Kobiety na zakręcie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Strony Poprzednia 1 … 436 437 438 439 440 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28,406 do 28,470 z 29,007 ]

28,406

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

W sumie to zamiłowanie do spodni ma po mnie smile Ja spódnice czy sukienki nosze tylko latem smile

nie martw się - ja spódnice, a raczej sukienki bo spódnic nie lubię, zaczęłam nosić dopiero w wieku 33 lat
wszystko przed Twoją młodą

mój brat ma z kolei z córką w drugą stronę
młoda ma 4,5l i bez spódniczki czy sukienki z domu nie wyjdzie!
musi być sukienka, kolorowe buciki, najlepiej lakierki albo z kokardkami, coś we włosach, jakaś dziecięca biżuteria - strojnisia na maxa
to też nie jest łatwe
czasem się uprze, że coś koniecznie chce założyć i nie ważne, że zimno, deszcz czy coś - musi był ładnie

Zobacz podobne tematy :

28,407

Odp: Kobiety na zakręcie
silkytouch napisał/a:
moniaCo napisał/a:

W sumie to zamiłowanie do spodni ma po mnie smile Ja spódnice czy sukienki nosze tylko latem smile

nie martw się - ja spódnice, a raczej sukienki bo spódnic nie lubię, zaczęłam nosić dopiero w wieku 33 lat
wszystko przed Twoją młodą

mój brat ma z kolei z córką w drugą stronę
młoda ma 4,5l i bez spódniczki czy sukienki z domu nie wyjdzie!
musi być sukienka, kolorowe buciki, najlepiej lakierki albo z kokardkami, coś we włosach, jakaś dziecięca biżuteria - strojnisia na maxa
to też nie jest łatwe
czasem się uprze, że coś koniecznie chce założyć i nie ważne, że zimno, deszcz czy coś - musi był ładnie

He he jakbym widziała moje bratanice smile
wszystko musi być piękne, różowe, błyszczące smile

28,408

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:
silkytouch napisał/a:
moniaCo napisał/a:

W sumie to zamiłowanie do spodni ma po mnie smile Ja spódnice czy sukienki nosze tylko latem smile

nie martw się - ja spódnice, a raczej sukienki bo spódnic nie lubię, zaczęłam nosić dopiero w wieku 33 lat
wszystko przed Twoją młodą

mój brat ma z kolei z córką w drugą stronę
młoda ma 4,5l i bez spódniczki czy sukienki z domu nie wyjdzie!
musi być sukienka, kolorowe buciki, najlepiej lakierki albo z kokardkami, coś we włosach, jakaś dziecięca biżuteria - strojnisia na maxa
to też nie jest łatwe
czasem się uprze, że coś koniecznie chce założyć i nie ważne, że zimno, deszcz czy coś - musi był ładnie

He he jakbym widziała moje bratanice smile
wszystko musi być piękne, różowe, błyszczące smile

eee, ale z tego sie wyrasta, a jak sie nie wyrosnie, to sklepy podpowiedza. Juz kiedys pisalam Wam, ze przezylam maly szok kiedy z rozmiarowki do 146 musialam przejsc do dzialu 152 i wzwyz. W tych mniejszych jeszcze wlasnie pastele, pluszaczki, zwierzaczki, kokardki a w tych nastoletnich szarosci, burosci, jakies loga, mordy paskudne, wszystko jakies hippie street style. Dla mnie paskudztwo, no ale co z tego, skoro mlode panny tak wlasnie chca teraz wygladac.

Ja nie lubie ani sukienek ani spodnic, sukienki tez tylko latem i niestety na jakies imprezy (co odczuwam jak katusze, te rajstopy, obcasy, zakieciki).

28,409 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2016-10-14 12:01:07)

Odp: Kobiety na zakręcie

Uff Mussu myślałam, że tylko ja taka jestem, że przeżywam męki w rajstopach i żakietach smile oprócz mojego dziecka oczywiście.
Moja młoda to się juz buntowała w przedszkolu przeciw różowościom i falbankom. Na bale przebierańców kazała się ubierać w stroje piratów, diabłów,  Zorro big_smile raz tylko dała się wcisnąć w biedronkę hehe smile

No i oświadczyła mi, ze jak kiedyś weźmie ślub to pójdzie w dżinsach big_smile

28,410

Odp: Kobiety na zakręcie

Czesc,
Ja lubie te męki, żakiety,obcasy itp. Bąbel nie lubi różu,ale spódnice czy sukienki lubi tak samo jak spodnie. Najważniejsze to być sobą i czuć się dobrze w ciuchach. Nudno by było jakbyśmy wszystkie nosiły to samo.

Byłam u dentysty, wszystkie zęby wyczyszczone, zawsze mnie potem boli do wieczora więc mam nastrój pod psem;)

28,411

Odp: Kobiety na zakręcie

o nie Ty jedna moniu, ja na sama mysl o zalozeniu takiej zbroi chetniej zrezygnuje z imprezy. Kiedys musialam do pracy dosc czesto zakladac takie olowkowe spodnice, bluzki koszulowe i zakiety - cholery dostawalam i nie moglam doczekac sie kiedy to z siebie zdejme.

Do fryzjera tez ide w srode, tylko podfarbowac odrosty i odswiezyc lwia grzywe:)

a dzisiaj maz mnie zaprasza do kina, mam ochote na cos glupkowatego wiec chyba bedzie to Bridget Jones Baby.

28,412

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

a dzisiaj maz mnie zaprasza do kina, mam ochote na cos glupkowatego wiec chyba bedzie to Bridget Jones Baby.

Polecam smile Byłam z Motylkiem i mieliśmy ubaw po pachy smile

28,413

Odp: Kobiety na zakręcie

słoneczka moje serdeczne|!
ale się za wami stęskniłam
kiedy zobacze silky z nową fryzurą, och kiedy?/
monia? a ty pokaż fryzurke nową?
ja też mam nową, na fb się chwaliłam
Pytajka, miałabym dla ciebie chłopaka...
jest u mnie taki w pracy. wiek się zgadza, chociaż wygląda mlodziej
jest tak nieprawdopodobnie serdecznym i ciepłym człowiekiem.. i jest sam..
brakuje mu siły przebicia, jest niesmiały
myslę, że ma sporo kompleksów, bo jakis powód musi byc
osttanio był u mnie, gadaliśmy o czymś i pomyslałam, czemu te dziewuchy są takie głupie?? to taki facet, który by na rekach nosił..
a sam jest

jak chcesz, to cię zapoznam..

Silky - jesteś jak piekny motyw, rozkwitłas bardzo i ja wiem, co kieruje twoim mężem
wiesz, on ma niskie poczucie własnej wartości i amsę kopleksów,. Skrzętnie to ukrywa, ale świadczy o tym:
udanie, co to nie on i pracoholizm totalny - zadania w pracy, to cos, na czym się zna, więc jest takim typem "pilnego ucznia"
brak wyobrazni i aspiracji (telewizor i bierność)
obniżanie poczucia twopjej wartości i trzymania cię w szachu, że ty jestes gorsza, on mądrzjeszy i tak dalej
strach przed twoją dojrzałością, samodzielnością

bo ty nie jestes już zoną przy meżu - i on to widzi i się boi, że ktoś mu ciebie zabierze.. bo on w głębi duszy wie, że niewiele ma do zaoferowania.

kiedy piszesz o tym, że poszłaś na aikido, że wyjeżdząsz za trzy tygodnie - to ja ci powiem tylko jedno - sulky, ty umiesz i potrafisz sobie z nim radzic, jak ty to robisz??
czy ty widzisz, że masz w sobie zdolności i umiejętności, by na swoim postawić?? skup się na tym, w mojej terapii mówi się- jesli coś działa, rób tego więcej, jesli coś nie działa, przestań to robić, zacznij w to miejsce robić coś innego....
w sumie proste, nie?
więc odpowiedz sobie na pytanie, kiedy jest między wami tak, jak chcesz, żeby było, co się wtedy dzieje? co działa??

monika, ty sie nie kryguj, że owiadczyn nie było, bo ja pamiętam, jak opowiadałaś, że kiedyś kategorycznie przy motylku się zażegnałaś, że do slubu to nie i nigdy.. więc wiesz.. poinformuj skrzydlatego, że chętnie z nim polatasz na koniec świata i jeszcze dalej....
Mussu - jak zawsze energiczna i piekna. Czy ty wiesz, jak cudownie ładujesz nam akumulatory??
ninka i renatta, które są.. uczestniczą, się troszczą -
kawencja - aż mi się łezki z oczu puściły, jak napisałaś, że o dziecko się starasz... to cudownie!!Pamięta, jak się czułaś, jak wysyłałam ci bransoletki i do tego pomyliłam barwy narodowe... pamiętam, jak chciałam dac ci trochę energii... i zadziałało...
Silky - to może ty pottrzebujesz teraz talizmanu ode mnie?? wpadnij do pyrlandii.. sie zgadamy

a pies? za tydzien będzie w domu. ja mussu, stara alergiczka, nie mam dywanów żadnych. pies będzie domowo-podwórkowy, przy czym strefa domowa ograniczona zostaje do parteru. jak wqiecie mamy wielki ogród i łaki i pies na pewno będzie szczesliwy
będe wam raportoac...
\
Pytajka - to jak? umawiac cię??


odpowiadając na pyta

28,414

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć
Endi fajnie ,że zajrzałaś.  Ja dzisiaj pochowałam meble ogrodowe. 
Pogoda dopisała, mamy piękną złotą jesień.
Ide szykować się na wyjście,  mąż nas zaprasza w ramach przeprosin .

28,415

Odp: Kobiety na zakręcie
nina1234 napisał/a:

Cześć
Endi fajnie ,że zajrzałaś.  Ja dzisiaj pochowałam meble ogrodowe. 
Pogoda dopisała, mamy piękną złotą jesień.
Ide szykować się na wyjście,  mąż nas zaprasza w ramach przeprosin .

przeprosin za co??

28,416

Odp: Kobiety na zakręcie

Czesc,

Jak milo widziec znowu stara (stazem) gwardie:)

nina, a za co maz Cie przeprasza?:)) udalo sie wyjscie?

silky szaleje kulinarnie, wypiekowo bardziej i nie mozna na spokojnie tych fotek ogladac. Dobrze, ze ja na slodycze nie jestem taka lasa, bo tylabym od samego patrzenia. Podeslalam silky wegierski challenge i podjela rekawice:) czekam na dokumentacje teraz:))

Endi, ekstra, ze wreszcie doczekasz sie psiaka. Radosc bedziesz miala i okazje do dlugich spacerow:)

Bardzo ciekawa jestem czy cos wyjdzie z tego machmakingowania:)) Ale bylby numer gdyby Pytajka i ten Twoj znajomy naprawde sie polubili, normalnie telenowela:) trzymam kciuki.

silky, a czy u Was byla juz ta rocznica czy dopiero nadchodzi, jakos nie pamietam dokladnie.

co do filmu, to ok, mozna bylo se posmiec, bylo kilka zabawnych scenek choc osobiscie nie trawie tej aktorki Rene Zellweger, jej mimika dziala na mnie jak plachta na byka. Film uratowali pozostali aktorzy, w tym moj ulubiony Mr Sponteneous.

A weekend poza tym uplynal pracowicie, ogrod ogarniety, trampolina i grill poszly zimowac do magazynu, lampki pozawieszane, dynia haloweenowa wyskrobana, wycieta i podswietlona (ale na taras damy pozniej, bo raz nam ktos podwedzil piekna dyniowa mordke). A ja poza tym wybiegana jestem jak chart albo wyzel i dzis odczuwam znowu jakies bole w krzyzu. Cos mi zle sluzy to truptanie:(

28,417

Odp: Kobiety na zakręcie

Hej dziewczyny!
Właśnie siedzę w pociągu w Berlinie.zaraz ruszamy. Ja podobnie jak Mussu jestem wybiegana i nie czuję nóg.Mieliśmy cudne trzy dni, jakbym mogła, zamieszkała bym tutaj bez wahania. No ale przez pracę Helmuta jest to niemożliwe

Endi, dziękuję za ciepłe słowa. Ja wierzę w symbole, że nic sie nie dzieje bez przyczyny. I te bransoletki dla mnie i dla Bąbla to był nowy początek. I dziękuję Ci za to.

28,418

Odp: Kobiety na zakręcie

Kafcia, a jak oceniasz Berlin pod katem bezpieczenstwa i obecnosci uchodzcow/imigrantow/obcych kultur? Pytam, bo ostatnio wdalam sie w dyspute o imigrantach z jednym takim i wlasnie podal Berlin jako miasto strzasznie zmienione i oblezone i w ogole strach tam noca z domu wyjsc. Jak Ty sie tam czulas?


A co do biegania, musze zainwestowac w jakies aerobuty. Moze ten bol w krzyzu jest od walenia pietami w podloze?:)

28,419

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

Kafcia, a jak oceniasz Berlin pod katem bezpieczenstwa i obecnosci uchodzcow/imigrantow/obcych kultur? Pytam, bo ostatnio wdalam sie w dyspute o imigrantach z jednym takim i wlasnie podal Berlin jako miasto strzasznie zmienione i oblezone i w ogole strach tam noca z domu wyjsc. Jak Ty sie tam czulas?

Czułam się świetnie.mieszkalismy przy Potsdamer Platz, wiec w centrum. Wieczorem bylismy w restauracji, wczoraj w kinie. Mnóstwo ludzi. Uchodźców, a raczej ludzi arabskiego pochodzenia było mniej niż np w Köln. W Berlinie są całe dzielnice arabskie, których się nie odwiedza, może dlatego tak ich wielu nie widziałam. Nie wiem,czulam się bezpiecznie. Nie wiem jak jest w okolicach dworca, bo tam zazwyczaj bywa nieciekawe, niezależnie od kraju.
A znajomy skąd? Bo zauważyłam że jak do mnie ktoś przyjeżdża z Polski to się stresuje widokiem innych ras. I nie za bardzo chce wyjść wieczorem. Mysle, że ta propaganda w gazetach i TV robi swoje.

28,420

Odp: Kobiety na zakręcie

hej hej w poniedziałek

mnie dziś czeka wizyta u ortodonty - to już rok jak mam kaganiec! Jeszcze tylko rok i koniec :-)
u mnie dół prostuje się bardzo powoli, ciasno tam, musimy spiłowywać odrobinę pozostałe zęby żeby się wszystko pomieściło
no i wiem, że będę miała takie gumki, które łączą górę z dołem, nie pozwalają za szeroko buzi otwierać - spasowują górę z dołem - trochę się tego obawiam, brrr...

cukierniczo mnie poniosło bo w czwartek załapałam jakąś chandrę, a potem to już jakoś tak samo poszło hihi. Eklerki były pyszne, tarta smaczna, ale nie mój gust - zdecydowanym zwycięzcą jak dla mnie było ciasto marchewkowe!! Teraz poniedziałek, czas iść na detoks, wszak w sobotę impreza hehe.

Buty do biegania podobno ROBIĄ RÓŻNICĘ! Podobno, bo to nie mój sport. Nie umiem, nie sprawia mi to przyjemności.

Weekend u mnie w sumie spokojnie, dosyć udany nawet. W sobotę rano małżonek "powrócił" i przytulił (a raczej zaczął zaczepiać na małe conieco), potem przemówił i już zachowuje się jakby nigdy nic. Wczoraj nawet do znajomych pojechaliśmy i znów coś tam u nich pichcił.


End_aluzja napisał/a:

więc odpowiedz sobie na pytanie, kiedy jest między wami tak, jak chcesz, żeby było, co się wtedy dzieje? co działa??

Endi, tak jak bym chciała to nie pamiętam kiedy było. Zaczęłam sobie zaznaczać ukradkiem w kalendarzu kiedy jest lepiej, a kiedy gorzej. Wychodzi mi mniej więcej po połowie :-/
Te złe momenty ciągiem trwają zazwyczaj ok 2 tygodni, powtarzają się z różną częstotliwością. Najdłużej spokojnie było 2 miesiące kwiecień-maj tego roku. Bywały i miesiące gdy tylko kilka dni było lepszych. Nigdy nie wiem o co i kiedy się sypnie. Czasem mam wrażenie, że te lepsze momenty to tylko jego udawanie przede mną/dla mnie, że jest niby ok. Po co miałby udawać? Bo ja wtedy "się nie czepiam", bo ma wszystko ogarnięte, łącznie z firmą, dla tzw. "dobra dziecka" itd. Nie wiem jak jest na prawdę... czy może obie wersje jego osoby są prawdziwe? czasem mnie kocha (?), a czasem nienawidzi? a może żadna?

Mussu, rocznica już była. Przeszła tydzień temu bez echa, wrócił do domu o 21:00, zajął się sobą, potem przyszedł do sypialni jak ja już spałam. Tyle w temacie.

ale wystarczy!

Berlin mam prawie za płotem, a byłam tam może ze 3-4 razy. Jakoś się nie składało.

Endi - super z tym psiakiem :-))))
pamiętaj - odrobacz go w pierwszych dniach jak do Ciebie przyjedzie, a szczepienia zgodnie z harmonogramem. Oczywiście przyjeżdża do Ciebie szczepiony, po kwarantannie?
Jedzenie najlepiej na początek to co miał u siebie - później mu zmienisz jak się zaaklimatyzuje, jeśli będziesz chciała zmieniać
A w ogóle to suuuuuuper!

28,421

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Kafcia, a jak oceniasz Berlin pod katem bezpieczenstwa i obecnosci uchodzcow/imigrantow/obcych kultur? Pytam, bo ostatnio wdalam sie w dyspute o imigrantach z jednym takim i wlasnie podal Berlin jako miasto strzasznie zmienione i oblezone i w ogole strach tam noca z domu wyjsc. Jak Ty sie tam czulas?

Czułam się świetnie.mieszkalismy przy Potsdamer Platz, wiec w centrum. Wieczorem bylismy w restauracji, wczoraj w kinie. Mnóstwo ludzi. Uchodźców, a raczej ludzi arabskiego pochodzenia było mniej niż np w Köln. W Berlinie są całe dzielnice arabskie, których się nie odwiedza, może dlatego tak ich wielu nie widziałam. Nie wiem,czulam się bezpiecznie. Nie wiem jak jest w okolicach dworca, bo tam zazwyczaj bywa nieciekawe, niezależnie od kraju.
A znajomy skąd? Bo zauważyłam że jak do mnie ktoś przyjeżdża z Polski to się stresuje widokiem innych ras. I nie za bardzo chce wyjść wieczorem. Mysle, że ta propaganda w gazetach i TV robi swoje.

to nie znajomy, gosc na forum jednym. Tu u nas tez sa roznokolorowi ludzie ale ja nie czuje strachu. Masz racje, ze oczywiscie dworce i centra sa bardziej oblegane ale jest tam tez zazwyczaj wiecej patroli.

Niedaleko naszego domu jest taki osrodek dla mlodocianych uchodzcow, ktorzy trafili do Finlandii bez rozicow i opiekunow. Wyglada jak normalny parterowy dom tyle, ze wiekszy. Ja dosc czesto spaceruje tamtedy z psiakiem, bo to ladna trasa, taka w lesie. I mijam czasem jakies male grupki mlodych osob o ciemnej karnacji, takich w wieku 15-17 lat. Ale sa bardzo spokojni, ida, rozmawiaja, nikogo nie zaczepiaja. Nawet nie wiedzialam, ze ten osrodek dziala tam juz od 4 lat, wczesniej byl tam osrodek pomocy dla kobiet.  Dlatego troche dziwi mnie ta panika rozsiewana w mediach polskich, gdzie jeszcze nawet nie ma tylu uchodzcow. A jak sa to niczego nie nabroili. Za to boje sie i to na serio, ze trafie na jakiegos umiesnionego ksenofoba kiedy bede w Warszawie niedlugo i oberwe np. za rozmowe z mala po finsku:) W ogole coraz straszniej ta rzeczywistosc polska wyglada. Dobrze, ze bedziemy tam tylko 3 dni i akurat miedzy czarnym strajkiem a 11 listopada:)

28,422

Odp: Kobiety na zakręcie

Ja będę w styczniu w Polsce na cały tydzień. Lubię przylatywać  do Warszawy. Robię rundke, patrzę co się zmieniło. Odwiedzam znajomych sztuk dwie, z którymi wciąż jestem blisko. Bać się jeszcze nie bałam, ale wszystko przede mną, szczególnie że kogoś w Wawie pobili w komunikacji miejskiej, bo mówił po niemiecku.

28,423

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć poniedziałkowo smile

Powiem Wam szczerze, że w zeszłym roku w grudniu trochę z duszą na ramieniu puściłam młodą do Drezna na jarmark świąteczny. W tym roku bym już chyba nie puściła. Dzieciaki miały sporo czasu wolnego i mogły się szwędać po okolicy samodzielnie. Nie pamiętam dokładnie, ale coś tam się działo niefajnego wtedy w Niemczech.
Co by nie mówić, jednak kryzys imigracyjny jest. Ludzie są coraz bardziej sfrustrowani i różne rzeczy się dzieją. Zarówno ze strony imigrantów jak i miejscowych.

Nie wiem czy miałyście okazję oglądać program Tomasza Sekielskiego "Po prostu". Teraz już chyba nie ma tego programu w tv, ale jakiś czas temu miałam okazję oglądać o obozie uchodźców w Calais. Niestety źle tam się dzieje. Coraz większa frustracja i kompletny brak pomysłu rządów na rozwiązanie problemu sad

28,424

Odp: Kobiety na zakręcie

Hej Monia,
Działo się w Köln na dworcu. Watahy imigrantów molestowaly kobiety. W Calais napadają na ciężarówki dla kasy bo się nudzą. czekają aby się dostać do UK. A UK ich nie przyjmuje, natomiast nielegalny spacer tunelem jest niemożliwy.

Ja nie mówię że jest kryształowo, ale czasem się czuję jakbym czytała bajkę o żelaznym wilku. Nie wszędzie jest źle, nie dajmy się zwariować. Nie mogę przestać żyć normalnie bo mamy emigrantów. Trzeba bardziej uważać, to prawda.
Po prostu w prasie trochę to przejaskrawiaja.
I nakręcają się. Myślę też, że część ludzi się też cieszy, że Niemcy mają problemy, bo przecież my się z Niemcami zwyczajnie nie lubimy.

Ja też widzę,ze się coś zmienia.nawet na kurs języka się nie dostałam, bo wszystko dla imigrantów. Ale powoli się to zmienia. Emigrantom nie daja tak wszystkiego na tacy. Jest więcej policji na ulicach, odsyłają tych, którzy zachowują się niezgodne z przyjętymi prawami.
Ja mam nadzieję, ze my jako Europa sobie z tym jakoś poradzimy. Ale pewne jest, że będzie odtąd zupełnie inaczej.

28,425

Odp: Kobiety na zakręcie

Wiecie, mnie nawet nie chodzi o to, ze jest ich duzo. Bo jest i trudno nie zauwazyc. Bardziej wkurza mnie takie sianie nienawisci do osob innego koloru czy wyznania. Jasne, ze jesli jest grupa osob zdesperowanych, wymeczonych wedrowkami, bez zadnych perspektyw na przyszlosc, bez dachu nad glowa, to musi gdzies dojsc do zaiskrzenia. Gdyby tak tysiace bialych chrzescijan puscic teraz z tobolkami i dziecmi najpierw przez morze, potem pol Europy pieszo a na koniec pozamykano ich w obozach na cale miesiace, to sytuacja bylaby identyczna. I rozboje i gwalty i napady. Z bezsilnosci, frustracji, leku i zlosci.

Natomiast pomijajac kryzys liczbowy, ja w dalszym ciagu widze w nich ludzi i jest mi ich zal. Pisze teraz o Syryjczykach. Dlatego mowa nienawisci, jaka pojawia sie coraz czesciej (i nie tylko mowa) zwyczajnie mnie oburza.

Kiedy bylam na Krecie z mala, przez prawie 3 dni byly bardzo wielkie fale na morzu tam w naszej miejscowosci. Tak wielkie, ze malo kto wchodzil do wody. Ja jedynie zamoczylam nogi do kolan a malej w ogole nie puszczalam do morza. I wtedy przez chwile pomyslalam o tych uchodzcach na pontonach, na pelnym morzu, przepelnionych, z placzacymi i glodnymi dziecmi, w czasie takiej pogody, takiego sztormu, w nocy kiedy czariej jest niz w katakumbach - ile trzeba odwagi i checi przezycia, zeby w taka podroz wyruszyc z wlasna rodzina.  A caly czas slysze o imigracji po zasilki i krew mnie zalewa. Syria to byl bogaty kraj. Byl, ale ktos go postanowil zniszczyc. Wiec jak czytam od kogos, kto siedzi w cieplym fotelu z piwkiem w reku, kogo najwiekszym problemem jest czy sobie kupic kebaba czy hamburgera i czy Legia wygra albo przegra, ze to arabska dzicz, to wzielabym takiego k...fona i wyslala na to pelne morze w takie fale jakie widzialam na jedna dobe. Z najdrozszym Iphonem..tylko bezuzytecznym na tym pelnym morzu. Albo na dnie.

28,426

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć dziewczyny

Nie wiem jak Wy, ale ja nie znoszę słuchać telewizji - ta obłuda, nienawiść - same negatywne emocje "na szczeblach władzy". W ogóle coraz więcej w ludziach negatywnych emocji. Tyle trąbią o imigrantach, a że Ci ekonomiczni to są już najbardziej BE - a ilu Polaków wyjechało no do UK po 2004r.? Imigracja ekonomiczna. Nawet języka nie znali. Znaleźć kogokolwiek do pracy graniczy z cudem (przerabialiśmy w firmie mojego M). Najłatwiej tak jak piszesz Mussu - pierdzieć w fotel i narzekać na uchodźców - tak, pewnie przez nich piwo i papierosy są takie drogie wrr...
Nie jest to łatwy temat, bagatelizowanie go i udawanie, że nie ma problemu nie jest rozwiązaniem. Ci ludzie nie znikną jeśli powiemy, że my ich nie przyjmiemy. Jak pomyślę, że u nas miałaby się rozpocząć jakaś wojna, polityczny syf - sama pierwsza bym spakowała rodzinę i uciekała gdzie tylko się da! Dlaczego mam narażać życie swojego dziecka dla jakiegoś pajaca, który tak sobie to wymyślił?
Jeszcze ponoć wymyślili, że od 2018r. podatek dochodowy od dochodów netto pow. 6 tys. ma wynieść 40%!!! Nosz!!!

Kilka tematów w jednym worku, ale źle się dzieje!
Człowiek człowiekowi wilkiem się staje

a ja dziś od rana poddenerwowana - pewnie hormony, do tego zęby po wymianie drutów i jeszcze szyja bo źle chyba spałam. Popracuję i zresetuję się przy czymś słodkim. Może beza z lemon curd?

Póki co miłego dnia Wam życzę i uciekam

28,427

Odp: Kobiety na zakręcie

Hej Zakretki!

Ja nie ogladam TV w ogole, natomiast czytam wiadomosci w necie. Omijam szerokim lukiem komentarze, bo wlasnie jak Silky piszesz, tylko negatywne emocje.

Mnie tak zeby w piatek bolaly po piaskowaniu. Piaskowalam tylko dol, bo ja mam bardzo wrazliwe zeby na bol. W ten piatek gora, po prostu "nie moge sie doczekac" smile
Tez mnie lekarz zagonil do wyprostowania, jeszcze nie wiemy, jaki aparat, bede musiala sprawdzic z innym doktorkiem.

Silky,
czy moglabys podac mi prosze przepis na dukanowy sernik, bo mam kolezanke na Dukanie i mnie odwiedza w ten weekend? Chcialam jej zrobic niespodzianke do latte z mlekiem light wink

28,428

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

Tez mnie lekarz zagonil do wyprostowania, jeszcze nie wiemy, jaki aparat, bede musiala sprawdzic z innym doktorkiem.

oj dopytaj dobrze co Ci proponuje - decyduj się świadomie. Ja miałam szczęście i tylko to żelastwo na zębach mam - żadnych dodatkowych płytek na podniebieniu, żadnych drutów w środku. Mój M miał i męczył się mocno. Ja mam w sumie luzik ;-) wszystko zależy od wady

Kawencja napisał/a:

Silky,
czy moglabys podac mi prosze przepis na dukanowy sernik, bo mam kolezanke na Dukanie i mnie odwiedza w ten weekend? Chcialam jej zrobic niespodzianke do latte z mlekiem light wink

przepisów jest sporo, mój sprawdzony to:

500g twarogu chudego - ja biorę taki zwyczajny, w kostce, np. piątnica, ważne żeby chudy był
5 dużych jaj
aromat - jeśli koleżanka jest bardzo rygorystyczna to nie dawaj aromatu na tłuszczu - wtedy możesz dać np naturalną wanilię
słodzik*
odrobina mleka - do zmiksowania twarogu

wykonanie:
twaróg wrzucam do miski, dodaję odrobinę mleka i blenderem miksuję na gładką masę - żeby otrzymać podobną konsystencję jak kupne twarogi tzw. sernikowe
żółtka ucieram ze słodzikiem
białka ubijam na sztywno (z odrobiną słodzika)
wszystko mieszam i wkładam do foremki - rośnie i opada

pieczenie:
100 minut w 130C.

uwagi:
* nie każdy słodzik nadaje się do pieczenia. Ja stosuję mieszaninę cyklaminian sodu i sacharynian sodu, w tabletkach i po prostu kruszę te tabletki. Na w/w proporcje daję 20 tabletek do żółtek i 2 tabl do białek. Na smak - ja lubię słodkie - klasyczny kubek herbaty słodzę 3 tabletkami
- ja swój piekę z termoobiegiem, na papierze do pieczenia, najlepiej w otwieranej blaszce. Krótko po wyjęciu z piekarnika dobrze jest go wyjąć i ułożyć na kratce to wystudzenia - mocno paruje, szczególnie od spodu
- nie dodaję nic do "związania", żadnego budyniu itp. Jeśli coś potrzebujesz dodać to na Dukanie dozwolona jest tzw. mazeina czyli skrobia kukurydziana (NIE mąka kukurydziana i nie skrobia ziemniaczana)

Pytania? pisz ;-)

28,429

Odp: Kobiety na zakręcie

Nie mam twarogu chudego, mam ser quark wiec jak nie dodam mleka powinno byc OK (z zelatyna powininen sie jakos zwiazac).
Ja w ogole nie slodze, a zamiast cukru uzwam xylit albo cukier kokosowy, wiec czeka mnie wyzwanie pt kupno odpowiedniego slodzika wink Dzieki, sprobuje! Myslalam, ze to bardziej skomplikowane.

Co do zebow to albo bede miala znowu jak studiach, druty na stale (bo przez 15 lat bylam tak glupia, ze nie nosilam aparatu retencyjnego na noc i mi sie przesunela znowu jedynka-zeby sie przesuwaja do przodu przez cale zycie).Moj doktorek powiedzial, ze podobno mozna aparat zalozyc z tylu i nie bedzie widac. Albo bede miala aparat na noc. O wszystkim ma zadecydowac drugi doktorek. Wiec zobaczymy. Ale perspektywa drutow mnie przerasta, pamietam moj poraniony jezyk. Chociaz podobno te aparaty zakladane od tylu nic jezykowi nie robia. Wiec jest dla mnie nadzieja...... smile

28,430

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

Nie mam twarogu chudego, mam ser quark wiec jak nie dodam mleka powinno byc OK (z zelatyna powininen sie jakos zwiazac).

a ile białka, węglowodanów i tłuszczy ma ten quark?
żelatyna do sernika na zimno, nie pieczenia ;-)

28,431 Ostatnio edytowany przez Kawencja (2016-10-18 10:02:22)

Odp: Kobiety na zakręcie

Jeju, wiesz co, bo ja nie wiem czemu myslalam o serniku na zimno i tak napisalam. Bo wlasnie mialam na poczatku zamiar zrobic sernik na zimno, a ona mi z tym Dukanem wyjechala wink)) Nie wyspalam sie dzisiaj...

Quark na stronie sklepu znalazlam odtluszczony
podaje w 100 gramach:
Bialko 8.5g
Cukier 3.7
Tluszcz 0.2g
kwasy tluszczowe nasycone: 0.1g
Kohlenhydrate 3.7g


nada sie? Cukru pewnie za duzo?

28,432

Odp: Kobiety na zakręcie

O rany, wchodzi czlowiek tutaj a zapachy az zabijaja:) Od rana takie wypieki:)
Jak sie tych ciast naobjadacie to i Dukan nie pomoze:) a zeby trzeba bedzie nie tylko piaskiem ale i papierem sciernym czyscic, he:)

U mnie narazie bezciastowo ale na jutro moze pare nalesnikow nasmaze, bo mala zaczyna jesienne ferie (szumnie nazwane, bo to tylko 3 dni wolnego) i bedzie sama w domu. Dzis ida z kolezankami na jakies haloween party do jednej z nich. A za tydzien zabieram ja na 4 dni do Warszawy do dziadkow (jej, nie moich:). Z tym, ze mala bedzie u dziadkow a ja na konferencji i targach. W piatek bedzie gala na Narodowym, wow:)

Dzis lece robic gelpazury i volume rzesy, spokojnie wytrzymaja do nastepnego tygodnia. Jeszcze zostanie mi zakup odpowiedniej garderoby, cos, czego nie znosze najbardziej, ale jak mus to mus.

28,433 Ostatnio edytowany przez silkytouch (2016-10-18 10:43:36)

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

Jeju, wiesz co, bo ja nie wiem czemu myslalam o serniku na zimno i tak napisalam. Bo wlasnie mialam na poczatku zamiar zrobic sernik na zimno, a ona mi z tym Dukanem wyjechala wink)) Nie wyspalam sie dzisiaj...

Quark na stronie sklepu znalazlam odtluszczony
podaje w 100 gramach:
Bialko 8.5g
Cukier 3.7
Tluszcz 0.2g
kwasy tluszczowe nasycone: 0.1g
Kohlenhydrate 3.7g

nada sie? Cukru pewnie za duzo?

nada się, choć szału nie ma
dlatego wolę zwykły twaróg i go zblendować z odrobiną mleka. W zwykłym chudym twarogu są lepsze proporcje - zdecydowanie więcej białka (a to jest pożądane na Dukanie).
Ale spokojnie, taki może być

na zimno też możesz zrobić. A żeby był bardziej puszysty to możesz dodać ubite białka (tak, tak na surowo) - przy okazji będzie więcej protein ;-)

choć ja nie przepadam za sernikami na zimno na słodziku, zdecydowanie wolę pieczone, szczególnie jeszcze lekko ciepłe

fajnym deserem jest też coś takiego:
ubijasz białka ze słodzikiem, dodajesz żółtka, dodajesz rozpuszczoną ŻELATYNĘ, aromat albo kakao, w salaterki i do lodówki - chyba najszybszy patent ;-)

28,434 Ostatnio edytowany przez silkytouch (2016-10-18 10:48:38)

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

Dzis lece robic gelpazury i volume rzesy, spokojnie wytrzymaja do nastepnego tygodnia. Jeszcze zostanie mi zakup odpowiedniej garderoby, cos, czego nie znosze najbardziej, ale jak mus to mus.

ja rzęs nie robię, ale może na gelpazury bym się skusiła... lubię basem a lakier mi złazi już na drugi dzień (taki mój urok). Hybryda mi się nie trzyma. Pozostają gelpazury albo malowanie co 2 dni jak teraz robię - ale to męczące jest.
i również na weekend wybieram się na uroczystą imprezę - nawet mnie koleżanka umaluje na tę okoliczność bo ja beztalencie jestem i co najwyżej rzęsy sobie umiem pomalować

a w piekarniku siedzi beza - dziś będzie z lemon curd :-D
oczywiście do wydania

28,435 Ostatnio edytowany przez Kawencja (2016-10-18 10:50:33)

Odp: Kobiety na zakręcie

Dziekuje!
Zrobie ten Twoj, na cieplo wink

Zadnego proszku do pieczenia nie dodajesz? Kupie Mazeine na wszelki wypadek, bo mysle ze Quark ma bardziej lejaca sie konsystencje niz twarog.
A ten kakaowy deser to ile jajek? Tez piec? Ile kakao? Lyzke wystarczy?  Bo jak sernik sie nie uda, to bede miala plan B.... wink))))


Ja robie gelpazury sama. Szkoda, ze tak daleko jestescie, zrobilabym Wam za darmo! wink
Jeju, lemon curd. Jaka ja jestem uzalezniona od tego smaku. W ogole na przyklad taka tarteletka cytrynowa z lemon curd to po prostu orgazm dla mnie.

28,436

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

Zadnego proszku do pieczenia nie dodajesz?

nie, nic nie daję

Kawencja napisał/a:

Kupie Mazeine na wszelki wypadek, bo mysle ze Quark ma bardziej lejaca sie konsystencje niz twarog.

dlatego wolę twaróg - bardziej suchy
to nie dodawaj już żadnego mleka, jak się da to odsącz go trochę
i przede wszystkim wyjmij z pieca i wyjmij z blaszki, odklej papier (uwaga, nie zawsze łatwo odchodzi) i studź go na kratce - puści dużo wody
w sumie to możesz go cały czas trzymać na kratce

a mazeinę możesz później wykorzystać tak jak stosujesz mąkę ziemniaczaną, może być do zagęszczenia sosu np.

Kawencja napisał/a:

A ten kakaowy deser to ile jajek? Tez piec? Ile kakao? Lyzke wystarczy?  Bo jak sernik sie nie uda, to bede miala plan B.... wink))))

wrzuć w wyszukiwarkę "szpajza" - to deser śląski, łatwy do przerobienia na dukana

28,437

Odp: Kobiety na zakręcie

O matko z corka, nic nie przerabiam tylko robie dzisiaj w domu szpajze cytrynowo czekoladowa. Pedze po jajka bo mam teraz przerwe na lunch.
A po szpajzie to mnie tylko czeka Dukan, jak nic. I ponowne piaskowanie zebow chyba wink)))
Mniam, przepis pysznie wyglada!

28,438

Odp: Kobiety na zakręcie

hej hej
ale dziś deszczowo :-(
Kawencja - zrobiłaś szpajzę?

JA bezowego zrobiłam, ale nie cieszył się wzięciem - mojemu M nie smakował, 1/4 zawiozłam koleżance, prawie połowę sama pożarłam (hihi, ciiiiii) i 1/4 mi została
Dziś już jej nie ruszam, ale pyszna jest
Bo ja uwielbiam ten krem cytrynowy - lemon curd - kto nie zna niech spróbuje!! Prosty, przepyszny, ekstremalnie cytrynowy :-D

28,439

Odp: Kobiety na zakręcie

Hej kobitki smile

Znów u nas deszczowo i ponuro. Nic tylko pod kołdrę się zakopać.

Ale tu znów smaki robicie smile Trzeba ćwiczyć silna wolę smile

Dieta Dukan...mam do niej mieszane uczucia. Kiedyś chwile dukałam, parę kilo zrzuciłam, które oczywiście mi wróciły z nawiązką.  Mam wrażenie, że po tej diecie mam większy problem z przemianą materii. Tak jakby się organizm rozregulował. No w każdym razie raczej do niej nie wrócę.
Mój eksiu tez kiedyś się na tym odchudzał. Miał super efekty, ale po kilku latach wszystko mu wróciło i jeszcze trochę plus. Już nie jest taaaki piękny jak w momencie, gdy sobie panienkę przysposobił tongue

A pazurki robię sobie sama hybrydowe smile mam zestaw Semilac. Ale przyznam szczerze, że nie trzymają mi się tyle ile powinny. Ledwie tydzień i już mi odchodzą. A staram się robić na prawdę według wskazówek.  Być może to wina bazy i top coatu, bo mam to 2 w 1. A podobno 2 w 1 nie jest trwałe.
Niby lepiej mieć osobno bazę i osobno top.
Kiedyś robiłam sobie żelowe tzn chodziłam do kosmetyczki i te mi się genialnie trzymały smile

Milego dnia smile

28,440 Ostatnio edytowany przez Kawencja (2016-10-19 11:37:18)

Odp: Kobiety na zakręcie

Czesc Piekne,
u nas pizdziernik w pelnej krasie. Tylko sie schowac pod kocem!

moniaCo napisał/a:

Hej kobitki smile

A pazurki robię sobie sama hybrydowe smile mam zestaw Semilac. Ale przyznam szczerze, że nie trzymają mi się tyle ile powinny. Ledwie tydzień i już mi odchodzą. A staram się robić na prawdę według wskazówek.  Być może to wina bazy i top coatu, bo mam to 2 w 1. A podobno 2 w 1 nie jest trwałe.
Niby lepiej mieć osobno bazę i osobno top.
Kiedyś robiłam sobie żelowe tzn chodziłam do kosmetyczki i te mi się genialnie trzymały smile

Milego dnia smile

Masz racje Monia, ze cos w tym jest, jak mi babeczka robi to sie trzymaja dluzej. Tez mialam Semilac i tez sie kiepsko trzymal, nawet jak malowalam porzadnie, brzeg pazura, dbalam o nie rozlewanie sie, zeby nie bylo powietrza,  odtluszczalam, cuda wyczynialam i nic. Zaczynal odchodzic na dole paznokcia. Odstawac.
Czy u Ciebie tez sie tak dzieje?

Co do bazy, to wszystko jedno, czy dwa w jednym, czy base i top coat bo sklad ten sam. Tak przynajmniej mi powiedziala moja pani pazurowa.
Ostatnio zainwestowalam w zele Opi i trzyma sie dwa tygodnie. Az musze sciagac, bo widac odrost.  Tyle, ze mam jeden kolor, malinowy. Na dwa szkoda mi bylo kasy. Moze na Swieta strzele sobie jakis nowy kolorek.

silkytouch napisał/a:

Kawencja - zrobiłaś szpajzę?

Zrobilam i zezarlam. Pyszna, nie znalam tego
Kolezance na Dukanie zrobie sernik, bede probowac w sobote rano.

silkytouch napisał/a:

Bo ja uwielbiam ten krem cytrynowy - lemon curd - kto nie zna niech spróbuje!! Prosty, przepyszny, ekstremalnie cytrynowy :-D

Lemon curd pierwszy raz jadlam w UK i po prostu tak zwariowalam, ze kupilam pare sloikow.  A potem znalazlam przepis i sie okazalo, ze bardzo prosto mozna to robic w domu. Inna rzecz, jaka lubie z UK to chutney. Z czerwonej cebuli. Najbardziej mi smakuje taki tani z ASDA. Sama robilam, ale smak byl zupelnie inny.

Milego dnia wszystkim!

28,441

Odp: Kobiety na zakręcie

Kawciu dokładnie tak jak u Ciebie. Czasem odchodzi z boku, czasem u nasady paznokcia, ale dłużej jak półtora tygodnia się nie trzymają sad

Hmm...wyguglowałam sobie cenę tych żeli Opi...mamusiu.....80 zeta sad droooogo

28,442 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2016-10-19 13:04:51)

Odp: Kobiety na zakręcie

ja robie gelpazury w gabinecie mojej nowej kolezanki, tez Polki:) przypadkiem sie na nia natknelam kiedy szukalam na gwalt punktu, gdzie mi zdaza na wakacje rzesy zrobic. Cene miala przyzwoita, terminy wolne jeszcze i polazlam. A tam w gablotce kosmetyki Bilendy, Ziaji i inne jakies takie swojskie. Spytalam in English (bo tak z nia przez telefon sie umawialam) skad je ma, a ona, ze z Polski, bo jest Polka:))No i cala sesje rzesowa przepytlowalysmy jak najete:)Btw. poznanianka:) od tamtej pory u niej robie i pazury i rzesy. Te, ktore wczoraj zdjelam mialam od 19 wrzesnia, rzesy tez. Z rzes zostaly mi juz tylko kepki wiec trzeba bylo uzupelnic ale pazury poodrastaly jedynie. Trzymaja mi sie bez uszczerbku 3 tygodnie smialo, potem sa juz dlugie i dlatego czasem cos na koncu odprysnie.

A te zestawy do domowego manicure sa bezuzyteczne, takie lakiery trzeba kupowac pewnie w hurtowniach kosmetycznych.

Teraz mam czerwien zaje..scie jesienna i troche pylu srebrnego na dwoch pazurach u kazdej reki - fajne. A rzesy tez trzymaja sie wyjatkowo dlugo i efekt jest wow, bardzo odmladzaja look - o ile komus potrzeba. No i nie maluje wtedy w ogole oczu;)

A dzis kontynuujac serie odnowy ide do fryzjera. Poprawic koloryt lwiej grzywy, nie scinam, bo teraz juz moge spokojnie duza spina kok robic. No, koczek:) Po rozpuszczeniu fryzura fajnie sie faluje i wlasnie w taka lwia grzywe uklada, zwlaszca jak te dolne partiue sa rozjasnione:)


Pogodowo u nas pieknie slonecznie ale rano bylo juz minus 3. A w Laponii spadl pierwszy snieg.

28,443

Odp: Kobiety na zakręcie

No to Mussu sie wypieknilas!
Jakie beuzyteczne zestawy do domowego manicure masz na mysli? Ja mam profesjonalne lakiery, lampe do utwardzania, odtluszczacze i pilniki w bloku nr bodajze 220....;) Monia zapewne tez. Ze nie dodam sreberek do sciagania. Takie same jak pani w salonie. I odkad zmienilam na Opi trzyma sie zajebiscie.

Brakuje mi tutaj troche kosmetykow Ziaja, ale powoli odrywam niemiecki bio swiat i nie jest zle. Helmut sie tylko czasem meczy, bo jak czegos nie rozumiem, to go prosze o tlumaczenie. Wiec zazwyczaj sie smiejemy, bo on jak to facet, nie wie o co mi chodzi
Ja z kolei zapuszczam wlosy, bo scielam do ucha i czuje sie srednio. Wrocilam do swojego naturalnego koloru (mam blond) i tez czuje sie w nim srednio. Musze cos ze soba zrobic na zime.

28,444 Ostatnio edytowany przez silkytouch (2016-10-19 13:45:28)

Odp: Kobiety na zakręcie

to i ja idę za ciosem - omówiłam się na jutro na gelpazury
hybryda mi się nie trzyma
jak maluję zwykłym lakierem to i tak praktycznie muszę co 2 dni malować, jeśli nie robię nic niestosownego - już mi się znudziło. Po basenie to praktycznie od razu do zmycia i przemalowania. Sezon basenowo/saunowy w pełni więc postanowiłam nie bawić się w domu i zrobić gel. Zobaczymy jak mi się będzie nosić

Dziś stwierdziłam, ze chyba na jakiejś prowincji mieszkam :-(
impreza w weekend, chciałam kupić pończochy. Idę więc pełna optymizmu do galerii handl i proszę w pierwszym z sklepie z bielizną o czarne pończochy, cienkie, do pasa
no i ZONK - nie ma
drugi, trzeci sklep - nie ma :-/
byłam w 2 galeriach, w sklepach teoretycznie markowych i nie znalazłam
pas ok, można kupić hehe, ale pończoch już nie
nie chciałam samonośnych bo nie mam wąskich i zgrabnych ud - nie podoba mi się strasznie jak widać jak pończocha obciska
no i kupiłam zwykłe rajtki

do fryzjera też jutro idę - na podgolenie tylko
farbowanie sobie odpuszczam na razie - za drogo wyjdzie:-(

to tak z przyziemnych tematów

28,445

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

No to Mussu sie wypieknilas!
Jakie beuzyteczne zestawy do domowego manicure masz na mysli? Ja mam profesjonalne lakiery, lampe do utwardzania, odtluszczacze i pilniki w bloku nr bodajze 220....;) Monia zapewne tez. Ze nie dodam sreberek do sciagania. Takie same jak pani w salonie. I odkad zmienilam na Opi trzyma sie zajebiscie.

Brakuje mi tutaj troche kosmetykow Ziaja, ale powoli odrywam niemiecki bio swiat i nie jest zle. Helmut sie tylko czasem meczy, bo jak czegos nie rozumiem, to go prosze o tlumaczenie. Wiec zazwyczaj sie smiejemy, bo on jak to facet, nie wie o co mi chodzi
Ja z kolei zapuszczam wlosy, bo scielam do ucha i czuje sie srednio. Wrocilam do swojego naturalnego koloru (mam blond) i tez czuje sie w nim srednio. Musze cos ze soba zrobic na zime.

Ano własnie smile pełna profeska, gorzej z trzymaniem się tego na pazurach sad

Ziaja....bardzo lubie smile kremy, żele pod prysznic i do higieny intymnej. Tanie i fajne kosmetyki smile

28,446

Odp: Kobiety na zakręcie
silkytouch napisał/a:

Dziś stwierdziłam, ze chyba na jakiejś prowincji mieszkam :-(
impreza w weekend, chciałam kupić pończochy. Idę więc pełna optymizmu do galerii handl i proszę w pierwszym z sklepie z bielizną o czarne pończochy, cienkie, do pasa
no i ZONK - nie ma
drugi, trzeci sklep - nie ma :-/
byłam w 2 galeriach, w sklepach teoretycznie markowych i nie znalazłam
pas ok, można kupić hehe, ale pończoch już nie
nie chciałam samonośnych bo nie mam wąskich i zgrabnych ud - nie podoba mi się strasznie jak widać jak pończocha obciska
no i kupiłam zwykłe rajtki

No coś Ty sad u mnie w zwykłym osiedlowym sklepiku z rajtkami i skarpetami można kupić pończochy.

28,447

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

No coś Ty sad u mnie w zwykłym osiedlowym sklepiku z rajtkami i skarpetami można kupić pończochy.

u nas też, ale tylko te podszyte silikonem na koronce u góry - samonośne
ja chciałam bez silikonu, nie obciskające, żeby do pasa przyczepić - chyba zbyt wyuzdane jak na moje miasteczko (120 tys) hihihi

28,448

Odp: Kobiety na zakręcie

Hej Kobitki smile

Ja całkiem niedawno wyposażyłam się w zestaw do hybryd. Wszystko - odtłuszczacz, top, baza, kolorki, płatki bezpyłkowe itp. Lakiery, baze i top mam Semilac i powiem Wam, że ściągałam po ok.12 dniach, bo mi szybko paznokcie rosną i odrost był.
Teraz zrobiłam frencha,w piątek będzie tydzień i póki co wszystko dobrze :-) 

Poza tym faktycznie pogoda słaba, typowo jesienna, więc z moim wrażliwym gardłem już złapałam kolejną w ciągu miesiąca infekcję :-(

28,449

Odp: Kobiety na zakręcie
silkytouch napisał/a:
moniaCo napisał/a:

No coś Ty sad u mnie w zwykłym osiedlowym sklepiku z rajtkami i skarpetami można kupić pończochy.

u nas też, ale tylko te podszyte silikonem na koronce u góry - samonośne
ja chciałam bez silikonu, nie obciskające, żeby do pasa przyczepić - chyba zbyt wyuzdane jak na moje miasteczko (120 tys) hihihi

Silky,
a moze miasteczko jest na maksa wyuzdane i taki maja popyt, ze nie nadazaja z dostawa? wink)))))))

28,450

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
silkytouch napisał/a:
moniaCo napisał/a:

No coś Ty sad u mnie w zwykłym osiedlowym sklepiku z rajtkami i skarpetami można kupić pończochy.

u nas też, ale tylko te podszyte silikonem na koronce u góry - samonośne
ja chciałam bez silikonu, nie obciskające, żeby do pasa przyczepić - chyba zbyt wyuzdane jak na moje miasteczko (120 tys) hihihi

Silky,
a moze miasteczko jest na maksa wyuzdane i taki maja popyt, ze nie nadazaja z dostawa? wink)))))))

hehe a może się już na halloween jakieś wampy-wampirzyce stroją big_smile

28,451

Odp: Kobiety na zakręcie
Pytajka napisał/a:

Hej Kobitki smile

Ja całkiem niedawno wyposażyłam się w zestaw do hybryd. Wszystko - odtłuszczacz, top, baza, kolorki, płatki bezpyłkowe itp. Lakiery, baze i top mam Semilac i powiem Wam, że ściągałam po ok.12 dniach, bo mi szybko paznokcie rosną i odrost był.
Teraz zrobiłam frencha,w piątek będzie tydzień i póki co wszystko dobrze :-) 

Poza tym faktycznie pogoda słaba, typowo jesienna, więc z moim wrażliwym gardłem już złapałam kolejną w ciągu miesiąca infekcję :-(

Ale nie odchodziły Ci? Bo ja tez Semilac i mam niestety problem, że odchodzą. Ciekawe, że najczęściej na kciukach i wskazujących palcach big_smile

28,452

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:
Kawencja napisał/a:
silkytouch napisał/a:

u nas też, ale tylko te podszyte silikonem na koronce u góry - samonośne
ja chciałam bez silikonu, nie obciskające, żeby do pasa przyczepić - chyba zbyt wyuzdane jak na moje miasteczko (120 tys) hihihi

Silky,
a moze miasteczko jest na maksa wyuzdane i taki maja popyt, ze nie nadazaja z dostawa? wink)))))))

hehe a może się już na halloween jakieś wampy-wampirzyce stroją big_smile

hehehe, uśmiałam się

idę szykować obiad, odbierać dzieciaki ze szkoły itd

miłego po południa

28,453

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:
Kawencja napisał/a:

No to Mussu sie wypieknilas!
Jakie beuzyteczne zestawy do domowego manicure masz na mysli? Ja mam profesjonalne lakiery, lampe do utwardzania, odtluszczacze i pilniki w bloku nr bodajze 220....;) Monia zapewne tez. Ze nie dodam sreberek do sciagania. Takie same jak pani w salonie. I odkad zmienilam na Opi trzyma sie zajebiscie.

Brakuje mi tutaj troche kosmetykow Ziaja, ale powoli odrywam niemiecki bio swiat i nie jest zle. Helmut sie tylko czasem meczy, bo jak czegos nie rozumiem, to go prosze o tlumaczenie. Wiec zazwyczaj sie smiejemy, bo on jak to facet, nie wie o co mi chodzi
Ja z kolei zapuszczam wlosy, bo scielam do ucha i czuje sie srednio. Wrocilam do swojego naturalnego koloru (mam blond) i tez czuje sie w nim srednio. Musze cos ze soba zrobic na zime.

Ano własnie smile pełna profeska, gorzej z trzymaniem się tego na pazurach sad

Ziaja....bardzo lubie smile kremy, żele pod prysznic i do higieny intymnej. Tanie i fajne kosmetyki smile

oj, mialam na mysli takie cale zestawy z lampka i jakimis patyczkami, pilniczkami itp do manicuru gelowego. Takie, co to sie w zwyklych sklepach kupuje, all in one, studio dla poczatkujacych:) Ta moja kumpela to sobie podobno tyle sprzetu nakupila jeszcze w Polsce, ze jak tu pokazala jednej kosmetyczce, to ta oczy wybaluszyla i stwierdzila, ze Madzia ma prawie cale studio juz skompletowane. No i tak ja namowila do otworzenia wlasnej firmy.

28,454

Odp: Kobiety na zakręcie
silkytouch napisał/a:
moniaCo napisał/a:
Kawencja napisał/a:

Silky,
a moze miasteczko jest na maksa wyuzdane i taki maja popyt, ze nie nadazaja z dostawa? wink)))))))

hehe a może się już na halloween jakieś wampy-wampirzyce stroją big_smile

hehehe, uśmiałam się

idę szykować obiad, odbierać dzieciaki ze szkoły itd

miłego po południa


big_smile big_smile

Miłego smile

28,455

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć
U nas też pada .
Mąż mnie i dzieci przepraszał bo pokłucił się z synem w naszą rocznicę i przestał sie  do nas odzywać.
Impreza się udała, wytańczyłam się i poznałam parę osób.  Większość znałam.
Dzisiaj planuję zrobić sobie wieczór z maseczką . Mąż wyjechał i jestem sama .

28,456

Odp: Kobiety na zakręcie
silkytouch napisał/a:

idę szykować obiad, odbierać dzieciaki ze szkoły itd

silky, czy jest cos, o czym nie wiemy? Dzieciaki?

I sie nie podsmiewaj z mojej tarty z lososiem i makrela oraz dodatkami, bo wyszla przepyszna, ale dopiero dzis mozna ja bylo kroic, jak porzadnie wystygla:)) a nie, zebym ja sie na noc opychala:)

Wy tu o ponczochach, rajstopach, innej pasmanterii a ja nawet skarpetek takich cienkich jak ponczochy nie trawie. Dla mnie gole nogi to najwieksza radosc, wyzwolenie i przyjemnosc z zycia. Bose stopy albo japonki, sandalki ew. tenisowki to jest to, w czym moge jak Cejrowski przemierzac swiat. Kiedy nadchodzi pora skarpetek, rajstop, polbotow, cizemek a najgorsze - kozakow wtedy Mussu cierpi meki i katusze. Na szczescie w pracy zmieniam obuwie na balerinki a w domu chodze na bosaka albo w japonkach. Na gole stopy.

Jutro wybieram sie poszukac jakiejs kiecki na gale, masakra, juz sie "ciesze".

Dlaczego kobiety nie moga nosic garniturow na takie okazje i na wszystkie inne wyjscia tez?

28,457

Odp: Kobiety na zakręcie

Dzien dobry!

Mussu, jaka tarta? Gdzie mozna zobaczyc I daj przepis, bo brzmi smacznie!
A kto powiedzial, ze garnituru nie mozna? Mozna, mozna jak Marlena Dietrich, smoking kupic dla kobiet. Mozna tez kupic sukienke, ktora wyglada jak marynarka, jest troche przed kolano. Kupilam online w polskim sklepie, tylko nazwy nie pamietam.
Wiec nie poddawaj sie, tylko "pimp your dress" tak jak chcesz.

28,458

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

Dzien dobry!

Mussu, jaka tarta? Gdzie mozna zobaczyc I daj przepis, bo brzmi smacznie!
A kto powiedzial, ze garnituru nie mozna? Mozna, mozna jak Marlena Dietrich, smoking kupic dla kobiet. Mozna tez kupic sukienke, ktora wyglada jak marynarka, jest troche przed kolano. Kupilam online w polskim sklepie, tylko nazwy nie pamietam.
Wiec nie poddawaj sie, tylko "pimp your dress" tak jak chcesz.


Ogolnie to mozna, ale na poprzedniej gali to samo towarzystwo bylo tak odpicowane, ze brokaty i cekiny po oczach bily:) Poza tym, ja nie mam figury Marleny Dietrich a ona w takim fraczku wygladala sexy:) Ja bym wyszla jak Hiacynta Bukiet w przebraniu mafioza.

No nic, cos wynajde i te pare godzin przezyje.

Nie mam przepisu na tarte a zdjecie wkleilam na FB silky, pod jej beza:)

Tarty robie wedlug pomyslu dnia, na takim gotowym mrozonym ciescie (nawet okragly ten placek jest:) ktore walkuje i ciach do zaroodpornego naszynia tartowego. Wczoraj wypelnienie to byly podsmazone kawalki lososia, poskubana makrela wedzona, paseczki 3 kolorow papryki, polkoleczka z czerwonej cebuli, pare pokrojonych pomidorkow koktailowych i sporo swiezego posiekanego kopru na wierzch. Tak wypelniona tarte zalewam smietana wymieszana z rozbeltanym jajkiem (tzn. jajko wbijam do smietany i trzepie, sole, pieprze i siup na tarte. Do piekarnika 200C na minimum pol godziny. Trzeba pilnowac, zeby spod sie upiekl, ja mam przezroczyste to naczynie i widze czy juz sie zarozowilo czy nie. Na sma koniec posypalam wszystko starta mozarella i rozpuszczona zrumienionilam lekko. Syn jak wrocil do domu to nosem jak wyzel pociagal i mowil, ze ekstra pachnie. Dzis juz sladu po niej nie bedzie:)

A wariacji mozna wymyslac mnostwo, kurczak, szynka, vege - ile ludzi tyle pomyslow:)

28,459

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

Ogolnie to mozna, ale na poprzedniej gali to samo towarzystwo bylo tak odpicowane, ze brokaty i cekiny po oczach bily:) Poza tym, ja nie mam figury Marleny Dietrich a ona w takim fraczku wygladala sexy:) Ja bym wyszla jak Hiacynta Bukiet w przebraniu mafioza.

No nic, cos wynajde i te pare godzin przezyje.

Bosz, to Ty masz regularny bal po prostu, jak wyciagaja swiecidla . No nic, to ja Ci wysylam mentalne wsparcie.... Badz dzielna!


Dziekuje za przepis. Ja podobnie robie quiche. Ze szpinakiem I feta polaczona z mascarpone. Albo boczek I cebula. I odrobina parmezanu na gore, albo i nie. W zaleznosci od nastroju.

28,460

Odp: Kobiety na zakręcie

Bosz, feta z ricotta. Moze ja naprawde jestem w ciazy, bo ostatnio mi sie cos na mozg rzucilo i ciagle cos myle wink
Ide na luch, milego Zakretki!

28,461 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2016-10-20 11:09:14)

Odp: Kobiety na zakręcie

Ha ha padłam big_smile
Hiacynta Bukiet big_smile

cześć wszystkim smile

28,462

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

Bosz, feta z ricotta. Moze ja naprawde jestem w ciazy, bo ostatnio mi sie cos na mozg rzucilo i ciagle cos myle wink
Ide na luch, milego Zakretki!

Jesli zagryzasz fete mascarpone to ciaza na 100%:) Blizniacza!

No bal bal i to na narodowym. Szkoda, ze nie na murawie, bo dresy to bym na pewno znalazla jakies. Korki dokupila i git.

28,463

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć dziewczyny
Monia  ,przyczyny nietrzymania się hybrydy mogą być różne.   Ja zawsze używam harda żeby wzmocnić paznokcie . Niektórzy muszą stosować primer . Po odtłuszczeniu płytki trzeba chwilę poczekać.  Może być też za słaba lampa, niektóre lakiery potrzebują trochę więcej czasu w lampie.  Mi najszybciej niszczy się lakier na środkowym palcu prawej ręki .
Jaką masz lampę?

28,464

Odp: Kobiety na zakręcie
nina1234 napisał/a:

Cześć dziewczyny
Monia  ,przyczyny nietrzymania się hybrydy mogą być różne.   Ja zawsze używam harda żeby wzmocnić paznokcie . Niektórzy muszą stosować primer . Po odtłuszczeniu płytki trzeba chwilę poczekać.  Może być też za słaba lampa, niektóre lakiery potrzebują trochę więcej czasu w lampie.  Mi najszybciej niszczy się lakier na środkowym palcu prawej ręki .
Jaką masz lampę?

Hej,
Ninka, jestes genialna, moze mi sie ten Semilac nie trzymal bo nie mam primera? Kupie sobie, bo wtedy bede miala dwa kolory, a nie tylko ten malinowy.

Wiem, ze nie mnie pytasz, ale I tak sie odezwe..;) Ja mam lampe LED o mocy 48.

A Ty jakiego lakieru uzywasz? Tez masz Semilac?

28,465 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2016-10-20 17:23:52)

Odp: Kobiety na zakręcie
nina1234 napisał/a:

Cześć dziewczyny
Monia  ,przyczyny nietrzymania się hybrydy mogą być różne.   Ja zawsze używam harda żeby wzmocnić paznokcie . Niektórzy muszą stosować primer . Po odtłuszczeniu płytki trzeba chwilę poczekać.  Może być też za słaba lampa, niektóre lakiery potrzebują trochę więcej czasu w lampie.  Mi najszybciej niszczy się lakier na środkowym palcu prawej ręki .
Jaką masz lampę?

Moja lampa ma 36 W. Myślisz,  że  za slaba?
Dzięki za podpowiedzi. Może faktycznie ten primer się przyda. A harda stosujesz jako bazę?  Czy dodatkowo?

28,466

Odp: Kobiety na zakręcie

Podziwiam Was za wytrwalosc i wlasnoreczne malowanie pazurow. Cale salony macie z tego co czytam:) Mnie sie nie chce, bo nie potrafie dlugo usiedziec z pomazanymi bez ruchu, nie w domu. Wole isc do kosmetyczki, zwlaszcza, ze odkad robi mi to moja znajoma, to przy okazji mazania jeszcze sie naplotkujemy niezle:) Czas szybko mija a ona potrafi niezle cuda wykreowac na pazurkach, ma caly arsenal roznych swiecidelek, mazakow, pedzelkow. Aktualnie mam patriotyczny manicure, na dwoch pazurach u kazdej dloni maznela mi srebrnym brokatem tak od koncowki w strone nasady i wyszedla prawie narodowy akcent;) w sam raz zeby wspierac nasza reprezentacje na tych mistrzostwach, na ktorych bedziemy za tydzien:))

28,467

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć.
Ja używam hybryd  semilac .
Primera jeszcze nie stosowałam, ale zastanawiałam się nad nim . Zdecydowałam się jednak na hard bo bez niego nie trzymała mi się hybryda . Daję bazę, na to dwie warstwy hard ,dwie wartwy lakieru i na to top . Top spróbowałam później  jeszcze ze sleek, ale nie błyszczy się tak jak semilac i trudniej schodzi.
Ja mam lampę zabudowaną 36W.  Trochę mnie wkurza, że każdą warstwę trzeba trzymać dwie minuty, niektóre kolory trochę dłużej, jak biały i czarny . Te lampy mostkowe trochę są gorsze i trzeba uważać żeby nie trzymać blisko niej lakierów bo mogą się przy okazji utwardzić . Też zastanawiałam się nad topem i bazą w jednym ,ale niektórzy pisali, że  gorzej się trzyma .

28,468 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2016-10-21 09:57:36)

Odp: Kobiety na zakręcie

Hej smile
Ja tez mam taka zabudowaną lampę.
No fakt, że trochę się trzeba nasiedzieć przy tej robocie, ale to jednak jakaś forma relaksu smile
Ninka kurcze sporo tych warstw smile no ale jeśli się sprawdza to spoko,

Mussu no ja to nie jestem taka wprawiona, żeby jakieś wzorki sobie robić na pazurach. Zresztą jakoś mnie nie kręcą. Wolę klasykę smile
Jakaś czerwień lub blady róż smile

28,469

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

Hej smile
Ja tez mam taka zabudowaną lampę.
No fakt, że trochę się trzeba nasiedzieć przy tej robocie, ale to jednak jakaś forma relaksu smile
Ninka kurcze sporo tych warstw smile no ale jeśli się sprawdza to spoko,

Mussu no ja to nie jestem taka wprawiona, żeby jakieś wzorki sobie robić na pazurach. Zresztą jakoś mnie nie kręcą. Wolę klasykę smile
Jakaś czerwień lub blady róż smile

Ja też najbardziej lubię takie kolory.
Monia,  najważniejsza rzecz to bardzo cienkie warstwy.  Lakier wtedy lepiej się utwardza i wtedy trzyma , niektóre kolory trzeba trzy warstwy.  Ja na początku też malowałam za grubo, wtedy lakier za słabo utwardzony lubi sie zmarszczyć .
Niektórzy zamiast harda dają cienką warstwę żelu i wtedy to jeszcze lepiej  się trzyma, bo hard pod wpływem gorącej wody robi się miękki i trzeba uważać żeby się nie złamał.

28,470

Odp: Kobiety na zakręcie

Hej Zakretki,
ja tez robie jednokolorowe, najlepiej "nude" albo "mocca", czasem malina. Ale musza byc stonowane do biura.

Nina,
jestes skarbnica wiedzy! Dzis zrobie Semilac, potrzymam dluzej i zobacze jak wyjdzie.
Wiem, ze primer daje sie pod lakier, ale nie wiedzialam, ze harder tez. Czemu akurat uzywasz harder, a nie primer? Myslisz, ze primer tez mi pomoze, czy lepiej kupic harder? Doradz mi prosze.

Posty [ 28,406 do 28,470 z 29,007 ]

Strony Poprzednia 1 … 436 437 438 439 440 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024