Kobiety na zakręcie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Strony Poprzednia 1 … 404 405 406 407 408 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26,326 do 26,390 z 29,007 ]

26,326 Ostatnio edytowany przez renatta (2015-07-01 20:40:29)

Odp: Kobiety na zakręcie

End_aluzjo dzieki za te troske i uwage i wazne slowa. Zgadzam sie ze wszystkim, co napisalas. Tylko wiesz co, gdy czytam Twoj watek, mam wrazenie, ze oprocz sily, zaufania (do siebie), madrosci, ciekawosci zycia, zainteresowan, pieknej duszy, jest tam smutek. I nie byloby nic w tym zlego, smutek jest czescia zycia, ale chyba jest go za duzo.

Moze to moje projekcja, bo ja obawiam sie, zeby mojego malzenstwa nie zdominowal wlasnie smutek. Zawsze kochalam jak Mussuka, i potrzebuje wzajemnosci jak powietrza. Zwiazek oparty glownie na rozumie to nie dla mnie. Kocham i chce byc kochana. A tu wyszla dupa. Bylo podobnie jak Malwino u Ciebie, a oprocz tego typowo psychofagiczna potrzeba calkowitej kontroli i przewagi i przemoc psychiczna.

Teraz moj M. mowi, ze nauczyl sie duzo - siebie, mnie, nas - i rzeczywiscie widze zmiany. Teraz jest taki, jakim go widzialam  przed slubem. Tylko ze ja juz znam jego ciemna strone, wiem, ze jest jego czescia. Trudno mi go kochac, takim jakim wiem, ze jest/moze byc. Trudno miec te wzajemnosc, ktora pozwala  smakowac bycie we dwoje.

Nie wiem, czy jest mozliwe, to co jest mi potrzebne. A potrzebne jest zaufanie do siebie (to mam) ale i do niego. Wiara, ze ma piekna dusze, a to co bylo, to wynik jego niezrozumienia siebie i leku.

Zobacz podobne tematy :

26,327

Odp: Kobiety na zakręcie

Renatta. Nie jestem smutna. Tutaj na forum cześciej refleksyjna bo takie sa potrzeby. Ale ja jestem aktywnym człowiekiem czynów ktory robi tysiąc rzeczy naraz. Zreszta. Z Monia sie znamy osobiście. Monia? Odbierasz mnie jako smutna osobę?
Renata. Pamietam ten stan. W którym jestes. A w którym ja byłam. Potem jest jeszcze jeden. Tzw od nowa.
Juz nie ważne jaki był twój maz.
Niewazne co zrobił potem i jaka jest jego czarna strona mocy.
Ważne jaki jest teraz. I jaka ty jestes.

26,328

Odp: Kobiety na zakręcie

:-) Dajesz mi nadzieje End_aluzja.

Wlasnie wrocilam z roweru. Ok 3 km wzdluz jeziora, pozniej przez park i osiedle. Wypilam kawe  w orodku cafe. W drodze powrotnej zatrzymalam sie posluchac kapeli grajacej na tarasie baru sportowego. Gitarzysci zapraszali mnie do srodka, w slad za nimi inni ludzie. Wesolo, beztrosko, na luzie. Kurcze tak moze byc, tak bylo.
To pewnie we mnie jest wciaz smutek i dlatego widze go nawet tam, gdzie go nie ma. Endi (moge tak pisac?) dobrze, ze piszesz o sobie. To pomaga tez innym.

26,329

Odp: Kobiety na zakręcie

Pewnie ze możesz renatta.
Widzisz? Odnajdziesz radości i dobre chwile. Nauczysz sie śmiać i cieszyć. Zrozumiesz ze nie od drugiego człowieka zależy to, jak sie czujesz. Chociaż wydaje sie ze jest inaczej.
Poczytaj wątek miriam. Miriam ma chyba podobna sytuacje do ciebie. Maz zalotnik adorujący koleżanki bo ładuje ego, a przy tym grający na emocjach psychofag...

26,330 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2015-07-02 10:26:18)

Odp: Kobiety na zakręcie

Czesc smile

Endi smutna? Nigdy w życiu smile
To kobieta wulkan, pełna energii, kolorowa, szalona itp itd smile smile
Pozdrawiam wszystkich i marze o urlopie wreszcie. Ale jeszcze troche smile

26,331 Ostatnio edytowany przez Malwina69 (2015-07-02 13:51:37)

Odp: Kobiety na zakręcie

Renata witaj...pasujesz do tego miejsca.. do nas.. bardzo trafnie udało Ci się otworzyć nasze profile psychologiczne.. ;-)

Endi kochana.. ja już wszystko wiem...  big_smile  ból powoduje świadomość ,że nie byłyśmy kochane.  skoro mógł postępować tak czy siak.. nie kochał. A o co nam wszystkim chodzi..  co jest szczytnym celem i istota życia.. sensem i siłą??  świadomość że jesteśmy kochane.. że same kochamy bo mamy powody do tej miłości.. a potem trudno uwierzyć, że miłość od nowa się narodziła.. że zrozumiał, wyciągnął wnioski.. zaczął MYŚLEĆ rozsądnie i logicznie... dziewczyny czy to możliwe... ?? nie sądzę.. I to boli.. i to uwiera.. i to jest defekt naszego aktualnego życia..   JUZ nic nie wróci w takim wymiarze jak było wcześniej.. i jedynym wyjściem albo jest uświadomienie sobie tego i próba pogodzenia  albo ewakuacja...



gdybym się obudziła.. byłoby tak jak w pierwszych 4 latach.......

26,332

Odp: Kobiety na zakręcie

Malwina. To nie jest odpowiedz na moje pytanie. Chce konkretów. Budzisz sie rano. W nocy wydarzył sie cud. Po czym poznasz ze sie wydarzył. Co sie zmieni. Jak bedzie wyglądał ten dzień?
Prosze mnie tutaj ogólnikami nie zbywać kochana.

26,333 Ostatnio edytowany przez renatta (2015-07-02 19:30:00)

Odp: Kobiety na zakręcie

Dzieki Ci Gospodyni za powitanie. Malwino, jesli wyjdziemy rzeczywiscie z tego cienia piekne i ufne to nic nam nie bedzie juz straszne, a zycie nabierze nowych barw. Wierze, ze Endi jest wlasnie w tym miejscu. Dzieki Monia za swiadectwo:-). Chce przez to przejsc, chce sie cieszyc soba kochajaca i kochana.
Endi wspomnialas o Miriam. Moje pierwsze spotkanie z netkobiety to watek Miriam. Czytalam przez dwa dni niemal bez przerwy, bo odnajdywalam w nim siebie. Pozniej nie zagladalam do niego. Teraz przeczytalam zapis sprzed tygodnia. Wklejam cytat, mam nadzieje, ze to zgodne z regulaminem:

"W ogole mam wrazenie,ze rzeczywistosc przemyka gdzies bokiem, a ja sobie plyne swoim stumieniem. Wytworzylam sobie alternatywna rzeczywistosc, co jest zle, bo nie bardzo wiem jak mam zyc. To co naokolo  nie uklada sie w zaden wzor. Znowu nic nie rozumiem, nic nie umiem, nic nie chce....
Maz sie wscieka coraz bardziej. Ciagle ma pretensje, a w przerwach miedzy jednymi a drugimi wrzaskami nie odzywa sie wcale. Choruje, ale dla mnie to nie jest usprawiedliwienie. Chce zyc spokojnie, a nie moge.
Mam chyba znowu jakis kryzys. Nie chce mi sie zyc - jesli to ma tak wygladac juz do konca. W domu szarpanina. W pracy tez".

Piwerwszy wpis Miriam byl niemal 2 lata temu, i juz wtedy czula sie "jak w potrzasku". Kobieta marnuje sobie zycie. Dlaczego? Czy dlatego ze z tej sytaucji nie ma ucieczki do przodu bez odejscia, czy Miriam nie idzie wlasciwa droga? U mnie jest tak: M. zaprzestal psychofagicznych i innych niestosownych zachowan, twierdzi, ze zrozumial bledy,  chwile mojego obnizonego nastroju czy watpliwosci przyjmuje spokojnie, chociaz wini za nie raczej hormony (moje). Zacheca do patrzenia w przyszlosc, blizsza i dalsza. Mamy fajne plany i na jedna i na druga. 

Endi swiec dalej przykladem.
Ide do pracy. U mnie jest 11 rano:-)

26,334

Odp: Kobiety na zakręcie

Czesc Zakretaski:)

U mnie tez zaraz 11 rano i tez juz pracuje, niestety:)

Urlop minal jak z bicza strzelil, bylo zajebiscie, pieknie, slonecznie a ja jestem zakochana po same czubki uszow:) Oczywiscie bz. czyli nadal w Krecie tylko jakos tak intensywniej po tym wyjezdzie:)) Mielismy prawie miesiac miodowy w e wakacje, gdyby nie mala i pies to pewnie prosto z fal Adriatyku ladowalibysmy w lozku a potem na odwrot, biegiem do wody schlodzic sie i tak w kolko:))
Jestem zrelaksowana, napasiona rybamii innymi deloicjami, wyplywana jak meduza i opalona jak Cygan. Jedyne biale miejsce na mojej skorze to trojkacik w mijscu strategicznym. I pewnie czaszka gdybym sie na kibola ostrzygla.

Ale poza plazowaniem, nurkowaniem i bunga bunga, udalo sie nam tez wyskoczyc i zobaczyc pare fajnych miejsc. Jeziora Plitwickie - boskie, jesli powystrzelac wszystkich turystow z Chin, ktorzy skutecznie blokuja trase spacerowa, Dubrownik - ekstra - rowniez po jakiejs epidemii dziesiatkujacej tym razem wszystkie naplywajace tam nacje, Mostar - ciekawy, dwuwyznaniowy, ladny i troche straszny nadal (czuje sie jeszcze i widzi pozostalosci po wojnie), trasa nad Neretwa - jak poprzednio zapierajaca dech w piersiach. I w ogole cale wybrzeze Dalmacji jest jak z kiczowatych pocztowek ale te kolory sa prawdziwe nie retuszowane:) Nasi gospodarze bardzo ucieszyli sie, ze ich ponownie odwiedzilismy i znowu serdecznie nas podejmowali oraz zapraszali na kolejny rok.
Gdybym miala nadmiar gotowki, to z miejsca zainwestowalabym w jakis apartmani na Korculi i tam zamieszkala albo chociaz czesciowo odnajmowala turystom.

Chwilowo wracam do pracy a potem moze cos napisze. Pozdrawiam "stare" i nowe blade twarze na Zakrecie.

26,335

Odp: Kobiety na zakręcie

A ja zaczynam urlop od piątku. Teraz planuje prace, zeby wszystko sie ładnie zgrało. Pozdrawiam serdecznie zakrętki!

26,336

Odp: Kobiety na zakręcie

Witaj Mussuka i dzieki za przywitanie nowej bladej (jeszcze) twarzy. Juz niedlugo zmienie to miano na czerwonoskora  (brazowoskora). Jutro ruszamy w strone poludnia i za dwa dni  bedziemy sie przypiekac w sloncu Florydy i chlodzic w oceanie. A w ogole cieszymy sie na ten wyjazd oboje i chociaz wiek mojego M juz nie ten, co Twojego Krecika, to jakosc jest wciaz excelente. No i w ogole podroze wydobywaja z nas nasze najlepsze cechy; poznalismy sie na wyjezdzie, moze dlatego.
Mussuka, nie bylam w Chorwacji, a jest to miejsce, ktore  chce odwiedzic, moze cos kupic malego nad morzem, jesli cena bedzie dostepna. Za kilka lat planujemy powrot do Polski i moze to byc opcja. Chociaz zastanawiamy sie, czy nie lepiej jest wynajac dom na wakacje (tak jak Wy to robicie) i nie miec problemow z nieruchomoscia za granica.
W kazdym razie kilka tygodni w sloncu i wodzie w urokliwych miejscach (niestety, wiekszosc jest naznaczonych tez jakims cierpieniem, takie zycie), jest tym, co tygrysy lubia najbardziej.
Bardzo pieknie czyta sie Twoj post. Optymizm, cieplo, milosc, zycie. No i oby tak dalej, bo dlaczego by nie?  Moj psychofagiczny M. od jakiegos czasu "cudownie" odmieniony. i choc w cuda nie wierze w zasadzie, to przyjmuje, to co mam. I oby tak dalej. Bo dlaczego by nie? Widzisz Mussuka, juz zarazilas mnie optymizmem:-)
Endi relaksujacego ulopu zycze. Wczoraj czytalam Twoje listy od zdradzonej. Jestes Pieknym Czlowiekiem. Pozdrawiam Was wszystkie zakrecone  Kobiety bardzo milo i odezwe sie po powrocie, pod koniec lipca.

26,337

Odp: Kobiety na zakręcie

Trzymaj sie renatta:)
Dziekuje za dobre słowa.  Zamierzam sie relaksować. Zamierzam odpoczywać. Zamierzam pielić w ogródku. Zamierzam zrobic konfiturę czereśniowa z kardamonem i konfitury wiśniowe z chili  oraz z pieprzem...  Zamierzam sie uśmiechać śmiać i bawić. Przyjmować gości i gotowac. Śpac długo. Wieczorami czytać do nocy. Pic wino i koktajle owocowe. Być piękna. Czuć sie piękna... Taki los. A co:)

26,338

Odp: Kobiety na zakręcie

Endi życzę cudownego wypoczynku .
Mussuka rozmarzyłam się przypominając sobie widoki z Jezior Plitwickich .
Ja jeszcze nie wiem czy gdzieś w tym roku pojedziemy ,najpierw muszę przejść badania .
Myślałam żeby w końcu zobaczyć Warszawę

26,339

Odp: Kobiety na zakręcie

Zagladam tu od paru dni i strasznie mi smutno bez was Zakretki sad

Czy wy wiecie, ze stalyscie sie dla niektorych ludzi bardzo wazne?
... dla mnie jestescie tak bliskie, ze strasznie mi zle kiedy nie wiem co u was slychac smile

WRACAJCIE!
prosze

26,340 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-07-15 11:42:47)

Odp: Kobiety na zakręcie

Ja tam jestem i nigdzie przez nastepne 2,5 tygodnia sie nie ruszam. A nie pisze, bo nie ma do kogo, wszystkie sie chyba urlopuja aktualnie:)) Wroca strzaskane lipcowym sloncem i ogorzale od wiatrow to sie znow ruch jak na jarmarku zrobi:)

Mnie raczej strzaskanie sloncem lipcowym nie grozi, temperatury i aure mamy raczej pozno wiosenna albo wczesno jesienna. Masakra w tym roku. Jedyny plus to piekny zielony i gesty trawnik w ogrodzie, ktory w poprzednich upalnych latach przypominal bardziej stepy szerokie. A tego lata deszcze niespokojne oraz trampolina o srednicy 4m skutecznie ochronily nasza trawke przed wyschnieciem:) No bo ja az takich hehtarow jak Endi czy nina nie posiadam, ale na tradycyjne grillowanie mieska oraz siebie miejsca starczy;)

Tak ze poslijcie mi troche slonka drogie Zakretki, gdziekolwiek ono teraz swieci. U nas dzisiaj akurat tez, wreszcie czuc lato:)

Apropos samej naszej kafejki, wiecie, co mi sie w niej podoba? Rzeczowosc i szczerosc. Piszemy z zoladka, jak czujemy, bez patosu i wklejanych kawusiek, ciasteczek, ptaszkow, kwiatkow i tym podobnych chinskich bibelotow. Nie ciumciamy sobie dobranocek i porannych dziendoberkow, nie piszemy o sobie "kochane, najdrozsze, milutkie" - jestesmy normalne kobiety z krwi i kosci. Co i zaplacza i hukna piescia w stol i zaklna jak szewc i poradza i przytula i powyglupiaja sie jak nastolatki. O swoich mezach i dzieciach nie piszemy z duzej litery ani nie uzalamy sie nad ciezkim katorzniczym losem, jaki nam przyszlo czasem przezyc. Tu sa matki, zony, poniekad tez kochanki ale wszystkie naturalne jak ser z Mazur, bez dodatkowych konserwantow i ubarwiaczy.
Ja taki styl zycia, bycia i pisania wlasnie lubie, od wszelkiego patosu i nadmiaru empatii zwiewam jak zajac w kapuste.

26,341

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć
Ja jestem cały czas tylko pracy mam nawał, ale zaglądam tu .
Lato rzeczywiście kapryśne w tym roku
Jeszce nie zrobiliśmy planów na urlop i nie wiem czy uda się nam w tym roku gdzieś wyjechać .

26,342 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2015-07-16 10:22:53)

Odp: Kobiety na zakręcie

Hej kobitki smile

Mussu aż się uśmiałam, czytając Twój wpis wczorajszy smile
No to fakt, raczej sobie nie ciumkamy i słodyczy z dzióbków nie spijamy big_smile

Ja do urlopu jeszcze mam daleko i już mnie nosi, żeby z tej roboty uciekać, no ale muszę poczekać do sierpnia.
Jedziemy sobie nad jeziorko na zadupie. Będzie cisza, spokój i sielanka smile

Na razie w pyrlandii pogoda jak w kalejdoskopie, od upałów ekstremalnych do zimna jak późną jesienią.

Naturalne jak ser z Mazur big_smile big_smile big_smile he he

Zaraz mi się "Córka rybaka" przypomniała.
Córko rybaka, mazura z mazur, popatrz jaki na jeziorze wody glazur....daj mi swe usta big_smile big_smile

26,343 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-07-16 11:26:16)

Odp: Kobiety na zakręcie

Monia, jak ja czasem zagladne do tych innych, wiekowo nam zblizonych, kafejek, to az musze sobie musztarda zakasic te wpisy. Normalnie mdli jak po bajaderce albo dziesieciu rurkach z kremem. Czemu kobiety w wieku prawie balzakowskim nie potrafia wyrazac sie ludzkim jezykiem tylko dostaja jakiejs glupawki i niemowlecej geganiny? - No to paputki drogie "dziewczynki" (Jezuuu, zenua!), dobranocki, slodko spijcie kochaniutkie, jutro tez dzioneczek, popapusiamy sobie tutaj w neciku i naszej kafejce i powymieniamy wszelkie dolegliwosci wlasne oraz naszych mezow - przeciez od tego rozwolnienia mozna dostac.

Dlatego ja Was tutaj bardzo, ale to bardzo lubie, za naturalnosc i humor, czasem nawet za popsioczenie na kogos z rodziny:)

A co do sera z Mazur, tam tez jest super, ale najwspanialszego skosztowalam tego lata niedaleko Suwalek, no miod w gebie, chyba z kilo sobie na sniadanie wpalaszowalam, innym gosciom pensjonatu nie zostawiajac ani okruszynki. Nie wiem czy byl pelnotlusty, poltlusty czy odchudzony, ale pies to ganial, takiego rarytasu nie moglam sobie odmowic.

Za to najlepsze nalesniki i jajecznice z KURZYCH jajek jedlismy w Bosni i Hercegowinie, na wysokosci ponad 1000m, w malym rodzinnym pensjonacie z gospodarstwem obok. Na jajecznice czekalismy ponad pol godziny od zamowienia, ale byla taka zolta jak sloneczniki, wiec podejrzewam, ze wlascicielka poszla najpierw po jajka do kurnika zanim nam je usmazyla:) Pycha!

Pogoda znow sie zmienila i z wczorajszego slonka zostalo wspomnienie. A i zapomnialam  napisac, ze tak mnie ta aura zajezyla w poniedzialek, iz spontanicznie (kurtka na wacie!) wykupilam dla siebie i malej tydzien na Korfu na poczatku sierpnia. Jeszcze doladujemy nieco akumulatorki zanim do szkoly pojdzie. Kret nieutulony w zalu zostanie, bo juz mu wolnego nie dadza z pracy. Coz, jakos sobie poradzimy i bez niego na plazy i na basenie;)) O wieczorach w tawernach nie wspomne;)

A to male zadupiaste jeziorko, to gdzie jest monia? Bo ja zbieram wlasnie takie odludne perelki.

26,344

Odp: Kobiety na zakręcie

Aż mi ślinka pociekła od tych rarytasów smile

No kochana, Krecik płakał będzie, na myśl, że się po tawernach włóczysz smile
Jedziemy dość blisko od Poznania, nad jezioro Powidzkie smile do małej wiochy

26,345 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-07-16 11:30:48)

Odp: Kobiety na zakręcie

wyguglowalam i jesli tam jest tak pieknie, to co za roznica ile kilometrow od domu?

http://www.strona.ludzieijeziora.pl/zdjecia/81.jpg

oby tylko slonka nie zabraklo a wypoczniecie tak samo jak na Karaibach!

I sie znow kulinarnie-podrozniczo zrobilo:))

Cos na obiad lekkiego musze wymyslec, bo przed tym plazowaniem trzeba z pare kilo zrzucic. Teraz tanie sa ogorki, pomidory, cukinia no i sa promocje czasem w rybach. Co z tego mozna zrobic? Szczupaka z rusztu, papardelle z cukinii i salatke grecka (zeby w klimacie pozostac)?

26,346

Odp: Kobiety na zakręcie

Ale piękne jezioro. wink

26,347

Odp: Kobiety na zakręcie

Lubie tam jeździć co jakiś czas smile
Młoda szczególnie sobie upodobała to miejsce, więc z miłą chęcią tam jeździmy smile

26,348

Odp: Kobiety na zakręcie

Fajnie, też lubie jeziora. A jak jeszcze w miare ciepła woda jest i czysto to już super.

26,349

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

Lubie tam jeździć co jakiś czas smile
Młoda szczególnie sobie upodobała to miejsce, więc z miłą chęcią tam jeździmy smile

a co tam da sie robic? W sensie poza lezakowaniem, plywaniem czy wedkowaniem? Jest jakas wypozyczalnia tego czy owego? Bo mnie takie wakacje, jak "nasi" Wegrzy z apartamentu nad nami zupelnie nie odpowiadaja.

Byli w tym samym domu co my (para starszych czyli rodzice i para mlodych wiec pewnie syn z zona albo corka z mezem - z ichnijszcego warkotania nie wylapalam) przez ponad tydzien i teraz wyobrazcie sobie taki grafik dnia:

rano okolo 7-mej pobudka i hurgotanie stolami i krzeslami nad nami, sniadanie

godzina okolo 9 - zejscie na nasza wspolna plaze z calym osprzetem - materace, lezaki, jakis parawano namiot, maty , reczniki, koszyki itp. Panowie dodatkowo lodz jakas dmuchana przytransportowali - 3 razy nia poplyneli w ciagu tego urlopu:)

- do godziny 12 - obracanie sie z prawa na lewo i z brzucha na plecy, ew. kapiel w morzu bez zmoczenia glowek z koafiurami czyli bezruchowe plywanie na materacu

- okolo poludnia pani starsza albo mlodsza udawala sie na gore do apartmanu cos tam upitrasic chyba - ci na dole, na plazy, porozumiewali sie z tymi na gorze przy pomocy walkie talkie - dodam, ze trasa do domu, to jakies 10 metrow po schodkach , przez uliczke i na gore do drzwi. Ale czas to slonce i opalenizna

okolo 17 - koniec plazowania

I tak dzien w dzien, jedyne wycieczki to wyjazd do sklepu, najblizszego. Nigdzie wiecej. Obie panie wyjechaly mocno przysmalone, ta starsza miala juz dobry podklad wczesniej wiec pod koniec wygladala juz jak mocno uwedzony Hindus. Obie wkladaly tak mikrospijne majtki, ze nawet moja mala krzywila sie na ten widok. Kret nieco mniej rzecz jasna;)

Super wakacje w Chorwacji, przez 10 dni ogladasz apartament i te same kamienie na plazy:)

Dlatego mam nadzieje monia, ze u Was bedzie sie nieco wiecej dzialo:)

26,350

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Lubie tam jeździć co jakiś czas smile
Młoda szczególnie sobie upodobała to miejsce, więc z miłą chęcią tam jeździmy smile

a co tam da sie robic? W sensie poza lezakowaniem, plywaniem czy wedkowaniem? Jest jakas wypozyczalnia tego czy owego? Bo mnie takie wakacje, jak "nasi" Wegrzy z apartamentu nad nami zupelnie nie odpowiadaja.

Byli w tym samym domu co my (para starszych czyli rodzice i para mlodych wiec pewnie syn z zona albo corka z mezem - z ichnijszcego warkotania nie wylapalam) przez ponad tydzien i teraz wyobrazcie sobie taki grafik dnia:

rano okolo 7-mej pobudka i hurgotanie stolami i krzeslami nad nami, sniadanie

godzina okolo 9 - zejscie na nasza wspolna plaze z calym osprzetem - materace, lezaki, jakis parawano namiot, maty , reczniki, koszyki itp. Panowie dodatkowo lodz jakas dmuchana przytransportowali - 3 razy nia poplyneli w ciagu tego urlopu:)

- do godziny 12 - obracanie sie z prawa na lewo i z brzucha na plecy, ew. kapiel w morzu bez zmoczenia glowek z koafiurami czyli bezruchowe plywanie na materacu

- okolo poludnia pani starsza albo mlodsza udawala sie na gore do apartmanu cos tam upitrasic chyba - ci na dole, na plazy, porozumiewali sie z tymi na gorze przy pomocy walkie talkie - dodam, ze trasa do domu, to jakies 10 metrow po schodkach , przez uliczke i na gore do drzwi. Ale czas to slonce i opalenizna

okolo 17 - koniec plazowania

I tak dzien w dzien, jedyne wycieczki to wyjazd do sklepu, najblizszego. Nigdzie wiecej. Obie panie wyjechaly mocno przysmalone, ta starsza miala juz dobry podklad wczesniej wiec pod koniec wygladala juz jak mocno uwedzony Hindus. Obie wkladaly tak mikrospijne majtki, ze nawet moja mala krzywila sie na ten widok. Kret nieco mniej rzecz jasna;)

Super wakacje w Chorwacji, przez 10 dni ogladasz apartament i te same kamienie na plazy:)

Dlatego mam nadzieje monia, ze u Was bedzie sie nieco wiecej dzialo:)

Ale może im takie wakacje odpowiadały? Taki plażing z tym osprzetem?Jeśli wypoczeli to o co chodzi?

26,351

Odp: Kobiety na zakręcie
rossanka napisał/a:

Ale może im takie wakacje odpowiadały? Taki plażing z tym osprzetem?Jeśli wypoczeli to o co chodzi?

No jasne, ze im odpowiadaly:) Przeciez na sile nikt ich tam nie instalowal kazdego dnia. Mnie by jednak szkoda bylo az tyle kasy i czasu na podroz, zeby tylko sie pogrillowac i nic ale to nic nie zobaczyc:) To samo mozna u siebie w ogrodku albo na blizszej plazy, np. nad Balatonem miec.

Mnie tez wlasnie dziwilo, ze w ogole nie plywali, w sensie plywania, w sumie tylko tak u brzegu i potem siup na materace...moze nie umieli, no ale wowczas wybor miejsca dosc dziwny jak dla mnie. To tak jakbym w gory pojechala i ani na jeden szczyt nie weszla:)

26,352

Odp: Kobiety na zakręcie

To ja jesrtem taka pośrodku.
Nie wyobrażam sobie łażenia cały dzień aby jak najwięcej zaliczyć i zobaczyć - tak z wywieszonym językiem, ale w drugą strone- leżeć cały dzien na plazy - też nie dla mnie.
Najlepiej zrobić taki miks.Dlatego lubię jeżdzić sama w znaczeniu, że sama sobie organizuję rozrywki a nie np z jakimś biurem podróży (10 miast w 3 dni). Tak najlepiej odpoczywam.

26,353

Odp: Kobiety na zakręcie

Witajcie Zakrętki wink
Wróciłam i hm...nie zacznę od kochane, i pitu pitu tak dalej bo Mussuka mnie pogrąży, ale chciałam nadmienić że ja nieco ekspresyjna jestem zatem trochę lukru ode mnie może polecieć smile

Widzę że spora część na wakacjach, a ja dziś wróciłam do pracy i hm..wdrażam się ale lenia mam potwornego.

W tym roku pokusiłam się aby w nasze strony uderzyć czyli polskie morze.
I tak objechaliśmy Kołobrzeg, Ustkę, Jastrzębią Górę i parę uroczych mniejszych miejscowości.

Było naprawdę fajnie, choć pogoda nie rozpieszczała jednak parę sytuacji mnie rozwaliło bo hm..takie mam spostrzeżenia, że jadąc nad morze szukamy prawdziwego KLIMATU NADMORSKIEGO natomiast zmagałam się z:

uwaga, teraz "perełki" nadmorskie:

- Kołobrzeg, molo, idziemy sobie spacerkiem, a na końcu mola zmontowali taką kawiarenkę na powietrzu, ładnie, fajny klimat, szukamy stolika bo oczywiście tłoczno, w końcu siadamy i hm....staram się ( bo w końcu siedzę na molo ! ) wsłuchać w kojący szum fal a słyszę tylko rąbaninę techno - kto to ???? To obsługa tej zewnętrznej kawiarni stwierdziła chyba że wczasowicze wolą na molo poskakać sobie w rytm rąbaninki umca umca ! Masakra dziewczyny !
Zatem, że jestem kobietą czynu idę do obsługi i grzecznie proszę o przynajmniej ściszenie tego ustrojstwa,
a usłyszałam od chłoptasia " ależ to zajebi*** muza ! " hahahaha zbaraniałam hmm
Więc UWAGA mój M przystępuje do czynu odwracając kolumny w stronę obsługi
Ale nadal dudni
W końcu małż wstaje, opierdziela obsługę i nastaje BŁOGA CISZA !!
A wokoło ludzie porozumiewawczo się uśmiechają wink Jednak czy naprawdę to takie trudne ?? Po co ja idę na molo ? Żeby techno słuchać ? Ok, jak już muszą i nie mogę tego szumu morza posłuchać niech puszczą szanty, coś regionalnego.. NO porażka, ale uśmiałam się poniekąd wink

- kolejne zaskoczenie w Jastrzębiej Górze - dowieźliśmy tam córę do moich rodziców którzy tam wypoczywali.
I zostaliśmy jeden dzień. Ja w ogóle uwielbiam ryby i nad morze głównie to moje posiłki więc szukamy smażalni...A tam co ? Kebab, pizza, pierogi, i znowu kebab, acha i gofry jeszcze
NO gdzie są smażalnie ? Ano nie ma ! Była jedna, wraz ze smażonymi kiełbaskami z grilla i innym żarełkiem.
Ale typowo smażalni BRAK.
Absurdalnie dla mnie i nie zrozumiałe kompletnie

Uff rozpisałam się. Miłego dzionka kobietki smile
Co do mojego małż  to odpiszę w swoim wątku.

26,354

Odp: Kobiety na zakręcie
rossanka napisał/a:

To ja jesrtem taka pośrodku.
Nie wyobrażam sobie łażenia cały dzień aby jak najwięcej zaliczyć i zobaczyć - tak z wywieszonym językiem, ale w drugą strone- leżeć cały dzien na plazy - też nie dla mnie.
Najlepiej zrobić taki miks.Dlatego lubię jeżdzić sama w znaczeniu, że sama sobie organizuję rozrywki a nie np z jakimś biurem podróży (10 miast w 3 dni). Tak najlepiej odpoczywam.

tak samo:) dlatego podczas tego pobytu odwiedzilismy jedynie Dubrownik, Vela Luke (tu pare razy, bo i na zakupy i na lody wpadalismy) a poza plazowaniem sie i snorklowaniem pozwiedzalismy tez nasza "wioske", bo rok temu jakos nam sie nie chcialo. Przez 2 tygodnie nie dalabym rady wedzic sie kazdego dnia pomimo tego, ze slonce i wode uwielbiam.

26,355

Odp: Kobiety na zakręcie

Ja tez już po urlopie. Też dużo zwiedzilam. Trochę mam jednak niedosytu ale co robić.
Prawdę mówią, ze podróże kształcą...

26,356 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-07-16 12:49:00)

Odp: Kobiety na zakręcie
GIA_79 napisał/a:

Witajcie Zakrętki wink
Wróciłam i hm...nie zacznę od kochane, i pitu pitu tak dalej bo Mussuka mnie pogrąży, ale chciałam nadmienić że ja nieco ekspresyjna jestem zatem trochę lukru ode mnie może polecieć smile

Widzę że spora część na wakacjach, a ja dziś wróciłam do pracy i hm..wdrażam się ale lenia mam potwornego.

W tym roku pokusiłam się aby w nasze strony uderzyć czyli polskie morze.
I tak objechaliśmy Kołobrzeg, Ustkę, Jastrzębią Górę i parę uroczych mniejszych miejscowości.

Było naprawdę fajnie, choć pogoda nie rozpieszczała jednak parę sytuacji mnie rozwaliło bo hm..takie mam spostrzeżenia, że jadąc nad morze szukamy prawdziwego KLIMATU NADMORSKIEGO natomiast zmagałam się z:

uwaga, teraz "perełki" nadmorskie:

- Kołobrzeg, molo, idziemy sobie spacerkiem, a na końcu mola zmontowali taką kawiarenkę na powietrzu, ładnie, fajny klimat, szukamy stolika bo oczywiście tłoczno, w końcu siadamy i hm....staram się ( bo w końcu siedzę na molo ! ) wsłuchać w kojący szum fal a słyszę tylko rąbaninę techno - kto to ???? To obsługa tej zewnętrznej kawiarni stwierdziła chyba że wczasowicze wolą na molo poskakać sobie w rytm rąbaninki umca umca ! Masakra dziewczyny !
Zatem, że jestem kobietą czynu idę do obsługi i grzecznie proszę o przynajmniej ściszenie tego ustrojstwa,
a usłyszałam od chłoptasia " ależ to zajebi*** muza ! " hahahaha zbaraniałam hmm
Więc UWAGA mój M przystępuje do czynu odwracając kolumny w stronę obsługi
Ale nadal dudni
W końcu małż wstaje, opierdziela obsługę i nastaje BŁOGA CISZA !!
A wokoło ludzie porozumiewawczo się uśmiechają wink Jednak czy naprawdę to takie trudne ?? Po co ja idę na molo ? Żeby techno słuchać ? Ok, jak już muszą i nie mogę tego szumu morza posłuchać niech puszczą szanty, coś regionalnego.. NO porażka, ale uśmiałam się poniekąd wink

- kolejne zaskoczenie w Jastrzębiej Górze - dowieźliśmy tam córę do moich rodziców którzy tam wypoczywali.
I zostaliśmy jeden dzień. Ja w ogóle uwielbiam ryby i nad morze głównie to moje posiłki więc szukamy smażalni...A tam co ? Kebab, pizza, pierogi, i znowu kebab, acha i gofry jeszcze
NO gdzie są smażalnie ? Ano nie ma ! Była jedna, wraz ze smażonymi kiełbaskami z grilla i innym żarełkiem.
Ale typowo smażalni BRAK.
Absurdalnie dla mnie i nie zrozumiałe kompletnie

Uff rozpisałam się. Miłego dzionka kobietki smile
Co do mojego małż  to odpiszę w swoim wątku.

Witaj GIA:))

No to zamiast smazonych rybek z rusztu czy patelni mialas rabanke muzyczna na molo i w sosie wlasnym:) Rozumiem doskonale Twoje rozczarowanie, bo ja tez w regionach nastawiam sie na regionalne klimaty i dania.

Jeszcze tylko ostatnie zdanie apropos naszej podrozy po Polsce - wkoorfika dostawalam na trasie patrzac jak nasze polskie piekne krajobrazy gina za tysiacem glupich bannerow, plakatow i calego tego reklamowego dziadostwa. Dlaczego w innych krajach nie ma tego az tyle a u nas na 1 chalupce czy na 1 km zobaczysz i wulkanizacje i reklame swiezych jaj z Bierdonki i zaproszenie do SPA gdzies tam i wyprzedaz cegiel albo skup zlomu...okropne.

GIA, a wypoczelas fizycznie i psychicznie? Tylko o to pytam, bez wnikania dalej.

26,357

Odp: Kobiety na zakręcie

Ha ! Reklamy to w ogóle osobny temat ! Jeszcze najlepiej uważam jest na Mazurach - w zeszłym roku pojeździłam trochę i np. te klimatyczne małe chatki, piękne pola, boćki w gniazdach - baaardzo byłam pozytywnie zaskoczona tym regionem.

Ale Zakopane - też bywam często. Baner na banerze - tam to jest mix - jedziesz i zamiast roztaczających się gór widzisz szyldy
"puszysta pani" lub też " jogurt naturalny " czy "olej rzepakowy" hehe porażka


Mussuka - tak, wypoczęłam ale wiesz widzę że chyba w ogóle zmiana otoczenia dobrze mi zrobiła. Szkoda, ze na tak krótko, bo wszystkie miejsca tutaj..przypominają...
Więc może tak uciec na Mazury, domeczek kupić i tak sobie osiąść ...echhh marzenie wink

26,358

Odp: Kobiety na zakręcie
GIA_79 napisał/a:

Więc może tak uciec na Mazury, domeczek kupić i tak sobie osiąść ...echhh marzenie wink

a marzenia sa po to, zeby je spelniac:)

Pewnie ziemie tam mozna wcale niedrogo nabyc, a dom to mozna i latami budowac. Wazne, zeby chciec i zaczac.

Mnie sie bardziej gory marza ale i ladnym pejzarzykiem na jakis akwen wodny nie pogardze. I zadnej reklamy nigdy nie pozwolilabym na swoim gruncie ustawic ani dokleic!

26,359

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
GIA_79 napisał/a:

Więc może tak uciec na Mazury, domeczek kupić i tak sobie osiąść ...echhh marzenie wink

a marzenia sa po to, zeby je spelniac:)

Pewnie ziemie tam mozna wcale niedrogo nabyc, a dom to mozna i latami budowac. Wazne, zeby chciec i zaczac.

Mnie sie bardziej gory marza ale i ladnym pejzarzykiem na jakis akwen wodny nie pogardze. I zadnej reklamy nigdy nie pozwolilabym na swoim gruncie ustawic ani dokleic!

EEEE jak to ? Reklamę "net kobiet" by się wywiesiło ! wink)

26,360 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2015-07-16 13:18:51)

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Lubie tam jeździć co jakiś czas smile
Młoda szczególnie sobie upodobała to miejsce, więc z miłą chęcią tam jeździmy smile

a co tam da sie robic? W sensie poza lezakowaniem, plywaniem czy wedkowaniem? Jest jakas wypozyczalnia tego czy owego? Bo mnie takie wakacje, jak "nasi" Wegrzy z apartamentu nad nami zupelnie nie odpowiadaja.

No generalnie tam niewiele się dzieje, tzn żadnych tandetnych, jarmarcznych atrakcji brak jak np. nad naszym morzem kochanym.
Można wypożyczać kajaki, rowery, popływać jachtem jak kto potrafi, a jak nie potrafi to z fachową obsługą można popływać.
My lubimy pływać sobie, plażować, wieczorem ogniska palić, rowerami po okolicy pojeździć smile
Luzik po prostu.

26,361

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:
Mussuka napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Lubie tam jeździć co jakiś czas smile
Młoda szczególnie sobie upodobała to miejsce, więc z miłą chęcią tam jeździmy smile

a co tam da sie robic? W sensie poza lezakowaniem, plywaniem czy wedkowaniem? Jest jakas wypozyczalnia tego czy owego? Bo mnie takie wakacje, jak "nasi" Wegrzy z apartamentu nad nami zupelnie nie odpowiadaja.

No generalnie tam niewiele się dzieje, tzn żadnych tandetnych, jarmarcznych atrakcji brak jak np. nad naszym morzem kochanym.
Można wypożyczać kajaki, rowery, popływać jachtem jak kto potrafi, a jak nie potrafi to z fachową obsługą można popływać.
My lubimy pływać sobie, plażować, wieczorem ogniska palić, rowerami po okolicy pojeździć smile
Luzik po prostu.

monia ja też uwielbiam ogniska smile naprawdę, i ubolewam bo na śląsku to ognisko mogę sobie najwyżej na działce teściów zrobić. I to też nie wiem czy legalnie do końca wink

26,362

Odp: Kobiety na zakręcie

Na dodatek dla mnie jedną z najlepszych rzeczy, które robię na urlopie to czytam, czytam, wręcz pochłaniam książki smile

26,363 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2015-07-16 13:52:27)

Odp: Kobiety na zakręcie

Ech dziewczyny, pewnie powiecie że głupia jestem, ale mam zagwostkę sad
Mój motylek ostatnio coraz częściej mówi o tym, że chciałby zrobić profesjonalny kurs masażu. Masować to on potrafi smile
No i potem jako masażysta dorabiać sobie.
Nie muszę Wam mówić, że wcale mnie ten pomysł nie ucieszył.
Cholerka no zazdrość mnie skręci, jak potem będzie jakieś młode dupencje masował sad

Nie moge mu zabronić, ale wiecie jak jest.

26,364

Odp: Kobiety na zakręcie

Ja Cie bardzo dobrze rozumiem Monia,
rozumiem bo z powodu zazdrosci o inne odeszlam od meza...
i nie chodzilo w tym o realne kobiety, ale o fantazje i wizualne sprawy.
Nie jestem z tego dumna, bo zapewne inna kobieta potrafila by to wszystko poukladac, tym bardziej, ze mamy troje dzieci.
Ale to ja, ja jestem wredota mysle i chyby mam paskudny charakter, bo nie potrafilam wybaczyc.

Ty jestes w tej sytuacji, ze Motylek Cie nie oszukuje, nie klamie, tylko szczerze dzieli sie swoimi pomyslami na zycie...
z tego wnioskuje, ze albo rzucil mysl i czeka na Twoja reakcje,
albo naprawde chce sprobowac swoich sil.

Jesli tak jest, a Ty nie chcesz mu zabraniac czego kolwiek, to pozostaje Ci wziac to lekko jak kazdy inny zawod,
np: ginekolog, zapewne te wszystkie kobiece wdzieki nie robia na nim wrazenia.

Napewno poczatki beda nie przyjemne, ale z czasem przestanie to robic na Tobie wrazenie,
tak jak i na nim te wszystkie natluszczone skory smile

PS: Sorry ze sie wcinam w wasz watek, ale bardzo was wszystkie Zakretki polubilam.

26,365

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

Cholerka no zazdrość mnie skręci, jak potem będzie jakieś młode dupencje masował sad

Monia, z tego co sie orientuje, to najczesciej nie zadne mlode dupencje na masaze chodza tylko te leciwsze i niekoniecznie takie znow atrakcyjne;) A poza tym myslisz, ze co on tam bedzie z nimi wyczynial, pougniata, pouklepuje i nastepna prosze.

Ale rozumiem, bo chyba tez mialabym dosc niepewny stosunek do tego typu zawodu. Ginekolog to jednak cos innego, mnie by taki widok malo "ruszal";) a masazysta ma przed soba nagie cialo jednak do obrobki. Z tym, ze Doonna ma racje, z czasem mu sie to opatrzy i przeje. Poza mlodymi lasencjami bedzie tez i facetow masowal.

26,366

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć smile

Doonna nie przepraszaj, tylko śmiało pisz na naszym zakręcie smile w kupie raźniej jak to mówią.

A jeśli chodzi o mojego masażystę smile no nic mi nie pozostaje, jak się z tym pogodzić kurcze. No na razie od samego pomysłu do realizacji jeszcze długa droga.

26,367

Odp: Kobiety na zakręcie

Potwierdzam. Może do masazysty przyjść "laska". Jednak przewaznie sa to osoby z jakimis dolegliwosciami fizycznymi, czasem schorowane, starsze. Także możesz być spokojna.
A jak ktoś chcę zdradzić, to nie musi być żadnym masażysta tongue

26,368

Odp: Kobiety na zakręcie

No wiadomo, że jak będzie chciał to zdradzi z panią z warzywniaka.
Ale nawet nie o to chodzi, ja po prostu bym chciała, żeby te jego wielkie łapy kochane tylko mnie masowały i tyle smile

26,369

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

No wiadomo, że jak będzie chciał to zdradzi z panią z warzywniaka.
Ale nawet nie o to chodzi, ja po prostu bym chciała, żeby te jego wielkie łapy kochane tylko mnie masowały i tyle smile

a mowil czemu akurat taki zawod sobie wybral?

26,370

Odp: Kobiety na zakręcie

No to gdzie Pigwa tam i ja:)
Cześć,ja dopiero zaczynam przygodę z kafejkami.Zaczęłam u tych co żyją po slubie;)

26,371

Odp: Kobiety na zakręcie

Odkąd się znamy wiem, że lubi masować i robi to kurde nieźle. Ale póki co to było tylko tak wiecie, między nami.
Teraz mu zaświtało w głowie, że może zrobić dyplom masażysty i zacząć coś z tego mieć.

26,372

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

No wiadomo, że jak będzie chciał to zdradzi z panią z warzywniaka.
Ale nawet nie o to chodzi, ja po prostu bym chciała, żeby te jego wielkie łapy kochane tylko mnie masowały i tyle smile

Przecież to tylko praca. Praca to praca, s życie prywatne to życie prywatne. Czemu to mieszasz; )?

26,373

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

Odkąd się znamy wiem, że lubi masować i robi to kurde nieźle. Ale póki co to było tylko tak wiecie, między nami.
Teraz mu zaświtało w głowie, że może zrobić dyplom masażysty i zacząć coś z tego mieć.

no wiec mysli pragmatycznie, polaczy przyjemne z pozytecznym.

Monia, tak na serio - wyobraz sobie lezanke, maly pokoiczek a na niej po raz kolejny dzisiaj lezy natluszczone jakis cialo, ktore musisz wymietolic przez min. godzine. Sadzisz, ze to go bedzie dlugo rajcowalo? Chyba, ze ma tez zaciecie fizjoterapeutyczne.

26,374

Odp: Kobiety na zakręcie

Nie wiem czy będzie rajcowało czy nie. Jak jakaś super lalunia będzie, to na pewno.
Nie no luzik dziewczyny, przecież nie świruję i scen zazdrości nie robię, tylko jeśli będzie tak zarobkował, to z początku będę się musiała oswoić z tym i tyle.

26,375

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

Nie wiem czy będzie rajcowało czy nie. Jak jakaś super lalunia będzie, to na pewno.
Nie no luzik dziewczyny, przecież nie świruję i scen zazdrości nie robię, tylko jeśli będzie tak zarobkował, to z początku będę się musiała oswoić z tym i tyle.

monia, moim zdaniem takie "ciało za ciałem" opatrzyć się strasznie musi smile
Będzie dobrze ! smile

26,376

Odp: Kobiety na zakręcie
GIA_79 napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Nie wiem czy będzie rajcowało czy nie. Jak jakaś super lalunia będzie, to na pewno.
Nie no luzik dziewczyny, przecież nie świruję i scen zazdrości nie robię, tylko jeśli będzie tak zarobkował, to z początku będę się musiała oswoić z tym i tyle.

monia, moim zdaniem takie "ciało za ciałem" opatrzyć się strasznie musi smile
Będzie dobrze ! smile

a super lalunie to moja droga na masaze sobie do SPA jezdza a nie do osiedlowego masazysty biegaja;)

26,377

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
GIA_79 napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Nie wiem czy będzie rajcowało czy nie. Jak jakaś super lalunia będzie, to na pewno.
Nie no luzik dziewczyny, przecież nie świruję i scen zazdrości nie robię, tylko jeśli będzie tak zarobkował, to z początku będę się musiała oswoić z tym i tyle.

monia, moim zdaniem takie "ciało za ciałem" opatrzyć się strasznie musi smile
Będzie dobrze ! smile

a super lalunie to moja droga na masaze sobie do SPA jezdza a nie do osiedlowego masazysty biegaja;)

oooo dokładnie smile

Rany dziewczyny tak sobie myślę jeszcze o tym urlopie gdzie człowiek tylko się martwił o to jaka pogoda będzie dnia następnego i czy wyrobi się na śniadanie ( bo z nas śpiochy straszne )
A teraz problemy dnia codziennego brrr

Jeszcze od niedawna mam pieska rasy cotton de tulear, praktycznie taki jak na zdjęciu poniżej:
http://www.allsmalldogbreeds.com/photos/breed/coton-de-tulear/coton-de-tulear-8/

Masa z nim śmiechu, ale też nieco uwiązania wink

26,378 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-07-17 12:36:05)

Odp: Kobiety na zakręcie
GIA_79 napisał/a:

Rany dziewczyny tak sobie myślę jeszcze o tym urlopie gdzie człowiek tylko się martwił o to jaka pogoda będzie dnia następnego i czy wyrobi się na śniadanie ( bo z nas śpiochy straszne )
A teraz problemy dnia codziennego brrr

Jeszcze od niedawna mam pieska rasy cotton de tulear, praktycznie taki jak na zdjęciu poniżej:
http://www.allsmalldogbreeds.com/photos/breed/coton-de-tulear/coton-de-tulear-8/

Masa z nim śmiechu, ale też nieco uwiązania wink

he he, taki sam bialy mopek wyskoczyl ostatnio na spacerze na naszego jamnibradora, jazgotalo toto i szuralo po asfalcie masakrycznie a pani wlascicielka tak ja (suczke) usprawiedliwiala" akurat mamy cieczke". Bylam bliska zapytania "pani tez?":)))) No wiecie, ten lekarski styl: jak sie dzis czujemy?;)

no i fajnie GIA, masz jakas odskocznie od burych mysli i na spacerek musisz czasem sama pojsc i sie zrelaksowac. A przy okazji nawiazac nowe znajomosci z innymi psiarzami.

Jeszcze o wakacjach - moja kolezanka z pracy jedzie niedlugo na Rodos - okazalo sie, ze do tego samego hotelu, w ktorym ja kiedys z dzieciakami bylam. Za to ona byla w tym samym hotelu na Korfu, do ktorego ja teraz jade i bardzo sobie chwalila, szczegolnie wyzywienie (tak apropos tych wczasowych sniadan:). Jaki ten swiat maly. Albo raczej oferta biur podrozy waska:))

Synek zdal dzis na prawo jazdy, za pierwszym podejsciem. A jazde mial dzis rano, w paskudna burze z piorunami i ulewa. Juz mi oferowal transport po pracy do domu swoim punciakiem:)

26,379

Odp: Kobiety na zakręcie

No to gratuluje - teraz będziesz miała podwózki co rusz wink

Co do psiaka jeszcze - no fakt mopek z niego wink Ale właśnie bardzo mało szczeka, spokojniutki strasznie i w sumie jak się "odezwie" to się zachwycamy bo robi to rzadko.
Spacer z nim to też wymaga piruetów bo on ciągnie a ja biegnę hahha - psa mam pierwszy raz w życiu zatem trochę się siebie uczymy.

Na Rodos też byłam - kilka lat temu i fajno było choć bardzo wietrznie.

26,380

Odp: Kobiety na zakręcie
GIA_79 napisał/a:

No to gratuluje - teraz będziesz miała podwózki co rusz wink

heh, do czasu, az sie benzyna skonczy. Bo ja do tego biznesu dokladac nie bede.

A mozecie cos doradzic na fajny prezencik dla swiezo upieczonego kierowcy, moze cos do auta? Breloczek do kluczykow dostal z wakacji ale cos moze wiekszego.


GIA_79 napisał/a:

Co do psiaka jeszcze - no fakt mopek z niego wink Ale właśnie bardzo mało szczeka, spokojniutki strasznie i w sumie jak się "odezwie" to się zachwycamy bo robi to rzadko.
Spacer z nim to też wymaga piruetów bo on ciągnie a ja biegnę hahha - psa mam pierwszy raz w życiu zatem trochę się siebie uczymy.

Oj kochana, to ucz od malego, bo nie Ty z nim, a on z Toba bedzie chodzic na spacery:) I szczekac tez sie nauczy, jak podrosnie. Ile ma i jakiej jest plci?


GIA_79 napisał/a:

Na Rodos też byłam - kilka lat temu i fajno było choć bardzo wietrznie.

A bylas w miescie Rodos czy na wyspie Rodos ale gdzie indziej? Bo w miescie Rodos sa wlasnie 2 plaze: spokojna i wietrzna:) Ja mieszkalam na Rodos i w Rodos , w hotelu na samym cyplu tej wyspy i mialam na lewo od hotelu wietrzna a na prawo spokojna plaze:) ale wiatr przy sierpniowych upalach byl mile widziany:)

26,381

Odp: Kobiety na zakręcie

Mussuka a zobacz w tych sklepach z akcesoriami samoch. - na pewno coś ci w oko wpadnie smile

Pieska mamy i ma 9 miesięcy. Wabi się Boni ( od Bonifacy wink
Kupiliśmy go w grudniu, w sumie hm...myślałam o psie a rzecz wprowadziłam w czyn kiedy właśnie ta sytuacja z małż i owa koleżanka zaczęła istnieć. Myslałam że sprawa wtedy w grudniu jest zakończona na poziomie tych "rozmów" zatem stwierdziłam że pies odciągnie moje myśli trochę.
I wpadłam jak śliwka w kompot, bo później okazały się dalsze kwasy z moim małż ( co już wiecie ) i sytuacja wyglądała tak że jak pogodniłam małż na jakiś czas to miałam praktycznie dwójkę dzieci, bo o ile córe mogli np. rodzice moi odebrać ze szkoły , tak do psa musiałam pędzić żeby tyle w domu sam nie siedział.
Upupiłam się jednym słowem - ale sama chciałam.

A mój M oczywiście w grudniu na szczeniaczka się zgodził...hm..co się dziwić ...jak jeszcze o 2 dziecku myślałam w ową sądną rocznice sam stwierdził..a to zróbmy sobie dzidziusia..Pewie zróbmy sobie !! A 2 dni później kochanicy w hoteliku się podlizywał . Ble nie zaczynam bo mi niedobrze.

A na Rodos byłam dokładnie w tym hotelu:
http://www.rainbowtours.pl/rodos-wczasy/ialyssos-bay/20151005

26,382

Odp: Kobiety na zakręcie

A ja w Cactusie: http://www.cactus-hotel.gr/  wlasnie na samym koniuszku wyspy. Z okien mozna bylo przy dobrej pogodzie zobaczyc Marmaris w Turcji.

Ten na Korfu jest mniejszy i bardziej rodzinny:)) ale basen (podstawa dla mojej cory!) ma.

Jak piesek, to pewnie niebawem padnie pytanie: ciac czy zostawic:) My swojemu ..jeszcze..nie obcielismy, ale tak go nosi do suczek, ze chyba trzeba bedzie tej kastracji dokonac. Wczoraj przyszla do malej kolezanka z wypozyczona suczka i Jogi prawie ja zgwalcil w drzwiach (suczke). Dziewcze musialo sie szybko ewakuowac z sunia na rekach:)) Nie dalabym rady utrzymac rozbojnika. Mala za chwilke z nim wyszla i pociagnal ja w kierunku oddalajacej sie kolezanki z sila Pershinga, ledwo sie zatrzymala.

Wisz, pies to klopot ale i ogromna radosc, jak tak po mordce Cie polize na powitanie to sama slodycz:)) Nasz to normalnie wariuje jak do domu wracamy, robi nascie okrazen po domu, podskakuje na 2 lapach, lize, skalmle, wiesza sie na nodze, turla na plecach, czasem fontanne strzeli - normalny cyrk:)) ale wiesz, ze ktos sie naprawde cieszy z Twojego powrotu.

GIA, wyraznie widac, ze Ty jeszcze dluuuugo bedziesz te rane leczyc. Z jakim rezultatem, tego nikt nie wie. Poki nie wiesz czy to co jest teraz jest szczere a nie znowu przedstawieniem i gra.

26,383 Ostatnio edytowany przez GIA_79 (2015-07-17 14:52:33)

Odp: Kobiety na zakręcie

BAdzo ładne pokoje w tym Cactusie smile Kurcze ja dopiero niedawno doczytałam, że Ty tak daleko ode mnie mieszkasz. A szkoda, bo chętnie bym się spotkała w realu - w gruncie rzeczy wolę spotkania osobiste - raczej stroniłam od pisania na forum. Teraz się ze mnie jakoś wylewa wink Ogólnie niektóre Zakrętki chciałabym poznać i pogadać przy dobrej kawie smile

W jakim masz wieku dzieciaki Mussuka ?

Taaak to jest radość, jak Boni się cieszy jak wracam. Merda, lata w kółko, liże, podgryza -  to faktycznie cyrk smile Pocieszny cyrk wink


Ciężko z tą raną jest..czasem jak on mnie tak zapewnia, że nic teraz nie ma ...że przecież widzi przez co przechodzę ...przez co przechodzimy...i nie byłby w stanie jeszcze coś poza moimi plecami...
to ja odpowiadam " to samo mówiłeś wcześniej...tak samo na mnie patrzałeś..ta sama prawda była w Twoich oczach, lub to ja kłamstwa nie widziałam..czym to ma się róźnić ?
Zrobiłeś świństwo, ale to teraz to już za duże świństwo dla Ciebie by było ...?"
Nie ufam..badam..
Nie wiem Mussuka..raz jest lepiej..a raz odwróciłabym się na pięcie i pognała przed siebie..taki czuje jeszcze ból.
Może jestem za wrażliwa. Endi napisała o mnie "emocjonalna wariatka" i trafnie mnie to opisuje..

26,384

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

Cześć smile

Doonna nie przepraszaj, tylko śmiało pisz na naszym zakręcie smile w kupie raźniej jak to mówią.

A jeśli chodzi o mojego masażystę smile no nic mi nie pozostaje, jak się z tym pogodzić kurcze. No na razie od samego pomysłu do realizacji jeszcze długa droga.

Dziekuje Monia,
Ty taka dobra duszyczka jestes, dopinguje Ci od poczatku.
W tamte lato jechalam na mazury i zatrzymalam sie specjalnie w Poznaniu na obiad, zeby zobaczyc choc troche Twojego miasta...  niestety lalo nie milosiernie, bylo szaro i smutno.


Co do Motylka, to (w mysl Mussuki ) moze obrzydz mu troche te robote:
- napomknij przy okazji i calkiem bezinteresownie o tych wszystkich facetach do masowania (i pedal sie trafi ), o obwislych skorach, pryszczach, nie przyjemnych zapachach, wstydliwych sytuacjach, jakies pierdniecia przy nacisku albo inne przykrosci big_smile

26,385

Odp: Kobiety na zakręcie
Doonna napisał/a:

- napomknij przy okazji i calkiem bezinteresownie o tych wszystkich facetach do masowania (i pedal sie trafi ), o obwislych skorach, pryszczach, nie przyjemnych zapachach, wstydliwych sytuacjach, jakies pierdniecia przy nacisku albo inne przykrosci big_smile

rany boskie, to ja juz nigdy nie zdecyduje sie na masaz, bo jeszcze jakis biedny pan albo pani bedzie miec podobne doswiadczenia i spojrzy na mnie jak na kolejny kawal wolowiny do utluczenia na bitki:)

Doonna, a wyspowiadaj nam sie tu troche, zebysmy Cie lepiej poznaly i smielej "atakowaly":)

GIA - Ty "emocjonalna wariatka"? Moim zdaniem, to jestes przykladem opoki w ludzkiej skorze. Nawet nie jestes sobie w stanie wyobrazic, jaka jazde urzadzilabym ja w podobnej sytuacji Twojemu mezusiowi. On ma wiecej szczescia niz rozumu, ze na Ciebie trafil:)Ale szczerze wspolczuje tych hustawek emocjonalnych, wykonczyloby mnie cos takiego.Chyba w zaistnialej sytuacji, skoro jednak zdecydowalas sie nie wystawiac mu walizek, ustaw mocno slupki graniczne i ich sie pilnuj, Czegos trzeba sie w zyciu trzymac, jakichs zasad i niech ta nowa granica, oby nie za daleka, byla dla Ciebie taka podpora. I moze jemu tez powiedz, ze jeden krok poza slupek i moze nie wracac zza granicy tylko wyemigrowac na stale.

Nie wiem co poradzic, bo nie bylam w podobnej sytuacji i ciezko wczuc sie w Twoje polozenie. Zwlaszcza, ze moje zdanie znasz:)

Jak Wam minal upalny weekend? Upalny u Was, bo u nas wkurzajaco zmienny, godzine slonca a potem chmury i ulewa. W sobotni wieczor nie dalam za wygrana i pomimo siapiacego deszczu zapakowalam sie w sweter, lezaki ustawilam pod dachem na tarasie, na stole zapalilismy swiece, otworzylismy winko i tak zabezpieczeni przez zimnem i woda z nieba, przesiedzielismy do polnocy, glownie rznac w karty:) Troche tez w monopol, ale ta gra po 2-ch godzinach zaczyna mnie lekko nuzyc.

I tyle, rewelacji jakichs wiekszych brak. Milego poniedzialku pracujacym oraz urlopujacym sie Zakretkom zycze:)

26,386

Odp: Kobiety na zakręcie

Witajcie poniedziałkowo smile
Doonna dzięki za ciepłe słowa smile

Weekend zleciał i znów do pracy sad odliczam dni do urlopu.
U nas wczoraj był istny armagedon. Zresztą w Polsce w wielu regionach. Przerażające ulewy i wichura taka, że w niektórych miejscach drzewa z korzeniami powyrywane. Z przerażeniem patrzyliśmy przez okno, nigdy czegoś takiego nie widziałam.
Dziś jadąc do pracy nie poznałam okolicy, szok normalnie sad

26,387

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

U nas wczoraj był istny armagedon. Zresztą w Polsce w wielu regionach. Przerażające ulewy i wichura taka, że w niektórych miejscach drzewa z korzeniami powyrywane. Z przerażeniem patrzyliśmy przez okno, nigdy czegoś takiego nie widziałam.
Dziś jadąc do pracy nie poznałam okolicy, szok normalnie sad

O kurcze, przegapilam wczoraj wiadomosci, bo poszlismy wieczorem na szaber na truskawki i nic wiedzialam o tych huraganach. Wczesniej zapowiadano jakies upaly w Polsce na weekend i sadzilam, ze wiekszosc sie plazuje gdzies albo grilluje.

No to u nas na szczescie jedynie ulewy, wiatrow nie ma. Sama juz nie wiem co gorsze, szare lato czy takie ekstremalne upaly a po nich wlasnie tajfuny.

Monia, ale niekomu z Twoich nic sie nie stalo?

26,388 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2015-07-20 10:04:20)

Odp: Kobiety na zakręcie

Upały były i w sobotę i wczoraj. Byliśmy nad jeziorem i na szczęście w porę się ewakuowaliśmy, bo jakbyśmy zostali z 15 minut dłużej, to powrót mógłby być niewesoły. Nagle zrobiło się ciemno a chwile wcześniej tylko białe obłoczki na niebie.
Klimat jak widać nam się zmienia i to nie są pogróżki ekologów, tylko już realne zmiany.
Nikomu nic się nie stało smile

26,389

Odp: Kobiety na zakręcie

Witajcie smile

Faktycznie wichura była masakryczna, i drzew poleciało sporo.
Jakoś trudno tak w pracy siedzieć bo słońce znowu wyjrzało i do parku najchętniej jakiegoś bym czmychnęła smile



Mussuka napisał/a:

GIA - Ty "emocjonalna wariatka"? Moim zdaniem, to jestes przykladem opoki w ludzkiej skorze. Nawet nie jestes sobie w stanie wyobrazic, jaka jazde urzadzilabym ja w podobnej sytuacji Twojemu mezusiowi. On ma wiecej szczescia niz rozumu, ze na Ciebie trafil:)Ale szczerze wspolczuje tych hustawek emocjonalnych, wykonczyloby mnie cos takiego.Chyba w zaistnialej sytuacji, skoro jednak zdecydowalas sie nie wystawiac mu walizek, ustaw mocno slupki graniczne i ich sie pilnuj, Czegos trzeba sie w zyciu trzymac, jakichs zasad i niech ta nowa granica, oby nie za daleka, byla dla Ciebie taka podpora. I moze jemu tez powiedz, ze jeden krok poza slupek i moze nie wracac zza granicy tylko wyemigrowac na stale.

Nie wiem co poradzic, bo nie bylam w podobnej sytuacji i ciezko wczuc sie w Twoje polozenie. Zwlaszcza, ze moje zdanie znasz:)

Mussuka no jeszcze mnie mało znasz. Mój już sporo dostał z rękoczynami niestety włącznie, bo jak się wkurzę na maxa to lecę po nim tak, że się tylko kuli bidoczek....
Taaa ustawiłam owe słupki tylko ciśnienie mi się podnosi kiedy to małż np. zawodowo musi jechać do miejscowości gdzie ową sucz zabierał do hoteliku - no wystarczy taki "drobiazg" i znowu czacha mi dymi sad
Ale jest już nieco lepiej...choć nie ma już we mnie tej pewności jutra i to mi przeszkadza. Bo teraz zawsze będę musiała być przygotowana, że może znowu mu odbije...ale wtedy  ( i proszę Was o ostre słowa gdyby tak się wydarzyło ) nie poświęcę mu już ani minuty, nie będę rozmawiać, nie będę próbowała zrozumieć ( bo jak zrozumieć kurestwo ...? ) ani tej poronionej miłości...zatrzasnę drzwi, zmienię zamki i pospadają wszystkie wspólne nasze zdjęcia ze ścian.

26,390

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

Upały były i w sobotę i wczoraj. Byliśmy nad jeziorem i na szczęście w porę się ewakuowaliśmy, bo jakbyśmy zostali z 15 minut dłużej, to powrót mógłby być niewesoły. Nagle zrobiło się ciemno a chwile wcześniej tylko białe obłoczki na niebie.
Klimat jak widać nam się zmienia i to nie są pogróżki ekologów, tylko już realne zmiany.
Nikomu nic się nie stało smile

monia my to samo ! wczoraj na działce byliśmy i wróciliśmy a kilka minut później tak się drastycznie pogoda zmieniła i lać zaczęło.
Ale duchota była cały dzień i jak stałam nad grillem to myślałam, że sama się zgriluję na maxa wink

Posty [ 26,326 do 26,390 z 29,007 ]

Strony Poprzednia 1 … 404 405 406 407 408 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024