Kobiety na zakręcie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Strony Poprzednia 1 … 35 36 37 38 39 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,341 do 2,405 z 29,007 ]

2,341

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
kjersti napisał/a:

End_aluzja - i ten ogrom słów wypowiedzianych na temat tego pana zamknęłaś oto w jednym słowie...:D

Ze ch...jek znaczy?
Ech! Tak sobie dzś westchnął jak wyłaził: że czuje wielką stratę!
Sratatatę!!!!!

To ostatnie słowo mnie poruszyło, do łez, ze śmiechu. Ogromną stratę sratatatę. No właśnie. big_smile

Zobacz podobne tematy :

2,342

Odp: Kobiety na zakręcie
kjersti napisał/a:
monia&Co napisał/a:
kjersti napisał/a:

Oj tak, aluzjowe gadanie o suczy poprawia humor w każdej sytuacji smile O notariacie myślałam, ale cholerka, ciężka droga do tego. W ogóle aplikacje korporacyjne to są raczej dla tych, co się mogą dobrze urządzić, a ja taki szarak bez znajomości...do tego pracuję w administracji rządowej, a na kancelarię nie mam szans. Kiedy inni już udeptywali ścieżkę ja w domu synka niańczyłam. Nie masz końca konsekwencjom starych błędów! No ale do czegoś sobie dodreptam. W swoim tempie, może okrężną drogą, ale jednak.

Taksy notarialne ogólnie jakieś bardzo wysokie nie są. Tylko nasze zarobki do tych usług ni kak nie przystają tongue

No fakt, jeśłi się zarabia najniższą krajową, to nawet fajna kiecka jest za droga.....
Co do prawników, to faktycznie środowisko dość zamknięte...bez rodziny i znajomości ani rusz...
Ty twarda baba jesteś...dasz radę!

Ta. Dupa (może Dunkis nie zobaczy) mi się twarda zrobiła, bo co innego miękkie mam, to wyjścia nie miała. Mam jakieś tam zamiary odnośnie mojej kariery zawodowej i swego (tego czy innego) dopnę smile

A kiecki Monia zawsze w końcu przeceniane są smile

Zobaczył.
Witajcie.
Kjersti ... ale również uważam, co pisałem, że pewne rzczy należy nazwać po imieniu, a to co napisałaś wymaga tego słowa, tym bardziej że o serduchu swoim piszesz.
Pozsotając w temacie wyrażeń, słuchajcie bardzo, ale to bardzo przypadlo mi do gustu powiedzenie sucz! smile dla mnie bomba, brzmi o niebo lepiej od wywłoka szmata itd, przynajmiej dla mnie, bo mimo wszystko to i tak zamiennik. To takie skrzyrzowanie (w mojej ocenie) rosyjsiekgo swołocz i suki. Stąd pytanie, lustrzana sytuacja, z zamianą miejsc gdzie to facet odbija zonę - i czy przchodzi wam jakieś określenie równiw miłe, a przytym brzmiące odpowiednio, na takigo gnoj..faceta? A że macie polot widać, to może wam coś się urodzi...

2,343

Odp: Kobiety na zakręcie

Monia,
tez uwazam, ze ten Twoj byly to kompletnie "beztakcie" jest.
Jeszcze teraz wychodzac od Ciebie, od Was, potrafi takim tekstem rzucic...
dla mnie nie do pojecia.

Cenie sobie w ludziach taka ...jakby to powiedziec...dobroc serca.
On tego nie ma. Nie placz po nim.

2,344

Odp: Kobiety na zakręcie

wiecie , podczas tych wszystkich lat tutaj, napatrzylam sie troche jak Niemcy zyja.
Pierwsze , co sie rzuca w oczy( a jest inne od tzw. polskiej duszy"), to wlasnie ta innosc serc.
Nie wiem jak to opisac, ale ze ona JEST, to wyczuwalne.

2,345 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2012-07-20 08:43:03)

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:

Monia,
tez uwazam, ze ten Twoj byly to kompletnie "beztakcie" jest.
Jeszcze teraz wychodzac od Ciebie, od Was, potrafi takim tekstem rzucic...
dla mnie nie do pojecia.

Cenie sobie w ludziach taka ...jakby to powiedziec...dobroc serca.
On tego nie ma. Nie placz po nim.

A gdyby spojrzeć na to z drugiej strony - płakać po nim - tak, by wywalić swoje emocje, ale trzymać się swojego - swojej decyzji.
To nie jest chyba nieludzkie, że gdy się kogoś traci, kto dla nas kiedyś coś znaczył, choć zawiedliśmy się na nim, to mimo wszystko dopuścić żal po nim do głosu. To nie chodzi o to, że on na to nie zasługuje, ale może my zasługujemy, by móc to opłakać, jego i to wszystko na co się przy tym kimś liczyło?

2,346

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

Monia,
tez uwazam, ze ten Twoj byly to kompletnie "beztakcie" jest.
Jeszcze teraz wychodzac od Ciebie, od Was, potrafi takim tekstem rzucic...
dla mnie nie do pojecia.

Cenie sobie w ludziach taka ...jakby to powiedziec...dobroc serca.
On tego nie ma. Nie placz po nim.

A gdyby spojrzeć na to z frugiej strony - płakać po nim - tak by wywalić swoje emocje, ale trzymać się swojego.
To nie jest chya nieluzkie, że gdy się kogoś traci, kto, dla nas kiedyś cos znaczył, choć zawiedliśmy się na nim, to mimow szystko dopuścić żal po nim do głosu. TO nie chodzi o to że on na to nie załugje, ale może my zasługujemy by móc to opłakać, jego, i to wszystko, na co się przy tym kimś liczyło?

podpisuje . wszystkimi rekami.

Moze zle sie wyrazilam.Plakac to Monia powinna tyle ile lez starczy.

Ale chodzilo mi o to, ze dochodze do wniosku, ze on to nic wartosciowego dla naszej Moni nie bylo.
Teraz pokazuje swoja twarz.Jak wiesz rozstania ucza.O danym czlowieku. Jakim byl. Jakim JEST.

2,347

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:

wiecie , podczas tych wszystkich lat tutaj, napatrzylam sie troche jak Niemcy zyja.
Pierwsze , co sie rzuca w oczy( a jest inne od tzw. polskiej duszy"), to wlasnie ta innosc serc.
Nie wiem jak to opisac, ale ze ona JEST, to wyczuwalne.

To nie jest inność, to brak serca sory.
Ale pewne obesrwacje które zostały wyniesione stamtąd są dla mnie nie do przyjęcia, a na pewno trudno je nazwać, innymi obycajami.
Gdy np, dzieci przyjdą do rodziców, np wcześniej, rodzice są gotowi przyjąć i siąść z nimi nie wcześniej niż o wyznaczonej godzinie,
zamykanie się w sobie, brak umiejętności rozmawiania... a ostanio - ta moda że gdy zmarłego się odprowadz, to jedynie do kościoła,
a potem bliscy przestają się interesować co się stanie z trumną, ciałem... pogrzeb kończy się na wyjściu z kościoła -- jak to nazwać?

2,348

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

wiecie , podczas tych wszystkich lat tutaj, napatrzylam sie troche jak Niemcy zyja.
Pierwsze , co sie rzuca w oczy( a jest inne od tzw. polskiej duszy"), to wlasnie ta innosc serc.
Nie wiem jak to opisac, ale ze ona JEST, to wyczuwalne.

To nie jest inność, to brak serca sory.

nie wiem...
czy tak kategorycznie moglabym to stwierdzic.
Sa tacy i tacy. oczywiscie ludzie roznia sie miedzy soba, jak to ludzie wszedzie.
Ale , jak mowie, wyczuwa sie  taka jakas "zimnosc"  To trudno ujac w slowa...
Oni na mnie mowia slowianska dusza, rogata i idealistka :-))
bo sami tego nie rozumieja.

Wiesz, my np.mowimy, "o Niemcy tacy zawsze punktualni i skrupulatni ,do obrzydzenia..."
A oni mowia: " Niepunktualnosc to lekcewazenie drugiej osoby"

Tak, ze wszystko ma dwa konce...

2,349

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:
Dunkis napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

Monia,
tez uwazam, ze ten Twoj byly to kompletnie "beztakcie" jest.
Jeszcze teraz wychodzac od Ciebie, od Was, potrafi takim tekstem rzucic...
dla mnie nie do pojecia.

Cenie sobie w ludziach taka ...jakby to powiedziec...dobroc serca.
On tego nie ma. Nie placz po nim.

A gdyby spojrzeć na to z frugiej strony - płakać po nim - tak by wywalić swoje emocje, ale trzymać się swojego.
To nie jest chya nieluzkie, że gdy się kogoś traci, kto, dla nas kiedyś cos znaczył, choć zawiedliśmy się na nim, to mimow szystko dopuścić żal po nim do głosu. TO nie chodzi o to że on na to nie załugje, ale może my zasługujemy by móc to opłakać, jego, i to wszystko, na co się przy tym kimś liczyło?

podpisuje . wszystkimi rekami.

Moze zle sie wyrazilam.Plakac to Monia powinna tyle ile lez starczy.

Ale chodzilo mi o to, ze dochodze do wniosku, ze on to nic wartosciowego dla naszej Moni nie bylo.
Teraz pokazuje swoja twarz.Jak wiesz rozstania ucza.O danym czlowieku. Jakim byl. Jakim JEST.

Jest takie powiedzenie choć nie cytuję go dosłownie:

gdy się z kobietą zaczyna spotykać, wyobrażasz sobie jaka może być,
gdy z nią jesteś - poznajesz ją,
gdy sie z nią rozstajesz - dowiadujesz jaka jest.

Ale tak po prawdzie , uważam, że gdy ktoś sie z kimś rozstaje - to uwalniane są zachowania obronne, one choć bliskie kości (natury) wcale nie świadczą o tym jakim ktoś jest na codzień. Tylko - my - ta druga strona, która w zasadzie jest również osobą rozstającą się atakuje te zachowania - cała ironia polega na tym - że choć tego nie przyznamy - choćby monika, to taka nasza reakcja, na zachowanie tej drugiej strony, to też reakcja obronna.
Zobacz, gdyby oceniać koleżankę - jej zachowanie obronne - porozwalanie rzeczy majtek po posesji - komuś patrzącemu z zewnątrz powie - to niezrównoważona emocjonalnie kobieta - a przeciez to nie tak - to obrona, w dodatku w jej przekonaniu mówiąca - masz ze mną porozmawiać, a zatem? czasem warto poatrzeć na siebie , zanim oceni się człowieka po tym jak odchodzi, i wszystko czym był do tej pory. Może się mylę, ale tak uważam.

2,350

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
kjersti napisał/a:
monia&Co napisał/a:

No fakt, jeśłi się zarabia najniższą krajową, to nawet fajna kiecka jest za droga.....
Co do prawników, to faktycznie środowisko dość zamknięte...bez rodziny i znajomości ani rusz...
Ty twarda baba jesteś...dasz radę!

Ta. Dupa (może Dunkis nie zobaczy) mi się twarda zrobiła, bo co innego miękkie mam, to wyjścia nie miała. Mam jakieś tam zamiary odnośnie mojej kariery zawodowej i swego (tego czy innego) dopnę smile

A kiecki Monia zawsze w końcu przeceniane są smile

Zobaczył.
Witajcie.
Kjersti ... ale również uważam, co pisałem, że pewne rzczy należy nazwać po imieniu, a to co napisałaś wymaga tego słowa, tym bardziej że o serduchu swoim piszesz.
Pozsotając w temacie wyrażeń, słuchajcie bardzo, ale to bardzo przypadlo mi do gustu powiedzenie sucz! smile dla mnie bomba, brzmi o niebo lepiej od wywłoka szmata itd, przynajmiej dla mnie, bo mimo wszystko to i tak zamiennik. To takie skrzyrzowanie (w mojej ocenie) rosyjsiekgo swołocz i suki. Stąd pytanie, lustrzana sytuacja, z zamianą miejsc gdzie to facet odbija zonę - i czy przchodzi wam jakieś określenie równiw miłe, a przytym brzmiące odpowiednio, na takigo gnoj..faceta? A że macie polot widać, to może wam coś się urodzi...

Ja bym rzekła -kut. Ale to może być zbyt obrźliwe.

2,351

Odp: Kobiety na zakręcie
hm... napisał/a:
Dunkis napisał/a:
kjersti napisał/a:

Ta. Dupa (może Dunkis nie zobaczy) mi się twarda zrobiła, bo co innego miękkie mam, to wyjścia nie miała. Mam jakieś tam zamiary odnośnie mojej kariery zawodowej i swego (tego czy innego) dopnę smile

A kiecki Monia zawsze w końcu przeceniane są smile

Zobaczył.
Witajcie.
Kjersti ... ale również uważam, co pisałem, że pewne rzczy należy nazwać po imieniu, a to co napisałaś wymaga tego słowa, tym bardziej że o serduchu swoim piszesz.
Pozsotając w temacie wyrażeń, słuchajcie bardzo, ale to bardzo przypadlo mi do gustu powiedzenie sucz! smile dla mnie bomba, brzmi o niebo lepiej od wywłoka szmata itd, przynajmiej dla mnie, bo mimo wszystko to i tak zamiennik. To takie skrzyrzowanie (w mojej ocenie) rosyjsiekgo swołocz i suki. Stąd pytanie, lustrzana sytuacja, z zamianą miejsc gdzie to facet odbija zonę - i czy przchodzi wam jakieś określenie równiw miłe, a przytym brzmiące odpowiednio, na takigo gnoj..faceta? A że macie polot widać, to może wam coś się urodzi...

Ja bym rzekła -kut. Ale to może być zbyt obrźliwe.

TO ma być obrażliwe, ale mnie się wydaje zbyt wulgare.
Sucz jest obraźliwa, poniżająca, pełna emocji, wręcz jadu i właśnie ... nie wymaga cenzury.

2,352

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

wiecie , podczas tych wszystkich lat tutaj, napatrzylam sie troche jak Niemcy zyja.
Pierwsze , co sie rzuca w oczy( a jest inne od tzw. polskiej duszy"), to wlasnie ta innosc serc.
Nie wiem jak to opisac, ale ze ona JEST, to wyczuwalne.

To nie jest inność, to brak serca sory.
Ale pewne obesrwacje które zostały wyniesione stamtąd są dla mnie nie do przyjęcia, a na pewno trudno je nazwać, innymi obycajami.
Gdy np, dzieci przyjdą do rodziców, np wcześniej, rodzice są gotowi przyjąć i siąść z nimi nie wcześniej niż o wyznaczonej godzinie,
zamykanie się w sobie, brak umiejętności rozmawiania... a ostanio - ta moda że gdy zmarłego się odprowadz, to jedynie do kościoła,
a potem bliscy przestają się interesować co się stanie z trumną, ciałem... pogrzeb kończy się na wyjściu z kościoła -- jak to nazwać?

Ludzie coraz bardziej wygodni są, może to to.

2,353

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:
Dunkis napisał/a:

A gdyby spojrzeć na to z frugiej strony - płakać po nim - tak by wywalić swoje emocje, ale trzymać się swojego.
To nie jest chya nieluzkie, że gdy się kogoś traci, kto, dla nas kiedyś cos znaczył, choć zawiedliśmy się na nim, to mimow szystko dopuścić żal po nim do głosu. TO nie chodzi o to że on na to nie załugje, ale może my zasługujemy by móc to opłakać, jego, i to wszystko, na co się przy tym kimś liczyło?

podpisuje . wszystkimi rekami.

Moze zle sie wyrazilam.Plakac to Monia powinna tyle ile lez starczy.

Ale chodzilo mi o to, ze dochodze do wniosku, ze on to nic wartosciowego dla naszej Moni nie bylo.
Teraz pokazuje swoja twarz.Jak wiesz rozstania ucza.O danym czlowieku. Jakim byl. Jakim JEST.

Jest takie powiedzenie choć nie cytuję go dosłownie:

gdy się z kobietą zaczyna spotykać, wyobrażasz sobie jaka może być,
gdy z nią jesteś - poznajesz ją,
gdy sie z nią rozstajesz - dowiadujesz jaka jest.

Z facetami jest tak samo.

2,354

Odp: Kobiety na zakręcie

Mnie się podoba określenie jakie pada w jednym kabarecie, że...patafion. Ale to znów nic, nic nie dorówna suczy

2,355

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:
Dunkis napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

wiecie , podczas tych wszystkich lat tutaj, napatrzylam sie troche jak Niemcy zyja.
Pierwsze , co sie rzuca w oczy( a jest inne od tzw. polskiej duszy"), to wlasnie ta innosc serc.
Nie wiem jak to opisac, ale ze ona JEST, to wyczuwalne.

To nie jest inność, to brak serca sory.

nie wiem...
czy tak kategorycznie moglabym to stwierdzic.
Sa tacy i tacy. oczywiscie ludzie roznia sie miedzy soba, jak to ludzie wszedzie.
Ale , jak mowie, wyczuwa sie  taka jakas "zimnosc"  To trudno ujac w slowa...
Oni na mnie mowia slowianska dusza, rogata i idealistka :-))
bo sami tego nie rozumieja.

Wiesz, my np.mowimy, "o Niemcy tacy zawsze punktualni i skrupulatni ,do obrzydzenia..."
A oni mowia: " Niepunktualnosc to lekcewazenie drugiej osoby"

Tak, ze wszystko ma dwa konce...

Zgadzam sie z Toba, Pomaranczowa. Ja lubie z nimi pracowac, bo nie mam nigdy problemow z oddaniem na czas, z przygotowaniem do spotkania. I znam roznych Niemcow- i tych niegrzecznych lub z glupim poczuciem humoru, i tych do rany przyloz. Jeden z nich bardzo mi pomogl podczas rozwodu. Wiec nie ma reguly. Dziwne dla nas zachowania spotkalam u Anglikow, ktorzy sa generalnie nieszczerzy i wprost nie powiedza, o co chodzi; dopiero obgadaja Cie za plecami. Ale przeciez nie wszyscy. Polacy maja z kolei opinie niegrzecznych, przerywamy rozmowe i czesto zauwazylam, ze my chcemy walczyc, zeby nasze bylo na wierzchu nawet ja nie musimy, nawet jak inni dyskutuja grzecznie podczas spotkania, to Polak musi podkreslic swoja wyzszosc, czesto robiac ironiczne i niegrzeczne uwagi, ale nie wszyscy z nas tacy sa przeciez. Ja tez nie jestem w stanie znalezc w tym czarno-bialych kolorow. A "zimno" Niemcow rozumiem doskonale. Ta mentalnosc jest po prostu inna i czasem w glowie mi sie nie miesci, ze w srodku nasze organy wygladaja tak samo smile

2,356

Odp: Kobiety na zakręcie
hm... napisał/a:

Mnie się podoba określenie jakie pada w jednym kabarecie, że...patafion. Ale to znów nic, nic nie dorówna suczy

Kiedyś temat seksu był tematem tabu... a dominowało memento mori i ludzie się na to przez całe życie przygotowywali.
Dziś seks nie jest tabu, za to śmierć - tak , ludzie nie myślą o niej uciekają, tak jaby chcieli powiedzieć mnie to nie dotyczy... może kiedyś tak, ale to zupełnie co innego.

patafion, ciekawe, ale delikatne, zbyt delikatne
mnie chodzi o coś takiego jak ścierwo = ale to akurat, zbyt mocno zalatuje trupem
....... ale sobie temat znalazłem.

2,357

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:
Dunkis napisał/a:

To nie jest inność, to brak serca sory.

nie wiem...
czy tak kategorycznie moglabym to stwierdzic.
Sa tacy i tacy. oczywiscie ludzie roznia sie miedzy soba, jak to ludzie wszedzie.
Ale , jak mowie, wyczuwa sie  taka jakas "zimnosc"  To trudno ujac w slowa...
Oni na mnie mowia slowianska dusza, rogata i idealistka :-))
bo sami tego nie rozumieja.

Wiesz, my np.mowimy, "o Niemcy tacy zawsze punktualni i skrupulatni ,do obrzydzenia..."
A oni mowia: " Niepunktualnosc to lekcewazenie drugiej osoby"

Tak, ze wszystko ma dwa konce...

Zgadzam sie z Toba, Pomaranczowa. Ja lubie z nimi pracowac, bo nie mam nigdy problemow z oddaniem na czas, z przygotowaniem do spotkania. I znam roznych Niemcow- i tych niegrzecznych lub z glupim poczuciem humoru, i tych do rany przyloz. Jeden z nich bardzo mi pomogl podczas rozwodu. Wiec nie ma reguly. Dziwne dla nas zachowania spotkalam u Anglikow, ktorzy sa generalnie nieszczerzy i wprost nie powiedza, o co chodzi; dopiero obgadaja Cie za plecami. Ale przeciez nie wszyscy. Polacy maja z kolei opinie niegrzecznych, przerywamy rozmowe i czesto zauwazylam, ze my chcemy walczyc, zeby nasze bylo na wierzchu nawet ja nie musimy, nawet jak inni dyskutuja grzecznie podczas spotkania, to Polak musi podkreslic swoja wyzszosc, czesto robiac ironiczne i niegrzeczne uwagi, ale nie kazdy Polak taki jest mam nadzieje:)  Ja tez nie jestem w stanie znalezc w tym czarno-bialych kolorow. A "zimno" Niemcow rozumiem doskonale. Ta mentalnosc jest po prostu inna i czasem w glowie mi sie nie miesci, ze w srodku nasze organy wygladaja tak samo smile

2,358

Odp: Kobiety na zakręcie

Szukamy dalej... bo to intrygujące.

2,359

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:
Dunkis napisał/a:

A gdyby spojrzeć na to z frugiej strony - płakać po nim - tak by wywalić swoje emocje, ale trzymać się swojego.
To nie jest chya nieluzkie, że gdy się kogoś traci, kto, dla nas kiedyś cos znaczył, choć zawiedliśmy się na nim, to mimow szystko dopuścić żal po nim do głosu. TO nie chodzi o to że on na to nie załugje, ale może my zasługujemy by móc to opłakać, jego, i to wszystko, na co się przy tym kimś liczyło?

podpisuje . wszystkimi rekami.

Moze zle sie wyrazilam.Plakac to Monia powinna tyle ile lez starczy.

Ale chodzilo mi o to, ze dochodze do wniosku, ze on to nic wartosciowego dla naszej Moni nie bylo.
Teraz pokazuje swoja twarz.Jak wiesz rozstania ucza.O danym czlowieku. Jakim byl. Jakim JEST.

Jest takie powiedzenie choć nie cytuję go dosłownie:

gdy się z kobietą zaczyna spotykać, wyobrażasz sobie jaka może być,
gdy z nią jesteś - poznajesz ją,
gdy sie z nią rozstajesz - dowiadujesz jaka jest.

Ale tak po prawdzie , uważam, że gdy ktoś sie z kimś rozstaje - to uwalniane są zachowania obronne, one choć bliskie kości (natury) wcale nie świadczą o tym jakim ktoś jest na codzień. Tylko - my - ta druga strona, która w zasadzie jest również osobą rozstającą się atakuje te zachowania - cała ironia polega na tym - że choć tego nie przyznamy - choćby monika, to taka nasza reakcja, na zachowanie tej drugiej strony, to też reakcja obronna.
Zobacz, gdyby oceniać koleżankę - jej zachowanie obronne - porozwalanie rzeczy majtek po posesji - komuś patrzącemu z zewnątrz powie - to niezrównoważona emocjonalnie kobieta - a przeciez to nie tak - to obrona, w dodatku w jej przekonaniu mówiąca - masz ze mną porozmawiać, a zatem? czasem warto poatrzeć na siebie , zanim oceni się człowieka po tym jak odchodzi, i wszystko czym był do tej pory. Może się mylę, ale tak uważam.

nie. Nie mylisz sie. Tak jest. W momencie rozstania dochodzi do glosu wiele rzeczy, zal, zlosc, poczucie straty i skrzywdzenia, to wszystko przeinacza na pewno nas samych , obraz danego czlowieka, ale jedno jest pewne: nawet w tej ekstremalnej sytuacji :kazda wypowiedz czlowieka COS o nim mowi.
A w takiej ekstremalnej jeszcze bardziej. Ja mowie " rozzlosc kogos , a nie utrzyma maski "...

2,360

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:
Dunkis napisał/a:

To nie jest inność, to brak serca sory.

nie wiem...
czy tak kategorycznie moglabym to stwierdzic.
Sa tacy i tacy. oczywiscie ludzie roznia sie miedzy soba, jak to ludzie wszedzie.
Ale , jak mowie, wyczuwa sie  taka jakas "zimnosc"  To trudno ujac w slowa...
Oni na mnie mowia slowianska dusza, rogata i idealistka :-))
bo sami tego nie rozumieja.

Wiesz, my np.mowimy, "o Niemcy tacy zawsze punktualni i skrupulatni ,do obrzydzenia..."
A oni mowia: " Niepunktualnosc to lekcewazenie drugiej osoby"

Tak, ze wszystko ma dwa konce...

Zgadzam sie z Toba, Pomaranczowa. Ja lubie z nimi pracowac, bo nie mam nigdy problemow z oddaniem na czas, z przygotowaniem do spotkania. I znam roznych Niemcow- i tych niegrzecznych lub z glupim poczuciem humoru, i tych do rany przyloz. Jeden z nich bardzo mi pomogl podczas rozwodu. Wiec nie ma reguly. Dziwne dla nas zachowania spotkalam u Anglikow, ktorzy sa generalnie nieszczerzy i wprost nie powiedza, o co chodzi; dopiero obgadaja Cie za plecami. Ale przeciez nie wszyscy. Polacy maja z kolei opinie niegrzecznych, przerywamy rozmowe i czesto zauwazylam, ze my chcemy walczyc, zeby nasze bylo na wierzchu nawet ja nie musimy, nawet jak inni dyskutuja grzecznie podczas spotkania, to Polak musi podkreslic swoja wyzszosc, czesto robiac ironiczne i niegrzeczne uwagi, ale nie wszyscy z nas tacy sa przeciez. Ja tez nie jestem w stanie znalezc w tym czarno-bialych kolorow. A "zimno" Niemcow rozumiem doskonale. Ta mentalnosc jest po prostu inna i czasem w glowie mi sie nie miesci, ze w srodku nasze organy wygladaja tak samo smile

Co do naszych ziomków, to masz racje - dawno były pisane kawały - o polakach ------ co ja nie potrafię, ja?
Ale to zapewne się bierze że wśród europejskich narodów, historia pokazuje, że zawsze trzeba było coś walczyć, wbudowane w nas poczucie martyrologii i użalania się nad nami - nasze święta narodowe ciągle przypominają, że mamy poczucie iz jeżeli nie tupniemy nogą, to nas nie zauważą, co w praktyce dzieje się do dzisiaj.

2,361

Odp: Kobiety na zakręcie
hm... napisał/a:

Mnie się podoba określenie jakie pada w jednym kabarecie, że...patafion. Ale to znów nic, nic nie dorówna suczy

Jest jeszcze poteflon smile Z tego słynnego kawału nieźle oddającego zakłócenia w małżeńskiej komunikacji tongue

2,362

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:
Dunkis napisał/a:

To nie jest inność, to brak serca sory.

nie wiem...
czy tak kategorycznie moglabym to stwierdzic.
Sa tacy i tacy. oczywiscie ludzie roznia sie miedzy soba, jak to ludzie wszedzie.
Ale , jak mowie, wyczuwa sie  taka jakas "zimnosc"  To trudno ujac w slowa...
Oni na mnie mowia slowianska dusza, rogata i idealistka :-))
bo sami tego nie rozumieja.

Wiesz, my np.mowimy, "o Niemcy tacy zawsze punktualni i skrupulatni ,do obrzydzenia..."
A oni mowia: " Niepunktualnosc to lekcewazenie drugiej osoby"

Tak, ze wszystko ma dwa konce...

Zgadzam sie z Toba, Pomaranczowa. Ja lubie z nimi pracowac, bo nie mam nigdy problemow z oddaniem na czas, z przygotowaniem do spotkania. I znam roznych Niemcow- i tych niegrzecznych lub z glupim poczuciem humoru, i tych do rany przyloz. Jeden z nich bardzo mi pomogl podczas rozwodu. Wiec nie ma reguly. Dziwne dla nas zachowania spotkalam u Anglikow, ktorzy sa generalnie nieszczerzy i wprost nie powiedza, o co chodzi; dopiero obgadaja Cie za plecami. Ale przeciez nie wszyscy. Polacy maja z kolei opinie niegrzecznych, przerywamy rozmowe i czesto zauwazylam, ze my chcemy walczyc, zeby nasze bylo na wierzchu nawet ja nie musimy, nawet jak inni dyskutuja grzecznie podczas spotkania, to Polak musi podkreslic swoja wyzszosc, czesto robiac ironiczne i niegrzeczne uwagi, ale nie wszyscy z nas tacy sa przeciez. Ja tez nie jestem w stanie znalezc w tym czarno-bialych kolorow. A "zimno" Niemcow rozumiem doskonale. Ta mentalnosc jest po prostu inna i czasem w glowie mi sie nie miesci, ze w srodku nasze organy wygladaja tak samo smile

to z tymi organami Kawencja,to odczucie juz tez mialam , na samym poczatku

;-))buzka dla Ciebie

2,363

Odp: Kobiety na zakręcie

A wiesz od kogo jest ten kawał Kjersti? smile

2,364

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:

TO ma być obrażliwe, ale mnie się wydaje zbyt wulgare.
Sucz jest obraźliwa, poniżająca, pełna emocji, wręcz jadu i właśnie ... nie wymaga cenzury.

Witajcie!

No to może kaczy ogier (cytując Kawencję)

2,365

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:

TO ma być obrażliwe, ale mnie się wydaje zbyt wulgare.
Sucz jest obraźliwa, poniżająca, pełna emocji, wręcz jadu i właśnie ... nie wymaga cenzury.

Witajcie!

No to może kaczy ogier (cytując Kawencję)

Hmm... mysle, ze to slowo powinnno miec wydzwiek pejoratywny, natomiast kaczy ogier jest za smieszne.... No wez spojrz na jurnego kaczora w parku....:))))

2,366

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:
Dunkis napisał/a:

A gdyby spojrzeć na to z frugiej strony - płakać po nim - tak by wywalić swoje emocje, ale trzymać się swojego.
To nie jest chya nieluzkie, że gdy się kogoś traci, kto, dla nas kiedyś cos znaczył, choć zawiedliśmy się na nim, to mimow szystko dopuścić żal po nim do głosu. TO nie chodzi o to że on na to nie załugje, ale może my zasługujemy by móc to opłakać, jego, i to wszystko, na co się przy tym kimś liczyło?

podpisuje . wszystkimi rekami.

Moze zle sie wyrazilam.Plakac to Monia powinna tyle ile lez starczy.

Ale chodzilo mi o to, ze dochodze do wniosku, ze on to nic wartosciowego dla naszej Moni nie bylo.
Teraz pokazuje swoja twarz.Jak wiesz rozstania ucza.O danym czlowieku. Jakim byl. Jakim JEST.

Jest takie powiedzenie choć nie cytuję go dosłownie:

gdy się z kobietą zaczyna spotykać, wyobrażasz sobie jaka może być,
gdy z nią jesteś - poznajesz ją,
gdy sie z nią rozstajesz - dowiadujesz jaka jest.

Ale tak po prawdzie , uważam, że gdy ktoś sie z kimś rozstaje - to uwalniane są zachowania obronne, one choć bliskie kości (natury) wcale nie świadczą o tym jakim ktoś jest na codzień. Tylko - my - ta druga strona, która w zasadzie jest również osobą rozstającą się atakuje te zachowania - cała ironia polega na tym - że choć tego nie przyznamy - choćby monika, to taka nasza reakcja, na zachowanie tej drugiej strony, to też reakcja obronna.
Zobacz, gdyby oceniać koleżankę - jej zachowanie obronne - porozwalanie rzeczy majtek po posesji - komuś patrzącemu z zewnątrz powie - to niezrównoważona emocjonalnie kobieta - a przeciez to nie tak - to obrona, w dodatku w jej przekonaniu mówiąca - masz ze mną porozmawiać, a zatem? czasem warto poatrzeć na siebie , zanim oceni się człowieka po tym jak odchodzi, i wszystko czym był do tej pory. Może się mylę, ale tak uważam.

Czego mam nie przyznać?

Że w wyniku wściekłości, poczucia krzywdy, zranienia potwornego i straty osoby, której sie ufało, wierzyło uwalniają się instynkty o których byśmy nawet nie pomyśleli, nie podejrzewali?
A to może po prostu forma wyładowania, upustu złości?

Bo co to znaczy, żeby rozstać się z godnością?

Tak na zimno? Żeby brewka nie drgnęła?

2,367

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:

TO ma być obrażliwe, ale mnie się wydaje zbyt wulgare.
Sucz jest obraźliwa, poniżająca, pełna emocji, wręcz jadu i właśnie ... nie wymaga cenzury.

Witajcie!

No to może kaczy ogier (cytując Kawencję)

Hmm... mysle, ze to slowo powinnno miec wydzwiek pejoratywny, natomiast kaczy ogier jest za smieszne.... No wez spojrz na jurnego kaczora w parku....:))))

Dobrze że kombinujecie, ale wyobraźcie sobie taką sytuacje:
facet który chce powiedzieć, o innym gościu, na którego jest wkurzony, czuje się przez niego równeiż zraniony, traci bliską mu kobietę - bo tamten się pojawił ... i ten facet który ją posuwa, ma być nazwany per ....- ogier !!! czy tylko ja czuję w tym podtekst związany z zyciem intymnym - to tak jakby przyznał że ona go wali w rogi bo on jest .... ogier, to że kaczy ... no cóż. Nawt nie powiem wam z jakim niesmakiem przeczytałem to.

Nie wiem, to jakby o kochanec męża powiecdzieć, no nie wiem ... (ponieważ faceci mają odchył na temat łóżka,a kobiety hmm urody ) to .. np: ta baba co mi odbiła męża to : jadowita łania
Czujecie?

2,368

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:

... a ostanio - ta moda że gdy zmarłego się odprowadz, to jedynie do kościoła,
a potem bliscy przestają się interesować co się stanie z trumną, ciałem... pogrzeb kończy się na wyjściu z kościoła -- jak to nazwać?

Wiesz!
Dwa miesiące temu pochowałam mojego tatę.
Powiem Ci, że w kościele na mszy byli tylko najbliżsi. Na cmentarzu były tłumy. Połowy tych ludzi nie znałam!
Znajomi, sąsiedzi, koledzy z lat szkolnych, nawet mistrz, który go uczył zawodu, staruszek prawie 90 letni....

2,369

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Witajcie!

No to może kaczy ogier (cytując Kawencję)

Hmm... mysle, ze to slowo powinnno miec wydzwiek pejoratywny, natomiast kaczy ogier jest za smieszne.... No wez spojrz na jurnego kaczora w parku....:))))

Dobrze że kombinujecie, ale wyobraźcie sobie taką sytuacje:
facet który chce powiedzieć, o innym gościu, na którego jest wkurzony, czuje się przez niego równeiż zraniony, traci bliską mu kobietę - bo tamten się pojawił ... i ten facet który ją posuwa, ma być nazwany per ....- ogier !!! czy tylko ja czuję w tym podtekst związany z zyciem intymnym - to tak jakby przyznał że ona go wali w rogi bo on jest .... ogier, to że kaczy ... no cóż. Nawt nie powiem wam z jakim niesmakiem przeczytałem to.

Nie wiem, to jakby o kochanec męża powiecdzieć, no nie wiem ... (ponieważ faceci mają odchył na temat łóżka,a kobiety hmm urody ) to .. np: ta baba co mi odbiła męża to : jadowita łania
Czujecie?

Czujemy!
Bo to sucz nie łania!!!!

2,370

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Witajcie!

No to może kaczy ogier (cytując Kawencję)

Hmm... mysle, ze to slowo powinnno miec wydzwiek pejoratywny, natomiast kaczy ogier jest za smieszne.... No wez spojrz na jurnego kaczora w parku....:))))

Dobrze że kombinujecie, ale wyobraźcie sobie taką sytuacje:
facet który chce powiedzieć, o innym gościu, na którego jest wkurzony, czuje się przez niego równeiż zraniony, traci bliską mu kobietę - bo tamten się pojawił ... i ten facet który ją posuwa, ma być nazwany per ....- ogier !!! czy tylko ja czuję w tym podtekst związany z zyciem intymnym - to tak jakby przyznał że ona go wali w rogi bo on jest .... ogier, to że kaczy ... no cóż. Nawt nie powiem wam z jakim niesmakiem przeczytałem to.

Nie wiem, to jakby o kochanec męża powiecdzieć, no nie wiem ... (ponieważ faceci mają odchył na temat łóżka,a kobiety hmm urody ) to .. np: ta baba co mi odbiła męża to : jadowita łania
Czujecie?

No chyba wiem o co chodzi, na neutralnym gruncie bez podtekstów to jakby powiedzieć, że coś jest strasznie ładnie. Dwa słowa o przeciwnych cechach niejako.

2,371

Odp: Kobiety na zakręcie
hm... napisał/a:
Dunkis napisał/a:
Kawencja napisał/a:

Hmm... mysle, ze to slowo powinnno miec wydzwiek pejoratywny, natomiast kaczy ogier jest za smieszne.... No wez spojrz na jurnego kaczora w parku....:))))

Dobrze że kombinujecie, ale wyobraźcie sobie taką sytuacje:
facet który chce powiedzieć, o innym gościu, na którego jest wkurzony, czuje się przez niego równeiż zraniony, traci bliską mu kobietę - bo tamten się pojawił ... i ten facet który ją posuwa, ma być nazwany per ....- ogier !!! czy tylko ja czuję w tym podtekst związany z zyciem intymnym - to tak jakby przyznał że ona go wali w rogi bo on jest .... ogier, to że kaczy ... no cóż. Nawt nie powiem wam z jakim niesmakiem przeczytałem to.

Nie wiem, to jakby o kochanec męża powiecdzieć, no nie wiem ... (ponieważ faceci mają odchył na temat łóżka,a kobiety hmm urody ) to .. np: ta baba co mi odbiła męża to : jadowita łania
Czujecie?

No chyba wiem o co chodzi, na neutralnym gruncie bez podtekstów to jakby powiedzieć, że coś jest strasznie ładnie. Dwa słowa o przeciwnych cechach niejako.

A jako, ze ja tez jestem po polibudzie, dla mnie nie brzmi smile))))))))
Punkt dla Hm smile

2,372

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Witajcie!

No to może kaczy ogier (cytując Kawencję)

Hmm... mysle, ze to slowo powinnno miec wydzwiek pejoratywny, natomiast kaczy ogier jest za smieszne.... No wez spojrz na jurnego kaczora w parku....:))))

Dobrze że kombinujecie, ale wyobraźcie sobie taką sytuacje:
facet który chce powiedzieć, o innym gościu, na którego jest wkurzony, czuje się przez niego równeiż zraniony, traci bliską mu kobietę - bo tamten się pojawił ... i ten facet który ją posuwa, ma być nazwany per ....- ogier !!! czy tylko ja czuję w tym podtekst związany z zyciem intymnym - to tak jakby przyznał że ona go wali w rogi bo on jest .... ogier, to że kaczy ... no cóż. Nawt nie powiem wam z jakim niesmakiem przeczytałem to.

Nie wiem, to jakby o kochanec męża powiecdzieć, no nie wiem ... (ponieważ faceci mają odchył na temat łóżka,a kobiety hmm urody ) to .. np: ta baba co mi odbiła męża to : jadowita łania
Czujecie?

tez sie zgadzam, ze "OGIER" odpada w przedbiegach!
;-)

2,373

Odp: Kobiety na zakręcie

Powinien być nędzny wałach i jadowita żmija.

2,374

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

podpisuje . wszystkimi rekami.

Moze zle sie wyrazilam.Plakac to Monia powinna tyle ile lez starczy.

Ale chodzilo mi o to, ze dochodze do wniosku, ze on to nic wartosciowego dla naszej Moni nie bylo.
Teraz pokazuje swoja twarz.Jak wiesz rozstania ucza.O danym czlowieku. Jakim byl. Jakim JEST.

Jest takie powiedzenie choć nie cytuję go dosłownie:

gdy się z kobietą zaczyna spotykać, wyobrażasz sobie jaka może być,
gdy z nią jesteś - poznajesz ją,
gdy sie z nią rozstajesz - dowiadujesz jaka jest.

Ale tak po prawdzie , uważam, że gdy ktoś sie z kimś rozstaje - to uwalniane są zachowania obronne, one choć bliskie kości (natury) wcale nie świadczą o tym jakim ktoś jest na codzień. Tylko - my - ta druga strona, która w zasadzie jest również osobą rozstającą się atakuje te zachowania - cała ironia polega na tym - że choć tego nie przyznamy - choćby monika, to taka nasza reakcja, na zachowanie tej drugiej strony, to też reakcja obronna.
Zobacz, gdyby oceniać koleżankę - jej zachowanie obronne - porozwalanie rzeczy majtek po posesji - komuś patrzącemu z zewnątrz powie - to niezrównoważona emocjonalnie kobieta - a przeciez to nie tak - to obrona, w dodatku w jej przekonaniu mówiąca - masz ze mną porozmawiać, a zatem? czasem warto poatrzeć na siebie , zanim oceni się człowieka po tym jak odchodzi, i wszystko czym był do tej pory. Może się mylę, ale tak uważam.

Czego mam nie przyznać?

Że w wyniku wściekłości, poczucia krzywdy, zranienia potwornego i straty osoby, której sie ufało, wierzyło uwalniają się instynkty o których byśmy nawet nie pomyśleli, nie podejrzewali?
A to może po prostu forma wyładowania, upustu złości?

Bo co to znaczy, żeby rozstać się z godnością?

Tak na zimno? Żeby brewka nie drgnęła?

Może kiedyś, gdy nerw Cię opuści, zrozumiesz co miałem na myśli. Bo nikogo nie oskarżam, o to że przekracza granice, a jedynie starm się zroumieć, mechanizm powodujący zachowanie ludzi w takiej sytuacji. Upust złości - choć lepiej - emocji, ma prawo pojawić się z dwóch stron. Uwirz mi, w mojej wypowiedzi wiał chłód, ocnea rodzaju zachowań w ujęciu wysoce ogólnym, zauwazyłaś, że posłużyłem się przykładem Malwiny - bo w obecnej chwili wydwawł mi sie neutralny, a nie Twoich tobołków?

2,375

Odp: Kobiety na zakręcie

patafian - u nas rozpowszechnione w kabaretach momnthy pytona;) oznacza raczej głupka - mioejscowy glupek, patafian, sierota, ... głupolek taki...
sucz jest o tyle dobra, że w zasadzie każdemu się skojarzy - a to sucz...... zresztą ja to okreslenie słyszałam.. miałam koleżankę, o której koledzy mówili - to taka sucz.. wiecie dlaczego?/
słuchajcie kobieta miała w sobie coś takiego... że każdy facet - każdy, mądry głupi, wysoki niski, przystojny, brzydal, w związku bez związku - jak ona tylko rzuciła oczętami - leciał jak w dym.. NAPRAWDĘ... od razu

a ona miała w sobie taką bezradnośc jakąś, że faceci zawiązywali jej buty.. dosłownie

a przy tym wcale nie wierciła dupką, nie strzelałą oczami.. w zasadzie- naprawdę - nic jej zarzucić nie mozna było.. my kobiety nie mogłyśmy mieć o to pretencji bo to było jak ...urok..
ona naprawdę omijała szerokim łukiem facetów, którzy byli nam bliscy, ktrzórzy nam się podpobali (wiecie,, dziewczyny roizmawiają o tym) ale to nie miało znaczenia.. wystarczyło, że się pojawiła w pobliżu...

a ona - przyjmowała te wszystkie hołdy, wyrazy uwielbienia, opiekuńczość, pasje, namiętności -bo się zdarzały.. leciałą jak cma.. był jeden, pojawił sie kolejny.. jak ktos wyciągnął rekę to ona nie mówiła nie....

więc często tych facetów zmieniała.. i niby w tym bylo tyle emocji, namiętności, relacji... a ona przechodziła nad tym obojętnie

stąd sucz - że zimna, wyrachowana, nastawiona na branie....

ale my mówimy o SUCZACH ŚWIADOMYCH;) świadome sucze, to takie pajęczarki, co zaciągają sieć i konsekwentnie zaciskają....

a teraz jak nazwać takiego faceta??
charakterystyka
karmi ego
zaspokaja swoje potrzeby nie licząc się z uczuciami innych
wybiera kobiety w potrzebach - jak manipulant potrafi wyniuchać takie braki i wleźc z butami
gada, co kto chce usłyszeć
oszukuje
manipuluje
mysli ... a nie mózgiem...
nie liczy się z nikim i z niczym...



patrzecie, nie jest łatwo.. mamy niezły katalog nazw dla kobiety, która odbija faceta

a co z facetem który odbija kobietę??

.

2,376

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Jest takie powiedzenie choć nie cytuję go dosłownie:

gdy się z kobietą zaczyna spotykać, wyobrażasz sobie jaka może być,
gdy z nią jesteś - poznajesz ją,
gdy sie z nią rozstajesz - dowiadujesz jaka jest.

Ale tak po prawdzie , uważam, że gdy ktoś sie z kimś rozstaje - to uwalniane są zachowania obronne, one choć bliskie kości (natury) wcale nie świadczą o tym jakim ktoś jest na codzień. Tylko - my - ta druga strona, która w zasadzie jest również osobą rozstającą się atakuje te zachowania - cała ironia polega na tym - że choć tego nie przyznamy - choćby monika, to taka nasza reakcja, na zachowanie tej drugiej strony, to też reakcja obronna.
Zobacz, gdyby oceniać koleżankę - jej zachowanie obronne - porozwalanie rzeczy majtek po posesji - komuś patrzącemu z zewnątrz powie - to niezrównoważona emocjonalnie kobieta - a przeciez to nie tak - to obrona, w dodatku w jej przekonaniu mówiąca - masz ze mną porozmawiać, a zatem? czasem warto poatrzeć na siebie , zanim oceni się człowieka po tym jak odchodzi, i wszystko czym był do tej pory. Może się mylę, ale tak uważam.

Czego mam nie przyznać?

Że w wyniku wściekłości, poczucia krzywdy, zranienia potwornego i straty osoby, której sie ufało, wierzyło uwalniają się instynkty o których byśmy nawet nie pomyśleli, nie podejrzewali?
A to może po prostu forma wyładowania, upustu złości?

Bo co to znaczy, żeby rozstać się z godnością?

Tak na zimno? Żeby brewka nie drgnęła?

Może kiedyś, gdy nerw Cię opuści, zrozumiesz co miałem na myśli. Bo nikogo nie oskarżam, o to że przekracza granice, a jedynie starm się zroumieć, mechanizm powodujący zachowanie ludzi w takiej sytuacji. Upust złości - choć lepiej - emocji, ma prawo pojawić się z dwóch stron. Uwirz mi, w mojej wypowiedzi wiał chłód, ocnea rodzaju zachowań w ujęciu wysoce ogólnym, zauwazyłaś, że posłużyłem się przykładem Malwiny - bo w obecnej chwili wydwawł mi sie neutralny, a nie Twoich tobołków?

A wiesz, że maiłam ochotę to wsystko przez okno wyrzucić na deszcz?
Ale jednak klasę miałam....

2,377

Odp: Kobiety na zakręcie
End_aluzja napisał/a:

patafian - u nas rozpowszechnione w kabaretach momnthy pytona;) oznacza raczej głupka - mioejscowy glupek, patafian, sierota, ... głupolek taki...
sucz jest o tyle dobra, że w zasadzie każdemu się skojarzy - a to sucz...... zresztą ja to okreslenie słyszałam.. miałam koleżankę, o której koledzy mówili - to taka sucz.. wiecie dlaczego?/
słuchajcie kobieta miała w sobie coś takiego... że każdy facet - każdy, mądry głupi, wysoki niski, przystojny, brzydal, w związku bez związku - jak ona tylko rzuciła oczętami - leciał jak w dym.. NAPRAWDĘ... od razu

a ona miała w sobie taką bezradnośc jakąś, że faceci zawiązywali jej buty.. dosłownie

a przy tym wcale nie wierciła dupką, nie strzelałą oczami.. w zasadzie- naprawdę - nic jej zarzucić nie mozna było.. my kobiety nie mogłyśmy mieć o to pretencji bo to było jak ...urok..
ona naprawdę omijała szerokim łukiem facetów, którzy byli nam bliscy, ktrzórzy nam się podpobali (wiecie,, dziewczyny roizmawiają o tym) ale to nie miało znaczenia.. wystarczyło, że się pojawiła w pobliżu...

a ona - przyjmowała te wszystkie hołdy, wyrazy uwielbienia, opiekuńczość, pasje, namiętności -bo się zdarzały.. leciałą jak cma.. był jeden, pojawił sie kolejny.. jak ktos wyciągnął rekę to ona nie mówiła nie....

więc często tych facetów zmieniała.. i niby w tym bylo tyle emocji, namiętności, relacji... a ona przechodziła nad tym obojętnie

stąd sucz - że zimna, wyrachowana, nastawiona na branie....

ale my mówimy o SUCZACH ŚWIADOMYCH;) świadome sucze, to takie pajęczarki, co zaciągają sieć i konsekwentnie zaciskają....

a teraz jak nazwać takiego faceta??
charakterystyka
karmi ego
zaspokaja swoje potrzeby nie licząc się z uczuciami innych
wybiera kobiety w potrzebach - jak manipulant potrafi wyniuchać takie braki i wleźc z butami
gada, co kto chce usłyszeć
oszukuje
manipuluje
mysli ... a nie mózgiem...
nie liczy się z nikim i z niczym...



patrzecie, nie jest łatwo.. mamy niezły katalog nazw dla kobiety, która odbija faceta

a co z facetem który odbija kobietę??

.

Nie wiem czemu pomyslalam o Johnym Bravo....:)

2,378

Odp: Kobiety na zakręcie

kutafon

chujus (uuuuppppsss))))

gnoidło

padalec

a padalec i sucz?

hiena...

2,379

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Czego mam nie przyznać?

Że w wyniku wściekłości, poczucia krzywdy, zranienia potwornego i straty osoby, której sie ufało, wierzyło uwalniają się instynkty o których byśmy nawet nie pomyśleli, nie podejrzewali?
A to może po prostu forma wyładowania, upustu złości?

Bo co to znaczy, żeby rozstać się z godnością?

Tak na zimno? Żeby brewka nie drgnęła?

Może kiedyś, gdy nerw Cię opuści, zrozumiesz co miałem na myśli. Bo nikogo nie oskarżam, o to że przekracza granice, a jedynie starm się zroumieć, mechanizm powodujący zachowanie ludzi w takiej sytuacji. Upust złości - choć lepiej - emocji, ma prawo pojawić się z dwóch stron. Uwirz mi, w mojej wypowiedzi wiał chłód, ocnea rodzaju zachowań w ujęciu wysoce ogólnym, zauwazyłaś, że posłużyłem się przykładem Malwiny - bo w obecnej chwili wydwawł mi sie neutralny, a nie Twoich tobołków?

A wiesz, że maiłam ochotę to wsystko przez okno wyrzucić na deszcz?
Ale jednak klasę miałam....

Klasa - tak to jest klasa. Takie rzczy się docenie, choć nie od razu. W zeszłym roku widziałem taką scenę, jak z blloku leciały rzeczy - zdjęcia, ubrania, buty, ksiązki ... damskie.

2,380

Odp: Kobiety na zakręcie
End_aluzja napisał/a:

kutafon

chujus (uuuuppppsss))))

gnoidło

padalec

a padalec i sucz?

hiena...

Drogie moderatorki - to nie jest nic osobistego, nie wyrzucajcie tego posta !

pierwsze dobre, ale jak na forum zbyt ostre padalec (ciut za delikatne nie uważasz)  i hiena -- brzmi dobrze smile

2,381

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Może kiedyś, gdy nerw Cię opuści, zrozumiesz co miałem na myśli. Bo nikogo nie oskarżam, o to że przekracza granice, a jedynie starm się zroumieć, mechanizm powodujący zachowanie ludzi w takiej sytuacji. Upust złości - choć lepiej - emocji, ma prawo pojawić się z dwóch stron. Uwirz mi, w mojej wypowiedzi wiał chłód, ocnea rodzaju zachowań w ujęciu wysoce ogólnym, zauwazyłaś, że posłużyłem się przykładem Malwiny - bo w obecnej chwili wydwawł mi sie neutralny, a nie Twoich tobołków?

A wiesz, że maiłam ochotę to wsystko przez okno wyrzucić na deszcz?
Ale jednak klasę miałam....

Klasa - tak to jest klasa. Takie rzczy się docenie, choć nie od razu. W zeszłym roku widziałem taką scenę, jak z blloku leciały rzeczy - zdjęcia, ubrania, buty, ksiązki ... damskie.

Tak, docenia sie, moj eks moje rzeczy spalil sobie w ogrodku. To co zrobila Monia to naprawde klasa. Ja bym po prostu wyrzucila za drzwi. I nie z zemsty. Czasu by mi bylo szkoda, zeby to pakowac. I energii.

2,382

Odp: Kobiety na zakręcie
End_aluzja napisał/a:

kutafon

chujus (uuuuppppsss))))

gnoidło

padalec

a padalec i sucz?

hiena...

Chyba Ci dziśiaj miłość wyznam!!!

2,383

Odp: Kobiety na zakręcie
End_aluzja napisał/a:

kutafon

chujus (uuuuppppsss))))

gnoidło

padalec

a padalec i sucz?

hiena...

flamon

jaszczur

wywłok, wywłocz

manifiuton (od manipulacji i skoków w bok)

2,384

Odp: Kobiety na zakręcie
End_aluzja napisał/a:

a teraz jak nazwać takiego faceta??
charakterystyka
karmi ego
zaspokaja swoje potrzeby nie licząc się z uczuciami innych
wybiera kobiety w potrzebach - jak manipulant potrafi wyniuchać takie braki i wleźc z butami
gada, co kto chce usłyszeć
oszukuje
manipuluje
mysli ... a nie mózgiem...
nie liczy się z nikim i z niczym...



patrzecie, nie jest łatwo.. mamy niezły katalog nazw dla kobiety, która odbija faceta

a co z facetem który odbija kobietę??

.

ta charakterystyka jest świetna - gdyby to wszystko udało się ująć w jedno słowo , bo wymieniać całą tą litanie, byłoby ciut za długo.
ciekawe, że mężczyźni mają strasznego nosa do takich kobiet, a do rozwódek i wdów leca, jak pszczoły do miodu

2,385

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:

A wiesz, że maiłam ochotę to wsystko przez okno wyrzucić na deszcz?
Ale jednak klasę miałam....

Klasa - tak to jest klasa. Takie rzczy się docenie, choć nie od razu. W zeszłym roku widziałem taką scenę, jak z blloku leciały rzeczy - zdjęcia, ubrania, buty, ksiązki ... damskie.

Tak, docenia sie, moj eks moje rzeczy spalil sobie w ogrodku. To co zrobila Monia to naprawde klasa. Ja bym po prostu wyrzucila za drzwi. I nie z zemsty. Czasu by mi bylo szkoda, zeby to pakowac. I energii.

Ja swoje rzeczy znalazłam na śmietniku, "zezłościł" się.

2,386

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
End_aluzja napisał/a:

kutafon

chujus (uuuuppppsss))))

gnoidło

padalec

a padalec i sucz?

hiena...

Chyba Ci dziśiaj miłość wyznam!!!

po takich słowach, zdziwilbym się gdybyś zareagowała inaczej smile

DO MODERATOREK:
a może by tak zrezygnować na tym forum z cenzury, no same zobaczcie co się dzieje !

2,387

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:

A wiesz, że maiłam ochotę to wsystko przez okno wyrzucić na deszcz?
Ale jednak klasę miałam....

Klasa - tak to jest klasa. Takie rzczy się docenie, choć nie od razu. W zeszłym roku widziałem taką scenę, jak z blloku leciały rzeczy - zdjęcia, ubrania, buty, ksiązki ... damskie.

Tak, docenia sie, moj eks moje rzeczy spalil sobie w ogrodku. To co zrobila Monia to naprawde klasa. Ja bym po prostu wyrzucila za drzwi. I nie z zemsty. Czasu by mi bylo szkoda, zeby to pakowac. I energii.

A to poteflon jeden.....
A fajnie się zmęczyłam przy tym pakowaniu...spoko....
A  potem i tak się poryczałam....

2,388

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
End_aluzja napisał/a:

a teraz jak nazwać takiego faceta??
charakterystyka
karmi ego
zaspokaja swoje potrzeby nie licząc się z uczuciami innych
wybiera kobiety w potrzebach - jak manipulant potrafi wyniuchać takie braki i wleźc z butami
gada, co kto chce usłyszeć
oszukuje
manipuluje
mysli ... a nie mózgiem...
nie liczy się z nikim i z niczym...



patrzecie, nie jest łatwo.. mamy niezły katalog nazw dla kobiety, która odbija faceta

a co z facetem który odbija kobietę??

.

ta charakterystyka jest świetna - gdyby to wszystko udało się ująć w jedno słowo , bo wymieniać całą tą litanie, byłoby ciut za długo.
ciekawe, że mężczyźni mają strasznego nosa do takich kobiet, a do rozwódek i wdów leca, jak pszczoły do miodu

Truteń po prostu.

2,389

Odp: Kobiety na zakręcie

a "ruchacz pospolity"???

ale to troche wulgarne jest...przyznam

2,390

Odp: Kobiety na zakręcie
hm... napisał/a:
End_aluzja napisał/a:

kutafon

chujus (uuuuppppsss))))

gnoidło

padalec

a padalec i sucz?

hiena...

flamon

jaszczur

wywłok, wywłocz

manifiuton (od manipulacji i skoków w bok)

Genialne!

Manifiuton!!!

2,391

Odp: Kobiety na zakręcie

ale z drugiej strony ZA lagodne nie moze byc , bo traci na mocy!

;-))))))))))))

2,392

Odp: Kobiety na zakręcie

Chcialam zaglosowac na manifiutona smile)))))))

2,393

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:

a "ruchacz pospolity"???

ale to troche wulgarne jest...przyznam

My mowilismy "r....acz osiedlowy" - ten sam typ, ale pospolity brzmi lepiej, mniej dumnie. Osiedlowy ma mniejszy zasieg....

2,394

Odp: Kobiety na zakręcie

Jebaka?

2,395

Odp: Kobiety na zakręcie

Męska kloaka smile

2,396

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

Chcialam zaglosowac na manifiutona smile)))))))

Ja też!

2,397

Odp: Kobiety na zakręcie

zaprzaniec
absztyfikant
lowelas
fagas
gach
cmokier

2,398

Odp: Kobiety na zakręcie

nie wiem co Dunkisa zadowoli ,(bo on wybredny jest:-))
ale to musi miec LADUNEK!

2,399

Odp: Kobiety na zakręcie

Złamas kutany

2,400

Odp: Kobiety na zakręcie
End_aluzja napisał/a:

zaprzaniec
absztyfikant
lowelas
fagas
gach
cmokier

Cmokier i calusnik o wielkim sercu. Z pracy wylece, jak sie bede tak glosno smiala.

2,401

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:

Jebaka?

monia się rozkręca.

a gdyby z manifiutona zrobić fiutona ? - to brzmi trochę śmiesznia, ale zdrugiej strony ten aspekt ośmieszania i poniżania, jest dodatkowo gryzący smile
choć i tak to wyczuwalnie za delikatnie.... dobre jesteście.

2,402

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

a "ruchacz pospolity"???

ale to troche wulgarne jest...przyznam

My mowilismy "r....acz osiedlowy" - ten sam typ, ale pospolity brzmi lepiej, mniej dumnie. Osiedlowy ma mniejszy zasieg....

w ruchaczu, za duzo seksu smile ale pospolity - to rzeczywsite upodlenie

2,403

Odp: Kobiety na zakręcie

sucz i wywłocz

to pasuje do siebie;)

2,404

Odp: Kobiety na zakręcie

W sumie ważne też żeby krótkie było i chwytliwe.

2,405 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-07-20 10:11:27)

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Jebaka?

monia się rozkręca.

a gdyby z manifiutona zrobić fiutona ? - to brzmi trochę śmiesznia, ale zdrugiej strony ten aspekt ośmieszania i poniżania, jest dodatkowo gryzący smile
choć i tak to wyczuwalnie za delikatnie.... dobre jesteście.

jezeli sobie wyobraze, ze bylabym mezczyzna...hmmm i mialabym tak innego nazwac...fiuton...fiuton...

zdecydoweanie zbyt lagodnie i pieszczaco....
:-))

Posty [ 2,341 do 2,405 z 29,007 ]

Strony Poprzednia 1 … 35 36 37 38 39 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024