do Kobiety-
najwyraźniej nie czytasz ze zrozumieniem albo temat podnosi ci adrenalinę tak wysoko,że tracisz kontrolę nad logicznym myśleniem. Cały czas twierdzę ,że jestem nie za aborcją tylko za PRAWEM kobiety do wyboru w ściśle określonych sytuacjach.
Nie jestem feministką jak piszesz więc proszę nie narzucaj mi cudzego światopoglądu. Nie jestem przypisana duchowo religii ale staram się żyć zgodnie z dekalogiem. A skoro jesteś katoliczką to wiesz,że kościół katolicki nie dopuszcza stosowania antykoncepcji poza kalendarzykiem małżeńskim. Rozumiem,że skoro nie masz męża to nie współżyjesz? A zatem cóż możesz powiedzieć w tej kwestii? Tylko jak to możliwe ,że w kraju w którym 90 procent ludności deklaruje przynależność do kościoła mamy problem z ciążami nastolatek,aborcją i kazirodztwem. Jakoś nigdy na tym forum nie poruszałam tematu kościoła ani księży więc dlaczego syczysz na mnie na zapas. To nadwrażliwość? A swoją drogą w miejscowości w której mieszkam tajemnicą poliszynela jest fakt, że proboszcz ma 3 dzieci.
Akceptuję Cię taką jaka jesteś widać stwórca miał w tym cel aby powołać do życia osoby tak zaślepione własną racją,że nie przyjmują do wiadomości równego prawa innych do wypowiedzi i przekonań ( polecam lekturę naszej Konstytucji ).
Co tyczy usprawiedliwienia aborcji? Mogę zrozumieć powody dla których kobiety się jej poddają ale nie oceniać ani usprawiedliwiać. A kim jestem żeby dawać sobie prawo do oceny i krytyki?
Mogę pomóc kobiecie która staje przed jej wyborem i finansowo i wsparciem duchowym ale decyzję zawsze pozostawię zainteresowanej i przyjmę ją z pokorą.
A tobie życzę abyś nigdy nie musiała zmierzyć się z problemem ciąży z gwałtu,kazirodztwa, niedorozwojem płodu w wyniku ciężkich chorób genetycznych, tak w we własnym życiu jak i w życiu twoich najbliższych. Ot, to tyle. Samozadowolenie na dalszej drodze życia i miłego dnia.