pomaranczowa 1 napisał/a:to z tym arbuzem wyprobuje na weekend , mamy grilla! Fajne to jest !Z lodem i martini sprobuje , bo u nas upaly .
winogrona z Bresaola?? Nigdy nie jadlam takiego polaczenia. Tez fajnie brzmi ...Carpaccio mozna zrobic i do tego winogrona pomieszac!
bedziem probowac i za kazdym razem Ci jedna ciepla mysl posle , End_aluzjo! :-))
no to teraz zdradzę mój wypracowany przez stare 39-lata sekret...
sałatki tzw mieszane wymagają pewnej finezji. TO ZNACZY:
jak chcesz zrobic taki miskowy miszung -to wystarczy dobry sos vinegrette i jest zawsze pycha..
Ale jak chcesz poudawać, że kuchnia elokwentna wykwintna i tak dalej to sa dwie zasady
ZASADA pierwsza- ZAWSZE nadawaj daniom nazwy. jak zrobisz zupe z fasola białą i salami - i ktoś powie pycha!!! co to jest?? to ty odpowiadasz - hiszpańska zupa fasolowa..., jak robisz jakies danie jednogarnkowe z mięsem wołowym, fasolą i grzybami - to na pytanie, co to.. odpowiadasz że gruziński gar wołowy - i dodajesz , że w oryginale oczywiście byłaby baranina..
rozumiesz?/
więc jak robisz sałatkę z carpacio i winogronami - mówisz- mediolańska sałatka z winogronami...
i teraz tak
druga ZASADA - ta wwazniejsza
sprawdza się bardziej układanie sałatek warstwowo w płaskich pólmiskach,m niskich misskach.. bo to i lepiej wygląda i sie tam szybko jedno w drugim nie maceruje
ale najwazniejsze w tej zasadzie jest oczywiście co innego:
CZTERY - MAKSYMALNIE SZEŚĆ SKŁĄDNIKÓW.
przy czym mieszanka sałąt to jeden skłądnik....
lub makaron
lub ryż,
lub polenta jako baza....
i co dalej?
coś kwasnego lub świeżego
coś pikantnego - charakterystycznego w smaku
coś co pozornie nie pasuje, a wzbogaca (czyli np. te winogrona, czyli do sałatki z zamiaru pikantnej dodajemy słodki akcent)
i cos kolorowego ,wypełniającego, niecharakterystycznego, ale dodającego - np - zielony groszek, żłotka kukurydza, czerwone pomidorki, fioletowy bakłażan grilowany....

co nam wyjdzie
ot taki przykład:
nie mieszaj tego carpacio z winogronami
ale na duzym pólmisku ułoż rukole albo sałatę lodową, albo roszpunkę, albo rukolę i roszpunkę...
na to nałoż rozłóż carpacio
na to pokrojone na połowki winogrona, obficie posypane pieprzem - może byc jeszcze trochę startego parmezanu, ale takiego w płatkach kilka płatków.. moga byc kapary kilka dosłownie, suszone pomidory... może byczielony pieporz marynowany...
i masz CUDO!!!
i wszyscy zapytają skąd przepis.. a ty mówisz - JEST W NASZEJ RODZINIE OD POKOLEŃ;)