Ponoć zabierał mi alkohol, ale ja odpowiadałam na to agresją. Trudno mi powiedzieć bo nie pamiętam NIC. Podobno nazwałam go wulgaryzm
. To do mnie niepodobne ponieważ, rzadko używam wulgaryzmów.
Znasz siebie, więc wygląda na to że coś nawymyślał!
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ponoć zabierał mi alkohol, ale ja odpowiadałam na to agresją. Trudno mi powiedzieć bo nie pamiętam NIC. Podobno nazwałam go wulgaryzm
. To do mnie niepodobne ponieważ, rzadko używam wulgaryzmów.
Znasz siebie, więc wygląda na to że coś nawymyślał!
Podobne tematy
niunia92 - był niezadowolony jak gdziekolwiek wychodzilam bez niego. Był zazdrosny nawet o moich kolegów z grupy, na studiach. Ja zawsze byłam mu wierna, ale mój chłopak mał zawsze wobec mne podejrzenia.
SadCryingWoman
opanuj się, nie zauważyłas jeszcze, że nikt nie reaguje na Twoje wrzaski?BlackAngel
I następna, która wymysla jakies scenariusze...
Vuk ja nie wrzeszczę bo jest późno to raz a dwa chyba możemy napisać swoje myśli na ten temat tak czy nie?
Nie, bo rano kilka osób mówiło mi że naprwdę źle sie zachowywałam.
niunia92 - był niezadowolony jak gdziekolwiek wychodzilam bez niego. Był zazdrosny nawet o moich kolegów z grupy, na studiach. Ja zawsze byłam mu wierna, ale mój chłopak mał zawsze wobec mne podejrzenia.
miałam podobnie tylko ja szkołe rzuciłam ehh bo dzwonił cały czas na lekcjach nawet i sprawdzał czy oby na lekcjach jestem i wkońcu nie wytzrymałąm tego wszystkiego ... rzuciłam wyjechaliśmy za granicę na miesiać i zaczeło się wszystko układać aż do ostatniego weekendu wakcji....
Poczytaj Sobię o Zespóle Otella
Vuk ja nie wrzeszczę bo jest późno to raz a dwa chyba możemy napisać swoje myśli na ten temat tak czy nie?
Zachowujesz się jakbys miała lat 15, a nie 35. Jednozdaniowe, histeryczne posty z wymyślaniem jakichś dziwacznych scenariuszy. Ty nie piszesz o tej sprawie, tylko sama jakąś zupełnie inną wymyślasz...
poczytam, cholera nie wiem co to za diabeł we mnie wstapil w noc sylwestrowa.
Vuk:
Nie wymyślam scenariuszy.. Znam życie po prostu, mogło tak być, ale wcale nie musiało. Skoro pisze, że był zazdrosny o wszystkich, od razu mam przed oczami mojego byłego. I wiem jak to jest zostać zamkniętą i odizolowaną, taki człowiek psychicznie Cię wykańcza, sam popełnia błędy, ale Ty pod wpływem jego subiekcji zwalasz to na siebie..
Skoro jest zazdrosny o ojca, kolegów ze studiów etc to jest znak, że dobrze nie jest i raczej nie będzie. Chora zazdrość zawitała, ale ona biedna dziewczyna, nie widzi tego, bo zawsze jest tak, że nie widzi się tego, co niewygodne!
Vuk:
Nie wymyślam scenariuszy.. Znam życie po prostu, mogło tak być, ale wcale nie musiało
No oczywiście i mogło być jeszcze wiele innych rzeczy, np. Marsjanie podmienili jej faceta, dlatego z nią zerwał. Tylko po co takie bzdurne scenariusze wymyślać?
mam przed oczami mojego byłego.
To nie jest Twój były. Ale tak też przypuszczałem, piszesz o sobie i swojej sytuacji, a nie o Briget. Tylko czemu nie w swoim wątku?
Słuchaj.widać że mało wiesz o życiu. A co mają marsjanie do człowieka? A jeżeli jest jak mój były? znasz takie zachowania? i daruj sobie krytykę, mam prawo wypowiedzieć swoje zdanie, a jeżeli Tobie to nie odpowiada to skomentuj normalnie, nie wnosząc w to śmiesznych teorii o Marsjanach, chyba że za dużo bajek się naoglądałaś !
A piszę o sobie, bo zachowanie jej faceta łudząco coś przypomina, ja się nie żalę tylko przytaczam pewne kwestię, więc po co mi swój wątek. Daruj sobie te komentarze, bo są naprawdę zbędne.
poczytam, cholera nie wiem co to za diabeł we mnie wstapil w noc sylwestrowa.
Moim zdaniem po alko puściły Ci jakby nerwy chciałaś odreagować na nim za to że był tak zadrosny itp.. pewnie wtedy myślałąś o gorszych chwilach z nim i poszło zaczęło się wyzywanie itp..
Bridget moja koleżanka miała faceta rajcowało ją to że jest o nią zazdrosny, po jakimś czasie juz jako małżeństwo była ta zazdrość nie do zniesienia, dziewucha siedziała w domu pilnowała dzieci dbała o wszystko, nie miała kiedy go zdradzać a on jej wmawiał ze nie wierzy i że na pewno go zdradza, poddała się wykrywaczowi kłamstw,aby mu udowodnić. Nie kłamała, powiedział ze wykrywacz był wulgaryzm i dostała wulgaryzm. Wykańczał ją psychicznie, zabrała dzieci, uciekła miała tego dość, i pomyślałam właśnie o Tobie, że w sumie on może mieć to samo obsesyjna zazdrość.
Zabrania się wszelkich prób maskowania wulgaryzmów za pomocą np ***
Zapoznaj się z regulaminem forum!!
moderatorka apoteoza
Słuchaj dziewczyno, widać że mało wiesz o życiu. A co mają marsjanie do człowieka? A jeżeli jest jak mój były? znasz takie zachowania? i daruj sobie krytykę, mam prawo wypowiedzieć swoje zdanie, a jeżeli Tobie to nie odpowiada to skomentuj normalnie, nie wnosząc w to śmiesznych teorii o Marsjanach, chyba że za dużo bajek się naoglądałaś !
Po 1. nie jestem dziewczyną, po 2. wybacz, ale zaprawdę powiadam Ci nie wszyscy są Twoim byłym, nie wszystkie sytuacje są takie same jak Twoje. Oderwij się od czubka swojego nosa.
Zadam Ci pytanie, któred już tu innym zadawałem: gdybyś poszła ze swoim facetem pierwszy raz do swoich znajomych, a on by się zechlał, zbluzgał Cię, zerwał z Tobą, a na koniec wybzykał jakąś panienkę w toalecie - byłabyś zadowolona?
He, a kto tu mi dał "Tajemnicza Lady" ![]()
SadCryingWoman napisał/a:Vuk ja nie wrzeszczę bo jest późno to raz a dwa chyba możemy napisać swoje myśli na ten temat tak czy nie?
Zachowujesz się jakbys miała lat 15, a nie 35. Jednozdaniowe, histeryczne posty z wymyślaniem jakichś dziwacznych scenariuszy. Ty nie piszesz o tej sprawie, tylko sama jakąś zupełnie inną wymyślasz...
Może tak samo wymyślam jak jej ukochany ![]()
Czego Ty się czepiasz?
Przyjaciółka moja też zostawiła chłopaka, bo wykańczał ją psychicznie, był zazdrosny o wszystkich i wszystko. Chciał ją odizolować.. Aż w końcu też uciekła, nie mogła wytrzymać presji, jaką jej narzucał.
Bridget zastanów się nad tym wszystkim, byleby nie okazało się, że jest ona taki sam jak oni..
Może tak samo wymyślam jak jej ukochany
Czego Ty się czepiasz?
Aha, on wymyśla, tak? No to może Ty odpowiesz na to pytanie: gdybyś poszła ze swoim facetem pierwszy raz do swoich znajomych, a on by się zechlał, zbluzgał Cię, zerwał z Tobą, a na koniec wybzykał jakąś panienkę w toalecie - byłabyś zadowolona?
BlackAngel napisał/a:Słuchaj dziewczyno, widać że mało wiesz o życiu. A co mają marsjanie do człowieka? A jeżeli jest jak mój były? znasz takie zachowania? i daruj sobie krytykę, mam prawo wypowiedzieć swoje zdanie, a jeżeli Tobie to nie odpowiada to skomentuj normalnie, nie wnosząc w to śmiesznych teorii o Marsjanach, chyba że za dużo bajek się naoglądałaś !
Po 1. nie jestem dziewczyną, po 2. wybacz, ale zaprawdę powiadam Ci nie wszyscy są Twoim byłym, nie wszystkie sytuacje są takie same jak Twoje. Oderwij się od czubka swojego nosa.
Zadam Ci pytanie, któred już tu innym zadawałem: gdybyś poszła ze swoim facetem pierwszy raz do swoich znajomych, a on by się zechlał, zbluzgał Cię, zerwał z Tobą, a na koniec wybzykał jakąś panienkę w toalecie - byłabyś zadowolona?
He, a kto tu mi dał "Tajemnicza Lady"
Vuk ale Bridget nie bzykała się z innym i nie miała takiego zamiaru (nie było nic pisane o tym ) pisała coś o striptizie ale miała na myśłi że chciała się rozebrać i iśc spać tak?? a od kiedy spać się chodzi całkowicie nago ?? i Po za tym nie doszło do striptizu
Zadowolona bym nie była, ale nie oznacza to, że mam tej osobie nie wybaczyć.
Po pierwsze, odrywam się od czubka swego nosa- inaczej nie byłoby mnie tutaj. Ty nie musisz mi tutaj nic powiadać, znam trochę życie, nie mówię ŻE KAŻDY JEST JAK MÓJ BYŁY ALE JEJ FACET MA OBJAWY CHOREJ ZAZDROŚCI CZY TY POTRAFISZ TO POJĄĆ?
Nie obwiniam całej męskiej płci, ale są i tacy, i jeszcze gorsi.
Zadowolona bym nie była, ale nie oznacza to, że mam tej osobie nie wybaczyć.
Serio, wybaczyłabyś zdradę? Normalnie chcę takiej kobiety ![]()
JEJ FACET MA OBJAWY CHOREJ ZAZDROŚCI CZY TY POTRAFISZ TO POJĄĆ?
Ale jeśli jej to przeszkadza, to może zerwać. Tylko nie to jest tematem dyskusji, lecz to że to własnie on z nią zerwał, a ona zastanawia się co może zrobić, żeby do niej wrócił. Łapiesz już o czym rozmawiamy?
Nie obwiniam całej męskiej płci, ale są i tacy, i jeszcze gorsi.
Niestety, obwiniasz.
Po za tym nie doszło do striptizu
Nie musiało, sam fakt publicznego rozbierania się, czy choćby takiego zamiaru jest wystarczający.
A pomyślałyście jeszcze o tym, jakiego mu obciachu narobiła przed kumplami, o tym że jest duże prawdopodobieństwo, że jego rodzina się o tym dowie?
SadCryingWoman napisał/a:Może tak samo wymyślam jak jej ukochany
Czego Ty się czepiasz?Aha, on wymyśla, tak? No to może Ty odpowiesz na to pytanie: gdybyś poszła ze swoim facetem pierwszy raz do swoich znajomych, a on by się zechlał, zbluzgał Cię, zerwał z Tobą, a na koniec wybzykał jakąś panienkę w toalecie - byłabyś zadowolona?
Wiesz? Jakbym miała faceta takiego jak Bridget to nie poszłabym z nim na żadną imprezę bo wiedziałabym jak to się skończy. Myślę że jego zazdrość skłoniła go do tego żeby jej pokazać że więcej jej nigdzie nie zabierze bo robi siarę, sytuacja moim zdaniem prowadząca do zamknięcia jej pod kluczem. Nie umiesz się zachować to zostajesz w domu. Czy nie będzie spokojniejszy?
I wiedz że nie wszyscy są tacy jak Ty
Do Angel się czepiasz ze widzi swoimi oczami, a Ty czyimi? Jego?
ale musiało się coś stać że zaczęłąś go wyzywać ... może coś nie tak pow do Cb albo zrobił co cię wkurzyło... bo nie wierze że wszystko ładnie pięknie a ty zaczełąś go wyzywać
Wiesz? Jakbym miała faceta takiego jak Bridget to nie poszłabym z nim na żadną imprezę bo wiedziałabym jak to się skończy. Myślę że jego zazdrość skłoniła go do tego żeby jej pokazać że więcej jej nigdzie nie zabierze bo robi siarę, sytuacja moim zdaniem prowadząca do zamknięcia jej pod kluczem. Nie umiesz się zachować to zostajesz w domu.
To on jej kazał uchlac się, naodstawiać szopek, rozbierać się? Bądź poważna.
Do Angel się czepiasz ze widzi swoimi oczami, a Ty czyimi? Jego?
Tak, jego. I zapewne zrobiłbym to co on, czyli podziękował za współpracę.
ale musiało się coś stać że zaczęłąś go wyzywać ... może coś nie tak pow do Cb albo zrobił co cię wkurzyło... bo nie wierze że wszystko ładnie pięknie a ty zaczełąś go wyzywać
Naprawdę musicie wymyślać kolejne głupawe scenariusze? Bridget wyraźnie napisała, że zbluzgała go, bo chciał jej zabrać wódkę. O masz cytat:
Ponoć zabierał mi alkohol, ale ja odpowiadałam na to agresją. Trudno mi powiedzieć bo nie pamiętam NIC. Podobno nazwałam go wulgaryzm
i żeby uprzedzić kolejny scenariusz, który możesz wymyślić (np., że on kłamie) nastęopny cytat:
rano kilka osób mówiło mi że naprwdę źle sie zachowywałam.
Gdybym obwiniała, nie tkwiłabym aktualnie w związku.
Łapiesz to słowo potocznie, nie życzę sobie abyś pisał do mnie takim językiem.
Ale jeżeli zaczęła pisać wątki o jego zazdrości więc piszemy o tym, tak?
Jeżeli mój facet zdradziłby mnie, wybaczyłabym, bo miłość potrafi wybaczać, nie każdy potrafi, ja potrafię.
Poza tym Ty dopisujesz scenariusze o zdradzie, tutaj nie było mowy o tym, że ona go zdradziła
więc czytaj ze zrozumieniem
SadCryingWoman napisał/a:Wiesz? Jakbym miała faceta takiego jak Bridget to nie poszłabym z nim na żadną imprezę bo wiedziałabym jak to się skończy. Myślę że jego zazdrość skłoniła go do tego żeby jej pokazać że więcej jej nigdzie nie zabierze bo robi siarę, sytuacja moim zdaniem prowadząca do zamknięcia jej pod kluczem. Nie umiesz się zachować to zostajesz w domu.
To on jej kazał uchlac się, naodstawiać szopek, rozbierać się? Bądź poważna.
SadCryingWoman napisał/a:Do Angel się czepiasz ze widzi swoimi oczami, a Ty czyimi? Jego?
Tak, jego. I zapewne zrobiłbym to co on, czyli podziękował za współpracę.
To uświadom dziewczynie, że nie ma szans..
Bo tak by zrobił poważny facet, prawda?
SadCryingWoman napisał/a:Wiesz? Jakbym miała faceta takiego jak Bridget to nie poszłabym z nim na żadną imprezę bo wiedziałabym jak to się skończy. Myślę że jego zazdrość skłoniła go do tego żeby jej pokazać że więcej jej nigdzie nie zabierze bo robi siarę, sytuacja moim zdaniem prowadząca do zamknięcia jej pod kluczem. Nie umiesz się zachować to zostajesz w domu.
To on jej kazał uchlac się, naodstawiać szopek, rozbierać się? Bądź poważna.
SadCryingWoman napisał/a:Do Angel się czepiasz ze widzi swoimi oczami, a Ty czyimi? Jego?
Tak, jego. I zapewne zrobiłbym to co on, czyli podziękował za współpracę.
niunia92 napisał/a:ale musiało się coś stać że zaczęłąś go wyzywać ... może coś nie tak pow do Cb albo zrobił co cię wkurzyło... bo nie wierze że wszystko ładnie pięknie a ty zaczełąś go wyzywać
Naprawdę musicie wymyślać kolejne głupawe scenariusze? Bridget wyraźnie napisała, że zbluzgała go, bo chciał jej zabrać wódkę.
Ale ona niczego nie pamięta to skąd może wiedzieć, że to prawda że zabierał jej tą wódkę? A może sam jej polewał, po to żeby nie zauważyła że własnie posuwa sobie panienkę w wc ![]()
Tez nie wiesz co tam tak na prawdę się wydarzyło. Ona sama nie wie, wie tylko tyle co on jej powiedział, i nikt z nas nie wie jaka była.
Jeżeli mój facet zdradziłby mnie, wybaczyłabym, bo miłość potrafi wybaczać, nie każdy potrafi, ja potrafię
No to już Twoja sprawa, ale większość mężczyzn tego nie wybacza i kobieta powinna być tego świadoma.
Poza tym Ty dopisujesz scenariusze o zdradzie, tutaj nie było mowy o tym, że ona go zdradziła
więc czytaj ze zrozumieniem
Dla mnie publiczne rozbieranie się po pijaku jest formą zdrady i tyle.
To uświadom dziewczynie, że nie ma szans..
Bo tak by zrobił poważny facet, prawda?
Ale to już jej facet wyłożył jasno. Tyle, że Bridget pyta czy ma jakieś szanse, to jej próbowałem doradzić co powinna zrobić.
Ale ona niczego nie pamięta to skąd może wiedzieć, że to prawda że zabierał jej tą wódkę? A może sam jej polewał, po to żeby nie zauważyła że własnie posuwa sobie panienkę w wc
Przepraszam, ale ktoś musi Ci to napisać: zaczynasz prawić od rzeczy, chyba już śpiąca jesteś. Jak już pisałem, trudno mi uwierzyć w te Twoje 35 lat, bo zachowanie jak u 15 latki. Poza tym Bridget sama napisała, że nie tylko jej facet, ale i inne osoby zwracały jej rano uwagę, że się źle zachowywała. Ale przecież jak ktoś wymyśla własną historię, to tak jest.
Po pierwsze nie rozebrała się. Skąd wiesz, że większość? Statystyki czytasz czy jak ? Ty to nie reszta świata.
Nie wiadomo jaka jest prawda, nikt z nas tam nie był, sama nie pamięta to jak ma ktoś z nas ma wiedzieć jak było.
BlackAngel napisał/a:Jeżeli mój facet zdradziłby mnie, wybaczyłabym, bo miłość potrafi wybaczać, nie każdy potrafi, ja potrafię
No to już Twoja sprawa, ale większość mężczyzn tego nie wybacza i kobieta powinna być tego świadoma.
BlackAngel napisał/a:Poza tym Ty dopisujesz scenariusze o zdradzie, tutaj nie było mowy o tym, że ona go zdradziła
więc czytaj ze zrozumieniem
Dla mnie publiczne rozbieranie się po pijaku jest formą zdrady i tyle.
SadCryingWoman napisał/a:To uświadom dziewczynie, że nie ma szans..
Bo tak by zrobił poważny facet, prawda?
Ale to już jej facet wyłożył jasno. Tyle, że Bridget pyta czy ma jakieś szanse, to jej próbowałem doradzić co powinna zrobić.
SadCryingWoman napisał/a:Ale ona niczego nie pamięta to skąd może wiedzieć, że to prawda że zabierał jej tą wódkę? A może sam jej polewał, po to żeby nie zauważyła że własnie posuwa sobie panienkę w wc
Przepraszam, ale ktoś musi Ci to napisać: zaczynasz bredzić, chyba już spiąca jesteś. Jak już pisałem, trudno mi uwierzyć w te Twoje 35 lat, bo zachowanie jak u 15 latki. Poza tym Bridget sama napisała, że nie tylko jej facet, ale i inne osoby zwracały jej rano uwagę, że się źle zachowywała. Ale przecież jak ktoś wymyśla własną historię, to tak jest.
Wiesz co? nikt Ci nie karze mnie czytać
Pisz co chcesz, ja tak samo zrobię i nie czepiaj się bo z tego co widzę to jesteś tutaj tylko po to by krytykować a nie doradzać!
Po pierwsze nie rozebrała się. Skąd wiesz, że większość? Statystyki czytasz czy jak ? Ty to nie reszta świata.
Nie wiadomo jaka jest prawda, nikt z nas tam nie był, sama nie pamięta to jak ma ktoś z nas ma wiedzieć jak było.
Nie pogadasz z nim. On wie wszystko najlepiej ![]()
Masz rację, nie ma sensu walczyć z wiatrakami
I kto tu nie odrywa się od czubka swego nosa..
Masz rację, nie ma sensu walczyć z wiatrakami
![]()
I kto tu nie odrywa się od czubka swego nosa..
Dokładnie. I jeszcze łapie ją za słówka... bo się rozebrała
a napisała wyraźnie że chciała iść spać, to co w opakowaniu miałaby się położyć? ![]()
oj... chyba nam Vuk dużo pisze, zjedzie nas zaraz jak szmaciarz konia :]
no widzisz, najlepiej odwrócić kota ogonem.. Najwyraźniej miała spać w ubraniu. Szkoda słów.
Wybieram się spać, bo nie chcę wysłuchiwać daremnych teorii i domysłów. Mam swoje zdanie i nikt nie powinien go podważać, od tego jest przecież wolność słowa. Ale niektórzy nie potrafią polemizować jak ludzie, zawsze muszą czepić się do czegoś. Więc lepiej w ogóle się nie udzielać. Niepotrzebnie wchodziłam w tą konwersację. Dobranoc
Po pierwsze nie rozebrała się.
Już o tym pisałem, nie ma to znaczenia. Tak jak przy zdradzie w formie seksu oralnego, nie ma znaczenia czy juz zrobiła z połykiem, czy dopiero polizała. Liczy się zamiar.
Skąd wiesz, że większość? Statystyki czytasz czy jak ?
Dokładnie, z sondaży to wynika.
Nie wiadomo jaka jest prawda, nikt z nas tam nie był, sama nie pamięta to jak ma ktoś z nas ma wiedzieć jak było.
Oczywiście i wszyscy bidulke okłamują, spisek panie dzieju. A on żenić się chciał, a tu taka perfidna świnia, że ją uchlał, żeby zerwać i wina na nią zrzucić. Szanowne Panie do komisji Macierewicza - na pewno niejedną bombę helową odkryjecie ![]()
Wiesz co? nikt Ci nie karze mnie czytać
No masz rację, czytanie Twoich postów to jak za karę. Chyba, że chodziło Ci, że nikt nie każe mi czytać...
Pisz co chcesz, ja tak samo zrobię i nie czepiaj się bo z tego co widzę to jesteś tutaj tylko po to by krytykować a nie doradzać!
To Ty jakąś radę dalaś tu Bridget? Bo ja same niestworzone historie wymyślane przez Ciebie widzę...
Nie pogadasz z nim. On wie wszystko najlepiej
Przede wszystkim "on" opiera się na tym co Bridget napisała, a nie na własnych wymysłach, tak jak Wy.
no widzisz, najlepiej odwrócić kota ogonem.. Najwyraźniej miała spać w ubraniu. Szkoda słów.
To Ty też w gościach publicznie przebierasz się w pidżamę? No to wrzuć filmik z tego na youtube, pooglądamy wszyscy.
no widzisz, najlepiej odwrócić kota ogonem.. Najwyraźniej miała spać w ubraniu. Szkoda słów.
A jakby się położyła w opakowaniu to by też miał problem że mu siarę narobiła bo w opakowaniu śpi jak menel ![]()
A jakby się położyła w opakowaniu to by też miał problem że mu siarę narobiła bo w opakowaniu śpi jak menel
O kolejna co w gościach publicznie się przebiera...
Na rzęsach staniecie byle winę za szopkę zrobioną przez kobietę przerzucić na faceta. Żenada.
Vuk Ty jesteś nieomylny i wszechwiedzący. Pisałam Ci już- nie czytaj mnie, nie odpisuj mi!
wulgaryzm jesteś ![]()
Na naszym forum obowiazuje zakaz umieszczania wulgaryzmow w postach, o czym już Ci wspominałam.
Zapoznaj się z regulaminem forum.
moderatorka apoteoza
Vuk:
Daruj sobie te Twoje komentarze, naprawdę za dużo to i świnia nie zje. A co tu przytaczasz, z połykiem czy bez? hehe śmieszne..
Daj sobie na luz, połóż się. Ty możesz mieć takie myślenie, ale nie przekonuj do swoich teorii ludzi odmiennych myśli, każdy ma prawo wyrazić to, co chce. A Ty od razu musisz komentować, daj ludziom wypowiedzieć się. I nie komentuj już więcej. Żegnam
BlackAngel
Oczywiście, że każdy może mieć swoje zdanie, ale o danej historii, a nie wymyślać całkiem nowa i inną. Bo jaki wtedy dyskusja ma sens?
Kobieca solidarność!
Faceta dumę jak urazisz to już wulgaryzm
Proszę - opanuj się z tymi wulgaryzmami!!
moderatorka apoteoza
jedno wyszło z drugiego. Więc druga historia mogła być skutkiem pierwszej?
Mogła... A co to jest "mogła" BlackAngel? Mogły to być najróżniejsze rzeczy, o których nie wiemy. A wiemy tylko to, co nam autorka napisała i tylko tego dyskusja powinna dotyczyć, a nie jakichś wymysłów.
Nadal mnie nie rozumiesz. Ale nie chce mi się Tobie tłumaczyć krok po kroku, bo to bezsensu. Miej swoje zdanie, subiektywne rzecz jasna. Nie mam ochoty czytać Twoich postów, a tym bardziej odpisywać, bo i tak nie zrozumiesz. Zegnam
BlackAngel
No OK, niech Ci będzie, w porównaniu z SadCryingWoman to prawie nie wymyślasz
. Ale za bardzo przykładasz swojego ex do chłopaka Bridget i za bardzo w jej historii widzisz swoją.
Vuk jesteś strasznie zarozumiałym człowiekiem, pytam czy możesz się odczepić?
W sumie to nie wiem co ja wymyślam ale ok ![]()
Nie pisz dwóch postów pod rząd bez wyraźnej potrzeby. Jeżeli chcesz coś zmienić, lub dopisać wystarczy kliknąć przycisk edytuj.
moderatorka apoteoza
Naprawdę nie wiesz co wymyślasz? Z każdym postem coraz więcej, np.:
A mi się coś wydaje że on więcej nawymyślał niż w tym prawdy!
Może on po prostu wykorzystał sytuację Żeby z nią skończyć?
Ja wcale bym się nie zdziwiła jeśli na tej imprezie wszyscy ją podkręcali łącznie z jej chłopakiem!
Ona nikogo z tej imprezy nie znała!
Widać swojego ukochanego także!
A tak w ogóle to właśnie? gdzie on wtedy był? Może faktycznie bzykał jakąś w WC :-/
A może sam jej polewał, po to żeby nie zauważyła że własnie posuwa sobie panienkę w wc
To takie "najciekawsze" kawałki. I jeszcze Twój obiektywizm:
W sumie dobrze zrobiłaś ze go zwyzywałaś na tej imprezie
Ehh... I Twoim zdaniem to wymyślanie, a moim być może tak było... a to różnica.
A tylko Ty broniłeś jej faceta, o którym tez nic nie wiesz i nie masz pewności czy faktycznie tak skandalicznie się zachowała.
Nie mam siły się tłumaczyć co to było, wymyślam to Twoje zdanie, masz prawo je wyrazić.
Vuk, Twoje teksty są już bezcelowe i bezmyślne. Ty do mnie się rzuciłeś, że nie mam nic do powiedzenia, żadnej rady, tylko objechania faceta Bridget., a teraz to TY robisz tu śmietnik, rzucasz się o każdy komentarz,, który nie jest zgodny z Twoim światopoglądem. Nie każdy ma takie zdanie jak Ty- to nie jest powód, by zacząć łapać za słówka i obrzucać innych głupimi komentarzami. Twoje przestały cokolwiek wnosić do tematu, bo nic konstruktywnego nie potrafisz wydukać, tylko kłócisz się o to, co kto powiedział. Wyluzuj, człowieku, w tym kraju panuje wolność myślenia i poglądów. Uszanuj to. Gdybyś był kobietą, pomyślałabym, ze masz okres i szukasz na siłę zaczepki.
Masz jakąś zbawienną radę dla Bridget, czy znów masz zamiar cytować posty innych i udowadniać, że tylko ty masz tu rację?
O matko 6 stron spierania sie o to czy ona winna calkowicie czy winien jest calkowicie facet.
Dlatego ja napisalam, ze wina jest obu stron. I Vuk serio sie uspokoj, nie jestes tu po to by bronic pokrzywdzonego faceta, ani po to by objezdzac dziewczyny bo probuja przeanalizowac sytuacje i domniemywaja rozne scenariusze.
My analizujemy, wy nie.
I na tym zakonczmy, bo raczej pannie nie pomagacie, a tylko spowodujecie ze zaraz temat jej zamkna i nie dowiemy sie co dalej, a wina bedzie po strony pyskujacych do siebie osob. Zatem Vuk opanuj sie, bo wszystkich rozumow nie zjadles, panie niej oleja Vuka i analizuja dalej, a autorka niech sie uspokoi i przeczeka.
I Vuk..nie rob z siebie obroncow praw mezczyzny. To forum dla bab, wiec raczej nie trafiles z tym. Tu faceci maja ew dopomagac, a nie nas obrazac, badz umniejszac to co mowimy.
Na forum należy wyrażać się z kulturą i szacunkiem!Wszystkie obrazliwe i nietaktowne zachowania będą kończyły się BANEM.
Moderatorka apoteoza
fajnie jak sie tak żrecie
smieszy mnie to bardzo
najlepsze ze piszecie że bedziecie go ignorować a i tak na kazdy post dostaje odpowiedź!!!!!!
Apetoza, chciało Ci się tak z rana?
Postaram się nie ignorować Twoich ostrzeżeń ![]()
fajnie jak sie tak żrecie
smieszy mnie to bardzo
najlepsze ze piszecie że bedziecie go ignorować a i tak na kazdy post dostaje odpowiedź!!!!!!
Nie uzywaj tylu wykrzykników bo Apetoza pomaluje Twoje posty na niebiesko ![]()
Zero merytoryki - samo bajkopisarstwo. A Autorka siedzi i zaśmiewa się w kułak co jakiś czas podrzucając szczególik pod jatkę. A to konserwatysta kawalerzysta, a to tatuś mu nie pasił, a to komórka zadzwoniła.
Śmierdzi mi to podpuchą. Wcale bym się nie zdziwiła gdyby to jakiś facecik pisał po Sylwku - żeby sobie z Lasek na babskim forumie podrzeć łacha z kumplami.
Wszelkie możliwe rady już były:
1. Przepraszaj.
2. Nie przepraszaj.
3. Twoja wina.
4. Jego wina.
5. Wina jego i znajomych.
6. Zawinili Marsjanie.
7. Zaszyj się Dziewczyno.
Polecialy bluzgi na koniec - żenua. Ciekawa jestem jaki ochłap rzuci nasza celebrytka żeby podgrzać atmosferę. A wiecie że akcyza na alkohol leci w górę?
Pozwolę sobie wtrącić.
1. Vuk ma rację dając autorce radę by odczekała jakiś czas i przeprosiła chłopaka - bo ma za co
2. niepotrzebnie utwierdzacie dziewczynę, że nic wielkiego się nie stało - bo się stało. Niektórzy takie zachowanie nazwaliby niegodnym. Nie wszyscy muszą wybaczać i chcieć się wiązać z człowiekiem, który nie kontroluje swoich zachowań. Każdy wybiera sobie indywidualnie ile jest w stanie znieść i ile wybaczyć.
3. konkretna rada dla Bridget - przeprosić i dać prawo do decyzji o dalszych losach związku chłopakowi - pogodzić się z jego decyzją, czyli wypić piwo które się nawarzyło.
I nie tykać alkoholu, jeżeli szkodzi chociażby tylko (albo aż) na własny wizerunek i szacunek dla własnej osoby. Widać to twój wróg
psuje twoje relacje z najbliższymi
Zero merytoryki - samo bajkopisarstwo. A Autorka siedzi i zaśmiewa się w kułak co jakiś czas podrzucając szczególik pod jatkę. A to konserwatysta kawalerzysta, a to tatuś mu nie pasił, a to komórka zadzwoniła.
Śmierdzi mi to podpuchą. Wcale bym się nie zdziwiła gdyby to jakiś facecik pisał po Sylwku - żeby sobie z Lasek na babskim forumie podrzeć łacha z kumplami.
Wszelkie możliwe rady już były:
1. Przepraszaj.
2. Nie przepraszaj.
3. Twoja wina.
4. Jego wina.
5. Wina jego i znajomych.
6. Zawinili Marsjanie.
7. Zaszyj się Dziewczyno.Polecialy bluzgi na koniec - żenua. Ciekawa jestem jaki ochłap rzuci nasza celebrytka żeby podgrzać atmosferę. A wiecie że akcyza na alkohol leci w górę?
i na ubranka dla dzieci z 8 na 23% i jak ma tu się podnieść poziom przyrostu naturalnego?
Vuk - dlaczego piszesz o jakims bzykaniu w toalecie? Kurde z nikim sie nie bzykalam a chcialam sie rozebrac bo chcialam isc spac.
Historia, którą opisałam jest prawdziwa iniestety dramatyczna,ponieważ straciłam swojego Narzeczonego. Wiem, że to było straszne co zrobiłam (chociaż nic nie pamiętam) ale chciałabym, żebyśmy się mimo wszystko ze sobą zeszli. Ja też mu wiele rzeczy wybaczałam, może nie zachował się wobec mnie nigdy tak jak ja wobec niego, ale wybaczałam mu zachowanie, które również mogłam potraktować jako definitywny koniec.
Dzisiaj chyba do niego napisze jak sie czuje i poprosze o spotkanie, czy może za wcześnie?
Droga Bridget - imienniczko mojego ulubionego z króliczków Playboya - to Ty po 4 latach znasz najlepiej swojego exnarzeczonego, my o nim wiemy tylko tyle ile napisałaś w postach. A tak naprawdę nie padły tu słowa: cudowny, wspaniały, empatyczny, przystojny, szarmancki, najwspanialszy mężczyzna na świecie, marzę żeby się z nim zestarzeć.
Z tego co pisałaś, masz o nim zdanie: konserwatywny, zaborczy, egoista, lubiący Cię kontrolować, a zostatniego ochłapu rzuconego gawiedzi wynika, że też mial za uszami - a Ty byłaś tą wspanialomyślną. Gdzie tu miłość? Piszesz: JA go kocham, chcę z nim być, nabroiłam, ale JA CHCĘ!!! JUŻ!
Nie dajesz mu czasu na ochłonięcie - sam na pewno leczy dwa kace - w tym moralnego. Wszyscy Ci radzą - dałaś sygnał, poczekaj, niech się uleży. Ale nie - TY CHCESZ. I dotąd będziesz mędzić, aż w końcu ktoś napisze: "tak Bridget, to dobry moment". I wtedy masz podkładkę do tego żeby mędzić dalej. Bo TY CHCESZ TERAZ.
I tak pewnie było z tym chlaniem. Bo Ty chcesz. Przecież od jednego drinka nikt się nie upija. Od jednego kieliszka. To proces, który ileśtam trwał - ale TY CHCIAŁAŚ WŁAŚNIE TAK.
I tu moim zdaniem tkwi prawdziwy problem. Bo Ty chcesz i zasuwasz po trupach.
Ciekawa jestem, ze nikt nie wpadł na najprostszą teorię spisku: ktoś mógł koleżance coś dosypać do drinka! Albo do popitki - wspominała że jakiś koleś jej polewał - może chcieli sobie zrobić jaja? No chyba ze czystą bez popitki łoiła. Ale dla chcącego - nic trudnego. Mogła to być pigułka gwałtu - stąd blackout. HA! Macierewicz byłby dumny!
Bridget, mam nadzieję, że nie bierzesz sobie do serca tych bzdur, które wypisywała SadCrayingWoman, bo mogłabyś się niepotrzebnie nakręcić, a to na pewno by Ci nie pomogło...Ty znasz swojego narzeczonego, powinnaś wiedzieć, czy emocje już opadły na tyle, żeby spokojnie porozmawiać..
Wiesz Kriss masz rację, nie zaczeło się od jednego drinka, nie wiem ile wypiłam,bo nie pamiętam. Podobno piłam wódkę.
Po prostu ta cała sytuacja jest dla mnie bardzo ciężka, nie potrafie normalnie funkcjnować. Poczucie winy i świadomość, że straciłam Ukochanego, jest przytłaczające.
Z jednej strony chce się wygadać, bo mi to pomaga (pozostanie samemu z własnymi myślami jest nie do zniesienia), z drugiej strony chciałabym znaleść jakiś "złoty środek" który naprawiłby to wszytko co zrobiłam.
semiramida - znam go i wiem, że mój Narzeczony ma bardzo konserwatywne podejście do kobiet, dlatego obawiam się, że najprawdopodobniej on mi tego nigdy nie wybaczy.
Kriss- też się zastanawiałam nad tym, że ktoś mi coś dosypał do tej wódki, po podobno była mieszana z coca cola. Kurcze, jak to jest możliwe, żeby nic nie pamietać, nie miec nawet "przebłysków świadomości" ?
Nie pisz posta pod postem. Użyj opcji edytuj.
moderatorka apoteoza
A teraz skoro kochasz prwdziwie zostaw" sytuacja jest dla MNIE bardzo ciężka, nie potrafię (JA) normalnie funkcjonować, straciłam (JA), MAM poczucie winy..." i tak dalej. Pomyśl co ON czuje - i na tym się skup. Na tym jak on się poczuł kiedy ośmieszyłaś go przed znajomymi, na jego zdeptanym męskim ego.
Skup się jak musiało mu być koszmarnie wstyd kiedy go wyzywałaś i publicznie z nim zrywałaś, kiedy na oczach wszystkich jego przyszła żona wywinęła orła ze schodów. I to nie raz. Ja pierdzielę - widok musiał być bezcenny. Na nim się skup a nie na sobie.
Pomyśl co on musiał tłumaczyć swoim rodzicom kiedy posadził do stołu skacowaną i śmierdzącą alkoholem narzeczoną na Noworoczny obiad. Świątecznie jak cholera.
Przestań przerzucać poczucie winy na Forumowiczów, którzy zwracają Ci uwagę na to że fatalnie zrobiłaś i stoją "po stronie" chłopaka. Ja na przykład za stara jestem na takie manipulacje.
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Moje skandaliczne zachowanie w noc sylwestrowa i zerwanie.
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026