Witam wszystkich, to mój pierwszy post na tym forum. 
Przejrzałem ten temat i mogę trochę opowiedzieć jak to wygląda z mojego punktu widzenia.
Jeżeli Twój mąż jest mądry, to spotka się wyłącznie z ciekawości. Nie pozwoli sobie na zniszczenie waszego związku nawet wtedy, gdy przez chwile pojawią się dawne iskierki między nim a znajomą. Co nie oznacza, że powinnaś mu odpuścić!
Gdybym miał partnerkę, która nie ma nic przeciwko moim spotkaniom z innymi kobietami sam na sam, to normalnie bym zadręczął się, czy ona mnie na serio kocha, czy po prostu liczy na to, że w ten sposób znajdzie się mocny argument za odejściem ode mnie i zrzuceniem na mnie odpowiedzialności i winy.
Twój mąż okropnie Cię szantażuje. Chce zrobić coś, co tylko jemu się podoba, Twój protest uznaje za "fochy", doprowadza Cię do załamania emocjonalnego i na końcu wbija do głowy, że to z Twojej winy tak się dzieje. A wiesz jaki może być finał? Taki, że to Ty się wykończysz i Ty będziesz winna rozbicia małżeństwa, bo "byłaś" dla niego okropna.
Metoda oddawania własnym szantażem, odbijania piłeczki, nie przyniesie Tobie nic dobrego poza poczuciem własnej winy i cierpieniem. Dlaczego? Dlatego, że po Twoich wypowiedziach uważam, że strasznie musisz go kochać, że nie rozumiesz dlaczego on Ciebie rani i nie szanuje i nie słucha, chciałabyś, aby wszystko było wreszcie dobrze między Wami.
Przepraszam, jeżeli to zaboli, ale gdybym był jego kumplem i się dowiedział jak się zachowuje wobec Ciebie, to dałbym mu w pysk i powiedział parę słówek.
Jak możesz wygrać wszystko? Wyłącznie broniąc się miłością. Tylko spokojną i poważną rozmową. Na pewno wiele razy on odmówi, nie naciskaj, nie odgrażaj się, ale próbuj później. Weź go za rękę w odpowiedniej porze, zaprowadź w spokojne miejsce, usiądźcie blisko siebie. Poproś, aby patrzył na Ciebie, w Twoje oczy. Niech chwilę popatrzy. Niech spróbuje wytrzymać. Wtedy powiedz mu, że bardzo go kochasz i bardzo Ci na nim zależy, ale dodaj, że ostatnia sytuacja powoduje, że czujesz się tak jakby wbijał Ci nóż w serce. Powiedz mu, że kiedy mówi o innej kobiecie, że chce się z nią spotkać, bardzo Cię to boli i nie potrafisz wytrzymać i dlatego się zachowujesz tak, że on tego nie rozumie i odbiera to jako atak z Twojej strony wobec niego. Powiedz, że cierpisz, kiedy on patrzy na inną kobietę, kiedy jest z nią sam na sam, że ranisz się kiedy z nią walczysz o niego. Wyjaśnij mu, że boisz się, że go tracisz, że chiałabyś być jedyną i najważniejszą kobietą w jego życiu, że chiałabyś, aby codziennie podrywał Cię i starał się o Ciebie tak jak na początku Waszej znajomości.
Święta tuż tuż. Myślę, że jest dobra okazja na taką rozmowę. Życzę powodzenia z całego serca.