netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

492 odpowiedzi93 480 wyświetleńzałożony przez ona24, 24.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 493 ]

261

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

I co by Ci dało to cofnięcie czasu kobieto, skoro nadal coś do szwagra czujesz!!?? Widzisz, ty nadal nie wiesz chyba tego,że to była bardziej świadoma decyzja niż Ci się wydaje i pewna jestem, że teraz uległabyś po raz drugi, wiedząc jak to pachnie. To, co zaczełaś robić jak Ci ludzie kazali robiłaś już troszkę za późno i tak cała Twoja śmieszna i zarazem tragiczna historia wygląda. Najpierw przychodzisz po rade, olewasz,pojawia się nowy wątek,korzystasz z rad, które już nie wiele na danym etapie dadzą,do nowego wątku były nowe rady,które wdrażasz w życie dopiero gdy nastaje kolejny etap romansu. To jest chore! Tak nie działa człowiek, który potrzebuje pomocy. Zdesperowana osoba w takiej sytuacji natychmiast wpadłaby na to,żeby każdą radę od razu brać do siebie,a nie wielce dyskutować nad jej sensem. Skoro wiedziałaś na początku lepiej i nie stosowałaś ich od razu, to po jaką ch***re tu napisałaś?

Nie napisałam ani słowa,że alkohol i reszta "tłumaczyłaby" zdradę, w tym przypadku Twoją, ale że łatwiej byłoby spojrzeć na takiego człowieka bardziej ludzkim okiem, zrozumieć go w minimalnym stopniu chociażby. Zrozumieć, a tłumaczyć to zupełnie co innego. Nie obchodzi mnie ile razy i z kim zdradzałaś męża, chodziło mi o to, że każdy Twój flirt (od samego początku gdy Cię zaczął niepokoić sam w sobie) z Twoim szwagrem, dla mnie był już jak puszczenie się,wiedziałaś,że z Tobą dzieje się coś niedobrego, co może zagrozić Twojej rodzinie. Te całuski i igraszki późniejsze jak napisałam wcześniej to była zwykła formalność. Zdradzałaś męża za każdym razem,gdy wiedząc co czujesz do szwagra spędzałaś czas na flirtowaniu z nim.

Nie uważam, ze nie żałujesz tego i nie czujesz bólu. Ale dla mnie to żadna kara. Wiedziałaś,że tak to się skończy,bo chyba nie byłaś na tyle głupia by myśląc,że po tym wszystkim nie ruszy to twojej duszy. Mąż powinien potraktować cię jak... , a potem wyrzucić z mieszkania. Wtedy dopiero byś dostała za swoje i to dopiero byłaby kara. Jeżeli maż da Ci szansę to będziesz jedną z najszczęśliwszych osób na ziemi i mam nadzieję,że wtedy tego nie zmarnujesz. Ale zapamiętaj jedno, dzieląc się z nim dobrowolnie tą gorzką prawdą zwiększasz szansę na to,że Ci wybaczy. Pewna możesz być tego,że gdy kiedyś to wyjdzie na jaw samo,lub od kogoś innego niż Ty, nie masz co liczyć na to,że mąż z Tobą zostanie,bo w tym momencie fakt jak ta zdrada przebiegała i kto był jej drugą połową raczej Ci to uniemożliwi

262

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
Leila01 napisał/a:
ona24 napisał/a:

może i byłam tego świadoma, ale cholernie tego żałuje i jakbym miała 1życzenie od losu zrobiłabym wszystko by cofnąć czas!!! Nie chcesz nie musisz wierzyć, każdy ma prawo do własnej opinii na każdy temat!

Powtarzam się ale miałaś tych szans od stycznia MNÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓSTWO...

ona24 napisał/a:

ŻAŁUJE TEGO JAK CHOLERA I NIKT NIE JEST W STANIE UWIERZYĆ CO CZUJE ANI W JAKI SPOSÓB TO PRZECHODZĘ!

Wierzę Ci i mogę sobie tylko wyobrazić jaki to "koszmar" dla duszy...

Uwierz, że ogromny!! Nigdy się tak nie czułam jak przez ostatnie dwa miesiące... ile jeszcze pociągnę nie wiem? Może już nie długo i decyzja będzie: że powiem mężowi co się wydarzyło tuż przed naszym ślubem, tylko za nim to zrobię tak jak pisałam wcześniej muszę o tym pogadać osobiście ze szwagrem i powiedzieć mu jak mi z tym wszystkim cholernie ciężko i źle!!

Claudia87 napisał/a:

I co by Ci dało to cofnięcie czasu kobieto, skoro nadal coś do szwagra czujesz!!?? Widzisz, ty nadal nie wiesz chyba tego,że to była bardziej świadoma decyzja niż Ci się wydaje i pewna jestem, że teraz uległabyś po raz drugi, wiedząc jak to pachnie. To, co zaczełaś robić jak Ci ludzie kazali robiłaś już troszkę za późno i tak cała Twoja śmieszna i zarazem tragiczna historia wygląda.

Co by mi dało? - nigdy bym nie popełniła tych błędów!! co popełniłam do tej pory. Nigdy nie wdała bym się we flirt i potem "romans" ze szwagrem!! NIGDY!! i jestem tego pewna, że na pewno mu nie ulegnę - i nie możesz mówić, że bym tak zrobiła bo nie znasz mnie i nie znasz tego uczucia, które mam w sobie teraz!!

Claudia87 napisał/a:

Skoro wiedziałaś na początku lepiej i nie stosowałaś ich od razu, to po jaką ch***re tu napisałaś?

Po jaką?? jakbyś przeczytała uważnie moje początkowe posty to byś wiedziała po jaką... - powtórzę się specjalnie dla ciebie żeby móc to wszystko wywalić z siebie, bo ciężko mi to dusić w sobie!! po to żeby mi ktoś mógł doradzić, żebym mogła właśnie po jakimś czasie zrozumieć, że to co mi ktoś obcy pisał miało sens!! Człowiek zawsze uczy się na własnych błędach... więc nie bądź aż tak ironiczna bo wystarczy czytać wszystko ze zrozumieniem :]

263

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
ona24 napisał/a:

Co by mi dało? - nigdy bym nie popełniła tych błędów!! co popełniłam do tej pory. Nigdy nie wdała bym się we flirt i potem "romans" ze szwagrem!! NIGDY!! i jestem tego pewna, że na pewno mu nie ulegnę - i nie możesz mówić, że bym tak zrobiła bo nie znasz mnie i nie znasz tego uczucia, które mam w sobie teraz!!

Claudia87 napisał/a:

Skoro wiedziałaś na początku lepiej i nie stosowałaś ich od razu, to po jaką ch***re tu napisałaś?

Po jaką?? jakbyś przeczytała uważnie moje początkowe posty to byś wiedziała po jaką... - powtórzę się specjalnie dla ciebie żeby móc to wszystko wywalić z siebie, bo ciężko mi to dusić w sobie!! po to żeby mi ktoś mógł doradzić, żebym mogła właśnie po jakimś czasie zrozumieć, że to co mi ktoś obcy pisał miało sens!! Człowiek zawsze uczy się na własnych błędach... więc nie bądź aż tak ironiczna bo wystarczy czytać wszystko ze zrozumieniem :]

Nie napisałaś mi nic nowego. Dziwi mnie,że skoro byłaś tak rozbita,by sięgnąć tu po pomoc, dostając ją nie skorzystałaś z niej. Dalej robiłaś swoje mimo,że inni Ci odradzali pewne zachowania. Więc jakim cudem przyszłaś po pomoc,skoro i tak robiłaś po swojemu? O to mi chodzi. Chciałaś zrozumieć po czasie? Jak już było za późno? Trochę brzmi to tak, jakbyś na przekór forumowiczom robiła po to,by przekonać się że mieli rację, a to byłoby już chore.

Co do tego twojego cofnięcia czasu. Gdybyś cofnęła czas zanim poznałaś męża, znów spotkałabyś na swojej drodze pokochałabyś go? Pewnie tak. Więc skąd pewność,że znów nie poczułabyś mięty do szwagra. Sama nie raz pisałaś,że nie panujesz nad tym i udowodniłaś,że tak było. Więc w jaki sposób teraz mogłoby być inaczej?

264

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
ona24 napisał/a:
berberyska napisał/a:
ona24 napisał/a:

Co bym zrobiła? - Urodziłabym to dziecko i jakbym wiedziała, że to szwagra nigdy bym tego nie powiedziała jemu- nigdy bym nie wyjawiła. Ojcem byłby mój mąż!!

Skąd biorą się tacy ludzie?!! Brak mi słów. Już mi Cie nie szkoda. Wyrachowana, zakłamana, fałszywa taka jesteś. Mam nadzieję, że to kłamstwo szybko wyjdzie co by chłopak jeszcze znalazł sobie kogoś i ułożył życie. Obrzydzenie mnie bierze. Dosłownie.

sory, ale co mam napisać? przyznałabym się szwagrowi i co płaciłby mi alimenty? a mąż znienawidził? Wolałabym żyć w tym kłamstwie, że dziecko jest męża i przynajmniej żaden z nich by nie wiedział kto jest prawdziwym ojcem!!
Po za tym nie ma takiej sytuacji na szczęście więc nie muszę się o to martwić i myśleć DZĘ!

czyli nie dosc ze rogacz to jeszcze frajer wychowujacy nie swoje dziecko. Dla Ciebie to dosc oczywiste natomiast dla mnie niedopomysleniam.

265

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
Claudia87 napisał/a:
ona24 napisał/a:

Co by mi dało? - nigdy bym nie popełniła tych błędów!! co popełniłam do tej pory. Nigdy nie wdała bym się we flirt i potem "romans" ze szwagrem!! NIGDY!! i jestem tego pewna, że na pewno mu nie ulegnę - i nie możesz mówić, że bym tak zrobiła bo nie znasz mnie i nie znasz tego uczucia, które mam w sobie teraz!!

Claudia87 napisał/a:

Skoro wiedziałaś na początku lepiej i nie stosowałaś ich od razu, to po jaką ch***re tu napisałaś?

Po jaką?? jakbyś przeczytała uważnie moje początkowe posty to byś wiedziała po jaką... - powtórzę się specjalnie dla ciebie żeby móc to wszystko wywalić z siebie, bo ciężko mi to dusić w sobie!! po to żeby mi ktoś mógł doradzić, żebym mogła właśnie po jakimś czasie zrozumieć, że to co mi ktoś obcy pisał miało sens!! Człowiek zawsze uczy się na własnych błędach... więc nie bądź aż tak ironiczna bo wystarczy czytać wszystko ze zrozumieniem :]

Nie napisałaś mi nic nowego. Dziwi mnie,że skoro byłaś tak rozbita,by sięgnąć tu po pomoc, dostając ją nie skorzystałaś z niej. Dalej robiłaś swoje mimo,że inni Ci odradzali pewne zachowania. Więc jakim cudem przyszłaś po pomoc,skoro i tak robiłaś po swojemu? O to mi chodzi. Chciałaś zrozumieć po czasie? Jak już było za późno? Trochę brzmi to tak, jakbyś na przekór forumowiczom robiła po to,by przekonać się że mieli rację, a to byłoby już chore.

Co do tego twojego cofnięcia czasu. Gdybyś cofnęła czas zanim poznałaś męża, znów spotkałabyś na swojej drodze pokochałabyś go? Pewnie tak. Więc skąd pewność,że znów nie poczułabyś mięty do szwagra. Sama nie raz pisałaś,że nie panujesz nad tym i udowodniłaś,że tak było. Więc w jaki sposób teraz mogłoby być inaczej?

Jej mam wrażenie, że dla Ciebie życie toczy się w okół Forum!!
Sory ale będąc gdziekolwiek nie myślę tylko o tym co ktoś mi napisał!! I nie tylko tym żyje!! Nie zaglądając tu po kilka dni... czasami nie widzisz nawet kto Ci coś sugerował.. ahhh mam wrażenie, że jesteś jakąś 17latką która chcę pouczać innych jak spędzać czas przy komputerze na forum!! Jeśli robisz tylko to to spoko... ale ja mam też inne zajęcia obowiązki i nie mam czasami czasu by tu zaglądać!!
Po za tym akurat o tym nie chcę mi się z Tobą dyskutować! czy będę tu wchodzić i pobierać rad innych czy też nie! Zajmij się swoim postem jeśli tego nie rozumiesz! po za tym to nie to było tematem mojego POSTU!! 
POWTÓRZĘ SIĘ Z DUŻYCH LITER!!!
GŁÓWNIE NAPISAŁAM TU PO TO BY SIĘ WYGADAĆ!!! BY WYWALIĆ Z SIEBIE TO CO MNIE MĘCZY!!! a o rady poprosiłam przy okazji!!! Mam nadzieję, że teraz zrozumiałaś. I jeśli chcesz mi pomóc lub nawet skrytykować proszę Cię!!- pisz na temat bo uwierz mi mam swój rozum i zadecyduję o wszystkim sama!!!

266

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Dlaczego tak naskakujecie na autorke postu? Berberyska, to jest dziecko jej meza wiec nie pisz dyrdymalow jezeli nie wiesz o co chodzi.
Claudia, to forum po to jest stworzone, zeby pomagac, zeby kazdy mogl napisac co mu na sercu lezy, jezeli tak bardzo cie to boli to nie wchodz na ten watek.
Nie popieram zachowania ONA ale tez nie mam zamiaru jej z blotem mieszac, komentarze typu jaka z niej "szmata" itp mnie odrzucaja, znalazla sie dziewczyna na rozstroju drog i nie wie co robic a najlepiej jest wam wszystko wrzucic do jednego worka...dopoki sie w tej samej sytuacji nie znajdziecie...Nie mowie, ze popieram, wrecz przeciwnie... ale tez z gory nie potepiam...

267

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
Fey napisał/a:

Dlaczego tak naskakujecie na autorke postu? Berberyska, to jest dziecko jej meza wiec nie pisz dyrdymalow jezeli nie wiesz o co chodzi.

No wlasnie Fey. NIE PISZ DYRDYLALOW JESLI NIE WIESZ O CO CHODZI. Czytanie ze zrozumieniem to bardzo przydatna umiejetnosc wiesz? Przeczytaj raz jeszcze powoli i doladnie posty Ona24. A pozniej mozesz raz jeszcze to moze zalapiesz do czego odnioslam swoje cytaty i komentarze. Albo nie. Pomoge ci. Ona 24 napisala ze jak dala dupy szwagrowi miala dni plodne . I jakby szczesliwie zaszla wtedy w ciaze to mnikomu by nie powiedziala czyje to dziecko tylko... maz bylby frajerem wychowujacym nie swoje potomstwo a szwagier trwal by w niewiedzy ze jest ojcem. Teraz rozumiesz czy dalej nie? smile

268

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
berberyska napisał/a:
Fey napisał/a:

Dlaczego tak naskakujecie na autorke postu? Berberyska, to jest dziecko jej meza wiec nie pisz dyrdymalow jezeli nie wiesz o co chodzi.

No wlasnie Fey. NIE PISZ DYRDYLALOW JESLI NIE WIESZ O CO CHODZI. Czytanie ze zrozumieniem to bardzo przydatna umiejetnosc wiesz? Przeczytaj raz jeszcze powoli i doladnie posty Ona24. A pozniej mozesz raz jeszcze to moze zalapiesz do czego odnioslam swoje cytaty i komentarze. Albo nie. Pomoge ci. Ona 24 napisala ze jak dala dupy szwagrowi miala dni plodne . I jakby szczesliwie zaszla wtedy w ciaze to mnikomu by nie powiedziala czyje to dziecko tylko... maz bylby frajerem wychowujacym nie swoje potomstwo a szwagier trwal by w niewiedzy ze jest ojcem. Teraz rozumiesz czy dalej nie? smile

Ojej...nie przesadzajmy.....
Każdy może sobie gdybać co by zrobił gdyby....a w rzeczywistości gdyby do tego doszło to mogłoby być zupełnie inaczej.

Po co pisać scenariusze? Jaki to sens?

Gdybym ja wygrała w lotka....

269

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ona napisałaś wyraźnie,że chcesz się poradzić co zrobić. Ja takiej postawy nie neguję. Każdy z nas w tym dziale szuka pomocy i dobrej rady. Powtórzę się po raz kolejny,że po prostu nie rozumiem zachowania, gdzie ktoś prosi o rade,dostaje ja,dostaje wiele ostrzeżeń,bagatelizuje to i wraca z płaczem. I tak do momentu, aż jest za późno. To się składa na tworzenie wrażenia, że pisałaś tutaj w innym celu niż mówisz. Fakt,że odrzucałaś rady i byłaś "mądrzejsza od wszystkich" doprowadził do tego co jest. Masz teraz przerąbane i trudno,ale na własne życzenie. Ja żyje tym forum? Ciekawe na jakiej podstawie, bo dodałam tu kilka postów? Ani razu nie pouczałam Cię jak korzystać z komputera. Nie wiem skąd Ci się to wzięło. I piszę tylko i wyłącznie na ten temat. Mam pisać jak inni,że źle zrobiłaś,ale współczuję Ci położenia w tej sytuacji, czy coś w tym stylu? Nie uważam tak,wyraziłam swoje zdanie i myślę,że miałam do tego prawo. Pisałam też otwarcie o swoich przypuszczeniach co do niektórych twoich zachowań i myślę,że nie były to bezpodstawne przypuszczenia. Spójrz kim jesteś, co zrobiłaś,co robisz teraz i co zrobisz,jeśli będziesz w ciąży. Ludzie tak nie postępują. I nawet teraz wiedząc,że ludzie z forum mieli rację radząc Ci na początku nadal  ich rady do ciebie nie trafiają,ty nadal chcesz popełniać błędy,gdzie każdy Cie ostrzega,że źle na tym wyjdziesz. I moje posty również są po to,by pomóc Ci otworzyć oczy na pewne fakty byś zaczęła działać w porę,a nie że za chwile będziemy czytać,jakiego to nie masz pecha,bo urodziłaś dziecko szwagra,które jest chore,a podczas badan okazało się ze Twój mąż nie jest ojcem i wszystko wyszło na jaw,chce odejść,itp. Oczywiście przegięłam teraz i się zagalopowałam,ale chodzi o przekaz,byś znó za późno sie nie ocknęła i zamiast użalać nad sobą i swoją beznadziejnością wzięła się w garść i z czystym sumieniem próbowała to naprawić

270

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
berberyska napisał/a:
Fey napisał/a:

Dlaczego tak naskakujecie na autorke postu? Berberyska, to jest dziecko jej meza wiec nie pisz dyrdymalow jezeli nie wiesz o co chodzi.

No wlasnie Fey. NIE PISZ DYRDYLALOW JESLI NIE WIESZ O CO CHODZI. Czytanie ze zrozumieniem to bardzo przydatna umiejetnosc wiesz? Przeczytaj raz jeszcze powoli i doladnie posty Ona24. A pozniej mozesz raz jeszcze to moze zalapiesz do czego odnioslam swoje cytaty i komentarze. Albo nie. Pomoge ci. Ona 24 napisala ze jak dala dupy szwagrowi miala dni plodne . I jakby szczesliwie zaszla wtedy w ciaze to mnikomu by nie powiedziala czyje to dziecko tylko... maz bylby frajerem wychowujacym nie swoje potomstwo a szwagier trwal by w niewiedzy ze jest ojcem. Teraz rozumiesz czy dalej nie? smile

Bez komentarza...

271

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Odniosę się do tego co by było gdybym zaszła w ciążę... no właśnie nie ma co gdybać bo w nią nie zaszłam!!! Nie jestem w ciąży ze szwagrem.. i nie muszę się martwić o to co zrobić gdybym była!!!
Mam teraz inne zmartwienia, zastanawiam się jak żyć z tym, że zdradziłam męża i powtórzę się po raz kolejny bo nie którzy jednak nie umieją czytać ze zrozumieniem. Napisałam tu głównie po to by się wygadać, bo wygadać się lepiej obcemu, nikomu kto byłby w jakikolwiek związany ze sprawą. Mam przyjaciółkę, ale tak jak pisałam w pierwszych postach.. nie mogę jej się wygadać bo ona wzdycha do mojego szwagra!!!
Dziękuję wszystkim oczywiście za rady, za słowa te lepsze i gorszę.. ale decyzję podejmę sama!! Nie wiem kiedy... ale nie długo odbędę rozmowę ze szwagrem.

Jeśli chodzi o niego. Właśnie skończyliśmy gadać z nim na Skype... tzn mąż skończył... Laptop był prosto na niego i mąż ustawił kamerę na mnie... kiedy na niego spojrzałam widziałam jak patrzy mi prosto w oczy i się uśmiecha!! odwróciłam wzrok i udawałam, że oglądam TV. Jak znieść kontakt ze szwagrem? jak wyrzucić go z myśli..? nie wiem:(

272

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Dyrdymalow nie pisze i nie bede, a Ona nie jest do konca zla kobieta, pomimo wszystko.

273

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
ona24 napisał/a:

Napisałam tu żeby się poradzić i wysłuchać innych

ona24 napisał/a:

po to żeby mi ktoś mógł doradzić, żebym mogła właśnie po jakimś czasie zrozumieć, że to co mi ktoś obcy pisał miało sens!! Człowiek zawsze uczy się na własnych błędach... więc nie bądź aż tak ironiczna bo wystarczy czytać wszystko ze zrozumieniem :]

Oczywiście piszesz też że chcesz to wywaliś z siebie,ale nie wmawiaj mi teraz,że nie szukałaś rady! I nie rób ze mnie dziecka,któe nie rozumie tego,co czyta

274 Ostatnio edytowany przez ona24 (2012-07-15 08:37:10)

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Claudia87 Myśl jak uważasz! Mimo wszystko próbujesz mi wmówić, że wszystkie rady wobec których kręci się cały świat i jak ja mogłam nie wejść tu i ich nie przeczytać a później po prostu ich nie zrealizować!

No wyobraź sobie, że można tak... : unikać kogoś, nie pisać, nie dzwonić, a u nagle bach.. spotykacie się w tym samym miejscu, domu (bo jesteście rodziną) nie możecie udawać, że coś jest nie tak.. trwają przygotowania, on proponuję swoją pomoc nie MI tylko mojemu mężowi... co mam powiedzieć? -NIE NIE POTRZEBUJEMY JEGO POMOCY?!  odmówić?

Powtórzę się pop raz kolejny bo Ty chyba nie rozumiesz!!!?? CZŁOWIEK BĘDĄC GDZIEŚ, W DANEJ CHWILI, POD WPŁYWEM EMOCJI NIE JEST WSTANIE MYŚLEĆ O TYM CO CI KTOŚ MÓWIŁ, PISAŁ... BO SĄ W ŻYCIU TAKIE CHWILE, ŻE ZAPOMINA SIĘ O CAŁYM ŚWIECIE:( ale jak może zrozumieć to ktoś kto jeszcze w takiej chwili ani sytuacji nie był.
No ale nie ważne nie chcę już dyskutować z Tobą bo mamy różne zdania, a Ty usilnie próbujesz mi coś wmówić. Nie życzę Ci nigdy podobnych i żadnych innych sytuacji bo wtedy nie poradzisz sobie z tym sama i też będziesz chciała się wygadać!!


Fey Dziękuje za wsparcie... nie, nie jestem złą kobietą!!! po prostu się pogubiłam w swoim życiu...;( sama juz nie wiem jak to nazwać!

275

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Wiem ONA, ze sie pogubilas i nie wiesz co dalej robic, podejrzewam, juz od pierwszego postu, ze przywiazalas sie do szwagra emocjonalnie, to jest chyba najbardziej trudna sytuacja. Nie wierze, ze zdradzilabys meza tylko dla samej satysfakcji seksualnej.
Nie popieram tego co zrobilas ale tez wiem, jakie uczucia potrafia targac czlowiekiem. Nie zazdroszcze ci sytuacji i na pewno juz sam fakt, jak sie czujesz jest dla ciebie kara za to, co zrobilas.

276

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Niestety  choćby tu milion  osób napisało radę dla Ciebie ona24 i opisał swoje własne przeżycia i ostrzegał Cię to i tak człowiek uczy sie na własnych błędach.Wiedziałaś, że robisz źle i jakie będą tego konsekwencje ale i tak to zrobiłaś, dałaś się ponieść tym emocjom , które Cię ogarnęły.
Trudno będziesz musiała z tym żyć .
Teraz przestań dramatyzować i układać jakieś śmieszne scenariusze i plany bo to Ci nic nie da. Plany planami a życie życiem sama to wiesz najlepiej.
Jaka jest prawda i co czujesz ,Ty to wiesz najlepiej my tylko możemy się domyślać i wygłaszać swoje opinie na ten temat.
Wiesz kiedyś przytrafiła mi sie okropna rzecz i pewna osoba, która o tym wiedziała i wiedziała też z własnego doświadczenia co przeżywam, powiedziała mi "musisz o tym zapomnieć nie rozpamiętywać udawaj ,że TEGO nie było, przetrwasz to i zapomnisz "Nie wiem jak ja to zrobiłam ,ale tak się stało -zapomniałam.Udawałam, że nic się nie stało aż sama w to uwierzyłam.Ja nie bardzo jestem zwolenniczką dewizy ,że prawda nas wyzwoli a uważam , że czasem niewiedza jest błogosławieństwem .Nie licz na to ,że to będzie tajemnica aż po grób bo kłamstwo ma krótkie nogi i prędzej czy później się wyda.A wtedy nie wiesz jak się zachowasz i co zrobisz .Życie musi toczyć się dalej .Tylko ciekawa jestem czy jak spotkasz się ze szwagrem sam na sam czy znowu się z nim bzykniesz czy zwyciężysz to pragnienie?

277

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Czasem niewiedza jest blogoslawienstwem, z tym sie zgodze.

278 Ostatnio edytowany przez ona24 (2012-07-15 16:33:48)

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
madziuś napisał/a:

Niestety  choćby tu milion  osób napisało radę dla Ciebie ona24 i opisał swoje własne przeżycia i ostrzegał Cię to i tak człowiek uczy sie na własnych błędach.Wiedziałaś, że robisz źle i jakie będą tego konsekwencje ale i tak to zrobiłaś, dałaś się ponieść tym emocjom , które Cię ogarnęły.
Trudno będziesz musiała z tym żyć .
Teraz przestań dramatyzować i układać jakieś śmieszne scenariusze i plany bo to Ci nic nie da. Plany planami a życie życiem sama to wiesz najlepiej.
Jaka jest prawda i co czujesz ,Ty to wiesz najlepiej my tylko możemy się domyślać i wygłaszać swoje opinie na ten temat.
Wiesz kiedyś przytrafiła mi sie okropna rzecz i pewna osoba, która o tym wiedziała i wiedziała też z własnego doświadczenia co przeżywam, powiedziała mi "musisz o tym zapomnieć nie rozpamiętywać udawaj ,że TEGO nie było, przetrwasz to i zapomnisz "Nie wiem jak ja to zrobiłam ,ale tak się stało -zapomniałam.Udawałam, że nic się nie stało aż sama w to uwierzyłam.Ja nie bardzo jestem zwolenniczką dewizy ,że prawda nas wyzwoli a uważam , że czasem niewiedza jest błogosławieństwem .Nie licz na to ,że to będzie tajemnica aż po grób bo kłamstwo ma krótkie nogi i prędzej czy później się wyda.A wtedy nie wiesz jak się zachowasz i co zrobisz .Życie musi toczyć się dalej .Tylko ciekawa jestem czy jak spotkasz się ze szwagrem sam na sam czy znowu się z nim bzykniesz czy zwyciężysz to pragnienie?

Właśnie w końcu ktoś napisał tak jak i ja uważam... człowiek uczy się na własnych błędach!!
Gdzieś w ty wszystkim trochę pogubiłam się z uczuciami.. Męża kocham, ale nie potrafię określić co czuję do szwagra?! Dlaczego w ogóle cokolwiek czuję:(!

Masz rację z jednej strony by zapomnieć, po prostu gdzieś po części wymazać to z pamięci, napisałam po części bo wydaję mi się, że zawsze coś w nas pozostaje!! Od ostatniego naszego zbliżenia.. po prostu oboje zaczęliśmy udawać sami przed sobą, że nic się nie wydarzyło. Szwagier nawet na weselu, kiedy tańczyliśmy podziękował mi, że nie patrzę na niego tak jak gdy byliśmy sami bo czuł by się nie zręcznie i stwierdził, że świetna ze mnie aktorka... Hm... miał racje! - aktorką czasami jestem świetną! sama nie sądziłam, że aż tak będę potrafiła udawać przed mężem i przed całą rodziną, że Szwagier jest tylko szwagrem!!!

Co do Twojego ostatniego zapytania. Po tym co teraz przechodzę, a są to nie znośne myśli, chwile... przemyślenia, dręczenia sumienia... wiem, że nie przespałabym się już nigdy ze szwagrem. I mam nadzieje, że tak będzie i że już nigdy mu nie ulegnę!!
I tak jak moja poprzedniczka Fey uważam, że masz rację pisząc : "niewiedza jest błogosławieństwem"!

279

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ona, pewnie mnie zlinczuja za to co napisze ale ja bym nic nie mowila, dogadala sie ze szwagrem i milczala, jezeli kiedykolwiek twoj maz i rodzina by sie o tym dowiedzieli, nie mialabys zycia.

280

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
Fey napisał/a:

Ona, pewnie mnie zlinczuja za to co napisze ale ja bym nic nie mowila, dogadala sie ze szwagrem i milczala, jezeli kiedykolwiek twoj maz i rodzina by sie o tym dowiedzieli, nie mialabys zycia.

a tak w ogóle to gdyby się nawet wydało to możesz zaprzeczyć i skłamać. Wszyscy będą zadowoleni!! Można.... no MOŻNA!! Chcieć to móc:-)

281

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
Fey napisał/a:

Ona, pewnie mnie zlinczuja za to co napisze ale ja bym nic nie mowila, dogadala sie ze szwagrem i milczala, jezeli kiedykolwiek twoj maz i rodzina by sie o tym dowiedzieli, nie mialabys zycia.

Każdy z nas jest inny i dlatego inne mogą być nasze decyzje.
Zdrada jednak pozostanie zdradą...

Nie ma co rozdrapywać i "wspominać" tego co się stało. Rozkładać na cząsteczki.  Chociaż wiem, że czasami się nie da. Myśli same kierują się w tę stronę.
W tej chwili balast tego wszystkiego dźwigacie szwagier i Ty... "Konsekwencje" w postaci przeogromnych wyrzutów sumienia Wy również...
A co będzie później? Tego żadne z Was nie wie...

282

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
Fey napisał/a:

Ona, pewnie mnie zlinczuja za to co napisze ale ja bym nic nie mowila, dogadala sie ze szwagrem i milczala, jezeli kiedykolwiek twoj maz i rodzina by sie o tym dowiedzieli, nie mialabys zycia.

ja też tak uważam

283

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
Fey napisał/a:

Ona, pewnie mnie zlinczuja za to co napisze ale ja bym nic nie mowila, dogadala sie ze szwagrem i milczala, jezeli kiedykolwiek twoj maz i rodzina by sie o tym dowiedzieli, nie mialabys zycia.

Jak widzisz nikt nie zlinczował za to co napisałaś! wink
Nie wiem co zrobi(my)e, rozmowę odbędę ze szwagrem - to na pewno, nie uniknie tego żadne z nas!
Widzę, że wiele osób zmieniło zdanie.. co do mojej sprawy.. Może Was posłucham, chociaż tym razem;) i będę milczeć...
Sumienie dręczy i pewnie będzie dłuuugo dręczyć. Czy z kłamstwem da się żyć...?

284

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Witaj Ona.....
Zajrzałam tu po długim czasie z ciekawości jak "to wszystko "sobie poukładałaś.....
Widzę,że "problem" tkwi w Tobie nadal,ale pocieszający jest fakt,że wyrzuty sumienia masz tylko w związku "z przeszłością". Życie toczy się dalej i musisz w nim znaleźć spokój psychiczny dla siebie i Twojej rodziny.
Jest takie przysłowie,które trzeba sparafrazować i wtedy chyba będziesz mogła go zastosować,ale tylko w przypadku kiedy nawet na część sekundy nie przyjdzie Ci do głowy ""dolać oliwy do ognia"........:"CZEGO OCZY NIE WIDZĄ, TEGO SERCU NIE ŻAL".
Wierzę,że Ci sie uda z czasem traktować szwagra jak "zwykłego członka rodziny" .......

285

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ona24 piszesz o rozmowie ze swoim szwagrem. Ha , ha , ha ha. Jesteś  bardzo naiwną i nieodpowiedzialną osobą , jak mała dziewczynka.Pakujesz się w następne zdrady ufając w swoje fantazje. Postępujesz jak struś , który przy zagrożeniu chowa głowe w piasek a wystawia tyłek i czeka co będzie dalej. Podczas waszej zdrady szwagier obiecywał , że to będzie wasza tajemnica do grobowej deski i że da ci spokój,Minęło kilka miesięcy , a on szykuje następne gierki z tobą.Niedługo  będziesz z rodziną w jego domu , ty pomyślałaś jakie tam będą warunki do zdrady .  i chyba jednak tobie o to chodzi. Szwagierek znajdzie bez trudu chwile kiedy będziecie sami i będzie opowiadał tobie  jak ciebie nadaJ  kocha i podobne bajery /, on w tym jest bardzo dobry ]  i zaproponuje sex .Jeśli mu odmówisz / prawdopodobieństwo 10 % / to szwagier powie o wcześniejszej twojej zdradzie mężowi . Jeśli powie o tym pierwszy  twój mąż i cała rodzina jemu  uwieży  . Jest duże prawdopodobieństwo / 90 % / , że do tego nie dojdzie bo ty sama z wielką  ochotą rozłożysz nogi wypniesz tyłek . a szwagierek będzie ciebie grzmocił tak długo jak będzie chciał.  Ona 24 powiedz , o swojej zdradzie  swojemu  mężowiw cztery oczy  boisz się powiedzieć  ,a powiesz  w obecności meża , szwagra  ,może i obecnej tam rodziny męża .Ty  siebie nie znasz , ten stres ciebie   przerasta. Jedyny ratunek dla ciebie to nie jechać do szwagra ,.

286

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
mały książe napisał/a:

Ona24 piszesz o rozmowie ze swoim szwagrem. Ha , ha , ha ha. Jesteś  bardzo naiwną i nieodpowiedzialną osobą , jak mała dziewczynka.Pakujesz się w następne zdrady ufając w swoje fantazje. Postępujesz jak struś , który przy zagrożeniu chowa głowe w piasek a wystawia tyłek i czeka co będzie dalej. Podczas waszej zdrady szwagier obiecywał , że to będzie wasza tajemnica do grobowej deski i że da ci spokój,Minęło kilka miesięcy , a on szykuje następne gierki z tobą.Niedługo  będziesz z rodziną w jego domu , ty pomyślałaś jakie tam będą warunki do zdrady .  i chyba jednak tobie o to chodzi. Szwagierek znajdzie bez trudu chwile kiedy będziecie sami i będzie opowiadał tobie  jak ciebie nadaJ  kocha i podobne bajery /, on w tym jest bardzo dobry ]  i zaproponuje sex .Jeśli mu odmówisz / prawdopodobieństwo 10 % / to szwagier powie o wcześniejszej twojej zdradzie mężowi . Jeśli powie o tym pierwszy  twój mąż i cała rodzina jemu  uwieży  . Jest duże prawdopodobieństwo / 90 % / , że do tego nie dojdzie bo ty sama z wielką  ochotą rozłożysz nogi wypniesz tyłek . a szwagierek będzie ciebie grzmocił tak długo jak będzie chciał.  Ona 24 powiedz , o swojej zdradzie  swojemu  mężowiw cztery oczy  boisz się powiedzieć  ,a powiesz  w obecności meża , szwagra  ,może i obecnej tam rodziny męża .Ty  siebie nie znasz , ten stres ciebie   przerasta. Jedyny ratunek dla ciebie to nie jechać do szwagra ,.

Matematyke studiowales? Procentow Ci u nas dostatek :-)

287

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

mały książę Jak mam namówić męża by tam nie jechać? Próbowałam namówić go na Polskę lub gdzie indziej.. do znajomych, do mojej rodziny... ale on stwierdził, że tam chcę polecieć bo tam spędzi najlepiej swój urlop.. a po za tym ja odpocznę bo będzie miał się kto dzieckiem zająć.. mam nadzieję, że do podjęcia ostatecznej decyzji jednak zmieni zdanie!!! Jest oczywiście jeszcze jedna opcja spędzenia urlopu, o której wcześniej pisałam.. ciepłe kraje w towarzystwie Niani: szwagra!! - w takim razie wole posiedzieć w domu!

A i co do rozkładania nóg! - możesz mi wierzyć lub nie!!! nie prześpię się nigdy więcej ze szwagrem! Znajdę tysiąc sposobów by nie zostawać z nim sam na sam...by nie musiał mi prawić swoich "słów:, po za tym nawet gdyby... do niczego nie dojdzie. a on nie zacznie mnie szantażować - tego tez jestem pewna!
Jeśli jednak nie znałabym go aż tak dobrze i spróbowałby? - proszę bardzo niech szantażuje i tak będzie milczał!
Rozmowa z nim nie ma polegać na kolejnym flircie i zdradzie.. ma polegać na podjęciu decyzji.. poważnych! albo milczymy, albo mówimy co zrobiliśmy głośno...

288

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

mały książę normalne ,że Ona24 boi się wyznać prawdę wie co może stracić każdy się boi .Na dzień dzisiejszy nikt nic nie wie ,a jeśli się tam kiedyś wyda to w tedy będzie się martwić .Teraz ona musi się nauczyć ,żyć ze świadomością tego co zrobiła tak, aby nie obarczać ciężarem swojego czynu innych.My forumowicze nie jesteśmy związani emocjonalnie z ona24 wygłaszamy swoje opinie ,wspieramy ,opieprzamy niektórzy nawet wyzywają ,ale zamykamy stronę i żyjemy własnym życiem, przejmujemy się problemami swoich przyjaciół , czy rodziny.Przepraszam ,że może tak uogólniłam bo ktoś może poczuł się urażony nie miałam takiego zamiaru.
Ja na to forum, a konkretnie na ten dział trafiłam dwa lata temu, bo zostałam zdradzona .Gdyby nie to zdarzenie nawet nie wiedziałabym o istnieniu netkobiety.pl.Szukałam wsparcia ,bo nie dostałam go od moich bliskich .Śmieszne ale prawdziwe .Ja zostałam sama sobie ,a ujście moim emocjom dawałam tu .Nieraz również byłam mało obiektywna bo byłam zraniona i wściekła na cały świat .Teraz wiem , że jesteśmy tylko ludźmi i w życiach ludzi dzieją najbardziej nieprawdopodobne rzeczy , które zazwyczaj ogląda się w filmach .Nauczyłam się żyć tak by cieszyć się każdym dniem, bo życie jest jak bańka mydlana ,piękne ,kolorowe ale i nietrwałe .Nie chowam do nikogo urazy, nie pielęgnuję uczucia gniewu , jeśli ktoś nie ma ochoty ze mną porozmawiać to nie szkodzi .Każdy ma prawo żyć tak jak mu sie podoba .Mnie nic do tego .Dzięki temu jestem szczęśliwa i wolna smile

289

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
madziuś napisał/a:

mały książę normalne ,że Ona24 boi się wyznać prawdę wie co może stracić każdy się boi .Na dzień dzisiejszy nikt nic nie wie ,a jeśli się tam kiedyś wyda to w tedy będzie się martwić .Teraz ona musi się nauczyć ,żyć ze świadomością tego co zrobiła tak, aby nie obarczać ciężarem swojego czynu innych.My forumowicze nie jesteśmy związani emocjonalnie z ona24 wygłaszamy swoje opinie ,wspieramy ,opieprzamy niektórzy nawet wyzywają ,ale zamykamy stronę i żyjemy własnym życiem, przejmujemy się problemami swoich przyjaciół , czy rodziny.Przepraszam ,że może tak uogólniłam bo ktoś może poczuł się urażony nie miałam takiego zamiaru.
Ja na to forum, a konkretnie na ten dział trafiłam dwa lata temu, bo zostałam zdradzona .Gdyby nie to zdarzenie nawet nie wiedziałabym o istnieniu netkobiety.pl.Szukałam wsparcia ,bo nie dostałam go od moich bliskich .Śmieszne ale prawdziwe .Ja zostałam sama sobie ,a ujście moim emocjom dawałam tu .Nieraz również byłam mało obiektywna bo byłam zraniona i wściekła na cały świat .Teraz wiem , że jesteśmy tylko ludźmi i w życiach ludzi dzieją najbardziej nieprawdopodobne rzeczy , które zazwyczaj ogląda się w filmach .Nauczyłam się żyć tak by cieszyć się każdym dniem, bo życie jest jak bańka mydlana ,piękne ,kolorowe ale i nietrwałe .Nie chowam do nikogo urazy, nie pielęgnuję uczucia gniewu , jeśli ktoś nie ma ochoty ze mną porozmawiać to nie szkodzi .Każdy ma prawo żyć tak jak mu sie podoba .Mnie nic do tego .Dzięki temu jestem szczęśliwa i wolna smile

ŚIĘTE SŁOWA!! - zgadzam się z tym co napisałaś:)
Każdyma prawo żyć tak jak mu się podoba- to prawda.. tylko, że czasami trzeba płacić za błędy!!

290

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Może dość pobieżnie przeczytałam ten wątek,nie chcę Cię krytykować..Nasunęła mi się jedna myśl-Twój szwagier świetnie się bawi w tym układzie,będzie próbował jeszcze nie raz powtórki.To taki typ,który lubi adrenalinę i kłamstwa.Nie daj się wciągnąć w tą grę,bo naprawdę masz dużo do stracenia;powiedziałabym-wszystko.

291

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ona 24 każdy płaci za swoje czyny , ale jest jeszcze o nich pamieć,. Pamięć , która przesuwa przed nami to co sprawia nam ból. Gdy rozciąga ponad noce i dni ,  przywołuje gorzkie chwile , których będziesz się wstydzić do końca swojego życia.  Piszesz , że mogę ci uwierzyć bo nie prześpisz się ze swoim szwagrem - nie uwierz ci. Czy Ty nadal nie zdajesz sobie sprawy, że twoja miłość do szwagra nadal trwa.Przecież o swoim mężu pisałaś kilka raz , natomiast o sobie i szwagrze ciągle,Gdy usłyszysz jego głos czy go zobaczysz nadal masz zament w głowie i miękną  ci kolana,Piszesz , że jesteś gotowa na rozmowe w jego obecności i swojego męża , nadal bujasz w obłokach.Szwagier to kobieciarz i drań,, jego interesuje zaliczyć jak najwięcej kobiet , Zabawia się seksualnie z kobietami i nie ma  znaczenia czy obca kobieta  kuzynka czy szwagierka.i nie ma znaczenia  rodzina .Jak będziesz chciaLa   powiedzieć swojemu mężowi o waszej zdradzie / nnadal twierdze . że ciebie na to nie stać/  to patrząc ci w ocz powie swojemu bratu ,że; - ty poszłaś od swojego męża do jego pokoju/prawda/ .-ty weszłaś do jego łożka/prawda/ -ty przyszłaś by uprawiać z nim seks /prawda/ - powie , że miał wyrzuty sumienia i chciał o zdradzie powiedzieć bratu ,-powie że to ty znowu przyszłaś do jego łóżka , aby uprawiać seks w zamian za jego milczenia w sprawie zdrady. W takiej sytuaci jak uważasz komu twoj mąż będzie wierzył.Nie trudno zgadnoć.Twoj szwagier ma bardzo mało do stracenia , ty natomiast bardzo dużo. Przecież ty masz męża on natomiast jest ciągle kawalerem / moralnie też jest w lepszej sytuaci/.Ona 24 przemyśl jeszcze raz to wszystko co ci napisałem.

292

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
kazia14 napisał/a:

Może dość pobieżnie przeczytałam ten wątek,nie chcę Cię krytykować..Nasunęła mi się jedna myśl-Twój szwagier świetnie się bawi w tym układzie,będzie próbował jeszcze nie raz powtórki.To taki typ,który lubi adrenalinę i kłamstwa.Nie daj się wciągnąć w tą grę,bo naprawdę masz dużo do stracenia;powiedziałabym-wszystko.

Nie zamierzam już dalej w to wdeptywać!! Dokładnie jak napisałaś mam wszystko do stracenia...;( Jeszcze kilka tygodni temu napisałabym, że nadal mnie kręci flirt ze szwagrem... ale teraz już wiem, że NIE - mnie to już nie kręci , nie bawi... dobrze mi jest - jak jest! Kontakt ograniczony do minimum (w ciągu miesiąca może z 2 razy!) - chociaż i tak uważam, że za dużo!

maly ksiaze napisał/a:

Czy Ty nadal nie zdajesz sobie sprawy, że twoja miłość do szwagra nadal trwa.Przecież o swoim mężu pisałaś kilka raz , natomiast o sobie i szwagrze ciągle,Gdy usłyszysz jego głos czy go zobaczysz nadal masz zament w głowie i miękną  ci kolana,Piszesz , że jesteś gotowa na rozmowe w jego obecności i swojego męża , nadal bujasz w obłokach.

Piszesz, że ciągle wypominam tu szwagra i siebie!! mały książę ale ja po to tu napisałam.. żeby napisać o tym co było (jest) miedzy mną a szwagrem, a nie miedzy mną a mężem!! Więc dlatego tu tak dużo wątków o nas!!! Nie mówię, że to co czuje do szwagra już odeszło i jest mi on obojętny  i mam go gdzieś, że dla mnie ten człowiek nie istnieje, bo bym skłamała! - Masz racje nadal gdy go usłyszę czy widzę coś się ze mną dzieje nie dobrego...- ale wydaję mi się, że to bardziej działa jako strach... ?! strach, że będzie na mnie patrzył tak jak wcześniej...że będzie mówił w sposób kiedy byliśmy sami! Nie chciałabym by próbował nadal cokolwiek...!! Chciałabym żeby po prostu zapomniał.. o tym co było.. zajął się swoim życiem. Nie będę życzyć mu źle bo jako "członka rodziny" zawsze bardzo go lubiłam, zawsze świetnie się dogadywaliśmy, więc życzyłabym mu wszystkiego dobrego i że kiedyś zmądrzeje.. a podobno wiek mu już o sobie przypomniał i chciałby spróbować poważnego związku z moją kuzynką.

maly ksiaze napisał/a:

.Jak będziesz chciaLa   powiedzieć swojemu mężowi o waszej zdradzie / nnadal twierdze . że ciebie na to nie stać/  to patrząc ci w ocz powie swojemu bratu ,że; - ty poszłaś od swojego męża do jego pokoju/prawda/ .-ty weszłaś do jego łożka/prawda/ -ty przyszłaś by uprawiać z nim seks /prawda/ - powie , że miał wyrzuty sumienia i chciał o zdradzie powiedzieć bratu ,-powie że to ty znowu przyszłaś do jego łóżka , aby uprawiać seks w zamian za jego milczenia w sprawie zdrady. W takiej sytuaci jak uważasz komu twoj mąż będzie wierzył.Nie trudno zgadnoć.Twoj szwagier ma bardzo mało do stracenia , ty natomiast bardzo dużo.

Wiesz wydaję mi się, że nie masz racji.
Ja zdecyduję się na powiedzenie prawdy mężowi tylko wtedy kiedy dogadam się ze szwagrem, że on też tak uważa.. że lepiej powiedzieć prawdę i mieć czyste sumienie, z bólem serca zacząć nowe życie, ale z czystym sumieniem. Jeśli natomiast uznamy po rozmowie, że oboje mamy zbyt wiele do stracenia i będziemy milczeć to zaufam mu! bo zna wiele moich tajemnic (oboje się sobie kiedyś zwierzaliśmy i nigdy nic nie wyjawił) wiem, że mogę mu ufać, on nie jest mściwy! Nigdy nie poznałam go z tej strony i uważam, że nie potrafiłby wyrządzić bratu taką krzywdę, raniąc go prosto w serce! ;( Wiem, że oboje już to zrobiliśmy zdradzając, ale zachowując to dla siebie pozwolimy by nadal był szczęśliwy.

293

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Kobieto przestań się zastanawiać co będzie, pogadaj ze szwagrem jak masz z nim pogadać i ustalcie coś bo na forum kilka dobrych stron zapisałaś a nic nie robisz. Weź to w swoje ręce bo to wielki ciężar ale sama musisz o tym myśleć i zrobić coś z tym. Męczysz siebie a twój mąż nawet nie ma pojęcia jak bardzo jest męczony i co jego żona ma na sumieniu. Mąż nic nie podejrzewa? Przy nim udajesz w 100%, że wszystko gra? Że wszystko jest ok?

294

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
mały książe napisał/a:

Ona 24 każdy płaci za swoje czyny , ale jest jeszcze o nich pamieć,. Pamięć , która przesuwa przed nami to co sprawia nam ból. Gdy rozciąga ponad noce i dni ,  przywołuje gorzkie chwile , których będziesz się wstydzić do końca swojego życia.  Piszesz , że mogę ci uwierzyć bo nie prześpisz się ze swoim szwagrem - nie uwierz ci. Czy Ty nadal nie zdajesz sobie sprawy, że twoja miłość do szwagra nadal trwa.Przecież o swoim mężu pisałaś kilka raz , natomiast o sobie i szwagrze ciągle,Gdy usłyszysz jego głos czy go zobaczysz nadal masz zament w głowie i miękną  ci kolana,Piszesz , że jesteś gotowa na rozmowe w jego obecności i swojego męża , nadal bujasz w obłokach.Szwagier to kobieciarz i drań,, jego interesuje zaliczyć jak najwięcej kobiet , Zabawia się seksualnie z kobietami i nie ma  znaczenia czy obca kobieta  kuzynka czy szwagierka.i nie ma znaczenia  rodzina .Jak będziesz chciaLa   powiedzieć swojemu mężowi o waszej zdradzie / nnadal twierdze . że ciebie na to nie stać/  to patrząc ci w ocz powie swojemu bratu ,że; - ty poszłaś od swojego męża do jego pokoju/prawda/ .-ty weszłaś do jego łożka/prawda/ -ty przyszłaś by uprawiać z nim seks /prawda/ - powie , że miał wyrzuty sumienia i chciał o zdradzie powiedzieć bratu ,-powie że to ty znowu przyszłaś do jego łóżka , aby uprawiać seks w zamian za jego milczenia w sprawie zdrady. W takiej sytuaci jak uważasz komu twoj mąż będzie wierzył.Nie trudno zgadnoć.Twoj szwagier ma bardzo mało do stracenia , ty natomiast bardzo dużo. Przecież ty masz męża on natomiast jest ciągle kawalerem / moralnie też jest w lepszej sytuaci/.Ona 24 przemyśl jeszcze raz to wszystko co ci napisałem.

Dla mnie to jest bezsensowne gadanie.
Do wszystkiego się można przyczepić, można tworzyć niesamowite "krzyżówki" tej historii etc...tylko po co?

Skąd wiesz co siedzi w głowie szwagra? Skąd wiesz co on o tym wszystkim myśli?
Już chyba wystarczy autorce problemów, a tworzenie nowych jest bezcelowe.

295 Ostatnio edytowany przez ona24 (2012-07-18 18:13:29)

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
AlaRadocha napisał/a:

Kobieto przestań się zastanawiać co będzie, pogadaj ze szwagrem jak masz z nim pogadać i ustalcie coś bo na forum kilka dobrych stron zapisałaś a nic nie robisz. Weź to w swoje ręce bo to wielki ciężar ale sama musisz o tym myśleć i zrobić coś z tym. Męczysz siebie a twój mąż nawet nie ma pojęcia jak bardzo jest męczony i co jego żona ma na sumieniu. Mąż nic nie podejrzewa? Przy nim udajesz w 100%, że wszystko gra? Że wszystko jest ok?

Bycie uszczypliwym nic nie da! - nie chcesz nie czytaj tych stron skoro tak Ci to przeszkadza.
Jakbyś czytała ze zrozumieniem wiedziałabyś, że porozmawiam z nim kiedy tylko będę miała do tego okazje!! czyli dopiero we wrześniu!! a do tego czasu nic nie mogę zrobić!! Wydaję mi się, że nic nie podejrzewa... przynajmniej o nic nie pyta!! Udaję.. bo muszę!

Leila01 napisał/a:

Dla mnie to jest bezsensowne gadanie.
Do wszystkiego się można przyczepić, można tworzyć niesamowite "krzyżówki" tej historii etc...tylko po co?

Skąd wiesz co siedzi w głowie szwagra? Skąd wiesz co on o tym wszystkim myśli?
Już chyba wystarczy autorce problemów, a tworzenie nowych jest bezcelowe.

właśnie drażni mnie trochę to, że wszyscy go tak osądzają nie znając go!!
(Nie chcę żeby zaraz było setki postów o tym, że go bronie bo coś do niego czuję)
On na prawdę nie jest aż taki zły i nie wyrządziłby większej krzywdy bratu niż do tej pory (przesypiając się z jego żoną)nie wydaję mi się żeby powiedział bratu o wszystkim bez mojej wiedzy... a na pewno nie próbowałby mnie szantażować! i tak jak Leila01 napisała, nie ma co tworzyć nowych historii: cop by było gdyby... bo nikt tego nie wie!!!!!

296

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ona24 tylko ze to Ty sama stworzylas taki obraz szwagra. W pierwszych postach , na pierwszych stronach pislas jaki to on kobieciarz, jak sie bawi kobietami , ze robi to celowo. Dlatego teraz tak jest postrzegany.

297

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
Poprostu Daniel napisał/a:

Ona24 tylko ze to Ty sama stworzylas taki obraz szwagra. W pierwszych postach , na pierwszych stronach pislas jaki to on kobieciarz, jak sie bawi kobietami , ze robi to celowo. Dlatego teraz tak jest postrzegany.

Dobrze, ale nie ma co gdybać.... To bezsensu.
Bo co Ona zrobi gdy On to i to....Jak zrobi cokolwiek to wtedy zacznie się martwić.

298

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
Poprostu Daniel napisał/a:

Ona24 tylko ze to Ty sama stworzylas taki obraz szwagra. W pierwszych postach , na pierwszych stronach pislas jaki to on kobieciarz, jak sie bawi kobietami , ze robi to celowo. Dlatego teraz tak jest postrzegany.

Ja nie mówię, ze jest święty bo nie jest!
i nadal postrzegam go tak jak pisałam na początku! - lowelas i babiarz!
natomiast w życiu codziennym jest zupełnie normalnym facetem!! i nie jest mściwy!!

więc wystarczy oddzielić te dwie sprawy;)

Dzięki Leila01 ZA wsparcie;)

299 Ostatnio edytowany przez madziuś (2012-07-18 22:31:39)

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Wiele wypowiedzi padło pod adresem szwagra ,że taki owaki i jeszcze jakieś próby wmówienia ,że szantaż czy coś .A czy ktoś pomyślał o tym ,że ten szwagier też coś czuje do ona24? Jak sama napisała wyznał jej miłość ,może ten szwagier naprawdę ją kocha .Mimo tego ,że jest żoną jego brata i ewidentnie chce nią nadal pozostać i nie ma zamiaru go rzucać i uciekać ze szwagrem .A on teraz wie ,że nie ma szans był numerek oboje sprawdzili jak to jest ,ona jest ze swym ukochanym mężem i dzieckiem a on został sam ze świadomością tego co zrobił i swoją miłością ,która nigdy nie będzie odwzajemniona .Dlatego teraz próbuje ułożyć sobie życie ...
Życie bywa czasem takie pokrętne ...
przepraszam ona24 nie chcę Ci namieszać w głowie ale ja uważam ,że on również się pogubił

300

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ona24 po co te nerwy? Jest to forum gdzie każdy ma prawo wypowiedzi i musisz się z tym liczyć. Czytać też każdy może i jest to oczywiste, że nie zawsze nasze wypowiedzi będą Ci się podobać ale pewnie nie tylko Ty jesteś w takiej sytuacji gdzie nasze wypowiedzi nie przypadną Ci do gustu.
Skoro we wrześniu masz rozmawiać ze szwagrem to przygotuj się do tej rozmowy dobrze. Zastanów się co i jak chcesz mu powiedzieć. I jeszcze coś-nie bój się go. Odnoszę wrażenie, że boisz się jego i rozmowy z nim. Teraz jednak jest wszystko w twoich rękach. Jeśli zależy Ci na uratowaniu związku z mężem to bierz wszystko w swoje ręce. Szwagrowi powiedz o wszystkim czego się obawiasz i co Cię boli. Nie możesz się bać bo przecież tu chodzi o wasze małżeńskie szczęście... Jeśli nie jest za późno.

301

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

ona 24 - zajrzałam po przerwie na twój wątek.... Ty jeszcze wałkujesz temat? a może pora na czyny? decyzje? albo rybka albo przewóz??
zdecyduj z kim jesteś - ale z jednym... i odcinamy grubą krechą..

302

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
AlaRadocha napisał/a:

Ona24 po co te nerwy? Jest to forum gdzie każdy ma prawo wypowiedzi i musisz się z tym liczyć. Czytać też każdy może i jest to oczywiste, że nie zawsze nasze wypowiedzi będą Ci się podobać ale pewnie nie tylko Ty jesteś w takiej sytuacji gdzie nasze wypowiedzi nie przypadną Ci do gustu.
Skoro we wrześniu masz rozmawiać ze szwagrem to przygotuj się do tej rozmowy dobrze. Zastanów się co i jak chcesz mu powiedzieć. I jeszcze coś-nie bój się go. Odnoszę wrażenie, że boisz się jego i rozmowy z nim. Teraz jednak jest wszystko w twoich rękach. Jeśli zależy Ci na uratowaniu związku z mężem to bierz wszystko w swoje ręce. Szwagrowi powiedz o wszystkim czego się obawiasz i co Cię boli. Nie możesz się bać bo przecież tu chodzi o wasze małżeńskie szczęście... Jeśli nie jest za późno.

Myślę, że tutaj nie chodzi o takie unoszenie się bo odpowiedzi nie są przychylne, ale o to, że niektóre to zwykłe gdybanie z tak różnymi scenariuszami, że głowa mała. Takie bezsensowne to jest...
Co by było gdybyś była w ciąży ze szwagrem? - Nie jest w ciąży, ale co by było gdyby...?
Szwagier może Cię szantażować! - Ale nie szantażuje, no ale gdyby to....?

....i jeszcze wiele wiele innych.

Bezproduktywne to jest.

I właśnie wszystko może wyjaśnić dopiero rozmowa ze szwagrem. Wtedy okaże się czy szwagier może faktycznie coś czuje do autorki czy nie, czy Ona ma w sobie jakieś"pozostałości" uczucia... Wszystko się wyjaśni.


End_aluzja napisał/a:

ona 24 - zajrzałam po przerwie na twój wątek.... Ty jeszcze wałkujesz temat? a może pora na czyny? decyzje? albo rybka albo przewóz??
zdecyduj z kim jesteś - ale z jednym... i odcinamy grubą krechą..

Chyba nie przeczytałaś do końca tematu...

303 Ostatnio edytowany przez ona24 (2012-07-19 18:33:57)

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
End_aluzja napisał/a:

ona 24 - zajrzałam po przerwie na twój wątek.... Ty jeszcze wałkujesz temat? a może pora na czyny? decyzje? albo rybka albo przewóz??
zdecyduj z kim jesteś - ale z jednym... i odcinamy grubą krechą..

Właśnie popieram Leila01 chyba pominęłaś kilka wątków. Przeczytaj cały post. Jestem z mężem i od szwagra już dawno się odcięłam!!!

AlaRadocha napisał/a:

Ona24 po co te nerwy? Jest to forum gdzie każdy ma prawo wypowiedzi i musisz się z tym liczyć. Czytać też każdy może i jest to oczywiste, że nie zawsze nasze wypowiedzi będą Ci się podobać ale pewnie nie tylko Ty jesteś w takiej sytuacji gdzie nasze wypowiedzi nie przypadną Ci do gustu.
Skoro we wrześniu masz rozmawiać ze szwagrem to przygotuj się do tej rozmowy dobrze. Zastanów się co i jak chcesz mu powiedzieć. I jeszcze coś-nie bój się go. Odnoszę wrażenie, że boisz się jego i rozmowy z nim. Teraz jednak jest wszystko w twoich rękach. Jeśli zależy Ci na uratowaniu związku z mężem to bierz wszystko w swoje ręce. Szwagrowi powiedz o wszystkim czego się obawiasz i co Cię boli. Nie możesz się bać bo przecież tu chodzi o wasze małżeńskie szczęście... Jeśli nie jest za późno.

To nie chodzi o to czy czyjeś posty mi się podobają czy nie, tylko chciałabym żeby każdy czytał ze zrozumieniem i do końca to co piszę jeśli ma zamiar dawać mi rady. Pisałam już wcześniej , że zacznę działać po rozmowie ze szwagrem we wrześniu a Ty mi piszesz, że mam nie pisać tylko przejść do czynów bo już kilka stron zapisałam.. wrr r!!
To co chcę mu powiedzieć wiem już doskonale od dawna! Nie boję się go!! ani jego słów, ani zamiarów niczego!! Nie mam powodów by się go bać!

madziuś napisał/a:

Wiele wypowiedzi padło pod adresem szwagra ,że taki owaki i jeszcze jakieś próby wmówienia ,że szantaż czy coś .A czy ktoś pomyślał o tym ,że ten szwagier też coś czuje do ona24? Jak sama napisała wyznał jej miłość ,może ten szwagier naprawdę ją kocha .Mimo tego ,że jest żoną jego brata i ewidentnie chce nią nadal pozostać i nie ma zamiaru go rzucać i uciekać ze szwagrem .A on teraz wie ,że nie ma szans był numerek oboje sprawdzili jak to jest ,ona jest ze swym ukochanym mężem i dzieckiem a on został sam ze świadomością tego co zrobił i swoją miłością ,która nigdy nie będzie odwzajemniona .Dlatego teraz próbuje ułożyć sobie życie ...
Życie bywa czasem takie pokrętne ...
przepraszam ona24 nie chcę Ci namieszać w głowie ale ja uważam ,że on również się pogubił

Jej przeraziło mnie w pewien sposób to co napisałaś. Ja nie chcę myśleć nawet, że to co napisałaś mogłoby być prawdą!!

Fakt wyznał mi miłość.. i początkowo w to wierzyłam, ale po kilku jego zachowaniach.. obróciłam to raczej w kolejną jego zagrywkę. Chociaż kiedyś była sytuacja, w której powiedział mi : " kiedy jesteś blisko zapominam o całym świecie.. pragnę Cie jak żadnej innej kobiety, wiele bym zrobił byś była moja. Powiedz tylko, że chcesz" - powiedział mi to kiedy był trochę podpity, no w sumie trochę bardziej! Kiedy zapytałam go na drugi dzień czy pamięta co mi mówił... odpowiedział, że pamięta ale on nie chce o tym mówić, bo pewne słowa powinien zachować dla siebie. Uznałam, że skoro nie chce do tego wracać to nie będę. Nie wiem w sumie co o tym myśleć?!

Mimo to, że padły kiedyś takie słowa i mimo, że to co napisałaś może być prawdą: ja nie chcę o tym myśleć, wiedzieć ani nie chcę by kiedykolwiek jeszcze mi o tym mówił. Ja kocham męża mamy wiele rzeczy które nas łączą, mamy nowe plany, marzenia.. wspólne.. dobrze mi tak jak jest.. a o zdarzeniach z przeszłości pragnę zapomnieć i wymazać z pamięci!
Jeśli Szwagier na prawdę coś do mnie czuję.. niech pozwoli mi być szczęśliwą z jego bratem.. niech układa sobię życie, ale nie moim kosztem!!
I masz rację życie bywa bardzo pokrętne i nie przewidywalne!!;( ;/

304

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

AlaRadocha we wrześniu Ona jedzie do szwagra , ale przypuszczam . że do żadnych ustaleń nie dojdzie , dlaczego ? Szwagier jest bajerant , a Ona udaje że mu wierzy aby dalej ciągnąć ich romans. Ona24 jest inteligentną osoba przez co wzbudza sympatie , ale to jest mylące .   Trzeba nazwać rzeczy po imieniu . Zdrada małżeńska żony/męża  jest świństwem  natomiast zdrada żony ze  swoim szwagrem jest wielkim draństwem . Ale szwagier jest kawalerem , dlatego jego wina jest mniejsza .Nnatomiast  Ona24  zdradziła swojego partnera i okłamuje swojego męża . Ten rodzaj zdrady można nazwać patologią .  Niżej moralnie to można upaśc tylko wtedy,  gdy  takie kontakty są w rodzinie z  nieletnimi . Ona jedzie z mężem  do Polski  , aby porozmawiać ze szwagem o ich romansie. Pytam się o czym tu rozmawiać , że zrobią  powtórke z rozrywki  przyprawiania następnych rogów  mężowi  i że potem będą o  tym milczeć ./ tak raz już było /  .  Natomiast mąż i brat w jednej osobie o nie będzie  miał pojęcia ,  naprawde szczerze żal mi tego człowieka .  Jedyne w miare dobre i przyzwoite  wyjście  z tej sytuaci to poiedzieć  prawde o romansie .

305

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Skoro gdybacie /co jest dla mnie bezsensowne jednak/ to i ja się wtrącę....A może powiedział tak bo wiedział, że to "zaszumi" w Tobie i będziesz "podatniejsza" na jego flircik, zaloty? Nie wiesz tego. Ale też tak być nie musi.

Może wystarczy już tych domysłów? Nie lepiej zacząć "żyć"?...to jest bardziej realne niż takie "badanie" tego co się wydarzyło.
Istota sprawy to zdrada, a jej motywy raczej nie będą miały wpływu na reakcję męża jeżeli się dowie. Bo chyba jednak On jest tutaj najważniejszy, jego życie i uczucia.

To co Wy zrobicie, do jakich wniosków dojdziecie okaże się we wrześniu.

A szwagier jeżeli kocha/ł Ciebie nie powinien zapominać o tym, że kocha również brata, mimo, że to inny rodzaj miłości.

Jeżeli byłaby to prawda to mógł obudzić się troszkę wcześniej, jakoś zareagować etc. Jednak skoro nie chciał mącić Waszego życia to mógł konsekwentnie się tego trzymać.
I nie musiało się to kończyć na seksie.

Poza tym, On do zdrady nie przyczynił się sam. Pomogłaś mu nieustannie zapewniając o miłości do narzeczonego...

Żeby teraz nie wyszło, że główną przyczyną tej zdrady była własnie MIŁOŚĆ wink

306

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ona24, także przygotuj się do tej rozmowy tak jak pisałam wcześniej. Takie przynajmniej jest moje zdanie. Pomyśl co i jak chcesz mu powiedzieć. I mów wszystko, nie zostawiaj nic na potem. Odważyłaś się pisać o twojej sytuacji na forum i dokładnie tak samo powiedz wszystko szwagrowi. Dobrze, że się go nie boisz. Walcz o to co możesz za chwilę stracić. Osobiście myślę, że zdrady nie wybaczyłabym ale jest wiele takich osób które wybaczają. Wiesz jak to czasem bywa? Niby wiemy co chcemy komuś powiedzieć a kiedy przychodzi do rozmowy blokujemy się. Obyś Ty tej blokady nie miała. Myślę, że szwagier też będzie miał wiele do powiedzenia.

307

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
mały książe napisał/a:

AlaRadocha we wrześniu Ona jedzie do szwagra , ale przypuszczam . że do żadnych ustaleń nie dojdzie , dlaczego ? Szwagier jest bajerant , a Ona udaje że mu wierzy aby dalej ciągnąć ich romans. Ona24 jest inteligentną osoba przez co wzbudza sympatie , ale to jest mylące .   Trzeba nazwać rzeczy po imieniu . Zdrada małżeńska żony/męża  jest świństwem  natomiast zdrada żony ze  swoim szwagrem jest wielkim draństwem . Ale szwagier jest kawalerem , dlatego jego wina jest mniejsza .Nnatomiast  Ona24  zdradziła swojego partnera i okłamuje swojego męża . Ten rodzaj zdrady można nazwać patologią .  Niżej moralnie to można upaśc tylko wtedy,  gdy  takie kontakty są w rodzinie z  nieletnimi . Ona jedzie z mężem  do Polski  , aby porozmawiać ze szwagem o ich romansie. Pytam się o czym tu rozmawiać , że zrobią  powtórke z rozrywki  przyprawiania następnych rogów  mężowi  i że potem będą o  tym milczeć ./ tak raz już było /  .  Natomiast mąż i brat w jednej osobie o nie będzie  miał pojęcia ,  naprawde szczerze żal mi tego człowieka .  Jedyne w miare dobre i przyzwoite  wyjście  z tej sytuaci to poiedzieć  prawde o romansie .

Ja przypuszczam ,że jak ona24 spotka się ze szwagrem może być tak ,że ogłupieje jej serce ,rozum i całe ciało ...Cała przygotowana mowę szlag trafi .On będzie ją kokietował ona będzie mniej lub bardziej ulegała ,ale w końcu zapali się jej ta czerwona lampka i powie STOP!!!!
Albo znowu ulegnie tej fascynacji ,i znowu będzie cierpieć ,napisze nam o tym na forum i znów posypią się gromy .Albo nie pojedzie w ogóle spotkać się z tym szwagrem, bo nagle plany ulegną zmianie .Albo szwagier przyjedzie do nich .Albo mąż pojedzie sam .Albo..tych przypuszczeń może być setki.weź się ogarnij mały książe co by ona24 nie zrobiła to Ty i tak swoje .
Nie wiem jaki masz w tym interes ,żeby ją uszczęśliwiać na siłę . Powiedz prawdę, powiedz prawdę ,powiedz prawdę bo to jedynie przyzwoite wyjście.
Każdy popełnia błędy mniej czy bardziej nieprzyzwoite a Ty chcesz uzdrowić tę sytuację .Jeśli ona24 podjęła decyzje ,że nie powie nic mężowi to jej sprawa, a czy słuszna? To się okaże w przyszłości nie ma na to żadnej gwarancji.Przestań pielęgnować ten gniew .

308

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Jej jak czytam nie których posty (bez urazy) to wszystko się we mnie gotuje.
Jak może ktoś mówić, pisać co będzie lub co by mogło być skoro nie zna tak na prawdę mnie i szwagra!!
Nie wskoczę mu już do łóżka!!! On nie zbajeruje mnie - bo jakby chciał dalej by to robił.!!! To co było między nami już nie wróci!!! stało się i nigdy więcej się nie stanie!!

Wypiłam już sobie kilka lampek wina: i mimo wszystko kontaktuję!!
Szwagier chyba się zakochał i jestem szczęśliwa!!! z tego powodu- to znak, że nic do mnie nie czuję!! że nie muszę myśleć o tym, że co nie którzy nie mieli racji...
Jeśli chodzi o mnie i o męża nasz miłość z dnia na dzień rozkwita! Po ślubie jakby wszystko narodziło się na nowo!!! Dogadujemy się, nie sprzeczamy, rozumiemy... rozpieszczamy!!!
Chcę o wszystkim zapomnieć i nie wracać do tamtych dni!!! - bo nie warto!!

309

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
ona24 napisał/a:

Jej jak czytam nie których posty (bez urazy) to wszystko się we mnie gotuje.
Jak może ktoś mówić, pisać co będzie lub co by mogło być skoro nie zna tak na prawdę mnie i szwagra!!
Nie wskoczę mu już do łóżka!!! On nie zbajeruje mnie - bo jakby chciał dalej by to robił.!!! To co było między nami już nie wróci!!! stało się i nigdy więcej się nie stanie!!

Wypiłam już sobie kilka lampek wina: i mimo wszystko kontaktuję!!
Szwagier chyba się zakochał i jestem szczęśliwa!!! z tego powodu- to znak, że nic do mnie nie czuję!! że nie muszę myśleć o tym, że co nie którzy nie mieli racji...
Jeśli chodzi o mnie i o męża nasz miłość z dnia na dzień rozkwita! Po ślubie jakby wszystko narodziło się na nowo!!! Dogadujemy się, nie sprzeczamy, rozumiemy... rozpieszczamy!!!
Chcę o wszystkim zapomnieć i nie wracać do tamtych dni!!! - bo nie warto!!

...tupnęła nogą Ona24 i w końcu powiedziała DOSYĆ GDYBANIA! wink

Powodzenia smile

P.S. Doceń tylko to co masz...

310

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ona 24 myślisz , że o swojej zdradzie zapomniesz - mylisz się .Ja na temat zdrady przez najbliższą osobe mam takie samo  zdanie jak większość mężczyzn w kraju. Uważam , że najlepszym wyjścim w twojej sytuacji  jest powiedzieć o zdradzie prawde . Ponieważ ; sama decydujesz kiedy i w jaki sposó o tym  powiesz  mężowi ,- mąż będzie chciłał  się wiedzieć dlaczego to zrobiłaś - możesz opowiedzieć swoją wersje , jak nocno tego żałujesz -jeśli dojdzie między braćmi do rozmowy na ten temat , tłumaczenie szwagra będzie niewiarygodne  - decyzje co robić dalej mąż podejmie jak to wszystko przemyśli -jest duże prawdopodobieństwo , że ci wybacz zdrade . Natomiast jeśli dowle się od innych osób  to powinien ci za to ,że  tak długo go okłamywałaś  napluć  ci w twarz.Zapakować twoje rzeczy i wystawić razem z tobą przed drzwi .,a następnie  wnieść sprawe o rozwód . Ona piszesz , że " twoja miłość do męża rozkwita,"  po tym co zrobiłaś ? Zadam tobie ponownie pytanie , o miłości świadcz nie słowa lecz czyny . Jakie czyny świadczą o twojej miłosci do twojego męża ?  Bo chyba  nie te , że perfidnie zdradzałaś go ze swoim szwagrem i nadal kłamiesz że jest wszystko OK .

311

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
mały książe napisał/a:

Ona 24 myślisz , że o swojej zdradzie zapomniesz - mylisz się .Ja na temat zdrady przez najbliższą osobe mam takie samo  zdanie jak większość mężczyzn w kraju. Uważam , że najlepszym wyjścim w twojej sytuacji  jest powiedzieć o zdradzie prawde . Ponieważ ; sama decydujesz kiedy i w jaki sposó o tym  powiesz  mężowi ,- mąż będzie chciłał  się wiedzieć dlaczego to zrobiłaś - możesz opowiedzieć swoją wersje , jak nocno tego żałujesz -jeśli dojdzie między braćmi do rozmowy na ten temat , tłumaczenie szwagra będzie niewiarygodne  - decyzje co robić dalej mąż podejmie jak to wszystko przemyśli -jest duże prawdopodobieństwo , że ci wybacz zdrade . Natomiast jeśli dowle się od innych osób  to powinien ci za to ,że  tak długo go okłamywałaś  napluć  ci w twarz.Zapakować twoje rzeczy i wystawić razem z tobą przed drzwi .,a następnie  wnieść sprawe o rozwód . Ona piszesz , że " twoja miłość do męża rozkwita,"  po tym co zrobiłaś ? Zadam tobie ponownie pytanie , o miłości świadcz nie słowa lecz czyny . Jakie czyny świadczą o twojej miłosci do twojego męża ?  Bo chyba  nie te , że perfidnie zdradzałaś go ze swoim szwagrem i nadal kłamiesz że jest wszystko OK .

A Ty znowu zaczynasz wałkować wszystko od początku?
To już nudne się robi...

Powtarzasz to co już dawno było "omówione"...

312

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Leila 01 nie chcę z tobą polemizować , ale prosze  czytaj ze zrozumieniem .Na przykład pokaż mi , gdzie była odpowiedż Ona 24 na pytanie , które czyny świadczą o  jej miłości  do swojego męża .

313

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
mały książe napisał/a:

Leila 01 nie chcę z tobą polemizować , ale prosze  czytaj ze zrozumieniem .Na przykład pokaż mi , gdzie była odpowiedż Ona 24 na pytanie , które czyny świadczą o  jej miłości  do swojego męża .

Ale czy tu potrzebna jest odpowiedź?
Przecież o czynach tez była mowa, że .....ich nie ma.

314

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

No więc mały książę Nie myślę teraz o tym by ciągle tu zaglądać i na Twoje zawołanie dawać odpowiedzi.
Jeśli Twoim zdaniem, nie ma czynów miłości do męża to uważasz , że po jaka cholerę z nim chcę być? po jaką?? o tak dla zabawy bo mam taki kaprys!!???
Stało się, co się stało.... nie cofnę niestety czasu, ale do cholery czy jeden mój czyn ma zmienić miłość do męża?? czy to co czuje się nie liczy...?? czy to co robię by nadal być z mężem... się nie liczy??
Jestem przy nim i pielęgnuję go kiedy zachoruje, wspieram go, rozmawiam z nim, daję mu wiele miłości, a to, że z własnej głupoty go zdradziłam sad nie może nas przekreślić...  Przecież, żałuję do cholery wszystkiego... żałuje, ale nie cofnę czasu!!!
Pisz co chcesz i myśl sobie co chcesz...ale nie możesz mi wmawiać, że nie kocham męża!!!!


Może będzie tak jak napisałeś -że nigdy nie zapomnę o tym co zrobiłam! - wiem to doskonale, mam takie wyrzuty sumienia.. ciągłe myśli, ciągłe wspomnienia tak mnie bolą... tak często wracają.. że czasami nie wyrabiam i muszę się wypłakać, krzyknąć by chociaż na chwilę mi ulżyło!!!:(

I może masz rację, że jeśli ja bym mu powiedziała... to było by inaczej... ale jeszcze nie podjęłam żadnej decyzji co zrobię!!!! I BARDZO PROSZĘ NIE PONAGLAJCIE!!! NIE GDYBAJCIE!!! A choć trochę postarajcie się mnie zrozumieć!!

315

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Brawo Ona24
Nie wiem czemu ludzie tylko potrafia oceniac. Nie byli w takiej sytuacji i dlatego z taka łatwoscia im wychodzi wyzywanie Cie. Pie**ol ich. Czytam Twoja historie od poczatku. Sczerze? na poczatku myslałam ze Twoj jeszcze narzeczony miał układ z bratem i chciał sprawdzic Cie przed slubem.. A jednak nie. Poźniej myslałam ze ty sobie jaja z nas robisz- ze to taki brazylijski serial.... Lecz gdy dłużej pomyslałam to stwierdziłam ze cos takiegomoze zdarzyc sie w zyciu i nie jedna/jeden ma z tym problem. Gdyby ta historia dotyczyła faceta "pomocy ja chyba kocham przyszłą szwagierkie" ludzie inaczej by oceiali-bo to facet.

Postawiłam sie w Twojej sytuacji. Kocham meża ale cholernie mocno pożadam jego brata. Nie wiem jak ty, ale ja jestem straszne uległa i naiwna dziewczyna. Pracuje nad tym, ale jest mi ciezko. Cały tydzien mowie sobie co mam zrobic, jak postapic, zd tak bedzie najlepiej dla mnie. A gdy dochodzi do owego spotkania z moim byłym nogi mi miekna i jestem cała jego. straszne! wiem ze robie zle, ale to jest silniejsze odemnie. Naiwnie wierze ludziom, naiwnie wierze ze ludzie zmieniaja sie. ulegam pod wpływem bliskich mi osob. Bardzo szybko potrafie zmienic zdanie. I zawsze moje pragnienie/uzucie wygrywa z moim rozsadkiem. To jest tak cholernie silne. Od jakiegos czasu postanowiłam myslec czesciej o tym co bedzie dla mnie lepsze a nie o tym czego tak bardzo pragne.

Jak ty sie czujesz teraz w obecnej sytuacji? Jak z tym szwagrem? czy to juz definitywnie koniec? jezeli kochasz meza to nie mow mu o zdradzie. ale zastanow sie nad tym czy tak naprawde to jest ten jedyny. i daj sobie ogrom czasu. tyle czasu ile potrzebujesz.

Ja kiedys "zdradziłam" faceta. tylko spotykałam sie z kolega i pare razy całowalismy sie. Moj facet dowiedział sie o tym-niestety nie odemnie. ale nie chodzi mi o to. kochalismy sie z moim chłopakiem i miszybko wybaczył. na poczatku czułam sie fatalnie. a gdy spotykalismy z moim chłopakiem tego mojego kolege nie wiedziałam jak mam zachowywac sie. stwierdziłam ze trzeba wrzucic na luz i zachowywac jakby nigdy nic sie nie stało. Z casem moj facet jak go spotkał to przywitał sie, podał reke, pogadał. zachował sie jak prawdziwy mezczyzna.

Chodzi o to ze mineło sporo czasu az ja sama sobie wybaczyłam. szybciej mój chłopak mi wybaczył niz ja sobie. tylko ze ja nie uprawiałam z tym kolega seks. zmierzam do tego ze masz sie dobrze zastanowic, dac sobie czas, a jak juz cos postanowisz to moze lepiej bedzie jak wmowisz sobie ze tak naprawde do niczego nie doszło, niczego miedzy toba a szwagrm nie było. z pewnoscia mnie tez teraz ludzie opier*** ale co tam.

316

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Tu nie chodzi o oper...nie tylko o to, że świadomie ktoś pcha się w coś co jest podłe.
Nie lepiej wpierw zostawić obecnego partnera i iść w tango?
Po co okłamywać i jego i siebie?
To jest czysto egoistyczne.
No każdy jest inny, i każdy inaczej patrzy na te same sprawy... Ale też każdy ma wybór.
smile

317 Ostatnio edytowany przez ona24 (2012-07-29 14:03:10)

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
11panienka11 napisał/a:

Brawo Ona24
Nie wiem czemu ludzie tylko potrafia oceniac. Nie byli w takiej sytuacji i dlatego z taka łatwoscia im wychodzi wyzywanie Cie. Pie**ol ich. Czytam Twoja historie od poczatku. Sczerze? na poczatku myslałam ze Twoj jeszcze narzeczony miał układ z bratem i chciał sprawdzic Cie przed slubem.. A jednak nie. Poźniej myslałam ze ty sobie jaja z nas robisz- ze to taki brazylijski serial.... Lecz gdy dłużej pomyslałam to stwierdziłam ze cos takiegomoze zdarzyc sie w zyciu i nie jedna/jeden ma z tym problem. Gdyby ta historia dotyczyła faceta "pomocy ja chyba kocham przyszłą szwagierkie" ludzie inaczej by oceiali-bo to facet.

Postawiłam sie w Twojej sytuacji. Kocham meża ale cholernie mocno pożadam jego brata. Nie wiem jak ty, ale ja jestem straszne uległa i naiwna dziewczyna. Pracuje nad tym, ale jest mi ciezko. Cały tydzien mowie sobie co mam zrobic, jak postapic, zd tak bedzie najlepiej dla mnie. A gdy dochodzi do owego spotkania z moim byłym nogi mi miekna i jestem cała jego. straszne! wiem ze robie zle, ale to jest silniejsze odemnie. Naiwnie wierze ludziom, naiwnie wierze ze ludzie zmieniaja sie. ulegam pod wpływem bliskich mi osob. Bardzo szybko potrafie zmienic zdanie. I zawsze moje pragnienie/uzucie wygrywa z moim rozsadkiem. To jest tak cholernie silne. Od jakiegos czasu postanowiłam myslec czesciej o tym co bedzie dla mnie lepsze a nie o tym czego tak bardzo pragne.

Jak ty sie czujesz teraz w obecnej sytuacji? Jak z tym szwagrem? czy to juz definitywnie koniec? jezeli kochasz meza to nie mow mu o zdradzie. ale zastanow sie nad tym czy tak naprawde to jest ten jedyny. i daj sobie ogrom czasu. tyle czasu ile potrzebujesz.

Ja kiedys "zdradziłam" faceta. tylko spotykałam sie z kolega i pare razy całowalismy sie. Moj facet dowiedział sie o tym-niestety nie odemnie. ale nie chodzi mi o to. kochalismy sie z moim chłopakiem i miszybko wybaczył. na poczatku czułam sie fatalnie. a gdy spotykalismy z moim chłopakiem tego mojego kolege nie wiedziałam jak mam zachowywac sie. stwierdziłam ze trzeba wrzucic na luz i zachowywac jakby nigdy nic sie nie stało. Z casem moj facet jak go spotkał to przywitał sie, podał reke, pogadał. zachował sie jak prawdziwy mezczyzna.

Chodzi o to ze mineło sporo czasu az ja sama sobie wybaczyłam. szybciej mój chłopak mi wybaczył niz ja sobie. tylko ze ja nie uprawiałam z tym kolega seks. zmierzam do tego ze masz sie dobrze zastanowic, dac sobie czas, a jak juz cos postanowisz to moze lepiej bedzie jak wmowisz sobie ze tak naprawde do niczego nie doszło, niczego miedzy toba a szwagrm nie było. z pewnoscia mnie tez teraz ludzie opier*** ale co tam.

Dzięki, fajnie wiedzieć, że nie każdy mnie potępia i że są jeszcze tacy którzy potrafią zrozumieć!!
Niestety to nie żadna zmyślona brazylijska historia to wszystko co opisywałam i opisuje to niestety prawda...;(
Ogólnie jestem osobą która rzadko ufa ludziom i staram się do nich nie przywiązywać. Nie jestem uległa, ale tak jak Ty nie potrafię czasami powiedzieć sobie STOP!!  jestem raczej osobą która ma własne zdanie, pewną siebie z dość dużym poczuciem humoru. niestety mimo silnego charakteru tak jak napisałaś, silna wola czasami nie pomaga...;( ULEGŁAM!!!;(

Co do Twojego drugiego akapitu: jak się czuje w obecnej sytuacji? zaczęłam więcej pracować, by nie myśleć, rzadziej widujemy się z mężem..tzn. w sumie się mijamy.. on pracuje, potem ja, na zmianę zajmujemy się małą, mam obowiązki domowe, które też pochłaniają dużo czasu.Ogólnie uciekam od myśli i staram się zapomnieć chociaż nie da się tak po prostu!!
Jak ze szwagrem hm... to na pewno już definitywny koniec. Gadamy ze sobą od kilku dni normalnie jakby nigdy nic.. tzn. gadamy jak jest okazja bo w sumie nie kontaktujemy się ze sobą, raczej oboje unikamy kontaktu. Ostatnio mąż coś wspominał, że brat przestał pierwszy dzwonić i pisać... że się zmienił... trochę mi smutno bo wiem, że to przeze mnie;( mam nadzieję, ze jakoś się wszystko Ułoży.

318

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Przykro mi to czytać. Jeśli nie powiesz mężowi bedziesz krzywdzić siebie dopóki będziecie razem. Jeśli powiesz zranisz innych sobie bliskich. Jestes bardzo silną kobietą mimo tych potknięć, cieżko jest udzwignąć taki cieżar.
Jak czasem jeden człowiek moze zmienic cale życie...

Trzymaj się. Mam nadzieję, że pewnego dnia zaczniesz normalnie żyć, bez wyrzutów sumienia.

319

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
Lewa311 napisał/a:

Przykro mi to czytać. Jeśli nie powiesz mężowi bedziesz krzywdzić siebie dopóki będziecie razem. Jeśli powiesz zranisz innych sobie bliskich. Jestes bardzo silną kobietą mimo tych potknięć, cieżko jest udzwignąć taki cieżar.
Jak czasem jeden człowiek moze zmienic cale życie...

Trzymaj się. Mam nadzieję, że pewnego dnia zaczniesz normalnie żyć, bez wyrzutów sumienia.

Dziękuje, szczerze? - to też mam taką nadzieje, że kiedyś się obudzę i  powiem sobie: w końcu zaczynam nowe życie, bez wyrzutów sumienia, bez wspomnień, bez ciągłych myśli... ehhh czy kiedyś tak będzie?

320

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

przebrnelam przez wszystkie twoje wpisy ona24
2rzeczy mnie martwia i zastanawiaja
po 1 po co ci rozmowa ze szfagrem? co ona ma dac? po co on ma wiedziec jak ty sie czujesz? po co to odswierzac? to twoja sprawa i moim zdanie powiannas sobie radzic sama na swoj sposob a on na swoj, mysle ze bedzie gorzej jak zaczniecie od nowa o wszytskim rozmawiac, uwazam ze nie powiannas wogole zostawac z nim sama i ograniczyc swoj kontakt na ile sie da.

po 2 martwi mnie to ze "cokolwiek" do szfagra czujesz. wiesz jaka tragedie sobie sprawilas a mimo to cos tam czujesz. to mnie zastanawia.

a nawiasem mowiac, jakie macie plany z mezem?? wspolny dom? dzieci??

321

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
syla135 napisał/a:

przebrnelam przez wszystkie twoje wpisy ona24
2rzeczy mnie martwia i zastanawiaja
po 1 po co ci rozmowa ze szfagrem? co ona ma dac? po co on ma wiedziec jak ty sie czujesz? po co to odswierzac? to twoja sprawa i moim zdanie powiannas sobie radzic sama na swoj sposob a on na swoj, mysle ze bedzie gorzej jak zaczniecie od nowa o wszytskim rozmawiac, uwazam ze nie powiannas wogole zostawac z nim sama i ograniczyc swoj kontakt na ile sie da.

po 2 martwi mnie to ze "cokolwiek" do szfagra czujesz. wiesz jaka tragedie sobie sprawilas a mimo to cos tam czujesz. to mnie zastanawia.

a nawiasem mowiac, jakie macie plany z mezem?? wspolny dom? dzieci??

Coś pobieżnie "przebrnęłaś" wink
Oni mają już dziecko.

322

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(
syla135 napisał/a:

przebrnelam przez wszystkie twoje wpisy ona24
2rzeczy mnie martwia i zastanawiaja
po 1 po co ci rozmowa ze szfagrem? co ona ma dac? po co on ma wiedziec jak ty sie czujesz? po co to odswierzac? to twoja sprawa i moim zdanie powiannas sobie radzic sama na swoj sposob a on na swoj, mysle ze bedzie gorzej jak zaczniecie od nowa o wszytskim rozmawiac, uwazam ze nie powiannas wogole zostawac z nim sama i ograniczyc swoj kontakt na ile sie da.

po 2 martwi mnie to ze "cokolwiek" do szfagra czujesz. wiesz jaka tragedie sobie sprawilas a mimo to cos tam czujesz. to mnie zastanawia.

a nawiasem mowiac, jakie macie plany z mezem?? wspolny dom? dzieci??

No więc nawiasem mówiąc jesteśmy w trakcie budowy domu, a dziecko już mamy...

po "Twoje 1" : Chcę z nim pogadać co myśli o tym by przyznać się mojemu mężowi a jego bratu do wszystkiego czyli powiedzieć głośno co zrobiliśmy!! Nie chcę takich decyzji podejmować sama.. chciałabym skonsultować to z nim... Wiem, że powinnam unikać z nim kontaktu i to robię, staram się, ale ciężko czasami bo to rodzina.. a nie obcy;(
po "Twoje 2" : nie wiem co czuje, ale nie powiem, że nic... mam nadzieje, że kiedyś mnie i odejdzie.. razem z bólem..

323

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

wiem ze dziecko macie, dziwne ograniczenie jak macie dziecko znaczy ze dzieci miec nie mozecie?? dziwne.
co do budowy domu, pamietam taki raport co ludzi laczy najbardziej i o dziwo nie bylo to slub koscielny, nawet nie dzieci a...wlasnie majatek, a przede wszystkim kredyt, wiem dziwne ale faktycznie o ile mozna wziasc rozowd i nawet dzieckiem sie podzielic to kredyt musi splacac jedna osoba. laczy was wiele, przeszlosc, dziecko(tak wiem ze je macie, chyba nawet corke) a wydaje mi sie ze powiannas pojsc do psychologa na jedno spotkanie, dowiedziec sie jak reagowac, jak sobie radzic... chyba powinnas szukac ratunku wszedzie.


poza tym nie wiem co tu ustalac ze szfagrem, przeciez to jasne ze bedzie chcial utrzymac to w sekrecie, zyje bez problemu wiec napewno sie nie zgodzi aby powiedziec, za duzo by stracil, przeciez to proste i szkoda ze masz zamiar z nim cos ustalac, powiannas podjac sytulacje sama, moim zdaniem to twoje sumienie a dzielenie sie ze szfagrem czymkolwiek nic nie da, nie licz ze ci ulzy.
wydaje mi sie ze masz tylko 2 wyjscia ktore najmniejsza ilosc ludzi skrzywdza:
-zyc dalej z mezem i nic nie mowic NIGDY (czytalam tu kiedys na tym forum, ze maz po 20l;atach wspolnego zycia przyznal     sie ze na poczatku zdradzil ja...zle bylo pani ale jakie to ma znaczenie po 20latach?)
-odejsc i nic nie mowic, wtedy maz nie bedzie musial zyc z osoba ktorej nie zna(tak jak tu czesc mowi,ze zyje maz z kim o kim nie zna calej prawdy) owszem dac powodu, ze jestes wszystkiemu winna, ze nie nadajesz sie na slub, sama zebys sie skazala nie biorac majatku i rozowd z twojej winy.

zastanawiam sie tylko czy jestes w stanie wytrzymac te nei mowienie, napewno tak bylo by najlepiej tobie, dla szfagra dla rodziny i waszego dziecka a maz...wbrew pozorom bedzie zyl w szczesci a jak sie dowie to zniszczy jego to. mozna mu jeszcze powiedziec ze zdradzilas go z kims obcym, lub jakims kolega ale czy taka czesc wyjawionej prawdy pomoze ci? watpie.
  daj sobie czas, mysle ze wszystko po latach choc troche "zastygnie"

324

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Ona 24  piszesz , że opiekujesz się meżem w chorobie , że dbasz o niego . Nie twierdze , że twój mąż jest ci obojętny , ale jeszcze to  wszystko to nie jest miłość / w  szpitalach też sie opiekują ludżmi , ale o miłoąci to raczej nie może być mowy / ..Przed twoją  zdradą też  było podobnie , a jednak łajdaczyłaś się ze szwagrem - niestety . Napewno ukochaną osobę się nie zdradza w taki podły  i perfidny sposób . Ja tego nie zrozumie nigdy , jak można naprawdę  kochać jedną osobę i jednocześnie uprawiać seks z drugim mężczyzną . Dla mnie jest to niepojęte .Jeszcze jena moja uwaga .Błąd  to rozumiem jakieś mało znaczące wydarzenie o którym można szybko zapomnieć .  Natomiast  zdrada to bardzo poważne zdarzenie ,   którym się nigdy nie zapomina .

325

Odp: Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

mały książe proszę opowiedz swoją historię chciałabym zrozumieć twoje podejście .

Posty [ 261 do 325 z 493 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomocy ja chyba Kocham przyszlego szwagra! ;(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026