Witam
Długo zastanawiałam się jak i czy w ogóle napisać..
ale co mi szkodzi , zapytać można może ktoś uporał ze swoim podobnym
problemem pokonał strach....
Głównie chodzi o problem i strach przed (byłym) partnerem
kobieta się go panicznie boi, jest to człowiek zdolny do dosłownie
wszystkiego , najgorsze jest to że jeśli ona się nie podporządkowuje jemu
temu o co on ją prosi bądź wręcz od niej żąda to straszy jej obecnego
partnera, rodzinę i każdego na kim jej zależy. (niestety każde słowa jego
są jak najbardziej prawdopodobne że zamienią się w czyny). Teraz w Kwietniu
facet wychodzi na wolność , wiem że jest takie coś jak zakaz zbliżania
ale to tylko pogorszy sytuacje tego też jestem pewna to nie jest facet
który lubi się podporządkować nakazom lub zakazom , czy ktoś miał
podobną sytuację i jakoś sobie z nią poradził?
Pozdrawiam czytających i z góry dziękuję za każdą poradę
jaka się ewentualnie pojawi.
Chyba jednak nikt się z taką sytuacją nie zmierzył
wejść było sporo ale odpowiedzi żadnej ..
Trudno i tak bywa.:)