ewka123 napisał/a:Malwina69 napisał/a:Jejuuuuuuuuuuuuuuuu wczoraj byla rocznica mojego zarejestrowania na forum .. przegapione buuuuuuuuuuu
Ja też miałam wczoraj rocznicę - równo rok temu znalazłam smsa mojego M do lafiryndy. Tak jak Monia - Nie świętuję. Nie chce mi sie wierzyć, że to już rok minął, a ja ciągle w tym samym miejscu.
ewka... ja takie święto mam 7 stycznia.. najbliższy styczen to będzie 3 lata.... ja po dwóch i pół roku ledwie do przodu sie poruszam. I prawdą jest to, co napisała niedawno aga333 - ja juz wiem, że moge i z nim i sama...
kilka dni temu wyszedł i zostawił telefon (zresztą ciągle go zostawia na wierzchu i w ogóle raczej czysty jest) Ja tam juz nie szukam na siłe dowodów zdrady - z różnych przyczyn
nawet wiem jakich...
jak wrócił to mówi - telefonu nie wziąłem... specjalnie zostawiłem, żebyś ssobie sprawdziłą i spokojna była...
ja nie odpowiedziałam (a propos - nie sprawdziłąm, nie chciało mi się...)a chciałam odpowiedzieć ... bo odpowiedz w głowie miałam...
taki wiecie luzikowy głos.. lekkie piątkowe gadki od niechcenia:
"nie sprawdzałam... bo po co... twoja sprawa, jak się okaże że durny jesteś i coś kręcisz, czy szukasz wrażeń, czy coś.... Dla mnie sprawa jest prosta i dla ciebie też powiina być - prędzej czy pózniej coś wyjdzie na jaw, a wtedy oczywistym jest dla mnie, że masz w głowie plan B, bo razem na pewno nie będziemy...
ja drugi raz przez to rpzechodzić nie będe, i nie sądze, żebyś ty też miał na to ochotę....
i tyle....
i to był taki luzik...
takie poczucie, że świat idzie do przodu a ja z nim. a jak on chce zostać na mieliżnie - to jego sprawa a nie moja...
taka to jest zmiana w związku po zdradzie.
Czy jestem pewna, że mnie już nigdy nie zdradzi? że nie oszuka?? oczywiście, że nie..
czy będę zapobiegać takim wypadkom?/ oczywiście, że nie
ma chłopina swój rozum i niech robi ze sswoim zyciem co chce.
ja sie w to nie mieszam..
jak powiedziałam..
jak durny jesteś to ci krzyz na drogę..