Kobiety na zakręcie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Strony Poprzednia 1 … 14 15 16 17 18 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 976 do 1,040 z 29,007 ]

976

Odp: Kobiety na zakręcie

Stres.
Zejdzie stres, zejdzie waga.. nie będziesz się juz musiała pocieszać. Ja tak mam.
Odwalimy się i Mussuka zbieleje  big_smile big_smile

Zobacz podobne tematy :

977

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Stres.
Zejdzie stres, zejdzie waga.. nie będziesz się juz musiała pocieszać. Ja tak mam.
Odwalimy się i Mussuka zbieleje  big_smile big_smile

O Jessu już się cieszę! Jedziemy na wesele!!!!
Mały szkopuł!
Mussuka nic nie wie o naszym najeździe!

978

Odp: Kobiety na zakręcie

hmhmhmmhmhmh   jak tu zajrzy to sie dowie. A jak sie dowie to musi ten slub brać!! a jak slub brac to i Krecik musi sie juz dowiedziec,że jedziemy....nooo jakoś jej sie to jutro wytłumaaaczy.. spoko = luz....

979

Odp: Kobiety na zakręcie

Pojechałyście po bandzie, szalone dziewczyny smile
Oczywiście liczę na relację po imprezie:)

980

Odp: Kobiety na zakręcie
Maja66 napisał/a:

Pojechałyście po bandzie, szalone dziewczyny smile
Oczywiście liczę na relację po imprezie:)

Maja! Żadne relacje! Musisz to na żywo zobaczyć!
Jedziesz z nami!

Oj mam przerąbane!

981

Odp: Kobiety na zakręcie

To sie Mussuka zdziiiiiiwiiii...:D

982

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

To sie Mussuka zdziiiiiiwiiii...:D

Lista gości się tworzy (to nic, że para młoda jeszcze nie wie, ucieszą się smile smile) Suuuuper dawno nie byłam na weselisku, a jeszcze międzynarodowym !!! to dopiero cool

983

Odp: Kobiety na zakręcie

No prosze, o nas bez nas:)

Dobrze, ze ja sie tylko na paru watkach tak udzielam, bo trzebaby Wam caly ten praski Hrad zarezerwowac na pobyt:) I juz zaczac skupowac sliwowice w duzych ilosciach;) Tamtejsze kobiety wezma sie lada dzien za klejenie knedlikow zeby Was wszystkie wykarmic.

I prosze mi sie tu nie szprychowac, nie fiokowac, bo jak ja na waszym tle wypadne? Jak weteran w welonie?:)

984

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

No prosze, o nas bez nas:)

Dobrze, ze ja sie tylko na paru watkach tak udzielam, bo trzebaby Wam caly ten praski Hrad zarezerwowac na pobyt:) I juz zaczac skupowac sliwowice w duzych ilosciach;) Tamtejsze kobiety wezma sie lada dzien za klejenie knedlikow zeby Was wszystkie wykarmic.

I prosze mi sie tu nie szprychowac, nie fiokowac, bo jak ja na waszym tle wypadne? Jak weteran w welonie?:)

Spoko kochana!

Swój prowiant weźmiemy i flaszeczka też się znajdzie!
Ale laski musimy być, żebyś nie musiała się nas wstydzić big_smile
Jaki weteran? Deptasz na rowerze, biegasz po lesie z kijami to sama szprycha jesteś!

985

Odp: Kobiety na zakręcie
smutnamonia napisał/a:

Swój prowiant weźmiemy i flaszeczka też się znajdzie!

Mowy nie ma. Gospodarze obraziliby sie na smierc! Toz to taka sama slowianska goscinnosc jak u nas, nikogo z wlasna walowka na wesele nie wpuszcza:)


smutnamonia napisał/a:

Ale laski musimy być, żebyś nie musiała się nas wstydzić big_smile
Jaki weteran? Deptasz na rowerze, biegasz po lesie z kijami to sama szprycha jesteś!

Was wstydzic??? Same  lachony tu pisza wiec niech sie lepiej Czeszki do roboty biora bo blado wypadna na tle:)
Monia, ja aktywna to fakt jestem, ale tu gdzie bym akurat nawiecej schudnac chciala (cycki) to zadne rowery, kije czy inne sporty nie pomagaja. Wiec jak zaloze suknie z dekoltem to ksiadz jakac sie zacznie albo zeza rozbieznego dostanie. Nie pozostaje nic jak pod skalpel isc, ale Krecik sie buntuje.

Swoja droga, to moim "kosztem" przynajmniej sie posmiejecie i humor lepszy:) Jak nie zbiorowy horoskop to wesele Mussuki na cala wies urzadzacie i dobra jest:) Mi tam nie szkodzi taka zabawa:)

986 Ostatnio edytowany przez smutnamonia (2012-06-27 10:05:27)

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

Swoja droga, to moim "kosztem" przynajmniej sie posmiejecie i humor lepszy:) Jak nie zbiorowy horoskop to wesele Mussuki na cala wies urzadzacie i dobra jest:) Mi tam nie szkodzi taka zabawa:)

Alez broń cię Panie Boże, żebyśmy  chciały coś Twoim kosztem ....
Ty taka dobra dusza, że chciałyśmy jednak za Twoje szczęście wypić! Bo Cię szczerze lubimy!
Prawda Malwina?

Cycki zostaw w spokoju! Ja płaska Ci to mówię!

987 Ostatnio edytowany przez Malwina69 (2012-06-27 10:15:03)

Odp: Kobiety na zakręcie

Nie jedna by chciala takie atuty mieć jak te cycki Twoje... oooojj nie jedna...


Ja odstawiłam wczoraj jaja. Normalnie szok. Nawet nie wiem czy Wam pisac bo pomyslicie sobie,że całkiem mam szajbe jakąś juz  big_smile
Otóz jak pisałam w niedziele zaliczyłam Sekret. Zrobił na mnie wrażenie. Temat ciagnę dalej bo zaczynam go wdrażać w życie. I co?
latałam po kanałach.. latałam i wylatałam.. Kosmica TV czy coś.. kiedys nawet kilka razy próbowałam sie dodzownic ale nigdy mi sie nie udało.. natomiast wczoraj zastosowałam Sekret i taadaaam.. połaczyło mnie na wizje z Panem Wróżem.
Zapytalam o mnie i mojego męża.. z tej tremy zapytalam czy nam sie wszystko ułoży. Wróż rozłożyl tarota. I wyczytał,że ułoży sie wszystko dobrze.. ale... i tu zong! powinnismy przestac tu mieszkac gdzie mieszkamy... normalnie zamurowało mnie...

Kiedys wspominałam ,ze ten dom kupiłam od małżeństwa które przy jego budowie skłóciło sie i rozwiodło... po sprzedazy mi tego domu.. po jakimś czasie zeszli się i mieli 3 dziecko...hmmhmhmh a mnie się od tej poty wszyyyystko skiepściło...\

I co Wy na to..????? big_smile  ja jestem pod wrażeniem...


Monia   teraz Musssuka się sie pewnie zastanowi czy mnie zaprosić.. hmmhmh

988 Ostatnio edytowany przez smutnamonia (2012-06-27 10:20:38)

Odp: Kobiety na zakręcie

No żesz ja pierdzielę!

Ja tam z przymrużeniem oka traktuję te wszystkie abry kadabry nad kartami..
Ale już kiedyś pisałaś, że ten dom jest dla Was za duży, więc może coś w tym jest......
Mnie bardziej interesuje że zastosowałaś Sekret.....
Co to w praktyce oznacza?

Ech! Mussuka pewnie się boi że takie dwie jak my, mogłybyśmy niezłego zamieszania zrobić....:D

989

Odp: Kobiety na zakręcie

Nie wierz w te wróżby Malwina. Z rok temu też zadzwoniłam jak Ty spontanicznie, do wróżki z TV, popytać co z nami, usłyszałam że maż zmądrzeje i bedziemy razem, no fakt byliśmy razem, ale potem się posypało.
Zasiała Ci ta wróżba ziarenko niepokoju i znów bedziesz rozmyślać ? 
Planowalaś kiedyś zmianę domu na mniejszy, to może i tak go zmienisz, więc nie bedzie problemu smile

990

Odp: Kobiety na zakręcie
Maja66 napisał/a:

Nie wierz w te wróżby Malwina. Z rok temu też zadzwoniłam jak Ty spontanicznie, do wróżki z TV, popytać co z nami, usłyszałam że maż zmądrzeje i bedziemy razem, no fakt byliśmy razem, ale potem się posypało.
Zasiała Ci ta wróżba ziarenko niepokoju i znów bedziesz rozmyślać ? 
Planowalaś kiedyś zmianę domu na mniejszy, to może i tak go zmienisz, więc nie bedzie problemu smile

Maju a u Was to właściwie na czym stanęło?

991

Odp: Kobiety na zakręcie

Pisalam Ci kiedys Malwina, ze jak czujesz jakies podejrzane feng tego to chalupe sprzedaj i przeniescie sie. Ja we wrozby tez malo wierze ale w energie miejsca zamieszkania owszem. Mieszkalam juz w wielu miejscach i byly domy, gdzie czujam sie od razu jakos wesolo, dobrze, spokojnie a w innych znow ani spac, ani wypoczac, ani piardnac dobrze nie moglam.
W poprzednim mieszkaniu (pare kilometrow stad gdzie teraz mieszkam) bylam ciagle zmeczona i jakas osowiala. Z chwila przeprowadzki do obecnego nabralam jakiejs radosci do zycia. Faktem jest, ze ta radosc dala mi tez kopa do zlozenia wreszcie pozwu ale to i tak by sie stalo wczesniej czy pozniej. Wiec to bylo i jest nadal takie moje ukochane miejsce, dobrze sie w nim czuje i odpoczywam.

Co do reszty komentarzy: wcale sie nie boje tylko fajnie by bylo pohulac i popic razem, chocby na moim weselisku. Albo na jakichs wywczasach, czysto babskich:)

992

Odp: Kobiety na zakręcie
smutnamonia napisał/a:
Maja66 napisał/a:

Nie wierz w te wróżby Malwina. Z rok temu też zadzwoniłam jak Ty spontanicznie, do wróżki z TV, popytać co z nami, usłyszałam że maż zmądrzeje i bedziemy razem, no fakt byliśmy razem, ale potem się posypało.
Zasiała Ci ta wróżba ziarenko niepokoju i znów bedziesz rozmyślać ? 
Planowalaś kiedyś zmianę domu na mniejszy, to może i tak go zmienisz, więc nie bedzie problemu smile

Maju a u Was to właściwie na czym stanęło?

Tak naprawdę to na niczym. Mąż od lutego mieszka osobno, dojeżdża do panny z dzieckiem, szykuje pokój dla dziecka. On nie wie czego chce. Nie wiem jak tak można nie wiedzieć czego się chce?  Dlatego Monia Twój mąż trochę przypomina mojego, jeśli chodzi o "szybkie" decyzje. Już jestem spokojniejsza, pogodzilam się z tym na co i tak juz nie mam wpływu. To tak pokrótce o mnie:(

993

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

Pisalam Ci kiedys Malwina, ze jak czujesz jakies podejrzane feng tego to chalupe sprzedaj i przeniescie sie. Ja we wrozby tez malo wierze ale w energie miejsca zamieszkania owszem. Mieszkalam juz w wielu miejscach i byly domy, gdzie czujam sie od razu jakos wesolo, dobrze, spokojnie a w innych znow ani spac, ani wypoczac, ani piardnac dobrze nie moglam.
W poprzednim mieszkaniu (pare kilometrow stad gdzie teraz mieszkam) bylam ciagle zmeczona i jakas osowiala. Z chwila przeprowadzki do obecnego nabralam jakiejs radosci do zycia. Faktem jest, ze ta radosc dala mi tez kopa do zlozenia wreszcie pozwu ale to i tak by sie stalo wczesniej czy pozniej. Wiec to bylo i jest nadal takie moje ukochane miejsce, dobrze sie w nim czuje i odpoczywam.

Co do reszty komentarzy: wcale sie nie boje tylko fajnie by bylo pohulac i popic razem, chocby na moim weselisku. Albo na jakichs wywczasach, czysto babskich:)

A ja tez jestem przekonana,ze coś w tym jest.. Może mozna oczyścic ten dom ze złej energii..albo jakoś tak..

994

Odp: Kobiety na zakręcie
Maja66 napisał/a:

Tak naprawdę to na niczym. Mąż od lutego mieszka osobno, dojeżdża do panny z dzieckiem, szykuje pokój dla dziecka. On nie wie czego chce. Nie wiem jak tak można nie wiedzieć czego się chce?  Dlatego Monia Twój mąż trochę przypomina mojego, jeśli chodzi o "szybkie" decyzje. Już jestem spokojniejsza, pogodzilam się z tym na co i tak juz nie mam wpływu. To tak pokrótce o mnie:(

Ale skoro sie wyprowadzil to ednak na czyms stanelo? Chyba mniej wazne jest to, czego on chce tylko to czego Ty chcesz.
Jesli wiesz co to jest:) Przepraszam, bo nie znam Twojej historii tak dobrze: to dziecko z panna to jego?

995

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

A ja tez jestem przekonana,ze coś w tym jest.. Może mozna oczyścic ten dom ze złej energii..albo jakoś tak..

Nie sadze. To nie jest wina ani Twoja ani domu, to jest tak jak z chemia miedzyludzka. W jednych domach jacys ludzie czuja sie ekstra a drugich "nosi" albo usypia to pomieszczenie. A jakby tych ludzi i mieszkania pozamnieniac to znow moze byc na odwrot: ospali ozyja w nowym domu a energiczni skapcanieja albo beda non stop podminowani.

Musisz znalezc swoje miejsce na ziemii, tam, gdzie bedziesz zasypiac i budzic sie radosna i wypoczeta. Oprocz gorszych dni, bo takie sa wszedzie:)

Moze jakas drewniana chatka pod stolica na ten przyklad? Pod oknami malwy, sloneczniki, za plotem zagajnik z bzow, sarenki, zajaczki, takie tam rozne stworzonka pasace sie w poblizu i pojace z miski na waszych schodach?:)

996 Ostatnio edytowany przez smutnamonia (2012-06-27 10:59:03)

Odp: Kobiety na zakręcie

Mussuka!
Cos jest w tej dobrej i złej energii.
Ja mam tak czasem też odnośnie ludzi....nie znam człowieka a juz go nie lubię..
A ten Bogu ducha winny.......

997

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
Maja66 napisał/a:

Tak naprawdę to na niczym. Mąż od lutego mieszka osobno, dojeżdża do panny z dzieckiem, szykuje pokój dla dziecka. On nie wie czego chce. Nie wiem jak tak można nie wiedzieć czego się chce?  Dlatego Monia Twój mąż trochę przypomina mojego, jeśli chodzi o "szybkie" decyzje. Już jestem spokojniejsza, pogodzilam się z tym na co i tak juz nie mam wpływu. To tak pokrótce o mnie:(

Ale skoro sie wyprowadzil to ednak na czyms stanelo? Chyba mniej wazne jest to, czego on chce tylko to czego Ty chcesz.
Jesli wiesz co to jest:) Przepraszam, bo nie znam Twojej historii tak dobrze: to dziecko z panna to jego?

Tak dziecko w drodze jego. Ciagle powtarza, że nie tak miało być, ale mnie to już nie obchodzi jak miało być. Kazałam się wyprowadzić i już.
Oswajam się, że go nie będzie na codzień, byliśmy 20 lat razem, więc nie jest łatwo. Ale jak tu piszą na forum, daj czasowi czas-daję i jest już coraz lepiej. Rozwodu on nie chce, ale kiedys i do tego dojrzeję, wszystko pomału, nie na łapu capu w swoim tempie. Teraz od poniedzialku idę na urlop, odstresować się i naładować na rok swoje akumulatorki. Czytam Was dziewczyny, mam wrażenie że znam Was od zawsze smile

998

Odp: Kobiety na zakręcie
smutnamonia napisał/a:

Mussuka!
Cos jest w tej dobrej i złej energii.
Ja mam tak czasem też odnośnie ludzi....nie znam człowieka a juz go nie lubię..
A ten Bogu ducha winny.......

O ludziach to wiadomo, tomy cale na ten temat powstaly:)
A z pomieszczeniami jest podobnie. Np. jestes u jakiejs znajomej i czujesz sie tam blee od samego poczatku. Lubisz ja, ona sie stara, przynosi, donosi, zabawia a Ty nic. Zle Ci tam i chcesz juz wyjsc choc inni bawia sie super. I tak za kazdym razem wlasnie u niej. A u innej znowu, od progu czujesz sie jak u siebie w domu, choc moze nie byc nawet taka fajna kolezanka.
Atmosfere tworza ludzie w pomieszczeniach ale i pomieszczenia wplywaja na zachowania ludzi. Taka nasza interakcja z obiektem nieruchomym:)

999

Odp: Kobiety na zakręcie

Maja  Ty dzielna Dziewczyna jestes. Pozazdrościć. Nie każda tak potrafi. Ja zrobiłam się mięczak. Ale już teraz będę myślala tylko pozytywnie.

1,000

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
smutnamonia napisał/a:

Mussuka!
Cos jest w tej dobrej i złej energii.
Ja mam tak czasem też odnośnie ludzi....nie znam człowieka a juz go nie lubię..
A ten Bogu ducha winny.......

O ludziach to wiadomo, tomy cale na ten temat powstaly:)
A z pomieszczeniami jest podobnie. Np. jestes u jakiejs znajomej i czujesz sie tam blee od samego poczatku. Lubisz ja, ona sie stara, przynosi, donosi, zabawia a Ty nic. Zle Ci tam i chcesz juz wyjsc choc inni bawia sie super. I tak za kazdym razem wlasnie u niej. A u innej znowu, od progu czujesz sie jak u siebie w domu, choc moze nie byc nawet taka fajna kolezanka.
Atmosfere tworza ludzie w pomieszczeniach ale i pomieszczenia wplywaja na zachowania ludzi. Taka nasza interakcja z obiektem nieruchomym:)

No faktycznie!
A jest sposób na kogoś, kogo nie lubisz i masz ochotę go najszybciej jak sie da wyprosić!
Po prostu sadzasz go tyłem do drzwi. Ma gośc za plecami wyjście to szybko z niego skorzysta.
Albo jeśli masz pracownika do przeegzaminowania to rówież - chodzi o to, żeby delikwent czuł się z lekka stresująco!

1,001

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Maja  Ty dzielna Dziewczyna jestes. Pozazdrościć. Nie każda tak potrafi. Ja zrobiłam się mięczak. Ale już teraz będę myślala tylko pozytywnie.

Ty mięczak???
To ja jestem slimak! Ale tak sobie myślę, ze i slimak w końcu dotrze z punktu A do punktu B.
Tyle, że wolniej.........

1,002

Odp: Kobiety na zakręcie
Maja66 napisał/a:

Tak dziecko w drodze jego. Ciagle powtarza, że nie tak miało być, ale mnie to już nie obchodzi jak miało być. Kazałam się wyprowadzić i już.

Jasne, ze nie tak mialo byc:) mialo byc lekko, milo i przyjemnie, niezobowiazujace bzykanko a tu prosze jakie komplikacje.  Dobrze zrobilas. Nie wyobrazam sobie jak moglabys gadowi codziennie w oczy patrzec i nie splunac przy tym.

Maja66 napisał/a:

Oswajam się, że go nie będzie na codzień, byliśmy 20 lat razem, więc nie jest łatwo. Ale jak tu piszą na forum, daj czasowi czas-daję i jest już coraz lepiej.

Maja, czlowiek nie swinia i do wszystkiego przywyknie, zwlaszcza do lepszego. A u Ciebie to bedzie na lepsze, bo co to za zycie z oszustem pod jednym dachem? 20 lat to dlugo ale jeszcze nie wiecznosc. Mozesz nastepnych 20 spedzic z kims bardzo fajnym a nie tracic je na byle lajdaka. Mnie zal po 10 letnim malzenstwie minal w pare tygodni;)


Maja66 napisał/a:

Rozwodu on nie chce, ale kiedys i do tego dojrzeję, wszystko pomału, nie na łapu capu w swoim tempie.

Na moj prosty chlopski rozum to innego wyjscia w tej sytuacji nie ma ale masz racje..powoli i to sie zalatwi.

Maja66 napisał/a:

Teraz od poniedzialku idę na urlop, odstresować się i naładować na rok swoje akumulatorki. Czytam Was dziewczyny, mam wrażenie że znam Was od zawsze smile

To tak jak ja, tylko, ze juz za dwa dni, juhu!:) Uwielbiam te podroze z Krecikiem, on prowadzi, mala spi z tylu, ja slucham cichutkiej muzyki i gadam z nim, zeby nie zasnal a dookola krajobraz coraz ladniejszy, polski:) I tak cala noc bo my noca podrozujemy a w dzien odpoczywamy:) To beda nasze trzecie wspolne wakacje i mam nadzieje, ze rownie wspaniale jak poprzednie. Tobie tez zycze naladowania sie do pelna:)

1,003

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

To tak jak ja, tylko, ze juz za dwa dni, juhu!:) Uwielbiam te podroze z Krecikiem, on prowadzi, mala spi z tylu, ja slucham cichutkiej muzyki i gadam z nim, zeby nie zasnal a dookola krajobraz coraz ladniejszy, polski:) I tak cala noc bo my noca podrozujemy a w dzien odpoczywamy:) To beda nasze trzecie wspolne wakacje i mam nadzieje, ze rownie wspaniale jak poprzednie. Tobie tez zycze naladowania sie do pelna:)

Ale macie fajnie kobitki!

Ja jeszcze cały lipiec i kawałek sierpnia musze w robocie siedzieć! Blee....

1,004

Odp: Kobiety na zakręcie

Każda wypocznie, nie ważne gdzie, byleby z dala od pracy i tej zwykłej codzienności.
Ja jadę do kuzynki, popłaczemy, pośmiejemy się, popijemy i będzie fajnie.
Ona jak nikt zmobilizuje mnie do dalszego działania, da kopa i ja ruszę smile

1,005

Odp: Kobiety na zakręcie
Maja66 napisał/a:

Każda wypocznie, nie ważne gdzie, byleby z dala od pracy i tej zwykłej codzienności.
Ja jadę do kuzynki, popłaczemy, pośmiejemy się, popijemy i będzie fajnie.
Ona jak nikt zmobilizuje mnie do dalszego działania, da kopa i ja ruszę smile

Nie no, placz to sobie daruj:) Tylko oczy od niego puchna i policzki w ciapki sie robia.
Ale to z dala od pracy brzmi najfajniej, ja jeszcze dodam..z dala od Finow:) Back to civilization:))

1,006

Odp: Kobiety na zakręcie

Jak się uda to nie zapłaczę, staję coraz mocniej na nogi, ale my nie widziałyśmy się chyba z dwa lata to przerobimy wszystko, od smutkui, po radosc. Ale o to też chodzi, aby z siebie wyrzucić wszystko co kumulowało sie w nas przez cały rok. A nazbierało się tego, że hoho. Suma sumarum musi wyjść na plus.
Moniko, Ty poznanianka, kiedyś jździłam do wujostwa na os.Oświecenia., a w każde wakacje pod poznań k.Kościana. To były najlepsze czasy, szkolne czasy.

1,007

Odp: Kobiety na zakręcie
Maja66 napisał/a:

Jak się uda to nie zapłaczę, staję coraz mocniej na nogi, ale my nie widziałyśmy się chyba z dwa lata to przerobimy wszystko, od smutkui, po radosc. Ale o to też chodzi, aby z siebie wyrzucić wszystko co kumulowało sie w nas przez cały rok. A nazbierało się tego, że hoho. Suma sumarum musi wyjść na plus.
Moniko, Ty poznanianka, kiedyś jździłam do wujostwa na os.Oświecenia., a w każde wakacje pod poznań k.Kościana. To były najlepsze czasy, szkolne czasy.

No to zapraszam do Pyrlandii!!
Przypomną Ci sie te fajne lata!

1,008

Odp: Kobiety na zakręcie
smutnamonia napisał/a:

No to zapraszam do Pyrlandii!!
Przypomną Ci sie te fajne lata!

Ja z Pyrlandii, oprocz Poznania i Budmy (wrrr...) to jeszcze w Korniku spalam. Czyli odpowiednie lokum dla takiej rozgdakanej baby jak ja:)

1,009

Odp: Kobiety na zakręcie

Maju66,
Wyobrazam sobie jak ciezko jest po tylu latach wspolnego zycia to "przegryzc"
Niedawno "przerabialam" to z bliska mi przyjaciolka.Po czasie stwierdzilam, ze tak naprawde pomoc nie da sie , nie mozna. Ona musiala sama.
Jedyne co mozna zrobic ( wedlug mnie ) to sluchac, sluchac, sluchac. Kazde moje slowo i tak bylo jakby nie na miejscu, bo przeciez nie bylam na jej miejscu i nie bylam nia.Czulam sie jakbym nie mogla zabierac glosu , nie miala prawa.
A jednak gadalam. Bo czulam tez jednoczesnie , ze jej to pomaga.

Zycie to bardzo dziwny wybryk natury.

1,010

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
smutnamonia napisał/a:

No to zapraszam do Pyrlandii!!
Przypomną Ci sie te fajne lata!

Ja z Pyrlandii, oprocz Poznania i Budmy (wrrr...) to jeszcze w Korniku spalam. Czyli odpowiednie lokum dla takiej rozgdakanej baby jak ja:)

big_smile:D

No to ja jeszcze polecam Wąsowo, piękny pałac w cudnych okolicznościach przyrody!
Bawiłam tam swego czasu na weselu kuzynki! I to z wielką pompą, armaty strzelały, fajerwerki....

Tylko niestety ponad rok temu był tam pożar..ale z mozołem go odbudowują!

A tak bliżej Poznania to Rogalin! Piękny pałac, ogródy i przestare ogromne dęby!

1,011

Odp: Kobiety na zakręcie
smutnamonia napisał/a:

No to ja jeszcze polecam Wąsowo, piękny pałac w cudnych okolicznościach przyrody!
Bawiłam tam swego czasu na weselu kuzynki! I to z wielką pompą, armaty strzelały, fajerwerki....

!

jakas aluzja?:)

1,012

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
smutnamonia napisał/a:

No to ja jeszcze polecam Wąsowo, piękny pałac w cudnych okolicznościach przyrody!
Bawiłam tam swego czasu na weselu kuzynki! I to z wielką pompą, armaty strzelały, fajerwerki....

!

jakas aluzja?:)

Żadna aluzja! Tak wyszło niechcący! big_smile

Ale miejsce piękne polecam!
Ja to wogóle lubię sie włóczyć po zamczyskach, pałacach, ruinach...
Może kiedyś na emeryturze Białą Damą zostanę...

1,013

Odp: Kobiety na zakręcie
smutnamonia napisał/a:

Ja to wogóle lubię sie włóczyć po zamczyskach, pałacach, ruinach...
Może kiedyś na emeryturze Białą Damą zostanę...

Ja tez:) Zaliczylam m.in. zamek Drakulii w Transylwanii, i taki bajeczny w Peles, tez Transylwania. Teraz wybieramy sie do tego Niewymawialnego Schlossa gdzie szybko sie rozejrze i zapragne powrotu na poziom morza. Jakos tak wisi na tej gorze ten cud architektury a ja wysokosci nie lubie. Zreszta tam wszystko wisi, wlacznie z kabinami kolejki linowej na prawo i lewo.

A jaki najciekawszy zamek Tobie udalo sie zwiedzic?

1,014

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
smutnamonia napisał/a:

Ja to wogóle lubię sie włóczyć po zamczyskach, pałacach, ruinach...
Może kiedyś na emeryturze Białą Damą zostanę...

Ja tez:) Zaliczylam m.in. zamek Drakulii w Transylwanii, i taki bajeczny w Peles, tez Transylwania. Teraz wybieramy sie do tego Niewymawialnego Schlossa gdzie szybko sie rozejrze i zapragne powrotu na poziom morza. Jakos tak wisi na tej gorze ten cud architektury a ja wysokosci nie lubie. Zreszta tam wszystko wisi, wlacznie z kabinami kolejki linowej na prawo i lewo.

A jaki najciekawszy zamek Tobie udalo sie zwiedzic?

Łe!  W takich bajerach to nie byłam! Ale tam musiał być klimat!
Ja tu niestety na polskiej ziemi...nic tak  atrakcyjnego w porównaniu do Twoich zdobyczy...Malbork, Frombork, Książ...itp

1,015 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2012-06-27 12:55:37)

Odp: Kobiety na zakręcie
smutnamonia napisał/a:

Łe!  W takich bajerach to nie byłam! Ale tam musiał być klimat!
Ja tu niestety na polskiej ziemi...nic tak  atrakcyjnego w porównaniu do Twoich zdobyczy...Malbork, Frombork, Książ...itp

Klimat byl super, zwiedzalam je dwa razy ale nasze wcale nie sa gorsze. W Malborku bylam raz, Ksiaz...? chyba nie, Czorsztyn fajny, Nidzica tez, Frombork takze..w ogole wlasnie odkrylam mape z zamkami Polski i okazuje sie , ze najwiecej, bo az 124  sztuki znajduja sie na terenie dolnoslaskiego. Niestety spora czesc z nich to jedynie kupka kamieni badz fragment muru ale zawsze to cos.
Czyli moj przyszly rejon:) Wiedzialam, ze cos mnie tam ciagnie, jakies duchy przeszlosci:)

1,016

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:

Maju66,
Niedawno "przerabialam" to z bliska mi przyjaciolka.Po czasie stwierdzilam, ze tak naprawde pomoc nie da sie , nie mozna. Ona musiala sama.
Jedyne co mozna zrobic ( wedlug mnie ) to sluchac, sluchac, sluchac. Kazde moje slowo i tak bylo jakby nie na miejscu, bo przeciez nie bylam na jej miejscu i nie bylam nia.Czulam sie jakbym nie mogla zabierac glosu , nie miala prawa.
A jednak gadalam. Bo czulam tez jednoczesnie , ze jej to pomaga.

Zycie to bardzo dziwny wybryk natury.

Rozmowa z kimś bliskim jest bardzo ważna, ja tego bardzo potrzebowałam, wisiałam niemalże caly czas na telefonie. Dobrze, że bylaś z przyjaciółką, wtedy jest tak ciężko, że myśli się o najgorszym.

Rozmarzyłam sie jak tak mówicie o tych podróżach i zamkach. Kiedyś Moniu chciałabym wrócić tam do Pyrolandii na wspominki, więc kto wi, moze sie spotkamy? smile

1,017

Odp: Kobiety na zakręcie

A wiecie, gdzie jeszcze jest mnostwo zamkow? W Czechach oczywiscie:)) tam praktycznie nie ma wsi, gdzieby jakies zamczysko nie straszylo. Coraz bardziej wierze w przeznaczenie;)

1,018 Ostatnio edytowany przez smutnamonia (2012-06-27 13:16:35)

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

A wiecie, gdzie jeszcze jest mnostwo zamkow? W Czechach oczywiscie:)) tam praktycznie nie ma wsi, gdzieby jakies zamczysko nie straszylo. Coraz bardziej wierze w przeznaczenie;)

A nie mówiłam?
Ślub trza brać i osiąść na jakimś zamczysku!
Będziem wpadać na śliwowicę i knedliki!

1,019

Odp: Kobiety na zakręcie
smutnamonia napisał/a:

A nie mówiłam?
Ślub trza brać i osiąść na jakimś zamczysku!

rozsiasc moze, jak smok w jamie:) i beda mi mlodych i umiesnionych w ofierze znosic (dziewic nie trawie) a ja bede sobie rozne tam takie ceremonie uprawiac:)

A na powaznie to pisalam juz, ze nam chca ten slub na zamku urzadzic. To jest ten:Hradec nad Moravici - bardzo ladny ale weselicho musialby nam jakis Rockefeller zasponsorowac w takim lokalu:)

1,020 Ostatnio edytowany przez smutnamonia (2012-06-27 13:28:46)

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
smutnamonia napisał/a:

A nie mówiłam?
Ślub trza brać i osiąść na jakimś zamczysku!

rozsiasc moze, jak smok w jamie:) i beda mi mlodych i umiesnionych w ofierze znosic (dziewic nie trawie) a ja bede sobie rozne tam takie ceremonie uprawiac:)

A na powaznie to pisalam juz, ze nam chca ten slub na zamku urzadzic. To jest ten:Hradec nad Moravici - bardzo ladny ale weselicho musialby nam jakis Rockefeller zasponsorowac w takim lokalu:)

Jak smok to może lepiej na Wawelu!

No to jak Wam chcą urządzać to niech sponsorują!

p.s wygooglowałam go! Fajny!!!

1,021

Odp: Kobiety na zakręcie

Fajny też wygooglowałam, podobny do pałacyku w Mosznej.

1,022

Odp: Kobiety na zakręcie

Bylismy tam z Krecikiem w ostatnie swieta Bozego Narodzenia..baaaardzo romantyczny spacer. Teraz tez pewnie wpadniemy, prosto z tego schlossa. Na glowke:)


Zawsze jak jestem na zamku jakims to wyobrazam sobie, jak wowczas zyly niewiasty oraz woje na tych komnatach. Wszystko takie zmurszale, zimne, ciemne, zero telewizji, podlogi skrzypiace, sufity nisko...co oni wieczorami tam robili jak sie sciemnilo? Chyba pili na umor z nudow albo z kurami szli spac. Zwiedzac takie miejsca to fajnie ale zyc w tamtych czasach i okolicznosciach to nie chcialabym.

1,023

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

Bylismy tam z Krecikiem w ostatnie swieta Bozego Narodzenia..baaaardzo romantyczny spacer. Teraz tez pewnie wpadniemy, prosto z tego schlossa. Na glowke:)


Zawsze jak jestem na zamku jakims to wyobrazam sobie, jak wowczas zyly niewiasty oraz woje na tych komnatach. Wszystko takie zmurszale, zimne, ciemne, zero telewizji, podlogi skrzypiace, sufity nisko...co oni wieczorami tam robili jak sie sciemnilo? Chyba pili na umor z nudow albo z kurami szli spac. Zwiedzac takie miejsca to fajnie ale zyc w tamtych czasach i okolicznosciach to nie chcialabym.

No wojowie wojowali, niewiasty przędły, chleb wypiekały...w pasach cnoty...
A jak wój z wojny wrócił to nie tylko podłogi skrzypiały, wój odmykał pas i ....

1,024

Odp: Kobiety na zakręcie

... ja myslę, że nie tylko pili.... big_smile big_smile big_smile   ale ja mierzę swoja miarką.. big_smile

1,025

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

... ja myslę, że nie tylko pili.... big_smile big_smile big_smile   ale ja mierzę swoja miarką.. big_smile

No my obie mamy kosmate myśli......

1,026 Ostatnio edytowany przez smutnamonia (2012-06-27 13:50:36)

Odp: Kobiety na zakręcie
Maja66 napisał/a:

Fajny też wygooglowałam, podobny do pałacyku w Mosznej.

Swoją droga ciekawa nazwa miejscowości big_smile

Znalzłam że tam jest centrum leczenia nerwic  - coś dla mnie i mojego depresyjnego....

1,027

Odp: Kobiety na zakręcie

Od czarnej roboty była służba, a na pewno lepiej się żyło w takim zamku niż w lepiance o chłodzie i głodzie.
Wtedy nie bylo wszystko takie zmurszałe Mussuko, przez stulecia sie takie zrobilo smile smile

1,028

Odp: Kobiety na zakręcie
smutnamonia napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

... ja myslę, że nie tylko pili.... big_smile big_smile big_smile   ale ja mierzę swoja miarką.. big_smile

No my obie mamy kosmate myśli......

trzy:)

kosmaty woj na zapasionej niewiascie:) Fajny obrazek;)

Tobie Monia to nie centrum leczenia tylko taki woj na te depresje potrzebny. Bez zbroi;)

1,029

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
smutnamonia napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

... ja myslę, że nie tylko pili.... big_smile big_smile big_smile   ale ja mierzę swoja miarką.. big_smile

No my obie mamy kosmate myśli......

trzy:)

kosmaty woj na zapasionej niewiascie:) Fajny obrazek;)

Tobie Monia to nie centrum leczenia tylko taki woj na te depresje potrzebny. Bez zbroi;)

Może być w zbroi z odpowiednim okienkiem....ja sobie to co bedę potrzebowała znajdę....
Tylko czysty musi być, bo w tamtych czasach kąpiel to raz w miesiącu...

1,030

Odp: Kobiety na zakręcie
smutnamonia napisał/a:

Może być w zbroi z odpowiednim okienkiem....ja sobie to co bedę potrzebowała znajdę....

I bedzie Mis z okienka:) A teraz drogie dzieci...

smutnamonia napisał/a:

Tylko czysty musi być, bo w tamtych czasach kąpiel to raz w miesiącu...

Oj tam, prawdziwy chlop pracujacy to musi zwierzem pachniec, bestia dzika i spocona po trudach wojen li tez lowow na owego zwierza. Poza tym, jak bedzie taki caly zapuszkowany to sobie ten trzonek z okienka raz dwa ochlapie jakims Eau i juz.

Znowu nam sie ciekawy watek rozwinal, tak mimochodem:) Glodnemu to jednak woje i zwierza na mysli:) Ciagnie wilka do okienka.

1,031

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

Ciagnie wilka do okienka.

:-)))))))))))))))))))))))
oj dziewczyny, dziewczyny!
na to jest rada!
telefon :
-"kochanie musisz dzis wczesniej do domu przyjechac "
-"awaria "!
-"niecierpiaca zwloki!"
-"S Z Y B K O !!!!"
:-)))))

1,032

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Ciagnie wilka do okienka.

:-)))))))))))))))))))))))
oj dziewczyny, dziewczyny!
na to jest rada!
telefon :
-"kochanie musisz dzis wczesniej do domu przyjechac "
-"awaria "!
-"niecierpiaca zwloki!"
-"S Z Y B K O !!!!"
:-)))))

pomaranczowa, klopot nie tyle w szybkosci dotarcia przesylki z okienka (i tak bedzie przede mna w domu) tylko co z malolatami natenczas zrobic?  Nasze wspolczesne komnaty charakteryzuja sie mala dzwiekoszczelnoscia i niezbyt solidnymi zamkami u dzwierzy:( A malolaty zawsze czegos chca! male wstretne pasozyty:(

1,033

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Ciagnie wilka do okienka.

:-)))))))))))))))))))))))
oj dziewczyny, dziewczyny!
na to jest rada!
telefon :
-"kochanie musisz dzis wczesniej do domu przyjechac "
-"awaria "!
-"niecierpiaca zwloki!"
-"S Z Y B K O !!!!"
:-)))))

pomaranczowa, klopot nie tyle w szybkosci dotarcia przesylki z okienka (i tak bedzie przede mna w domu) tylko co z malolatami natenczas zrobic?  Nasze wspolczesne komnaty charakteryzuja sie mala dzwiekoszczelnoscia i niezbyt solidnymi zamkami u dzwierzy:( A malolaty zawsze czegos chca! male wstretne pasozyty:(

natenczas do kolegow wyslac ? tudziez kino ? babcia? dziadek ?frytki u Mc D?


:-)))) a potem ...jest taki wiatr...

1,034

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

pomaranczowa, klopot nie tyle w szybkosci dotarcia przesylki z okienka (i tak bedzie przede mna w domu) tylko co z malolatami natenczas zrobic?  Nasze wspolczesne komnaty charakteryzuja sie mala dzwiekoszczelnoscia i niezbyt solidnymi zamkami u dzwierzy:( A malolaty zawsze czegos chca! male wstretne pasozyty:(

Otóż to!!!

1,035

Odp: Kobiety na zakręcie

No piekna ta piesn, nie powiem..na wyobraznie dziala. Teraz jak dopedaluje do domu taka rozjarzona jak halogen i z rozdetymi chrapami (BYK:) to juz sie Krecik ani jego Mis z okienka nie uchowaja. Dziecko zostaje nam na dzis jedno tylko i to starsze, moze sie faktycznie da go splawic?

1,036 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-06-27 14:49:19)

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:

No piekna ta piesn, nie powiem..na wyobraznie dziala. Teraz jak dopedaluje do domu taka rozjarzona jak halogen i z rozdetymi chrapami (BYK:) to juz sie Krecik ani jego Mis z okienka nie uchowaja. Dziecko zostaje nam na dzis jedno tylko i to starsze, moze sie faktycznie da go splawic?

dziala , nie ??
:-))))))))))))))
wierze w Twoja pomyslowosc!


To Ci jeszcze Przerwe-Tetmajera zapodam !

1,037

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:

wierze w Twoja pomyslowosc!

dziekuje, tej mi faktycznie nie brakuje:) ani estrogenow;)) teraz dosiadam swojego metalowego czerwonego rumaka z koszyczkiem na zapupy u lba przymocowanym i pedze na zlamanie karku (po czesku "krku") aby piesni stalo sie zadosc.
Do jutra niewiasty ploche a grzeszne przy tym!

1,038

Odp: Kobiety na zakręcie
Mussuka napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

wierze w Twoja pomyslowosc!

dziekuje, tej mi faktycznie nie brakuje:) ani estrogenow;)) teraz dosiadam swojego metalowego czerwonego rumaka z koszyczkiem na zapupy u lba przymocowanym i pedze na zlamanie karku (po czesku "krku") aby piesni stalo sie zadosc.
Do jutra niewiasty ploche a grzeszne przy tym!

Oj będzie sie działo!

Zazdroszczę!

1,039

Odp: Kobiety na zakręcie

o ja pierdziele... zapupy ( nie wiem co to big_smile) metalowe facety, rumaki.... hmhmhmhmhmhmhmhmhmhmhmhmhmhmhm zamki jakies

1,040

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

o ja pierdziele... zapupy ( nie wiem co to big_smile) metalowe facety, rumaki.... hmhmhmhmhmhmhmhmhmhmhmhmhmhmhm zamki jakies

Pewnie zakupy miało być.....

Posty [ 976 do 1,040 z 29,007 ]

Strony Poprzednia 1 … 14 15 16 17 18 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024