Kochani, po dziewięciu miesiącach pobytu w Polsce, coraz bliżej jestem podjęcia decyzji o powrocie na Wyspy. Zrzuciłam 50kg nadwagi i jestem znowu gotowa na podbój świata...
Co prawda próbuję i staram się znaleźć ciekawą i fajną pracę (niekoniecznie za masę pieniędzy) w Polsce, ale nic mi z tego nie wychodzi. Dostałam kilka propozycji zatrudnienia ... za najniższą krajową a obowiązki co najmniej dyrektorskie...brak słów..mimo kryzysów itd itp jednak UK ma wciąż więcej do zaoferowania...pojechałam na początku marca odwiedzić moje "angielskie" życie i ... było super...czułam się, jakbym wróciła do domu...może to smutne, bo serducho chce zostać w Polsce z Mamą, Tatą itd ale muszę zacząć myśleć o przyszłości i tam wydaje się być ona lepsza... Pozdrawiam
Podobne tematy
Ewchooo gratuluje zrzucenia nadwagi ![]()
Wiec jedyne co moge zyczec to powodzenia w szukaniu pracy chyba. A jezeli o kontakt z rodzicami sie martwisz to przeciez zawsze jest telefon i skype. Wiem, ze to nie to samo, ale zawsze cos.
Pozdrawiam
Ewchooo gratuluje zrzucenia nadwagi
Wiec jedyne co moge zyczec to powodzenia w szukaniu pracy chyba. A jezeli o kontakt z rodzicami sie martwisz to przeciez zawsze jest telefon i skype. Wiem, ze to nie to samo, ale zawsze cos.
Pozdrawiam
Bardzo dziękuję. To daje mi wiary, że jak się czegoś chce, to wszystko można ![]()
Wszystkiego dobrego!