Maćku, 20 lat to nie jest tak dużo. Nie spinaj się, a przyjdzie samo, nic na siłę. Ja miałam pierwszego faceta w wieku 18 lat, ale nie to jest tu ważne. On miał wówczas 21 lat i dla niego również był to pierwszy związek. Tak samo jak Ty, nigdy wcześniej się nie całował. A facet był zupełnie normalny i fajny
Po prostu nigdy wcześniej się mu to nie przydarzyło i początkowo był nieśmiały w tych sprawach, a potem poszło już z górki
Po naszym rozstaniu - co mnie nawet wprawiło w osłupienie - znalazł sobie nową partnerkę w ciągu 2 miesięcy! I był z nią kilka lat (ze mną 8 miesięcy
). Także, nie ma reguły, ale na pewno nie powinieneś się z tego powodu czuć gorszy. Jak będziesz chciał "na siłę", to tylko pogłębi frustrację. Spokojnie, daj sobie czas ![]()
1 236 2012-04-19 19:19:39
Podobne tematy
1 237 2012-04-19 20:43:53
Nie nie narzucałam sie w rozmowie, bo nawet 5 min wcześniej napisał że się fajnie ze mną gada. Tak można mieć wąskie grono znajomych/przyjaciół ale żeby w ogóle? Jakim cude osoby co sie spotyka zawsze oszukują no nie wiem przyciągam takich chamów czy co?
1 238 2012-04-19 21:08:26
Nie nie narzucałam sie w rozmowie, bo nawet 5 min wcześniej napisał że się fajnie ze mną gada. Tak można mieć wąskie grono znajomych/przyjaciół ale żeby w ogóle? Jakim cude osoby co sie spotyka zawsze oszukują no nie wiem przyciągam takich chamów czy co?
Wiesz, to nie jest tak, że przyciągasz chamów itp., ale jeżeli takie problemy ciągle się powtarzają, to może warto przyjrzeć się sobie, a nie obwiniać innych. Proszę tylko nie traktuj tego jako zarzutu wobec Twojej osoby, nie znam Cię, dlatego nie mogę tego ocenić obiektywnie. Może musisz zmienić coś w swoim postępowaniu? Bardzo często przyczyną naszych niepowodzeń jesteśmy my sami, chociaż ciężko nam się do tego przyznać i w ogóle to zauważyć. Proponuję małą analizę własnych zachowań.
1 239 2012-04-19 21:30:48
taaa moja największa wada to taka że zalezy mi na znajomościach a zawsze ma to odwrotny skutek...
1 240 2012-04-19 21:43:25
taaa moja największa wada to taka że zalezy mi na znajomościach a zawsze ma to odwrotny skutek...
Może za bardzo Ci zależy, za bardzo się starasz i angażujesz. Nie ma skutku bez przyczyny, przemyśl to.
1 241 2012-04-19 22:11:01
nie umiem olewać ludzi i nie umiem być chamska. szlag mnie trafia nawet jak ktoś kogoś obgaduje. mam sie zgorszyć czy co?
1 242 2012-04-19 22:20:20
Nikt Ci nie każe się zgorszyć, olewać innych czy być chamską, mam wrażenie, że mnie kompletnie nie rozumiesz.
1 243 2012-04-19 22:28:57
to wytłumacz mi jaka mam sie stać by tak nie przeżywać tych wszystkich sytuacji
1 244 2012-04-19 22:48:43
Ja Ci tego nie wytłumaczę, bo nie wiem jaka naprawdę jesteś, nie znam Cię, to chyba logiczne? Dlatego sama powinnaś nad tym pomyśleć.
1 245 2012-04-20 06:11:56
Użytkowniczka niewazne to kłamczucha. Tutaj taka pesymistka wielka a tak naprawdę to fajna, uśmiechnięta i optymistycznie nastawiona do życia dziewczyna
. Tylko chce na siłę zrozumieć świat. Czy aby dobrze jest tutaj marudzić skoro się jest fajną osobą ? Głowa do góry, to że spotkałaś kilka niemiłych osób to nie znaczy że będziesz ciągle spotykać te same. W końcu spotkasz te fajne osoby ![]()
1 246 2012-04-20 16:19:01
a ja ci DOMAN zaraz kopnę w dupsko jak tak bardzo prosisz... ta wiesz miało bo jak zauważyłęs dużo ukrywam przed innymi a wygaduje sie dopiero tutaj co tak naprawde leży mi na sercu. Ty tam doman lepiej nie udzielaj sie co do mnie wredoto
1 247 2012-04-20 21:41:17 Ostatnio edytowany przez Kiedyś_Misiak (2012-04-20 21:44:10)
niewazne wydaje mi się, że źle zrozumiałaś sens wypowiedzi kolegi doman
, przeczytaj go jeszcze raz na spokojnie i powoli. Gwarantuje Ci, że nie miał nic złego na myśli!!
Napisał to w takiej lekko żartobliwej formie, bez chęci ataku.
Więcej dystansu do siebie
bo widać po wypowiedzi, że bywasz spięta, a każda forma żartu czy rozluźnienia jest brana przez Ciebie jako ATAK gdzie w rzeczywistości w cale nim nie jest
.
I może błędnie mi się wydaje, ale swoim zachowaniem i atakowaniem ludzi którzy Ci nie zagrażają a próbują rozluźnić atmosferę jedynie zrażasz do siebie i wtedy właśnie są takie efekty o jakich piszesz.
Bierzesz wszystko głęboko do siebie i koniecznie na poważnie. Robisz błąd
więcej luzu i uśmiechu, mniej podejrzeń i szukania dziury w całym.
To co dajesz to do Ciebie wraca... Jak się zachowujesz w stosunku do innych, inni traktują Cię tak samo (z nielicznymi wyjątkami osób które po prostu wolą wykorzystywać i brać.)
1 248 2012-04-20 21:53:35
no a ty mnie za to nie zrozumiałeś bo to nie jest atak na niego tylko on dobrze wie o co chodzi. zresztą widać że sobie z niego żartuję
1 249 2012-04-21 17:33:39
nie umiem olewać ludzi i nie umiem być chamska. szlag mnie trafia nawet jak ktoś kogoś obgaduje. mam sie zgorszyć czy co?
mam to samo. nie lubię też np kłamać. kiedy kłamię to widać to po prostu na mojej twarzy, słychać to w moim głosie, bo tak ciężko mi to przechodzi przez gardło. kiedy kogoś obgaduję, nawet kogoś kogo nie lubię, to mam mega wyrzuty sumienia. raz obgadywałem dobrego kumpla (trochę dziwne, ale tak, obgadywałem dobrego kolegę, bo z czasem u każdego coś nam będzie przeszkadzać ;p) i okazało się że stał za rogiem i wszystko słyszał. nie lubię chamstwa, przez co nie umiem być chamem dla innych.
1 250 2012-04-21 18:12:24 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-04-21 23:33:52)
Wydaje mi się, że jesteście zbyt wrażliwi. Nie można tak wszystkiego przeżywać. Ja też nie lubię kłamstwa, chamstwa i obgadywania, ale co z tego, to wszystko jest tak wpisane w istnienie tego świata, że nie zniknie na pewno
Trzeba się uodpornić i żyć swoim życiem, nie rozdrabniać się nad tym co złe. Powiem szczerze, że na ogół jestem osobą miłą i sympatyczną, ale jak trzeba potrafię być strasznie podła i wredna, a także szczera do bólu, nigdy nie narzekałam z tego powodu na brak znajomych, wręcz przeciwnie, czuję się lubiana.
1 251 2012-04-22 12:55:46
no własnie i co wtedy jak nie chce sie ktoś dostosować jak "kameleon" do otaczających ludzi. W sumie od zawsze ci "dobrze" mieli gorzej np świeci tylko cierpienia w życiu mieli mimo że na to nie załugiwali a ci"źli albo obojętni" lepiej i dobrze im sie żyło. Coś tutaj nie fair jest ze dobre rzeczy odstraszaja ![]()
1 252 2012-04-22 13:24:34
Zgadzam sie ze sweil. Mnostwo osob borykajacych sie z problemem samotnosci to osoby przewrazliwione. I to moze byc chyba jednym z glownych powodow ich samotnosci.
1 253 2012-04-23 12:57:56
Niby tyle tutaj na forum samotnych dziewczyn, narzekających na brak znajomych itd, ale gdy napisałem, że szukam osoby towarzyszącej na wesele, to nie dostałem żadnego maila od nikogo, a tyle ma wyświetleń ten temat. Przecież to idealny sposób, żeby się trochę rozerwać i spędzić fajnie 2dni. Najlepiej to narzekać ''jaka to jestem samotna''.
Narzekanie - Idealne zajęcie Polaków.
1 254 2012-04-23 14:24:55
Good Man, zapomniales, ze jedna z przyczyn samotnosci jest nieatrakcyjny wyglad, a wiec "niewyjsciowosc".
1 255 2012-04-23 14:40:17
Good Man, zapomniales, ze jedna z przyczyn samotnosci jest nieatrakcyjny wyglad, a wiec "niewyjsciowosc".
Jedna z kobiet tutaj na forum, ma fajną sygnaturkę, która w sam raz pasuje na odpowiedź:
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób - Jeśli nie chce, znajdzie powód.
1 256 2012-04-23 15:18:42
Latwo powiedziec, trudniej zrobic. Tutaj chodzi o kompleksy i niesmialnosc, wiec mala szansa, ze taka kobieta sie zechce pokazac przed rodzina faceta, ktorego praktycznie nie zna.
PS. Ja z Toba na wesele rowniez nie chcialabym pojsc.
1 257 2012-04-23 17:40:29
Ach kompleksy.... Znasz taką kobietę, która ich nie ma? Bo ja nie znam i wątpię żebym poznał, ale to nie jest żadna wada. Tak samo jak nieśmiałość.
Tak jak powiedziałem wcześniej - Mniej narzekania dziewczyny! Bo to jest 1000 razy gorsze od kompleksów i naprawdę potrafi zniechęcić niejednego faceta.
P.S. A na weselę i tak bym Ciebie nie zabrał, nawet gdybyś chciała, bo było w marcu
.
1 258 2012-04-23 20:11:11 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-04-23 21:28:21)
Miałam się nie udzielać, ale palce mnie świerzbią, tak więc muszę coś napisać
Iskra1221 doskonale Cię rozumiem, masz zupełną rację pisząc o tej nieśmiałości i kompleksach.
Jeżeli chodzi o podejście kobiet do kompleksów to jasne, że prawie każda je ma i naprawdę ciężko się ich wyzbyć, to one są przyczyną nieśmiałości i braku pewności siebie. Im dłużej się tkwi w przekonaniu, że "coś w nas jest nie takie jak powinno", tym gorzej się dzieje z naszą psychiką. I irytuje mnie trochę takie gadanie: przesadzasz, przestań narzekać itp., bo to i tak owego myślenia nie zmieni. Osoba śmiała i otwarta nigdy nie zrozumie tej zakompleksionej i zamkniętej w sobie.
1 259 2012-04-24 08:46:13
Po tym, co można przeczytać w tym wątku i na całym forum, to ja się nie dziwię, że już tyle czasu jestem sam.....
1 260 2012-04-24 09:27:49
Bo Wam facetom, to najlepiej pasowalyby takie kobiety, jak na fimach porno. Bez kompleksow, niesmialosci, zachamowan i najlepiej na pierwszym spotkaniu, pojsc z Wami do lozka. No taaaaaak ideal kobiety. Lale dmuchane sobie kupcie..
Good Man, to wlasnie prawdziwych mezczyzn w tych czasach brakuje! Zostali sami kretacze i babiarze, ktorzy chca tylko jednego i nie potrafia zrozumiec, ze kobieta to nie jest rzecz. Poznalam wielu facetow i kazdy myslal tylko o jednym....
Kobiety narzekaja, bo maja ku temu powody, a facet tego nie zrozumie, bo Wy wolicie zyc sobie beztrosko raz z ta raz z inna, z kolega sie wodki napic i polezec tylkiem do gory. W moim wieku faceci, to porazka....
1 261 2012-04-24 09:50:53
Izuniaaa to co piszesz jest trochę niesprawiedliwe, to, że nie poznałaś tego porządnego, nie znaczy, że takich nie ma. Uwierz mi, że są - być może "na wymarciu"
, ale jeszcze istnieją ![]()
1 262 2012-04-24 10:56:49
No wlasnie, na wymarciu..... Prawdziwy mezczyzna jest jak Yeti, ktos, kiedyk, gdzies go widzial. Niestety to nie ja go ujrzalam
.
Poznalam ich mnostwo: Na roznych portalach, imprezach itd. Kazdy jest taki sam.
Na studiach mam sporo kolegów, wystarczy posluchac, o czym toczy sie rozmowa miedzy nimi: Glownie chodzi o ilosc wypitego alkoholu, obmacanych lasek na imprezie (mowia rowniez o tym Ci, ktorzy sa w stalych zwiazkach) oraz ewentualnie ktos jeszcze dopowie, w ktorym miejscu zwymiotowal, bo przegial z alko
. Tak wyglada spedzanie czasu przez 99.9% moich kolegow.
1 263 2012-04-24 11:59:34
Izuniaaa, mi sie kiedys znajomy zalil, ze nie moze sobie znalezc fajnej, inteligentnej, rozumiejacej meskie potrzeby kobiety. Twierdzil, ze prawdziwych kobiet nie ma, ze wszystkim tylko kosmetyki i ciuchy w glowie. Co mnie zdziwilo, bo znam mnostwo samotnych, wspanialych kobiet. Co sie okazalo? Znajomy "uderzal" tylko do nieskazitelnie pieknych kobiet, poddajac je bardzo rygorystycznemu egzaminowi na urode. Oczywiscie wszystkie go splawialy, bo sam do przystojnych ani zbyt interesujacych mezczyzn nie nalezy. Obecnie chodzi zly na caly swiat i wszystkim wmawia, ze kobiety to s*ki. Ale zeby odrobine zmniejszyc wymagania i dac szanse cudownej, ale mniej atrakcyjnej dziewczynie to gdzie tam!
1 264 2012-04-24 14:14:48
Prawdziwy mezczyzna jest jak Yeti, ktos, kiedyk, gdzies go widzial. Niestety to nie ja go ujrzalam
.
![]()
Zrobiłam sobie szybką analizę moich znajomych i powiem, że faktycznie z dość sporej grupy znalazłam 2-3 chłopaków, z którymi można szczerze i mądrze pogadać.
Izuniaaa wychodzi na to, że moi koledzy mają podobne zachowania, ale w zasadzie ja już do tego przywykłam, póki są w stosunku do mnie w porządku jest spoko, nawet lubię czasami z nimi posiedzieć, pośmiać się (bo zawsze jest zabawnie) czy wypić jakieś piwo. Jednak do związku nie nadaje się żaden. Myślę, że Ci w naszym wieku kiedyś dorosną - potrzebują na to więcej czasu, niż my
Iskara1221, bo kobieta idealna powinna być piękna, inteligenta i zaradna, niestety w życiu nie można być pod każdym względem "naj", ale tym co takich szukają życzę powodzenia, być może kiedyś na taką trafią
![]()
1 265 2012-04-24 15:36:21
Good Man, to wlasnie prawdziwych mezczyzn w tych czasach brakuje!
Ośmielę się nie zgodzić, zauważ że zarzucasz nam facetom stereotypowe podejście do kobiet a sama rzucasz stereotypami tego złego, myślącego tylko o ruchaniu i cyckach mężczyzny.
Stereotypowe myślenie i rzucanie nimi na lewo i prawo NIGDY nie jest dobre ani właściwe. Tak zwani porządni mężczyźni nadal są, istnieją i żyją między wami. Tylko może cały problem w tym że ich nie dostrzegasz?
1 266 2012-04-24 15:50:59
Tak zwani porządni mężczyźni nadal są, istnieją i żyją między wami.
To niech się ujawnią
Nie no, żartuję ![]()
A tak na marginesie, to te stereotypy skądś się biorą, prawda?
1 267 2012-04-24 15:54:09 Ostatnio edytowany przez Ciemnooki (2012-04-24 15:54:31)
Ciemnooki napisał/a:Tak zwani porządni mężczyźni nadal są, istnieją i żyją między wami.
To niech się ujawnią
Nie no, żartuję
A tak na marginesie, to te stereotypy skądś się biorą, prawda?
Jestem.
I nie żartuję.
Tak, stereotypy się biorą - to jasne, panna trafi na jakiegoś chłoptasia nieogarniętego, raz, drugi, trzeci, potem to samo spotka, drugą, piątą, dziesiątą i tak to się kręci. A dlaczego? Bo pewnie te złe wieści się szybciej niosą, są bardziej chwytliwe, ciekawsze a to że ktoś jest szczęśliwy czy trafił na kogoś wyjątkowego już nie jest tak 'atrakcyjne' pod względem informacyjnym czyż nie?
Że tak powiem - patrzmy na siebie, nie na innych. ![]()
1 268 2012-04-24 16:13:43
Jestem.
I nie żartuję.
Tak, stereotypy się biorą - to jasne, panna trafi na jakiegoś chłoptasia nieogarniętego, raz, drugi, trzeci, potem to samo spotka, drugą, piątą, dziesiątą i tak to się kręci. A dlaczego? Bo pewnie te złe wieści się szybciej niosą, są bardziej chwytliwe, ciekawsze a to że ktoś jest szczęśliwy czy trafił na kogoś wyjątkowego już nie jest tak 'atrakcyjne' pod względem informacyjnym czyż nie?
Że tak powiem - patrzmy na siebie, nie na innych.
Wszystko ładnie, pięknie opisujesz i jestem nawet skłonna się z Tobą zgodzić, bo masz sporo racji. Jednak nie ulega wątpliwości, że tych porządnych facetów jest mniej, niż tych nieogarniętych.
Patrzmy na siebie, nie na innych - też zawsze to powtarzam, ale w przypadku szukania drugiej połówki, trzeba patrzeć i w jakiś sposób oceniać tą drugą osobę, inaczej się nie da. ![]()
1 269 2012-04-24 16:19:42
Wszystko ładnie, pięknie opisujesz i jestem nawet skłonna się z Tobą zgodzić, bo masz sporo racji. Jednak nie ulega wątpliwości, że tych porządnych facetów jest mniej, niż tych nieogarniętych.
Patrzmy na siebie, nie na innych - też zawsze to powtarzam, ale w przypadku szukania drugiej połówki, trzeba patrzeć i w jakiś sposób oceniać tą drugą osobę, inaczej się nie da.
Oczywiście.
Ja nie przeczę temu że tych złych facetów jest mało lub że ich nie ma wcale na świecie, jest ich ... nie wiem ile ale pewnie sporo, nie chcę się tu bawić w dokładniejsze liczenie lub choćby ślepe celowanie ale jest jak jest, niestety. Tacy byli, są i będą zawsze. A co do patrzenia na siebie to miałem dokładnie na myśli to by patrzeć na siebie i tę drugą osobę.
I nie zrażać się początkowym wrażeniem, wyglądem czy zachowaniem, to bywa mylne a nóż widelec ominie nas ktoś miły i wartościowy. Wiem, to nie jest takie proste ale ważne jest także mieć taką świadomość i mieć to w pewien sposób zakodowane w głowie by nie kierować się tylko i wyłącznie naszą przeszłością, stereotypami i domniemaniami. ![]()
1 270 2012-04-24 20:07:20
A co do patrzenia na siebie to miałem dokładnie na myśli to by patrzeć na siebie i tę drugą osobę.
No to się zrozumieliśmy
Masz rację w tym co piszesz, chyba trzeba trochę nad sobą popracować i zmienić swoje rozumowanie
Zawsze nasłucham się z każdej strony różnych historii i to później wpływa na moje myślenie, niestety. A tak szczerze, nigdy nie zaznałam na własnej skórze jakiejś szczególnej krzywdy ze strony mężczyzny. To co wiem, to z opowieści, albo biernych obserwacji ![]()
Hmmm ... ale na kogo tutaj narzekać, jak nie na płeć przeciwną
?!
1 271 2012-04-24 20:11:39
Hmmm ... ale na kogo tutaj narzekać, jak nie na płeć przeciwną
?!
Hm ... tak o tym wspomniałaś, przemyślałem co nieco i ... w sumie u mnie to samo, też jakieś wielkiej krzywdy nie zaznałem choć bywało różnie ale przyrównując to do tradycyjnych 'koszy' tudzież zranień czy czegoś w tym stylu to to były raczej mimo wszystko drobne rany. A na kogo narzekać? Na siebie by się doskonalić i na pogodę oraz opozycję, jak zawsze. ![]()
1 272 2012-04-24 20:30:24
A na kogo narzekać? Na siebie by się doskonalić i na pogodę oraz opozycję, jak zawsze.
No wiesz co
Na siebie nie muszę, doskonała już jestem pod każdym względem
hehehe, pogodę mam piękną, chyba tylko ta opozycja zostaje, ale jutro jeszcze zrobię wyjątek i ponarzekam na mężczyzn , bo nocuje u mnie przyjaciółka, a to jest jedyny temat, nad którym można rozwodzić się do rana
![]()
1 273 2012-04-24 20:46:30
co to jest wg was "podrywanie"? czy to czasem nie mija sie z celem poznania kogoś normalnego? bo wiecie to jest w sumie słodzenie niekoniecznie zgodne z tym co sie mysli. jak to odbierać i jak sie nie dać podrywaczom?
1 274 2012-04-25 06:23:00
mam to samo, 20 lat i nic, z tym że jestem dziewczyną...
1 275 2012-04-26 16:02:18
A ja powiem tak, byłem dzisiaj w osiedlowym sklepiku u znajomego. . . Wcześniej zatrudniał 2 moje koleżanki ale one odeszły i z urzędu zatrudnił inną dziewczynę.
Wczoraj jak pierwszy raz ją zobaczyłem, to zapomniałem co mam kupić ( i wiem, że głupio gadałem hahaha). I tak to jest jak człowiek powie sobie BASTA i pojawia się ktoś i teraz już nie wiem co mam zrobić. Czy trwać w tym co sobie założyłem czy może spróbować z nią porozmawiać (albo najpierw z właścicielem sklepu
żeby zdradził mi więcej szczegółów o tej niewieście
a później podjąć jakieś kroki?) . Ogólnie to nawet nie wiem jak ma na imię bo po prostu chyba widząc ją tam straciłem język w gębie i kawałek mózgu. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło dzisiaj na szczęście nie była sama za ladą tylko własnie ze znajomym i drugim pracownikiem więc nie było bezpośredniego kontaktu
.
Nie wiem co mam zrobić, chyba pogadam ze znajomym a dopiero później z nią będę próbował, no chyba, że odpuścić? Nie wiem, na prawdę nie wiem co mam robić
zgłupiałem!!
1 276 2012-04-26 19:18:34
Kiedyś_Misiak na początek proponuję się dowiedzieć czy dziewczyna jest wolna, bo możesz się rozczarować ![]()
1 277 2012-04-26 20:55:05
sweil dlatego zanim zacząłem odpuściłem sobie na starcie
chyba jeszcze nie pora na to, nie dla mnie
. Najpierw muszę dorosnąć
ewentualnie poczekam aż akcja sama się rozwinie i co czas pokaże. Sklepu nie zmienię
mam do niego blisko, ma wszystko czego potrzebuję i jest znajomego z którym miło się rozmawia ![]()
1 278 2012-04-30 11:08:48
sweil dlatego zanim zacząłem odpuściłem sobie na starcie
chyba jeszcze nie pora na to, nie dla mnie
. Najpierw muszę dorosnąć
ewentualnie poczekam aż akcja sama się rozwinie i co czas pokaże. Sklepu nie zmienię
mam do niego blisko, ma wszystko czego potrzebuję i jest znajomego z którym miło się rozmawia
to nie odpuszczaj tylko sprawdz! a moze ty terz jej sie spodobałęs ale postanowial tak samo sie poddac mylsac żę eee on na pewno i zajenty. i przez to właśnei pewnie tyle fajnych par sie nie zeszło!
1 279 2012-04-30 22:16:26
Tak samo jak ty mam 20 lat i zawsze sama... Zakochana byłam wiele razy, ale niestety nie z wzajemnością!! Znam Twój ból bardzo dobrze... Na około same problemy i ja... Nie ma komu się wypłakać w ramię, przytulic, pocałować... Tyle lat już na karku a samotność cały czas ta sama... Historię ze studniówki przeżyłam dokładnie identyczną - byłam z kolega, a cała rodzina wzięła go za mojego chłopaka... Są sytuacje, w których chce się tylko płakać ! Na około same zakochane pary, a tu człowiek musi dusić w sobie ten ból samotności... Miałam parę historii miłosnych, jednak to kompletne nie wypały, o których nie warto wspominać... Trudno mi radzić, jak jestem w podobnej sytuacji... Czasem myślę że samotność jest moim przeznaczeniem, to smutne...
Pozdrawiam Cię gorąco i mimo wszystko życzę powodzenia w odnalezieniu ukochanej... ;*
1 280 2012-05-01 20:25:51
Do bycia singlem to się można przyzwyczaić. Tak ostatnio przeanalizowałem swoje życie i stwierdziłem, że ja jestem przyzwyczajony do tego stanu. Nie żeby to było jakieś super i w ogóle ale uważam, że nie ma warunków do których człowiek nie byłby w stanie się przyzwyczaić. Fakt, że jak się dostało po dupie w sprawach sercowych to człowiek potem robi się gruboskórny ale mimo wszystko da się żyć.
1 281 2012-05-02 14:56:04
to trzeba się modlić do Boga i prędzej czy później będziesz mieć ![]()
1 282 2012-05-02 22:24:17
Boga nie ma. Ja w niego nie wierzę ![]()
1 283 2012-05-04 00:32:29
Tak samo jak ty mam 20 lat i zawsze sama... Zakochana byłam wiele razy, ale niestety nie z wzajemnością!! Znam Twój ból bardzo dobrze... Na około same problemy i ja... Nie ma komu się wypłakać w ramię, przytulic, pocałować... Tyle lat już na karku a samotność cały czas ta sama... Historię ze studniówki przeżyłam dokładnie identyczną - byłam z kolega, a cała rodzina wzięła go za mojego chłopaka... Są sytuacje, w których chce się tylko płakać ! Na około same zakochane pary, a tu człowiek musi dusić w sobie ten ból samotności... Miałam parę historii miłosnych, jednak to kompletne nie wypały, o których nie warto wspominać... Trudno mi radzić, jak jestem w podobnej sytuacji... Czasem myślę że samotność jest moim przeznaczeniem, to smutne...
Pozdrawiam Cię gorąco i mimo wszystko życzę powodzenia w odnalezieniu ukochanej... ;*
prawie przestałem zaglądać do tego tematu, bo w zasadzie to jakby zupełnie się zmienił. nieco inny temat dyskusji, rad już żadnych chyba nie otrzymam, bo każdy kto miał coś do powiedzenia już coś powiedział ;p no ale widzę że znalazł się jeszcze ktoś kto jest w podobnej sytuacji, przynajmniej nie czuję się jedyny.
ostatnio mam wrażenie że jestem nieudacznikiem, luzerem. coraz mniej rzeczy mi wychodzi, czy to na uczelni, czy w rodzinie, wśród znajomych... może gdybym kogoś znalazł to by się to odmieniło? nie wiem sam.
1 284 2012-05-04 01:29:34
ostatnio mam wrażenie że jestem nieudacznikiem, luzerem. coraz mniej rzeczy mi wychodzi, czy to na uczelni, czy w rodzinie, wśród znajomych... może gdybym kogoś znalazł to by się to odmieniło? nie wiem sam.
Przegrany nikogo nie znajdzie bo oznajmia całemu światu "jestem do kitu".
Psychika tak działa że jak uwierzysz że jesteś do kitu to będziesz do kitu. Jak uwierzysz w siebie to z kolei możesz dużo osiągnąć.
1 285 2012-05-04 01:39:46 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-05-04 03:19:03)
Bo Wam facetom, to najlepiej pasowalyby takie kobiety, jak na fimach porno. Bez kompleksow, niesmialosci, zachamowan i najlepiej na pierwszym spotkaniu, pojsc z Wami do lozka. No taaaaaak ideal kobiety. Lale dmuchane sobie kupcie..
Wypraszam sobie
Poznalam ich mnostwo: Na roznych portalach, imprezach itd. Kazdy jest taki sam.
Na studiach mam sporo kolegów, wystarczy posluchac, o czym toczy sie rozmowa miedzy nimi: Glownie chodzi o ilosc wypitego alkoholu, obmacanych lasek na imprezie (mowia rowniez o tym Ci, ktorzy sa w stalych zwiazkach) oraz ewentualnie ktos jeszcze dopowie, w ktorym miejscu zwymiotowal, bo przegial z alko. Tak wyglada spedzanie czasu przez 99.9% moich kolegow.
To zmień towarzystwo
Z jednej strony narzekasz na takich gości, z drugiej pewnie nawet nie spojrzałaś na tych którzy nie imprezują... Cała masa kolesi ma zupełnie inny problem- czują się jak Albert z "Seksmisji" w pokoju z podświetloną podłogą. Kobiety to dla nich krwiożercze wampirzyce z orgiastycznego piekła rodem. Zastanawia się taki czy to nie będzie nieuprzejme, a czy nie zachował się zbyt zuchwale ,a jak przypadkiem usłyszy dwie rozmawiające dziewczyny to nie wie gdzie uciekać, jego świat się wali bo nigdy by nie przypuszczał jak aniołki mogą rozmawiać o tym jak której ich facet włożył...
Ja miałem swój ideał zupełnie inny niż "proponujesz" ale o niej zapomniałem i jej nie szukam bo wiem że jej nie znajdę, a poza tym liczę na to że mnie życie jeszcze nie raz pozytywnie zaskoczy.
1 286 2012-05-04 11:05:37 Ostatnio edytowany przez BVS (2012-05-04 11:09:08)
Z jednej strony narzekasz na takich gości, z drugiej pewnie nawet nie spojrzałaś na tych którzy nie imprezują... Cała masa kolesi ma zupełnie inny problem- czują się jak Albert z "Seksmisji" w pokoju z podświetloną podłogą. Kobiety to dla nich krwiożercze wampirzyce z orgiastycznego piekła rodem. Zastanawia się taki czy to nie będzie nieuprzejme, a czy nie zachował się zbyt zuchwale ,a jak przypadkiem usłyszy dwie rozmawiające dziewczyny to nie wie gdzie uciekać, jego świat się wali bo nigdy by nie przypuszczał jak aniołki mogą rozmawiać o tym jak której ich facet włożył...
Ja miałem swój ideał zupełnie inny niż "proponujesz" ale o niej zapomniałem i jej nie szukam bo wiem że jej nie znajdę, a poza tym liczę na to że mnie życie jeszcze nie raz pozytywnie zaskoczy.
Amen. Dużo takich ludzi chowa się w cieniu przed światłem codziennych problemów, a można by pomyśleć, że wystarczy tylko latarka miłej osoby, aby przestał się bać.
1 287 2012-05-04 21:07:09
mieć chłopaka to jedno, mieć odpowiedniego chłopaka to drugie, mieć odpowiedniego chłopaka który kocha to trzecie. Te pierwsze i drugie jest bez sensu bo bez miłości nic nie da sie zbudować. No i tu chyba problem samotnych własnie:/ ciężko znaleźć takiego żeby kochał i był odpowiedni a nie żeby tylko "był". W iem co czujecie
1 288 2012-05-04 21:10:08
mieć chłopaka to jedno, mieć odpowiedniego chłopaka to drugie, mieć odpowiedniego chłopaka który kocha to trzecie.
Powiedz mi proszę co to znaczy dla Ciebie 'odpowiedni'. Serio pytam. ![]()
1 289 2012-05-04 23:14:27
każdy ma jakieś gusta i guściki. jedni wolą spokojną osobę inni wygadaną, jedni lubią czarne stroje inni kolorowe... odpowiedni to znaczy taki ktory odpowiada naszym wymaganiom
1 290 2012-05-04 23:16:18
No tak, dlatego właśnie pytałem o Twoje jakby wymagania - jakie one są i czy tyczą się one wyglądu, urody, charakteru czy czegoś jeszcze innego. ![]()
1 291 2012-05-05 00:17:01
No i tu chyba problem samotnych własnie:/ ciężko znaleźć takiego żeby kochał i był odpowiedni a nie żeby tylko "był". W iem co czujecie
Może się okazać że żadna ze stron nie jest tak naprawdę sobą- wszyscy się boją że jako oni sami nie są atrakcyjni i zachowują się jak ambasadorowie USA i ZSRR na rozmowie- toczą grę.
każdy ma jakieś gusta i guściki. jedni wolą spokojną osobę inni wygadaną, jedni lubią czarne stroje inni kolorowe... odpowiedni to znaczy taki ktory odpowiada naszym wymaganiom
Jak przychodzi co do czego to nikt nie wie co mu się tak naprawdę podoba.
1 292 2012-05-07 22:49:47
Nie przejmuj się! Widocznie jeszcze nie dorosłeś do związku badź nie jestes na to gotowy. Jednak gdy na kimś zacznie Ci zależeć będziesz wiedział co robić. Nic na siłę
Ja też nie znoszę tych rodzinnych rozmów skupiających się na mojej osobie "dlaczego własciwie ona jest sama" pozostaje przywyknąć do tego.
Pozdrawiam ![]()
1 293 2012-06-10 11:03:40
Co tam Panowie u Was słychać? Sprawy ruszyły do przodu, czy wszystko po staremu?
U mnie zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany po ponad 2latach
. Poznałem kogoś niedawno, a myślałem, że będzie tylko gorzej, bo miałem problemy w pracy, a raczej z pracą, ale wszystko się ułożyło jakoś i jeszcze ta dziewczyna.... Jest niesamowita
. Brzuch mi ściska od samego rana, nie mogę spać
. Obudziłem się o 4 rano i mam sajgon w głowie.... Oj daaawno się tak nie czułem, ale lepiej nie zapeszać.
Mamy się dziś spotkać i jak tylko o tym pomyśle, to serce mi wali jak cholera. Trzecie spotkanie, a stres nadal taki sam, ale i tak się nie mogę doczekać
.
Pozdro dla Was.
1 294 2012-06-10 20:01:28
Pośpieszyłem się z oceną....
Ta dziewczyna to porażka.... totalna. Ja to mam pecha ehhhhh
.
1 295 2012-06-10 20:01:58
A to czemu? ![]()
1 296 2012-06-10 21:09:05
Witajcie. U mnie też zmiany i "dzieje się". Good Man w ciągu 9 godzin zmieniło się z tą dziewczyną na tyle że już porażka ?
Pozdro i głowa do góry ![]()
1 297 2012-06-10 22:26:22 Ostatnio edytowany przez Good Man (2012-06-10 22:27:08)
Co można pomyśleć o dziewczynie, która na trzecim spotkaniu chce pożyczyć 3000zł??? Podziękowałem za spotkanie i niech spier.......a na drzewo aktorka zasrana. Kończą się już normalne dziewczyny, a skoro ja to stwierdzam to znaczy, że źle się dzieje, bo do pesymistów to ja nie należę.
Napiłbym się, ale jutro do roboty muszę wstać....:(
Doman, powodzenia życzę, może Tobie się poszczęści.
1 298 2012-06-10 22:40:29 Ostatnio edytowany przez Kiedyś_Misiak (2012-06-10 22:43:10)
To widzę, że tylko u mnie nic się nie dzieje
dalej jest jak było. Cóż życie ![]()
W jednym z tematów ktoś napisał, że w dzisiejszych czasach znakomita większość to blachary i naciągaczki... Chyba faktycznie jest ich dużo ![]()
Gdzie wy jesteście normalne ZWYCZAJNE kobiety!!??!!?? Gdzie się podział wasz urok? A może one widząc co się dzieje w swojej większości również się zmieniły?
PARANOJA
![]()
1 299 2012-06-11 05:52:20
Panowie, normalne dziewczyny istnieją tylko my ich nie dostrzegamy. Jest prawdą też to że normalne dziewczyny skrzywdzone gdzieś się wycofały i się boją nas. Pozdrawiam i życzę wytrwałości i co najważniejsze cierpliwości ![]()
1 300 2012-06-11 07:25:13
Ani się nie pochowały, ani się nie boją. Po prostu najczęściej są już zajęte
Poza tym ZAPAMIĘTAJCIE - nie ma zwyczajnych kobiet. Każda jest na swój sposób niezwykła i tak je traktujcie, a szybko znajdziecie te odpowiednie ![]()
A tak szczerze mówiąc to naprawdę nie rozumiem w czym na dobrą sprawę jest problem? Z poznaniem kogoś nowego, czy poznaniem osoby w określonym typie?