nie raz tłumaczyłam 7-10 latkowi czym jest gwałt
Matko, trudne zadanie...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Nagość przy dziecku- wady i zalety
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
nie raz tłumaczyłam 7-10 latkowi czym jest gwałt
Matko, trudne zadanie...
Podobne tematy
Ja mam 2.5 letniego synka od sytuacji w której się z nim kompałam i złapał mnie za moje przednie miejsce intymne nie kompię się z nim
A tak to mam 16. Letnią córkę i kąpiemy się razem pod. Prysznicem i wannie
LeeBee napisał/a:nie raz tłumaczyłam 7-10 latkowi czym jest gwałt
Matko, trudne zadanie...
Ja tłumaczyłam to mojemu dziecku jak miało osiem lat.Spytała to odpowiedziałam,że to seks,do którego jedna osoba jest zmuszana przez drugą.Bez detali oczywiście.
Ale potem nastąpiły pytania dlaczego ktoś nie chce seksu:)
Ja mam 2.5 letniego synka od sytuacji w której się z nim kompałam i złapał mnie za moje przednie miejsce intymne nie kompię się z nim
A tak to mam 16. Letnią córkę i kąpiemy się razem pod. Prysznicem i wannie
Dziba,
Chyba nie sądzisz, że 2,5 latek złapał Cię tam specjalnie ![]()
Ja ze swoim synem też kapaliśmy sie razem. Teraz to już stary chłop, usamodzielnił się, mieszka i pracuje daleko, lada moment z własną rodzinę będzie a do dziś ze śmiechem wspominamy nasze zabawy.
Nagość nie była dla nas tabu, choć nigdy nie były to zachowania wymuszone czy jakieś specjalne demonstracje, aby z gołym tyłkiem i cyckami przy nim po domu latać, ale tez i nie zawijałam sie w burke przy nim, aby centymetra gołego ciała nie zobaczył.
Często najpoważniejsze rozmowy odbywalismy w łaziencem kiedy jedno z nas sie kąpało. Takie pogaduchy i kąpiele skończyły się kiedy zaczęły się przepychanki na temat obecności drugiej osoby przy wyjściu z wanny i podczas wycierania.
Ale w sumie to dość długo nikomu z nas nie przeszkadzało.
Zmieniły się czasy, obyczajowość i fundamentalizm straszny teraz kwitnie więc nie ciągnę tego wątku dalej, aby dyskusji niepotrzebnych nie wywoływać.
kaisa_malene napisał/a:NateVenus88, tylko Sasha pisała, że ona się nawet ze stroju nie przebiera z basenu wychodząc, a to dla mnie jest już robienie cyrku. Sama czasem też przychodzę w stroju na basen, zależy, ale po basenie przebieram się w normalną bieliznę i przez kilka sekund świecę gołym tyłkiem. Co do zagranicznych basenów: nie wiem o jakiej zagranicy mówicie, ale ja mam przykład z Austrii i Norwegii. W Austrii szatnia była wspólna, były też sauny, wszystko koedukacyjne. Dzieci, młodzi, starzy. Ludzie różnej płci i w różnym wieku siedzieli razem w saunie, a potem z niej wychodzili bez zakrywania się ręcznikiem. W Norwegii szatnie nie są koedukacyjne (przynajmniej na basenie, na który chodzę), ale wielokrotnie widziałam nagie Norweżki pod prysznicem, a ja sama poczułam się dziwnie, że biorę prysznic w stroju jako jedna z nielicznych.
Co do nagości w domu: ok, moja rodzina jest artystyczna, mamy inne podejście do nagości i nie każdy to rozumie. Nie mam problemu z rozebraniem się, jeśli nie ma to podtekstu erotycznego: pozowałam np. do aktu mojej koleżance, która ćwiczyła, żeby dostać się na ASP. Brałam też udział w projekcie artystycznym 1000bodiesproject i jestem tam zupełnie naga na zdjęciu, które zresztą sama zrobiłam. A idea była właśnie taka, żeby pokazać ludziom, że nagość nie jest "be", jest naturalna i piękna.
Stringi mają z założenia mieć podtekst erotyczny: pokazać najwięcej jak się da. Zwykłe bawełniane bokserki takiego podtekstu raczej nie mają.
Dlaczego wracanie w stroju to taki problem? Skoro ktos nie ma ochoty przebierać sie, ani brać prysznica w miejscu publicznym, moze to zwyczajnie zrobic w domu. Żaden cyrk. Tak komus wygodnie i tyle. Cyrk byłby, gdyby na sile przebirala sie tam, tylko dlatego większość tak robi, a czula sie w takiej sytuacji niekomfortowo.
Co do zagranicy- ja akurat mowilam o Wiekliej Brytanii i Francjii- tam na basenach spotkałam sie wlasnie z takim zachowaniem. Nie mowie, ze wszedzie- wszystkich basenów nie odwiedzilam, ale kilka owszem. Uwazam, ze wspólna szatnia to dobre rozwiazanie- tam najczęściej przychodzą całe rodziny i łatwiej wtedy zorganizowac przebieranie dzieci czy opieke nad nimi. W kazdym razie nie chodzi sie nago, z sauny rownież korzysta sie w stroju kapielowym. I nikt nie czuje sie dziwnie.
A stringi? Bielizna jak kazda inna. Nie chodzi przeciez o bieliznę, tylko podejscie. Bawelniana bokserki tez moga miec erotyczny podtekst, jezeli tego chcemy.
Skoro nagosc jest bez erotycznego podtekstu, to stringi tym bardziej. Chociaz cos zakrywaja w koncu...
Chociażby w tym że jest mokry? Chociażby to że kąpałaś się w basenie, w którym przebywały inne osoby i są to sprawy czysto higieniczne?
Cyrk robisz tylko ty i naraziłabyś się na komentarze i wyśmianie. Takie coś zauważyłem.
Także byłem na kilku basenach w Europie i nie trzeba się przyglądać aby widzieć że NIKT nie wchodzi w ubranym stroju.
Każdy facet wchodził w ręczniku, i zakładał kąpielówki po prysznicu.
Tak samo robiły kobiety, bo wiem to od żony. Zawijały się w ręcznik a kostium brały pod pachę. Nie wiem skąd w tobie tyle jadu wobec rzeczywistości. Co do chodzenia nago po domu? Nigdy nie zakrywałem w panice przed córką swojego ciała, Kończyło się na tłumaczeniu różnic, pomiędzy nią a tatą, nią a mamą. Również nas naszła na seksie, i również spokojnie przerwaliśmy, bez żadnej paniki. uczymy dziecko że nagość to coś naturalnego a nie powód do nie wiadomo czego.
Również na basenie.
Naprawdę współczuję niektórym waszym dzieciom. To co niektórzy wpajają od najmłodszych miesięcy, to tragedia. Ja mam dwie córki. Starsza, która ma 5 lat i młodsza półtorej roku.
Ze starszą się kąpaliśmy w wannie, pod prysznicem itp itd. Jakoś nie widzę aby takie kąpiele zniszczyły psychikę córki. Jakoś nie widzę aby nagminnie wracał do tematu nagości.
Słusznie ktoś napisał, że dziecko nie rodzi się z wiedzą, tę wiedzę nabywa.
Pamiętam jak moja matka panikowała, kiedy namiętnie całowałem się ze swoją pierwszą dziewczyną w wieku 16 lat. Tragedia, dramat. A co takiego robiliśmy więcej? Nic.
Nie mam zamiaru tak wychować swojej córki. Niech ma świadomość że nagość do pewnego stopnia nie jest dramatem, ani przeszkodą w dorosłym życiu.
Ja tam nagości przy dziecku się nie wstydzę .Wchodzę do łazienki jak on się kapie i na odwrót.Jakos on się nie zasłania a ja tym bardziej.
Ja tam nagości przy dziecku się nie wstydzę .Wchodzę do łazienki jak on się kapie i na odwrót.Jakos on się nie zasłania a ja tym bardziej.
Ja tam nagości przy dziecku się nie wstydzę .Wchodzę do łazienki jak on się kapie i na odwrót.Jakos on się nie zasłania a ja tym bardziej.
Nie wyobrazam sobie latac z gola d**** przy prawie 11 letniej corce, ktora tez juz dojrzewa. Nigdy przy dziecku nago nie chodzilam. A napisze wiecej moja corka jest jedyna osoba z rodziny, ktorej nie robilam nagich zdjec np w wannie przy kapieli i wysylalam po rodzince i znajomych-zona brata swoje dziecko nawet na facebooka idiioootka wstawila dopiero pozniej zdjela, bo kazdy jej mowil "ze dziecko podrosnie to zobaczy bedzie mu wstyd " . Tak samo nigdy nago po plazy nie latala. ... jestem zdania ,ze dziecku nalezy sie szacunek do ciala tak samo jak doroslemu
A napisze wiecej moja corka jest jedyna osoba z rodziny, ktorej nie robilam nagich zdjec np w wannie przy kapieli i wysylalam po rodzince i znajomych-zona brata swoje dziecko nawet na facebooka idiioootka wstawila dopiero pozniej zdjela, bo kazdy jej mowil "ze dziecko podrosnie to zobaczy bedzie mu wstyd " . Tak samo nigdy nago po plazy nie latala. ... jestem zdania ,ze dziecku nalezy sie szacunek do ciala tak samo jak doroslemu
Brawo Ty! Nigdy nie wolno naruszać niczyjej godności i dzieci też to dotyczy. Mało tego, szacunek jest bardzo ważny, ale chodzi też o bezpieczeństwo. Pedofile tylko czekają na takie bodźce i nigdy nie wiesz do czego gotów się posunąć. Zdjęcia zresztą też można łatwo skopiować, a potem sprzedać.
Nagość nagością, jest naturalna, warto dzieci z nią oswajać, ale też uczyć, że istnieją pewne granice.
Ale kto tu mówi o robieniu zdjęć i ich gdzieś wysyłaniu ?
Ale kto tu mówi o robieniu zdjęć i ich gdzieś wysyłaniu ?
Niewiem jakie moga byc zalety paradowania z gola d*** przy dzieciach,ale ja NIE widze zadnych. Co najwyzej one zaczna sie uczyc, ze to jest normalne i tez beda lazic bez ubran jak mamusia
A jaki to jest wstyd to jest tylko indiwidualne podejście do członków rodziny tam jakoś tej nagościiy się nie wstydzimy
Nigdy jakoś specjalnie się nie wstydziłam nagości przed dzieckiem, ale tez nie czułam potrzeby paradowania demonstracyjnie z gołym tyłkiem gdy nie było to konieczne. Wiadomo, nie robiłam scen gdy weszła do łazienki gdy brałam prysznic, ale też na golasa nie wychodziłam spod prysznica prosto do pokoju gdzie ona przebywała. Zawsze można "co nieco" zakryć, ręcznikiem, podomką, czy czym tam jeszcze. Nie potępiam rodziców ktorzy paradują nago przy dzieciach, ale ciśnie mi się na usta pytanie: Po co? Intymność jeśli jest kulturalnie, bez oszołomstwa zachowana nie jest przecież żadnym kołtuństwem. Dziecko uczy się, że pewne sfery należy zachować dla siebie i wchodzenie w nie innych ludzi raczej jest niepożądane.
Ja tak wychowywałam dziecko, jeśli ktoś robi to inaczej jego sprawa i pewnie też myśli, że robi to właściwie. Każdy wychowuje dziecko jak umie i potrafi, jeśli nie przynosi to złych skutków, to pewnie jest dobre.
Uważam że w naszej kwestii jest to normalne i nikt nikogo nie krzywdzi a nie mówiąc o jakimś moralnym wstydzie
Ja po basenie, pod prysznicem myje sie z corka, widzi mnie, niekiedy przylapie mnie jak przebieram sie w pokoju.
Na pewno nie wyobrazam sobie by ojciec paradowal goly przed dziewczynka z wielkim czyms miedzy nogami, straszne ![]()
A jakie to jest straszne przecież może to być brat z wielkim czymś. czy tata a mama z dużymi i opadającymi to jest ok
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Nagość przy dziecku- wady i zalety
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026