Prosze o pomoc - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: Prosze o pomoc

Poznalismy sie okolo trzy miesiace temu. Dzieli nas 250km. Nie spotkalismy sie nigdy, ale zamierzalismy to zrobic kiedys. Wspieralismy sie nawzajem, az doszlo do tego, ze caly tydzien obrzucalismy sie wyzwiskami. Nie odzywalismy sie do siebie. A kiedy rozpoczelismy rozmowe, dowiedzialam, ze znalazl sobie kogos nowego. Kogos ladniej wygladajacego ode mnie. Znaja sie tylko pietnascie minut, ale on spowodu tego, ze wczesniej go odrzucilam, chyba wmowil sobie, ze musi sobie udowodnic, ze moze miec kazda. Wyznalam mu milosc. Zaproponowalam zgode i sprawdzenie jakby to bylo gdybys mieli druga szanse. Z poczatku zaczal to ignorowac, ale gdy przypomnialam mu co nas laczy, zawiesil sie miedzy mna, a nia. Dal mi oferte, ze moze za cztery lata cos zrobi z nami. To zalosne. On uwaza, ze te klotnie to moja wina. Przeprosilam go za to i za to ze tak sie wsciekl i tesknil, gdy mnie nie bylo. Wczoraj okazalam slabosc i powiedzialam mu szczere rzeczy, ze o nim myslalam, ze chcialabym tego i tak dalej. Nie chce wyjsc zle w jego oczach i nie chce zeby pomiatal mna ja zabawka, kiedy bedzie myslalal o tamtej tak jak kiedys o mnie. Ale tez chce zostac, przekonac go do siebie, ale nie wiem jak to rozegrac, by wyszlo dobrze. Nie mowcie mi, ze nie trzeba bylo sie nawzajem obrazac i klocic. Zdaje sobie z tego sprawe. Prosze o madre, powazne rady, ktore pomoga.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Prosze o pomoc
blabla23 napisał/a:

Wspieralismy sie nawzajem, az doszlo do tego, ze caly tydzien obrzucalismy sie wyzwiskami.

Nie ogarniam.
Na chłopski rozum: wspieranie spowodowało to, że zaczęliście się nie szanować? Piszesz niezrozumiale.
Co do tematu, jak dla mnie oboje zachowujecie się jak dzieci. Dobrze wiecie, że aby zbudować związek na odległość, na dodatek zaczynając od zera (nie znacie się w realu) to potrzeba bardzo silnej więzi między dwojgiem. Na moje oko u Was tego nie ma, jest tylko strach przed tym "nie chce żałować, że nie spróbowałem/am" . Hm na ten temat mam spore doświadczenie, bo utrzymywałam kontakt przez 4 lata z chłopakiem tylko i wyłącznie przez internet i telefon. Zapowiadała się wielka miłość, jak z bajki a finisz wyniknął z tego taki, że nigdy się nie spotkaliśmy chociaż prób było setki, ale dzielące nas kilometry i strach przed spotkaniem zwyciężyły. Wy kochana znacie się 3miesiące a Twój internetowy przyjaciel próbuje sobie znaleźć kobietę wiedząc, że coś do niego czujesz - a dlaczego to robi, jak myślisz? Nie traktuje Cię poważnie, odpuść jeżeli chcesz być szczęśliwa i póki jeszcze to nie przysporzy Ci dużego bólu i rozczarowania.

3

Odp: Prosze o pomoc

Zgadzam się z poprzedniczką zastanów się czy nie odpuscic sobie. Tez byłam w takim zwiazku na odległość i to co przeczytałam dobrze rozumiem.
Jesli już się kłócicie i nie odzywacie do siebie to zastanów się czy to warto ciągnać wiesz czemu? bo kłotnie bedą dalej i bedą coraz przykre dla Ciebie i pomyśl logicznie skoro poznał inna czy nie zrobił Ci tego na złość? żeby Ci dowalić tym, żeby pokazać, że ma gdzies waszą znajomośc? Jesli będziesz go dalej błagać to on wyczuje, ze jesteś w stanie zrobic dużo dla niego a jesli on Cie nie kocha to będzie to wykorzystywał. Kiedy będzie chciał to będzie miły itd a jak się np pokłocicie do będzie poznawał inne a Ciebie to będzie jeszcze bardziej raniło.
Porozmawaiaj z nim szczerze co on oczekuje jakie ma plany jak to traktuje. Jeśli będzie kręcił itd to zranisz sama siebie proszac go o to zeby był z Tobą. Wiem to bolesne pewnie dla Ciebie co pisze ale wiem to z własnej autopsji poźniej cięzko wyjśc z tego.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018