Ja też jestem w związku na odległośc ostatnio widzieliśmy się w maju i właśnie tego dnia się kochaliśmy. Też czasami się boję ale myślę ,że to zależy od faceta inteligętni nie zdradzają...
Podobne tematy
inteligętni nie zdradzają...
InteligENcja nie ma tutaj nic do rzeczy. Albo ktoś ma mocny kręgosłup moralny i jest po prostu wierny, albo nie.
nie wyobrażam sobie być w związku na odległość, bo jak do cholery (za przeproszeniem) można kochać się kilka razy do roku???
ale żeby nie było off topicu: uważam,że normalny facet uprawia sex co najmniej 3 razy w tyg.
Ja ułożyłabym z moich doświadczeń takowy schemat:
0-5 dni wytrzymuje
6-14 dni "porada ręczna"
14+ różnie bywa.
Facet,to nie to,co my. On inaczej myśli,działaw nim testosteron non stop,pragnie zdobywać. My jednak wolimy być zdobywane,owulacja raz na miesiąc i do tego nie powodująca wzrostu popędu,można powiedzić,że stabilność.
Wiem,jak na to mówi np.mój brat,gdy bratowa jedzie za granicę na 3-4 m-ce. Całe szczęście , że jest nieśmiały do kobiet. On mówi tak,gdy pytam,czy nie za zimno mu w łóżku bez swojej"Najlepsza baba,to własna graba"-oby wszyscy z naszych facetów tacy byli.
Może długo. Mój wytrzymał rok.
zależy od wiel czynników. ale 1 raz w tygodniu to trzeba jezeli nie normalnie to ręcznie
Może długo. Mój wytrzymał rok.
To najpewniej bardzo zapracowany człowiek,to tak jak raz na - no nawet powiedzmy miesiąc nie chciałby jeść,a pić=oddychać musi codziennie. Popytaj,bo czasem wiele potrafią chłopaki ukrywać.Tacy są męscy,czyli gentelmen,ale trochę odwagi. Pomęcz ze 2-3 dni jak to utrzymał,pomrugaj oczami,albo zapytaj czy nie radził sobie z kolegą,bo tak normals nie wytrzyma.
Poobserwuj,popatrz,najwyżej stanie na Twoim. Wyczuj.
...mam już prawie 60 lat i bez seksu nie wytrzymuję dłużej jak 2 dni. Jeśli nie mam mozliwości inaczej, masturbuję się. Lepsze to niż zdrada i potem wyrzuty sumienia. Tak wytrzymywałem kilka miesięcy (wyjazd za granicę). Zauważyłem potem, że im dłużej byłem bez kobiety, tym bardziej przestawała mi być ona potrzebna. Aż wreszcie mój związek całkiem się rozpadł. Tak więc jeśli chcecie panie mieć faceta na dłużej nie pozwalajcie mu na dłuższe niż kilkudniowe rozstania...
moj maz jest zmuszony trwac bez seksu hehe(zaklad karny) juz pol roku no ale niedlugo wraca i bedzie sie dzialo hehhe...pozdrawiam
moj maz jest zmuszony trwac bez seksu hehe(zaklad karny) juz pol roku no ale niedlugo wraca i bedzie sie dzialo hehhe...pozdrawiam
Tam też to jest,najczęściej na tzw.kąciku,zależy ilu jest w celi.
Najczęściej idzie 2-3 osadzonych,jak ich się nazywa,biorą świerszczyk - dwóch do ubikacji upłynnia pożądanie a jeden pilnuje,by oddziałowy nie przeszkadzał.
Nie istnieje w normalnych warunkach ZK pojęcie seksu homo.
Informację tą mam od ciotecznego brata,był pół roku w Areszcie Śledczym w ZK Potulice.Później uniewinniony i zwolniony.
Też się pytaliśmy jak tam jest.
moj najdluzej to 3-4tygodnie, mysle ze to jak na faceta to bardzo duzo.
no ale moj mezczyzna nest odmiencem, nie ma tak duzego pociagu seksualnego jak ZDROWI faceci.
i wiem ze przez ten czas(tak bylo raz) nie bylo ni recznego ni sexu
Ja bym zadał to samo pytanie do was kobiety? proszę o odpowiedzi ![]()
208 2011-01-18 18:43:51 Ostatnio edytowany przez Amis (2011-01-18 18:44:59)
daryjuż pędze z odpowiedzią
Kiedy jestem w dobrej kondycji i nie mam problemów na głowie to 3 -4 dni
z problemami jak góry to pół roku więcej nie miałam okazji sprawdzić
Hmm. Wydaje mi się, że mój wytrzymałby tyle, ile trzeba. Ufam mu, że nie ryzykowałby naszego związku z powodu seksu.
Co do mnie... W stałym związku minimum dla mnie to 3-4 razy w tygodniu, ale może być częściej. Jak jest jakaś przerwa, np. związana z wyjazdem, to spoko, ile trzeba, to dam radę. Chociaż tęsknię wtedy niemożebnie za moim. ![]()
210 2011-01-18 22:49:12 Ostatnio edytowany przez Dary (2011-01-18 22:50:15)
No właśnie te wyjazdy
i tu się zaczyna walka z czasem
proszę o więcej wypowiedzi ![]()
Wszystko zalezy od sytuacji w jakiej sie znajdujemy,ale mysle Dary ,ze bys sie zdziwil.
tzn ![]()
ciaza i rok po niej, rozwod i brak partnera,jest bardzo wiele sytuacji ktore zmuszaja kobiete do zycia w celibacie.
ciaza i rok po niej, rozwod i brak partnera,jest bardzo wiele sytuacji ktore zmuszaja kobiete do zycia w celibacie.
No strach ma szczególne znaczenie a psychika zwłaszcza tym można stłumić chemie, ja jakoś jak zerknę przypadkiem na inną kobietę to niekiedy widzę w niej adwokata zony
i to działa w bardzo dużym stopniu a jeszcze pomyśleć że może zrobić to samo to już obłęd
ja jestem jak taki przecietny facet moglabym o kazdej porze dnia i nocy:P tylko co z tego skoro maz-warzywko niechce...
no i w tym momencie moje checi sa nieistotne bo nie ma z kim ich spelniac
ja też mogę często .... ale mój luby ma mniejsze libido ode mnie i jemu wystarcza raz na tydzien albo i dluzej ... seks w kazdym razie nie jest dla niego priorytetem , zwlaszcza jak ma duzo na glowie. Szczerze to na piedestale wyzej stawia to żeby być porządnie wyspanym na drugi dzień niż zaspokojenie seksualne :] ..... jak dla mnie to wygodnictwo i lenistwo zwykłe
217 2011-01-19 19:40:14 Ostatnio edytowany przez Dary (2011-01-19 19:45:04)
Współczuje wam szczerze
bo dla mnie zmęczenie nie wyspanie i takie tam nie robi żadnej ruznicy traktuje to jak obowiązek
to raczej kobiece wymówki są o czym piszecie ,przecież żyje się tylko raz ![]()
No widzę że ciekawy temat ale cóż ja tez pradnę ale mój mąz już od 5 lat nic i co znalazłam sobie innego i co tydzień się spotykamy jest cudownie i niech ktoras powie że nie lubi być adorowana kochana i jeszcze do tego dobry seks
Trzy tygodnie to trochę długa izolacja cóz moze powinnas go odwiedzić ? Normalny facet potrafi sie kontrolować a jesli Cie kocha to ja bym się nie martwiła.
ja zauwazam ze coraz czesciej to kobiety maja wiekszy temperament i chec na sex od mezczyzn.
kiedys tak bylo ze kobieta to bloaca glowa, to okres, to bolace piersi to .... i milion wymowek ktore mozna wykorzystac, teraz sie odmienilo, nie wiem dlaczego, moze kobiety maja teraz odwage o tym mowic, a moze jakos swiat staje na glowie i to kobiety przejely cechy meskie a fececi(przynajmniej czesc) stala sie takas taka....ciotak klotka.
powiem szczeze ze niezdawalam sobie sprawy jak moze wiele posuc kiepski kontakt w lozku... z reszta chyba kazda dziecina zycia musi...musi istniec i to widocznie aby bylo ok.
u mnie na innych polach jest ok, wspolne dzieci, wspola kasa, wspolne samcohody, wspolne plany, marzenia, niedlugo byc moze wspolny kredyt tylko sex.... JESZCZE wspolny choc zadki. pytam meza dlaczego tak zadko ma ochote a on na to jak ta baba-bo zmeczony, bo glowa boli, bo plec....a ma dopiero 26lat! az strach pomyslec co bedzie dalej!
i niech ktos mi powie jak po latach staran, rozmow, krzykow, wyszykiwanie ciekawej bielizny czy zabawek-jak po tym wszystkim zdradze, to powiem szczeze nie bedzie sie czula winna! przynajmniej nie w 100% tylko pol na pol z mezem, bo to on nie dal mi tego co powinnam dostac od niego.
i nie rozumiem, dlaczego cos co sprawia przyjemnosc(jemu tez dochodzi zawsze) tak zadko sie robi-dla mnie to jest nie do polecia
Od kiedy kobietom wypada mieć przyjemnosc z sexu o tyle nasz apetyt na niego rośnie.
Kiedyś facet mógł pozwolić sobie na sex bez wstępu ,5 minut -a kobiete bolała głowa.
Teraz musi sie bardziej wysilic a jak wiadomo niektórzy są leniwi -no nie wiem tak to sobie tłumaczę.
222 2011-01-20 20:07:09 Ostatnio edytowany przez Junior (2011-01-20 20:08:44)
koleżanka mi mówiła, że jak jej mąż był na misjii to nawet pół roku nic nie było. Zresztą wiem, że są faceci co nie lubią seksu i mogą się obejść bardzo długo. A co z księdzem? Oni potrafią latami bez seksu. Osobiście dla mnie to kwestia libido i przyzwyczajenia. ![]()
Ps. Normalny facet potrafi się kontrolować, ale mając pod ręką kobietę pytanie - po co??
Niektórzy powinni się mocno zastanowić nad sakramentem który wybierają ![]()
Ja jestem facetem i powiem że jeżeli to jednorazowy wyjazd i na codzień kiedy jest z tobą dajesz mu spełnienie to być może nie masz się czego obawiać. Jeżeli facet jest notorycznie niezaspokojony to wcale nie musi nigdzie na długo jechać żeby zdradzić.
Ale wyjazdy i związek na odległość nie sprzyjają wierności!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
święte słowa. Lecz natura, natura...
To nie jest normalne jak facet ma miesiąc jak nie chce seksu, nie jest normalne by on nie chciał po tygodniu....
Taka prawda
226 2011-08-08 19:40:42 Ostatnio edytowany przez izuniaaaaaa17 (2011-08-08 20:02:47)
iskra27 napisał/a:moj maz jest zmuszony trwac bez seksu hehe(zaklad karny) juz pol roku no ale niedlugo wraca i bedzie sie dzialo hehhe...pozdrawiam
Tam też to jest,najczęściej na tzw.kąciku,zależy ilu jest w celi.
Najczęściej idzie 2-3 osadzonych,jak ich się nazywa,biorą świerszczyk - dwóch do ubikacji upłynnia pożądanie a jeden pilnuje,by oddziałowy nie przeszkadzał.
Nie istnieje w normalnych warunkach ZK pojęcie seksu homo.
Informację tą mam od ciotecznego brata,był pół roku w Areszcie Śledczym w ZK Potulice.Później uniewinniony i zwolniony.
Też się pytaliśmy jak tam jest.
uwierz mi nie kazdy tak robi!!! Moj chlopak jest w Potulicach i nawet nie wyobraza sobie cos takiego robic blleee...
Bynajmniej sobie tego nie wyobrazam! Pewnie najgorsze sa poczatki pozniej mozna sie przyzwyczaic
227 2011-08-08 20:03:38 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-08-08 20:05:01)
Kiedyś pół roku wytrzymałem, coraz mniej mi się chciało, w końcu w ogóle. Aż w końcu stwierdziłem że to niezdrowo mieć zerowy popęd i zrobiłem sobie to ręką żeby coś się ruszyło. Teraz robie sobie tak ok. 10 razy dziennie.
PS. bez orgazmu, bo bez seksu to całe życie wytrzymuję
indywidualna sprawa.
wiele czynników po banalną fizykę, poprzez psychikę, mentalność, wzory z dzieciństwa bla bla
witam wszystkie Panie i Panów też! to jet mój dziewiczy post ale w temacie niniejszym stwierdzam, iż w stałym związku dobry seks raz w tygodniu roboczym plus raz na wekend plus ew. bonusy w zupełności mi wystarcza.
230 2011-08-08 22:18:43 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-08-08 22:27:22)
Kwestia indywidualna, zależy od tysiąca czynników , na pewno osobowości, temperamentu, podejścia do seksu, od tego czy facet jest sam czy ma partnerkę i też od tego jaki jest powód braku sexu ![]()
W moim związku sex jest raz na tydzień lub dwa, a teraz na sex poczekamy niestety aż miesiąc bo jest w delegacji. Takie życie. Co nie znaczy, że gdyby była możliwość, to nie chcielibyśmy częściej ![]()
To, jak wspomniano, kwestia indywidualna. A gdy kobieta mówi tak:
moj najdluzej to 3-4tygodnie, mysle ze to jak na faceta to bardzo duzo.
no ale moj mezczyzna nest odmiencem, nie ma tak duzego pociagu seksualnego jak ZDROWI faceci.
i wiem ze przez ten czas(tak bylo raz) nie bylo ni recznego ni sexu
czyli sugerując, że mniejszy pociąg to kwestia choroby a zdrowy facet musi często, to facet od razu bez seksu wytrzymuje dłużej. ![]()
Niektórzy faceci poza tym nie lubią, gdy się ich ma za maszynki lub zwierzęta, które nad sobą nie panują, a nad którymi panuje seks, które muszą, nie wytrzymują, są zdeterminowane. I gdy się ich tak traktuje, jeszcze im rośnie wytrzymałość na brak seksu - przynajmniej z osobą traktującą.
Zależy. Mój facet zanim wszedł w związek ze mna zyl bez sexu parę lat, ja 1.5 roku. Początki były wrecz tragiczne, bo przyzwyczajina bylam do prawie ze codziennego seksu, a tu nagle celibat. Potem już się przyzwyczailam do tego i nawet o tym nie myslalam. Wczesniej, na początku tego związku kochalismy sie raz na tydzien lub raz na dwa tyg - w zależności od tego, jak sie spotykalismy. Teraz mieszkamy razem i jak na razie czeka nas miesieczny celibat (biorę leki) - prawie tydz za nami
i w sumie nie teskno mi tak za tym :] kalde sie grzecznie do lozka i nawet przez mysl mi nie przechodzi to, zeby coś kombinowac, a moj facet nie wiem co tam sobie mysli ![]()
ja osobiście nie uprawiałam seksu 5 mies. kiedyś to byłoby dla mnie dużo ale na dzień dzisiejszy mi to nie przeszkadza. mam chłopaka 3 tyg więc mi się jeszcze nie spieszy. narazie męczy się robótkami ręcznymi
ale wcześniej jak miałam rok czasu faceta to na samym początku seks był po 3 mies a potem to już po 6 razy w tyg
jak był zagranicą to mielismy post 3 miesiące... ja mam raczej wysokie libido
jak już się zacznie to chce non stop ![]()
A ja nie uprawiam seksu już prawie dwa lata. Dla mnie to totalna porażka, jeszcze pierwszy rok to jako tako, ale teraz to makabra, kiedyś seks co drugi dzień kilka razy a teraz taka posucha, powoli zapominam jak to jest
A ile facet może wytrzymać bez seksu, mój były wytrzymał koło hmmm 10 miesięcy, jeszcze jeden z bliższych kolegów też twierdzi ze mnij więcej tyle już nic. Tak więc to indywidualna sprawa ale i też kwestia silnej woli chyba.
Tak. to kwestia silnej woli i zasad. Jeżeli facet NIE CHCE seksu i ma silną wole i do tego zasady że np. nie zdradzi żony albo nie będzie uprawiał seksu bez miłości to może wytrzymać bardzo, bardzo długo. Od braku seksu się nie umiera. Ja wytrzymałem całe życie. Tak wyszło.
Jestem w związku na odległość. Mężczyzna może wytrzymać bez seksu, jak ktoś wspomniał, zwierzęciem nie jest;) Jeśli się tak o to boisz, spróbuj z nim o tym porozmawiać...
ja 2,5 roku wytrzymałem nie bedąć w zwiazku a to dlatego ze treningi i ogolnie spedzanie czasu aktywnie, teraz jak jestem w zwiazku 5 miesiąc wytrzymuje choć juz mnie to wnerwia bo sa wymyslane wymówki do tego
Ja jak sie intensywnie czyms zajme (szkola, treningi, praca) to dlugo moge nie myslec o seksie. Moj maz przyznal sie do 2-letniej posuchy w tym temacie. Ja chyba kiedys tez cos podobnego wytrzymalam. Ale to zalezy od wielu czynnikow.
Cześć. ja mam męża który wyjechał juz 6 lat temu za zgranice ,przyjeżdża co 4-6 miesięcy.
Jak przyjeżdża to widze że jest stęskniony za mną za córką. Kochamy sie w tedy codziennie:) chodz kiedys miałam taka sytuacje że dowiedzialam sie o jednej dziewczynie że pisała do niego sms " Słoneczko spotkamy sie po pracy na parkingu" itp. było w tedy zle,tez mnie dopadały takie głupie mysli,siedzialam w tedy z córką w domu bo byla malutka,ale od ponad 3 lat juz pracuje,mam kontakt z ludzmi i teraz jest odwrotnie to mój maż jest cholernie zazdrosny o mnie,a mi się to podoba i ja przestalam mysleć o glupotach. mam do niego zaufanie jak jest za granica ale przez ta wczesniej dziewczyne nie do samego końca mu wierze. Nie robie mu żadnych awantur z jej powodu ,to bylo dawno z 4 lata temu,ale pamietam caly czas o niej.
Także trzymaj się i walcz o swój związek.powodzenia
Ja wytrzymałem ponad 3 lata, ze względu na poglądy religijne partnerki. A że się mimo wszystko się nam drogi rozeszły to licznik rośnie obecnie z braku partnerki. Więc można długo, jeśli są ku temu powody i jest to istotne. Co nie znaczy że jest to szczytem szczęścia.
Jasne że może,chociażby gdy kobieta jest po porodzie i trzeba się wstrzymac 6 tygodni to nawet wiecej niz miesiac i jakos sporo facetow to wytrzymuje
Witam wszystkich. Mój facet potrafi bardzo długo wytrzymać bez seksu, czasem mnie to wkurza bo ja potrzebuje tego bardziej jak on i częściej... On uwarza że seks nie jest najważniejszy w związku i że na początku naszego związku go nie było i też było ok. Mnie to rani i przez to są kłótnie. Ja sama chciałam poczekać z tym do ślubu itd, nie jestem niewyżyta czy coś takiego ale przykre jest kiedy czuję że go nie zadawalam albo że inni faceci wiele zrobią żeby się kochać ze swoją wybranką a on ma jakieś jazdy. Rozmawiałam z nim. Wiem że gdybym ja chciała to by to zrobił ze mną ale ja nie chce kiedy on mu na tym nie zależy:(
A może chciałby żebym ja go prosiła??
hmm jak myślicie dziewczyny?
To lepiej się zastanów dlaczego on nie chce.
Jak długo ? Będąc już żonatym zdarzyło mi sie że nie kochalismy sie ponad rok. Żona była w ciąży a później też jakoś nie miała ochoty. Jednakowoż jest to dla zdrowego faceta doświadczenie bardzo frustrujące kiedy kobieta z którą jest ( którą kocha)zupełnie nie ma ochoty na sex ( i czułość) z nim i wtedy wydaje się że wszystko jest ważniejsze od niego.
245 2015-06-11 08:54:12 Ostatnio edytowany przez facet2015 (2015-06-11 08:56:33)
Jak długo ? Będąc już żonatym zdarzyło mi sie że nie kochalismy sie ponad rok. Żona była w ciąży a później też jakoś nie miała ochoty. Jednakowoż jest to dla zdrowego faceta doświadczenie bardzo frustrujące kiedy kobieta z którą jest ( którą kocha)zupełnie nie ma ochoty na sex ( i czułość) z nim i wtedy wydaje się że wszystko jest ważniejsze od niego.
Mi narazie stuknely 4 miesiace. Zonie min padlo libido od lekow. Ja z kolei nie chce jej do niczego zmuszac no i wystapila u mnie reakcja w stylu : wole nie miec w ogole niz raz na kilka tygodni/miesiecy.
Poprostu wpadlem w regularna masturbacje. filmow xxx jednak postanowilem nie ogladac. nie bede sie stymulowal jakimis innymi kobietami.
Ja chyba ani dnia.
Od braku seksu się raczej nie umiera. Od seksu (np. z osobą chorą na zapalenie wątroby) i owszem.
Wniosek prosty:P
Ile? Całe życie.
Od braku seksu się raczej nie umiera.
Ale tu jest pewne zakłamanie. Bo ucieka młodość w której seks jest najfajniejszy.
No bo co ? 60-letni prawiczek ma sie cieszyc, bo bez seksu nie umarł ?