netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

422 odpowiedzi35 173 wyświetleniazałożony przez Bridget, 02.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 423 ]

261

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Przecież dzisiaj do niego napisałam, to mi odpisał, że do nikogo nie czuję niechęci takiej jak do mnie. Po czym napisał dokładnie tak: "wiesz czym się różni kobieta od szmaty? Tym, że kobieta się szanuje"
Następnie zadzwonił i wykrzyczał, że mam się od niego wulgaryzm

Nie używaj wulgaryzmów!!!
moderatorka apoteoza

262

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Może za jakiś czas się odezwe, nie wiem co robić, bo po dzisiejszych jego słowach mam mętlik w głowie.

263 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2012-01-04 00:42:01)

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Przykro mi to stwierdzić, ale ten "facet" zachowuje się -moim zdaniem - jak gówniarz. Przynajmniej w tej kwestii jest konsekwentny.
Nie wpadaj w panikę, najbliższe dni przyniosą rozwiązanie... Pamiętaj, że emocje są złym doradcą. Twój partner o tym chyba nie ma jeszcze pojęcia.

264

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Widzisz kosmiczny, ponieważ mój chłopak, tak jak już wcześniej pisałam ma bardzo konserwatywne podejście do kobiety. I dla niego takie zachowanie jak moje, jest niedopuszczalne.
Poczekam, tak jak mi radzisz, aż mi i jemu emocję opadną, może sam się odezwię. Chociaż znając jego charkter, emocje zazwyczaj baardzo długo go trzymaja.

265

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Bridget napisał/a:

Przecież dzisiaj do niego napisałam, to mi odpisał, że do nikogo nie czuję niechęci takiej jak do mnie. Po czym napisał dokładnie tak: "wiesz czym się różni kobieta od szmaty? Tym, że kobieta się szanuje"
Następnie zadzwonił i wykrzyczał, że mam się od niego odpie....ć.

no to odp... się od niego wedle życzenia smile od swojego pana i władcy tongue Dlaczego tego nie zrobisz, skoro on tego chce i mówi o tym tak dobitnie? Nie upadlaj się dla chama.
nawet jak do ciebie wróci, to i tak nie wróżę wam dobrej przyszłości. Pewnie z tą jego zazdrością staniesz się ofiarą w tym związku

266

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

didina- ale czy ja nie jestem również chamką? Ja też się zachowałam wobec niego w Sylwestra jak chamka.

267 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2012-01-04 13:30:20)

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Ja przepraszam administratorów, ale ja muszę!

Bridget GUPIA PIPO!! Czy Ty nie widzisz, że facet WYRAŹNIE się na Tobie wyżywa i wprawia w poczucie winy?! Czy Ty nie widzisz, że facet Cię zamknął pod kluczem i obrażał się na każdą Twoją niesubordynację (czyli przejawy normalnego życia)?! Miałas nie wychodzić sama, nie wolno Ci było miec przyjaciół, nie wolno Ci było miec własnego życia. Na sylwestra też poszliście tylko do JEGO znajomych i nikogo nie znałaś!! Jak to jest możliwe skoro jesteście ze sobą 4 lata?!?!? Nie Ty pierwsza się wulgaryzm na imprezie i nie ostatnia. Nie Ty pierwsza zrobiłaś z siebie kretynkę i nie ostatnia, ale bez przesady! NORMALNI ludzie rozmawiają. NORMALNI ludzi oczekują wyjaśnień i zapewnień oraz przeprosin, NORMALNI ludzi pilnują, żeby takie akcje nie miały miejsca. Przestań się upadlać, przestań do niego dzwonić, sama wiesz, że ten związek był TYLKO na jego warunkach. Facet wyświadczył Ci przysługę i zerwał z Tobą, a ty zamiast rozpaczać powinnaś się cieszyć, ze wolność odzyskałaś!!!!

Dziękuję za uwagę smile

268

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

ty byłaś zalana w trupa, nie miałaś szansy przemyśleć tego co mówisz i robisz, ani tym bardziej kontrolować - a on jest zazdrośnikiem i źle się do ciebie odniósł zupełnie świadomie.

269

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Bridget napisał/a:

Sama się wpędzam w poczucie winy.
Z drugiej strony, wczuj się w jego sytucje, jak byś się czuła, gdyby Ciebie chłopak po pijaku tak zbluzgał i zerwał przy wszystkich? Dodatkowo jeszcze kokietowałby po pijaku dziewczyny na imprezie?

To wszystko zalezy od wielu czynnikow. Czy to sie zdarza za kazdym razem jak sie upije? Czy czesto pije? Czy te jego flirty byly na powaznie czy nie (niektorzy flirtuja ale z zalozeniem ze nic z tego nigdy nie bedzie- ot tak sobie)? Jak dlugo jestesmy razem? Czy mi naprawde na nim zalezy tak juz po grob i do konca? Dlugo by wymieniac.
Ale powiem ci jedno. Nawet gdybym sie upila do nieprzytomnosci i i zarzygala lazienke czy co tam to gdyby mnie ktos porownal do szmaty, albo chociaz zainsynuowal podobienstwo, oberwalby z liscia. Albo zaliczyl pande. Takie porownanie sugeruje ze na codzien tez sie upijam i szlajam z nieznajomymi, sprzedaje uslugi seksualne na kazdym kroku i mam mnostwo wszelkich chorob z HIV wlacznie. A na to to zadnemu czlowiekowi nie pozwole. Zwlaszcza jak kogos mocno kocham smile

270

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

No tak ale ja po pijaku nazwałam go wulgaryzm i wulgaryzm egoistą i zerwalam z nim publicznie.
Może puściły mi hamulce po alkoholu i moje zachowanie było odzwierciedleniem moich prawdziwych myśli o nim.
Nie wiem jak to jest, że nie mogę pozbyć się tego cholernego poczucia winy, strasznie jestem zaślepiona, jeśli jest inaczej.
Może naprawdę jestem jakaś głupia.

Proszę zacząć stosować się do moich uwag.
moderatorka apoteoza

271

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Teo napisał/a:

Ja przepraszam administratorów, ale ja muszę!

Bridget GUPIA PIPO!! Czy Ty nie widzisz, że facet WYRAŹNIE się na Tobie wyżywa i wprawia w poczucie winy?! Czy Ty nie widzisz, że facet Cię zamknął pod kluczem i obrażał się na każdą Twoją niesubordynację (czyli przejawy normalnego życia)?! Miałas nie wychodzić sama, nie wolno Ci było miec przyjaciół, nie wolno Ci było miec własnego życia. Na sylwestra też poszliście tylko do JEGO znajomych i nikogo nie znałaś!! Jak to jest możliwe skoro jesteście ze sobą 4 lata?!?!? Nie Ty pierwsza się wulgaryzm na imprezie i nie ostatnia. Nie Ty pierwsza zrobiłaś z siebie kretynkę i nie ostatnia, ale bez przesady! NORMALNI ludzie rozmawiają. NORMALNI ludzi oczekują wyjaśnień i zapewnień oraz przeprosin, NORMALNI ludzi pilnują, żeby takie akcje nie miały miejsca. Przestań się upadlać, przestań do niego dzwonić, sama wiesz, że ten związek był TYLKO na jego warunkach. Facet wyświadczył Ci przysługę i zerwał z Tobą, a ty zamiast rozpaczać powinnaś się cieszyć, ze wolność odzyskałaś!!!!

Dziękuję za uwagę smile

Teo buhahahahaha!!!! Administratorowie nie miejcie za zle. big_smile  To tak komicznie zabrzmialo ze ja nie moge big_smile big_smile Teo Wiem ze chcialas powazne rzeczy przekazac ale ja tez musialam. big_smile No i absolutnie sie z Toba zgadzam.

272

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Sadie- poza tym nawet jeśli po takiej akcji Twojego lubego, chciałabyś zakończyć związek to nie zrobiłabyś pewnie w taki chamski sposób jaki on to zrobił.

273

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Bridge...Nie czytałam wszystkich stron, być może już ktos to napisał:

gdyby ten Twój facet był Facetem, to zalaną dziewczynę powinien wziąć pod pachę, mocno ścisnąć, gdyby sie opierała i bezpiecznie zaprowadzić do łóżeczka oraz pilnować, gdyby potrzebna była jej miska do rzygania.
I tyle!

274

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Drogie Panie, nawet nie podejmujecie próby wczucia sie w to jak on się czuje po takim obciachu. Śmiem przypuszczać, że gdyby moja dziewczyna chciała się publicznie obnażać, zerwała ze mną, a potem mi narzucała, to gorzej bym po niej pojechał niż facet Bridget.

Bridget, a tłumaczyli Ci wszyscy, w tym i ja - daj mu ochłonąć. Po co pisałaś do niego?


Tak swoją drogą, to widzę w tej dyskusji trzy stanowiska:
1. Tych, którzy - jak ja - traktują kobietę na równi z mężczyzną i uważają, że ma te same prawa i obowiązki.
2. Tych, dla których kobieta jest stworzeniem niedorozwiniętym więc mężczyzna musi się nią opiekować.
3. Tych, dla których niezależnie od faktów zawsze facet jest winny.

275

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

tak ale ja ponoć "szalałam"  i nie dało się nade mną zapanować.

276

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Vuk nazwałbyś swoją dziewczynę szmatą i że jej nienawidzisz najbardziej na świecie, żeby sie od Ciebiewulgaryzm?
Ja go obraziłam jak byłam zalana w trupa, byłam nieświadoma, a on to zrobił w pełni świadomy, na trzeźwo.
Przestań!
moderatorka apoteoza

277

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Bridget napisał/a:

Vuk nazwałbyś swoją dziewczynę szmatą i że jej nienawidzisz najbardziej na świecie, żeby sie od Ciebie wulgaryzm?

W złości, po takich wybrykach jest to bardzo możliwe. On jest w tej chwili wściekły, bo Cię kocha, a to co zrobiłaś zmusiło go do zakończenia związku. Tyle że on kończyć go nie chciał.

278

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Bridget napisał/a:

Sadie- poza tym nawet jeśli po takiej akcji Twojego lubego, chciałabyś zakończyć związek to nie zrobiłabyś pewnie w taki chamski sposób jaki on to zrobił.

Ale przeciez ja twojego bylego nie bronie. Bronie ciebie smile Chyba wszyscy ci tu pisza ze to z nim bylo caly czas cos nie tak. Owszem, nie blysnelas najwieksza klasa swiata, ale jak ktos slusznie tu zauwazyl, nie ty pierwsza i nie ostatnia sie ubzdryngolilas na Sylwestrze. Pozostaje ci tylko otrzasnac sie z tego i nastepnym razem nie pic tyle. No i znalezc porzadnego goscia. Wedlug wlasnego uznania..:)

279

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Skąd wiesz, że nie chciał?
Ja go nie zdradziłam. Chęć rozbierania się nie miało żadnego podtekstu erotycznego, chciałam iść spać. Zresztą i tak nie pamiętam.

280

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Bridget napisał/a:

Skąd wiesz, że nie chciał?

Bo jakby chciał, to by nie był teraz wściekły. Owszem, dałby Ci popalić, ale raczej szyderstwem, złośliwością, a nie wybuchem wścieklizny. Zresztą nic wcześniej nie wskazywało by to było jego zamiarem.

Bridget napisał/a:

Chęć rozbierania się nie miało żadnego podtekstu erotycznego, chciałam iść spać. Zresztą i tak nie pamiętam.

Po 1. nie pamiętasz, a po 2. jak Ty to odbierasz nie ma znaczenia dla jego myślenia, ważne jest jak on to odbiera.

281 Ostatnio edytowany przez Teo (2012-01-04 01:38:26)

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Sadie napisał/a:
Teo napisał/a:

Ja przepraszam administratorów, ale ja muszę!

Bridget GUPIA PIPO!! Czy Ty nie widzisz, że facet WYRAŹNIE się na Tobie wyżywa i wprawia w poczucie winy?! Czy Ty nie widzisz, że facet Cię zamknął pod kluczem i obrażał się na każdą Twoją niesubordynację (czyli przejawy normalnego życia)?! Miałas nie wychodzić sama, nie wolno Ci było miec przyjaciół, nie wolno Ci było miec własnego życia. Na sylwestra też poszliście tylko do JEGO znajomych i nikogo nie znałaś!! Jak to jest możliwe skoro jesteście ze sobą 4 lata?!?!? Nie Ty pierwsza się wulgaryzm na imprezie i nie ostatnia. Nie Ty pierwsza zrobiłaś z siebie kretynkę i nie ostatnia, ale bez przesady! NORMALNI ludzie rozmawiają. NORMALNI ludzi oczekują wyjaśnień i zapewnień oraz przeprosin, NORMALNI ludzi pilnują, żeby takie akcje nie miały miejsca. Przestań się upadlać, przestań do niego dzwonić, sama wiesz, że ten związek był TYLKO na jego warunkach. Facet wyświadczył Ci przysługę i zerwał z Tobą, a ty zamiast rozpaczać powinnaś się cieszyć, ze wolność odzyskałaś!!!!

Dziękuję za uwagę smile

Teo buhahahahaha!!!! Administratorowie nie miejcie za zle. big_smile  To tak komicznie zabrzmialo ze ja nie moge big_smile big_smile Teo Wiem ze chcialas powazne rzeczy przekazac ale ja tez musialam. big_smile No i absolutnie sie z Toba zgadzam.

Ja wiem big_smile bo sytuacja jest komiczna i tragiczna zarazem... oO

Vuk ja osobiście traktuję na równi kobietę i mężczyznę i na równi opiekuję się moim facetem jeżeli popłynie, a zdarzyło mu się to wielokrotnie. Jeżeli przyniesie mi wstyd, co również się zdarzało, to opieprze na drugi dzień i postaram się, aby głowa na kacu bolała 2 razy bardziej, ale na imprezie pilnuje, żeby sobie krzywdy nie zrobił. Bo to się nazywa PARTNERSTWO i OPIEKA. Skoro jesteś takim przeciwnikiem jakiejkolwiek kontroli nad człowiekiem pijącym to co powiesz wszystkim studentom tej samej płci, którzy ani się są zaręczeni, ani związani więzami rodzinnymi, a pilnują by kolega z pokoju trafił bezpiecznie do łóżka i miał miskę obok? No? Ciekawa jestem, ponieważ tutaj panuje taka sama zasada.

Bridget przestań z tym "szalałam i nie dało się zapanować", bo domyślam się, że nie jesteś postury Pudziana i ogniem piekielnym nie ziejesz, a co za tym idzie, każdy w miarę silny i trzeźwy facet powinien ogarnąć Cię bez problemu. Jeżeli CHCE oczywiście, a Twój wyraźnie nie chciał. A to co mu wykrzyczałaś to zapewne była prawda duszona, tak mi się wydaje.

Edit:

Vuk napisał/a:
Bridget napisał/a:

Vuk nazwałbyś swoją dziewczynę szmatą i że jej nienawidzisz najbardziej na świecie, żeby sie od Ciebie wulgaryzm?

W złości, po takich wybrykach jest to bardzo możliwe. On jest w tej chwili wściekły, bo Cię kocha, a to co zrobiłaś zmusiło go do zakończenia związku. Tyle że on kończyć go nie chciał.

I kto tu teraz tworzy wymyślne historie, Vuk, hę???

282

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Vuk napisał/a:
Bridget napisał/a:

Vuk nazwałbyś swoją dziewczynę szmatą i że jej nienawidzisz najbardziej na świecie, żeby sie od Ciebie wulgaryzm?

W złości, po takich wybrykach jest to bardzo możliwe. On jest w tej chwili wściekły, bo Cię kocha, a to co zrobiłaś zmusiło go do zakończenia związku. Tyle że on kończyć go nie chciał.

To mogl sprobowac wybaczyc. Biorac pod uwage ze przeprosila smile

283

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

A jak ja mam odbierać to, że w 100% świadomy nazwał mnie szmatą i tym że czuję do mnie niechęć, jakiej nie żywi do żadnej innej istoty na świecie?
Nie tłumaczę się, ale ja byłam "odurzona" i jak go wyzywałam nie miałam świadomośći, zresztą nie pierwszy raz mi tak ostro pojechał.

284 Ostatnio edytowany przez Vuk (2012-01-04 01:42:09)

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Sadie napisał/a:

To mogl sprobowac wybaczyc. Biorac pod uwage ze przeprosila smile

Widocznie nie mógł, przekroczyła jego granicę, za którą wybaczenie jest niemożliwe.

A może jeszcze nie może wybaczyć. Dlatego wczoraj tłumaczyłem Bridget, żeby chwilowo nie próbowała się z nim kontaktować.

Teo napisał/a:

Vuk ja osobiście traktuję na równi kobietę i mężczyznę i na równi opiekuję się moim facetem jeżeli popłynie, a zdarzyło mu się to wielokrotnie.

Jeśli będzie wobec Ciebie agresywny i pblicznie z Tobą zerwie to też? Na chama dorosłego czlowieka upilnujesz? Wyobrażam sobie zaopiekowanie się drugą stroną, nie wyobrażam sobie szarpania czy w ogóle używania siły.


Bridget napisał/a:

A jak ja mam odbierać to, że w 100% świadomy nazwał mnie szmatą i tym że czuję do mnie niechęć, jakiej nie żywi do żadnej innej istoty na świecie?

Już Ci pisałem: wściekłość + bezsilność = takie zachowanie.

285

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Bridget napisał/a:

A jak ja mam odbierać to, że w 100% świadomy nazwał mnie szmatą i tym że czuję do mnie niechęć, jakiej nie żywi do żadnej innej istoty na świecie?
Nie tłumaczę się, ale ja byłam "odurzona" i jak go wyzywałam nie miałam świadomośći, zresztą nie pierwszy raz mi tak ostro pojechał.

A jak to odbierasz? Masz ochote dalej przepraszac czy masz ochote skonczyc znajomosc z lomotem? Bo jesli chcesz przepraszac to ja juz nie wiem. Ale jesli chcesz zakonczyc znajomosc to tak zrob. Tylko ci na zdrowie wylezie smile

286

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Bridget napisał/a:

Chęć rozbierania się nie miało żadnego podtekstu erotycznego, chciałam iść spać. Zresztą i tak nie pamiętam.

Vuk napisał/a:

Po 1. nie pamiętasz, a po 2. jak Ty to odbierasz nie ma znaczenia dla jego myślenia, ważne jest jak on to odbiera.

O matko... Pisała wielokrotnie, że facet luuubi przesadzać i koloryzować. On może odbierać jej uśmiech do innego mężczyzny jako wielki flirt i początek nieuniknionego romansu!

287 Ostatnio edytowany przez Vuk (2012-01-04 01:44:39)

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Sadie
A powiedz mi jak Ty byś się czuła, gdybyś kochała, chciała z kims być, on Ciebie też kochał i też chciał być, a zrobiłby coś takiego co zmusiłoby Cię do odejścia? Bo ja przyznaję byłbym wybitnie wścieknięty.


Teo, co do publicznego rozbierania się, to akurat nie widze wielkiego pola do manewrów z interpretacją.

288

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Nie wiem, bo być może jest tak jak piszę Vuk.
Mam straszny mętlik w głowie.

289

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Vuk napisał/a:
Teo napisał/a:

Vuk ja osobiście traktuję na równi kobietę i mężczyznę i na równi opiekuję się moim facetem jeżeli popłynie, a zdarzyło mu się to wielokrotnie.

Jeśli będzie wobec Ciebie agresywny i pblicznie z Tobą zerwie to też? Na chama dorosłego czlowieka upilnujesz? Wyobrażam sobie zaopiekowanie się drugą stroną, nie wyobrażam sobie szarpania czy w ogóle używania siły.

Tak, zwłaszcza wtedy. Dam po pysku i poproszę trzeźwego kolegę, żeby mi go zaprowadził gdzieś gdzie legnie i wytrzeźwieje. A na drugi dzień jak dojdzie do siebie przeprowadzę poważną rozmowę.

290 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2012-01-04 13:39:11)

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Vuk ja bym na 100% jako świadoma osoba (na trzeźwo) nie powiedziała tego co on mi!
Powiedziałabym, że jest mi przykro, że nigdy nikt mnie tak nie zranił itp. ale nie nazywałabym go szmatą, i że go nienawidze, napewno nie powiedziałabym żeby sie wulgaryzm
Cholera ja też wiele rzeczy mu wybaczałam.

291 Ostatnio edytowany przez Vuk (2012-01-04 01:49:52)

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Teo napisał/a:

Tak, zwłaszcza wtedy. Dam po pysku i poproszę trzeźwego kolegę, żeby mi go zaprowadził gdzieś gdzie legnie i wytrzeźwieje. A na drugi dzień jak dojdzie do siebie przeprowadzę poważną rozmowę.

Dla mnie to nie do zaakceptowania. Gdyby moja towarzyszka na imprezie tak się zachowywała, że byłbym zmuszony użyć wobec niej siły, to na pewno już by żadnych rozmów nie było.

Bridget napisał/a:

Vuk ja bym na 100% jako świadoma osoba (na trzeźwo) nie powiedziała tego co on mi!
Powiedziałabym, że jest mi przykro, że nigdy nikt mnie tak nie zranił itp. ale nie nazywałabym go szmatą, i że go nienawidze, na pewno nie powiedziałabym żeby sie wulgaryzm.
Cholera ja też wiele rzeczy mu wybaczałam.

Powiedział Ci tak, jak w tej chwili czuje i myśli. Fakt, nie owijał w bawełnę.

292

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Vuk napisał/a:
Sadie napisał/a:

To mogl sprobowac wybaczyc. Biorac pod uwage ze przeprosila smile

Widocznie nie mógł, przekroczyła jego granicę, za którą wybaczenie jest niemożliwe. A może jeszcze nie może wybaczyć.

Skoro tak to Bridget daj sobie spokoj. Znajdz lepszego faceta. Co sie bedziesz uzerac z takim czlem smile


Vuk napisał/a:
Bridget napisał/a:

A jak ja mam odbierać to, że w 100% świadomy nazwał mnie szmatą i tym że czuję do mnie niechęć, jakiej nie żywi do żadnej innej istoty na świecie?

Już Ci pisałem: wściekłość + bezsilność = takie zachowanie.

Myslac w ten sposob kazda obraze nalezaloby wybaczac i jeszcze samemu za nia przepraszac bo "zmusilam go mimo ze tego nie chcial" smile

293

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Sadie napisał/a:

Myslac w ten sposob kazda obraze nalezaloby wybaczac i jeszcze samemu za nia przepraszac bo "zmusilam go mimo ze tego nie chcial" smile

Ale ja nie mówię, czy Bridget ma to wybaczać czy nie wybaczać. To juz jej sprawa. Inna rzecz czy w ogóle będzie miała okazję do wybaczenia.

294

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Vuk- czyli w tej chwili naprawdę mnie on nienawidzi i uważa mnie za szmatę.

295

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Vuk napisał/a:

Teo, co do publicznego rozbierania się, to akurat nie widze wielkiego pola do manewrów z interpretacją.

Publiczne rozbieranie się... ja to wszystko widzę tak: Dziewczyna się upiła dość poważnie. Ze dwa razy poślizgnęła się, może gadała pierdoły, bywa, normalne w takim stanie. W upojeniu gadała z innymi kolegami i chciała spędzić z nimi czas bez żadnych podtekstów. Jej luby, prawdopodobnie zamiast wziąć ją pod pachę i zaprowadzić do domu chodził za nia i mędził jakże to ona strasznie się zachowuje, jakże to mu wstyd przynosi, jakże ona niegodna i jakże ona tak może. To się autorka odwróciła i powiedziała co na ten temat myśli, bo wybuch musiał być czymś spowodowany, a w tym wypadku idę o zakład, ze jego ględzeniem. Na koniec MOOOŻE zdjęła sweter i próbowała zdjąć bluzkę bo chciała położyć się spać.
Jej partner widzi to tak: Uchlała się jak żul SPECJALNIE, żeby mu przynieść wstyd. Zataczała się i upodliła. Flirtowała ze wszystkimi chłopakami w okolicy obściskując ich i macając. Kiedy próbował jej zwrócić grzecznie uwagę ona wystartowała do niego z mordą i pretensjami, a na koniec postanowiła odtańczyć nago taniec hula na stole.

296 Ostatnio edytowany przez Vuk (2012-01-04 01:54:41)

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Bridget napisał/a:

Vuk- czyli w tej chwili naprawdę mnie on nienawidzi i uważa mnie za szmatę.

No tak, dlatego powinnaś poczekać aż mu minie wścieklizna i zatęskni, jeśli chcesz z nim rozmawiać. I zdecydowanie odradzam w tej chwili rozmowy oko w oko, bo nie takie rzeczy możesz usłyszeć.

Teo, przypuszczam, że obie te wersje są nieprawdziwe, a prawda leży gdzieś po środku.

297

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Vuk napisał/a:

Sadie
A powiedz mi jak Ty byś się czuła, gdybyś kochała, chciała z kims być, on Ciebie też kochał i też chciał być, a zrobiłby coś takiego co zmusiłoby Cię do odejścia? Bo ja przyznaję byłbym wybitnie wścieknięty.


Teo, co do publicznego rozbierania się, to akurat nie widze wielkiego pola do manewrów z interpretacją.

Nie ma takiej opcji. Jesli ja kogos kocham to nie robie takich rzeczy ktore by "wymusily" jego odejscie. Jesli on mnie kocha to tez automatycznie oczekuje ze nie bedzie robil takich rzeczy. A jesli robi to coz, wniosek jest prosty. Nie kocha mnie tak mocno jak ja jego. Nie widze w czyms takim przyszlosci wiec odchodze.
Jesli jest to jednorazowa glupota po ktorej facet przeprasza jak diabli to wybaczam. Kocham go, chce byc z nim. JEdnorazowa glupote moge puscic plazem.

298

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Teo= podobno wszystkim mówiłam że mam ładne nogi.
Wiesz, na pewno źle się zachowywałam bo kilka osób rano mi mówiło, że nie najlepiej ze mną było.
Tam wszyscy byli pijani ale ja przebiłam wszystkkich. Chciałam wybiec sama na miasto, totalnie pijana, przy tym wywaliłam się na schodach.

299

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Vuk napisał/a:
Bridget napisał/a:

Vuk ja bym na 100% jako świadoma osoba (na trzeźwo) nie powiedziała tego co on mi!
Powiedziałabym, że jest mi przykro, że nigdy nikt mnie tak nie zranił itp. ale nie nazywałabym go szmatą, i że go nienawidze, napewno nie powiedziałabym żeby się wulgaryzm.
Cholera ja też wiele rzeczy mu wybaczałam.

Powiedział Ci tak, jak w tej chwili czuje i myśli. Fakt, nie owijał w bawełnę.

Jakkolwiek by mnie mój ukochany nie wulgaryzmto NIGDY nie pomyślałam, że jest "wulgaryzm- złamasem", a na pewno nie pomyślałabym tak, a co dopiero mówiła, jeżeli upodlił by się na imprezie.

Negatywne emocje można wyrazić cenzuralnie,nie kropkując czy "gwiazdkując" wulgaryzmy.
moderatorka apoteoza

300 Ostatnio edytowany przez Teo (2012-01-04 01:59:56)

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Bridget napisał/a:

Teo= podobno wszystkim mówiłam że mam ładne nogi.
Wiesz, na pewno źle się zachowywałam bo kilka osób rano mi mówiło, że nie najlepiej ze mną było.
Tam wszyscy byli pijani ale ja przebiłam wszystkkich. Chciałam wybiec sama na miasto, totalnie pijana, przy tym wywaliłam się na schodach.

No i? Ja się chwalę moimi nogami nawet na trzeźwo big_smile Kochana, nie takie rzeczy widziałam jak Ty tu przedstawiasz i wszyscy żyją i mają się dobrze smile

Źle wyszło, ale on się zachowuje jakbys mu co najmniej matkę zbluzgała, a na ojca napluła.

301 Ostatnio edytowany przez Vuk (2012-01-04 02:00:49)

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Sadie napisał/a:

Jesli on mnie kocha to tez automatycznie oczekuje ze nie bedzie robil takich rzeczy. A jesli robi to coz, wniosek jest prosty. Nie kocha mnie tak mocno jak ja jego. Nie widze w czyms takim przyszlosci wiec odchodze.

Czyli uważasz, że Bridget nie kocha dostatecznie mocno? Wiesz, ludzie np. po alkoholu różne bzdury robią, co można zrozumieć, ale nie wszystko można wybaczyć. Ale to nie oznacza, że sprawca nie kocha. Życie nie jest takie proste.


Teo, a to Ty jesteś facetem Bridget? Bo wiesz, nie wszyscy są Tobą. Ja, przyznaję, w tej sytuacji zachowałabym się podobnie do jej faceta. Dlatego go rozumiem.
I próbujesz wyciągać jakieś fragmenty opowieści Bridget, żeby ją rozgrzeszyć z całości. Dla mnie to bez sensu, bo powinno się "ogarniać" całość jej zachowania.

302

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Racja Teo. Moge byc nie wiem jak wsiekla ale od epitetow tego kalibru sie powstrzymam bo sa bardz trudne do odkrecenia. Co widac na zalaczonym obrazku smile

303

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Teo- właśnie na imprezie ponoć nazwałam go wulgaryzm
Nie używaj wulgaryzmów i zapoznaj się z regulaminem forum.
moderatorka apoteoza

304

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Vuk napisał/a:

Teo, a to Ty jesteś facetem Bridget? Bo wiesz, nie wszyscy są Tobą. Ja, przyznaję, w tej sytuacji zachowałabym się podobnie do jej faceta. Dlatego go rozumiem.
I próbujesz wyciągać jakieś fragmenty opowieści Bridget, żeby ją rozgrzeszyć z całości. Dla mnie to bez sensu, bo powinno się "ogarniać" całość jej zachowania.

Vuk, a TY jesteś facetem Bridget? Bo to, że zachowałbyś się podobnie to jeszcze o niczym nie świadczy. Moje dywagacje są równe Twoim, kazdy ma własne zdanie, więc bez takich, proszę.
Nie próbuje wyciagnąc fragmentów, cała opowieść to fragment i tak, próbuję ją rozgrzeszyć, bo bez przesady, są gorsze rzeczy na świecie niż upita panna na imprezie i to PIERWSZY raz.

305

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Vuk napisał/a:
Sadie napisał/a:

Jesli on mnie kocha to tez automatycznie oczekuje ze nie bedzie robil takich rzeczy. A jesli robi to coz, wniosek jest prosty. Nie kocha mnie tak mocno jak ja jego. Nie widze w czyms takim przyszlosci wiec odchodze.

Czyli uważasz, że Bridget nie kocha dostatecznie mocno? Wiesz, ludzie np. po alkoholu różne bzdury robią, co można zrozumieć, ale nie wszystko można wybaczyć. Ale to nie oznacza, że sprawca nie kocha. Życie nie jest takie proste.

Przeprosila. Przyznala sie ze zrobila zle. Poza tym napisalam tez ze jednorazowa glupote moge puscic plazem. Z postow autorki wynika ze zdarzylo jej sie raz a nie ze jest to sytuacja powtarzajaca sie za kazdym razem kiedy poczuje kieliszek po wodce. smile Wiec uwazam ze nalezy jej sie luksus wybaczenia. A jesli nei to uwazam ze nie powinna sie przejmowac za bardzo. Mala strata smile

306

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Bridget napisał/a:

Teo- właśnie na imprezie ponoć nazwałam go hu.em

Bridget ty sie zdecyduj co ty od nas chcesz. Bo jak narazie to na wlasne zyczenie sie biczujesz. Tym co mu podobno powiedzialas, tym co podobno sie stalo...
Daj spokoj.  Stalo sie i nie odstanie. Zerwaliscie? Jezu, nie wy pierwsi nie ostatni. Uwaza cie za szmate? To jego bledna opinia. Co cie to obchodzi? Poki ty nie zaczniesz sie wpedzac w jakies kompleksy wszystko jest w porzadku.
Mowisz ze "tam wszyscy byli pijni..." ktoz wie jakie to bajki ci wciskaja i co wymyslaja?
Ale jak chcesz to ci powiem: zla, niedobra dziewczynka. Lepiej? smile

nie pisz posta pod postem!
moderatorka apoteoza

307 Ostatnio edytowany przez Vuk (2012-01-04 02:15:40)

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Teo napisał/a:

Vuk, a TY jesteś facetem Bridget? Bo to, że zachowałbyś się podobnie to jeszcze o niczym nie świadczy. Moje dywagacje są równe Twoim, kazdy ma własne zdanie, więc bez takich, proszę.

Chodziło mi o to, że Ty byś przeprowadziła w takiej sytuacji rozmowę na drugi dzień. No dobrze, napisałas to już kilka razy, ale jak to ma się do historii Bridget? Jej facet zerwał, nie chce jej znać, więc to co byś Ty zrobiła na nic przydatne tu nie jest.

Jeszcze napisałaś, że przecież nie napluła na jego rodziców czy coś. Tylko ta impreza była u jego znajomych, jest bardzo prawdopodobne, że jego rodzice o jej zachowaniu się dowiedzą, o ile już nie wiedzą.

I to samo do Sadie: Ty byś wybaczyła, on nie. Każdy ma gdzieś własne granice tego co jest w stanie wybaczyć. To czy to się zdarzyło pierwszy raz, czy przeprosiła, czy po alkoholu nie ma najmniejszego znaczenia - przekroczyła granice tego, co dla niego jest wybaczalne i tyle. Ja też bym nie wybaczył, a na pewno nie następnego dnia.
I mała strata Sadie, jak widać, jest dla Ciebie, a nie dla Bridget. A tu nie o Twoim facecie i Twoim zachowaniu wątek...


Teo napisał/a:

Nie próbuje wyciagnąc fragmentów, cała opowieść to fragment i tak, próbuję ją rozgrzeszyć, bo bez przesady, są gorsze rzeczy na świecie niż upita panna na imprezie i to PIERWSZY raz.

Oczywiście, że ta, jak i każda, historia składa się z fragmentów, ale nie można na podstawie fragmentu oceniać całości.



Teraz co do przeproszenia. Moim zdaniem źle to załatwiła. Tak, było przeprosić następnego dnia i się na jakiś czas od niego odizolować. Poczekać aż mu najgorsza złość minie. Dać czas, żeby zatęsknił. I dopiero wtedy próbować sklejać. A odzywając się Bridget w tej chwili tylko go nakręca.

308

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Mam problem z obwinianiem się. Nawet jak kiedyś się rozstaliśmy, cały czas się obwiniałam, że to moja wina.
Po prostu jestem przeczulona na tym punkcie, nie lubie kiedy wyrzadzam komuś krzywdę, lub gdy kogoś ranię. Mam na tym punkcie obsesję.

309

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Wiesz co Bridget, bo są dwa problemy: tego co naodstawiałaś i tego jak on się zachowuje. Teraz nawet gdyby Ci wybaczył, na pewno nie wywalczysz zmiany w nim. Tak się zastanów: jaki związek chcesz tworzyć, czy z nim to możliwe, a jeśli tak to jak do tego doprowadzić.

310

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Ale czy w ogóle jest możliwe według Ciebie, że będzie chciał się jeszcze kiedyś do mnie odezwać?

311

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Poddaje sie smile

312

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Sadie po prostu mam chyba problem sama ze sobą.
Od dziecka miałam problem z "poczuciem winy"

313

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Bridget, ja akurat tylko cie moge pocieszyc, ze ty nie pierwsza i nie ostatnia masz mega kaca moralnego, nie przytocze tu tego co ja raz odwallilam bo chce o tym zapomniec, ale wiem jak sie czujesz!
Przepros go a jak nie wroci do ciebie to trudno, bedziesz do konca zycia blagac o cofniecie czasu a tak sie niestety nie stanie, wiem, bo to przerabialam.
Trzymaj sie!

314

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Bridget napisał/a:

Ale czy w ogóle jest możliwe według Ciebie, że będzie chciał się jeszcze kiedyś do mnie odezwać?

Nie wiem, nie znam go smile. W każdym razie na pewno nie teraz.

315

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Vuk, a ja bym wybaczyla jakby mi ktos pierwszy raz taki numer odwalil, po paru latach znajomosci.
Rozumiem, ze on sie czuje upokorzony i to na dodatek przy wlasnych znajomych ale chyba swoja dziewczyne zna lepiej, nie wiem, nie rozumiem jak mozna nie dac komus drugiej szansy. Kazdy na nia zasluguje.

316

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Czy Wy dziewczyny szukacie dla Bridget jakiegoś usprawiedliwienia, czy co? Zrobiła źle, facet zareagował źle i teraz będziecie licytować, kto jest gorszy? To są przecież emocje - fakt, może niezbyt dojrzałe, ale dajcie im czas, niech oboje ochłoną, nie podsycajcie tego. Dziewczyna jest świadoma tego, że narobiła bydła i tego żałuje. Niech jej facet to przemyśli, ochłonie - na to trzeba czasu, nim uczucia dojdą do głosu prócz emocji. Piszecie "gdyby kochał to bla-bla-bla". A Wy gdybyście kochały, to co? To nic? Nie dajecie swoim partnerom prawa do złości i gniewu, bo tylko Wy macie do niego prawo?

317

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Bridget napisał/a:

Sadie po prostu mam chyba problem sama ze sobą.
Od dziecka miałam problem z "poczuciem winy"

Zdajesz sobie z tego sprawe a to juz polowa drogi do sukcesu smile
Tez tak kiedys mialam. A potem moja kumpela miala dosc mojego zrzedzenia i powiedziala madra rzecz: Na swiecie jest siedem miliardow ludzi a ty sie przejmujesz opinia jednej osoby?
Trudno mi bylo odpowiedziec smile

318

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Fey napisał/a:

nie wiem, nie rozumiem jak mozna nie dac komus drugiej szansy. Kazdy na nia zasluguje.

Niby dlaczego? Ja uważam, że nie każdy i nie zawsze.

319

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Vuk napisał/a:
Fey napisał/a:

nie wiem, nie rozumiem jak mozna nie dac komus drugiej szansy. Kazdy na nia zasluguje.

Niby dlaczego? Ja uważam, że nie każdy i nie zawsze.

Nie każdy, nie zawsze i po pierwsze: nie od razu?

320 Ostatnio edytowany przez Fey (2012-01-04 04:05:37)

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Zgodze sie, nie kazdy dostaje druga szanse ale w tym przypadku mysle, ze Bridget na nia zasluguje. Nie bronie ani autorki watku, ani osoby w kwestii, tylko wyrazam obiektywna opinie. Nic nie licytuje, i nie mowie, ze on nie ma racji i koniecznie ma jej wybaczyc. Nie wiem dokladnie co Bridget powiedziala czy zrobila ale wiem, ze kazdy z nas popelnia bledy na ktorych sie pozniej uczy zycia.
Bylam w podobnej sytuacji i nie skonczyla sie ona pozytywnie ale nie bede teraz wyrzucac autorce, bo wiem jak sie czuje. Walkowanie i mowienie jak zle postapila nie jest potrzebne... ona to sama doskonale wie, a kazdy kolejny komentarz dzga w samo serce.
Jak do niej nie wroci, to nie wroci, zycie potoczy sie dalej, chociaz nie bedzie latwo i do konca zycia sobie tego prawdopodobnie nie wybaczy. Czy to nie jest wystarczajaca kara? 
Nie neguje faktu, ze niektore zachowania sa niewybaczalne ale kazdy zasluguje na troche zrozumienia i empatii.

321

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Bridget napisał/a:

Vuk ja bym na 100% jako świadoma osoba (na trzeźwo) nie powiedziała tego co on mi!
Powiedziałabym, że jest mi przykro...
Cholera ja też wiele rzeczy mu wybaczałam.

TYLKO, że ON nie jest Tobą - może mieć w innym miejscu granicę wytrzymałości. Cośmy Chińczycy, że wszyscy (na oko) TACY SAMI?
Jak ktoś w nerwach mówi - daj mi spokój - to daj mu ten spokój, by mógł ochłonąć i emocje mu opadły.
Ale TY nie... Ty musisz postawić na swoim i drążyć... no to sobie dodrążyłaś - ponownie doprowadziłaś faceta do amoku.
Może WARTO czasem postawić się na cudzym miejscu i UWZGLĘDNIĆ, że jak MÓWI by dać mu spokój - to wie co mówi i TO ZWYCZAJNIE uszanować?
Nie dasz czasu - będziesz się zmagać z narastającymi emocjami... swoimi i jego. Nakręcasz i nakręcasz... Ciekawe do czego to doprowadzi? Powodzenia smile

322

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Bridget napisał/a:

Janie Oporny- na poczatku był zaborczy ale w granicach możliwości. Co mnie pociągało w Nim? Po prostu go kochałam. Serce nie sługa.

To bardzo piękne, ale trochę niemądre. Nie jestem pewien czy warto. Sama widzisz, że jest coraz gorzej. Wiem, że serce nie sługa ale da się i czasem trzeba sobą rozsądnie pokierować. Możesz to zrobić zanim się wykończysz nerwowo albo się nawzajem pozabijacie. Pomyśl o swoich dzieciach, które będą dorastały w waszej sielance.

Wspominasz o tym i widać to wyraźnie, że masz skłonność do obwiniania się. Skoro lubisz czuć się winna to idealnym dla Ciebie partnerem zdaje być ktoś, kto co po chwila będzie Cie za coś łajał. Dokładnie to dzieje się między wami od lat - on wymyśla preteksty żeby Cię rugać jak burą sukę a Ty podwijasz ogon. Jest tak czy nie ?

Udzielanie takich rad z perspektywy własnych doświadczeń może być skażone brakiem obiektywizmu dlatego wiedz, że byłem kiedyś kiedyś w podobnej matni - po 3 latach zerwałem z zazdrośnicą. Inaczej się nie dało.
Czułem się jak kawał ója do czasu gdy po jakichś niespełna 10 latach spotkałem ludzi z jej środowiska. Okazało się, że ułożyła sobie życie ale znajome problemy zostały. Spiętrzyły do tego stopnia, że jej maż ponoć poważnie zastanawiał się nad jakimś radykalnym wyjściem, gdy tymczasem... nagle jakimś cudem zaszła drugi raz w ciążę. Więc zostało tak jak było i męczyli się dalej. Chodzą słuchy, że właśnie powiła trzecie. Doprawdy godne pożałowania poświęcenie, bo kobicie stuknęła już 40tka. To tak na marginesie.

323

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Bridget albo to naprawde było karygodne co zrobiłaś i na tyle chamskie i aroganckie że nie mógłby z Tobą być
Albo Twoj ex jest dupkiem który nie posiada za grosz empatii.
Jeśli na prawdę nie zwrócił Ci uwagi w pewnym momencie kiedy już widział że trochę przesadzasz z alkoholem to też na jego życzenie tak się stało, czego on się spodziewał że będziesz siedziała i chodziła prosto?
Powinien Ci wybaczyć jeżeli Cię na prawdę kocha... Po prostu by postawił warunek że nie pijesz tyle i po kłopocie...
A obciach który tam zrobiłaś mu i sobie to nie pierwszy i nie ostatni taki przypadek.
Ja nie pije, raz w życiu tak bardziej sobie pozwoliłam, trochę na siłę, po prostu nie lubię alkoholu, nie smakuje mi i się nie biorę za coś na co nie mam ochoty, nie popieram Twojego zachowania ale wg mnie jeśli kocha to powinien wybaczyć

324

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Zastanów się tylko nad jednym - jeśli On Ci wybaczy i wrócicie do siebie to czy dalej chcesz tkwić w toksycznym związku w którym będziesz:
- cały czas kontrolowana,
- nie będziesz mogła wychodzić sama,
- z pewnością już nigdy nie spróbujesz nawet napić się alkoholu, 
- zapomnij o rozmowach z kolegami ze studiów- bo przecież flirtujesz itd.
I do tego, zapamiętaj, że przy każdej sprzeczce, kłótni on Ci będzie wypominał jak zachowałaś się podczas tego pamiętnego sylwestra. Będzie Ci wypominał jaki to on wielkoduszny bo pozwolił Ci do siebie wrócić i w ogóle.

Może wybaczy ale na pewno NIE ZAPOMNI i na każdym kroku będzie Ci o tym przypominał abyś ty nie zapomniała.

325

Odp: Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Przestańcie już męczyć ten temat bo w kółko to samo,posty autorki powtarzają jedną i tą samą sentencję -że narozrabiała.usłyszałaś już wypowiedzi innych więc posłuchaj rad i nie wypisuj po raz setny tego samego jaka to zła jesteś i jak jego potraktowałaś.USTALMY - tak przegięłaś,wszyscy to wiedzą,Twój facet też nie bez winy ale i nie dziwić się że może czuć niechęć do Twojej osoby-to też JUŻ WIEMY .więc teraz czekamy na jego ruch,Ty już wszystko zrobiłaś ,cierpliwość !!!!

Posty [ 261 do 325 z 423 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026