O kuzwa! To moja reakcja na to co monia napisala odnosnie 3 dni wolnych na dziecko. To jakas masakra, zeby w takiej sytuacji robic jakiekolwiek waty. Ja pracuje w firmie calkiem prywatnej ale szefowi do glowy by nie przyszlo nawet mruknac cos na temat zwolnienia. Jakby mruknal to dalyby mu zwiazki niezle popalic.
Wspolczuje bidulce, to musi byc okropne tak lezec i nie moc nic doslownie zrobic. To okropne co piszesz o szpitalu, nie bywam i mam nadzieje nie bywac. Ale kiedy nasza mala miala wypadek samochodowy 2 lata temu latem w Czechach to przyznam, ze poza nuda nie narzekala na nic. Mile siostrzyczki (tak na pielegniarki mowia), czysta posciel, dobre posilki, wygodne lozko. Oczywiscie tak czy owak chciala jak najszybciej wyjsc ale co innego leczyc sie w przyzwoitych warunkach, co innego chciec uciekac ze szpitala. Kurcze, dlaczego nasi, tez postkomunistyczni sasiedzi potrafia, a w Polsce takie badziewie na kazdym kroku?
My wczoraj przechodzilismy z kijkami obok tego szpitala, w ktorym mialam zderzaki operowane 3 lata temu i ktory od tamtej pory byl caly rozgrzebany i rozkopany ze wzgledu na rozbudowe. Niedawno plotki usunieto, gmach obsadzono zielenia i nowe uliczki dojazdowe udostepniono. Przyznam, ze nowa odslona robi wrazenie. Nawet chcielismy wejsc do srodka pozwiedzac, ale jakos tak nie wypada w adidaskach, dresach i z kijkami miedzy salami spacerowac:) Mamy teraz zupelnie nowiutka i piekna szkole obok z super placem do multizabaw i gier wszelakich, nowy basen blisko mojej pracy, tez wypasiony i nowy szpital. No i jak sie takie inwestycje widzi, to czlowiek wie chociaz na co jego podatki ida.
Silky, szkoda, ze nie mieszkasz w stolicy, wyslalabym Cie do bratowej po te bielizne, bo prpowadzi z kolezanka brafitting sklep z super stanikami.
Pytajka, jak po inauguracji roku szkolnego?;)
U nas weekend byl potwornie wietrzny, co zgrabilismy, to za chwile nowe liscie nalecialy. Ale sukcesywnie musimy, bo na jeden raz nie damy rady, musialaby ciezarowka podjechac z kontenerem na wszystkie liscie. No a wczoraj powsadzalismy juz cebulki kwiatowe tulipanow, zonkili, krokusow i jakichs innych dzwonkowatych. Na wiosne bedzie znowu kolorowo:)
Dzis robie drugie ciasto Kawki:) tamto pozarli goscie na imprezie a to bedzie dla moich domowych lasuchow. W weekend tylko zupe krem jarzynowy doprawiony imbirem i galka muszkatulowa jedli do grzanek wiec troche sie wyposcili, mozna nadrobic kalorie:)