Kobiety na zakręcie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Strony Poprzednia 1 … 21 22 23 24 25 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,431 do 1,495 z 29,007 ]

1,431

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
hm... napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Ale to przeczy naszej postawie - każdy chce być miły, bo być mily daje szanse być akceptowanym i nie prowadzi do kłopotów.
Stąd wniosek - ludzie są nieszczrzy, by być uznawanymi za miłych smile


ps
Ale glupoty wypisuje. Nie zdziwię się jak ktoś mi zaraz przywali.

Nie no masz rację.
Tak jest niestety. To sztuka być szczerym i bezpośrednim w dzisiejszych czasach. To wymaga odwagi.

Wiesz, tak przeczytałam tam wyżej kiedy o tym nastawieniu pisałeś itd. i masz rację, wielką rację. To jest proste i zirytowało mnie na początku przyznam, ale dało do myślenia. To jest klucz. Naprawdę.
Ile trzeba przeżyć i doświadczyć żeby było lepiej...
Dzięki.

Przyzwyczaiłem się - ze mnę już tak jest. Gdy walę kawę na ławę to ludzie najpierw się buntują, obrażają, irytują , czasem zaprzeczają, nie raz kłócą, a potem ... czasami - jak pozwola sobie na refleksję ... to zaczyna być lepiej. tak sobie piszę, bo trudno mi powiedzieć tak po prostu - bardzo proszę  - no ale to nie jedyna moja wada.

To nastawienie wydało się być tak proste, że aż nie możliwe.
Raczej zaleta.
Szkoda, że zareagowałam tak schematycznie.

Zobacz podobne tematy :

1,432

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Matki, żony i kochanki.
Żonie nie brakowało, kobiecie nie brakowało, to ... co zostaje?
A może on Ci spowszedniał? Spowszedniał?

Ale już wszystko jasne, skoro ON nie może pojąć, no to na co liszysz Ty?
No i to ma znaczenie ... inaczej byś o tym nie pisała - ale szukanie błędów to wartościowa rzecz - o ile przyświeca temu myśl, by w przyszłości ich nie powtórzyć.
Ok, kiedy byłaś ostanio na randce?

Dunkis!
Ja już na nic nie liczę!
Mój mąż odszedł ode mnie 2 tyg temu, zamieszkał z lafiryndą!
To z kim mam sie bujać na tej randce?

Zapytam się jeszcze raz KIEDY OSTATNIO BYŁAŚ NA RANDCE. nie pytam się z kim, a kiedy. Grzecznie się pytam.

NIE PAMIĘTAM! OSTATNI ROK NIE BYŁ W TYM TEMACIE EKSYTUJĄCY!!!
CO TO JEST RANDKA?

1,433

Odp: Kobiety na zakręcie

***Córka ma telefon do taty i wie, że zawsze może dzwonić.***
  minie kilka lat i może nie musi byc bardzo różnie.

Dunkis skomentował: dla dziecka to raczej ważne ? daje poczucie stabilnośći

***Myśle, że na razie informacja o innej kobiecie będzie zbyt dużym szokiem. *** tego tematu akurat ja nie potrafiłam przeskoczyc..  nie tyle informacji,że jest druga kobieta ale jej kontaktu z moimi dziećmi.. to było miażdżące mnie do parteru uczucie.
Dunkis skomentował: źle by było gdyby było inaczej ? oczywiście patrząc na nasz rodzaj etyki
 
*****Na razie tatuś się wykazuje na maxa. mam nadzieję, że to się na niekorzyść dziecka nie zmieni***  zwróce tu uwagę na ważne stwierdzenie; NARAZIE.
Dunkis skomentował: zawsze musi być ten gorszy dzień

***Chociaż na pewno lafirynda będzie marudzić*** prędzej niz myślisz z naciskiem na NA PEWNO.
Dunkis skomentował: Choćby z powodu konfliktu interesu, ale znałem taką, która okazała się lepsza od matki rodzonej ? ale to oczywiście jej zdanie (tyle, że ja widziałem na własne oczy doskonałe relacje między nimi)

***czemu tak często tam jeździsz, a musisz dziś tam jechać? A do tego lekarza to twoja żona nie może pójść? A tej wody sama nie może sobie kupić? A na wakacje pociągiem nie może jechać? Ty ją musisz zawozić?***   
i wieeeeeele jeszcze innych argumentów przeciwko Tobie i Twojej córce.

Dunkis skomentował: to szantaż emocjonalny

****Będę miała wredną satysfakcję!***   Moniczko ja mialam ją bardzo krótko... Tobie tego nie zycze.
Wybrzmiałymi uczuciami trudno się nacieszyć

Masz szanse korzystac z doświadzcenia mojego i wielu innych tu dziewczyn........... to cenne.. ja takiej szansy nie mialm. Założenia powinnas miec jak najbardziej negatywne.. zawsze lepiej sie miło rozczarować.
Dunkis skomentował: Powyższe wyklucza mnie, he he. Nie lubię być negatywnie nastawiony, a ktoś mnie tu nastawia negatywnie (Dunkis się śmieje)

1,434

Odp: Kobiety na zakręcie

Panowie z reguły nie lubią być nastawieni negatywnie.

A tato dziecka nie może się zająć córką?

1,435

Odp: Kobiety na zakręcie
hm... napisał/a:
Dunkis napisał/a:
hm... napisał/a:

Nie no masz rację.
Tak jest niestety. To sztuka być szczerym i bezpośrednim w dzisiejszych czasach. To wymaga odwagi.

Wiesz, tak przeczytałam tam wyżej kiedy o tym nastawieniu pisałeś itd. i masz rację, wielką rację. To jest proste i zirytowało mnie na początku przyznam, ale dało do myślenia. To jest klucz. Naprawdę.
Ile trzeba przeżyć i doświadczyć żeby było lepiej...
Dzięki.

Przyzwyczaiłem się - ze mnę już tak jest. Gdy walę kawę na ławę to ludzie najpierw się buntują, obrażają, irytują , czasem zaprzeczają, nie raz kłócą, a potem ... czasami - jak pozwola sobie na refleksję ... to zaczyna być lepiej. tak sobie piszę, bo trudno mi powiedzieć tak po prostu - bardzo proszę  - no ale to nie jedyna moja wada.

To nastawienie wydało się być tak proste, że aż nie możliwe.
Raczej zaleta.
Szkoda, że zareagowałam tak schematycznie.

Zaskakujące jest to:
Łatwiej się żyje jeśli podzieli się rzeczy na te, na które ma sie wpływ i na te, na które się nie ma wpływu. Pierwsze trzeba przyjmować jamimi są i próbować si do nich dostosować, a drugie próbować kształtować, poświęcajac im odpowiednio tyle uwagi, ile dla nas znaczą.
I tego będę się trzymał.

1,436

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:

Poryczałam się!

Nie daję rady znów mam doła!
Mała ma anginę, cały następny tydzień muszę kombinowac z opieką, mama wyjechała...
Zamorduje te baby z półkolonii...

Mała anginę przezyja. Ale boję się o Ciebie i te baby z półkolonii smile

1,437

Odp: Kobiety na zakręcie

To jest słuszne podejście, pod warunkiem... W ramach ciekawostki powiem Ci, że mój ostatni partner chyba uważał, że na nic nie ma wpływu. Do wszystkiego podchodził z maksymalną obojętnością. Z takim człowiekiem chyba nie da się żyć. Przy tym nie mógł mnie wspierać, tylko zawsze mówił "no co Ci mam powiedzieć ".

1,438

Odp: Kobiety na zakręcie
hm... napisał/a:

Panowie z reguły nie lubią być nastawieni negatywnie.

A tato dziecka nie może się zająć córką?

Za to kobiety to uwielbiaja bo daje im to poczucie, że coś się dzieje. A faceci wolą mieć święty spokój, tak?

1,439

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Dunkis!
Ja już na nic nie liczę!
Mój mąż odszedł ode mnie 2 tyg temu, zamieszkał z lafiryndą!
To z kim mam sie bujać na tej randce?

Zapytam się jeszcze raz KIEDY OSTATNIO BYŁAŚ NA RANDCE. nie pytam się z kim, a kiedy. Grzecznie się pytam.

NIE PAMIĘTAM! OSTATNI ROK NIE BYŁ W TYM TEMACIE EKSYTUJĄCY!!!
CO TO JEST RANDKA?

Ech, ja tez nie pamietalam. Na pierwszej randce rok po rozwodzie straszna idiotke z siebie robilam. Zupelnie nie wiedzialam, jak sie zachowac. Facet byl mily i dobrze wychowany, a ja sie czerwienilam jak dziewica i szczerzylam zeby. Masakra to byla. Przerwocilam butelke z winem na stole i chcac ja zlapac, zmiotlam swiecznik. Wciaz mi glupio jak sobie to przypomne. Jak pensjonarka.

1,440

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Poryczałam się!

Nie daję rady znów mam doła!
Mała ma anginę, cały następny tydzień muszę kombinowac z opieką, mama wyjechała...
Zamorduje te baby z półkolonii...

Mała anginę przezyja. Ale boję się o Ciebie i te baby z półkolonii smile

Pamietaj, ze baby te sa niereformowalne. One sa jak grzyby po deszczu - pojawiaja sie nowe.

1,441

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Zapytam się jeszcze raz KIEDY OSTATNIO BYŁAŚ NA RANDCE. nie pytam się z kim, a kiedy. Grzecznie się pytam.

NIE PAMIĘTAM! OSTATNI ROK NIE BYŁ W TYM TEMACIE EKSYTUJĄCY!!!
CO TO JEST RANDKA?

Ech, ja tez nie pamietalam. Na pierwszej randce rok po rozwodzie straszna idiotke z siebie robilam. Zupelnie nie wiedzialam, jak sie zachowac. Facet byl mily i dobrze wychowany, a ja sie czerwienilam jak dziewica i szczerzylam zeby. Masakra to byla. Przerwocilam butelke z winem na stole i chcac ja zlapac, zmiotlam swiecznik. Wciaz mi glupio jak sobie to przypomne. Jak pensjonarka.

No to mnie rozbawiłaś!
Super!

1,442

Odp: Kobiety na zakręcie
hm... napisał/a:
Dunkis napisał/a:
hm... napisał/a:

Nie no masz rację.
Tak jest niestety. To sztuka być szczerym i bezpośrednim w dzisiejszych czasach. To wymaga odwagi.

Wiesz, tak przeczytałam tam wyżej kiedy o tym nastawieniu pisałeś itd. i masz rację, wielką rację. To jest proste i zirytowało mnie na początku przyznam, ale dało do myślenia. To jest klucz. Naprawdę.
Ile trzeba przeżyć i doświadczyć żeby było lepiej...
Dzięki.

Przyzwyczaiłem się - ze mnę już tak jest. Gdy walę kawę na ławę to ludzie najpierw się buntują, obrażają, irytują , czasem zaprzeczają, nie raz kłócą, a potem ... czasami - jak pozwola sobie na refleksję ... to zaczyna być lepiej. tak sobie piszę, bo trudno mi powiedzieć tak po prostu - bardzo proszę  - no ale to nie jedyna moja wada.

To nastawienie wydało się być tak proste, że aż nie możliwe.
Raczej zaleta.
Szkoda, że zareagowałam tak schematycznie.

Zapomniałem się odnieść, do Twojego schematycznego zachowania smile  Każdy lubi czuć się wyjątkowy, doceniony - i własnie - wyjątkowy - na tym miałem poprzestać. A zatem skoro każdy chce być wyjątkowy - to właśnie powoduje, że jest taki sam jak inny smile tia, zakręcona logika

A teraz do sedna - jak to ktoś ładnie napisał - mów każdej którą chcesz zdobyć, że jest wyjątkowa , a żadna Ci się nie oprze smile

1,443

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:

Poryczałam się!

Nie daję rady znów mam doła!
Mała ma anginę, cały następny tydzień muszę kombinowac z opieką, mama wyjechała...
Zamorduje te baby z półkolonii...

monia, angina jest zakażeniem bakteryjnym, nie ma znaczenia zimno, ciepło..
ma znaczenie osłabiona odporność, a twoja córka z racji stresów może taką mieć
więc nie wiń babki z półkolonii.. pewnie jakies dziecko przywlokło;))

nie nie i jeszcze raz nie
świat nie jest przeciwko tobie i nie piętrzy ci problemów..
statystyka.. a ty idziesz do przodu!

1,444

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
hm... napisał/a:

Panowie z reguły nie lubią być nastawieni negatywnie.

A tato dziecka nie może się zająć córką?

Za to kobiety to uwielbiaja bo daje im to poczucie, że coś się dzieje. A faceci wolą mieć święty spokój, tak?

Kobiety mają poczucie, że coś się dzieje wtedy?

No ja po ostatnim związku zauważyłam, że facet chciał mieć spokój, szkoda tylko, że ja nie mogłam go mieć.

1,445

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Poryczałam się!

Nie daję rady znów mam doła!
Mała ma anginę, cały następny tydzień muszę kombinowac z opieką, mama wyjechała...
Zamorduje te baby z półkolonii...

Mała anginę przezyja. Ale boję się o Ciebie i te baby z półkolonii smile

Pamietaj, ze baby te sa niereformowalne. One sa jak grzyby po deszczu - pojawiaja sie nowe.

No bo logiczne jest, że jak na zewnątrz jest ponad 30 stopni i dzieci wracają ze spaceru spocone to nie może być w pomieszczeniu 15 stopni mniej!!!!
Dla mnie logiczne!
A klima jest strasznie zdradliwa!

1,446 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-07-13 12:15:49)

Odp: Kobiety na zakręcie
End_aluzja napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Poryczałam się!

Nie daję rady znów mam doła!
Mała ma anginę, cały następny tydzień muszę kombinowac z opieką, mama wyjechała...
Zamorduje te baby z półkolonii...

monia, angina jest zakażeniem bakteryjnym, nie ma znaczenia zimno, ciepło..
ma znaczenie osłabiona odporność, a twoja córka z racji stresów może taką mieć
więc nie wiń babki z półkolonii.. pewnie jakies dziecko przywlokło;))

nie nie i jeszcze raz nie
świat nie jest przeciwko tobie i nie piętrzy ci problemów..
statystyka.. a ty idziesz do przodu!

Klima jak najbardziej ją załatwiła, przeziębiła się najpierw, potem wdało się nadkażenie bakteryjne i pozamiatane!
Anginy latem są bardzo częste!
Ale nie ma co nad tym rozprawiać! To nie smiertelna choroba, tylko szkoda, że straci koleny tydzień fajnej zabawy no i antybiotyk musi brać kolejny....

1,447 Ostatnio edytowany przez hm... (2012-07-13 12:17:54)

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
hm... napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Przyzwyczaiłem się - ze mnę już tak jest. Gdy walę kawę na ławę to ludzie najpierw się buntują, obrażają, irytują , czasem zaprzeczają, nie raz kłócą, a potem ... czasami - jak pozwola sobie na refleksję ... to zaczyna być lepiej. tak sobie piszę, bo trudno mi powiedzieć tak po prostu - bardzo proszę  - no ale to nie jedyna moja wada.

To nastawienie wydało się być tak proste, że aż nie możliwe.
Raczej zaleta.
Szkoda, że zareagowałam tak schematycznie.

Zapomniałem się odnieść, do Twojego schematycznego zachowania smile  Każdy lubi czuć się wyjątkowy, doceniony - i własnie - wyjątkowy - na tym miałem poprzestać. A zatem skoro każdy chce być wyjątkowy - to właśnie powoduje, że jest taki sam jak inny smile tia, zakręcona logika

A teraz do sedna - jak to ktoś ładnie napisał - mów każdej którą chcesz zdobyć, że jest wyjątkowa , a żadna Ci się nie oprze smile

Na mnie to nie działa smile

1,448

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Zapytam się jeszcze raz KIEDY OSTATNIO BYŁAŚ NA RANDCE. nie pytam się z kim, a kiedy. Grzecznie się pytam.

NIE PAMIĘTAM! OSTATNI ROK NIE BYŁ W TYM TEMACIE EKSYTUJĄCY!!!
CO TO JEST RANDKA?

Ech, ja tez nie pamietalam. Na pierwszej randce rok po rozwodzie straszna idiotke z siebie robilam. Zupelnie nie wiedzialam, jak sie zachowac. Facet byl mily i dobrze wychowany, a ja sie czerwienilam jak dziewica i szczerzylam zeby. Masakra to byla. Przerwocilam butelke z winem na stole i chcac ja zlapac, zmiotlam swiecznik. Wciaz mi glupio jak sobie to przypomne. Jak pensjonarka.

Był jakiś ciąg dalszy, znaczy kolejna randka?

1,449

Odp: Kobiety na zakręcie
hm... napisał/a:
Dunkis napisał/a:
hm... napisał/a:

Panowie z reguły nie lubią być nastawieni negatywnie.

A tato dziecka nie może się zająć córką?

Za to kobiety to uwielbiaja bo daje im to poczucie, że coś się dzieje. A faceci wolą mieć święty spokój, tak?

Kobiety mają poczucie, że coś się dzieje wtedy?

No ja po ostatnim związku zauważyłam, że facet chciał mieć spokój, szkoda tylko, że ja nie mogłam go mieć.

Kobiety nie znoszą monotonii, nawet jeśli mówią, że jest inaczej.(prywatna obserwacja)

1,450

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:

NIE PAMIĘTAM! OSTATNI ROK NIE BYŁ W TYM TEMACIE EKSYTUJĄCY!!!
CO TO JEST RANDKA?

Ech, ja tez nie pamietalam. Na pierwszej randce rok po rozwodzie straszna idiotke z siebie robilam. Zupelnie nie wiedzialam, jak sie zachowac. Facet byl mily i dobrze wychowany, a ja sie czerwienilam jak dziewica i szczerzylam zeby. Masakra to byla. Przerwocilam butelke z winem na stole i chcac ja zlapac, zmiotlam swiecznik. Wciaz mi glupio jak sobie to przypomne. Jak pensjonarka.

Był jakiś ciąg dalszy, znaczy kolejna randka?

Miałam zapytać o to samo!

1,451

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Kawencja napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Mała anginę przezyja. Ale boję się o Ciebie i te baby z półkolonii smile

Pamietaj, ze baby te sa niereformowalne. One sa jak grzyby po deszczu - pojawiaja sie nowe.

No bo logiczne jest, że jak na zewnątrz jest ponad 30 stopni i dzieci wracają ze spaceru spocone to nie może być w pomieszczeniu 15 stopni mniej!!!!
Dla mnie logiczne!
A klima jest strasznie zdradliwa!

Skąd ja to znam... Moje dziecię ma za sobą pierwszy rok w przedszkolu, który w 70% spędził w domu big_smile
Sama się zastanawiam jak spięliśmy opiekę nad nim.

Dunkis, to było pierwsze pytanie, które mnie się nasunęło po przeczytaniu o randce Kawencji wink

1,452

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Dunkis!
Ja już na nic nie liczę!
Mój mąż odszedł ode mnie 2 tyg temu, zamieszkał z lafiryndą!
To z kim mam sie bujać na tej randce?

Zapytam się jeszcze raz KIEDY OSTATNIO BYŁAŚ NA RANDCE. nie pytam się z kim, a kiedy. Grzecznie się pytam.

NIE PAMIĘTAM! OSTATNI ROK NIE BYŁ W TYM TEMACIE EKSYTUJĄCY!!!
CO TO JEST RANDKA?

Randka to spotkanie, które daje nadzieję na ... dalsze spotkanie, z interesującą Cię osobą, płci przeciwnej z podteksetm erotycznym. Tak mi się wydaje.

1,453

Odp: Kobiety na zakręcie

monia, spokojnie dziewczyno, oddychaj, powoli.

Teraz będzie odcinek z cyklu, medyczne porady cioci Teo big_smile

Ponieważ jesteś pod wpływem wielkiego stresu powinnaś KONIECZNIE zainwestować w magnez i zestaw witamin z grupy B. Wydaje się, że one niewiele pomogą, ale wierz mi! Pomogą bardzo wiele. Twój organizm potrzebuje równowagi, to jakbyś jechała na silniku bez oleju. Niby nic się nie dzieje aż nagle się zatrze i kaplica! Nie chcemy byś się nam, moniu, zatarła smile Także kup sobie dobry magnez i witaminy B. Łykaj raz dziennie najlepiej przed snem smile Twój organizm będzie Ci za to wdzięczny, a i Ty po jakimś czasie powinnaś poczuć różnicę.

A teraz o śmiechu i radości. Parafrazując "Seks w wielkim mieście" napiszę tak, będziesz się jeszcze szczerze śmiała jak zdarzy się coś naprawdę śmiesznego smile

Gada depresyjnego zagoń do pilnowania dziecka i tyle. Nie martw się, a panie od klimatyzacji opieprz porządnie smile

1,454

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
hm... napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Za to kobiety to uwielbiaja bo daje im to poczucie, że coś się dzieje. A faceci wolą mieć święty spokój, tak?

Kobiety mają poczucie, że coś się dzieje wtedy?

No ja po ostatnim związku zauważyłam, że facet chciał mieć spokój, szkoda tylko, że ja nie mogłam go mieć.

Kobiety nie znoszą monotonii, nawet jeśli mówią, że jest inaczej.(prywatna obserwacja)

NO chyba nikt nie lubi monotonii, ale co ma do tego to nastawienie?

1,455

Odp: Kobiety na zakręcie
kjersti napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Kawencja napisał/a:

Pamietaj, ze baby te sa niereformowalne. One sa jak grzyby po deszczu - pojawiaja sie nowe.

No bo logiczne jest, że jak na zewnątrz jest ponad 30 stopni i dzieci wracają ze spaceru spocone to nie może być w pomieszczeniu 15 stopni mniej!!!!
Dla mnie logiczne!
A klima jest strasznie zdradliwa!

Skąd ja to znam... Moje dziecię ma za sobą pierwszy rok w przedszkolu, który w 70% spędził w domu big_smile
Sama się zastanawiam jak spięliśmy opiekę nad nim.

Dunkis, to było pierwsze pytanie, które mnie się nasunęło po przeczytaniu o randce Kawencji wink

To , że jestem szybszy od Was, w zadawaniu tego rodzaju pytań, wcale nie znaczy, że w innych sprawach taki jestem (nie chodzi o ... a zreszta myślcie co chcecie, o czym chciałem powiedzieć nawet jeśli to męska duma - oj pogrążam się, pogrążam), ale moja cieawość czasem potrafi dowórnać tej średniej kobiecej  - przynajmniej tak czasem o sobie lubię pomyśleć smile

1,456

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Zapytam się jeszcze raz KIEDY OSTATNIO BYŁAŚ NA RANDCE. nie pytam się z kim, a kiedy. Grzecznie się pytam.

NIE PAMIĘTAM! OSTATNI ROK NIE BYŁ W TYM TEMACIE EKSYTUJĄCY!!!
CO TO JEST RANDKA?

Randka to spotkanie, które daje nadzieję na ... dalsze spotkanie, z interesującą Cię osobą, płci przeciwnej z podteksetm erotycznym. Tak mi się wydaje.

Brak potencjalnego kandydata!
W ogóle na razie alergia na ród męski!
Bez obrazy Dunkis!

1,457

Odp: Kobiety na zakręcie
hm... napisał/a:
Dunkis napisał/a:
hm... napisał/a:

Kobiety mają poczucie, że coś się dzieje wtedy?

No ja po ostatnim związku zauważyłam, że facet chciał mieć spokój, szkoda tylko, że ja nie mogłam go mieć.

Kobiety nie znoszą monotonii, nawet jeśli mówią, że jest inaczej.(prywatna obserwacja)

NO chyba nikt nie lubi monotonii, ale co ma do tego to nastawienie?

Nie wiem.  Ja tylko zadałem pytanie smile

1,458 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-07-13 12:27:45)

Odp: Kobiety na zakręcie
Teo napisał/a:

monia, spokojnie dziewczyno, oddychaj, powoli.

Teraz będzie odcinek z cyklu, medyczne porady cioci Teo big_smile

Ponieważ jesteś pod wpływem wielkiego stresu powinnaś KONIECZNIE zainwestować w magnez i zestaw witamin z grupy B. Wydaje się, że one niewiele pomogą, ale wierz mi! Pomogą bardzo wiele. Twój organizm potrzebuje równowagi, to jakbyś jechała na silniku bez oleju. Niby nic się nie dzieje aż nagle się zatrze i kaplica! Nie chcemy byś się nam, moniu, zatarła smile Także kup sobie dobry magnez i witaminy B. Łykaj raz dziennie najlepiej przed snem smile Twój organizm będzie Ci za to wdzięczny, a i Ty po jakimś czasie powinnaś poczuć różnicę.

A teraz o śmiechu i radości. Parafrazując "Seks w wielkim mieście" napiszę tak, będziesz się jeszcze szczerze śmiała jak zdarzy się coś naprawdę śmiesznego smile

Gada depresyjnego zagoń do pilnowania dziecka i tyle. Nie martw się, a panie od klimatyzacji opieprz porządnie smile

Dzięki pani doktor!

Przed snem to ja na razie łykam persen...ale faktycznie trzeba zainwestować w co innego...
No i PMS-a jeszcze mam to już w ogóle przechlapane...

1,459

Odp: Kobiety na zakręcie

Dobre nastawienie to dobre nastawienie, cecha pozytywna, ale z chęcią spokoju jak dla mnie nie ma nic wspólnego.
Czy wszyscy faceci są wygodni i najchętniej wszystko pozostawiliby na głowie kobiety?

1,460

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:

NIE PAMIĘTAM! OSTATNI ROK NIE BYŁ W TYM TEMACIE EKSYTUJĄCY!!!
CO TO JEST RANDKA?

Randka to spotkanie, które daje nadzieję na ... dalsze spotkanie, z interesującą Cię osobą, płci przeciwnej z podteksetm erotycznym. Tak mi się wydaje.

Brak potencjalnego kandydata!
W ogóle na razie alergia na ród męski!
Bez obrazy Dunkis!

Za późno, już poczułem się dotknięty.

1,461

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Randka to spotkanie, które daje nadzieję na ... dalsze spotkanie, z interesującą Cię osobą, płci przeciwnej z podteksetm erotycznym. Tak mi się wydaje.

Brak potencjalnego kandydata!
W ogóle na razie alergia na ród męski!
Bez obrazy Dunkis!

Za późno, już poczułem się dotknięty.

No cóż!
Zdarzają się wyjątki!
Wybacz!

1,462

Odp: Kobiety na zakręcie
hm... napisał/a:

Dobre nastawienie to dobre nastawienie, cecha pozytywna, ale z chęcią spokoju jak dla mnie nie ma nic wspólnego.
Czy wszyscy faceci są wygodni i najchętniej wszystko pozostawiliby na głowie kobiety?

Jeśli tak to mój mąż jest tego żywym zaprzeczeniem smile No ale, że teraz mu się chce, nie znaczy, iż nie przestanie big_smile

1,463 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-07-13 12:30:57)

Odp: Kobiety na zakręcie
kjersti napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Kawencja napisał/a:

Pamietaj, ze baby te sa niereformowalne. One sa jak grzyby po deszczu - pojawiaja sie nowe.

No bo logiczne jest, że jak na zewnątrz jest ponad 30 stopni i dzieci wracają ze spaceru spocone to nie może być w pomieszczeniu 15 stopni mniej!!!!
Dla mnie logiczne!
A klima jest strasznie zdradliwa!

Skąd ja to znam... Moje dziecię ma za sobą pierwszy rok w przedszkolu, który w 70% spędził w domu big_smile
Sama się zastanawiam jak spięliśmy opiekę nad nim.

Dunkis, to było pierwsze pytanie, które mnie się nasunęło po przeczytaniu o randce Kawencji wink

Oj przedszkole to moja tez przechodziła na pół gwizdka!
Podobno swoje trzeba wychorować, ale niestety panie z premedytacją "rozchorowują" dzieci, żeby mieć mniejszą frekwencję!

1,464

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:

NIE PAMIĘTAM! OSTATNI ROK NIE BYŁ W TYM TEMACIE EKSYTUJĄCY!!!
CO TO JEST RANDKA?

Ech, ja tez nie pamietalam. Na pierwszej randce rok po rozwodzie straszna idiotke z siebie robilam. Zupelnie nie wiedzialam, jak sie zachowac. Facet byl mily i dobrze wychowany, a ja sie czerwienilam jak dziewica i szczerzylam zeby. Masakra to byla. Przerwocilam butelke z winem na stole i chcac ja zlapac, zmiotlam swiecznik. Wciaz mi glupio jak sobie to przypomne. Jak pensjonarka.

Był jakiś ciąg dalszy, znaczy kolejna randka?

No wlasnie pociag mi sie wykoleil po tej randce na amen. I zaczelam go traktowac jak kumpla, a on twardo, przez 1,5 roku mnie adorowal. Kwiatki, czekoladki. Nie nachalnie. Byl przyjacielski, ale z takim milym podtekstem. Z tym przewracaniem i brakiem koordynacji ruchowej mialam problemy jeszcze przez jakis czas. On sie smial i kupowal nastepny zestaw najtanszych kieliszkow w IKEI. To chyba takie nerwy byly - siegalam po cos, a po drodze przeracalam/bilam wszystko, co sie dalo.
A teraz,  teraz mieszkamy razem smile

1,465

Odp: Kobiety na zakręcie

Dunkis, zauważyłam dziwną prawidłowość, że mężczyźni w ogóle nie lubią słyszeć o sobie, że są szybcy, bez względu na to w jakiej dziedzinie tongue Ten przymiotnik wywołuje niepokój tongue

1,466

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
kjersti napisał/a:
monia&Co napisał/a:

No bo logiczne jest, że jak na zewnątrz jest ponad 30 stopni i dzieci wracają ze spaceru spocone to nie może być w pomieszczeniu 15 stopni mniej!!!!
Dla mnie logiczne!
A klima jest strasznie zdradliwa!

Skąd ja to znam... Moje dziecię ma za sobą pierwszy rok w przedszkolu, który w 70% spędził w domu big_smile
Sama się zastanawiam jak spięliśmy opiekę nad nim.

Dunkis, to było pierwsze pytanie, które mnie się nasunęło po przeczytaniu o randce Kawencji wink

Oj przedszkole to moja tez przechodziła na pół gwizdka!
Podobno swoje trzeba wychorować, ale niestety panie z premedytacją "rozchorowują" dzieci, żeby mieć mniejszą frekwencję!

Moja mama mnie tym straszyła, ale myślałam, że takie pomysły to wyginęły te 20 lat temu tongue

1,467

Odp: Kobiety na zakręcie
kjersti napisał/a:
hm... napisał/a:

Dobre nastawienie to dobre nastawienie, cecha pozytywna, ale z chęcią spokoju jak dla mnie nie ma nic wspólnego.
Czy wszyscy faceci są wygodni i najchętniej wszystko pozostawiliby na głowie kobiety?

Jeśli tak to mój mąż jest tego żywym zaprzeczeniem smile No ale, że teraz mu się chce, nie znaczy, iż nie przestanie big_smile

Czekaj, rozwiń temat, proszę.:)

1,468

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
kjersti napisał/a:
monia&Co napisał/a:

No bo logiczne jest, że jak na zewnątrz jest ponad 30 stopni i dzieci wracają ze spaceru spocone to nie może być w pomieszczeniu 15 stopni mniej!!!!
Dla mnie logiczne!
A klima jest strasznie zdradliwa!

Skąd ja to znam... Moje dziecię ma za sobą pierwszy rok w przedszkolu, który w 70% spędził w domu big_smile
Sama się zastanawiam jak spięliśmy opiekę nad nim.

Dunkis, to było pierwsze pytanie, które mnie się nasunęło po przeczytaniu o randce Kawencji wink

Oj przedszkole to moja tez przechodziła na pół gwizdka!
Podobno swoje trzeba wychorować, ale niestety panie z premedytacją "rozchorowują" dzieci, żeby mieć mniejszą frekwencję!

A mnie sie wydaje, ze one sa leniwe i im wszystko zwisa i powiewa. Nie mysla zupelnie o innych dzieciakach, chociaz czesto maja wlasne. To dla mnie nie do pojecia jest. Pamietam, jak kiedys zima (pracuje za granica) przyszlam po swoja core, a ona nie miala zawiazanego szalika pod szyja, bo pani nie miala czasu. Jak wiec widac, pani z przedszkola to jest taka uniwersalna cecha, ktora laczy narody.

1,469

Odp: Kobiety na zakręcie
kjersti napisał/a:

Dunkis, zauważyłam dziwną prawidłowość, że mężczyźni w ogóle nie lubią słyszeć o sobie, że są szybcy, bez względu na to w jakiej dziedzinie tongue Ten przymiotnik wywołuje niepokój tongue

Zgadzam się z Tobą, to tak jakby mężczyzna zaczął wkraczać w rozmowie  z kobietą na tema upływającego czasu. (i juz sobie nagrabiłem - widzisz, miałem rację, co?)

1,470

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Brak potencjalnego kandydata!
W ogóle na razie alergia na ród męski!
Bez obrazy Dunkis!

Za późno, już poczułem się dotknięty.

No cóż!
Zdarzają się wyjątki!
Wybacz!

Tak łatwo mnie nie kupisz.
No to uruchom wyobraźnię i napisz jaki by musiał być ten wymarzoony, co by przełamał ten lód nastawienia wobec mężczyzn.

1,471

Odp: Kobiety na zakręcie

Upływający czas też na mnie nie działa.

1,472

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
Dunkis napisał/a:
Kawencja napisał/a:

Ech, ja tez nie pamietalam. Na pierwszej randce rok po rozwodzie straszna idiotke z siebie robilam. Zupelnie nie wiedzialam, jak sie zachowac. Facet byl mily i dobrze wychowany, a ja sie czerwienilam jak dziewica i szczerzylam zeby. Masakra to byla. Przerwocilam butelke z winem na stole i chcac ja zlapac, zmiotlam swiecznik. Wciaz mi glupio jak sobie to przypomne. Jak pensjonarka.

Był jakiś ciąg dalszy, znaczy kolejna randka?

No wlasnie pociag mi sie wykoleil po tej randce na amen. I zaczelam go traktowac jak kumpla, a on twardo, przez 1,5 roku mnie adorowal. Kwiatki, czekoladki. Nie nachalnie. Byl przyjacielski, ale z takim milym podtekstem. Z tym przewracaniem i brakiem koordynacji ruchowej mialam problemy jeszcze przez jakis czas. On sie smial i kupowal nastepny zestaw najtanszych kieliszkow w IKEI. To chyba takie nerwy byly - siegalam po cos, a po drodze przeracalam/bilam wszystko, co sie dalo.
A teraz,  teraz mieszkamy razem smile

Czyli wywalenie kieliszków to też sposób by się udało.

1,473

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Za późno, już poczułem się dotknięty.

No cóż!
Zdarzają się wyjątki!
Wybacz!

Tak łatwo mnie nie kupisz.
No to uruchom wyobraźnię i napisz jaki by musiał być ten wymarzoony, co by przełamał ten lód nastawienia wobec mężczyzn.

To może odwrócę pytanie!
Napisz jakim jesteś mężczyną to Ci odpowiem, czy pasujesz do mojego ideału...

1,474

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
Dunkis napisał/a:
Kawencja napisał/a:

Ech, ja tez nie pamietalam. Na pierwszej randce rok po rozwodzie straszna idiotke z siebie robilam. Zupelnie nie wiedzialam, jak sie zachowac. Facet byl mily i dobrze wychowany, a ja sie czerwienilam jak dziewica i szczerzylam zeby. Masakra to byla. Przerwocilam butelke z winem na stole i chcac ja zlapac, zmiotlam swiecznik. Wciaz mi glupio jak sobie to przypomne. Jak pensjonarka.

Był jakiś ciąg dalszy, znaczy kolejna randka?

No wlasnie pociag mi sie wykoleil po tej randce na amen. I zaczelam go traktowac jak kumpla, a on twardo, przez 1,5 roku mnie adorowal. Kwiatki, czekoladki. Nie nachalnie. Byl przyjacielski, ale z takim milym podtekstem. Z tym przewracaniem i brakiem koordynacji ruchowej mialam problemy jeszcze przez jakis czas. On sie smial i kupowal nastepny zestaw najtanszych kieliszkow w IKEI. To chyba takie nerwy byly - siegalam po cos, a po drodze przeracalam/bilam wszystko, co sie dalo.
A teraz,  teraz mieszkamy razem smile

Ech! Romantycznie się zrobiło....

1,475

Odp: Kobiety na zakręcie
hm... napisał/a:

Upływający czas też na mnie nie działa.

Bo to nie tylko czas. Trzeba w srodku sie poukladac i, kurcze - teraz spadna na mnie gromy - wybaczyc facetowi. U mnie to byla kluczowa sprawa, po tej calej przemocy psychicznej, wyzywaniu, popychaniu mnie na sciany, wybaczylam i odkrylam, ze zaczal mi byc obojetny. Zupelnie jak ktos znajomy. Latwiej mi teraz wymagac od niego i egzekwowac to, co usatlilismy. Nie powiem, ze bylo latwo. Pierwsze dwa lata po rozwodzie to byla po prostu porazka. Wciaz mnie usilowal sprowokowac do awantury albo mi mowil, jaka jestem glupia i zla. Bylo ciezko. I co przeplakalam czasem, to moje bo on dokladnie wiedzial, co powiedziec zeby mi zrobic przykrosc.

1,476

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Kawencja napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Był jakiś ciąg dalszy, znaczy kolejna randka?

No wlasnie pociag mi sie wykoleil po tej randce na amen. I zaczelam go traktowac jak kumpla, a on twardo, przez 1,5 roku mnie adorowal. Kwiatki, czekoladki. Nie nachalnie. Byl przyjacielski, ale z takim milym podtekstem. Z tym przewracaniem i brakiem koordynacji ruchowej mialam problemy jeszcze przez jakis czas. On sie smial i kupowal nastepny zestaw najtanszych kieliszkow w IKEI. To chyba takie nerwy byly - siegalam po cos, a po drodze przeracalam/bilam wszystko, co sie dalo.
A teraz,  teraz mieszkamy razem smile

Ech! Romantycznie się zrobiło....

Jak za slodko, to ja juz pedze zaparzyc Ci kawy, zaserwuje bez cukru smile

1,477

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
hm... napisał/a:

Upływający czas też na mnie nie działa.

Bo to nie tylko czas. Trzeba w srodku sie poukladac i, kurcze - teraz spadna na mnie gromy - wybaczyc facetowi. U mnie to byla kluczowa sprawa, po tej calej przemocy psychicznej, wyzywaniu, popychaniu mnie na sciany, wybaczylam i odkrylam, ze zaczal mi byc obojetny. Zupelnie jak ktos znajomy. Latwiej mi teraz wymagac od niego i egzekwowac to, co usatlilismy. Nie powiem, ze bylo latwo. Pierwsze dwa lata po rozwodzie to byla po prostu porazka. Wciaz mnie usilowal sprowokowac do awantury albo mi mowil, jaka jestem glupia i zla. Bylo ciezko. I co przeplakalam czasem, to moje bo on dokladnie wiedzial, co powiedziec zeby mi zrobic przykrosc.

Oj, skąd ja to znam.
Wyzwiska, uporczywe gadaniny.

Na mnie działa stracony czas. To tak, czasem tak sobie o tym myślę.

1,478

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:

Czyli wywalenie kieliszków to też sposób by się udało.

Nie, zaczelam od tego, ze zalalam mu mieszkanie, tak sie poznalismy. Kieliszki byly potem.

1,479

Odp: Kobiety na zakręcie
hm... napisał/a:
kjersti napisał/a:
hm... napisał/a:

Dobre nastawienie to dobre nastawienie, cecha pozytywna, ale z chęcią spokoju jak dla mnie nie ma nic wspólnego.
Czy wszyscy faceci są wygodni i najchętniej wszystko pozostawiliby na głowie kobiety?

Jeśli tak to mój mąż jest tego żywym zaprzeczeniem smile No ale, że teraz mu się chce, nie znaczy, iż nie przestanie big_smile

Czekaj, rozwiń temat, proszę.:)

A który aspekt Cię najbardziej interesuje? big_smile
Tak ogólnie mówiąc mogę spokojnie stwierdzić, że czuję miłość mojego męża w czynach. On dosłownie niczego nie zostawia na mojej głowie, chyba że sobie sama tego zażyczę smile Partneruje mi w życiu w pełnym tego słowa znaczeniu. Czasem się zastanawiam czy jestem w stanie mu dorównać w tym byciu wsparciem. Staram się smile

A upływający czas mnie nie rusza - siksa jeszcze jestem tongue

1,480

Odp: Kobiety na zakręcie
Dunkis napisał/a:
nina1234 napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Staram się myśleć o ludziach iż nie zyją wyłącznie z myślą o tym by robić innym krzywdę - choć znam przynajmniej jedną taką osobę która temu zaprzecza. Patrząc na to obiektywnie, musze stwierdzić, że do niektórych jest nastawiony pozytywnie - zatem to raczej kwestia relacji - a zatem spojrzenia na siebie i innych, trzeba pamiętać, że relacje buduje się i zachowaniem i rozmową.
Żeby się zakochać w kimś, trzeba mieć na to miejsce w sercu, to nie kwestia przepychania się a miejsca - tak powtrzam się.

Dunkis masz rację ,że ludzie nie krzywdzą innych specjalnie ,choć są i tacy.Czasami jednak nie przemyślimy czegoś a potem to już samo idzie .Ja nie krytykuję męża Moni ,za to ,że przestał kochać tak jak kiedyś ,ale za to ,że nie miał odwagi jej powiedzieć ,że czegoś mu brakuje.Przez rok okłamywał ją ,nie potrafił być uczciwy.Może jemu wydawało się ,że tak będzie mniej bolało .Monia przez ten czas żyła w zawieszeniu ,była pogubiona bo on nie potrafił być szczery .Mam jednak nadzieję ,że te lata spędzone razem pozostaną w ich pamięci i będą potrafili żyć razem jak ojciec i matka dla dobra dziecka.Wiem ,że zakochać się można ,gdy w sercu jest jakaś pustka ,ale można o tej pustce powiedzieć partnerce.Gdyby Monia wiedziała ,że coś mu brakuje na pewno zrobiła by wszystko by tą pustkę zapewnić .Dlatego w naszym życiu tak potrzebna jest szczerość .

Szczerość zazwyczaj powoduje ból, nie sądzicie?

Ból ? dla mówiącego, bo uzewnętrznia nas, bo mówiący spodziewa się, że dozna odrzucenia, albo sprawi ból. Szczerość to konieczność zmierzenia się z prawdą. A my jesteśmy, na co dzień przyzwyczajenie do gdy, do uników, do półsłówek i do niedopowiedzeń, które używamy z automatu ? bo łatwiej, bo prościej, bo po co się wdawać w dyskusje, bo po co tłumaczyć, bo ja wiem i tak swoje, bo to nic nie zmieni, bo to co niewypowiedziane nie boli, bo czego oczy nie widzą itd. Bo wszyscy tak robią, bo czasem nie wypada, bo czasem to kwestia charakteru ? bo jak to zniesiemy, to będziemy silniejsi, bo prawda nikomu nie przyniesie nic dobrego. No co nie jest tak?

Masz rację ,ale też ważny jest sposób w jaki przekazujemy tą prawdę .Nie chodzi tu o to by kogoś ranić ale żeby przedstawić to w taki sposób aby było lepiej .

1,481

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Kawencja napisał/a:

No wlasnie pociag mi sie wykoleil po tej randce na amen. I zaczelam go traktowac jak kumpla, a on twardo, przez 1,5 roku mnie adorowal. Kwiatki, czekoladki. Nie nachalnie. Byl przyjacielski, ale z takim milym podtekstem. Z tym przewracaniem i brakiem koordynacji ruchowej mialam problemy jeszcze przez jakis czas. On sie smial i kupowal nastepny zestaw najtanszych kieliszkow w IKEI. To chyba takie nerwy byly - siegalam po cos, a po drodze przeracalam/bilam wszystko, co sie dalo.
A teraz,  teraz mieszkamy razem smile

Ech! Romantycznie się zrobiło....

Jak za slodko, to ja juz pedze zaparzyc Ci kawy, zaserwuje bez cukru smile

Z cukrem lubię!
Słodyczy nigdy dość!

1,482

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Czyli wywalenie kieliszków to też sposób by się udało.

Nie, zaczelam od tego, ze zalalam mu mieszkanie, tak sie poznalismy. Kieliszki byly potem.

To Ty niezła łobuziara jesteś!

1,483

Odp: Kobiety na zakręcie

Co myślicie o intercyzie? tongue To tak zupełnie nie w temacie, ale w wątku niewiele osób mi odpowiedziało, a ja bym chciała się ustosunkować big_smile

1,484

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Kawencja napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Ech! Romantycznie się zrobiło....

Jak za slodko, to ja juz pedze zaparzyc Ci kawy, zaserwuje bez cukru smile

Z cukrem lubię!
Słodyczy nigdy dość!

Ja się przerzuciłam na słodzik. Tylko co z tego, jak nadal wpierdzielam czekoladę i inne takie...To jak popijać hamburgera zieloną herbatą big_smile Oszukuję się...

1,485 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-07-13 12:52:01)

Odp: Kobiety na zakręcie
kjersti napisał/a:
hm... napisał/a:
kjersti napisał/a:

Jeśli tak to mój mąż jest tego żywym zaprzeczeniem smile No ale, że teraz mu się chce, nie znaczy, iż nie przestanie big_smile

Czekaj, rozwiń temat, proszę.:)

A który aspekt Cię najbardziej interesuje? big_smile
Tak ogólnie mówiąc mogę spokojnie stwierdzić, że czuję miłość mojego męża w czynach. On dosłownie niczego nie zostawia na mojej głowie, chyba że sobie sama tego zażyczę smile Partneruje mi w życiu w pełnym tego słowa znaczeniu. Czasem się zastanawiam czy jestem w stanie mu dorównać w tym byciu wsparciem. Staram się smile

A upływający czas mnie nie rusza - siksa jeszcze jestem tongue

Ech! Żebym miała tą dyszkę mniej na karku! Wtedy bym jeszcze wierzyła, że sobie poukładam wszystko!
Ale ja cyt Lindę Już stara doopa jestem!

A co do tego wsparcia w codziennych sprawach to do samego końca był bez zarzutu!

1,486

Odp: Kobiety na zakręcie
Kawencja napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Czyli wywalenie kieliszków to też sposób by się udało.

Nie, zaczelam od tego, ze zalalam mu mieszkanie, tak sie poznalismy. Kieliszki byly potem.

Masz widzę różne talenty smile

1,487

Odp: Kobiety na zakręcie
kjersti napisał/a:
hm... napisał/a:
kjersti napisał/a:

Jeśli tak to mój mąż jest tego żywym zaprzeczeniem smile No ale, że teraz mu się chce, nie znaczy, iż nie przestanie big_smile

Czekaj, rozwiń temat, proszę.:)

A który aspekt Cię najbardziej interesuje? big_smile
Tak ogólnie mówiąc mogę spokojnie stwierdzić, że czuję miłość mojego męża w czynach. On dosłownie niczego nie zostawia na mojej głowie, chyba że sobie sama tego zażyczę smile Partneruje mi w życiu w pełnym tego słowa znaczeniu. Czasem się zastanawiam czy jestem w stanie mu dorównać w tym byciu wsparciem. Staram się smile

A upływający czas mnie nie rusza - siksa jeszcze jestem tongue

No ale to chyba dobrze, prawda?
Mój partner nie robi nic, a bałagan jaki tworzy to batalion wojska takiego nie potrafiłby zrobić.
No i sobie siądzie w tym i sobie coś tam robi, odpoczywa. Ja, nie potrafię. A jak coś powiem to tylko o jednym. Musiałabym wszystko sama robić, ale nie mam zamiaru.

1,488

Odp: Kobiety na zakręcie
Teo napisał/a:

Co myślicie o intercyzie? tongue To tak zupełnie nie w temacie, ale w wątku niewiele osób mi odpowiedziało, a ja bym chciała się ustosunkować big_smile

U mnie za późno, ale patrząc z perspektywy doświadczeń, myślę, że warto.
Ale jak się jest młodym, na życiowym starcie to raczej się o tym nie myśli...

1,489

Odp: Kobiety na zakręcie
kjersti napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Kawencja napisał/a:

Jak za slodko, to ja juz pedze zaparzyc Ci kawy, zaserwuje bez cukru smile

Z cukrem lubię!
Słodyczy nigdy dość!

Ja się przerzuciłam na słodzik. Tylko co z tego, jak nadal wpierdzielam czekoladę i inne takie...To jak popijać hamburgera zieloną herbatą big_smile Oszukuję się...

Hahahaha, to dobre.

1,490

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
kjersti napisał/a:
hm... napisał/a:

Czekaj, rozwiń temat, proszę.:)

A który aspekt Cię najbardziej interesuje? big_smile
Tak ogólnie mówiąc mogę spokojnie stwierdzić, że czuję miłość mojego męża w czynach. On dosłownie niczego nie zostawia na mojej głowie, chyba że sobie sama tego zażyczę smile Partneruje mi w życiu w pełnym tego słowa znaczeniu. Czasem się zastanawiam czy jestem w stanie mu dorównać w tym byciu wsparciem. Staram się smile

A upływający czas mnie nie rusza - siksa jeszcze jestem tongue

Ech! Żebym miała tą dyszkę mniej na karku! Wtedy bym jeszcze wierzyła, że sobie poukładam wszystko!
Ale ja cyt Lindę Już stara doopa jestem!

Oj, straaasznie stara, doprawdy. Moja mama rozwiodła się w wieku 50 lat. Nie dość, że odżyła, to jeszcze poznała wartościowego faceta smile

1,491

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
kjersti napisał/a:
hm... napisał/a:

Czekaj, rozwiń temat, proszę.:)

A który aspekt Cię najbardziej interesuje? big_smile
Tak ogólnie mówiąc mogę spokojnie stwierdzić, że czuję miłość mojego męża w czynach. On dosłownie niczego nie zostawia na mojej głowie, chyba że sobie sama tego zażyczę smile Partneruje mi w życiu w pełnym tego słowa znaczeniu. Czasem się zastanawiam czy jestem w stanie mu dorównać w tym byciu wsparciem. Staram się smile

A upływający czas mnie nie rusza - siksa jeszcze jestem tongue

Ech! Żebym miała tą dyszkę mniej na karku! Wtedy bym jeszcze wierzyła, że sobie poukładam wszystko!
Ale ja cyt Lindę Już stara doopa jestem!

Doświadczenie też ma swoją wartość. A piękny romasn, chwile uniesienia i motylki można przeżywać w każdym wieku. Czasem nawet i przerodzić się to może w coś innego. Ale nic się nie stanie jeśli stoi się w miejscu.

1,492

Odp: Kobiety na zakręcie
Teo napisał/a:

Co myślicie o intercyzie? tongue To tak zupełnie nie w temacie, ale w wątku niewiele osób mi odpowiedziało, a ja bym chciała się ustosunkować big_smile

Myślę, że jest niezbędna.

1,493

Odp: Kobiety na zakręcie

monia jak Ty byś miała 56 to bym rozumiała Twoje obawy o przyszłość, ale 36?! Przecież w Twoim wieku kobiety dopiero ślub biorą, dzieci rodzą! A Ty jesteś kandydatką idealną, ponieważ dziecko już masz, nie masz parcia na ołtarz, po swoich przejściach będziesz bronić własnego życia i wartości jak wściekła lwica, nie zainponuje Ci byle samiec, no same super latywy! Cieszyć się trzeba!!

1,494

Odp: Kobiety na zakręcie
monia&Co napisał/a:
Teo napisał/a:

Co myślicie o intercyzie? tongue To tak zupełnie nie w temacie, ale w wątku niewiele osób mi odpowiedziało, a ja bym chciała się ustosunkować big_smile

U mnie za późno, ale patrząc z perspektywy doświadczeń, myślę, że warto.
Ale jak się jest młodym, na życiowym starcie to raczej się o tym nie myśli...

A to nie kwiestia tego, że spisując intercyzę - daje się pretekst do rozważań na temat zaufania? i granda już gotowa?

1,495

Odp: Kobiety na zakręcie
Teo napisał/a:

monia jak Ty byś miała 56 to bym rozumiała Twoje obawy o przyszłość, ale 36?! Przecież w Twoim wieku kobiety dopiero ślub biorą, dzieci rodzą! A Ty jesteś kandydatką idealną, ponieważ dziecko już masz, nie masz parcia na ołtarz, po swoich przejściach będziesz bronić własnego życia i wartości jak wściekła lwica, nie zainponuje Ci byle samiec, no same super latywy! Cieszyć się trzeba!!

No!!!

Co do intercyzy - my z mężem to gołodu... (ups, przepraszam, Dunkis) jesteśmy jak na razie, ale nie powiem, że o tym nie myślałam.

Posty [ 1,431 do 1,495 z 29,007 ]

Strony Poprzednia 1 … 21 22 23 24 25 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024