netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

492 odpowiedzi93 477 wyświetleńzałożony przez ona24, 24.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 456 do 493 z 493 ]

456

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
Alterego1 napisał/a:

Podejrzewam że,mąż nie powiedział ci o swojej zdradzie dlatego że,nie miało to dla niego takiego znaczenia jak w przypadku twojej.
W jego przypadku był to czysty seks a w twoim seks i emocje do kochanka.
Dlaczego akurat teraz przyznał się do tego to wiecie sami.
Może twój mąż już wie o twoim postępowaniu i czeka na twoją spowiedź?
Wkurza mnie czasem jak zdradzający traktują partnerów jak idiotów i ślepców.
Myślisz że,jesteś taka sprytna i twoje zachowanie w trakcie romansu nie różniło się i mąż tego nie zauważył?
Zdziwisz się ile mąż może wiedzieć na ten temat.

Nie mąż nie powiedział mi tego sam.. bo go sumienie gryzło! Dowiedziałam się tego od naszej wspolnej znjaomej, która tez była na tamtej imprezie! Niestety nie mogł nie przyznać sie w koncu - poniewaz zbyt wiele osób o tym wiedziało, nie ważne.
Masz racje, moja zdrada jest o wiele gorsza bo to nie był tylko raz... wiem o tym!
nie wiem co robic.. na ta chwile, chce opowiedziec męzowi o mojej zdradzi i chyba chce odejsc, odejść bez wyrzótów.. chce w koncu POWIEDZIEC PRAWDE i zaczac wszytsko od nowa;( Maż chciałby zeby to było przy nim, u jego boku, ale ja chyba tak nie potrafię ;(
Wydaje mi się, że mylisz się i wiem, że niczego sie nie domyśla.. ale ja musze mu wsyztsko wyjasnic!

...to chyba bedzie koniec sad!!

457

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Masz kiepską sytuację niestety na własne życzenie.
Myślę że,powinnaś powiedzieć i pozostawić mężowi to prawo do wyboru jednocześnie staraj się odzyskać jego zaufanie i zranione uczucie tak jak on teraz stara się to robić dla ciebie.
Oboje już po chwili prawdy potrzebować będziecie wsparcia specjalisty by poskładać wasze wspólne lub osobne źycie.
Jeśli prawdą jest że,mąż cię kocha i ty jego tak samo to za jakiś czas dojdziecie do porozumienia lecz musisz liczyć się z tym i uszanować jego decyzję która moźe być na nie dla waszego wspólnego jutra.

458

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
ona24 napisał/a:
Alterego1 napisał/a:

Podejrzewam że,mąż nie powiedział ci o swojej zdradzie dlatego że,nie miało to dla niego takiego znaczenia jak w przypadku twojej.
W jego przypadku był to czysty seks a w twoim seks i emocje do kochanka.
Dlaczego akurat teraz przyznał się do tego to wiecie sami.
Może twój mąż już wie o twoim postępowaniu i czeka na twoją spowiedź?
Wkurza mnie czasem jak zdradzający traktują partnerów jak idiotów i ślepców.
Myślisz że,jesteś taka sprytna i twoje zachowanie w trakcie romansu nie różniło się i mąż tego nie zauważył?
Zdziwisz się ile mąż może wiedzieć na ten temat.

Nie mąż nie powiedział mi tego sam.. bo go sumienie gryzło! Dowiedziałam się tego od naszej wspolnej znjaomej, która tez była na tamtej imprezie! Niestety nie mogł nie przyznać sie w koncu - poniewaz zbyt wiele osób o tym wiedziało, nie ważne.
Masz racje, moja zdrada jest o wiele gorsza bo to nie był tylko raz... wiem o tym!
nie wiem co robic.. na ta chwile, chce opowiedziec męzowi o mojej zdradzi i chyba chce odejsc, odejść bez wyrzótów.. chce w koncu POWIEDZIEC PRAWDE i zaczac wszytsko od nowa;( Maż chciałby zeby to było przy nim, u jego boku, ale ja chyba tak nie potrafię ;(
Wydaje mi się, że mylisz się i wiem, że niczego sie nie domyśla.. ale ja musze mu wsyztsko wyjasnic!

...to chyba bedzie koniec sad!!

długo się znajoma zbierała, żeby ci o tym powiedzieć heheheh
smieszne to jest co piszesz

te egzaltowane, pełne emocji "bolesne" przemyslenia..
dla mnie to żałosne jest

459

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ty sie zastanawiasz czy odejśc czy zostać jak powiesz męzowi prawdę, a ja sądzę że maż wyrzuci Cię na zbity pysk jak sie dowie że go zdradzałaś z jego własnym bratem. Nie ma na to usprawiedliwienia. Skrzywdziliście go strasznie obydwoje. Teraz zdecydowałaś się nagle mu o wszystkim powiedzieć bo jak będzie awantura to będziesz uzywała tego że Ci powiedział prawde przeciwko niemu i bedziesz mówiła jemu -że przecież zrobiłeś mi to samo. Dla mnie nadal żenujące. Powiedz i odejdz jak chcesz, ale ja bym nie mówiła nic i udawała dalej.

460

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
Dussia napisał/a:

Powiedz i odejdz jak chcesz, ale ja bym nie mówiła nic i udawała dalej.

- Zrobiłabyś tak?? Ciągle żyje w tym kłamstwie. Już po tylu miesiącach prawie zapomniałam.. nie myślałam o tym co złego wyrządziłam,a z wiadomościa o tym, że zostałam zdradzona.. wszytsko wróciło jak bumerang! Nie wiem czy dalej byłabym wstanie tak żyć i zapomnieć po raz kolejny!


Zbieram się do tej rozmowy, cholernie się boję.. ;( słow które padną, płaczu, lamentu.. nie chce żeby dziecko było przy tej rozmowie, czekam na odpowiedni momeny kiedy zostaniemy sami!

end_aluzja napisał/a:

długo się znajoma zbierała, żeby ci o tym powiedzieć heheheh
smieszne to jest co piszesz.

- moze i masz racje, że to śmieszne pewnie jakbym czytała takie posty innej osoby tez bym tak myślała. Zbierała sie długo, z tego powodu nie przyjechała do nas na wesele, czekała tak długo, aż w końcu miałyśmy okazje razem być na imprezie i wypić tyle.. by mieć odwage na to żeby mi wszystko powiedzieć!


alterego1 napisał/a:

Oboje już po chwili prawdy potrzebować będziecie wsparcia specjalisty by poskładać wasze wspólne lub osobne źycie.
Jeśli prawdą jest że,mąż cię kocha i ty jego tak samo to za jakiś czas dojdziecie do porozumienia lecz musisz liczyć się z tym i uszanować jego decyzję która moźe być na nie dla waszego wspólnego jutra.

- na pewno masz rację, na pewno byłoby tak jeśli podejmiemy decyzje by spróbować zacząć od nowa. Tylko ja nie wiem czy tego chce, czy chce życ dalej ze świadomością, że kiedyś wzajemnie się zdradziliśmy... Kocham męża i nie chce go stracić i momo, ze zdardził jestem w stanie mu to wybaczyć, ale nie wiem co zrobi on gdy dowie się o mojej zdradzie. sad



Mętlik w głowie jest okropny.. nie będę się TU użalać nad sobą, jak nad kimś skrzywdzonym bo sama skrzywdziłam. Chcę porozmawiać z mężem spokojnie, bez krzyków awantur..
Za 2-3tyg. chce zrobić test ciążowy.. boję się tego cholernie!
Zdecydowaliśmy się na drugie dziecko kilka tygodni temu.. ciąża, drugie dziecko.. miało to być dla nas początkiem czegoś nowego... TO WSZYSTKO JEST TAK CHOLERNIE TRUDNE I CIEŻKIE... sad

461

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Dusia
Jak długo twoim zdaniem człowiek np ty potrafi żyć w kłamstwie?
ona24
Mam nadzieję że,nie chcesz użyć ciąży jako "argumentu"za pozostaniem z tobą męża.
Chyba lepiej żeby dowiedział się o twojej zdradzie za nim zrobisz test.

462

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Alterego1
-Absolutnie nie będę używać ciązy żeby zatrzymać męża. Mąz podejrzewa, że mogę być w ciązy bo ciągl epyta kiedy zrobie test...   
-jeśli będę w ciązy, a z męże postanowimy się rozstać, poradzę sobię.
I wiem, że jeśli chodzi o dzieci zawsze będę mogła na niego liczyć nie ważne czy będziemy razem, czy rozstaniemy się!

463

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Czytam to wszystko i rzuca mnie na boki - co za nieodpowiedzialnosc z jednej i drugiej strony.
Z tym, ze Twoje postepowanie jest wyjatkowo wredne - wychodzilas za maz ze swiadomoscia, ze bedziesz sobie poromansowywac ze szwagrem. O zdradzie meza nie wiedzialas wtedy nic, zreszta byl to beznadziejny wybryk po pijaku bez dalszych konsekwencji, w przeciwnienstwie do Twojego misternego planu.
Teraz raptem, po wiadomosci od "przyjaciolki" i zrobieniu dziecka przez szwagra innej, wkraczasz na sciezke niemoznosci zycia w klamstwie.

No i teraz w obliczu  tej odnowy moralnej - decyzja - zafundujemy dzieciom sliczna rozbita rodzine.

Proponuje zamknac rozdzial - wziac w koncu zycie na powaznie, przestac bredzic o romansach, zdradach i zajac sie wychowaniem dzieci.
Jezeli jakies uczucie miedzy wami jest, moze jeszcze uda sie cos sensownego zbudowac.

Piszesz - dam sobie rade sama.
Owszem Ty sobie rade dasz, ale nie wiesz jak dzieci beda "szczesliwe" z dochodzacym tatusiem.
Obawiam sie, ze ta PRAWDA, ktora chcesz tak zaserwowac  nie przyniesie nic dobrego.

Kolezance pogratulowac - co za szlachetnosc, no i przede wszystkim refleks - dobrze, ze nie czekala do zlotych godow.

464 Ostatnio edytowany przez rednight (2013-06-11 09:52:27)

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Mnie przeraża infantylność, brak odpowiedzialności autorki tematu.
Męża zdrada zabolała, ona nie może teraz żyć w kłamstwie lol

A co powie mąż gdy dowie się a na pewno się dowie, że najbliższe mu osoby zawiodły go okrutnie? Że osoby, którym ufał najbardziej na świecie, kochał zdradziły go, knuły za plecami.

Bo wbrew pozorom najbardziej nie boli to wetknięcie, kilka ruchów,

najbardziej boli kłamstwo w oczy, mówisz, że jedziesz do mamy, kosmetyczki a w tym czasie gździsz się,

najbardziej boli perfidne planowanie, czekanie na kolejne spotkanie z kochankiem patrząc z fałszem i uśmiechem mężowi w oczy. To boli, patrzysz mężowi w kochające oczy a myślisz co będziesz robiła gdy go zobaczysz.
Przyjeżdża brat do domu twojego męża i twojego , rozmawia z twoim mężem, żartują, piją piwo, męskie sprawy obgadują, być może zwierzają się sobie z problemów... ty pogwałciłaś świętość, nienaruszalność obyczajów, więzów krwi, świętość rodziny.

A teraz rozwód bo  wyszedł na jaw pijacki skok męża lol lol lol

465 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-06-11 10:08:01)

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Zadziwiające
Czyli co autorka ma zrobić?
Siedzieć cicho i liczyć na to że,nikt nie doniesie mężowi o jej zdradzie?
W imię dobra dzieci.Tak?.
Nieistotne że,mąż żyje w nieświadomości pozbawiony wyboru.
Ciekawe czy jak autorem wątku byłby mężczyzna to także podpowiadalybyście mu przemilczenie zdrady w imię dobra dzieci?.
Takie to mało obiektywne.
edit
Doradzając autorce wypadałoby postawić się choć trochę na miejscu tego zdradzanego męża i pomyśleć czy chcielibyście żyć w nieświadomości.
Sami byliście zdradzeni i zapewne ta wiadomość była bolesna ale napewno lepiej że,dowiedzieliścię się o zdradzie niż żebyście były nadal oszukiwane przez partnera.Prawda?
Doradzając milczenie oceńcie to też z tej strony.
Oszukiwanie w imię dobra dzieci nie wyjdzie dobrze właśnie dla nich bo one teź jak mąż będą żyły w iluzji zwanej rodziną a której podstawy zostały zachwiane vel zburzone.
Doradzając milczenie trzeba też myśleć w szerszej perpektywie niź kilka lat bo prawda i tak wyjdzie na jaw.
I co wtedy?
Co powie autorka dzieciom za np.20 lat gdy wszystko wyjdzie na jaw przypadkiem?.
Może to że robiła to dla ich dobra?.
Napewno uwierzą i zrozumieją intencje matki
Ciekawe po której stronie staną?

466

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
rednight napisał/a:

Mnie przeraża infantylność, brak odpowiedzialności autorki tematu.
Męża zdrada zabolała, ona nie może teraz żyć w kłamstwie lol

A co powie mąż gdy dowie się a na pewno się dowie, że najbliższe mu osoby zawiodły go okrutnie? Że osoby, którym ufał najbardziej na świecie, kochał zdradziły go, knuły za plecami.

Bo wbrew pozorom najbardziej nie boli to wetknięcie, kilka ruchów,

najbardziej boli kłamstwo w oczy, mówisz, że jedziesz do mamy, kosmetyczki a w tym czasie gździsz się,

najbardziej boli perfidne planowanie, czekanie na kolejne spotkanie z kochankiem patrząc z fałszem i uśmiechem mężowi w oczy. To boli, patrzysz mężowi w kochające oczy a myślisz co będziesz robiła gdy go zobaczysz.
Przyjeżdża brat do domu twojego męża i twojego , rozmawia z twoim mężem, żartują, piją piwo, męskie sprawy obgadują, być może zwierzają się sobie z problemów... ty pogwałciłaś świętość, nienaruszalność obyczajów, więzów krwi, świętość rodziny.

A teraz rozwód bo  wyszedł na jaw pijacki skok męża lol lol lol

Absolutnie nie masz racji, ze chce sie rozejsc (rozwieść) bo dowiedziałąm się, że zostałam zdradzona! NIE - Nie mas zracjii
Dzięki tej wiadomości nabrałam odwagi na wyznanie prawdy, nabrałam odwagi by przestac sie oszukiwac i udawac, ze nic nigdy sie nie wydarzyło... po prostu w  koncu zrozumiałam, ze tak sie nie da zyc!


Oczywiscie wiem, ze mówiąc prawdę zniszczę wszystko.. i mam tego świadomość, ale w końcu będę mogła żyć bez wyrzutów sumienia. I wierze, że jeśli mąż kocha mnie tak jak mówi i jeśli nasza miłość jest na prawde tak wielka... wiem, że może kiedyś o wszystkim zapomnimy, że może zaczniemy wszystko od nowa, a ciąża która prawdopodobnie już jest... będzie wstanie pomóc nam to wszystko posklejać.
Jeśli jednak mąż uzna,że nie jest wstanie mi wybaczyc, być ze mną... trudno nię będę robić mu wyrzutów, avantur... nie mogę...

467 Ostatnio edytowany przez rednight (2013-06-11 10:15:54)

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Dziewczyno,
-mogłaś skutecznie zawalczyć z chęcią zasmakowania szwagra,
-mogłaś odejść po pierwszym razie ze szwagrem,
-mogłaś powiedzieć mężowi co czujesz do jego brata,
-mogłaś powiedzieć mężowi gdy już nie mogłaś się powstrzymać i posmakowałaś szwagra,
-mogłaś wstrzymać się z planowaniem drugiej ciąży biorąc pod uwagę swoje wybryki,
-mogłaś po prostu odejść nie gnojąc między braćmi.

Pisanie teraz, że nabrałaś odwagi po ujawnieniu zdrady męża jest co najmniej żałosne.
Sama sobie wystawiasz tym stwierdzeniem ostateczną decyzję.

Powiedz mężowi co zrobiłaś, powiedz prawdę i TY daj mu podjąć decyzję co dalej.
To on musi zmierzyć się ze światem, rodziną tobą.
A jego zdrada jest doskonałym pretekstem dla ciebie, wiesz do czego? wiesz...:lol:

twój mąż bije się z myślami co dalej, boi się o małżeństwo bo zdradził, czeka na twoją decyzję, szarpie się sam ze sobą sam nie wiedząc, że ma poroże od Australii po Alaskę. Ob brata i zony.
Bądź dorosła, zrób z tym porządek.

468

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Witaj, ona24, po długiej przerwie smile
Wiesz, ja tak się zastanawiam, gdzie Ty w Waszej relacji z mężem dostrzegasz miłość. Albo inaczej - jak pojmujesz miłość. Pewnie nie pamiętasz, ale kiedyś pisałam tutaj Tobie o szacunku. Że ten szacunek jest najlepszym wyznacznikiem jakości uczucia, które łączy ludzi. Ponadto może jeszcze odpowiedzialność? Uczciwość? Bycie dla siebie najlepszymi przyjaciółmi?
Tymczasem Wy się zdradzacie, okłamujecie, spiskujecie przed sobą. I w tym wszystkim planujecie drugie dziecko. Przecież to jest jakieś skrajne gówniarstwo.
Kobieto, usiłujesz budować coś na kłamstwach i zdradach. Kiepski fundament. Weź wreszcie odpowiedzialność za to, co zrobiłaś, niech weźmie i Twój mąż, za swoje postępowanie. Ja uważam, że ten związek nie ma najmniejszego sensu, nawet gdybyście sobie "wybaczyli", bo ludzie, którzy się kochają i szanują nie traktują się w ten sposób. Wy jesteście sobie w jakiś sposób potrzebni, jest Wam wygodnie, znajomo i ciepło w pupy, ale nic poza tym. Ale jeżeli się uprzesz, że chcesz to ciągnąć dalej to zacznij od oczyszczenia przestrzeni między Wami z kłamstw.

I może zastanów się, co jest przyczyną tego, że "kochając" męża nie potrafisz się zdobyć wobec niego na elementarną uczciwość i przyzwoitość. Może zwyczajnie nie dorosłaś do stałego, dojrzałego związku? A może oczekujesz od życia czegoś innego? I super, nie każdy jest monogamistą, nie każdy musi żyć w małżeństwie. Ale zacznij może od uczciwości wobec siebie - czego Ty tak naprawdę chcesz od życia. I potem to sobie bierz, ale oszczędź przy tym uczucia innych ludzi.

469

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

rednight
Nie czytasz uważnie.
Autorka już właściwie podjeła decyzję że,powie prawdę.(mam rację autorko?)
Zastanawia się vel czeka tylko na odpowiednią okazję do tego.
Tylko jest jedno ale
Nigdy nie będzie takiej właściwej okazji bo zawsze takie wiadomości bolą tak samo.
Więc czym prędzej tym lepiej a im później to gorzej.

470

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

alterego, tylko że ona nie miała żadnej potrzeby powiedxzenia prawdy.
gdzież tam..
udowadniała, że biedna nie miałą wyboru, tak ją przypiliło i nic złego nie zrobi

a terz nagle nie może zyć w kłamstwie

wiem dlaczego tak jest, bo nagle pojawiła się SZANSA i argument, tyb też jesteś be...
ona24 - czy ja dobrze zrozumiałam, że zdrada meża, pojawiła się przed ślubem, dlatego koleżanka nie była na weselu??
patrz, zamiast cię wtedy uczciwie obronić przed zdradzającym mężem.. czekała pare lat...
a tak??
zostawiłabyś niedoszłego meża
pocieszyłby cię brat męża i wszyscy byliby szczęsliwi.... miodzio!!!


nie licz na to, że zdrada męża spowodowała, że teraz obydwoje stoicie na równi i macie czyste karty...
nic z tego
jego zdrada jest złą, paskudna, głupia
twoja jestv wyrachowana, okrutna, egoistyczna
rozwaliłaś tę rodzinę, już dawno

wyibraż sobie jego rodzicó, gdy się dowiedzą.
wyobraź sobie rozłam w rodzinie

wyobraż sobie, jak rodzina potraktuje brata twojego męża
wyiobraż sobie, jak twój mąż będzie się czuł

naruszyłaś wszystkie świętości i wszystkie tabu w rodzinie

471

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
End_aluzja napisał/a:

alterego, tylko że ona nie miała żadnej potrzeby powiedxzenia prawdy.
gdzież tam..
udowadniała, że biedna nie miałą wyboru, tak ją przypiliło i nic złego nie zrobi

a terz nagle nie może zyć w kłamstwie

wiem dlaczego tak jest, bo nagle pojawiła się SZANSA i argument, tyb też jesteś be...
ona24 - czy ja dobrze zrozumiałam, że zdrada meża, pojawiła się przed ślubem, dlatego koleżanka nie była na weselu??
patrz, zamiast cię wtedy uczciwie obronić przed zdradzającym mężem.. czekała pare lat...
a tak??
zostawiłabyś niedoszłego meża
pocieszyłby cię brat męża i wszyscy byliby szczęsliwi.... miodzio!!!


nie licz na to, że zdrada męża spowodowała, że teraz obydwoje stoicie na równi i macie czyste karty...
nic z tego
jego zdrada jest złą, paskudna, głupia
twoja jestv wyrachowana, okrutna, egoistyczna
rozwaliłaś tę rodzinę, już dawno

wyibraż sobie jego rodzicó, gdy się dowiedzą.
wyobraź sobie rozłam w rodzinie

wyobraż sobie, jak rodzina potraktuje brata twojego męża
wyiobraż sobie, jak twój mąż będzie się czuł

naruszyłaś wszystkie świętości i wszystkie tabu w rodzinie

Nie musze sobie tego wszystkiego co napisałas wyobrażać - ja po prostu wiem co będzie! Ich rodzina jest sobie bardzo bliska, a co gorsze, nasze rodziny mają ze sobą świetny kontakt.

Ktoś zasugerował bym przyznała się mężowi do zdrady, ale nie wyjawiała, ze to był jego brat, takie rozwiązanie też rozwarzam. Dlaczego przez moją głupote ma cierpiec tyle osób, wystarczy ze zniszczyłam swoje zycie, nie musze niszczyc ich rodzinnego spokoju. Jej jakie to wszystko chore... dlaczego człowiek jest zawsze mądrzejszy po czasie;( po latach...:/

Nie ważne, kto co też zasugeruje, decyzja zapadła, jak tylko zostaniemy sami bez corki, powiem mezowi prawdę!
Już pisałam wcześniej i co nie którzy powinni czytac wyraźniej posty!!
Nie będę za nic obwianiać męża, juz to mówiłam, pisałam...
Wspominając co mam na sumieniu, nawet nie zrobiłam mu o nic avantury, przyjełam jego zdrade "na klatę"! poszlochałam, myśle o tym codziennie... ale nie zamierzam robić mu wyrzótów i o nic go obwiniać.
Jednak nie uwazam jak inni, ze powinnam przymknąć oko na jego zdrade bo to było po pijaku, nikt z nas nie wie czy powiedział mi prawdę, długi czas po narodzinach córki spedzilismy osobno ja w Pl, on w Uk.
Być moze powiedział mi tylko to co się dowiedziałam, nie ważne nie chce juz tego drapac i dowiadywac się wiecej, stało się. ZDRADZIŁ! i ja go ZDRADZIŁAM. Wiem tlko jedno nasze życie to sterta kłamst, oszustw inie wiem czy będzie co sklejać.
Mimo wszystko wiem,że to co zrobiłam jest świństwem, zauroczyła się szwagrem i dałam się ponieść jego uwodzeniu. ehhh - zamknąc oczy i nigdy się nie obudzić! sad

472

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

ona24
Dlaczego chcesz chronić"szwagra"?
Dlaczego ty i twoja rodzina ma ponosić konsekwencje a on nie?.

473

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
ona24 napisał/a:

Ktoś zasugerował bym przyznała się mężowi do zdrady, ale nie wyjawiała, ze to był jego brat, takie rozwiązanie też rozwarzam. Dlaczego przez moją głupote ma cierpiec tyle osób, wystarczy ze zniszczyłam swoje zycie, nie musze niszczyc ich rodzinnego spokoju. Jej jakie to wszystko chore... dlaczego człowiek jest zawsze mądrzejszy po czasie;( po latach...:/

Dlaczego chcesz chronic szwagra. Niech on też ponosi konsekwencje tego co robił. Sama tam w tym  łózku nie byłaś, nie zaciągnełaś go na siłe i On Ciebie też nie. Więc nie widzę sensu mówiąc prawdę nadal kłamać . Albo mówisz prawdę albo nie mów nic wcale. Jak juz zdecudowałaś powiedzieć mężowi to wypijcie to razem co nawarzyliście. Szwagier będzie patrzył jak rozpadło się Twoje małżenśtwo i z nową panną przychodził na piwko do swojego brata , a Twój mąż nie świadomy będzie mu się żalił, no i znająć życie brat będzie go pocieszał i mówił jaka to Ty jesteś świnia i w ogóle straszna baba i jak to ośmieliłaś się go zdradzić, jednym słowem będzie udawał głupa i pocieszał brata

474

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

To nie tak, że chce bronić tyłek szwagrowi, chodzi o to, ze nie chce rozwalić CAŁEJ rodziny, wystarczy, ze rozwaliłam swoją. nie chce niszczyć tego co jest w ich rodzinie, tam wszyscy są ze sobą blisko.. i wiem jedno mój ąz nigdy nie będzie żalił się szwagrowi. Dlaczego? -nie ważne!, ale akurat tego jstem pewna!

Nie wie nie chce już dalej ciągnąć domysłow.. co?,  jak zrobić?, chce juz miec to wszystko za sobą... wiedziec jak to życie moje sie potoczy... co będzie dalej...:(

475

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Bliskie więzi?
Jakie bliskie więzi?
To wygląda tak że,chronisz szwagra bo nadal jest ci bliźszy niż mąż a te bliskie więzi to sztuczny powód wytworzony na poczekaniu.
Jesteś lojalna wobec szwagra a już wobec męża nie.
Myślisz że,rodzina oparta na iluzji da radę przetrwać.
Gdyby,jak twierdzisz,w tej rodzinie były tak bliskie więzi to stało by się to co się stało.
Zastanów się dlaczego to robisz kobieto.
Czy uczucie które podobno masz do męża to miłość jeśli jednocześnie jego brata stawiasz na wyższym poziomie.

476

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Alterego1 - nie masz racji! nie bronie Szwagra i nie jest dla mnie blizszy od męża! złe wnioski wyciągasz!

Nie mówiąc męzowi z kim go zdradziłam, nie chce chronić szwagra, chce chronić cała rodzine, bo wiem, że po tym jakby cała historia wyszła na jaw.. zaczeły by się kłotnie, sprzeczki, niedomówienia.. nie potrzebny mes !
Nie chce podzielić ich rodziny, nie chce podzielić naszych rodzin! To co się zdarzyło : zdrada męża, moja zdrada - to są tylko i wyłącznie nasze sparwy!
My za to odpowiemy.. my oboje bedziemy cierpic.. juz cierpimy.. NIE BEDE MIESZAC W TO TAK WIELE OSÓB!
Pewnie kiedyś (jeśli sie rozstaniemy) wyjdzie na jaw, że oboje zdradziliśmy... ale mimo to nie chce psuć wszystkiego!
Przez tą cała chorą sytuacje może ucierpieć zbyt wiele osób, awantura która mogłaby wybuchnąc podzieliłaby zbyt wiele osób.. dlaczego mam powiedzieć z kim to sie stało.. samym faktem, o moim świństwie jest zdrada!! Wystarczy.

477

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ależ bronisz bo zapewniasz mu bezpieczne życie na które nie zasłużył kosztem twojej rodziny.
Postaw się w sytuacji męża.
Myślisz że,jak mu powiesz o zdradzie a nie powiesz z kim to będzie dobrze?.
Nie nie będzie bo będzie go dręczyć pytanie kto to był itp.
W każdym facecie którego ty kiedykolwiek znałaś będzie widziła jego
Pomijaj oczywisty fakt że,to będzie kolejne twoje kłamstwo bo będziesz musiała wymyśleć jakąś bajeczkę by nie domyślił się kto jest tym kochankiem.
Wniosek z tego taki
Albo mówisz wszystko albo nic.
Wybór należy do ciebie.

478

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

przeczytalam Twoj post od samego poczatku i czytajac pierwsze strony mialam wrazenie, ze sama jestem aktorka tego postu. Nie masz pojecia jak Cie rozumiem. Masz racje, ze ktos kto tego nie przezyl nie zrozumie. Tak naprawde to tylko Ty wiesz co wtedy czulas i tego nie da sie wytlumaczyc i zrozumiec.  Kiedys bym Cie pewnie krytykowala jak inni ale sama popelnilam podobny blad tylko ze po slubie i nie ze szwagrem ale z kumplem meza. Ucze sie zyc normalnie ale i tak nikt nie zrozumie tego jaka bylam wtedy szczesliwa i jakie mam wspomnienia. Mimo, ze teraz tego zaluje to wiem, ze zycie mnie czegos nauczylo i czasu nie cofne. Z uczuciamy ciezko wygrac i te wyrzuy  sumienia... przeplakane noce i ta bezsilnosc...

479

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ola
Masz rację.My zdradzeni,nigdy niezrozumiemy jak można być szczęśliwym i jakie można mieć wspomnienia jednocześnie robiąc krzywdę własnej rodzinie bo zwyczajnie nam się to w głowie nie mieści że,można tak postępować i podobno kochać.
Jeśli chodzi o ciebie to już po tym wpisie widać czego źałujesz a czego nie.
Pomyśl nad tym.

480

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

alterego 1 mialam kiedys chlopaka i mnie zdradzil. Wybaczylam raz ale drugi raz nie moglam. Poznalam innego. bylo cudownie i znowu powtorka z rozrywki. On tez zdradzil. Przepraszal, plakal i znowu uleglam bo kochalam. Po tyg dowiedzialam sie od niej ze znowu zdradzil. Ona chciala go dla siebie i ja juz nie chcialam takiego faceta. Wygrala. Pozniej to juz balam sie komus zaufac. Poznalam swojego teraz juz meza i dlugo mi sie zeszlo zanim zaufalam. Brzydzilam sie zdrady a sama zdradzilam. Nie ma dnia zebymn o tym nie myslala. Mialam tez mysli samobojcze. Moge tylko sie usprawiedliwic tym ze sie bardzo zakochalam tak jak ona 24 i ona tez zrozumiala swoj blad

481

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Olu, to że "bardzo kochałaś" kochanka, nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Jeśli byliście razem tak szczęśliwi, trzeba było oświadczyć mężowi (tym bardziej że nie macie jeszcze dzieci), że jesteś z nim nieszczęśliwa i odchodzisz. Odejść, usamodzielnić się, a potem cieszyć się szczęściem "z nim". Wtedy byłabyś w 100% usprawiedliwiona, nikt nie miałby prawa powiedzieć złego słowa na twój temat. odeszłabyś od męża, to fakt, ale dlatego że brakowało ci czułości, miłości i szczęścia. Miałabyś prawo tego szukać w życiu. Jednak nie w taki sposób, jak wybrałaś i jaki wybrała ona24.

482

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Margolinka
Zapomniałaś o jednym drobnym szczególe.
Nikt nie miałby Oli za złe gdyby odeszła od męża dlatego że,jej było źle itp tylko w takiej sytuacji gdyby to był rzeczywisty powód jej odejścia a nie ktoś trzeci dzięki któremu dziwnym trafem uświadomiła sobie to jak jej jest źle z mężem.
Chyba się z tym zgodzisz?

483

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
Zagubiona Ola napisał/a:

przeczytalam Twoj post od samego poczatku i czytajac pierwsze strony mialam wrazenie, ze sama jestem aktorka tego postu. Nie masz pojecia jak Cie rozumiem. Masz racje, ze ktos kto tego nie przezyl nie zrozumie. Tak naprawde to tylko Ty wiesz co wtedy czulas i tego nie da sie wytlumaczyc i zrozumiec.  Kiedys bym Cie pewnie krytykowala jak inni ale sama popelnilam podobny blad tylko ze po slubie i nie ze szwagrem ale z kumplem meza. Ucze sie zyc normalnie ale i tak nikt nie zrozumie tego jaka bylam wtedy szczesliwa i jakie mam wspomnienia. Mimo, ze teraz tego zaluje to wiem, ze zycie mnie czegos nauczylo i czasu nie cofne. Z uczuciamy ciezko wygrac i te wyrzuy  sumienia... przeplakane noce i ta bezsilnosc...

Zawsze myślałam, ze tylko mnie spotkała taka historia, a każdy tlyko po mnie jedzie bo mnie nie rozumie.
Wiem co czujesz, wiem! Tak samo jak Ty zdradziłam ze świadomością, bo tego w pewien sposób chciałam!... tak jak i Ty dziś ŻAŁUJE. póki nie dowiedziałam się o zdradzie męża jakoś sobie z tym radziłam, myślałam, wpsominałam.. wracałam do tamtych chwil... ale za jakiś czas znów zapominałam a życie się toczyło.
Po wiadomości, ze ja także została zdradzona... wszystko sie zmieniło.. juz teraz wiem jaką krzywdę wyrządziłam. SOBIE, DZIECKU I MĘŻOWI ;( ... i całej rodzinie.
Wiem jedno gdyby dało się cofnąć czas moje życie wyglądałoby zupełnie inaczej!
Każdy obrzucał mnie tu błotem, ale nikt chyba tak na prawde nie jest wstanie zrozumiec, że każdy człowiek popełnia błedy, których niesttey nie da sie naprawic, że trzeba z nimi zyć i probowac wszytsko naprawić, zwłaszcza jeśli się czegoś cholernie żałuje!! Każdy pisze, że brzydzi się zdrady, że to najgorsze świństwo, że jak mogłam...że myślałam tylko o sobie... ehhh życze w takim razie wszystkim tym osobom, by nigdy nie znaleźli się w mojej sytuacji... bo to cholernie boli, a nietstey żado z nas nie wie co los przyniesie!!

484 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-06-12 22:44:50)

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ona, nasze życie (w tym i zachowanie) jest zależne od nas samych, nie od losu...
Alterego, owszem...zapomniałam o tym szczególe. Jednak bycie szczerym, zawsze jest "sytuacją łagodzącą".

485

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Tez nie wiedzialam i nadal nie wierze ze tam mozna kogos pokochac majac meza. Bo ja sie zakochalam. Bylam szcesliwa i nikt wiecej sie nie liczyl tylko on i wiem ze on tez tak mial. Czulam to. Ona24 ja zdradzilam meza z mezczyzna ktory mial zone i dzieci i to po slubie. To bylo najgorsze ale silniejsze ode mnie. Nikt nie zrozumie jak to jest byc w obieciach faceta z ktorym bylam tak szczesliwa.... Nigdy tego nie zapomne. Nigdy nie chcialam mu niszczyc zycia bo kocha bardzo swoja coreczke i synka ale my wtedy sie tak pogubilismy ze swiat nam zawirowal i nic oprocz nas nie istnialo. Teraz wszystko sie skonczylo, emocje opadly i inaczej sie do tego podchodzi. Wiemy obje ze to bylo zle ale nikt tu nie szuka rozgrzeszenia tylko kazda z nas chciala sie wygadac. Mam nadzieje, ze te Wasze bledy wzmocnia tylko Wasz zwiazek. Mnie to wszystko duzo nauczylo i juz nigdy nie dam sie wkrecic w zaden romans... Za duzo mam do stracenia i wiem ze nie warto....

486

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

ona24 i zagubiona ola
Wiecie gdzie popełniacie błąd?
Ano w tym że
" Nigdy tego nie
zapomne. "
Tu tkwi ten błąd z podejściem do waszego"nowego życia"po zdradzie i próbie odbudowania związku i rodziny którą rozwaliłyście zdradą.
Sęk w tym że,te "nigdy nie zapomnę" będzie dla was przeszkodą w odbudowie związku.
Jeśli twierdzicie że,nigdy nie zapomnicie tego jakie byłyście szczęśliwe etc z kochankiem to nie ma mowy o odbudowywaniu czegokolwiek.
Samo zakończenie romansu nic nie zmienia w waszej sytuacji bo emocjonalnie nadal jesteście/tkwicie w nim i podświadomie tęsknicie i czujecie stratę oraz źal źe,skończyło się to dla was.
Nie tedy droga moje panie.
Gdzie w tym "nigdy nie zapomnę"znajduje się miejsce dla waszych mężów,dzieci,rodziny?
Gdzie w tym"nigdy nie zapomnę"jest poczucie waszej emocjonalnej bliskości,oddania vel miłości do męża?
Pielęgnując te "nigdy nie zapomnę"stawiacie zaporę emocjonalną dla waszego związku.
Mówiąc "nigdy nie zapomnę"potwierdzacie niejako że,nie żalujecie tego co zrobiłyście,nie żalujecie popełnionego błędu którym jest zdrada.
A tym samym zaprzeczacie słowom które wypowiadacie.
Jeśli nie zamierzacie zapomnieć tych wspaniałych chwil w ramionach kochanka to jak chcecie odbudowywać związek?
Jedno drugiemu zaprzecza.

487

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
ona24 napisał/a:

Po wiadomości, ze ja także została zdradzona... wszystko sie zmieniło.. juz teraz wiem jaką krzywdę wyrządziłam. SOBIE, DZIECKU I MĘŻOWI ;( ... i całej rodzinie.
Wiem jedno gdyby dało się cofnąć czas moje życie wyglądałoby zupełnie inaczej!
Każdy obrzucał mnie tu błotem, ale nikt chyba tak na prawde nie jest wstanie zrozumiec, że każdy człowiek popełnia błedy, których niesttey nie da sie naprawic,......!!

ona24 - nikt ciebie nie obrzucał błotem
wszyscy ci uświadamiali, jaką krzywdę popełniasz

ale ty tego nie rozumiałaś, bo widzisz tylko to co się kończy NA DŁUGOŚCI TWOJEGO NOSA

nagle zrozumiałaś, bo ciebie to do9tkneło??
a przedtem wspominałaś, rozpamiętywałaś i uważałaś, że to nic złego??
ale nagle własna dupka cię zabolała i zrozumiałaś, że inni ludzie tez mają dupki, które ich bolą, jak się w nie kopnie?/
nikt oprócz ciebie nie rozumie, że można popełniać błędy, których się nie da naprawić... ale tweój maz nie mogł takie błedu popełnić??

przecież nie chciał, przecież nie miał wpływu - jak u ciebie kochana... ty też nie miałaś, wpływu, sytuacja, los, fatum rzuciły cie w ramiona szwagra... i co?? uważałaś, że ty jesteś biedną ofiarą cudownego zauroczenia.. więc dotyczy to TYTLKO I WYŁĄCZNIE ciebie a nie innych ludzi i ich uczuć?/

a tutaj nagle uświadomiłaś sobie, że boli,, więc nagle  - bingo - zrozumiałaś , że innych tez boli??

gdybyś miała pięć lat - i walneła koleżankę w piaskownicy przez łeb...
a potem ona ci oddała - i uśświadomiłabys sobie, że to boli jednak i że nie powinnas koleżanki po łbie tłuc - to bvy6m zrozumiała - niedojrzały mały dzieciaczek

ale ty6 jesteś dorosłą kobietą a zachowujesz się jak trzylatka w piaskownicy, rozumiesz?/
musiał cię ktoś obuchem w głowę walnąć, żebyś zrozumiałą, CO TO JEST KRZYWDA????

czy w innych obszarach swojego życia postępujesz tak samo??
depczesz po ludziach, bo nie wiesz.. że to ich boli??

488

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Mąż zdradził - ty ZDRADZAŁAŚ i zdradzać będziesz..

Co z tą ciążą?
Niezły wykręt, by spalić za sobą 'te' mosty.

Nadal masz tupet autorko.

brr z dala od takich bab..

489

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Czytam te posty i nie mogę uwierzyć. Taka historia. Szkoda tylko, że wątek  się urwał i nie wiem jak to się zakończyło...

490

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ona24 odezwij sie jak Ci sie uklada zycie i czy sobie poradzilas z ta cala sytuacja.pozdrawiam

491

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

I co, jak tam sie trzymasz? Powiedziałaś mu?

492

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

tez jestem bardzo ciekawa jak Ci sie potoczylo. odezwij sie jeszcze i napisz co sie dzieje w Twoim zyciu. pozdrawiam

Posty [ 456 do 493 z 493 ]

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026