A postanowiłam troche jednak sie poudzielać, podobno jestem masochistka to sie powkurzam w takim razie.. skoro faceci lecą na wielkie dekoldy i krótkie spódniczki czyli tzw. plastiki to jak wy chcecie poznać normalne skoro tak wyzywająco sie ubierają i widać że leca na kase. To własnie trudniej znaleźć normalnych facetów na stałe którzy całym sercem kochają jak już..
1 301 2012-06-11 17:13:48 Ostatnio edytowany przez niewazne (2012-06-11 17:16:32)
Podobne tematy
1 302 2012-06-11 17:56:07
W jednym z tematów ktoś napisał, że w dzisiejszych czasach znakomita większość to blachary i naciągaczki... Chyba faktycznie jest ich dużo ![]()
jest ich dużo ale nie są nimi wszystkie...
Gdzie wy jesteście normalne ZWYCZAJNE kobiety!!??!!?? Gdzie się podział wasz urok? A może one widząc co się dzieje w swojej większości również się zmieniły?
jesteśmy, jesteśmy
przez tą swoją zwyczajność jesteśmy samotne, nieszczęśliwe i coraz rzadziej się uśmiechamy bo faceci wolą te z większości tzw: "blachary i naciągaczki" przykra prawda . Część dziewczyn tych zwyczajnych na pewno zmieniła się pod wpływem koleżanek, które zakładając mini i pokazując duży dekolt, mogły mieć każdego faceta pozazdrościły i korzystają z życia tylko czy są szczęśliwe...
1 303 2012-06-11 18:00:13
rybka20 masz całkoooowita racje
1 304 2012-06-11 18:04:13
wolę być sobą tą zwyczajną dziewczyna nieszczęśliwą w samotności niż uszczęśliwiać się na siłę... może miłość o mnie nie zapomniała...
1 305 2012-06-11 18:30:18
wolę być sobą tą zwyczajną dziewczyna nieszczęśliwą w samotności niż uszczęśliwiać się na siłę... może miłość o mnie nie zapomniała...
no własnie... i nawet jak znajdziesz "normalnego" to nie jest powiedziane ze sie w nim zakochasz eh
1 306 2012-06-11 21:10:41
Rybka20 to ja się własnie pytam GDZIE JESTEŚCIE??
bo coś kiepsko mi idzie znajdywanie. Jak już napisałem wolę taką normalną niby zwyczajną niż w mini odsłaniającą majtki czy dekolt przy pępku...
1 307 2012-06-12 08:08:02
Kiedyś_Misiak na pewno nie w klubach, dyskotekach i innych miejscach gdzie te w mini szukają wrażeń, ja osobiście wolę spacery,kino, żeby się oderwać od codzienności karaoke( śpiew nie jest moją mocną stroną ale śpiewać podobno każdy może;) a także tańce lecz nie tu w Warszawie...:) a gdzie Wy się ukrywacie??? ![]()
1 308 2012-06-12 08:21:27
Pozwólcie, że sie wtrącę. Jestem tutaj od niedawna.
To samo można powiedzieć o mężczyznach. Gdzie się podziali wartosciowi faceci, którym nie chodzi tylko o jedno....?
Ja już dawno straciłam nadzieję, że kogoś poznam, a latka lecą..............
1 309 2012-06-12 08:36:01
Gdzie się podziali wartosciowi faceci, którym nie chodzi tylko o jedno....?
Choćby na tym forum jest kilku.
Także bez przesady, że nie ma wartościowych facetów.
1 310 2012-06-12 10:57:08
Pozwólcie, że sie wtrącę. Jestem tutaj od niedawna.
To samo można powiedzieć o mężczyznach. Gdzie się podziali wartosciowi faceci, którym nie chodzi tylko o jedno....?
Ja już dawno straciłam nadzieję, że kogoś poznam, a latka lecą..............
oo ja te pytanie zadałam od kiedy znalazłam to forum i już około 2 lata są a sie nie dowiedziałam..
1 311 2012-06-12 11:26:14
Z tego wychodzi, że zarówno normalne dziewczyny jak i normalni faceci :
1.) dobrze się ukrywają
2.) są już zajęci
3.) myślą, że są normalni jednak w rzeczywistości wcale takimi nie są
4.) mają wyyyyprzestawiane i nie szukają, nie dają się znaleźć bo dobrze im jak jest
Rybka20 tak się składa, że ja do tych miejsc nie chodzę
a jeżeli już zdarzy się (hoho nawet nie wiecie jakie to święto w domu wtedy
) to nie w celu łatwego, szybkiego podrywu/zaliczenia etc. Zupełnie nie w moim stylu i w sumie nie minę się z prawdą kiedy powiem, że obrzydza mnie to.
1 312 2012-06-12 12:06:00
tak się składa, że ja do tych miejsc nie chodzę big_smile a jeżeli już zdarzy się (hoho nawet nie wiecie jakie to święto w domu wtedy tongue)
To i nie dziwota, żeś samotny....
Jak się nie wychodzi do ludzi, nie spotyka z nimi to trudno poznać/znaleźć kogokolwiek. Ot choćby takie nasze forumowe spotkania, które odbywają się co jakiś czas. Warto w nich brać udział - przynajmniej człowiek nie głupieje, a zawsze można poznać nowych ludzi.
1 313 2012-06-12 12:25:56
Aj chłopaki, myślicie,że jak podjedziecie BMW to wszystkie laski wasze? hmmm owszem ale tylko puste lalki. Jeśli takich właśnie szukacie to pwodzenia.
1 314 2012-06-12 12:33:33
Tylko do kogo to była aluzja?
1 315 2012-06-12 12:39:30
odnośnie normalnych dziewczyn i facetów:
1. nie ukrywają się tylko siebie nie zauważają
2. większa część z nich jest wolna i marzy o tym, że ich w końcu ktoś pokocha...
3. są skromni, wstydliwi i nieśmiali a to ich ogranicza i blikuje przed zrobieniem pierwszego kroku
4. za bardzo chcą kogoś znaleźć co jest wyrysowane na ich twarzach i odstrasza płeć przeciwną
Kiedyś_Misiak nawet spacery, kino czy karaoke Cię obrzydza?
hm... to Ty tylko poruszasz się po internecie? ![]()
1 316 2012-06-12 12:43:42
yoghurt wróć do pierwszej strony i przeczytaj posty Pawła24.
1 317 2012-06-12 13:19:18
3.) myślą, że są normalni jednak w rzeczywistości wcale takimi nie są
Myślę, że to wyjaśnia wszystko
![]()
1 318 2012-06-12 13:40:29
yoghurt wróć do pierwszej strony i przeczytaj posty Pawła24.
Ale akurat z tą siłownią i samochodem to ma rację. Fakt - poderwie się najwyżej plastikowy pustak (ot ewenement w budownictwie
), no ale jednak....
1 319 2012-06-12 13:53:01
ClubBaby23 napisał/a:yoghurt wróć do pierwszej strony i przeczytaj posty Pawła24.
Ale akurat z tą siłownią i samochodem to ma rację. Fakt - poderwie się najwyżej plastikowy pustak (ot ewenement w budownictwie
), no ale jednak....
To Twoi zdaniem lepiej mieć pustą dziewczynę niż być sam? Hmmm dziwna definicja związku i miłości
1 320 2012-06-12 13:55:20
A kto mówi o związku i miłości? Ja mówię, że wspomniany (a zbanowany) osobnik miał w tym wypadku rację. Nikt nie mówił o uczuciach czy typie poderwanej dziewczyny, ale o poderwaniu kogokolwiek.
1 321 2012-06-12 13:57:48
No właśnie "kogokolwiek" a nie kogoś wartościowego
1 322 2012-06-12 14:01:34 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-06-12 14:02:19)
Jak komuś samotność doskwiera i zaniża standardy, bo seksu mu (lub jej) się chce, to czego się spodziewasz?
Ja tam ch*ja na loterii nie wygrałem, żeby wtykać go byle gdzie. Ale też nigdy nie byłem samotny.....cóż - każdy orze jak może.
1 323 2012-06-12 14:08:33
mentalność facetów
1 324 2012-06-12 14:09:45
Co do plastikowych pustaków - one mają coraz większe wymagania, na byle jakie BMW też nie polecą ![]()
Ostatnio przeżyłam mały szok - mam jedną koleżankę, którą można zaliczyć do tej grupy, ale nawet ją lubię, bo w jej towarzystwie zawsze jest śmiesznie
I tak zadzwoniła do mnie raz czy nie mogę po nią przyjechać, bo jest już późno nie ma czym wrócić do domu, zgodziłam się, bo i tak nie miałam co robić pojechałam po nią, a ona wsiada do auta i mówi do mnie, że przeżyła coś strasznego, umówiła się z facetem, a on przyjechał jakimś VW, musiała się schować, bo przecież to wstyd takim autem się pokazać (sama nie ma żadnego, ani nawet prawka - bo była za mało kumata, żeby zaliczyć teorię, ale to szczegół). Z początku myślałam, że ona żartuje, ale jak się przekonałam, że to prawda, to nawet tego nie skomentowałam, bo mnie zatkało, a naprawdę rzadko mi zabiera mowę. Ta sama dziewczyna wyśmiała moją koleżankę, bo ubrała na miasto adidasy i wyzwała ją od wieśniar, bo jak w butach sportowych można się pokazać? Nie wspomnę, że ona na co dzień wygląda jak typowa bazarówa, która razi różem i świeci się od złotych dodatków. Ogólnie masakra, jak tak sobie przypominam różne sytuacje
Nie wiem czy lepsza taka, niż żadna? Chyba, że po jedno ...
, bo do stałego związku taka na pewno się nie nadaje.
1 325 2012-06-12 14:15:11
Dokładnie
1 326 2012-06-12 14:28:45
mentalność facetów
A co w tym jest gorszego od nicnierobienia i użalania się nad swoją samotnością? Dla mnie obie wersje są....żałosne. Albo się trzyma ten poziom i szuka partnera (albo pomocy), albo się zaniża samoocenę (bo jednak obcowanie z takim pustakiem jest dla mnie aktem rozpaczy).
Nie wiem czy lepsza taka, niż żadna? Chyba, że po jedno ...
, bo do stałego związku taka na pewno się nie nadaje.
Ano. A jak mówiłem, jak ktoś z samotności zaniża standardy, bo chce po prostu (mówiąc brzydko) poruchać, to lepsza taka niż żadna....
Ot - odwieczne prawa natury. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
1 327 2012-06-12 14:53:40
dawno tu nie zaglądałem, widzę że znowu pojawia się wątek blachar ![]()
nie wiem jak inni kolesie, ale ja uważam, że poderwanie pustej dziewczyny na klatę i furę ma sens tylko w wypadku gdy chce się po prostu zamoczyć. i jak dla mnie to jest to w pewien sposób po prostu akt desperacji, bo taki koleś zdaje sobie sprawę z tego, że ciężko mu będzie znaleźć i utrzymać przy sobie stałą partnerkę, więc woli znajomość na jedną noc.
ja nie jestem do tego stopnia zdesperowany. chciałbym mieć kogoś przy sobie na stałe, bardzo męczy mnie samotność, często jestem smutny z tego powodu, ale nie uważam żeby znalezienie dziewczyny na jeden stosunek było choć trochę lepsze.
i ja na przykład nie jestem kimś kto nie wychodzi do ludzi, kto siedzi non stop w domu, kto nie poznaje nowych ludzi, więc myślę że u mnie to nie jest problemem. nie zawsze jest tak, że samotny znaczy zamknięty w sobie, odosobniony. czasami wręcz żałuję że się tak nie alienuję, bo gdy wychodzę ze znajomymi to czasem wychodzi tak że są same pary wokół mnie, a ja jeden sam. w takich chwilach to naprawdę wolałbym siedzieć w domu przy kompie, ale nie jestem taki żeby nigdzie nie wychodzić by się rozerwać.
1 328 2012-06-12 16:24:43 Ostatnio edytowany przez niewazne (2012-06-12 16:25:58)
oo wreszcie gadacie jak trzeba... zauważyłam że wiekszosć samotników na tym forum poszukuje na stałe kogoś i temu są samotni bo wiecej ludzi woli kogoś tak oo na jeden raz niż żeby coś poważnego wynikło.. jestem całkowicie za wpisem rybki20.. nie można mieć "kogokolwiek" to nie chodzi o to że nie ma ktoś powodzenia czy cos w tym stylu (jak juz to w małym stopniu). Hmm.. cieżko w sumie określić ten stan i co ktoś konkretnie oczekuje od płci przeciwnej. Dobre daliście pomysły z spotkaniami bo w sumie na forum to każdy jest innym i nie zaprzeczycie że teraz tu jesteście cwaniaki a w realu mozecie całkiem inaczej mówić. Spotkałam też przypadki na tym forum co po prostu wstydzą się ze w ogole wyrażają tu swoje zdanie co jest szokiem bo tu piszą na serio co czują a w realu są zupełnie kimś innym i podzielają poglady większości. no paranoja... kiedyś ktoś marudził tu że robił dla dziewczyny wszystko, kupował wszystko, starał sie a ona go olała... moze po prostu nie kochała i to było na zasadzie "rezerwy" i mamienia osoby że serio coś czuje. Pełno jest takich bezuczuciowych chamideł teraz to prawda, ale nie znaczy ze nie należy sie starać bo ktoś tego nie doceni. Jak kocha to doceni nawet byle błachostke.. ja akurat jestem bardzoo bardzo stała w uczuciach i nawet zatrzymałam samolot z papieru osoby na której mi zależało. Głupota? nie jak serio ktoś cos czuje to robi to instynktownie..
1 329 2012-06-12 16:57:25
nie zaprzeczycie że teraz tu jesteście cwaniaki a w realu mozecie całkiem inaczej mówić.
Oj żebyś się nie zdziwiła.... ![]()
1 330 2012-06-12 17:24:20
Chłopaki, omijajcie szerokim łukiem portale randkowe, a w szczególności Sympatię. Miałem tam konto jakieś 1,5 roku temu i ostatnio poraz kolejny, ale mogę powiedzieć, że duuuuża część dziewczyn tam to pijawki, blachary i lachociągi, o czym się osobiście przekonałem
.Nie założe tam nigdy więcej konta, choćby mi dopłacali.
A teraz trzeba lecieć po czteropak Tyskiego i oglądać meczyk
.
1 331 2012-06-12 17:32:42
Pisząc o tylu łatwych panienkach nie jestem pewien czy faktycznie zniechęcasz do tego portalu ![]()
1 332 2012-06-12 17:49:03
Pisząc o tylu łatwych panienkach nie jestem pewien czy faktycznie zniechęcasz do tego portalu
Hehe, no faktycznie. Zależy co kto lubi, ale wiesz nikt u takich dziewczyn nic za darmo nie dostanie
.
Zapomniałem jeszcze o jednej grupie kobiet: Samotne matki, czyli inaczej mówiąc desperatki.
Dużo jest właśnie tam młodych kobiet, które mają w profilu podane, że mają dziecko/dzieci, ale co ciekawe stan cywilny panna
. I tak źle i tak niedobrze
.
1 333 2012-06-12 18:03:59
Zapomniałem jeszcze o jednej grupie kobiet: Samotne matki, czyli inaczej mówiąc desperatki.
Bacz na swoje słowa, bo desperatka to 16-20 letnia dziewuszka mająca konto na takim portalu, a nie kobieta pracująca i samotnie wychowująca dziecko, która nie ma za wiele czasu dla siebie samej, a co dopiero mówić o spotkaniach towarzyskich ze znajomymi. A te kobiety też mają swoje potrzeby...
1 334 2012-06-12 18:31:24
Oj przepraszam rybka20 ale wychodzę z domu
, po prostu nie chodzę na dyskoteki, do klubów itp
nie lubie tego, znudziło mi się już
.
Ostatnio rowerek mi się zniszczył i pora na nowy, oprócz tego czasami jakiś wypad gdzieś quadem czy z pieskiem na spacer. Czasami do kina. Oprócz tego raczej czasu teraz mam coraz mniej bo swój własny biznes otwieram więc trzeba przez pierwsze parę miesięcy bardzo się postarać i wyrobić sobie markę
, znaleźć dostawców etc.
Kwestia jest taka, że hmmm... prawie nie mam znajomych
a Ci którzy są to jednocześnie ich nie ma
porozjeżdżali się po Polsce i mają swoje życie, swoje drugie połówki, prace i kontakt mimo moich chęci na początku zanika (teraz też po pierwsze nie mam czasu dla kogoś kto go dla mnie nie ma, mam swoje sprawy na głowie które potrafią zabrać kilka godzin ot tak). Np nie przepadam za oglądaniem meczów w TV
w ogóle piłka nożna to średnio.
Ja to chyba mam szczęście bo póki co na swojej drodze spotkałem może jedną blacharę z 4 lata temu
.
1 335 2012-06-12 19:09:40
oj Kiedyś_Misiak... hm... a czemu KIEDYŚ??? ze znajomymi mam to samo, jest ich garstka a jak przyjdzie co do czego to nie mają czasu choć zawsze mają niestety czas jak czegoś potrzebują:(
Zajmiesz się swoim biznesem (życzę powodzenia:) ), nie będziesz miał czasu myśleć o samotności i wtedy w najmniej oczekiwanej chwili spotkasz tą swoją wymarzoną:) a może już spotkałeś tylko jeszcze o tym nie wiesz;)
Ja widocznie też jestem szczęściarą bo w ciągu swojego nie tak krótkiego życia byłam tylko z jednym żałosnym kretynem, któremu (co okazało się po miesiącu) zależało tylko na seksie w miarę wcześnie obudziłam się z tego snu:)
1 336 2012-06-12 19:28:00
Rybka20 a kiedyś bo kiedyś byłem inny
tzn większy
xD wszerz
a teraz ważę 3/5 tego co kiedyś
.
Nie dziękuję
. Haha już spotkałem? Dobre sobie
. Ja nie myślę o samotności mimo iż mi czasami doskwiera
żyję swoim życiem, ciągle do przodu.
1 337 2012-06-12 19:39:58
to teraz nie Misiak tylko Misio
oj doskwiera i to bardzo często ale co ma być to będzie:)
1 338 2012-06-12 20:34:18
Zapomniałem jeszcze o jednej grupie kobiet: Samotne matki, czyli inaczej mówiąc desperatki.
Bacz na swoje słowa, bo desperatka to 16-20 letnia dziewuszka mająca konto na takim portalu, a nie kobieta pracująca i samotnie wychowująca dziecko, która nie ma za wiele czasu dla siebie samej, a co dopiero mówić o spotkaniach towarzyskich ze znajomymi. A te kobiety też mają swoje potrzeby...
Yoghurt, wiem o czym mówię. Nie wszystkie mają tam konta, bo brakuje im czasu na spotkania towarzyskie i poznawanie facetów w realu
. Załóż konto na 6 miesięcy, zaglądaj i obserwuj. Wnioski nasuną Ci się same
. Ja też nie chcę generalizować, bo są też tam takie, które np rzucił facet, przecież to nie jest ich wina, ale jest też dużo takich, które nie wiedzą specjalnie gdzie jest ojciec dziecka, albo który to dokładnie, bo się dziewczyna połapać nie może
.
Wszystko co tutaj piszę, pochodzi z moich obserwacji, niczego sobie nie zmyślam.
1 339 2012-06-13 00:04:33
. Np nie przepadam za oglądaniem meczów w TV
w ogóle piłka nożna to średnio.
A to błąd
podczas oglądania meczów jest najlepsza integracja
Ja dzisiaj zorganizowałam u siebie najgłośniejszą "strefę kibica" w okolicy i było super
A teraz lecę cieszyć się z naszego remisu do sąsiada, zapowiada się dłuugaaa noc
szkoda, że jest środek tygodnia, bo jutro z rana nie będzie tak optymistycznie ![]()
1 340 2012-06-13 00:22:35
No cóż sweil niestety za piłką kopaną nigdy nie przepadałem
zawsze bardziej ciągnęło mnie do 4 kółek i motoryzacji ewentualnie quady to też fajna odskocznia i taplanie się w błotku xD albo w środku zimy przy -20 jazda bokiem po oblodzonych drogach na oponach przeznaczonych do lekkiego terenu i tylko tylnym napędzie
.
Miłego imprezowania w środku tygodnia praktycznie
xD
1 341 2012-06-13 17:21:33
Niestety za piłką kopaną nigdy nie przepadałem
zawsze bardziej ciągnęło mnie do 4 kółek i motoryzacji
To tak samo jak mnie
. Motorsport samochodowy, to jest to, co kocham.
1 342 2012-06-19 20:07:46
Ja również dawno, dawno tu nie zaglądałem. I cóż widzę po tych kilku tygodniach mej nieobecności? Temat kobiet lecących na kasę powracający jak bumerang, kilkoro nowych samotników...
Co do pierwszego - historia opowiedziana tu przez jedną kobietę, mianowicie ta, że facet przyjechał po Nią VW to ta poczuła się hmm... nieswojo, nie w sosie... Jak zwał tak zwał. Mnie takie panienki drażnią, niesamowicie. Bo co ma piernik do wiatraka? Skoro chce się wozić Lexusami, Volvami i RR to może niech sama najpierw do czegoś dojdzie? Niech odłoży trochę kasy (niewiele bo 30 000 złotych). Zobaczymy czy po powiedzmy roku odkładania będzie jej tak łatwo wydać te kilka tysięcy. No chyba, że dostaje od rodziców to inna sprawa... Ja sam jeżdżę Volkswagenem. I co? Czy przez to też mam być skreślony? Na pewno przez kilka tego typu kobiet tak. Nie przejmuję się tym.
Secundo - nowi samotni. Tak... Do samotności można przywyknąć. A czasami nawet trzeba... Bo skoro szukanie na siłę jest bez sensu, być z litości też... To ja się pytam: JAK ŻYĆ? (pytanie na wpół retoryczne) Robisz wszystko dla innych - źle, nie robisz nic - źle, robisz 50% - źle, bo chcą więcej... I koło się zamyka. Zastanawia mnie tylko czy taka osoba nie wpędzi się w ten świat do tego stopnia, że nie będzie odczuwała nic (czytaj - stanie się obojętna na świat, nie będzie zauważać nic, nikogo). Albo odwrotnie - będzie chłonęła jak gąbka każdy miły gest w jej stronę i uważała to za przejaw zainteresowania... A co jest pośrodku?
I jeszcze słówko na temat mojej samotności - nie zmieniło się nic. Dalej samotny. Ale co tam... Minie... Kiedyś... Teraz jest to co jest... Chociaż ten brak dziewczyny jest odczuwalny...
Pozdrawiam,
Kerty ![]()
1 343 2012-06-19 20:38:38 Ostatnio edytowany przez Good Man (2012-06-19 20:44:13)
Ja sam jeżdżę Volkswagenem. I co? Czy przez to też mam być skreślony?
A Ty nie wiesz, że kobiety lubią BMW? ![]()
A tak poważnie to szkoda czasu na dziewczyny. Ja już olałem ten temat, nie mam szczęścia do kobiet, a jak się nie ma szczęścia to po co próbować...
P.S.
Też śmigam VW, a kolejny będzie z tej samej marki na pewno
.
1 344 2012-06-19 20:53:43
I co? Czy przez to też mam być skreślony? Na pewno przez kilka tego typu kobiet tak. Nie przejmuję się tym
Bo w tym przypadku, to nie jest powód do zmartwień ![]()
1 345 2012-06-20 00:14:54
Jak już o autach mowa to powiem wam, że jak jeździłem Laguną 2FL to miałem większe szczęście do poznawania kobiet i ogólnie zawierania znajomości z płcią piękną niż jak jeździłem bmw czy teraz audi (nie liczę tych lecących na markę auta). Teraz mam możliwość pobujania się mercem klasy E przez 2 tyg (tydzień już prawie za mną
) i szczerze też jakoś nie widzę tego
.
Good Man też nie mam szczęścia do kobiet
i również olałem. Będzie co ma być świat się nie zawalił ani nie skończył przez to, aczkolwiek jakiś tam żal i smutek gdzieś głęboko schowany jest.
1 346 2012-06-20 00:51:17 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-06-20 01:06:09)
Ja sam jeżdżę Volkswagenem. I co? Czy przez to też mam być skreślony? Na pewno przez kilka tego typu kobiet tak. Nie przejmuję się tym.
Kup Poloneza albo Ładę, złe kobiety będą uciekać gdzie pieprz rośnie. A skądinąd to mnie VW się kojarzy z dobrze wypchanym portfelem, żeby nowym Paskiem jeździć to trzeba mieć dużo kasy nie tyle na zakup co na serwis xD
I jeszcze słówko na temat mojej samotności - nie zmieniło się nic. Dalej samotny. Ale co tam... Minie... Kiedyś... Teraz jest to co jest... Chociaż ten brak dziewczyny jest odczuwalny...
Pozdrawiam,
Kerty
Stary, znam twój problem. Mogę Ci pomóc ale to zajmie trochę czasu i będzie prawdopodobnie wymagało trochę pracy z twojej strony. I szczerości.
Kwestia jest taka, że hmmm... prawie nie mam znajomych
a Ci którzy są to jednocześnie ich nie ma
porozjeżdżali się po Polsce i mają swoje życie, swoje drugie połówki, prace i kontakt mimo moich chęci na początku zanika
To ich strata że po rozwodzie nie będą mieli się do kogo odezwać. Nie masz znajomych? To ich sobie znajdź. Może zacznij od osoby która stoi na przystanku autobusowym albo otwiera samochód na parkingu obok. Miejscem naturalnie sprzyjającym zawieraniu znajomości jest kontuar w pubie. Istnieją takie puby gdzie dzieją się "ordynaria", istnieją takie gdzie są awantury, ale istnieją takie gdzie jest spokój ,a przy barze siadają różni "wariaci" w rodzaju wiecznych studentów, naukowców uniwersyteckich, ulicznych wolnomyślicieli, nieznanych wirtuozów muzyki, aktorów teatralnych i różnych spokojnych i ciekawych ludzi o przebogatej palecie tematów do rozmowy i szurniętym poczuciu humoru
To takie elitarne a zarazem otwarte loże ludzi którzy dobrze się bawiąc czekają w spokoju aż powrócą panowie w czarnych mundurach i ich pozabijają.
1 347 2012-06-20 17:09:48
Panie Lewski co fakt to fakt, serwis VW wysoko się ceni... Ale kieruję się raczej praktycznością i ekonomią niż bajerami. Przez praktyczność rozumiem to, że mogę wpakować prawie wszystko i wszystkich do auta (oczywiście bez żadnego składania foteli). Pod pojęciem ekonomii kryje się u mnie niskie spalanie i niewygórowane koszty utrzymania a bajery to NAVI, grzane fotele, tempomat... Ogólnie - elektryka. Zaś jeszcze jeden aspekt gra u mnie dużą rolę - niezawodność (czyt. wsiadam, odpalam i jadę a nie - wsiadam, nie odpalam, zastanawiam się co się mogło zepsuć, dzwonię po lawetę, w serwisie płacę słony rachunek).
A niech sobie lubią to BMW... Co mi do tego? NIC. Jedna będzie szukała takiego z BMW, typowego macho, postrachu osiedla/dzielnicy (bo to zazwyczaj z takimi osobnikami utożsamiana jest ta marka) a druga niekoniecznie.
Swoją drogą - te najnowsze samochody to takie studnie bez dna, bo powiedzcie mi Panowie - czy przejedzie się nimi 1.000.000 km bez awarii? Oczywiście regularnie serwisując i dbając o wszystkie elementy eksploatacyjne. Moim zdaniem - nie, nie ma takiego auta. Ehh... Kiedyś to były samochody - lało się benzynę/ropę i jeździło... Teraz to strach wlać gorsze paliwo, bo silnik może się rozkraczyć...
Trochę nie na temat, ale...
1 348 2012-06-20 23:56:28
Przepraszam ale serwis VW jest tani
to samo tyczy się audi (piszę o ASO audi/vw) zapraszam do serwisu Renault ^^ to zobaczycie co znaczy drogi serwis
w sensie zwykły przegląd etc potrafi być 2-3 razy droższy niż właśnie w audi
wiem z doświadczenia.
Co do awaryjności mam szczęście
bo żadne auto problemów nie sprawiało lałem ropkę i jeździłem.
Panie Lewski nie zwykłem chodzić do pubów
bo samemu to ciężko mi się ruszyć a dwa nie pijam alkoholu
. Te puby o których piszesz są mi nie znane w moim mieście wojewódzkim więc albo ich nie ma albo tak super się ukrywają
.
1 349 2012-06-24 13:45:23
czemu nikt tutaj nie pisze o japońskich furach? przecież one są najlepsze, niemieckie bryki się przy nich chowają! ![]()
a tak do tematu - dziś ponoć jest jakiś dzień przytulania, a ja mogę się przytulić co najwyżej do pluszaka z dzieciństwa... wczoraj byłem na grillu, bo ładna pogoda, fajny wypad, wszystko spoko, tylko że były tam 2 pary i ja sam, forever alone... cały czas przeszkadza mi ta samotność, chciałbym żeby to się jakoś zmieniło, ale nic się nie zmienia i raczej nie zmieni. ciężko jest się z tym pogodzić :<
1 350 2012-06-24 13:50:41 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-06-24 13:51:56)
maciekanonim nie masz najgorzej, ja nawet nie mam pluszaków z dzieciństwa nie uchowały się niestety
![]()
1 351 2012-06-24 14:00:48
Witaj Maćku wiem,że samotność może bardzo doskwierać ale nie załamuj się podam Ci bardzo prosty przykład od pół roku spotykam się z chłopakiem dla którego jestem pierwszą dziewczyną a w tym roku stuknie mu 21 lat
I żeby było śmieszniej jest to mój kolega z klasy bo razem 4 lata chodziliśmy do Technikum także miłość można znaleźć wszędzie może być ona bardzo blisko nas i możemy jej nie zauważać ale uwierz,że na Ciebie na pewno przyjdzie czas i miłość przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie ![]()
1 352 2012-06-24 16:52:55
czemu nikt tutaj nie pisze o japońskich furach? przecież one są najlepsze, niemieckie bryki się przy nich chowają!
a tak do tematu - dziś ponoć jest jakiś dzień przytulania, a ja mogę się przytulić co najwyżej do pluszaka z dzieciństwa... wczoraj byłem na grillu, bo ładna pogoda, fajny wypad, wszystko spoko, tylko że były tam 2 pary i ja sam, forever alone... cały czas przeszkadza mi ta samotność, chciałbym żeby to się jakoś zmieniło, ale nic się nie zmienia i raczej nie zmieni. ciężko jest się z tym pogodzić :<
Macieju - a czy te japońskie fury mają blachę ocynkowaną? Wiesz, miałem przedtem japońca ale sypał się na każdym kroku... Dlatego pozbyłem się dziada.
Druga sprawa - eh.. Tak w takich sytuacjach jak przytoczyłeś (czyli jakiś dzień przytulania i spotkanie, gdzie każdy ma parę a jedna osoba nie ma) podnoszą naszą samotność do potęgi n-tej. I powoli umiera nawet nadzieja... Nie wiem co musiały myśleć tamte osoby o Tobie skoro nie masz jeszcze lepszej połówki ale to nie trudno się domyśleć. Ty chociaż wychodzisz do ludzi... To już coś. Jakiś krok. Ja nawet tego nie robię, bo po prostu w moim mieście nie ma szans by gdzieś się spotkać. Dwa, że mam tu tylko jednego znajomego a wszyscy inni (czyt. koledzy i koleżanki z liceum) powyjeżdżali do Warszawy, Krakowa... I tak się to moje samotnicze (jeszcze trochę a powiem pustelnicze) życie toczy.
Tak na marginesie - gdzieś tam chyba mam jeszcze te swoje pluszaki z dzieciństwa
Pozdrawiam,
Kerty ![]()
1 353 2012-06-25 22:29:19
Cześć. Co tam u was nowego? A może coś 'starego' się ruszyło? U mnie cóż, nie jest zbyt fajnie a na to żeby było lepiej się nie zapowiada niestety. Coś czuję że trzeba będzie zrobić parę rzeczy które czekały na swoją kolej już od jakiegoś czasu, niby mam co nieco jako tako zaplanowane tylko że, no kurczę, to nie są ani łatwe ani proste decyzje a co najgorsze bardzo rzadko o ile w ogóle możliwe jest kierowanie nimi w stu procentach. Ale chyba będę musiał coś zrobić bo inaczej zwariuję, autentycznie. Naprawdę nie uśmiecha mi się mój obecny stan a także to że nie mam najbliższej mi osoby. Ale chyba najgorsze z tego wszystkiego jest to że licznik znajomych i przyjaciół ciągle wybija to pieprzone zero ...
1 354 2012-06-25 22:42:27
Wracając jeszcze do aut
niestety ale jakość wykonaniu (czyt. plastyki w środki czy to nowej Mazdy 6 która mi się podoba czy też Subaru są kiepskie ... Honda jeszcze by uszła a tak z japońców dla mnie tylko jedna marka się liczy Infiniti
) jest średnia, zdecydowanie lepiej wypadają niemieckie auta.
Co do samotności to mi jakoś minęło xD w ogóle to zapomniałem, że jestem sam haha xD. Tak jakoś zająłem się swoimi sprawami i owszem brakuje ale cóż na to poradzić. Robię inne rzeczy, cały weekend poświęciłem na car detailing odprężyłem się niesamowicie a przy tym autko ślicznie wygląda
. Swoją drogą przestało mi już chyba zależeć
teraz jestem na etapie zakupu swojego autka, więc wolny czas poświęcam na przeszukiwanie stron niemieckich i czasami polskich i tak ten czas przez pożeracz czasu jakim jest internet mi niknie w oczach xD nawet nie wiem kiedy robi się 2-3 w nocy xD haha.
1 355 2012-06-25 22:44:08 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-06-25 22:45:29)
Ciemnooki u Ciebie licznik przyjaciół i znajomych wybija zero, u mnie jest inaczej - liczba jest spora, ale zaczynam powoli ją redukować, doszłam do wniosku, że z niektórymi gdzieś moje drogi się rozeszły i jak kiedyś tworzyliśmy fajną paczkę, ja chyba poszłam w inną stronę i zmieniły się moje priorytety, ograniczam trochę kontakty z niektórymi, bo zauważyłam, że zaczynam się uwsteczniać. Nawet moja najlepsza przyjaciółka zaczyna mnie męczyć i zastanawiam się co dalej z tego będzie. Też planuję pewne zmiany, od października chcę wrócić na studia, a co za tym idzie chyba się przeprowadzę do innego miasta, chociaż brakuje mi odwagi, rozważam ewentualne dojazdy, ale one się zupełnie nie opłacają. Na razie biję się z myślami i szukam dobrego rozwiązania
Mam podobnie jak Ty ciężko mi podjąć jakąkolwiek decyzję, ale chce ruszyć do przodu, a nie tkwić w jednym miejscu
1 356 2012-06-25 22:54:22
U Ciebie licznik przyjaciół i znajomych wybija zero
Ale to jest właśnie dla mnie i swoisty powód do smutku jak i hm ... swego rodzaju zdziwienia i radości. Smutku to wiadomo, nikt normalny tak w głębi serca nie chciałby być całkiem sam jak palec - ja jestem. Zdziwienia to też raczej wiadomo - myślę że raczej rzadko lub nigdy się nie zdarza by człowiek nie miał ani partnera / partnerki a nawet jednego znajomego ... Ale bywa i tak jak widać.
A radości bo jakby na to nie patrzeć zawsze teoretycznie można zacząć wszystko 'od nowa' - poszukać sobie znajomych, przyjaciół i dobrać tak by oni nam pasowali i vice versa tylko że cholera, to jest bardzo trudne. I czy się staramy czy nie to efektów jakoś niezbyt widać ... A z tymi zmianami to jest inna sprawa trochę chyba.
Ja muszę coś zmienić bo to życie jakie mam teraz zaczyna iść w kierunku który mi się bardzo nie podoba a nic lepszego idąc w tym kierunku mnie nie czeka, samo dno że tak powiem przede mną. Więc 'odcięcie' się jest przymusowe. Tylko jak tu przykładowo rzucić niefajną, toksyczną i słabą pracę skoro jest 'kryzys', wysokie bezrobocie a etatów jak na lekarstwo? Może i brzmi to prozaicznie ale bez kasy a to dość podstawowy wymóg życiowy ciężko jest się trzymać i spełniać swoje cele bo ani się nie opłaci szkoły / mieszkania / 'życia' / siebie ani też ciężko jest się skupiać nie wiem ... na sobie, związku czy poszukiwaniu przyjaźni lub miłości nie mając co włożyć do garnka ... Nie masz kasy, nie masz praktycznie nic ... prawie. A jak ktoś nie ma żadnego znajomego to tym bardziej jest uwalony bo ani pożyczyć ani wspomóc w jakikolwiek sposób nie ma kto. I weź tu człowieku wyjdź na prostą ... Czasami mam pewien żal że np: nie zakochałem się mając lat naście gdy wszystko było 'sielankowe' i niczym się człowiek nie martwił od kasy po obowiązki ... A teraz co? Ani dziewczyny nigdy nie było ani znajomych ani przyjaciół. A chęci zmiany są ... ogromne. Ech.
1 357 2012-06-25 23:11:36
co to kurna ma być...:/ poznałam pewnego chłopaka widziałam sie juz z nim. hmm od początku wiedziałam ze to typ imprezowicza i nie tylko i mówił ze z tym już koniec bo chce czegoś stałego. No to sobie mówię spotkać sie nie zaszkodzi drugi raz bo bardzo chciał... i masakra. Napisałam do niego co z tym spotkaniem i.. nic nie odpisał. Potem sie okazało ze go 2 dni nie było w domu, nie wziąl kom i żył sobie w swoim świecie imprezy. Przeprosił jak napisałam ale kurna jakos nie wierzę że da sie go zmienić. Napisał mi ze juz wiecje tak nie zrobi itp ale co mi po tym jak nawet nie wiem z iloma tam sie teraz przespał czy jaka cholera.. Nie jest on jedyny który mnie wykiwał juz że sie zmieni a to był guzik prawda.. no nie ma juz normalnych co serio szukają stałości a nie tacy co zmieniają to w zalezności od nastroju?! no cholera i jak tu nie być samotnym..
1 358 2012-06-25 23:15:38
no nie ma juz normalnych co serio szukają stałości a nie tacy co zmieniają to w zalezności od nastroju?! no cholera i jak tu nie być samotnym..
A o ile się założymy że takich 'stałych' nie widzisz dlatego że ... no nie wiem, nie są w Twoim typie urody / zachowania / czegoś innego, nie rzucają się w oczy, nie są 'odważni' lub 'przebojowi' i nie mówię tu o typach 'pseudomacho' co jak sobie poruchali na imprezie i mają markowe ciuchy to myślą że są fajni. Albo nie zauważyłaś ich bo zazwyczaj stoją sobie z boku, są nieśmiali, cisi, nie imprezują, nie pokazują się szerszej publice?
1 359 2012-06-25 23:17:36 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-06-25 23:20:59)
Ciemnooki powiem Ci szczerze, że mnie taki całkowity brak znajomych dziwi. Nie rozumiem tego za bardzo, jak można w ogóle ich nie mieć. Przecież ludzi poznaje się też w takich miejscach jak szkoła, praca (nie trzeba latać po dyskotekach), na pewno znalazłaby się chociaż jedna osoba, z którą warto podtrzymać relacje, nie musi to być zaraz wielka przyjaźń, ale czysto kumpelskie stosunki, żeby można było gdzieś razem wyskoczyć, pogadać itp. Dlaczego tak jest? Masz jakieś szczególne wymagania w doborze znajomych, jesteś nieśmiały?
Nieważne sparzyłaś się po raz kolejny widzę, ale głowa do góry, dajmy dojrzeć wszystkim chłopcom, kiedyś zamienią się w mężczyzn
Jeszcze trochę czasu mamy ![]()
1 360 2012-06-25 23:32:14
Ciemnooki powiem Ci szczerze, że mnie taki całkowity brak znajomych dziwi.
Heh, który ja już raz o tym będę mówił.
Cóż, jestem już po szkole, każda do momentu średniej to było u mnie mniejsze lub większe bagno z którego nie przetrwała żadna nawet koleżeńska znajomość. Potem była inna szkoła i niby jakieś normalniejsze znajomości ale chyba nie przetrwały próby czasu - próbowałem się po czasie dość sporym ale odezwać do jednej znajomej z tego okresu z raz czy dwa i ... no zero odzewu. Nie to nie, nic na siłę.
W pracy to totalnie odpada bo jeżeli chodzi o facetów to ludzie którzy są albo zwyczajnie prymitywni i tępi, którym tylko 'cipki' i piwo w głowie albo hm ... no po prostu z pewnymi ludźmi nie mam o czym rozmawiać i nie mam po co - to właśnie oni. Jedyni względnie normalni jacy by mogli być to ludzie którzy wiekowo byliby moimi rodzicami albo dziadkami ... A jeżeli chodzi o dziewczyny to też słabo, nie dość że większość jest dorosła / dojrzała to te 'w moim przedziale' też są porywające inaczej - albo ich tematy ograniczają się do obgadywania innych, pieprzenia o kosmetykach, ciuchach, imprezach czy promocjach z Lidla czy Reala ... albo to dziewczyny które no ... może o mają swój świat ale nie mogę złapać z nimi języka. A w swoim najbliższym otoczeniu nie mogę nikogo znaleźć bo jest mniej więcej to samo - albo nuda albo patologia i brak wspólnego języka.
Jedyne osoby które 'mam' to te poznane w sieci z którymi się spotkałem się po części a po części nie. I szanuję i doceniam te osoby ale no ... to nie jest niestety to samo. Nie zawsze można zadzwonić, popisać, pogadać, nie ma jak się spotkać, wyjść, odstresować, sama rozumiesz.
Czy mam wymagania? Jakieś mam ale nie sądzę by były one jakoś wybitnie zawyżone. Sama oceń czy są zbyt duże. Nieśmiałość? I tak i nie, kiedyś byłem i to bardzo ale zrobiłem jakieś tam postępy i jest deczko lepiej ale nadal nie aż tak jak bym chciał i nie aż tak by powiedzieć że całkowicie nie jestem nieśmiały. Poza tym dochodzą inne hm ... problemy. ![]()
1 361 2012-06-25 23:50:55
Ciemnooki, ten ostatni post, to jakbym o sobie czytała. Ja też jestem sama i też nie licząc takich o znajomości ze studiów, gdzie widujemy się tylko na wydziale, pozostają mi znajomości internetowe. W moim przypadku zawsze kończą się tak samo, bo trudno znaleźć kogoś normalnego w necie. Dziewczyny gadają tylko o lakierach do paznokci, a facetom chodzi o seks, a ja bym chciała takiego o kumpla, z którym na piwo można wyjść, pogadać, powygłupiać się, film, czy mecz obejrzeć.
Może kiedyś znajdę ![]()
1 362 2012-06-26 08:19:11
Ciemnooki, no ja na brak znajomych narzekać nie mogę, ale też nie ma ich już tyle co kiedyś. Z biegiem czasu jest ich po prostu coraz mniej. Jesteśmy już w takim wieku, że wielu znajomych, założyło już swoje rodziny, wielu wyjechało za pracą, na studia, a po studiach nie wszyscy już wracają. W moim mieście nie mieszka żadna koleżanka ze szkoły średniej - Wszystkie wyjechały na studia i wątpię, żeby wróciły
. W taki właśnie sposób, wykruszają się znajmości.
Z kumplami u mnie jest podobnie. Mam teraz urlop i planowaliśmy wyjazd na początku lipca do Zakopanego na 3-4dni, ale nic z tego nie wyszło, bo jeden kogoś poznał, drugi nie może pojechać, bo dziewczyna jest w ciąży itd. Założe się, że za rok, dwa, będę miał jeszcze mniej znajomych. Oczywiście ja tam do nich pretensji nie mam, mają ważniejsze sprawy niż wyjazd i ja to rozumiem, ale taki jest właśnie schemat wykruszania się znajomych.
Więc ja Ci się specjalnie nie dziwie, że nie masz znajomych i ciężko jest Ci kogoś poznać.
1 363 2012-06-26 11:21:05 Ostatnio edytowany przez niewazne (2012-06-26 11:22:33)
niewazne napisał/a:no nie ma juz normalnych co serio szukają stałości a nie tacy co zmieniają to w zalezności od nastroju?! no cholera i jak tu nie być samotnym..
A o ile się założymy że takich 'stałych' nie widzisz dlatego że ... no nie wiem, nie są w Twoim typie urody / zachowania / czegoś innego, nie rzucają się w oczy, nie są 'odważni' lub 'przebojowi' i nie mówię tu o typach 'pseudomacho' co jak sobie poruchali na imprezie i mają markowe ciuchy to myślą że są fajni. Albo nie zauważyłaś ich bo zazwyczaj stoją sobie z boku, są nieśmiali, cisi, nie imprezują, nie pokazują się szerszej publice?
szczerze.. nie mam jakis szczególnych wymagań tylko własnie o to chodzi zeby nie był ten ktoś typem imprezowicza ktory dla ziomów rzuci wszystko i leci do nich na papieroska, piwko itp byleby sie "odstresować" w ten sposób. No własnie wolę tych cichych, nieśmiałych niż rzucających się w oczy i tu chyba problem bo tych jest znacznie mniej. Eh no sparzyłam sie po raz kolejny ale próbowałam
Zgodzę sie z wami znajomości mega sie wykruszają np. nie odzywałam sie z jedną koleżanką ze szkoły rok. napisałam teraz czy by mi pomogła w wyborze studiów itp zgodziła sie na spotkanie. Pisałam jej niedawno co z tym spotkaniem to mimo zę ma wakacje nagle wszystko na jej głowie i nie znajdzie dla mnie nawet 5 minut. Prawda czy bajka? wg mnie to drugie. Jakoś nie przyciagam ludzi zeby sie ze mna nawet w tak błahych sprawach spotkali i już takiego odwoływania czegokolwiek miałam wiecje niz że cokolwiek wyszło. najwyzej pozmulam sobie w te wakacje znowu ![]()
1 364 2012-06-26 11:35:37
No własnie wolę tych cichych, nieśmiałych niż rzucających się w oczy i tu chyba problem bo tych jest znacznie mniej.
Jakoś ciężko mi w to uwierzyć, nie mówię że tacy nieśmiali i raczej 'nie imprezowicze' jak choćby ja stoją sobie co parę metrów ale zobacz choćby na tym forum - sporo przewija się tu takich facetów i nie sądzę by było to jakieś mega odosobnione przypadki, czy tu czy w na co dzień. Nie widzisz ich wcale czy rzadko widzisz? Wiem że jesteś dziewczyną ale co by Ci szkodziło raz jeden jedyny podejść do takiego gościa ( którego jako tako znasz albo kojarzysz i uważasz za nieśmiałego ) i zagadać? Normalnie, niezobowiązująco, pogadać, może byście się gdzieś umówili, choćby po to by iść na spacer albo do pubu? Nikt Ci nie każe jego czy kogoś innego 'wyrywać' ale daj mu jakiś znak jeśli Ci się spodoba a może sam to pociągnie dalej.
1 365 2012-06-26 13:24:55
niewazne napisał/a:No własnie wolę tych cichych, nieśmiałych niż rzucających się w oczy i tu chyba problem bo tych jest znacznie mniej.
Jakoś ciężko mi w to uwierzyć, nie mówię że tacy nieśmiali i raczej 'nie imprezowicze' jak choćby ja stoją sobie co parę metrów ale zobacz choćby na tym forum - sporo przewija się tu takich facetów i nie sądzę by było to jakieś mega odosobnione przypadki, czy tu czy w na co dzień. Nie widzisz ich wcale czy rzadko widzisz? Wiem że jesteś dziewczyną ale co by Ci szkodziło raz jeden jedyny podejść do takiego gościa ( którego jako tako znasz albo kojarzysz i uważasz za nieśmiałego ) i zagadać? Normalnie, niezobowiązująco, pogadać, może byście się gdzieś umówili, choćby po to by iść na spacer albo do pubu? Nikt Ci nie każe jego czy kogoś innego 'wyrywać' ale daj mu jakiś znak jeśli Ci się spodoba a może sam to pociągnie dalej.
na forum to zazwyczaj jest spora odległosc, a w okolicy to te osoby przeważnie siedzą w domu no albo ja jestem ślepa.. roznie bywa.. znałam typka też poznałam przez neta mieszka jakies 30 km ode mnie, jeczał ze nikt go nie lubi itp dał nawet opis" ludzie to okrutne stworzenia" ale nawet nie łaska ze mna pisać, ukrywa sie na gg a jak raz mu napisałam czemu nie napisze do mnie jak jest to odburknał że wcale nie musi pisać mi jak jest. to ja mu na to że "widocznie je jestem fajna osobą skoro ze mna gadać nie chce" i juz nic nie napisał.. jeczał, stękał na ludzi a mnie odtrącił.. łaski bez dziwak jakiś..a zagadać tak jam mówiłam to nie mam do kogo mieszkam w zadupiu i każdy siebie znam i tych "cichych" to raz na ruski rok można zobaczyć