b/z jeśłi chodzi o nastrój........
ale jeszcze się nie powiesiłam, bo nie znalazłam odpowiednio grubej gałęzi....p.s
to taki upiorny żart....jakby co..
Zart bardzo upiorny. Bardzo prosze mi nie pisac takich zartow tutaj. ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie
Strony Poprzednia 1 … 30 31 32 33 34 … 447 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
b/z jeśłi chodzi o nastrój........
ale jeszcze się nie powiesiłam, bo nie znalazłam odpowiednio grubej gałęzi....p.s
to taki upiorny żart....jakby co..
Zart bardzo upiorny. Bardzo prosze mi nie pisac takich zartow tutaj. ![]()
b/z jeśłi chodzi o nastrój........
ale jeszcze się nie powiesiłam, bo nie znalazłam odpowiednio grubej gałęzi....p.s
to taki upiorny żart....jakby co..
witaj, Monia
dobrze ze tu jestes
i badz.
A jak ja cos chlapne jezorem , to nie sluchaj tego :-))
masz prawo do wszystkich reakcji swiata
Malwina - jesli Misiek zrozumiał, to teraz czeka cię długa droga wybaczania. nie zapominania, ale wybaczania - dasz radę. Ale to nie oznacza, że zamykasz rozdział. to oznacza, że musisz to sobie przerobić. w głowie. w sercu. musisz patrzec na miska i odnaleźć w nim to, co kochasz. gdzies tam misiek skręcił, skrewił, poszedł w pole... a teraz pytanie, czy on sam potrafi wrócić do dawnego miska
tu jest jeszcze jeden problem - on ma do ciebie żal że z głupiego, niewaznego = bo on przecież uznał, że jego telefony nie zagrażają waszemu związkowi - zrobiłaś wielką sprawę
To, że z takich telefonów mogła narodzić się fascynacja i uczucia - to na to nie wpadł - bo jak doszłyśmy do wniosku - wyobraxnia to tak.. ale przestrzenna i w grach RPG;)))))
na tomiast ty malwina - zdaniem miska - przez coś byle jakiego, małego, zszargałaś mu opinię, wystawiłaś fałszywe świadectwo - i on misiek - jest tym pewnie urazony.. i on misiek -tobie nie ufa.. bo TY malwina - TY- nie zrozumiałaś, co jest dla niego wazne i że cię by nie zdradził i takie strata tata
i teraz zafundowałaś mu jazdę z mamą, siostrą, twoją córką i tak dalej....
i on będzie miał z tym problem - bo to już wiemy - że misiek lubi gwiazdorzyć
i jesli misiek czuł się niedowartościowany w pracy, to teraz dodatkowo czuje się niedowartościowany przez ciebie..
czyli malwina -jak na to nie patrzeć - zdaniem Miska - zdradziłaś wasz związek, zdradziłaś miska - przesta łas mu ufać, oceniłas go żle, a on biedny nic złego nie robił
zareagowałaś histerycznie i nieadekwatnie do sytuacji
zdaniem miska
Ty malwina uważasz, że stało się duzo złego. uważasz, że misiek cię zawiódł, że misiek o tobie zapomniał, że misiek cię nie uszanował, że nie był wobec ciebie lojalny
dla ciebie to zdrada
dla miska sroty pierdoty - BO ON WIEDZIAŁ CO ROBI I WIEDZIAŁ CO CHCE ZROBIĆ - a nie chciał cię ranic, nie chciał cię zdradzić....
Więc malwina - ja nie wiem, co ustaliłas z miskiem i jakie warunki on przyjał bez szemrania - ale jesli misiek nie zrozumiał - a poszedł na daleko posunięty ( w jego opinii) kompromis - to będzie rozżalony
więc ja ci przedstawiam wersje miska
i ja ci przedstawiam wersje malwiny
ty musisz zrozumieć wersje miska
a misiek musi zrozumieć wersje malwiny
bez tego - zamiast coraz bliżej - będziecie coraz dalej...
b/z jeśłi chodzi o nastrój........
ale jeszcze się nie powiesiłam, bo nie znalazłam odpowiednio grubej gałęzi....p.s
to taki upiorny żart....jakby co..
W sumie chyba lepszy czarny humor, niż żaden ![]()
monia&Co napisał/a:b/z jeśłi chodzi o nastrój........
ale jeszcze się nie powiesiłam, bo nie znalazłam odpowiednio grubej gałęzi....p.s
to taki upiorny żart....jakby co..Zart bardzo upiorny. Bardzo prosze mi nie pisac takich zartow tutaj.
No wiesz! Dobry sznur już mam!
monia&Co napisał/a:b/z jeśłi chodzi o nastrój........
ale jeszcze się nie powiesiłam, bo nie znalazłam odpowiednio grubej gałęzi....p.s
to taki upiorny żart....jakby co..witaj, Monia
dobrze ze tu jestes
i badz.A jak ja cos chlapne jezorem , to nie sluchaj tego :-))
masz prawo do wszystkich reakcji swiata
Pisz, mów, chlap jęzorkiem...po szwabsku i po naszemu.....
b/z jeśłi chodzi o nastrój........
ale jeszcze się nie powiesiłam, bo nie znalazłam odpowiednio grubej gałęzi....p.s
to taki upiorny żart....jakby co..
Moniak, czytałam rano twoje posty. teraz nie moge tego znaleźć, ale czytałąm, że przez swojego męża straciłaś wiarę w ludzi...
Monia, ja sobie nie życzę. ja sobie życzę, żebyś ty wierzyła we mnie, malwinę, wielokropka, pomarańczową, krestji, dunkisa, mussakę, swoją córkę i siebie!
ja sobie nie zycze, żebyś ty miarki twojego męża przykłądała do mnie i do nas..
Bo monia - to nie chodzi o to, że zycie jest poplątane i twój mąz spotkał kogoś, kto odmienił jego życie i uczucia
chodzi o to, że kłamał, był fałszywy, oszukiwał, kręcił....
Bo monia - chodzi o to, że to tobie w niczym nie umniejsza
a twój ból nie jest czymś, z czym masz walczyć.. twój ból jest czymś tak samo naturalnym jak to, że przez ostatni rok próbowałaś budować swój związek. mimo wszystko.
twój ból jest tak normalny i naturalny - że byłoby nienaturalne, gdybys go nie czuła
i to ma prawo boleć i ty masz prawo cierpieć
powiem więcej - nikt cię przed tym nie obroni
i ty to przejdziesz i ty z tym nie walcz
cierpisz i trudno
ale tez dostrzegaj tysiące innych uczuć, spraw, emocji, które cię angazują
chodź ze mną babo wstrętna na tę kawę!!! dam ci prezent;))
mater klos, jak ja musze ciebie kusić...
Skojarzyło mi się z ostatnią sceną z "Żywotu Briana". Jak wszyscy już ukrzyżowani wiszą i machając do rytmu nogami śpiewają: "always look on the bright side of life...".
Monia nie daj się.
Skojarzyło mi się z ostatnią sceną z "Żywotu Briana". Jak wszyscy już ukrzyżowani wiszą i machając do rytmu nogami śpiewają: "always look on the bright side of life...".
Monia nie daj się.
Mnie ostatnio coś często ta scena na myśl przychodzi ![]()
Skojarzyło mi się z ostatnią sceną z "Żywotu Briana". Jak wszyscy już ukrzyżowani wiszą i machając do rytmu nogami śpiewają: "always look on the bright side of life...".
Monia nie daj się.
Uwielbiam Monty Pythona....
monia&Co napisał/a:b/z jeśłi chodzi o nastrój........
ale jeszcze się nie powiesiłam, bo nie znalazłam odpowiednio grubej gałęzi....p.s
to taki upiorny żart....jakby co..Moniak, czytałam rano twoje posty. teraz nie moge tego znaleźć, ale czytałąm, że przez swojego męża straciłaś wiarę w ludzi...
Monia, ja sobie nie życzę. ja sobie życzę, żebyś ty wierzyła we mnie, malwinę, wielokropka, pomarańczową, krestji, dunkisa, mussakę, swoją córkę i siebie!
ja sobie nie zycze, żebyś ty miarki twojego męża przykłądała do mnie i do nas..
Bo monia - to nie chodzi o to, że zycie jest poplątane i twój mąz spotkał kogoś, kto odmienił jego życie i uczucia
chodzi o to, że kłamał, był fałszywy, oszukiwał, kręcił....Bo monia - chodzi o to, że to tobie w niczym nie umniejsza
a twój ból nie jest czymś, z czym masz walczyć.. twój ból jest czymś tak samo naturalnym jak to, że przez ostatni rok próbowałaś budować swój związek. mimo wszystko.
twój ból jest tak normalny i naturalny - że byłoby nienaturalne, gdybys go nie czułai to ma prawo boleć i ty masz prawo cierpieć
powiem więcej - nikt cię przed tym nie obroni
i ty to przejdziesz i ty z tym nie walcz
cierpisz i trudno
ale tez dostrzegaj tysiące innych uczuć, spraw, emocji, które cię angazują
chodź ze mną babo wstrętna na tę kawę!!! dam ci prezent;))
mater klos, jak ja musze ciebie kusić...
Moja Ty niestrudzona kobieto!
Wy jesteście chlubnymi wyjątkami na tym parszywym świecie....no i może jeszcze parę osób z mojego otoczenia w realu...
Pójdę wreszcie na tę kawę...i to nie dla prezentu.....!!!!!
Jeśli masz ochotę zobaczyć smętną babę z wielkimi worami pod oczami....
Dunkis napisał/a:pomaranczowa 1 napisał/a:ja jestem jaknajbardziej ZA. Za tym, zeby sie wygadac! Za tym , zeby sie wyzalic i wykrzyczec- bo to czesc "przerobienia" tego calego "Scheißu".I wiem, ze boli na pewno , ale wiem tez , ze trzeba sie wziac kiedys ( dla kazdej to bedzie indywidualnie trwalo -moze miesiac, moze rok, moze dwa lata , a moze piec !) za SIEBIE.
A jakos mialam wczoraj wrazenie, ze to takie krecenie sie w kolko...cos w rodzaju: " Lon Ci winien!" i " miales chamie zloty rog, ostal ci sie jeno sznur"...( jezeli mnie dobrze rozumiesz...
gdyby to chodziło o wygadanie, to i przesadę można by uznać za naturalne i pewnie potrzbne do spuszczenia powietrza... ale tu jest wyczuwalne nasawienie - a to coś zupełnie innego - nastawienie, które nie jest obudowane ani emocjami, ani słabością, a wynika z przekonania, choć prościej byłoby powiedzieć wyrachowaniem , albo przypominającą to postawą. gdyby monika, albo malwina powiedziała że nie nawidzą całego rodu męskiego nie zdziwiłbym się, ale to nie o nich piszemy, prawda pomaranczowa?
OK, ale do czego ma to doprowadzic? To pisanie o tym, kto tak wyrachowanie postepuje? I jesli takie masz zdanie, to czemu nie napiszesz szczerze i wprost do tych wlasnie osob?
A skąd wiesz, że nie zrobiłem tego?
By dalej nie ciągnąć tego zagadkowego tonu napisze Ci w zaufaniu - zrobiłem to.
To że wybieram do kogo o tym piszę, to wypadkowa moich emocji, sposobu, w jaki piszą i szansy na to , że w moim odczuciu zrozumieją, albo chodziaż zechcą się temu przyjrzeć, nie traktując tego jako atak na siebie.
Kriss napisał/a:
Skojarzyło mi się z ostatnią sceną z "Żywotu Briana". Jak wszyscy już ukrzyżowani wiszą i machając do rytmu nogami śpiewają: "always look on the bright side of life...".
Monia nie daj się.
Uwielbiam Monty Pythona....
no widzisz!
tutaj Cie zawsze ktos na nogi ( na razie nozki!) postawi :-)
I idz wreszcie na te kawe!!
monia&Co napisał/a:Kriss napisał/a:
Skojarzyło mi się z ostatnią sceną z "Żywotu Briana". Jak wszyscy już ukrzyżowani wiszą i machając do rytmu nogami śpiewają: "always look on the bright side of life...".
Monia nie daj się.
Uwielbiam Monty Pythona....
no widzisz!
tutaj Cie zawsze ktos na nogi ( na razie nozki!) postawi :-)I idz wreszcie na te kawe!!
pomarańczowa, też zapraszam!
pomaranczowa 1 napisał/a:monia&Co napisał/a:Uwielbiam Monty Pythona....
no widzisz!
tutaj Cie zawsze ktos na nogi ( na razie nozki!) postawi :-)I idz wreszcie na te kawe!!
pomarańczowa, też zapraszam!
to se ne da, pane Havranek ! -jakby powiedziala Mussuka :-))- za daleko nasze wspolrzedne geograficzne od siebie.
Ale dzieki piekne za zaproszenie !
1. Co to kkzb? Życie jest teatrem, szkoda tylko że nie grałaś. Powinnaś mu wręczyć Oskara, skoro tak dobrze mu szło. Ale 26 lat ? to nie głupota ? to nadzieja i ślepota. Ale ok., to semantyka, zostańmy przy tym, że byłaś tolerancyjna głupio zachowującą się babą.
2. Gdyby tak było jak piszesz, że każdy ocenia ? przez pryzmat swoich doświadczeń nie byłoby filozofii i psychologii. To co mnie właśnie wkurza na tym forum ? to właśnie to, że większość w ten sposób się zachowuje ? ocenia i to w dodatku przez pryzmat swoich doświadczeń ? to samoograniczenie. Przykład? Idź do psychiatry ? mnie pomógł. Idź kup żółty szalik ? na pewno Ci pomoże, bo mnie pomógł ? ale tylko żółty, idź na zakupy ? mnie pomogły, idź do kina ? ja się tam wyładowałem, idź na basen ? ja poznałem tam moją miłość ? też poznasz tam swoją?.mnie zdradził chłopak co tak samo mówił ? więc Ciebie ten Twój też tak zdradzi?. To są przykłady, ale w co trzeciej wypowiedzi ludzi na tym forum właśnie taki kontekst się da wyczytać. Ja staram się należeć do tych, co próbują zrozumieć.
3. Pyrrusowe, bo traci się część siebie
4. wiesz dla czego pisałem, że coś straciłaś ? bo nie potrafisz być taka jaką byłaś ? i wiem że Ci z tym nie jest najlepiej ale za to jest wygodniej jeżeli się mylę to napisz mi że zamiast ? tego, że potrafię NAWET ZAPRZYJAŹNIĆ się z przedstawicielem płci przeciwnej ? nie wolałabyś napisać ? umiem się otworzyć (no chyba że pisząc przyjaźni masz na myśli prawdziwą przyjaźń). Piszesz, że musiałaś nauczyć się wierzyć w brak cudów ? hmmm, a ktoś Cię nauczył tego wcześniej, że wierzyłaś? Ni moja droga cuda nie istniały nigdy patrz punkt 1, to ograniczenie horyzontów przez siebie samego.
5. nie popieram kłamstw, ale rozumiem powody, dla których ludziom leżącym w łóżku szpitalnym mówi się rzeczy które chcą usłyszeć, albo takie, które w ocenie mówiącego mają pomóc. Kajanie się to otwarcie się. To ludziom pomaga wyrzucić coś z siebie i gdy już zetrą łzy idą dalej, co wcale nie znaczy, że się zmienią.
6. Dobrze to odczytujesz ? ale pamiętaj nie ma ludzi bez skazy ? nie rośnij w piórka.
7. Jako rozwódka, tak, ale czy jako kobieta? (sama odpowiadasz sobie ? straciłam wiele ? wiem, że to wiesz, ale nie wiem czy wiesz ile naprawdę straciłaś świadomie, a ile nieświadomie, ile musiałaś stracić, a ile zechciałaś. Nad tym ostatnim się pochyl.
8. Nie oceniam Cię. Sam bym Cię popchnął w takim kierunku. Ale w tym punkcie przynajmniej wyjaśniłaś mi co znaczy wg Ciebie kręgosłup moralny ? to zasady, zewnętrzne zasady. Hipokryzja ? po tym co napisałaś nie jestem Ci tego wyjaśnić, ale nie zmieniłem zdania. Może zapytam tak to co piszesz, a czego on nie musiał, to rzeczy które zrobił choć nie musiał, czy nie musiał i nie zrobił. (jeśli szczerze ? to ostatnie ? to się wycofuję). Co do grzechów to ? jest takie prawnicze powiedzenie ? o ile sobie przypominam ?.
9. też tak myślę ? tyle, że trzeba jej pomóc, a ja przyznam że nie wiem jak to zrobić ? odciągnięcie na tory myślenia o czymś innych chyba nie bardzo mi wyszło.
Co do perspektywy, to albo mamy odmienne definicje tego, albo korzystanie z niej służy nam do nieco innych celów.
A pro po dlaczego mnie nikt nie zaprasza na kawę, lubię ... kawę, idę sobie zrobić moja mrożoną i ... jesli ktoś chce to zapraszam.
A pro po dlaczego mnie nikt nie zaprasza na kawę, lubię ... kawę, idę sobie zrobić moja mrożoną i ... jesli ktoś chce to zapraszam.
Może innym razem, bo teraz babskie pogaduchy są!
No i nie wiemy z jakiego fyrtla jesteś..(ciekawe, czy wiesz co to fyrtel..)
Dunkis napisał/a:A pro po dlaczego mnie nikt nie zaprasza na kawę, lubię ... kawę, idę sobie zrobić moja mrożoną i ... jesli ktoś chce to zapraszam.
Może innym razem, bo teraz babskie pogaduchy są!
No i nie wiemy z jakiego fyrtla jesteś..(ciekawe, czy wiesz co to fyrtel..)
Jestem chłopakiem z innej dzielnicy ![]()
monia&Co napisał/a:Dunkis napisał/a:A pro po dlaczego mnie nikt nie zaprasza na kawę, lubię ... kawę, idę sobie zrobić moja mrożoną i ... jesli ktoś chce to zapraszam.
Może innym razem, bo teraz babskie pogaduchy są!
No i nie wiemy z jakiego fyrtla jesteś..(ciekawe, czy wiesz co to fyrtel..)Jestem chłopakiem z innej dzielnicy
Wujaszek google?
Dunkis napisał/a:monia&Co napisał/a:Może innym razem, bo teraz babskie pogaduchy są!
No i nie wiemy z jakiego fyrtla jesteś..(ciekawe, czy wiesz co to fyrtel..)Jestem chłopakiem z innej dzielnicy
Wujaszek google?
Oj, jaka ja mam slabosc do poznanskiej gwary. Moja kupela jest z Poznania i zaczelo sie od pyr i gzika. Potem byly klunkry i kieretyny. Teraz to rozumiem, jak mowi, ze: szneke z glacem popij kawa i bedzie git.a potem zapal se cmika:) Uwielbiam! Ciagle ja mecze, zeby do mnie gwara mowila. Acha, i dwa kociambry mam w domu ![]()
monia&Co napisał/a:Dunkis napisał/a:Jestem chłopakiem z innej dzielnicy
Wujaszek google?
Oj, jaka ja mam slabosc do poznanskiej gwary. Moja kupela jest z Poznania i zaczelo sie od pyr i gzika. Potem byly klunkry i kieretyny. Teraz to rozumiem, jak mowi, ze: szneke z glacem popij kawa i bedzie git.a potem zapal se cmika:) Uwielbiam! Ciagle ja mecze, zeby do mnie gwara mowila. Acha, i dwa kociambry mam w domu
A kejtra nie masz?
Hycnął kejter na kastę....
W antrejce na ryczce stały pyry w tytce...Przyszła niuda, spucła pyry
A w wymborku umyła giry.
o a to pomarańczowa powinna znać...
Ajntopf zez chabasem
No i czasem jeszcze lubię....kielczyć się jak do syra..........
Kawencja napisał/a:monia&Co napisał/a:Wujaszek google?
Oj, jaka ja mam slabosc do poznanskiej gwary. Moja kupela jest z Poznania i zaczelo sie od pyr i gzika. Potem byly klunkry i kieretyny. Teraz to rozumiem, jak mowi, ze: szneke z glacem popij kawa i bedzie git.a potem zapal se cmika:) Uwielbiam! Ciagle ja mecze, zeby do mnie gwara mowila. Acha, i dwa kociambry mam w domu
A kejtra nie masz?
Hycnął kejter na kastę....W antrejce na ryczce stały pyry w tytce...Przyszła niuda, spucła pyry
A w wymborku umyła giry.
Ni mom kejtra
Nie mam, bo mam uczulenie.
A tego nie znalam, dzieki, bede miala czym ja przywitac teraz ![]()
Kawencja napisał/a:monia&Co napisał/a:Wujaszek google?
Oj, jaka ja mam slabosc do poznanskiej gwary. Moja kupela jest z Poznania i zaczelo sie od pyr i gzika. Potem byly klunkry i kieretyny. Teraz to rozumiem, jak mowi, ze: szneke z glacem popij kawa i bedzie git.a potem zapal se cmika:) Uwielbiam! Ciagle ja mecze, zeby do mnie gwara mowila. Acha, i dwa kociambry mam w domu
A kejtra nie masz?
Hycnął kejter na kastę....W antrejce na ryczce stały pyry w tytce...Przyszła niuda, spucła pyry
A w wymborku umyła giry.o a to pomarańczowa powinna znać...
Ajntopf zez chabasem
Haha, super
Ja żadnych powiązań z tamtymi stronami nie mam, więc dla mnie to nowość. Ale strasznie mi się podoba ![]()
monia&Co napisał/a:Kawencja napisał/a:Oj, jaka ja mam slabosc do poznanskiej gwary. Moja kupela jest z Poznania i zaczelo sie od pyr i gzika. Potem byly klunkry i kieretyny. Teraz to rozumiem, jak mowi, ze: szneke z glacem popij kawa i bedzie git.a potem zapal se cmika:) Uwielbiam! Ciagle ja mecze, zeby do mnie gwara mowila. Acha, i dwa kociambry mam w domu
A kejtra nie masz?
Hycnął kejter na kastę....W antrejce na ryczce stały pyry w tytce...Przyszła niuda, spucła pyry
A w wymborku umyła giry.Ni mom kejtra
Nie mam, bo mam uczulenie.
A tego nie znalam, dzieki, bede miala czym ja przywitac teraz
Pogubilam sie. niuda, spucla - co to?:) Reszte rozumiem, ale bez tego nie rusze
Niuda to laska?
Kawencja napisał/a:monia&Co napisał/a:Wujaszek google?
Oj, jaka ja mam slabosc do poznanskiej gwary. Moja kupela jest z Poznania i zaczelo sie od pyr i gzika. Potem byly klunkry i kieretyny. Teraz to rozumiem, jak mowi, ze: szneke z glacem popij kawa i bedzie git.a potem zapal se cmika:) Uwielbiam! Ciagle ja mecze, zeby do mnie gwara mowila. Acha, i dwa kociambry mam w domu
A kejtra nie masz?
Hycnął kejter na kastę....W antrejce na ryczce stały pyry w tytce...Przyszła niuda, spucła pyry
A w wymborku umyła giry.o a to pomarańczowa powinna znać...
Ajntopf zez chabasem
moja kolezanka tez z poznanskiego i rozumiemy sie wybornie, bo tam duzo zapozyczen z niemieckiego jest :-)
ja to tak znam :
W Antryju na befyju stola szklonka tyju
;-))))
ten Eintopf jeszcze bym pokumala
Kawencja napisał/a:monia&Co napisał/a:A kejtra nie masz?
Hycnął kejter na kastę....W antrejce na ryczce stały pyry w tytce...Przyszła niuda, spucła pyry
A w wymborku umyła giry.Ni mom kejtra
Nie mam, bo mam uczulenie.
A tego nie znalam, dzieki, bede miala czym ja przywitac terazPogubilam sie. niuda, spucla - co to?:) Reszte rozumiem, ale bez tego nie rusze
Niuda to laska?
Tłumaczę:
Przyszła świnia, zjadła ziemniaki
A w wiadrze umyła nogi
Kawencja napisał/a:Kawencja napisał/a:Ni mom kejtra
Nie mam, bo mam uczulenie.
A tego nie znalam, dzieki, bede miala czym ja przywitac terazPogubilam sie. niuda, spucla - co to?:) Reszte rozumiem, ale bez tego nie rusze
Niuda to laska?
Tłumaczę:
Przyszła świnia, zjadła ziemniaki
A w wiadrze umyła nogi
Oj z ta niuda to mi sie udalo
)))))))))))
Co jedzą poznaniacy:
Ajntopf zez chabasem - gęsta zupa jarzynowa z mięsiwem
Plendze - placki ziemniaczane
Szagówki - kluski z pyrek
Ślepe ryby - zupa z rozgotowanych pyrek
Szabel - fasola
Redyski - rzodkiewki
Bedki - grzyby
Zimne nogi, galart - galareta mięsna
Makocz - makowiec
Szneka z glancem - drożdżówka
Gzik - twaróg ze śmietaną
Sznytka - kromka chleba
Leberka - wątrobianka
Klymki - cukierki
Rumpuć - gęsta zupa jarzynowa
A oto swojskie docinki w wersji poznańskiej:
Gelejza - osoba ślamazarna
Szuszwol - brudas
Guła - niezdara
Tuleja - gamoń
Glajda - niechluj
Ćmok - oferma
Rojber - łobuz
Religa - łamaga
Wylęga - osoba inna od wszystkich
Nyrol - chytrus
Czasem można jeszcze posłuchać starych poznaniaków
i dobrze jest wtedy wiedzieć, o czym mówią...
- bieda się hejbła - o kimś biednym, kto nieoczekiwanie zdobył się na duży wydatek
- ady idź - co ty opowiadasz, to niemożliwe
- ciemno jak w miechu - bardzo ciemno
- idź w kieretyny - odczep się
- iść komuś na nerwy - denerwować, drażnić
- kusić po nocach - zajmować się czymś w nocy
- szpycować z winkla - spojrzeć z ukosa
- kielczyć się jak do syra - głupio się śmiać
- mieć fifa - mieć talent
- jest precz - nie ma go
Co jedzą poznaniacy:
Ajntopf zez chabasem - gęsta zupa jarzynowa z mięsiwemPlendze - placki ziemniaczane
Szagówki - kluski z pyrek
Ślepe ryby - zupa z rozgotowanych pyrek
Szabel - fasola
Redyski - rzodkiewki
Bedki - grzyby
Zimne nogi, galart - galareta mięsna
Makocz - makowiec
Szneka z glancem - drożdżówka
Gzik - twaróg ze śmietaną
Sznytka - kromka chleba
Leberka - wątrobianka
Klymki - cukierki
Rumpuć - gęsta zupa jarzynowa
a ajsbana zapomnialas !
W co się ubierają poznaniacy?
Globusik - kapelusz
Kluft - garnitur, marynarka
Mantel - płaszcz
Mycka - czapka
Badejki - spodenki, majtki
Dyrdok - spódnica
Laczki - domowe pantofle bez napiętka
Bindka - krawat
Boba - czapka
Glazejki - rękawiczki
Jak rozpoznać bratnią Pyrę wśród obcej wiary?
Wystarczy posłuchać, czy używa takich określeń:
Petronelka - biedronka
Dynks - jakiś znany, ale nie nazwany wprost przedmiot
Kląkry - graty
Bimba - tramwaj
Akuratnie - starannie
Poruta - kompromitacja
Ajzol - przedmiot żelazny, żelastwo
Migane - tańce
Lajsnąć - sprawić sobie coś, kupić
Bana - pociąg
Blubry - gadanie
Kalafa - twarz
Bejmy - pieniądze
Gymyla - śmietnik
Kejter - pies
Rychtyk - dobrze, poprawnie
Na tym zakończyłam szkolenie...hi, hi, hi !!!:)
Na tym zakończyłam szkolenie...hi, hi, hi !!!:)
Kurcze, klunkry ona mowi, a nie klakry, musze z nia pogadac.
U nas w domu sie mowi mantel, bo moja mamusia ma niemieckie korzenie.
monia&Co napisał/a:Na tym zakończyłam szkolenie...hi, hi, hi !!!:)
Kurcze, klunkry ona mowi, a nie klakry, musze z nia pogadac.
U nas w domu sie mowi mantel, bo moja mamusia ma niemieckie korzenie.
Spoko klunkry też jest ok!
ja jestem wylęga Taka!!!
A oto swojskie docinki w wersji poznańskiej:
Gelejza - osoba ślamazarna
Szuszwol - brudas
Guła - niezdara
Tuleja - gamoń
Glajda - niechluj
Ćmok - oferma
Rojber - łobuz
Religa - łamaga
Wylęga - osoba inna od wszystkich
Nyrol - chytrus
ja jestem wylęga Taka!!!
monia&Co napisał/a:A oto swojskie docinki w wersji poznańskiej:
Gelejza - osoba ślamazarna
Szuszwol - brudas
Guła - niezdara
Tuleja - gamoń
Glajda - niechluj
Ćmok - oferma
Rojber - łobuz
Religa - łamaga
Wylęga - osoba inna od wszystkich
Nyrol - chytrus
No to ja chyba ćmok!
Kawencja napisał/a:monia&Co napisał/a:Na tym zakończyłam szkolenie...hi, hi, hi !!!:)
Kurcze, klunkry ona mowi, a nie klakry, musze z nia pogadac.
U nas w domu sie mowi mantel, bo moja mamusia ma niemieckie korzenie.Spoko klunkry też jest ok!
a klamoty moze byc ?
istna wieza Babel :-)
End_aluzja napisał/a:ja jestem wylęga Taka!!!
monia&Co napisał/a:A oto swojskie docinki w wersji poznańskiej:
Gelejza - osoba ślamazarna
Szuszwol - brudas
Guła - niezdara
Tuleja - gamoń
Glajda - niechluj
Ćmok - oferma
Rojber - łobuz
Religa - łamaga
Wylęga - osoba inna od wszystkich
Nyrol - chytrus
No to ja chyba ćmok!
Tuleja z Ciebie zwykla, ze takie poruty wypisujesz o sobie ![]()
malwina. czytałaś mojego posta?
monia&Co napisał/a:Kawencja napisał/a:Kurcze, klunkry ona mowi, a nie klakry, musze z nia pogadac.
U nas w domu sie mowi mantel, bo moja mamusia ma niemieckie korzenie.Spoko klunkry też jest ok!
a klamoty moze byc ?
istna wieza Babel :-)
graty, klunkry i klamoty a do tego jeszcze...wichajster....
monia&Co napisał/a:Kawencja napisał/a:Kurcze, klunkry ona mowi, a nie klakry, musze z nia pogadac.
U nas w domu sie mowi mantel, bo moja mamusia ma niemieckie korzenie.Spoko klunkry też jest ok!
a klamoty moze byc ?
istna wieza Babel :-)
Klamoty to u mnie w domu sie mowi
Brzmi poznansko, co?:)
pomaranczowa 1 napisał/a:monia&Co napisał/a:Spoko klunkry też jest ok!
a klamoty moze byc ?
istna wieza Babel :-)
Klamoty to u mnie w domu sie mowi
Brzmi poznansko, co?:)
No to Kawencja jednak z naszego fyrtla jesteś i nawet o tym nie wiesz!!
pomaranczowa 1 napisał/a:monia&Co napisał/a:Spoko klunkry też jest ok!
a klamoty moze byc ?
istna wieza Babel :-)
graty, klunkry i klamoty a do tego jeszcze...wichajster....
I jak sie nie wie, jak opisac, to sie mowi wihajster wystaje taki z tego
Jak bylam mala czesto tego uzywalam, uwielbiam to slowo, zawsze mnie rozsmiesza.
monia&Co napisał/a:pomaranczowa 1 napisał/a:a klamoty moze byc ?
istna wieza Babel :-)
graty, klunkry i klamoty a do tego jeszcze...wichajster....
I jak sie nie wie, jak opisac, to sie mowi wihajster wystaje taki z tego
Jak bylam mala czesto tego uzywalam, uwielbiam to slowo, zawsze mnie rozsmiesza.
W ogóle wichajster mowi się na jakikolwiek przedmiot, którego się nazwy nie pamięta....
Kawencja napisał/a:pomaranczowa 1 napisał/a:a klamoty moze byc ?
istna wieza Babel :-)
Klamoty to u mnie w domu sie mowi
Brzmi poznansko, co?:)
No to Kawencja jednak z naszego fyrtla jesteś i nawet o tym nie wiesz!!
Oj dostalabym w dupe od rodzinki, ja szoste pokolenie narodzone w Warszawie
)))) Nawet po mamusi i jej niemieckich przodkach. Ale gware lubie. I warszawska, i poznanska chociaz ta warszawska to juz zanikla.
monia&Co napisał/a:pomaranczowa 1 napisał/a:a klamoty moze byc ?
istna wieza Babel :-)
graty, klunkry i klamoty a do tego jeszcze...wichajster....
I jak sie nie wie, jak opisac, to sie mowi wihajster wystaje taki z tego
Jak bylam mala czesto tego uzywalam, uwielbiam to slowo, zawsze mnie rozsmiesza.
Jak byłam mała moja mama często mówiła, że mi odstaje na głowie "wichajsterek", kiedy mi się fryzura popsuła
Ale nie wiem, skąd jej się to wzięło ![]()
monia&Co napisał/a:Kawencja napisał/a:Klamoty to u mnie w domu sie mowi
Brzmi poznansko, co?:)
No to Kawencja jednak z naszego fyrtla jesteś i nawet o tym nie wiesz!!
Oj dostalabym w dupe od rodzinki, ja szoste pokolenie narodzone w Warszawie
)))) Nawet po mamusi i jej niemieckich przodkach. Ale gware lubie. I warszawska, i poznanska chociaz ta warszawska to juz zanikla.
No to teraz dawaj coś z warszawskiej strony....
Offtopic uprawiamy....
Kawencja napisał/a:monia&Co napisał/a:graty, klunkry i klamoty a do tego jeszcze...wichajster....
I jak sie nie wie, jak opisac, to sie mowi wihajster wystaje taki z tego
Jak bylam mala czesto tego uzywalam, uwielbiam to slowo, zawsze mnie rozsmiesza.
Jak byłam mała moja mama często mówiła, że mi odstaje na głowie "wichajsterek", kiedy mi się fryzura popsuła
Ale nie wiem, skąd jej się to wzięło
a ja wiem ;-)!!
Wie heisst er ?= znaczy w doslownym tlumaczeniu = jak on sie nazywa ?
dlatego wicheisterek albo wichajster
:-)
Kawencja napisał/a:monia&Co napisał/a:No to Kawencja jednak z naszego fyrtla jesteś i nawet o tym nie wiesz!!
Oj dostalabym w dupe od rodzinki, ja szoste pokolenie narodzone w Warszawie
)))) Nawet po mamusi i jej niemieckich przodkach. Ale gware lubie. I warszawska, i poznanska chociaz ta warszawska to juz zanikla.
No to teraz dawaj coś z warszawskiej strony....
Offtopic uprawiamy....
Wlasnie mi sie tak skojarzylo z tym off. U nas nie ma wielu inaczej brzmiacych wyrazow. My koncowki wypowiadamy inaczej. Galgan i lapserdak to u nas lobuz na przyklad. Slynna z filmow Barei lorneta z meduza to dwie setki wodki podane z nozkami. Zamiast zajumac - ukrasc, mowimy zajuchcic. Ale glownie to odmiana jest inna. Witam Sianowne Panie powinnam zaczac dzisiejszy ranny post. Zeby nie uprawiac off topicu, to ja zamilkne moze. Bo w sumie zesmy sie rozszalaly, az mi glupio.
Możemy sobie to wytłumaczyć, że odreagowujemy nasze zakręty w ten sposób....
Co jeszcze mogę dodać, to z poznaniaków się śmieją, że tak śpiewająco mówią....
A warszawiacy przerabiaja końcówki np. sukienkie, torebkie....zgadza się?
Możemy sobie to wytłumaczyć, że odreagowujemy nasze zakręty w ten sposób....
wszystko w ramach terapii i przywracania Monice checi do zycia i...
do kawy !
;-)))))))))))))))))))))))))))))
( nie zapominac o tych sznekach z glancem)
Czuję się że jestem ograniczony (przez siebie samego) odkąd wszedłem na ten temat, nawet nie zaglądam na stronę z innymi tematami.
pisczie o czym chcezcie - i tak ten temat jest prawdopodobnie w czołóce dodawanych postów - a żanda moderatorka tu nie zagląda
ok zagląda , ale robią to pewnie dyskretnie.
monia&Co napisał/a:Możemy sobie to wytłumaczyć, że odreagowujemy nasze zakręty w ten sposób....
wszystko w ramach terapii i przywracania Monice checi do zycia i...
do kawy !
;-)))))))))))))))))))))))))))))
( nie zapominac o tych sznekach z glancem)
Dzięki za zbiorową reanimację!!!
pomaranczowa 1 napisał/a:monia&Co napisał/a:Możemy sobie to wytłumaczyć, że odreagowujemy nasze zakręty w ten sposób....
wszystko w ramach terapii i przywracania Monice checi do zycia i...
do kawy !
;-)))))))))))))))))))))))))))))
( nie zapominac o tych sznekach z glancem)Dzięki za zbiorową reanimację!!!
oddychac !
Czuję się że jestem ograniczony (przez siebie samego) odkąd wszedłem na ten temat, nawet nie zaglądam na stronę z innymi tematami.
pisczie o czym chcezcie - i tak ten temat jest prawdopodobnie w czołóce dodawanych postów - a żanda moderatorka tu nie zaglądaok zagląda , ale robią to pewnie dyskretnie.
Męski akcent zawsze mile widziany...
Dunkis napisał/a:Czuję się że jestem ograniczony (przez siebie samego) odkąd wszedłem na ten temat, nawet nie zaglądam na stronę z innymi tematami.
pisczie o czym chcezcie - i tak ten temat jest prawdopodobnie w czołóce dodawanych postów - a żanda moderatorka tu nie zaglądaok zagląda , ale robią to pewnie dyskretnie.
Męski akcent zawsze mile widziany...
Czasem przekrecamy wyrazy. Aliganckie dziewcze z Ciebie ![]()
ale GIE zamiast Ge to podstawa
Na tramwaj to sie mawialo bambaj, ale nikt mnie by nie zrozumial teraz:)
Rany, od rana siedze w robocie po tym zatruciu i szef sobie przypomnial o moim istnieniu. Tyle mi roboty dal, ze hej. A liczylam na spokojny dzien. Nic mi sie nie chce.
monia&Co napisał/a:Dunkis napisał/a:Czuję się że jestem ograniczony (przez siebie samego) odkąd wszedłem na ten temat, nawet nie zaglądam na stronę z innymi tematami.
pisczie o czym chcezcie - i tak ten temat jest prawdopodobnie w czołóce dodawanych postów - a żanda moderatorka tu nie zaglądaok zagląda , ale robią to pewnie dyskretnie.
Męski akcent zawsze mile widziany...
Czasem przekrecamy wyrazy. Aliganckie dziewcze z Ciebie
ale GIE zamiast Ge to podstawa![]()
Na tramwaj to sie mawialo bambaj, ale nikt mnie by nie zrozumial teraz:)
Rany, od rana siedze w robocie po tym zatruciu i szef sobie przypomnial o moim istnieniu. Tyle mi roboty dal, ze hej. A liczylam na spokojny dzien. Nic mi sie nie chce.
Brzydki szef ![]()
monia&Co napisał/a:Dunkis napisał/a:Czuję się że jestem ograniczony (przez siebie samego) odkąd wszedłem na ten temat, nawet nie zaglądam na stronę z innymi tematami.
pisczie o czym chcezcie - i tak ten temat jest prawdopodobnie w czołóce dodawanych postów - a żanda moderatorka tu nie zaglądaok zagląda , ale robią to pewnie dyskretnie.
Męski akcent zawsze mile widziany...
Czasem przekrecamy wyrazy. Aliganckie dziewcze z Ciebie
ale GIE zamiast Ge to podstawa![]()
Na tramwaj to sie mawialo bambaj, ale nikt mnie by nie zrozumial teraz:)
Rany, od rana siedze w robocie po tym zatruciu i szef sobie przypomnial o moim istnieniu. Tyle mi roboty dal, ze hej. A liczylam na spokojny dzien. Nic mi sie nie chce.
bez pracy nie ma kołaczy, monia, to też do Ciebie.
malwina. czytałaś mojego posta?
Malwina dziś chyba odsypia wczorajsza rozmowę, albo wielkie godzenie się odbywa...
bez pracy nie ma kołaczy, monia, to też do Ciebie.
I vice awersia
Dunkis
W mojej branży sezon ogórkowy niestety...ale spoko, czasem trochę popracuję...
Dunkis napisał/a:bez pracy nie ma kołaczy, monia, to też do Ciebie.
I vice awersia
Dunkis
W mojej branży sezon ogórkowy niestety...ale spoko, czasem trochę popracuję...
Te mnie Dunkis, kolkow na mem czerepie nie ciosaj, ze tak po warsiawsku Ci odpowiem.
Frajer flancowany z mojego szefa jest i tyle.
Mysle, ze Malwina jest sama ze swoimi myslami. Tak czasami trzeba po rewolucji.
monia&Co napisał/a:Dunkis napisał/a:bez pracy nie ma kołaczy, monia, to też do Ciebie.
I vice awersia
Dunkis
W mojej branży sezon ogórkowy niestety...ale spoko, czasem trochę popracuję...
Te mnie Dunkis, kolkow na mem czerepie nie ciosaj, ze tak po warsiawsku Ci odpowiem.
Frajer flancowany z mojego szefa jest i tyle.Mysle, ze Malwina jest sama ze swoimi myslami. Tak czasami trzeba po rewolucji.
Szanuj szefa swego, bo możesz mieć gorszego.
Mysle, ze Malwina jest sama ze swoimi myslami. Tak czasami trzeba po rewolucji.
W swojej Samosci trzeba czasami troche pobyc.Kiedy i w niej samej sie przelewa...
Strony Poprzednia 1 … 30 31 32 33 34 … 447 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024