To temat, o którym wiele osób rozmawia i wydaje się on być cały czas aktualny- aborcja. Niby jest a jednak nikt, żaden z polityków nie zajął się tym od A do Z. Ciezki problem chociazby z powodów moralnych wielu ludzi. Prawo do zycia, ale i wolnosc co do decydowania o sobie i o swoim losie dwie sprzecznosci i co z tym zrobic? Niby w Polsce mamy prawo, ze po gwalcie lub w przypadku gdy jest duze prawdopodobienstwo ze jest zagrozone zycie badz zdrowie matki czy tez dziecko ma urodzic sie niepelnosprawne mozna usunac ciaze, ale ile jest z tym problemu. Ktos powie, ze mozna sie bylo zabezpieczac...ale z drugiej strony czasem i najnowsze wynalazki z dziedziny antykoncepcji moga zawiezc zawsze mozna byc ta jedna na milion. Co o tym myslicie? Nie mowie tutaj, ze trzeba sie opowiadac konkretnie za lub przeciw, ale prosze o Wasze opinie.
Hmmm uważam, że ciąża i to czy chcemy mieć dziecko powinno zależec przede wszystkim od koboety- to ona bowiem przez 9 miesięcy będzie nosiła dzieciatko pod sercem i zmagała sie z rosnącym brzuszkiem niewygodami itp.
Oczywiście jeśli kobietam ma męża lub pozostaje w związku sprawe należało by przegdać by ojciec dziecka miał też coś do powiedzenia- w końcu lepeij i chyba łatwiej podjąc decyzje we dwoje, niz potem załować.
Może to straszne, ale popieram aborcję.
Zbyt duzo na świecie jest niechcianych dzieci, domy dziecka pękają w szwach a patologia szerzy sie na ogromna skalę.
Jeśli można temu zaprzestać - dlaczego nie?!
A nie wydaje się wam paradoksem, że jedna kobieta nie może mieć dzieci, a bardzo chce, a druga akurat zaszła w ciążę i nie chce tego dziecka?? Moim zdaniem nie wolno usuwać ciąży w żadnym wypadku, to nowe życie, największa rzecz jaką człowiek może z siebie dać. A jeśli ktoś nie chce tego dziecka, to niech się już przemęczy te 9 miesięcy i odda dziecko do adopcji. Takie maleństwa od razu trafiają do rodzin, które własnych dzieci mieć nie mogą.
Ponadto, usunięcie ciąży, to rzecz, która najbardziej oddziaływuje na psychikę kobiety. Będzie o tym pamiętała do końca życia, będzie tego żałowała, kiedyś przyjdzie czas, że będzie już chciała mieć dziecko i wtedy przypomni jej się życie, które zabiła. Przez to może nie czuć szczęścia z powodu dziecka, które będzie chciała urodzić. Poczucie winy jest w tym wypadku głębokie. To nie jest tylko usunięcie ciąży, ale zabicie części siebie no i nowego życia. To zabójstwo. Czy potrafiłybyście zabić żywe dziecko? z pewnością nie. To maleństwo w brzuszku praktycznie niczym się nie różni, po prostu jest jeszcze takie maleńkie, że go nie widać.
z doświadczenia wiem, że maleństwa nie od razu trafiaja do adopcji- to długa i ciężka droga.
Małżeństwa które starają sie o adopcję, musza nieźle sie napracowac , i zazwyczaj w najlepszym przypadku dostaja już najmniej roczne dziecko- nasz kraj i zasady są tak skonstruowane, by wszystko wszystkim utrudnić- tego nigdy nie zrozumiem.
Może i tak, nie wiedziałam dokładnie... ale mimo wszystko, nie wolno zabijać!
Jestem innego zdania- to nie zaijanie, to ochrona życia ciężarnej kobiety i niechcianych dzieciaczków.
To jest zabijanie!! Mogłabyś zabić własne dziecko, jeszcze nienarodzone tylko dlatego, że go nie chcesz? Ono samo się Tobie na świat nie pchało. Ty go również specjalnie nie szykowałaś, ale jeśli będzie? Trzeba kochać! I nie należy mówić o aborcji, ale mówić tym kobietom, które chcą usunąć ciążę o wielkiej miłości, którą stracą. I wtedy dzieciaczki nie będą niechciane.
Moim zdaniem kazdy ma prawo wyboru, ja jako osoba ktora decyduje o sobie decyduje takze o swoim ciele... Co z tego, ze kobiecie powiesz o wielkiej milosci skoro nie bedzie miala z czego wyzywic dziecka? straci szanse na wyksztalcenie , a czasem nawet nie bedzie w stanie kontynuowac nauki badz pracy?
Podsumowując, zabija się nienarodzone dzieci, bo:
1. są dzieci, których "nikt" nie chce.
2. domy dziecka są przpełnione.
3. mamy patologię społeczną w kraju.
3. chroni się dzieci przed byciem "niechcianymi".
4. chroni się życie kobiety ciężarnej.
5. te przeznaczone do adopcji czeka rok w ośrodku.
6. niezaradna życiowo matka nie ma na chleb.
7. nie będzie wykształcone.
8. nie znajdzie sobie pracy.
Pominęłam coś?
hmmm czy pominęłas - napewno tak, ale chyba wymieniłas te podstawowe!
Zapomniałaś tylko o tym - że nie jest to decyzja ani państwa, ani nikogo innego tylko kobiety która nosi niechciane dziecko !
Ale ja tylko powody starałam się zebrać, a to czyja decyzja, to jakby nie jest powód.
Usunięcie ciąży powinno być legalne. To indywidualna decyzja i nasze sumienie. Jak ktoś może rozporządzać naszym ciałem.
Tyle się mówi o zabijaniu nienarodzonych dzieci a czy ktoś myśli o tych kobietach, które mają problem, bo nie chcą tego dziecka.
O nich się zapomina a one są i już żyją od dawna.
Coraz częściej dzieci rodzą dzieci. Gdyby aborcja była legalna tych porodów było by mniej. Ciąża w gimnazjum to coraz częstrze zjawisko. Dlaczego zmusza się te biedne dziewczyny do przyspieszonej dorosłości. Ktoś powie, że są same sobie winne. Może i tak ale każdy powinien mieć drugą szansę.
Jeśli mamy być już tacy drobiazgowi to pytam: czy stosunek przerywany nie jest w pewnym stopniu zabijaniem nienarodzonych dzieci?
To jest jakiś obłęd! pozwólmy kobietom decydować o ciąży. To nasze ciało!!! Nasze sumienie!!!
Usunięcie ciąży powinno być legalne. To indywidualna decyzja i nasze sumienie. Jak ktoś może rozporządzać naszym ciałem.
Tyle się mówi o zabijaniu nienarodzonych dzieci a czy ktoś myśli o tych kobietach, które mają problem, bo nie chcą tego dziecka.
O nich się zapomina a one są i już żyją od dawna.
Coraz częściej dzieci rodzą dzieci. Gdyby aborcja była legalna tych porodów było by mniej. Ciąża w gimnazjum to coraz częstrze zjawisko. Dlaczego zmusza się te biedne dziewczyny do przyspieszonej dorosłości. Ktoś powie, że są same sobie winne. Może i tak ale każdy powinien mieć drugą szansę.
Jeśli mamy być już tacy drobiazgowi to pytam: czy stosunek przerywany nie jest w pewnym stopniu zabijaniem nienarodzonych dzieci?
To jest jakiś obłęd! pozwólmy kobietom decydować o ciąży. To nasze ciało!!! Nasze sumienie!!!
Sorki, stosunek przetywany? Zabijaniem? Ale jak? Wytłumacz mi to, proszę, bo chyba czegoś tu nie rozumiem... Przecież nie dochodzi do zapłodnienia, więc nie mam mowy o zabijaniu ![]()
Ależ nikogo się nie zmusza do przyspieszonej dojrzałości. One same już wcześniej weszły w dorosłość i powinny liczyć się z jej konsekwencjami. Skoro dzieci decydują się na seks, powinny wziąć pod uwagę wszystkie możliwości. Rozumiem, że dorosła kobieta zachodzi w ciążę i ją usuwa, ale o dzieciach - czyli ciężarnych nastolatkach - powinni decydować ich rodzice.
"Druga szansa" - zabite nienarodzone dzieci jej nie dostaną, chyba że przyjmiemy istnienie reinkarnacji - ale to nie to forum.
Przecież kobiety mogą decydować o ciąży czy jej braku - zabezpieczyć się wystarczy.
Wydaje mi się że gdyby na świecie było by więcej osób odpowiedzialnych to nie było by potrzeby zakazu czy też nie.
A co to za szansa dla noworodka - urodzi się gdzieś w ciemnej piwnicu zostanie zakręcony w worek i wrzucony do kosza na śmieci - a co to za szanse dla dzieci nad którymi rodzice się znęcają czasem latami, gwałcą, żucają o ściane.
Sama bym ciąży nie usuneła, ale wybaczcie jak ogląda się w wiadomościach takie potworności to jestem za tym, żeby kobieta mogła decydowac o tym czy urodzi dziecko czy nie, oczywiście ciąża powinna byc usuwana w najwcześniejszym momencie ( nie w 5np. )ale w 2- gim, myśle, że to jest jednak mniejsze zło.
zabicie dziecka to największe zło!!! nie ma większego!!! to że sobie ktoś nie może pracy znaleźć, studiować, nie ma czym wykramić dziecka, jest ich tyle niechcianych itd. to jest powód do zabójstwa dziecka??? Jeżeli to Ty, któts z was, byłaby tym niechcianym dzieckiem i nie urodziła się, to co?? no tak, nie da się postawić w tej sytuacji, więc lepiej o niej nie myśleć. Tobie się udało, a jakiemuś dziecku ma się nie udać, bo przeszkadza?Nie mamy prawa decydować o życiu i śmierci. To nie nasza działka! Ja rozumiem kobietę, która naprawdę zabija dziecko dla jego dobra: bo wykrywa się, że jest chore, upośledzone itd, albo jak kobieta naprawdę nie ma za co go nakarmić i nie chce by się ono męczyło, by przymierało głodem albo żyło w domu dziecka. Jeśli matka pragnie tego dla dziecka. Ale jak kobieta twierdzi, że dziecko jej przeszkadza i dlatego je zabija, to już moim zdaniem jakaś pomylona albo zbyt ambitna. Egoizm po prostu. To tak jakby zabiła jakąś osobę, za to że jej w życiu przeszkadza. Tylko, że tu ma większą władzę.
aborcja jest zabroniona i taka powinna być. Chce ktoś usunąć ciążę? Proszę bardzo, ale powinien dłuuuuuugo z więzienia nie wychodzić.
Ja rozumiem kobietę, która naprawdę zabija dziecko dla jego dobra: bo wykrywa się, że jest chore, upośledzone itd, albo jak kobieta naprawdę nie ma za co go nakarmić i nie chce by się ono męczyło, by przymierało głodem albo żyło w domu dziecka - częśc wypowiedźi xibalbaa - przepraszam ale nie umiem cytowac-
jeżeli źle zrozumiałam to od razy przepraszam.
Ale jak można zabic kogoś dla jego dobra? przeciesz to właśnie jest nie ludzkie, a do życia nie mają prawa bezbronne noworodki? dzieci niepełnosprawne? te które nie mają co jeśc? to zamiast oddac dziecko do domu dziecka to lepiej je zabic?
Matka pragnie tego dla dziecka? śmierci?
To jest lekka przesada.
Odpowiedzialni ludzie którzy wiedzą że nie dadzą dziecku przyszłości nie decydują się na nie. Dziecko to nie zabawka z której się cieszymy zanim przyjdzie na świat, a jak już przyjdzie i okaze się że jest chore to trzeba ja zabic, bo nagle się okazuje że nie byliśmy na to przygotowani.
próbowałam pójść na kompromis z osobami, które wcześniej pisały, że aborcja - rzecz wskazana. Może źle to ujęłam, nie tyle rozumiem, co mogłabym zrozumieć. Dla mnie takie coś w ogóle jest karygodne, ale jeżeli ktoś twierdzi, że kobieta ma prawo decydować czy jej dziecko umrze czy nie... no cóż... mogłabym to zruzumieć w takich wypadkach, ale jeżeli komuś dziecko przeszkadza i dlatego postanawia je zabić? nie rozumiem tego.
Nie uważam że aborcja rzecz - wskazana tylko, że kobieta powinna sama decydowac.
W takim przypadku to co piszesz jest równierz decydowaniem o życiu lub śmierci, zabijanie to zabijanie.
Mam córeczke niepełnosprawną od urodzenia, nie wyobrażam sobie ża nagle dojde do wniosku, że mnie ogranicza, jestem związana, ale nigdy przez moment nie pomyślałam że lepiej by mi było jak by jej nie było, że mi przeszkadzala, jest kochana ciepła, jak mało kto, dziecko to obowiązek tzeba je kochac, szanowac do końca bez względu czy jest ładne, zdrowe, mądre.
Ludzie zabijający dzieci w taki czy inny sposób są pozbawieni wyobraźni, serca i całej reszty, ale to ich wybór, każdy odpowiada za siebie jak nie teraz to na pewno kiedyś za to odpowie.
Ktoś kto nie chce miec dziecka, a jest w ciąży to i tak się go "pozbędzie" ( nie mamy na to wpływu ) czy to będzie zabronione czy nie, ale jeżeli aborcja nie będzie zabroniona to chociaż w sposób ludzki to będzie "załatwione", a nie upychane w śmietnik : ((((((((((((((((((((((((((((((((((
A jakie jest Wasze zdanie o antykoncepcji "po"? Czytałam, ze tabletki te działaja do 72h po stosunku, ale rowniez czytałam, ze zagniezdzenie nastepuje po 72h... czy to nie sa przypadkiem srodki wczesnoporonne? czy to nie jest tez pewien rodzaj aborcji?
kkk, medycznie nie, jeśli chodzi o sumienie - tabletki "po" są rodzajem aborcji - to moje zdanie. Wczesnoporonne są po prostu.
Jeszcze w kwestii kto kiedy powinien decydować - ja jestem w stanie zrozumieć, że kobieta usuwa ciąże NIE dlatego, że dziecko ma być, tudzież jedynie może być chore, lecz: jeśli życie matki jest zagrożone. Nie zdrowie, ale życie.
Co do tabletek to wg. kościoła, wszelka stosowana antykoncepcja jest zabijaniem nie narodzonych dzieci,
jedyna antykoncepcja uznawana przez kościół to wstrzemięźliwośc od uprawiania sexu w dni płodne.
Ze strony medycznej jest zupełnie odwrotnie.
Wciąż jestem za tym, że aborcja powinna być legalna.
Wrócę jeszcze do tego co napisałam wcześniej o stosunku przerywanym. To rodzaj przenośni, bo właśnie tak jak napisała Ada, że wg. kościoła każda antykoncepcja jest zabijaniem dzieci a taki stosunek jest w pewnym stopniu antykoncepcją.
Dlaczego? Bo zapobiegamy przed zapłodnieniem a co za tym idzie nie chcemy dziecka. Wiem to chore ale niestety tak mówią nam księża.
A wracając do aborcji to medycyna mówi co innego niż religia.
Każda z nas ma swoje zdanie i dobrze.
Ciężki to temat, w sumie każdy inny jest, każdy ma własne sumienie, wychował się w innych warunkach. Przestrzegam jednak przed tym, że dla każdej kobiety, usunięcie ciąży do cios psychiczny. A żadna z nas w sumie nie może dokładnie powiedzieć, czy aborcja jest dobra, czy zła, bo żadna z nas nie była w sytuacji, kiedy można było to dziecko zabić. Co innego, jakby wypowiedziała się osoba, która już podjęła tą decyzję, lub ją podejmuje.
Ja jestem przeciwna.
Każde życie to wielki dar. Nawet niechciane. Dzieci, których nikt nie chce, również powinny mieć swoją szansę.
ABORCJA JEST ZABOJSTWEM DLA WYGODY NIEODPOWIEDZIALNEJ KOBIETY, SZKOLY SA ZAOCZNE I PANSTWOWE L.O TECHNIKUM .STUDIA MOZNA ZACZAC POZNIEJ A CZY KOBIETY KTORE MAJA DZIECI NIE PRACUJA? NIE ZGADZAM SIE! MOZE TO PATOLOGIA SPOLECZNA - KOBIETY KTORE NIE WIDZA NIC WIECEJ POZA CZUBKIEM WLASNEGO NOSA KTÓRE NIE WIDZA POCZETEGO ZYCIA
Zakaz? Kto na to patrzy, jak kobieta chce to usuwa.
Poczucie odpowiedzialności społecznej, odpowiedzialności za dziecko - to powinno być wpajane w kobietę, najpierw w małą dziewczynkę.
Zakazany owoc, lepiej smakuje - niestety, ale zakazy nie są dobrym pomysłem.
Jestem za aborcją w sytuacjach ciężkiej choroby dziecka, zagrożenia życia matki, po gwałtach... co do reszty to nie mam do końca zdania na ten temat.
Ale raczej byłbym za decydowaniem matki.
W niektórych krajach uznają, że dziecko "żyję" dopiero od momentu pierwszego zapłakania po urodzeniu, dlatego zatykają dziecku buzie i duszą. Różne poglądy są na świecie i tyle...
Podsumowując, zabija się nienarodzone dzieci, bo:
1. są dzieci, których "nikt" nie chce.
2. domy dziecka są przpełnione.
3. mamy patologię społeczną w kraju.
3. chroni się dzieci przed byciem "niechcianymi".
4. chroni się życie kobiety ciężarnej.
5. te przeznaczone do adopcji czeka rok w ośrodku.
6. niezaradna życiowo matka nie ma na chleb.
7. nie będzie wykształcone.
8. nie znajdzie sobie pracy.Pominęłam coś?
no i właśnie to przyczyny dla których naprawdę czasami trzeba to zrobić.
ja osobiście bykm nie usunęła.
ja nie jestem przeciwna, to jest indywidualna sprawa każdej kobiety i nie można jej za to traktować jak kogoś gorszego
Jestem zdecydowanie za prawem do aborcji gdyz to ja jako kobieta powinanam miec prawo do decydowaniu o własnym ciele.Kobiety jako jedyne onoszą konsekwencje niechcianych ciąży to my borykamy się z wszelkimi trudami wychowawczymi i nie tylko.
Jestem matka jednak drażni mnie traktowanie kobiet jak inkubatorów , jesteś w ciąży masz urodzic dlaczego?
Nie zawsze jest tak że ciąża jest wynikiem braku odpowiedzialności czy dojrzałości sama jestem tego przykładem , 5lat brania pigółek i ciąża przypadek jeden na 100 a jednak.
A co z kobietami które został zgwałcone ..... to też ich wina.
Wiele osób twierdzi można urodzi i oddac a czy na pewno to dobra alternatywa.
Był ktoś z was w domu dziecka te dzieci maja straszne życie bez milości i perspektyw, wiele z nich kończy na dworcach lub zakłada rodziny o bardzo patologicznych uwarunkowaniach( oczywiście nie wszystkie dzieci z domów dziecka).
Kobiety które nie sa gotowe na dziecko często pod przymusem rodzą i znęcają się nad taka małą istotką, ciągle o tym głośno w telewizji, rodza bo muszą po to by zabic po paru miesiącach .
Czy ma to sens kobieta zmuszona do porodu załamuje się psychicznie i znęca nad maleństwem to chore lepiej by było gdyby wogóle nie rodziła.
Wiele z was pisze że dziecko można pogodzi ze szkołą pracą i qymówki typu nie stac jej sa niewłasiwe bzdura......
Nastolatka jak zajdzie w ciaże nie zawsze ma dziadków , teściow cz chłopaka który pomoże, na skończenie szkoły zaocznie trzeba miec opiekunke do dziecka, studia zaoczne kosztują więc nie każda może skończyc szkołe, a praca no cóż jak ma z kim zostawic dziecko a jak nie ..... żłobek kosztuje a polskie realia to praca zmianowa od 6.00 niestety żłobki nie pracują od 5.00.
To tak po krótce moje zdanie , wiele kobiet myśli podobnie problem w tym że kobiety które traktóją aborcje jako jeden ze sposobów antykoncepcji tworzą niepokojące sugestia że każda usunie żeby nie mniec problemu.
Oczywiście istnieje takie ryzyko jednak gdyby aborcja była legalna za wcześniejszym badaniem u psychologa mogło to by wyeliminowac te kobiety które traktóją sex jak sport a ciąże jak problem chwilowy.
fenix zauważyłam, ze ostatnio zgadzam się z tobą prawie w każdej kwesti
jestem takiego samego zdania, jednakże nie będę się rozpisywać
Niki jak słysze od jakiegoś mohera że obowiązkiem kobiety jest rodzic dzieci bez wględu na wszystko to dostaje białej goraczki i wpadam w furie.....
Traktują kobiety jak przedmiot do rozrodu tylko dlatego że mamy macice. Jako człowiek mam prawo do decyzji odnośnie swojego życia i ciała ale jako kobieta to już nie bo mam jajniki porażka ![]()
Zgadzam się. Temat budzący wiele kontrowersji, ale nakaz kobietom rodzenia dzieci jest absurdalny.
temat jest bardzo rozwinięty i zdania są podzielone, każdy ma prawo mieć inne zdanie, ale czy można szykanować kobietę za jej decyzję o przerwaniu ciąży? Czy wszyscy przeciwnicy odwrócą się od niej tylko dlatego, że miała inne podejście na ten temat?
podam wam przykład i proszę o opinię
,,jestem z wami od dosyć dawna na forum, dogadujemy się w miarę dobrze, mam dosyć duże doświadczenie w wielu sprawach i z chęcią udzielem pomocy i rad. W pewnym momencie mówię wam, że przerwałam ciążę. I co dalej?
Odwrócicie się ode mnie?
Moje rady już nie będą potrzebne?
Nikt nie będzie odpowiadał na moje posty, albo będzie robił to z pogardą?
Czy może wasze relacje będą takie same?''
podałam taki przykład, ponieważ zauważyłam, że niektórzy są tak zagorzałymi przeciwnikami, że najlepiej zamknęliby taką kobietę w więzieniu albo dokonali samosądu z powodu JEJ WYBORU
Nie potrafiłabym usunąć ciąży. Podziwiam śp. Agatę Mróz, która mimo swojej ciężkiej choroby urodziła piękną dziewczynkę kosztem swojego życia. Jednocześnie uważam,że trzeba myśleć przed ,a nie po fakcie. Trzeba spojrzeć na to z innej strony, a gdyby To Was mama miała usunąć?
witam wszystkich , czytalam wszystkie te posty i chcialabym wyrazic swoje zdanie na ten temat... Ja uwazam,ze aborcja powinna byc legalna i w dodatku darmowa jak kazdy rutynowy zabieg... Uwazam tak,gdyz nie moge zniesc tego jak w kazdych wiadomosciach na okraglo slyszy sie ze noworodek zakatowany na smierc, ciala noworodkow w beczkach, a ktos wyzucil noworodka przez okno itd. itp. Coraz wiecej sie o tym slyszy coraz wiecej tragedi z udzialem malutkich dzieci np. ostatnio u mnie w miescie znaleziono noworodka w reklamowce pozucone na Bloniach Nadwislanskich,dziewczynka przezyla ale brakowalo ok pol godz i by zmarla Czy was jako matki nie ruszaja takie historie? Bo mnie strasznie... Teraz sama jestem w 22 tyg ciazy i oczywiscie nigdy bym nie usunela bo bardzo chce tego dziecka, ale przez 2 lata przezywalam koszmar bo nie moglam zajsc,i gdy slyszalam takie historie to poprostu dostawalam szalu bo ja strasznie chcialam a druga taka wziela i wyzucila przez okno horror. Uwazam ze jakby aborcja byla legalna nie dochodzilo by do tego co sie coraz czesciej zdarza... Dzieci mieli by tylko ci ktorzy chca. pozdrawiam
Ech.... Zgodze sie o tyle, ze tak owszem, aborcja powinna byc legalna, ale tylko w konkretnych przypadkach. Sadze, ze nasza ustawa o przerywaniu ciazy, wypracowana z takim trudem i nadal tak kontrowersyjna, jest w porzadku i nie powinno sie jej ruszac. Dla przypomnienia dodam, ze ustawa pozwala przerwac ciaze jesli istnieje zagrozenie zycia i zdrowia matki, jesli plod jest ciezko uszkodzony lub jesli ciaza jest wynikiem gwaltu. Moim zdaniem to jest dobry i rozsadny kompromis. Niestety gorzej z egzekwowaniem tego, jak to bylo w przypadku oslawionej Alicji Tysiac, czy innej kobiety, ktora raz urodzila ciezko chore dziecko, z wada wrodzona, a potem zaszla drugi raz w ciaze. Z badan prenatalnych wyszlo, ze plod ma ta sama wade. Chciala usunac, bo nie mialaby ani sil, ani pieniedzy na opieke nad dwojka dzieci ktoym potrzebna jest opieka 24 godziny na dobe. Miala prawo usunac. I co? I lekarze tak ja przetrzymali, ze minely trzy miesiace, musiala urodzic. Takie sytuacje nie powinny miec miejsca...
Przede wszystkim edukacja i tzw. wychowanie seksualne w szkolach!!!!
Taaaa, a co w takim razie powiesz, pani wszechwiedząca, o sławetnej sprawie owej Agatki, która puściła się z koleżką, a NASTĘPNIE AFERA NA CAŁĄ POLSKĘ, ŻE ONA CHCE ZABIĆ SWOJE DZIECKO? JAK Z NIM SZŁA DO ŁÓŻKA, TO JAKOŚ NIE Myślała żeby się zabezpieczyć, ale jak już zaszła w ciążę, to umiała kombinować jak usunąć.
Hmmm, nie popadajmy ze skrajności w skrajność... Taka agresja też nie jest potrzebna
Agata, z tego co pamiętam, była zgwałcona, a więc w świetle prawa mogła mieć aborcję, poza tym była nieletnia...
Taaaa, dooobra, broń jej jak chcesz. Ja pamiętam co ineego ? że się plątała w zeznaniach i raz ją zgwałcił starszy kolega, a raz mówiła że zaszła z własnym chłooakiem który był w jej wieku. Coś mi się wydaje że ta druga wersja jest bardziej wiarygodna, ot co!!! To skandal, że dali takiej dziewusze usunąc dziecko.
Takiej, czyli jakiej? No powiedz, co masz na mysli. Bo nie wiem czy rozmawiamy o tej samej osobie. Ja mowie o zahukanej dziewczynie, ktora sterowali wszyscy i na ktora wszyscy wywierali presje - poczawszy od matki i najblizszej rodziny poprzez ksiezy, lekarzy, dziennikarzy, policjantow z Izby Dziecka. Zrobili jej wode z mozgu i niestety Agatka skonczyla jako ofiara politycznych przepychanek pod publiczke...
Taaa, obie takie mądre jesteście, to powiedzcie mi dlaczego nie mogła tego dzieciaka urodzić, skoro miała taaaaaką kochającą mamusię? Nie była w jakiejś złej sytułacji finansowej!! Mogła sobie poradzić a to że usunęła, to tylko fanaberaia. I wy to jeszcze popieracie, pfff.......
Ja jestem stanowczo przeciw aborcji.Kimże jesteśmy by odbierać życie człowiekowi??Bo to że jesteśmy rodzicami to daje nam prawo o decydowaniu za nasze potomstwo? NIE!!
Jeśli aborcja byłaby legalna i jeszcze darmowa to by było tańsze od antykoncepcji, wtedy uprawialiby sex a w razie "wypadku" usunęli i po sprawie.Oczywiście nie mówię że wszyscy ale np.ci z biednych rodzin (znam jedną taką rodzinę) którzy mają już po sześcioro dzieci i następne oddają bo nie stać ich na zapobieganie ciąży.Może lepiej byłoby pomyśleć o darmowym zapobieganiu a nie usuwaniu?
Myślę że dobrze że można usuwać płody poczęte w skutek gwałtu,z wadami czy z zagrożeniem a nie dlatego bo poprostu...nie chcemy tego dziecka bo tak nam wygodniej
witam wszystkich , czytalam wszystkie te posty i chcialabym wyrazic swoje zdanie na ten temat... Ja uwazam,ze aborcja powinna byc legalna i w dodatku darmowa jak kazdy rutynowy zabieg... Uwazam tak,gdyz nie moge zniesc tego jak w kazdych wiadomosciach na okraglo slyszy sie ze noworodek zakatowany na smierc, ciala noworodkow w beczkach, a ktos wyzucil noworodka przez okno itd. itp.
To jest chore,wyrzucać własne dzieci,a aborcja niczego nie zmieni,bo przecież nie powiedziane jest że taka kobieta pójdzie usunąć,może nie pójść bo np.w przychodni zna kogoś albo spotka znajomego i co?? Przecież nie są tylko dwa rozwiązania-aborcja albo wyrzucenie zabicie,dziecka przecież można też zostawić je w szpitalu w wyznaczonym do tego celu miejscu.Skoro sama miałaś trudności w zajściu w ciążę wiesz jak to jest pragnąć mieć dziecko ktoś taki jak Ty (choć tobie udało się a pomyśl co byłoby gdyby nie) przyjął by to dzieciątko i pokochał.A jeśli zacznie się usuwać to Ci którzy nie mogą mieć potomstwa nie będą mieli też szans na adopcję bo nie będzie dzieci do adopcji.
A pomyślałaś kto miałby takie zabiegi robić???Jeśli miałoby to być legalne to każdy ginekolog musiałby podjąć się tego zadania,bo to było by wpisane w jego zawód.Już widzę jak zacznie brakować ginekologów,których i tak nie za wielu u nas w kraju....
Bo chyba nie za dużo lekarzy było by chętnych na takie jak napisałaś "rutynowe" zabiegi.
Taaa, obie takie mądre jesteście, to powiedzcie mi dlaczego nie mogła tego dzieciaka urodzić, skoro miała taaaaaką kochającą mamusię? Nie była w jakiejś złej sytułacji finansowej!! Mogła sobie poradzić a to że usunęła, to tylko fanaberaia. I wy to jeszcze popieracie, pfff.......
Proszę Cie, nie wciskaj mi z łaski swojej w usta słów, których nie powiedziałam, OK? Napisałam wyraźnie ? mogła mieć aborcję, co nie znaczy, że poparłam jej wybór. Są różne wybory i różne historie, wystarczy posłuchać ludzi, poczytać gazety czy fora. Proszę bardzo ? tu masz popularne forum http://smyk.com/index.php?option=com_fo … p;Itemid=0 Matki rozmawiają o ciąży itd. Nagle wcina się w rozmowę szesnastolatka, widać że dość prosta dziewczyna, pyta czy sądzą, że powinna usunąć ciążę, kobiety proszą, żeby tego nie robiła. Jedna z nich opowiada poruszającą historię swojego usunięcia ciąży, i pod wpływem tej opowieści dziewczyna decyduje urodzić. Piękna historia, co? Ta dziewczyna zachowała się inaczej niż Agata czy inne, bo nie poszła na łatwiznę, doszła do wniosku że chce mieć to dziecko. I ja jej wybór w pełni popieram, bo jest dobry. Będzie jej pewnie ciężko, ale nie będzie miała śmierci swojego dziecka na sumieniu. Więc co Ty mi niby chcesz zarzucić, Kika? Że jestem orędowniczką aborcji?
O Jeeezuu, już się tak nie musisz rzucać... Nie chciałam żebyś się obrażała.
jeżeli jest się odpowiedzialnym do uprawiania seksu to czemu, gdy pojawi się dziecko ma byc się nieodpowiedzialnym do jego wychowania ?
oczywiscie to indywidualna sprawa.
moje myslenie jest takie jak na pisąłam wyżej.
jeżeli jest się odpowiedzialnym do uprawiania seksu to czemu, gdy pojawi się dziecko ma byc się nieodpowiedzialnym do jego wychowania ?
oczywiscie to indywidualna sprawa.
moje myslenie jest takie jak na pisąłam wyżej.
Bo dziecko to nie rzecz potrzebuje milosci i pieniedzy aby je wychowac na szczesliwego spelnionego czlowieka. Przestancie wreszcie traktowac dzieci przedmiotowo kararajac ich za nieodpowiedzialnosc rodzicow cierpieniem i upodleniem w zyciu. A duza czesc tych niechcianych zapelni wiezienia albo i dopusci sie morderstwa na twoim dziecku. Wtedy bedziesz nienawidzic nie rozumiejac ze gdyby wychowal sie w normalnym cieplym domu to nie zrobilby tego. Ze sa ofiarami zycia i dla nich lepiej aby sie nie urodzili.
Dokonać aborcji czy nie , to oczywiście sprawa sumienia każdej z nas.Ale wiele kobiet dokonuje tego czynu dlatego , że wydaje się dla nich najprostrzym rozwiązaniem.Ja tylko chcę się zapytać, czy z powodu choroby , braku pieniędzy , czy też innych okoliczności tutaj wymienionych przez Moderator takie kobiety byłyby zdolne zabić swoje dzieci , które już urodziły? Podejrzewam , że nie.Przecież zawsze można takie dziecko oddać do adopcji, zostawić w Oknie Nadziei...Niech ma swoją szansę...Pewnie powiecie , zaraz , że są różne przypadki...że badania wykazują , że dziecko będzie chore , że ciąża jest zagrożeniem dla życia lub zdrowia matki...Ale są przypadki kiedy medycyna i te wszystkie maszyny są omylne, że zdarzają się cuda.Kiedyś nawet w telewizji był taki wywiad z matką , której lekarz powiedział , że nie może urodzić , bo ani ona , ani jej dziecko nie przeżyje.I co? Urodziła , dziecko żyje , ona też...Nie mogę sobie wyobrazić , jak można się pozbyć cząstki siebie...Tyle dzieci umiera na różne ciężkie choroby, z powodu innych przyczyn...To tragedia dla ich matek , ojców...Dla mnie nie ma znaczenia ani różnicy , czy to życie będzie miało kilka tygodni , czy lat...Daję mu życie , więc jestem za nie odpowiedzialna.
zgadzam się z tobą Jeanne-jak zwykle masz rację.Aborcja nie jest rozwiązaniem i mimo że to indywidualna sprawa każdej mamy trzeba uświadamiać młode kobiety co to jest aborcja,jak to wygląda,uświadamiać że zabija się człowieka-nie płód.Często młode kobiety nie zdają sobie sprawy z tego że zabieg polega na rozszarpaniu ich własnego dziecka.
Nie ważne ile tygodni owe dziecko ma,od pierwszych chwil jest to człowiek!!!!!!!
Z tymi oknami nadziei to jest tak że zaraz robią hałas że jest dziecko,że trzeba znaleźć matkę,i kobiety się boją-gdyby to miało być tak jak obiecali że nie będą szukać i anonimowo się zostawia tam dziecko to myślę że miało by większe powodzenie owe okno.
No i jak zwykle Ty również masz rację brysia.Może każda kobieta powinna widzieć , jak wygląda zabieg aborcji na własne oczy?
Dlaczego taką tragedią dla każdej matki jest choroba dziecka , śmierć ? Bo usłyszała już jak mówi do niej " kocham Cie mamusiu" ?, Widziała uśmiech tego dziecka , pierwszy kroczek, rączki uwieszone na naszej szyi ?...To dziecko , którego nie widać , bo jest jeszcze na etapie fasolki też kiedyś mogłoby dać kobiecie tyle szczęścia i radości...To taka istota , która mimo tego , że jest bieda , choroba , czy inne niepowodzenia kocha nas bezwzględnie i bezgranicznie...
dla wszystkich kobiet które z biedy i braku warunków decydują się pozbyć dziecka polecam film"ostatni pociąg" film który pokazuje w jakich warunkach kobieta może przetrwać z dzieckiem i do czego jest zdolna żeby je ratować.
A jak ją spotka to co mnie , to co ma urodzic ? I cierpieć?
Cierpieć ? Jak urodzisz to może wtedy porozmawiamy...Jak powie do Ciebie MAMA, KOCHAM CIĘ MAMUSIU, JAK SIĘ PIERWSZY RAZ DO CIEBIE PRZYTULI...
Wtedy zapomnisz o wszystkim co złe...Będziesz miała kogo kochać i sama będziesz bezwarunkowo kochana...Dlatego warto...
Ale ja juz mam dziecko .Tym razem z miłosci . Tamto oddałam bo nie potrafiła bym go pokochac.
Ale ja juz mam dziecko .Tym razem z miłosci . Tamto oddałam bo nie potrafiła bym go pokochac.
Dlaczego nie mogłabys pokochać tamtego dziecka?
Bo tamten.............
słuchajcie w tym wątku nie oceniamy ludzi którzy z różnych przyczyn oddali swoje dzieci,czasami tak bywa że po gwałcie,z biedy,z braku dachu nad głową lub presji rodziny dzieci trafiaja do placówek-wtedy jest dobrze,takie dziecko ma szansę na życie.Chodzi o aborcję od której próbujemy w tym wątku odwieść młode przyszłe mamy.
Jeśli oddałaś dziecko-taką podjęłaś decyzję z wielu powodów,ale urodziłaś i to jest ważne.
Każde poczęte dziecko powinno mieć szansę na życie,nawet to z gwałtu-i jeśli ty droga mamo nie umiesz go pokochać-pozwól żeby pokochał je ktoś inny.Zabijając dziecko jesteś równie okropna i odrażająca jak ten oprych który wyrządził ci krzywdę-tylko ty żyjesz!!!!
Bo ja nie potrafiłabym tego zrobić. Nie chciałam wyjść na gorsza od "tego czegoś"
No może i ja tak zrobię ![]()
Dobra decyzja ![]()
chyba z dwojga złego-podejmiesz najlepszą w swoim życiu.Nadal nie piszesz co u ciebie,czy jesteś w ciąży?który to miesiąc?jak się czujesz i czy coś się zmieniło?
Inaczej na aborcję spojrzy kobieta pragnąca mieć dziecko, a inaczej kobieta zbyt młoda by je mieć.
Inaczej spojrzy ta, która ma kochającego faceta u boku a inaczej ta, którą nieodpowiedzialny facet porzucił.
Inaczej ta, która ma kasę a inaczej taka, która wie, że będzie ciężko.
WNIOSEK:
NIE GENERALIZOWAĆ, NIE OSĄDZAĆ, TO INDYWIDUALNA SPRAWA CZY JESTEŚMY ZA CZY PRZECIW, A TAK NA PRAWDĘ TO DOPIERO OKAZUJE SIĘ CZY JESTEŚMY ZA CZY PRZECIW, GDY STAJEMY RAMIĘ W RAMIĘ Z KONIECZNOŚCIĄ PODJĘCIA TEJ DECYZJI.
powiem tak,mam 20 lat,studiuje i gdybym teraz byla w ciazy,to napewno nie usunelabym tej ciazy.Pozniej mialabym wyrzuty sumienia.Uwazam,ze jezeli sie z kims ' kochamy' to musimy brac pod uwage to,ze mozemy ' wpasc' (przepraszam za to nieladne okreslenie).To sie nazywa odpowiedzialnosc.Ja jestem przeciwko aborcji,ale sa przypadki(np gwalt) gdzie faktycznie nie chcialabym rodzic dziecka...
LOLA - LOLA zgadzam się z tobą
to zależy od wielu czynników
Zgodze się to jest zabijanie.
Ale czy te dziewczyny co zostały zgwałcone mają potem patrzeć na to dziecko i sobie przypominac to wszystko.Tu się zgodzę na ta aborcje,sa podstawy do usuniecia i przyczyny.
Ale jak slysze albo czytam ,że dziewczyna ma 20 lat i ma wpadke i chce je usunac bo jej zniszczy przyszlosc to az chce sie taka palnąć.
Decydowac o tym czy chce donosic ciąże czy nie powinna matka a nie ojciec dziecka.
Pozdrawiam.
Cierpieć ? Jak urodzisz to może wtedy porozmawiamy...Jak powie do Ciebie MAMA, KOCHAM CIĘ MAMUSIU, JAK SIĘ PIERWSZY RAZ DO CIEBIE PRZYTULI...
Wtedy zapomnisz o wszystkim co złe...Będziesz miała kogo kochać i sama będziesz bezwarunkowo kochana...Dlatego warto...
Nie zawsze tak jest. Postaw się w sytuacji odwrotnej i wyobraź sobie że usłyszysz " zniszczyłaś mi życie. Nie chciałam Ciebie, za szybko się pojawiłaś, przez Ciebie musiałam zrezygnować z marzeń, dobrej pracy". Pomyśl że musisz żyć z tą świadomością bo mamusia Cię nie oddała tylko dlatego że "otoczenie nie dawało na takie czyny moralnej zgody".
Ja jestem za aborcją. Podam przykład. Znam rodzinę która w 12 osób (rodzice+10 dzieci) mieszka w 2 maleńkich pokojach. Rodzice są stosunkowo młodzi. Mają zrezygnować z niewielu rzeczy które im sprawiają przyjemność tylko dlatego że nie nie stać ich na środki antykoncepcyjne? Może nie dlatego jestem za ale uważam że mam prawo decydować o sobie i o swoim przyszłym życiu, bo ta ja będę wstawać w nocy, prać śmierdzące pieluchy,martwić się co włożyć do garnka,w co dziecko ubrać. Mogę mieć odpowiedzialnego męża który w ocenie innych będzie świetnym tatą, ale może się zdarzyć że mimo iż bardzo pragnął mieć dziecko sytuacja go przerośnie, albo że wycofa się ze swoich pragnień i zostanę wtedy sama.