Kobiety na zakręcie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Strony Poprzednia 1 … 397 398 399 400 401 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25,871 do 25,935 z 29,007 ]

25,871

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

apropos kina, w poprzedni weekend wybralam sie w piatek i w sobote tylko z corcia do kina (Kret mial inne zajecia) na bardzo "ambitne" filmy, Cinderelle i nowego Asterixa z Obelixem:) OK, mala wybierala:)) Kopciuszek nawet ladny, obsada fajna a ksiaze niczego sobie, troszke moze za lalusiowaty jak dla mnie:)) Na Obeliksie strasznie zachcialo mi sie spac i w zasadzie zdrzemnelam sie w trakcie seansu, na szczescie mialam te 3D okulary i nikt nie widzial. Obudzil mnie glosny przeboj wloskiego disco polo jakiegos Richi e Poveri "Sara perche ti amo", rozruszalam sie i reszte doogladalam bez ziewania.

Malej bardzo spodobalo sie takie z mama chodzenie do kina, sama wybrala miejsce w ostatnim rzedzie, zeby pusto bylo i nikogo za nami, mialysmy pod dostatkiem chrupiacych i ciamkajacych przekasek i napojow no i ubawilysmy sie w niektorych momentach setnie:)) Fajnie, jak dziecko staje sie takie "kolezenskie" w trudnym okresie dorastania.

No ja mam podobne ostatnio wyprawy z moja nastolatką smile
Niby już taaaka dorosła, a zaciągnęła mnie do kina na baranka Shawna smile
Też przysypiałam smile smile
Później chciałam ją w regały zaciągnąć, żeby jej jakieś ciuchy kupić, ale zwiewała z prędkością światła smile
Ma to po mnie  smile

Zobacz podobne tematy :

25,872

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Oj pracownikiem roku to ja dziś nie zostanę.. Kac morderca nie ma serca...    Gdzie ja miałam rozum??

He he no ładnie smile
Obłóż się papierami i może jakoś przetrwasz big_smile

25,873

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Oj pracownikiem roku to ja dziś nie zostanę.. Kac morderca nie ma serca...    Gdzie ja miałam rozum??

Woda z sokiem z cytryny i tabletka magnezu. Przynosi ulge Malwina, wiem z doswiadczenia smile)))))))))
trzymaj sie!

25,874 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2015-04-24 13:47:58)

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

Oj pracownikiem roku to ja dziś nie zostanę.. Kac morderca nie ma serca...    Gdzie ja miałam rozum??

Woda z sokiem z cytryny i tabletka magnezu. Przynosi ulge Malwina, wiem z doswiadczenia smile)))))))))
trzymaj sie!

Dobrze wiedzieć w razie czego big_smile big_smile

25,875

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

Oj pracownikiem roku to ja dziś nie zostanę.. Kac morderca nie ma serca...    Gdzie ja miałam rozum??

Woda z sokiem z cytryny i tabletka magnezu. Przynosi ulge Malwina, wiem z doswiadczenia smile)))))))))
trzymaj sie!

Wypchaj sie z ta cytryna! Tak sie zagalopowalam z tym liftingiem, i suplementami witaminek, ze wlasnie pije druga szklanice wody z wycisnieta cytryna - polowka. Dobrze, ze nikt tu nie widzi mojego wyrazu twarzy przy spozyciu. Chyba mi juz zaden kolagen nie jest potrzebny, tak sobie miesnie twarzy ponaciagalam przy cytronadzie.

Ale co prawda to prawda, postawi Malwine (i zmarlego) na nogi.

25,876

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:
Mussuka napisał/a:

apropos kina, w poprzedni weekend wybralam sie w piatek i w sobote tylko z corcia do kina (Kret mial inne zajecia) na bardzo "ambitne" filmy, Cinderelle i nowego Asterixa z Obelixem:) OK, mala wybierala:)) Kopciuszek nawet ladny, obsada fajna a ksiaze niczego sobie, troszke moze za lalusiowaty jak dla mnie:)) Na Obeliksie strasznie zachcialo mi sie spac i w zasadzie zdrzemnelam sie w trakcie seansu, na szczescie mialam te 3D okulary i nikt nie widzial. Obudzil mnie glosny przeboj wloskiego disco polo jakiegos Richi e Poveri "Sara perche ti amo", rozruszalam sie i reszte doogladalam bez ziewania.

Malej bardzo spodobalo sie takie z mama chodzenie do kina, sama wybrala miejsce w ostatnim rzedzie, zeby pusto bylo i nikogo za nami, mialysmy pod dostatkiem chrupiacych i ciamkajacych przekasek i napojow no i ubawilysmy sie w niektorych momentach setnie:)) Fajnie, jak dziecko staje sie takie "kolezenskie" w trudnym okresie dorastania.

No ja mam podobne ostatnio wyprawy z moja nastolatką smile
Niby już taaaka dorosła, a zaciągnęła mnie do kina na baranka Shawna smile
Też przysypiałam smile smile
Później chciałam ją w regały zaciągnąć, żeby jej jakieś ciuchy kupić, ale zwiewała z prędkością światła smile
Ma to po mnie  smile

fajnie tak z dzieciakiem "po doroslemu" moc sie rozerwac:) moja moglaby tydzien w tych regalach siedziec ale jak przyjdzie do wyboru, to tego nie chce, to nie pasuje, nad tym pomysli a ja zaczynam rozgladac sie za punktem szczepien przeciw wsciekliznie. Dla siebie.

25,877

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
Kawencja napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

Oj pracownikiem roku to ja dziś nie zostanę.. Kac morderca nie ma serca...    Gdzie ja miałam rozum??

Woda z sokiem z cytryny i tabletka magnezu. Przynosi ulge Malwina, wiem z doswiadczenia smile)))))))))
trzymaj sie!

Wypchaj sie z ta cytryna! Tak sie zagalopowalam z tym liftingiem, i suplementami witaminek, ze wlasnie pije druga szklanice wody z wycisnieta cytryna - polowka. Dobrze, ze nikt tu nie widzi mojego wyrazu twarzy przy spozyciu. Chyba mi juz zaden kolagen nie jest potrzebny, tak sobie miesnie twarzy ponaciagalam przy cytronadzie.

Ale co prawda to prawda, postawi Malwine (i zmarlego) na nogi.

Ha ha ha
jak ciepla woda, wchodzi latwiej wink
Moja kumpela dietetyk kazala mi tak codziennie rano ,bo chorowalam i pomoglo. Magnez i zadna jesien/wiosna mi nie straszna.

25,878

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

jak ciepla woda, wchodzi latwiej wink
Moja kumpela dietetyk kazala mi tak codziennie rano ,bo chorowalam i pomoglo. Magnez i zadna jesien/wiosna mi nie straszna.

I tak lepsze niz mikstury mojej mamy: gorace mleko z miodem i maslem. Albo jakis syrop z czosnku. Czy nie daj Boze tran.

Juz mi zaczela ta lemoniada smakowac na samo wspomninie:))

25,879

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
Kawencja napisał/a:

jak ciepla woda, wchodzi latwiej wink
Moja kumpela dietetyk kazala mi tak codziennie rano ,bo chorowalam i pomoglo. Magnez i zadna jesien/wiosna mi nie straszna.

I tak lepsze niz mikstury mojej mamy: gorace mleko z miodem i maslem. Albo jakis syrop z czosnku. Czy nie daj Boze tran.

Juz mi zaczela ta lemoniada smakowac na samo wspomninie:))

Mleko z maslem i miodem to byl dopiero syf. rzygalam od samego zapachu.
tran przerabialam takze. Syropu z czosnku na moje szczescie nie!
Ale ja robie, jak Babel jest chory i ma kaszel (suchy, czy mokry), syrop z cebuli
Plastry cebuli polewam miodem, na to plastry cytryny, plastry cebuli ,miod, cytryna (w sloiku)

25,880

Odp: Kobiety na zakręcie

No ja męczę moje dziecię takim właśnie mlekiem z miodem i masłem smile ale tego masła tylko ciut, ciut.
Syrop z cebuli też robię, sama lubię nawet jego smak smile ale moje dziecko za diabła nie chce tknąć

25,881 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-04-24 14:45:07)

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

No ja męczę moje dziecię takim właśnie mlekiem z miodem i masłem smile ale tego masła tylko ciut, ciut.
Syrop z cebuli też robię, sama lubię nawet jego smak smile ale moje dziecko za diabła nie chce tknąć

Boze, czemu tak je katujecie, za co?

Monia, dla mnie nawet kostka masla jest zjadliwsza niz szklanka goracego mleka. Zwlaszcza z kozuchem.

Tym gastronomicznym akcentem zegnam sie i zycze Paniom cieplego i pieknego wiosennego weekendu, bez mleka i cebuli w miodzie:)

25,882

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
moniaCo napisał/a:

No ja męczę moje dziecię takim właśnie mlekiem z miodem i masłem smile ale tego masła tylko ciut, ciut.
Syrop z cebuli też robię, sama lubię nawet jego smak smile ale moje dziecko za diabła nie chce tknąć

Boze, czemu tak je katujecie, za co?

Monia, dla mnie nawet kostka masla jest zjadliwsza niz szklanka goracego mleka. Zwlaszcza z kozuchem.

He he spoko, moja kocha mleko i żłopie je litrami smile Na ciepło, zimno, gorąco smile

25,883

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

Tym gastronomicznym akcentem zegnam sie i zycze Paniom cieplego i pieknego wiosennego weekendu, bez mleka i cebuli w miodzie:)

Miłego weekendu smile

25,884

Odp: Kobiety na zakręcie

Wszystkim miłego relaksująco kojącego wiosennego weekendowania..

25,885

Odp: Kobiety na zakręcie

widze ze pyszności kulinarne tu serwujecie Dziewczęta smile

25,886

Odp: Kobiety na zakręcie

Witajcie.. dla mnie osobiści weekend powinien być trzydniowy... łącznie z poniedziałkiem/.. byłabym wyrobiona na czas, zrelaksowana i wypoczęta..acha i z werwą do pracy.. a tak? a tak..  niekoniecznie tak jest.. ;D

25,887 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-04-27 10:48:28)

Odp: Kobiety na zakręcie

Czesc kobietki:)

Jak likendzik minal? U nas pogoda zmienna jak to w kwietniu. W sobote cud miod i maliny, slonce, bezwietrznie, cieplutko - wybralismy sie na wycieczke w cudne miejsce nad morzem, skaly, wyspy, zatoczki. Te co maja mnie na FB same zobacza. Rozpalilismy ognisko i zrobilismy sobie prawdziwa uczte z kielbaskami, salatkami, owocami, piwkiem itp. No i nie dalo sie nieopalic, zadne filtry w takim mikroklimacie nie dzialaja, buzie zarumienione i opalone. Nie szkodzi, ja tam lubie troche koloru na wiosne, zyje wsrod bladolicych, wiec z karnacja Cygana przynajmniej sie wyrozniam na tle:)

Postanowilam, ze tam chce obchodzic swoje urodziny majowe, wezmiemy kocyk, truskawki, szampana, ciasto jakies, sery, krakersy, salatki, kielbasy albo i szaszlyki gotowe i jedziemy na caly dzien piknikowac sie i swietowac moje urodziny, Dzien Matki i wybory w Polsce jednoczesnie:)).

Za to wczoraj padalo i bylo tak szaro, ze dla odmiany zrobilismy sobie dzien leniuchow, spanko do 11, kawusia i herbatka do lozka, pozny sniadanio-lunch a potem popoludnie z filmami na kanapie. Gdyby nie psina, to pewnie nosa z domu bysmy wczoraj nie wytkneli, na szczescie czworonog nas zmobilizowal do wyjscia na spacer.

Jak wasze kuracje? Ja czekam na dostawe swiezutkiego kolagenku, tym razem z odpowiednim peelingiem, ktory podobno po zastosowaniu jednoczesnym (peeling + kolagen + krem) daje rewelacyjne efekty. Plus oczywiscie te lewo czy inaczej poskrecane witaminki.Wlasnie delektuje sie szklanka cytronady, niech te Kawke ges kopnie (jak trafi;), twarz mi wykrzywia jak w filmie Maska ale jak ma pomoc, to niech tam, zakwasze sie.

No to tyle po weekendzie. Pozdrowionka na wiosenny dzien:)

25,888

Odp: Kobiety na zakręcie

Ta nasza Musssu to wulkan energii pozytywnej w zastrzyku... Oddycha tym wspaniałym powietrzem i dostaje werwy, któta by obdzieliła kilka babeczek.. Operacja i Ja pierwsze w kolejce..

25,889

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Ta nasza Musssu to wulkan energii pozytywnej w zastrzyku... Oddycha tym wspaniałym powietrzem i dostaje werwy, któta by obdzieliła kilka babeczek.. Operacja i Ja pierwsze w kolejce..

jakby co, nmoge kazda z Was ukasic i troche tego jadu z jodem przekazac podskornie:)))

Malwina, ja tak od dziecka i niezaleznie od klimatu mam, wrodzone acz chyba nie dziedziczne, ADHD:) I jak to moja psiapsiola kiedys powiedziala, ze ja kazdego faceta w koncu wykoncze (maslo maslane) ta swoja energia, bo zaden mi kroku nie dotrzyma;))

25,890

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć

Malwina fajnie ,że jesteś znów z nami .
U nas pogoda też w kratkę ,ale dziś jest ciepło ,tylko trochę wieje ,ale to w końcu jeszcze kwiecień .

Ja już po badaniach ,wyniki mogły być lepsze ,a po wyjściu z apteki ryczeć mi się chciało ,jak zapłaciłam za te świństwa tyle pieniędzy .Jakbym miała wyżyć ze swojej renty to na życie i opłaty zostało by mi 400 zł ,czyli na jedzenie zero .

Ja w piątek pod wpływem waszych wpisów zajęłam się swoją twarzą . Zrobiłam piling a potem posmarowałam się kwasem hialuronowym .Po chwili twarz miałam tak naciągniętą ,że przy mówieniu aż się marszczyła .Potem szybko nawilżyłam a na następny dzień posmarowałam ją olejkiem arganowym .
Wczoraj byliśmy w kinie i przy okazji chciałam kupić buty,no i nic mi nie pasuje .Muszę pojechać jeszcze raz ,ale już sama ,żeby nikt mi nie sapał i popędzał . z mężem zakupy to koszmar ,chyba że to on ma ochotę mi coś kupić i ma dużo czasu ,ale to zdarza się raz na ruski rok.

Dobrze ,że znalazłam w szafie trampki to przynajmniej nie muszę jechać w kozakach bo botki w sobotę porwały mi się a na sandały jeszcze za wcześnie .

25,891

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

Ta nasza Musssu to wulkan energii pozytywnej w zastrzyku... Oddycha tym wspaniałym powietrzem i dostaje werwy, któta by obdzieliła kilka babeczek.. Operacja i Ja pierwsze w kolejce..

jakby co, nmoge kazda z Was ukasic i troche tego jadu z jodem przekazac podskornie:)))

Malwina, ja tak od dziecka i niezaleznie od klimatu mam, wrodzone acz chyba nie dziedziczne, ADHD:) I jak to moja psiapsiola kiedys powiedziala, ze ja kazdego faceta w koncu wykoncze (maslo maslane) ta swoja energia, bo zaden mi kroku nie dotrzyma;))

aaaaaa to dlatego Krecik tyle młodszy w sile wieku i możliwości..... co by go łatwo nie wykończyć..

25,892

Odp: Kobiety na zakręcie

Nineczko   również miło Cię widzieć/czytać.. mój jeszcze mąż w skrócie MJM jest za to zakupoholikiem i on ma ZAWSZE czas na zakupy, ocean cierpliwości do tego stopnia że ja już wymiękam a on ma zapas sił na jeszcze przynajmniej 2-3 godziny.. pod tym względem to gigant..

Ten kwas ( czytałam) gdzie kupujesz?

25,893

Odp: Kobiety na zakręcie

Malwa, no i widzisz, ze Twoj MJM (Milosciwie Jasnie Maz) wcale nie ma samych zad tylko walety tez?
Ja mam tak jak nina, niecierpliwego faceta w regalach i przez to, czasem moje zakupy koncza sie po paru minutach. On NIC nie mowi, wystarczy, ze stoi jak zona Lota obok a ja juz wiem, ze w srodku gotuje sie albo zasypia na stojaco. I odlicza sekundy.

Oczywiscie, gdyby pojsc do jakiegos Motonetu albo innej Biltemy, to moglby tam tydzien buszowac ale wystarczy, ze ja sie w biegu przy jakiejs szmatce zatrzymam i juz widze i slysze ten wewnetrzny jek "o Boze, kiedy my stad wyjdziemy".

Dlatego jak juz na szmaty to sama ide. I naprawde sama, bez kolezanek, corci, nikogo. Wtedy mam swiety spokoj i czyste sumienie, ze zmitrezylam tyle cennego czasu na glupoty. A ze kupowac ciuchow nie znosze, to choleruje tylko do siebie:)) No i w nagrode ide sobie potem np. na piwko albo kawe z lodami, usiasc, odpoczac i poogladac co kupilam.

25,894

Odp: Kobiety na zakręcie

Ten kwas kupuje przez internet . Jest dużo sklepów kosmetycznych na allegro .

Ja na zakupach szybko się męczę i staram się nie kupować rzeczy raz na kilka lat .Kiedyś tak robiłam ,teraz kupuję raz na jakiś czas to co mi potrzebne .
Z butami jest gorzej bo mam jedną stopę troszkę większa i jak jeden but  jest dobry to drugi albo za ciasny albo spada . Z kozakami i sandałami jest łatwiej bo mi nie spadną ale z półbutami mam problem .
Zanim poszłam po buty 40 minut spędziłam w Castoramie i 30 min w OBI. Dzieciaki były cwańsze i kazali się zawieść od razu do centrum handlowego ,a ja musiałam wybrać kafelki i nie mogłam .

25,895

Odp: Kobiety na zakręcie

Sklepy w ktorych lubie "mieszkac", to np. Empik albo ogrodnicze czy wnetrzarskie. Najlepiej mnie tam w ogole nie wpuszczac, bo nie zdazylo mi sie, zebym z pustymi rekoma z nich wyszla:))

Ubran nie lubie kupowac, buty jeszcze jeszcze czu torebki ale dodatki, kurteczki, bluzeczki - wrrrrr.

Niedlugo mamy 40-lecie firmy i gale wieczorna, juz teraz niedobrze mi sie robi na mysl o poszukiwaniu jakiejs kiecy na ten wieczor. Najchetniej bym wcale nie poszla.

25,896

Odp: Kobiety na zakręcie

Hejka dziewczyny smile

Cześć Ninka, dawno nie pisałyśmy..muszę wyskrobać maila do Ciebie smile

Ja tez wole iść w regały sama, jak już muszę smile
Ani JNM ( już nie mąż) ani JNM II (jescze nie mąż big_smile ) też nie byli/są amatorami zakupów, no chyba że to jest castorama itp smile

Ostatnia moja zdobycze to zajefajna kurteczka wiosenna, zieloniutka jak trawa za całe 20 zeta smile
Kupione a jakże w lumpku smile

25,897

Odp: Kobiety na zakręcie

a w seks shopach bywacie?;)) ja dwa razy bylam, jakies zele masujace nabylam, poogladalam co tam maja i znudzona wyszlam. Jakos w ogole nie wyobrazam sobie uzycia wiekszosci z tych gadzetow w sytuacjach intymnych. Bardziej by mnie to rozproszylo niz stymulowalo:)

25,898 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2015-04-27 13:46:55)

Odp: Kobiety na zakręcie

No raz mi się zdarzyło do sex shopu zajrzeć.
Ale podobnie jak Ty Mussu śmieszą mnie te wszystkie gadżety smile
Kiedyś wypróbowaliśmy takie cóś Durexa, taka nakładka wibracyjna. Ale po 5 minutach pękałam ze śmiechu, zresztą motylek również.
No wibrator owszem mam, ale leży w szafie, kupiłam jak byłam zdesperowana erotycznie, już bez męża, a jeszcze bez motylka.

25,899

Odp: Kobiety na zakręcie

Ja nie byłam ,nawet u nas ich nie ma .Żele kupowałam w innych sklepach a zabawki mąż kupił przez internet ale jakoś nie bardzo mi pasują .

25,900 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-04-27 13:59:35)

Odp: Kobiety na zakręcie

Ja dostalam wibratorek od kolezanki w jakims prezencie, taki rozowy, ze tylko Hello Kitty na nim brakowalo. Wlaczylam popatrzec jak bzyczy ale w zyciu czegos takiego bym sobie nie zapodala, balabym sie, ze mi tam wszystko wymiksuje na amen albo prad mnie dowcipnie kopnie.

Natomiast te sztuczne cycki, waginy, pejczyki, zestaw policjanta i inne halaty w stylu kupa dziur nitka polaczona tudziez seksowny czerwony kapturek naprawde musza byc dla desperatow tworzone. Albo dla profesjonalistek.

Poza tym, jak sie juz jest dluzej z partnerem i zna go od podszewki niemalze, to jak nie ryknac smiechem, kiedy Ci nagle chlop w stringach i masce Zorro do sypialni wejdzie?:)

Ale te zele do masowania, to fajna rzecz, szczegolnie masowanie i usuwanie:))

25,901

Odp: Kobiety na zakręcie

No coś w tym jest. Mnie też w większości śmieszą takie sprawy jeszcze, ale kto wie... może kiedyś przydadzą się te gadżety, które od kumpeli dostałam? tongue

25,902

Odp: Kobiety na zakręcie

Witajcie.. takie tu ciekawe tematy poruszane były a ja.. przyznaje się bez bicia pochłonęłam wątek Starra " Moje zdrady" czy coś takiego... bardzo ciekawie pisał i wciągnęłam się na maksa...

ja zakupy lubię.. ale rozsądnie na szczęście do nich podchodzę.. ale gdybym miała kasę w odpowiedniej ilości.... hmhmmhm nie wiem czy rozum by mnie dogonił...kocham Ikea, wszystkie budowlano ogrodnicze...z wyposażeniem..z agd.. ..


..wibrator posiadam..  mało tego bardzo go lubię.. big_smile big_smile

25,903

Odp: Kobiety na zakręcie

Czesc babeczki, starsze, mlodsze i te z kremem:)

Pieknie cieplo i parno nam sie dzis zrobilo, po drodze do pracy wreszcie polar zrzucilam i tylko w sportowym trykocie jechalam:) Zieleni sie wszystko z dnia na dzien wiecej. Spotkalam dzis na sciezce obok jeziora nasza znajoma "plywaczke". Taka pani zapalona do kapieli wodnych jeszcze bardziej niz ja i Kret. I ona szla dzis rano z siateczka..nad jezioro. Poplywac. Przyznam, ze szacun dla niej, bo ja ostatnio jedynie lapki moczylam no i jakos nie mam jeszcze na tyle odwagi, zeby cale 100% siebie zanurzyc w jeziorze. Moze po 1-szym maja.

Jak ten czas leci, dopiero co zima minela, Wielkanoc a juz maj za pasem:)

25,904

Odp: Kobiety na zakręcie

Hej smile

No to u nas pogoda zaszalała smile
Wczoraj 25 stopni, wieczorem przeszła burza a dziś aż 10 brrr..

O kąpielach w jeziorkach póki co nie myślę smile


A co do zakupów, to ja tez tak mam, wolę chałupę urządzać niż ciuchy kupować smile
A co do wibratorów hehe, dobry wibrator nie jest zły big_smile

25,905

Odp: Kobiety na zakręcie

Monia popieram...  big_smile big_smile

25,906

Odp: Kobiety na zakręcie

Grzebie i grzebie na allegro i wygrzebałam.. chyba zakupie do sypialni zegar... big_smile
http://www.artforma.home.pl/gallery_zegary//index.php?option=detail&number=F000912F1501005PCSV2C&category=Akty&page=1

25,907

Odp: Kobiety na zakręcie

fajna ta "kukulka":))

25,908

Odp: Kobiety na zakręcie

Się Misio ucieszy.. big_smile

25,909

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Grzebie i grzebie na allegro i wygrzebałam.. chyba zakupie do sypialni zegar... big_smile
http://www.artforma.home.pl/gallery_zegary//index.php?option=detail&number=F000912F1501005PCSV2C&category=Akty&page=1

Ha ha  padłam big_smile

A właśnie szukam gustownego zegara do naszej sypialni big_smile big_smile big_smile

25,910

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

Grzebie i grzebie na allegro i wygrzebałam.. chyba zakupie do sypialni zegar... big_smile
http://www.artforma.home.pl/gallery_zegary//index.php?option=detail&number=F000912F1501005PCSV2C&category=Akty&page=1

Ha ha  padłam big_smile

A właśnie szukam gustownego zegara do naszej sypialni big_smile big_smile big_smile

Kubkow nowych tez nie potrzebujecie przypadkiem?

https://iprezenty.files.wordpress.com/2011/01/kubek_goracy2.jpg

25,911

Odp: Kobiety na zakręcie

Dziewczyny.
Co mam robić.
Wczoraj MJM był w delegacji ale jak to u niego dość często się zdarza okazało się, że wraca jednak bo coś tam... nie w tym rzecz. I wracał. Nawet się ucieszyłam bo mimo wszystko układamy relacje jeszcze raz ... na razie jest ok.
Siedzę sobie więc spokojnie. Oglądam TV. Jestem grzecznie w pidżamce bo jest 21.40 i nagle telefon. Numer nie zapisany ale się wyświetlił. Jeden sygnał chyba. Zignorowałam jakoś tak beznamiętnie. Siedzę spokojnie dalej. Sms. Treść mniej więcej: cześć miałam Ci dać znać jak po sprawie rozwodowej, ble, ble...pozdrawiam i przepraszam jeśli przeszkodziłam. Podpisano; koleżanka MJM..
Zdębiałam i serce mi stanęło w poprzek ale owszem, podczas ponad dwugodzinnej rozmowy z nią kiedy już nawiązałyśmy spokojna relację i pełne zrozumienie( wręcz prawie bym ją tu na forum zaprosiła).. faktycznie, tak się umówiłyśmy. okk. więc oddzwoniłam. Opowiedziała mi jak było, co czuje itd. na koniec nie mogłam nie spytać jak ma się mój ogiero-rumako-chujopląto-pateflon czyli JNMM ( już niedługo mój mąż). Ona spokojnie odpowiedziała,że jest wszystko w porządku i grzecznie bo się nie odzywa tylko dziś przysłał jej sms z zapytaniem czy sprawa poszła po jej myśli. Ona nie odpisała. zachowałam zimna krew ale miałam prawie wylew. Siedziałam i nie wiedziałam co robic. Sprawdziłam. faktycznie był 1 sms.. od tamtego czasu kiedy mleko się wylało.
I teraz tak. Gdybym była NORMALNĄ kobietą to by mi dyndał ten sms. Ale on zrobił ze mnie czuba i ten sms jest dla mnie zignorowaniem mojej osoby po raz milionowy. Taki drobiazg... ale czyni cuda. Miałam to przemilczeć. Dziś jednak przy śniadaniu spytałam co to ma znaczyć. A on spokojnie do mnie powiedział; sorry po prostu miałem przypomnienie ustawione i napisał z ciekawości....

Co mam z tym zrobić??
Masakra. Maaasaaaakkraaaa.

Nie mysle obiektywnie i racjonalnie. Moja przyjaciółka mi powiedziała; ochłoń i nie nakręcaj się.. Nie warto.

25,912

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Moja przyjaciółka mi powiedziała; ochłoń i nie nakręcaj się.. Nie warto.

I dobrze Ci powiedziala.

Malwina, tak zupelnie z boku teraz na to spojrz. No ok, nie lubisz, ze on pisze a ona odpisywala, ale teraz pomysl..rozwod to duza sprawa w zyciu kazdego czlowieka, malo kto chce z tym balastem sam zostac i chce jakiegos wsparcia, zainteresowania ze strony innych.
I on prawdopodobnie tylko w ten sposob do tego podszedl, znaja sie, zwierzala mu sie, miala wlasnie rozwod - wypadalo zapytac czy wszystko jest ok. I tyle. I nic ponadto. I nie skasowal tego.

Malwina, ochlon zanim biale myszy zaczniesz widziec.

25,913

Odp: Kobiety na zakręcie

Ale ejst tak właśnie jak napisałam. Gdybym była normalna..spoko..ale nie jestem już. Teraz stanęło mi przed oczyma pytanie. Co było ważniejsze? nasze ustalenia i spokój czy to że ona miała ważne wydarzenie w życiu??  Patrząc w ten sposób może być milion okazji do napisania smsa, wykonania telefonu itd.. Powiedział, że nie..
Tylko on sporo mi powiedział już swojego czasu na różne tematy...

Ochłonę.. bo co zrobię?

25,914

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Ale ejst tak właśnie jak napisałam. Gdybym była normalna..spoko..ale nie jestem już. Teraz stanęło mi przed oczyma pytanie. Co było ważniejsze? nasze ustalenia i spokój czy to że ona miała ważne wydarzenie w życiu??  Patrząc w ten sposób może być milion okazji do napisania smsa, wykonania telefonu itd.. Powiedział, że nie..
Tylko on sporo mi powiedział już swojego czasu na różne tematy...

Ochłonę.. bo co zrobię?

Moment - ustaliliscie podczas tych minionych zamieszek, ze on juz w ogole nie bedzie sie z nia kontaktowal? Czy tylko wyjasnialiscie kto ona i slkad ona i po co pisza do siebie?

Ja to widze tak: on ma prawo napisac do znajomego/znajomej z prostym pytaniem. nO w koncu znajomych ma tez wsrod kobiet.

Ale - w swietle minionych wydarzen i waszych ppierepalkow POWINIEN BYL zwyczajnie Ci o tym powiedziec, pokazac i miec caly ten galimatias z glowy.


Tak po ludzku, po prostu - "Malwina, ta kolezanka X, co o niej rozmawialismy niedawno, miala dzis sprawe rozwodowa. Napisalem do niej tylko zapytac jak poszlo. Nie gniewasz sie?" I juz, i po jablkach. Bo Ty wiesz wtedy co sie dzieje i nie musisz sie bac.

Mnie kiedys Kret to samo obiecal, ze jesli jego eks odezwie sie to on mi to powie i pokaze. I wierze, bo innego wyjscia nie mam. No i nerwow tez szkoda. A jak nawet sie odezwie...to co z tego? Ja wiem, ze on kocha mnie i do innej nie poleci.

Gdybys Ty tez mogla uwierzyc..i gdyby ten Misiek slow na wiatr nie rzucal...

25,915

Odp: Kobiety na zakręcie

No właśnie. Ale tak nie jest. Że nie poleci to wiem. Ale nie czuje tego racjonalnie w myśl tych wszystkich głupkowatych wydarzeń.
Chodzi mi tylko o to,że na coś się umówiliśmy a on odruchowo z ciekawości wysłał sms.Czyli TYLE jest warte to na co ja i on się umawiamy???   z tym mam problem. Pytam bo ja już nie jestem normalna..  Tej K. powiedziałam: wiesz ja mam w tej chwili większe zaufanie do Ciebie niż do niego. Dziewczyna na szczęście jest naprawdę fajna i raczej rozsądna. Obym się nie myliła.

25,916

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

No właśnie. Ale tak nie jest. Że nie poleci to wiem. Ale nie czuje tego racjonalnie w myśl tych wszystkich głupkowatych wydarzeń.
Chodzi mi tylko o to,że na coś się umówiliśmy a on odruchowo z ciekawości wysłał sms.Czyli TYLE jest warte to na co ja i on się umawiamy???   z tym mam problem. Pytam bo ja już nie jestem normalna..  Tej K. powiedziałam: wiesz ja mam w tej chwili większe zaufanie do Ciebie niż do niego. Dziewczyna na szczęście jest naprawdę fajna i raczej rozsądna. Obym się nie myliła.

No to Malwina, powiedz Miskowi, zeby z geby cholewy nie robil, bo w takim razie Ty tez wypniesz sie na jakiekolwiek Wasze wspolne ustalenia. Niekoniecznie w tych sprawach, nawet w innych.

25,917

Odp: Kobiety na zakręcie

Powiedziałam.     Mimo,że w pierwszym odruchu powiedziałam sobie samej ,że zobaczę co będzie dalej. Ale nie wytrzymałam.

Ok. Odpuszczam.

Ręka na pulsie tak czy siak.

25,918

Odp: Kobiety na zakręcie

Cześć smile

Kurde no, tak to jest.
Raz i drugi i enty siał te ziarenka niepewności pan Misiek, to teraz wyrosły wielkie chwasty. Nic dziwnego, że Malwina dostaje kręćka na każdą nawet niewinną sytuację.

25,919

Odp: Kobiety na zakręcie

Monika .. święte słowa...

25,920

Odp: Kobiety na zakręcie

Czesc.
Nie odywalam sie ,bo mialam napiecie przedmiesiaczkowe :-)).Coraz ciezej to znosze.
Malwina,tak jak piszesz w normalnych relacjach taki sms to drobiazg,ale po wielu kretactwach,wiem ze moze wywolac burze.
Wierze,ze nic zlego  nie planowal,ale czy planowal czy nie to wiemy,ze mu nie wierzysz.Dlugo tak pociagniesz?
Niedawno przylapalam swojego tez na klamstwie.Dotyczylo to sprawy firmy,oklamal,bo wiedzial,ze sie nie zgodze.Niestety to ponownie wywolalo lawine klotni,wspominkow,wypominkow.I tez zastanawiam sie,czy kiedykolwiek dam rade normalnie reagowac w trudniejszej sytuacji?
Milego dnia paniom zycze.

25,921

Odp: Kobiety na zakręcie
moniaCo napisał/a:

Cześć smile

Kurde no, tak to jest.
Raz i drugi i enty siał te ziarenka niepewności pan Misiek, to teraz wyrosły wielkie chwasty. Nic dziwnego, że Malwina dostaje kręćka na każdą nawet niewinną sytuację.

Tylko ja nie rozumiem po kiego on to robi. Uparty taki, zlosliwy, nierozgarniety (eufemizm, bo innego sformulowania chcialam uzyc), sklerotyk? no po co mu ta adrenalinka i ciagle klotnie z kobieta, ktora przeciez i tak kocha?

25,922

Odp: Kobiety na zakręcie
operacja napisał/a:

oklamal,bo wiedzial,ze sie nie zgodze.

tutaj tez czesc psa pogrzebanego lezy.

Mam na mysli komunikacje, jakies reguly gry, kompromis. Ty mi mowisz cala prawde, nawet najgorsza czy dla mnie niekoniecznie mila, a ja w zamian nie reaguje jak byk na corridzie tylko spokojnie sprawy przegadamy.

Bo prawde mowiac..ile z nas kiedys sklamalo ze strachu przed reakcja, odmowa, zakazem, wysmianiem, klapsem w dupke? Ja przynajmniej kilka razy z ww. powodow i dlatego dzieciakom to tlumacze (Kretowi tez, ale u doroslego dzialaja juz nawyki z dziecinstwa, on tez klamal jak byl maly, bo bal sie krytyki) - najgorsza prawda jest lepsza niz najmniejsze klamstwo.

Oczywiscie mam na mysli klamstwa tylko unikowe, nie te celowe, ze zlych zamiarow.

25,923

Odp: Kobiety na zakręcie

O,napisze Wam,co mnie wyprowadzilo z rownowagi,ale to tak,ze rece mi sie trzesly,a po wszystkim zaczelam sie drzec i klnac.
W sobote pierwszy raz troche przez przypadek spotkalismy sie na imprezie z facetem,z ktorym moj maz te 4 lata temu pracowal i ow facet byl proszony o pomoc w organizowaniu wyjazdow do suczy.Czyli wiedzial wszystko.Mialam spieprzony caly wieczor.Resztkami sil opanowalam sie,by nie wyjsc,bo niby dlaczego.Ja nic zlego nie zrobilam,ale to ja przezylam w sobote kolejna traume.

25,924

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Cześć smile

Kurde no, tak to jest.
Raz i drugi i enty siał te ziarenka niepewności pan Misiek, to teraz wyrosły wielkie chwasty. Nic dziwnego, że Malwina dostaje kręćka na każdą nawet niewinną sytuację.

Tylko ja nie rozumiem po kiego on to robi. Uparty taki, zlosliwy, nierozgarniety (eufemizm, bo innego sformulowania chcialam uzyc), sklerotyk? no po co mu ta adrenalinka i ciagle klotnie z kobieta, ktora przeciez i tak kocha?

No to trzeba by Miśka zapytać, po co mu taki rollercoaster. Za nudno mu w życiu czy jak??

25,925

Odp: Kobiety na zakręcie

Ja myślę, że nawet się nie zastanowił. I to tez mnie wkurza.

operacjo... nie wiesz czy znajomy był przeciwny poczynaniom męża czy był za. Ja tez kiedyś bardzo krzywo patrzyłam na naszego wspólnego kolegę z moim byłym mężem bo okazało się, że wiedział o spotkaniach tamtej suczy co mi rozbiła rodzinę. Opier... dziłam go na wszystkie fronty i nie chciałam znać. Ale okazało się ,że on po moim byłym mężu jeździł równo i koniecznie chciał mu przemówić do rozumu.. mało tego. Dzięki niemu poznałam prawdę o tym wszystkim... owszem było już pozamiatane. Ale przynajmniej dziś wiem jak ona działała i to jest jakiś horror...

25,926

Odp: Kobiety na zakręcie
operacja napisał/a:

ow facet byl proszony o pomoc w organizowaniu wyjazdow do suczy.Czyli wiedzial wszystko.

byl proszony a wykonal to 2 rozne sprawy. Wiedzial..i co mial z tym zrobic? Zadzwonic do Ciebie i uprzedzic?

To nie on Cie zdradzil, to wina tylko i wylacznie Twojego meza..ale to juz chyba przerobiliscie?

Czy Ty mu kiedykolwiek jeszcze zaufasz? Bo to jest istotne.

25,927 Ostatnio edytowany przez operacja (2015-04-29 11:07:53)

Odp: Kobiety na zakręcie

Ja wtedy tego faceta w ogole nie znalam,nie mam pojecia,czy byl za czy przeciw.Widze tylko,ze nigdy nie uporam sie z przezyciami i w kazdej mojej slabszej chwili to bedzie wychodzic.Dlatego tez roumiem Malwine,ze przezywa tak mocno kazda sprawe.

25,928

Odp: Kobiety na zakręcie
operacja napisał/a:

Ja wtedy tego faceta w ogole nie znalam,nie mam pojecia,czy byl za czy przeciw.Widze tylko,ze nigdy nie uporam sie z przezyciami i w kazdej mojej slabszej chwili to bedzie wychodzic.Dlatego tez roumiem Malwine,ze przezywa tak mocno kazda sprawe.

no ale co dalej??? skoro to wciaz wraca przy byle skojarzeniu, to co dalej, jak zyc panie Premierze?

Operka, tu musi byc woz albo przewoz. Bo to Ciebie rozwali. I cala rodzine tez.

A jak Twoj maz zareagowal na te sobotnie ekscesy? Tez klal i wrzeszczal czy tlumaczyl sie itd.?

25,929

Odp: Kobiety na zakręcie
operacja napisał/a:

Ja wtedy tego faceta w ogole nie znalam,nie mam pojecia,czy byl za czy przeciw.Widze tylko,ze nigdy nie uporam sie z przezyciami i w kazdej mojej slabszej chwili to bedzie wychodzic.Dlatego tez roumiem Malwine,ze przezywa tak mocno kazda sprawe.

Operka  kochana... tylko między naszymi sytuacjami jest kolosalna różnica bo MJM dostarcza mi nowych bodźców a w Twoim przypadku nic już nie ma.. może się zdarzyć jak w tym sobotnim przykładzie tylko przypadek na dodatek pośredni...

25,930 Ostatnio edytowany przez operacja (2015-04-29 11:26:27)

Odp: Kobiety na zakręcie

Mussu,on sie dobrze bawil,nie domyslil sie mojego stanu.Niestety to ja bylam kierowca,bo gdybym sie troche znieczulila,to byloby mi latwiej.A kiedy po wyjsciu stamtad juz sie rozwinelam w tych swoich krzykach to nie byl mi winny.Ja go rozumiem,tez nie chcialabym,zeby mi  wytykano tyle lat moj chocby najmniejszy blad,ale czy to sie da? Znacie takie kobiety,ktore sie w miare uporaly z tym? Oczywiscie zostajac ze zdraczaczem,bo odchodzac chyba jest sie latwiej odciac.
Nie mam oczywiscie 100 % pewnosci,ale mysle,ze nic nie kombinuje.Chyba czulabym.

25,931 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2015-04-29 11:32:17)

Odp: Kobiety na zakręcie

Operacjo, a może właśnie spójrz z własnej perspektywy. Ty sama nie chciałabyś aby Ci wypominano jakąś zaprzeszłą przeszłość.
Jeśli jest teraz w porządku, to ja myślę, że po prostu albo odetniesz to gruba krechą, albo się wykończysz.

Endi mogłaby Ci coś podpowiedzieć kochana.

25,932

Odp: Kobiety na zakręcie

Monia,caly czas sie staram,czasami z powodzeniem,ale zdarza sie jakis taki zapalnik,albo moj slaby dzien,kiedy ten caly zal wraca.Troche chore,wiem to.

25,933

Odp: Kobiety na zakręcie
operacja napisał/a:

Mussu,on sie dobrze bawil,nie domyslil sie mojego stanu.Niestety to ja bylam kierowca,bo gdybym sie troche znieczulila,to byloby mi latwiej.A kiedy po wyjsciu stamtad juz sie rozwinelam w tych swoich krzykach to nie byl mi winny.Ja go rozumiem,tez nie chcialabym,zeby mi  wytykano tyle lat moj chocby najmniejszy blad,ale czy to sie da? Znacie takie kobiety,ktore sie w miare uporaly z tym? Oczywiscie zostajac ze zdraczaczem,bo odchodzac chyba jest sie latwiej odciac.
Nie mam oczywiscie 100 % pewnosci,ale mysle,ze nic nie kombinuje.Chyba czulabym.

osobiscie nie znam, ale jakies tu kiedys pisaly. I przekazywaly sobie takie rozne madrosci, moze zajrzyj na tamte watki.

Nie poradze Ci nic, bo ja sama nie iwem i szczerze watpie czy bylabym w stanie wybaczyc i zyc dalej. Moze jeden skok w bok i po pijaku to jeszcze, ale nie seks zorganizowany. Przykro mi, to jest moje stanowisko ale kazdy ma inne poklady sily i milosci w sobie i pewnie niektorym sie udaje.

Chyba bez zaufania sie nie da.

25,934 Ostatnio edytowany przez operacja (2015-04-29 11:46:31)

Odp: Kobiety na zakręcie

Dziewczyny,a jakie macie plany na weekend majowy?
Krajowe kolezanki maja 3 dni wolnego.Ale nie ja! Ja pracuje 2.05.
Mussu,a co do tych watkow to sama kiedys w nich pisalam,ze mi sie udalo :-))

25,935

Odp: Kobiety na zakręcie

Zagraniczna kolezanka tez ma 3 dni wolne:))

Planow brak, bo wiele od pogody zalezy. Jesli sloneczko, to w sobote chetnie zagonilabym Kreta do bejcowania czy malowania tarasu po zimie, ja moge meble nasmarowac. No i chcialabym ruszyc w regaly z kwiatkami pierwszymi, dokupic poduch na lezaki i zaczac delektowac sie zielenia podmiejska oraz mieskiem z grilla:))

A jak bedzie brrr i mokro, to pewnie kino jakies znajdziemy, moze na pizze potem skoczymy. Pelen spontan.

Posty [ 25,871 do 25,935 z 29,007 ]

Strony Poprzednia 1 … 397 398 399 400 401 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024