. Masakra. Do tego mam wielkiego pryszcza na brodzie. Najchetniej zanalazlabym jakas jaskinie i tam zalegla, zeby nie straszyc ludzi.

28,496

Odp: Kobiety na zakręcie

witam i ja

u nas deszczowo, zimno - jesień panie na całego
ale to znaczy, że już coraz bliżej lata :-)
na zbliżające się święta nie cieszę się. Może się uda i moi rodzice będą w nowym domu to byśmy zrobili u nich. Ja u siebie nie mam ochoty w tym roku, nie czuję tego.

prezenty lubię robić jak kogoś dobrze znam, lubię sprawiać przyjemność. Nie lubię prezentów "odfajkowanych".

28,497

Odp: Kobiety na zakręcie

A my w tym roku sie tak troche "wypielismy" i znowu, jak w zeszlym roku, jedziemy na narty. Tym razem do Austrii. Na caly tydzien. A potem w styczniu jade do Wawy, do rodzicow. Tesciowie na Sylwestra jada ze znajomymi w gory, wiec sie z nimi zobaczymy jak wroca.
I ciesze sie powiem Wam, bo bedzie snieg, spacery, narty i wigilijna kolacja w restauracji.
Z poganskich zwyczajow, nie moge sie doczekac swiatecznych dekoracji, ale z tym musze poczekac do 1go grudnia. Nietety. Bo najchetniej powyciagalabym moj ukochany kicz juz teraz.

28,498

Odp: Kobiety na zakręcie

mam do Was pytanie techniczne - jak chcę poczytać nasz wątek to muszę wertować strona po stronie czy jest gdzieś opcja przeskoczenia do strony X?

28,499

Odp: Kobiety na zakręcie

Hejka smile
U nas też deszczowo i ponuro. Tylko spać smile
Kawciu, może te objawy to jednak po odstawieniu hormonów. Organizm pewnie trochę poszaleje, zanim się unormuje wszystko. No ale dobrze, że do gina się wybierasz, nie ma co zgadywać, tylko oddać się w ręce fachowca.


A co do świąt, to jestem tradycjonalistką. Jakoś nie wyobrażam sobie wigilii gdzieś w restauracji wśród obcych.
Chociaż wielkich spędów rodzinnych tez nie lubię.

28,500

Odp: Kobiety na zakręcie
silkytouch napisał/a:

mam do Was pytanie techniczne - jak chcę poczytać nasz wątek to muszę wertować strona po stronie czy jest gdzieś opcja przeskoczenia do strony X?

Trzeba wertować chyba, bo ja tez kiedyś chciałam przeskoczyć dalej, ale nie bardzo sie dało.

28,501

Odp: Kobiety na zakręcie
silkytouch napisał/a:

witam i ja

u nas deszczowo, zimno - jesień panie na całego
ale to znaczy, że już coraz bliżej lata :-)
na zbliżające się święta nie cieszę się. Może się uda i moi rodzice będą w nowym domu to byśmy zrobili u nich. Ja u siebie nie mam ochoty w tym roku, nie czuję tego.

prezenty lubię robić jak kogoś dobrze znam, lubię sprawiać przyjemność. Nie lubię prezentów "odfajkowanych".

silky, wyjedzcie dokads. Swieta w takiej atmosferze to masakra a jak bedziecie w jakims fajnym miejscu, to moze i maz nabierze kolorkow. Chyba, ze jak piszesz, u rodzicow.

Z tymi prezentami to jest tak, ze ja tez chetnie obdarowuje, ale wtedy kiedy wiem, czym sprawie komius radosc. A w przypadku moich rodzicow to jest masakra, oni wszystko maja, niczego nie potrzebuja, a po co to, a szkoda pieniedzy, a nie trzeba bylo itd. Znowu widzac sie raz na ruski rok nie przywiezc nic tez glupio. Tata najgorszy, nic nawet nie podpowie. Kupilam mu jednak wczoraj super ocieplana kamizele, z jednej taka jak pikowana kurteczka, z drugiej fleece i mozna ja obracac na jedna i na druga strone. Do tego fajny kolorowy szalik. On jezdzi czesto na dzialke, tam jest dosc chlodno w domu wiec ta kamizelka powinna mu sie przydac. Mamie bezowy lejacy taki jakby blezerek bez zapiecia i sliczna do tego pastelowa apaszke, dla chrzesniaka nie mialam problemu: LEGO i Star Warsy, slodycze od mikolaja, kalendarz adwentowy dumle i pare bliuzeczek. Czekoladki Fazera, takie, jakich w PL nie ma i 3 flaszki roznych tutejszych gluhwine, na swieta beda mieli jak znalazl. I tyle, walizka to nie bagaznik, a ja tez musze wziac kupe ciuchow ze soba na te imprezy.

Ja nie lubie robic prezentow niespodzianek, chyba, ze rzeczywiscie znam czyjes marzenia i gusta od podszewki. Wole o wiele bardziej jak mi ktos podpowie albo zwyczajnie powie czego oczekuje. A nie takie, eee nic, ee nie rob sobie klopotu. No dzieki, wlasnie wtedy klopot mam)

28,502

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

silky, wyjedzcie dokads. Swieta w takiej atmosferze to masakra a jak bedziecie w jakims fajnym miejscu, to moze i maz nabierze kolorkow. Chyba, ze jak piszesz, u rodzicow.

Mussu - ja już nie planuję, zmęczyłam się już. Zobaczymy co samo wyjdzie.
Wczoraj rozmawiałam chwilę ze starym znajomym, który odwiedził nas ostatnio. Od razu wyczaił, że coś jest nie halo między nami i powiedział, że to bardzo widać. On też po rozwodzie, ale w nowym związku.
Nic to...
nabrałam wiatru w żagle w sobotę - teraz postaram się jak najdłużej to pielęgnować w sobie - pozytywną energię :-)

28,503 Ostatnio edytowany przez Kawencja (2016-10-25 10:37:13)

Odp: Kobiety na zakręcie

dubel

28,504 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2016-10-25 13:57:00)

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

A co do świąt, to jestem tradycjonalistką. Jakoś nie wyobrażam sobie wigilii gdzieś w restauracji wśród obcych.

O, ja jak najbardziej:) Nie musiec nic robic tylko wypieknic sie na bostwo, meza i dzieci pod pache i isc pogoscic sie - marzenie:) Spedzilam tak kiedys swieta i Sylwestra z rodzicami w Koscielisku, bylo ekstra. Do poludnia narty, potem kapiele, odpoczynek, strojenie sie, a na wigilie wszyscy wczasowicze zasiedli do takiego stolu w podkowe. Byly super potrawy, troche takie goralskie ale dobre, byly koledy wspolne, byl oplatek, ludzie lazili miedzy soba i zyczyli wzajemnie wesolych, prezenty byly potem juz w pokoju. A pozniej poszlismy cala wataha (moze ze 20 osob) z pochodniami i spiewem, w sniegu przez las i wies do kosciolka na wzgorzu na pasterke. Spiewy gromkie w tym lesie odstraszyly chyba wszystkie wilki na pol roku:) Kosciol pelen gorali w ich strojach a jak rykneli na cale gardlo Wsrod nocnej ciszy, to az ciary mialam. Sylwester tez byl ekstra, choc ja wtedy szczylek bylam i wiecej po pokojach z dzieciarnia biegalam niz balowalam. Rano dorosli mega kac a my wolnosc i swoboda;) wieczorem kulig po Dolinie KOscieliskiej, pochodnie, piesni, grzaniec, bigos i znow zabawa do rana. To byly wczasy z FWP u mojego taty, wiec sporo osob i tak sie znalo, nie bylo tak obco, wrecz przeciwnie. I obylo sie bez awantur, plotek rodzinnych, dogryzania itp. Panie wypoczete, panowie zadowolenie bo bez siat i kolejek czas przedswiateczny spedzili, dzieciaki szczesliwe, ze rodzice do gardel sobie nie skacza:) Same plusy dodatnie.

28,505

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
silkytouch napisał/a:

mam do Was pytanie techniczne - jak chcę poczytać nasz wątek to muszę wertować strona po stronie czy jest gdzieś opcja przeskoczenia do strony X?

Silky, mozna
Jak masz pasek z adresem, to na koncu masz =750 (obecny numer strony). Wpisz tam z palca strone, na jaka chcesz sie przenies i nacisnij enter (albo "go" w telefonie, zalezy jaki masz wink)

DZIĘKI - DZIAŁA :-D
super!

Odp: Kobiety na zakręcie

Witajcie serdecznie smile Może przyjmiecie do swojego zacnego grona zakręconego na punkcie muzyki i rymów mężczyznę?

28,507

Odp: Kobiety na zakręcie
silkytouch napisał/a:

mam do Was pytanie techniczne - jak chcę poczytać nasz wątek to muszę wertować strona po stronie czy jest gdzieś opcja przeskoczenia do strony X?

Silky, mozna
Jak masz pasek z adresem, to na koncu masz =750 (obecny numer strony). Wpisz tam z palca strone, na jaka chcesz sie przenies i nacisnij enter (albo "go" w telefonie, zalezy jaki masz wink)

Z prezentami mam Mussu podobnie. A do tego ja mam problem jak Helmut mi robi present niespodzianke. To dla mnie stress okropny. No chyba, ze bizuteria, wtedy lubie... wink)))

Silky,
a powiedz, czy Ty go tlumaczysz? Bo ja eksa tlumaczylam. Z fochowego zachowania. Przed soba. Przed znajomymi. Ze to, a tamto, ze zmeczony, ze przemeczony, ze stres w pracy. Jesli tak robisz, to przestan. Bedzie Ci latwiej. Nie zaliczysz dolow. No i zero oczekiwania, ze on sie zmieni i zacznie zachowywac tak, jak bys chciala. Bo nie zacznie. Przestan oczekiwac, bo to rodzi napiecie i coraz wiecej sytuacji bedziesz analizowala pod tym katem: czego bys Ty chciala, a czego on nie zrobil. On tego nie zrobi. Taki juz jest. Powinno byc Ci latwiej.


Moniu
no wlasnie tez mi sie wydaje, ze hormony.
Co do Swiat to albo wielki sped, albo gory. A najlepiej wynajety domek w gorach i rodzina w nim. Ale rodzice juz sa za starzy, wiec nie dam rady ich wyciagnac.

28,508

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

Silky,
a powiedz, czy Ty go tlumaczysz? Bo ja eksa tlumaczylam. Z fochowego zachowania. Przed soba. Przed znajomymi. Ze to, a tamto, ze zmeczony, ze przemeczony, ze stres w pracy. Jesli tak robisz, to przestan. Bedzie Ci latwiej. Nie zaliczysz dolow. No i zero oczekiwania, ze on sie zmieni i zacznie zachowywac tak, jak bys chciala. Bo nie zacznie. Przestan oczekiwac, bo to rodzi napiecie i coraz wiecej sytuacji bedziesz analizowala pod tym katem: czego bys Ty chciala, a czego on nie zrobil. On tego nie zrobi. Taki juz jest. Powinno byc Ci latwiej.

już go nie tłumaczę, ani przed sobą, ani przed innymi. Jak ktoś dopytuje to tylko mówię, że nie mam na to wpływu
Bardzo długo go tłumaczyłam, szukałam powodów, starałam się wyprzedzać myślami i sprawiać by było mu łatwiej.
staję coraz bardziej z boku
nie dołuję się tak bardzo jak jest gorzej i nie cieszę się zbytnio jak jest lepiej
przyjmuję to co jest

28,509

Odp: Kobiety na zakręcie

Oj Silky, czyli robisz najlepiej jak mozesz.
Przykro mi, ze masz taki ciezki czas.
Nie wiem, jak Ci pomoc. Najgorzej, ze takich przypadkach jestesmy tak naprawde sami ze soba. Zanim sama nie dojdziesz do tego, co dalej, to tak wlasnie bedzie i bedziesz w tym sama.
Trzymaj sie.

28,510

Odp: Kobiety na zakręcie
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Witajcie serdecznie smile Może przyjmiecie do swojego zacnego grona zakręconego na punkcie muzyki i rymów mężczyznę?

jak Chorwat, to zawsze:) Mam slabosc do Chorwatow:) Ale nie wiem czy zniesiesz te nasze biadolenia:))

28,511

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć smile

To i ja ponarzekam na pogodę. Masakra jakaś... Najchętniej nie wychodziłabym z łóżka rano (mimo, że póki co faceta tam brak big_smile ). Ciągle walczę z infekcją i póki co przegrywam tą nierówną walkę.
W pracy od kilku tygodni mega zapieprz, dużo stresu, więc ogólnie jakoś organizm mi się buntuje. Ciągle zmęczona, przesunięcie @@@, ehhh. Rozważam wizytę u lekarza, co by mi skierowanie na jakieś badania dał.

Ja exa ciągle tłumaczyłam zawsze i wszędzie ... i starałam się wszystko tak uprzednio organizować, żeby przypadkiem nie zaistniała potencjalnie groźna sytuacja, podczas której dałby wszystkim do wiwatu a mnie byłoby głupio i wstyd ... Straszne to było.

Studia bardzo absorbujące, ale jestem ciągle na fali zadowolenia z decyzji ich podjęcia big_smile

Sprawy damsko-męskie póki co w uśpieniu...

28,512

Odp: Kobiety na zakręcie

Pytajka,
herbate z imbirem polecam. I pierzyne.
Co do @, czy robilas dokladne badania tarczycy? Jesli nie, to polecam. Wiele osob nie zdaje sobie nawet sprawy, ze ma z nia problem.


Wielbiciel Lidiji Bacic,
czesc.

Odp: Kobiety na zakręcie

Mussuko, dokładniej rzecz ujmując: jestem Polakiem zakochanym w Chorwacji od pierwszego spojrzenia smile Na zawsze. Jak tam powiadają: zauvijek! smile
Pytajko, na podniesienie odporności dobry jest wyciąg z jeżówki (Echinacea). Jeżeli można wiedzieć, tajniki jakich studiów zgłębia Twój umysł?
Kawencjo, sympatyczne cześć płynie z mojej strony smile
Hvala od srca za miłe powitanie mej skromnej osoby.
Lubię utwory tego piosenkarza:

28,514

Odp: Kobiety na zakręcie
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

jestem Polakiem zakochanym w Chorwacji od pierwszego spojrzenia smile Na zawsze. Jak tam powiadają: zauvijek! smile

Witaj Wielbiciel :-D
Podobne klimaty - moja zauroczenie to Czarnogóra, w Chorwacji za dużo mi tłumów. Choć nie wątpię, że miejsca bez ogromnych ilości turystów da się zapewne znaleźć

witam przy porannej kawie
zacznę banalnie, od przyziemnych, babskich tematów - umówiłam się z dziewczyną, która mnie "robiła" na sobotnią imprezę, że wprowadzi mnie w tajniki sztuki makijażu. Wiek mam stosowny hehe na rozpoczęcie przygody z codziennym, delikatnym mejkapem ;-)
zacząć musimy od poziomu "0" - jakoś tak 36 lat minęło bez malowania się... w dzisiejszych czasach to prawie dinozaur

od tej soboty znów jakby ochłodzenie klimatu, ale mam wiatr w żaglach i płynę do przodu!

miłego dnia dla wszystkich!

28,515

Odp: Kobiety na zakręcie

Hej!!!

Kawciu piję własnie z imbirem, nawet się poświęcam i zjadam ... Wczoraj byłam u lekarza, oczywiście kazał iść na L4 a ja z powodu aktualnej sytuacji w pracy nie bardzo mogę... Tzn. mogę, bo wiem, że szef żadnych "ale" by nie miał (pod tym względem mam super miejsce pracy) ale poczucie obowiązku mi nie pozwala ... Przede mną długi weekend, to się wykuruję wink

Wielbicielu Lidiji Bacic - zaczęłam studiować psychologię smile

Miłego dnia!

Odp: Kobiety na zakręcie

Witaj Silkytouch smile Zapewne podziwiałaś niezwykłe w każdym calu Jezioro Szkoderskie. Widziałem jego zdjęcia w Internecie i muszę zobaczyć to cudo natury. Podobnie marzy mi się odwiedzenie Ljubljany. Dotychczas jedynie przejeżdżałem (głównie nocną porą) przez Słowenię. Nie malujesz się... Cenię sobie naturalne piękno kobiecej twarzy. Delikatny makijaż też robi wrażenie na mojej męskiej Duszy.
Coraz więcej naszych rodaków decyduje się na spędzenie urlopu w rajskiej Chorwacji. Niestety nie zawsze zachowujemy się tam odpowiednio. Piszę te słowa z nieukrywanym smutkiem.
Pytajko, psychologia to fascynująca dziedzina wiedzy. Powodzenia i samych piątek na studiach! 
Udanej środy smile

28,517

Odp: Kobiety na zakręcie

Czesc Zakretki!

Pytajka, wez sie nie unos tutaj i bierz to L4, szybciej sie wykurujesz!
Pod pierzyne marsz!

Silky,
to ja mam taka ochote ostatnio na czerwona szminke... Maluje sie delikatnie, do pracy. Niewidocznie. Na impreze uzywam eyelinera i troche mocniej tuszuje oko, roz, blyszczyk na usta itp. Ale mnie naszlo na blade lico i krrrrwista czerwien... Chcialabym taka pania, co by mnie nauczyla i doradzila, czy ja w ogole moge walnac taki kolor. wink
Milej lekcji Ci zycze!

A reszta Panienek, co tak cicho!? wink

28,518

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć smile
Ja tez raczej delikatnie się maluję na co dzień.  Nie lubię mocnego makijażu, bo wydaje mi się, że panie w "moim wieku" raczej postarza a nie odmładza smile
Mam taka jedną kobitkę na zumbie, jest może starsza ode mnie dwa, trzy lata. Ale kurka twarz spalona solarium  i ten masakryczny mocny makijaż nawet na zumbie sad no nie moje klimaty jednak. Wygląda strasznie staro.

Kiedyś wybrałam się  do takiej jednej makijażystki na lekcję makijażu.  A może raczej na porady co mi pasuje, a co nie. Wiem jakich błędów nie popełniać. Ale w sumie to ograniczam się do podkładu, pudru, lekko róż i tusz na rzęsy smile

28,519

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

Ale w sumie to ograniczam się do podkładu, pudru, lekko róż i tusz na rzęsy smile

to ja przy Tobie praktycznie Sauté jestem ;-)
jedynie delikatnie podkład dla wyrównania koloru cery i henna raz na jakiś czas na rzęsy

28,520

Odp: Kobiety na zakręcie
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Witaj Silkytouch smile Zapewne podziwiałaś niezwykłe w każdym calu Jezioro Szkoderskie. Widziałem jego zdjęcia w Internecie i muszę zobaczyć to cudo natury. Podobnie marzy mi się odwiedzenie Ljubljany. Dotychczas jedynie przejeżdżałem (głównie nocną porą) przez Słowenię. Nie malujesz się... Cenię sobie naturalne piękno kobiecej twarzy. Delikatny makijaż też robi wrażenie na mojej męskiej Duszy.
Coraz więcej naszych rodaków decyduje się na spędzenie urlopu w rajskiej Chorwacji. Niestety nie zawsze zachowujemy się tam odpowiednio. Piszę te słowa z nieukrywanym smutkiem.
Pytajko, psychologia to fascynująca dziedzina wiedzy. Powodzenia i samych piątek na studiach! 
Udanej środy smile

jezioro Szkoderskie, Pivskie, Kotor wraz z przepiękną zatoką, Durmitor, niesamowite dróżki bez asfaltu po górach... tylko wybrzeże odstrasza ilością ludzi. Drugi wielki niewypał to jak dla mnie Zablijak, most i kanion Tary - komercha na maxa!

28,521

Odp: Kobiety na zakręcie
silkytouch napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Ale w sumie to ograniczam się do podkładu, pudru, lekko róż i tusz na rzęsy smile

to ja przy Tobie praktycznie Sauté jestem ;-)
jedynie delikatnie podkład dla wyrównania koloru cery i henna raz na jakiś czas na rzęsy

Henny nigdy nie próbowałam smile Chociaż kusi mnie, żeby sobie brwi przyciemnić trochę. Ale boje się, że wyjdą skrzydła kruka hehe smile

Odp: Kobiety na zakręcie
silkytouch napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Witaj Silkytouch smile Zapewne podziwiałaś niezwykłe w każdym calu Jezioro Szkoderskie. Widziałem jego zdjęcia w Internecie i muszę zobaczyć to cudo natury. Podobnie marzy mi się odwiedzenie Ljubljany. Dotychczas jedynie przejeżdżałem (głównie nocną porą) przez Słowenię. Nie malujesz się... Cenię sobie naturalne piękno kobiecej twarzy. Delikatny makijaż też robi wrażenie na mojej męskiej Duszy.
Coraz więcej naszych rodaków decyduje się na spędzenie urlopu w rajskiej Chorwacji. Niestety nie zawsze zachowujemy się tam odpowiednio. Piszę te słowa z nieukrywanym smutkiem.
Pytajko, psychologia to fascynująca dziedzina wiedzy. Powodzenia i samych piątek na studiach! 
Udanej środy smile

jezioro Szkoderskie, Pivskie, Kotor wraz z przepiękną zatoką, Durmitor, niesamowite dróżki bez asfaltu po górach... tylko wybrzeże odstrasza ilością ludzi. Drugi wielki niewypał to jak dla mnie Zablijak, most i kanion Tary - komercha na maxa!

Silkytouch, widzę, że jesteś prawdziwą specjalistką w temacie Czarnogóry smile

28,523

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć 
Pogoda jesienna, liści mnóstwo, trzeba będzie wziąć się za  sprzątanie.

Witaj Wielbicielu.
Chorwacja rzeczywiście piękna.  Jeziora Plitwickie,wodospady Krka oraz Split ,te miejsca najbardziej mi się podobały z tego co widziałam.

28,524

Odp: Kobiety na zakręcie

Hej Zakretki,
wczoraj bylam u lekarza, pobrano mi krew i dzis wieczorem lekarka zadzwoni z wynikami. Jej zdaniem to hormony. Jak mi sie nie polepszy w ciagu dwoch tygodni, to mam do niej wrocic. Wiec wstepnie informuje, ze jeszcze nie zostalyscie ciociami.
Moniu,
ja tak samo bym sie bala, ze brwi mi wyjda jak u Brezniewa....;))) Teraz jest moda na podkreslone brwi, ale one zupelnie nie pasuja do mnie, wiec sie poddalam. Bo jakos zupelnie nie moge sie do siebie przekonac z ciemniejszymi. Sprawdzalam tusz do brwi i rozcierana kredke i z lustra patrzyl na mnie wiecznie zdziwiony duch Niny Andrycz....

Silky, jak lekcje? Namalowalas sie?

28,525

Odp: Kobiety na zakręcie

Kawka, Monia  jakie macie kolory semilaca . Ja z czerwieni mam 026 i 071.

28,526

Odp: Kobiety na zakręcie
nina1234 napisał/a:

Kawka, Monia  jakie macie kolory semilaca . Ja z czerwieni mam 026 i 071.


Az musialam sprawdzic na stronie.
Ladne, pierwszy taki krrrwisty.

Myslalam, ze jam mam Latte, a sie okazuje, ze mam Frappe wink))) Numer 135
Chcialabym bardzo jakis mietowy teraz, albo taki jakis pastelowy, ale to nie na teraz chyba.

28,527

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
nina1234 napisał/a:

Kawka, Monia  jakie macie kolory semilaca . Ja z czerwieni mam 026 i 071.


Az musialam sprawdzic na stronie.
Ladne, pierwszy taki krrrwisty.

Myslalam, ze jam mam Latte, a sie okazuje, ze mam Frappe wink))) Numer 135
Chcialabym bardzo jakis mietowy teraz, albo taki jakis pastelowy, ale to nie na teraz chyba.

Mięta chyba bardziej na lato, chociaż niektórzy nie patrzą na pory roku i malują jak im się podoba .
Ja mam jeszcze  032 ,047,003, 131 i 002 oraz biały do frencza

28,528

Odp: Kobiety na zakręcie
nina1234 napisał/a:

Ja mam jeszcze  032 ,047,003, 131 i 002 oraz biały do frencza

Ale podalas numerow, jak do lotka prawie wink
Sluchaj, jaka jest roznica miedzy
032 a 047? Ktory ma zimniejszy odcien? Czy w 047 widac te brzoswinie(bo na zdjeciach wychodzi bardziej roz).
Czy 002 jest bardzo naturalny? Czy czy 3 warstwy mi pokryja paznokiec, czy bedzie paznokiec widac?

28,529 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2016-10-27 12:29:32)

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

Hej Zakretki,
wczoraj bylam u lekarza, pobrano mi krew i dzis wieczorem lekarka zadzwoni z wynikami. Jej zdaniem to hormony. Jak mi sie nie polepszy w ciagu dwoch tygodni, to mam do niej wrocic. Wiec wstepnie informuje, ze jeszcze nie zostalyscie ciociami.
Moniu,
ja tak samo bym sie bala, ze brwi mi wyjda jak u Brezniewa....;))) Teraz jest moda na podkreslone brwi, ale one zupelnie nie pasuja do mnie, wiec sie poddalam. Bo jakos zupelnie nie moge sie do siebie przekonac z ciemniejszymi. Sprawdzalam tusz do brwi i rozcierana kredke i z lustra patrzyl na mnie wiecznie zdziwiony duch Niny Andrycz....

Silky, jak lekcje? Namalowalas sie?

Hej Kawciu smile

No to trzymamy kciuki i spokojnej pracy nad bobasem smile
Nie ma się co spinać smile


Hehe ona to miała te brwi smile
a swego czasu była moda, pewnie niektóre panie do teraz tak robią, żeby wyskubać brwi do zera i rysowały cienka kreseczkę smile

Dość ciekawie musiala taka pani wyglądać z rana przed nałożeniem makijażu big_smile

28,530

Odp: Kobiety na zakręcie

Ale masz Ninka kolekcję kolorków smile

Ja na razie aż dwa (też w necie musiałam sprawdzać ).
Z czerwonych to mam 027 intense red, a drugi  002 delicate french.
Tego drugiego,  to trzy warstwy kładę, bo zbyt jednak delikatny jest i słabo go widać.
Pewnie w najbliższym czasie dokupię coś no i ten primer by się przydał.

28,531

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
nina1234 napisał/a:

Ja mam jeszcze  032 ,047,003, 131 i 002 oraz biały do frencza

Ale podalas numerow, jak do lotka prawie wink
Sluchaj, jaka jest roznica miedzy
032 a 047? Ktory ma zimniejszy odcien? Czy w 047 widac te brzoswinie(bo na zdjeciach wychodzi bardziej roz).
Czy 002 jest bardzo naturalny? Czy czy 3 warstwy mi pokryja paznokiec, czy bedzie paznokiec widac?

Ten 032 jest taki mleczny beż
047 ma trochę brzoskwini, różu mniej, czasami wpada w beż ,zależy od światła, taki fajny delikatny .
Ten 002 nie pokryje całkiem pazokcia  chyba , że pod  spód dasz mleczny hard albo lakier.  Ja maluję końcówki na biało i na wierzch daję  ten 002 . Wychodzi ładny frencz

28,532

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

Ale masz Ninka kolekcję kolorków smile

Ja na razie aż dwa (też w necie musiałam sprawdzać ).
Z czerwonych to mam 027 intense red, a drugi  002 delicate french.
Tego drugiego,  to trzy warstwy kładę, bo zbyt jednak delikatny jest i słabo go widać.
Pewnie w najbliższym czasie dokupię coś no i ten primer by się przydał.

Ten 027 jest bardzo podobny do tego mojego 026

28,533

Odp: Kobiety na zakręcie

Dziekuje Ninka, czyli musze zakupic 032.

Co do primera/hardera -  raczej primer dla mnie choc paznokcie zrobione zgodnie z instrukcjami Ninki sie trzymaja, nie odprysuja, a jutro bedzie dokladnie tydzien od polozenia.

Moniu,
tak sobie mysle, ze bez tych brwi taka pani rano musiala wygladac kosmicznie.... wink Ale pewnie nie mniej kosmicznie niz te dzisiejsze celebrytki, ktore bez szminki i konturowania twarzy, maja strasznie opuchniete buzki i usta karpika.

Ja uwielbiam lata dwudzieste. Meble, domy i mode. I te kapelusiki, kapelutki, szpileczki i sznury perel. Wiem, ze dla Ciebie i dla Mussu to pewnie by byla kara, ale jak Coco Chanel, moglybyscie nosic spodnie, a panowie padaliby do waszych stop z wyrazami uwielbienia za Wasza odwage... wink)))
No i moglabym miec swoj wlasny buduar. Cos, co w naszych czasach juz zaniklo w zwiazku z rozmiarami naszych M.

28,534

Odp: Kobiety na zakręcie

Oj coś jest w tych latach dwudziestolecia międzywojennego smile
Elegancja, szyk smile Może i ja wtedy bym lubiła sukienki smile

Generalnie mam sentyment do filmów z tego okresu. w Tv swego czasu leciało "W starym kinie". Genialny program, który prowadził pan Stanisław Janicki z nieodzownymi ciemnymi okularami. Z taka pasją opowiadał o filmach z tamtych lat. szkoda, że już tak rzadko można je gdzieś zobaczyć.

28,535

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

Dziekuje Ninka, czyli musze zakupic 032.

Co do primera/hardera -  raczej primer dla mnie choc paznokcie zrobione zgodnie z instrukcjami Ninki sie trzymaja, nie odprysuja, a jutro bedzie dokladnie tydzien od polozenia.

Moniu,
tak sobie mysle, ze bez tych brwi taka pani rano musiala wygladac kosmicznie.... wink Ale pewnie nie mniej kosmicznie niz te dzisiejsze celebrytki, ktore bez szminki i konturowania twarzy, maja strasznie opuchniete buzki i usta karpika.

Ja uwielbiam lata dwudzieste. Meble, domy i mode. I te kapelusiki, kapelutki, szpileczki i sznury perel. Wiem, ze dla Ciebie i dla Mussu to pewnie by byla kara, ale jak Coco Chanel, moglybyscie nosic spodnie, a panowie padaliby do waszych stop z wyrazami uwielbienia za Wasza odwage... wink)))
No i moglabym miec swoj wlasny buduar. Cos, co w naszych czasach juz zaniklo w zwiazku z rozmiarami naszych M.

Mi też podoba się moda lat dwudziestych.  Teraz  właśnie dużo z niej jest na czasie, jak frędzle i długie sznury pereł.
Kiedyś sobie kupię taki sznur sztucznych pereł.

Posty [ 28,471 do 28,535 z 29,007 ]

Strony Poprzednia 1 … 437 438 439 440 441 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024