Kilka dni temu zadzwonił do mnie kolega.Poiwedział mi,iż jego dziewczyna jest prawdopodobnie w 7-8 tygodniu ciąży .To,że jest brzemienna jest pewne , niewiadomy jest tylko tydzień w ,którym się znajduje . Poprosił mnie bym pożyczył mu pieniądze na tabletkę , która w Polsce jest nielegalna i zabija płód w początkowym stadium rozwoju . Wierzę w Boga , wiem ,że gdybym pożyczył mu pieniądze świadomie przyczynie się do zabicia dziecka - jest to grzech śmiertelny .Nie wiem jak mu odmówić , z drugiej strony prawdopodobnie jeśli tego nie zrobie stracę kolege ...co mam zrobić !?!?! PROSZE O JAK NAJSZYBSZE ODPOWIEDZI.
Wiesz skoro masz takie a nie inne przekonania to po prostu powiedz koledze że mówiąc ci na co potrzebuje pieniędzy sprawił iż ty gdy je mu dasz staniesz się współ odpowiedzialny za śmierc płodu.
Jest to twój dobry przyjaciel i powiedz że w każdej innej sytułacji porzyczył byś mu te pieniądze ale nie możęsz świadowie przykładac ręki do czegoś z czym się nie zgadzasz.
Nie możesz wybierac między przyjaźnią a zabujstwem bo tym właśnie jest dla ciebie aborcja.
Jeśli twój koleka na prawde ceni sobie waszą przyjaźń to zrozumie.
Nie zrozumie . Rozmawiałem z nim wczoraj , nie ma od kogo pożyczyć ...dziecko traktuje jako przegranie życia . Jak mu pożycze to przecież nie zabije tego dziecka , prawda ? Ja pożyczam tylko pieniądze całą czynność wykonują oni ..tak mi się przynajmniej wydaje ![]()
latwiej by Ci bylo pozyczyc te pieniadze jakbys nie wiedzial na co..ale skoro on chcual byc wobec Ciebei szczery to teraz masz problem.
no nie wiem, to jzu zalezy od Twojego sumienia. zastanow sie czy nei bedzesz mial wyrzutow sumienai pozniej
Skoro tak myślisz to po co zadajesz pytanie co robić?A czego chce dziewczyna ,czy ktoś ja pytał o zdanie? Tak sobie panowie dyskutujecie o problemie bez zainteresowanej?
Dziewczyna ma 20 lat chodzi na prawo na Uniwersytet Jagielloński , jej rodzice to uznani prawnicy . Pochodzi ze złotego domu , ma przed sobą przyszłość . Jej ojciec nienawidzi jej chłopaka .Ona tym bardziej nie chce tego dziecka ..po prostu nie chce zepsuć sobie przyszłości ..to chyba oczywiste.
dla mnie to nie jest oczywiste
ja na twoim miejscu bym odmówiła, wiem , że to jest bardzo trudne
oni zabiją ,,ten płód,, potem ona może mieć gigant depresje, bo napewno ukrywa to przed rodzicami- nikt nie bedzie znal przyczyny i jej nie pomoze
jeśli nie będziesz miał na sumieniu dziecka, to pomyśl czy nie będziesz miał potem na sumieniu jej
i czy będziesz w stanie dalej normalnie się kumplować, jeśli oni stwierdzą, że bardzo chcięli tego dziecka, a ty pomogłeś im podjąć decyzję, bo dzięki tobie było łatwiej to zrobić
może lepiej pomyśleć
W jakimś stopniu odpowiedziałeś sobie na pytanie "Co robić?":
gdybym pożyczył mu pieniądze świadomie przyczynie się do zabicia dziecka - jest to grzech śmiertelny.
- nie chcesz pożyczyć mu pieniędzy, to tego nie rób.
Musisz wybrać mniejsze zło.
Czy chcesz żyć ze świadomością popełnienia grzechu śmiertelnego czy stracić kolegę, który prosi Cię o sprzeniewierzenie się wartościom, które wyznajesz ?
Wiesz jak dla mnie takie tłumaczenie jest głupie sama wpadłam w takim wieku moi rodzice nie znosili mojego męża i tez studiowałam jakoś sokńczyłam studia i nie rozwaliło to mojego życia .
Ale do meritum ja jestem zwolenniczką aborcji i pewnie bym porzyczyła ale to nie prawda że ty nie będziesz odpowiedzialny dając pieniądze pomagasz , owszenm robi to lekarz ale bez twojej pomocy nici z planu więc albo świadomie podchozisz do sprawy nie zasłaniając się religią albo nie.
"gdybym pożyczył mu pieniądze świadomie przyczynie się do zabicia dziecka - jest to grzech śmiertelny."
Ziomek - wiesz, że mamy za sobą wiele potyczek słownych na forum, jednak teraz absolutnie nie wezmę pod uwagę naszych stosunków. Uważam tak jak Nola, czyli sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie. Wiem jak to jest z kumplami, ale po Twoich wcześniejszych wypowiedziach uważam Cię za człowieka stanowczego, wręcz upartego, więc wydaję mi się, że powinieneś odmówić ze względu na swoje zdanie na ten temat.
Zabawna jest ta Twoja wiara kolego. Wierzysz w coś co dla innych nie jest grzechem. Ot, chociażby tutaj, w USA, chcesz usunać to podpisujesz papier i usuwasz. Ba, i wszystko zgodnie z wolą tego samego Boga.
Skoro jej rodzice (tej dziewczyny) są prawnikami to chyba mają kasę... nie ma chyba potrzeby pożyczać od Ciebie... Skoro ona go nie chce naprawdę, niech porozmawia z rodzicami a jak nie chce im o tym mówić to niech weźmie od nich kasę na coś innego... Ja tam bym sie nie mieszała, ale decyzja jest Twoja.
13 2009-02-02 17:51:50 Ostatnio edytowany przez Danusia (2009-02-02 17:53:54)
Ja gdybym wiedziała w jakim celu pożyczam pieniądze- niestety odmówiłabym.Trudno- nich pożycza gdzie chce- Ty swojej ręki nie przykładaj do zbrodni- to jest w jakimś sensie współudział.
Jak nie uważał jak robi........ to niech robi jak uważa......... bez Ciebie.
Skoro panna ma bogatych rodziców to zabieg dla nich nie będzie problemem. Nie istotne czy trawią wybranka córki czy nie.
15 2009-02-02 21:16:01 Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2009-02-02 21:16:14)
"tabletka nielegalna" ... jakby się postarali znaleźliby legalne tabletki, które nie kosztują dużo. więcej nie powiem. Aborcja=ekskomunika z kościoła.
16 2009-02-02 21:30:30 Ostatnio edytowany przez ziomek (2009-02-02 21:31:13)
Możliwe Cookie ..tylko ,że Ona jest już w 8 tygodniu i taka legalna tabletka nie usunie płodu . Pieniądze pożyczyłem .Sporo przeżyłem z tym człowiekiem ,zawsze twierdziłem ,że w takich sytuacjach należy tak robić jak oni właśnie uczynią ...Jednak gdy stanąłem przed faktem dokonanym , nie potrafiłem nawet pożyczyć pieniędzy przyjacielowi . Nie wiem czy uczyniłem dobrze..gdybym ja mu nie pożyczył ,pewnie zrobiłby to ktoś inny ( nie chodziło o jakąś dużą sumę ).Życie zweryfikuje czy była to dla nich dobra decyzja .
Poza tym ten koleś nie jest człowiekiem odpowiedzialnym a jeżeli ja już kogoś tak oceniam..to sobie wyobraźcie jaki on musi być ...
Rodzi się (nie powinienem chyba użyć takiego zwrotu w tym wątku ) pytanie czy lepiej żeby dziecko przeżywało męki całe życie czy żeby w ogóle się nie narodziło ...no ale to już temat na osobną dyskusje .
Możliwe Cookie ..tylko ,że Ona jest już w 8 tygodniu i taka legalna tabletka nie usunie płodu . Pieniądze pożyczyłem .Sporo przeżyłem z tym człowiekiem ,zawsze twierdziłem ,że w takich sytuacjach należy tak robić jak oni właśnie uczynią ...Jednak gdy stanąłem przed faktem dokonanym , nie potrafiłem nawet pożyczyć pieniędzy przyjacielowi . Nie wiem czy uczyniłem dobrze..gdybym ja mu nie pożyczył ,pewnie zrobiłby to ktoś inny ( nie chodziło o jakąś dużą sumę ).Życie zweryfikuje czy była to dla nich dobra decyzja .
Poza tym ten koleś nie jest człowiekiem odpowiedzialnym a jeżeli ja już kogoś tak oceniam..to sobie wyobraźcie jaki on musi być ...
Rodzi się (nie powinienem chyba użyć takiego zwrotu w tym wątku ) pytanie czy lepiej żeby dziecko przeżywało męki całe życie czy żeby w ogóle się nie narodziło ...no ale to już temat na osobną dyskusje .
W 7 tygodniu to małe serduszko już bije....
O ile dobrze zrozumiałam to dziecko nie miało się urodzić w jakiejś patologicznej rodzinie....tylko w "złotym domu" więc o jakich mękach mówisz?
Skoro ten koleś jest odpowiedzialny to jakim cudem doprowadził do takiej sytuacji? Chyba słyszał o antykoncepcji?
Możliwe Cookie ..tylko ,że Ona jest już w 8 tygodniu i taka legalna tabletka nie usunie płodu .
1: skąd Ty tyle wiesz na temat aborcji?
2: do 12 tygodnia robi się aborcję.
3: nie chodzi o to, czy tabletka jest legalna czy nie. Chodzi o to by tabletka zawierała np. Mizoprostol.
19 2009-02-02 21:46:28 Ostatnio edytowany przez ziomek (2009-02-02 21:46:59)
1 tak mi mówił jej chłopak ( nie wiem za dużo i ironie wyczułem )
2. to wiem
3.No zawiera , mówił coś o tym .
A co by się stało gdyby nie zawierała tego mizoprostolu i mogłabyś mi wytłumaczyć co to jest mniej więcej za substancja , bo zielonego pojęcia nie mam.
szczerze? sama nigdy nie wiem ale w Polsce mizoprostol dostępny jest pod dwiema nazwami, których podawać nie będę, ponieważ nie chcę się do tego przyczyniać.
Ziomek, ja uwazam, ze przyczynil bys sie do tego zabojstwa, poniewaz wiesz na co te pieniadze beda przeznaczone. Jesli nie bylbys tego swiadomy, to inna sprawa. A jesli chodzio ta dziewczyna, to prosze, niech sie tak nie tlumaczy. Przyszlosc sobie zepsuje...ja mialam 18 latek jak dowiedzialam sie, ze nosze w sobie malenstwo. Nawet sobie sprawy nie zdjaesz, jaka bylam przerazona i jednoczesnie szczesliwa. Tak samo jak dziewczyna twojego kolegi, bylam przerazona, ze skonczyly sie moje wszelskie plany na przyszlosc. Teraz mam dziewietnascie latek, jestem na drugim roku studiow prawniczych:) tak samo jak dziweczyna Twojego kolegi, i mam przeslicznego synka...JESLI IDZIESZ Z KIMS DO LOZKA, MUSISZ LICZYC SIE Z KONSEKWENCJAMI SWOICH CZYNOW. I POTEM NIC CIE NIE TLUMACZY. Ziomek, zycze Ci powodzenia w podjeciu decyzji! Pozdrowiam cieplutko.
Chyba troche sie spoznilam z wypowiedzia, bo decyzja zostala juz podjeta. Nie bede tu debatowala na temat aborcji, ani pouczala nokogo, bo to nie w moim interesie. Ale wierze, ze aborcja to zabojstwo. Ja postanowilam urodzic malenstwo, poniewaz nie moglabym zyc z swiadomoscia, ze dalam komus pocztek zycia, a potem w takiej mece odebralam tej maliznie bicie serduszka. nie rusza mnie tlumaczenie nie bylam gotowa, zmarnuje sobie zycie...bzdury, bzdury, i jeszcze raz bzdury. A uwazam tak dlatego, ze ja tez nie bylam na to gotowa i bylam nastolatka, wiec nie musze mowic o planach jakie mialam na przyszlosc. I nie mam szacunku dla ludzi, ktorzy tlumacza swoja nieodpowiedzialnosc w ten sposob. Anyways, kazdy zyje jak uwaza i jak mu sumienie na to pozwala.
jeny, nie wiem co bym na Twoim miejscu zrobiła.
Zadzwoniłem do niego . Powiedziałem ,że pożyczyłem mu te pieniądze bo bardzo mnie o to prosił i jestem jego przyjacielem ..natomiast wytłumaczyłem mu ,że jestem przeciwny zabijaniu tego dziecka , podałem kilka argumentów ..odpowiedział ,że jak chce to odda mi te pieniądze ale i tak zdobędzie je z innego źródła ..dodał ,że ma teraz sporo na głowie i żebym nie przypsparzał mu kolejnych problemów . Tabletka nie została jeszcze zakupiona ale wszystko wskazuje na to ,że dziecko zostanie zabite . Nie jestem wzorem do naśladowania więc nie moge mówic komuś jakie decyzje ma podejmować .
Napewno po tym co się stanie , dziewczyna już nigdy nie będzie żyła jak przedtem .
Zadzwoniłem do niego . Powiedziałem ,że pożyczyłem mu te pieniądze bo bardzo mnie o to prosił i jestem jego przyjacielem ..natomiast wytłumaczyłem mu ,że jestem przeciwny zabijaniu tego dziecka , podałem kilka argumentów ..odpowiedział ,że jak chce to odda mi te pieniądze ale i tak zdobędzie je z innego źródła ..dodał ,że ma teraz sporo na głowie i żebym nie przypsparzał mu kolejnych problemów . Tabletka nie została jeszcze zakupiona ale wszystko wskazuje na to ,że dziecko zostanie zabite . Nie jestem wzorem do naśladowania więc nie moge mówic komuś jakie decyzje ma podejmować .
Napewno po tym co się stanie , dziewczyna już nigdy nie będzie żyła jak przedtem .
Widzisz, moglby je otrzymac od kogos innego i wtedy nie mialbys tego na sumieniu, jesli oczywiscie masz. Ale rozumie, jesli to byl Twoj przyjaciel, to bardzo trudno jest podjac decyzje czy pozyczyc czy nie. W koncu przyjaciele sa po to, aby sobie pomagac w najgorszych sytuacjach. A co do dziewczyny, ja rowniez uwazam, ze bedzie ja to przesladowalo do konca zycia, jesli ma w sobie jakies uczucia.
szkoda, że podjąłeś decyzję tak szybko
byle żeby cię to nie męczyło- pozdrawiam
ziomek skoro ten chłopak jest nieodpowiedzialny,a Ty pomogłeś mu w kolejnym uniknęciu odpowiedzialności za swoje czyny,to nie dość,że niczego się nie nauczył,nie dość,że dziewczyna będzie miała uraz na psychice już całe życie to jeszcze niczemu niewinne maleństwo zostanie zabite.
Owszem,może i wziąłby pieniądze z innego źródła,a jeśli nie?Może gdyby nie Ty dziecko by się urodziło?Żyłby CZŁOWIEK?
Rozumiem zobowiązania wieloletniej przyjaźni.Ale gdyby w przyszłości stwierdzil ze chce kasę na wynajęcie zabójcy swojej teściowej bo mu niszczy życie to tez byś pożyczył?
Miał szansę teraz dzięki temu dziecku dorosnąc,nauczyć się odpowiedzialności,przekonać się,że zawsze ponosi się konsekwensje swoich decyzji.A tak?Będzie dalej popełniał takie albo i gorsze błędy w przekoaniu,że w razie czego ktoś pożyczy kasę na uniknięcie ich rozwiązania...
Na Twoim miejscu nie pożyczyłabym tych pieniędzy. Aborcja to straszna zbrodnia. Wiele o niej czytałam. Dla mnie to zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Ta dziewczyna teraz może nie chceć tego dziecka, ale po aborcji u 80% kobiet występuje syndrom postaborcyjny. A jeśli po zabiegu okaże się, że nie będzie mogła mieć więcej dzieci? Wybierz słuszną decyzję, a jedyną słuszną jest powiedzenie prawdy, co o tym myślisz i nie godzenie się na przestępstwo!
Zabawna jest ta Twoja wiara kolego. Wierzysz w coś co dla innych nie jest grzechem. Ot, chociażby tutaj, w USA, chcesz usunać to podpisujesz papier i usuwasz. Ba, i wszystko zgodnie z wolą tego samego Boga.
To nie jest zgodne z wolą Boga a z wolą człowieka, co więcej próżnego człowieka. Przykro mi że są ludzie którzy tak myślą... To ile mordujecie rocznie nienarodzonych dzieci?
Dziewczyna ma 20 lat chodzi na prawo na Uniwersytet Jagielloński , jej rodzice to uznani prawnicy . Pochodzi ze złotego domu , ma przed sobą przyszłość . Jej ojciec nienawidzi jej chłopaka .Ona tym bardziej nie chce tego dziecka ..po prostu nie chce zepsuć sobie przyszłości ..to chyba oczywiste.
Skoro pochodzi z takiego domu a jej rodzice nie żyją w nędzy to nie widzę problemu. Finansowo stać ją na wychowanie dziecka, masz żałosnych znajomych. Nienawiść nie ma tu nic do rzeczy, bo chociaż nienawidzą jej chłopaka to Maleństwo pokochają. (Celowo napisałam z dużej litery Maleństwo ponieważ zważ uwagę na to że to człowiek, co prawda dopiero się rozwija w brzuchu mamy, ale człowiek). Mam 20 lat a nigdy przenigdy nie dokonałabym aborcji w przypadku wpadki.
ziomek napisał/a:Możliwe Cookie ..tylko ,że Ona jest już w 8 tygodniu i taka legalna tabletka nie usunie płodu . Pieniądze pożyczyłem .Sporo przeżyłem z tym człowiekiem ,zawsze twierdziłem ,że w takich sytuacjach należy tak robić jak oni właśnie uczynią ...Jednak gdy stanąłem przed faktem dokonanym , nie potrafiłem nawet pożyczyć pieniędzy przyjacielowi . Nie wiem czy uczyniłem dobrze..gdybym ja mu nie pożyczył ,pewnie zrobiłby to ktoś inny ( nie chodziło o jakąś dużą sumę ).Życie zweryfikuje czy była to dla nich dobra decyzja .
Poza tym ten koleś nie jest człowiekiem odpowiedzialnym a jeżeli ja już kogoś tak oceniam..to sobie wyobraźcie jaki on musi być ...
Rodzi się (nie powinienem chyba użyć takiego zwrotu w tym wątku ) pytanie czy lepiej żeby dziecko przeżywało męki całe życie czy żeby w ogóle się nie narodziło ...no ale to już temat na osobną dyskusje .W 7 tygodniu to małe serduszko już bije....
O ile dobrze zrozumiałam to dziecko nie miało się urodzić w jakiejś patologicznej rodzinie....tylko w "złotym domu" więc o jakich mękach mówisz?
Skoro ten koleś jest odpowiedzialny to jakim cudem doprowadził do takiej sytuacji? Chyba słyszał o antykoncepcji?
Aż mi się słabo zrobiło gdy przeczytałam .że jednak pożyczyłeś tą kasę. Co z tego że ktoś inny mógłby ją pożyczyć, ale to Ty a nie kto inny jest współwinny morderstwu. Mam do Ciebie prośbę, gdy będziesz szedł ulicą i zobaczysz kobietę z wózkiem w którym znajduje się malutkie dziecko pomyśl co zrobiłeś, bo zabiłeś taką samą istotkę (czy ten kto zleca zabójstwo jest mniej winny niż ten kto go dokonuje) . Wiesz chociaż w jaki sposób jest dokonywana aborcja?
nie chce nikogo oceniać, ale ja bym nie pożyczyła. Każdy jest odpowiedzialny za swoje czyny i konsekwencje tego ponieś musi. Poza tym takie pigułki są z przemytu i z niewiadomego pochodzenia bo nikt tego nie kontroluje.
Także nie wiadomo jakie skutki uboczne moga wywołać (nie chodzi o zabicie dziecka) ale o samą dziewczyne.
Zeby sobie kłopotów nie narobiła i potem nie płakała po nocach że już dzieci nie może mieć, bo naprawde stosowanie takich specyfików na własną rekę jest nieodpowiedzialne.
Gdyby kolega był odpowiedzialny to by wziął odpowiedzialnośc za dziecko a nie trół organizm swojej "ukochanej".
Poza tym 6-7 tyg płód to już nie tylko zarodek ale małe dzieciątko z serduchem i rozwijaącym sie układem nerwowym.
na pewno lepiej by bylo dla ziomka gdyby kolega nie mowil po co chce pieniadze.
ale mysle,ze tu nie nalezy oceniac jego za pozyczke. KOBITA- on zabil dziecko!? nie. on pozyczyl kumplowi pieniadze. co nie jest jednoznaczne z zabiciem! decyzja zapadla wczesniej, skoro chlopak byl zdecydowany. i jesli taki mial zamiar to poradzilby sobie w taki albo inny sposob.
na pewno lepiej by bylo dla ziomka gdyby kolega nie mowil po co chce pieniadze.
ale mysle,ze tu nie nalezy oceniac jego za pozyczke. KOBITA- on zabil dziecko!? nie. on pozyczyl kumplowi pieniadze. co nie jest jednoznaczne z zabiciem! decyzja zapadla wczesniej, skoro chlopak byl zdecydowany. i jesli taki mial zamiar to poradzilby sobie w taki albo inny sposob.
Nie bezpośrednio ale tak zabił, przyczynił się do tego a to jest jednoznaczne. Dlaczego zawsze małe dziecko jest winne? Moim zdaniem oni nawet nie są kumplami, nie mówiąc już o byciu przyjaciółmi... jak można bać się przedstawić swojemu przyjacielowi własnych poglądów, przekonań? Uważam że ten chłopak który pożyczył kasę nic w życiu nie osiągnie, jest prawdę mówiąc co najwyżej życiowym fajtłapą. I wcale go nie wyzywam to moje zdanie. KAŻDY człowiek powinien mieć swoje wartości których się trzyma, granice których nie przekroczy i przed wkroczeniem w dorosłe życie powinien sobie określić jakieś priorytety. Skoro tego nie zrobił jest tak jak powiedziałam już wcześniej zwykłym nieudacznikiem. "NIE" to słowo które każdy powinien umieć mówić, szczególnie w przypadkach gdy to od nas może zależeć życie inne człowieka(w tym przypadku nienarodzonego dziecka).
32 2009-03-16 15:23:23 Ostatnio edytowany przez nokia (2009-03-16 15:24:36)
na pewno lepiej by bylo dla ziomka gdyby kolega nie mowil po co chce pieniadze.
ale mysle,ze tu nie nalezy oceniac jego za pozyczke. KOBITA- on zabil dziecko!? nie. on pozyczyl kumplowi pieniadze. co nie jest jednoznaczne z zabiciem! decyzja zapadla wczesniej, skoro chlopak byl zdecydowany. i jesli taki mial zamiar to poradzilby sobie w taki albo inny sposob.
wydaje mi się że złą droga idziemy, bo gdyby dośc dalej takimi myslami to moglibyśmy stwierdzić, że człowiek dający mordercy broń (wiedząc do czego mu potrzebna) nie jest winny śmierci zabitej przez tego morderce osoby "bo przecież zdobyłby ją z innych źródeł"
33 2009-03-16 15:36:36 Ostatnio edytowany przez wczesajka (2009-03-16 15:37:05)
dziewczyny to jest lojalnosc w stosunku do kumpla.
idac za tym co piszesz nokia- to dajac lekarzowi mozliwosc studiowania medycyny takze jest winny smierci. bo w niektorych przypadkach moze dokonac aborcji., czy w innych krajach eutanazji.
kobieto- nie ladnie jest kogos obrazac nie znajac go wcale. tyle.
i moim zdaniem nie masz prawa twierdzic ze ziomek nic nie osiagnie w zyciu- bo juz osiągnąl wiele.
i lepiej nie oceniajmy- bo i nas kiedys ktos oceni;
34 2009-03-16 16:02:15 Ostatnio edytowany przez nokia (2009-03-16 16:03:39)
wczesajka źle to interpretujesz, morderca dokonuje tej zbrodni...czyli mówimy o czynie dokonanym. nikt nie skazuje kogoś za przykładowo ukrytą chęc i o zabiciu kogoś.
Lekarz a tym bardziej student medycyny nie jest mordercą i nie należy go traktować w tych kategoriach.
Czy sam fakt że mam możliwośc rabunku 1000 tyś złotych czyni mnie złodziejem?
tu nie liczą się możliwości lecz czyny;)
dziewczyny to jest lojalnosc w stosunku do kumpla.
idac za tym co piszesz nokia- to dajac lekarzowi mozliwosc studiowania medycyny takze jest winny smierci. bo w niektorych przypadkach moze dokonac aborcji., czy w innych krajach eutanazji.
kobieto- nie ladnie jest kogos obrazac nie znajac go wcale. tyle.
i moim zdaniem nie masz prawa twierdzic ze ziomek nic nie osiagnie w zyciu- bo juz osiągnąl wiele.
i lepiej nie oceniajmy- bo i nas kiedys ktos oceni;
Ja nie mówię że jestem ideałem ale co on osiągnął? Przedłożył jak to napisałeś "lojalność w stosunku do kumpla" nad życie ludzkie. No sorry ale nie tędy droga. I nie obrażam go - napisałam to już, to tylko moje zdanie, życzę mu naprawdę z całego serca szczęścia w życiu, miłości i wszystkiego co sobie tylko zapragnie ale w szczególności nabycia umiejętności mówienia "NIE". To co się stało już się nie odstanie, i nikt nie wróci życia temu dziecku, ale powinna to być dla nich wszystkich (lekarz, rodzice i on sam) nauczka, a sumienie powinno im o tym wydarzeniu przypominać do końca życia.
okej. czyli pozyczenie gotowki jest jednoznaczne z zanordowaniem dziecka- do ktorego doszlo za pomoca pozyczki.
gdyby ziomek sam zaproponowal aborcje jako roziazanie "klopotu" to owszem, ale w takiej sytuacji..
okej. czyli pozyczenie gotowki jest jednoznaczne z zanordowaniem dziecka- do ktorego doszlo za pomoca pozyczki.
gdyby ziomek sam zaproponowal aborcje jako roziazanie "klopotu" to owszem, ale w takiej sytuacji..
Źle mnie rozumiesz, albo tylko udajesz. Moim skromnym zdaniem, lekarz, "para" i chłopak "od pożyczki" są tak samo winni. Żadne z nich nie ponosi większej bądź mniejszej winy. Wiedział na jaki cel idą pieniądze, a mimo to przyczynił się do tego...
moze zle rozumiem ![]()
ale mimo wszystko uwazam ze ziomek nie jest winny niczemu.
decyzje podjela para. lekarz- lamie prawo. a ziomek pozyczyl pieniadze. ktore mu zzwroci ten chlopak. nie sponsoruje tego, bo uwazam ze to dobre. nie jest za i nie namawial. tylko pozycza kase.
moze zle rozumiem
ale mimo wszystko uwazam ze ziomek nie jest winny niczemu.
decyzje podjela para. lekarz- lamie prawo. a ziomek pozyczyl pieniadze. ktore mu zzwroci ten chlopak. nie sponsoruje tego, bo uwazam ze to dobre. nie jest za i nie namawial. tylko pozycza kase.
No prawie się zgadzam z Tobą
z tą małą różnicą że (tak wiem wszędzie jest jakiś haczyk
) jak piszesz on nie jest ZA i nie namawiał, czyli nie próbował zrobić całkowicie nic aby temu zapobiec, po prostu umył ręce i twierdzi że "tylko" pożyczył kasę, która to przyczyniła się do usunięcia ciąży.
bo tak bylo,ze tylko pozyczyl kase.
decyzje podjeli ludzie, ktorych sprawa dotyczy. sa dorosli i sami zdecydowali.
LUDZIE O CZYM WY WOGÓLE PISZECIE!!!!!!!!!!!!!to jest naprawdę chore i nienormalne........jak Wy możecie bronić tego chłopaka.To oczywiste, że pomogł i przyczynił się do śmierci tej malutkiej istotki,która nic nie jest winna.Nie chcę osądzać tamtej pary ale dla mnie są nikim(nie obrażam ich, to jest tylko moje zdanie)w głowie mi się nie mieści jak można być za aborcją!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!DLA MNIE LUDZIE,KTÓRZY CHOCIAŻ RAZ USUNĘLI DZIECKO JUŻ NIGDY NIE POWINNI GO MIEĆ!!!takie jest moje zdanie,gdyż sama jestem bardzo młoda i jestem matką.mimo trudnych warunków materialnych nawet przez myśl mi nie przyszło,żeby ZABIJAĆ niewinne maleństwo które w 7 tyg już ŻYJE.
nie uwazam ze jestem chora i nienormalna. a bronic moge tak samo jak Pani moze linczowac.
i proponuje przejsc do innego watku o aborcji, gdzie toczy (ła) sie dyskusja na ten temat. bo tu ziomek chcial tylko uslyszec porade.
oto on: http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=1451
jeszcze raz podkreslam- t ,ze mysle inaczej od Ciebie nie znaczy ze jestem chora na umysle!
Z mojej wypowiedzi jasno wynika,że chłopak zrobił źle i nigdy nie powinien tego zrobić.I nikogo tutaj nie linczuję tylko napisałam to co myślę a to mi chyba wolno(żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo do wolności słowa)Uważam tylko,że aborcja od tak widzi mi się jest czymś nie do przyjęcia!!!!!!Ty masz swoje zdanie a ja swoje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
tak ,ale wyrazajac swoje zdanie (nikt Ci tego nie zabrania) nie ma koniecznosci obrazania innych.
LUDZIE O CZYM WY WOGÓLE PISZECIE!!!!!!!!!!!!!to jest naprawdę chore i nienormalne........jak Wy możecie bronić tego chłopaka.To oczywiste, że pomogł i przyczynił się do śmierci tej malutkiej istotki,która nic nie jest winna.Nie chcę osądzać tamtej pary ale dla mnie są nikim(nie obrażam ich, to jest tylko moje zdanie)w głowie mi się nie mieści jak można być za aborcją!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!DLA MNIE LUDZIE,KTÓRZY CHOCIAŻ RAZ USUNĘLI DZIECKO JUŻ NIGDY NIE POWINNI GO MIEĆ!!!takie jest moje zdanie,gdyż sama jestem bardzo młoda i jestem matką.mimo trudnych warunków materialnych nawet przez myśl mi nie przyszło,żeby ZABIJAĆ niewinne maleństwo które w 7 tyg już ŻYJE.
Zyje od poczatku zaplodnienia, nie od 7 tygodnia.
Po pierwsze nie napisałam,że Ty lub ktoś z forum jest głupi czy nienormalny.Źle to zrozumiałaś.Jeśli tak to przepraszam.Nie o to mi chodziło!!!dziwi mnie tylko to dlaczego można bronić takiego człowieka.On dobrze wie że zrobił źle i gdyby powtórzyła się ta sytuacja mocno by się zastanowił.Mam pytanko.Wczesajka masz dzieci?
Do"maleństwo<3"jestem matką i wiem,że od początku.Chodziło mi o to,że w 7 tyg ma już serduszko
a czy status matki moze miec wplyw na to co mysle?
nie, dzieic nie mam.
ale studiuje pedagogike i mimo,ze nie jestem mamą to uwazam,ze dzieci to najwspanialsze dary od zycia.
p.s
wspomne tylko,ze w tym watku nie popalam aborcji.
No właśnie gdyby każda z nas tak uważała to nie umierałyby te niewinne istotki,które nawet nie zdążyły przyjść na świat bo "chore"matki im na to nie pozwoliły.Być matką to najcudowniejszy dar od Boga i myślę,że gdybyś nią była to nie poparłabyś"ziomka"w tym co zrobił
ale ja nie popieram dziewczyny ktora nosi dziecko w brzuszku a ziomkowi -nie mam nic do zarzucenia.
Nie popierasz?To jak Ty chcesz być matką?
nie popeiram dziewczyny ktora nosi dziecko- i chce go usunac! tej dziewzyny, ktorej chlopak pozyczyl kase od ziomka.
a matka chce byc. najnormalniej w swiecie- chce.
Problem tu nie polega na tym kto chce a kto nie che mieć dziecka...
ale przede wszystkim na tym, czy przyjażń zobowiązuje do wszystkiego.
Moim zdaniem są pewne zobowiązania oblikatoryjne przjaźni aby można było powiedzieć o jej istnieniu typu wsparcie duchowe w trudnych sytuacjach miłe słowo itp...
ale wszystkie czyny i prośby które nie są zgodne z naszym sumieniem i poczuciem moralności nie powinno się zaliczyać do tej grupy lecz powinny być fakultatywne.
w związku z czym- nie możemy rządać uczynienia od przyjaciele czegoś co nie ejst zgodne z jego sumieniem.
ciekawe tylko czy to zrobiła?może tuż przed zabiegiem,zdecydowała,że jednak urodzi to maleństwo.....no cóż tego nigdy się chyba nie dowiemy
ziomek z pewnopscia jak sie pojawi poinformuje nas co sie wydarzylo.
ale mam cicha nadzieje,ze zmienila zdanie...
też mam taką nadzieję bo przykro mi sie robi na sama mysl,że można pozbawić życia tak małą niewinna osóbkę.Dla mnie nie ma wytłumaczenia,że nie mogę urodzić bo coś tam coś tam....Sama byłam w sytuacji kiedy mój chłopak dowiedział sie,że jestem w ciąży i zaproponował mi usunięcie.Popatrzyłam na niego i go wyśmiałam!!!!!!!i wiecie co?teraz oddałby życie za tego małego szkraba.Kocha ją bardziej niz mnie bo wie co przez to głupie myślenie mógł stacić.I chociaż też nie jest kolorowo wspieramy się i się nie poddajemy!!!!!!
wczesajka napisał/a:okej. czyli pozyczenie gotowki jest jednoznaczne z zanordowaniem dziecka- do ktorego doszlo za pomoca pozyczki.
gdyby ziomek sam zaproponowal aborcje jako roziazanie "klopotu" to owszem, ale w takiej sytuacji..
Źle mnie rozumiesz, albo tylko udajesz. Moim skromnym zdaniem, lekarz, "para" i chłopak "od pożyczki" są tak samo winni. Żadne z nich nie ponosi większej bądź mniejszej winy. Wiedział na jaki cel idą pieniądze, a mimo to przyczynił się do tego...
Boże, dajmy ludziom decydować o sobie,mieć własne przekonania i światopogląd. Chcecie rodzić dzieci,proszę bardzo ale jak ja nie chcę to nikt mnie do tego nie przekona. Są kraje w których aborcja jest prawnie dozwolona a antykoncepcja refinansowana przez państwo a w innych tak jak u nas nie . Porównywanie kogoś do mordercy bo dokonał aborcji czy pożyczył na cel pieniądze śmieszne i dziecinne, trąci moherowym beretem. Postępujmy w zgodzie z własnym sumieniem i prawem.
Ps- nasze rodaczki dokonują zabiegów u naszych sąsiadów. W Czechach nie jest to przestępstwem, kosztuje tanio i komfort usług jest wyższy.
57 2009-03-17 16:13:52 Ostatnio edytowany przez Anka18061 (2009-03-17 16:14:29)
beatkam63 posłuchaj.Każdy chyba wie czym się może skończyć pójście do łóżka prawda?.Jeśli się nie myśli przed to trzeba ponieść konsekwencje a nie iść na łatwiznę.A ta łatwizna w tym przypadku to zabójstwo!!!!!!!!!!!!!jeśli masz takie przekonania to wogóle nie powinnaś mieć dzieci.A jeśli je masz to popatrz na nie i pomyśl czy mogłabys je usunąć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a Ci którzy już się na to zdecydowali to nie maja sumienia o którym tak piszesz!!!!!!
beatkam63 posłuchaj.Każdy chyba wie czym się może skończyć pójście do łóżka prawda?.Jeśli się nie myśli przed to trzeba ponieść konsekwencje a nie iść na łatwiznę.A ta łatwizna w tym przypadku to zabójstwo!!!!!!!!!!!!!jeśli masz takie przekonania to wogóle nie powinnaś mieć dzieci.A jeśli je masz to popatrz na nie i pomyśl czy mogłabys je usunąć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mam 3 dorosłych synów więc daruj sobie dyskusję na temat moich przekonań. To był mój wybór. Ale ja nie chcę decydować za innych w ich sprawach. A im częściej czytam takie "nawiedzone" opinie jak twoja , tym bardziej utwierdzam się w swoich przekonaniach. Możesz rodzić co rok jest mi to obojętne ale o mojej macicy ja będę sama decydować. Paniała?
Dziewczyny, o co Wy wojne prowadzicie... Temat aborcji jest omawiany pod tematem "Usuniecie ciazy". Tam mozecie sie swobodnie wypowiadac.
ziomek Ty tak naprawdę sam nie wiesz co robisz...sorry ale takie mam zdanie...dla mnie to bardzo proste - nie uznajesz aborcji, to nie pożyczasz kasy na taki zabieg. Nic w tym skomplikowanego.
Skoro taki jesteś temu przeciwny, to mogłeś jeszcze namawiać ich, żeby ta dziewczyna urodziła;
No ale dla Ciebie kumpel znaczy więcej niż życie...
Dziewczyny, o co Wy wojne prowadzicie... Temat aborcji jest omawiany pod tematem "Usuniecie ciazy". Tam mozecie sie swobodnie wypowiadac.
egzakli ![]()
wyzej podalam link do temtego watku.
Kobieta napisał/a:wczesajka napisał/a:okej. czyli pozyczenie gotowki jest jednoznaczne z zanordowaniem dziecka- do ktorego doszlo za pomoca pozyczki.
gdyby ziomek sam zaproponowal aborcje jako roziazanie "klopotu" to owszem, ale w takiej sytuacji..
Źle mnie rozumiesz, albo tylko udajesz. Moim skromnym zdaniem, lekarz, "para" i chłopak "od pożyczki" są tak samo winni. Żadne z nich nie ponosi większej bądź mniejszej winy. Wiedział na jaki cel idą pieniądze, a mimo to przyczynił się do tego...
Boże, dajmy ludziom decydować o sobie,mieć własne przekonania i światopogląd. Chcecie rodzić dzieci,proszę bardzo ale jak ja nie chcę to nikt mnie do tego nie przekona. Są kraje w których aborcja jest prawnie dozwolona a antykoncepcja refinansowana przez państwo a w innych tak jak u nas nie . Porównywanie kogoś do mordercy bo dokonał aborcji czy pożyczył na cel pieniądze śmieszne i dziecinne, trąci moherowym beretem. Postępujmy w zgodzie z własnym sumieniem i prawem.
Ps- nasze rodaczki dokonują zabiegów u naszych sąsiadów. W Czechach nie jest to przestępstwem, kosztuje tanio i komfort usług jest wyższy.
Zapamiętaj jedną rzecz którą zaraz CI napiszę. Aborcja to nie rodzaj antykoncepcji. Antykoncepcja zabezpiecza przed niechcianą ciążą, a aborcja ?? Sama nie wiem jak to nazwać żebyś zrozumiała. "Nasze rodaczki" ? Nie obrażaj mnie, chyba dziewczyny które upadły tak nisko że niżej się chyba już nie da. Jestem Polką i jestem dumna z tego ale sorry nie porównuj mnie do takich osób.
Anka18061 napisał/a:beatkam63 posłuchaj.Każdy chyba wie czym się może skończyć pójście do łóżka prawda?.Jeśli się nie myśli przed to trzeba ponieść konsekwencje a nie iść na łatwiznę.A ta łatwizna w tym przypadku to zabójstwo!!!!!!!!!!!!!jeśli masz takie przekonania to wogóle nie powinnaś mieć dzieci.A jeśli je masz to popatrz na nie i pomyśl czy mogłabys je usunąć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mam 3 dorosłych synów więc daruj sobie dyskusję na temat moich przekonań. To był mój wybór. Ale ja nie chcę decydować za innych w ich sprawach. A im częściej czytam takie "nawiedzone" opinie jak twoja , tym bardziej utwierdzam się w swoich przekonaniach. Możesz rodzić co rok jest mi to obojętne ale o mojej macicy ja będę sama decydować. Paniała?
Nie zgadzam się z Tobą. Czemu twierdzisz że ktoś chce decydować o Twojej macicy? Chyba masz zbyt duże mniemanie o sobie... Że nastolatki są zapatrzone w siebie jak w obrazki to rozumiem ale że dorosła, doświadczona kobieta, tego już pojąć nie mogę. Opinia Anki wcale nie jest jak to napisałaś "nawiedzona" a wręcz przeciwnie - bardzo sensowna i zgadzam się z nią w każdym calu. Wieje mi od Ciebie feministką (mam rację?) , a zapewniam Cię to nieprzyjemny "zapach". Nikt nie decyduje o Tobie, ani Kościół, ani ksiądz, ani mężczyźni, ani lekarze, naprawdę nikt... Więc o co Ci chodzi? Mieszkamy w wolnym kraju, i masz wybór. Możesz iść do ginekologa aby przypisał Ci pigułki, a także powiedzieć facetowi aby dla większego bezpieczeństwa i on korzystał z prezerwatyw i po bólu. Albo zaryzykować, ale jeśli zaryzykujesz i dzięki waszemu ryzyku powstanie nowe życie to nie zabijaj tego cudu. Ono nie jest niczemu winne. Jeżeli jesteś aż tak wyrodną matką to oddaj do domu dziecka ale nie odbieraj mu życia bo nie jesteś Bogiem i nie baw się w niego. Ciekawa jestem co czują dziewczyny które usunęły ciążę... hmm... pewnie są dowartościowane poczuły się przez chwilę jak Panie Całego Świata, zadecydowały o pozbawieniu kogoś życia.
Wybacz ale to własnie Ty wydajesz takie nawiedzone opinie i moherowym beretem zalatuje z Twoich wypowiedzi.Jeśli usunęłaś jakąś ciąże to idź do kościoła do spowiedzi i powiedz księdzu i przyznaj sie do tego publicznie co zrobiłaś.Będziesz tak odważna?A jeśli któraś kobieta boi sie odpowiedzialności to niech podwiąże sobie jajniki i nie będzie problemu z zabijaniem płodu.Nikt nie każe się nikomu pchać do łóżka i robić dzieci!!!!!!!A jeśli juz tak zrobi to trzeba miec trochę mózgu w głowie a nie pozbawiać dzieci życia BO ONE SIĘ NA ŚWIAT NIE PROSIŁY.
1).Nie usuwałam ciążybo stosuję antykoncepcję ( zakładam , że wiesz co to słowo oznacza).
2) Do kościoła nie chodzę( ateizm jest Ci znany?)
3)"moherowym beretem" nazywa się osoby cierpiące na dewocję( sprawdź w słowniku co to określenie oznacza)
4) podwiązuje się JAJOWODY a nie jajniki.
Zdaje się ,że najwięcej mówią Ci co mają niewiele do powiedzenia.
beatkam63 napisał/a:Anka18061 napisał/a:beatkam63 posłuchaj.Każdy chyba wie czym się może skończyć pójście do łóżka prawda?.Jeśli się nie myśli przed to trzeba ponieść konsekwencje a nie iść na łatwiznę.A ta łatwizna w tym przypadku to zabójstwo!!!!!!!!!!!!!jeśli masz takie przekonania to wogóle nie powinnaś mieć dzieci.A jeśli je masz to popatrz na nie i pomyśl czy mogłabys je usunąć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mam 3 dorosłych synów więc daruj sobie dyskusję na temat moich przekonań. To był mój wybór. Ale ja nie chcę decydować za innych w ich sprawach. A im częściej czytam takie "nawiedzone" opinie jak twoja , tym bardziej utwierdzam się w swoich przekonaniach. Możesz rodzić co rok jest mi to obojętne ale o mojej macicy ja będę sama decydować. Paniała?
Nie zgadzam się z Tobą. Czemu twierdzisz że ktoś chce decydować o Twojej macicy? Chyba masz zbyt duże mniemanie o sobie... Że nastolatki są zapatrzone w siebie jak w obrazki to rozumiem ale że dorosła, doświadczona kobieta, tego już pojąć nie mogę. Opinia Anki wcale nie jest jak to napisałaś "nawiedzona" a wręcz przeciwnie - bardzo sensowna i zgadzam się z nią w każdym calu. Wieje mi od Ciebie feministką (mam rację?) , a zapewniam Cię to nieprzyjemny "zapach". Nikt nie decyduje o Tobie, ani Kościół, ani ksiądz, ani mężczyźni, ani lekarze, naprawdę nikt... Więc o co Ci chodzi? Mieszkamy w wolnym kraju, i masz wybór. Możesz iść do ginekologa aby przypisał Ci pigułki, a także powiedzieć facetowi aby dla większego bezpieczeństwa i on korzystał z prezerwatyw i po bólu. Albo zaryzykować, ale jeśli zaryzykujesz i dzięki waszemu ryzyku powstanie nowe życie to nie zabijaj tego cudu. Ono nie jest niczemu winne. Jeżeli jesteś aż tak wyrodną matką to oddaj do domu dziecka ale nie odbieraj mu życia bo nie jesteś Bogiem i nie baw się w niego. Ciekawa jestem co czują dziewczyny które usunęły ciążę... hmm... pewnie są dowartościowane poczuły się przez chwilę jak Panie Całego Świata, zadecydowały o pozbawieniu kogoś życia.
No to widać nie jesteś w temacie od początku bo wiedziałabyś co nieco o mnie. Także to ,że ma 3 dorosłych synów, stosuję antykoncepcję od wielu ,wielu lat. Jakoś do tej pory nie myślałam o sobie ,że jestem feministką ale możesz mnie tak nazywać dla mnie lepsze to niż określenie .......... . A co do życia w wolnym kraju i prawie do wyboru ? Masz prawo identyfikować się z opiniami osób których poglądy ci odpowiadają . Ja także. A co do " decydowania o mojej macicy" to użyłam tzw. przenośni,szkoda ,że nie zrozumiałej ( chociaż to popularne hasło w dyskusji od wielu lat). Pozdrawiam serdecznie.
Dziękuję Ci KOBIETA za poparcie.Mam 20 lat i może jestem jeszcze gówniarą dla niektórych ale naprawdę w głowie mi się nie mieści jak można robić takie okrutne rzeczy.Sama mam dziecko i wiem,że jest ciężko ale nigdy by mi do głowy nie przyszło żeby pozbawić go życia zanim przyszło na świat.Jeszcze raz dziękuję,że wreszcie ktoś logicznie myśli!!!
Nie ma za co:) Też mam 20, tyle że ja nie mam jeszcze Maleństwa. Pozdrawiam .
Kobieta napisał/a:beatkam63 napisał/a:Mam 3 dorosłych synów więc daruj sobie dyskusję na temat moich przekonań. To był mój wybór. Ale ja nie chcę decydować za innych w ich sprawach. A im częściej czytam takie "nawiedzone" opinie jak twoja , tym bardziej utwierdzam się w swoich przekonaniach. Możesz rodzić co rok jest mi to obojętne ale o mojej macicy ja będę sama decydować. Paniała?
Nie zgadzam się z Tobą. Czemu twierdzisz że ktoś chce decydować o Twojej macicy? Chyba masz zbyt duże mniemanie o sobie... Że nastolatki są zapatrzone w siebie jak w obrazki to rozumiem ale że dorosła, doświadczona kobieta, tego już pojąć nie mogę. Opinia Anki wcale nie jest jak to napisałaś "nawiedzona" a wręcz przeciwnie - bardzo sensowna i zgadzam się z nią w każdym calu. Wieje mi od Ciebie feministką (mam rację?) , a zapewniam Cię to nieprzyjemny "zapach". Nikt nie decyduje o Tobie, ani Kościół, ani ksiądz, ani mężczyźni, ani lekarze, naprawdę nikt... Więc o co Ci chodzi? Mieszkamy w wolnym kraju, i masz wybór. Możesz iść do ginekologa aby przypisał Ci pigułki, a także powiedzieć facetowi aby dla większego bezpieczeństwa i on korzystał z prezerwatyw i po bólu. Albo zaryzykować, ale jeśli zaryzykujesz i dzięki waszemu ryzyku powstanie nowe życie to nie zabijaj tego cudu. Ono nie jest niczemu winne. Jeżeli jesteś aż tak wyrodną matką to oddaj do domu dziecka ale nie odbieraj mu życia bo nie jesteś Bogiem i nie baw się w niego. Ciekawa jestem co czują dziewczyny które usunęły ciążę... hmm... pewnie są dowartościowane poczuły się przez chwilę jak Panie Całego Świata, zadecydowały o pozbawieniu kogoś życia.
No to widać nie jesteś w temacie od początku bo wiedziałabyś co nieco o mnie. Także to ,że ma 3 dorosłych synów, stosuję antykoncepcję od wielu ,wielu lat. Jakoś do tej pory nie myślałam o sobie ,że jestem feministką ale możesz mnie tak nazywać dla mnie lepsze to niż określenie .......... . A co do życia w wolnym kraju i prawie do wyboru ? Masz prawo identyfikować się z opiniami osób których poglądy ci odpowiadają . Ja także. A co do " decydowania o mojej macicy" to użyłam tzw. przenośni,szkoda ,że nie zrozumiałej ( chociaż to popularne hasło w dyskusji od wielu lat). Pozdrawiam serdecznie.
Wiem, że masz dorosłych synów. Naucz się czytać ze zrozumieniem. Co do Twojej przenośni, zaskoczę Cię ale zrozumiałam ją. Ty za to nie zrozumiałaś mojej odpowiedzi. Nie chodziło mi dosłownie o to że ktoś chce decydować o Twojej macicy, ale o to że Wy feministki czy jak tam się nazywacie wiecznie macie problemy, pretensje do całego świata. A ja pytam się po co? Atakujecie zawsze Kościół, księży a czemu oni winni? Że mają serce a Wy nie? Mam jedno zasadnicze pytanie do Ciebie, naprawdę uważasz że aborcja jest dobrym rozwiązaniem? Nie lepiej się zabezpieczać? I jeszcze jedno jakie według Ciebie alibi jest w stanie usprawiedliwić kobietę która usunęła ciążę?
PS: O jakie określenie Ci chodziło? Wybacz nie zrozumiałam.