netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

27 odpowiedzi10 706 wyświetleńzałożony przez SzaraMyszka20, 29.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-04-29 15:44:03)

Temat: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

WItam was jeszcze raz jako zalozycielka nowego watku i osoba poszukujaca rady, znow...
Drogie net-kobietki i net-mężczyźni, 2,5 miesiaca temu rozstalam sie z facete z ktorym bylam 8 miesiecy. Nie bede sie rozpisywac od nowa jak, poco i dlaczego, wielu z was pewnie juz zna ta histroie, bo jakis czas udzielam sie na tym forum. Dla niewtajemniczonych histroia mojego rozstania jest tutaj http://www.netkobiety.pl/t21803.html

Problem w moim odczuciu jest dosc zagmatwany, dlatego postaram sie go przedstawic jak nalepiej potrafie.

Jak bylo:
Zaraz po rozstaniu byly mowil ze nie wie co do mnie czuje, ale to nie milosc, by niedlugo potem powiedziec ze nie czuje nic. Jakiś czas pozniej ze nie da sie przestac kochac tak nagle ale to nie milosc i tak w kolo Macieju. Sam o uczuciach nie mowil jedynie przycisniety przezemnie costam wydukal z siebie. Z jego ust padaly slowa, ze juz na pewno nie bedziemy razem i tym podobne. Kontakt miedzy nami zmalal drastycznie, nie bylo juz rozmow telefonicznych, jedynie sms. W krytycznych momentach, ktore mialy miejsce 2 razy, nie mielismy kontaktu 4-5dni. Przewaznie to ja zaczynalam pisanie, jednak i on czasami wychodzil z inicjatywa. Najwieksza chyba glupota, chociaz jak patrze z perspektywy czasu punk zwrotny, nastapil 1 kwietnia. W ramach zartu napisalam mu ze jestem juz w pociagu i jade do niego w wiadomym celu. Wsciekl sie strasznie ze on nie jest facetem ktorego sie lapie na dupe, ze bez milosci sexu nie ma itp. Nastapila kilkudniowa cisza. Jeszcze bedac z bylym poznalam Krzyska. Mily facet, widzialam ze zawrocilam mu w glowie nawet sie o to nie starajac. Po rozstaniu byl przy mnie i wspieral psychicznie. Napisal nawet na nk do mojego bylego co o nim mysli, ze jest glupkiem i jeszcze bedzie chcial wrocic bo jestem swietna dziewczyna. Byly nie chcial sie spotkac o tym rozmawiac bo "tylko rozdrapie to moje rany", co mu Krzysiek wypomnial. Z wiadomosci mozna bylo wywnioskowac miedzy wierszami ze Krzysiek w gruncie rzeczy jest zadowolony bo mu sie podobam i chetnie zajmie miejsce bylego. Jak mozna bylo wywnioskowac, byly sie odezwal...

Moment zwrotny:
Po wielu pretensjach typu: "mieszasz innych w nasze preywatne sprawy! Nie podoba mi sie to! Za kogo Ty mnie uwarzasz! Niech on sie nie bawi w rycerza na bialym koniu bo jest smieszny!" Napisalam bylemu co o nim mysle i poprosilam o spokoj. Kilka dni w ktorych bede mogla poukladac w swojej glowie wszystko na nowo.Wkurzyl sie ale sie zgodzil. Po tygodniu napisalam mu ze teraz mozemy byc normalnymi kumplami, o uczuciach pisalam mu w czasie przeszlym, tzn kochalam, zalezalo mi itp. Jego stosunek do mnie gwaltownie sie zmienil. Zaczelismy pisac na luzie itp, zartowac, smiac sie. Krzyskowi nie robilam zadnych nadzieji, wiedzial o moich uczuciach do bylego, ale mimo to chcial byc przy mnie. Spotkalismy sie kilka razy na kawie, o czym byly wiedzial. Poniewaz Krzysiek mieszka w poblizu Warszawy, spotykalismy sie tylko jak mialam zjazdy i bylam po zajeciach. Przed przedostatnim zjazdem ktory mial miejsce 5 tygodni temu, napisalam bylemu ze zaraz ide z Krzysiem na kawke i zeby mial nadzieje ze trafi mnie strzala amora, to bedzie mial w koncu spokoj. Odpisal po kilku godzinkach, w trakcie mojego spotkania z K. jak tam spotkanie itp i ze on sie strasnzie zle czuje i chory bedzie chyba. Oczywiscie odpisalam ze wszystko na dobrej drodze, nie pytajac o jego samopoczucie nawet. Od tego momentu byly odzywal sie znacznie czesciej, odpisywal od razu na sms a nie jak dawniej po kilku godzinach. Przed kolejnym moim spotkaniem z Krzyskiem, jak mialam wyklady pisalam z bylym troche. Wypisywal jaki to Krzysiek "be" itp, gdy nazwal go "debilem" odpisalam ze "sam jestes debil" i skonczylam z nim dyskusje, nie odpisujac na pare kolejnych sms. Napisal nastepnego dnia w poludnie, co tam u mnie i ze on ma jakis kiepski dzien,  odpisalam mu ze u Mnie super, wlasnie koncze czwiczenia z pomiarow. Jest piekna pogoda i mamy przed gmachem glownym je i ze zaraz zmykam na kawke do MC. Oczywiscie wiedzial z kim ide i nie odpisal nawet. Pisal wieczorem jakies pieprzoty ale mi sie telefon chyba zacial, bo nie dochodzily do mnie zade sms, i te od niego odczytalam nastepnego dnia dopiero. Gdy wrocilam do domu, SZOK. Byly zalozyl fb a tak zarzekal sie ze nie zalozy. Oczywiscie pierwsze co zrobil zaprosil mnie do znajomych. Napisalam mu sms ze jestem w szoku bo zalozyl fb a mial nie zakladac. Oczywiscie od razu odpisal jakies brednie i wszedl na fm i mnie na mnim zagadal. Co tam u mnie? Zadawal morze pytan, na ktore odpisywalam na "odwal", tak, nie, nie wiem, moze. PIsal co u niego i ze mial zly dzien ten poprzedni. Napisalam ze spadam i sobie poszlam z kompa. Po jakims czasie napisalam mu eske "Tak sie domagasz to zapytam, co sie stalo ze taki zly dzien miales". Odpisal od razu ze pewnie mam wazniejsze sprawy na glowie niz wysluchiwanie jego uwazlania sie. Napisalam mu "Jak tam sobie chcesz, pamietaj ze zapytalam". Odpisal ze ostatnio duzo pracuje itp. Ze niby czuje sie potrzebny, ale ma wrazenie ze wokol niego nikogo nie ma. Odpisalam "Bo nie ma juz mnie wink". Oczywiscue napisal z enie dlatego itp. Niemniej jednak od tego czasu zaczelismy znow pisac wiecej. I, o zgrozo, ustalilismy termin sotkania na poczatkowy tydzien maja. NAgle nie ma nic przeciwko niemu. W nasze rozmowy zaczal sie poczatkowa wkradac delikatny flirt, potem nawet rozmowy o aspekcie erotycznym. Nagle zaczal dopuszczac do siebie mysl ze moglibysmy sie "przespac ze sobia".  Czy wrocimy do siebie? "Nie wiem tego". Czy cos czujesz? "Nie odpowiem Ci na to pytanie"

Jak jest teraz:
Od 3 dni stal sie strasznie apatyczny. Zauwazylam to juz podczas naszego ziwazku, ze miewal takie stany. Brak checi do czegokolwiek itp. Zaczynam sie zastanawiac czy on po prostu nie potrzebuje pomocy psychologa. Na zarzut z emoze wcale nie chce sie spotkac wkurza sie, ze zawsze szukam dziury w calym, bo on chce sie spotkac.

Co ja czuje? Nie umiem tego powiedziec. Wiem ze sa dni kiedy jest mi obojetny, jednak najdrobniejsze przesalnki ze np kolezanka komentowala mu fotke, sprawiaja ze jestem zazdrosna. Zmienilo sie moje myslenie, od czasu rozstania. Wiem, ze jesli podczas spotkania, dojdzie miedzy nami do "czegos" to wrocimy do siebie, ale czy taki zwiazek bedzie zdrowy? Mam mase watpliwosci i nie mam zielonego pojecia jak interpretowac jego zachowanie. Kuzynka, ktora jest na bierzaco w tym co sie dzieje miedzy mna a bylym, powiedziala ze wg niej on dopiero jak zauwazyl ze sobie odpuscilam, co wiecej wpuscilam do mojego zycia innego mezczyzne, zaczal sie zastanawiac nad nami i doszedl do wniosku ze sam nie wie czy dobrze zrobil. Byly powtarza jak mantre "Zobaczymy jak sie spotkamy".

Ustalajac z nim termin spotkania myslalam tylko o tym, aby to zakonczyc z klasa. Od 14 lutego, kiedy to spedzalismy milo razem czas, nie widzialam go. Mam wobec tego wypaczony obraz naszego rozstania, bo wszystko co sie dzialo widzialam tylko w sms i na gg, nie uslyszalam tego od niego patrzac mu w oczy i do tej pory wlasnie tego widoku brakowalo mi, aby zaczac ukladac sobie zycie na nowo.
Teraz jednak mam swiadomosc ze spotkanie moze wiele skomplikowac i nie bardzi wiem czy jest dobrym pomyslem. Prosze was o jakas rade, bo juz sama nie wiem jak z tego wybrnac. Jesli ktos przebrnal przez to do konca, dziekuje;)

2

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

Oj myszko to namotałaś:) Spotykaj się byłym i zobaczysz. Lepiej żałować czegoś co się zrobiło, niż zastanawiać się co by było gdyby:) Porozmawiaj z nim szczerze. Powiedź mu swoich obawach i uczuciach. Wiesz ludzie wracają do siebie po latach. Tylko ten nowy lepszy związek musi być lepszy od poprzedniego. Tylko wtedy ma szanse przetrwać. Jednak obydwoje musielibyście nad sobą pracować i nad tym co was łączy. Teraz jego zachowanie można wytłumaczyć  w ten sposób, że po prostu poczuł, że układasz sobie od nowa życie, że nie rozpaczasz i tak jak wspomniałaś, pojawił się ktoś jeszcze. Tylko co z Krzyśkiem? Co z jego uczuciami? Czy faktycznie ten Twój były jest wart powrotu? CZasami ludzie kurczowo trzymają się byłych partnerów ponieważ żyją wyobrażeniem a teraźniejszością, Do tego dochodzi oczywiście obawa przez zmianami, przed czymś nowym.

Podobnych historii do Twojej znam. Niestety nie kończą się szczęśliwie, Ludzie wracają do siebie, potem rozchodza, a kobieta traci szanse na szczęśliwy związek z kimś, kto pojawił się w między czasie.

Przemyśl 100 razy zanim coś zrobisz.

3

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

Wlasnie tego sie obawiam. Ze moj byly jest facetem na prawde w porzadku wiem. Mysle tylko ze on po prostu sam nie wie czego chce.
Co z Krzyskiem? No wlasnie. On doskonale wie co sie dzieje w mojej glowie. Powiedzial mi przedwczoraj tak smutno, ze przeciez ja mu nic nie obiecywalam i ze ma nadzieje ze jeseli wroce do bylego to nie zerwiemy kontaktu, bo on czuje ze byly tego zechce. Z Krzyskiem nie bylabym szczesliwa z prostego powodu. Nie czuje do niego nic poza czysta sympatia. Wiec bez sensu robic mu jakiekolwiek nadzieje ze to sie kiedys zmieni. Czytalam ostatnio historie mlodego malzenstwa, ktore mialo podobna sytuacje, po 3 miesiacachw rocil do niej.

Mimo to kazdy zwiazek jest inny i nie mozna sie sugerowac czyimis przezyciami jako wytycznymi wlasnego postepowania. DLatego tu napisalam kamyku, bo juz raz pomogliscie mi stanac na nogi calkiem niedawno;) Ty wiesz ;p

4

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

No to jeżeli wiesz, że z Krzyśkiem nic nie będzie to faktycznie zmienia trochę sytuację, W takim razie spróbuj porozmawiać z byłym. Zobaczysz jak będzie. Czy on faktycznie wie czego chcę, Albo się kogoś kocha i chce się z kimś być, ale nie. Obserwuj go, Nie daj się tylko skusić na chwilowe okazywanie uczuć. Musisz być faktycznie pewna i widzieć z nim zmianę. Jeżeli on jest na etapie dokonywania zmian w sobie to nie angażuj się w to, dopiero jak się sam upora ze sobą, możecie spróbować odbudować związek. Zaufaj intuicji. Nie chcesz później chyba znowu się rozczarować. On po prostu musi być pewny.
Zaproponuj mu może jakąś formę pomocy dla waszego związku, np. terapeuta czy literatura. Spróbujcie wyeliminować to co spowodowało, że się rozstaliście. Jeżeli mu zależy , niech się stara, niech pokaże że Cię kocha i że chcę z Tobą być, na dobre i na złe. Pamiętaj czyny, a nie słowa. Już raz zburzył Twój świat.

5

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

Powiem ci tak... niezaleznie od tego co my ci doradzimy, ty spotkasz sie z nim ?Dlaczego? Bo minelo troche czasu od ostatniego spotkania, bo bedziesz ciekawa co sie zdarzy, bo zatesknisz za jego towarzystwem.To jest mimo naszej woli, wiemy gdzies podswiadomie ze to nie jest najlepszy pomysl a jednak pakujemy sie w to , bo ta druga osoba nie jest i dlugo nie bedzie nam obojetna.Nie chce opisywac w tym poscie mojej histori, jesli chce wam sie czytac to moj watek ma tytul ''były.Nie umiem zapomniec''-gdzies an poczatku listy.
Wracajac do tematu, moze moje zdanie nie jest do konca obiektywne, po prostu probuje pzrewidziec twoja reakcje i bieg zdarzen, wiadomo kazdy czlowiek jest inny, ale jesli w gre wchodza jakiekolwiek uczucia to czesto historie sa do siebie podobne. Moja potoczyla sie tak, ze po 4 miesiacach od rozstania zaczelam znowu spotykac sie z bylym.Na pozcatku mialo to byc jedno spotkanie, piwo, zwykla rozmowa.Juz na pierwszym spotkaniu doszlo do pocalunku, a pozniej ze spotkania na spotkanie powoli zaczelo wracac wszystko.WSZYSTKO. dawne uczucia we mnie odzyly, znowu pragne z nim byc choc wydawalo mi sie ze juz potrafie zyc bez niego. W koncu nawet nie wiem w ktorym momencie zaczelo mi zalezec za bardzo. Jak jest na moment dzisiejszy? On uparcie twierdzi ze nie ebdziemy razem, pozniej mowi ze moze kiedys,hustawka.Ja zyje nadzieja, wparwdzie mowie mu ze rozumiem, ze szanuje jego decyzje, prawda jest taka ze nie umiem sie z tym pogodzic.Postanowilam sie nie odzywac, trwam juz w tej decyzji 24 godz, wiem malo , juz tearz ciagle podchodze do telefonu, chce zadzwonic, napisac, wiem z enie moge, poki co nie. Czekam na jego inicjatywe, jesli mu zalezy- zadzwoni.
Nie wiem czy moja wypowiedz cos pomogla, nie umiem doradzic konkretnie bo wiem jak to jest..... moze moja w skrocie opowiedziana historia ci podsunie jakas mysl... pozdrawiam cieplutko

6

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

A ten Krzysiek to był zawsze  tylko kolegą jak byłaś z byłym , tak ? tongue
Moim zdaniem nie ma większego sensu wracać do Twojego ex, ponieważ najprawdopodobniej zabiega o Ciebie tylko dlatego, że jest zazdrosny o Krzyśka. Tzw pies ogrodnika, sam już pewnie Cię nie kocha, ale nie potrafi sobie wyobrazić, żebyś teraz była z innym facetem - to uraziłoby jego męską dumę, w jego opinii pewnie powinnaś nadal za nim rozpaczać i nie poznawać innych ludzi, tylko czekać aż on może da Ci ponowną szansę. Oczywiście mogę się mylić, ale tak widzę.
A z Krzyśkiem dać sobie spokój i nie robić nadziei, bo byłby tylko pocieszeniem po byłym.

7 Ostatnio edytowany przez dianula (2011-04-29 19:18:06)

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

pzrepraszam ze sie wtrace ale.... czy to mozliwe ze moj byly z ktorym bylam ponad dwa lata a nie jestem od 8 miesiecy wrecz ''namawia'' mnie zebym kogos sobie znalazla, zebym komus pozwolila sie pokochac? A gdy juz ktos sie zjawia on wypytuje, robi mi wymowki, czy to mozliwe ze on naparwde tego chce zebym byla z kims innym? ze nie czuje zazdrosci?

8

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

KAMYKU, kwestia tego czy on w ogole chce ze mna byc. Na temat nas mowi "zobaczymy jak sie spotkamy" czyli tyle co nic, a jednak wystarczajaco zeby narobic sobie nadzieji. CIezko mi do konca zapanowac nad uczuciami i boje sie ze spotkamy sie, ja bede miala Bóg wie jakie oczekiwania, a on mnie potraktuje jak kolezanke.

truskaweczko, i opcje "psa ogrodnika" bralam pod uwage, ale on nie jest tego typu facetem. Przede wszystkim mogl ze mna byc i sie "pobawic" mna, wszak sex to dla facet amocne narzedzie. Jednak gdy poczul ze mnie nie kocha, zerwał, To byl zwiazek na odleglosc, wiec mogl mnie widywac w weekedy, "pobzykac sobie" i wracac do codziennosci, a jednak tego nie zrobil.

dianula, nikt nie odpowie Ci na to pytanie, bo nikt nie wie co siedzi w jego glowie. Ja ciesze sie tylko ze moj byly nikogo nie ma.

9

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

Dokładnie zgadzam się z Tobą myszko. Spotkasz się i zobaczysz. Wyczujesz go pewnie, jaki on ma do tego stosunek. Spotkać się na pewno z nim spotkać, chociażby z czystej ciekawości. A potem zobaczysz jak będzie, Koniecznie daj znać, jak sytuacja się dalej potoczyła,Nie ma co zakładać. . Ja Ci z całego serca życzę szczęścia,

10

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?
dianula napisał/a:

pzrepraszam ze sie wtrace ale.... czy to mozliwe ze moj byly z ktorym bylam ponad dwa lata a nie jestem od 8 miesiecy wrecz ''namawia'' mnie zebym kogos sobie znalazla, zebym komus pozwolila sie pokochac? A gdy juz ktos sie zjawia on wypytuje, robi mi wymowki, czy to mozliwe ze on naparwde tego chce zebym byla z kims innym? ze nie czuje zazdrosci?

A ma jakieś wyrzuty sumienia ? za coś ? coś "zawalił"

11 Ostatnio edytowany przez bellew (2011-04-29 23:27:54)

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

Nagle zaczal dopuszczac do siebie mysl ze moglibysmy sie "przespac ze sobia".

Dobre smile

No prawdziwy pies ogrodnika

A tak pozatym SzaraMyszka20

Czy TY jesteś w stanie przez jakiś czas być sama ?

12

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

A jestem w stanie bo jestem, sama;) Prawie trzy miesiace. Krzyska, bo zapewne o to CI chodzi, traktuje ZUPELNIE jak kolege. Nie dalam mu sie pocalowac, nie daje sie przytulac ani lapac za reke. Moj stpsunek do naszej znajomosci zna i powyzszych praktyk zaprzestal;)

13

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

Jak dla mnie wygląda to poporstu na "nie wiem czego chce"

Apatyczny, brak ochoty do czegokolwiek... jeśli to ogólne to może poprostu nie radzi sobie z problemami ale ma pomysł na cos i zadne próby nie zbliżyły go do jego realizacji.... jeśli chodzi o ciebie to nudzi sie Tobą... przestałaś byc wyzwaniem

Ja tutaj widze brak jaj z obydwu stron(metaforycznych) do podjęcia męskiej decyzji... jestęmy parą, łączy nas tylko seks, kumplujemy się tylko czy łaczymy w to bliskość fizyczną.

Smsy, FB czesty kontakt internetowy... zbyt częsty w porówniu do bliskosci gdy patrzycie sobie w oczy... brak próżni która rodzi tęsknote za sobą.... duzo kontaktu internetowego i za mało realnego. Efekt jest taki ze pewnie za duzo gadacie i za bardzo sie poznajecie na odległosc niz przy sobie

Coś tam do siebie czujecie... ale czy to jest miłośc czy dłuższe zauroczenie ciezko okreslić... za krótkie to trochę


dianula oczywiście powód jestoczywisty... jesli z osobą łaczy nas silna więź emocjonalna i czujemy sie w jakiś sposób szczególnie pozytywnie przy niej (cokolwiek to znaczy) to własnie te silne emocje nas ciagną z powrotem. Chcemy je poczuc znowu. One wygrwają z logiką i tym sposobem do tego dochodzi:)

Na plus widac jego podejście... zobaczymy po spotkaniu... osobistym tzn ze jesli nawet chce to zakoczyc to z klasą... nie typu sms.... A mozesz to odczytac ze jeśli mu zalezy to na Twojej bliskości osobistej. NIE sms czy gg ale głosie spojrzeniu. Moze chce Cie miec blizej siebie ale boi sie o to spytac...

Co do Krzysia.... Oczywiście on chce Ciebie i tutaj nie ma zadnych wątpliwości... ale besztać Ex dziewczyny za rozstanie w chwili jak sam niewiele ją zna. Po takim krótkim czasie znajomości Pewnie twój facet myslał podobnie jak Krzyś w momencie kiedy go beształ


Pozdrawiam Myszka

14

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?
bellew napisał/a:
dianula napisał/a:

pzrepraszam ze sie wtrace ale.... czy to mozliwe ze moj byly z ktorym bylam ponad dwa lata a nie jestem od 8 miesiecy wrecz ''namawia'' mnie zebym kogos sobie znalazla, zebym komus pozwolila sie pokochac? A gdy juz ktos sie zjawia on wypytuje, robi mi wymowki, czy to mozliwe ze on naparwde tego chce zebym byla z kims innym? ze nie czuje zazdrosci?

A ma jakieś wyrzuty sumienia ? za coś ? coś "zawalił"

tak ma, niejednokrotnie przyznal ze zaluje ze odpuscil sobie nasz zwiazek, ze nie walczylismy, ze nie pozwolil mi walczyc, ze mnie zranil.....Mowi ze teskni za tym co bylo, ze wtedy byl naparwde szczesliwy, czy aby napewno?

15

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

dianula, to dlaczego teraz nie chce byc z Toba bo nie jest pewien? Ja nigdy nie zrozumiem facetwo;/

16

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?
SzaraMyszka20 napisał/a:

dianula, to dlaczego teraz nie chce byc z Toba bo nie jest pewien? Ja nigdy nie zrozumiem facetwo;/

z tego co widze i co mowi to głównym problemem i powodem jest to ze pracuje ''na wyjazdach'' - wiec bywa tutaj czasem dwa dni w miesiacu.......a ma dlugi i nie zwolni sie poki co......:(i to rozumiem, nie moge tego wymagac od niego.Tylko ze moim zdaniem milosc przetrwa wszystko..... ale z drugiej strony,aby odbudowac do konca to co bylo meidzy nami, na nowo, potrzeba obecnosci, czasu, wielu rozmow , i chwil.... a jego ciagle nie ma:(
nie wiem moze to tylko taki pretekst, moze tylko tmy sie usprawiedliwia, nie wiem, ja juz biore wszystko pod uwage, kazda mozliwosc:(

17

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

Dianula, tak szczerze:  uważam że się pracą i długami zastawia i wybiela. Jeżeli kogoś się kocha nie chce się go stracić, bez względu na długi, problemy, choroby, odległość i wszystko inne. A czemu mówi, że przez pracę i odległość nie może być teraz z Tobą ? Bo nie pali mostów, bo jak pomyśli kiedyś że fajnie byłoby do Ciebie wrócić to powie, że wtedy Cię olał bo miał ciężką sytuację. Co nie zmienia faktu, że teraz po prostu nie chce mu się postarać, bo co- bo dużo pracuje, bo ma problemy ? A kto problemów nie ma, kto nie boi się o przyszłość? Moim zdaniem jeżeli będziesz go teraz tłumaczyć, robić sobie nadzieje tylko się na tym przejedziesz. Nie zdziw się jeżeli on pomimo zapracowania nagle znajdzie czas na bycie w związku z innym, jak się wtedy poczujesz ? Podwójnie oszukana, bo teraz sama usiłujesz go tłumaczyć i pielęgnować wiarę, że jemu jednak zależy. I jeszcze jedna rzecz- analizujesz wszystkie możliwości, bierzesz pod uwagę wszelkie skomplikowane wytłumaczenia, ale prawda nigdy nigdy nie jest taka zawiła jak zakochana osoba chce ją widzieć. Prawda jest zawsze bardzo prosta. Wiem, że nie spodoba Ci się to co napisałam, wolalabyś żeby ktoś dał Ci cień nadziei, ale moje zdanie jest właśnie takie. Pozdrawiam smile

18

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

Myszka

Spotkaj się z chłopem postaw warunki i sprawy jasno

ALBO RYBKI ALBO AKWARIUM

Musisz iść do przodu szkoda życia tkwić cały czas w tym samym miejscu

a już najgorsze to żyć przeszłością

19

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?
Fajka napisał/a:

Dianula, tak szczerze:  uważam że się pracą i długami zastawia i wybiela. Jeżeli kogoś się kocha nie chce się go stracić, bez względu na długi, problemy, choroby, odległość i wszystko inne. A czemu mówi, że przez pracę i odległość nie może być teraz z Tobą ? Bo nie pali mostów, bo jak pomyśli kiedyś że fajnie byłoby do Ciebie wrócić to powie, że wtedy Cię olał bo miał ciężką sytuację. Co nie zmienia faktu, że teraz po prostu nie chce mu się postarać, bo co- bo dużo pracuje, bo ma problemy ? A kto problemów nie ma, kto nie boi się o przyszłość? Moim zdaniem jeżeli będziesz go teraz tłumaczyć, robić sobie nadzieje tylko się na tym przejedziesz. Nie zdziw się jeżeli on pomimo zapracowania nagle znajdzie czas na bycie w związku z innym, jak się wtedy poczujesz ? Podwójnie oszukana, bo teraz sama usiłujesz go tłumaczyć i pielęgnować wiarę, że jemu jednak zależy. I jeszcze jedna rzecz- analizujesz wszystkie możliwości, bierzesz pod uwagę wszelkie skomplikowane wytłumaczenia, ale prawda nigdy nigdy nie jest taka zawiła jak zakochana osoba chce ją widzieć. Prawda jest zawsze bardzo prosta. Wiem, że nie spodoba Ci się to co napisałam, wolalabyś żeby ktoś dał Ci cień nadziei, ale moje zdanie jest właśnie takie. Pozdrawiam smile

Cien nadziei?Nadzieje wlasnie mam, bez wzgledu na to co ktos mi mowi, po prostu chcialabym meic nadzieje, kochac, ale zeby to przebiegalo jakos mniej bolesnie, jakos spokojniej.Bardzo mądrze piszesz i pewnie masz sporo racji, tylko ze ja wiem po prostu ze on nie zaangazuje sie w zwiazek z inna, tym bardziej ze ciagle jest w rozjazdach. Gdzie czas na takie ''poczatkowe'' poznawanie sie? Czy on pozna wtedy dziewczyne na tyle na ile poznal mnie? Nie.a znam go i wiem ze on musi kogos poznac dobrze by zwiazac sie na powaznie. Biorac nawet pod uwage nasza przeszlosc. znalismy sie ponad rok, zanim stalismy sie para, długo zeszlo mu powiedziec kocham, dlugo zbieral sie do tego aby w koncu powiedziec : tak chce byc z toba.chociaz widzial moja wtedy obojetnosc. Nie chcialam z nim byc, bylam swiezo po rozstaniu, a ajednak zgodzilam sie i zawładnal moim sercem jak nikt inny, nawet wczesniejszy zwiazek nie mogl sie rownac z tym.
Moze to tak wlasnie działa?
Jedno chce to nie chce drugie.
Drugie chce to to pierwsze z kolei nie chce....
Nie wiem.
Moze to jest wlasnie ten typ ''zdobywcy''?bez wzgledu na to co bylo kiedys, co nas lączylo... moze chce po prostu znowu poczuc ze to on walczy, ze on jest łowca?
Może....może.... może.....
Wiem, tłumacze go, ale wtedy tak jakby..mniej boli?

Dalam sobie, nam czas, nie dzwonie do niego, wiem ze on sie odezwie, bo jak powiedzial ''mam sile przyciagnia'' wink
chce poczuc ze on sie stara, a jesli tak sie nie stanie to.... jak wczesniej ktos napisal ja sie wypale, i nie bede meic najzwyczajniej w swiecie juz siły.....

20

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

To prawda co piszesz Dianula, nadzieja którą się ma jest naturalnym etapem po rozstaniu i nic nie ma na nią wpływu, ona po prostu jest. Przyjęłaś w moim odczuciu słuszną postawę, jeżeli on się odezwie i jeszcze pokaże, że mu zależy to dobrze, jeżli nie- w Tobie wszystko też się kiedyś skończy. Inną kwestią jest czy chce się wracać do związku, z którego jedna osoba w pewnym momencie postanowiła zrezygnować, ale to już bardzo indywidualna sprawa smile
Jedyne co budzi we mnie niepokój- dlatego pewnie że sama mam tendencję do usprawiedliwiania innych- to wiara w wytłumaczenia, które hmm, w kontekście uczuć i szacunku dla drugiej osoby usprawiedliwieniami nie są. Na przymykaniu oczu, na tłumaczeniu mężczyzny nie wychodzi się dobrze. To wynoszę z doświadczeń własnych i moich znajomych.
Nie chcę polemizować z Twoim przekonaniem, że on nie będzie miał czasu na zawarcie nowej znajomości, ale jako osoba patrząca na sytuację z boku stwierdzam, że po waszym rozstaniu jakoś ten czas dla kogoś innego znalazł. I dużo jest słuszności w powiedzeniu: jeśli chcesz- znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz- znajdziesz powód. Wiele razy spotkałam się z opiniami tu na forum wypowiadanym przez kobiety: wiem, że tego i tego by nie zrobił, znam go dobrze. Jestem przekonana, ze nigdy nikogo nie zna się tak do końca. A zwłaszcza w związkach partnerskich nie poznaje się kogoś w 100% bo to są związki, gdzie jednak brzydko mówiąc "bierze" się od drugiej osoby najwięcej i żeby to "dostać" niektórzy ukazują siebie w nieco lepszym świetle. Nie każdy, ale niektórzy tak. Czasem i po 30 latach małżeństwa człowiek żyjący obok pokazuje zupełnie inną twarz. Ale tak oczywiście w Waszym przypadku nie musi być.
Jakkolwiek by nie było, trzymam kciuki żeby wszystko rozwiązało się pomyślnie smile

21 Ostatnio edytowany przez Loona84 (2011-04-30 14:00:00)

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

dianula a skąd ta pewność, że on nie mógłby mieć innej? Uwierz mi, ja bym dała sobie ręce i nogi obciąć za swojego byłego. Było mi go żal bo naprawdę ciężko pracował. Mówiłam mu o odpoczynku, prosiłam żeby zwolnił, że tak nie można. Wstawał rano o 6 a w domu był ok. 20 i tak codziennie. Ja się o niego martwiłam, było mi go żal, ale jakimś cudem poznał nową dziewczynę. Uwierz, dla chcącego nic trudnego.

Zgadzam się w 100% z Fajką.

22

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

dianula, jestesmy w tym razem. Postanowilam nie dozywac sie do bylego wcale, poki on sie nie odezwie pierwszy. Od 3 dni odpisywal mi "na odwal" bo jest zmeczony praca i zyciem. Tak, zyciem. Ma jakies stany apatii i nic do niego nie dociera. Napisal mi wczoraj ze spotkamy sie na jakims moim zjezdzie bo odpowiedzeli mu ze  spa ma jednak masaze i pracuje. Wczoraj na sms odpisal mi  po 1w nocy  ze po 12 wrocil z pracy dopiero, jest zmneczony i idzie spac.  Od tego czasu cisza, ja tez nie mam zamiaru pisac. Ile mozna??...

23

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

Witajcie kobietki;) Postanowilam troszke odswierzyc temat bo przez te kilka dni troche sie zmienilo. Ustalilismy date spotkania i to nie jak myslalam jeden dzien, ale przyjedzie do Warszawy w piatek, a wroci do domu w niedziele. Nie prosilam go o to, to byl jego pomysl. Nocujemy razem, co tez bylo jego pomyslem. Zapytalam wczoraj czy nadal jest tak samo pewien jak jakis czas temu slow ktore pisal, ze nie czuje juz do mnie nic i nie bedziemy juz nigdy razem. Odpisal ze niczego chyba nie jest juz pwien i zobaczymy jak to bedzie jak sie spotkamy. Pisal mi ze czasem go tak wkurwiam swoim wypominaniem, ze mu sie wszystkiego odechciewa, ale jak uslyszal mnie przez telefon to az mu sie papa cieszyla. Rozmawialam z nim dzis, wczoraj, przedwczoraj... znow jest jakos inaczej. Jak padl mi dzis telefonm wlaczylam po godzinie dopiero bo nie bylam w domu, mialam od niego 3 eski w skrzynce. Powiedzcie mi kobietki tylko obiektywnie, myslicie ze jest szansa ze sie jeszcze zejdziemy?

24

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?
SzaraMyszka20 napisał/a:

Witajcie kobietki;) Postanowilam troszke odswierzyc temat bo przez te kilka dni troche sie zmienilo. Ustalilismy date spotkania i to nie jak myslalam jeden dzien, ale przyjedzie do Warszawy w piatek, a wroci do domu w niedziele. Nie prosilam go o to, to byl jego pomysl. Nocujemy razem, co tez bylo jego pomyslem. Zapytalam wczoraj czy nadal jest tak samo pewien jak jakis czas temu slow ktore pisal, ze nie czuje juz do mnie nic i nie bedziemy juz nigdy razem. Odpisal ze niczego chyba nie jest juz pwien i zobaczymy jak to bedzie jak sie spotkamy. Pisal mi ze czasem go tak wkurwiam swoim wypominaniem, ze mu sie wszystkiego odechciewa, ale jak uslyszal mnie przez telefon to az mu sie papa cieszyla. Rozmawialam z nim dzis, wczoraj, przedwczoraj... znow jest jakos inaczej. Jak padl mi dzis telefonm wlaczylam po godzinie dopiero bo nie bylam w domu, mialam od niego 3 eski w skrzynce. Powiedzcie mi kobietki tylko obiektywnie, myslicie ze jest szansa ze sie jeszcze zejdziemy?

Trzymam za Ciebie kciuki wink mi się nie powiodło,ale może Tobie się uda...teraz wiem jedno nie istnieje "przyjaźń" między byłymi partnerami to jest tak jak głaskać kotka na śmierć..."przyjaźń" powoduje dalsze cierpienie zwłaszcza,jak jedna osoba nadal kocha,a druga nie do końca...

25

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

Az sie zbulwersowalam... kto zmienil mi nazwe mojego temtu?;( Ta jest klamliwa.

Strsznie sie denerwuje... czas leci nieublagalnie i juz niedlugo sie z nim spotkam...

26

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

A co w sytuacji kiedy do chlopaka odzywa sie byla dziewczyna po 2 latach milczenia bedac z kims innym(obecnie nie wiem czy jest) i chce sie spotkac?
Sytuacja wyglada tak, ze 5 miesiecy temu zostawil mnie facet, jakies 3 miesiace temu pojawil sie stary znajomy i cos zaiskrzylo. Teraz wiem co czuje, choc dalej sie boje do tego przyznac i on o tym wie co czuje do niego i on tez mi to powiedzial, ale osoatnio wlasnie odezwala sie do niego dziewczyna ktora z nim zerwala dwa lata temu i chce sie spotkac. Oczywiscie powiedzialam mu ze boje sie bardziej tego spotkania niz on i ze nie chce poprostu znowu przechodzic tego samego, a on bardzo odbrze wie jak to jest.
Caly czas mysle po co ona wogole zadzownila, czego chce od niego. Teraz jak sobie mysle wlasnie o powrotach do EX to nie potrafilabym raczej wrocic, bo kazdego dnia balabym sie czy przypadkiem nie uslysze slow KONIEC, POMYLILEM SIE. Zamiast sie cieszyc to bylby strach.

27

Odp: Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?
Iskierka86 napisał/a:

A co w sytuacji kiedy do chlopaka odzywa sie byla dziewczyna po 2 latach milczenia bedac z kims innym(obecnie nie wiem czy jest) i chce sie spotkac?
Sytuacja wyglada tak, ze 5 miesiecy temu zostawil mnie facet, jakies 3 miesiace temu pojawil sie stary znajomy i cos zaiskrzylo. Teraz wiem co czuje, choc dalej sie boje do tego przyznac i on o tym wie co czuje do niego i on tez mi to powiedzial, ale osoatnio wlasnie odezwala sie do niego dziewczyna ktora z nim zerwala dwa lata temu i chce sie spotkac. Oczywiscie powiedzialam mu ze boje sie bardziej tego spotkania niz on i ze nie chce poprostu znowu przechodzic tego samego, a on bardzo odbrze wie jak to jest.
Caly czas mysle po co ona wogole zadzownila, czego chce od niego. Teraz jak sobie mysle wlasnie o powrotach do EX to nie potrafilabym raczej wrocic, bo kazdego dnia balabym sie czy przypadkiem nie uslysze slow KONIEC, POMYLILEM SIE. Zamiast sie cieszyc to bylby strach.

No nie wiadomo czego ona chce, ale jeśli temu facetowi na Tobie zależy, to raczej ona Wam nie zagrozi.

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy wrócić do byłego faceta czy zostać z obecnym ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026