Kobiety na zakręcie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Strony Poprzednia 1 … 398 399 400 401 402 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25,936 do 26,000 z 29,007 ]

25,936

Odp: Kobiety na zakręcie

Tez nie mam sprecyzowanych planow. Ogrodka nie mam,wiec kwiatkow sadzic nie bede,ale gdyby nie padalo to moze jakis rower,moze spacer tysieczny raz po Starowce.Ostatnio wybralismy sie  w jakas cieplutka sobote do lasu.To byl horror.Nie dosc,ze pelno ludzi i ciezko bylo siusiu zrobic to wszystkie zaskronce sie pobudzily i wygrzewaly na drodze.Same duze,wypasione okazy uciekaly spod nog.
Nie wiedzialam,ze one sycza jak prawdziwe weze.

Zobacz podobne tematy :

25,937

Odp: Kobiety na zakręcie
operacja napisał/a:

Tez nie mam sprecyzowanych planow. Ogrodka nie mam,wiec kwiatkow sadzic nie bede,ale gdyby nie padalo to moze jakis rower,moze spacer tysieczny raz po Starowce.Ostatnio wybralismy sie  w jakas cieplutka sobote do lasu.To byl horror.Nie dosc,ze pelno ludzi i ciezko bylo siusiu zrobic to wszystkie zaskronce sie pobudzily i wygrzewaly na drodze.Same duze,wypasione okazy uciekaly spod nog.
Nie wiedzialam,ze one sycza jak prawdziwe weze.

....................o Jezusie święty!!!!!  operacja  ja nawet czytac czegoś takiego nie mogę................!!  mam fobie na punkcie wszelkich pytonów...  Dlatego moje kije właśnie się skończyły.. leśna trasa jest już dla mnie nieczynna.. pies obrońca sam by uciekał a ja i tak umieram nie od jadu tylko na sam widok tego paskudztwa...

25,938

Odp: Kobiety na zakręcie
operacja napisał/a:

wszystkie zaskronce sie pobudzily i wygrzewaly na drodze.Same duze,wypasione okazy uciekaly spod nog.
Nie wiedzialam,ze one sycza jak prawdziwe weze.

Heh, u nas od rana pada i ja dzis humanitarnie czy jakos tak usuwalam z chodnika biedne male slimaczki, bo tez wylazly powylegiwac sie i wykapac przy okazji. Jakos mi szkoda tak po nich spacerowac i kruszyc im domki.

W ogole pogoda jest pod psem i chyba znowu basen zostaje:(

25,939

Odp: Kobiety na zakręcie

Na weekend zjadą dzieciaki motylka, więc będzie głośno i nie za bardzo relaksująco.
Pogoda taka sobie, więc też raczej spontan będzie.

Malwinka zaskrońców się boisz ?? Jakie pytony hehe smile smile

25,940

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

Na weekend zjadą dzieciaki motylka, więc będzie głośno i nie za bardzo relaksująco.
Pogoda taka sobie, więc też raczej spontan będzie.

Malwinka zaskrońców się boisz ?? Jakie pytony hehe smile smile

wszystko Moniczko co pełza... PYTON i już.. ja tam pająki toleruję  na ten przykład.. .. ale on najmniejszej dżdżownicy do Boa można mi psychiczno-fizyczna krzywdę zrobić..

25,941 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-04-29 13:26:21)

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

Malwinka zaskrońców się boisz ?? Jakie pytony hehe smile smile

Najlepszy dowod, ze klimat sie jednak ociepla, one obie pod Warszawa mieszkaja i dzungle tam teraz maja, pytony, boa, zaskronce, normalnie terrarium nie las:)

U nas po staremu, tylko zmije:)

25,942 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2015-04-29 13:46:06)

Odp: Kobiety na zakręcie

No każdy ma jakieś fobie hehe smile
Ja się akurat wszelkich pająków brzydzę i wrzeszczę na ich widok smile
Ale moje koty, wszelkie zwierzątka, które w domu się pojawią, od pająka do muchy załatwiają humanitarnie w tri miga big_smile

A propos pytona smile
Jako że świńutcha jestem, to mnie się to słowo kojarzy wyłącznie z jednym big_smile

25,943 Ostatnio edytowany przez operacja (2015-04-29 13:48:42)

Odp: Kobiety na zakręcie

Monia,to masz dobre doswiadczenie. Bo moglaby glisdka :-))

25,944

Odp: Kobiety na zakręcie
operacja napisał/a:

Monia,to masz dobre doswiadczenie. Bo moglaby glisdka :-))

Hehe no faktycznie...:) Mam szczęście big_smile

25,945

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

No każdy ma jakieś fobie hehe smile
Ja się akurat wszelkich pająków brzydzę i wrzeszczę na ich widok smile
Ale moje koty, wszelkie zwierzątka, które w domu się pojawią, od pająka do muchy załatwiają humanitarnie w tri miga big_smile

a te muchy to w locie lapia?:)) to moze to sa latajace wiewiorki a nie koty;)

przestancie juz o tym robactwie, ja prawie na lonie mieszkam i mam tego badziewia pod dostatkiem. Tylko czekac lata kiedy nas chmary komarow zaatakuja. A pod koniec lata mamy znowu zmasowane ataki os, bo one do srodka leca ciepelka poszukac. Zjesc na tarasie tez nic sie nie da, bo normalnie promenady sobie po talerzach urzadzaja.

Wracajac do 1-go maja - u nas tradycja jest zajadanie sie paczkami , takimi faworkowo podobnymi ciastkami "tippaleipä" i popijanie to jakims samogonem na drozdzach z duza iloscia cytryny.

takie cos:  https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQVh7EITnmfOOdpZJgg3yqvv4155r5g1x74G-kJ66JfaleZtlWJ



no i 1-szy maj i wieczor przed to wlasciwie jedna wielka balanga dla sltudentow i mlodziezy. Umawiaja sie na pikniki w parkach, zakladaja swoje uczelniane kombinezony (kazdy wydzial ma inny), zakladaja czapki uniwersyteckie (biale, jedne z pomponikiem - polibudy, inne bez - humanisci). Potem pija, jedza i baluja do rana. W rozny roznisty sposob baluja;)

http://pienimaailma.fi/wp-content/uploads/2013/04/010520123145-800x600.jpg

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Vappu_2011_Helsingiss%C3%A4_3.jpg

http://opiskelijankaupunki.fi/sites/opiskelijankaupunki.fi/files/default_images/opiskelijatturkulainen.jpg

No to w tym roku aura moze im pokrzyzowac te plany, coz, w deszczu ciezko piknikowac na kocyku.

25,946 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2015-04-29 14:03:37)

Odp: Kobiety na zakręcie

A żebyś wiedziała że latają prawie za tymi muchami smile
szalone koty smile

A ta balanga studencka to niezła smile
szczególnie to zwisanie z jakiegoś słupa big_smile

25,947

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

A żebyś wiedziała że latają prawie za tymi muchami smile
szalone koty smile

A ta balanga studencka to niezła smile
szczególnie to zwisanie z jakiegoś słupa big_smile

nawet nie chcesz wiedziec jak te parki i skwery wygladaja the day after:) zanim sluzby porzadkowe, tutejsze MPO przeleci te miejsca.

W niektorych miejscach wystepuje tez tradycyjne topienie Marzanny, zywej, nie slomianej:)

http://i.ytimg.com/vi/ETsFTqvjYeU/hqdefault.jpg

https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQCj4rrY3cGqxVUEdcF1856RBb7HzVO6iXA85lg789fBA9Iga-Q

to zdjecia z Oulu, 150km od kola podbiegunowego. Kapiel miala miejsce w morzu albo jakims kanale morskim.

Dlatego panow od eunuchow ciezko bylo odroznic;)

25,948

Odp: Kobiety na zakręcie

Mussu,fajne te Wasze zwyczaje.Ciasteczka smakowicie wygladaj.

25,949

Odp: Kobiety na zakręcie
operacja napisał/a:

Mussu,fajne te Wasze zwyczaje.Ciasteczka smakowicie wygladaj.

jak sie mieszka w krainie wiecznych mrozow i ciemnosci, to trzeba sobie jakos oslodzic i ubarwic ten swiat:))

Tu ciasteczka wyrazniejsze, robione jak faworki tylko sa lane strumyczkiem na goracy olej i tak to wychodzi:

http://www.learn-finnish.net/wp-content/uploads/2013/05/Img_9099_small.jpg

sa mniam, a to obok to ten drozdzowo-cytrynowy napitek, ohyda:(

25,950

Odp: Kobiety na zakręcie

Mussu  no faaaajnie macie tam..  big_smile

25,951 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2015-04-29 17:05:25)

Odp: Kobiety na zakręcie

Witajcie Zakrętki Ciasteczkowe
przeczytałam zaległości, operacja mówiła, że piszecie i że mam zajrzeć

Wiecie, ja tutaj zakręcona w rzeczywistości, na szczęście nasz młody lepiej, jest szansa, jest nadzieja, jest życie
w międzyczasie zmarła jego koleżanka z oddziału, z którą spędził na jednej sali kilka miesięcy...

Nie chcę Wam snuć opowieści, co się wydarzyło, dlaczego leczymy młodego za granicą. Ale to nie jest tak, że w Polsce nikt nam nie pomógł i nie wsparł... lekarze byli cudowni i to oni otworzyli nam drzwi.. które my znalexlismy wcześniej

Monia. Ściskam gorąco:)

Czytam Ciebie Operko i myślę sobie, że jest powód, który sprawił, że się zatrzymałaś
może to niska samoocena, która sprawiła, że paradoksalnie czujesz się bezpieczniej, gdy tkwisz w tamtym miejcu i w tamtych emocjach?
może strach przed wypaleniem związku, przyjrzeniu się twoim uczuciom, bo sama mówiłaś, że zanim to się stało, byliście daleko?
a gdyby sie okazało, że oprócz tych uczuć frustracji, złości, żalu.. między wami nie ma już innych uzuć od dawna?/ może nawet wcześniej, niz te uczucia się pojawiły?

Obydwoje funkcjonujecie w takiej normie - PORZĄDNI LUDZIE PORZĄDNA RODZINA - urabiają ręce po łokcie, żeby zapewnić byt rodzinie..
a jak dzieciaki dorosną, co wam zostanie??
a jak jutro wygrasz sto milionów na loterii.. to co będziecie razem robić??

operka - jak przestaniesz wykonywać obowiązki i rzeczy, które musisz... to z czym zostaniesz?
co lubisz? co cię pasjonuje? co cię cieszy?
jeśli juro możesz spełnić swoje marzenia? to jakie one będą?? oprócz tych materialnych?

operka,, zapomnij o tym, co zrobił twój mąż, zapomnij, że jest twoim mężem, zapomnij, że przecież go kochasz, musisz kochać, do cholry jest twoim meżem i wiele mu poświęciłas...

Czy ty lubisz tego faceta?
czy cie rozśmiesza? bawi? rozmawiasz z nim o czyms z pasją? macie wspólne rytuały?/ np. kawa do łozka, poranny seks, słowa hasła, tajemnice??
czy irytuje cię, jak je? jak mlaska? to że rano kaszle po przebudzeniu?
czy z satysfakcją patrzysz na jego grube boczki i myslisz- przynajmniej żadna cię nie zechce potworze??

czy on cie rozczula? czy masz ochotę chwycić go za reke, cmoknąc w kark??


co cię z nim łączy - oprócz obowiązków i emocji sprzed szejściu lat, które starannie pielęgnujesz i o nie dbasz?? coby nie umarły?


zle się czułaś przy tym facecie na imprezie, który wiedział... - bno CZUŁAS się upokorzona. upokorzona, bo uważasz, że on może na ciebie patrzec z politowaniem - dlaczego ty z nim jestes wogóle, czemu mu wybaczyłaś? boisz sie, że to, że z nim zostałaś, jest twoja słabością i on sie z ciebie smieje? lekcewazy cię? uważa, że jesteś ofiarą losu??

czy tak Operacja??

ale operka. powiem ci coś z perpektywy tych wielu lat. Długo miałam w głowie poczucie upokorzenia - że zostałam, że nie majtnełam drzwiami i nie ukarałam drania. nie chciałam nikomu mówić (tak jak Malwina) o zdradzie (bo to za każdym razem zdrady malwina), bo miałam w sobie poczucie, że jak ktoś będzie wiedział.. a ja z nim zostanę, to będzie mi wstyd i będe musiała się temu komuś tłumaczyć.. dlaczego nie odeszłam, dlaczego pozwoliłam mu zostać

z perpektywy tych wielu lat.. dzisiaj operko - dużo łatwiej mówi mi się - tak. rozumiem ból straty. mnie zdradził ukochany mąż. rozumiem, jak to jest, gdy świat się wali na głowę
a gdy ktoś pyta - z niedowierzaniem - i co, dalej jesteście razem... moge odpowiedzieć z dumą: tak. potrafilismy dac sobie z tym radę. jesteśmy teraz gdzie indziej, dalej...
gdy ktoś zapyta i jak możesz z tym żyć? jak możesz zapomnieć?
odpowiadam, dlaczego miałabym zapomnieć o czymś, czego doświadczyłam? 
jak moge z tym zyć? no spójrz na mnie? co widzisz? widzisz?/ TAk mozna z tym zyć...


Malwinka, masz absolutną rację. absolutnie absolutną. umiejętność uwzględnienia twoich uczuć, umiejętność zadania sobie pytania - a co by poczuła Malwinka, gdyby dowiedziała się , że o pierwszej w nocy nie do niej wysyłam ostatniego esemesa, ale do starej koleżanki, któa się rozwodzi>.. . powinna byc postawą.
bycie fair wobec swojego partnera to podstawa budowania związku....

Malwina, powiem bardzo bardzo bardzo brutalnie

to, czy Misiek będzie z Tobą zalezy od tego, ile będzie zarabiał i czy trafi na chętną, zdeterminowaną niunię, która będzie chciała podstarzałego lowelasa z kasą
bo jak misiek będzie zarabiał więcej, to się takie niunie znajdą.. zawsze się znajdują
a przeciez miły, uczynny i ciepły misiek nie odmówi kobiecie, która go adoruje, swojej adoracji i jak będzie trzeba.. koootasa.
A tobie powie.. ale tu chodziło tylko o seks, potrzebowała mnie

taki jest misiek
więc ty się Malwinko nie zastanawiaj
wiesz dlaczego?
bo miska stać na więcej. jesli bedzie chciał być z tobą, zawalczy o to, jak pies ze schroniska stanie pod twoim domem i będzie warował do usranej smierci, żeby z tobą być. a ty wtedy będziesz wiedziała, że ON ROZUMIE, że chce ciebie
bo na razie.. to on CIEBIE MA, a reszta ma mu libido polepszac....


i to tyle w skrócie
postaram się do was zagladac

Mussu, ty jak zawsze w ruchu i energii. a opowieści o kolagenach, witaminach czyta się jak powieść.. no bde musiałą sie pozbyć lwiej zmarszczki.. czekam na dobre rady.

kawka:) ciekawe, jak wygladasz...

buziaczki ciepłe dziewczyny!

25,952

Odp: Kobiety na zakręcie

Czesc wszystkim pierwszomajowo prawie.

Maj to moze i w kalendarzu bedzie, ale za oknem bardziej pazdziernik, moze pominawszy kolory, bo teraz jest juz zielono i kwieciscie. Ale temperatura zachecajaca do bardzo szybkiego pedalowania, zeby w biegu nie zamarznac. Paskuda, brr.

W pracy juz nas ugoszczono tradycyjnie paczkami i tym napitkiem na bazie cytryny, drozdzy i cukru farin (taki brazowy). Przyznam, ze nawet mi toto smakowalo, moze dlatego, ze na bezdechu wpadlam do biura i pragnienie mialam jak stado wielbladow po tygodniu na Saharze. Takie fajnie gazujace i kwaskowo slodkawe.

Endi, kolagen jest fajny, naprawde wygladza buzie, ale na lwia zmarszczke to niestety chyba jedynie jakis wypelniacz podskorny jest potrzebny, jakis zabieg u lekarza medycyny estetycznej czy jakos tak. Ja tez mam taka zmarche ale nie jest zbyt gleboka, osobiscie wolalabym pozbyc sie tych od usmiechania, ktore ciagna sie od nosa w dol. Jak sie usmiecham to ich nie widac, tylko na powaznej buzi. W zwiazku z tym musze chodzic non stop usmiechnieta:))

Wczoraj dostalam tez w paczce peeling i najpierw sie natarlam, potem nakolagenowalam a na koniec nasmarowalam kremem i cera normalnie jak pupa u noworodka.
No i pije te kwasoty z witamina C az mnie sama w lewo skreca. Wszystko dla urody:)))

25,953

Odp: Kobiety na zakręcie

Tak bardzo sie ciesze, ze wrocilyscie smile))
Bardzo mi was brakowalo " Zakretki" i chociaz o tym nie wiecie, to zzylam sie z wami przez te lata ...
dziekuje, ze jestescie i prosze nie odchodzcie smile

Endi, podziwiam Twoja zyciowa madrosc.

25,954

Odp: Kobiety na zakręcie

Wrocily, wrocily, a dzisiaj to spia albo flagi pierwszomajowe szyja na jutro:))

25,955

Odp: Kobiety na zakręcie

Dziendoberek.
Zaliczylam juz dzis wizyte kwalifikacyjna na testy alergiczne.Przeraza mnie to,ze 6 razy ede musiala jezdzic do stolycy na przyklejanie i ocenianie.Do tego doktorek stwierdzil,ze nawet jesli mi cos ne wyjdzie to mam taka cere,ze wszystko ze mne podrazniac.Nawet slonce moze powodowac alergie,wiec zastanawiam sie jaki to ma sens.
Endi to albo jest doktorem psychologii albo wiedzma,bo ona przejrzala mnie na wylot.
Endi-dziekuje Ci za piekny wpis.
A gdzie reszta kolezanek?
Milego dnia zycze.

25,956

Odp: Kobiety na zakręcie
End_aluzja napisał/a:

Malwina, powiem bardzo bardzo bardzo brutalnie

to, czy Misiek będzie z Tobą zalezy od tego, ile będzie zarabiał i czy trafi na chętną, zdeterminowaną niunię, która będzie chciała podstarzałego lowelasa z kasą
bo jak misiek będzie zarabiał więcej, to się takie niunie znajdą.. zawsze się znajdują
a przeciez miły, uczynny i ciepły misiek nie odmówi kobiecie, która go adoruje, swojej adoracji i jak będzie trzeba.. koootasa.
A tobie powie.. ale tu chodziło tylko o seks, potrzebowała mnie

taki jest misiek
więc ty się Malwinko nie zastanawiaj
wiesz dlaczego?
bo miska stać na więcej. jesli bedzie chciał być z tobą, zawalczy o to, jak pies ze schroniska stanie pod twoim domem i będzie warował do usranej smierci, żeby z tobą być. a ty wtedy będziesz wiedziała, że ON ROZUMIE, że chce ciebie
bo na razie.. to on CIEBIE MA, a reszta ma mu libido polepszac....

uwielbiam Te Twoje brutalności..
  Kochana ja już się dokładnie zorientowałam z kim mam do czynienia. To że mnie nie było na forum też o czymś świadczy. O czym? że przeżywałam i prałam swój własny mózg.  wszystko z nim już przerobiłam. od siebie samej dałam wszystko co mogłam. wręcz za dużo i za długo. Dziś mimo wszystko nie żałuję bo pewnie tak musiałam i chciałam postąpić. Naprawdę nadzieja umiera ostatnia. Ja prostuje swoje tematy. Ja mam plan. Ja go zrealizuje. ON NIGDY JUŻ SIĘ NIE ZMIENI. Może trochę poprawi, może trochę lepiej zakombinuje, zakręci mną innymi metodami.. ale nie będzie inny a ja już to dobrze wiem?.

25,957 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2015-04-30 12:27:45)

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

Wrocily, wrocily, a dzisiaj to spia albo flagi pierwszomajowe szyja na jutro:))

Hej big_smile

Nie śpią, tylko pracują na chlebek smile

25,958

Odp: Kobiety na zakręcie

Przepraszam za moja nieobecność ale dziś ostatni dzień oświadczeń majątkowych, do tego tabele, zapotrzebowanie, papierzyska pchają się drzwiami i oknami..

Ale jutro już weekendzik..allalalalal..

25,959

Odp: Kobiety na zakręcie

No własnie weekendzik smile

Ciekawe czy dzieciaki motylka dotrą do nas, bo zawsze jest konflikt, kto ma przywieźć odwieźć i takie tam...
Ja to jestem idealna eks w porównaniu do motylkowej smile

25,960

Odp: Kobiety na zakręcie

ok, zyja, oddychaja, maja sie dobrze:) no to spokojnie i ja moge oddac sie pracy, bo nas zaraz i tak wyrzuca do domu. Po drodze jeszcze zakupy i czas zaczac balowanie:))

Jeszcze zapomnialam kupic szampana, bo u nas na 1-5 pije sie wlasnie szampana. Pod te paczki:)))

25,961

Odp: Kobiety na zakręcie

No no, niezłe imprezowanie się Wam szykuje smile
Pączki, szampan fiu fiu smile

25,962

Odp: Kobiety na zakręcie

Mussu,bardzo podobaja mi sie te Wasze zwyczaje,chyba rozwaze mozliwosci przeniesienia ich do naszego kraju.

25,963

Odp: Kobiety na zakręcie

Zapraszam, zapraszam. Bysmy wziely skrzynke szampana, kosz paczkow i co tam jeszcze sobie zyczycie i caly dzien se na tych panoramicznych skalach byczyly i spacerowaly:)

Slonce widze, slonce smile) wreszcie!

25,964

Odp: Kobiety na zakręcie

Oj,kusisz.....

25,965

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Przepraszam za moja nieobecność ale dziś ostatni dzień oświadczeń majątkowych, do tego tabele, zapotrzebowanie, papierzyska pchają się drzwiami i oknami..

Ale jutro już weekendzik..allalalalal..

oświadczeniami tez się zajmujesz?


jaka tam ze mnie wiedźma
najwyżej czarowna czaro.dziejka;)

a w zyciu dzieje, się dzieje

czy sądzicie, że administratorki zmienią moj nick na CZARO -DZIEJKA??!! a w ogóle rejestruję nazwę, znak zastrzezony...
założe kiedyś jakąś aktywnośc i tej nazwie....

ja dziewczyny ciężko pracuję
cięzej niż zwykle
u mnie w pracy okres taki wielo-wątkowy, wielozadaniowy, wielostrategiczny, wieloprzyszłościowy

taka karma
ktorą zreszta bardzo lubię
Operacja - ty sie nie bój prawdy, prawda wyzwala

wczoraj oglądałam jeden z odcinków takiego serialu fortitude... ktoś widział?
i tam taka kobita dowiaduje się, że zdradzał ją mąż bo był nieszczęsliwy w małżenstwie\
i tam wiecie, nie ma co opowiadac, w każdym razie kobita w dużej dojrzałości włąsnej mówi mu tak:
kochałam cię jak diabli - twoje poczucie humoru, dobroć, wrazliwość. ten człowiek, którego kochałam nie zrobiłby mi/nam tego
i nie chodzi o to, czy Tobie wybaczę, bo tobie moge wybaczyć.. ale TAmtego faceta, którego kochałam - już nie ma.  ten człowiek, którego kochałam nie zrobiłby mi/nam tego.

i to tak jest operka
nie możesz kochać swojego starego męża, czy wrócic do uczucia miłości do starego meża, myslec o nim tak, jak kiedyś, zapomnieć, co było
możesz go kochać takim człowiekiem, jakim jest -prawdziwym takim.... rozumiesz?
tamtego nie ma
może nigdy nie było?
a może kiedys się w zyciu pogubił.... i sie zgubił??

kiedy czasami jeszcze wracała do mnie szpila, którą mogłam wbic mojemu mezowi, myslałam, kobieto, opamiętaj się, minęło ... lat. równie dobrze możesz mu wypomnieć, że kiedys cię nie przepuścił w drzwiach.. na czwartej randce...

i jeszcze
dopóki nie poradzisz sobie z tym, że jego zdrada nie "ocenia ciebie" nie dotyczy ciebie - będziesz tak siedzieć i szlochać

Ninko - dziekuje ci za wyrozumiałość. nie miałam głowy na szukanie informacji wtedy - ja bezpośrednio w tym nie siedzę i po prostu nie starczyło mi energii.

ja będę jak zwykle tyrać w wekend....kupiłam widły amerykańskie

25,966

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć
Endi ,mną się nie przejmuj ,na razie przez jakieś półtora roku  mam spokój ,potem będę się dowiadywać jak z tym jest .Przepisy co chwile się zmieniają i nie wiadomo co będzie za jakiś czas .
Ja na jutro przygotowałam sekator .

Przez Mussukę naszła mnie ochota na zmiany ,poszłam do fryzjera i trochę zmieniłam fryzurę .
Buty też kupiłam ,tylko muszę je rozchodzić bo po dłuższym chodzeniu boli mnie noga .
Muszę poszukać tego kolagenu jak go tak wychwalacie ,ale jak to mój mąż mówi starości nie cofniesz .
U nas wieje ,dobrze ,że nie pada bo dwa dni temu padał śnieg .

25,967

Odp: Kobiety na zakręcie

to ja od jutra tyram
buziaki serdeczne i odpoczynku

jesteście wisienki na torcie dziewczyny

25,968

Odp: Kobiety na zakręcie

Witanko.... weekend koszmar..

25,969

Odp: Kobiety na zakręcie

no co ty Malwinko? ja się natyrałam pieknie i cudnie
na razie efektem jest potencjał.. zanim coś wyrosnie, minie czas. ale jak wyrosnie, będe chodzić dumna i blada


malwinko, wygadaj sie,  będzie łatwiej

25,970 Ostatnio edytowany przez Malwina69 (2015-05-04 13:49:59)

Odp: Kobiety na zakręcie

Cały weekend przepychanki.. jego nadęty humor a raczej brak ... a wczorajszy wieczór ..kropka nad i.  Kłótnia na całego.. Bo w końcu, może niepotrzebnie ale DLACZGO NIE?? powiedziałam mu, że może ma taki kiepski nastrój bo sobie nie radzi z faktem, że jego sms został zignorowany przez koleżankę?


I w zasadzie drugi temat o którym nie wspominałam bo miałam nadzieje, że będzie mało istotny... i w sumie może jest.. ale znów chodzi o podejście do tematu..

Jakieś 2 tygodnie temu powiedział mi,że z dziewczyna z marketingu jedzie do Krakowa. Ok.. Powiedział normalnie. Ja tylko ten stan rzeczy zarejestrowałam. Zdzwoniliśmy się chyba ze trzy razy na cały dzień. Ja specjalnie nie dzwoniłam żeby nie myślał, ze robię to celowo czy coś. W sumie jechali sami tylko do Łodzi bo w Łodzi brali ze sobą dwóch filmowców czy kogoś takiego. W powrotnej drodze zostawili ich również w Łodzi..w okolicy godziny 20,30. ( wiem bo dzwonił jak ich wystawili). I tyle. Nic by nie było tylko do mnie zadzwoniła jego matka ,że nie może się dodzwonić do niego. Więc ja wykonałam telefon ( około 21,00) i okazało się ,że jest poza zasięgiem. Ok. Pomyślałam, że padła mu bateria. Właczyl telefon około godziny 23,30. Zadzwonił do mnie jakby nigdy nic. Gdy spytałam co się stało bo dzwoniłam powiedział, że ( cytuje) zawiesił mu się telefon i on tego nie widział bo miał go w spodniach w kieszeni. Szczerze byłam zdziwiona i się wkurzyłam bo on nie ma zwyczaju pozostawiania telefonu samemu sobie nawet na pół godzinki... powiedziałam mu wtedy o moich obawach na zasadzie, że nie ma koleżanek.. są znajome z pracy i żeby się nie ważył spoufalać bo to się źle skończy. Oczywiście przyznał mi racje. A za tydzień dodał koleżankę do znajomych na fb.. spoko.. przypomniałam mu o naszych ustaleniach.. okk.. ponieważ ciagle jest w delegacjach to nic dziwnego,że mi powiedział,że jedzie do Sosnowca i zostaje na dwa dni. Ok.. Ale potem zadzwonił,że plany się zmieniły i jednak późno to późno ale wraca. Był nawet wkurzony bo stwierdził,że go te podróże wykończą i powinien zanocować. To było tego samego dnia co wysłał sms do koleżanki z tamtych lat..... Wrócil ale podczas zdzwaniania się jakoś dziwnie ze mną rozmawiał..jakims innym tonem.. nie wiem jak to określić. Nawet spytałam czy on prowadzi auto i ilu ich jedzie .. powiedział : jedziemy WE DWÓCH i nie ja prowadze.. tyle.
Wczoraj oczywiście bez najmniejszych skrupułów wzięłam jego telefon i był sms od " służbowej jeszcze koleżanki" z tego dnia 5,30 ..zaraz będę wróciłam po nawigacje..

Czyli?

Czyli znów kicha...



To się wygadałam...

25,971

Odp: Kobiety na zakręcie

Witajcie poniedzialkowo.
Wypoczete?W sobote pracowalam,ale dzis mam wolne.
Malwina,ta sprawa nie wyglada dobrze.Ja jestem z tych,ktore latwo wierza w to ,co im sie wciska,ale dla mnie to totalna kicha. Z tego juz chyba nic nie bedzie.Masz swoj rozum i tez widzisz,ze za duzo tych zbiegow okolicznosci.Radzic nic nie bede ,bo do decyzji musisz dojrzec sama.Trzymaj sie kobieto.

25,972

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć

Malwina ,rozumiem twoje obawy .Misiek się już nie zmieni, uwielbia być w centrum zainteresowania .Kłamstwo przychodzi mu bez problemu i nie widzi nic w tym złego.

Pytanie ,czy ty to dalej zniesiesz ?

25,973

Odp: Kobiety na zakręcie

Właśnie nie zniosę.. właśnie pieprznie mój plan bo wypiernicze go któregoś pięknego dnia...

25,974

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Właśnie nie zniosę.. właśnie pieprznie mój plan bo wypiernicze go któregoś pięknego dnia...

Malwina ja wiem ,że ty wszystko chcesz zrobić według planu, ale nie zawsze tak się da .
Może jest jednak możliwość ,żeby plany zmienić .
Może znalazła by się jakaś koleżanka ,która zamieszkała by na jakiś czas i płaciła za wynajem
Sprawdziłaś ,czy Misiek będąc dłużej z tobą nie nabywa w tym czasie praw do domu ,bo kredyt spłacacie teraz a nie macie rozdzielności .
Mój brat też ma dom, który otrzymał przed ślubem ,ale każdy remont zwiększa wartość domu i jego żona jakiś procent już ma jego majątku .

25,975

Odp: Kobiety na zakręcie

Ja nie skomentuje, bo poki co kolezanki mi sie jakos rozmnozyly niemilosiernie w tej opowiesci i juz kompletnie nie ogarniam kto te smsy i do kogo slal, skad dokad Misiek podrozowal i z kim. Panna z marketingu, ta z FB (albo to ta sama), ta co sie rozwodzila? Moze by im jakies numery chociaz ponadawac? Pseudonimy robocze?

I dlaczego on ciagle klamie, skoro wie, ze te klamstwa maja nozki mikrojamnika?

Poza tym, u nas ciepelko, kaczki nam sie w rowie melioracyjnym zagniezdzily i nie chca odleciec. Chyba beda sie wkrotce niesc. Dokarmiamy je troszke a ja im jeszcze wigwam obok tego rowu na lace zbudowalam, tak przed deszczem. Poki co nie skorzystaly.

Taras wymalowany, dzis powtorka, bratki wisza, jest super:)

25,976

Odp: Kobiety na zakręcie

pseudonimy: koleżanka ze starych lat :

koleżanka z marketingu :


Ja nie mam pomysłu.. numery tez mi nie pasuja bo jak to będzie brzmiało NUMER JEDEN?????

25,977

Odp: Kobiety na zakręcie
nina1234 napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

Właśnie nie zniosę.. właśnie pieprznie mój plan bo wypiernicze go któregoś pięknego dnia...

Malwina ja wiem ,że ty wszystko chcesz zrobić według planu, ale nie zawsze tak się da .
Może jest jednak możliwość ,żeby plany zmienić .
Może znalazła by się jakaś koleżanka ,która zamieszkała by na jakiś czas i płaciła za wynajem
Sprawdziłaś ,czy Misiek będąc dłużej z tobą nie nabywa w tym czasie praw do domu ,bo kredyt spłacacie teraz a nie macie rozdzielności .
Mój brat też ma dom, który otrzymał przed ślubem ,ale każdy remont zwiększa wartość domu i jego żona jakiś procent już ma jego majątku .

Nina  ja czuję przez majtki.. ( tak to się jakoś mówi) że jak wypowiem wojnę to on ruszy z odwetem sam sobie.. on nie wyprowadzi się, on nie zniknie, ja już nie marze o jakimś dogadaniu się..

25,978

Odp: Kobiety na zakręcie

U nas rano lało ,teraz jest pochmurnie ,ale nie pada .
Dobrze ,że wczoraj było słonecznie i można było pójść na spacer .
Wiśnie pięknie kwitną a  niedługo zaczną kwitnąć bzy .

25,979

Odp: Kobiety na zakręcie

Malwinko,mam wrazenie,ze odwolywanie sie do planu to taka ucieczka,zeby nic z tym nie zrobic.Przepraszam,ale tak to widze.
U mnie caly dzien pochmurny z deszczykiem.Siedze w domu i mam spokoj.Troche porzadkow porobilam.

25,980

Odp: Kobiety na zakręcie

Malwina ,decyzja należy tylko do ciebie .
Czasami życie jest cholernie trudne i nie wiadomo co zrobić .
Z boku wszystko wydaje się łatwiejsze .

25,981

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

pseudonimy: koleżanka ze starych lat : stara wiara?

koleżanka z marketingu : pijarka?

25,982

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

pseudonimy: koleżanka ze starych lat : stara wiara?

koleżanka z marketingu : pijarka?

Mussuka -tylko co chwile pojawia się ktoś nowy i każdej będzie trzeba nadać pseudonim .

25,983

Odp: Kobiety na zakręcie

No wlasnie,nawet nie warto ich nazywac.Tylko Malwina jeszcze sie w tych paniach nie gubi.

25,984

Odp: Kobiety na zakręcie
operacja napisał/a:

Malwinko,mam wrazenie,ze odwolywanie sie do planu to taka ucieczka,zeby nic z tym nie zrobic.Przepraszam,ale tak to widze.
U mnie caly dzien pochmurny z deszczykiem.Siedze w domu i mam spokoj.Troche porzadkow porobilam.

Nie operacjo.. to nie jest ucieczka od tematu. To tylko potrzeba aby kłopotów nie było więcej niż mam.

25,985

Odp: Kobiety na zakręcie

Malwinko,oczywiscie nie znam calej Twojej sytuacji,wiec moge sie mylic w swojej ocenie.Widze tylko,ze siedzisz w tym i sie strasznie meczysz.Nie wiem,czy umialabym podjac taka decyzje,byc moze tez balabym sie wykonac jakis ruch.Ale patrzac na sytuacje z boku latwiej jest ocenic.

25,986

Odp: Kobiety na zakręcie

tak.. ale ja już zdążyłam się z niektórymi wyobrażeniami o przebiegu wypadków oswoić.. ja musze dociągnąć sprawę do końca.. Wtedy będzie czas na radykalne cięcia... big_smile ... marzy mi się w dosłownym słowa znaczeniu.. ale wystarczy rozwód...

25,987

Odp: Kobiety na zakręcie

Trzymam kciuki,by wszystko wyszlo tak,jak planujesz.Ale nie odpuszczaj.

25,988

Odp: Kobiety na zakręcie

Hej Zakretki,
ale mialam weekend wyjety z zycia!!!
rocznice slubu tak swietowalismy, ze sie przeciagnela balanga od czwartku wieczorem do niedzieli. ledwo zyje, a wszystko przez pomysl malza i meksykanska knajpe z happy hour i tania tequila smile nawet na dyskotece bylismy.
Zamiast w Aachen pozostac, jak planowalismy, skonczylismy w Kolonii dwa dni pozniej  i bylo po prostu super.

Fajnie was czytac, Endi, trzymam wciaz kciuki za Mlodego. wygladam tak samo jak kiedys, tylko z FB ucieklam, bo mialam dosc.

Malwina, ja gratuluje cierpliwosci.. bo ja nie wiem, czy ja bym chciala plany jakiekolwiek wprowadzac. Ja bym goscia puscila w skarpetkach po prostu. Zenujacy z niego Pateflon. Trzymaj sie dziewczyno.

25,989 Ostatnio edytowany przez Malwina69 (2015-05-05 08:18:56)

Odp: Kobiety na zakręcie

Kawciu.. plany dotyczą mojej sytuacji z kredytem. Bez niego leżę i NIC nie zrobię. A jak zrobię co mam zrobić to będę na dobrej drodze...


Zazdroszczę dobrej zabawy.... ach ta młodość..

25,990

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć wszystkim smile

Malwinko, no chyba nic więcej mądrego się nie da powiedzieć. Mam nadzieję, że uda Ci się to wszystko ogarnąć, a potem adios amigos.
Swoja drogą strasznie to przykre...pierwszy mąż poteflon, drugi to samo.
Kurde, czyżby do trzech razy sztuka??
Sciskam Cie mocno smile

25,991

Odp: Kobiety na zakręcie

Moniczko...oooooooooooo nie..    nie będę już nigdy ryzykować...

25,992

Odp: Kobiety na zakręcie

Kawcia, fajnie, ze tak sobie balujesz:) A kiedy jak nie teraz?

Malwina, jakie padly wyjasnienia odnosnie tego smsa porannego, tego o nawigacji?

Ja to sie jeszcze jednej rzeczy dziwie..tylko sie nie wsciekajcie. Ze Misiek tak na spokojnie przyjmuje to kontrolowanie jego telefonow, smsow, gzdie jest i z kim i w ogole. Mnie by cos trafilo, zwlaszcza gdybym nie miala nic na sumieniu.

No, a gdybym miala...to pewnie kazdy podejrzany sms zostalby natychmiast usuniety, polaczenia tez, a na wypadek kontroli billingu pewnie kupilabym sobie drugi aparat.

Dlatego cos mi tu ciagle nie pasuje.

25,993 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2015-05-05 10:20:08)

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Moniczko...oooooooooooo nie..    nie będę już nigdy ryzykować...

Malwinka nie zarzekaj się smile
Natsępny nie musi być zaraz ślubny, może być dochodzący smile

Motylek jak mi czasem podpadnie, to mu mówię, ty uważaj, bo papieru na mnie nie masz. A on mi na to, ale ty jesteś moja przez zasiedzenie big_smile
Mądrala wink

25,994

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

Kawcia, fajnie, ze tak sobie balujesz:) A kiedy jak nie teraz?

Malwina, jakie padly wyjasnienia odnosnie tego smsa porannego, tego o nawigacji?

Ja to sie jeszcze jednej rzeczy dziwie..tylko sie nie wsciekajcie. Ze Misiek tak na spokojnie przyjmuje to kontrolowanie jego telefonow, smsow, gzdie jest i z kim i w ogole. Mnie by cos trafilo, zwlaszcza gdybym nie miala nic na sumieniu.

No, a gdybym miala...to pewnie kazdy podejrzany sms zostalby natychmiast usuniety, polaczenia tez, a na wypadek kontroli billingu pewnie kupilabym sobie drugi aparat.

Dlatego cos mi tu ciagle nie pasuje.

No mnie to też zastanawia, to fakt.

25,995

Odp: Kobiety na zakręcie

Czesc.
Mussu,masz racje,troche to dziwne,ze cos sie pojawia,bo nie jest ukrywane,dziwne rzeczy wychodza na jaw,choc przy odrobinie checi mozna wszystko zataic.Cos nie gra.
Ale w zwiazku musi wszystko grac.Malwina nie powinna nawet miec ochoty go sprawdzac.Ja owszem to robilam,kiedy czulam w powietrzu,ze cos nie ten teges.Teraz do glowy mi to nie przyjdzie.Choc reki za swojego juz nie dam sobie uciac.
Malwina-ten Twoj to J.R.na Fb? Na zdjeciu lagodny jak baranek.

25,996

Odp: Kobiety na zakręcie
operacja napisał/a:

Czesc.
Mussu,masz racje,troche to dziwne,ze cos sie pojawia,bo nie jest ukrywane,dziwne rzeczy wychodza na jaw,choc przy odrobinie checi mozna wszystko zataic.Cos nie gra.
Ale w zwiazku musi wszystko grac.Malwina nie powinna nawet miec ochoty go sprawdzac.Ja owszem to robilam,kiedy czulam w powietrzu,ze cos nie ten teges.Teraz do glowy mi to nie przyjdzie.Choc reki za swojego juz nie dam sobie uciac.
Malwina-ten Twoj to J.R.na Fb? Na zdjeciu lagodny jak baranek.

Słusznie prawisz operacjo. Pamiętam, że nigdy w zyciu nie tknęłam eksa telefonu, żeby go sprawdzać. Aż raz mi podpadło, dlaczego tak nerwowo sprawdza, co za sms do niego przyszedł. I nosił fona przy gaciach non stop. No ale potem mleko się rozlało...

25,997

Odp: Kobiety na zakręcie

Misiek nie kłamie
Misiek nie mówi wszystkiego
nie dlatego, że robi coś złego...
on jest w porządku wobec siebie i Malwiny
tylko Malwina uważa, że on jest nie w porządku
i to wina malwiny jest

bo misiek jest uczciwy.
Misiek kocha tylko Malwinę
tamte się nie licza
Misiek NIE UMOCZYŁ ..
=bo misiek tylko ten teges z malwiną

ale jak mu ego rosnie...

ale ja sądzę malwina, że ty taka jstes trochę.. no wiesz


niby masz plan, powinnas zatem powiedzieć; trudno, nie udało się, wykorzystam fakt bycia z nim instrumentalnie, na moich warunkach i żeby mi bylo wygodnie, seks trzy razy dziennie, tylko moje orgazmy, sniadania do lozka, rozpieszczanie i facet do robot domowych szeroko zakrojonych

a ty malwina nie, ty bys chciała, żeby misiek sie zrehabilitowal i zeby byl cacy
jakbys wierzyla, że misiek bedzie inny.. a wiesz, ze to nieprawda

malwinka misiek jest jaki jest
i to nawet nie jest to, ze jest zly, on taki jest

nigdy nie uzna, ze robi cos zlego, bo dla niego ty i reszta to inne relacje sa

a prawda jest taka, ze nawet jesli ten telefon faktycznie mu sfiksowal... to ty i tak zobaczysz w tym wiecej...niż jest

a nawet więcej niz misiek by zrobił\\bo misiek sie z nimi nie mizia
misiek z nimi tylko rozmawia...

25,998

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

Kawcia, fajnie, ze tak sobie balujesz:) A kiedy jak nie teraz?

Malwina, jakie padly wyjasnienia odnosnie tego smsa porannego, tego o nawigacji?

Ja to sie jeszcze jednej rzeczy dziwie..tylko sie nie wsciekajcie. Ze Misiek tak na spokojnie przyjmuje to kontrolowanie jego telefonow, smsow, gzdie jest i z kim i w ogole. Mnie by cos trafilo, zwlaszcza gdybym nie miala nic na sumieniu.

No, a gdybym miala...to pewnie kazdy podejrzany sms zostalby natychmiast usuniety, polaczenia tez, a na wypadek kontroli billingu pewnie kupilabym sobie drugi aparat.

Dlatego cos mi tu ciagle nie pasuje.

Nie pytałam go.. w bilingu był ten sms.. Mnie to mało obchodzi bo wiem, przynajmniej jestem przekonana ,że on na te relacje nie ma wpływu.. czyli jak ma z nią jechać to musi.. on o tym naprawdę nie decyduje  i od początku roku było 5 smsów i 4 połączenia. To nic nie znaczy. Dla mnie znaczy, że mnie olał i zignorował kolejny raz. I też nie chodzi o tłumaczenie się z każdego kroku w pracy.. chodzi o to,że ja pytam a on klamie.

25,999

Odp: Kobiety na zakręcie

On wie,że przegiął. Od wczoraj miał być w delegacji do piątku. Ale znienacka przyjechał. I to o porze o której bym absolutnie się nie spodziewała. Struty jak pies.. miałam wrażenie,że się postarzał o kilka lat. Ignorowałam go. Mijałam jak powietrze. Po około godzinie wziął mnie za rękę i powiedział: przepraszam. Wyrwałam mu tą rękę i powiedziałam: wiem...  jak zawsze.

Trudno. Może robić teraz co chce. Już niczym mnie nie przekona.
Musze zachować pozory bo on nie może zorientować się o co mi chodzi..


Teraz znów wejdzie w faze cudownego męża...  na to nabierałam się zawsze.. naiwna, głupia i zmęczona tym wszystkim.

Skończyło się.

26,000

Odp: Kobiety na zakręcie

Malwina, to tak jest jak pisze Endi. Brytol kiedys sie upil i prawie calowal z lokalna stara baba w barze. Jak mu rano zobilam awanture, to nie przeprosil, bo nie pamieta, nic sie nie stalo i pijany byl.
rozmijacie sie w oczekiwaniach. On nie rozumie, czego Ty tak naprawde chcesz. A Tobie jest ciezko, bo czujesz sie zraniona

Posty [ 25,936 do 26,000 z 29,007 ]

Strony Poprzednia 1 … 398 399 400 401 402 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024