netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

OKŁAMYWAŁ ŻE KOCHA - NIE WYTRZYMUJĘ ROZSTANIA

72 odpowiedzi13 700 wyświetleńzałożony przez madness, 02.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » OKŁAMYWAŁ ŻE KOCHA - NIE WYTRZYMUJĘ ROZSTANIA

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 73 z 73 ]

66 Ostatnio edytowany przez smoczyca175 (2012-03-18 19:27:16)

Odp: OKŁAMYWAŁ ŻE KOCHA - NIE WYTRZYMUJĘ ROZSTANIA

Drań ...doskonale Cię rozumię. Staraj się jednak stanąć na nogi i nie daj mu tej satysfakcji, żeby on wiedział że przez niego cierpisz. Wierzmi wszystko się jeszcze dobrze ułoży, jak to się mówi "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Postaraj się normalnie żyć i myśleć pozytywnie. Kiedyś byłam w podobnej sytuacji. Kilka lat temu miałam narzeczonego. Bardzo kochaliśmy się, bynajmniej tak mi się wtedy wydawało. Planowaliśmy się pobrać i razem zestarzeć. Naszym wielkim wspólnym marzeniem był wyjazd do Stanów Zjednoczonych. Staraliśmy się nawet o uzyskanie zielonej karty do USA (zielona-karta.net), ale w tamtych czasach Polska była wykluczona z loterii wizowej więc nasze szanse były nikłe. Nie wiedziałam, że mój ex był w stanie zrobić wszystko aby to marzenie zrealizować, nawet poświęcić nasz związek. Do firmy mojego ex przyjechali studenci z USA na praktykę w ramach wymiany studenkiej. Owinął sobie jedną ze studentek wokół palca i mnie porzucił bez słowa wyjaśnienia. Czułam się podobnie jak Ty teraz. Nie mogłam o nim zapomnieć. Nie mogłam spać ani jeść. Ciągle przeglądałam nasze zdjęcia i płakałam po nocach. Z tego co się później dowiedziałam mój ex swój cel osiągnoł. Ożenił się z tą studentką i wyjechał do Stanów. Po uzyskaniu stałego pobytu porzucił ją tak samo jak mnie. Zimny drań. Ja po pewnym czasie wziełam się w garść i postanowiłam żyć dalej. Zaczełam umawiać się na randki i tak poznałam swego obecnego męża. Jestem bardzo szczęśliwa . Darek, bo tak na imię ma mój mąż bardzo mnie kocha i mogę na nim w 100% polegać. Obecnie mieszkamy w Dubaju, jesteśmy 3 lata po ślubie i mamy małą córeczkę. Dziś bardzo się cieszę w sumie, że mój ex mnie wówczas porzucił. Także głowa do góry i nie poddawaj się. Tutaj (ofeminin.pl) możesz poczytać o tym jak radzić sobie po rozstaniu , może to bardziej Ci pomoże.

67

Odp: OKŁAMYWAŁ ŻE KOCHA - NIE WYTRZYMUJĘ ROZSTANIA
madness napisał/a:

kupiłam piwo.....
robię to samo co miesiąc temu!

W porzo, też kupiłem piwo. Wypiję za twoje zdrowie smile
Czasami trzeba jak to się mówi zalać robaka, potem z bólem głowy wstać i zacząć działać.

A były, co tam wiele rozważać, to były. Wyglądał elegancko by może pokazać, co straciłaś. Choć z drugiej strony standardem jest, że jak się idzie na spotkanie, to każdy chce wyglądać dobrze.
Pozdrawiam, i nie smutaj tyle, bo cię pożrą motyle wink

68

Odp: OKŁAMYWAŁ ŻE KOCHA - NIE WYTRZYMUJĘ ROZSTANIA

MADNESS.Ja  się na psycholożkę nie nadaje sad ciebie tu nie ma ,ja czytam codziennie.Ja jestem chora z rozpaczy i nie mogę się pozbierać .To trwa za długo i chyba nigdy nie przestanie boleć. Wybacz że jestem słaba sad Muszę pobyć sama nie miej więc żalu że milczę. sad

69

Odp: OKŁAMYWAŁ ŻE KOCHA - NIE WYTRZYMUJĘ ROZSTANIA

nie dam Ci się zadręczać! masz przyjechać i to jak najszybciej!
Kobieto jeśli mi się udaje jakoś to przejść to Tobie i innym też.
Nie jesteśmy jedyne zranione na świecie i czas aby dotarło, że na tym ten świat się nie kończy.
Może właśnie miłość naszego życia jest dopiero przed nami ?!

70

Odp: OKŁAMYWAŁ ŻE KOCHA - NIE WYTRZYMUJĘ ROZSTANIA

Życie jest na tyle przewrotne, że często wartościowe osoby napotykają na swojej drodze złych ludzi. Sam niekiedy powątpiewam w istnienie damskich odpowiedników mojej osoby, o podobnego typu przejściach. Natrafiłem jednak przypadkowo na to forum, i niestety, widzę że nie tylko ja borykam się z cierpieniem po utracie bliskiej osoby. Poniekąd wina leży w środku mnie. Jestem bardzo wrażliwą osobą na tym punkcie, każde rozstanie przeżywam długimi miesiącami, a nawet latami. Nie potrafię zakochać się w pierwszej lepszej, często spotkanie osoby, która wywoła na mnie wrażenie graniczy z cudem. W życiu napotkałem 3 takie kobiety. Niestety po jakimś czasie każda z nich mnie olała. Ostatnia zrobiła to miesiąc temu. Nie byliśmy ze sobą długo, jednakże zdążyłem się z nią związać emocjonalnie. Zerwałem z nią kontakt, nie udało mi się jednak nie odzywać przez ten czas i kilkakrotnie pisałem do niej, wiadomo, chciałbym do niej wrócić. Haczyk tkwi w tym, że jest tajemniczą osobą, mam wrażenie jakby zamykała swe odczucia w sobie i z nikim się nimi nie dzieliła. Prowadzi swoją stronę, na której umieszcza wpisy co ileś dni, odkąd ze mną zerwała wkleja smutne teksty i piosenki o rozstaniu, o tym jak bardzo to boli. Właściwie non stop coś pesymistycznego. Dziwne jest to o tyle, iż zawsze miała wesołe usposobienie. Gdy się jej pytałem czy te opisy kierowane są do mnie, odpowiadała, że nie. Ostatnio ustawiła "kochaj mnie", a gdy po raz kolejny wyrwałem się z milczenia, przeprosiła mnie za to, że mam przez nią problem i napisała, że to nie do mnie. Sam właściwie nie wiem co mam o tym myśleć.

71

Odp: OKŁAMYWAŁ ŻE KOCHA - NIE WYTRZYMUJĘ ROZSTANIA

Madness daj sobie spokój. Naprawdę. Ten gościu nie jest wart Twojego czasu... Nie wiem czy Cie to pocieszy, ale przeczytaj moją historię. Ty straciłaś tylko 1,5 roku, a ja pół swojego życia (11 lat małżeństwa i prawie 6 lat tzw. chodzenia ze sobą). Nie można się poddawać. Dasz radę. Wklejam cały mój post, bo jako "nowa" na forum nie mogę linków wklejać.

Powiedzcie mi czy to jest możliwe... Bo ja już nie wiem w co wierzyć...
Jestem jedenaście lat po ślubie. Dowiedziałam się (dzisiaj), że mój mąż ma drugą rodzinę czyli kobietę z dzieckiem, z którą właściwie mieszka od paru lat oraz jeszcze jedną kochankę?, która parę tygodni temu urodziła jego córkę. Z racji wykonywanego przez niego zawodu (handluje autami, zwozi je z zagranicy) swoją częstą nieobecność w łatwy sposób mi tłumaczył (słyszałam, że ściąga auta przede wszystkim z Włoch, a taki wyjazd to nawet 4-5 dni; potem 2 dni w domu i znowu wyjazd; ponoć nawiązał super kontakty itd.). Oczywiście gdzieś w głębi duszy czułam, że coś jest nie tak. Nie będę się rozpisywała, co się wydarzyło, czego się dowiedziałam itd., bo to nie ma sensu. Reasumując po prostu czułam, że mnie zdradza i wskazywały na to pewne fakty, ale on zaprzeczał i na wszystko miał wytłumaczenie. Tak czy inaczej miałam dosyć. Ponad miesiąc temu wyprowadziłam się z domu. Poinformowałam go, że składam pozew o rozwód bez orzekania o winie, wymeldowałam siebie i dziecko z mieszkania (mieszkanie jest tylko jego) czyli nie zamierzałam w żaden sposób z nim walczyć czy utrudniać mu życie. Chciałam tylko 500 zł alimentów na dziecko (normalna kwota, żadna wygórowana) i dostać szybko rozwód, żeby być wolną, odbudować wiarę w siebie, przestać być okłamywaną i oszukiwaną... Ale on nagle się obudził, błagał żebym nie składała pozwu, przysięgał, że nigdy mnie nie zdradzał, że kocha, że nie może beze mnie i córki żyć... No i tak starał się przez miesiąc... a dzisiaj dotarły do mnie wieści o drugiej "rodzinie" i dodatkowo kochance dzieckiem... No i moje pytanie: czy można być tak perfidnym człowiekiem? tak perfekcyjnie kłamać? tak zagmatwać swoje życie? zdradzać wszystkich na około? żonę z kochanką, kochankę z żoną, kochankę z kochanką?

72

Odp: OKŁAMYWAŁ ŻE KOCHA - NIE WYTRZYMUJĘ ROZSTANIA

Strasznie ciężki przypadek. O wielu różnych słyszałem, ale ten kwalifikuje się do jednych z największych świństw wyrządzonych przez faceta. Z drugiej strony masz podstawy do tego ażeby go nienawidzić z całego serca i jakoś się z tym uporać. Niekiedy łatwiej przełknąć największe świństwo, niż usłyszeć "już mi na Tobie nie zależy", "uczucie prysło" itp., które z jednej strony sugerują, że ktoś tam przestał nas kochać, a z drugiej działają na podświadomość i dają nam znak, że mogła się do tego przyczynić trzecia osoba. Sam wolę gorzką prawdę od niepewności, bo po gorzkiej prawdzie człowiek dojdzie do siebie, a żyjąc w niepewności często łudzi się, że coś może się zmienić.
Mam żal do życia, bo faceci tacy jak ja, którzy są wierni, lojalni, często trafiają na nieodpowiednie kobiety. Podobnie jest zresztą na odwrót. To jest porąbane.

Posty [ 66 do 73 z 73 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » OKŁAMYWAŁ ŻE KOCHA - NIE WYTRZYMUJĘ ROZSTANIA

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026