Kobiety na zakręcie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Strony Poprzednia 1 … 22 23 24 25 26 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,496 do 1,560 z 29,007 ]

1,496

Odp: Kobiety na zakręcie
Teo napisał/a:

monia jak Ty byś miała 56 to bym rozumiała Twoje obawy o przyszłość, ale 36?! Przecież w Twoim wieku kobiety dopiero ślub biorą, dzieci rodzą! A Ty jesteś kandydatką idealną, ponieważ dziecko już masz, nie masz parcia na ołtarz, po swoich przejściach będziesz bronić własnego życia i wartości jak wściekła lwica, nie zainponuje Ci byle samiec, no same super latywy! Cieszyć się trzeba!!

Super lewatywy! na pewno!

Zobacz podobne tematy :

1,497

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Teo napisał/a:

Co myślicie o intercyzie? tongue To tak zupełnie nie w temacie, ale w wątku niewiele osób mi odpowiedziało, a ja bym chciała się ustosunkować big_smile

U mnie za późno, ale patrząc z perspektywy doświadczeń, myślę, że warto.
Ale jak się jest młodym, na życiowym starcie to raczej się o tym nie myśli...

No właśnie stara nie jestem, a myśle tongue Mam zbyt rozwinięty, jak to Sadie mówi, terytorializm i miłość miłością, ale moje zabawki to moje zabawki. Tak nawiasem mówiąc na szfie dalej stoją u mnie pudła z Barbie i mebelkami, bo nikt nie był wystaczająco godny by odziedziczyć po mnie MOJE zabawki, a dzieci w okolicy duuuużo big_smile

1,498

Odp: Kobiety na zakręcie
Teo napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Teo napisał/a:

Co myślicie o intercyzie? tongue To tak zupełnie nie w temacie, ale w wątku niewiele osób mi odpowiedziało, a ja bym chciała się ustosunkować big_smile

U mnie za późno, ale patrząc z perspektywy doświadczeń, myślę, że warto.
Ale jak się jest młodym, na życiowym starcie to raczej się o tym nie myśli...

No właśnie stara nie jestem, a myśle tongue Mam zbyt rozwinięty, jak to Sadie mówi, terytorializm i miłość miłością, ale moje zabawki to moje zabawki. Tak nawiasem mówiąc na szfie dalej stoją u mnie pudła z Barbie i mebelkami, bo nikt nie był wystaczająco godny by odziedziczyć po mnie MOJE zabawki, a dzieci w okolicy duuuużo big_smile

Swoim dzieciom w spadku zostaw!

p.s bo nie wiem czy masz dzieci?

1,499

Odp: Kobiety na zakręcie

Dunkis,ze tak powiem,że big_smile

nie będe tu owijała w bawełnę, ale uważam ,że w TEJ konkretnej mojej sytuacji stanęłam na wysokości lamperii i to świeżo malowanej. Sorry, poszedł zmontował sobie dzidzi, nadal uważał mimo wszystko,ze ze mną może kontynułowac dalszy żywot.. bo ja jak to ja .. dam mu kolejną szanę... a mielismy WSZYSTKO.. dom kupiony ( ti mała wypominka owszem) za moje mieszkanie.. umeblowany, fajny, dwa fajne samochody, zdrooowe, cudowne dzieci, seks baaaardzo dobry, uzupełnialismy sie w wielu dziedzinach... wiesz tak zdrowo.. rosądnie.. to czego nie miał on mialam ja i owrotnie... i co?    myslisz ,że mnie nie bolało.. bolałó jak cholera............ bolało tak.. że DZIŚ się naparwde mocno zasnawiam czy jestem zdrowa.. bo tyle bólu wyrrzymałąm..i co zrobiłam wtedy?? walczyłam!!!!!!   o moje dzieci... żeby jak najmniej ucierpiały.. zeby nie doznały więkśzego uszczerbku na psyche niż tyle ile sie nie dało uniknąc..dlatego usmeichałąm sie, NORMALNIE traktowałam ich ojca, przymowałam kawą.. rozmawiałam, rozumiałąm, tolerowałam.. PO CO?? po to aby był człowiekiem..a on co? zmieszął to wszystko ze swoim śmierdzącym goooofnem........................


Nie walczylam z nim dziećmi.. co to dało ?  guzik
Nie walczyłam z nim majątkiem.. co to dało?  guzik..
Nie walczyłam ogólnie moim bólem ,żalem...rozgoryczeniem..
co to dało ?  guzik  i wiele jeszvcze by pisac i opisywać..

dzieki temu forum... przezywam coś co wymazałam aboslutnie z mojej pamięci........................................po co?

1,500

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Teo napisał/a:

Co myślicie o intercyzie? tongue To tak zupełnie nie w temacie, ale w wątku niewiele osób mi odpowiedziało, a ja bym chciała się ustosunkować big_smile

U mnie za późno, ale patrząc z perspektywy doświadczeń, myślę, że warto.
Ale jak się jest młodym, na życiowym starcie to raczej się o tym nie myśli...

A to nie kwiestia tego, że spisując intercyzę - daje się pretekst do rozważań na temat zaufania? i granda już gotowa?

Nie no, czemu zaufanie zraz? Zaufanie sobie, a mienie sobie! Są takie czasy jakie są i nawet nie musi zawieść parter, a system i majątek pójdzie w pizzzduuu! I człowiek pod mostem ląduje. A jak jest intercyza to tylko część majątku, a nie cały.

1,501

Odp: Kobiety na zakręcie
kjersti napisał/a:
Teo napisał/a:

monia jak Ty byś miała 56 to bym rozumiała Twoje obawy o przyszłość, ale 36?! Przecież w Twoim wieku kobiety dopiero ślub biorą, dzieci rodzą! A Ty jesteś kandydatką idealną, ponieważ dziecko już masz, nie masz parcia na ołtarz, po swoich przejściach będziesz bronić własnego życia i wartości jak wściekła lwica, nie zainponuje Ci byle samiec, no same super latywy! Cieszyć się trzeba!!

No!!!

Co do intercyzy - my z mężem to gołodu... (ups, przepraszam, Dunkis) jesteśmy jak na razie, ale nie powiem, że o tym nie myślałam.

Dziękuję, doceniam smile

1,502

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Teo napisał/a:

monia jak Ty byś miała 56 to bym rozumiała Twoje obawy o przyszłość, ale 36?! Przecież w Twoim wieku kobiety dopiero ślub biorą, dzieci rodzą! A Ty jesteś kandydatką idealną, ponieważ dziecko już masz, nie masz parcia na ołtarz, po swoich przejściach będziesz bronić własnego życia i wartości jak wściekła lwica, nie zainponuje Ci byle samiec, no same super latywy! Cieszyć się trzeba!!

Super lewatywy! na pewno!

Monia, patrz wyżej na mój post tongue

1,503

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Dunkis,ze tak powiem,że big_smile

nie będe tu owijała w bawełnę, ale uważam ,że w TEJ konkretnej mojej sytuacji stanęłam na wysokości lamperii i to świeżo malowanej. Sorry, poszedł zmontował sobie dzidzi, nadal uważał mimo wszystko,ze ze mną może kontynułowac dalszy żywot.. bo ja jak to ja .. dam mu kolejną szanę... a mielismy WSZYSTKO.. dom kupiony ( ti mała wypominka owszem) za moje mieszkanie.. umeblowany, fajny, dwa fajne samochody, zdrooowe, cudowne dzieci, seks baaaardzo dobry, uzupełnialismy sie w wielu dziedzinach... wiesz tak zdrowo.. rosądnie.. to czego nie miał on mialam ja i owrotnie... i co?    myslisz ,że mnie nie bolało.. bolałó jak cholera............ bolało tak.. że DZIŚ się naparwde mocno zasnawiam czy jestem zdrowa.. bo tyle bólu wyrrzymałąm..i co zrobiłam wtedy?? walczyłam!!!!!!   o moje dzieci... żeby jak najmniej ucierpiały.. zeby nie doznały więkśzego uszczerbku na psyche niż tyle ile sie nie dało uniknąc..dlatego usmeichałąm sie, NORMALNIE traktowałam ich ojca, przymowałam kawą.. rozmawiałam, rozumiałąm, tolerowałam.. PO CO?? po to aby był człowiekiem..a on co? zmieszął to wszystko ze swoim śmierdzącym goooofnem........................


Nie walczylam z nim dziećmi.. co to dało ?  guzik
Nie walczyłam z nim majątkiem.. co to dało?  guzik..
Nie walczyłam ogólnie moim bólem ,żalem...rozgoryczeniem..
co to dało ?  guzik  i wiele jeszvcze by pisac i opisywać..

dzieki temu forum... przezywam coś co wymazałam aboslutnie z mojej pamięci........................................po co?

Malwina przeraża mnie, że tyle bólu jest w Tobie po tylu latach!

1,504

Odp: Kobiety na zakręcie
Teo napisał/a:

monia jak Ty byś miała 56 to bym rozumiała Twoje obawy o przyszłość, ale 36?! Przecież w Twoim wieku kobiety dopiero ślub biorą, dzieci rodzą! A Ty jesteś kandydatką idealną, ponieważ dziecko już masz, nie masz parcia na ołtarz, po swoich przejściach będziesz bronić własnego życia i wartości jak wściekła lwica, nie zainponuje Ci byle samiec, no same super latywy! Cieszyć się trzeba!!

a 43  ?  ;-((

1,505

Odp: Kobiety na zakręcie
kjersti napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Teo napisał/a:

monia jak Ty byś miała 56 to bym rozumiała Twoje obawy o przyszłość, ale 36?! Przecież w Twoim wieku kobiety dopiero ślub biorą, dzieci rodzą! A Ty jesteś kandydatką idealną, ponieważ dziecko już masz, nie masz parcia na ołtarz, po swoich przejściach będziesz bronić własnego życia i wartości jak wściekła lwica, nie zainponuje Ci byle samiec, no same super latywy! Cieszyć się trzeba!!

Super lewatywy! na pewno!

Monia, patrz wyżej na mój post tongue

Ten o Twojej mamie?
No to jest nadzieja!

1,506

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:
Teo napisał/a:

monia jak Ty byś miała 56 to bym rozumiała Twoje obawy o przyszłość, ale 36?! Przecież w Twoim wieku kobiety dopiero ślub biorą, dzieci rodzą! A Ty jesteś kandydatką idealną, ponieważ dziecko już masz, nie masz parcia na ołtarz, po swoich przejściach będziesz bronić własnego życia i wartości jak wściekła lwica, nie zainponuje Ci byle samiec, no same super latywy! Cieszyć się trzeba!!

a 43  ?  ;-((

Ty jesteś dobrze zakonserowana! Chyba przestawiłaś cyferki i miało być 34!
Super laska z Ciebie!
Wiem co piszę, widziałam zdjęcia!!

1,507

Odp: Kobiety na zakręcie
Teo napisał/a:
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:

U mnie za późno, ale patrząc z perspektywy doświadczeń, myślę, że warto.
Ale jak się jest młodym, na życiowym starcie to raczej się o tym nie myśli...

A to nie kwiestia tego, że spisując intercyzę - daje się pretekst do rozważań na temat zaufania? i granda już gotowa?

Nie no, czemu zaufanie zraz? Zaufanie sobie, a mienie sobie! Są takie czasy jakie są i nawet nie musi zawieść parter, a system i majątek pójdzie w pizzzduuu! I człowiek pod mostem ląduje. A jak jest intercyza to tylko część majątku, a nie cały.

Spójrz w oczy osobie która nie widzie świata poza Tobą i powiedz: kocham Cię, a teraz spisujemy intercyzę.
Może to jednak ja za stary jestem, albo romantyzm jakiś się ujawnia.

1,508

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
Teo napisał/a:
Dunkis napisał/a:

A to nie kwiestia tego, że spisując intercyzę - daje się pretekst do rozważań na temat zaufania? i granda już gotowa?

Nie no, czemu zaufanie zraz? Zaufanie sobie, a mienie sobie! Są takie czasy jakie są i nawet nie musi zawieść parter, a system i majątek pójdzie w pizzzduuu! I człowiek pod mostem ląduje. A jak jest intercyza to tylko część majątku, a nie cały.

Spójrz w oczy osobie która nie widzie świata poza Tobą i powiedz: kocham Cię, a teraz spisujemy intercyzę.
Może to jednak ja za stary jestem, albo romantyzm jakiś się ujawnia.

No to wiemy, że jesteś romantykiem...co jeszcze?

1,509

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Dunkis,ze tak powiem,że big_smile

nie będe tu owijała w bawełnę, ale uważam ,że w TEJ konkretnej mojej sytuacji stanęłam na wysokości lamperii i to świeżo malowanej. Sorry, poszedł zmontował sobie dzidzi, nadal uważał mimo wszystko,ze ze mną może kontynułowac dalszy żywot.. bo ja jak to ja .. dam mu kolejną szanę... a mielismy WSZYSTKO.. dom kupiony ( ti mała wypominka owszem) za moje mieszkanie.. umeblowany, fajny, dwa fajne samochody, zdrooowe, cudowne dzieci, seks baaaardzo dobry, uzupełnialismy sie w wielu dziedzinach... wiesz tak zdrowo.. rosądnie.. to czego nie miał on mialam ja i owrotnie... i co?    myslisz ,że mnie nie bolało.. bolałó jak cholera............ bolało tak.. że DZIŚ się naparwde mocno zasnawiam czy jestem zdrowa.. bo tyle bólu wyrrzymałąm..i co zrobiłam wtedy?? walczyłam!!!!!!   o moje dzieci... żeby jak najmniej ucierpiały.. zeby nie doznały więkśzego uszczerbku na psyche niż tyle ile sie nie dało uniknąc..dlatego usmeichałąm sie, NORMALNIE traktowałam ich ojca, przymowałam kawą.. rozmawiałam, rozumiałąm, tolerowałam.. PO CO?? po to aby był człowiekiem..a on co? zmieszął to wszystko ze swoim śmierdzącym goooofnem........................


Nie walczylam z nim dziećmi.. co to dało ?  guzik
Nie walczyłam z nim majątkiem.. co to dało?  guzik..
Nie walczyłam ogólnie moim bólem ,żalem...rozgoryczeniem..
co to dało ?  guzik  i wiele jeszvcze by pisac i opisywać..

dzieki temu forum... przezywam coś co wymazałam aboslutnie z mojej pamięci........................................po co?

Człowiekiem chciałaś być - i byłaś! - godnie się z tym czułaś i chwała Ci za to! Gdybyś inaczej sie zachowała - to robiłabyś to wbrew sobie! I swojemu  czy wtedy, czułabyś się lepiej myślisz? Więc przestań się zastanawiać nad tym - zachowałaś się tak jak czułaś, że musisz się zachowywać - inaczej byś bardziej cierpiała, czuła się źle ze swoim zachowanie. To, że nie dało to takich efektów jakich się spotykałaś, to nie Twoja wina. Stało się nie odwrócisz tego, zamiast miotać się, spójrz na to jako dokonanie - spore.

Że ja takie rzeczy musze tłumaczyć, no... ehhh

1,510

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
Teo napisał/a:
Dunkis napisał/a:

A to nie kwiestia tego, że spisując intercyzę - daje się pretekst do rozważań na temat zaufania? i granda już gotowa?

Nie no, czemu zaufanie zraz? Zaufanie sobie, a mienie sobie! Są takie czasy jakie są i nawet nie musi zawieść parter, a system i majątek pójdzie w pizzzduuu! I człowiek pod mostem ląduje. A jak jest intercyza to tylko część majątku, a nie cały.

Spójrz w oczy osobie która nie widzie świata poza Tobą i powiedz: kocham Cię, a teraz spisujemy intercyzę.
Może to jednak ja za stary jestem, albo romantyzm jakiś się ujawnia.

Normalna kolej rzeczy. Trzeba sobie zostawić furtkę, wyjście awaryjne, nawet jak gołe d... mamy, to przynajmniej bardziej gołe nie będą.

1,511

Odp: Kobiety na zakręcie
Teo napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Teo napisał/a:

Co myślicie o intercyzie? tongue To tak zupełnie nie w temacie, ale w wątku niewiele osób mi odpowiedziało, a ja bym chciała się ustosunkować big_smile

U mnie za późno, ale patrząc z perspektywy doświadczeń, myślę, że warto.
Ale jak się jest młodym, na życiowym starcie to raczej się o tym nie myśli...

No właśnie stara nie jestem, a myśle tongue Mam zbyt rozwinięty, jak to Sadie mówi, terytorializm i miłość miłością, ale moje zabawki to moje zabawki. Tak nawiasem mówiąc na szfie dalej stoją u mnie pudła z Barbie i mebelkami, bo nikt nie był wystaczająco godny by odziedziczyć po mnie MOJE zabawki, a dzieci w okolicy duuuużo big_smile

I tak trzymaj  -nie poddawaj się - masz być zadowolona ze swej decyzji, a nie zrobić to tylko po to, bo tak należy..... no chyba, że będziesz potrzebować miejsca w szafie - z takim argumentem trudno walczyć smile

1,512

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:
Teo napisał/a:

monia jak Ty byś miała 56 to bym rozumiała Twoje obawy o przyszłość, ale 36?! Przecież w Twoim wieku kobiety dopiero ślub biorą, dzieci rodzą! A Ty jesteś kandydatką idealną, ponieważ dziecko już masz, nie masz parcia na ołtarz, po swoich przejściach będziesz bronić własnego życia i wartości jak wściekła lwica, nie zainponuje Ci byle samiec, no same super latywy! Cieszyć się trzeba!!

a 43  ?  ;-((

Jeśli czujesz się nadal wartościową samicą, to co za różnica.

1,513

Odp: Kobiety na zakręcie

Czasem trzeba powiedzieć głośno nawet o rzeczach.

1,514

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:
Teo napisał/a:

Nie no, czemu zaufanie zraz? Zaufanie sobie, a mienie sobie! Są takie czasy jakie są i nawet nie musi zawieść parter, a system i majątek pójdzie w pizzzduuu! I człowiek pod mostem ląduje. A jak jest intercyza to tylko część majątku, a nie cały.

Spójrz w oczy osobie która nie widzie świata poza Tobą i powiedz: kocham Cię, a teraz spisujemy intercyzę.
Może to jednak ja za stary jestem, albo romantyzm jakiś się ujawnia.

No to wiemy, że jesteś romantykiem...co jeszcze?

pytasz o moje cechy, czy argumenty przeciw intercyzie?
Jeśli chodzi o to drugie, to biorąc pod uwagę czystą logikę - każdy będzie dobry. Tyle, że ludzie - to nie logika (pomijam jednak w tym przypadku jej poziom, bo z tym to różnie bywa)

1,515

Odp: Kobiety na zakręcie

Ja jestem za intercyza. W moim malzenstwie mielismy placic po rowno, ale jak tak sobie usiade i policze, to w sumie na koniec ja zostalam bez kasy, a on mial oszczednosci (bo konta mielismy osobne). Placilam za gaz, za prad (po polowie,  kiedys Ci zabko oddam pieniazki). Albo za cos do domu, ktory na koniec byl jego, bo odziedziczony. A potem odzyskanie kasy zajmuje lata. A jaki przy tym stres i awantury.

1,516

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:

Ja jestem za intercyza. W moim malzenstwie mielismy placic po rowno, ale jak tak sobie usiade i policze, to w sumie na koniec ja zostalam bez kasy, a on mial oszczednosci (bo konta mielismy osobne). Placilam za gaz, za prad (po polowie,  kiedys Ci zabko oddam pieniazki). Albo za cos do domu, ktory na koniec byl jego, bo odziedziczony. A potem odzyskanie kasy zajmuje lata. A jaki przy tym stres i awantury.

No to w takim razie się zapytam - co Ci ta intercyza dała, że tak nadal jesteś za nią?

1,517

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
Teo napisał/a:
Dunkis napisał/a:

A to nie kwiestia tego, że spisując intercyzę - daje się pretekst do rozważań na temat zaufania? i granda już gotowa?

Nie no, czemu zaufanie zraz? Zaufanie sobie, a mienie sobie! Są takie czasy jakie są i nawet nie musi zawieść parter, a system i majątek pójdzie w pizzzduuu! I człowiek pod mostem ląduje. A jak jest intercyza to tylko część majątku, a nie cały.

Spójrz w oczy osobie która nie widzie świata poza Tobą i powiedz: kocham Cię, a teraz spisujemy intercyzę.

Nie ma problemu. Skoro tak kocha i świata nie widzi, to podpisze nie zastanawiąjąc się co. Gdy się zbuntuje to ja grzecznie i porządnie wyjaśnię po co to i na co to i też podpisze. Ale jeśli nadal będzie drążył i wykrzykiwał obalone argumenty braku zaufania, to znaczy że coś jest na rzeczy i to ja w tym wypadku powinnam mieć wzmożoną czujność.

Malwina 43 też bardzo dobry wiek big_smile Zamiast się zamartwiać rusz na podbój! tongue

1,518

Odp: Kobiety na zakręcie

wiem, ze to nie popularne, ale ja nie jestem za intercyza.
Wiem, ze jest ryzyko i tak dalej, ale jakos nie moglabym.

1,519

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
kjersti napisał/a:
hm... napisał/a:

Czekaj, rozwiń temat, proszę.:)

A który aspekt Cię najbardziej interesuje? big_smile
Tak ogólnie mówiąc mogę spokojnie stwierdzić, że czuję miłość mojego męża w czynach. On dosłownie niczego nie zostawia na mojej głowie, chyba że sobie sama tego zażyczę smile Partneruje mi w życiu w pełnym tego słowa znaczeniu. Czasem się zastanawiam czy jestem w stanie mu dorównać w tym byciu wsparciem. Staram się smile

A upływający czas mnie nie rusza - siksa jeszcze jestem tongue

Ech! Żebym miała tą dyszkę mniej na karku! Wtedy bym jeszcze wierzyła, że sobie poukładam wszystko!
Ale ja cyt Lindę Już stara doopa jestem!

A co do tego wsparcia w codziennych sprawach to do samego końca był bez zarzutu!

Monia nie jesteś stara tylko dojrzała i doświadczona .A co do wsparcia to myślę ,że twój mąż będzie cię wspierał i pomagał .Jeżeli dasz mu szansę jako przyjacielowi a nie mężowi.

1,520

Odp: Kobiety na zakręcie
nina1234 napisał/a:
monia&Co napisał/a:
kjersti napisał/a:

A który aspekt Cię najbardziej interesuje? big_smile
Tak ogólnie mówiąc mogę spokojnie stwierdzić, że czuję miłość mojego męża w czynach. On dosłownie niczego nie zostawia na mojej głowie, chyba że sobie sama tego zażyczę smile Partneruje mi w życiu w pełnym tego słowa znaczeniu. Czasem się zastanawiam czy jestem w stanie mu dorównać w tym byciu wsparciem. Staram się smile

A upływający czas mnie nie rusza - siksa jeszcze jestem tongue

Ech! Żebym miała tą dyszkę mniej na karku! Wtedy bym jeszcze wierzyła, że sobie poukładam wszystko!
Ale ja cyt Lindę Już stara doopa jestem!

A co do tego wsparcia w codziennych sprawach to do samego końca był bez zarzutu!

Monia nie jesteś stara tylko dojrzała i doświadczona .A co do wsparcia to myślę ,że twój mąż będzie cię wspierał i pomagał .Jeżeli dasz mu szansę jako przyjacielowi a nie mężowi.

Przyjaciel, który tak skrzywdził nie może być już przyjacielem!

1,521

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
Kawencja napisał/a:

Ja jestem za intercyza. W moim malzenstwie mielismy placic po rowno, ale jak tak sobie usiade i policze, to w sumie na koniec ja zostalam bez kasy, a on mial oszczednosci (bo konta mielismy osobne). Placilam za gaz, za prad (po polowie,  kiedys Ci zabko oddam pieniazki). Albo za cos do domu, ktory na koniec byl jego, bo odziedziczony. A potem odzyskanie kasy zajmuje lata. A jaki przy tym stres i awantury.

No to w takim razie się zapytam - co Ci ta intercyza dała, że tak nadal jesteś za nią?

Ja nie mialam intercyzy. Jestem za nia, bo byloby mi latwiej. Moj eks bardzo lubil logowac sie do swojego konta i patrzec ile ma kasy. Ja robilam zakupy, on mial placic rachunki, ale w sumie placilam i ja. I na koniec wyszlam na tym jak Zablocki na mydle.

1,522

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
Dunkis napisał/a:
Kawencja napisał/a:

Ja jestem za intercyza. W moim malzenstwie mielismy placic po rowno, ale jak tak sobie usiade i policze, to w sumie na koniec ja zostalam bez kasy, a on mial oszczednosci (bo konta mielismy osobne). Placilam za gaz, za prad (po polowie,  kiedys Ci zabko oddam pieniazki). Albo za cos do domu, ktory na koniec byl jego, bo odziedziczony. A potem odzyskanie kasy zajmuje lata. A jaki przy tym stres i awantury.

No to w takim razie się zapytam - co Ci ta intercyza dała, że tak nadal jesteś za nią?

Ja nie mialam intercyzy. Jestem za nia, bo byloby mi latwiej. Moj eks bardzo lubil logowac sie do swojego konta i patrzec ile ma kasy. Ja robilam zakupy, on mial placic rachunki, ale w sumie placilam i ja. I na koniec wyszlam na tym jak Zablocki na mydle.

Ja się nie lubię logować na moje konto  sad

1,523

Odp: Kobiety na zakręcie

Intrercyza intercyza - była to była, nie było to trudno. Co dajej?

1,524

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
nina1234 napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Ech! Żebym miała tą dyszkę mniej na karku! Wtedy bym jeszcze wierzyła, że sobie poukładam wszystko!
Ale ja cyt Lindę Już stara doopa jestem!

A co do tego wsparcia w codziennych sprawach to do samego końca był bez zarzutu!

Monia nie jesteś stara tylko dojrzała i doświadczona .A co do wsparcia to myślę ,że twój mąż będzie cię wspierał i pomagał .Jeżeli dasz mu szansę jako przyjacielowi a nie mężowi.

Przyjaciel, który tak skrzywdził nie może być już przyjacielem!

Monia masz rację ,ale możecie razem w przyjaźni wychować waszą córkę ,choć to bardzo trudne.

1,525

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:

Intrercyza intercyza - była to była, nie było to trudno. Co dajej?

No własnie nic dalej smile Ja próbuję poznać opinię innych. Wole żeby była, dla mnie to jakiś komfort psychiczny.

1,526

Odp: Kobiety na zakręcie
nina1234 napisał/a:
monia&Co napisał/a:
nina1234 napisał/a:

Monia nie jesteś stara tylko dojrzała i doświadczona .A co do wsparcia to myślę ,że twój mąż będzie cię wspierał i pomagał .Jeżeli dasz mu szansę jako przyjacielowi a nie mężowi.

Przyjaciel, który tak skrzywdził nie może być już przyjacielem!

Monia masz rację ,ale możecie razem w przyjaźni wychować waszą córkę ,choć to bardzo trudne.

Wiesz, tyle we mnie żalu o krzywdę jaką nam wyrządził!
Powiedziałam mu, że nigdy mu tego nie wybaczę! Bo miał świadomość krzywdy jaką wyrządza, ale lazł w to dalej....

Tyle we mnie żalu, bólu, że szok....

Chciaż jako katoliczka powinnam wybaczyć nie?

1,527

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
nina1234 napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Przyjaciel, który tak skrzywdził nie może być już przyjacielem!

Monia masz rację ,ale możecie razem w przyjaźni wychować waszą córkę ,choć to bardzo trudne.

Wiesz, tyle we mnie żalu o krzywdę jaką nam wyrządził!
Powiedziałam mu, że nigdy mu tego nie wybaczę! Bo miał świadomość krzywdy jaką wyrządza, ale lazł w to dalej....

Tyle we mnie żalu, bólu, że szok....

Chciaż jako katoliczka powinnam wybaczyć nie?

Jeśli się z tym pogodzisz to i z czasem wybaczysz, ale nikt nie mówił, że jako katoliczka masz to zrobić za 2 tygodnie. Takie procesy mogą trwać lata, a nawet dekady. Najważniejsze by w końcu mieć spokój umysłu i duszy. Jak to Wielokropek mówi "daj czasowi czas".

1,528

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
nina1234 napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Przyjaciel, który tak skrzywdził nie może być już przyjacielem!

Monia masz rację ,ale możecie razem w przyjaźni wychować waszą córkę ,choć to bardzo trudne.

Wiesz, tyle we mnie żalu o krzywdę jaką nam wyrządził!
Powiedziałam mu, że nigdy mu tego nie wybaczę! Bo miał świadomość krzywdy jaką wyrządza, ale lazł w to dalej....

Tyle we mnie żalu, bólu, że szok....

Chciaż jako katoliczka powinnam wybaczyć nie?

Ten bol i szok mija. A wybaczasz dla siebie moim zdaniem. Wiara nie ma z tym nic wspolnego. Bo co, bedziesz pielegnowala uraze do konca zycia? Jako kobieta po przejsciach powiem Ci, ze lepiej zamknac przeszlosc i wyciagnac wnioski niz pielegnowac uraze w sercu. Szkoda energii. I tak zostajemy potem z wszystkimi paranojami i duzo czasu zajmuje, zanim przestajemy mierzyc wszystkich panow ta sama miara.

1,529

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
nina1234 napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Przyjaciel, który tak skrzywdził nie może być już przyjacielem!

Monia masz rację ,ale możecie razem w przyjaźni wychować waszą córkę ,choć to bardzo trudne.

Wiesz, tyle we mnie żalu o krzywdę jaką nam wyrządził!
Powiedziałam mu, że nigdy mu tego nie wybaczę! Bo miał świadomość krzywdy jaką wyrządza, ale lazł w to dalej....

Tyle we mnie żalu, bólu, że szok....

Chciaż jako katoliczka powinnam wybaczyć nie?

Bo to powiedz mi jeszcze, że Twój mąż tym, dla którego jako katoliczka trzymała swój wianek, chodziliście co niedziela do kościoła itd?
Kobieto ogarnij się, co ma katolicyzm do wybaczania? Gdybyś nie była katoliczką to takie uczucie jak wybaczenie powinno Ci być obce?

1,530

Odp: Kobiety na zakręcie
Teo napisał/a:
monia&Co napisał/a:
nina1234 napisał/a:

Monia masz rację ,ale możecie razem w przyjaźni wychować waszą córkę ,choć to bardzo trudne.

Wiesz, tyle we mnie żalu o krzywdę jaką nam wyrządził!
Powiedziałam mu, że nigdy mu tego nie wybaczę! Bo miał świadomość krzywdy jaką wyrządza, ale lazł w to dalej....

Tyle we mnie żalu, bólu, że szok....

Chciaż jako katoliczka powinnam wybaczyć nie?

Jeśli się z tym pogodzisz to i z czasem wybaczysz, ale nikt nie mówił, że jako katoliczka masz to zrobić za 2 tygodnie. Takie procesy mogą trwać lata, a nawet dekady. Najważniejsze by w końcu mieć spokój umysłu i duszy. Jak to Wielokropek mówi "daj czasowi czas".

Oooo, jestem cytowana. big_smile

Dodam jeszcze.
Nie hoduj w sobie żalu, bólu, złości, rozgoryczenia, zawodu i innych podobnych uczuć. Nie rozwijaj ich. Pozwól im wybrzmieć i odejść.
Skończ również z wszystkimi "powinno się". One niczemu dobremu nie służą.

1,531

Odp: Kobiety na zakręcie

daj czasowi czas ----- czy to nie czasem tekst SDM?

1,532

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
nina1234 napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Przyjaciel, który tak skrzywdził nie może być już przyjacielem!

Monia masz rację ,ale możecie razem w przyjaźni wychować waszą córkę ,choć to bardzo trudne.

Wiesz, tyle we mnie żalu o krzywdę jaką nam wyrządził!
Powiedziałam mu, że nigdy mu tego nie wybaczę! Bo miał świadomość krzywdy jaką wyrządza, ale lazł w to dalej....

Tyle we mnie żalu, bólu, że szok....

Chciaż jako katoliczka powinnam wybaczyć nie?

Monia jak wybaczysz to będzie ci lżej,ale na to trzeba czasu. Wybaczyć to nie znaczy zapomnieć .Wiem ,że bardzo cierpisz i że żal jest ogromny.Ja  czułam się nikim ,że tylko przeszkadzam byłam tak słaba ,że myślałam o samobójstwie.Te myśli były tak silne ,że sama się przestraszyłam ,ale dałam radę dzięki wam .Zaczęłam zastanawiać się nad sobą i starać się zrozumieć ,że moja wartość nie zależy od mojego męża.Ty też dasz radę i ten ból się zmniejszy .Teraz płacz, krzycz ,rób wszystko na co masz ochotę .To tak bardzo boli ,bo nadal go kochasz ,ale przyjdzie czas ,że zrozumiesz ,że można kochać i nie być razem.Zaplanuj sobie czas wolny,może w każdy piątek bierz córcię i zacznij odwiedzać każdą z nas ,na autobus tyle odłożysz,do niedzieli trochę odetchniesz ,pozwiedzasz i nie będziesz miała czasu by ciągle o tym myśleć .

1,533

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:

daj czasowi czas ----- czy to nie czasem tekst SDM?

BINGO!
;-)
Tez ich lubie

1,534

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:

daj czasowi czas ----- czy to nie czasem tekst SDM?

Co to za skrót? Nie wiem czemu, ale mi się kojarzy tylko z Sado Maso tongue Eh... piątek tongue

1,535

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:
Dunkis napisał/a:

daj czasowi czas ----- czy to nie czasem tekst SDM?

BINGO!
;-)
Tez ich lubie

Proszę, rozszyfruj skrót.

1,536 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-07-13 14:09:40)

Odp: Kobiety na zakręcie
Teo napisał/a:
Dunkis napisał/a:

daj czasowi czas ----- czy to nie czasem tekst SDM?

Co to za skrót? Nie wiem czemu, ale mi się kojarzy tylko z Sado Maso tongue Eh... piątek tongue

;-))))))))))))))))
Stare Dobre Malzenstwo !
:-))))))))))))))))

1,537

Odp: Kobiety na zakręcie
Teo napisał/a:
Dunkis napisał/a:

daj czasowi czas ----- czy to nie czasem tekst SDM?

Co to za skrót? Nie wiem czemu, ale mi się kojarzy tylko z Sado Maso tongue Eh... piątek tongue

Sado maso - dość blisko smile ale nie wystarczająco, to Stare Dobre Małżeństwo smile jak co to wrzuć na googlach smile

1,538

Odp: Kobiety na zakręcie
Wielokropek napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:
Dunkis napisał/a:

daj czasowi czas ----- czy to nie czasem tekst SDM?

BINGO!
;-)
Tez ich lubie

Proszę, rozszyfruj skrót.

Stare Dobre Malzenstwo. Przepraszam, ze odzywam sie niepytana...:)

1,539

Odp: Kobiety na zakręcie

To może przypomnę jeszcze jedną gwiazdę Sumptuastik - jak chcecie sobie pomarzyć, to warto posłuchać. Ja czasem tak mam, że dzięki nim wracam do takich drzwi, które ... ale to inna bajka.

1,540

Odp: Kobiety na zakręcie

To tez dobre !

:-)

1,541 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-07-13 14:13:41)

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:
nina1234 napisał/a:

Monia masz rację ,ale możecie razem w przyjaźni wychować waszą córkę ,choć to bardzo trudne.

Wiesz, tyle we mnie żalu o krzywdę jaką nam wyrządził!
Powiedziałam mu, że nigdy mu tego nie wybaczę! Bo miał świadomość krzywdy jaką wyrządza, ale lazł w to dalej....

Tyle we mnie żalu, bólu, że szok....

Chciaż jako katoliczka powinnam wybaczyć nie?

Bo to powiedz mi jeszcze, że Twój mąż tym, dla którego jako katoliczka trzymała swój wianek, chodziliście co niedziela do kościoła itd?
Kobieto ogarnij się, co ma katolicyzm do wybaczania? Gdybyś nie była katoliczką to takie uczucie jak wybaczenie powinno Ci być obce?

A co ma do tego  moja cnota trzymana czy nie dla kogokolwiek!

Z ta wiarą chodzi mi tylko o to, że Bóg wybacza grzesznikowi, to dlaczego ja grzesznik nie moge wybaczyć drugiemu grzesznikowi?

1,542

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

Dunkis,ze tak powiem,że big_smile

nie będe tu owijała w bawełnę, ale uważam ,że w TEJ konkretnej mojej sytuacji stanęłam na wysokości lamperii i to świeżo malowanej. Sorry, poszedł zmontował sobie dzidzi, nadal uważał mimo wszystko,ze ze mną może kontynułowac dalszy żywot.. bo ja jak to ja .. dam mu kolejną szanę... a mielismy WSZYSTKO.. dom kupiony ( ti mała wypominka owszem) za moje mieszkanie.. umeblowany, fajny, dwa fajne samochody, zdrooowe, cudowne dzieci, seks baaaardzo dobry, uzupełnialismy sie w wielu dziedzinach... wiesz tak zdrowo.. rosądnie.. to czego nie miał on mialam ja i owrotnie... i co?    myslisz ,że mnie nie bolało.. bolałó jak cholera............ bolało tak.. że DZIŚ się naparwde mocno zasnawiam czy jestem zdrowa.. bo tyle bólu wyrrzymałąm..i co zrobiłam wtedy?? walczyłam!!!!!!   o moje dzieci... żeby jak najmniej ucierpiały.. zeby nie doznały więkśzego uszczerbku na psyche niż tyle ile sie nie dało uniknąc..dlatego usmeichałąm sie, NORMALNIE traktowałam ich ojca, przymowałam kawą.. rozmawiałam, rozumiałąm, tolerowałam.. PO CO?? po to aby był człowiekiem..a on co? zmieszął to wszystko ze swoim śmierdzącym goooofnem........................


Nie walczylam z nim dziećmi.. co to dało ?  guzik
Nie walczyłam z nim majątkiem.. co to dało?  guzik..
Nie walczyłam ogólnie moim bólem ,żalem...rozgoryczeniem..
co to dało ?  guzik  i wiele jeszvcze by pisac i opisywać..

dzieki temu forum... przezywam coś co wymazałam aboslutnie z mojej pamięci........................................po co?

Człowiekiem chciałaś być - i byłaś! - godnie się z tym czułaś i chwała Ci za to! Gdybyś inaczej sie zachowała - to robiłabyś to wbrew sobie! I swojemu  czy wtedy, czułabyś się lepiej myślisz? Więc przestań się zastanawiać nad tym - zachowałaś się tak jak czułaś, że musisz się zachowywać - inaczej byś bardziej cierpiała, czuła się źle ze swoim zachowanie. To, że nie dało to takich efektów jakich się spotykałaś, to nie Twoja wina. Stało się nie odwrócisz tego, zamiast miotać się, spójrz na to jako dokonanie - spore.

Że ja takie rzeczy musze tłumaczyć, no... ehhh

oookk.. ale wiesz, jak szybko i łatwo mozna sie pogubić? chesz być własnie wspomnianym człowiek bo oczekujesz,że druga strona to odczyta na Twoją korzysc i powie sobie okk. ona jest fer ja też powinienem.. wiesz jaka pustka robi się w człowieku, gdy okazuje się,że to dla INNYCH (w dosłownym słowa zanaczeniu)  jest to nic niewarte..?


ja wiem .. ja tu z doskoku jestem bo NIK. UW i inne hieny.. mowilam,że nie czytam .. a Wy lekko i dośc przyjemnie a ja tu  traumy i inne psychofizy...

1,543

Odp: Kobiety na zakręcie

Dzięki za rozszyfrowanie skrótu.
Nie wiedziałam, że od lat używam ich tekstu.

1,544

Odp: Kobiety na zakręcie
Wielokropek napisał/a:

Dzięki za rozszyfrowanie skrótu.
Nie wiedziałam, że od lat używam ich tekstu.

:-)
jak go pierwszy raz u Ciebie przeczytalam tutaj, to bylam pewna , ze ich sluchasz...
:-)

1,545

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:

To tez dobre !

:-)

Nie wolno wklejac linkow, uwazaj bo dostaniesz bana

1,546

Odp: Kobiety na zakręcie
nina1234 napisał/a:
monia&Co napisał/a:
nina1234 napisał/a:

Monia masz rację ,ale możecie razem w przyjaźni wychować waszą córkę ,choć to bardzo trudne.

Wiesz, tyle we mnie żalu o krzywdę jaką nam wyrządził!
Powiedziałam mu, że nigdy mu tego nie wybaczę! Bo miał świadomość krzywdy jaką wyrządza, ale lazł w to dalej....

Tyle we mnie żalu, bólu, że szok....

Chciaż jako katoliczka powinnam wybaczyć nie?

Monia jak wybaczysz to będzie ci lżej,ale na to trzeba czasu. Wybaczyć to nie znaczy zapomnieć .Wiem ,że bardzo cierpisz i że żal jest ogromny.Ja  czułam się nikim ,że tylko przeszkadzam byłam tak słaba ,że myślałam o samobójstwie.Te myśli były tak silne ,że sama się przestraszyłam ,ale dałam radę dzięki wam .Zaczęłam zastanawiać się nad sobą i starać się zrozumieć ,że moja wartość nie zależy od mojego męża.Ty też dasz radę i ten ból się zmniejszy .Teraz płacz, krzycz ,rób wszystko na co masz ochotę .To tak bardzo boli ,bo nadal go kochasz ,ale przyjdzie czas ,że zrozumiesz ,że można kochać i nie być razem.Zaplanuj sobie czas wolny,może w każdy piątek bierz córcię i zacznij odwiedzać każdą z nas ,na autobus tyle odłożysz,do niedzieli trochę odetchniesz ,pozwiedzasz i nie będziesz miała czasu by ciągle o tym myśleć .

Oj to w rozjazdach będę! Tyle Was tutaj!

1,547

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:

To może przypomnę jeszcze jedną gwiazdę Sumptuastik - jak chcecie sobie pomarzyć, to warto posłuchać. Ja czasem tak mam, że dzięki nim wracam do takich drzwi, które ... ale to inna bajka.

ooo to mi przypomina  ( muuuuzyka i zapach zawsze) stare dobre, romantyczne, erotyczne, miłe, przyjemnie, kojące czasy big_smile

1,548

Odp: Kobiety na zakręcie

Malwina będzie wszystko dobrze ,trzymam kciuki,a do kiedy te hieny będą?

1,549

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

To tez dobre !

:-)

Nie wolno wklejac linkow, uwazaj bo dostaniesz bana

ale takie wolno ;-)( zajrzyj do tagow img)

1,550 Ostatnio edytowany przez Malwina69 (2012-07-13 14:22:34)

Odp: Kobiety na zakręcie
nina1234 napisał/a:

Malwina będzie wszystko dobrze ,trzymam kciuki,a do kiedy te hieny będą?

właaaasnie  . Juz jestem cała w gotowości bojowej. i cisza.  wrrrrrrr

Komornicy gotowi, prokuratorzy sa, wydziały komunikacji też... komornicy urzedów skarbowych czekają  a ja z nIMI taadaam i cisza..............

1,551

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:
Dunkis napisał/a:

To może przypomnę jeszcze jedną gwiazdę Sumptuastik - jak chcecie sobie pomarzyć, to warto posłuchać. Ja czasem tak mam, że dzięki nim wracam do takich drzwi, które ... ale to inna bajka.

ooo to mi przypomina  ( muuuuzyka i zapach zawsze) stare dobre, romantyczne, erotyczne, miłe, przyjemnie, kojące czasy big_smile

hmmmm, jakby tu powiedzieć .... zapachniało.

1,552

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:
Kawencja napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

To tez dobre !

:-)

Nie wolno wklejac linkow, uwazaj bo dostaniesz bana

ale takie wolno ;-)( zajrzyj do tagow img)

Bosz, zmienilas moje zycie!:) Przepraszam za sianie paniki!

1,553

Odp: Kobiety na zakręcie
Teo napisał/a:
Dunkis napisał/a:

daj czasowi czas ----- czy to nie czasem tekst SDM?

Co to za skrót? Nie wiem czemu, ale mi się kojarzy tylko z Sado Maso tongue Eh... piątek tongue

A ja myślałam, że ze mną coś nie tego. A tu się okazuje, że wszystko pod kontrolą smile

1,554

Odp: Kobiety na zakręcie

jeju  weź... aż mi ciary przeszły.. oj tam oj tam..

1,555

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:
Kawencja napisał/a:

Nie wolno wklejac linkow, uwazaj bo dostaniesz bana

ale takie wolno ;-)( zajrzyj do tagow img)

Bosz, zmienilas moje zycie!:) Przepraszam za sianie paniki!

;-)))))

nic nie szkodzi!

1,556

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:
nina1234 napisał/a:

Malwina będzie wszystko dobrze ,trzymam kciuki,a do kiedy te hieny będą?

właaaasnie  . Juz jestem cała w gotowości bojowej. i cisza.  wrrrrrrr

Komornicy gotowi, prokuratorzy sa, wydziały komunikacji też... komornicy urzedów skarbowych czekają  a ja z nIMI taadaam i cisza..............

Jezu!
Faktycznie hieny!
Komornicy, prokuratorzy, urzędy skarbowe!!!!!

Boże chroń nas przed wszystkimi!

1,557

Odp: Kobiety na zakręcie

sie miesza.. się gubie big_smile  eee piatek trzynastego ostatecznie a koniec swiata odwołany.. szkoda.................

1,558

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Malwina69 napisał/a:
nina1234 napisał/a:

Malwina będzie wszystko dobrze ,trzymam kciuki,a do kiedy te hieny będą?

właaaasnie  . Juz jestem cała w gotowości bojowej. i cisza.  wrrrrrrr

Komornicy gotowi, prokuratorzy sa, wydziały komunikacji też... komornicy urzedów skarbowych czekają  a ja z nIMI taadaam i cisza..............

Jezu!
Faktycznie hieny!
Komornicy, prokuratorzy, urzędy skarbowe!!!!!

Boże chroń nas przed wszystkimi!

. ze tak powiem... nie po polskiemu.. NIMI wszystkimi pracuje ja.. i mnie beda kontrolowali........ ubolewania prosze pod mój adres.. dziękuje.. 

big_smile

1,559

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

właaaasnie  . Juz jestem cała w gotowości bojowej. i cisza.  wrrrrrrr

Komornicy gotowi, prokuratorzy sa, wydziały komunikacji też... komornicy urzedów skarbowych czekają  a ja z nIMI taadaam i cisza..............

Jezu!
Faktycznie hieny!
Komornicy, prokuratorzy, urzędy skarbowe!!!!!

Boże chroń nas przed wszystkimi!

. ze tak powiem... nie po polskiemu.. NIMI wszystkimi pracuje ja.. i mnie beda kontrolowali........ ubolewania prosze pod mój adres.. dziękuje.. 

big_smile

Moje kondolencje!!!!

1,560

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

właaaasnie  . Juz jestem cała w gotowości bojowej. i cisza.  wrrrrrrr

Komornicy gotowi, prokuratorzy sa, wydziały komunikacji też... komornicy urzedów skarbowych czekają  a ja z nIMI taadaam i cisza..............

Jezu!
Faktycznie hieny!
Komornicy, prokuratorzy, urzędy skarbowe!!!!!

Boże chroń nas przed wszystkimi!

. ze tak powiem... nie po polskiemu.. NIMI wszystkimi pracuje ja.. i mnie beda kontrolowali........ ubolewania prosze pod mój adres.. dziękuje.. 

big_smile

Szyszka smile

Posty [ 1,496 do 1,560 z 29,007 ]

Strony Poprzednia 1 … 22 23 24 25 26 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024