netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

492 odpowiedzi93 479 wyświetleńzałożony przez ona24, 24.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 391 do 455 z 493 ]

391

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
ona24 napisał/a:

berberyska znasz znaczenie słowa przenośnia lub sarkazm? zachęcam by zajrzeć w słownik;) Nie uważam się z ŹDZIRĘ, KTÓRA DAJE NA PRAWO I LEWO - bo tak nie jest!!

agata234 wyznam prawdę, tylko dajcie mi czasu nie nalegajcie!!
Szczęście męża jest da mnie ważne... i dlatego powiem mu prawdę... ale ja po prostu do cholery nie jestem jeszcze na to gotowa!!!!!


Mam nadzieje, że będziecie kiedyś w sytuacji, w których będziecie bezradni... nie będziecie potrafili sami sobie dać rade by coś powiedzieć, uczynić, zrobić... może wtedy przestaniecie tylko krytykować, a zrozumiecie drugiego człowieka!!

Uważacie, że mi z dobrze ze zdradą, że fajnie się bawię bo oszukuje męża, bo fajnie się bawię, że tu napisałam (ahh co za ubaw)... ehhh? ale po cholerę miałabym się fajnie bawić, po cholerę bym tu pisała gdyby to wszystko było mi obojętne.
Proszę Was na chłopski rozum... nie pisałabym tu gdyby mąż byłby mi obojętny i tylko moje szczęście by się liczyło!!! Nie pisałabym tu gdyby to co zrobiłam mnie rajcowało- żałuje jak cholera, boli ta zdrada jeszcze mocniej!! Boli to, że dusze w sobie wszystko i brak mi odwagi!!! Boli też to, że obcy ludzie, którzy w ogóle mnie nie znają... oceniają mnie jako SZMATĘ CZY ździrę. bo takie to mieszkają w domach publicznych!!! Ludzie zastanówcie się czasami... proszę!!!

UWAZAM  ze nigdy nie bede w takiej sytuacji ,nie pozwolilabym sobie na to!
W domach publucznych mieszkaja prostytutki ,ktore maja taki zawoddddddddddddd
Ty bawisz sie zyciem innych i wlasnym ,akurat uwazam ze nie kochasz ani meza ,ani szwagra.
kOBIETA hhhmmmm dla prawdzwej kobiety rodzina jest swieta.
Dlaczego nie skorzystasz z psychoterapi ?
Mysle ze jej potrzebujesz

392 Ostatnio edytowany przez cachmir (2012-08-17 11:58:53)

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
pati31 napisał/a:

UWAZAM  ze nigdy nie bede w takiej sytuacji ,nie pozwolilabym sobie na to!
W domach publucznych mieszkaja prostytutki ,ktore maja taki zawoddddddddddddd
Ty bawisz sie zyciem innych i wlasnym ,akurat uwazam ze nie kochasz ani meza ,ani szwagra.
kOBIETA hhhmmmm dla prawdzwej kobiety rodzina jest swieta.
Dlaczego nie skorzystasz z psychoterapi ?
Mysle ze jej potrzebujesz

Prostytutki to ich zawód i one pewnie nic od naszych mężów nie chcą jak tylko kasę i najlepiej żeby ją położyli na stół czy gdzie tam im się płaci i szybko poszli.

a autorce wątku radzę jak najszybciej do lekarza bo to co robi to patologia, gdzieś na łączach w głowie nie styka.

Witam Wszystkich- dzień dobry

393

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

ona24 czekamy do wrzesnia...na wiadomosci po wyjezdzie...

394

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ja myślę, że ona24 już się nie odezwie w temacie. Po prostu nie powie swojemu facetowi prawdy, będzie dalej go oszukiwać, wezmą ślub, a ona będzie święcie przekonana że zrobiła to z "wielkiej miłości" i "dla dobra ukochanego" tongue Może odezwie się po paru miesiącach... "tak bardzo kocham męża, jestem z nim szczęśliwa, to mężczyzna mojego życia...ale szwagier nadal mnie pociąga...on jest taki cudowny...znów się z nim przespałam...jest mi tak ciężko z tym...co mam zrobić...?" tongue wink big_smile

395

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
CapitanWaffles napisał/a:
ona24 napisał/a:

a ja mam wrażenie, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem ;] sorry za mój ironiczny ton, ale pisałam to wiele razy i nie lubię się powtarzać. wszystko nawet wyjaśniłam w moich dwóch ostatnich postach wink
Masz świetne wrażenie bo na tą chwile, wyjawienie prawdy to tylko 30% a ukrycie aż 70%. Decyzję podejmę po rozmowie ze szwagrem!!

Wybacz, ale tego jest tak dużo że rzeczy czasem umykają mojej uwadze.

Jestem już na 100% pewien że nie powiesz mu tego. Bez względu na to co nawet wyjdzie z tej rozmowy ze szwagrem. Po prostu nie opłaca się TOBIE mu tego powiedzieć. Co za szkoda... a miałem nadzieje że gdzieś w tej stercie ludzi piszących o zdradach znajdzie się chociaż jedna osoba, która pomyśli o swoim partnerze... nie o sobie (wow... to tak się w związkach robi?!). No ale cóż... zaiste szkoda.

Tak tylko podsumuje cały temat ok?
1) O Boże kocham szwagra... nie chce tego, nie chce tego! --> Całuje się z nim
2) O Boże nie chce zdradzić męża, nie chce zdradzić męża! --> Sypiam ze szwagrem
3) O Boże powinnam mu powiedzieć, powinnam mu powiedzieć! --> Nie mówię

Właśnie z powodu takich osób jak Ty nie wiąże się.

Żegnam wszystkich czytelników tego tematu

Szacun mistrzu za tego posta

396

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
Margolinka napisał/a:

Ja myślę, że ona24 już się nie odezwie w temacie. Po prostu nie powie swojemu facetowi prawdy, będzie dalej go oszukiwać, wezmą ślub, a ona będzie święcie przekonana że zrobiła to z "wielkiej miłości" i "dla dobra ukochanego" tongue Może odezwie się po paru miesiącach... "tak bardzo kocham męża, jestem z nim szczęśliwa, to mężczyzna mojego życia...ale szwagier nadal mnie pociąga...on jest taki cudowny...znów się z nim przespałam...jest mi tak ciężko z tym...co mam zrobić...?" tongue wink big_smile

Oni już są po ślubie i to już dłuższy czas smile

397

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

No tak... ja już się gubię w tym wszystkim. "Przyszły szwagier" w tytule wciąż mnie myli  wink
A cały wątek jest tak beznadziejnie głupi, że aż trudno uwierzyć że takie dziewczyny łażą po ziemi...

398

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

we wrześniu miała być rozmowa ze szwagrem... doszliście do konsensusu? czy spotkania jeszcze nie było? życzę powodzenia mimo wszystko...

399

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

NIE POSTANOWIŁAM JESZCZE NIC, DO CHOLERY TAK CIĘŻKO ZROZUMIEĆ, ŻE NIE DA SIĘ TAK Z DNIA NA DZIEŃ ZAKOŃCZYĆ WSZYSTKIEGO?? TAK CIĘŻKO ZROZUMIEĆ, ŻE POTRZEBUJE CZASU? ... NIE NO OCZYWIŚCIE JA JESTEM ŹDZIRA, DAJE DUPY NA PRAWO I LEWO I POWINNAM SPAKOWAĆ WALIZKI I ODEJŚĆ OD MĘŻA BO CO NIE KTÓRZY ZA TAKA MNIE MAJĄ!!! OHH ludzie błagam Was !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Poczekaj rok, dwa... zobaczysz jak będzie. Nie krzywdź męża i rodziny. Poczytaj wątek "próbuje sie odkochać".

400

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Witam po długim czasie!

Dzięki za posty, za wsparcie i te gorsze wypowiedzi tez!

No więc odbyliśmy ze szwagrem mała dyskusje, powiedziałam mu co jest źle i jakie są moje zamiary, on tez powiedział mi o swoich myślach i co czuje!
Mianowicie postanowiliśmy milczeć!! zachować to w tajemnicy, przynajmniej na razie. Oboje ustaliliśmy, że jeśli za jakiś czas któreś z nas uzna, że nie da się tak żyć- wyjawimy prawdę po wcześniejszej rozmowie.
Nadal jest mi ciężko, ale jakoś udaje mi się z tym żyć, wspomnienia wracają, myśli, sny... wszystko mnie przytłacza.. ale Wiem, że czas leczy rany i kiedyś będzie ok.

Pewnie wiele osób mi teraz napisze jaka to ja jestem zła, że nie kocham męża itp. itd. no ale trudno. To moje życie i uznałam, ze tak będzie najlepiej.
Szwagier zaczął spotykać się na poważnie z moją kuzynką - życzę im szczęścia i mam jednak nadzieję, że jej nie zrani! Oboje postanowiliśmy zająć się swoimi życiami mimo, że nie jest łatwo.
Szwagier Twierdzi, że nadal o mnie myśli, że nadal coś czuję, ale wie, że nie może spieprzyć życia mi ani bratu!.
Postanowiliśmy, że będzie jak dawniej (przed naszym "romansem" ) nie będziemy się unikać.. musimy żyć jak kiedyś!

Dzięki wszystkim i pozdrawiam!

401

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Jednak stało się tak jak było do przewidzenia , czyli najpierw zdrada , a po przyprawieni rogów mężowi ciągłe milczenia. Od dawna przecież wiadomo że  jesteście wyrachowani i  bez skrupułów  , że szwagier  chce mieć spokój , a Ty  będziesz broniła swojej dupy . Szwagier bratu  i Ty mężowi to już  dawno spieprzliście życie . On o waszej zdradzie to się dowie , tylko pytanie kiedy ? Zyczę Tobie , aby twój mąż też Ciebie kiedyś  zdradził  , dowiesz się wtedy jakie to fascynujące przeżycie .W tej sytuacji to najleoiej ma szwagierek.  Dlaczego ?

402 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-09-24 13:50:32)

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Szwagier wie, że "jej i swojemu bratu nie może spieprzyć życia", a i ona chroni swoja d... "dla dobra męża"...
Powiem tylko jedno...wstrętna HIPOKRYZJA!!!

403

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
ona24 napisał/a:

Witam po długim czasie!

Dzięki za posty, za wsparcie i te gorsze wypowiedzi tez!

No więc odbyliśmy ze szwagrem mała dyskusje, powiedziałam mu co jest źle i jakie są moje zamiary, on tez powiedział mi o swoich myślach i co czuje!
Mianowicie postanowiliśmy milczeć!! zachować to w tajemnicy, przynajmniej na razie. Oboje ustaliliśmy, że jeśli za jakiś czas któreś z nas uzna, że nie da się tak żyć- wyjawimy prawdę po wcześniejszej rozmowie.
Nadal jest mi ciężko, ale jakoś udaje mi się z tym żyć, wspomnienia wracają, myśli, sny... wszystko mnie przytłacza.. ale Wiem, że czas leczy rany i kiedyś będzie ok.

Pewnie wiele osób mi teraz napisze jaka to ja jestem zła, że nie kocham męża itp. itd. no ale trudno. To moje życie i uznałam, ze tak będzie najlepiej.
Szwagier zaczął spotykać się na poważnie z moją kuzynką - życzę im szczęścia i mam jednak nadzieję, że jej nie zrani! Oboje postanowiliśmy zająć się swoimi życiami mimo, że nie jest łatwo.
Szwagier Twierdzi, że nadal o mnie myśli, że nadal coś czuję, ale wie, że nie może spieprzyć życia mi ani bratu!.
Postanowiliśmy, że będzie jak dawniej (przed naszym "romansem" ) nie będziemy się unikać.. musimy żyć jak kiedyś!

Dzięki wszystkim i pozdrawiam!

Jestes bardzo wyrachowana !
Zycze ,aby Twoj maz poznal swoja milosc ,a ciebie kopnol w twoje leniwie cztery litery ,bo jestes z nim pewnie z wygody i braku niezaleznosci .co?

404

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
Margolinka napisał/a:

No tak... ja już się gubię w tym wszystkim. "Przyszły szwagier" w tytule wciąż mnie myli  wink
A cały wątek jest tak beznadziejnie głupi, że aż trudno uwierzyć że takie dziewczyny łażą po ziemi...

Niestety to chyba wiekszosc D i big_smile

405

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

A jednak... Nie należy mówić mężowi. Lepiej księdzu, terapeucie. Mąż może tego nie unieść. Może dać "rozgrzeszenie" ale będzie go bolało, więc po co ma wiedzieć.

Jeśli przeszłaś głęboka przemianę i nigdy więcej tego nie zrobisz, nie wracaj do przeszłości, nie mów mężowi, żyj i bądź dobra. Ale nie mówi NIGDY. Ani teraz, ani za 20 lat.

Trudne to wszystko. Nie sądzisz, że łatwiej byłoby wprost powiedzieć mężowi, gdy był jeszcze narzeczonym, że jego brat Ci się podoba? Może razem znaleźlibyście jakieś rozwiązanie...

406

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
Artemida napisał/a:

A jednak... Nie należy mówić mężowi. Lepiej księdzu, terapeucie. Mąż może tego nie unieść. Może dać "rozgrzeszenie" ale będzie go bolało, więc po co ma wiedzieć.

Jeśli przeszłaś głęboka przemianę i nigdy więcej tego nie zrobisz, nie wracaj do przeszłości, nie mów mężowi, żyj i bądź dobra. Ale nie mówi NIGDY. Ani teraz, ani za 20 lat.

Trudne to wszystko. Nie sądzisz, że łatwiej byłoby wprost powiedzieć mężowi, gdy był jeszcze narzeczonym, że jego brat Ci się podoba? Może razem znaleźlibyście jakieś rozwiązanie...

Dzięki...
Nie wiem czy łatwiej było wyjawić jeszcze kiedy byliśmy narzeczeństwem... nie będę gdybać. Bo teraz jesteśmy małżeństwem.

Wiem, że posypią się tu wielkie gromy nie miłych słów, pogardy itd. ale każdy ma prawo podejmować decyzję i ja taką podjęłam.

Nadal jest mi ciężko żyć z tym wszystkim. ciągle myślę o szwagrze, ciągle wspominam wszystkie chwile... ciągle pojawia się w snach, myślach... i do cholery nikt nigdy nie zrozumie tego co ja przezywam!! i nie powiedziałam, że nigdy nie wyjawię prawdy! Boję się jednak, że nie podołam żyć dalej z tym kłamstwem i w końcu wyjawię prawdę w najmniej oczekiwanym momencie...;( Nie uważam, że jestem wyrachowana!! i wcale nie uważam, że szwagier chroni swój tyłek... nie znacie mnie  ani jego, nie wiecie jakimi jesteśmy osobami! Żałujemy oboje tego co się wydarzyło! - mimo, że tego chcieliśmy! - żałujmy, bo nie powinniśmy, bo ja mam swoją rodzinę, żałuje bo zdradziłam męża, ale nie da się cofnąć czasu! Trzeba żyć dalej. a ja chcę żyć u boku męża bo  z nim jestem szczęśliwa! a mąż ze mną!!


I piszcie co chcecie, ale póki nikt nie będzie w stanie postawić się w takiej sytuacji, lub nie przeżył podobnej nigdy nie zrozumie!!! NIGDY!

407

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ona 24 jesteś wstrętną egoistką i przyjmij to do wiadomości , przecież mogłaś  wyiść  za  mąż za aktualnego szwagra .Piszesz, że stało się , Ty wiedziałaś wtedy co robiłaś własna wygoda i kasa.Użalasz się nad sobą, że cierpisz jako osoba zdradzająca , to tylko niewielkie wyrzuty sumienia.Co Ty wiesz o cierpieniu osoby zdradzonej.Jak Ciebie mąż zdradzi i zostaniesz sama  bo szwagierek będzie z inną kobietą / to  będziesz miała pojęcie o cierpieniu.Jeszcze druga sprawa ,Ona 24 Ty nadal kochasz swojego szwagra ,a nie męża. Mieszkacie razem pod jednym dachem ,  czyli?  Dlatego przewiduję dalszy ciąg historii "Jesteśmy wszyscy razem -jednak najlepszy seks to  jest ze szwagrem/mąż o niczym nie wie ,to dla jego spokoju i szczęścia/ ,

408

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
mały książe napisał/a:

Ona 24 jesteś wstrętną egoistką i przyjmij to do wiadomości , przecież mogłaś  wyiść  za  mąż za aktualnego szwagra .Piszesz, że stało się , Ty wiedziałaś wtedy co robiłaś własna wygoda i kasa.Użalasz się nad sobą, że cierpisz jako osoba zdradzająca , to tylko niewielkie wyrzuty sumienia.Co Ty wiesz o cierpieniu osoby zdradzonej.Jak Ciebie mąż zdradzi i zostaniesz sama  bo szwagierek będzie z inną kobietą / to  będziesz miała pojęcie o cierpieniu.Jeszcze druga sprawa ,Ona 24 Ty nadal kochasz swojego szwagra ,a nie męża. Mieszkacie razem pod jednym dachem ,  czyli?  Dlatego przewiduję dalszy ciąg historii "Jesteśmy wszyscy razem -jednak najlepszy seks to  jest ze szwagrem/mąż o niczym nie wie ,to dla jego spokoju i szczęścia/ ,

Może po części gdzies w tym co napisałes masz racje!!! Ale mylisz się, z tym co napisałes w ostatnim zdaniu!! Nie mieszkamy wszyscy pod jednym dachem i mam nadzieje, ze do tego nigdy nie dojdzie. Chce być z męzem bo jego kocham.

I uwierz, ze jeśli zdecydowałabym bym odejść od męża - to jestem pewna w 100% ze ułożyłabym sobie życie z jego bratem albo z innym facetem.
Szwagier nadal coś do mnie czuje (nie wiem czy to miłosc, bo nie chciałam wiedziec).
Powiedział mi w naszej ostatniej rozmowie, ze zawsze marzył o takiej kobiecie i zazdrości bratu, ze ma mnie, że ma szczęśliwą rodzine cudowną żone i dziecko! i gdyby była inna sytuacja walczył by o moją miłosc, ale wie, ze nie moze niszczyc nam życia dlatego dał sobie spokoj i probuje z inna kobietą!!!
Więc  uwież mi jeśli chcesz - Gdybym nie kochała meza odeszłabym od niego by ułożyć sobie zycie z jego bratem - ale tego nei zrobie bo SZWAGRA NIE KOCHAM!! zauroczył mnie swoja osoba, pożądam go jako mężczyzny, ale JESTEM SZCZĘŚLIWA Z MĘŻEM. i niech tak zostanie!

Może kiedyś los się odwróci i mąż mnie zdradzi (nigdy bym tego nie zniosła, ale wiem, że tak moze byc). Wydaje mi się, ze jeśli byłaby to jednorazowa "przygoda" , której mąz by załował! -wolałabym o tym nie wiedzieć!! Dlatego zdecydowałam się, ze jemu o swojej zdradzie nie powiem.

409

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Szkoda,że on nie mógł sobie wybrać,czy chciałby wiedzieć, czy nie,a ktoś za niego podjął taką decyzję. A może stwórz taką sytuację, gdzie szczerze pogadacie o tym, co by było, gdyby spotkały wasze małżeństwo różne ciężkie problemy i m.in. zapytaj o zdradę. Jakby zareagował, czy chciałby o tym wiedzieć,itp. Wtedy będziesz miała jasność i świadomość decyzji,jaką aktualnie podjęłaś

410

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Szwagier wie, ze nie moze odbic bratu zony (bo brat by sie juz do niego nie odezwal), wiec bzyka ja po katach. A zona kocha meza, ale pozada szwagra, wiec kalkulacja prosta. Maz w domu, szwagier "na miescie" ... krotko mowiac "wilk syty i owca cala". No i wspanialomylnie mu o niczym nie mowia. Dla jego dobra... Tylko i ja mysle, ze wolalabym wiedziec jak bardzo moi najblizsi mnie "kochaja". I moc zdecydowac, czy nadal chce ich "milosci".

411

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
Claudia87 napisał/a:

Szkoda,że on nie mógł sobie wybrać,czy chciałby wiedzieć, czy nie,a ktoś za niego podjął taką decyzję. A może stwórz taką sytuację, gdzie szczerze pogadacie o tym, co by było, gdyby spotkały wasze małżeństwo różne ciężkie problemy i m.in. zapytaj o zdradę. Jakby zareagował, czy chciałby o tym wiedzieć,itp. Wtedy będziesz miała jasność i świadomość decyzji,jaką aktualnie podjęłaś

Dzięki za rade, ale my już kiedyś to testowaliśmy... często rozmawialiśmy o takich rzeczach na poczatku naszego związku i oboje wiemy, że zdrady byśmy nie wybaczyli... co wiąże się z rozstaniem.
Ja doskonale wiem, że decyzja która podjęłam, nie jest dobra ani też sprawiedliwa wobec mojego męża, ale na tą chwile tak postanowiłam.


Margolinka Nie byłabym taka uszczypliwa na Twoim miejscu wink Szwagier nie bzyka mnie po kontach! Ja wiem, że może dla nie których to ciężkie do zrozumienia, ale to wydarzyło się dwa razy i nigdy więcej do tego nie dojdzie!!! To co było- nie wróci, zdarzyło się a ja niestety czasu nie cofnę, ale uwierz, że gdybym tylko mogła wiele rzeczy, chwil sytuacji by się nie wydarzyło!

412

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ona pisze , że " nie znacie mnie ani jego , nie wiecie  jakimi jestwśmy osobami " - tak? Jesteście bardzo podłymi ludżmi  , żeby robić takie wstrętne  rzeczy jak zdrada osobie wam najbliższej t.j.mężowi , a on swojemu bratu .Ty oceniasz szwagra  przez pryzmat miłości do niego . w/g ciebie to pożądanie.To co jest warta twoja miłość do męża , jeśli stawiasz wyżej pożądanie do szwagra i ryzykujesz rozpad swojegi małżeństwa .Osoby które piszą do Ciebie są obiektywne i bezstronne , ich ocena wynika z wydarzeń , które sama podałaś na tym forum. Margolinka zgadzam się z Tobą całkowicie.A w tej  sytuacji  to najlepiej ma szwagierek . Dlaczego ?   Nigdzie  nie musi pracować  bo kochany brat szuka mu pracy i warunki bytowe dzięki niemu ma zapewnione.Jeśli szagrowi przydzie chęć na seks  to  nie będzie musiał iść do burdelu i płacić bo  prawdopodobnie  zapewni mu to jego  szwagierka . Trzeba przyznać  jednak szwagowi , że on to ma łeb - do interesu  również .

413

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
ona24 napisał/a:
Claudia87 napisał/a:

Szkoda,że on nie mógł sobie wybrać,czy chciałby wiedzieć, czy nie,a ktoś za niego podjął taką decyzję. A może stwórz taką sytuację, gdzie szczerze pogadacie o tym, co by było, gdyby spotkały wasze małżeństwo różne ciężkie problemy i m.in. zapytaj o zdradę. Jakby zareagował, czy chciałby o tym wiedzieć,itp. Wtedy będziesz miała jasność i świadomość decyzji,jaką aktualnie podjęłaś

Dzięki za rade, ale my już kiedyś to testowaliśmy... często rozmawialiśmy o takich rzeczach na poczatku naszego związku i oboje wiemy, że zdrady byśmy nie wybaczyli... co wiąże się z rozstaniem.
Ja doskonale wiem, że decyzja która podjęłam, nie jest dobra ani też sprawiedliwa wobec mojego męża, ale na tą chwile tak postanowiłam.

Po latach i zmianie tzw."statusu z kawalera na żonatego" często gęsto zmieniają się poglądy na wiele spraw. Jak sama napisałaś takie rozmowy były na początku związku, wiec szczerze radzę przeprowadzić taką rozmowę, wbrew temu co myślisz ona może ci naprawdę pomóc,chociażby delikatnie zrzucić ten ciężar który sobie z głupoty zgotowałaś

414

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
mały książe napisał/a:

Ona pisze , że " nie znacie mnie ani jego , nie wiecie  jakimi jestwśmy osobami " - tak? Jesteście bardzo podłymi ludżmi  , żeby robić takie wstrętne  rzeczy jak zdrada osobie wam najbliższej t.j.mężowi , a on swojemu bratu .Ty oceniasz szwagra  przez pryzmat miłości do niego . w/g ciebie to pożądanie.To co jest warta twoja miłość do męża , jeśli stawiasz wyżej pożądanie do szwagra i ryzykujesz rozpad swojegi małżeństwa .Osoby które piszą do Ciebie są obiektywne i bezstronne , ich ocena wynika z wydarzeń , które sama podałaś na tym forum. Margolinka zgadzam się z Tobą całkowicie.A w tej  sytuacji  to najlepiej ma szwagierek . Dlaczego ?   Nigdzie  nie musi pracować  bo kochany brat szuka mu pracy i warunki bytowe dzięki niemu ma zapewnione.Jeśli szagrowi przydzie chęć na seks  to  nie będzie musiał iść do burdelu i płacić bo  prawdopodobnie  zapewni mu to jego  szwagierka . Trzeba przyznać  jednak szwagowi , że on to ma łeb - do interesu  również .

A ja jednak uważam, że jesteś bezczelny! i nie jesteś bezstronny tylko oceniasz mnie i moją sytuacje przez pryzmat osoby zdradzonej!!! Ciagle się czepiasz.!!!
NIE ZNASZ DO CHOLERY MNIE ANI SZWAGRA I JA WCALE GO NIE BRONIE I NIE OCENIAM BO SIĘ Z NIM PRZESPAŁAM... tylko oceniam go bo znam go już kilka lat! wiem, ze był kobieciarzem ( i może ja jedną z jego zdobyczy) ale oceniam go jako mezczyzne i faceta, który takze ma uczucia i nie wydaję mi się, ze facet który nie ma uczuć, ktory wdług Ciebie rozgrywa jakies "interesy" nie podrafiłby wylać choć jedną łze, a ja tych łez ujrzałam u niego w ostatniej rozmowie wiele!!!
Człowieku NIE ZNASZ NAS! moze i ja jestem według Ciebie podła, ale także mam uczucia!!!
Rozpad swojego małżeństwa zaryzykowałam w momencie kiedy poddałam się flirtem ze szwagrem i jestem tego świadoma.!!! Dlatego jeśli nie potafisz zrozumieć moich decyzji to przykro mi... ja nie zamierzam w kólko pisać i uświadamiać komuś, że gdybym nie kochała męża to nie wziełąbym z nim ślubu i odeszłabym od niego!!!


Claudia87 Może i masz rację, może siądę któregoś wieczoru i porozmawiam z mężem na ten temat...spróbuje...;)

415

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ona24 dlaczego w każdym poscie tak krzyczysz? Aż głowa pęka...wrzeszczysz na wszystkich którzy Cie źle oceniają, w kółko powtarzasz to samo. Skończ z tymi wykrzyknikami, na klawiaturze jest wiele innych znaków;-)

416

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

czase nigdy nie zrob bledu i nie muw nikomu o tym oficialnie ,napisze ci jak mi sie przytrafilo dos puzno w srednim wieku przyszlo mi ulozyc swoje zycie muj maz mial 3 siostry jedna szczegolnie uwielbiana ,bardzo mu pomogla gyy byl w wiezieniu opuscili go wszyscy zona poszla w cug i tylko ona mu pomagal z tej wdziecznosci nie wie do dzis jak przestac poprostu zyc nadal nie przestawil hierarhikto w zyciu sie liczy po kolej ,a pewnym momecie zycia maz ukochanej siostry czyli szwagier powiedzial mi ze ma problem z swoja zona bo ona widzi ze ma sklonnosci do mnie zakochal sie we mnie ,bylam tak zdumiona ze slowa nie moglam powiedzic ,bardzo lubilam tego czlowieka byl wesoly ale zaczelam rozumiec dlaczego nieraz siostra meza byla tak zgryzliwa ,ta rozmowa zmienila wszystko ,zaczelam sie zastanawiac ,to przeciesz rodzina ,on zrobil bardzo wielki blad muwiac mi o tym ja zrobilam nastepny widzac ze bardzo sie meczy ze jest zgryzliwa chcialam ja upewnic ze nie ma powodu do obaw  ja jestem zakochana w jej bracie .skoro przezywali kryzts przezemnie ,poprosilam o rozmowe nie bylomi latwo ale potwierdzilam ze nie ma obaw z mijej strony ,i wiecie jak to sie skonczylo zarzucila mi ze moze go zachecam ,rany co przeszlam to bylo straszne ,choc muj maz mi wierzyl ze takiego ma szwagra  wiedzial ze patrzy na mnie jak w obrazek wszyscy cos wiedzieli cos zauwazali tylko nie ja dla mnie byla to rodzina nie dopuszczalam czegos takiego do siebie,aa kiedy chcialam byc poprostu czlowiekiem oberwalam ciegi nie wiem dlaczego przeciesz o to z mezem sie klucili nie powiedzialam nic co by ja zaskoczylo ,muj maz dla ratowania ich malzenstwa kazal mi sklamac ze zle go zrozumialam,rany po co sie wogule odzywalam a niech by sie klucili niech sami sie we wlasnym sosie udusili ,dzis minelo 4 lata wszystko sie wyciszylo -nie jego siostra caly czas stoi przeciwko mnie unikam przyjec rodzinnych a jak juz musze byc zapominam co znaczy dobry humor ,smiech ,nie moge sie ubrac jak mi sie podoba bo jak muwi maz no wiesz ona jest gruba bedzie jej przykro ze wygladasz tak sexi, kocham meza  ktory najbardziej kocha swoja siostre przegralam swoje zycie bo dzis przechodzimy straszliwy kryzys maz odszedl i zyskal aprobate siostry ,maz przemyslal i wrucil ale na jak dlugo nie iwem i juz nic nie wiem  tylko tyle ze winna wszystkiemu jestem ja

417

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
ona24 napisał/a:

Margolinka Nie byłabym taka uszczypliwa na Twoim miejscu wink Szwagier nie bzyka mnie po kontach! Ja wiem, że może dla nie których to ciężkie do zrozumienia, ale to wydarzyło się dwa razy i nigdy więcej do tego nie dojdzie!!! To co było- nie wróci, zdarzyło się a ja niestety czasu nie cofnę, ale uwierz, że gdybym tylko mogła wiele rzeczy, chwil sytuacji by się nie wydarzyło!

Na moim miejscu..? Ja nigdy nie zdradziłam męża, ani ze szwagrem, ani z sąsiadem, ani nawet z listonoszem... nie mam nic do ukrycia, więc nie mam o co się martwić (na swoim miejscu wink ):P
Masz rację...dla "niektórych" (czyt. nie zdradzających) to jest nie do zrozumienia, jak można pójść do łózka z przyszłym szwagrem, ślinić się na jego widok, wciąż do niego wzdychać, a mimo wszystko wyjść za jego brata. To faktycznie niezrozumiałe... no chyba że szwagier nie może niczego zapewnić, a braciszek jest lepiej ustawiony w życiu i bardziej zaradny... wink Piszesz, że "to wydarzyło się dwa razy i nigdy więcej do tego nie dojdzie". To samo pisałaś na początku, gdy broniłaś się przed pierwszym pocałunkiem, a potem pierwszą zdradą wink Wciąż o nim myślisz, potajemnie ustalacie "wersje wydarzeń"...wciąż udajesz przed mężem że nic się nie stało... Ja bym tak nie potrafiła, sumienie by mnie zżarło... ale widocznie Ty go nie masz...

418 Ostatnio edytowany przez CapitanWaffles (2012-09-26 19:59:21)

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ooooooooooooooooo temat odżył. A byłem pewien że właścicielki tematu już tutaj nie zobaczymy.

ona24 napisał/a:

Szwagier nadal coś do mnie czuje (nie wiem czy to miłosc, bo nie chciałam wiedziec).
Powiedział mi w naszej ostatniej rozmowie, ze zawsze marzył o takiej kobiecie i zazdrości bratu, ze ma mnie, że ma szczęśliwą rodzine cudowną żone i dziecko! i gdyby była inna sytuacja walczył by o moją miłosc, ale wie, ze nie moze niszczyc nam życia dlatego dał sobie spokoj i probuje z inna kobietą!!!

Kobieto, to jest bajerant. Powie Tobie wszystko co chciała byś usłyszeć ;] Przecież bzyknąłby Ciebie jak byś mu się tylko oddała (a puki co szło to Tobie dość nieźle).

ona24 napisał/a:

Może kiedyś los się odwróci i mąż mnie zdradzi (nigdy bym tego nie zniosła, ale wiem, że tak moze byc). Wydaje mi się, ze jeśli byłaby to jednorazowa "przygoda" , której mąz by załował! -wolałabym o tym nie wiedzieć!! Dlatego zdecydowałam się, ze jemu o swojej zdradzie nie powiem.

No popatrz tylko... muahaha... a tak mi się obrywało z Twojej strony kiedy twierdziłem że mu nie powiesz. Musi to być na prawdę szczęście z mojej strony że to "zgadłem".

Może jednak się mylisz kiedy krzyczysz do ludzi "wcale mnie nie znacie"... może to my lepiej Cię znamy niż Ty sama... przynajmniej puki co idzie nam lepiej przewidywanie Twoich kroków niż Tobie samej.

419 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-09-26 20:30:07)

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

CapitanWaffles, Ta dziewczyna nie wie co pisze...a co dopiero wymagać od niej żeby wiedziała co robi...

ona24 napisał/a:

"Szwagier ... zawsze marzył o takiej kobiecie  i zazdrości bratu, ze ma mnie, że ma szczęśliwą rodzine cudowną żone i dziecko! i gdyby była inna sytuacja walczył by o moją miłosc, ale wie, ze nie moze niszczyc nam życia dlatego dał sobie spokoj i probuje z inna kobietą!!!

Ja bym w życiu nie napisała takich bzdur na forum, nawet jeśli z czyichś ust one padły...

"szczęśliwą rodzinę" - żonę która zdradza męża z jego własnym bratem jeszcze przed ślubem
"cudowną żonę" - żonę która pożąda brata swojego męża, a wyszła za niego romansując już ze szwagrem, co więcej wciąż to wszystko ciągnie

"gdyby była inna sytuacja to by walczył..., ale nie może niszczyć życia" - więc flirtuje, potem całuje przyszłą bratową, w końcu sypia z nią i wciąż zawraca jej "gitarę"...zamiast już na początku pomyśleć o swoim bracie i tym że "TO CO JEGO JEST ŚWIĘTE" a właściwie powinno, przynajmniej dla brata...

Ehhh... ale co my możemy wiedzieć o życiu... w końcu jestem po ślubie dopiero 7 lat i nigdy nie zdradziłam męża... tongue
Aha...dodam że mam oczy i widzę innych mężczyzn nawet tych przystojnych... a oni widzą mnie... wink Lecz ja nie szukam wrażeń poza domem, nie szukam "czegoś na zapełnienie dziur w związku"... bo takowych póki co nie ma u mnie... jednak jeśli będą, to powiem o tym mężowi a nie będę za jego plecami motać i kręcić kolejne kłamstwa.

420

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
tes59 napisał/a:

czase nigdy nie zrob bledu i nie muw nikomu o tym oficialnie ,napisze ci jak mi sie przytrafilo dos puzno w srednim wieku przyszlo mi ulozyc swoje zycie muj maz mial 3 siostry jedna szczegolnie uwielbiana ,bardzo mu pomogla gyy byl w wiezieniu opuscili go wszyscy zona poszla w cug i tylko ona mu pomagal z tej wdziecznosci nie wie do dzis jak przestac poprostu zyc nadal nie przestawil hierarhikto w zyciu sie liczy po kolej ,a pewnym momecie zycia maz ukochanej siostry czyli szwagier powiedzial mi ze ma problem z swoja zona bo ona widzi ze ma sklonnosci do mnie zakochal sie we mnie ,bylam tak zdumiona ze slowa nie moglam powiedzic ,bardzo lubilam tego czlowieka byl wesoly ale zaczelam rozumiec dlaczego nieraz siostra meza byla tak zgryzliwa ,ta rozmowa zmienila wszystko ,zaczelam sie zastanawiac ,to przeciesz rodzina ,on zrobil bardzo wielki blad muwiac mi o tym ja zrobilam nastepny widzac ze bardzo sie meczy ze jest zgryzliwa chcialam ja upewnic ze nie ma powodu do obaw  ja jestem zakochana w jej bracie .skoro przezywali kryzts przezemnie ,poprosilam o rozmowe nie bylomi latwo ale potwierdzilam ze nie ma obaw z mijej strony ,i wiecie jak to sie skonczylo zarzucila mi ze moze go zachecam ,rany co przeszlam to bylo straszne ,choc muj maz mi wierzyl ze takiego ma szwagra  wiedzial ze patrzy na mnie jak w obrazek wszyscy cos wiedzieli cos zauwazali tylko nie ja dla mnie byla to rodzina nie dopuszczalam czegos takiego do siebie,aa kiedy chcialam byc poprostu czlowiekiem oberwalam ciegi nie wiem dlaczego przeciesz o to z mezem sie klucili nie powiedzialam nic co by ja zaskoczylo ,muj maz dla ratowania ich malzenstwa kazal mi sklamac ze zle go zrozumialam,rany po co sie wogule odzywalam a niech by sie klucili niech sami sie we wlasnym sosie udusili ,dzis minelo 4 lata wszystko sie wyciszylo -nie jego siostra caly czas stoi przeciwko mnie unikam przyjec rodzinnych a jak juz musze byc zapominam co znaczy dobry humor ,smiech ,nie moge sie ubrac jak mi sie podoba bo jak muwi maz no wiesz ona jest gruba bedzie jej przykro ze wygladasz tak sexi, kocham meza  ktory najbardziej kocha swoja siostre przegralam swoje zycie bo dzis przechodzimy straszliwy kryzys maz odszedl i zyskal aprobate siostry ,maz przemyslal i wrucil ale na jak dlugo nie iwem i juz nic nie wiem  tylko tyle ze winna wszystkiemu jestem ja

Jak byś tak poprawiła wszystkie swoje błędy to by może można było przeczytać co napisałaś i znaków interpunkcyjnych też warto używać. Nie udało mi się przeczytać niestety... sad

421

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
Dussia napisał/a:
tes59 napisał/a:

czase nigdy nie zrob bledu i nie muw nikomu o tym oficialnie ,napisze ci jak mi sie przytrafilo dos puzno w srednim wieku przyszlo mi ulozyc swoje zycie muj maz mial 3 siostry jedna szczegolnie uwielbiana ,bardzo mu pomogla gyy byl w wiezieniu opuscili go wszyscy zona poszla w cug i tylko ona mu pomagal z tej wdziecznosci nie wie do dzis jak przestac poprostu zyc nadal nie przestawil hierarhikto w zyciu sie liczy po kolej ,a pewnym momecie zycia maz ukochanej siostry czyli szwagier powiedzial mi ze ma problem z swoja zona bo ona widzi ze ma sklonnosci do mnie zakochal sie we mnie ,bylam tak zdumiona ze slowa nie moglam powiedzic ,bardzo lubilam tego czlowieka byl wesoly ale zaczelam rozumiec dlaczego nieraz siostra meza byla tak zgryzliwa ,ta rozmowa zmienila wszystko ,zaczelam sie zastanawiac ,to przeciesz rodzina ,on zrobil bardzo wielki blad muwiac mi o tym ja zrobilam nastepny widzac ze bardzo sie meczy ze jest zgryzliwa chcialam ja upewnic ze nie ma powodu do obaw  ja jestem zakochana w jej bracie .skoro przezywali kryzts przezemnie ,poprosilam o rozmowe nie bylomi latwo ale potwierdzilam ze nie ma obaw z mijej strony ,i wiecie jak to sie skonczylo zarzucila mi ze moze go zachecam ,rany co przeszlam to bylo straszne ,choc muj maz mi wierzyl ze takiego ma szwagra  wiedzial ze patrzy na mnie jak w obrazek wszyscy cos wiedzieli cos zauwazali tylko nie ja dla mnie byla to rodzina nie dopuszczalam czegos takiego do siebie,aa kiedy chcialam byc poprostu czlowiekiem oberwalam ciegi nie wiem dlaczego przeciesz o to z mezem sie klucili nie powiedzialam nic co by ja zaskoczylo ,muj maz dla ratowania ich malzenstwa kazal mi sklamac ze zle go zrozumialam,rany po co sie wogule odzywalam a niech by sie klucili niech sami sie we wlasnym sosie udusili ,dzis minelo 4 lata wszystko sie wyciszylo -nie jego siostra caly czas stoi przeciwko mnie unikam przyjec rodzinnych a jak juz musze byc zapominam co znaczy dobry humor ,smiech ,nie moge sie ubrac jak mi sie podoba bo jak muwi maz no wiesz ona jest gruba bedzie jej przykro ze wygladasz tak sexi, kocham meza  ktory najbardziej kocha swoja siostre przegralam swoje zycie bo dzis przechodzimy straszliwy kryzys maz odszedl i zyskal aprobate siostry ,maz przemyslal i wrucil ale na jak dlugo nie iwem i juz nic nie wiem  tylko tyle ze winna wszystkiemu jestem ja

Jak byś tak poprawiła wszystkie swoje błędy to by może można było przeczytać co napisałaś i znaków interpunkcyjnych też warto używać. Nie udało mi się przeczytać niestety... sad

Ja po drugiej "linijce/wierszu" sobie odpuściłam big_smile

422

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

No popatrz jak mi się oberwało z twojej  strony  /ona24/ .Myślę jednak , że zadziałało tu  przysłowie  "uderz w stół na nożyce same się odezwą/ czyli sumienie/ .Piszesz , że czepiam się bo  -nie trafiają do mnie twoje naiwne argumenty. Piszesz , że kochasz męża to są tylko słowa , a jakie czyny świadczą o  twojej miłości.Przecież nadal okłamujesz go , że wszystko jest w pożądku , a nie jest /od czasu twojej zdrady/ . Natomisat ze szwagrem to porozumiewacie się bardzo dobrze  i przypuszczam że macie nadzieję na następny seks .Z jego strony to widać jasno , a Ty? Przecież napisałaś /25.09.2012/ "zauroczył mnie swoją osobą, pożądam go jako mężczyzny " , to brzmi  przecież jednoznacznie. Pożądanie / wikipedia/  " to stan silnego pragnienia posiadania czegoś lub odbycia stosunku seksualnego" .Dlatego w Twoje " bajery" to nie uwierzę, natomiast uwierzę, wtedy kiedy powiesz  mężowi prawdę  o swojej zdradzie.  Ty tego nie zrobisz  / bo już ze szwagrem to ustaliliście/  , ale nie pisz takie głupoty,  że robisz to dla szczęścia męża .Kochasz męża to powiedz prwdę i niech On sam decyduje co dla niego będzie szczęściem . Proste .

423

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
mały książe napisał/a:

No popatrz jak mi się oberwało z twojej  strony  /ona24/ .Myślę jednak , że zadziałało tu  przysłowie  "uderz w stół na nożyce same się odezwą/ czyli sumienie/ .Piszesz , że czepiam się bo  -nie trafiają do mnie twoje naiwne argumenty. Piszesz , że kochasz męża to są tylko słowa , a jakie czyny świadczą o  twojej miłości.Przecież nadal okłamujesz go , że wszystko jest w pożądku , a nie jest /od czasu twojej zdrady/ . Natomisat ze szwagrem to porozumiewacie się bardzo dobrze  i przypuszczam że macie nadzieję na następny seks .Z jego strony to widać jasno , a Ty? Przecież napisałaś /25.09.2012/ "zauroczył mnie swoją osobą, pożądam go jako mężczyzny " , to brzmi  przecież jednoznacznie. Pożądanie / wikipedia/  " to stan silnego pragnienia posiadania czegoś lub odbycia stosunku seksualnego" .Dlatego w Twoje " bajery" to nie uwierzę, natomiast uwierzę, wtedy kiedy powiesz  mężowi prawdę  o swojej zdradzie.  Ty tego nie zrobisz  / bo już ze szwagrem to ustaliliście/  , ale nie pisz takie głupoty,  że robisz to dla szczęścia męża .Kochasz męża to powiedz prwdę i niech On sam decyduje co dla niego będzie szczęściem . Proste .

Prawda

424

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Nie chciało mi się wszystkiego czytać.

W każdym razie morał jest taki, że Ona24 wciąż czuje słabość do szwagra, w skrytości rozmyśla o nim, jest przekonana, że gdyby z mężem jej nie wyszło to kolejnym w kolejce byłby szwagier etc.
Nie mam ochoty się rozpisywać bo i po co?
Ona24 i tak nie uważa się za złą istotę mimo tego, że świadomie zrobiła to co zrobiła.
Najgorsze jest jednak to, że Ona ciągle o nim duma i jej to odpowiada najwyraźniej.
Ułożyła sobie życie i po co je teraz psuć?
Mąż nieświadomy tego co się wokół niego dzieje, żyje beztrosko, a żona robi sobie z niego błazna i myślami bezkarnie błądzi wciąż wokół jego brata bliźniaka.

Czytając te wszystkie brednie tracę wiarę w instytucję małżeństwa....
Chociaż nieeeee... Małżeństwo tworzą ludzie. Dwoje kochających, szanujących się wzajemnie jednostek.
Tylko bywa tak, że czasami jedno z nich nie jest godne uczuć, i nawet spojrzenia partnera.
Wykazuje paskudną cechę jaką jest egoizm, bawi się "przeznaczeniem" i rozkłada "karty" życia i jeszcze zaciekle broni swojego dup..a.
I co z tego, że zdradzająca osoba wykazuje skruchę?
Jeszcze raz to może ok. Można wytłumaczyć zamroczeniem, alkoholem, etc...
Ale nie, jasny gwint(!), drugi raz, wyrachowany, kilka dni przed ślubem, z premedytacją!!!!!!!!!!!

I Ona24, tłumacz sobie wszystko tak jak chcesz, ale jesteś bezczelną, zwykłą babą, która zrobiła idiotę z własnego męża, nie liczącą się z jego uczuciami, nie szanującą go.
Puściłaś się dla poprawki ze szwagrem. ŚWIADOMIE.

I CZYM TY SIĘ TŁUMACZYSZ???????
Sama siebie próbujesz usprawiedliwić.
Śmieszne to jest.
Nie muszę Cię znać /i wcale nie chcę/, wystarczy mi to co wypisujesz tutaj. To jak potraktowałaś własnego Męża, jak zgnoiłaś uczucie, jego zaufanie, jak bezczelnie, z uśmiechem i bez problemu udało Ci się dopuścić zdrady...

Także ja już zaglądać tutaj nie będę bo i po co?

Zegnam

425

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

jak tam autorko jest teraz??

426

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

bardzo dobrze zrobilas ze szwagrem, ze bedzieie MILCZEC......kwestia czasu i pochlonieci sprawami codziennosci duzo sie zapomina.....dla dobra twojego meza i dziecka nie  ma co rozdrabniac tej sprawy, wkurzja mnie ludzie ktorzy zdradzaja, a po czasie radza sie wszystkim w kolo nczy powiedziec prawde....po co?????????????trzeba sie bylo pytac przed zdrada!!!!!!!!!!!!

427

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

ŁAŁ! Szok! Śledziłam wątek, dopingowałam autorce, a tu taki ZONK! (tak przecież obnosiła się z miłością do narzeczonego/męża).

Na początku myślałam, że to jakaś farsa, akcja jak z brazylijskiej telenoweli. No ale życie pisze przeróżne scenariusze.

Szkoda mi jej (dlatego, że gdyby na prawdę chciała to posłuchała, by wielu drogocennych rad, jakich jej udzielono i sugerowano), o tym biednym facecie nawet nie wspomnę (mam tylko nadzieje, że do obecnej pory wie już na czym stał).

428

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ja cię dobrze rozumiem byłam w podobnej sytuacji.Między mną a mężem nie układało się zbyt dobrze.A powiem że też mamy dziecko i wszystko wydażyło się przed ślubem. Na pewnej imprezie ostro się pokłuciliśmy, ja wyszłam on został. W tedy między mną a kolegą zaiskrzyło i zdradziłam męża. Oboje stwierdziliśmy że nie powiemy o niczym naszym partnerom. Teraz już jest lepiej od tej sytuacji mineły 3 miesiące. Po jakimś czasie przestałam na niego patrzeć jak na mężczyzne dalej traktuję go dalej jak kolegę. Pozdrawiam autorkę postu.

429

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

W jakich okropnych czasach żyjemy.Gdzie ludzie zamiast rozwiązywać konflikty zdradzają partnerów.

Zawsze mi się wydawało, że jak ludzie się pokłócą, to trzeba ochłonąć i na spokojnie sobie wyjaśnić pewne kwestie a nie byzkać się za plecami z kim popadnie.

430

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Uwielbiam te Bidule, ktore po jakiejs klotni, nieporozumieniu z miejsca znajduja ukojenie w innych ramionach. Ladne okreslenie "zaiskrzylo" dla usprawiedliwienia nie powiem czego....
Czy jedynym antidotum na problemy w zwiazku jest iskrzacy koles?
Ale zdaje sie,ze  klawiature w kompie mozna zedrzec a panienki i tak swoje wiedza, a potem bee,muu....

431

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Bo tak to czesto bywa, gdy mlodzi ludzie za szybko rwa sie do slubu... bo dziecko, bo kolezanki juz maja mezow, bo "chcielismy zdazyc przed 25"... a potem tak jest... Trafia sie na drodze " przystojniejszy", mrugnie oczkiem, usmiechnie sie....i gotowe, bo maz "sie juz nie stara", bo praca wazniejsza, bo dziecko... ahhh... a niby tak latwo porozmawiac... Tylko po co prawda?

432

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Misiiaa brawo , proponuje abyś założyła z koleżankami o podobnym podejściu do życia Koło Lajdaczek Miejskich /pewnie jesteś z miasta-to widać i słychać i czuć/.  Zeby nie fora dyskusyjna to nie miałbym pojęcia o skali łajdactwa w naszym kraju . Misiiaa napisałaś z takim zadowolenie i satysfakcją o swojej zdradzie bo pewnie myślisz , że jak jest różnica zdań w małżeństwie to najlepszym wyjściem  jest puscić sie z pierwszym lepszym kolesiem .  Pewnie dlatego uważasz Siebie za nowoczesną osobę .Czy jest jeszcz w Tobie troszeczkę  miejsca na szacunek do Siebie - wątpie., Bo Tobie taki drobiazg jak brak szacunku  dla Siebie  to nie przeszkadza /przecież mąż o niczym nie wie/ , a słowo szacunek , uczciwośc to takie niemodne i abstrakcyjne pojęcia .Dla niektórych młodych kobiet to najważniejsze jest złapać faceta na męża , a póżniej to tylko szukaja okazji do seksu z innymi .Przecież często się słyszy , że żyje sie raz, nie bądż głupia o niczym nie mów mężowi  , zdrada to nic takiego  itp .

433

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

mała24 szkoda,że twój mąż nie przegląda czami historii przeglądarki sad ...
Jak dla mnie - patologia...

434

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Minął sierpień, minął wrzesień  i listopad -  wszędzie jesień  , a  Ona milczy wciąż. Czyżby wreszcie dotarła do   Niej  prawda  ,  nie może się jeszcze pozbierać i na dobre Ją  skleiło   .  Ale bardziej  jest prawdopodobne  to , że od czasu do czasu kiedy Jej mąż jest nieobecny  to puszcza się ze   swoim  szwagrem  i dlatego nie ma czym chwalić na tym forum .

435

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Jest jeszcze inna opcja...zakończyła schadzki ze szwagrem i udaje, że "nic się nie stało"... Jest przykładną żoną, w duszy płacząc...jak to straciła swoją wielką i najprawdziwszą miłość, dla "dobra swojej rodziny" i duma ja rozpiera, jaka to ona zdolna do poświęceń i wyrzeczeń...

Niech cierpi...a mąż jeśli się do tej pory nie dowiedział, to niech już nigdy się nie dowie... po co ma chłopaczyna cierpieć...niech ona sobie cierpi po cichu i pierze mu gacie...

436

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
mały książe napisał/a:

Minął sierpień, minął wrzesień  i listopad -  wszędzie jesień  , a  Ona milczy wciąż. Czyżby wreszcie dotarła do   Niej  prawda  ,  nie może się jeszcze pozbierać i na dobre Ją  skleiło   .  Ale bardziej  jest prawdopodobne  to , że od czasu do czasu kiedy Jej mąż jest nieobecny  to puszcza się ze   swoim  szwagrem  i dlatego nie ma czym chwalić na tym forum .

Nie przesadzaj....
A co? Tęsknisz za nią?
Przecież nie musi tutaj siedzieć non stop. Raczej karalne to nie jest.

No ale skoro lubisz snuć domysły smile to rób to dalej. Ja tam mam ciekawsze rzeczy do robienia.

437 Ostatnio edytowany przez LadyAnette (2012-12-18 03:55:33)

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ciekawa jestem jak potoczyły się dalej losy ona24 wink

438

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ja tez sie balam odwolac bo zaproszenia rozdane i wszystko zapiete na ostatni guzik. I zaluje pol roku po slubie. Skoro pojawily sie jakiekolwiek watpliwosci to mialam ich nie lekcewazyc teraz to wiem. Troche za pozno...

439

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
podzielona napisał/a:

Ja tez sie balam odwolac bo zaproszenia rozdane i wszystko zapiete na ostatni guzik. I zaluje pol roku po slubie. Skoro pojawily sie jakiekolwiek watpliwosci to mialam ich nie lekcewazyc teraz to wiem. Troche za pozno...

Podzielona, za późno jest na odwołanie ślubu, ale nie na naprawienie swojego życia...

440

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ale co zrobic. Mysle, ze nie kocham meza, a mimo wszystko kiefy mysle k odejsciu to mam przed oxzami wizje jego cierpienia i jednak gdzies ram gleboko strach, ze kiedys pozaluje. Z drugiej strony strach, ze przy nim nigdy nje bede do konca szczesliwa. Paralizujace...

441

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Podzielona, skoro on nie myśli o Twoim cierpieniu, to Ty nie przejmuj się jego "ewentualnym" cierpieniem...
Pożałować, to możesz gdy z nim zostaniesz... a potem urodzi się dziecko i będzie jeszcze gorzej...
Może gdybyś go zostawiła, to on by się ocknął...
Wyprowadź się do rodziny...zostaw go i bądź Twarda, nie daj się nabrać na gadki Typu "tęsknie", "już zrozumiałem", "zmienię się"... zmiana to wprowadzenie w życie czynów a nie słów...
Nie musisz od razu składać pozwu, ale daj mu do zrozumienia, że Cie traci... zobaczysz czy to coś da, czy trzeba załatwić sprawę rozwodem...

442

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Leila , ano lubię snuć domysły i zrobie to teraz.Przypuszczam , że Ona nadal pożąda szwagra i kiedy mąż idzie do pracy to spotyka się z Nim aby uprawiać seks .Wtedy może  nawet to robią w ich domu , czyli mąż poza domem dzieci również i wtedy  szwagier wchodzi w Nią i jeżdzi na Niej , aż Jej się będzie  ulewało. Dawniej Ona  co innego pisała i co innego mówiła, teraz milczenie sugeruje , że nic nie pisze bo wie co robi i nie ma się czym chwalić . Niebawem będzie Wigilia i Jej rodzina  usiądzie do stołu  ubranego w biały obrus , bo biały kolor to symbol czystości intencji i zachowań . Szczególnie ten symbol to wymowna ironia tego co Ona  w tym roku zgotowała Swojemu mężowi. Przy stole oczywiście nie zabraknie szwagra / zawsze czujny, zwarty i gotowy szczególnie w przyprawianiu rogów bratu/. Potem jak przydzie czas składanie życzeń to żoneczka obejmie męża Swoimi rękami , którymi wcześniej seksualnie obsługiwła szwagierka i złożą Sobie życzenia .Oczywiście uroczystośc ta odbędzie się ze szwagrem w roli głównej , jednak o prawdziwej Jego roli to mąż narazie  nie wie. Jaka  wspaniała  rodzinna sielanka .

443

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

tak czy siak prawda kiedyś wyjdzie na jaw, a wtedy brrrr....

444

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
thirdkingdom napisał/a:

tak, wspolczujmy autorce, w koncu to ona jest tutaj pokrzywdzona... (?!) a to, ze przeciera szlak na nastepne lata to detal. wspolczuje jej mezowi ze wybral taka zdzire na zone, ktora mysli dupa nawet w dniu slubu, juz widze kolejne tematy za rok czy dwa, jak maz np pojedzie w delegacje gdzies, a ona bedzie mogla poszalec. i nie wierze ze "kocha" kogokolwiek poza soba sama, bo takie zwierzeta nie potrafia kochac.

Dobra wypowiedz, samo zycie , a ludziom poprostu sie w doopach przewraca ............

445

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Mineło lato, mineła zima, teraz wiosna... nie odzywałam sie tu na forum, bo stwierdziłam, ze to mi w niczym nie pomoże, wiedziałam sama, że źle robie, postanowilam jednak  napisac tu bo....

... bo teraz to ja czuje sie zdradzona, oszukana i mam tak rozdarte serce, że nie wiem co robić.
Kilka dni temu dowiedziałam się,ze kilka lat temu, zaraz po narodzinach naszej córki, mój mąż przeleciał inną bo był pijany!

PRZPRASZA, MÓWI, ŻE NIC NIE PAMIETA, ŻE CHCIAŁ O TYM ZAPOMNIEC, ŻE MUSZE MU WYBACZYC, ŻE ON WYBACZYŁBY MI ZDRADE BO MNIE KOCHA I NIE WYOBRAZA SOBIE ZYCUA BEZE MNIE, BEZ NAS... jej czuje się jak szmata.. zdardził mnie, ukrywał przez tyle lat.. poddając sie emocją zdradziłam go z jego bratem (mimo wszystko nie powiedziałam mu o tym ) - nie robie mu awantur, dlaczego... po co jak mógł i tak dlaej, przebyliśmy dwie rozmowy... i dał mi czas na podjecie decyzji, czy chce mu wybaczyc byc z nim czy nie! ;(

Moja historia ze szwagrem zakonczyła się już dawno.. Przez ponad poł roku nie mielismy kontakytu, w koncu sie spotkalismy, pogadalismy, nie dawno okazało się, że będzie miał dziecko, wpadł... nie jest z tą kobietą. Przykro mi, ze tak sie mu zycie potoczyło, ale nie bede go załowac.

Pewnie wiekszosc po przeczytaniu tego postu,uzna tą historie za zmyśloną, niewiarygodną, ale niestety to prawda , stało się, a ja mam ochote odejsc z tego swiata... i gdyby nie córka i wiadomosc ZE SPOZNIA MI SIĘ MIESIACZK juz dawno by mnie tu nie było ;(((

446

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

No cóż... mnie babcia powtarza, że krzywda wyrządzona drugiemu człowiekowi, zawsze wraca ze zdwojoną siłą...

447

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

usiadz sobie i mysl o tym ze Twoj przyszly maz caly czas mysli o innej kobiecie i pomysl jak bys sie czula. Wiem ze to jest silniejsze od Ciebie ale sproboj wyobrazic sobie sytuacje w ktorej Twoj maz kocha sie w innej i nie jest pewny swoich uczuc. Moze pomoze Ci taka swiadomosc ze mozesz go za chwile stracic i zauroczenie do tego drugiego szybko minie

448

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

chyba nie rozumiem czegoś . Zdradzałaś męża cały czas,,, na dodatek z jego bratem i masz pretenje do męza że raz tam kiedyś po pijaku mu sie przytrafiło i nie możesz mu wybaczyc ??????? To jakiś obłęd i paranoja.. Ty robiłaś to z premedytacją i nie tylko raz!!! Chciała bym zobaczyc minę Twojego męża jak mu o tym mówisz i prosisz o przebaczenie bo myslę że nie spodobało by mu się to wcale. Jesteś żenująca w tym co teraz piszesz. Brak słów na to. Biedna, zdradzona i oszukana żona..... Chyba nie czytasz tego co piszesz albo nie myslisz o tym co piszesz i co robisz.  Masz rację zdradzona jestes i nawet nie powinnaś sie zastanawiac nad tym czy męzowi wybaczyc hehehe powinnas go zostawic bo mu sie tam cos kiedys przytrafiło i przyznał sie po latach. Zal mi tego faceta....Szkoda że nie przeczyta tego co Ty tutaj wypisujesz !!! A Szwagrowi się też należało.. Jesteście oboje siebie warci

449

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

a ja bym wykorzystala ten czas na powazne rozmowy
powiedzial ci o zdradzie
ty tez powiannas powiedziec ze go zdradzilas(nie mow ze ze szwagrem)
wtedy oczysci sie atmosfera, w koncu bedziecie szczezy wobec siebie, w koncu bedzie ci lrzej,tak jak jemu teraz.
daliscie sobie po razie jest remis i ok...
razem to "przetrawcie" i zyjcie od poczatku. tego jestem pewna, bedziesz zalowac ze mu nie powiedzialas.
odezwij sie raz na jakis czas, doskonale pamietam twoja hostorie choc juz tak dawno pisalysmy.
powodzenia i pomysl nad powiedzeniem prawdy

450

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
DUSSIA napisał/a:

chyba nie rozumiem czegoś . Zdradzałaś męża cały czas,,, na dodatek z jego bratem i masz pretenje do męza że raz tam kiedyś po pijaku mu sie przytrafiło i nie możesz mu wybaczyc ??????? To jakiś obłęd i paranoja.. Ty robiłaś to z premedytacją i nie tylko raz!!! Chciała bym zobaczyc minę Twojego męża jak mu o tym mówisz i prosisz o przebaczenie bo myslę że nie spodobało by mu się to wcale. Jesteś żenująca w tym co teraz piszesz. Brak słów na to. Biedna, zdradzona i oszukana żona..... Chyba nie czytasz tego co piszesz albo nie myslisz o tym co piszesz i co robisz.  Masz rację zdradzona jestes i nawet nie powinnaś sie zastanawiac nad tym czy męzowi wybaczyc hehehe powinnas go zostawic bo mu sie tam cos kiedys przytrafiło i przyznał sie po latach. Zal mi tego faceta....Szkoda że nie przeczyta tego co Ty tutaj wypisujesz !!! A Szwagrowi się też należało.. Jesteście oboje siebie warci

Nie mam do niego wyrzutów, napisałam, wyraźnie, że nie robię mu awantur, histerii itp.. wysłuchałam go.. (o zdradzie nie powiedział mi on) ale chciałam znać prawdę, dlatego powiedziałam, mu ze wszystko wiem. Powtórzę się, wysłuchałam go, porozmawialiśmy... każde z nas wypłakało się... on dał mi czas.. mimo wszystko wiem, że źle robie nie wyznając mu swojej tajemnicy, ale uznałam chyba, że tak będzie lepiej.. Dla mnie, dla niego i jego brata! Nie chce już kompletnie niszczyć tego wszystkiego co się wydarzyło!! Nie robię z siebie ofiary bo wiem co mam na sumieniu, po prostu teraz zdałam sobie sprawe po tak długim czasie jaki ciężar w sobie noszę, jak mi z tym wszystkim cholernie źle... ;(

Macie racja to jakas paranoja, a ja mam cały czas nadzieje, że to głupi sen.. z którego się kiedyś obudzę i okaże się, że nigdy te sytuacje nie miały miejsca, chciałabym stanąć z boku i móc to ocenić, ale nie potrafie..., po prostu nie potrafie! ;/
Gdybym kiedyś usłyszała taką historie pomyślałabym pewnie to co wiekszość z WAS : to chyba jakas tania telenovela! ;( - nie potrafie czasami zrozumiec zycia, dlaczego taki los nam daje.. dlaczego nic nie jest idealne, a ni my ludzie, ani świat który nas otacza!

Jest mi tak cholernie z tym wszystkim źle, już myślałam, ze zaczeło sie układać.. że zapomniałam o szwagrze i przezyciach z nim.. o tej całej chorej sytuacji.. zaczelismy planowac z mężem drugie dziecko.. i kto wie czy już czasem nie jestem w ciąży... za 2-3tyg chce zrobić test!... CO JA WTEDY ZROBIE?
Zastanawiam sie po prostu nad odejsciem, nad spakowaniem się i powiedzeniem, ze to KONIEC! Nad spakowaniem, powiedzeniem prawdy i wyznaniem, ze mimo uczuć, chwil, rzeczy, marzeń które nas łączą lepiej dla nas obojga jak się rozstaniemy, w zgodzie.. po prostu! ;(

451

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Uwazam ze robisz ogromny blad nie mowiac
ale jesli juz nie mowisz mu to uwazam ze nie masz prawa odejsc od niego gdy ty zrobilas mu dokladnie to samo!
wydaje mi sie ze ten bol powiannas przyjac z pokora jako kare za swoje postepowanie

odejscie...owszem zakonczy sprawe
ale
maz bedzie czul sie winny do konca zycia
corka bedzie miala rozbita rodzine
a ty ciagle bedziesz zyla w klamstwie

przemysl to i czy ta cala sytulacja ze zdrada meza to nie jest jakis znam od losu? moze okazja do wyznania prawdy i odciazenia tej calej sytulacji, moze to kara za twoje postepowanie.
przede wszystkim uwazam ze nie masz prawa odejsc z powodu zdrady meza gdy ty zrobilas to samo.

452

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Kochając innego przez tyle lat nie chciałas odejść. A teraz nagle związek z mężem nie ma sensu?
Egocentryzm. Egoizm. Brak empatii.
Teraz zrozumialas jakie koorestwo czynilas swojemu mężowi?? Dużo większe niz on tobie. Ciekawe skad sie dowiedziałam?
Nie bądź fałszywa. Bo jestes.

453

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

ona24, nie przesadzaj. Widocznie jesteście z jednej gliny ulepieni.
A tak poważniej - może czas wydorośleć ?
Zobaczyć również obowiązki, popracować nad sobą, znaleźć coś ważniejszego niż poszukiwanie doraźnych przyjemności i zaspokajanie konsumpcjonizmu ?
Jest dziecko, może będą dzieci.
Czas najwyższy wziąźć się do roboty i zmienić priorytety.
Pomyślcie nad tym.
Wspólnie.

454

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Macie Wszyscy racje, wiem.. powinnam powiedziec prawde, wyznac wszytsko..

Juz podjełam decyzje.
powiem, powiem mezowi całą prawdę. Muszę! Muszę to zrobić.. za wiele w ostatnich latach sie wydarzyło! Nie potrafie tak życ ze swiadomościa, że go zdradziłam, ze on zdradził mnie, nie potrafie tak dłuzej życ!

Maż mówił, że gdyby wiedział ze go zdardziłam - wybaczył mi ! Nie wiem czy chce wybaczenia nie wiem, czy chce dalej tak zyc, byc z nim wiedząc, że oboje mamy na sumieniu tyle...

Co dalej sie wydarzy? ! nie wiem ... nie wiem co z naszym życiem, z moim....
w głowie setki myśli :
powiedziec prawde i odejsć
powiedziec prawde i spróbowac wszytsko od nowa...
Boje się, ze jeśli wybaczymy sobie na wzajem i postanowimy byc razem.. całe zycie kazde z nas bedzie o wszytskim pamietac, wypominac.. Juz nie bedzi etak jak kiedyś... juz nigdy! ;(

455 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-06-09 12:55:00)

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Hm.Trzeba było myśleć przed zdradą a nie teraz lamentować.
Choć zdrada równa jest zdradzie  to twoja wina jest o wiele większa bo zdradzałaś z pełną świadomością konsekwencji a co za tym idzie z pełną premedytacją wielokrotnie a nie jak mąż tylko raz.
Mam nadzieję że,zauważasz tą różnicę w skali zdrady.
Podejrzewam że,mąż nie powiedział ci o swojej zdradzie dlatego że,nie miało to dla niego takiego znaczenia jak w przypadku twojej.
W jego przypadku był to czysty seks a w twoim seks i emocje do kochanka.
Dlaczego akurat teraz przyznał się do tego to wiecie sami.
Może twój mąż już wie o twoim postępowaniu i czeka na twoją spowiedź?
Wkurza mnie czasem jak zdradzający traktują partnerów jak idiotów i ślepców.
Myślisz że,jesteś taka sprytna i twoje zachowanie w trakcie romansu nie różniło się i mąż tego nie zauważył?
Zdziwisz się ile mąż może wiedzieć na ten temat.

Posty [ 391 do 455 z 493 ]

Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026