Kobiety na zakręcie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Strony Poprzednia 1 … 402 403 404 405 406 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26,196 do 26,260 z 29,007 ]

26,196

Odp: Kobiety na zakręcie
End_aluzja napisał/a:

Zofia. Pisze ci to tylko z jednego powodu.
Ty wybierasz i ten wybor masz.
Ale podjąć go musisz bez oszukiwania siebie.
Nie możesz sobie wmawiać ze to ze teraz sie z nia kontaktował nie miało znaczenia. Miało.
Nie możesz mowić ale 9 lat byk spokój i zasłużył na szanse. Bo wystarczyła okazja. A on z niej skorzystał.
Możesz z nim być. Ale nie możesz szukać usprawiedliwień tłumaczeń dla niego. Patrzeć przed pryzmat jego żalu i zachowania.
Musisz powiedzieć. 9 lat temu kłamał oszukiwał i rżnął panienkę. Po 9 latach spotkał ja i zaczął od nowa.
Potrafi kłamać oszukiwać nie liczy sie z moim zdaniem.
Żyjąc z nim nigdy nie bede wiedzieć czy jutro pojutrze nie okaże sie ze kłamie oszukuje ściemnia przez ostanie kilka miesięcy.
I sie na to godzę. To akceptuje. Przyjmuje wszystkie uczucia z tym związane. Robię to bo..
I do tego nie wracaj. Chcesz z nim być. To bądź. Ale bądź z nim prawdziwym. A nie usprawiedliwionym.
Ja mojego tez usprawiedliwialam. Tłumaczyłam. Oceniałam wspaniałe tu i teraz. Udając ze nie było tego wczoraj.
Ale zdrowiejemy ze zdrady dopiero wtedy gdy przestaniemy sie kryć za tłumaczeniem uslrawiedliwianiem i oszukiwaniem samego siebie.
Moj maź mnie zdradził. Poznał koleżankę z pracy i sie z nia gzil. Ja zaszłam w ciąże a on sie dalej gzil. Straciłam dziecko a on sie dalej gzil.
Taki jest moj maź. To wlasnie zrobił.
I nic tego nie zmieni. Nawet jakby jutro jego skóra pokryła sie złota łuska i wyrosły mu anielskie skrzydła.
Tak było. To fakt.
Nic go nie odmieni nie wytłumaczy.

Tak.

tylko ja nie miałam tych pięciu lat na przepracowanie tego. W zasadzie dostałam obuchem w łeb.

Nie wiem jak to się skończy

nie widzę już tej ławeczki z dwojgiem staruszków trzymających się za ręce, w zasadzie nie widzę nic poza planem na każdy kolejny dzień. Nie robię żadnych założeń, nie mogę ręczyć za moje reakcje, za to jaka będę pojutrze, chwilowo jestem wypranym z emocji katatonikiem, pewnie jest to reakcja obronna. Takie przedstawienie dla ludzi, jest ok. Ale nie jest i nie będzie.

Zobacz podobne tematy :

26,197

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć
Ja od wczoraj obżeram się truskawkami.
W końcu pada ,trochę podleje ogród a co najważniejsze spłucze pyłki  ,bo mój syn jak tylko oczy otwiera od razu kicha .
Mnie kichanie tak nie męczy ,ale szczypie mnie skóra na twarzy i oczy . Pulmonolog kazał mi zwiększyć na razie dawkę leków .

26,198

Odp: Kobiety na zakręcie

Ja też z córą wcinam truskawki smile
I również nina dokucza mi alegria - biorę jakieś przeciwalegr. ale klapią mi oczy po nich.
Udanego dnia dziewczyny.

26,199

Odp: Kobiety na zakręcie

Czesc,

Ja tez kupilam kilka opakowan truskawek, jeszcze z importu ale calkiem slodziutkie:) A w piatek trafilam na wyjatkowo tania borowke (jagode?) amerykanska, w zwiazku z czym nakupilam prawie kilo i wyprodukowalam przepyszny sernik na zimno z ta borowka, truskawkami i galatretka agrestowa (tylko taka mi zostala). Cale wielkie zaroodporne naczynie:) bo w tortownicy by sie nie zmiescilo.

Wypiek w sam raz na koniec roku szkolnego i Dzien Dziecka.

Weekend byl sloneczny, cieplutki i pracowicie leniwy;) Kret czyscil z mchu i malowal plot czy raczej sciane dzielaca nas od sasiadow, ja lezaczkowalam i opijalam sie winkiem (niestety z takim zapalem, ze dzis kacyka leczylam rano). Niestety pomimo slonka wiatr byl tak silny, ze z plywania nici:( Ale pocieszam sie,ze juz za kilka dni, za dni pare...plecaki, psa i gitare i wista wio az na Korcule:) a tam juz jest dzien w dzien po 28-30 stopnii i Adriatyk sie grzeje dla nas.

26,200

Odp: Kobiety na zakręcie

Ja zrobiłam wielką michę truskawek w galaretce . Resztę tak bez niczego podjadam .
Przez ten deszcz zamykają mi się oczy ,chyba dziś zasnę na stojąco .

26,201 Ostatnio edytowany przez Malwina69 (2015-06-02 09:10:03)

Odp: Kobiety na zakręcie
Zofja napisał/a:

Odezwę się za rok, albo jeśli będę miała coś do powiedzenia, na razie nie chce nikomu ciśnienia podnosić. A w tej chwili jestem w czarnej dupie, pod każdym względem. Ale czytać będę dalej pozwolicie?

Pozwolę sobie powitać Cię Zofijo... ..

Mimo wszystko w Twojej historii jest dużo podobieństwa do mojej.. czytałaś to wiesz...  mój tez poleciał na " coś" czego nigdy nie zrozumiem.. i wiecie .. nie uroda czyni nas tak naprawdę pięknymi... tylko jeszcze to co mam y środku.. jak bardzo by to banalnie nie brzmiało.. to tak jest...

Więc to " coś" w środku jest takim samym pustakiem jak na zewnątrz.. ..wiem .. bo oczywiście pogłębiam moją wiedzę na ten temat( po co?? aaaa takie badania nad suczami ).. Jestem jej przystojnym znajomym na FB... i widzę każdego dnia jakie to dno... ale ok.. poleciał na to " coś"...

I tu zaczyna się zabawa.. bo nawet jeśli pan bije każdego dnia głową w beton z żalu,że taki głupi był.. to nic nie znaczy... tak do końca..  jeśli ma postawę twardziela " zapomnijmy o tym i rozpocznijmy nowe życie"  to tez nic nie znaczy....jeśli chce Ci cały świat do nóg kłaść.. to też nic już nie znaczy....  a wiesz Zosiu dlaczego??  bo za kilka lat w Tobie wygaśnie ta złość na to wszystko... zobojętniejesz.. i zaczniesz całymi wieczorami myśleć jak mogło tak spierniczyc się Twoje życie...Zapewniam Cię ,że nie ejst to fajne uczucie... WSZYSTKO będzie już inne.. na zawsze.. i seks.. i bliskość.. i szara codzienność.. wszystko..  Nie przestaniesz mieć chwil kiedy ze strachu zakuje się cos w sercu bo dziwnie mu telefon zabrzęczy.. i to nie z miłości to ukucie  tylko z wkurwa .. ;-))) na samą siebie...

26,202

Odp: Kobiety na zakręcie

A w ogóle to dzień dobry..

Dziewczyny.............

Włosy ścięłam...!!!!!!!

26,203 Ostatnio edytowany przez nina1234 (2015-06-02 09:32:01)

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

A w ogóle to dzień dobry..

Dziewczyny.............

Włosy ścięłam...!!!!!!!

Witaj Malwina .
Jaką masz teraz fryzurę ?
Mussuka ostatnio zmieniła i ja też zaraz poleciałam .

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/18369/ap_People_Victoria_Beckham.jpeg

26,204

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

A w ogóle to dzień dobry..

Dziewczyny.............

Włosy ścięłam...!!!!!!!

Super, gdzie mozna obejrzec?

Pieknego slonecznego dnia wszystkim zycze:) U nas pogoda jak byk, slicznie bezchmurnie, bezwietrznie i cieplutko:)) A w lesie mozna otumaniec od zapachu konwalii, straszny wysyp teraz mamy.

26,205

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

A w ogóle to dzień dobry..

Dziewczyny.............

Włosy ścięłam...!!!!!!!

Super, gdzie mozna obejrzec?

Pieknego slonecznego dnia wszystkim zycze:) U nas pogoda jak byk, slicznie bezchmurnie, bezwietrznie i cieplutko:)) A w lesie mozna otumaniec od zapachu konwalii, straszny wysyp teraz mamy.

Ja swoje wyżej wkleiłam

26,206

Odp: Kobiety na zakręcie

Ale ja brzydko na fotach wychodzę... ;-((

26,207

Odp: Kobiety na zakręcie
nina1234 napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

A w ogóle to dzień dobry..

Dziewczyny.............

Włosy ścięłam...!!!!!!!

Witaj Malwina .
Jaką masz teraz fryzurę ?
Mussuka ostatnio zmieniła i ja też zaraz poleciałam .

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/18369/ap_People_Victoria_Beckham.jpeg

Fajna...  ja mam jakby troszkę podobną....   to zależy jak je ułożę  .. ale nie mam az tak dużej asymetrii...

26,208

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:
nina1234 napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

A w ogóle to dzień dobry..

Dziewczyny.............

Włosy ścięłam...!!!!!!!

Witaj Malwina .
Jaką masz teraz fryzurę ?
Mussuka ostatnio zmieniła i ja też zaraz poleciałam .

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/18369/ap_People_Victoria_Beckham.jpeg

Fajna...  ja mam jakby troszkę podobną....   to zależy jak je ułożę  .. ale nie mam az tak dużej asymetrii...

Fryzurka Viki fajna, cycki koszmarne, silikonem bija po oczach az strach.

To Wy obie z Malwina jestescie takie blondasy?

Ja ide w przyszlym tygodniu dorobic sobie jeszcze pare pasemek z przodu, zeby sobie rozjasnic oblicze na wakacje. I zrobie sobie Yumi lashes, nie bede doklejac tym razem, bo jednak one po jakims czasie odpadaja (szczegolnie po kapieli morskiej) i glupio to wyglada, takie wyskubane oko. A yumi sa wlasne tylko na stale wykrecone do gory, wystarczy dobra maskara i juz ma sie efekt Barbie:)) I pazury hybryda potraktuje, zeby nie meczyc sie z malowaniem w upaly.

I cala mase klapek dokupie, jakies nowe szorty, torkbe plocienna kolorowa i moge jechac.

26,209

Odp: Kobiety na zakręcie

http://ccc.eu/pl/woman/catalog/all/324043


podobają mi się..

26,210

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

http://ccc.eu/pl/woman/catalog/all/324043


podobają mi się..

nie otwiera sie:(

26,211 Ostatnio edytowany przez Malwina69 (2015-06-02 10:32:26)

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

http://ccc.eu/pl/woman/catalog/all/324043


podobają mi się..

nie otwiera sie:(

hmmhmh no mi się otwiera

http://ccc.eu/pl/woman/catalog/all/324043

26,212 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-06-02 11:01:43)

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:
Mussuka napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

http://ccc.eu/pl/woman/catalog/all/324043


podobają mi się..

nie otwiera sie:(

hmmhmh no mi się otwiera

http://ccc.eu/pl/woman/catalog/all/324043

no niewazne:) pewnie mam jakas blokade, bo z google tez nie moge niz na ccc otworzyc, na FB cos tam maja, ale strasznie wysokie te niektore sandalki. Nie dla mnie, bo ja za sportowy typ jestem, biegam, maszeruje, pedaluje - nogi bym sobie polamala:)

a ta kosciotrupia panna na fejsbookowym CCC, ta na skuterku z panem to nie jest ta nasza Andzia Rubik?

26,213

Odp: Kobiety na zakręcie

Tak..   ona mi niestety zupełnie się nie podoba.. taka .. końska ( sorry) jest...........

26,214

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Tak..   ona mi niestety zupełnie się nie podoba.. taka .. końska ( sorry) jest...........

na tym zdjeciu z CCC wyglada jak dogorywajacy kon pod Morskim Okiem, jeszcze chwila i zsunie sie z tego skuterka. Jesc jej nikt nic nie daje?
Brzydkie oczy i wielka zuchwa, nic pieknego poza tym, ze kilo kosci w skore opakowane.

26,215 Ostatnio edytowany przez nina1234 (2015-06-02 13:29:17)

Odp: Kobiety na zakręcie

Ja blondi nie jestem ,tylko tak się obcięłam . Nad pasemkami też się zastanawiam bo ten kolor co mam to noszę z 15 lat ,w tym odjąć brak włosów przez jakiś czas .
A co do tych sylikonów to też mi się nie podobają .

26,216

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:
Zofja napisał/a:

Odezwę się za rok, albo jeśli będę miała coś do powiedzenia, na razie nie chce nikomu ciśnienia podnosić. A w tej chwili jestem w czarnej dupie, pod każdym względem. Ale czytać będę dalej pozwolicie?

Pozwolę sobie powitać Cię Zofijo... ..

Mimo wszystko w Twojej historii jest dużo podobieństwa do mojej.. czytałaś to wiesz...  mój tez poleciał na " coś" czego nigdy nie zrozumiem.. i wiecie .. nie uroda czyni nas tak naprawdę pięknymi... tylko jeszcze to co mam y środku.. jak bardzo by to banalnie nie brzmiało.. to tak jest...



Więc to " coś" w środku jest takim samym pustakiem jak na zewnątrz.. ..wiem .. bo oczywiście pogłębiam moją wiedzę na ten temat( po co?? aaaa takie badania nad suczami ).. Jestem jej przystojnym znajomym na FB... i widzę każdego dnia jakie to dno... ale ok.. poleciał na to " coś"...

I tu zaczyna się zabawa.. bo nawet jeśli pan bije każdego dnia głową w beton z żalu,że taki głupi był.. to nic nie znaczy... tak do końca..  jeśli ma postawę twardziela " zapomnijmy o tym i rozpocznijmy nowe życie"  to tez nic nie znaczy....jeśli chce Ci cały świat do nóg kłaść.. to też nic już nie znaczy....  a wiesz Zosiu dlaczego??  bo za kilka lat w Tobie wygaśnie ta złość na to wszystko... zobojętniejesz.. i zaczniesz całymi wieczorami myśleć jak mogło tak spierniczyc się Twoje życie...Zapewniam Cię ,że nie ejst to fajne uczucie... WSZYSTKO będzie już inne.. na zawsze.. i seks.. i bliskość.. i szara codzienność.. wszystko..  Nie przestaniesz mieć chwil kiedy ze strachu zakuje się cos w sercu bo dziwnie mu telefon zabrzęczy.. i to nie z miłości to ukucie  tylko z wkurwa .. ;-))) na samą siebie...

Wiem. Już to widzę od dłuższego czasu. Nie potrafię obudzić w sobie na tyle pozytywnych uczuć żeby się nie męczyć w tym układzie. Tylko moja sytuacja jest bardzo podobno do Twojej. W grę wchodzą układy finansowe na tyle wredne że nawet gdyby przyprowadził mi do domu oficjalną kochankę w ciąży i oświadczył że ją kocha i składa pozew, to ja bym w sądzie mówiła że kocham mojego męża i wszystko mu wybaczę. Nie będę tego tu tłumaczyć.

26,217

Odp: Kobiety na zakręcie

Rozumiem.  Mam to samo. Mój przypadek jest jednak do wyprostowania. I to załatwiam. Ale np. teraz bank mi odpowiedział,że musze poczekać 6 miesięcy. Poczekam. Grunt, że jest światełko w tunelu.

A Misiek czuje coś przez spodnie.. ( tam ma blisko do jedynego miejsca jakie kieruje jego postepowaniem)... bo to teraz Anioł wcielony.. Mało tego.. zapowiedział mi,że muszę się zacząć przyzwyczajać bo nic złego już NAS nie spotka .. ;-)))   no żartowniś się z niego zrobił aż miło popatrzeć..

26,218

Odp: Kobiety na zakręcie

Malwino właśnie chciałam edytować swój post, żeby Ci podziękować ,że się odezwałaś. Bo przedtem pisałam z telefonu i na szybko.  Malwino kochana, powiem Ci tak: ja nie jestem w stanie tego wyprostować w pół roku, to nie zależy ode mnie. Poza tym, tak naprawdę to dla mnie kwestia zdrady popełnionej 9 lat temu wyszła dopiero teraz, dopiero teraz mogłam w twarz powiedzieć mu że kłamał, kłamie, i jak widzę będzie kłamać nadal. Bo nigdy nie poniósł konsekwencji tego co mi zrobił. I zawsze był i jest pewnym siebie sku...lem. Tyle że w praktyce, oprócz tego ze stałam się zimna i obojętna, nic to nie zmieni. Próbowałam nabrać się na miesiąc miodowy, było cudownie tylko spod podłogi wciąż wychodziły robale, nareszcie zaczynam przestawać go kochać i dopiero to mi pomaga, tyle że będę musiała grac tą farsę z bólem zębów tak długo jak będzie trzeba. Mam małe dziecko i duże z nim. To tez nie pomaga w ostatecznym rozwiązaniu tego związku. Bardzo ch...owa sytuacja. 

Trudno, dosyć marudzenia, słońce świeci trzeba być uśmiechniętą mamą i jakoś trwać

Miłego dnia smile

26,219 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2015-06-03 09:14:09)

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć smile

Zofija powiem Ci, że jeśli chodzi o dzieci, to nigdy nie będzie odpowiedniego momentu. One i tak zawsze przeżywają rozstanie rodziców, bez względu na wiek.
I tego niestety nie da się uniknąć. Jedyne co można, to robić wszystko, aby wciąż czuły się kochane. I co najważniejsze, żeby nie czuły się winne temu, że rodzice się rozstają.
Trzy lata minęły odkąd mój eks mąż odszedł ode mnie. Wydaje się, że moja córka, obecnie 13 latka zaakceptowała ten stan rzeczy, ale są  momenty, gdzie widzę, że wciąż to przezywa. Zwłaszcza teraz, gdy tatuś sprawił sobie nowe dzieci i jest totalnie nimi pochłonięty.

26,220

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

Cześć smile

Zofija powiem Ci, że jeśli chodzi o dzieci, to nigdy nie będzie odpowiedniego momentu. One i tak zawsze przeżywają rozstanie rodziców, bez względu na wiek.
I tego niestety nie da się uniknąć. Jedyne co można, to robić wszystko, aby wciąż czuły się kochane. I co najważniejsze, żeby nie czuły się winne temu, że rodzice się rozstają.
Trzy lata minęły odkąd mój eks mąż odszedł ode mnie. Wydaje się, że moja córka, obecnie 13 latka zaakceptowała ten stan rzeczy, ale są  momenty, gdzie widzę, że wciąż to przezywa. Zwłaszcza teraz, gdy tatuś sprawił sobie nowe dzieci i jest totalnie nimi pochłonięty.

Monia, a moja wcale sie juz nie przejmuje. Cieszy sie, ze ma i mame i tate (choc osobno) i drugiego tate i cieszy sie, ze w domu nie ma juz awantur. Ja moja mame blagalam o rozwod ale nie. I dziecinstwo mi skopali.

Prosze - badzcie wreszcie szczere - dzieci to zaslona dymna. Zyjemy dla SIEBIE, nie dla dzieci. One odejda, my z kims, kogo nienawidzimy (albo on nas) zostaniemy. Ja sie jednak na martyra nie nadaje.

26,221

Odp: Kobiety na zakręcie

j jestem dzieckiem rozwiedzionych rodziców Mussu. Obie opcje są złe uwierz mi. Moja matka do teraz mimo nowego związku i nowego dziecka cierpi i nie wybaczyła, nie pogodziła sie z tym co mój ojciec zrobił. To jest taka głupia gra w której zawsze jesteśmy przegrane my. A dzieci są zasłoną dymną? może jest w tym trochę racji. Tylko ja patrzę pragmatycznie, rozwalając moim dzieciom ten świat który zbudowałam, zaszkodzę im bardzo i sobie też. A czy będę z nim czy sama to już nie ma znaczenia bolało będzie tak samo.

26,222

Odp: Kobiety na zakręcie

Mussu, każde dziecko jest inne. Trudno jest generalizować.
Widzisz, u nas nie było awantur, więc młoda tym bardziej była w szoku, że się rodzice rozstali.
Nie wierzę, żeby spływało po dziecku jak po kaczce, no chyba że wraz z odejściem rodzica, kończą się nerwy, awantury czy Bóg wie co jeszcze.

26,223

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

Mussu, każde dziecko jest inne. Trudno jest generalizować.
Widzisz, u nas nie było awantur, więc młoda tym bardziej była w szoku, że się rodzice rozstali.
Nie wierzę, żeby spływało po dziecku jak po kaczce, no chyba że wraz z odejściem rodzica, kończą się nerwy, awantury czy Bóg wie co jeszcze.

ja nie pisalam o karczemnych awanturach u mnie. Ale dzieci widzialy jak nam zle jest razem, jak malo wspolnie czasu spedzamy, jak zle na siebie patrzymy. To nie jest dla zadnego dziecka atmosfera warta ciagniecia w nieskonczonosc.

Kiedy rodzice po rozstaniu staja sie dla siebie bardziej przyjazni, bo juz nie dra kotow o nic, wtedy i dziecko zyskuje.

A w przypadku moich rodzicow tam w gre wchodzil alkohol, bijatyki, nocne wrzaski - to cos warto fundowac dziecku? I ciagnac latami? Moi rodzice do dzis zyja jak pies z kotem, tyle, ze teraz ciszej i tata nie pociaga juz wiec i nie ma nocnych koszmarow.

Ja chcialam, bardzo chcialam, miec tylko mame w domu, a tate w innym. szkoda, ze niektore kobiety sa takimi egoistkami i nie potrafia zrozumiec, ze trzymajac ten "swiety" rodzinny uklad na sile, czynia dziecku tylko krzywde.

26,224

Odp: Kobiety na zakręcie

Jasne Mussu masz racje.
Każda z nas ma inne doświadczenia, patrzy z innej perspektywy.
Ale jestem zdecydowanie za tym, żeby się dla dziecka nie poświęcać.
Bo dziecko wyfrunie kiedyś w świat i zostaniemy sami ze swoimi nieszczęściami, złymi związkami itp.
Warto jednak czasem też myśleć o sobie.

26,225

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

Warto jednak czasem też myśleć o sobie.

To myslenie o sobie jest rownoznaczne z mysleniem o dzieciach. Kobietom naprawde wydaje sie, ze dzieci pragna dokladnie tego samego, co one. To, ze kobieta chce na sile ratowac rodzine i malzenstwo i zatrzymac meza/ojca w domu wcale nie jest jednoznaczne z tym, ze dziecko tez tego chce.

A zdrugiej strony, wlasnie - kiedy nie ma juz czego ratowac (a czesto nie ma tylko kobiety tego nie widza i kreca sie jak bak po podlodze przekonane, ze cos tam sie jeszcze tli), to nie ma co oszukiwac siebie i dzieci tylko otwarcie i szczerze postawic sprawe - rozstajemy sie ale taty nie tracisz w ten sposob. To malzonkowie sie rozwodza, nie rodzice z dziecmi.

26,226

Odp: Kobiety na zakręcie

Ale ja również jestem przykładem dziecka które z perspektywy czasu WIDZI jasno to co czuło gdzieś podświadomie za młodu( ;-) Moi rodzice kompletnie nie powinni być razem. Ubolewam nad tym a konsekwencje ich decyzji ( trzymanie na siłę tej farsy) doświadczam do dziś.. nawet powiem że aktualnie mocniej niż kiedyś...

Dlatego stoję na stanowisku, że absolutnie dzieci to nie jest problem z rozstaniem z pateflonem tylko wymówka. I nawet jeśli pateflon się odpatefloni to kobieta może jednak nie uporać się z tym wrzodem na ich związku i stać się kimś innym ... i to tez ma wpływ na dzieci... Moja matka miała depresję. Silną. Ja wtedy tego nie rozumiałam. Czułam się zaniedbana i olewana. To nie było fajne....

26,227 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-06-03 12:16:15)

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Ale ja również jestem przykładem dziecka które z perspektywy czasu WIDZI jasno to co czuło gdzieś podświadomie za młodu( ;-) Moi rodzice kompletnie nie powinni być razem. Ubolewam nad tym a konsekwencje ich decyzji ( trzymanie na siłę tej farsy) doświadczam do dziś.. nawet powiem że aktualnie mocniej niż kiedyś...

Dlatego stoję na stanowisku, że absolutnie dzieci to nie jest problem z rozstaniem z pateflonem tylko wymówka. I nawet jeśli pateflon się odpatefloni to kobieta może jednak nie uporać się z tym wrzodem na ich związku i stać się kimś innym ... i to tez ma wpływ na dzieci... Moja matka miała depresję. Silną. Ja wtedy tego nie rozumiałam. Czułam się zaniedbana i olewana. To nie było fajne....

Co gorsza kobietom wydaje sie, ze dzieci to takie nieczule istotki w kokonach, one nic nie widza, nie czuja, mozna przy nich i dla nich cyrk pt "szczesliwa rodzinka.pl" odstawiac a one dalej jak slepe kocieta beda sobie zyc. Moze..jak maja po 2 lata, pozniej dzieciak jest lepszy niz radar i wyczuwa i gesta atmosfere w domu i ciche dni zauwaza i nieobecny wzrok tatusia, zaczerwieniony nosek mamusi, smutek, pustke, wszystkie zle wibracje trafiaja w dziecko mocniej niz sobie wyobrazamy. Odstawianie szopek z malzonkiem na uzytek dziecka niczego nie zatuszuje. Przedluza agonie.

26,228

Odp: Kobiety na zakręcie

Dzień dobry po weekendzie.. :-)    jestem sfatygowana. Miałam wnuczka cztery dni. Było cudownie ale wyczerpująco ;-)))

26,229

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć
Ja też  nie najlepiej się czuję . Chyba ostatnio miałam za dużo na głowie i  teraz to wychodzi .
Pogoda piękna ,czuć już lato .
Pojechałam dzisiaj  do miasta po kwiaty i zapomniałam kupić  sad  dobrze ,że o reszcie nie zapomniałam

26,230

Odp: Kobiety na zakręcie

A ja jestem sfatygowana po cholernych wichurach jakie nad nami przeszly wczoraj, malo drzew mi w ogodku nie polamalo. Ale poza tym to weekend super, prawie bezdzietny wiec ..milo bylo:)

I trampoline mamy, wielka, rodzinna:))

26,231

Odp: Kobiety na zakręcie

Dziendoberek.
Dlugi weekend dla mnie byla nie za  dlugi,bo w piatek pracowalam.Pozostale dni bylam na dzialce u siostry i w koncu odpoczelam,bo ostatni czas byl dosc pracowity.Dzis jakos u mnie zimno sie zrobilo.
Zagladam do watku GII i uwazam,ze jej zachowania sa bardzo podobne do moich i zastanawiam sie dlaczego Mussu ze mna tak lagodnie sie obeszlas? Nie chce sie wymadrzac czy robi dobrze czy zle,bo zycie potrafi zaskakiwac. Wydawalo mi sie,ze nauczylismy sie z M.rozmawiac,komunikowac,dbac o siebie,ale niestety zachowal sie pozniej rowniez kiepsko,choc raczej nie zdradza.Teraz widze,ze wtedy moglam odejsc,a teraz juz zupelnie mi sie nie chce.Jest ani zle,ani dobrze.

26,232 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-06-09 14:39:56)

Odp: Kobiety na zakręcie
operacja napisał/a:

Dziendoberek.
Dlugi weekend dla mnie byla nie za  dlugi,bo w piatek pracowalam.Pozostale dni bylam na dzialce u siostry i w koncu odpoczelam,bo ostatni czas byl dosc pracowity.Dzis jakos u mnie zimno sie zrobilo.
Zagladam do watku GII i uwazam,ze jej zachowania sa bardzo podobne do moich i zastanawiam sie dlaczego Mussu ze mna tak lagodnie sie obeszlas? Nie chce sie wymadrzac czy robi dobrze czy zle,bo zycie potrafi zaskakiwac. Wydawalo mi sie,ze nauczylismy sie z M.rozmawiac,komunikowac,dbac o siebie,ale niestety zachowal sie pozniej rowniez kiepsko,choc raczej nie zdradza.Teraz widze,ze wtedy moglam odejsc,a teraz juz zupelnie mi sie nie chce.Jest ani zle,ani dobrze.

operka, krotko Ci wyjasnie. Ja do samej GII nie mam nic, mnie niektore wniebowziete po zdradzie wkurzaja swoimi wymyslami o stwardnialej dupie - sorry za siermiezny jezyk. Ty chociaz nie sciemniasz, ze jestes calkiem happy, ze dobrze Ci sama zdrada zrobila, ze teraz lepiej sie ze soba czujesz niz przed itp. Masz nadal watpliwosci i niestety dlugo miec bedziesz, ale to wlasnie JEST prawdziwe. Ciebie Twoj maz zdradzil, o ile pamietam raz i przyznal Ci sie sam. Tam sa przypadki notorycznych klamstw i zdrad wiec tego tez nie porownuj.

Poza tym moze intuicyjnie tez kogos sie od razu lubi a inni podskornie draznia;) Pare sztuk bym wylansowala, ale po co?

Operka, gdyby Twojemu mezowi zdarzyla se teraz jakas kolejna wpadka albo odkrylabys jakas smierdzaca tajemnice sprzed lat, ktora skrzetnie skrywal - czy nadal bys z nim byla? A w tamtych historiach niektorych tak bylo, byla pani X i pani Y i pornosy, erosy, gadu gadu, portale erotyczne i randkowe, klamstwa, obiecanki cacanki i ciagnace sie w nieskonczonosc bagno i co? I co nas wzmocni to nie zabije. Mnie by na pewno wzmocnilo, takiego solidnego kopa za drzwi, to by nawet Pudzian ani Lewandowski nie potrafil zasadzic jakiego by moj ad hoc byly maz otrzymal.

Za duzo kobiety wybaczaja, za czesto.

Ale zmienmy juz ten temat, bo mi sie humor na wakacje popsuje:) Rzesy sobie zrobilam na lale, olejkow nakupilam, super kiecuchne z Indiska na ramiaczkach, nowe klapki, ekstra torbe we wzory hiunduskie - moge isc sie plazowac:))

26,233

Odp: Kobiety na zakręcie

operacja - to może ja powinnam wejść w twój wątek, poczytać.
Teraz podczytuje wątek moniCo - ale nie wiem czy dam radę za jednym zamachem, jestem na 7 mej stronie, a jest ich 22 wink

Mussuka ja rzęsy w zeszłym roku kleiłam, teraz postawiłam na ponoć cudowną odżywkę na ich porost wink Sama jestem ciekawa efektów. Udanego plażowania smile

26,234

Odp: Kobiety na zakręcie

Mussu,a kiedy ten urlopik? Mam tak wrazliwa skore twarzy,ze nawet "rzesow" sobie zrobic nie moge.Jedyne szalenstwo to hybryda.

26,235 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-06-09 14:38:48)

Odp: Kobiety na zakręcie

o, tu jest ta kiecuchna

http://indiska.com/fi/Clothing/Dress/ESTER/p/103741792MULTI

a tu torebka

http://indiska.com/fi/Accessories/Bags/MAJA-bag/p/1000004330522

i sadalki z diamencikami do tego:)

a rzesy nie sa klejone tylko wywiniete, klejone jednak niszcza a te sa moje tylko bardziej widoczne i nie bede musiala zalotka lamac tylko odzywiac sobie:)

urlopik od tego piatku, 3 tygodnie:))

26,236

Odp: Kobiety na zakręcie

Mussu,to Ty juz lada chwila.Sukienka super,taka letnia.Torebki wole gladkie,bo wzorki troche wymuszaja dobor ciuchow,ale fajna.
Nie znam sposobu,by wywijac swoje rzesy.Myslalam,ze mozna tylko dokleic.

26,237

Odp: Kobiety na zakręcie

Szkoda Mussu że Cię podskórnie drażnię, bo dobrze mi robiło wchodzenie tutaj, życzę Ci wiecznej niezłomności w swoich poglądach :-) ale w sumie człowiek się całe życie uczy i mimo wszystko dziękuję wam wszystkim za to co dobrego wyniosłam z tego wątku. Internet to jednak kulawy sposób przekazywania emocji. nie oczekiwałam glaskania po głowie bynajmniej....Ale jednak chyba trafiłam na czyjegoś pmsa.

26,238

Odp: Kobiety na zakręcie
Zofja napisał/a:

Szkoda Mussu że Cię podskórnie drażnię

a gdzie ja to napisalam? Draznia mnie podskornie zupelnie inne osoby.

I wiesz co jeszcze mnie bardzo drazni, nie tylko podskornie? Bezradnosc ludzka, bo ja wierze, ze z kazdej sytuacji mozna znalezc wyjscie, jesli tylko sie tego chce. Tak jak to Wielokropek ma w sygnaturce napisane. Bezwlad jest dla mnie stanem obcym i niezrozumialym.

Ale potraktuj to ogolnie, nie jako cos co do Ciebie kieruje:)

26,239

Odp: Kobiety na zakręcie
operacja napisał/a:

Nie znam sposobu,by wywijac swoje rzesy.Myslalam,ze mozna tylko dokleic.

Otoz mozna i to na dlugi czas. Ja sobie to co rano zalotka robilam ale teraz nie musze juz ich katowac, bo wczoraj mi je pani przemila kosmetyczka przez godzine wywijala i sa takie widoczne teraz. Jak to nie wiem bo oczy mialam zamkniete ale cos tam smarowala i naciagala i zostawiala i znow smarowala:) To sie nazywa yumi lashes.

A torebke chcialam taka kolorowa wlasnie z mysla o wakacjach, zeby na wesolo bylo:) Do dzinsow i tenisowek oraz mojego pomaranczowego wielgasnego kapelusza bedzie jak znalazl:))

A, i okularki lustrzanki a'la Stallone tez mam, z turkusowa oprawka:))

A co najwazniejsze, udalo sie schusc i w zeszloroczne bikini wlaze, uff.

26,240

Odp: Kobiety na zakręcie

To co Mussuka ? Będziesz biła ?:) haha dobrze że mieszkasz daleko ode mnie bo sprint w obecnym bezkondycyjnym stanie usychającej prawie roślinki mi nie wychodzi wink Dorwałabyś mnie na pewno.
Eeeee nie zaczekaj - młotem to byś raczej mojego M potraktowała wink ale ja często też !

Mussuka fajna ta torba !

Odnośnie kosmetycznych zabiegów - ja dziewczyny ostatnio byłam na laserze żeby włoski definitywnie na nogach pożegnać. Bolało !! Rany, a w ulotce - zabieg bezbolesny - eeee sranie w banie wink
Naprawdę zażądałam piłeczki antystresowej i uciekałam nogami kosmetyczce tak że mnie przytrzymywać musiała hehe

26,241

Odp: Kobiety na zakręcie
GIA_79 napisał/a:

To co Mussuka ? Będziesz biła ?:) haha dobrze że mieszkasz daleko ode mnie bo sprint w obecnym bezkondycyjnym stanie usychającej prawie roślinki mi nie wychodzi wink Dorwałabyś mnie na pewno.
Eeeee nie zaczekaj - młotem to byś raczej mojego M potraktowała wink ale ja często też !

Mussuka fajna ta torba !

Odnośnie kosmetycznych zabiegów - ja dziewczyny ostatnio byłam na laserze żeby włoski definitywnie na nogach pożegnać. Bolało !! Rany, a w ulotce - zabieg bezbolesny - eeee sranie w banie wink
Naprawdę zażądałam piłeczki antystresowej i uciekałam nogami kosmetyczce tak że mnie przytrzymywać musiała hehe

GIA, a po co mam Cie bic jeszcze skoro Ty juz i tak sama wystarczajaco cierpisz? Wiesz, to co Tarantella napisala o tych ostatnich, najostatniejszych szansach zmarnowanych to jest takie prawdziwe, ze az sie to czuje czytajac.

I to co Ty napisalas, ze chcialas kochac pelnia siebie, bezgranicznie i ze teraz juz nie wiesz czy bedziesz umiala, to tez jest prawdziwe. Ja tak wlasnie kocham, choc niektorym paniom pewnie ciezko w to uwierzyc. Ale jak chcesz to odnajdz nas niektore na FB, zobzczysz tam i mnie i inne Zakretki. I sama ocenisz czy warto sie z nami spotykac tutaj i czy ja sama wygladam jak zlosliwy i nieszczesliwy forumowy bozek;) Swoja droga czuje sie zaszczycona ta przedsmiertna beatyfikacja:))

GIA, ja bylam swiadkiem nausznym , nie naocznym na szczescie, calkowitej depilacji lonowej u faceta. Tak jak on sie darl, to Ty na pewno tej arii nie przebijesz;)

Z gadzetow plazowych to jeszcze dorzuce taki olejek w sprayu ktory pozlaca skore, jak sie jest juz zabrazowionym i tym popsika i rozsmaruje, to slicznie sie skora w sloncu mieni:))

Jeju, jak ja sie juz doczekac nie moge tych sniadan z widokiem na Adriatyk, tej turkusowej glebii z milionem rybek, skalek, osmiornic i krabow wedrujacych po nabrzezu, wieczornych spacerow do tawerny na rybke albo cevapcici i litrow cudownego domowego wina:)

26,242

Odp: Kobiety na zakręcie

No co do FB to jeśli tylko przyjdzie taki czas że się zaloguję ( bo jestem chyba dinozaurem w tej dziedzinie i uparcie twierdzę że te "szybkie czasy" nie są dla mnie ) to z radością Was znajdę smile
Chyba czas jednak najwyższy bo już mnie to drażni że wszystko na Fb się dzieje, nawet żeby zniżkę do jakiegoś sklepu mieć to hasło: wydrukuj kupon na FB. Echh od tego chyba nie ucieknę.

Cóż Mussu zostałaś bożkiem i teraz hehe już fama i opinia poszła wink

Kurcze zazdroszczę Ci tego urlopu, mnie też się szykuje w tym roku jednak zostaję u siebie i jedziemy do Ustki choć w obecnej sytuacji zobaczymy jakie to wakacje będą..

Faktycznie spotkałyście się tak realnie, po poznaniu tutaj ?:) Zastanawiałam się nad tym jak znalazłam Zakręt tylko nie miałam siły przebrnąć przez tyle wątków.

26,243

Odp: Kobiety na zakręcie
GIA_79 napisał/a:

Cóż Mussu zostałaś bożkiem i teraz hehe już fama i opinia poszła wink

Heh;) a ze jeszcze do tego zlosliwym, to dodam, ze ja tam wole juz byc golodupnym forumowym amorkiem niz nosic rozki zafundowane kilkukrotnie przez meza:)) Ale to nie o Tobie, spoko:) Ty masz dopiero jedna pare:))) Bedziesz Kozka GIA od tej pory;)

GIA_79 napisał/a:

Kurcze zazdroszczę Ci tego urlopu, mnie też się szykuje w tym roku jednak zostaję u siebie i jedziemy do Ustki choć w obecnej sytuacji zobaczymy jakie to wakacje będą..

no coz...oby pogoda Wam dopisala nad tym naszym pieknym Baltykiem. Kurcze morze mamy piekne, plaze przesliczne i piaszczyste ale pogode jak dobry ser szwajcarski.

A reszta? Wypnij sie na to i po prostu wypoczywaj. Fizycznie wypocznij.

GIA_79 napisał/a:

Faktycznie spotkałyście się tak realnie, po poznaniu tutaj ?:)

Nie tak gromadnie i nie wszystkie w realu. Niektore dziewczyny sie widzialy i spedzily nawet pare dni razem, inne widuja sie wlasnie na fejsie. Ale moze kiedys sie zmobilizujemy i jakis zlot sie uda?:)

26,244

Odp: Kobiety na zakręcie

OOo koniecznie za zlotem jestem smile fajnie by było Was zobaczyć, pogadać smile

Opisze później bo mam masakrę w pracy normalnie urwanie łba !

26,245

Odp: Kobiety na zakręcie

Dzien dobry wszystkim Zakretkom!

Witam nowe Panie,
w temacie zdrady wypowiadac sie nie bede, bo mam podejscie dokladnie takie jak Mussu.


Mussu,
melduje, ze choc na rzesy nie narzekam, to zrobilam przedluzenie, na lato. Naturalne wlosie z czegos tam malego i wyglada pieknie smile

W Belgii nie bylo dlugiego weekendu, bo tutaj nie ma Bozego Ciala, ale za to ja dostalam poteznego zapalenia pecherza i dzieki temu wyladowalam na zwolnieniu, odpoczywajac za wszystkie czasy!
Odliczam czas do wakacji, no i do przeprowadzki. I lenia mam niesamowitego!

26,246

Odp: Kobiety na zakręcie

Kawcia nadleciala:)))

No ja tez myslalam nad przedluzeniem, ale niestety w ciagu 3-ch tygodsni, w tym dwoch moczenia tylka i glowy w slonej wodzie, nie ma mocnych zeby mi sie czesc nie odkleila. I wtedy to troche glupio wyglada jak mam czesc dlugasnych a miedzy nimi wyrwy i dziury:) Dlatego postawilam na te wywijane, bo to tez optycznie wydluza, a z masakra jeszcze bardziej:)

Zmian Ci zazdroszcze ale samej przeprowadzki nie:).

No i zapalenie pecherza tez malo przyjemne, raz przeszlam, wspolczuje.

26,247

Odp: Kobiety na zakręcie

A to tu jesteście
Znalazłam was

26,248

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

Kawcia nadleciala:)))

No ja tez myslalam nad przedluzeniem, ale niestety w ciagu 3-ch tygodsni, w tym dwoch moczenia tylka i glowy w slonej wodzie, nie ma mocnych zeby mi sie czesc nie odkleila. I wtedy to troche glupio wyglada jak mam czesc dlugasnych a miedzy nimi wyrwy i dziury:) Dlatego postawilam na te wywijane, bo to tez optycznie wydluza, a z masakra jeszcze bardziej:)

Zmian Ci zazdroszcze ale samej przeprowadzki nie:).

No i zapalenie pecherza tez malo przyjemne, raz przeszlam, wspolczuje.

Mussu, ja juz mam taka motywacje, do zmiany, ze i przeprowadzka mi nie straszna. panowie wpadna, spakuja, przewioza i rozpakuja. Potem bede przez trzy miesiace latala z Helmutem i klela, ze nic znalezc nie mozna, ale co tam! smile
Zapalenie pecherza sie przenioslo na nerke i tym sposobem jestem na antybiotykach przez 10 dnia, ale juz wszystko OK

Problem mam z Mloda za to. Drogie Panie, jakie doswiadczenia z eks mezem, ktory po ponownym zampozpojsciu, prawie 8 lat po rozwodzie dostal amoku i nastawia mala przeciw matce? Mloda jest totalnie rozedrgana, pyskowki, histerie, pytanie, czy ja kocham. No zesz! Moze do psychologa powinnam z nia chodzic po kazdej wizcie u ojca? Jakies sposoby? Bo rozmowa z eks odpada.

26,249 Ostatnio edytowany przez Aleksandra81 (2015-06-10 14:58:00)

Odp: Kobiety na zakręcie

Mussuka,
Siknia jest okropna - chyba że wybierasz się na odpust wiejski big_smile

Ale w sumie czego się spodziewać za stówę.
Może gdybyś bardziej zaczęła przykładać w pracy, to stać by cię było na coś gustownego.

Ale zawsze możesz też do szmateksu zajrzeć.

Bez urazy ale to dla mnie totalny kicz i bezguście

26,250

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

Problem mam z Mloda za to. Drogie Panie, jakie doswiadczenia z eks mezem, ktory po ponownym zampozpojsciu, prawie 8 lat po rozwodzie dostal amoku i nastawia mala przeciw matce? Mloda jest totalnie rozedrgana, pyskowki, histerie, pytanie, czy ja kocham. No zesz! Moze do psychologa powinnam z nia chodzic po kazdej wizcie u ojca? Jakies sposoby? Bo rozmowa z eks odpada.

Zesz Kawcia, to jest powazne. Jesli trzeba bedzie to owszem, psycholog bedzie potrzebny i moze to nawet skonczyc sie wnioskiem do sadu o ograniczenie wizyt, albo beda to wizyty kontrolowane, np. u Ciebie. Najpierw ostrzezenie ojcu posla oczywiscie.

Z tym, ze przeciez niedlugo ja zabierzesz i moze to wystarczy.

26,251

Odp: Kobiety na zakręcie
Aleksandra81 napisał/a:

Mussuka,
Siknia jest okropna - chyba że wybierasz się na odpust wiejski big_smile

Ale w sumie czego się spodziewać za stówę.
Może gdybyś bardziej zaczęła przykładać w pracy, to stać by cię było na coś gustownego.

Ale zawsze możesz też do szmateksu zajrzeć.

Bez urazy ale to dla mnie totalny kicz i bezguście

Aleksandra weź zabawki i spadaj na inne podwórko.
Irytująca jesteś strasznie.

26,252

Odp: Kobiety na zakręcie
GIA_79 napisał/a:

operacja - to może ja powinnam wejść w twój wątek, poczytać.
Teraz podczytuje wątek moniCo - ale nie wiem czy dam radę za jednym zamachem, jestem na 7 mej stronie, a jest ich 22 wink

Mussuka ja rzęsy w zeszłym roku kleiłam, teraz postawiłam na ponoć cudowną odżywkę na ich porost wink Sama jestem ciekawa efektów. Udanego plażowania smile

Oj mój wątek to się potem na zakręt przeniósł, więc tych stron sporo więcej smile

26,253

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
Kawencja napisał/a:

Problem mam z Mloda za to. Drogie Panie, jakie doswiadczenia z eks mezem, ktory po ponownym zampozpojsciu, prawie 8 lat po rozwodzie dostal amoku i nastawia mala przeciw matce? Mloda jest totalnie rozedrgana, pyskowki, histerie, pytanie, czy ja kocham. No zesz! Moze do psychologa powinnam z nia chodzic po kazdej wizcie u ojca? Jakies sposoby? Bo rozmowa z eks odpada.

Zesz Kawcia, to jest powazne. Jesli trzeba bedzie to owszem, psycholog bedzie potrzebny i moze to nawet skonczyc sie wnioskiem do sadu o ograniczenie wizyt, albo beda to wizyty kontrolowane, np. u Ciebie. Najpierw ostrzezenie ojcu posla oczywiscie.

Z tym, ze przeciez niedlugo ja zabierzesz i moze to wystarczy.

Niezły palant z tego Kawciowego eksa ja pierdziu.
Jak pies ogrodnika. zazdrość go toczy czy jak?

26,254

Odp: Kobiety na zakręcie
GIA_79 napisał/a:

Faktycznie spotkałyście się tak realnie, po poznaniu tutaj ?:) Zastanawiałam się nad tym jak znalazłam Zakręt tylko nie miałam siły przebrnąć przez tyle wątków.

Miałam przyjemność poznać w realu Endaluzję, u Ninki spędziłam kilka wspaniałych dni w wakacje, a nawet potem Motylka do niej przywiozłam.
Z Malwinką przez telefon pare razy pogadalo się. A z resztą na fb się widziałam, no z  prawie wszystkimi smile

26,255 Ostatnio edytowany przez Aleksandra81 (2015-06-10 15:27:02)

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:
Aleksandra81 napisał/a:

Mussuka,
Siknia jest okropna - chyba że wybierasz się na odpust wiejski big_smile

Ale w sumie czego się spodziewać za stówę.
Może gdybyś bardziej zaczęła przykładać w pracy, to stać by cię było na coś gustownego.

Ale zawsze możesz też do szmateksu zajrzeć.

Bez urazy ale to dla mnie totalny kicz i bezguście

Aleksandra weź zabawki i spadaj na inne podwórko.
Irytująca jesteś strasznie.

Przecież to forum publiczne, kafejka także.
A że mam gust w przeciwieństwie do niektórych podstarzałych ryczących 40tek co to ciuchami dla nadtolatek i sztucznymi rzęsami chcą się zrobić na nastolatkę, to inna para kaloszy.
Najgorsze są duże obwisłe cyce. A fuj !
Niektóre to dziwadło z siebie zrobią żeby młodego kochanka zatrzymać big_smile
Ciekawe co po 50 tce wymyśli? A to lada chwila

26,256

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:
Mussuka napisał/a:
Kawencja napisał/a:

Problem mam z Mloda za to. Drogie Panie, jakie doswiadczenia z eks mezem, ktory po ponownym zampozpojsciu, prawie 8 lat po rozwodzie dostal amoku i nastawia mala przeciw matce? Mloda jest totalnie rozedrgana, pyskowki, histerie, pytanie, czy ja kocham. No zesz! Moze do psychologa powinnam z nia chodzic po kazdej wizcie u ojca? Jakies sposoby? Bo rozmowa z eks odpada.

Zesz Kawcia, to jest powazne. Jesli trzeba bedzie to owszem, psycholog bedzie potrzebny i moze to nawet skonczyc sie wnioskiem do sadu o ograniczenie wizyt, albo beda to wizyty kontrolowane, np. u Ciebie. Najpierw ostrzezenie ojcu posla oczywiscie.

Z tym, ze przeciez niedlugo ja zabierzesz i moze to wystarczy.

Niezły palant z tego Kawciowego eksa ja pierdziu.
Jak pies ogrodnika. zazdrość go toczy czy jak?

Oj Moniu,
chyba pies ogrodnika, bo po tylu latach, to ja go nie podejrzewam o zadne uczcia, nawet nienawisc.. Palant, palant, bo dzieckiem gra, a to kurestwo dla mnie.

Mussu,
zabieram, ale raz na miesiac ja ma. I pewnie bedzie knul dalej

26,257 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2015-06-10 15:29:43)

Odp: Kobiety na zakręcie
Aleksandra81 napisał/a:
moniaCo napisał/a:
Aleksandra81 napisał/a:

Mussuka,
Siknia jest okropna - chyba że wybierasz się na odpust wiejski big_smile

Ale w sumie czego się spodziewać za stówę.
Może gdybyś bardziej zaczęła przykładać w pracy, to stać by cię było na coś gustownego.

Ale zawsze możesz też do szmateksu zajrzeć.

Bez urazy ale to dla mnie totalny kicz i bezguście

Aleksandra weź zabawki i spadaj na inne podwórko.
Irytująca jesteś strasznie.

Przecież to forum publiczne, kafejka także.
A że mam gust w przeciwieństwie do niektórych podstarzałych ryczących 40tek co to ciuchami dla nadtolatek i sztucznymi rzęsami chcą się zrobić na nastolatkę, to inna para kaloszy.

No cóż..oczywiście, forum publiczne, jedyna metoda na takie jak Ty to ignorować zupełnie. Może się znudzisz.
Pozdrawiam

Edit.
Zgłosiłam twoje bezczelne zachowanie moderacji.

26,258

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
moniaCo napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Zesz Kawcia, to jest powazne. Jesli trzeba bedzie to owszem, psycholog bedzie potrzebny i moze to nawet skonczyc sie wnioskiem do sadu o ograniczenie wizyt, albo beda to wizyty kontrolowane, np. u Ciebie. Najpierw ostrzezenie ojcu posla oczywiscie.

Z tym, ze przeciez niedlugo ja zabierzesz i moze to wystarczy.

Niezły palant z tego Kawciowego eksa ja pierdziu.
Jak pies ogrodnika. zazdrość go toczy czy jak?

Oj Moniu,
chyba pies ogrodnika, bo po tylu latach, to ja go nie podejrzewam o zadne uczcia, nawet nienawisc.. Palant, palant, bo dzieckiem gra, a to kurestwo dla mnie.

Mussu,
zabieram, ale raz na miesiac ja ma. I pewnie bedzie knul dalej

Nie mogę pojąć, jak można dziecku w głowie tak mącić. Co on jej gada, ze biedna tak reaguje. Kurcze, nie wiem co poradzić.

26,259 Ostatnio edytowany przez Aleksandra81 (2015-06-10 15:31:28)

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:
Aleksandra81 napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Aleksandra weź zabawki i spadaj na inne podwórko.
Irytująca jesteś strasznie.

Przecież to forum publiczne, kafejka także.
A że mam gust w przeciwieństwie do niektórych podstarzałych ryczących 40tek co to ciuchami dla nadtolatek i sztucznymi rzęsami chcą się zrobić na nastolatkę, to inna para kaloszy.

No cóż..oczywiście, forum publiczne, jedyna metoda na takie jak Ty to ignorować zupełnie. Może się znudzisz.
Pozdrawiam

No może.
Nawet napewno - raczej i teresujące nie jesteście. Szkoda, iż Endaluzja rzadko tu zagląda - ona z intelektem powyżej pewnego tutejszego standardu
Jeszcze Malwa jest ok

26,260

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:
Kawencja napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Niezły palant z tego Kawciowego eksa ja pierdziu.
Jak pies ogrodnika. zazdrość go toczy czy jak?

Oj Moniu,
chyba pies ogrodnika, bo po tylu latach, to ja go nie podejrzewam o zadne uczcia, nawet nienawisc.. Palant, palant, bo dzieckiem gra, a to kurestwo dla mnie.

Mussu,
zabieram, ale raz na miesiac ja ma. I pewnie bedzie knul dalej

Nie mogę pojąć, jak można dziecku w głowie tak mącić. Co on jej gada, ze biedna tak reaguje. Kurcze, nie wiem co poradzić.

Ze mama ma dziwne pomysly i chce, zeby tatus ja rzadziej widywal. ze mamusia ma jakies widzimisie, ze tatus za nia tak barrrrrrdzo teskni. i takie pierdoly. Przychodzi do domu nieswoja i potem pare dni histerie. Ostatnio przestala sama zasypiac, musze z nia siedziec i masowac chwile po plecach.

Posty [ 26,196 do 26,260 z 29,007 ]

Strony Poprzednia 1 … 402 403 404 405 406 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024