netkobietyWszystkie działy
Samotność

20 lat i zawsze sam...

1 791 odpowiedzi167 341 wyświetleńzałożony przez maciekanonim, 04.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 20 lat i zawsze sam...

Strony Poprzednia 1 … 18 19 20 21 22 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 236 do 1 300 z 1 792 ]

1 236

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Maćku, 20 lat to nie jest tak dużo. Nie spinaj się, a przyjdzie samo, nic na siłę. Ja miałam pierwszego faceta w wieku 18 lat, ale nie to jest tu ważne. On miał wówczas 21 lat i dla niego również był to pierwszy związek. Tak samo jak Ty, nigdy wcześniej się nie całował. A facet był zupełnie normalny i fajny smile Po prostu nigdy wcześniej się mu to nie przydarzyło i początkowo był nieśmiały w tych sprawach, a potem poszło już z górki smile Po naszym rozstaniu - co mnie nawet wprawiło w osłupienie - znalazł sobie nową partnerkę w ciągu 2 miesięcy! I był z nią kilka lat (ze mną 8 miesięcy wink ). Także, nie ma reguły, ale na pewno nie powinieneś się z tego powodu czuć gorszy. Jak będziesz chciał "na siłę", to tylko pogłębi frustrację. Spokojnie, daj sobie czas smile

1 237

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Nie nie narzucałam sie w rozmowie, bo nawet 5 min wcześniej napisał że się fajnie ze mną gada. Tak można mieć wąskie grono znajomych/przyjaciół ale żeby w ogóle? Jakim cude osoby co sie spotyka zawsze oszukują no nie wiem przyciągam takich chamów czy co?

1 238

Odp: 20 lat i zawsze sam...
niewazne napisał/a:

Nie nie narzucałam sie w rozmowie, bo nawet 5 min wcześniej napisał że się fajnie ze mną gada. Tak można mieć wąskie grono znajomych/przyjaciół ale żeby w ogóle? Jakim cude osoby co sie spotyka zawsze oszukują no nie wiem przyciągam takich chamów czy co?

Wiesz, to nie jest tak, że przyciągasz chamów itp., ale jeżeli takie problemy ciągle się powtarzają, to może warto przyjrzeć się sobie, a nie obwiniać innych. Proszę tylko nie traktuj tego jako zarzutu wobec Twojej osoby, nie znam Cię, dlatego nie mogę tego ocenić obiektywnie. Może musisz zmienić coś w swoim postępowaniu? Bardzo często przyczyną naszych niepowodzeń jesteśmy my sami, chociaż ciężko nam się do tego przyznać i w ogóle to zauważyć. Proponuję małą analizę własnych zachowań.

1 239

Odp: 20 lat i zawsze sam...

taaa moja największa wada to taka że zalezy mi na znajomościach a zawsze ma to odwrotny skutek...

1 240

Odp: 20 lat i zawsze sam...
niewazne napisał/a:

taaa moja największa wada to taka że zalezy mi na znajomościach a zawsze ma to odwrotny skutek...

Może za bardzo Ci zależy, za bardzo się starasz i angażujesz. Nie ma skutku bez przyczyny, przemyśl to.

1 241

Odp: 20 lat i zawsze sam...

nie umiem olewać ludzi i nie umiem być chamska. szlag mnie trafia nawet jak ktoś kogoś obgaduje. mam sie zgorszyć czy co?

1 242

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Nikt Ci nie każe się zgorszyć, olewać innych czy być chamską, mam wrażenie, że mnie kompletnie nie rozumiesz.

1 243

Odp: 20 lat i zawsze sam...

to wytłumacz mi jaka mam sie stać by tak nie przeżywać tych wszystkich sytuacji

1 244

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Ja Ci tego nie wytłumaczę, bo nie wiem jaka naprawdę jesteś, nie znam Cię, to chyba logiczne? Dlatego sama powinnaś nad tym pomyśleć.

1 245

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Użytkowniczka niewazne to kłamczucha. Tutaj taka pesymistka wielka a tak naprawdę to fajna, uśmiechnięta i optymistycznie nastawiona do życia dziewczyna smile. Tylko chce na siłę zrozumieć świat. Czy aby dobrze jest tutaj marudzić skoro się jest fajną osobą ? Głowa do góry, to że spotkałaś kilka niemiłych osób to nie znaczy że będziesz ciągle spotykać te same. W końcu spotkasz te fajne osoby smile

1 246

Odp: 20 lat i zawsze sam...

a ja ci DOMAN zaraz kopnę w dupsko jak tak bardzo prosisz... ta wiesz miało bo jak zauważyłęs dużo ukrywam przed innymi a wygaduje sie dopiero tutaj co tak naprawde leży mi na sercu. Ty tam doman lepiej nie udzielaj sie co do mnie wredoto

1 247 Ostatnio edytowany przez Kiedyś_Misiak (2012-04-20 21:44:10)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

niewazne wydaje mi się, że źle zrozumiałaś sens wypowiedzi kolegi doman wink , przeczytaj go jeszcze raz na spokojnie i powoli. Gwarantuje Ci, że nie miał nic złego na myśli!!
Napisał to w takiej lekko żartobliwej formie, bez chęci ataku.
Więcej dystansu do siebie smile bo widać po wypowiedzi, że bywasz spięta, a każda forma żartu czy rozluźnienia jest brana przez Ciebie jako ATAK gdzie w rzeczywistości w cale nim nie jest wink.

I może błędnie mi się wydaje, ale swoim zachowaniem i atakowaniem ludzi którzy Ci nie zagrażają a próbują rozluźnić atmosferę jedynie zrażasz do siebie i wtedy właśnie są takie efekty o jakich piszesz.
Bierzesz wszystko głęboko do siebie i koniecznie na poważnie. Robisz błąd wink więcej luzu i uśmiechu, mniej podejrzeń i szukania dziury w całym.
To co dajesz to do Ciebie wraca... Jak się zachowujesz w stosunku do innych, inni traktują Cię tak samo (z nielicznymi wyjątkami osób które po prostu wolą wykorzystywać i brać.)

1 248

Odp: 20 lat i zawsze sam...

no a ty mnie za to nie zrozumiałeś bo to nie jest atak na niego tylko on dobrze wie o co chodzi. zresztą widać że sobie z niego żartuję

1 249

Odp: 20 lat i zawsze sam...
niewazne napisał/a:

nie umiem olewać ludzi i nie umiem być chamska. szlag mnie trafia nawet jak ktoś kogoś obgaduje. mam sie zgorszyć czy co?

mam to samo. nie lubię też np kłamać. kiedy kłamię to widać to po prostu na mojej twarzy, słychać to w moim głosie, bo tak ciężko mi to przechodzi przez gardło. kiedy kogoś obgaduję, nawet kogoś kogo nie lubię, to mam mega wyrzuty sumienia. raz obgadywałem dobrego kumpla (trochę dziwne, ale tak, obgadywałem dobrego kolegę, bo z czasem u każdego coś nam będzie przeszkadzać ;p) i okazało się że stał za rogiem i wszystko słyszał. nie lubię chamstwa, przez co nie umiem być chamem dla innych.

1 250 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-04-21 23:33:52)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Wydaje mi się, że jesteście zbyt wrażliwi. Nie można tak wszystkiego przeżywać. Ja też nie lubię kłamstwa, chamstwa i obgadywania, ale co z tego, to wszystko jest tak wpisane w istnienie tego świata, że nie zniknie na pewno smile Trzeba się uodpornić i żyć swoim życiem, nie rozdrabniać się nad tym co złe. Powiem szczerze, że na ogół jestem osobą miłą i sympatyczną, ale jak trzeba potrafię być strasznie podła i wredna, a także szczera do bólu, nigdy nie narzekałam z tego powodu na brak znajomych, wręcz przeciwnie, czuję się lubiana.

1 251

Odp: 20 lat i zawsze sam...

no własnie i co wtedy jak nie chce sie ktoś dostosować jak "kameleon" do otaczających ludzi. W sumie od zawsze ci "dobrze" mieli gorzej np świeci tylko cierpienia w życiu mieli mimo że na to nie załugiwali a ci"źli albo obojętni" lepiej i dobrze im sie żyło. Coś tutaj nie fair jest ze dobre rzeczy odstraszaja hmm

1 252

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Zgadzam sie ze sweil. Mnostwo osob borykajacych sie z problemem samotnosci to osoby przewrazliwione. I to moze byc chyba jednym z glownych powodow ich samotnosci.

1 253

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Niby tyle tutaj na forum samotnych dziewczyn, narzekających na brak znajomych itd, ale gdy napisałem, że szukam osoby towarzyszącej na wesele, to nie dostałem żadnego maila od nikogo, a tyle ma wyświetleń ten temat. Przecież to idealny sposób, żeby się trochę rozerwać i spędzić fajnie 2dni. Najlepiej to narzekać ''jaka to jestem samotna''.

Narzekanie - Idealne zajęcie Polaków.

1 254

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Good Man, zapomniales, ze jedna z przyczyn samotnosci jest nieatrakcyjny wyglad, a wiec "niewyjsciowosc".

1 255

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Iskra1221 napisał/a:

Good Man, zapomniales, ze jedna z przyczyn samotnosci jest nieatrakcyjny wyglad, a wiec "niewyjsciowosc".

Jedna z kobiet tutaj na forum, ma fajną sygnaturkę, która w sam raz pasuje na odpowiedź:
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób - Jeśli nie chce, znajdzie powód.

1 256

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Latwo powiedziec, trudniej zrobic. Tutaj chodzi o kompleksy i niesmialnosc, wiec mala szansa, ze taka kobieta sie zechce pokazac przed rodzina faceta, ktorego praktycznie nie zna.

PS. Ja z Toba na  wesele rowniez nie chcialabym pojsc.

1 257

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Ach kompleksy.... Znasz taką kobietę, która ich nie ma? Bo ja nie znam i wątpię żebym poznał, ale to nie jest żadna wada. Tak samo jak nieśmiałość.

Tak jak powiedziałem wcześniej - Mniej narzekania dziewczyny! Bo to jest 1000 razy gorsze od kompleksów i naprawdę potrafi zniechęcić niejednego faceta.

P.S. A na weselę i tak bym Ciebie nie zabrał, nawet gdybyś chciała, bo było w marcu wink.

1 258 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-04-23 21:28:21)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Miałam się nie udzielać, ale palce mnie świerzbią, tak więc muszę coś napisać wink

Iskra1221 doskonale Cię rozumiem, masz zupełną rację pisząc o tej nieśmiałości i kompleksach.

Jeżeli chodzi o podejście kobiet do kompleksów to jasne, że prawie każda je ma i naprawdę ciężko się ich wyzbyć, to one są przyczyną nieśmiałości i braku pewności siebie. Im dłużej się tkwi w przekonaniu, że "coś w nas jest nie takie jak powinno", tym gorzej się dzieje z naszą psychiką. I irytuje mnie trochę takie gadanie: przesadzasz, przestań narzekać itp., bo to i tak owego myślenia nie zmieni. Osoba śmiała i otwarta nigdy nie zrozumie tej zakompleksionej i zamkniętej w sobie.

1 259

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Po tym, co można przeczytać w tym wątku i na całym forum, to ja się nie dziwię, że już tyle czasu jestem sam.....

1 260

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Bo Wam facetom, to najlepiej pasowalyby takie kobiety, jak na fimach porno. Bez kompleksow, niesmialosci, zachamowan i najlepiej na pierwszym spotkaniu, pojsc z Wami do lozka. No taaaaaak ideal kobiety. Lale dmuchane sobie kupcie..

Good Man, to wlasnie prawdziwych mezczyzn w tych czasach brakuje! Zostali sami kretacze i babiarze, ktorzy chca tylko jednego i nie potrafia zrozumiec, ze kobieta to nie jest rzecz. Poznalam wielu facetow i kazdy myslal tylko o jednym....
Kobiety narzekaja, bo maja ku temu powody, a facet tego nie zrozumie, bo Wy wolicie zyc sobie beztrosko raz z ta raz z inna, z kolega sie wodki napic i polezec tylkiem do gory. W moim wieku faceci, to porazka....

1 261

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Izuniaaa to co piszesz jest trochę niesprawiedliwe, to, że nie poznałaś tego porządnego, nie znaczy, że takich nie ma. Uwierz mi, że są - być może "na wymarciu" wink, ale jeszcze istnieją tongue

1 262

Odp: 20 lat i zawsze sam...

No wlasnie, na wymarciu..... Prawdziwy mezczyzna jest jak Yeti, ktos, kiedyk, gdzies go widzial. Niestety to nie ja go ujrzalam wink.
Poznalam ich mnostwo: Na roznych portalach, imprezach itd. Kazdy jest taki sam.
Na studiach mam sporo kolegów, wystarczy posluchac, o czym toczy sie rozmowa miedzy nimi: Glownie chodzi o ilosc wypitego alkoholu, obmacanych lasek na imprezie (mowia rowniez o tym Ci, ktorzy sa w stalych zwiazkach) oraz ewentualnie ktos jeszcze dopowie, w ktorym miejscu zwymiotowal, bo przegial z alko hmm. Tak wyglada spedzanie czasu przez 99.9% moich kolegow.

1 263

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Izuniaaa, mi sie kiedys znajomy zalil, ze nie moze sobie znalezc fajnej, inteligentnej, rozumiejacej meskie potrzeby kobiety. Twierdzil, ze prawdziwych kobiet nie ma, ze wszystkim tylko kosmetyki i ciuchy w glowie. Co mnie zdziwilo, bo znam mnostwo samotnych, wspanialych kobiet. Co sie okazalo? Znajomy "uderzal" tylko do nieskazitelnie  pieknych kobiet, poddajac je bardzo rygorystycznemu egzaminowi na urode. Oczywiscie wszystkie go splawialy, bo sam do przystojnych ani zbyt interesujacych mezczyzn nie nalezy. Obecnie chodzi zly na caly swiat i wszystkim wmawia, ze kobiety to s*ki. Ale zeby odrobine zmniejszyc wymagania i dac szanse cudownej, ale mniej  atrakcyjnej dziewczynie to gdzie tam!

1 264

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Izuniaaa napisał/a:

Prawdziwy mezczyzna jest jak Yeti, ktos, kiedyk, gdzies go widzial. Niestety to nie ja go ujrzalam wink.

smile

Zrobiłam sobie szybką analizę moich znajomych i powiem, że faktycznie z dość sporej grupy znalazłam 2-3 chłopaków, z którymi można szczerze i mądrze pogadać.
Izuniaaa wychodzi na to, że moi koledzy mają podobne zachowania, ale w zasadzie ja już do tego przywykłam, póki są w stosunku do mnie w porządku jest spoko, nawet lubię czasami z nimi posiedzieć, pośmiać się (bo zawsze jest zabawnie) czy wypić jakieś piwo. Jednak do związku nie nadaje się żaden. Myślę, że Ci w naszym wieku kiedyś dorosną - potrzebują na to więcej czasu, niż my tongue

Iskara1221, bo kobieta idealna powinna być piękna, inteligenta i zaradna, niestety w życiu nie można być pod każdym względem "naj", ale tym co takich szukają życzę powodzenia, być może kiedyś na taką trafią tongue wink

1 265

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Izuniaaa napisał/a:

Good Man, to wlasnie prawdziwych mezczyzn w tych czasach brakuje!

Ośmielę się nie zgodzić, zauważ że zarzucasz nam facetom stereotypowe podejście do kobiet a sama rzucasz stereotypami tego złego, myślącego tylko o ruchaniu i cyckach mężczyzny. smile Stereotypowe myślenie i rzucanie nimi na lewo i prawo NIGDY nie jest dobre ani właściwe. Tak zwani porządni mężczyźni nadal są, istnieją i żyją między wami. Tylko może cały problem w tym że ich nie dostrzegasz?

1 266

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Ciemnooki napisał/a:

Tak zwani porządni mężczyźni nadal są, istnieją i żyją między wami.

To niech się ujawnią big_smile Nie no, żartuję wink

A tak na marginesie, to te stereotypy skądś się biorą, prawda?

1 267 Ostatnio edytowany przez Ciemnooki (2012-04-24 15:54:31)

Odp: 20 lat i zawsze sam...
sweil napisał/a:
Ciemnooki napisał/a:

Tak zwani porządni mężczyźni nadal są, istnieją i żyją między wami.

To niech się ujawnią big_smile Nie no, żartuję wink

A tak na marginesie, to te stereotypy skądś się biorą, prawda?

Jestem. tongue I nie żartuję. wink Tak, stereotypy się biorą - to jasne, panna trafi na jakiegoś chłoptasia nieogarniętego, raz, drugi, trzeci, potem to samo spotka, drugą, piątą, dziesiątą i tak to się kręci. A dlaczego? Bo pewnie te złe wieści się szybciej niosą, są bardziej chwytliwe, ciekawsze a to że ktoś jest szczęśliwy czy trafił na kogoś wyjątkowego już nie jest tak 'atrakcyjne' pod względem informacyjnym czyż nie? wink Że tak powiem - patrzmy na siebie, nie na innych. smile

1 268

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Ciemnooki napisał/a:

Jestem. tongue I nie żartuję. wink Tak, stereotypy się biorą - to jasne, panna trafi na jakiegoś chłoptasia nieogarniętego, raz, drugi, trzeci, potem to samo spotka, drugą, piątą, dziesiątą i tak to się kręci. A dlaczego? Bo pewnie te złe wieści się szybciej niosą, są bardziej chwytliwe, ciekawsze a to że ktoś jest szczęśliwy czy trafił na kogoś wyjątkowego już nie jest tak 'atrakcyjne' pod względem informacyjnym czyż nie? wink Że tak powiem - patrzmy na siebie, nie na innych. smile

Wszystko ładnie, pięknie opisujesz i jestem nawet skłonna się z Tobą zgodzić, bo masz sporo racji. Jednak nie ulega wątpliwości, że tych porządnych facetów jest mniej, niż tych nieogarniętych.
Patrzmy na siebie, nie na innych - też zawsze to powtarzam, ale w przypadku szukania drugiej połówki, trzeba patrzeć i w jakiś sposób oceniać tą drugą osobę, inaczej się nie da. smile

1 269

Odp: 20 lat i zawsze sam...
sweil napisał/a:

Wszystko ładnie, pięknie opisujesz i jestem nawet skłonna się z Tobą zgodzić, bo masz sporo racji. Jednak nie ulega wątpliwości, że tych porządnych facetów jest mniej, niż tych nieogarniętych.
Patrzmy na siebie, nie na innych - też zawsze to powtarzam, ale w przypadku szukania drugiej połówki, trzeba patrzeć i w jakiś sposób oceniać tą drugą osobę, inaczej się nie da. smile

Oczywiście. smile Ja nie przeczę temu że tych złych facetów jest mało lub że ich nie ma wcale na świecie, jest ich ... nie wiem ile ale pewnie sporo, nie chcę się tu bawić w dokładniejsze liczenie lub choćby ślepe celowanie ale jest jak jest, niestety. Tacy byli, są i będą zawsze. A co do patrzenia na siebie to miałem dokładnie na myśli to by patrzeć na siebie i tę drugą osobę. wink I nie zrażać się początkowym wrażeniem, wyglądem czy zachowaniem, to bywa mylne a nóż widelec ominie nas ktoś miły i wartościowy. Wiem, to nie jest takie proste ale ważne jest także mieć taką świadomość i mieć to w pewien sposób zakodowane w głowie by nie kierować się tylko i wyłącznie naszą przeszłością, stereotypami i domniemaniami. smile

1 270

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Ciemnooki napisał/a:

A co do patrzenia na siebie to miałem dokładnie na myśli to by patrzeć na siebie i tę drugą osobę. wink

No to się zrozumieliśmy wink

Masz rację w tym co piszesz, chyba trzeba trochę nad sobą popracować i zmienić swoje rozumowanie tongue Zawsze nasłucham się z każdej strony różnych  historii i to później wpływa na moje myślenie, niestety. A tak szczerze, nigdy nie zaznałam na własnej skórze jakiejś szczególnej krzywdy ze strony mężczyzny. To co wiem, to z opowieści, albo biernych obserwacji smile
Hmmm ... ale na kogo tutaj narzekać, jak nie na płeć przeciwną wink ?!

1 271

Odp: 20 lat i zawsze sam...
sweil napisał/a:

Hmmm ... ale na kogo tutaj narzekać, jak nie na płeć przeciwną wink ?!

Hm ... tak o tym wspomniałaś, przemyślałem co nieco i ... w sumie u mnie to samo, też jakieś wielkiej krzywdy nie zaznałem choć bywało różnie ale przyrównując to do tradycyjnych 'koszy' tudzież zranień czy czegoś w tym stylu to to były raczej mimo wszystko drobne rany. A na kogo narzekać? Na siebie by się doskonalić i na pogodę oraz opozycję, jak zawsze. big_smile

1 272

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Ciemnooki napisał/a:

A na kogo narzekać? Na siebie by się doskonalić i na pogodę oraz opozycję, jak zawsze. big_smile

No wiesz co tongue Na siebie nie muszę, doskonała już jestem pod każdym względem wink big_smile hehehe, pogodę mam piękną, chyba tylko ta opozycja zostaje, ale jutro jeszcze zrobię wyjątek i ponarzekam na mężczyzn , bo nocuje u mnie przyjaciółka, a to jest jedyny temat, nad którym można rozwodzić się do rana tongue smile

1 273

Odp: 20 lat i zawsze sam...

co to jest wg was "podrywanie"? czy to czasem nie mija sie z celem poznania kogoś normalnego? bo wiecie to jest w sumie słodzenie niekoniecznie zgodne z tym co sie mysli. jak to odbierać i jak sie nie dać podrywaczom?

1 274

Odp: 20 lat i zawsze sam...

mam to samo, 20 lat i nic, z tym że jestem dziewczyną...

1 275

Odp: 20 lat i zawsze sam...

A ja powiem tak, byłem dzisiaj w osiedlowym sklepiku u znajomego. . . Wcześniej zatrudniał 2 moje koleżanki ale one odeszły i z urzędu zatrudnił inną dziewczynę.
Wczoraj jak pierwszy raz ją zobaczyłem, to zapomniałem co mam kupić ( i wiem, że głupio gadałem hahaha). I tak to jest jak człowiek powie sobie BASTA i pojawia się ktoś i teraz już nie wiem co mam zrobić. Czy trwać w tym co sobie założyłem czy może spróbować z nią porozmawiać (albo najpierw z właścicielem sklepu big_smile żeby zdradził mi więcej szczegółów o tej niewieście big_smile a później podjąć jakieś kroki?) . Ogólnie to nawet nie wiem jak ma na imię bo po prostu chyba widząc ją tam straciłem język w gębie i kawałek mózgu. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło dzisiaj na szczęście nie była sama za ladą tylko własnie ze znajomym i drugim pracownikiem więc nie było bezpośredniego kontaktu big_smile.

Nie wiem co mam zrobić, chyba pogadam ze znajomym a dopiero później z nią będę próbował, no chyba, że odpuścić? Nie wiem, na prawdę nie wiem co mam robić neutral zgłupiałem!!

1 276

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Kiedyś_Misiak na początek proponuję się dowiedzieć czy dziewczyna jest wolna, bo możesz się rozczarować wink

1 277

Odp: 20 lat i zawsze sam...

sweil dlatego zanim zacząłem odpuściłem sobie na starcie big_smile chyba jeszcze nie pora na to, nie dla mnie wink . Najpierw muszę dorosnąć smile ewentualnie poczekam aż akcja sama się rozwinie i co czas pokaże. Sklepu nie zmienię tongue mam do niego blisko, ma wszystko czego potrzebuję i jest znajomego z którym miło się rozmawia smile

1 278

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Kiedyś_Misiak napisał/a:

sweil dlatego zanim zacząłem odpuściłem sobie na starcie big_smile chyba jeszcze nie pora na to, nie dla mnie wink . Najpierw muszę dorosnąć smile ewentualnie poczekam aż akcja sama się rozwinie i co czas pokaże. Sklepu nie zmienię tongue mam do niego blisko, ma wszystko czego potrzebuję i jest znajomego z którym miło się rozmawia smile

to nie odpuszczaj tylko sprawdz! a moze ty terz jej sie spodobałęs ale postanowial tak samo sie poddac mylsac żę eee on na pewno i zajenty. i przez to właśnei pewnie tyle fajnych par sie nie zeszło!

1 279

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Tak samo jak ty mam 20 lat i zawsze sama... Zakochana byłam wiele razy, ale niestety nie z wzajemnością!! Znam Twój ból bardzo dobrze... Na około same problemy i ja... Nie ma komu się wypłakać w ramię, przytulic, pocałować... Tyle lat już na karku a samotność cały czas ta sama... Historię ze studniówki przeżyłam dokładnie identyczną - byłam z kolega, a cała rodzina wzięła go za mojego chłopaka... Są sytuacje, w których chce się tylko płakać ! Na około same zakochane pary, a tu człowiek musi dusić w sobie ten ból samotności... Miałam parę historii miłosnych, jednak to kompletne nie wypały, o których nie warto wspominać... Trudno mi radzić, jak jestem w podobnej sytuacji... Czasem myślę że samotność jest moim przeznaczeniem, to smutne...
Pozdrawiam Cię gorąco i mimo wszystko życzę powodzenia w odnalezieniu ukochanej... ;*

1 280

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Do bycia singlem to się można przyzwyczaić. Tak ostatnio przeanalizowałem swoje życie i stwierdziłem, że ja jestem przyzwyczajony do tego stanu. Nie żeby to było jakieś super i w ogóle ale uważam, że nie ma warunków do których człowiek nie byłby w stanie się przyzwyczaić. Fakt, że jak się dostało po dupie w sprawach sercowych to człowiek potem robi się gruboskórny ale mimo wszystko da się żyć.

1 281

Odp: 20 lat i zawsze sam...

to trzeba się modlić do Boga i prędzej czy później będziesz mieć smile

1 282

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Boga nie ma. Ja w niego nie wierzę smile

1 283

Odp: 20 lat i zawsze sam...
bambinooo napisał/a:

Tak samo jak ty mam 20 lat i zawsze sama... Zakochana byłam wiele razy, ale niestety nie z wzajemnością!! Znam Twój ból bardzo dobrze... Na około same problemy i ja... Nie ma komu się wypłakać w ramię, przytulic, pocałować... Tyle lat już na karku a samotność cały czas ta sama... Historię ze studniówki przeżyłam dokładnie identyczną - byłam z kolega, a cała rodzina wzięła go za mojego chłopaka... Są sytuacje, w których chce się tylko płakać ! Na około same zakochane pary, a tu człowiek musi dusić w sobie ten ból samotności... Miałam parę historii miłosnych, jednak to kompletne nie wypały, o których nie warto wspominać... Trudno mi radzić, jak jestem w podobnej sytuacji... Czasem myślę że samotność jest moim przeznaczeniem, to smutne...
Pozdrawiam Cię gorąco i mimo wszystko życzę powodzenia w odnalezieniu ukochanej... ;*

prawie przestałem zaglądać do tego tematu, bo w zasadzie to jakby zupełnie się zmienił. nieco inny temat dyskusji, rad już żadnych chyba nie otrzymam, bo każdy kto miał coś do powiedzenia już coś powiedział ;p no ale widzę że znalazł się jeszcze ktoś kto jest w podobnej sytuacji, przynajmniej nie czuję się jedyny.


ostatnio mam wrażenie że jestem nieudacznikiem, luzerem. coraz mniej rzeczy mi wychodzi, czy to na uczelni, czy w rodzinie, wśród znajomych... może gdybym kogoś znalazł to by się to odmieniło? nie wiem sam.

1 284

Odp: 20 lat i zawsze sam...
maciekanonim napisał/a:

ostatnio mam wrażenie że jestem nieudacznikiem, luzerem. coraz mniej rzeczy mi wychodzi, czy to na uczelni, czy w rodzinie, wśród znajomych... może gdybym kogoś znalazł to by się to odmieniło? nie wiem sam.

Przegrany nikogo nie znajdzie bo oznajmia całemu światu "jestem do kitu".

Psychika tak działa że jak uwierzysz że jesteś do kitu to będziesz do kitu. Jak uwierzysz w siebie to z kolei możesz dużo osiągnąć.

1 285 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-05-04 03:19:03)

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Izuniaaa napisał/a:

Bo Wam facetom, to najlepiej pasowalyby takie kobiety, jak na fimach porno. Bez kompleksow, niesmialosci, zachamowan i najlepiej na pierwszym spotkaniu, pojsc z Wami do lozka. No taaaaaak ideal kobiety. Lale dmuchane sobie kupcie..

Wypraszam sobie

Izuniaaa napisał/a:

Poznalam ich mnostwo: Na roznych portalach, imprezach itd. Kazdy jest taki sam.
Na studiach mam sporo kolegów, wystarczy posluchac, o czym toczy sie rozmowa miedzy nimi: Glownie chodzi o ilosc wypitego alkoholu, obmacanych lasek na imprezie (mowia rowniez o tym Ci, ktorzy sa w stalych zwiazkach) oraz ewentualnie ktos jeszcze dopowie, w ktorym miejscu zwymiotowal, bo przegial z alko hmm. Tak wyglada spedzanie czasu przez 99.9% moich kolegow.

To zmień towarzystwo

Z jednej strony narzekasz na takich gości, z drugiej pewnie nawet nie spojrzałaś na tych którzy nie imprezują... Cała masa kolesi ma zupełnie inny problem- czują się jak Albert z "Seksmisji" w pokoju z podświetloną podłogą. Kobiety to dla nich krwiożercze wampirzyce z orgiastycznego piekła rodem. Zastanawia się taki czy to nie będzie nieuprzejme, a czy nie zachował się zbyt zuchwale ,a jak przypadkiem usłyszy dwie rozmawiające dziewczyny to nie wie gdzie uciekać, jego świat się wali bo nigdy by nie przypuszczał jak aniołki mogą rozmawiać o tym jak której ich facet włożył...

Ja miałem swój ideał zupełnie inny niż "proponujesz" ale o niej zapomniałem i jej nie szukam bo wiem że jej nie znajdę, a poza tym liczę na to że mnie życie jeszcze nie raz pozytywnie zaskoczy.

1 286 Ostatnio edytowany przez BVS (2012-05-04 11:09:08)

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Pan Lewski napisał/a:

Z jednej strony narzekasz na takich gości, z drugiej pewnie nawet nie spojrzałaś na tych którzy nie imprezują... Cała masa kolesi ma zupełnie inny problem- czują się jak Albert z "Seksmisji" w pokoju z podświetloną podłogą. Kobiety to dla nich krwiożercze wampirzyce z orgiastycznego piekła rodem. Zastanawia się taki czy to nie będzie nieuprzejme, a czy nie zachował się zbyt zuchwale ,a jak przypadkiem usłyszy dwie rozmawiające dziewczyny to nie wie gdzie uciekać, jego świat się wali bo nigdy by nie przypuszczał jak aniołki mogą rozmawiać o tym jak której ich facet włożył...

Ja miałem swój ideał zupełnie inny niż "proponujesz" ale o niej zapomniałem i jej nie szukam bo wiem że jej nie znajdę, a poza tym liczę na to że mnie życie jeszcze nie raz pozytywnie zaskoczy.

Amen. Dużo takich ludzi chowa się w cieniu przed światłem codziennych problemów, a można by pomyśleć, że wystarczy tylko latarka miłej osoby, aby przestał się bać.

1 287

Odp: 20 lat i zawsze sam...

mieć chłopaka to jedno, mieć odpowiedniego chłopaka to drugie, mieć odpowiedniego chłopaka który kocha to trzecie. Te pierwsze i drugie jest bez sensu bo bez miłości nic nie da sie zbudować. No i tu chyba problem samotnych własnie:/ ciężko znaleźć takiego żeby kochał i był odpowiedni a nie żeby tylko "był". W iem co czujecie

1 288

Odp: 20 lat i zawsze sam...
niewazne napisał/a:

mieć chłopaka to jedno, mieć odpowiedniego chłopaka to drugie, mieć odpowiedniego chłopaka który kocha to trzecie.

Powiedz mi proszę co to znaczy dla Ciebie 'odpowiedni'. Serio pytam. smile

1 289

Odp: 20 lat i zawsze sam...

każdy ma jakieś gusta i guściki. jedni wolą spokojną osobę inni wygadaną, jedni lubią czarne stroje inni kolorowe... odpowiedni to znaczy taki ktory odpowiada naszym wymaganiom

1 290

Odp: 20 lat i zawsze sam...

No tak, dlatego właśnie pytałem o Twoje jakby wymagania - jakie one są i czy tyczą się one wyglądu, urody, charakteru czy czegoś jeszcze innego. smile

1 291

Odp: 20 lat i zawsze sam...
niewazne napisał/a:

No i tu chyba problem samotnych własnie:/ ciężko znaleźć takiego żeby kochał i był odpowiedni a nie żeby tylko "był". W iem co czujecie

Może się okazać że żadna ze stron nie jest tak naprawdę sobą- wszyscy się boją że jako oni sami nie są atrakcyjni i zachowują się jak ambasadorowie USA i ZSRR na rozmowie- toczą grę.

niewazne napisał/a:

każdy ma jakieś gusta i guściki. jedni wolą spokojną osobę inni wygadaną, jedni lubią czarne stroje inni kolorowe... odpowiedni to znaczy taki ktory odpowiada naszym wymaganiom

Jak przychodzi co do czego to nikt nie wie co mu się tak naprawdę podoba.

1 292

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Nie przejmuj się! Widocznie jeszcze nie dorosłeś do związku badź nie jestes na to gotowy. Jednak gdy na kimś zacznie Ci zależeć będziesz wiedział co robić. Nic na siłę smile Ja też nie znoszę tych rodzinnych rozmów skupiających się na mojej osobie "dlaczego własciwie ona jest sama" pozostaje przywyknąć do tego.
Pozdrawiam wink

1 293

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Co tam Panowie u Was słychać? Sprawy ruszyły do przodu, czy wszystko po staremu?

U mnie zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany po ponad 2latach smile. Poznałem kogoś niedawno, a myślałem, że będzie tylko gorzej, bo miałem problemy w pracy, a raczej z pracą, ale wszystko się ułożyło jakoś i jeszcze ta dziewczyna.... Jest niesamowita smile. Brzuch mi ściska od samego rana, nie mogę spać tongue. Obudziłem się o 4 rano i mam sajgon w głowie.... Oj daaawno się tak nie czułem, ale lepiej nie zapeszać.
Mamy się dziś spotkać i jak tylko o tym pomyśle, to serce mi wali jak cholera. Trzecie spotkanie, a stres nadal taki sam, ale i tak się nie mogę doczekać tongue.

Pozdro dla Was.

1 294

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Pośpieszyłem się z oceną....

Ta dziewczyna to porażka.... totalna. Ja to mam pecha ehhhhh sad.

1 295

Odp: 20 lat i zawsze sam...

A to czemu? wink

1 296

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Witajcie. U mnie też zmiany i "dzieje się". Good Man w ciągu 9 godzin zmieniło się z tą dziewczyną na tyle że już porażka ? sad Pozdro i głowa do góry smile

1 297 Ostatnio edytowany przez Good Man (2012-06-10 22:27:08)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Co można pomyśleć o dziewczynie, która na trzecim spotkaniu chce pożyczyć 3000zł??? Podziękowałem za spotkanie i niech spier.......a na drzewo aktorka zasrana. Kończą się już normalne dziewczyny, a skoro ja to stwierdzam to znaczy, że źle się dzieje, bo do pesymistów to ja nie należę.

Napiłbym się, ale jutro do roboty muszę wstać....:(

Doman, powodzenia życzę, może Tobie się poszczęści.

1 298 Ostatnio edytowany przez Kiedyś_Misiak (2012-06-10 22:43:10)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

To widzę, że tylko u mnie nic się nie dzieje tongue dalej jest jak było. Cóż życie wink

W jednym z tematów ktoś napisał, że w dzisiejszych czasach znakomita większość to blachary i naciągaczki... Chyba faktycznie jest ich dużo sad

Gdzie wy jesteście normalne ZWYCZAJNE kobiety!!??!!?? Gdzie się podział wasz urok? A może one widząc co się dzieje w swojej większości również się zmieniły? sad
PARANOJA hmm tongue

1 299

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Panowie, normalne dziewczyny istnieją tylko my ich nie dostrzegamy. Jest prawdą też to że normalne dziewczyny skrzywdzone gdzieś się wycofały i się boją nas. Pozdrawiam i życzę wytrwałości i co najważniejsze cierpliwości smile

1 300

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Ani się nie pochowały, ani się nie boją. Po prostu najczęściej są już zajęte wink Poza tym ZAPAMIĘTAJCIE - nie ma zwyczajnych kobiet. Każda jest na swój sposób niezwykła i tak je traktujcie, a szybko znajdziecie te odpowiednie wink


A tak szczerze mówiąc to naprawdę nie rozumiem w czym na dobrą sprawę jest problem? Z poznaniem kogoś nowego, czy poznaniem osoby w określonym typie?

Posty [ 1 236 do 1 300 z 1 792 ]

Strony Poprzednia 1 … 18 19 20 21 22 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 20 lat i zawsze sam...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026