ewka123 napisał/a:End_aluzja napisał/a:bo tutaj nie chodzi o dociekanie, co zrobił misiek, czego nie zrobił
problem malwiny polega na tym, że misiek nie przyjmuje do wiadomości punktu widzenia malwiny i misiek uważa, że malwina zrobiła z igły widłyproblem polega na tym, że misiek mówi swoje i malwina mówi swoje
i jesli nawet misiek zadeklarował, że będzie teraz grzeczny i cacy - to nie dlatego, że UWAŻA, że tak należy - ale dlatego, aby mieć święty spokój z malwiną...Tylko jak długo bedzie grzeczny i cacy? bo jesli Malwina to na nim niejako wymusiła, jesli to nie była jego swiadoma decyzja to nic z tego nie wyjdzie.
Mam to u siebie. End_aluzja jak zwykle ubrała mysli w słowa:)misiek jest niewinny, nie robić nic złego i nie miał intencji, by zdradzić malwinę. uznał, że ZDRADA - to zdrada fizyczna (zresztą malwina, z tego co pamiętam, też mówiłaś, że ta jest nieprzekraczalna... więc resztę uznał za NIC..) więc misiek ZAPEWNIAł malwinę, że jej nie zdradza i nie zdradził.....
Więc niewinny misiek odczeka, aż malwina się uspokoi
potem spokojnie przeanalizuje, co takiego nie podobało się malwinie, które jego zachowania stały sie punktami zapalnymi
i jak sie pojawi kolejna podkręcająca ego laseczka.. będzie wiedział, jak się lepiej kryćzgodnie z zasadą.. wilk syty i owca cała
a czego nie wiesz, malwino owieczko -nie będzie cię bolało
No dokładnie to co napisałam dziś rano, słowa mojego M "gdybyś sie nie dowiedziała byłoby jak dawniej" Amen