netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy wrócić do byłego...

149 odpowiedzi18 951 wyświetleńzałożony przez kaatee0, 31.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy wrócić do byłego...

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 150 z 150 ]

131

Odp: Czy wrócić do byłego...
kaatee0 napisał/a:
Pamc napisał/a:

To całkiem sympatycznie, prawda? Cieszę się, że brniecie do przodu. I od sugestii do pewności jest niewielka granica smile Tylko niepotrzebne są te Wasze obawy, aj, no komplikujecie sobie życie przez nie. Ale ja wciąż wierzę, że jeśli to prawdziwa miłość, to przetrwa mimo wszystko smile

Pamc niestety wszystkiego nie da się łączyć z miłością. Między Nami jest ogromna miłość, przyciąganie. Niestety to nie gwarantuje niczego. Są teraz we mnie ogromne obawy wewnętrzne. Zupełnie nie wiem co robić. Moim zdaniem On nie długo się mnie zapyta czy chciałabym wrócić do Niego. Znam go dobrze i wiem, że nie długo to zrobi. Jego zachowanie mówi wiele. Jednak ja nie wiem wtedy co mu odpowiedzieć. Potrzebuję czasu, dużo czasu, a On może to źle odebrać. Sama nie wiem co robić..

Pamc napisał/a:

Co u nas? no ostatnio pisałam, że jedziemy do mnie. Byliśmy kilka dni, a od dwóch dni znowu siedzimy u mojego faceta. Niedługo zaczyna pracę, dlatego teraz staramy się spędzać ze sobą trochę więcej czasu. Bo potem możliwość będzie tylko co dwa tygodnie. No a dzisiaj ma urodziny, dlatego może postaram się coś wykombinować na wieczór, aby trochę się różnił od tych zwykłych dni. wink
Pozdrawiam gorąco!

Nacieszcie się sobą, jak najbardziej wink Opowiedz jak tam urodziny Wam minęły. Co tam wykombinowałaś ? wink

Tak przelatywałem wzrokiem po kilku tematach i rzuciło mi się w oczy co napisałaś, a co jest szczerozłotą prawdą. Do identycznego wniosku doszliśmy z moją byłą dziewczyną, kiedy bardzo się przecież kochaliśmy, a widać było, że wszystko się sypie/rozsypało: "Jednak miłość to za mało by stworzyć szczęśliwy związek"

132

Odp: Czy wrócić do byłego...

A ja napiszę wręcz przeciwnie - miłość jest najważniejszym czynnikiem aby związek był szczęśliwy. Ja wiem, wiem, że pewnie teraz większość myśli sobie, że jeśli jest miłość, a nie ma, np. pewności co do niej, zaufania, bliskości, nici porozumienia, itd. to związek nie ma szans by był szczęśliwy. A ja napiszę tak - jeśli to faktycznie MIŁOŚĆ to tych wszystkich wyżej wymienionych przeze mnie czynników nie powinno w ogóle być.

Trzeba czasem zaryzykować, aby coś mieć. Osobiście wolałabym zaryzykować i mieć coś niż od razu się poddać. No ale tak, to kwestia indywidualna.

133

Odp: Czy wrócić do byłego...

Ładnie napisane Pamc. Ale z czasem i ja zaczynam wątpić w coś takiego. Chyba bardziej od miłości liczy się spokój, i to co chłopak/fact zapewnia kobiecie, niż jakaś burza uczuć do danej osoby. Coraz więcej słyszę opinii, że miłość przychodzi z czasem i w sumie z każdym facetem który "spełnia odpowiednie podpunkty" w relacji, czyli dobry, opiekuńczy, pracuje, dba, stwarza stabilność itp, można poczuć z czasem miłość. Smutne, ale chyba tak jest

134

Odp: Czy wrócić do byłego...

Przeczytałam cały wątek. I jak sprawy się mają? smile

135

Odp: Czy wrócić do byłego...
Andy1612 napisał/a:

Ładnie napisane Pamc. Ale z czasem i ja zaczynam wątpić w coś takiego. Chyba bardziej od miłości liczy się spokój, i to co chłopak/fact zapewnia kobiecie, niż jakaś burza uczuć do danej osoby. Coraz więcej słyszę opinii, że miłość przychodzi z czasem i w sumie z każdym facetem który "spełnia odpowiednie podpunkty" w relacji, czyli dobry, opiekuńczy, pracuje, dba, stwarza stabilność itp, można poczuć z czasem miłość. Smutne, ale chyba tak jest

Ale gdy po czasie okazuje się, że partner może dać to wszystko kobiecie, co napisałeś, a jednak miłości brak, to kobieta się w to nie pcha. Po co być w związku, w którym nie ma miłości? Samo dobro faceta, to jak dba o kobietę czasem nie wystarcza do tego, aby ukazało się to wielkie uczucie. wink

136

Odp: Czy wrócić do byłego...

tak i czasem miłość też za mało...

137

Odp: Czy wrócić do byłego...

A ja tam zostanę przy swoim zdaniu i oczywiście nikogo nie mam zamiaru na siłę do niego przekonywać. smile

138

Odp: Czy wrócić do byłego...

Ja bym chciał Pamc zeby tak było. Uwierz że strasznie bym tak chciał. I też zawsze wierzyłem że miłości się nie da "zrobić" z samego wypełniania wymagań co do faceta/tego ile dba, jak jest wierny itp itd. Ale podobno kobiety z czasem się zakochują, jeśli facet jest normalny i spełnia wszystkie wymogi, dba i jest dobrym kandydatem na męża. Wygląda na to że niestety wystarczy czas i odpowiednie warunki, i miłość przyjdzie jeśli dziewczyna czuje się kochana. Z czasem chyba sama zaczyna kochać.

Trochę jak w małżeństwach z rozsądku albo ślubach aranżowanych, z czasem wychodziło że się ludzie pokochali mimo wszystko. Chociaż szczerze, mam nadzieję że tak nie jest, i są ludzie wyjątkowi na skalę życia, których nikt nie zastąpi. To piękna wizja, ale nie wiem na ile realistyczna:(

139

Odp: Czy wrócić do byłego...

Owszem, takie przypadki się zdarzają. Jednak nie mogę napisać, że za każdym razem tak dobrze traktowana kobieta w końcu się zakocha, bo przyznasz mi rację, że tak nie jest, prawda? Wiem z własnego doświadczenia, że to jest za mało. Czasem ten czas tylko potwierdzi, że nie ma sensu być z kimś tylko dlatego, że ta osoba się o nas troszczy, dba o nas, itd. A szansa, że się zakocha? no tak, wciąż jest wielka, ale moim zdaniem to są faktycznie wyłącznie przypadki.

140

Odp: Czy wrócić do byłego...

W jakim sensie przypadki?:)

141

Odp: Czy wrócić do byłego...

Po prostu, akurat tak się zdarza, że kobieta się zakochuje w facecie, który ją adoruje, szanuje, dba o nią, itd. W zasadzie taka kolei losu. Ale równie dobrze mogłaby się w nim zakochać dużo dużo szybciej.

142

Odp: Czy wrócić do byłego...

W sumie wyszło że się zakocha, lub też zakocha szybciej:)

Mam znajomą która właśnie nie widzi czegoś takiego jak większa miłość. Zostawił ją niby "jedyny facet którego naprawdę kochała", a kiedy indziej powiedziała że jakby np xxx ją zechciał to by po tamtym "ukochanym w ogóle nie płakała. Bo ten nowy byłby dobrym kandydatem, i też by go pewnie pokochała z czasem. Naprawdę można zwątpić w cokolwiek:(

143

Odp: Czy wrócić do byłego...

Niekoniecznie zakochałaby się z czasem, naprawdę. Nie wie przecież jak by było, a pewności nie ma nigdy wink to jest w zasadzie indywidualna sprawa. Ktoś się zakocha, a ktoś stwierdzi, że w zasadzie nie ma "tego czegoś" w mężczyźnie/kobiecie z którym/ą się spotyka.

144

Odp: Czy wrócić do byłego...

Ja czuję tak jak Ty Pamc:) Mam nadzieję że tak w życiu jest. Jak to ktoś powiedział niezbyt znany, to co robisz zawsze ktoś zrobi lepiej, dokładniej albo mądrzej. Jedyne czego nikt poza Tobą nie umie dać, to właśnie to kim jesteś. Nikt inny nie będzie Tobą. To jedyne co może dać Ci 1 osoba na świecie, i nikt więcej. Mam nadzieję że naprawdę tak jest. Pytam z osobistego punktu widzenia, dlatego może to zawile brzmi.

Uśmieszek dla Ciebie Pamc, za poprawienie mi humoru:)

145

Odp: Czy wrócić do byłego...

No oczywiście, każdy się od siebie różni, więc każdy daje od siebie co innego. Kopii nie ma, one nie istnieją wink

146

Odp: Czy wrócić do byłego...

Jak sprawy u naszej autorki wątku? smile

147 Ostatnio edytowany przez kaatee0 (2012-03-22 18:04:07)

Odp: Czy wrócić do byłego...

truskaweczka, pamc, jestemtylkomezczyzna, andy - dziękuję Wam.
W naszych sprawach niestety nic się nie zmieniło. Co więcej, powoli zauważam (choć bardzo tego nie chcę) , że ten związek to jednak może nie to... Sama nie wiem mam taki mętlik w głowie, nie wiem jak wszystko poukładać. Mam tyle teraz trudnych chwil i to  nie tylko On, ale w różnych sferach życia i po prostu powoli wysiadam już z tego pociągu, który od dawna jedzie donikąd. Bo tak się właśnie czuję - jadę donikąd. Tak naprawdę teraz czas pokazuje wszystko i powiem szczerze, że bardzo mi to przeszkadza. Wolę wiedzieć, mieć zaplanowane i potem to wykonać. Wolę od razu z góry wiedzieć wszystko niż czekać jak czas pokaże. Nie znoszę tego a teraz tak niestety się dzieje w moim życiu, że to właśnie od tego czasu wszystko zależy, że wszystko on pokazuje. A ja tak  nie lubię, nie cierpię. Chcę wiedzieć z góry co się wydarzy.
Nie wiem czy z nim będę.
No właśnie, to jest najgorsze.
Boję się tego, że od jakiegoś czasu traktuję ludzi tylko ze względu na potrzeby fizyczne. Nie myślę o związku już o stabilizacji tylko o seksie i nic nie mogę na to poradzić.
Od jakiegoś czasu właśnie tak postępuję. Tzn teraz w tych chwilach gdy nie jesteśmy w związku, nie spałam z nikim innym oprócz Niego. I myślę, że to, że spałam z Nim parę razy po rozstaniu (mimo, że było cudownie i spędziliśmy noce nie tylko z pociągu fizycznego ale też miłości) zadecydowało chyba o tym, że teraz tak zaczęłam patrzeć na ludzi. Tylko w fizyczny sposób. Poznałam ostatnio kogoś i interesuje mnie tylko fizycznie. Nie chcę zakładać związku póki co. Tylko seks.
Okropnie to brzmi, zdaję sobie z tego sprawę.
Nigdy taka nie byłam, zawsze trochę romantyczka, seks i miłość to jedno itd.... Teraz jest zupełnie inaczej.

148

Odp: Czy wrócić do byłego...

O rany... to się tam porobiło w Twojej głowie... aż w sumie nie wiem co napisać, może potem wrócę? postaram się.

149

Odp: Czy wrócić do byłego...

Fakt okropnie to brzmi,ale jak jest w powiedzeniu...klin klinem...czasami pomaga,ale lepiej moim zdaniem zapomnieć,niż szarpać się między jednym a drugim spotkaniem i myśleć,będzie ze mną czy tylko chodzi mu o jedno.Uważam,że raczej nie tędy droga,ale niestety to Twoja decyzja,zresztą każdy jest kowalem własnego losu.Podejrzewam,że i Ty wreszcie znajdziesz tego odpowiedniego,który Ciebie nigdy nie zawiedzie i na którym będziesz mogła polegać.Powodzenia.Pa.

Posty [ 131 do 150 z 150 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy wrócić do byłego...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026