Kobiety na zakręcie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 586 do 650 z 29,007 ]

586 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-06-14 13:47:03)

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Tyle samo negatywnych emocji mam do takich klamcow jak do tych szurnietych kiboli. Tak samo durni, tak samo wprowadzają zadymy , tak samo komus psują zycie.

masz tyle negatywnych emocji Malwina i tyle bolu ale...
DLACZEGO W TAKIM RAZIE UDAJESZ?
Pisalas , ze udajesz przed nim:

Malwina69 napisał/a:

(...)Czuje co czuje i to nie jest pozytywne uczucie. Teraz w wielu sytuacjach zeby nie zaogniac naszych relacji poprostu udaje. Dobry humor, że tesknilam,ze fajnie,że mnie dotyka. A tak nie jest.(...)

-Gdybym ja nie chciala , zeby mnie dotykal , to bym powiedziala: " nie dotykaj mnie"
-gdyby mnie zapytal czy tesknilam , a NIE tesknilam, to odpowiedzialabym "nie"
-gdyby mnie zapytal jaki mam nastroj, a mialabym pod psem , to odpowiedzialabym "pod psem!"

Takie udawanie do niczego nie prowadzi. Jedynie moze do nawarstwiania sie bolu i zalu i do jeszcze wiekszego oddalenia miedzy Wami. -Moje zdanie.

Zobacz podobne tematy :

587

Odp: Kobiety na zakręcie
smutnamonia napisał/a:

Wkurzająca jest ta nasza służba zdrowia. Tyle się trąbi o profilaktyce, a potem jak co do czego to limitów nie ma....
Silna jesteś! Podziwiam Cię!

Po jakim czasie można trochę odetchnąć? Jeśli nie będzie nawrotów? Czy to już tak do końca życia takie częste badania są?

Ja przepraszam, może nie chcesz o tym pisać.....

Monia mi mówienie o tym pomaga ,dla mnie takie rozmowy to jak rozmowa o grypie.Dokładnie to nie wiem jak będzie dalej z badaniami.Kiedy trafiłam ze szpitala pod opiekę poradni hematologicznej ,na dzień dobry usłyszałam ,że mam się spodziewać nawrotu bo na pewno nastąpi .Wtedy to był szok teraz wiem że lekarka jest bardzo konkretna i nie owija niczego .Wiem ,że nawrót może nastąpić w każdej chwili i może to potrwać do 48 godzin żeby zakończyć ten koszmar a może trwać to miesiącami .Wtedy byłam przerażona ,teraz widzę w opcji dwudniowej swoje plusy .Nikt się przy mnie nie namęczy a ja już litości od nikogo nie chcę .
Teraz minęło 3 lata od ostatniej chemii ,i okres największego ryzyka mija .Mając badania byłam pewna ,że te wszystkie problemy chorobowe to nie to świństwo,teraz badań będzie na pewno mniej ,więc i strach pewnie będzie jeszcze większy.Ta niepewność i strach wygląda tak samo jak w związkach po zdradzie .Czas jest dla mnie lekarstwem ,może coś wymyślą na moje choroby ,bo jako królik doświadczalny dla studentów nadawałam się znakomicie .Znaleźć taki przypadek to rzadkość ,przynajmniej mogli zobaczyć na własne oczy jak taka choroba wygląda.Moja pani doktor mówi ,że będzie miała na uwadze moją chorobę i może jak coś dotrze do Polski ,to da mi znać .Może będę pierwszym przypadkiem wyleczonym w Polsce,bo jak na razie słyszę od specjalistów ,że może być tylko gorzej ,no to niech już jest tak jak teraz.

588

Odp: Kobiety na zakręcie

Ninko! Podziwam Cię naprawdę!
Jestes silna jak mało kto!

Ale lekarze to chyba raczej powinni pozytywnie motywować a nie dołować, bo od psychicznego nastawienia też wiele zależy...
Wierzę, że będziesz tym wyleczonym przypadkiem!
Trzymam kciuki!

589

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

Tyle samo negatywnych emocji mam do takich klamcow jak do tych szurnietych kiboli. Tak samo durni, tak samo wprowadzają zadymy , tak samo komus psują zycie.

masz tyle negatywnych emocji Malwina i tyle bolu ale...
DLACZEGO W TAKIM RAZIE UDAJESZ?
Pisalas , ze udajesz przed nim:

Malwina69 napisał/a:

(...)Czuje co czuje i to nie jest pozytywne uczucie. Teraz w wielu sytuacjach zeby nie zaogniac naszych relacji poprostu udaje. Dobry humor, że tesknilam,ze fajnie,że mnie dotyka. A tak nie jest.(...)

-Gdybym ja nie chciala , zeby mnie dotykal , to bym powiedziala: " nie dotykaj mnie"
-gdyby mnie zapytal czy tesknilam , a NIE tesknilam, to odpowiedzialabym "nie"
-gdyby mnie zapytal jaki mam nastroj, a mialabym pod psem , to odpowiedzialabym "pod psem!"

Takie udawanie do niczego nie prowadzi. Jedynie moze do nawarstwiania sie bolu i zalu i do jeszcze wiekszego oddalenia miedzy Wami. -Moje zdanie.

Bo ja to traktuje jako stan przejściowy. Nie odrazu to wszystko poczulam. Na to potzrebowalam czasu. Teraz burzy mi się krew ale nie mam dobrej okazji do wyłożenia kart na stól, nie jestem jeszcze dostatecznie gotowa. A On się stara. Dlatego czekam. Dlatego udaje,żeby nie burzyc pozrądku dziennego tak to nazwijmy. Jestem zmęczona po tym wszystkim bardzo. Duzo mnie to kosztowało. Ale odrobie straty i spokojnie, rzeczowo przygotuje sie do starcia. Nie jest to łatwe. Ale jestem na dobrej drodze. Pisze do niego list. I dostaje furii chwilami. Dlatego może jednak słowo pisane jest lepsze niz mówione. Zaczęłabym krzyczeć, płakac  i pozamiatane.

590

Odp: Kobiety na zakręcie
smutnamonia napisał/a:

Ninko! Podziwam Cię naprawdę!
Jestes silna jak mało kto!

Ale lekarze to chyba raczej powinni pozytywnie motywować a nie dołować, bo od psychicznego nastawienia też wiele zależy...
Wierzę, że będziesz tym wyleczonym przypadkiem!
Trzymam kciuki!

Ninko  ja tez trzymam mooooooooocno kciuki.Będzie dobrze.

591

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Bo ja to traktuje jako stan przejściowy. Nie odrazu to wszystko poczulam. Na to potzrebowalam czasu. Teraz burzy mi się krew ale nie mam dobrej okazji do wyłożenia kart na stól, nie jestem jeszcze dostatecznie gotowa. A On się stara. Dlatego czekam. Dlatego udaje,żeby nie burzyc pozrądku dziennego tak to nazwijmy. Jestem zmęczona po tym wszystkim bardzo. Duzo mnie to kosztowało. Ale odrobie straty i spokojnie, rzeczowo przygotuje sie do starcia. Nie jest to łatwe. Ale jestem na dobrej drodze. Pisze do niego list. I dostaje furii chwilami. Dlatego może jednak słowo pisane jest lepsze niz mówione. Zaczęłabym krzyczeć, płakac  i pozamiatane.

Z tym wykładaniem kawy na ławę to poczekaj az sie Euro skończy, serioooo!
Bo jeśli Twój Misiek jest tak skupiony na meczach jak mój Netoperek to żadne słowo ani mówione ani pisane nie ma szans dotrzeć....

592

Odp: Kobiety na zakręcie
smutnamonia napisał/a:

Ninko! Podziwam Cię naprawdę!
Jestes silna jak mało kto!

Ale lekarze to chyba raczej powinni pozytywnie motywować a nie dołować, bo od psychicznego nastawienia też wiele zależy...
Wierzę, że będziesz tym wyleczonym przypadkiem!
Trzymam kciuki!

Ja nie czuję się silna .Lekarze dużo powinni ale z tym różnie bywa.Ta lekarka nie chciała mnie zdołować ,choć tak na początku się stało ona chciała żebym nie stanęła w miejscu i sobie nie odpuściła .Czasami tak bywa ,że ludzie myślą ,że jak jest już dobrze to mogą sobie odpuścić.Ona potraktowała mnie jak osobę dorosłą świadomą pewnych rzeczy.Wolę takich lekarzy niż tych którym się wydaje ,że im wszystko wolno.U jednego z lekarzy kiedy zapytał mnie się gdzie pracuję a ja powiedziałam ,że jestem na rencie ,dowiedziałam się ,że tylko w Polsce ludzie chorzy na raka mogą symulować i nie pracować podczas choroby.Nawet nie dał mi dojść do głosu i poinformować go że rentę mam z powodu innej nie uleczalnej choroby.No cóż u nas można wszystko a szacunek dla pacjenta ,co niektórych nie obowiązuje.Ale będzie dobrze ,tylko niech mnie przestanie boleć głowa.Monia dobrze ,że tu jesteś ,u ciebie dalej tak pada ?Ja już chcę troszkę słońca.

593

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

Tyle samo negatywnych emocji mam do takich klamcow jak do tych szurnietych kiboli. Tak samo durni, tak samo wprowadzają zadymy , tak samo komus psują zycie.

masz tyle negatywnych emocji Malwina i tyle bolu ale...
DLACZEGO W TAKIM RAZIE UDAJESZ?
Pisalas , ze udajesz przed nim:

Malwina69 napisał/a:

(...)Czuje co czuje i to nie jest pozytywne uczucie. Teraz w wielu sytuacjach zeby nie zaogniac naszych relacji poprostu udaje. Dobry humor, że tesknilam,ze fajnie,że mnie dotyka. A tak nie jest.(...)

-Gdybym ja nie chciala , zeby mnie dotykal , to bym powiedziala: " nie dotykaj mnie"
-gdyby mnie zapytal czy tesknilam , a NIE tesknilam, to odpowiedzialabym "nie"
-gdyby mnie zapytal jaki mam nastroj, a mialabym pod psem , to odpowiedzialabym "pod psem!"

Takie udawanie do niczego nie prowadzi. Jedynie moze do nawarstwiania sie bolu i zalu i do jeszcze wiekszego oddalenia miedzy Wami. -Moje zdanie.

Bo ja to traktuje jako stan przejściowy. Nie odrazu to wszystko poczulam. Na to potzrebowalam czasu. Teraz burzy mi się krew ale nie mam dobrej okazji do wyłożenia kart na stól, nie jestem jeszcze dostatecznie gotowa. A On się stara. Dlatego czekam. Dlatego udaje,żeby nie burzyc pozrądku dziennego tak to nazwijmy. Jestem zmęczona po tym wszystkim bardzo. Duzo mnie to kosztowało. Ale odrobie straty i spokojnie, rzeczowo przygotuje sie do starcia. Nie jest to łatwe. Ale jestem na dobrej drodze. Pisze do niego list. I dostaje furii chwilami. Dlatego może jednak słowo pisane jest lepsze niz mówione. Zaczęłabym krzyczeć, płakac  i pozamiatane.

Ja mysle , ze duzy wplyw ma na wszystko co robisz, Malwina,ten Twoj emocjonalny bagaz z poprzedniego zwiazku.Przedewszystkim na Twoje reakcje.

Ty tego wszystkiego wogole nie "przepracowalas".A bylo tego sporo i teraz wychodzi.

Z tym listem to oczywiscie dobry temat.Dla samej Ciebie dobry.

594

Odp: Kobiety na zakręcie
nina1234 napisał/a:
smutnamonia napisał/a:

Ninko! Podziwam Cię naprawdę!
Jestes silna jak mało kto!

Ale lekarze to chyba raczej powinni pozytywnie motywować a nie dołować, bo od psychicznego nastawienia też wiele zależy...
Wierzę, że będziesz tym wyleczonym przypadkiem!
Trzymam kciuki!

Ja nie czuję się silna .Lekarze dużo powinni ale z tym różnie bywa.Ta lekarka nie chciała mnie zdołować ,choć tak na początku się stało ona chciała żebym nie stanęła w miejscu i sobie nie odpuściła .Czasami tak bywa ,że ludzie myślą ,że jak jest już dobrze to mogą sobie odpuścić.Ona potraktowała mnie jak osobę dorosłą świadomą pewnych rzeczy.Wolę takich lekarzy niż tych którym się wydaje ,że im wszystko wolno.U jednego z lekarzy kiedy zapytał mnie się gdzie pracuję a ja powiedziałam ,że jestem na rencie ,dowiedziałam się ,że tylko w Polsce ludzie chorzy na raka mogą symulować i nie pracować podczas choroby.Nawet nie dał mi dojść do głosu i poinformować go że rentę mam z powodu innej nie uleczalnej choroby.No cóż u nas można wszystko a szacunek dla pacjenta ,co niektórych nie obowiązuje.Ale będzie dobrze ,tylko niech mnie przestanie boleć głowa.Monia dobrze ,że tu jesteś ,u ciebie dalej tak pada ?Ja już chcę troszkę słońca.

No już nie pada, ale słonca nie widać!
Ale jutro ma być ładneij! To dobrze bo moje dziecko jedzie na wycieczkę!
Jak na nią patrzę, to aż zazdroszczę jej takiej beztroski, radości dziecięcej...ale co tam! Tak długo jak będe mogła zaoszczędzę jej smutków...

Dumna jestem z niej, bo dziś najlepiej w klasie napisała test z j.angielskiego, któego nie cierpi...
Duże lody ma u mnie!

595

Odp: Kobiety na zakręcie

Malwinko ja uważam ,że taki list to dobra sprawa .Można napisać to co naprawdę się czuje bez krzyków i płaczu .Ja też nie potrafię powiedzieć niektórych słów bez większych emocji ,a tak można to kilka razy przeczytać ,przemyśleć i wtedy wręczyć mężowi.Tak jest łatwiej .

596

Odp: Kobiety na zakręcie

Dlatego list. A nie rozmowa.

Porady potrzebuje. Na cito. Bo szajby dostaje.

Mąż( jeszcze) powiedział,ze chce zajechac po pracy do szpitala( gdzie pracował wczesniej z koleżanką)bo koledze umarł syn i podobno jest w kiepskim stanie. I on w odwiedziny bo kolega ma dziś dyżur. Włosy stanęly mi na głowie. Czy to zagrywka podła prosto w oczy? czy normalna, ludzka sprawa? On w tej pracy z nikim nie  był ( poza kolezanką ) blisko..ale jedzie pocieszac.  Z drugiej strony on jest taki współczujacy, serdeczny. Co ja mam robic? Oczywiście zadalam pytanie czy odwiedzi koleżankę, a on najpierw,że po 1. nie ma pojęcia czy ona dzis jest, po 2. nie ma tego w planach ale co zrobi jak będzie, po 3. zaczyna żalować,że mowi mi prawde bo zadaję glupie pytania. No i kłótnia. Fajna manipulacja?? a moze to ja mam zwyczajnie paranoje juz na tym punkcie.??super.  niespodzianka goni niespodzianke. List muszę szybciej pisac.

597

Odp: Kobiety na zakręcie

Współczuję, to jest normalne, że analizujesz i bierzesz najgorsze scenariusze. Przyjmij, że to naprawdę koleżeńska wizyta.
Znasz tego kolegę dobrze? Może jak długo mąż nie będzie wracał pojedziesz z odsieczą ?

598

Odp: Kobiety na zakręcie

Helołka Malwina smile
podczytuję rzecz jasna co tu się dzieje wink tyle ,że czasu brak ostatnio aby cuś skrobnąć.
Z listem dobry pomysł,wywalisz w ten sposób wszystko co Cię dusi i nie pozwala normalnie żyć,lepsze to ,uważam jak rozmowa bo jak człek pobudzony to i nad słowami nie panuje a i rzecz jasna połowę przeoczy w nerwach..byleby nie za długi,bo i wówczas w czytaniu mało "pamiętliwy" wink
Moim zdaniem,choć pewnie wielu się to nie spodoba ..trudno smile
Bierz pod uwagę najgorsze scenariusze...najwyżej miło się zaskoczysz smile
W takiej sytuacji w jakiej się znalazłaś czujność nie może zaspać,mimo iż męczące to na dłuższą metę i gófffno nie życie.
Ale niestety dążąc do prawdy wygód spodziewać się nie można.
Skoro zdecydowałaś się na podsłuch ,co uważam za b.dobry pomysł, działaj wink
Wiem jedno....gdybyś  była pewna Miśka ,nie szukałabyś dziury w całym !

pozdrawiam Wszystkie Kobiety na tym wątku smile

599

Odp: Kobiety na zakręcie

Dzięki dziewczyny. Nie chce byc paranoiczka! nie chce mu dawac arumentów do reki,że podejrzewam go o wszytsko. Sparwdze co mam sprawdzic. Się wtedy okaze czyje na wierzchu. ;-)
a teraz? teraz trudno. Mysle sobie,ze mógł wymyslec milion innych powodów niz ten a ja i tak nie mialabym sprawdzic.Zakladając klamstwo.

600

Odp: Kobiety na zakręcie

Myślę jednak, że to prawda -pojechał do kolegi. Nie kłamałby chyba w tak delikatnej sprawie jaką jest śmierć. No, a kogo przy okazji może spotkać to inna bajka. Ale to chyba byłby naprawdę przypadek. Będzie dobrze Malwina.

601

Odp: Kobiety na zakręcie

Nie mówię o dawaniu Miśkowi argumentów,masz być czujna sama dla siebie,tylko i aż po to, aby nie dać się oszukiwać! W przypadku takowej ewentualności.
Sprawdzić...i to również można wink
Ale to już zależy od Ciebie oraz Twoich możliwości.
Przytoczę tylko znany mi przypadek...gdzie facet bliskiej mi osoby zarzekał miłość,wierność oraz dozgonność w uczuciach.
Nie obeszło się bez obwinień pod adresem kobiety jakoby zarzucała mu wyimaginowane sytuacje,niestworzone rzeczy oraz historie.
Pracował za granicą.... kobieta pojechała,zapłaciła za kierowce paliwo,wszelakie koszta.
Przekonała się ile te zapewnienia są warte...jedno wielkie NIC!!!
Ujrzała na własne oczy obrazek rodem z agencji towarzyskich.Wystarczyło !! Aby nie marnować sobie dalszego życia.
Oczywiście ,każda historia jest inna jak i każdy z Nas.
Przytoczyłam ten przypadek tylko po to aby uświadomić iż czasem warto sprawdzić i nie marnować swojego życia na domysły.

602

Odp: Kobiety na zakręcie

To może idąc za radą nikandry zadzwonić pod jakimś pretekstem na stacjonarny nr kolegi i poprosić męża do telefonu? Dowiesz się, czy tam rzeczywiście jest. I oby tam był. Trudna sytuacja a myśli pewnie masz milion na minutę.

603

Odp: Kobiety na zakręcie

Zycie w paranoi to nie zycie. To trucizna. Powiedział,że gdyby był draniem to chyba stac by go było na wymyslenie dla mnie innej wersji niż ta. Wiedział,że bede niespokojna ale nie chce mnie oklamywac. I pytanie; to mam nie jechac?? gdybym przeciez powiedziala ; nie jedź to bylabym paranoiczka tak? a on by mi mowil,ze nie tędy droga. Nieeeeeeeeeee wieeeeeeeeeem.


Wiem,że Hiszpanie prowadzą  big_smile

604

Odp: Kobiety na zakręcie

No grają ,grają ...choć fanką piłki nie jestem ale lukam smile

Wiem ,że życie w paranoi to nie życie ale przecież Malwinko chcesz się utwierdzić w jednym bądź drugim ? wink
Inaczej jak poprzez sprawdzenie niestety się nie da.
Ufać?? Ja wybieram, to kontrolowane tongue
Nie znając dokładnie Twojej sytuacji,widzę setkę możliwości wink Nie tylko podsłuch smile

605

Odp: Kobiety na zakręcie

W moim głownie finansowych zasiegu jest podsłuch.. a telefon mamy w sieci bez mozliwości aplikacji; gdzie jest dziecko........

606

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

W moim głownie finansowych zasiegu jest podsłuch.. a telefon mamy w sieci bez mozliwości aplikacji; gdzie jest dziecko........

A nie masz jakieś starej niepotrzebnej komórki? Kupisz jakiś starter sieci w której jest taka opcja i hajda na Wiedeń!!!!

607

Odp: Kobiety na zakręcie

Oooooo, widzę, że już drążysz inne możłiwości. 'Gdzie jest dziecko' niestety wymaga autoryzacji aplikacji na "docelowym" telefonie ale chyba oboje musicie być w tej samej sieci.
Już sobie wyobrażam, jak planujesz wizytę w woalce pod tym szpitalem big_smile Spoko, ja zaliczyłam skontrolowanie np. jego wizyty u fryzjera. Nie dojechał. Tyle że w drodze powrotnej włosy sobie żelem samodzielnie utrefił. Jeszcze rok, dwa przed tym zanim postanowiłam go prześwietlić W OGÓLE nie zwróciłabym uwagi na to, że wrócił w zasadniczo tych samych włosach co wyszedł. Dopiero "paranoja" pozwoliła mi zacząć dostrzegać te żenujące i strasznie prostackie chwyty. A on od początku zorientowawszy się, że nie wykazuję ŻADNEJ czujności zaczął jechać po bandzie.

Tłumaczenie się śmiercią/chorobą wśród bliskich i przyjaciół? A co to za problem?  "Mój" był na "pogrzebie" ojca kolegi z pracy oraz na pogrzebie córki jednej ze swoich byłych partnerek. Ten pierwszy był lipą po całości, ten drugi był autentyczny ale "przy okazji" zaliczył skok w bok. O "dodatkach" do obu dowiedziałm się, kiedy zaczęłam już drążyć WSZYSTKO.

Nikandra, wielka graba i buziaki.

608

Odp: Kobiety na zakręcie

Malwina tylko ostrożnie z tymi gadżetami małego detektywa bo jak się wyda, że coś kombinujesz to może być "masakra"-nie lubię tego słowa, ale tak mi pasuje.

609

Odp: Kobiety na zakręcie
Maja66 napisał/a:

Malwina tylko ostrożnie z tymi gadżetami małego detektywa bo jak się wyda, że coś kombinujesz to może być "masakra"-nie lubię tego słowa, ale tak mi pasuje.

Spoko!
Malwina choć blondynka  smile to bystre dziewczę!
A poza tym on kombinuje to czemu ona nie może?

610

Odp: Kobiety na zakręcie

No niby tak ,ale ja się dosłownie za nią boję, ale skoro spoko to trzymam kciuki.
Trzymam za to aby małżonek okazał się czysty.

611

Odp: Kobiety na zakręcie

Zrobie co w mojej mocy. Możecie być pewne. Dyktafon czuły, cyfrowy, można zostawic na kilka ładnych godzin.
I tak sobie mysle. Jeśli klamie to wysypie prędzej czy później. Przeciez wykona podczas mojej nieobecnosci telefon bo jakzeby inaczej. Będe cierpliwa. Może nie zrobi tego w salonie ale od salonu zaczne. Tu spędza duzo czasu.
Gdzie jest dziecko wymaga tej samej sieci i akceptacji na jego telefonie.Wiec z tej opcji w naszym przypadku narazie nici. mają ją uruchomić. Kiedy? nie wiem.

612

Odp: Kobiety na zakręcie
Maja66 napisał/a:

No niby tak ,ale ja się dosłownie za nią boję, ale skoro spoko to trzymam kciuki.
Trzymam za to aby małżonek okazał się czysty.

Ja też!!!!!Mocno!!!!!!

613

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Zrobie co w mojej mocy. Możecie być pewne. Dyktafon czuły, cyfrowy, można zostawic na kilka ładnych godzin.
I tak sobie mysle. Jeśli klamie to wysypie prędzej czy później. Przeciez wykona podczas mojej nieobecnosci telefon bo jakzeby inaczej. Będe cierpliwa. Może nie zrobi tego w salonie ale od salonu zaczne. Tu spędza duzo czasu.
Gdzie jest dziecko wymaga tej samej sieci i akceptacji na jego telefonie.Wiec z tej opcji w naszym przypadku narazie nici. mają ją uruchomić. Kiedy? nie wiem.

Przeciez możesz kupić w tej samej sieci starter na kartę. Ładujesz w starą komórkę i on nic nie musi wiedzieć!

614

Odp: Kobiety na zakręcie

aaaaaaaaaaaa zakumalam. I podrzuce w samochodzie...mhmhmhm noooooooo Monia... szacun  big_smile

615

Odp: Kobiety na zakręcie

Monia ma rację. Przecież w samochodzie może z nim jeżdzić (np. pod siedzeniem) telefon z zainstalowanym 'dzieckiem'. A telefon sam z siebie bezpieczny. Że niby Twój i Ci wypadł. (jakby co) Tylko dzwonek trzeba wyciszyć gdyby np. operator chciał przysłać jakiegoś sms-a  big_smile big_smile big_smile
Monia, gdzie Ty byłaś, jak Ciebie potrzebowałam?

616 Ostatnio edytowany przez smutnamonia (2012-06-14 21:54:03)

Odp: Kobiety na zakręcie

smile

617

Odp: Kobiety na zakręcie

Malwina, piszemy i kumamy w tym samym czasie big_smile

618 Ostatnio edytowany przez smutnamonia (2012-06-14 21:55:58)

Odp: Kobiety na zakręcie
Tarantella napisał/a:

Monia ma rację. Przecież w samochodzie może z nim jeżdzić (np. pod siedzeniem) telefon z zainstalowanym 'dzieckiem'. A telefon sam z siebie bezpieczny. Że niby Twój i Ci wypadł. (jakby co) Tylko dzwonek trzeba wyciszyć gdyby np. operator chciał przysłać jakiegoś sms-a  big_smile big_smile big_smile
Monia, gdzie Ty byłaś, jak Ciebie potrzebowałam?

No kurna jeszcze wtedy wiodłam szczęśliwe małżeńskie życie!!
A teraz hooooooooooj!

Przepraszam!
Jestem z lekka pod wpływem.........

619

Odp: Kobiety na zakręcie

Dzwonił łaskawca. Wraca. Nie byl długo. Bo swoją prace skończył o 20.00, potem pojechał do Lidla.A teraz wraca. Narazie ok.
Czy Wy widzicie jak ja to rozbieram na czynniki pierwsze..???

620

Odp: Kobiety na zakręcie

Listopad 2010 - marzec 2011
Jeszcze wtedy było szczęśliwe?
Nie pamiętam, kiedy u Ciebie sprawa pękła.

621

Odp: Kobiety na zakręcie
Tarantella napisał/a:

Malwina, piszemy i kumamy w tym samym czasie big_smile

Sie rozumie. Jajniki big_smile

622

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Dzwonił łaskawca. Wraca. Nie byl długo. Bo swoją prace skończył o 20.00, potem pojechał do Lidla.A teraz wraca. Narazie ok.
Czy Wy widzicie jak ja to rozbieram na czynniki pierwsze..???

Widzimy już od bardzo dawna. I dlatego musisz z tym skończyć albo w jedną albo w drugą stronę bo się nam wykończysz.

623

Odp: Kobiety na zakręcie
Tarantella napisał/a:

Listopad 2010 - marzec 2011
Jeszcze wtedy było szczęśliwe?
Nie pamiętam, kiedy u Ciebie sprawa pękła.

No u mnie koniec maja 2011

624

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Malwina, piszemy i kumamy w tym samym czasie big_smile

Sie rozumie. Jajniki big_smile

A ja czekam  aż mi jaja urosną....

625

Odp: Kobiety na zakręcie

Zakładając,że estem złośliwa( a nie jestem przecież ani ciut) to po co duzo czasu? Mozna bzyknąc w aucie, ostatecznie jest juz ciemno, albo chociaz mocno się wysciskac. Ależ oczyyyyyyyyyyywiście,że przejrzę Łaskawcy ubranko.....:D:D

Boże, Dziewczyny!!! Stworzyłyście potwora!!

626

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Zakładając,że estem złośliwa( a nie jestem przecież ani ciut) to po co duzo czasu? Mozna bzyknąc w aucie, ostatecznie jest juz ciemno, albo chociaz mocno się wysciskac. Ależ oczyyyyyyyyyyywiście,że przejrzę Łaskawcy ubranko.....:D:D

Boże, Dziewczyny!!! Stworzyłyście potwora!!

Malwina błagam!
On Ci w tym Lidlu jakieś przysmaki kupuje i będzie dogadzał!
Mój mi właśnie jakąś przekąskę produkuje do tego cholernego meczu! A dupa rośnie!

627 Ostatnio edytowany przez Malwina69 (2012-06-14 22:08:16)

Odp: Kobiety na zakręcie

Ja pierdziele big_smile Ale mam pomysły!! same mi się rodzą w głowie.. widocznie jest taka potrzeba...


Znikam. Bo On zaraz wróci. Muszę jeszcze zatrzec ślady za soba...


Co za czasy.... co za Kobiety.. big_smile


Trzymajcie kciuki,żebym trzymała fason i się nie pokłociła z nim, nie chce wyglądać na zaniepokojoną, poruszona. Musze go zignorować....
\
Ech.. Dobranoc Dziewczyny.

628

Odp: Kobiety na zakręcie

No i zostałam sama  sad
Malwina! Nie daj się demonom!

Ech! Żebym ja była taka odważna na trzeźwo!
Dobranoc wszystkim paniom!

629

Odp: Kobiety na zakręcie

Witajcie Dziewczyny.
Wszystko gra. Nie pokłóciliśmy się ale dym wisiał w powietrzu. Opanowaliśmy emocje. Koleżanka była. Pogadali chwilę. Resztę czasu poświęcił koledze. Podobno wrak człowieka.
Potem oglądalismy " Spadkobierców" na Youtubie... i było fajnie...
Nie jestem uspokojona ale też nie mam dzikiej paniki.
Czas pokaże.

630

Odp: Kobiety na zakręcie

pisz malwina pisz.


oczyść Atmosferę...

631

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Wysoka nie była.. samochod normalny.. okazuje się ze tylek wchodzi az miło.. big_smile   

Do tirówek w sumie nic nie mam.. ostatecznie sa miejsca w naszym kraju zwane zadupiami.. tam czasami społecznośc ma w swoich szerwgach kawalerów i samotnych facetów a natury nie oszukasz... a niech maja co chcą.. zamiast gwałcic ..i molestowac .. big_smile

Zgadzam się z Tobą. Niech będzie i taka usługa smile, ale niestety nie tylko z zadupia  kawalerowie i samotni korzystają z tego rodzaju usług. Mój znajomy, architekt, pracownik urzędu miejskiego i w sumie młody żonkiś, skorzystał z usług przydrożnych. Użył prezerwatywy. Niestety prezerwatywa pękła. Mimo skąpstwa, wysłał żonę wraz z małymi dziećmi na wczasy, a sam w tajemnicy przed żoną zaczął kurację antybiotykową. Pomimo przyjęcia leków ''na wszelki wypadek", jego zdrowie mocno zaczęło szwankować. Jego organizm stracił odporność i pojawiły się problemy ze wzrokiem, tzn. widział tylko kontury. Leczył oczy u najlepszych profesorów w Polsce. Może i za  samą przygodę "przydrożną" majątku nie wydał, to na leczenie zapewne majątek wspólny, bardzo uszczuplił big_smile. Zdradzona nie wie o zdradzie, śpi spokojnie. Gorzej ze snem zdrajcy. Śpi w czapce (a może i w szaliku smile ) ze względu na łapane przeziębienia i wątpię czy snem spokojnym.
Smutne to.....ma atrakcyjną żonę....ma też problem ze zdrowiem. Karę poniósł.

632

Odp: Kobiety na zakręcie

Nie będe mu współczuła big_smile

633

Odp: Kobiety na zakręcie

To się facetowi czkawką lala przydrożna odbija!

Szkoda biednej żony!

634

Odp: Kobiety na zakręcie

zofia, namów go, niech ksiązke o tym napisze... heheh;) ku przetrodze...
pomysl ilu gości ta panienka obsłuzyła i zaraziła... a ilu z nich zaraziło swoje partnerki...

635

Odp: Kobiety na zakręcie

Kij ma dwa końce  big_smile

KObietki prawda,że nasi jutro wygrają???!!  jade z Miskiem na strefe kibica. Musze to zobaczyć na żywca.

Poooooooooooooolskaaaaa-Biało -  czerwoni!!!!!!!!!!!!

636

Odp: Kobiety na zakręcie

Krecik vs Reksio smile

Strefa kibica powiadasz?

U nas niezłe burdy są przy okazji, butelki latają....

637

Odp: Kobiety na zakręcie

oj tam, oj tam.. big_smile
Nic mnie nie zniechęci.



PS.

Monika, podziwiam Cie. Ty wiesz za co.

638 Ostatnio edytowany przez smutnamonia (2012-06-15 12:38:23)

Odp: Kobiety na zakręcie

Dzięki!

Chociaż chyba współczucie i politowanie bardziej tu pasuje niż podziw...
Życie pokaże czy było warto....

Ja Cię też podziwiam, bo jesteś twarda, dużo twardsza ode mnie.....
W mojej sytuacji domyślam się co byś zrobiła....

639 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-06-15 13:25:12)

Odp: Kobiety na zakręcie

Dziewczyny !kazda z Was jest wyjatkowa.
Niewazne ktora twardsza , ktora mieksza, ktora to czy tamto.Ponoc kazda z nas to tajemnica dla mezczyzn :-)))))

No bo kazcie im poczytac to :

640 Ostatnio edytowany przez ewka123 (2012-06-15 13:47:51)

Odp: Kobiety na zakręcie

Pomarańczowa - wróciłam dziś z pracy z wielkim dołem, potem jeszcze znalazłam pewne oznaki "podziemnej" działalności mojego M, ale jak obejrzałam film to mi wrócił dobry humor hahaha:)

Tylko na tyle stać naszych panów??!!

641

Odp: Kobiety na zakręcie
ewka123 napisał/a:

Pomarańczowa - wróciłam dziś z pracy z wielkim dołem, potem jeszcze znalazłam pewne oznaki "podziemnej" działalności mojego M, ale jak obejrzałam film to mi wrócił dobry humor hahaha:)

tylko I TYLKO w tym celu to wstawilam! :-)))

...no i dlatego  ( nie pomijajac ) ze WARTO CZYTAC! :-)))

642

Odp: Kobiety na zakręcie
Malwina69 napisał/a:

Kij ma dwa końce  big_smile

KObietki prawda,że nasi jutro wygrają???!!  jade z Miskiem na strefe kibica. Musze to zobaczyć na żywca.

Poooooooooooooolskaaaaa-Biało -  czerwoni!!!!!!!!!!!!

do Poznania??

643 Ostatnio edytowany przez smutnamonia (2012-06-15 14:15:14)

Odp: Kobiety na zakręcie
End_aluzja napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

Kij ma dwa końce  big_smile

KObietki prawda,że nasi jutro wygrają???!!  jade z Miskiem na strefe kibica. Musze to zobaczyć na żywca.

Poooooooooooooolskaaaaa-Biało -  czerwoni!!!!!!!!!!!!

do Poznania??

Ech chyba do Warszawy ma bliżej!
A w tej poznanskiej to podobno takie oblężenie że szpilki nie wsadzisz!
Chyba lepiej na własnej kanapie oglądać!

644

Odp: Kobiety na zakręcie
pomaranczowa 1 napisał/a:
ewka123 napisał/a:

Pomarańczowa - wróciłam dziś z pracy z wielkim dołem, potem jeszcze znalazłam pewne oznaki "podziemnej" działalności mojego M, ale jak obejrzałam film to mi wrócił dobry humor hahaha:)

tylko I TYLKO w tym celu to wstawilam! :-)))

...no i dlatego  ( nie pomijajac ) ze WARTO CZYTAC! :-)))

Niestety w pracy w kompie mam tylko wizję bez fonii!
Odtworze w domciu!

645

Odp: Kobiety na zakręcie
ewka123 napisał/a:

Pomarańczowa - wróciłam dziś z pracy z wielkim dołem, potem jeszcze znalazłam pewne oznaki "podziemnej" działalności mojego M, ale jak obejrzałam film to mi wrócił dobry humor hahaha:)

Tylko na tyle stać naszych panów??!!

Kurcze co to za podziemna dzialałnośc?

646

Odp: Kobiety na zakręcie
smutnamonia napisał/a:
End_aluzja napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

Kij ma dwa końce  big_smile

KObietki prawda,że nasi jutro wygrają???!!  jade z Miskiem na strefe kibica. Musze to zobaczyć na żywca.

Poooooooooooooolskaaaaa-Biało -  czerwoni!!!!!!!!!!!!

do Poznania??

Ech chyba do Warszawy ma bliżej!
A w tej poznanskiej to podobno takie oblężenie że szpilki nie wsadzisz!
Chyba lepiej na własnej kanapie oglądać!

no własnie tak mówią o poznaniu...
'

647

Odp: Kobiety na zakręcie
smutnamonia napisał/a:
ewka123 napisał/a:

Pomarańczowa - wróciłam dziś z pracy z wielkim dołem, potem jeszcze znalazłam pewne oznaki "podziemnej" działalności mojego M, ale jak obejrzałam film to mi wrócił dobry humor hahaha:)

Tylko na tyle stać naszych panów??!!

Kurcze co to za podziemna dzialałnośc?

Na bilingu połączenie z nowym numerem o godzinie 23.04. ???? Wracał tego dnia sam od kolegi.
Nie będę pytać, bo po co i tak prawdy gad nie powie. Najpierw sprawdze telefon, czy ten numer w ogole jest zapisany w jego książce telefonicznej - jeśli nie sprawa jasna, jesli tak to pod jakim nazwiskiem.
Od kiedy jestem okłamywana nie mam żadnych skrupułów:) nawet mi powieka nie drgnie.

648

Odp: Kobiety na zakręcie

No jeśli ten numer się często powtarza, o różnych dziwnych porach to kto wie....
Ech beznadziejne to wszystko.

649 Ostatnio edytowany przez ewka123 (2012-06-15 14:55:01)

Odp: Kobiety na zakręcie
smutnamonia napisał/a:

No jeśli ten numer się często powtarza, o różnych dziwnych porach to kto wie....
Ech beznadziejne to wszystko.

Pojawił sie ostatnio, tylko 2 razy ale zawsze późno wieczorem jak M wracał do domu od kolegi. Pewnie zatęsknił i zadzwonił. No bo jakie interesy mozna załatwiać o 23 wieczorem. Juz raz sie tak zdarzyło, że ona podała mu inny numer telefonu, taki, którego nie znam, żeby mogli do siebie wydzwaniać. Zakładam więc czarny scenariusz, że jest "powtórka z rozrywki".

A jak wróciłam po wyprowadzce do domu to mamił pięknymi słówkami, że będziemy naprawiać. Ja mam w duu.... takie naprawianie.
tego juz sie nie da naprawić i chyba trzeba spojrzeć prawdzie w oczy.
Jestem o tym coraz bardziej przekonana.

650

Odp: Kobiety na zakręcie
End_aluzja napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

Kij ma dwa końce  big_smile

KObietki prawda,że nasi jutro wygrają???!!  jade z Miskiem na strefe kibica. Musze to zobaczyć na żywca.

Poooooooooooooolskaaaaa-Biało -  czerwoni!!!!!!!!!!!!

do Poznania??

Do Warszawy  big_smile big_smile
Taka najwyżej skacząca pchła obok wielkiego MIska to będę ja big_smile

Posty [ 586 do 650 z 29,007 ]

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 447 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kobiety na zakręcie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024