Kobiety na zakręcie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Strony Poprzednia 1 … 31 32 33 34 35 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,081 do 2,145 z 29,007 ]

2,081

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:

I vice awersia smile Dunkis

W mojej branży sezon ogórkowy niestety...ale spoko, czasem trochę popracuję...

Te mnie Dunkis, kolkow na mem czerepie nie ciosaj, ze tak po warsiawsku Ci odpowiem.
Frajer  flancowany z mojego szefa jest i tyle.

Mysle, ze Malwina jest sama ze swoimi myslami. Tak czasami trzeba po rewolucji.

Szanuj szefa swego, bo możesz mieć gorszego.

No tak! Zawsze może być gorzej!!!!

Zobacz podobne tematy :

2,082

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:

bez pracy nie ma kołaczy, monia, to też do Ciebie.

I vice awersia smile Dunkis

W mojej branży sezon ogórkowy niestety...ale spoko, czasem trochę popracuję...

Te mnie Dunkis, kolkow na mem czerepie nie ciosaj, ze tak po warsiawsku Ci odpowiem.
Frajer  flancowany z mojego szefa jest i tyle.

Mysle, ze Malwina jest sama ze swoimi myslami. Tak czasami trzeba po rewolucji.

Ciekawe, że cytując monie, zwracasz się do mnie smile
Hej (to "j" na końcu jest przeciągłe), czy to coś znaczy?

2,083

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:
Kawencja napisał/a:

Mysle, ze Malwina jest sama ze swoimi myslami. Tak czasami trzeba po rewolucji.

W swojej Samosci trzeba czasami troche pobyc.Kiedy i w niej samej sie przelewa...

Nie wiem, mam przeczucie, że Malwina teraz się gryzie czy dobrze zrobiła.....
Bo taka niepewność z jej postu biła wczoraj...

2,084

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:

I vice awersia smile Dunkis

W mojej branży sezon ogórkowy niestety...ale spoko, czasem trochę popracuję...

Te mnie Dunkis, kolkow na mem czerepie nie ciosaj, ze tak po warsiawsku Ci odpowiem.
Frajer  flancowany z mojego szefa jest i tyle.

Mysle, ze Malwina jest sama ze swoimi myslami. Tak czasami trzeba po rewolucji.

Ciekawe, że cytując monie, zwracasz się do mnie smile
Hej (to "j" na końcu jest przeciągłe), czy to coś znaczy?

Zwracam sie do Ciebie cytujac Monie, na skutek pomylki i braku koordynacji.
Jakie "Hej" i jakie "j" bo sie pogubilam?

2,085

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:

I vice awersia smile Dunkis

W mojej branży sezon ogórkowy niestety...ale spoko, czasem trochę popracuję...

Te mnie Dunkis, kolkow na mem czerepie nie ciosaj, ze tak po warsiawsku Ci odpowiem.
Frajer  flancowany z mojego szefa jest i tyle.

Mysle, ze Malwina jest sama ze swoimi myslami. Tak czasami trzeba po rewolucji.

Ciekawe, że cytując monie, zwracasz się do mnie smile
Hej (to "j" na końcu jest przeciągłe), czy to coś znaczy?

dziewczę się zatruło czymsik..daj jej luz......

2,086

Odp: Kobiety na zakręcie

Cicho! Tu się pracuje. A raczej próbuje. Ciągle mnie kusi, żeby tu do Was zaglądać, a Wy produkujecie i produkujecie...I jak tu się skupić na pracy? sad A Malwina to tę kontrolę w pracy już miała? Może dzisiaj ma?

2,087

Odp: Kobiety na zakręcie
kjersti napisał/a:

Cicho! Tu się pracuje. A raczej próbuje. Ciągle mnie kusi, żeby tu do Was zaglądać, a Wy produkujecie i produkujecie...I jak tu się skupić na pracy? sad A Malwina to tę kontrolę w pracy już miała? Może dzisiaj ma?

Tak jest!
To znaczy Jawohl! ( Boze , jak to brzmi ! jak z filmu jakiegos starego o wojnie !)

Ja chyba tez dzis malo-wiele zrobie , taki odruch mam , samo sie klika :-)

2,088

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:
kjersti napisał/a:

Cicho! Tu się pracuje. A raczej próbuje. Ciągle mnie kusi, żeby tu do Was zaglądać, a Wy produkujecie i produkujecie...I jak tu się skupić na pracy? sad A Malwina to tę kontrolę w pracy już miała? Może dzisiaj ma?

Tak jest!
To znaczy Jawohl! ( Boze , jak to brzmi ! jak z filmu jakiegos starego o wojnie !)

Ja chyba tez dzis malo-wiele zrobie , taki odruch mam , samo sie klika :-)

Znaczy że ma dzis kontrolę? Wiesz coś?

2,089

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:
Kawencja napisał/a:

Mysle, ze Malwina jest sama ze swoimi myslami. Tak czasami trzeba po rewolucji.

W swojej Samosci trzeba czasami troche pobyc.Kiedy i w niej samej sie przelewa...

Nie wiem, mam przeczucie, że Malwina teraz się gryzie czy dobrze zrobiła.....
Bo taka niepewność z jej postu biła wczoraj...

myslisz ?

2,090

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:
kjersti napisał/a:

Cicho! Tu się pracuje. A raczej próbuje. Ciągle mnie kusi, żeby tu do Was zaglądać, a Wy produkujecie i produkujecie...I jak tu się skupić na pracy? sad A Malwina to tę kontrolę w pracy już miała? Może dzisiaj ma?

Tak jest!
To znaczy Jawohl! ( Boze , jak to brzmi ! jak z filmu jakiegos starego o wojnie !)

Ja chyba tez dzis malo-wiele zrobie , taki odruch mam , samo sie klika :-)

Ja dzis mam taki poniedzialek. Zadnych checi do roboty. Nie mam genow na robote.

2,091

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:
monia&Co napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

W swojej Samosci trzeba czasami troche pobyc.Kiedy i w niej samej sie przelewa...

Nie wiem, mam przeczucie, że Malwina teraz się gryzie czy dobrze zrobiła.....
Bo taka niepewność z jej postu biła wczoraj...

myslisz ?

JA myślę (że się tak wysunę przed szereg bezczelnie), że albo ma tę kontrolę albo się płomiennie godzą... Malwina jak ma jakieś wątpliwości to przeważnie tu o nich pisze. Jak jest dobrze to też pisze. Więc dochodzę do wniosku, że nie ma czasu z powodów zawodowych lub osobistych smile

2,092

Odp: Kobiety na zakręcie

Oj widzę, że dzis ruch tu jak na Marszałkowskiej:)
A co do chęci do pracy to dzień paskudny, jaka pogoda takie chęci niestety.
Dzien dobry wszystkim

2,093

Odp: Kobiety na zakręcie
ewka123 napisał/a:

Oj widzę, że dzis ruch tu jak na Marszałkowskiej:)
A co do chęci do pracy to dzień paskudny, jaka pogoda takie chęci niestety.
Dzien dobry wszystkim

Dzień dobry smile No własnie chyba tu szukam usprawiedliwienia dla mojego nieróbstwa big_smile

2,094

Odp: Kobiety na zakręcie
kjersti napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Nie wiem, mam przeczucie, że Malwina teraz się gryzie czy dobrze zrobiła.....
Bo taka niepewność z jej postu biła wczoraj...

myslisz ?

JA myślę (że się tak wysunę przed szereg bezczelnie), że albo ma tę kontrolę albo się płomiennie godzą... Malwina jak ma jakieś wątpliwości to przeważnie tu o nich pisze. Jak jest dobrze to też pisze. Więc dochodzę do wniosku, że nie ma czasu z powodów zawodowych lub osobistych smile

jak skonczy to niemanie czasu, to sie zamelduje...:-)

prosze sie nie martwic i nie regulowac odbiornikow

2,095 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-07-18 13:49:31)

Odp: Kobiety na zakręcie
ewka123 napisał/a:

Oj widzę, że dzis ruch tu jak na Marszałkowskiej:)
A co do chęci do pracy to dzień paskudny, jaka pogoda takie chęci niestety.
Dzien dobry wszystkim

Faktycznie!
Pogoda depresyjna, nic dziwnego, ze dodatkowo nastraja mnie do myśli o mocnym sznurze i grubej gałęzi...
a wczoraj to już miałam doła jak rów mariański...

2,096

Odp: Kobiety na zakręcie

Monia nie dziwię ci się, jak sie masz czuć jak wszystko sprzysięgło się przeciwko tobie. Ale chyba trzeba sobie dac czas na zale, zlości i doly. Nie ma co walczyć na siłe tylko dac sobie pozwolenie na przezycie tego.

2,097

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
ewka123 napisał/a:

Oj widzę, że dzis ruch tu jak na Marszałkowskiej:)
A co do chęci do pracy to dzień paskudny, jaka pogoda takie chęci niestety.
Dzien dobry wszystkim

Faktycznie!
Pogoda depresyjna, nic dziwnego, ze dodatkowo nastraja mnie do myśli o mocnym sznurze i grubej gałęzi...
a wczoraj to już miałam doła jak rów mariański...

Ja Ci dzisiaj pisalam, ze tuleja z Ciebie zwykla, ze takie poruty wypisujesz smile
Row sie zasypie, tylko czasu trzeba. Uszy do gory!

2,098

Odp: Kobiety na zakręcie
ewka123 napisał/a:

Monia nie dziwię ci się, jak sie masz czuć jak wszystko sprzysięgło się przeciwko tobie. Ale chyba trzeba sobie dac czas na zale, zlości i doly. Nie ma co walczyć na siłe tylko dac sobie pozwolenie na przezycie tego.

Najgorsze, że tłucze mi się ciągle po głowie; dlaczego, jak on mógł, dlaczego mnie już nie ma dla niego, tyle lat wspólnych....
Nie moge patrzeć na filmy, gdzie jest miłośc, szczęście, gdzie się kochają, uprawiają sex (jak ja nie lubie tego określenia) bo zaraz mam w głowie jego z nią....

2,099

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:
ewka123 napisał/a:

Oj widzę, że dzis ruch tu jak na Marszałkowskiej:)
A co do chęci do pracy to dzień paskudny, jaka pogoda takie chęci niestety.
Dzien dobry wszystkim

Faktycznie!
Pogoda depresyjna, nic dziwnego, ze dodatkowo nastraja mnie do myśli o mocnym sznurze i grubej gałęzi...
a wczoraj to już miałam doła jak rów mariański...

Ja Ci dzisiaj pisalam, ze tuleja z Ciebie zwykla, ze takie poruty wypisujesz smile
Row sie zasypie, tylko czasu trzeba. Uszy do gory!

przysypmy go troche!
dawaj Kawencja, Ty jedna lopatke ! Siup!
Ja jeden szpadelek ! Siup!

;-)

2,100

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Faktycznie!
Pogoda depresyjna, nic dziwnego, ze dodatkowo nastraja mnie do myśli o mocnym sznurze i grubej gałęzi...
a wczoraj to już miałam doła jak rów mariański...

Ja Ci dzisiaj pisalam, ze tuleja z Ciebie zwykla, ze takie poruty wypisujesz smile
Row sie zasypie, tylko czasu trzeba. Uszy do gory!

przysypmy go troche!
dawaj Kawencja, Ty jedna lopatke ! Siup!
Ja jeden szpadelek ! Siup!

;-)

No to macie co machać, bo głęboki ten rów, jak to mariański....

2,101

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Faktycznie!
Pogoda depresyjna, nic dziwnego, ze dodatkowo nastraja mnie do myśli o mocnym sznurze i grubej gałęzi...
a wczoraj to już miałam doła jak rów mariański...

Ja Ci dzisiaj pisalam, ze tuleja z Ciebie zwykla, ze takie poruty wypisujesz smile
Row sie zasypie, tylko czasu trzeba. Uszy do gory!

przysypmy go troche!
dawaj Kawencja, Ty jedna lopatke ! Siup!
Ja jeden szpadelek ! Siup!

;-)

I jeszcze pas potrzebuje, zeby jej skore porzadnie przetrzepac na tylku, za glupie mysli pt: galezi szukam mocnej.

2,102

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
ewka123 napisał/a:

Monia nie dziwię ci się, jak sie masz czuć jak wszystko sprzysięgło się przeciwko tobie. Ale chyba trzeba sobie dac czas na zale, zlości i doly. Nie ma co walczyć na siłe tylko dac sobie pozwolenie na przezycie tego.

Najgorsze, że tłucze mi się ciągle po głowie; dlaczego, jak on mógł, dlaczego mnie już nie ma dla niego, tyle lat wspólnych....
Nie moge patrzeć na filmy, gdzie jest miłośc, szczęście, gdzie się kochają, uprawiają sex (jak ja nie lubie tego określenia) bo zaraz mam w głowie jego z nią....

przyzwol na to , Monia.
te mysli na razie beda...
az wybrzmia...

2,103

Odp: Kobiety na zakręcie

W trudnych sytuacjach rózne mysli ludziom chodzą po głowie. Monia masz przecież wspaniała coreczkę. Pomyśl - chialabyś juz nie patrzec jak rośnie, jak osiąga sukcesy, jak się rozwija na wspaniala kobietke. Chciałabys ją zostawić samą. NO NIE.
Ja zawsze sobie tak  mysle, że moje dzieci są dla mnie najwazniejsze, chocby sie paliło i waliło. Nie ze jestem nawiedzona matka, zaborcza  czy cos, ale tak zwyczajnie chce wiedziec jaka bedzie ich przyszłosc, chce BYC jak bede potrzebna wiec żadne sznury ani galęzie nie chodza mi po głowie. I tobie tez nie powinny.:)

2,104

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:
Kawencja napisał/a:

Te mnie Dunkis, kolkow na mem czerepie nie ciosaj, ze tak po warsiawsku Ci odpowiem.
Frajer  flancowany z mojego szefa jest i tyle.

Mysle, ze Malwina jest sama ze swoimi myslami. Tak czasami trzeba po rewolucji.

Ciekawe, że cytując monie, zwracasz się do mnie smile
Hej (to "j" na końcu jest przeciągłe), czy to coś znaczy?

dziewczę się zatruło czymsik..daj jej luz......

Wiem że się zatruła widze brak koordynacji - ale brak reakcji na słowo hejjjjjjjjjjjjjjjjj, to juz utrata instynktu smile

2,105

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:
monia&Co napisał/a:
ewka123 napisał/a:

Monia nie dziwię ci się, jak sie masz czuć jak wszystko sprzysięgło się przeciwko tobie. Ale chyba trzeba sobie dac czas na zale, zlości i doly. Nie ma co walczyć na siłe tylko dac sobie pozwolenie na przezycie tego.

Najgorsze, że tłucze mi się ciągle po głowie; dlaczego, jak on mógł, dlaczego mnie już nie ma dla niego, tyle lat wspólnych....
Nie moge patrzeć na filmy, gdzie jest miłośc, szczęście, gdzie się kochają, uprawiają sex (jak ja nie lubie tego określenia) bo zaraz mam w głowie jego z nią....

przyzwol na to , Monia.
te mysli na razie beda...
az wybrzmia...

Ale mnie zaraz od środka wszystko telepie imam ochotę gnoja własnymi rękami udusić i tą jego wywłokę też....

2,106

Odp: Kobiety na zakręcie

I słusznie, wyładuj złość na tych co są jej przyczyną. Nie krzywdz siebie.

2,107 Ostatnio edytowany przez Kawencja (2012-07-18 14:03:34)

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
ewka123 napisał/a:

Monia nie dziwię ci się, jak sie masz czuć jak wszystko sprzysięgło się przeciwko tobie. Ale chyba trzeba sobie dac czas na zale, zlości i doly. Nie ma co walczyć na siłe tylko dac sobie pozwolenie na przezycie tego.

Najgorsze, że tłucze mi się ciągle po głowie; dlaczego, jak on mógł, dlaczego mnie już nie ma dla niego, tyle lat wspólnych....
Nie moge patrzeć na filmy, gdzie jest miłośc, szczęście, gdzie się kochają, uprawiają sex (jak ja nie lubie tego określenia) bo zaraz mam w głowie jego z nią....

Na tych filmach, to sie koncza perypetie, jak oni zaczynaja byc razem. Kto by chcial ogladac filmy o prozie zycia? Bajki tez sie koncza w momencie slubu, do ktorego dochodzi po wielu mrozacych w zylach przygodach,nikt nie pisze o tracacym wlosach ksieciu i ksiezniczce lapiacej kilogramy po ciazy. Na razie nie mozesz patrzec na takie filmy, bo jak pisala Pomaranczowa, czasu Ci trzeba. Przeciez w tym momencie to Ty jestes w srodku wielkiej dooopy i wszystko sobie musisz ulozyc od nowa. Wiec nie wymagaj od siebie entuzjazmu do czegokolwiek. Soba sie zajmij,  corka. Ale przede wszsytkim soba.

2,108

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Ciekawe, że cytując monie, zwracasz się do mnie smile
Hej (to "j" na końcu jest przeciągłe), czy to coś znaczy?

dziewczę się zatruło czymsik..daj jej luz......

Wiem że się zatruła widze brak koordynacji - ale brak reakcji na słowo hejjjjjjjjjjjjjjjjj, to juz utrata instynktu smile

Hejjjj to mi sie z goralami kojarzy. A ze ceprem jestem to nadal nie bede reagowac, bo nie wiem o co chodzi smile))

2,109

Odp: Kobiety na zakręcie
ewka123 napisał/a:

I słusznie, wyładuj złość na tych co są jej przyczyną. Nie krzywdz siebie.

To co mam manto spuścić wywłoce?

2,110

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Najgorsze, że tłucze mi się ciągle po głowie; dlaczego, jak on mógł, dlaczego mnie już nie ma dla niego, tyle lat wspólnych....
Nie moge patrzeć na filmy, gdzie jest miłośc, szczęście, gdzie się kochają, uprawiają sex (jak ja nie lubie tego określenia) bo zaraz mam w głowie jego z nią....

przyzwol na to , Monia.
te mysli na razie beda...
az wybrzmia...

Ale mnie zaraz od środka wszystko telepie imam ochotę gnoja własnymi rękami udusić i tą jego wywłokę też....

Monika, tyle lat byliscie razem...to nie stanie sie teraz w piec dni, ze pogodzisz sie z tym, ze Was juz nie ma.

Monika, z tego co Ciebie "znam", to wydaje mi sie , ze widzialas Was , jako jedno. jeden organizm. I  teraz to rodarcie boli.
Daj mu pobolec, daj sie wyleczyc.

2,111

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:
ewka123 napisał/a:

Monia nie dziwię ci się, jak sie masz czuć jak wszystko sprzysięgło się przeciwko tobie. Ale chyba trzeba sobie dac czas na zale, zlości i doly. Nie ma co walczyć na siłe tylko dac sobie pozwolenie na przezycie tego.

Najgorsze, że tłucze mi się ciągle po głowie; dlaczego, jak on mógł, dlaczego mnie już nie ma dla niego, tyle lat wspólnych....
Nie moge patrzeć na filmy, gdzie jest miłośc, szczęście, gdzie się kochają, uprawiają sex (jak ja nie lubie tego określenia) bo zaraz mam w głowie jego z nią....

Na tych filmach, to sie koncza perypetie, jak oni zaczynaja byc razem. Kto by chcial ogladac filmy o prozie zycia? Bajki tez sie koncza w momencie slubu, do ktorego dochodzi po wielu mrozacych w zylach przygodach,nikt nie pisze o tracacym wlosach ksieciu i ksiezniczce lapiacej kilogramy po ciazy. Na razie nie mozesz patrzec na takie filmy, bo jak pisala Pomaranczowa, czasu Ci trzeba. Przeciez w tym momencie to Ty jestes w srodku wielkiej dooopy i wszystko sobie musisz ulozyc od nowa. Wiec nie wymagaj od siebie entuzjazmu do czegokolwiek. Soba sie zajmij,  corka. Ale przede wszsytkim soba.

Dlatego ostatnio oglądam tylko krwawe sensacje....trup się ściele gęsto........

2,112

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:
monia&Co napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

przyzwol na to , Monia.
te mysli na razie beda...
az wybrzmia...

Ale mnie zaraz od środka wszystko telepie imam ochotę gnoja własnymi rękami udusić i tą jego wywłokę też....

Monika, tyle lat byliscie razem...to nie stanie sie teraz w piec dni, ze pogodzisz sie z tym, ze Was juz nie ma.

Monika, z tego co Ciebie "znam", to wydaje mi sie , ze widzialas Was , jako jedno. jeden organizm. I  teraz to rodarcie boli.
Daj mu pobolec, daj sie wyleczyc.

No dokładnie tak się czułam - jak jeden organizm....
A teraz jakby mi ktoś odrąbał kończyny bez znieczulenia...........

2,113

Odp: Kobiety na zakręcie

No co ty, Przecież nie bedziesz sie znizac do jej poziomu prawda? Pozłość sie na winowajcę, jego zły humor=jej zły humor.

2,114 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-07-18 14:18:02)

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:

No dokładnie tak się czułam - jak jeden organizm....
A teraz jakby mi ktoś odrąbał kończyny bez znieczulenia...........

monia,
popatrz uważnie.
Masz dwie nogi, dwie ręce, jesteś cała, żadnej części ciała Ci nie brakuje. Rozum też masz na swoim miejscu, tyle tylko że czasami zapominasz o jego istnieniu i tworzysz w swej głowie równoległą rzeczywistość.

Jesteś wściekła?
Nareszcie! Do bicia kogokolwiek nie zachęcam, do wyładowania swej złości - owszem. Pomaga. To wrzask, to krzyk, to walenie w coś, czego nie szkoda uszkodzić (przypadkiem).

2,115

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Ale mnie zaraz od środka wszystko telepie imam ochotę gnoja własnymi rękami udusić i tą jego wywłokę też....

Monika, tyle lat byliscie razem...to nie stanie sie teraz w piec dni, ze pogodzisz sie z tym, ze Was juz nie ma.

Monika, z tego co Ciebie "znam", to wydaje mi sie , ze widzialas Was , jako jedno. jeden organizm. I  teraz to rodarcie boli.
Daj mu pobolec, daj sie wyleczyc.

No dokładnie tak się czułam - jak jeden organizm....
A teraz jakby mi ktoś odrąbał kończyny bez znieczulenia...........

Tak myslalam...

taki jakis symbiotyczny zwiazek ze tak powiem...(to nie jest zarzut Monika)
Tak bylo.
I teraz brakuje tej czesci, ktora odeszla...

Wydaje mi sie , ze dobrze byloby , gdybys (sama dla siebie ) zmienila swoj sposob patrzenia na zwiazki.

A jakbys tak sprobowala ( kiedys tam... , to nie jest zadanie na dzis , ale mozesz sie juz z taka mysla oswajac ) wyobrazic sobie , ze zwiazek dwojga ludzi, to takie dwie korony , drzew, ktore sie stykaja i dotykaja wzajemnie , ale nie oplataja, nie splatuja , rosna , swobodnie , jedno kolo drugiego...sprobuj...tak w glowie

2,116

Odp: Kobiety na zakręcie

Wiecie dlaczego wczoraj mnie dopadło tak mocno?
Bo moja córka po otrzymaniu smsa od taty na dobranoc, że tęskni za nią.....zapytała, dlaczego jeśli tata tęskni za mną nie chce ZE MNĄ mieszkać?

Wszytko we mnie pęka!
Oczywiście zaraz dupkowi na gorąco jej pytanie przekazałam!

On nie potrafił udzielić mi odpowiedzi...

2,117

Odp: Kobiety na zakręcie

Odpowiedź jest, wbrew pozorom, prosta.
Bo tatuś nie kocha mamusi i nie chce z nią mieszkać, a ona z nim.

2,118

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Najgorsze, że tłucze mi się ciągle po głowie; dlaczego, jak on mógł, dlaczego mnie już nie ma dla niego, tyle lat wspólnych....
Nie moge patrzeć na filmy, gdzie jest miłośc, szczęście, gdzie się kochają, uprawiają sex (jak ja nie lubie tego określenia) bo zaraz mam w głowie jego z nią....

Na tych filmach, to sie koncza perypetie, jak oni zaczynaja byc razem. Kto by chcial ogladac filmy o prozie zycia? Bajki tez sie koncza w momencie slubu, do ktorego dochodzi po wielu mrozacych w zylach przygodach,nikt nie pisze o tracacym wlosach ksieciu i ksiezniczce lapiacej kilogramy po ciazy. Na razie nie mozesz patrzec na takie filmy, bo jak pisala Pomaranczowa, czasu Ci trzeba. Przeciez w tym momencie to Ty jestes w srodku wielkiej dooopy i wszystko sobie musisz ulozyc od nowa. Wiec nie wymagaj od siebie entuzjazmu do czegokolwiek. Soba sie zajmij,  corka. Ale przede wszsytkim soba.

Dlatego ostatnio oglądam tylko krwawe sensacje....trup się ściele gęsto........

Przypomnij sobie filmy z serii piła, albo Dexter smile

2,119

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:

Nie wiem, mam przeczucie, że Malwina teraz się gryzie czy dobrze zrobiła.....
Bo taka niepewność z jej postu biła wczoraj...

jesli  ma watpliwosci,  to nie dobrze ze to zrobila ... niektorych czynow trzeba  byc pewnym, jak sie robi to sie robi i trzeba wiedziec ze to z pewnego punktu widzenie sluszny czyn, bo latwiej  potem zniesc konsekwencje  ...

Co u Ciebie Malwina ?

wielokropek napisał/a:

Odpowiedź jest, wbrew pozorom, prosta.
Bo tatuś nie kocha mamusi i nie chce z nią mieszkać, a ona z nim.

dokladnie smile dodaj tez ze  milosc po miedzy doroslymi sie moze skonczyc  - milosc ojca/matki do dziecka sie nie konczy.... zawsze dobrze  to zasugerowac dziecku smile

2,120 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-07-18 14:47:50)

Odp: Kobiety na zakręcie
maugosha napisał/a:
wielokropek napisał/a:

Odpowiedź jest, wbrew pozorom, prosta.
Bo tatuś nie kocha mamusi i nie chce z nią mieszkać, a ona z nim.

dokladnie smile dodaj tez ze  milosc po miedzy doroslymi sie moze skonczyc  - milosc ojca/matki do dziecka sie nie konczy.... zawsze dobrze  to zasugerowac dziecku smile

Zapewniam ją o tym na każdym kroku....
Tylko wściekam się, ze to musze robić w takich okolicznościach i morderstwo mam w oczach......

2,121

Odp: Kobiety na zakręcie

Monia tak mocno po lekach spałam ,że nie zauważyłam rano jak zniknęłaś

2,122

Odp: Kobiety na zakręcie
nina1234 napisał/a:

Monia tak mocno po lekach spałam ,że nie zauważyłam rano jak zniknęłaś

big_smile ,:D.

2,123

Odp: Kobiety na zakręcie
nina1234 napisał/a:

Monia tak mocno po lekach spałam ,że nie zauważyłam rano jak zniknęłaś

Do pracy musiam kochana wstać!
Nie rozpychałam sie za mocno?
Ty spałas jak aniołek!

2,124

Odp: Kobiety na zakręcie

Tak dziś pędzicie z tematem ,a ja nie mam czasu.Malwina coś wspominała o zwolnieniu.

2,125

Odp: Kobiety na zakręcie
kjersti napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

LUUUUUDZIE!
:-)))))
to byla TYLKO  taka moja mala dygresja. Dajmy juz temu spokoj.

P.S.
Przeciez kazdy moze sobie nienawidzic / badz nie nienawidzic kogo chce.
Po co to rozstrzasac

Ogólnie się zgadzam, ale temat mnie zwyczajnie zaintrygował. Bo dla mnie ostatnią rzeczą, którą mogłabym zarzucić którejkolwiek kobiecie piszącej w tym wątku od początku jest negatywne nastawienie do mężczyzn w ogóle. Dlatego zapytałam Dunkisa o przykłady. I zgodzę się, że lepiej rozmawiać konkretnie lub wcale nie rozmawiać na dany temat. Skoro walczymy z uogólnianiem to na każdym polu.

P.S. Malwina, jak tam?

Nie doczytałam do końca.. ale muszę się również wtrącić.  Będę mola za siebie... nie czuje nienawiści do mężczyzn, tylko do LUDZI, którzy robia takiego rodzaju głupotę która krzywdzi innych.. nie ma tu rozdzielności na płeć.. a uważasz,że panienki w kategorii kochanic .. popieram?? rozgrzeszam, w jakimś momencie rozumiem? nie... tak samo głupich facetów którzy WIEDZĄC,że maja dużo do stracenia robią bezsensowne numery.. tyle w temacie..


A jak u mnie.. dziś.?

Mam obawy,że to zła decyzja była. Dać sobie szanse. Ze to powinien być definitywny koniec jego ze mną. Obawiam się,że już jest za późno. Cokolwiek zrobi przez ten miesiąc ja już CHYBA mu nie uwierzę w nic. To mnie przeraża. Chciałabym mieć inne nastawienie... ale mam właśnie takie.. Mam przeczucie,że to będzie tak jak u Moniki.. odciągniecie w czasie... a z takim moim nastawieniem dooopa będzie i tyle.

Miałam pomysł,że zadzwonię do niej jak kobieta do kobiety. Poproszę o szczera rozmowę...powiem co mi powiedział, niech ona sie do tego odniesie.. bo jeśli jest inna wersja to ona zaoszczędzi czas i ja.. Ale zrezygnowałam... Jej poziom jaki pokazała zniechęcił mnie..

Dlatego nie wiem co robić. Jak ruszyć z miejsca.. Wraca do domu.

Tylko do kogo tak naprawdę...?????? do mnie?   Malwiny, którą znał do soboty juz nie ma.

2,126

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:

Zapewniam ją o tym na każdym kroku....
Tylko wściekam się, ze to musze robić w takich okolicznościach i morderstwo mam w oczach......

no i dobrze robisz ze  zapewniasz smile  a okolicznosci ...noz coz jest, jak jest ....a morderstwo jak mozesz to olej ... obojetnosc jest mniej szkodliwa  dla  ciebie samej... ale wiem ze to nie latwe ale probuj kiedys sie uda a wtedy poczujesz sie wolniejsza ..spokojniejsza i to bedzie jeszcze jeden krok do przodu - do tego noweg zycia smile

2,127

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
nina1234 napisał/a:

Monia tak mocno po lekach spałam ,że nie zauważyłam rano jak zniknęłaś

Do pracy musiam kochana wstać!
Nie rozpychałam sie za mocno?
Ty spałas jak aniołek!

Jakbyś miała ochotę na następną taką noc to zapraszam.:D ,bo widzę ,że dziś masz lepszy humor .

2,128

Odp: Kobiety na zakręcie

Kurde!
Malwinka! Ja to czułam! że nie jesteś pewna, że masz wątpliwości...

Do niej nie dzwoń! Po co ma Ci naubliżać!
Olej ją!

2,129 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-07-18 15:02:22)

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Dlatego nie wiem co robić. Jak ruszyć z miejsca.. Wraca do domu.

Tylko do kogo tak naprawdę...?????? do mnie?   Malwiny, którą znał do soboty juz nie ma.

Jesli  wraca Malwino i ty sie na to zgadzasz to wraca  do tej samej Malwiny jak zostwil ... przykro mi dziewczyno
gdzies cos zaczelas - bez tej pewnosci ktora potrzebowalas do  tego...
To bylo tylko cos, co pogrozylo Ciebie sama- tak naprawde to najwiekszy cios dostalas ty
on i ona sie "zreanimuja" dosc szybko po tym - ty sie bedziesz pograzac sad a do niej nie dzwon  - bo i po co ? mozesz wlasnie uslyszec cos, co tylko bedzie bolalo Ciebie ...

2,130

Odp: Kobiety na zakręcie
nina1234 napisał/a:
monia&Co napisał/a:
nina1234 napisał/a:

Monia tak mocno po lekach spałam ,że nie zauważyłam rano jak zniknęłaś

Do pracy musiam kochana wstać!
Nie rozpychałam sie za mocno?
Ty spałas jak aniołek!

Jakbyś miała ochotę na następną taką noc to zapraszam.:D ,bo widzę ,że dziś masz lepszy humor .

Może lepiej nie, bo Twój mąż się obrazi, że jakaś obca baba sypia  z jego żoną!!!

2,131 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-07-18 15:07:11)

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Mam obawy,że to zła decyzja była. Dać sobie szanse. Ze to powinien być definitywny koniec jego ze mną. Obawiam się,że już jest za późno. Cokolwiek zrobi przez ten miesiąc ja już CHYBA mu nie uwierzę w nic. To mnie przeraża. Chciałabym mieć inne nastawienie... ale mam właśnie takie.. Mam przeczucie,że to będzie tak jak u Moniki.. odciągniecie w czasie... a z takim moim nastawieniem dooopa będzie i tyle.

Miałam pomysł,że zadzwonię do niej jak kobieta do kobiety. Poproszę o szczera rozmowę...powiem co mi powiedział, niech ona sie do tego odniesie.. bo jeśli jest inna wersja to ona zaoszczędzi czas i ja.. Ale zrezygnowałam... Jej poziom jaki pokazała zniechęcił mnie..

Dlatego nie wiem co robić. Jak ruszyć z miejsca.. Wraca do domu.

Tylko do kogo tak naprawdę...?????? do mnie?   Malwiny, którą znał do soboty juz nie ma.

Malwina,
jezeli tak jest, to czemu na to przystalas?Wczoraj?

2,132

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Tylko do kogo tak naprawdę...?????? do mnie?   Malwiny, którą znał do soboty juz nie ma.

Może kogoś stąd znienawidzisz ....

Skoro nie zastanie Malwiny, którą znał to znaczy że jest farciarzem, bo będzie to oznaczało, że przygruchał sobie nową doopeczke, tyle że w znanej sobie skórze.

Kobieto, słowo które mu dałaś... sobie daliście, czym się różni od tego, które on łamał. Ale to nie tak. Masz prawo w każdej chwili zmienić zdanie.

I najważniejsze TY SIĘ BOISZ O CO NAPRAWDĘ, ŻE BIEDAK JAK WRÓCI TO NIE ZASTANIE TAKIEJ JAKĄ BYŁAŚ I MOŻESZ GO STRACIĆ? BO CIE NIE POZNA - NIE O TO SIE PRZEZ PRZYPADEK MARTWISZ, ŻE DOROSŁAŚ DO WYBACZENIA, A ON NIE OSIĄDZIE - mam nadzieję że się mylę...........

2,133 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2012-07-18 15:10:55)

Odp: Kobiety na zakręcie

usp

2,134 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2012-07-18 15:12:51)

Odp: Kobiety na zakręcie

malwina, napisałam do ciebie, ale gwara poznańska spowodowała, że ten post został jakieś trzy strony temu..http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=1109518#p1109518

ewka, do ciebie napisałam wczoraj, pod koniec dnia;)

ale tu patrz - co wchodzisz to jak ksiązka do czytania....

wink
alez wy twórcze jesteście stworzenia

moni do kawy nie musicie motywowac, bo si,ę zgodziła!!

2,135

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

Mam obawy,że to zła decyzja była. Dać sobie szanse. Ze to powinien być definitywny koniec jego ze mną. Obawiam się,że już jest za późno. Cokolwiek zrobi przez ten miesiąc ja już CHYBA mu nie uwierzę w nic. To mnie przeraża. Chciałabym mieć inne nastawienie... ale mam właśnie takie.. Mam przeczucie,że to będzie tak jak u Moniki.. odciągniecie w czasie... a z takim moim nastawieniem dooopa będzie i tyle.

Miałam pomysł,że zadzwonię do niej jak kobieta do kobiety. Poproszę o szczera rozmowę...powiem co mi powiedział, niech ona sie do tego odniesie.. bo jeśli jest inna wersja to ona zaoszczędzi czas i ja.. Ale zrezygnowałam... Jej poziom jaki pokazała zniechęcił mnie..

Dlatego nie wiem co robić. Jak ruszyć z miejsca.. Wraca do domu.

Tylko do kogo tak naprawdę...?????? do mnie?   Malwiny, którą znał do soboty juz nie ma.

Malwina,
jezeli tak jest, to czemu na to przystalas?Wczoraj?

Z milosci czesto sie przystaje. Ze zlamanego serce. Z wielu powodow.

2,136 Ostatnio edytowany przez Kawencja (2012-07-18 15:25:12)

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:
kjersti napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

LUUUUUDZIE!
:-)))))
to byla TYLKO  taka moja mala dygresja. Dajmy juz temu spokoj.

P.S.
Przeciez kazdy moze sobie nienawidzic / badz nie nienawidzic kogo chce.
Po co to rozstrzasac

Ogólnie się zgadzam, ale temat mnie zwyczajnie zaintrygował. Bo dla mnie ostatnią rzeczą, którą mogłabym zarzucić którejkolwiek kobiecie piszącej w tym wątku od początku jest negatywne nastawienie do mężczyzn w ogóle. Dlatego zapytałam Dunkisa o przykłady. I zgodzę się, że lepiej rozmawiać konkretnie lub wcale nie rozmawiać na dany temat. Skoro walczymy z uogólnianiem to na każdym polu.

P.S. Malwina, jak tam?

Nie doczytałam do końca.. ale muszę się również wtrącić.  Będę mola za siebie... nie czuje nienawiści do mężczyzn, tylko do LUDZI, którzy robia takiego rodzaju głupotę która krzywdzi innych.. nie ma tu rozdzielności na płeć.. a uważasz,że panienki w kategorii kochanic .. popieram?? rozgrzeszam, w jakimś momencie rozumiem? nie... tak samo głupich facetów którzy WIEDZĄC,że maja dużo do stracenia robią bezsensowne numery.. tyle w temacie..


A jak u mnie.. dziś.?

Mam obawy,że to zła decyzja była. Dać sobie szanse. Ze to powinien być definitywny koniec jego ze mną. Obawiam się,że już jest za późno. Cokolwiek zrobi przez ten miesiąc ja już CHYBA mu nie uwierzę w nic. To mnie przeraża. Chciałabym mieć inne nastawienie... ale mam właśnie takie.. Mam przeczucie,że to będzie tak jak u Moniki.. odciągniecie w czasie... a z takim moim nastawieniem dooopa będzie i tyle.

Miałam pomysł,że zadzwonię do niej jak kobieta do kobiety. Poproszę o szczera rozmowę...powiem co mi powiedział, niech ona sie do tego odniesie.. bo jeśli jest inna wersja to ona zaoszczędzi czas i ja.. Ale zrezygnowałam... Jej poziom jaki pokazała zniechęcił mnie..

Dlatego nie wiem co robić. Jak ruszyć z miejsca.. Wraca do domu.

Tylko do kogo tak naprawdę...?????? do mnie?   Malwiny, którą znał do soboty juz nie ma.

Malwina, a myslisz, ze ona Ci powie prawde? Sama nie wiem, czy telefon do niej to dobry pomysl. Nie wyglada mi na babke, ktorej mozna wierzyc. szczegolnie po tym smsie pt. "Janusz jest moj". Przeciez to bylo na poziomie drobiu.

Malwina, wybacz glupoty, jakie wypisuje. Ja jestem dzis nieprzytomna. Ide zaraz do domu, bo moj zoladek mnie wykonczy. Przepraszam.

2,137

Odp: Kobiety na zakręcie

Nie wytrzymam!

właśnie mąż dzwoni i pyta czy nie chce dla małej jakich ciuszków całkiem nowych?
Ja na to; od twojej kochanki?
zaczął się plątać....

Ja mu na to! Ani sie waż, bo szmaty spalę!
Suka próbuje się wkraść w łaski....zamorduje............

2,138

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:

Nie wytrzymam!

właśnie mąż dzwoni i pyta czy nie chce dla małej jakich ciuszków całkiem nowych?
Ja na to; od twojej kochanki?
zaczął się plątać....

Ja mu na to! Ani sie waż, bo szmaty spalę!
Suka próbuje się wkraść w łaski....zamorduje............

deeexxxxter smile

2,139

Odp: Kobiety na zakręcie

całkiem nowe- to znaczy ze sklepiku, czy całkiem nieużywane?

jak chcę ciuszki dla córeczki, to niech ją wezmie do sklepu i kupi, łamałyga jeden;)

powiedz, że ona nie, ale ty tak i ma ci przelać na konto z tysiaczek ekstra...


Monia - a jak twoje sprawy - umowa, deklaracja co do alimentów?
może i dajmy czasowi czas... ale w tej sytuacji czasu czasowi nie dajmy! wink do roboty;) będziesz miała zajęcie na wieczór, zamiast wypisać, że straciłaś wiarę w ludzi...
straciłaś wiarę w łapserdaki... to nie po poznańsku...

2,140

Odp: Kobiety na zakręcie

Gnojek beszczelny...jak śmie mi proponować od kochanki cokolwiek! Mam ochote do niej takiego smsa wyrypać ale nie będę sie zniżać do suczego poziomu...
A gnojkowi jeszcze dziś wszystko czego nie zabrał w wory popakuję....bo jemu jakoś ciężko było z domu zabierać i w ogóle ciężko jest mu odjeżdżać stąd....

Nie wytrzymam!

Koniec bujania i przyjeżdżanie kiedy mu pasi!
sztywne reguły, dni wizyt i niech będzie tym niedzielnym tatusiem, skoro nie umie w oczy dziecku prawdy powiedzieć....
A sucz niech mi nie tyka dziecka bo zabiję!!!!!!!!!!!

2,141

Odp: Kobiety na zakręcie
End_aluzja napisał/a:

malwina. czytałaś mojego posta?

Tak.. dopiero teraz..

Jest jak zwykle jak piszesz..

Jest urażony, bo NIC sie nie działo a ja zrobiłam aferę na 100 fajerek.

Ze jestem nietolerancyjna, trzymam go w klatce, że od dłuższego czasu nam sie nie układało. Dokładnie ujął to co działo się przez ostatnie 7 miesięcy.

Nietolerancyjna-przecież powinnam zaakceptować wszystko na co on ma ochotę.
Trzymam go w klatce. - chciałby pewnie wyskoczyć nie tłumacząc się gdzie, po co i na ile.. wtedy nie byłoby klatki.
Nie układało się -zgadza sie, bo miał powiernice NIM zachwyconą, mizdrząca sie do niego, rozpływającą w zachwytach nad nim a ja pytałam czy starczy nam na rachunki...


A ja.

Ja mam zburzone wszystko. Moją godność, mój honor, mam zszarganą już całkiem samoocenę.. czuje się jak byle co.. Dlatego ,że mnie nie słyszał jak mu tłumaczyłam co sie dzieje, dlatego,że mnie oskarżał,że widzę rzeczy które SĄ.. a nie których nie ma...

ON nie jest Twoim mężem.

I jeszcze coś.. Boje się ,ze to zwykła, perfidna manipulacja. Jak on by wyglądał jakbym go nie przyjęła i doszło by do rozwodu? przecież powodem byłaby małolata, z która nie ma absolutnie żadnej przyszłości ( chyba że byłby totalnym idiota a nie jest) a tak.. dając sobie szansę przez miesiąc..może wyjdzie na to,że ja ta szanse zmarnuje i bedzie juz TYLKO moja wina..

Zle o tym wszystkim myślę. Byłam pewna ,że uciesze się, że wyjaśniliśmy i chcemy naprawiać. A jest mi bardzo źle.

2,142

Odp: Kobiety na zakręcie
End_aluzja napisał/a:

całkiem nowe- to znaczy ze sklepiku, czy całkiem nieużywane?

jak chcę ciuszki dla córeczki, to niech ją wezmie do sklepu i kupi, łamałyga jeden;)

powiedz, że ona nie, ale ty tak i ma ci przelać na konto z tysiaczek ekstra...


Monia - a jak twoje sprawy - umowa, deklaracja co do alimentów?
może i dajmy czasowi czas... ale w tej sytuacji czasu czasowi nie dajmy! wink do roboty;) będziesz miała zajęcie na wieczór, zamiast wypisać, że straciłaś wiarę w ludzi...
straciłaś wiarę w łapserdaki... to nie po poznańsku...

aluzja to oczywiste, że od kochanki i to uzywki najprawdopoobniej ....

2,143

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:

Gnojek beszczelny...jak śmie mi proponować od kochanki cokolwiek! Mam ochote do niej takiego smsa wyrypać ale nie będę sie zniżać do suczego poziomu...
A gnojkowi jeszcze dziś wszystko czego nie zabrał w wory popakuję....bo jemu jakoś ciężko było z domu zabierać i w ogóle ciężko jest mu odjeżdżać stąd....

Nie wytrzymam!

Koniec bujania i przyjeżdżanie kiedy mu pasi!
sztywne reguły, dni wizyt i niech będzie tym niedzielnym tatusiem, skoro nie umie w oczy dziecku prawdy powiedzieć....
A sucz niech mi nie tyka dziecka bo zabiję!!!!!!!!!!!

monia!!!!!! ciii kobieto
kogo chcesz zranić, córkę?
nie ustalaj sztywnych wizyt, bo w ten sposób zranisz tylko młodą, nie łapserdaka
twój łapserdak mamałyka sie dostosuje i przyjmie jak zło koniecznie - taki z niego typ..

Spakuj i wyprowadż
umowe przygotuj
powiedz, że nie będziesz z nim jeść kolacyjek przy jednym stole
że nie jesteście już jedną rodziną
że on właśnie podjał decyzję o założeniu nowej

więc jak młoda jest z tatą, to ty sie w "DOMEK i RODZINKĘ" nie bawisz...

ale nie krzywdż małej
sama mówisz, że w tatusia wpatrzona i czuje się zagubiona
wytłumacz mamałydze, że jesli mała czuje, że tata nie chce być z nią.. bo ją zostawia w domu - to powinien jej pokazać, gdzie on jest teraz, jak żyje i co robi

bo inaczej, on znika jej z oczu, gdy tylko wychodzi a ona nie wie, czy ion istnieje poza tym domem, który ona zna

niech ją zabierze do pracy - są wakacje - niech pójdzie z nią na spracer -powie, tu często lubię spacerować..
niech ją wprowadzi w SWOJE zycie, bo na razie, to on czasami łaskawca wkracza w JEJ życie

2,144

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
End_aluzja napisał/a:

całkiem nowe- to znaczy ze sklepiku, czy całkiem nieużywane?

jak chcę ciuszki dla córeczki, to niech ją wezmie do sklepu i kupi, łamałyga jeden;)

powiedz, że ona nie, ale ty tak i ma ci przelać na konto z tysiaczek ekstra...


Monia - a jak twoje sprawy - umowa, deklaracja co do alimentów?
może i dajmy czasowi czas... ale w tej sytuacji czasu czasowi nie dajmy! wink do roboty;) będziesz miała zajęcie na wieczór, zamiast wypisać, że straciłaś wiarę w ludzi...
straciłaś wiarę w łapserdaki... to nie po poznańsku...

aluzja to oczywiste, że od kochanki i to uzywki najprawdopoobniej ....

Oczywiście! I od suczej siostry!!!!

2,145

Odp: Kobiety na zakręcie
End_aluzja napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Gnojek beszczelny...jak śmie mi proponować od kochanki cokolwiek! Mam ochote do niej takiego smsa wyrypać ale nie będę sie zniżać do suczego poziomu...
A gnojkowi jeszcze dziś wszystko czego nie zabrał w wory popakuję....bo jemu jakoś ciężko było z domu zabierać i w ogóle ciężko jest mu odjeżdżać stąd....

Nie wytrzymam!

Koniec bujania i przyjeżdżanie kiedy mu pasi!
sztywne reguły, dni wizyt i niech będzie tym niedzielnym tatusiem, skoro nie umie w oczy dziecku prawdy powiedzieć....
A sucz niech mi nie tyka dziecka bo zabiję!!!!!!!!!!!

monia!!!!!! ciii kobieto
kogo chcesz zranić, córkę?
nie ustalaj sztywnych wizyt, bo w ten sposób zranisz tylko młodą, nie łapserdaka
twój łapserdak mamałyka sie dostosuje i przyjmie jak zło koniecznie - taki z niego typ..

Spakuj i wyprowadż
umowe przygotuj
powiedz, że nie będziesz z nim jeść kolacyjek przy jednym stole
że nie jesteście już jedną rodziną
że on właśnie podjał decyzję o założeniu nowej

więc jak młoda jest z tatą, to ty sie w "DOMEK i RODZINKĘ" nie bawisz...

ale nie krzywdż małej
sama mówisz, że w tatusia wpatrzona i czuje się zagubiona
wytłumacz mamałydze, że jesli mała czuje, że tata nie chce być z nią.. bo ją zostawia w domu - to powinien jej pokazać, gdzie on jest teraz, jak żyje i co robi

bo inaczej, on znika jej z oczu, gdy tylko wychodzi a ona nie wie, czy ion istnieje poza tym domem, który ona zna

niech ją zabierze do pracy - są wakacje - niech pójdzie z nią na spracer -powie, tu często lubię spacerować..
niech ją wprowadzi w SWOJE zycie, bo na razie, to on czasami łaskawca wkracza w JEJ życie

T A K

ona teraz ma spowrotem ten etap ( ktory wszyscy przechodzimy w dziecinstwie) ze "musi " nauczyc sie , ze jak mama ( w tym wypadku tata)- wychodzi - czyli znika z pola widzenia - to MNIE DALEJ KOCHA. I ze to nic nie znaczy.
Ona teraz tego nie czuje.
Ona mysli, i widzi , ze jak tata wychodzi , to znika w nieznanym.

Posty [ 2,081 do 2,145 z 29,007 ]

Strony Poprzednia 1 … 31 32 33 34 35 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024