syla135 napisał/a:przebrnelam przez wszystkie twoje wpisy ona24
2rzeczy mnie martwia i zastanawiaja
po 1 po co ci rozmowa ze szfagrem? co ona ma dac? po co on ma wiedziec jak ty sie czujesz? po co to odswierzac? to twoja sprawa i moim zdanie powiannas sobie radzic sama na swoj sposob a on na swoj, mysle ze bedzie gorzej jak zaczniecie od nowa o wszytskim rozmawiac, uwazam ze nie powiannas wogole zostawac z nim sama i ograniczyc swoj kontakt na ile sie da.po 2 martwi mnie to ze "cokolwiek" do szfagra czujesz. wiesz jaka tragedie sobie sprawilas a mimo to cos tam czujesz. to mnie zastanawia.
a nawiasem mowiac, jakie macie plany z mezem?? wspolny dom? dzieci??
No więc nawiasem mówiąc jesteśmy w trakcie budowy domu, a dziecko już mamy...
po "Twoje 1" : Chcę z nim pogadać co myśli o tym by przyznać się mojemu mężowi a jego bratu do wszystkiego czyli powiedzieć głośno co zrobiliśmy!! Nie chcę takich decyzji podejmować sama.. chciałabym skonsultować to z nim... Wiem, że powinnam unikać z nim kontaktu i to robię, staram się, ale ciężko czasami bo to rodzina.. a nie obcy;(
po "Twoje 2" : nie wiem co czuje, ale nie powiem, że nic... mam nadzieje, że kiedyś mnie i odejdzie.. razem z bólem..
wiem ze w klamstwie zyc jest nie za dobrze ale ja na Twoim miejscu skrylabym ta wielka tajemnice do ostatnich swych dni, to wszystko zniszczy. twoj maz bedzie mial do ciebie zal i do brata co zrobiliscie. nie mow mu nic.