dobranoc
1,626 2012-07-14 00:39:12
1,627 2012-07-14 09:43:52
No co Was tak mało? Jak mam ogarniać tego tarota jak nikt się nie dołącza??
Ja chcę, ja chcę ![]()
1,628 2012-07-14 12:22:42
Teo....jestem już na Twoim FB. Bardzo mi dziś potrzebny ten tarot.. ;-(
1,629 2012-07-14 12:52:44
Ja też mam doła! I z tego wkurzenia kupiłam sobie dziś sukienkę. A szłam tylko do warzywniaka!
Ja sukienkę!!!Ta co kocha spodnie!
1,630 2012-07-14 13:02:06
Ja też mam doła! I z tego wkurzenia kupiłam sobie dziś sukienkę. A szłam tylko do warzywniaka!
Ja sukienkę!!!Ta co kocha spodnie!
ważne czy humor Ci poprawiła...
Ja się załamałam.
1,631 2012-07-14 13:03:39
monia&Co napisał/a:Ja też mam doła! I z tego wkurzenia kupiłam sobie dziś sukienkę. A szłam tylko do warzywniaka!
Ja sukienkę!!!Ta co kocha spodnie!ważne czy humor Ci poprawiła...
Ja się załamałam.
wpadlam tu na chwilke i co widze ??
M O W!
1,632 2012-07-14 13:04:39
Deprecha?
1,633 2012-07-14 13:07:28
Sprzeczka. Standardowa.
On dziś jest w pracy. Miał zadzownić do mnie o 9.00. Cisza. Ja zadzwoniłam. Telefon zajęty, długo zajęty. Wpadłam na pomysł wykręcić numer do " koleżaneczki", wcześniej przestawiłąm sobie na zastrzeżony. Koleżaneczka tez miała zajęty. I przestałą miec wtedy gdy on do mnie oddzwonił. Ok. Przypadek. Dzwonię za godzinę do niego. ..i powtórka tego co wyżej.
Nie mam siły już.
1,634 2012-07-14 13:07:56
Monia, sukienka to genialny pomysl. Malwina co sie stalo? Przepraszam za brak polskich znakow, pisze z telefonu na ang klawiaturze :-p
1,635 2012-07-14 13:08:31
Ojjjjjjjjjjjjjjjjj
To mąż?
1,636 2012-07-14 13:09:08
Sprzeczka. Standardowa.
On dziś jest w pracy. Miał zadzownić do mnie o 9.00. Cisza. Ja zadzwoniłam. Telefon zajęty, długo zajęty. Wpadłam na pomysł wykręcić numer do " koleżaneczki", wcześniej przestawiłąm sobie na zastrzeżony. Koleżaneczka tez miała zajęty. I przestałą miec wtedy gdy on do mnie oddzwonił. Ok. Przypadek. Dzwonię za godzinę do niego. ..i powtórka tego co wyżej.
Nie mam siły już.
myslisz , ze to trwa ??? caly czas ?
1,637 2012-07-14 13:09:12
jeszcze mąż.
1,638 2012-07-14 13:09:55
Sprzeczka. Standardowa.
On dziś jest w pracy. Miał zadzownić do mnie o 9.00. Cisza. Ja zadzwoniłam. Telefon zajęty, długo zajęty. Wpadłam na pomysł wykręcić numer do " koleżaneczki", wcześniej przestawiłąm sobie na zastrzeżony. Koleżaneczka tez miała zajęty. I przestałą miec wtedy gdy on do mnie oddzwonił. Ok. Przypadek. Dzwonię za godzinę do niego. ..i powtórka tego co wyżej.
Nie mam siły już.
Tylko spokojnie, przeciez to naprawde moze byc zbieg okolicznosci. Wiem, ze brzmie jak naiwna blondi,ale takie cuda sie zdarzaja. Skad masz pewnosc, ze to ta baba? I czy dzwonilas do niej do roboty, czy na komorke?
1,639 2012-07-14 13:10:17
Malwina69 napisał/a:Sprzeczka. Standardowa.
On dziś jest w pracy. Miał zadzownić do mnie o 9.00. Cisza. Ja zadzwoniłam. Telefon zajęty, długo zajęty. Wpadłam na pomysł wykręcić numer do " koleżaneczki", wcześniej przestawiłąm sobie na zastrzeżony. Koleżaneczka tez miała zajęty. I przestałą miec wtedy gdy on do mnie oddzwonił. Ok. Przypadek. Dzwonię za godzinę do niego. ..i powtórka tego co wyżej.
Nie mam siły już.
myslisz , ze to trwa ??? caly czas ?
Dziś mysle,że tak.... nie wiem co mam już robić.
1,640 2012-07-14 13:11:18
Malwina69 napisał/a:Sprzeczka. Standardowa.
On dziś jest w pracy. Miał zadzownić do mnie o 9.00. Cisza. Ja zadzwoniłam. Telefon zajęty, długo zajęty. Wpadłam na pomysł wykręcić numer do " koleżaneczki", wcześniej przestawiłąm sobie na zastrzeżony. Koleżaneczka tez miała zajęty. I przestałą miec wtedy gdy on do mnie oddzwonił. Ok. Przypadek. Dzwonię za godzinę do niego. ..i powtórka tego co wyżej.
Nie mam siły już.
Tylko spokojnie, przeciez to naprawde moze byc zbieg okolicznosci. Wiem, ze brzmie jak naiwna blondi,ale takie cuda sie zdarzaja. Skad masz pewnosc, ze to ta baba? I czy dzwonilas do niej do roboty, czy na komorke?
Na jej komórkę........ ile może byc tych przypadków...czuje się jak idiotka..
1,641 2012-07-14 13:16:29
Kawencja napisał/a:Malwina69 napisał/a:Sprzeczka. Standardowa.
On dziś jest w pracy. Miał zadzownić do mnie o 9.00. Cisza. Ja zadzwoniłam. Telefon zajęty, długo zajęty. Wpadłam na pomysł wykręcić numer do " koleżaneczki", wcześniej przestawiłąm sobie na zastrzeżony. Koleżaneczka tez miała zajęty. I przestałą miec wtedy gdy on do mnie oddzwonił. Ok. Przypadek. Dzwonię za godzinę do niego. ..i powtórka tego co wyżej.
Nie mam siły już.
Tylko spokojnie, przeciez to naprawde moze byc zbieg okolicznosci. Wiem, ze brzmie jak naiwna blondi,ale takie cuda sie zdarzaja. Skad masz pewnosc, ze to ta baba? I czy dzwonilas do niej do roboty, czy na komorke?
Na jej komórkę........ ile może byc tych przypadków...czuje się jak idiotka..
NIe czuj sie jak idiotka, czemu Ty masz sie czuc. Mysl na zimno. Ja mialam i juz tylko czasem mam paranoje dot krecenia, oszukiwania itp. Cokolwiek sie dzialo nie tak, jak sobie zaplanowalam(nie oddzwonil, nie odpisal, nie odebral), zaraz mialam paranoje, robilo mi sie goraco, walio mi serce, ryczec mi sie chcialo. Walczylam z tym ile wlezie. Kontrolowanie jest toksyczne,ale tylko to mnie ratowalo bo mialam problemy z zaufaniem. I mysle, ze u Ciebie jest podobnie.
Nie masz pewnosci, ze gada z nia tak naprawde. Jak go oskarzysz o to i nie bedziesz miala racji, tez bedzie zle. A znasz kogos z jego roboty? Kogos, komu mozesz ufac? Kogos, z kim moglabys o tym pogadac? Zapytac, czy on z nia gada badz spedza za duzo czasu?
1,642 2012-07-14 13:16:57 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-07-14 14:49:27)
pomaranczowa 1 napisał/a:Malwina69 napisał/a:Sprzeczka. Standardowa.
On dziś jest w pracy. Miał zadzownić do mnie o 9.00. Cisza. Ja zadzwoniłam. Telefon zajęty, długo zajęty. Wpadłam na pomysł wykręcić numer do " koleżaneczki", wcześniej przestawiłąm sobie na zastrzeżony. Koleżaneczka tez miała zajęty. I przestałą miec wtedy gdy on do mnie oddzwonił. Ok. Przypadek. Dzwonię za godzinę do niego. ..i powtórka tego co wyżej.
Nie mam siły już.
myslisz , ze to trwa ??? caly czas ?
Dziś mysle,że tak.... nie wiem co mam już robić.
Moze tak sobie gadaja ?
Wiesz , ja mam trzy telefony do tego jedna komorke, jeden Smartphone i ciagle ktorys dzwoni...gdyby mojemu mezowi wpadlo do glowy to , co Tobie teraz, to tez moglby dojsc do roznych wnioskow ...i vice versa...
Tak , ze to jeszcze o niczym nie swiadczy...
Ale z drugiej strony...
On byl przeciez nieslowny wtedy ...z tym Mc Donaldem...etc...
Nie wiem sama...
1,643 2012-07-14 13:20:09
Szkoda, że nie wiem o co chodzi, nie mam kiedy przeczytać Malwino Twojego wątku.
1,644 2012-07-14 13:23:16 Ostatnio edytowany przez Malwina69 (2012-07-14 13:24:46)
Oni razem juz nie pracują. Nie widują się raczej też. Ale mowił,ze nie dzowni do niej bo po co.. a przeciez tydzien temu nagle zadzownila ( akurat byl w domu) w sobote o 21... bez zadnej sprawy, bez powodu... ot tak sobie..? mowił,ze nie wie po co dzwonila. Ze nie gada z nią... a gada... po co? poco gada, po co mnie okłamuje. Czuje naprawde bezsilna.. zwyłam się, plany na cały dzień runęły, siedze i nie umiem się uspokoić. Miałam nawet ciekawą mysl.. muszę zrobic sobie paznokcie chociaż bo nikt mi do trumny ich nie zrobi............ ja dziewczyny zaczynam mieć naprawde wszystkiego dosyć...wszystkiego.........
1,645 2012-07-14 13:27:53 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-07-14 16:09:06)
Oni razem juz nie pracują. Nie widują się raczej też. Ale mowił,ze nie dzowni do niej bo po co.. a przeciez tydzien temu nagle zadzownila ( akurat byl w domu) w sobote o 21... bez zadnej sprawy, bez powodu... ot tak sobie..? mowił,ze nie wie po co dzwonila. Ze nie gada z nią... a gada... po co? poco gada, po co mnie okłamuje. Czuje naprawde bezsilna.. zwyłam się, plany na cały dzień runęły, siedze i nie umiem się uspokoić. Miałam nawet ciekawą mysl.. muszę zrobic sobie paznokcie chociaż bo nikt mi do trumny ich nie zrobi............ ja dziewczyny zaczynam mieć naprawde wszystkiego dosyć...wszystkiego.........
przypominam sobie, pisalas, ze o 21...i Cie to zaniepokoilo...
a powiedz, jak ON reaguje ?
czy czujesz , ze klamie ?
Bo ja bym to czula (chyba)...
nie wiem...bo jak raz Cie juz oklamal..., mowilam Ci Malwina, ja klamstwa nie toleruje.
Blad tak! Kazdy ma prawo do bledu, ale swiadoma powtorka z rozrywki to juz decyzja jest...
1,646 2012-07-14 13:33:20
Malwina69 napisał/a:Oni razem juz nie pracują. Nie widują się raczej też. Ale mowił,ze nie dzowni do niej bo po co.. a przeciez tydzien temu nagle zadzownila ( akurat byl w domu) w sobote o 21... bez zadnej sprawy, bez powodu... ot tak sobie..? mowił,ze nie wie po co dzwonila. Ze nie gada z nią... a gada... po co? poco gada, po co mnie okłamuje. Czuje naprawde bezsilna.. zwyłam się, plany na cały dzień runęły, siedze i nie umiem się uspokoić. Miałam nawet ciekawą mysl.. muszę zrobic sobie paznokcie chociaż bo nikt mi do trumny ich nie zrobi............ ja dziewczyny zaczynam mieć naprawde wszystkiego dosyć...wszystkiego.........
przypominam sobie, pisalas, ze o 21...i Cie to zaniepokoilo...
a powiedz, jak ON reaguje ?
czy czujesz , ze klamie ?Bo ja bym to czula (chyba)...
nie wiem...bo jak raz oklamal..., mowilam Ci Malwina, ja klamstwa nie toleruje.
Blad tak! Kazdy ma prawo do bledu, ale swiadoma powtorka z rozrywki to juz decyzja jest...
...czuje,ze klamie.
Zapytalam z kim gadal. Odpowiedzial natychmistowym wkurzeniem sie. Natychmiast nerwa dostał. Powiedział,ze z kochanką oczywiście. Powidziałam mu ze wiem z kim.. ze o tej i tej godzinie gadal z nią. Wkurzył się i rozłączył. i Tyle.
1,647 2012-07-14 13:35:23 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-07-14 13:53:49)
pomaranczowa 1 napisał/a:Malwina69 napisał/a:Oni razem juz nie pracują. Nie widują się raczej też. Ale mowił,ze nie dzowni do niej bo po co.. a przeciez tydzien temu nagle zadzownila ( akurat byl w domu) w sobote o 21... bez zadnej sprawy, bez powodu... ot tak sobie..? mowił,ze nie wie po co dzwonila. Ze nie gada z nią... a gada... po co? poco gada, po co mnie okłamuje. Czuje naprawde bezsilna.. zwyłam się, plany na cały dzień runęły, siedze i nie umiem się uspokoić. Miałam nawet ciekawą mysl.. muszę zrobic sobie paznokcie chociaż bo nikt mi do trumny ich nie zrobi............ ja dziewczyny zaczynam mieć naprawde wszystkiego dosyć...wszystkiego.........
przypominam sobie, pisalas, ze o 21...i Cie to zaniepokoilo...
a powiedz, jak ON reaguje ?
czy czujesz , ze klamie ?Bo ja bym to czula (chyba)...
nie wiem...bo jak raz oklamal..., mowilam Ci Malwina, ja klamstwa nie toleruje.
Blad tak! Kazdy ma prawo do bledu, ale swiadoma powtorka z rozrywki to juz decyzja jest......czuje,ze klamie.
Zapytalam z kim gadal. Odpowiedzial natychmistowym wkurzeniem sie. Natychmiast nerwa dostał. Powiedział,ze z kochanką oczywiście. Powidziałam mu ze wiem z kim.. ze o tej i tej godzinie gadal z nią. Wkurzył się i rozłączył. i Tyle.
jezeli tak czujesz, to tak JEST.
Polegaj na sobie , Malwina.
Ed
gdyby rzeczywiscie byl taki...obludny ...( nie chce uzywac wiekszych slow) to ma bardzo wygodna sytuacje...
Bo pomysl...w domu zona, uspokojona , bo komorka lezy na stole...
a tam...dalej ona.Zyc , nie umierac.
Oczywiscie nie znam go i nie wiem jakim jest czlowiekiem. Nie chce nikogo oskarzac o niecne czyny.
Ale ja bym nie wierzyla komus kto mnie oklamal. Prosta zasada.
Nie chce Ci pisac banialukow Malwina , w stylu " nie martw sie !"-to byloby nieuczciwe
1,648 2012-07-14 13:59:31
Malwina, a moze wstrzymaj sie z tym domem...
nie wiem...tyle juz przeszlas...
nie chcialabym , zebys tu napisala za rok, ze jestes na dnie, (rowniez finansowym)...
1,649 2012-07-14 14:04:46
Wiecie co?
Wkurzył mnie i to na maxa ten Malwinowy Misiek!
Do cholery! Skoro wie, że Malwina ma problem z zaufaniem, to po jakiego grzyba robi takie numery!
Dziewczyny! Trzeba wierzyć intuicji!
Tylko z tą trumną się nie wygłupiaj dziewczyno!
Żadnych głupich ruchów!
Ile razy można reanimować zaufanie! Misiek ewindentnie sobie pogrywa!
1,650 2012-07-14 14:06:06
Paranoje oczwiście też biorę pod uwage. Ale też swoja intuicję , wrodzony talent obserwatorski, kojarzę szybko fakty, i jak czegos nie ma to poprostu nie ma..a tu" coś" jest....
1,651 2012-07-14 14:09:43
Malwina nie mam pojęcia co Ci poradzić!
Kurde ufać intuicji chyba! Ona nas nigdy nie zawodzi!
1,652 2012-07-14 14:10:05 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-07-14 14:12:40)
Paranoje oczwiście też biorę pod uwage. Ale też swoja intuicję , wrodzony talent obserwatorski, kojarzę szybko fakty, i jak czegos nie ma to poprostu nie ma..a tu" coś" jest....
paranoje?
no przyznam , ze masz talent (nie obraz sie , ale wiemy przeciez dlaczego go masz) do lekkiej przesady, ale tu akurat JEST cos na rzeczy. Przyznam Ci racje.Wiec przesady nie ma tutaj.
Raczej Twoja nieufnosc znajduje ujscie. Widzisz go przeciez codzien...umiesz ocenic. tylko Ty. My nic nie wiemy.Tyle , co zjemy ;-))))
1,653 2012-07-14 14:17:26
wiem dziewczyny, na to wszystko nie ma złotego środka, dobrego rozwiązania.. ale wiem,że nie chce tego wszystkiego. Dziś z nim pogadam. Powiem,że mam tego na serio dość.Takich zagrywek. Nie posądzam go o zdradę fizyczna.. jeszcze nie.. ale aby do tego nie doszło On musi to zmienić wszystko. Skoro DOKŁADNIE wie,ze tyle przeszliśmy z tą sytuacją, skoro ma jasną wiedzę,że ja tego nie życzę sobie i po to zminił prace ( doceniam) aby sie nam ułożyło to co do cholery ma oznaczac kontakt z nią i kłamstwa..??
1,654 2012-07-14 14:20:44
skoro ma jasną wiedzę,że ja tego nie życzę sobie i po to zminił prace ( doceniam) aby sie nam ułożyło to co do cholery ma oznaczac kontakt z nią i kłamstwa..??
czy bierzesz pod uwage,Malwina,( co Ci juz nieraz wspominalam tu) ze on to zrobil dla "uspokojenia"
I tylko i wylacznie dlatego ? Tak samo z lezacym telefonem.
Ze to bleff?
Wez tylko przez chwile pod rozwazanie taka opcje ...
1,655 2012-07-14 14:35:34
Paranoje oczwiście też biorę pod uwage. Ale też swoja intuicję , wrodzony talent obserwatorski, kojarzę szybko fakty, i jak czegos nie ma to poprostu nie ma..a tu" coś" jest....
Jak cos czujesz, to nie ma bata.
JA tez bym sie wstrzymala z domem. Na wszelki wypadek.
Moze byc tez tak, ze facet ja traktuje jak kumpele i kontaktuje sie w tajemnicy jak dzieciak, zeby nie miec awantur. A czemu to robi, to nie mam pojecia. Bo nie sadze, ze chodzi o romans.
1,656 2012-07-14 14:47:53
Ja też czuje,że to nie jest romans.. Ale nie chce byc okłamywana pod zadnym wzgledem.
1,657 2012-07-14 15:13:22
Malwina, ale rozmowy juz byly...pamietasz, uspokajaly Cie na chwile. Moze sie powtorze, ale a uwazam nadal, ze Misiek jest facetem lubiacym miec kolezanki, ktore go podziwiaja. I nie zrezygnuje z nich dla Ciebe. Z klamstw z tym zwiazanych, jak widac, tez nie. Pytanie czy sie na to godzisz i ufasz, czy nie. O od tego zalezy sens tego zwiazku.
1,658 2012-07-14 15:20:03
Wiem,że rozmowy juz były, setki.. Coś w nich ustaliliśmy, mieliśmy oboje się tego trzymać. Ja gdy coś zauważam niepokojącego daje mu o tym znać a on mowi,że wracam do tematu a nie tak się umawialiśmy. Nie moglabym na litośc boska wrócic do tematu gdyby go nie było...!!
1,659 2012-07-14 15:30:19
Wiem,że rozmowy juz były, setki.. Coś w nich ustaliliśmy, mieliśmy oboje się tego trzymać. Ja gdy coś zauważam niepokojącego daje mu o tym znać a on mowi,że wracam do tematu a nie tak się umawialiśmy. Nie moglabym na litośc boska wrócic do tematu gdyby go nie było...!!
czyli innymi slowy :
Ty drazysz
On zaprzecza
i tak krazycie w kolko i w kolko?
Wy sie zameczycie !
1,660 2012-07-14 15:31:01
Wiem,że rozmowy juz były, setki.. Coś w nich ustaliliśmy, mieliśmy oboje się tego trzymać. Ja gdy coś zauważam niepokojącego daje mu o tym znać a on mowi,że wracam do tematu a nie tak się umawialiśmy. Nie moglabym na litośc boska wrócic do tematu gdyby go nie było...!!
Ja sie zgadzam z Kjersti, ze podziwianie go moze byc przyczyna. Tylko zastanawiam sie, czemu nie robi z tym nic, skoro Wasz zwiazek sie rozwala. Na przykladzie swojego faceta i awoim wiem, ze zwiazek dwojga ludzi po przejsciach nie jest latwy i nalezy dac sobie zawsze czas i isc na kompromisy.
Moze spokojnie bez lez i krzykow sprobuj z nim pogadac, o Was. Ze to rozwala Wasz zwiazek, ze czujesz sie niepewnie. Ja wiem, ze takie rozmowy juz byly, ale tym razem nie oczekuj zapewnien, powiedz mu, ze nie o zapewnienia CI chodzi. Tylko, ze by pogadac o Waszym zwiazku, o oczekiwaniach. Bo na dzien dzisiejszy jest Ci w tym zwiazku po prostu zle.
1,661 2012-07-14 17:23:10
Jest fatalnie. Znów to samo; zajete u niego i u niej. Powiedzialam mu,że wiem. Usłyszalam; to Ty do niej tak wydzwaniasz z zastrzezonego numeru? Czyli? sprawa jasna. I wiecie co zrobił? powiedzial,ze kończymy już ta bezsensowna rozmowe bo on musi jeszcze do niej zadzownic. Bo chce. I zadzwonil. Sprawdzilam.
Zadzwoniła moja córka. Byłam spłakana. Opowiedzialam jej wszystko. Powiedziala,że mi pomoże. Zadzwoniłam do jego siostry, powidziałam jak wszystko wygląda, jest zdruzgotana.
Nie wiem co teraz zrobię.
1,662 2012-07-14 17:29:39
Jest fatalnie. Znów to samo; zajete u niego i u niej. Powiedzialam mu,że wiem. Usłyszalam; to Ty do niej tak wydzwaniasz z zastrzezonego numeru? Czyli? sprawa jasna. I wiecie co zrobił? powiedzial,ze kończymy już ta bezsensowna rozmowe bo on musi jeszcze do niej zadzownic. Bo chce. I zadzwonil. Sprawdzilam.
Zadzwoniła moja córka. Byłam spłakana. Opowiedzialam jej wszystko. Powiedziala,że mi pomoże. Zadzwoniłam do jego siostry, powidziałam jak wszystko wygląda, jest zdruzgotana.
Nie wiem co teraz zrobię.
Malwina,
ale to jest sprawa miedzy WAMI.
Po co wplatujesz w to innych?
Co zamierzasz ? Jak wroci?
1,663 2012-07-14 17:32:41
nie wiem. mysle,ze to koniec. Mysle,ze się spakuje i wyprowadzi.
1,664 2012-07-14 17:35:25
nie wiem. mysle,ze to koniec. Mysle,ze się spakuje i wyprowadzi.
Ale ja myslalam o TOBIE? Nie o nim
1,665 2012-07-14 17:36:47
Jesli mi to wyjasni logicznie i uczciwie rozważe czy moze zostać. Jesli nie chce zeby się wyprowadził.
1,666 2012-07-14 17:38:27 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-07-14 17:41:30)
Jesli mi to wyjasni logicznie i uczciwie rozważe czy moze zostać. Jesli nie chce zeby się wyprowadził.
Malwina.
Co tu jest do wyjasniania?
Mam wrazenie, ze znow ( kolejny raz ) dasz te cholerna granice sobie przesuwac !!
Ed
przepraszam , ze bede tak z doskoku( mam gosci) ale pisz , bede tu wpadac, nie daj sie zmanipulowac! LUUUUUDZIE!
1,667 2012-07-14 17:53:34
Malwina69 napisał/a:Jesli mi to wyjasni logicznie i uczciwie rozważe czy moze zostać. Jesli nie chce zeby się wyprowadził.
Malwina.
Co tu jest do wyjasniania?
Mam wrazenie, ze znow ( kolejny raz ) dasz te cholerna granice sobie przesuwac !!
Ed
przepraszam , ze bede tak z doskoku( mam gosci) ale pisz , bede tu wpadac, nie daj sie zmanipulowac! LUUUUUDZIE!
A dla mnie to wyglada na klasyczna probe sil pt."kto wygra" i "nie bedziesz mi mowic, co mam robic".
Ja mysle, ze to nie o te babe chodzi, ja mysle ze macie kryzys... spokojnie z nim pogadaj o Was, a nie o babie i zobacz. Nie podejmuj teraz gwaltownych decyzji.
Skad wiesz, ze jak wroci, to sie wyprowadzi? Boisz sie, ze tak zrobi?
1,668 2012-07-14 18:06:56
Napisala mi smsa..." daruj sobie to puszczanie sygnałów. janusz jest mój.
1,669 2012-07-14 18:10:28
No to mi witki i inne rzeczy opadly zupelnie. Nie wiem, co napisac. Trzymaj sie.
1,670 2012-07-14 18:15:54
Malwina, zachowaj trzezwy umysl. I zadbaj wreszcie O SIEBIE. Bo on nie dba.
1,671 2012-07-14 18:16:10
Napisala mi smsa..." daruj sobie to puszczanie sygnałów. janusz jest mój.
ja jej bardziej wierze niz... Januszowi Malwina.
1,672 2012-07-14 18:17:12
Kjersti ma racje.O SIEBIE!!!!!!!
Nie wierzw taroty, koty i inne sekrety.
Wierz w swoja sile.
1,673 2012-07-14 18:20:00
To koniec. Mnie. Nas. Dziewczyny... dziekuję,ze byłyście.
1,674 2012-07-14 18:22:26
To koniec. Mnie. Nas. Dziewczyny... dziekuję,ze byłyście.
Nie waz sie pisac takich rzeczy .
Ty nam dziekuj , ze BEDZIEMY!
1,675 2012-07-14 18:26:53
Napisala mi smsa..." daruj sobie to puszczanie sygnałów. janusz jest mój.
Ja pierdzielę co za piz......da!
Tak mi przykro!
Kolejny oszust! Jak ja nienawidzę tych facetów!
Po cholerę udają, grają?
Malwina błagam bądź! To pomaga! Wiem co mówię!
Też chciałam odejść stąd!
1,676 2012-07-14 18:29:23
To koniec. Mnie. Nas. Dziewczyny... dziekuję,ze byłyście.
Byłyście?
Czy Ty wiesz, co robisz?
Podjęłaś decyzję taką samą, jak Monia? Tyle tylko, ze ona dość szybko zmieniła zdanie.
1,677 2012-07-14 18:38:41
Malwina wracaj, do cholery. My jestesmy prawdziwe, niczego nie udajemy, jestesmy dla siebe, ale i dla CIEBIE. Nie znikaj z powodu oszusta. Ty nie zalezysz od niego!
1,678 2012-07-14 19:35:06
Spokojnie!
Malwina się pojawi!
Teraz ma dużo roboty z pakowaniem walizek, bo na pewno Misiek dziś już w domu nie będzie nocował!
1,679 2012-07-14 19:45:34
Monia, pewnie masz racje co do jej powrotu. Ale obawiam sie czego innego, ze Misiek znowu usskuteczni manipulacje. Cos w stylu wtedy tego romansu polrocznego tylko tym razem bawi sie kosztem zony do spolki z kolezanka. I ze znowu zwali wine na Malwine, a ona uwierzy... Malwinko, nie daj sie...wystarczy juz.
1,680 2012-07-14 19:49:00 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-07-14 19:51:20)
Monia, pewnie masz racje co do jej powrotu. Ale obawiam sie czego innego, ze Misiek znowu usskuteczni manipulacje. Cos w stylu wtedy tego romansu polrocznego tylko tym razem bawi sie kosztem zony do spolki z kolezanka. I ze znowu zwali wine na Malwine, a ona uwierzy... Malwinko, nie daj sie...wystarczy juz.
Malwina już się nie da!
Ona to juz raz przerabiała!
Facet już przegiął!
Malwina nie miała dowodów jego zdrady i dawała sobie wmawiać, że ma paranoję. Sądzę, że po tym smsie nie ma już dziewczyna żadnych wątpliwośći!
Szkoda mi jej bardzo! Skrzywdził ją kolejny dupek!
A do tego problemy z kasą, kredytem, domem.........
Ile razy można zaczynać wszystko od nowa!!!!!!????
1,681 2012-07-14 19:53:28
kjersti napisał/a:Monia, pewnie masz racje co do jej powrotu. Ale obawiam sie czego innego, ze Misiek znowu usskuteczni manipulacje. Cos w stylu wtedy tego romansu polrocznego tylko tym razem bawi sie kosztem zony do spolki z kolezanka. I ze znowu zwali wine na Malwine, a ona uwierzy... Malwinko, nie daj sie...wystarczy juz.
Malwina już się nie da!
Ona to juz raz przerabiała!
Facet już przegiął!
Malwina nie miała dowodów jego zdrady i dawała sobie wmawiać, że ma paranoję. Sądzę, że to tym smsie nie ma już dziewczyna żadnych wątpliwośći!Szkoda mi jej bardzo! Skrzywdził ją kolejny dupek!
A do tego problemy z kasą, kredytem, domem.........
Ile razy można zaczynać wszystko od nowa!!!!!!????
Mnie tez jej zal...i w ogole szlag mnie trafia. Taka wspaniala kobieta, ciepla, kochajaca, uczciwa...a on...ech. Zreszta podobnie jak u Ciebie, Monia. Moze moj tez zdurnieje za x lat?
1,682 2012-07-14 19:58:11
monia&Co napisał/a:kjersti napisał/a:Monia, pewnie masz racje co do jej powrotu. Ale obawiam sie czego innego, ze Misiek znowu usskuteczni manipulacje. Cos w stylu wtedy tego romansu polrocznego tylko tym razem bawi sie kosztem zony do spolki z kolezanka. I ze znowu zwali wine na Malwine, a ona uwierzy... Malwinko, nie daj sie...wystarczy juz.
Malwina już się nie da!
Ona to juz raz przerabiała!
Facet już przegiął!
Malwina nie miała dowodów jego zdrady i dawała sobie wmawiać, że ma paranoję. Sądzę, że to tym smsie nie ma już dziewczyna żadnych wątpliwośći!Szkoda mi jej bardzo! Skrzywdził ją kolejny dupek!
A do tego problemy z kasą, kredytem, domem.........
Ile razy można zaczynać wszystko od nowa!!!!!!????Mnie tez jej zal...i w ogole szlag mnie trafia. Taka wspaniala kobieta, ciepla, kochajaca, uczciwa...a on...ech. Zreszta podobnie jak u Ciebie, Monia. Moze moj tez zdurnieje za x lat?
Niestety żadnych gwarancji, że komuś odwali nie ma!
Ja za mojego dałabym sobie uciąc rękę, że nigdy w życiu...nie on....
I dupa!
1,683 2012-07-14 20:02:06
kjersti napisał/a:monia&Co napisał/a:Malwina już się nie da!
Ona to juz raz przerabiała!
Facet już przegiął!
Malwina nie miała dowodów jego zdrady i dawała sobie wmawiać, że ma paranoję. Sądzę, że to tym smsie nie ma już dziewczyna żadnych wątpliwośći!Szkoda mi jej bardzo! Skrzywdził ją kolejny dupek!
A do tego problemy z kasą, kredytem, domem.........
Ile razy można zaczynać wszystko od nowa!!!!!!????Mnie tez jej zal...i w ogole szlag mnie trafia. Taka wspaniala kobieta, ciepla, kochajaca, uczciwa...a on...ech. Zreszta podobnie jak u Ciebie, Monia. Moze moj tez zdurnieje za x lat?
Niestety żadnych gwarancji, że komuś odwali nie ma!
Ja za mojego dałabym sobie uciąc rękę, że nigdy w życiu...nie on....
I dupa!
No wlasnie wiem i to mnie przeraza. Choc wiem, ze moje szczescie zalezy ode mnie, nie od mezczyzny. Teraz jest nam razem dobrze, ale ak kiedys ktores sie wylamie...rozejdziemy sie. Co nie znaczy, ze nie przecierpie tego tak jak Wy albo i gorzej. Mam nadzieje ze Malwina przypomni sobie o swojej sile, tak jak Ty...
1,684 2012-07-14 20:04:00
To koniec. Mnie.
Malwina,
wiem, ze strasznie cierpisz
ale chce zebys wiedziala, ze to nie koniec Ciebie.
Ty jestes.
1,685 2012-07-14 20:11:39
Malwina, czytałam porzednia stronę, nie czytałam całego wątku.
Własnie miłam Ci napisac, że obojętne co zrobisz, obojętne ile będziesz z nim rozmawiać, on i tak zrobi swoje.
Jak jest inna kobieta, to on juz cię nie słucha.
Malwina, nie wiem, ale chyba obojetne co teraz zrobisz. Oni maja wtedu juz jeden cel.
Ja żałowałam , że męża nie wyrzuciłam sama z domu, i tak do niej odszedł.
Zostało mi dziecko.
Al;e wiem jednak, że to nie ja go do tego pchnęłam.
Malwina, trzymaj sie...
Trudne chwile przed Tobą.
Pamiętaj, że jeśli on chce z nią być, to obojętne co zrobisz czy mu powiesz. Nie ma to żadnego znaczenia.
Równie dobrze możesz wyrzucic jego rzeczy przez okno i pójśc na spacer.
Tak samo możesz nie zrobic nic i pójśc sobie do kina...
Więc się nie denerwuj, nie martw co zrobić.
Zrób to na co ty masz ochotę
1,686 2012-07-14 20:58:46
Dziewczyny bardzo się boje. O siebie. Ze juz jestem na psychicznym dniem.
Ona mnie nazwala starą suką. Smiala mi się w twarz. Okazuje sie ze nie ma meża.
Teraz wypisuje mi smsy, ze go juz usunęła ze swojego zycia( zmienila plany).. ze zdnerwowały ja te puszczane sygnaly.. i ze juz nie chce mi rozwalać rodziny. Napisalam,że za późno .. juz jest nie mój ten człowiek.
On oczywiście obrazony, wrzeszczy, klnie, bo zawiadomilam wszystkich z jego rodziny...
Poziom tej lali mnie załamał..... totalnie..
Juz nie umiem płakac.
1,687 2012-07-14 21:02:07
Jak jesteś na dnie, to masz się od czego odbić.
Zwykle, gdy człek jest wściekły, to łzy nie napływają do oczu. Nie w każdej sytuacji trzeba płakać.
1,688 2012-07-14 21:20:00
Jak jesteś na dnie, to masz się od czego odbić.
Zwykle, gdy człek jest wściekły, to łzy nie napływają do oczu. Nie w każdej sytuacji trzeba płakać.
Święte słowa! I ta wściekłość daje nam kopa do działania!
1,689 2012-07-14 21:21:58
Wielokropek napisał/a:Jak jesteś na dnie, to masz się od czego odbić.
Zwykle, gdy człek jest wściekły, to łzy nie napływają do oczu. Nie w każdej sytuacji trzeba płakać.
Święte słowa! I ta wściekłość daje nam kopa do działania!
Wiesz coś o tym.
1,690 2012-07-14 21:22:55
Dziewczyny bardzo się boje. O siebie. Ze juz jestem na psychicznym dniem.
Ona mnie nazwala starą suką. Smiala mi się w twarz. Okazuje sie ze nie ma meża.
Teraz wypisuje mi smsy, ze go juz usunęła ze swojego zycia( zmienila plany).. ze zdnerwowały ja te puszczane sygnaly.. i ze juz nie chce mi rozwalać rodziny. Napisalam,że za późno .. juz jest nie mój ten człowiek.On oczywiście obrazony, wrzeszczy, klnie, bo zawiadomilam wszystkich z jego rodziny...
Poziom tej lali mnie załamał..... totalnie..
Juz nie umiem płakac.
Bo bawić się świetnie czyimś kosztem to się chciało, ale teraz ponieść konsekwencje to już nie łaska. Znowu swój tyłek chroni, a Cienie nie oszczędza. Jak mąż Moni. Malwina, cokolwiek on teraz zrobi, powie, Ty pomyśl wreszcie o sobie. Nie o Was jako całości, o sobie - odrębnej jednostce. Ty masz być szczęśliwa, a on niech spada do lal wielce wysokich lotów. To też niestety o nim świadczy...